Dodaj do ulubionych

Landjahr! - dlaczego go dzis nie ma?

26.03.04, 09:47
Nie tylko w Niemczech , ale takze w Polsce sporo mlodziezy dostaje szkole
zycia na ulicy.
W Niemczech przed wojna (takze w czasie) kazdy czternastolatek po ukonczeniu
podstawowki musial pracowac przez rok u Bauera albo w wielkodzietnej
rodzinie, dopiero pozniej mogl sie uczyc.(Gimnazjasci byli wykluczenii:-(((' )
Uwazam, ze ten rok byl dla kazdego z nich szkola zycia i napewno te
doswiadczenia przydaly im sie w dalszym zyciu.
Uwazam, ze wlasnie dzisiejszym nastolatkom by sie taki LANDJAHR przydal, to
by sie dowiedzieli z ktorego wymiazka krowa smietane daje.:-)
--
pyrsk
Ballest
Edytor zaawansowany
  • psztymucel 26.03.04, 09:53
    Jesteś głupi, gdyż nie zauważasz, że czasy się zmieniły i nie ma już żadnego zasranego LANDJAHR'u. Pewnie marzy Ci się, żeby młodzi ludzie nie pętali się bez celu po ulicy, a najlepiej mieli jakieś zajęcie. Sport, praca, wychowanie przez musztrę. Jeszcze tylko ubrać ich w mundurki HJ lub sukienki BDM i już mamy faszyzm w wydaniu Ballesta.
    Takich ludzi jak ty w ogóle nie powinno się wpuszczać na jakiekolwiek fora, bo są destrukcyjni i śmiecą swoimi głupimi pomysłami.
    PRZESTAN PUSZCZAC TUTAJ TEN SWÓJ CHOLERNY SPAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: pepe IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.04, 10:02
    Psztycio- ale ty jestes zakompleksiony.Napisz cos wiecej o sobie,moze na pomoc
    jeszcze nie jest za pozno.Znam paru dobrych lekarzy.Napisz prosze.
    pozdrowko
  • psztymucel 26.03.04, 10:06
    Hehehehehehehehehehehe :)
    Zabawne. Zakompleksione to są te germańskie kluchy, co tu klepią z Reichu i wydaje im się, że wszystkie rozumy zjadły i mają monopol na Gliwice (pardon Gleiwitz). Powinni mieć większy dystans do swojej kultury i zająć się robieniem rolad, żurku, modrej kapusty ze skwarkami, czyli tym w czym są naprawdę dobrzy.
  • ballest 26.03.04, 11:07
    Jesli ktos uwaza, ze lepiej sie po ulicych swetac i marzyc o idolach
    z "Pruszkowa", "Wolomina" to trudno!
    Moze, wlasnie w tym jest "pies pogrzebany", dlaczego niemieckiej Mafii nie ma!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • Gość: pepe IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.04, 11:10
    psztycio,twoj problem jest, ze juz dawno nie miales wyklepanej Michy.
    W poniedzialek jestem znowu w Gliwcach,to mozemy sie spotkac,pogadac przy piwku
    a pozniej pokaze Ci w czym SLONZOKI jeszcze sa dobre,ok?
  • psztymucel 26.03.04, 16:05
    Znasz tylko argumenty siły? Najprościej jest adwersarzowi obić mordę - to potrafi byle żul.
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 26.03.04, 12:56
    Ballstremy też szły w parobki? Na rok?
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 26.03.04, 14:01
    Ballest sam na siebie bicz kręci. Czy świadomie?
    I po co?


    Tak jak myślałem, to był volkistowsko-hitlerowski wymysł, ten Landjahr.

    a więcej:

    PIMPFE, MÄDELS & ANDERE KINDER : Kindheit in Deutschland 1933-1939 ; 55
    Geschichten und
    Berichte von Zeitzeugen / hrsg. von Jürgen Kleindienst. Berlin: JKL
    Publikationenen, 1999. - 322 S.: Ill. (Reihe
    Zeitgut, Bd. 4); ISBN: 3-933336-03-1

    albo tu:

    HAUKE, REINHARD: Das Landjahr : ein Stück Erziehungsgeschichte unter dem
    Hakenkreuz. Gelnhausen:
    TRIGA-Verlag, 1997. - 532 S.: Ill.; ISBN: 3-931559-20-3


    a na tej stronce ( www.ancientrelics.co.uk/TRMilDec_Page4.htm )
    znalazłem takie info:

    "Landjahr camps were a means of furnishing voluntary agricultural assistance
    in Germany's eastern provinces. These camps originated due to the steady drift
    of labour away from the land to the cities in the early part of the 20th
    Century. In Germany, this effectively meant population movements from east to
    the west. In the wake of these departing Germans, Slav workers began to move
    onto farms in Eastern Germany as farm workers. The appearance of these Slav
    migrant workers alarmed German nationalists who started the precursor of the
    Landjahr camps in 1924 to counter this. This movement had deep political
    undertones, Nazi ideology believed that the drift from the land should be
    halted and reversed, and that Germany should seek expansion in the east. City
    life was seen by some adherents as being permeated with deleterious Jewish
    influences and that a robust peasantry was the surest foundation for a greater
    Germany. The Landjahr programme aimed at sending urban HJ members to work on
    farms for one year in the hope that it would instil in them a love of the land.
    Documents relating to Landjahr service are quite rare. "

    i medal :D
    www.ancientrelics.co.uk/ThirdReichphotos/GM79.jpeg
    Nu!


  • Gość: ADOLF IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.04, 16:10
    To samo tylko po Niemiecku.
    Bo ten DEBIL ballest nie umie po angielsku

    Landjahr Lager waren Mittel der Lieferung der freiwilligen landwirtschaftlichen
    Unterstützung Deutschlands in den östlichen Provinzen. Diese Lager entstanden
    wegen des unveränderlichen Antriebs der Arbeit weg vom Land zu den Städte im
    frühen Teil des 20. Jahrhunderts. In Deutschland bedeutete dieses effektiv
    Bevölkerung Bewegungen vom Osten zum Westen. Unmittelbar nach diesen
    abreisendeutschen fingen Slav Arbeiter an, auf Bauernhöfe in Ostdeutschland als
    Landarbeiter umzuziehen. Das Aussehen dieser Slav Gastarbeiter alarmierte
    deutsche Nationalisten, die den Vorläufer der Landjahr Lager 1924 begannen, um
    diesem zu widersprechen. Diese Bewegung hatte tiefe politische undertones,
    glaubte Nazi Ideologie, daß der Antrieb vom Land angehalten werden und
    aufgehoben werden sollte und daß Deutschland Expansion im Osten suchen sollte.
    Das Stadtleben wurde von einigen Anhängern gesehen, wie, durchdringend mit
    gesundheitsschädlichen jüdischen Einflüssen und daß eine robuste Bauernschaft
    die sicherste Grundlage für ein grösseres Deutschland war. Das Landjahr
    Programm strebte an, städtische HJ Mitglieder zur Arbeit über Bauernhöfe zu
    schicken
  • Gość: Ramon IP: *.proxy.aol.com 26.03.04, 14:02
    Hallo Ballest,
    zdouwou mi sie ze to je dobrou idea.
    Jo niewia czy by tego rodzice tych dzieci chcieli.

    Najlepi by bouo, jakby modziki z polski ten rok we niemcach, a ci ze niemiec we
    polsce ten rok spyndzali. Mozno by to nareszcie do tego doprowadziouo, ze jedna
    strona by wiedziaua jako drugou myjsli i czuje.

    m.s.m
    Ramon
  • psztymucel 26.03.04, 15:59
    To kim Wy w końcu jesteście - Niemcami czy Ślązakami ? Raz piszecie o Śląsku i Ślązakach, a drugim razem o Niemcach. A może ta cała hucpa z tzw. "Narodem Śląskim" jest tylko przykrywką dla niemieckich rewizjonistów, którzy w ten sposób chcą włączyć Śląsk w skład Reichu i przekreślić Jałtę ?
  • Gość: Ramon IP: *.proxy.aol.com 26.03.04, 22:00
    Hallo Pomuszcie,
    W jakim czasie Ty zyjesz?
    Jestes emerytowanym aktywista lat 60-tych?

    m.s.m
    Ramon
  • ballest 26.03.04, 22:47
    Ramon, ja uwazam, ze nasz krasnoludek nie zauwazyl ze my wlasciwie Polsce pomoc
    chcemy! ale skad on ma to wiedziedz?
    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 26.03.04, 22:55
    Ta idea z tom wymianom jest fantastycznou, co najmni do SLONSKA , uo tym jou
    nie pomyslou! DZIYNKI!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • Gość: ria IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 22:57
    ballest - dziękuję również
  • ballest 27.03.04, 06:35
    Ria, Ty mozesz ten "Landjahr" u mnie robic!

    Tak naprawde , jak 14 - latke(a) wywieziono na Bawarie albo do Rheinlandu to
    dastala szkole zycia.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • Gość: Ramon IP: *.proxy.aol.com 27.03.04, 07:05
    Hallo Ballest,

    Momy jeno jeden mauy problem, a to je ze niema juz dzieci.
    Ale skuli mie mogymy i ryncistow wymieniac, mozno i na tyj drodze i starsi sie
    jeszcze czegos nawzajem uod siebie nauczom.

    m.s.m
    Ramon
  • ballest 27.03.04, 08:28
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > Hallo Ballest,
    >
    > Momy jeno jeden mauy problem, a to je ze niema juz dzieci.
    > Ale skuli mie mogymy i ryncistow wymieniac, mozno i na tyj drodze i starsi
    sie
    > jeszcze czegos nawzajem uod siebie nauczom.

    Rencistow:-)))))))))'

    Nasze dzieci by sie ale Niemcy chwolyuy, jak by widzialy, ze w Polsce zeby
    przezyc, to zlom zbierajom.
    Krowy doic recznie, kapusta deptac (ale nie modrou:-)) w piecu zatopic, mein
    lieber Mann, tym by sie uoczy uotworzyuy.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • psztymucel 27.03.04, 12:41
    Jesteś po prostu idiotą. Bez komentarza.
  • ballest 27.03.04, 12:59
    No i znowu racje mam, krasnal zawsze tylko obrazac potrafi, po za tym
    cieniutki co do tematu!
    Z takimi jak psztysiu nie warto dyskutowac, bo on nie ma "wizji" zreszta
    polski rzad byl tego dowodem, ale Millerciu na mnie sluchac nie chcial.

    Tak naprawde, to powinni wladze UE taki "Landjahr" wprowadzic, zeby mlodziez
    poznala inna kulture a takze podszlifowala jezyki obce.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • kolcero 29.03.04, 10:10
    ballest napisała:

    > Ta idea z tom wymianom jest fantastycznou, co najmni do SLONSKA , uo tym jou
    > nie pomyslou! DZIYNKI!

    Nie przejmuj sie zbytni- myslenie wszak nie boli ;))
    Ma szczescie sa szkoly w G. w ktorych pomyslano juz wczesniej o takich
    wymianach- nie tylko z Niemcami
  • ballest 29.03.04, 10:13
    Ja pisze nie o wymianie, tylko o Obowiozkowym "Landjahrze", zreszta uwazam, ze
    za pare lat politycy UE sami na wpadna.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • wilym 29.03.04, 11:52
    Fakt!
    ballest pomysl jeszcze o nastepujacych rozwiazaniach:
    - obowiazkowe czyny spoleczne
    - sluzba wojskowa przedluzona do 5 lat (z czego przynajmniej rok na lodziach
    podwodnych)
    - obowiazkowe uczestnictwo w organizowaniu dostaw zywnosci do miast
    - hartowanie ducha i ciala na wielkich placach budow (np. przy autostradach).
    Mowie powaznie - to bylo by bardzo dobre przy ksztaltowaniu mlodziezy!
    --
    tomek 9991:
    Wasza odmowa potępienia Jerczyńskiego i Bieni dobija was ostatecznie.
  • ballest 29.03.04, 12:07
    :-)'
    Tego nie moga robic 14-latki!
    Pomysl, zeby pracowali przez rok na wsi, jest napewno najlepszy, bo to sie
    czegos naucza i napewno beda chleb szanowali.

    --
    pyrsk
    Ballest
  • Gość: kolcero IP: *.fluor.com 29.03.04, 18:32
    Czyli wprowadzamy zwyczaje mormonow? Tzn. (pfuj) hajmerykanskie ;)
  • ballest 29.03.04, 21:24
    Nie wiem, co to mou z Mormonami wspolnego?
    Tu chodzi o poznanie kultury innych i nauczenie sie jezyka oraz o prace, zeby
    ja szanowac.
    Korzystac moga dalej z dobroci naszej cywilizacji!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • wilym 30.03.04, 10:35
    Koniecznie obowiazkowo!
    A jak ktory sie bedzie uchylal to na piec lat do Moabitu!
    --
    tomek 9991:
    Wasza odmowa potępienia Jerczyńskiego i Bieni dobija was ostatecznie.
  • hans111 30.03.04, 10:47
    Oczywiście! Zwłaszcza że tam tym bardziej będą mogli skorzystać z rady naszego
    Schloonzaka Tysiąclecia (cytuję):

    "Tu chodzi o poznanie kultury innych i nauczenie sie jezyka oraz o prace, zeby
    ja szanowac.
    Korzystac moga dalej z dobroci naszej cywilizacji!





    wilym napisał:

    > Koniecznie obowiazkowo!
    > A jak ktory sie bedzie uchylal to na piec lat do Moabitu!
  • Gość: kolcero IP: *.fluor.com 30.03.04, 11:10
    Nie wiesz co ma wspolnego????
  • Gość: Mokry IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 30.03.04, 13:07
    czytam wasze wypowiedzi i poprostu uwierzyc nie moge. Wy chcecie nasze dzieci
    oddawac w rece jakis gebelsow? to poco nasi dziadkowie przelewali sowja krew na
    2 wojnie.. zeby teraz po 50 latach znowu nastapila germanizacja slaska???
    blagam zacznijcie czasem myslec..

    Kto nieche mieszkac na Slasku i byc polakiem to prosze bardzo -- wypierdalac...

    a i jeszcze jedno: nie wszyscy mlodzi wlucza sie po ulicach fascynujac sie
    kolesiami z pruszkowa i szukajac zaczepki badz tez jakiegos lupu... niektorzy
    poprostu spaceruja.
    ale wy jestescie zabardzo ograniczeni zeby rozumiec pewne rzecz..
    Pozdrawiam ozieble..
  • tedy65 30.03.04, 13:52
    Panie Mokry,cos Pan taki zakompleksiony?????????
    Dla przypomnienia mamy rok Panski 2004!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Ramon IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 30.03.04, 14:03
    Hallo Mokry,
    wydouwo mi sie ze cojsik ci sie pouonaczouo.
    Nie idzie o to coby ta wymiana jyno miendzy Polskom a Niemcoma boua.
    UE byndze miala za niedugo 25 krajow i wydaje mi sie ze kazdy sie moge wybrac
    kaj chce isc, jaki kraj kogo interesuje.
    Same to, ze pszes jedyn rok idzie sie podstawowo obcego jezyka nauczyc, jest
    jusz dojsc gruntem aby takou wymiana popierac.
    Czy ktos do Dani, Angli, Austri albo do Wloch pojedzie, to przeca nie grou
    zoudny roli. Ludzie som wszyndzie te same.

    >Wy chcecie nasze dzieci oddawac w rece jakis gebelsow? to poco nasi dziadkowie
    przelewali sowja krew na 2 wojnie.. zeby teraz po 50 latach znowu nastapila
    germanizacja slaska???
    > blagam zacznijcie czasem myslec..

    Poco takie cos piszesz? przeciesz opa uod ciebie bou we Wehrmacht.
    m.s.m
    Ramon
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 30.03.04, 14:54
    Pomijając fakt, że ten Landjahr wymyslili hitlerowcy do
    całkiem innego celu, pomysł wysyłania dzieci w wieku lat 14
    na rok za parobka jest po prostu chory.

    Pomińmy i to, że to nie jest wiek do pracy.

    Znam przykłady takiej wymiany, o jakiej ewentualnie można tu mówić w tym
    kontekście, mianowicie zagranicznych praktyk studemckich na kierunkach
    rolniczych w ramach programu UE Sokrates, czy jakoś tak, która to instysucja, z
    tego, co wiem, nie działa dobrze.

    Ze znanych mi przypadków wygladało to tak, że studentka (4/5 roku),
    trafiała na zabitą dechami wieś do gospodarstwa, którego, jak by powiedział
    Ballest, "poziom cywilizacyjny" stał grubo poniżej polskiej przeciętnej, w
    którym nie tylko że nie było "nowoczesnego, europejskiego agrobiznesu", ale
    była zwyczajna, wręcz dziewiętnastowieczna harówa przy krowach i świniach, w
    gnoju i błocie.

    Niestety jest tak, że to, co w Polsce prezentowane jest jako program edukacyjny
    mający na celu zapoznanie się z zachodnioeuropejską kulturą uprawy roli,
    hodowli, itp., przez odbiorców jest traktowane jako tania siła robocza ze
    Wschodu, kierowana do podupadających gospodarstw, które nie dość, że otrzymują
    darmową pracę, to jeszcze uzyskują z tego programu całkiem pokaźne pieniądze za
    umożliwienie praktyk.

    Mimo, że umowa mówi wyraźnie o tym, ile godzin dziennie praktykant będzie
    pracował w gospodarstwie (chyba 4 czy 5 h), mimo, że jest wyraźnie zaznaczone,
    że ma prawo do czasu wolnego, sobót, niedziel, dobrego wyżywienia, itd,
    rzeczywistość bywa całkiem inna. Pracuje się cały dzień, czasu wolnego prawie
    nie ma, nie ma też środków na jego wykorzystanie, bo gospodarze zwlekają z
    wypłatą tygodniówki, (jaką są zobowiązani wypłacić) jak mogą. Zresztą, co można
    robić w jakiejś dziurze, kiedy do większego miasta jest daleko a własnym
    środkiem transportu się nie dysponuje...

    Gdyby to dotyczyło zwyczajnego chłopa, który pojechał zarobić kilka groszy,
    to może byłoby i pół biedy, ale na te praktyki jadą najlepsi studenci, którzy
    muszą się wykazać w dodatku znajomością dobrą języka obcego. Często są to osoby
    z wizją na doktorat. Tymczasem trafiają na tyrkę przy gnoju, z widłami... I to
    najczęsciej są dziewczyny.

    Finał tego "landjahre", w 4 znanych mi przypadkach, był taki, że praktykantki
    uciekały z tych praktyk po miesiącu czy dwóch taplanie się w krowim i świńskim
    łajnie, kantrakt był zrywany, one nie wdziały grosza za prace i było w ogóle
    nieprzyjemnie.

    Nie wiem, co teraz słychac "w temacie", ale chętnch, po takich doświadczeniach,
    do "wymiany" raczej nie będzie.

    A tak btw, to przydałaby mi się do domu, na powiedzmy rok, jakaś czysta,
    robotna, niezbyt stara Niemka, do sprzątania, bo nie mam głowy do tego za bardzo.

    Ballest - jak znasz chętną (może być córka, kuzynka) - daj znać! Oczywiście
    musiałaby też trochę po polsku mówić, bo na migi z nią gadać nie będę!

    Nu!
  • ballest 30.03.04, 21:41
    "A tak btw, to przydałaby mi się do domu, na powiedzmy rok, jakaś czysta,
    robotna, niezbyt stara Niemka, do sprzątania, bo nie mam głowy do tego za
    bardzo.

    Ballest - jak znasz chętną (może być córka, kuzynka) - daj znać! Oczywiście
    musiałaby też trochę po polsku mówić, bo na migi z nią gadać nie będę!"

    Wciagasz wszystko w bloto, ja zaproponowalem Landjahr w UE!!!
    - dlaczego 14-latki?
    wpierw nie maja tyle uprzedzen, co n.p. Ty albo Mokry, (on sie juz nigdy nie
    wysuszy, bo taki jak on zawsze bedzie z mokra glowa laziou)
    Zalozmy, ze ten 14-latek, to twoj syn i jest zakompleksiony i uprzedzony do
    wszystkiego co nie polskie, jak wroci i zobaczy czego sie nauczyl (nie tylko
    jezyka) wtedy nie bedziesz mu wmawiac mogl pierdol o Europie i jej jakis
    niespelnionych programach.
    Dlaczego wlasnie Polacy sa zawsze niezadowoleni, moze sie nad tym zastanowisz!
    Dla Slonzokow Landjahr to bylo cos normalnego i chwalili go sobie, Polacy go
    nigdy nie mieli, ale do USA jezdza za pare groszy pracowac i daja sie tam
    ponizac, moze mi to jakis "zmokniony" wytlumaczy?

    --
    pyrsk
    Ballest

    Ach, z Niemcami mozesz sie po angielsku porozumiec, bo ten jezyk znaja!
  • demokry 30.03.04, 22:58
    ja ci nie wytlumacze.. sam tego nie rozumiem.. to jest niestety juz pogon za
    kasa.
  • Gość: Nu! IP: *.bmj.net.pl 31.03.04, 00:23
    To są utopie, te "wychowania przez pracę". Przerabialiśmy to.
    I Niemcy też przerabiali. Ty mnie nie pytaj, czemu sie Ślązakom
    Landjahr podobał. Nie wiem. Komsomoł, ZMP, ZSP, ZSMP, SPR też się pewnie
    komuś tam podobał. W HJ pewnie też było sporo fajnych rzeczy.
    Ale jak na serio, w Europie, w XXI wieku, można rozważać
    oddanie syna na rok w parobki? A może ty po prostu nie wiesz, jak
    wygląda taka praca na wsi? W prawdziwym gospodarstwie?

    sam też posmakowałem tego ideologicznego szitu, kiedy kazano nam w szkole:
    a) pracowac na wykopkach przy ziemniakach
    b) zrywac pomidory w Paczynie
    c) coś tam jeszcze

    i dziekuję bardzo. Nie polecam.

    Nu!
  • Gość: Ramon IP: *.proxy.aol.com 31.03.04, 06:12
    Hallo Nu!

    zarouski ech wiedziou, nie jeny zgniouek ali i dwie lewe rynce.
    Nu! raus, do produkcji z tobom!!!
    A mozno jeszcze i intelektulele?

    m.s.m
    Ramon
  • wilym 31.03.04, 10:53
    Tu juz nie chodzi o to czy praca bedzie w ogrodnictwie, na polu, fabryce czy
    elektrowni jadrowej.
    Sam pomysl zmuszania kogokolwiek do zrobienia czegokolwiek traci
    totalitaryzmem.
    Wracamy do wychowywania przez panstwo?
    --
    tomek 9991:
    Wasza odmowa potępienia Jerczyńskiego i Bieni dobija was ostatecznie.
  • Gość: kolcero IP: *.fluor.com 31.03.04, 11:19
    I pewnie dlatego pewne spoleczenstwa zachodnie, traktuja okresowa prace
    mlodocianych poza granicami kraju jako DOBROWOLNA szkole zycia
  • Gość: Ramon IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 31.03.04, 13:48
    Hallo Wilym,
    > Sam pomysl zmuszania kogokolwiek do zrobienia czegokolwiek traci
    > totalitaryzmem.
    > Wracamy do wychowywania przez panstwo?
    Jak myslisz wiela ty mousz wpuywu na wychowanie twojich dzieci?
    Rano oddousz je do przedskola abo do szkouy,popouedniu som z inkszymi dziecmi
    do kupy, a potem przed telewizorem itd.- kaj tu je miejsce na twoje
    wychowywanie?

    Mie sie zdouwou ze jest to synsowne za granicom spyndzic jeden rok podczas
    nauki jakiegos zawodu, a nizeli w jakiejkolwiek armij tego swiata.

    Dejmy nato ze ktojs uczy sie zawodu np. murarz, co on straci jezeli bedzie
    jeden rok tego zawodu w jakims Kajsikstanie robiou?
    m.s.m
    Ramon



  • hans111 31.03.04, 14:00
    "synsowne" czy nie to sprawa drugorzędna - przede wszystkim chodzi o to
    słówko "obowiązkowe"!!


    > Mie sie zdouwou ze jest to synsowne za granicom spyndzic jeden rok podczas
    > nauki jakiegos zawodu, a nizeli w jakiejkolwiek armij tego swiata.
    >
    > Dejmy nato ze ktojs uczy sie zawodu np. murarz, co on straci jezeli bedzie
    > jeden rok tego zawodu w jakims Kajsikstanie robiou?
    > m.s.m
    > Ramon
    >
    >
    >
  • Gość: Ramon IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 31.03.04, 16:36
    Hallo Hanys1111

    modzi muszom tak i tak do 18-ki(obowionskowo) do szkouy chodzic.

    m.s.m
    Ramon
  • meg_s 31.03.04, 16:56
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > Jak myslisz wiela ty mousz wpuywu na wychowanie twojich dzieci?
    > Rano oddousz je do przedskola abo do szkouy,popouedniu som z inkszymi dziecmi
    > do kupy, a potem przed telewizorem itd.- kaj tu je miejsce na twoje
    > wychowywanie?

    najłatwiej się usprawiedliwiać zrzucając na "totalną niemożność" - jak się
    dobrze postarać - to ma się ten wpływ i to duży
  • Gość: Ramon IP: *.proxy.aol.com 31.03.04, 19:59
    Hallo Meg,
    jak ty mousz recht, co je w tym wypatku bardzo mozliwe, to pytom sie jeno skond
    tela nienawisci, chamstwo, bluznierstwa itp na tym forum. Czy to tez wyniki
    sozializacji pod wplywem rodzicow?

    m.s.m
    Ramon
  • meg_s 31.03.04, 20:30
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > jak ty mousz recht, co je w tym wypatku bardzo mozliwe, to pytom sie jeno
    > skond tela nienawisci, chamstwo, bluznierstwa itp na tym forum. Czy to tez
    > wyniki sozializacji pod wplywem rodzicow?

    może tak - może nie -
    ja mogę mówić tylko za siebie i swoją rodzinę - moi rodzice włożyli wiele
    wysiłku w to żeby mnie dobrze wychować(myślę że ich nie zawiodłam), a ja teraz
    ciężko pracuję nad "młodym" - i jest (odpukać) naprawdę udany "egzemplarz" - ma
    zasady i twardo się ich trzyma, nawet jeśli to wymaga "postawienia się "
    grupie - a wiem, że w tym wieku to naprawdę wymaga cywilnej odwagi i kręgosłupa

    nie będę cytować Twojej wcześniejszej wypowiedzi, ale pisząc o braku kontroli
    nad dzieckiem wspomniałeś o "popołudniu z kolegami i telewizją" - otóż to - tu
    jest właśnie szeroki margines do popisu rodziców - od najmłodszych lat
    wybierałam mu takie "kółka zainteresowań" w których dokładnie wiedziałam jakich
    rówieśników spotka - na wybór konkretnych przyjaciół nie miałam już wpływu -
    ale grupa była pod pełną kontrolą ;-), a telewizję też można ograniczyć jak się
    postarasz :-)
  • wilym 31.03.04, 19:52
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > Hallo Wilym,
    > > Sam pomysl zmuszania kogokolwiek do zrobienia czegokolwiek traci
    > > totalitaryzmem.
    > > Wracamy do wychowywania przez panstwo?
    > Jak myslisz wiela ty mousz wpuywu na wychowanie twojich dzieci?
    > Rano oddousz je do przedskola abo do szkouy,popouedniu som z inkszymi dziecmi
    > do kupy, a potem przed telewizorem itd.- kaj tu je miejsce na twoje
    > wychowywanie?
    >
    > Mie sie zdouwou ze jest to synsowne za granicom spyndzic jeden rok podczas
    > nauki jakiegos zawodu, a nizeli w jakiejkolwiek armij tego swiata.
    >
    > Dejmy nato ze ktojs uczy sie zawodu np. murarz, co on straci jezeli bedzie
    > jeden rok tego zawodu w jakims Kajsikstanie robiou?
    > m.s.m
    > Ramon
    >
    Jak byda chciol, zeby moj bajtel kaj pojechol zagranica to soum mu fundna tako
    rajza. I nigdy na zodyn Landjahr, jak juz to do szkoly jynzykowyj.
    A jak panstwo bydzie chcialo za mie decydowac co zrobic z moim bajtlym to po
    prostu smiynia panstwo!

    --
    tomek 9991:
    Wasza odmowa potępienia Jerczyńskiego i Bieni dobija was ostatecznie.
  • Gość: Ramon IP: *.proxy.aol.com 31.03.04, 20:13
    Hallo Wilym,

    mie nie szuo o to zeby panstwo do uostatniego konta i knefla uostrzygauo o
    twojich bajtlach a tak samo nie idze tukej jeno o nauka jakegojs jenzyka, ale
    mie idzie o poznanie zycia w jakyms kraju.Tyn kraj se moge kouzdy som wybrac.
    Wiela nous je takich co ze Slonska jusz kupa lout tymu powyjezdzali i dzisiej
    jeszcze niekej broniemy Polska bo my obie strony znomy.Ajak ech niekej na
    Slonsku je to juzajs musza niekerym ludziom tumaczyc ze we Köln tysz jeno blank
    normalne ludzie mieszkajom, take jak we Katowicach, Lyon, Genk czy we
    Barcelonie.
    I jeno zeby to stwierdzic, jest wedle mie taki pobyt za granicom swojego
    panstwa dla wienkszojsci z nous potszebny.

    m.s.m
    Ramon
  • wilym 31.03.04, 20:44
    Zgodza sie, ize wyjazdy wychodzoum mlodym na dobre: poznanie inkszych kultur,
    ludzi, obejrzynie jak wygloundo swiat. Ale przeczytej dokladnie post ballesta:
    on pisze o OBOWIOUNZKU, a to znaczy co panstwo by mialo przynsc, zabrac bajtla
    i poslac kans na rok.
    Wyjazdy ja-ale dobrowolne. Jak kery niy chce, niech niy jedzie.
    A juz robota na polu ...
    --
    tomek 9991:
    Wasza odmowa potępienia Jerczyńskiego i Bieni dobija was ostatecznie.
  • hans111 31.03.04, 12:32
    Dlaczego?

    Bo mamy demokrację - dlatego! Rozumiem, że łezka w oku się kręci przy
    oglądaniu rodzinnych albumów, ale czasy "Blut und Boden", "Kraft durch Freude"
    i arbeitsdienstu minęły BEZPOWROTNIE!! Jak mimo to za tym tęskinisz to wyjedź
    sobie do Korei Północnej a nie zakładaj kolejnego chorego wątku!


    ballest napisała:

    > Nie tylko w Niemczech , ale takze w Polsce sporo mlodziezy dostaje szkole
    > zycia na ulicy.
    > W Niemczech przed wojna (takze w czasie) kazdy czternastolatek po ukonczeniu
    > podstawowki musial pracowac przez rok u Bauera albo w wielkodzietnej
    > rodzinie, dopiero pozniej mogl sie uczyc.(Gimnazjasci byli wykluczenii:-(((' )
    > Uwazam, ze ten rok byl dla kazdego z nich szkola zycia i napewno te
    > doswiadczenia przydaly im sie w dalszym zyciu.
    > Uwazam, ze wlasnie dzisiejszym nastolatkom by sie taki LANDJAHR przydal, to
    > by sie dowiedzieli z ktorego wymiazka krowa smietane daje.:-)
  • ballest 31.03.04, 21:05
    " Ale przeczytej dokladnie post ballesta:
    on pisze o OBOWIOUNZKU, a to znaczy co panstwo by mialo przynsc, zabrac bajtla
    i poslac kans na rok."

    Wilym, nie chytej mnie za slowka, to jest tylko propozycja godna rozpatrzenia,
    czy panstwo to przemoca zrobic potrafi, to trudno mi powiedziec.
    Osobiscie uwazam, ze sie nie da, ale powinno UE cos takiego zaproponowac, ze
    kazdy 13-14-latek mial taka mozliwosc, do tego zapewnic byc moze pare godzin
    szkoly , zeby nie stracil roku.
    W tym czasie nastolatki sie najwiecej nauczyc potrafia!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • wilym 31.03.04, 21:49
    Ballest!
    No nie powiesz mi, ze nie wiesz czym rozni sie slowo:
    - obowiazek
    od
    - mozliwosc.
    Juz przyzwyczailem sie do tego, ze masz dar wykrecania sie sianem, ale z tego
    co zdazylem sie zorientowac Twoja znajomosc polskiego jest na tyle dobra, ze
    akurat w tym przypadku wyklucza az taka pomylke!
    Mam dla Ciebie rade: jesli nie potrafisz brac odpowiedzialnosci za wlasne
    slowa, albo nie umiesz przyznac sie do bledu, to lepiej nie pisz wcale.

    --
    tomek 9991:
    Wasza odmowa potępienia Jerczyńskiego i Bieni dobija was ostatecznie.
  • ballest 31.03.04, 22:29
    Nie widze tu bledu?
    - czy Ty Wilym potrafisz tak naprawde ZDROWO MYSLEC? bo ostatnio mam richtig
    watpliwosci.
    Jak napisze obowiazek, to jest zle ,
    jak napisze powinni miec taka mozliwosc , tez zle, a czy Ty nie nalezysz do
    tych, ktorym jeszcze nigdy nikt nie wygodzil!
    Po za tym czepiasz sie zawsze mnie, nie tematu!
    Zreszta jak wiesz, to nioe tylko ja zauwazylem tylko inni tez!
    Nie wiem co masz za charakter, ale jedno wiem polityk z ciebie marny!!!!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • Gość: kolcero IP: *.fluor.com 01.04.04, 09:03
    Nastepny chory umysl!! Wilym witaj w klubie :DDD
  • wilym 01.04.04, 17:12
    Szczerze mowiac to ja juz sie pogubilem w calj tej ballestowej ekwilibrystyce :-
    )))
    --
    tomek 9991:
    Wasza odmowa potępienia Jerczyńskiego i Bieni dobija was ostatecznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka