Gazeta.pl   Forum   Kobieta   Wysokie Obcasy   to nie, faceci to palanty

Komentarze do artykułu

Seksoholicy

Seksoholik kojarzył mi się z kimś obleśnym, w szarym płaszczu, kto przed liceum genitalia wystawia. Ale żeby mój mąż?

to nie, faceci to palanty

Autor: baran1949 13.08.09, 17:08
Seksoholizm chorobą? To jest choroba tych czasów i facetów palantów. Pełno ich
na ulicach, w parkach , klubach, pubach, na ścieżkach wszelakich, w TV, ale
mało widać z dziećmi, rodziną, jak majsterkują, pracują w ogrodach, czy
otoczeniu. Praca jest lekiem, a nie jakieś tam terapie tzw. specjalistyczne.
Gdyby mężczyzna był odpowiedzialny i sam głowił się nad tym, by utrzymać
rodzinę pracą, a nie politykierstwem czy białym kołnierzykiem przygotowanym
skrzętnie przez żonę, odechciałoby mu się seksoholizmu, bo nie miałby siły na
myślenie o takich rzeczach. Ale kobieta teraz ma być silna, iść do roboty, a
jakże, przecież 50-latki to młode, zdrowe kobiety i chcą świadczeń po
zmarłych..., ostatnia akcja, czyja facetów? To, że ona pracuje, utrzymuje dom,
wcale jej nie zwolniło od prania, gotowania, sprzątania, zakupów i zmartwień,
bo np. dziecko się jąka. Jak on się włączy do czegoś, to od razu dobry mąż,
otoczenie widzi jak trzepie dywan, to, że raz na 10 lat, nie szkodzi, ale
trzepie. Wg mnie najlepszą terapią jest posłać takiego giganta do
kamieniołomów z obowiązkiem wyrobienia normy. Wtedy zauważy, że dom czysty,
okna umyte, kolacja na stole, zapasy w lodówce, a koszule w szafie i
oszczędności na koncie. Ręczę, że po umyciu nie włączy laptopa i nie zajrzy do
komórki, bo ręce obolałe nie dadzą, ale doceni ciepło bliskiej dłoni. Patrząc
na niby pracujących dziś facetów (celowo omijam określenie: "mężczyzn", bo
tych nie ma), rozpacz ogarnia. Lunche, bankiety, narady, dyskusje, mediacje,
inne cuda, tylko nie praca. Nawet umysłowej już nie ma,nie tylko fizycznej.
Urzędas wyższego szczebla już nie bada żadnej interwencji, tylko odsyła niżej,
a ci mają gotowce do uwalania delikwenta, a gdyby co, to sąd i sprawa cywilna.
Nie pracuje właściwie nikt w sposób wyczerpujący, bo wszystko można uwalić,
oddalić, zakombinować. jak patrze na drogowców gdzie 1-2 robi jak się patrzy a
20 pije kawę, pali, wisi na łopatach, to się dziwię, że jeszcze są w Polsce
jakieś drogi. Niech kobieta spróbuje upozorować obiad wisząc na garnku, niech
włączy żelazko i poczeka aż się tony koszul same uprasują, pranie samo zrobi,
umyje lodówka, dziecko nakarmi. Jeśli tego nie robi, lub robi źle, to widać od
razu i jest niezadowolenie, krytyka, obraza. Takie jak w wypowiedziach autorek
reportażu traktowanie facetów doprowadzi za chwilę do tego, że same sobie
poradzą w każdej kwestii, bo in vitro, bo wibratory, bo praca zawodowa i znana
polska komedia, niegdyś wielkie science fiction się urzeczywistni w realu bez
czekania na dalsze zmiany w kosmosie. Do roboty gonić tych, którym te robotę
zaplanowała natura budowa anatomiczną, nic im nie opada podczas dźwigania, nie
grozi obniżenie tego i owego, a przepuklina? Łatwo wyciąć... .
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (101-200)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-209
(201-209)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.