Czas, kiedy sięgną po szpitale już bliski - niewiele zostało do
rozszabrowania. KK zgłosi Miastu zgodę na przyjęcie szpitala
miejskiego, co to był kościelny, bo dawniej szpitale były kościelne(
jeśli zechce tłumaczyć).Zwołana Rada Miejska będzie lamentować, ktoś
odważny wyskoczy jak filip z konopiu, że może nie cały szpital,
tylko część, większość będzie cicho, liderzy zaczną zastanawiać się
nad lokalizacją nowego szpitala oraz skąd wziąć pieniądze.
Po jakimś czasie KK da Miastu dogodne warunki - będą mogli spłacać w
ratach, comiesięcznych lub/i corocznych a budynek z cherlakami może
zostać tak jak jest.
Wszyscy odetchną.
--
ponad 11tys postów, o Bogini!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.