Pani joygirl!
Czytam to jakby mój własny tekst. Nieprawdopodobne,że odnalazłam i ja i Pani ten artykuł.Rozumiem,że nie jest Pani już związana z partnerem seksoholikiem? Ja, choć w chwilowym oddaleniu ciągle stoję przed decyzją odejścia. Nie widzę niestety pozytywnego końca tej sprawy.. Wiele kobiet chce czekać,może on się zmieni,"nawróci".. Dla mnie taka opcja nawet nie graniczy z cudem. Prób wiele,szans za dużo,ja się odbudowuję,on ciągle taki sam. Potworne bagno,choć niewidoczne dla otoczenia(jak alkoholizm,narkomania).Pozdrawiam P. serdecznie.Chętnie przeczytam Pani komentarz lub odpowiedź
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.