Nie, póki co leczę się urologicznie (jest kilka opcji - najskuteczniejsza to ponowne operacyjne połączenie nasieniowodów). Ale ja nie chcę tutaj narzekać na bóle, tylko ostrzec innych przed możliwymi konsekwencjami tej niby prostej i bezproblemowej formy antykoncepcji.
Warto też wiedzieć na przykład, że przecinając nasieniowody, przecina się połowę nerwów rozchodzących się po tym obszarze ciała.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.