Myślę, że jeżeli po tylu latach i próbach ratowania zwiazku kobieta popada w rózne choroby np. depresje czy nerwice to jednak należałoby się zastanowić nad rozwodem, a przynajmniej jakąś separacja. Zobacz jak muszą cierpieć małe dzieci mając dwójkę chorych rodziców. A tak może przynajmniej mieliby jedno zdrowe. Nie wszystkie osoby mają taką samą odporność. Jedna z tych kobiet nadal walczy, ale zobacz też ile mąż wykazał chęci by zmienić stan rzeczy, pokonać chorobę. Inne mogły być słabsze i przy zerowej reakcji męża mogły po prostu tego nie wytrzymać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.