Odpowiadam rzeczowo: zacytowałem jednego z bardzo cenionych polskich profesorów (urolog o trzydziestoletnim doświadczeniu chirurgicznym). "Każdy lekarz przed taką operacją powinien poinformować o tym pacjenta". (Mowa o przecięciu połowy nerwów). Nie mam uprawnień, by powoływać się na niego z nazwiska, więc znowu będzie, że gołosłownie. Link do "Przeglądu Urologicznego" też jest, jak widzę, niewiarygodny...
Konsultowałem się też z innym profesorem-urologiem o równie dużym doświadczeniu operacyjnym - był przerażony moją niefrasobliwością. Potwierdził też to, co czytałem na temat poważnych powikłań późnych. A o lekarzu, który nie poinformował mnie o możliwych powikłaniach, powiedział krótko: 'sk...syn'.
Zanim podejmiemy rozmowę (mam nadzieję, że już bez insynuacji i inwektyw), polecam lekturę artykułu z "Andrology Journal", w którym są opisane zmiany w organizmie mężczyzny poddanego wazektomii (a dzieje się sporo, jak widać, chociaż nie wszystko objawia się od razu):
www.andrologyjournal.org/cgi/content/full/24/3/293