' Zaskoczyło mnie, że zrobiłem film, który jest trochę feministyczny. Staje po stronie kobiet i pokazuje wyższość kobiet nad mężczyznami' - rozmowa z reżyserem Marcinem Koszałką
Ciekawe, w niektórych amerykańskich więzieniach dla kobiet wszystko wygląda
jak odwrotność tego, co widział pan Koszałka... Wytatuowane kobiety
ustawiające inne w "hierarchii", pełne cwaniactwa, z obsesją dbania o swój
"więzienny honor", wymierzające współwięźniarkom "wyroki" (np. trwale je
oszpecając), wulgarne, snujące bez przerwy jakieś intrygi, znęcające się nad
"nowymi".
Od więzienia dla mężczyzn to dla kobiet różniło się tylko ilością lejącej się
krwi i może tym, że kobiety pokazywały więcej tęsknoty za bliskimi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.