Mówimy: zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń. A ile razy zadaliśmy sobie pytanie, czy wiemy, o czym marzą nasi bliscy?- rozmowa z psychoterapeutką Małgorzatą Liszyk-Kozłowską
To prawda, że kobieta nie powinna brać wszystkich obowiązków na
siebie, ale z kolei rezygnowanie z domowych potraw na rzecz kupnych
też mi się nie podoba. Święta mają być rodzinne, a więc to właśnie
jest pozytywne jak razem gotujemy i mamy na stole swoje specjały!
Moją dorastającą córkę włączam do pomocy i ona czuje się potrzebna.
Oczywiście robię to z umiarem, ale wspólne przygotowywanie świąt to
ich największy urok. Problem w tym, żeby wszystko dobrze zaplanować,
zacząć wcześniej i nie stresować się brakiem czasu na zbyt dużą
ilość jedzenia - nie przesadzajmy! Nasze pierniczki czekają na
święta od kilku tygodni. To, co nam najbardziej zabiera czas i chyba
zbyt denerwuje to bieganie po sklepach w poszukiwaniu prezentów. Te
zatłoczone galerie, przepełnione parkingi, zakorkowane
ulice ...koszmar. W tym roku wyjątkowo prezenty musiały być bardzo
praktyczne (synowie wyprowadzili się na swoje i mają dużo potrzeb) i
np. różne sprzęty do kuchni dostali z tytułu Gwiazdki jakis czas
temu. Okazało się, że mam teraz dużo więcej wolnego czasu, bo
odpadło mi to koszmarne wypatrywanie upominków w tłumie nerwowych
kupujących, a także sporo czasu zajmowało pakowanie eleganckich
prezentów. W tm roku jest mała, kryzysowa choineczka, ale mąż mówi,
że nigdy nie było tak miło i spokojnie przed świętami! Wszystkiego
dobrego!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.