Komentarze do artykułu
Ja tylko nie obcinam paznokci i nie karmiłem piersią żadnego z naszych dzieci
Gdy pani ordynator z podaniem diagnozy stanu mojego czteromiesięcznego dziecka wstrzymuje się do powrotu żony z łazienki, myślę, że to miłe, i nie doszukuję się innych znaczeń
Niestety ubędzie. I nie o samo poczucie wykluczenia chodzi, jak
raczyłeś chyba lekceważąco zauważyć.
Daleka jestem od twierdzeń, ze faceci to zło i sprawcy wszelkich
nieszczęść.:) Ale jeśli chodzi o dyskryminacje kobiet, to stoją na
przeciwnej barykadzie. To oni dyskryminują. Oczywiscie - są faceci,
którzy tego nie robią, tak jak są kobiety, którym nie przeszkadza,
że są dyskryminowane, albo wręcz takie (liczne), które nie zdaja
sobie sprawy z tego, że są, bo tak je wychowano.
Jeszcze niedawno faceci burzyli sie jak maja źle i jak są
dskryminowani bo po rozwodzie sądy automatycnzie przyznają dzieci
matkom (można pominąć "szczegół", że o pełną opieke nad dzieckiem
występuje około 6% ojcow). A teraz gdy kobieta powie, ze nie
traktują jej poważnie w miejscu pracy, przy kupnie samochodu, etc.
to można wyskoczyć z dyskryminowaniem ojców. Ha! My też mamy źle!
Jest "sprawiedliwie", po równo, wiec nie marudzcie.
Poza tym powtórzę - pan z salonu samochodowego zachował sie tak jak
sie zachwał prawdopodobnie dlatego, że jest uprzedzony - "baba za
kierownica", przecież to popularne i wśród pijaków spod budki i
wśród profesorów. A pani pielęgniarka pewnie dyskryminowała dlatego,
że pierwszy raz w życiu widziała takie zjawisko jak ojciec zajmujacy
sie dzieckiem. I ja jestem w stanie w to uwierzyć.