Ja tylko nie obcinam paznokci i nie karmiłem piersią żadnego z naszych dzieci
Gdy pani ordynator z podaniem diagnozy stanu mojego czteromiesięcznego dziecka wstrzymuje się do powrotu żony z łazienki, myślę, że to miłe, i nie doszukuję się innych znaczeń
Nie dziw się autorze listu, bo stereotypy są silnie utrwalone i
zmieniają się bardzo powoli. Kiedyś zapytałam mechanika co
konkretnie zrobił w moim samochodzie, a on zapytał najpierw mnie
jakie mam wykształcenie. Odpowiedź chyba go zadowoliła, bo
odpowiedział. Inny natomiast dał mi karteczkę napisaną do męża, bo
był przekonany, że nie umiem zapamiętać i powtórzyć kilku zdań. Z
kolei mojego męża (który tylko nie karmił piersią, bo nawet obcinał
niemowlęciu paznokcie), a było to prawie świerć wieku temu,
podziwiano jaki dzielny albo litowano się jaki biedny (pewnie z
matką dziecka coś nie tak, może wyrodna). Podobnie traktowano innych
moich krewnych i znajomych zajmujących się swoimi dziećmi na równi z
żonami. A już ojciec, który pojedzie sam z dziećmi na urlop to
bohater godny medalu. I oczywiście wszystkie panie wokół chcą mu
pomagać. Jesteś świetnym ojcem. Trzymaj się i rób swoje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.