no patrzcie a ja mojemu chlopu (wychowanemu w takim patriarchacie)
od 10 lat odmawiam poslugiwania, wymagam podzialu obowiazkow albo
wrecz przejecia ich w calosci i jakos nie moze sie ode mnie odczepic
mimo niezaspokajania jego zachcianek! a poszedlby sobie do innej
matki polki zeby ja uszczesliwic mozliwoscia poslugiwania a nie chce.
niestety nadal oporny jest do nauki przejmowania obowiazkow domowych
w calosci, z radoscia i przewidywaniem ! ale coz nie kazdy lubi,
wazne ze robi.
jednak gdybym miala mentalnosc matki polki pewnie zasuwalabym
goniona wyrzutami sumienia, bo moj maz narzeka ze nie wszystko
podane pod nos. jestem jednak wg nomenklatury poniektorych >wredna i
podla kobieta< bo wyznaje zasade ze mezczyzna ma spelniac codzienne
obowiazki domowe oraz ma obowiazek przejmowania opieki nad dzieckiem
kiedy zona ma ochote odpoczac, wyjsc, spac itd itp
czego i wam kobietom zycze! a mezczyznom zycze madrych matek / zon
ktore tego wlasnie ich naucza!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.