W 20 lat po obaleniu komunizmu przeżywamy kompletny upadek. Zasad,
kultury, odpowiedzialności. Pojęcia - godność, honor zostały
sprowadzone do poziomu hasełek wyborczych, a "S" zaciągnęło sie do
ciemnego kąta i zbiorowo zgwałciło. Potem sie pobiegło na cmentarz,
na kwatery narodowe, żeby sobie pobuczeć. Nie ma siły argumentów,
sa argumenty siły. I wrzasku, i palonych opon, i wyzywania i
pokazywania paluchem, gdzie jest Polska, a gdzie ZOMO.
Taki mamy teraz w Polsce klimat... Zatęchły, malaryczny, obrzydliwy.
Z kanałów żoliborskich. Wracając do "rankingu":
To nie pani jest żałosna. Żałosny jest autor, który stworzył
taki "ranking", żałosny jest redaktor, który to opublikował. Na
końcu tego łańcucha jest żałosny pan w pociągu, który zachłysnął sie
powietrzem z kanału żoliborskiego i chodzi zaczadzony i dumny, że
dokopał "warsiawce", a jego czysty, poilski czerep pokrywa
nieskazitelny beret moherowy.
A ja nie zapomnę tego wystąpienia. Bo wtedy żyłam i tak samo, jak
inni cieszyłam się, że zaczynamy nowy rozdział dziejów.
Tylko czasem myślę - a po cholerę nam to było? Żeby za entuzjazm
tamtych czasów być walonym po głowie? Zeby słyszeć o Targowicy i być
tam, gdzie stało ZOMO, bo mnie jakaś kreatura tam "postawiła"?
Pani Joanno - śmiejmy się z tych kreatur, bo dostarczają nam w
swoich absurdalnych pomysłach coraz wiecej powodów do śmiechu. To
jedyne wyjście, żeby nie zwariować.