Dodaj do ulubionych

Początki w Wiedniu

27.09.13, 23:40
Witam Wszytskich mieszkających na stałe w Austrii!

Mam 24 lata. Za 2-3 lata chciałabym przeprowadzić się do Wiednia. W chwili obecnej mój język niemiecki jest pomiędzy podstawowym a komunikatywnym. Ten czas chcę wykorzystać na naukę języka i odpowiednie przygotowanie się do wyjazdu. Proszę podpowiedzcie mi, na co powinnam się nastawić, jakich przeszkód się spodziewać. Z pewnością powinnam władać językiem niemieckim. Czy ciężko jest dostać pracę? Ile pieniędzy powinnam zabrać ze sobą na początek, żeby przetrwać miesiąc (licząc, że przez ten czas znajdę już pracę). Chciałabym wyjechać na stałe, więc zapewne czeka mnie wiele spraw urzędowych... Czy korzystaliście z pomocy, np. biura imigracyjnego? Będę wdzięczna za wszelką pomoc, wskazówki, informacje.

Pozdrawiam serdecznie Kasia
Edytor zaawansowany
  • 29.09.13, 20:37
    Witaj Kasiu,
    jak napisałaś - język to podstawa. Mieszkam w Austrii od 2004 r. i na początku nie mówiłam po niemiecku (niemiecki nauczony w szkole był niestety bezużyteczny w zetknięciu z rzeczywistym językiem)... w urzędzie się człowiek rzadko po angielsku dogada, przynajmniej ja mam takie doświadczenia. Czasami mam wrażenie, że nawet jeśli rozumieją, to będą odpowiadać po niemiecku - nie wszyscy i nie wszędzie, ale często.
    Praca: Nie wiem, jaka praca Cię interesuje i właściwie od tego to zależy, ale z tego, co widzę, ofert pracy jest sporo. Ja akurat jestem samozatrudniona, więc nigdy się zbyt intensywnie nie interesowałam rynkiem pracy w Austrii / Wiedniu. Ale, jak pewnie wiesz, Polacy nie muszą mieć na podjęcie pracy w Austrii żadnego pozwolenia.
    Koszty: Tu zupełnie nie wiem, co Ci napisać: wszystko zależy od Twoich możliwości, poziomu życia, gdzie będziesz mieszkała, czy masz samochód etc. Na początku mnie wszystko wydawało się koszmarnie drogie :)
    Urzędy: Z tego, co pamiętam poza zameldowaniem się nie musiałam załatwiać żadnych formalności.
    Moje doświadczenia: nie korzystałam z niczyjej pomocy (biur, Polonii etc.), ale - nie wiem, jaka jest Twoja sytuacja - ja przeprowadziłam się do mojego partnera (Austriaka), więc np. nie musiałam szukać mieszkania.
    To na początek :) Jeśli masz pytania - śmiało, chętnie odpowiem.
    A swoją drogą to ciekawa jestem: czemu chcesz zamieszkać akurat w Austrii?
    Pozdrowienia z Wiednia!
  • 30.09.13, 07:36
    Dziękuję bardzo, że odpisałaś. Narazie nie mam więcej pytań, ale z pewnością się pojawią:)

    Dlaczego Austria? Niestety w Polsce rynek pracy wygląda mizernie.
    Austria wydaje się "trzymać w pionie". Poza tym to moje małe niespełnione marzenie. Od wielu lat Austria, a w zasadzie Wieden, kołacze mi się po głowie;-) Mogę mieć złudne wrażenie, że Wiedeń jest taki WOW, ale nie zaszkodzi mi spróbować. A Ty jak odbierasz to miasto i mentalność?

    Zadałam takie ogólne pytania, bo nie mam narazie sprecyzowanych celów. Niestety... Nie jestem pewna czy chcę pracować w wyuczonym zawodzie, ale też go nie odrzucam.

    Osobiście nie znam nikogo w Austrii (Wiedniu), ale mam nadzieję, że jak już się zdecyduję na wyjazd, to sobie poradzę.

    A potrafiłabys w przybliżeniu powiedzieć mi, ile może kosztować wynajem pokoju jednoosobowego i wyżywienie/mies. To takie koszty, które interesowałyby mnie na początek.

    Pozdrawiam serdecznie
  • 30.09.13, 09:44
    Pokój jednoosobowy to koszt około: 430 EUR wynajem + opłaty stałe (woda, opłaty komunalne etc.) około 60 EUR + prąd i ogrzewanie w zależności od zużycia. Ceny za mieszkania różnią się w zależności od dzielnicy - nie wiem, ile wiesz o Wiedniu, ale 430 EUR to oczywiście nie w tych "lepszych" dzielnicach :)
    W niektórych przypadkach osoby wynajmujące życzą sobie ubezpieczenie mieszkania.
    Mogłabyś też spróbować w tzw. WG, są to większe mieszkania wynajmowane przez studentów, którzy dzielą się kosztami utrzymania.
    Co do wyżywienia na miesiąc... Wybierając najtańsze, ale zdrowe rzeczy (nie wiem, jak jadasz:)) myślę, że spokojnie wystarczy 10 EUR dziennie.
    Ceny podstawowe żywności:
    1l mleka - ca. 1EUR - są tańsze, takie z długą datą ważności to i 0,6 EUR
    1kg chleba - od ca. 1,2 EUR - to jedne z najtańszych, w supermarkecie (w piekarni jest zazwyczaj drożej - dość tanie są kajzerki w paczkach, ale nie wiem, ile kosztują, bo nie jadam)
    10 jajek - od ca. 2 EUR
    twarożek - ok. 0,8 EUR
    woda mineralna - od ok. 0,3 EUR
    jabłka - różnie, od ok. 1 EUR (w workach po 2 - 2,5 kg)
    ziemniaki - jak jabłka
    ogórek - ok. 1 EUR
    sałata lodowa - ok. 1 EUR
    makaron - od ok. 1 EUR
    serów prawie nie jadam, to nie wiem na pewno, ale od ok. 2 EUR za małą paczkę
    mały jogurt - od 0,25 EUR
    mięsa nie jem wcale, więc cen mięsa / wędlin nie znam nawet w przybliżeniu
    obiad w mieście można zjeść dość tanio (na warunki austriackie), od ok. 6-7 EUR,
    można oczywiście stołować się w budkach ulicznych jedząc kebaby, hot dogi i podsmażany makaron albo w fast foodach i wtedy wyjdzie jeszcze mniej, no ale to zależy już od upodobań i nawyków żywieniowych :):):)
    pizza od 5-6 EUR
    kawa od ok. 2,8 EUR
    małe piwo (chyba) ok. 2,8 EUR
    Jak wspomniałam nie jem mięsa, mąż też nie, więc kupujemy w trochę "innych" sklepach i tam ceny są też, niestety, "inne" :(, więc nie orientuję się do końca w normalnych cenach.
    Do wyżywienia dochodzą Ci przejazdy (normalny bilet to chyba ok. 2 EUR, my z mężem mamy roczne i to takie wychodzą najtaniej), Internet, telefon etc.
    Wybacz, jeśli trochę to wszystko chaotyczne. Mam nadzieję, że dało Ci to jakiś pogląd na koszt życia w Wiedniu.

    A co do samego Wiednia... Muszę przyznać, że przeprowadzałam się dość niechętnie, bo byłam w Grazu bardzo zadomowiona, miałam grupę stałych klientów i nie miałam zupełnie ochoty budować wszystkiego od nowa. Ale mąż dostał pracę w Wiedniu i tu żeśmy wylądowali. Na początku się męczyłam, ale teraz uwielbiam Wiedeń, kocham tu mieszkać i nie dziwię się, gdy słyszę o statystykach, że to jedno z najlepszych miast na świecie / w Europie.
    Mieszkamy w dzielnicy na obrzeżach miasta, więc mamy zielono (latem słychać żaby :)), ale do centrum mamy około 30 minut, dzięki rewelacyjnej komunikacji miejskiej. Nie wiem, jak w innych dzielnicach, ale w 22. infrastruktura jest super - szpital, sklepy, przedszkola i szkoły, nieopodal wielkie centrum handlowe, no i metro, które pozwala dostać się wszędzie.
    Lubię wielkomiejskość Wiednia, lubię piękne i nieco konserwatywne stare miasto, lubię parki, lubię możliwości kulturalne.
    Jedyne, czego w Wiedniu nie lubię, ale dotyczy to całej Austrii, to lekkie tendencje nacjonalistyczne. Obcokrajowcy nie zawsze i nie wszędzie są mile widziani. Zmienia się to, ale nadal mniejszości często trzymają się razem, co uniemożliwia wymianę kulturową i buduje / podtrzymuje jakieś dziwne stereotypy. Pamiętam, że jak przyjechałam do Austrii, to moja - wtedy przyszła - teściowa, zapytała, czy mamy w Polsce Internet ... :):) Dla przypomnienia - był rok 2004! :):D
    Pozdrawiam i życzę owocnej nauki niemieckiego :)
  • 30.09.13, 10:03
    Haha, no tak... bo Polska to trzeci świat:D

    Bardzo, bardzo Tobie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
    Mam nadzieję, że nie zmęczę Ciebie jak zadam jeszcze jedno pytanie, które zapomniałam postawić wczeniej...

    Obroniłam w Polsce licencjat z dietetyki, oprócz tego dodatkowe kursy (P.S.też nie jem mięsa:))
    Chciałam teraz rozpocząć mgr na innym kierunku. Zorientowałam się jednak, że w Niemczech (nie wiem jak sytuacja wygląda w Austrii) trudno jest o nostryfikację dyplomów. Nie wiem w takim razie czy kontynuować studia w Polsce czy w odpowiednim momencie (finanse) podjąć je w Austrii. Zastanawiam sie również czy w Austrii tez wszyscy muszę mieć studia, jak to jest u nas.
  • 30.09.13, 17:51
    Nostryfikacja: nie wiem, ja mojego nie nostryfikowałam (mgr anglistyki)
    A co chciałabyś studiować? Pytam, bo dietetyka wpisuje się nieźle w trend nadal panujący w Austrii: żywność organiczna, zdrowe jedzenie, nawet weganizm zaczął być u nas modny :) Myślę, że jakbyś oryginalnie "ugryzła" zagadnienie, to miałabyś realną szansę na własną firmę (małą oczywiście, doradztwo).
    Studia / Tytuły: Ja, ja! :) Im więcej tytułów, tym lepiej. Austriacy mają prawdziwą manię na punkcie tytułów i tytułowania wszystkich i wszędzie... Szef mojego męża każe, jako nieprawidłowe, odsyłać rachunki, na których przed jego nazwiskiem nie widnieje kilka obowiązkowych literek... Ręce opadają. Więc reasumując, ze studiami jest po prostu łatwiej. I szukając pracy, i załatwiając coś w urzędzie albo u lekarza.
    I nie krępuj się, jeśli masz kolejne pytania - naprawdę chętnie odpowiem :)
    Pozdrawiam!
  • 30.09.13, 20:02
    Z Twoją pomocą sytuacja stała się dla mnie o wiele klarowniejsza:)
    Tak jak wspomniałam wcześniej, nie do końca wiem czym chcę się zajmować. Dietetykę biorę pod uwagę, jednak trochę się obawiam czy sobie poradzę, opanować teraz wszystko po niemiecku. Ale cóż... nikt nie mówił, ze będzie łatwo. Narazie to kasiążka w rękę i od czegoś muszę zacząć.

    Dziękuję. Pozdrawiam Kasia!
  • 26.04.14, 17:53
    Z tym niemieckim jezykiem to lepiej ucz sie intensywnie. Ja mieszkalem w Wiedniu I Gornej Austrii w 81-82. Przed przyjazdem uczylem sie niemieckiego bardzo intensywnie po 4 godz dziennie. Po przyjezdzie do Austrii wiekszych problemow nie mialem , tlumaczylem w obozach uchodzcow , jezdzilem z ludzmi jako tlumacz do lekarzy , dostalem prace tylko ze wzgledu na znajomosc niemieckiego. Czasami male problemy byly ale po krotkim pobycie w Austrii I obcowaniu z Austryjakami spokojnie moglem pogadac na proste tematy zycia codziennego. Szwajcarzy to inna bajka, raz mialem okazje pogadac , oni mnie rozumieli bez problemow , ale zrozumiec co oni mowili bylo ciezko.
  • 18.03.15, 12:41
    Ja też o tym myślę, ale nauka niemieckiego idzie jednak strasznie opornie... Trudno uznać, że poziom jest niezły, jeśli właściwie nie ma się możliwości sprawdzić tych umiejętności w praktyce :(
  • 18.03.15, 15:10
    Już trochę czasu minęło odkąd założyłam ten post... ale u mnie plany nadal są takie same. Tylko, że czas już upłynął..wiec wyjazd planuję w przyszłym roku. Na kurs uczęszczam w Polsce, w przyszłym roku jeszcze przed wyjazdem, podejdę do egzaminu...
  • 26.04.14, 18:31
    Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami.
    Ja również mam zamiar podjąć intensywną naukę j.niemieckiego. Może nie codziennie, a trzy dni w tyg. i do tego własna praca;-)

    Pozdrawiam,
    Kasia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.