Ja tylko nie obcinam paznokci i nie karmiłem piersią żadnego z naszych dzieci
Gdy pani ordynator z podaniem diagnozy stanu mojego czteromiesięcznego dziecka wstrzymuje się do powrotu żony z łazienki, myślę, że to miłe, i nie doszukuję się innych znaczeń
Zgadzam się z autorem listu. Podczas pobytu z synem w szpitalu
trzęsły mną wywieszone informacje o "łazienkach dla matek dzieci
szpitalnych", pokojach dla dzieci i matek itp. A ojcowie? A jeżeli
jakiś samotny ojciec lub po prostu kochajacy tata chciałby przebywać
z dzieckiem na oddziale, to gdzie by spał? Na korytarzu szpitalnym?
A z potrzebą to chyba musiałby biegać po budynku szukając toalety
dla odwiedzających, gdyż na oddziale są tylko dla matek? Poza tym
czekając kilka razy na wizyte do lekarza w pomocy doraźnej ani razu
nie spotkałam samych kobiet z dziećmi. Zawsze były w towarzystwie
mężczyzn, chociażby dziadka dziecka. Słuzba zdrowia nie zauważa
takich rzeczy?
Nawiązując do dyskryminacji kobiet- w sklepach komputerowych i ze
sprzętem RTV obsługa zwraca się z informacjami odruchowo do mojego
męża, choć to ja się lepiej orientuję w tych zagadnieniach i to ja z
reguły zadaję bardziej szczegółowe pytania. Nawet nasi znajomi
zachowują się w ten sposób. Cóż siła tradycji głoszącej, ze kobiety
w tych w sprawach " nie są zbyt lotne". Ja już nawet przestałam się
oburzać, traktuję to jako komedię omyłek.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.