Dodaj do ulubionych

Sprzedaż ma charakter detaliczny

04.10.08, 20:57
Mnóstwo aukcji ma taki dopisek:
"Sprzedaż ma charakter detaliczny"
po czym okazuje się, że na aukcji KT, gdzie sprzedaje się setki sztuk kupić
można najwyżej trzy. Wysyłka jednej karty micro SD kosztuje 10zł! Jak by ktoś
kupił dwie, to już 15, a za trzy 20zł. Bo jak wiadomo karta micro SD waży
dobre 1,5kg.
Przykładowa aukcja:
ssl.allegro.pl/item447913886.html
Przyczyna prosta. Unikanie prowizji. Dziwi mnie, że nikt z tym nic nie robi. Z
regulaminem jest to niezgodne, bo to doliczanie dodatkowych kosztów poza
opakowaniem i wysyłką. Ale zgłaszanie nic nie daje. Aukcje są jak były. Masa
tego. Poniżej część. Wśród sprzedających wielu SSów. Niektórzy potrafią nawet
za priorytet poczty doliczać sobie coś ekstra. Oczywiście brak możliwości
odbioru osobistego
www.allegro.pl/search.php?string=charakter+detaliczny&description=1&listing_sel=2&listing_interval=7
Panowie i Panie z Allegro! Zróbcie coś z tym!
To nie tylko o to chodzi, że utrudnione jest wyszukiwanie towaru. Przerzucanie
części ceny towaru na przesyłkę powoduje straty klientów w razie zwrotów,
gwarancji itp.

Pozdrawiam,
Przemek
Obserwuj wątek
    • swojadroga Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 04.10.08, 22:41
      To ja dodam swoje pytanie, na które nie uzyskałem z allegro do dzisiaj
      odpowiedzi (pytanie zadałem już około miesiąca temu). Kosmetyki-testery, na
      których czasem na zdjęciach wyraźnie widać informacje (nie do dalszej
      odsprzedaży) to też jest ewidentne naruszenie regulaminu a te aukcje też jak
      były tak są.
      --
      • swojadroga Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 04.10.08, 22:55
        Przykładowe aukcje:
        www.allegro.pl/item446615856_chanel_allure_homme_100ml_tester_wys_0_zl.html
        www.allegro.pl/item450431878_tester_d_g_dolce_gabbana_light_blue_men_125ml.html
        www.allegro.pl/item450428399_tester_chanel_allure_sensuelle_100ml_okazja.html
        www.allegro.pl/item434384686_elizabeth_arden_5th_avenue_edp_125_ml_tester.html
        www.allegro.pl/item444260711_calvin_klein_eternity_women_tester_100ml_edp.html
        www.allegro.pl/item446466716_hugo_boss_szary_tester_z_oryginalny_napisem.html
        www.allegro.pl/item445816132_dolce_gabbana_light_blue_125ml_tester_orygin.html
        I jeszcze jedno pytanie. Odnośnie firm handlujących poprzez allegro, które nie
        podają w treści aukcji ani na stronie o mnie swoich pełnych danych firmy(nazwa,
        adres, NIP, REGON, organ wydający wpis do ewidencji, nr wpisu lub KRS w wypadku
        spółek), które muszą być podawane klientowi. Tak stanowią polskie przepisy.
        Dlaczego allegro nie próbuje przynajmniej ogarnąć tej sprawy i "pomóc"
        użytkownikom w przestrzeganiu prawa?;)

        --
      • setorika Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 06.10.08, 19:50
        Hmm..... ja akurat sporadycznie sprzedaję takie rzeczy - dostałam w prezencie
        Clinique 3 kroki z kosmetyczką, i czymś tam jeszcze - wersję upominkową i tonik
        po pierwszym użyciu okrutnie mnie uczulił więc sprzedałam to na Allegro jako
        osoba prywatna - i co złamałam regulamin?
        Bo zdaje się, że na tych miniaturach było napisane "not for sale"...
        --
        Wysokie Obcasy
          • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 09.10.08, 00:28
            no niech mnie drzwi ścisną! ja jestem genialny! Setorika występuje tutaj pod
            dwoma nikami, och... papryczka1975 to tez pani...?! bo nie uwierzę w zbieg
            okoliczności, dwie panie, w identycznym wieku, z tej samej niewielkiej
            miejscowości, w tym samym miejscu na grupie dyskusyjnej...
            w blogu pisała pani że wyjeżdża pani służbowo za granicę... ach... już teraz
            wszystko wiem! pewnie pani z grupy tych polskich importerów, co to potrafią po 5
            czy 10 razy wózkiem po niemieckim kauflandzie obrócić, by kupić po 2 pudełka
            vizira w cenie promocyjnej :P albo śpią pod jednym ze sklepów metro w berlinie,
            czekając na jego otwarcie o poranku, wraz z gazetką promocyjną w ręku :P

            hmmm... chyba coś kupię u pani, może poznam panią przez to bliżej, a może lepiej
            nie, bo szablon w pocie czoła tworzony, jeszcze przez przypadek rozwalę na pani
            aukcji, a chciałbym tego uniknąć bo nie mam tendencji destrukcyjnych...

            Kliknąć, nie kliknąć, oto jest pytanie.

            ff
            • madoniowie Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 09.10.08, 09:30
              frankfuterko napisał:

              > w blogu pisała pani że wyjeżdża pani służbowo za granicę... ach... już teraz
              > wszystko wiem! pewnie pani z grupy tych polskich importerów, co to potrafią po
              > 5
              > czy 10 razy wózkiem po niemieckim kauflandzie obrócić, by kupić po 2 pudełka
              > vizira w cenie promocyjnej :P albo śpią pod jednym ze sklepów metro w berlinie,
              > czekając na jego otwarcie o poranku, wraz z gazetką promocyjną w ręku :P

              Strasznie sfrustrowany jesteś.
              Abstrachując od tego, czy rzeczywiście tak się to odbywa:
              Niektórzy ludzie chcą coś osiągnąć i dochodzą do tego ciężką i uczciwą pracą.
              Gotowi są wiele poświęcić, aby osiągnąć cel. Często obśmiewani są przez
              darmozjadów, co wolą łapę wyciągnąć do państwa po zasiłek i dorobić na czarno.
              Czasem są frajerami dla drobnych cwaniaków, co trochę oszuka tu, trochę tam,
              korek ominie poboczem, do kolejki się wepcha, wrzuci cenę towaru w koszty
              wysyłki na allegro itp.
              Ponieważ strasznie nabijasz się z uczciwej pracy mam prawo podejrzewać, że
              należysz do jednej z ww grup. Czy jest jakaś trzecia?

              Przemek
              • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 09.10.08, 11:44
                madoniowie napisał:

                > Ponieważ strasznie nabijasz się z uczciwej pracy mam prawo podejrzewać, że
                > należysz do jednej z ww grup. Czy jest jakaś trzecia?
                >
                > Przemek

                Widzisz i tu jesteś w błędzie, szanuję ciężką pracę i ludzi którzy ją wykonują,
                śmieszą mnie natomiast ludzie, którzy nie potrafią przyznać się do tego czym się
                zajmują. Przeczytałbyś blog tej pani, dowiedziałbyś, że jest zupełnie kimś innym
                niż w rzeczywistości.

                Nie twierdzę, że są zawody które napawają dumą i należy się nimi chwalić, ale
                czasem warto się przyznać do tego co się robi w życiu.

                ja przeszedłem wiele, byłem na dnie, byłem bankrutem, z niejednego też pieca
                chleb jadłem. Nie wstydziłem się tego i nazywałem rzeczy po imieniu. Teraz mam
                spokój, satysfakcję z wykonywanej pracy, mam komfort oceniania innych, mogę
                sobie na to pozwolić, gdyż jestem bardzo niezależny światopoglądowo i finansowo.

                dlatego też bawią mnie tacy maluczcy i ich historie wymyślone w całości bądź
                oparte na faktach, tylko i wyłącznie na pokaz.

                Pozdrawiam,
                ff

                --
                ...każde kłamstwo, wcześniej czy później, zostanie zdemaskowane, zastanów się
                więc, zanim skłamiesz...
                • setorika Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 09.10.08, 12:19
                  Rozumiem, że sygnaturka wymierzona jest w moją osobę i powyższe wpisy też.
                  Widzę, że mimo "niezależności światopoglądowej i finansowej" można być frustratem i mieć klapki na oczach i mierzyć ludzi jedynie swoją miarą czyli po zasobności ich portfela oraz marki samochodu.
                  Bawi mnie kiedy piszesz od sobie Ja z wielkiej litery.

                  Do tego masz problemy z czytaniem i widzisz i czytasz tylko to co chcesz - przypomnę Ci tylko, że w naszej poprzedniej dyskusji, ja chytrze z premedytacją napisałam o "kalifornijskim winie z Biedronki" a ty rzuciłeś we minie owym "kalifornijskim winem" pomijając "Biedronkę" - no chyba że na swoim piedestale statusu społecznego stoisz tak wysoko, że nie wiesz, co to jest dyskont Biedronka.

                  Od siebie mogę jedynie dodać, że bloga, którego piszę jest o moich dzieciach i znajduje się w katalogu "Dzieci". Nie widzę powodu, dla którego mam opowiadać w nim o tym, czym się zajmuję, skoro to nie na temat. To nie jest kwestia "przyznawania się" tylko po prostu treści bloga.

                  Myślę, że dam Ci ogromną satysfakcję, kiedy napiszę, że po tamtej nieszczęsnej dyskusji było mi bardzo przykro, że kiedy wzeszłam to forum dzisiaj, to łzy zakręciły mi się w oczach.
                  Ale cóż, mamy demokrację i wolność słowa a tym samym "komfort oceniania", prawda?

                  Otuchy dodaje mi fakt, że po tamtej dyskusji na blogu dostałam mnóstwo ciepłych maili, żeby nie przejmować się kimś takim jak ty,
                  że frustratów, maniakalnych prześladowców i ślepców ziejących jadem i żółcią nie brakuje na tym świecie, czego jesteś żywym przykładem niestety. Dlatego wątpliwy jest twój "spokój i satysfakcja z wykonywanej pracy".
                  Inaczej nie czepiałbyś się każdego mojego postu. Wymyśliłeś sobie, że udowodnisz wszystkim kim jesteś, że mnie "zdemaskujesz".

                  A ja nie jestem przecież zupa pomidorowa, żeby mnie wszyscy lubili.
                  Mimo to odnoszę wrażenie, że to jednak twoja osoba budzi większą niechęć niż ja.
                  --
                  • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 09.10.08, 23:07
                    setorika napisała:

                    > Rozumiem, że sygnaturka wymierzona jest w moją osobę i powyższe wpisy też.
                    > Widzę, że mimo "niezależności światopoglądowej i finansowej" można być frustrat
                    > em i mieć klapki na oczach i mierzyć ludzi jedynie swoją miarą czyli po zasobno
                    > ści ich portfela oraz marki samochodu.
                    > Bawi mnie kiedy piszesz od sobie Ja z wielkiej litery.

                    tia, uderz w stół a nożyce się odezwą, każdy bierze do siebie to co najbardziej
                    do niego pasuje, widać z tego, że treść ze stopki przypasowała do ciebie.

                    > Do tego masz problemy z czytaniem i widzisz i czytasz tylko to co chcesz -

                    ja nie mam, natomiast ty chyba tak, nigdzie w moich postach nie piszę o sobie z
                    dużej litery, no chyba że wymagają tego zasady pisowni...

                    ja chytrze z premedytacją nap
                    > isałam o "kalifornijskim winie z Biedronki" a ty rzuciłeś we minie owym "kalifo
                    > rnijskim winem" pomijając "Biedronkę" -

                    może przypomnę, że rozbawił mnie fakt tego, że ty podajesz dokładnie co pijesz,
                    aby podkreślić swoją inność, normalni w takich samych sytuacjach pijają "tylko"
                    wino.

                    > Od siebie mogę jedynie dodać, że bloga, którego piszę jest o moich dzieciach i
                    > znajduje się w katalogu "Dzieci". Nie widzę powodu, dla którego mam opowiadać w
                    > nim o tym, czym się zajmuję, skoro to nie na temat. To nie jest kwestia "przyz
                    > nawania się" tylko po prostu treści bloga.

                    a czy ja wspomniałem choćby słowem że jest inaczej? napisałem tylko że nie
                    potrafisz przyznać się do tego co robisz, pisząc półprawdy, tak aby sprawiać
                    wrażenie kogoś lepszego, innego niż jesteś w rzeczywistości. a jesteś przecież
                    zwykłą handlarką, oczywiście ciężko i uczciwie pracującą, ale nie bój się używać
                    tego słowa - w dalszym ciągu pozostajesz handlarką. Ani specjalnie wykształconą,
                    ani specjalnie wybitną. Po prostu.

                    > Otuchy dodaje mi fakt, że po tamtej dyskusji na blogu dostałam mnóstwo ciepłych
                    > maili, żeby nie przejmować się kimś takim jak ty,

                    tak, to właśnie to co mnie w tobie drażni, wyolbrzymianie, tutaj urosły one już
                    do mnóstwa. Jeśli mnóstwo, to więcej niż jeden i to nie koniecznie nie napisany
                    przez ciebie, to piszesz pewnie prawdę.

                    > A ja nie jestem przecież zupa pomidorowa, żeby mnie wszyscy lubili.
                    > Mimo to odnoszę wrażenie, że to jednak twoja osoba budzi większą niechęć niż ja
                    > .

                    no tak, ciebie nie da się nie lubić, wzruszyłem się pisząc te słowa. A różnica
                    między mną a tobą jest taka, że ja mogę każdemu spotkanemu na swojej drodze
                    człowiekowi spojrzeć szczerze prosto w oczy, a ty, a ty pewnie też możesz prawie
                    tak spojrzeć. Prawie.

                    i to chyba już wszystko w temacie setorika vel papryczka1975

                    sorki za ten OT dla czytających przypadkiem ten wątek
                    i EOT
                    ufffff :)

                    ff

                    --
                    ...każde kłamstwo, wcześniej czy później, zostanie zdemaskowane, zastanów się
                    więc, zanim skłamiesz...
                    • setorika Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 10.10.08, 00:41
                      OOO pan demaskator? Nie śpi? Sumienie nie pozwala czy grzechy biznesu? Czy może
                      brak ciepłej i apetycznej kobietki, do której można się przytulić? A może jedno
                      i drugie???
                      Co w sumie nie dziwi, bo kto wytrzymałby z takim frustratem, który rekompensuje
                      sobie brak udanego życia osobistego nieprzyjemnymi wycieczkami do innych i to w
                      takim "stylu"...
                      No a widzisz "handlarka pracuje" - nad kolejnym tłumaczeniem, bo z allegro
                      handlarka nie da rady wyżyć - takie czasy..

                      Mój ty biedny frankuterko, z niejednego pieca chleb jadłeś, na współczesnego
                      Moryca Welta się lansujesz, ale wiele się nie nauczyłeś. Próbujesz być
                      elokwentny, ale drwiąc ze mnie, moich cytuję: "semi mebli z plebejskiej ikei",
                      mojego telewizora, "nory na strychu", "dziury", w której mieszkam "z daleka od
                      cywilizacji", samochodu klasy niższej niż "beemka siódemka", szpanując swoim
                      grubo wypchanym portfelem, poważnym biznesem,
                      wystawiasz sobie cenzurkę, a nie mnie. Ludzie nie są głupi, umieją czytać, także
                      mojego bloga i twoje nocne wypociny. Wystarczy trochę przepłukać oczy z tej
                      żółci, która ci się wydobywa z żołądka i zaślepia spokojne czytanie. Tu coś
                      przeczytasz, tam rzucisz okiem i się wymądrzasz.

                      Gdybym na blogu o dzieciach wdała się w szczegóły mojego życia zawodowego, to
                      zaraz zarzuciłbyś mi, że promuję siebie i mój handelek poprzez moje dzieci. I
                      dopiero byś sobie użył, prawda?

                      A na to forum nie wchodź, bo nie masz pojęcia o czym piszesz.
                      Gdybyś uważnie śledził wątki (czytał ze zrozumieniem)a nie bawił się w polowanie
                      na moją tożsamość, mister holmes, to wiedziałbyś, że ja w kauflandzie nie kupuję
                      proszków, bo się nie opłaca - nie sprzedają bez vatu więc trzeba by policzyć go
                      podwójnie i w DE i w PL.

                      Nie możesz przyczepić się do mojej historii w Allegro, bo sorry, za dużo
                      pozytywów, tyle osób nie uległo przecież zbiorowej halucynacji, nawet swojej
                      teorii "wyolbrzymiania przez mnie" nie możesz tu dopasować, a wygląd aukcji
                      pewnie też może być, ale tego nie przyznasz. Zatem dobrze wykonuję swoją robotę.
                      Więc jesteś złośliwy i czepiasz się rameczki, nieeeee, chwileczkę, - ty
                      straszysz mnie i chcesz wystawić negatywa - wystawiaj. Jak ktoś chce, to i w
                      drewnianym kościele cegłówkę znajdzie. Kupuj kupuj, nie bój się rameczka się nie
                      rozjedzie - przeszkadza mi jedynie wizualnie. Ale do czasu - już kombinuję, co
                      by tu zmienić na jeszcze lepsze.

                      Co do zsumowania kosztów wysyłki z wartością towaru - jest to jak najbardziej
                      zgodne z prawem podatkowym, o ile stawka wynosi 22%. Czysta matematyka. Były
                      próby naginania tego przepisu jak np. w przypadku książek, na które stawka jest
                      0%, więc wystawiali na przesyłkę też zero, ale Izba Skarbowa odrzucała takie
                      interpretacje i kazała płacić co jej należne
                      Co innego, jeśli koszta za wysyłkę są z kosmosu - to już brocha Allegro, bo to
                      obniżanie ceny towaru a nabijanie wartości przesyłki = miganie się od prowizji
                      należnej serwisowi

                      A na naszej-klasie już byłeś mister Holmes??? Mnie w pełnej krasie widziałeś? A,
                      i zawsze możesz do mnie zadzwonić, albo głuchy telefon się pobawić, mój numer
                      znasz. Nie odbieram tylko telefonów bez identyfikacji - tak z zasady i od zawsze.
                      Chyba się nie boisz, przecież ty zawsze patrzysz ludziom prosto w oczy, to
                      osobiście też coś możesz powiedzieć chyba, no nie? Akurat mam seksowną chrypkę,
                      bo przewiało mnie jak okna na tym moim strychu myłam. I może bliżej byśmy się
                      poznali, bo już tak dobrze mnie znasz, wiesz lepiej co robię, gdzie sypiam w
                      Berlinie i jakie mam wykształcenie, jak mieszkam i gdzie, to może czas zacząć
                      mówić sobie po imieniu? Jak ma się do ciebie zwracać: ARTUR, Maciek, Franek? A
                      może jakoś pieszczotliwie, na przykład...kiełbasa? Kiełbaska?

                      No to ja zmykam, idę pod prysznic, i to nie sama...
                      życzę ci snu - tak w ogóle -bo widzę po porach wpisów, że masz z tym problemy

                      Na kolejne twoje mądrości, które spływają z twego wybitnego mózgu na biednych
                      użytkowników serwisu Gazeta.pl już mi się nie chce odpisywać
                      szkoda czasu
                      Bloga zastrzegam, bo boję się o moje cudowne dzieci - jak widać po wpisach w tym
                      wątku, psychopatów nie brakuje.
                      adieu
                      --
                      • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 12.10.08, 08:35
                        setorika napisała:

                        > OOO pan demaskator? Nie śpi? Sumienie nie pozwala czy grzechy biznesu? Czy może

                        ja nie mam problemów ze spaniem, w odróżnieniu od ciebie.

                        > Co w sumie nie dziwi, bo kto wytrzymałby z takim frustratem, który rekompensuje
                        > sobie brak udanego życia osobistego nieprzyjemnymi wycieczkami do innych i to w
                        > takim "stylu"...
                        > No a widzisz "handlarka pracuje" - nad kolejnym tłumaczeniem, bo z allegro
                        > handlarka nie da rady wyżyć - takie czasy..

                        tak, tak, jak zwykle wyolbrzymiasz to co robisz, pewnie tłumaczysz etykiety tego
                        co sprzedajesz.


                        > Mój ty biedny frankuterko, z niejednego pieca chleb jadłeś, na współczesnego
                        > Moryca Welta się lansujesz, ale wiele się nie nauczyłeś. Próbujesz być
                        > elokwentny, ale drwiąc ze mnie, moich cytuję: "semi mebli z plebejskiej ikei",
                        > mojego telewizora, "nory na strychu", "dziury", w której mieszkam "z daleka od
                        > cywilizacji", samochodu klasy niższej niż "beemka siódemka", szpanując swoim
                        > grubo wypchanym portfelem, poważnym biznesem,
                        > wystawiasz sobie cenzurkę, a nie mnie. Ludzie nie są głupi, umieją czytać, takż
                        > e
                        > mojego bloga i twoje nocne wypociny. Wystarczy trochę przepłukać oczy z tej
                        > żółci,

                        piszesz coś o czymś czego nikt nie może ocenić, bo, najpierw skasowałaś moje
                        wpisy na blogu, a teraz jak widzę, bloga pewnie modyfikujesz (
                        doczytanianastarosc.blox.pl ), tak by moje słowa zdyskredytować, albo
                        zrobić ze mnie kłamcę, prymitywa i kogo tam jeszcze chcesz, aby udowodnić
                        wszystkim czytającym, że ty jesteś niewiniątko skrzywdzone przez los i jakiegoś
                        psychola frankfuterko.


                        która ci się wydobywa z żołądka i zaślepia spokojne czytanie. Tu coś
                        > przeczytasz, tam rzucisz okiem i się wymądrzasz.
                        >
                        > Gdybym na blogu o dzieciach wdała się w szczegóły mojego życia zawodowego, to
                        > zaraz zarzuciłbyś mi, że promuję siebie i mój handelek poprzez moje dzieci. I
                        > dopiero byś sobie użył, prawda?

                        skąd ty wiesz co bym napisał? jasnowidzką jesteś?

                        > A na to forum nie wchodź, bo nie masz pojęcia o czym piszesz.
                        > Gdybyś uważnie śledził wątki (czytał ze zrozumieniem)a nie bawił się w polowani
                        > e
                        > na moją tożsamość, mister holmes, to wiedziałbyś, że ja w kauflandzie nie kupuj
                        > ę
                        > proszków, bo się nie opłaca - nie sprzedają bez vatu więc trzeba by policzyć go
                        > podwójnie i w DE i w PL.

                        raczej nie uwierzę w to co znowu tutaj wypisujesz, bo czasem jeżdżę sobie po
                        europie i zaglądam czasem do Niemiec, więc znam też i niektóre produkty, więc
                        nie ściemniaj tutaj tym którzy czytają twoje słowa, że nie robisz zakupów w
                        zwykłych sklepach, a mamisz tutaj jakimś fakturami i vatem - w domyśle ja
                        papryczka kupuję w hurtowniach bądź może sami towar mi przywożą do Polski. Nic
                        bardziej mylnego! co najmniej połowa twoich kosmetyków pochodzi z taniej sieci
                        dyskontów drogeryjnych, w których o ile znam zasady działania niemieckiego
                        handlu detalicznego faktur żadnych nie wystawiają. Więc dlaczego innych towarów
                        masz nie kupować w detalu.


                        >
                        > Nie możesz przyczepić się do mojej historii w Allegro, bo sorry, za dużo
                        > pozytywów, tyle osób nie uległo przecież zbiorowej halucynacji, nawet swojej
                        > teorii "wyolbrzymiania przez mnie" nie możesz tu dopasować, a wygląd aukcji
                        > pewnie też może być, ale tego nie przyznasz. Zatem dobrze wykonuję swoją robotę

                        zbiorowa halucynacja? ano możliwe jest to na allegro. Jak wiadomo system
                        komentarzy nie odzwierciedla faktycznego przebiegu transakcji. Poczytaj sobie o
                        tym może na forach to wiedzę taką posiądziesz.



                        > A na naszej-klasie już byłeś mister Holmes??? Mnie w pełnej krasie widziałeś? A
                        > ,
                        > i zawsze możesz do mnie zadzwonić, albo głuchy telefon się pobawić, mój numer
                        > znasz. Nie odbieram tylko telefonów bez identyfikacji - tak z zasady i od zawsz
                        > e.

                        nie mam potrzeby żadnej rozmowy z kimś takim jak ty. wystarczy mi przeczytać co
                        wypisywałaś o sobie. pośmiałem się z tego. Zamknąłem okienko internetu i mam
                        ciebie z głowy.

                        > mówić sobie po imieniu? Jak ma się do ciebie zwracać: ARTUR, Maciek, Franek? A
                        > może jakoś pieszczotliwie, na przykład...kiełbasa? Kiełbaska?

                        widzę, że wbrew temu co pisałaś wcześniej masz już gości, którzy są persona non
                        grata, którzy prawdopodobnie tak jak ja, poznali się na tobie i na twojej
                        dwulicowości.

                        > No to ja zmykam, idę pod prysznic, i to nie sama...
                        > życzę ci snu - tak w ogóle -bo widzę po porach wpisów, że masz z tym problemy

                        tak, tak, pewnie idziesz z tymi molami spożywczymi, na które namiętnie pułapki
                        kupujesz pod innymi nickami. Nawet nie ciekawi mnie zbytnio, czy kupujesz je po
                        to by wyplenić z artykułów spożywczych, którymi handlujesz na allegro jako
                        "papryczka1975", czy tylko z tych które trzymasz u siebie w domu jako
                        "setorika". Pewnie zaraz napiszesz że to dla znajomych, sąsiadki albo dziadka.
                        Pisz, może ktoś w to uwierzy.

                        > Na kolejne twoje mądrości, które spływają z twego wybitnego mózgu na biednych
                        > użytkowników serwisu Gazeta.pl już mi się nie chce odpisywać
                        > szkoda czasu

                        to dobrze.

                        > Bloga zastrzegam, bo boję się o moje cudowne dzieci - jak widać po wpisach w ty
                        > m
                        > wątku, psychopatów nie brakuje.
                        > adieu

                        ok, każdy powód jest dobry, ochrona dzieci?! co za brednie, chronisz własną d...
                        , a nie dzieci, o których ani jednego słowa nie napisałem. Z resztą, co one są
                        winne, matki się nie wybiera.

                        ff

                        --
                        ...każde kłamstwo, wcześniej czy później, zostanie zdemaskowane, zastanów się
                        więc, zanim skłamiesz...
                        • setorika Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 14.10.08, 18:56
                          Tylko kilka słów merytorycznych odnośnie mojego "handelku" na Allegro - bardziej dla mimowolnych czytelników tego wątku niż dla ciebie:

                          > raczej nie uwierzę w to co znowu tutaj wypisujesz, bo czasem jeżdżę sobie po
                          > europie i zaglądam czasem do Niemiec, więc znam też i niektóre produkty, więc
                          > nie ściemniaj tutaj tym którzy czytają twoje słowa, że nie robisz zakupów w
                          > zwykłych sklepach, a mamisz tutaj jakimś fakturami i vatem - w domyśle ja
                          > papryczka kupuję w hurtowniach bądź może sami towar mi przywożą do Polski. Nic
                          > bardziej mylnego! co najmniej połowa twoich kosmetyków pochodzi z taniej sieci
                          > dyskontów drogeryjnych, w których o ile znam zasady działania niemieckiego
                          > handlu detalicznego faktur żadnych nie wystawiają.

                          Zwróciłam ci uwagę, żebyś nie pisał rzeczy, o których nie masz pojęcia:
                          napisałam konkretnie, o proszkach, a nie ogólnie. Nie wykluczyłam w mojej wypowiedzi innych towarów. Owszem, kupuję w detalu, także w dyskontach drogeryjnych, i fakt - oni nie wystawiają faktur vat, ale takie rachunki, pod które podpinany jest paragon. Ten rachunek ma wszelkie znamiona faktury VAT i został pozytywnie zaopiniowany zarówno przez US w Zgorzelcu jak i mój - jedyny minus - nie sprzedają bez niemieckiego VATu więc dla polskiego fiskusa jest to rachunek netto, czyli, jak pisałam wcześniej, trzeba doliczyć należne podatki w Polsce. Zatem moja uczciwość przekracza granice wszelkiego rozsądku, bo VAT płacę w takich wypadkach podwójnie: w DE i PL

                          Więc "nie ściemniam" tylko ty czytaj uważnie, kłania się rozbiór logiczny i gramatyczny zdania, zdaję się, że to klasa VI lub VII szkoły podstawowej (wg starego systemu).

                          > zbiorowa halucynacja? ano możliwe jest to na allegro. Jak wiadomo system
                          > komentarzy nie odzwierciedla faktycznego przebiegu transakcji.
                          Niestety zgadzam się z tobą, ale pamiętaj, że wyjątki czynią regułę. W kwestiach spornych zawsze jestem otwarta na Klienta. Ale nie będę sędzią we własnej sprawie.

                          wystarczy mi przeczytać co
                          > wypisywałaś o sobie. pośmiałem się z tego. Zamknąłem okienko internetu i mam
                          > ciebie z głowy.
                          Wątpię. Bardzo się zaangażowałeś w śledzenie mojej osobowości i życia prywatnego, bo nie raz i nie dwa właziłeś na moje blogi, Doczekałam się nawet własnej strony internetowej... - tylko po co?
                          Niech to pozostanie pytaniem retorycznym.

                          > tak, tak, pewnie idziesz z tymi molami spożywczymi, na które namiętnie pułapki
                          > kupujesz pod innymi nickami. Nawet nie ciekawi mnie zbytnio, czy kupujesz je po
                          > to by wyplenić z artykułów spożywczych, którymi handlujesz na allegro jako
                          > "papryczka1975", czy tylko z tych które trzymasz u siebie w domu jako
                          > "setorika".
                          To już pomówienie, nie mnie, tylko podmiotu gospodarczego - za takie rzeczy mam podstawy pozwać cię do sądu. Nie jesteś aż tak anonimowy, jak ci się wydaje. I żeby nie było, że cie straszę - tylko uświadamiam.

                          >matki się nie wybiera.
                          Dziecka też - zapewne twoi Rodzice byliby dumni, z elegancji, dżentelmeństwa i kultury osobistej ich syna wobec innych kobiet, jaką zaprezentowałeś na moich blogach i niniejszym forum. Zarzucisz mi to samo? Akcja budzi reakcję, nie ja zaczęłam patroszenie mojego życia i tę dyskusję, ale cóż, głupców nie sieją...

                          --
                          ...a babcia mówiła: nie ruszaj g...a, bo będzie śmierdzieć...
                          • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 15.10.08, 00:37
                            setorika napisała:

                            > Tylko kilka słów merytorycznych odnośnie mojego "handelku" na Allegro - bardzi
                            > ej dla mimowolnych czytelników tego wątku niż dla ciebie:
                            >
                            > > raczej nie uwierzę w to co znowu tutaj wypisujesz, bo czasem jeżdżę sobie
                            > po
                            > > europie i zaglądam czasem do Niemiec, więc znam też i niektóre produkty,
                            > więc
                            > > nie ściemniaj tutaj tym którzy czytają twoje słowa, że nie robisz zakupów
                            > w
                            > > zwykłych sklepach, a mamisz tutaj jakimś fakturami i vatem - w domyśle ja
                            > > papryczka kupuję w hurtowniach bądź może sami towar mi przywożą do Polski
                            > . Nic
                            > > bardziej mylnego! co najmniej połowa twoich kosmetyków pochodzi z taniej
                            > sieci
                            > > dyskontów drogeryjnych, w których o ile znam zasady działania niemieckieg
                            > o
                            > > handlu detalicznego faktur żadnych nie wystawiają.
                            >
                            > Zwróciłam ci uwagę, żebyś nie pisał rzeczy, o których nie masz pojęcia:
                            > napisałam konkretnie, o proszkach, a nie ogólnie. Nie wykluczyłam w mojej wypow
                            > iedzi innych towarów. Owszem, kupuję w detalu, także w dyskontach drogeryjnych,
                            > i fakt - oni nie wystawiają faktur vat, ale takie rachunki, pod które podpinan
                            > y jest paragon. Ten rachunek ma wszelkie znamiona faktury VAT i został pozytywn
                            > ie zaopiniowany zarówno przez US w Zgorzelcu jak i mój - jedyny minus - nie spr
                            > zedają bez niemieckiego VATu więc dla polskiego fiskusa jest to rachunek netto,
                            > czyli, jak pisałam wcześniej, trzeba doliczyć należne podatki w Polsce. Zatem
                            > moja uczciwość przekracza granice wszelkiego rozsądku, bo VAT płacę w takich wy
                            > padkach podwójnie: w DE i PL
                            >
                            > Więc "nie ściemniam" tylko ty czytaj uważnie, kłania się rozbiór logiczny i gra
                            > matyczny zdania, zdaję się, że to klasa VI lub VII szkoły podstawowej (wg stare
                            > go systemu).


                            dalej twierdzę, że piszesz jak potłuczona :) jak zwykły paragon, który dostałaś
                            w jakiejś tam drogerii ma "wszystkie znamiona faktury" to ja doprawdy nie wiem.
                            Lepiej kobieto poczytaj sobie ustawy podatkowe, a w szczególności ustawę o VAT,
                            zanim palniesz publicznie na forum kolejną taką głupotę. Jak słusznie
                            zauważyłaś, czytają te twoje "mądre" wypowiedzi różni ludzie, także ci, którzy
                            handel zaczynają. Więc pisanie takich głupot przez ciebie doprowadzić ich może
                            do poważnych konsekwencji ze strony urzędników skarbowych.

                            a to, że płacisz podatki, to według ciebie czyn heroiczny? z tego co widzę, to
                            większość super sprzedawców (czyli grona do którego ty również się jeszcze
                            zaliczasz) posiada działalność gospodarczą i płaci podatki, więc żadnej
                            niezwykłości twoich poczynań w tym nie widzę. A to że płacisz podatki podwójnie
                            to tylko oznaka twojej niewiedzy, za którą płacą twoi klienci. Z resztą jak
                            widać, coraz mniej liczni.


                            > > tak, tak, pewnie idziesz z tymi molami spożywczymi, na które namiętnie pu
                            > łapki
                            > > kupujesz pod innymi nickami. Nawet nie ciekawi mnie zbytnio, czy kupujesz
                            > je po
                            > > to by wyplenić z artykułów spożywczych, którymi handlujesz na allegro jak
                            > o
                            > > "papryczka1975", czy tylko z tych które trzymasz u siebie w domu jako
                            > > "setorika".
                            > To już pomówienie, nie mnie, tylko podmiotu gospodarczego - za takie rzeczy mam
                            > podstawy pozwać cię do sądu. Nie jesteś aż tak anonimowy, jak ci się wydaje. I
                            > żeby nie było, że cie straszę - tylko uświadamiam.

                            hę? co proszę? oto dowody na moją prawdomówność, a na Twoje kolejne kłamstwa:

                            zakupione przez:
                            haribomisia aukcja:
                            SP-LOKATOR NA MOLE SPOŻYWCZE - DWIE PUŁAPKI
                            (numer aukcji: 201978800)

                            e-pewex aukcja:
                            SP-LOKATOR NA MOLE SPOŻYWCZE - DWIE PUŁAPKI
                            (numer aukcji: 230330985)

                            to kolejne, twoje nicki na których kupujesz i ty chcesz mnie pozywać do sądu za
                            to, że piszę prawdę o tobie i twoich zakupach? zastanów się kobieto!

                            setoriko vel papryczka1975, e-pewex, haribomisia i pewnie jeszcze pod innymi
                            nickami jesteś, bądź byłaś obecna na allegro.

                            martwiłem się, że ten wątek spada z topu forum, że mniej osób będzie miało
                            okazję poczytać sobie o twoich poczynaniach, ale widzę, że starasz się by tak
                            się nie stało i to jest tylko jedyna rzecz, która mnie cieszy w tej całej sytuacji.

                            ff

                            --
                            ...każde kłamstwo, wcześniej czy później, zostanie zdemaskowane, zastanów się
                            więc, zanim skłamiesz...
                            • setorika Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 15.10.08, 08:04
                              Kolejny raz problemy z logicznym czytaniem, nie będę się już rozwodzić nad tymi
                              fakturami, bo znowu czytasz zalany żółcią i co drugie słowo.
                              Podam cię do sądu za pomówienie o sprzedaż towaru niepełnowartościowego.
                              To napisałeś wcześniej.
                              Kiedy brakuje ci merytorycznych argumentów rzucasz błotem, sam grzęznąc w nim
                              niemiłosiernie...

                              Ale wiesz co, wsypałeś się na dobre
                              :)

                              --
                              ...a babcia mówiła: nie ruszaj g...a, bo będzie śmierdzieć...
                              • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 15.10.08, 10:43
                                setorika napisała:

                                > Kolejny raz problemy z logicznym czytaniem, nie będę się już rozwodzić nad tymi
                                > fakturami, bo znowu czytasz zalany żółcią i co drugie słowo.

                                nie masz się co rozwodzić, bo nie posiadasz elementarnej wiedzy, a logiczne
                                myślenie i w konsekwencji postępowanie na chłopski rozum w dziedzinie prawa
                                podatkowego nie znajduje zastosowania, no chyba że ma się ochotę na dotkliwe
                                konsekwencje skarbowe takiego działania.

                                > Podam cię do sądu za pomówienie o sprzedaż towaru niepełnowartościowego.
                                > To napisałeś wcześniej.

                                nic takiego nie napisałem, napisałem natomiast to, że pułapki na mole spożywcze
                                może używasz w firmie jako papryczka1975 albo w domu jako setorika - chyba, że
                                tak oczywistego faktu znowu się wyprzesz.

                                > Kiedy brakuje ci merytorycznych argumentów rzucasz błotem, sam grzęznąc w nim
                                > niemiłosiernie...

                                ot twoja subiektywna ocena sytuacji, nie piszę niczego do czego nie byłbym
                                przekonany i na co nie mam rzeczowych argumentów.

                                ff

                                --
                                ...każde kłamstwo, wcześniej czy później, zostanie zdemaskowane, zastanów się
                                więc, zanim skłamiesz...
                                • madoniowie Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 15.10.08, 11:20
                                  Może dajcie sobie na wstrzymanie, albo przejdźcie na priv, co?
                                  Gwarantuję wam, że po pierwszym poście nikt nie czyta dalej waszej "walki". Nikt
                                  nie próbuje nawet sobie wyrobić zdania na temat "kto ma rację". Tylko śmiecicie
                                  forum niepotrzebną pyskówką.
                            • korszen3 Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 31.10.08, 10:34
                              > dalej twierdzę, że piszesz jak potłuczona :) jak zwykły paragon,
                              który dostałaś
                              > w jakiejś tam drogerii ma "wszystkie znamiona faktury" to ja
                              doprawdy nie wiem.
                              > Lepiej kobieto poczytaj sobie ustawy podatkowe, a w szczególności
                              ustawę o VAT,
                              > zanim palniesz publicznie na forum kolejną taką głupotę. Jak
                              słusznie
                              > zauważyłaś, czytają te twoje "mądre" wypowiedzi różni ludzie,
                              także ci, którzy
                              > handel zaczynają. Więc pisanie takich głupot przez ciebie
                              doprowadzić ich może
                              > do poważnych konsekwencji ze strony urzędników skarbowych.


                              setorika opisała wszystko zgodnie z aktualnym stanem prawnym.
                              niemieci rachunek+paragon (tak jak napisała) moge sobie zaksiegowac
                              w kosztach niestety jako wartośc netto i nie moge sobie odliczyc ich
                              podatku.

                              Reasumując to nie setorika pisze jak potłuczona tylko ty czytasz jak
                              ci wygodnie.
                              • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 03.12.08, 07:19
                                Drogi korszen3, paragon + kwit stanowi podstawę do uwzględnienia jako koszt - tu
                                oczywiście zgoda!

                                Natomiast co do informacji iż jest to faktura albo, że jest to dokument
                                posiadający znamiona faktury nie zgodzę się! ani nie zgadzają się z tym
                                urzędnicy skarbowi gdyż:
                                wystawca tych kwitów nie prowadzi ich ewidencji, a po drugie, kwity te są zwykle
                                informacją uzupełniającą o wystawcy, (uzupełnieniem treści paragonu), na którym
                                może brakować np nr ID MwSt albo pełnych danych teleadresowych. Czyli w dalszym
                                ciągu po złożeniu do kupy paragonu i kwitu nie otrzymujemy faktury ani dokumentu
                                posiadającego jej znamiona! Czyli jest to w dalszym ciągu paragon albo jak kto
                                woli dowód sprzedaży i ani mniej ani więcej.

                                Zaksięgować wspomniany wyżej taki duet dokumentów można w kosztach, ujmując
                                kwotę brutto zawartą na paragonie (oczywiście bez prawa do odliczenia zawartego
                                na nim podatku MwSt (VAT)).

                                Pozdrawiam,
                                ff

                                --
                                ...każde kłamstwo, wcześniej czy później, zostanie zdemaskowane, zastanów się
                                więc, zanim skłamiesz...
    • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 08.10.08, 23:48
      Witam!
      niestety to standard w tej branży, parę przedmiotów kupowałem na takich aukcjach
      i niestety wielką ruletką jest co dotrze na załączonej do zakupu fakturze, która
      wyglądać może tak, wartości przeniesione z aukcji żywcem, wartość przedmiotu to
      100% zapłaconej kwoty (czyli koszty wysyłki zostały zawarte w wartości towaru),
      no i najczęstsza opcja, na fakturze uwzględniona tylko wartość przedmiotu.
      Moje zdanie na ten temat? jeśli jest to jakiś problem dla Ciebie kupuj tam gdzie
      podane są realne wartości, ale wiesz doskonale, że tam jest drożej niż na tych
      aukcjach, o których wspomniałeś i tam nie kupisz, bo chcesz tanio. Więc jak
      chcesz tanio, to dostajesz to za co zapłaciłeś i w należytym stosunku do ceny
      standardzie usługi.

      ff
      • madoniowie Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 09.10.08, 09:21
        frankfuterko napisał:

        > Witam!
        > niestety to standard w tej branży, parę przedmiotów kupowałem na
        > takich aukcjach
        > i niestety wielką ruletką jest co dotrze na załączonej
        > do zakupu fakturze,

        Domyślam się. Ot taki biznes giełdowych cwaniaczków.

        [----]
        > Moje zdanie na ten temat? jeśli jest to jakiś problem
        > dla Ciebie kupuj tam gdzie
        > podane są realne wartości, ale wiesz doskonale, że tam jest drożej niż na tych
        > aukcjach, o których wspomniałeś i tam nie kupisz, bo chcesz tanio. Więc jak
        > chcesz tanio, to dostajesz to za co zapłaciłeś i w należytym stosunku do ceny
        > standardzie usługi.

        Proponuję, żebyś nie mierzył innych swoją miarką. To tak na początek w razie
        ewentualnej dalszej dyskusji. Nie kupuję u takich cwaniaczków. Dla mnie różnica
        paru zł jest zbyt śmieszna, żeby się pakować w kłopoty. Poza tym zawsze promuję
        tych uczciwych dając im zarobić. A czy mam jakiś problem z takimi aukcjami? Ano
        mam. Żeby wyszukać uczciwą aukcję dobrego sprzedawcy trzeba przekopać się przez
        śmietnik drobnych oszustów, którzy oszukują po pierwsze Allegro na prowizji, po
        drugie kupującego na fakturze, a po trzecie znów kupującego w razie reklamacji i
        zwrotu pieniędzy.

        Przemek
        • frankfuterko Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 09.10.08, 11:32
          madoniowie napisał:

          > Proponuję, żebyś nie mierzył innych swoją miarką. To tak na początek w razie
          > ewentualnej dalszej dyskusji. Nie kupuję u takich cwaniaczków. Dla mnie różnica
          > paru zł jest zbyt śmieszna, żeby się pakować w kłopoty. Poza tym zawsze promuję
          > tych uczciwych dając im zarobić. A czy mam jakiś problem z takimi aukcjami? Ano
          > mam. Żeby wyszukać uczciwą aukcję dobrego sprzedawcy trzeba przekopać się przez
          > śmietnik drobnych oszustów, którzy oszukują po pierwsze Allegro na prowizji, po
          > drugie kupującego na fakturze, a po trzecie znów kupującego w razie reklamacji
          > i
          > zwrotu pieniędzy.
          >
          > Przemek

          Nie mierzę swoją miarką, lecz oceniam obiektywnie Twoje słowa.

          Co do znalezienia tych uczciwych, Ja nie mam z tym większego problemu.

          Więcej kłopotu sprawiają mi ci, którzy tych kosztów nie podają w miejscu do tego
          przeznaczonym zakłamując wyniki wyszukiwania.

          a co do cwaniactwa, masz rację, niestety prowadząc najpierw mały a teraz całkiem
          spory swój business od wielu lat, stykam się z takimi kombinatorami, co dla
          przysłowiowej złotówki sprzedadzą matkę ojca i dziecko swoje zastawią. Allegro
          to nic innego jak odzwierciedlenie w skali mikro wszystkich dobrych i złych cech
          handlu w Polsce i pomimo upływających lat (które winny nieść doświadczenie i
          naukę) nie zmienia się nic w mentalności polskich biznesmenów.

          pozdrawiam,
          ff

          --
          ...każde kłamstwo, wcześniej czy później, zostanie zdemaskowane, zastanów się
          więc, zanim skłamiesz...
          • madoniowie Re: Sprzedaż ma charakter detaliczny 09.10.08, 12:13
            frankfuterko napisał:

            > Nie mierzę swoją miarką, lecz oceniam obiektywnie Twoje słowa.

            Na czym opierasz ocenę moich słów? Na czym polega ich obiektywność? Skąd
            "obiektywnie" wyciągnąłeś zupełnie chybiony wniosek u kogo kupuję i czym się
            przy zakupach kieruję?

            > Co do znalezienia tych uczciwych, Ja nie mam z tym większego problemu.

            Ja też ich znajduję, co nie zmienia faktu, że trzeba się przekopywać przez kupę
            śmiecia z powodu, o którym piszesz poniżej.

            > Więcej kłopotu sprawiają mi ci, którzy tych kosztów nie podają w miejscu do teg
            > o
            > przeznaczonym zakłamując wyniki wyszukiwania.

            To fakt.
            Przemek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka