Dodaj do ulubionych

przesylka nie dotarla...

18.10.07, 23:23
Jakis czas temu wygralam aukcje internetowa. Za wylicytowany przedmiot
zaplacilam i sprzedawca, jak twierdzi, wyslal go, jak tylko otrzymal
pieniadze. Jako ze przez niepokojaco dlugi okres przesylki nie dostalam,
skontaktowalam sie ze sprzedawca celem ustalenia, co jest tego przyczyna. Z
naszych ustalen wynika, iz zawinila poczta, prawdopodobnie gubiac przesylke.
Czy mimo to mam prawo domagac sie od sprzedajacego wyslania mi wylicytowanego
przedmiotu raz jeszcze? Oczywiscie nie jest to rzecz oznaczona indywidualnie,
tylko co do gatunku. ;)
Dodam jeszcze, ze sprzedawca zdaje sie unikac rozwiazania tej kwestii, gdyz na
maile'e nie odpowiada...
Edytor zaawansowany
  • nicol-e 19.10.07, 00:35
    "> Jakis czas temu wygralam aukcje internetowa. Za wylicytowany
    przedmiot zaplacilam i sprzedawca, jak twierdzi, wyslal go, jak
    tylko otrzymal pieniadze. "-

    A jaki to czas- "jakiś" ? 2 tyg, 3 tyg, 2 m-ce?

    "> skontaktowalam sie ze sprzedawca celem ustalenia, co jest tego
    przyczyna. Z naszych ustalen wynika, iz zawinila poczta,
    prawdopodobnie gubiac przesylke.
    > Czy mimo to mam prawo domagac sie od sprzedajacego wyslania mi
    wylicytowanego przedmiotu raz jeszcze? "


    Po 14 dniach roboczych od daty nadania przesyłki sprzedający
    powinien złożyć na poczcie reklamację ( z dowodem nadania przesylki-
    o ile wysłał przesylkę rejestrowaną ).
    Poczta ma 30 dni na jej rozpatrzenie- po tym okresie udziela
    odpowiedzi skladającemu reklamację- albo, że przesylkę odebrano,
    albo, że zaginęła ( tak bywa najczęściej ).
    Wówczas ( w przypadku zaginięcia) poczta wyplaca ustawowe
    odszkodowanie w wysokości:

    1) za utratę przesyłki poleconej - max. pięćdziesięciokrotność
    opłaty pobranej za nadanie przesylki+ koszt nadania

    2) za utratę paczki pocztowej - max. dziesięciokrotność opłaty
    pobranej za jej nadanie + koszt nadania ( czyli przykladowo za
    paczkę do 1 kg prio poczta wyplaci maksymalnie 88 zł )

    3) za utratę przesyłki z zadeklarowaną wartością - max. podaną
    wartość przesyłki.

    Po zakonczeniu procedury reklamacyjnej sprzedający zwraca Ci
    wszystkie poniesione koszty ( jeśli wartość przesyłki byla wyższa
    niz odszkodowanie wyplacone mu z poczty, a nie zaproponowal Ci
    przesyłki tzw "ubezpieczonej"- zwraca resztę pieniedzy z wlasnej
    kieszeni.)
    Jesli natomiast ma identyczny przedmiot- może Ci też wysłac drugi-
    ale pamietaj- dopiero po zakończeniu procedury reklamacyjnej na
    poczcie.
    Nie mozesz domagać się zwrotu pieniędzy wcześniej, ani też żądać
    wyslania drugiego przedmiotu. ( teoretycznie poczta może przysłac
    odpowiedź, że odbiór podpisal tato/ brat/ sąsiad itp.)


    Napisz zatem do sprzedającego maila z żądaniem złożenia reklamacji
    na poczcie i poproś o skan złozonego formularza reklamacyjnego.
    Jeśli odmówi złożenia reklamacji - poinformuj go, że udasz się na
    policję i czekaj na jego reakcję- maile o zamiarze zgloszenia danej
    sprawy na policję często mobilizują do działania :). Nie odpowie na
    maila- udajesz się do odpowiedniego organu, plus wystawiasz
    kontrahentowi adekwatny komentarz :)

    dobranoc- Niki


  • raban1 19.10.07, 09:01
    > Po zakonczeniu procedury reklamacyjnej sprzedający zwraca Ci
    > wszystkie poniesione koszty ( jeśli wartość przesyłki byla wyższa
    > niz odszkodowanie wyplacone mu z poczty, a nie zaproponowal Ci
    > przesyłki tzw "ubezpieczonej"- zwraca resztę pieniedzy z wlasnej
    > kieszeni.)

    Jest jakaś podstawa prawna na to "zwracanie reszty z własnej
    kieszeni" sprzedającego?
    Jeśli na aukcji podane są opcje:
    - przesyłka pocztowa priorytetowa
    - przesyłka pocztowa priorytetowa ubezpieczona
    a kupujący chcąc zaoszczędzić na kosztach wybiera tańszą opcję, to z
    jakiej racji sprzedający ma ponsić odpowiedzialność za sknerstwo
    kupującego i pocztę?
  • nicol-e 19.10.07, 12:51
    "> Jest jakaś podstawa prawna na to "zwracanie reszty z własnej
    kieszeni" sprzedającego? Jeśli na aukcji podane są opcje:
    - przesyłka pocztowa priorytetowa - przesyłka pocztowa
    priorytetowa ubezpieczona a kupujący chcąc zaoszczędzić na kosztach
    wybiera tańszą opcję, to z jakiej racji sprzedający ma ponsić
    odpowiedzialność za sknerstwo kupującego i pocztę?"

    A doczytales wyżej?:) -> "a nie zaproponowal Ci przesyłki
    tzw "ubezpieczonej" " :)- to jest kluczowe w sprawie:)


    Jesli na aukcji są podane opcje do wyboru i jesli Sprzedający dla
    wlasnego zabezpieczenia poprosi Kupującego o mailową rezygnację z
    ubezpieczenia na wlasne ryzyko- sytuacja jest jasna. Aczkolwiek
    jesli nie bylo pisemnej odmowy- wplata mniejszej kwoty też jest
    brana jako swiadomy wybor kupujacego na przesylkę nieubezpieczoną (
    przy podanych opcjach wysyłki). Wtedy naturalnie Sprzedający nie
    musi dopłacać własnej kieszeni - dal przecież Kupującemu wybór, co
    do rodzaju przesyłki.


    Jesli Sprzedający nie zaproponuje kupującemu tzw. "ubezpieczenia"
    przesyłki- a dokladniej przesyłki z zadeklarowaną wartością, w razie
    jej zaginięcia nie może wykręcić się od odpowiedzialności- gdyz to
    Sprzedający jest odpowiedzialny za dostarczenie towaru do kupującego
    i to on wybiera np pocztę polską do wykonania tej usługi. Kupujący
    ma to w 4 literach, jakiego przewoźnika wybiera Sprzedawca- on ma
    dostać towar, kupujący zapłacił i nie obchodzi go, w jaki sposób ten
    towar dotrze.


    Jesli kupującemu zostanie zaproponowane ubezpieczenie- a kupujący za
    nie zapłaci i taką przesylkę nada Sprzedeający- w razie zaginięcia
    paczki ma odzyskać wpłaconą kwotę- i tu sytuacja jest jasna -
    pieniądze zwróci poczta po rozpatrzeniu reklamacji, w wysokości
    ubezpieczenia.


    W razie wątpliwości- warto zadzwonić do rzecznika praw konsumenta,
    podac się za kupującego od firmy, opisać sytuację( udając, że miała
    ona miejsce) i zapytac o odpowiedzialność za dostarczenie przesyłki
    ( w przypadku strat)- rzecznik odpowie, że Sprzedawca odpowiada za
    dostarczenie przedmiotu do kupujacego,gdyż z nim zawarł umowę kupna.
    Allegrowicze na Cafe Pomoc dzwonili przynajmniej 2-3 razy w takich
    sprawach i na pytanie, czy regulują to jakieś szczególowe przepisy
    rzecznik odpowiedział, że w sporze mozna powoływać się na ustawę o
    ochronie praw konsumenta i jej intrepretacje, są też wyroki SN,
    które rozpatrywały takie przypadki.


    A wracając do istoty tego wątku - Sprzedający autorki wątku ma na
    razie złozyć reklamację na poczcie - od tego nie może się wykręcać :)

    pozdr- fajna
  • mirellaa 20.10.07, 13:05
    Aukcje wygralam 20 czerwca 2007 r.

    Sprzedajacy podal mi numer nadawczy wyslanej przesylki, poczte odwiedzilam, ale
    nie bylo tam dla mnie zadnej paczki.
    W lipcu sprzedajacy dzwonil, zeby ustalic co dalej, ale poniewaz bylam za
    granica powiedzial, ze sprawe zalatwimy kiedy wroce do kraju.
    Od mojego powrotu co jakis czas probuje sie ze sprzedajacym skontaktowac, ale
    nie odpowiada on na mail'e. Kiedy zadzwonilam do niego we wrzesniu powiedzial,
    ze wyjezdza i zebym skontaktowala sie z nim 8 pazdziernika, kiedy juz wroci.
    Tak tez zrobilam (poprosil o kontakt mail'owy).
    Do dzisiaj cisza...
  • nicol-e 20.10.07, 13:17
    4 m-ce - to nawet ja bym nie czekała. Złożenie reklamacji na poczcie
    nie trwa długo, wypelnienie formularza i 2 minutki formalności -
    widocznie mu się zwyczajnie nie chciało.

    Na Twoim miejscu napisalabym do sprzedającego maila informujacego o
    tym, że w razie braku natychmiastowej rekacji z jego strony
    zgłaszasz sprawę na policję - na wyplatę środków z Programu Ochrony
    Kupujących już się nie załapiesz.

    Pisalas wczesniej, że "sprzedawca zdaje sie unikac rozwiazania tej
    kwestii, gdyz na maile'e nie odpowiada..." - ale maile zapewne czyta
    i jesli jest choć trochę uczciwy, to szybko odpisze, albo ruszy 4
    litery na pocztę, albo sam z własnej woli przysle Ci drugi przedmiot-
    choć nie ma takiego obowiazku.

    Z ciekawości zapytam o jego login- prześlij mi go na priva-
    pooglądam, jaki ta osoba ma staż na allegro, jakie ma komentarze i
    ile jako Sprzedający. ( fajnaa@gmail.com )

    pozdr- fajna
  • mirellaa 20.10.07, 13:13
    Dodam jeszcze, ze nie bylo mozliwosci wybrania opcji 'przesylka ubezpieczona', i
    ze poinformowalam sprzedajacego o powinnosci udania sie na poczte i zlozenia
    przezen reklamacji. Skoro minelo juz TYLE czasu, mniemam, ze tego nie zrobil.

    Nie wiem, czy policja w ogole zareaguje w tym przypadku, gdyz koszty jakie
    ponioslam nie byly zbyt wielkie. Zaplacilam za wylicytowany przedmiot ok. 60 PLN.
    Chodzi o zasady i uczciwosc. Tylko tyle.
    A moze az tyle.
  • nicol-e 20.10.07, 13:25
    mirellaa napisała:

    > Nie wiem, czy policja w ogole zareaguje w tym przypadku, gdyz
    koszty jakie
    > ponioslam nie byly zbyt wielkie. Zaplacilam za wylicytowany
    przedmiot ok. 60 PL

    Ależ oczywiście, że zrobi! Oszustwo niezależnie od kwoty jest
    ścigane z urzędu- w takim przypadku nie istnieje pojęcie "niska
    szkodliwość społeczna"

    Poczytaj poniższe przykladowe historie (oby linki weszły):
    Pragnę pomóc oszukanym

    WŁASNIE WYGRAŁEM SPRAWE O WYLUDZENIE

    Zgłaszajcie oszustwa na policję - to działa

    Jednak warto walczyć o swoje

    to tylko kilka przykladów

    pozdr- Niki


  • nicol-e 20.10.07, 13:39
    Sprzedający logowal się 2 godz temu- pisz do niego maila, bo widze,
    że ma tylko 2 negatywy, 1658 sprzedanych przedmiotów- chyba szkoda
    mu będzie psuć wizerunku przez wlasne lenistwo.

    Jesli obawiasz się, że mógl zmienić maila- kliknij na jego login- po
    prawej stronie masz: "Wyślij e-mail do tego Użytkownika" +
    zaptaszkuj w okienku "Wyślij kopię tego e-maila również do mnie"

    Dodatkowo ten sprzedający jak widzę- nie prowadzi DG, a jego
    sprzedaż posiada znamiona dzialalności gospodarczej- to nie ulega
    wątpliwości - jesli zasugerujesz mu zgłoszenie go do US, pod ktory
    podlega w celu kontroli jego dzialalności - szybciutko odpowie na
    maila lub przeleje Ci pieniądze na konto- gdyz kary za sprzedaż bez
    DG są spore- ok 75% od dochodu + kara. Nie opłaci mu się
    zignorowanie Twojego maila.

    W razie czego- pisz na priva

    pozdr- Niki
  • mirellaa 20.10.07, 14:04
    Jeszcze raz, wielkie dzieki.

    Pozdrawiam i przystepuje do dzialania. ;-)
  • mirellaa 21.10.07, 15:22
    Napisalam wczoraj po poludniu do tego dziada - juz nie bede go nazywac
    sprzedawca - i zawarlam w swoim mail'u sugestie o prowadzeniu przez niego
    niezarejestrowanej DG.

    Nie odpisal. A logowal sie wczoraj wieczorem.
  • nicol-e 21.10.07, 16:59
    to, ze się logowal na allegro nie jest równoznaczne ze sprawdzaniem
    poczty e-mail, poza tym mail mógl jeszcze nie dotrzeć- serwis ma
    ostatnio wyjatkowe opóźnienia w przesyłaniu wszystkiego:). Druga
    sprawa- data ostatniego logowania nie oznacza, że logowal się
    wlaściciel konta ...

    Jeśli nadal będzie milczał- wiesz, co robić. Najpierw napisz do
    serwisu poprzez kontakt:

    http://www.allegro.pl/contact/contact.php jestem kupującym--> zapłaciłem, ale nie
    otrzymałem towaru i opisz wszystko dokładnie.

    A potem w razie braku reakcji - pozostanie policja.

    Podziwiam Twoją cierpliwość

    pozdr- Niki
  • mirellaa 24.10.07, 16:48
    Sukces! :)

    Facet przeprosil i zapewnil, ze niezwlocznie wysle paczke.

    Jeszcze raz wielkie dzieki.
    Pozdrawiam! :)
  • nicol-e 24.10.07, 20:27
    że w końcu zareagował ( brak odpowiedzi, brak reakcji, brak
    przesylki/ pieniędzy mógłby być dla niego niezbyt przyjemny w
    skutkach ), życzę Ci otrzymania szybciutko tej przesylki

    pozdrawiam również ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka