Mówimy: zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń. A ile razy zadaliśmy sobie pytanie, czy wiemy, o czym marzą nasi bliscy?- rozmowa z psychoterapeutką Małgorzatą Liszyk-Kozłowską
Mój mąż powtarza: "trudno, wszyscy cierpimy, są święta" :)
Ale tak naprawdę my nie stresujemy się za bardzo bo niewiele robimy,
tzn. wigilia jest zwykle u mojej mamy, a na święta wyjeżdżamy do
teściowej, w zasadzie skupiamy się tylko bigosie, szarlotce i
prezentach - tzn ja się skupiam na prezentach bo mój mąż ma
ważniejsze sprawy na głowie :/, a prezenty kupuję na allegro, w
listopadzie. Pozdrawiam wszystkich pędzących :) /l\/l\*
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.