Komentarze do artykułu
Mamo, odkryj kołdrę
Słyszę, jak tata z głębi pokoju mówi: "Nic jej takiego nie zrobiłem. Tylko podotykałem trochę sobie". I mama za nim do słuchawki: "Ojciec mówi, że nie miał z nią stosunku. Tylko ją trochę podotykał. No to co się takiego stało?" - z Halszką Opfer rozmawia Katarzyna Surmiak-Domańska
Problem w tym, że my nigdy nie zrozumiemy ani bohaterki ani jej RODZINY. Nie
ojca, ale właśnie rodziny. Tu tkwi sedno- patrzymy a perspektywy ludzi o
normalnych doświadczeniach, poczuciu wartości człowieka- siebie i innych. W
takich rodzinach nasze kryteria nie istnieją. Miłość czy szacunek to abstrakcja.
Realny jest strach- matki "zabije mnie jeśli komuś powiem", "pójdzie siedzieć
jak my sobie poradzimy", "nikt mi nie uwierzy", "uznają, że tez jestem winna".
To nie są inteligentne, wykształcone, zaradne kobiety- takie odchodzą czasem
wsadzając zboczeńca do więzienia czasem nie (wstyd, strach, "wyjdzie i się
zemści"). Rodzeństwa- przed biciem, przed doświadczeniem tego samego. Nierzadko
pogarda dla ofiary "że się daje", nierzadko ofiara jest traktowana dużo lepiej
niż pozostałe dzieci np. nie jest bita a inne są, dostaje prezenty co buduje mur
między nią a resztą rodziny. Im dłużej trwa molestowanie tym wiekszy jest strach
przed otoczeniem- bo "wszyscy jesteśmy winni". Więc nikt niczego nie ujawnia
licząc "że to minie", "ktoś się sam dowie". Nierzadko jest tak, że ofiara komuś
mówi- księdzu, pedagogowi- nie wierzą jej. Bo znają rodziców, którzy na zewnątrz
mogą być całkiem normalni i sympatyczni. Starsze dziewczęta na ogół nie mówią bo
boja się przesłuchiwań, badań ginekologicznych, ukarania matki- i nie o
bezgraniczna miłość chodzi tylko zwierzęcy strach "jak ja sobie poradzę bez
rodziców" i strach przed rodzeństwem "jak mogłaś narazić nas na taki wstyd",
"jak mogłaś pozbawić nas domu" i najgorsze "nam tego nie robił więc widocznie ty
pozwalałaś". Najgorsze- bo ofiara myśli to samo. Zawsze ma poczucie winy, zawsze
uważa, że to z nią jest coś nie tak, że właśnie ją to spotyka. Bo zboczeniec z
reguły molestuje tylko jedno dziecko.