Gazeta.pl   Forum   Kobieta   Wysokie Obcasy   Re: małżeństwo to wspólne cierpienie

Komentarze do artykułu

Seksoholicy

Seksoholik kojarzył mi się z kimś obleśnym, w szarym płaszczu, kto przed liceum genitalia wystawia. Ale żeby mój mąż?

Re: małżeństwo to wspólne cierpienie

Autor: falka_85 12.08.09, 10:24
misiaczek1281 napisał:

> Nie rozumiesz czym jest małżeństwo(kościelne)!!!

Z punktu widzenia prawa kościelnego małżeństwo z seksoholikiem można unieważnić, a jego przysięga jest o kant dupy potłuc (pod warunkiem że był chory już przed ślubem).
1. był świadomy choroby - wtedy wystarczy sprawdzić w protokole przedślubnym, występuje w nim bowiem pytanie o choroby psychiczne narzeczonych i członków ich rodzin (podobnie jest np. z możliwością posiadania dzieci).
2. nie był świadomy, że jest chory, ale żonę zdradzał krótko przed ślubem albo krótko po (a to jest wysoce prawdopodobne) - wtedy mówiąc "i przysięgam [...] wierność" łgał jak pies, bo wiedział że wierności nie dochowa, także w chwili składania przysięgi jego intencje nie były czyste.

--
Kto śpi, nie grzeszy, więc miła osobo,
nie będzie grzechu, gdy prześpię się z tobą.

— Jan Izydor Sztaudynger
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (101-200)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-209
(201-209)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.