Dodaj do ulubionych

Jak postąpić z idiotą, który grozi?

21.10.09, 17:57
Sprawa ma się tak:
Wystawiłam na sprzedaż buty dziecinne, na drugi dzień dostałam telefon od
pani, która była ogromnie zainteresowana i zaproponowała rozsądną cenę. Buty
wycofałam ze sprzedaży i wysłałam do klientki, która międzyczasie napisała do
mnie jeszcze 15 maili, na które dostała rzeczowe odpowiedzi, dostała 15
dodatkowych zdjęć, bardzo wyraźnych. Niczego nie ukrywałam, ponieważ buty
cieszyły się zainteresowaniem i najprawdopodobniej i tak bym je sprzedała...
Dziś dostałam maila, że buty się jednak nie podobają i pani chce je odesłać -
na mój koszt!
Zdecydowanie się sprzeciwiłam. Zaproponowałam zwrot, ale z kosztami wysyłki w
jedną stronę - uważam, że słusznie...

Wtedy się zaczęło...

Do telefonu dorwał się mąż zainteresowanej, zaczął mnie obrażać, wyzywać
,straszyć, że zgłosi sprawę do policji, do skarbówki, do allegro... sam już
nie wie gdzie ma to zgłosić...

Proszę o odpowiedź osoby, które doświadczyły czegoś podobnego... Czy taki
frustrat naprawdę może mi zaszkodzić. Co może mi zrobić policja? Co skarbówka,
a co allegro??

Ostatni sms był treści następującej: "już ja cię urządzę, zobaczysz teraz
drżysz ze śmiechu, a ja obiecuję ci że jeszcze o nas usłyszysz. Śmiej się
śmiej, a ja pośmieję się koło stycznia."

obawiam się że to idiota jakiś.
Edytor zaawansowany
  • nglka 21.10.09, 20:57
    Co może zrobić frustrat? To zalezy od frustrata ;)
    Skarbówka Ci nie grozi jeśli masz sprzedaż okazjonalną a nie stałą.
    Jako osoba prywatna nie masz obowiązku przyjmować zwrotu "bo towar się nie spodobał". Taki obowiązek mają firmy przy spełnieniu kilku warunków ale mniejsza z tym, bo nie o firmie mowa.
    Niech se zgłsza na policję, prawo stoi po Twojej stronie.
    Smsy zatrzymuj. Dobrze byłoby, gdybyś pierwsza zgłosiła się na policję i zapytała co robić, gdy jesteś zastraszana. Zapisuj jakiej treści smsy, o jakiej godzinie, jakiej treści rozmowa telefoniczna, data godzina, wszystko.




    -----
    [img]http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif[/img]
  • linka1105 22.10.09, 08:43
    Sprzedałaś poza allegro? No to gratuluję, bo allegro Ci nie pomoże(bo transakcja
    nie odbyła się za jego pośrednictwem) ani nie zaszkodzi(no chyba, że kupująca ma
    dowód że się zgodziłaś na sprzedaż butów poza allegro a na aukcji byli jacyś
    licytujący, liczy się powód odwołania ich ofert).
    Ogólnie jeśli straszy to są na to odpowiednie paragrafy, powinnaś groźby zgłosić
    na policję wraz z wydrukiem maili + pokazać smsy Panom z komisariatu.

    Do Urzędu Skarbowego może Cię podać o ile prowadzisz stałą/ciągłą.regularną
    sprzedaż na allegro, bo liczy się ilość sprzedanych rzeczy, im więcej tym
    gorzej, no chyba, że masz na nie paragony/rachunki/dowody zakupu, że posiadałaś
    je dłużej niż 6 miesięcy, wtedy US nic Ci nie zrobi.

    Jedyne co to może Cię podać do Sądu z powództwa cywilnego, ale rozprawę przegra
    jeśli masz maile wysyłane do niego jak i odebrane (o te 15 maili z pytaniami od
    kupującej mi chodzi o których wspominałaś).

    A napisał dokładnie dlaczego buty chce zwrócić?

    Jeśli przeoczyłaś jakąś wadę/plamkę/dziurkę to on odsyła w ramach reklamacji
    buty wraz z pismem reklamacyjnym włącznie na swój koszt paczką lub poleconym
    (jak nie będzie miał dowodu nadania przesyłki, czyli jak wyśle listem zwykłym,
    to buty mogą zaginąć na poczcie a on nie będzie miał dowodu że wysłał je do
    Ciebie), a Ty jak uznasz reklamację to oddajesz mu i za buty i za przesyłkę w
    obie strony.
  • anulkau 22.10.09, 10:14
    Sprzedałam poza allegro, jednak nie było tam żadnych licytujących. Aukcja była jednego dnia wystawiona, drugiego wycofana. Poza tym jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby allegro mi pomogło w jakimś sporze... oni mają tylko gotowe formuły i je wklejają, żadnego działania...

    Sprzedaż prowadzę różnie - czasem sprzedaję przez okrągły rok, czasem mam kilkumiesięczne przerwy. Są to zazwyczaj ubranka po moim dziecku i dzieciach mojego rodzeństwa (mam 5 rodzeństwa i każde ma dzieci w różnym wieku) Nie mam rachunków na to, że przechowuję ubrania dłużej niż 6 miesięcy.

    Mam wszystkie maile i sms-y od nich - jest ich chyba z 50. Wszystkie są obraźliwe.

    Piszę, że doniosą na mnie, bo i na nich ktoś doniósł. Moim zdaniem nie są to ludzie zrównoważeni psychicznie - wnoszę to po tych sms-ach i mailach.

    Rozmowa z nimi do niczego nie prowadzi - prowokują, oczerniają, nie mogę liczyć na żadną ugodę.

    Teraz dostałam maila, że albo im oddam pieniądze do 13!!! albo mnie załatwią... Chcą żebym im najpierw oddała kasę, a potem mi odeślą buty - oczywiście nie zgodziłam się na to.

    Jestem w ciąży i taki stres mi nie służy. Boję się, że jak im oddam pieniądze o zostanę z niczym, butów nie odzyskam, a ten donos i tak napiszą... Psychole jacyś.
  • nglka 22.10.09, 11:04
    Postaw sprawę jasno.

    "Proszę odesłać obuwie. Jesli nastapi to w ciągu 7 dni od chwili wysłania tej wiadomości (liczy się data stempla pocztowego, obowiązkowo zatem proszę przesłać dowód nadania paczki zaraz po jej wysłaniu) - zwrócę pieniążki. W żaden inny sposób. Jest to moja dobra wola i proszę, byście Państwo byli tego świadomi.
    Jeśli nie odpowiada Państwu taka forma rozwiąania kwestii spornej i jeśli próba wyłudzenia pieniędzy przy zatrzymaniu towaru nie zostanie zaniechana - zgłaszam sprawę na policję. Jest to moja ostateczna decyzja i ostatni e-mail w tej sprawie. Informuję, że w przypadku dalszego zalewania mnie mailami, smsami i telefonami o treści wulgarnej - wytoczę państwu proces z powództwa cywilnego, zażądam odszkodowania za szkody moralne oraz publicznych przeprosin, będziecie musieli Państwo pokryć koszty procesu. Zahowuję wszystkie smsy, maile, zapisuję treści naszych rozmów. "

    --
    [img]http://puzderko.pl/inne/ninia2.jpg[/img]
  • nglka 22.10.09, 11:06
    Przepraszam za literówki, klawiatura "nie bardzo"...
    --
    [img]http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif[/img]
  • nicol-e 22.10.09, 11:46
    Zrób tak, jak Ci wczoraj radziłam na Cafe Pomoc, z sms-ami typu ze
    ktoś Cię załatwi, czy urządzi biegusiem na policję. Muszą przyjąć
    zgłoszenie, powiesz, że czujesz się zagrożona itp.

    pozdrawiam, Aurelia
  • konwalia313 28.10.09, 13:57
    Popieram przedmówcę. Zgłoś na policję i olej- równie dobrze jakiś
    psychol mógłby nic u Ciebie nie kupić i starszyć Cię mailami-
    niektórzy ludzie już tacy są... pewnie straszy, bo nie ma co z
    wolnym czasem zrobić. Nie daj się sprowokować - jeśli określiłaś
    pisemnie swoje stanowisko w tej sprawie to zakończ głupie dyskusje-
    jemu pewnie chodzi o to, aby prowokować i podtrzymywać kontakt
    zastraszając. Nie wdając się w dyskusje dasz mu sygnał, że to dla
    Ciebie: Koniec Sprawy i się go nie boisz. Pozdrawiam
  • mniastowy 09.03.10, 10:47
    Przychodzi pani do komisu i sprzedaje telefon . Legitymuje się przy
    tym dowodem , do telefonu ma wszytskie akcesoria . Po jej wyjściu z
    komisu wchodzi pan który rozpoznaje że to jest jego telefon
    wyniesiony z domu przez znaną mu kobietę i żąda wydania telefonu lub
    zgłasza sprawę na policję .

    W tym przypadku kupujący dogaduje się poza allegro a potem mając
    haka na sprzedawcę że "dogadał się poza allegro" próbuje wyłudzić
    wpłatę . Odpowiedź powinna być krótka - doniesienie na policję .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka