Są dwa główne rodzaje wazektomii, które stosuje się równolegle na całym świecie: "close-ended" i "open-ended" (czyli bez zawiązywania dolnych biegunów nasieniowodów). W tej drugiej powikłania występują rzadziej, ale są też innej natury: na niezablokowanym nasieniowodzie tworzy się czasem tzw. ziarniniak (granuloma), który może być czasem bolesny i wymaga wycięcia. W wersji 'open-ended' (modnej obecnie, choć nie dominującej) dochodzi też do wycieku nasienia do moszny, przez co u niektórych mężczyzn powstanie przewlekły stan zapalny, połączony z reakcją autoimmunologiczną, tzn. wytwarzaniem się przeciwciał w mosznie.
Jest też drugi podział: wazektomia tradycyjna i 'bez skalpela'. Ta druga jest raczej bezpieczniejsza jako mniej inwazyjna, ale reakcje typu zatorowego ('congestive pain') występują po niej z taką samą częstotliwością, bo zmiana dotyczy tylko sposobu otwierania moszny (na ogół rana szybciej się goi).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.