Dodaj do ulubionych

GLIWICE / GLEIWITZ

22.05.02, 19:27
Czy przeszkadzałoby wam wprowadzenie podwójnego nazewnictwa miast?

Obserwuj wątek
        • hanys_hans Re: GLYWICE / GLEIWITZ / (Gliwice) 22.05.02, 20:50
          ballest napisał(a):

          > Hanys tys jeszcze tukej jest ??? Mnie to potrojne tysz nie szteruje, mogymy tez
          >
          > Glivici dodac !!!!

          Skwuli mie i mojich dzieci, to morze sie nawet i po rusku nazywac´ ! Pszeca rusy
          mocka zrobiyli do Glywic i okolicy nopszikuad: rozmonktowali tyn blank stary
          browar we Glywicach, zajs´ we Rudach wypolyli tyn blank stary zoomek ze kosciouym
          jednym suowym kaj szuo to robiyli porzoondek!
        • ballest Re: GLIWICE / GLEIWITZ 24.05.02, 16:31
          Dlaczego mou kogos sumienie meczyc, wtedy wszyscy jestesmy Europejczykami, byc
          moze do Pacyficu no i Lvov tez znowu Lwowem bedzie, a Vilnius Winem, tak jak
          Kaunus Kownem(co najmniej na tablicy) bo tam tez mniejszosc polska mieszka.
          • ballest Re: GLIWICE / GLEIWITZ 31.05.02, 19:05
            Spojrzalen na Google, Gliwice maja 47 wpisow, ale Gleiwitz ponad 70 !!!
            Jak widzicie, dwujezyczna nazwa miasta juz istnieje, tylko UM tego pod uwage
            nie bierze no i nacjonalisci gliwiccy tez nie !!!!
              • Gość: Harald Re: GLIWICE / GLEIWITZ IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 04.06.02, 16:03
                Czemu sie tak glupio stawiasz, wiadomo ze chodzi o podwojne nazewnictwo tylko
                na terenie zamieszkalym mniejszosc niemiecka.
                Problem lezy w tym, ze Polska do tego nazewnictwa nie chce dopuscic i nalezy
                przyznac, ze robi to skutecznie. Wiekszosc polskich mieszkancow tych terenow
                tez sie przed tym broni rekami i nogami. Troszke to symptomatyczne dla polskiej
                polityki, wpierw podpisuje sie umowy traktaty a potem jak chodzi o ich
                dotrzymanie i wdrozenie to sie robi uniki, prowadzie jalowe dyskusje i probuje
                sprawe przeczekac.
                Dobrym przykladem takiej postawy jest wlasnie twoje pytanie a Krakow czy
                Warszawe (jalowa dyskusja).
                • Gość: pytajnik Re: GLIWICE / GLEIWITZ IP: 80.48.41.* 06.06.02, 10:42
                  Gość portalu: Harald napisał(a):

                  > Czemu sie tak glupio stawiasz,

                  ales ty kurna nerwowy - ja sie tylko pytam - bo jak na razie nieslyszalem zeby
                  Hiszpania ktora jest w Unii stosowala w kraju Baskow podwojne nazewnictwo

                  > wiadomo ze chodzi o podwojne nazewnictwo tylko
                  > na terenie zamieszkalym mniejszosc niemiecka.

                  no wlasnie - a Baskowie to co?
                • Gość: Harald Re: GLIWICE / GLEIWITZ do pytajnika IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 07.06.02, 13:33
                  Pytac sie jest w porzadku, ale jak widze tobie chodzi deczko o cos innego.
                  Wpierw ten Krakow i Warszawa (bezsensowne pytanie)
                  teraz ci Baskowie, czyzbys probowal moncic?
                  Co do Baskow to nazwy miejscowosci nigdy nie byly zmieniane, chyba ze mnie
                  pouczysz czegos lepszego.
                  Pozatym Baskowie posiadaja autonomie, o ktorej my mozemy tylko marzyc.
                  W szkolach jezykiem wykladowym jest baskijski, my na slasku mozemy o
                  niemieckim jako wykladowym tez tylko marzyc. itd.
                  Wiec mysle jakby Polska wziola by sobie przyklad z Hiszpani to by bylo ekstra.

                  Teraz ja mam pytanko: czy jestes za podwojnym nazewnictwem czy tez nie?
                  Jezeli swa odpowiedz bys byl laskaw jeszcze uzasadnic to byloby naprawde
                  wspaniale z twojej strony.
                  Chyba, ze ty (jak twoj nik to sam za siebie mowi) umisz sie tylko pytac i
                  dotego niejednokrotnie bardzo glupawo?
                    • luka Re: GLIWICE / GLEIWITZ do wszystkich 10.06.02, 10:59
                      pyt.1 czy Gleiwitz to nazwa Niemiecka czy Śląska? bo chyba taki Ślązak jak
                      Ballest i spółka nie chcieliby nazwy niemieckiej tylko prawdziwej śląskiej?
                      pyt.2 niemiecka nazwa Hindenburg czy niemiecka nazwa Zabrze?
                      pyt.3 czy przywracac sztucznie wprowadzone nazwy miast i wsi, które wprowadzono
                      w latach 30-ych, tam gdzie poprzednio istniały "zbyt" słowiańskie (czyli
                      śląskie)?
                      pyt.4 czy wg prawa niemieckiego (proszę o jakiś prawny przykład poza
                      Łużyczanami którzy są chronieni na mocy załączników do konferencji
                      poczdamskiej) jest możliwa do przeforsowania turecka lub polska nazwa jakiegoś
                      miasta w Niemczech np. Berlina
                      pyt.5 czy ktoś z mniejszości niemieckiej czy tzw. śląskiej może mi powiedzieć
                      czy zgodziłby się na tablice w 3 formach? polskiej, śląskiej , niemieckiej ?

                      Plizz o spokojne wypowiedzi.
                      • Gość: Harald Re: GLIWICE / GLEIWITZ do wszystkich IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 10.06.02, 11:32
                        1) Gleiwitz jest nazwa nie polska miasta zwanego po polsku Gliwice
                        2) Tu nie mam problemow aby pozostalo Zabrze, nazwa Hindenburg wywoluje za duzo
                        emocji u Polakow. Dla mnie osobisci zostanie zawsze >Hindenburg<
                        3) Proponuje tez nazwy z 1914, i nie bedzie zadnych problemow nawet z
                        Hindenburgiem.
                        4) Podwojne nazewnictwo jest stosowane tylko tam gdzie, istnieja etniczne
                        mniejszosci, a nie skupiska cudzoziemcow ktorzy przybyli w celach zarobkowych.
                        Berlin to zle dobrany przyklad, po turecku tez jest Berlin.
                        5) Ja jestem za podwojnym nazewnictwem, pisanie o slaskich nazwach to znow
                        piekny przyklad na jalowa dyskusje.

                        Jak dlugo bedzie ten temat przeciagany?
                        Luka powiedz mi prosze co ty sadzisz na ten temat, jestes za podwojnym
                        nazewnictwem czy nie?
                        Gdzie sa wasze propozycje?
                        Czy moze wszyscy sa przeciw?







                          • Gość: Ballest Re: GLIWICE / GLEIWITZ do wszystkich IP: 2.3.STABLE* / 10.145.112.* 10.06.02, 13:07
                            • Re: Gleiwitz !!!od kiedy ???
                            ballest@poczta.gazeta.pl 20-05-2002
                            22:20 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                            Dieses Siegel war also mit dem
                            verunglückten von 1561 nicht mehr zu
                            vergleichen. Es trägt die Unterschrift:
                            “1596”
                            SIGILLUM CIVITATIS GLEIWIT-
                            Zensis. Dieses Siegel war bis 1945 noch
                            im
                            Original vorhanden in einem Stück,
                            das vom Bürgermeister an einer
                            Halskette
                            getragen wurde

                            Dzieki Utopek, ale dokladnej daty dalej
                            nie wiemy, choc teraz juz wiemy, ze
                            przed 1596 rokiem, jak cos znajdziesz
                            napisz znowu.Osobiscie uwazam ,ze gdzies
                            kolo 1580/90
                          • Gość: Kopista Re: GLIWICE / GLEIWITZ do wszystkich IP: *.eu.ten / 195.212.51.* 10.06.02, 13:18
                            Gość portalu: Ballest napisał(a):

                            > Harald zgadzam sie z Toba we wszystkich punktach oprocz pierwszego.
                            > Historycznie na sprawe patrzac nazwa Gliwice powstala dopiero w 1945 roku (tak
                            > samo jak Wroclaw)
                            > Nazwa Gleiwitz jest juz od 1596 roku, ale przypuszczam, ze juz wczesniej ta
                            > nazwe uzywano.

                            Oto fragment dziejow Gliwic:

                            Gliwice w swej bogatej historii były miastem przechodzącym nie z rzadka z rąk do
                            rąk. Przez miasto przetaczały się wojny, a zarazy i pożary były tutaj na porządku
                            dziennym. Jakkolwiek z powodu znakomitego umiejscowienia geograficznego na
                            skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych Gliwice były miastem otwartym na każdą
                            nowość i gotowym przyjąć każde wyzwanie. Pierwszy ze szlaków łączył Kraków z
                            Wrocławiem, drugi natomiast był bardziej znany w całej Europie jako szlak
                            bursztynowy, prowadził z południa Europy w kierunku Morza Bałtyckiego.

                            Pierwsza wzmianka o mieście pochodzi już z 1276 roku. W tym okresie miasto leżało
                            w granicach Polski, a jego położenie wiązano z lokalizacją Bytomia. Jak donoszą
                            historycy w XIV w. Gliwice miały charakter obronny, a władzę sprawował tu
                            Siemowit, używający tytułu księcia gliwickiego....


                            1276 - pierwsza zachowana wzmianka o Gliwicach w akcie sprzedaży wsi
                            Szobiszowice
                            1369 - wzmianka o szkole w Gliwicach
                            1431 - miasto zostało wzmocnione murami, tworzącymi drugą linię obrony,
                            uzupełniającymi istniejącą od stu lat fosę i wały
                            1430-1431 - Gliwice w rękach księcia Zygmunta Korybutowicza, pretendenta do tronu
                            czeskiego
                            1431 - książe oleśnicki Konrad VII Biały odbija miasto i niszczy zamek
                            1557 - tzw. państwo gliwickie otrzymał w dzierżawę Fryderyk von Zetritz (Certycz)
                            1569 - rada miejska wykupiła od Zetritza zwierzchnie prawa książęce nad państwem
                            gliwickim, Gliwice stały się wolnym miastem królewskim, podległym koronie
                            czeskiej

                            Polecam Twojej nauce, jak rowniez podszlifowanie jezyka polskiego, ktory bardzo u
                            Ciebie kuleje. Czasami ciezko Cie wrecz zrozumiec.

                            Kopista
                        • luka Re: GLIWICE / GLEIWITZ do wszystkich 10.06.02, 18:06
                          Gość portalu: Harald napisał(a):

                          > 1) Gleiwitz jest nazwa nie polska miasta zwanego po polsku Gliwice
                          > 2) Tu nie mam problemow aby pozostalo Zabrze, nazwa Hindenburg wywoluje za duzo
                          >
                          > emocji u Polakow. Dla mnie osobisci zostanie zawsze >Hindenburg<
                          > 3) Proponuje tez nazwy z 1914, i nie bedzie zadnych problemow nawet z
                          > Hindenburgiem.
                          > 4) Podwojne nazewnictwo jest stosowane tylko tam gdzie, istnieja etniczne
                          > mniejszosci, a nie skupiska cudzoziemcow ktorzy przybyli w celach zarobkowych.
                          > Berlin to zle dobrany przyklad, po turecku tez jest Berlin.
                          > 5) Ja jestem za podwojnym nazewnictwem, pisanie o slaskich nazwach to znow
                          > piekny przyklad na jalowa dyskusje.
                          >
                          > Jak dlugo bedzie ten temat przeciagany?
                          > Luka powiedz mi prosze co ty sadzisz na ten temat, jestes za podwojnym
                          > nazewnictwem czy nie?
                          > Gdzie sa wasze propozycje?
                          > Czy moze wszyscy sa przeciw?
                          >
                          >
                          > --------------------------------
                          Ad.4 )Jeśli twierdzisz ze nazwy są tylko dla etnicznych mniejszości to co
                          powiedzieć o Niemcach na Górnym Śląsku, którzy w przeciwieństwie do Dolnego
                          Śląska przybyli tu w większej ilości dopiero w momencie rozpoczęcia rewolucji
                          przemysłowej (mam nadzieję że to co napisałem nie spowoduje jakiegoś
                          histerycznego szturmu pod moim adresem). Bardzo mało było osadników niemieckich
                          na G. Śląsku a jeśli to głównie z powodu kolonizacji fryderycjańskiej- to
                          wykazują przecież też spisy pruskie z XIX, jeśli już byli to w miastach ale też
                          wcale jeszcze nie dominowali (bo np. takie tam Strzelce Opolskie itd i inne
                          przykłady ale nie będę pisał o oczywistościach i ilości tam mieszkających
                          Niemców), więc właściwie można powiedzieć ludzie przybyli na Śląsk z zachodu to
                          byli to w dużej części właśnie gastarbaierzy, którzy stworzyli jak to piszesz
                          skupiska cudzoziemców przybyłych w celach zarobkowych :),

                        • luka Re: GLIWICE / GLEIWITZ do wszystkich 10.06.02, 18:07
                          Gość portalu: Harald napisał(a):

                          > 1) Gleiwitz jest nazwa nie polska miasta zwanego po polsku Gliwice
                          > 2) Tu nie mam problemow aby pozostalo Zabrze, nazwa Hindenburg wywoluje za
                          duzo
                          >
                          > emocji u Polakow. Dla mnie osobisci zostanie zawsze >Hindenburg<
                          > 3) Proponuje tez nazwy z 1914, i nie bedzie zadnych problemow nawet z
                          > Hindenburgiem.
                          > 4) Podwojne nazewnictwo jest stosowane tylko tam gdzie, istnieja etniczne
                          > mniejszosci, a nie skupiska cudzoziemcow ktorzy przybyli w celach zarobkowych.
                          > Berlin to zle dobrany przyklad, po turecku tez jest Berlin.
                          > 5) Ja jestem za podwojnym nazewnictwem, pisanie o slaskich nazwach to znow
                          > piekny przyklad na jalowa dyskusje.
                          >
                          > Jak dlugo bedzie ten temat przeciagany?
                          > Luka powiedz mi prosze co ty sadzisz na ten temat, jestes za podwojnym
                          > nazewnictwem czy nie?
                          > Gdzie sa wasze propozycje?
                          > Czy moze wszyscy sa przeciw?
                          >
                          >
                          > --------------------------------
                          Ad.4 )Jeśli twierdzisz ze nazwy są tylko dla etnicznych mniejszości to co
                          powiedzieć o Niemcach na Górnym Śląsku, którzy w przeciwieństwie do Dolnego
                          Śląska przybyli tu w większej ilości dopiero w momencie rozpoczęcia rewolucji
                          przemysłowej (mam nadzieję że to co napisałem nie spowoduje jakiegoś
                          histerycznego szturmu pod moim adresem).
                          Bardzo mało było osadników niemieckich na G. Śląsku a jeśli to głównie z powodu
                          kolonizacji fryderycjańskiej- to wykazują przecież też spisy pruskie z XIX,
                          jeśli już byli to w miastach ale też wcale jeszcze nie dominowali (bo np. takie
                          tam Strzelce Opolskie itd i inne przykłady ale nie będę pisał o oczywistościach
                          i ilości tam mieszkających Niemców), więc właściwie można powiedzieć ludzie
                          przybyli na Śląsk z zachodu to byli to w dużej części właśnie gastarbaierzy,
                          którzy stworzyli jak to piszesz skupiska cudzoziemców przybyłych w celach
                          zarobkowych :),

                  • Gość: pytajnik Re: GLIWICE / GLEIWITZ do pytajnika IP: 80.48.41.* 13.06.02, 10:43
                    Gość portalu: Harald napisał(a):

                    > Co do Baskow to nazwy miejscowosci nigdy nie byly zmieniane, chyba ze mnie
                    > pouczysz czegos lepszego.

                    owszem - od lat bezskutecznie walczą z rządem o wprowadzenie swoich nazw -
                    chociażby Donostia - znana jako San Sebastian

                    > Teraz ja mam pytanko: czy jestes za podwojnym nazewnictwem czy tez nie?
                    > Jezeli swa odpowiedz bys byl laskaw jeszcze uzasadnic to byloby naprawde
                    > wspaniale z twojej strony.

                    jestem za jednorodnym uregulowaniem sprawy w calej Europie - na jasno okreslonym
                    zasadach, we wszystkich panstwach na takich samych - i wtedy niech sobie beda i
                    potrojne

                    > Chyba, ze ty (jak twoj nik to sam za siebie mowi) umisz sie tylko pytac i
                    > dotego niejednokrotnie bardzo glupawo?

                    ale ty za to jestes tak madry, ze az ci sie madrosc uszami wylewa - wiec mamy i
                    mamy doskonala srednia

                • luka Ad.4 10.06.02, 18:07
                  Gość portalu: Harald napisał(a):

                  > 1) Gleiwitz jest nazwa nie polska miasta zwanego po polsku Gliwice
                  > 2) Tu nie mam problemow aby pozostalo Zabrze, nazwa Hindenburg wywoluje za
                  duzo
                  >
                  > emocji u Polakow. Dla mnie osobisci zostanie zawsze >Hindenburg<
                  > 3) Proponuje tez nazwy z 1914, i nie bedzie zadnych problemow nawet z
                  > Hindenburgiem.
                  > 4) Podwojne nazewnictwo jest stosowane tylko tam gdzie, istnieja etniczne
                  > mniejszosci, a nie skupiska cudzoziemcow ktorzy przybyli w celach zarobkowych.
                  > Berlin to zle dobrany przyklad, po turecku tez jest Berlin.
                  > 5) Ja jestem za podwojnym nazewnictwem, pisanie o slaskich nazwach to znow
                  > piekny przyklad na jalowa dyskusje.
                  >
                  > Jak dlugo bedzie ten temat przeciagany?
                  > Luka powiedz mi prosze co ty sadzisz na ten temat, jestes za podwojnym
                  > nazewnictwem czy nie?
                  > Gdzie sa wasze propozycje?
                  > Czy moze wszyscy sa przeciw?
                  >
                  >
                  > --------------------------------
                  Ad.4 )Jeśli twierdzisz ze nazwy są tylko dla etnicznych mniejszości to co
                  powiedzieć o Niemcach na Górnym Śląsku, którzy w przeciwieństwie do Dolnego
                  Śląska przybyli tu w większej ilości dopiero w momencie rozpoczęcia rewolucji
                  przemysłowej (mam nadzieję że to co napisałem nie spowoduje jakiegoś
                  histerycznego szturmu pod moim adresem). Bardzo mało było osadników niemieckich
                  na G. Śląsku a jeśli to głównie z powodu kolonizacji fryderycjańskiej- to
                  wykazują przecież też spisy pruskie z XIX, jeśli już byli to w miastach ale też
                  wcale jeszcze nie dominowali (bo np. takie tam Strzelce Opolskie itd i inne
                  przykłady ale nie będę pisał o oczywistościach i ilości tam mieszkających
                  Niemców), więc właściwie można powiedzieć ludzie przybyli na Śląsk z zachodu to
                  byli to w dużej części właśnie gastarbaierzy, którzy stworzyli jak to piszesz
                  skupiska cudzoziemców przybyłych w celach zarobkowych :),

                    • luka w związku z wypowiedzią Magicznej 10.06.02, 18:20
                      Gość portalu: Magiczna napisał(a):

                      > Gość portalu: Harald napisał(a):
                      >
                      > > Czy reszta polskich Formulowiczow tez jest tego zdania?
                      >
                      > Ja jestem tego zdania, ale wcale nie dlatego, ze nienawidze Niemcow (jak
                      twierd
                      > za o mnie niektorzy piszacy tu). Uwazam po prostu, ze podwojne nazewnictwo
                      prowadz
                      > i do wiekszych podzialow miedzy ludzmi. Prosze przy okazji o nie wdawanie
                      sie ze
                      > mna w polemike na ten temat - takie jest moje zdanie i chcialabym, zeby
                      zostalo
                      > uszanowane.
                      ----------------------------
                      jak postawimy przed każdą miejscowością tablice które uszanują każdą grupę
                      które w nich mieszkały np.po Polsku , Śląsku , Niemiecku (nie wiem tylko w
                      jakiej odmianie Wyskokiej czy Niskiej), Czesku, po Czesku z odmianą Morawską ,
                      po Polsku z odmianą kresową, po walońsku i no może łacinie - to chyba wszyscy
                      będą szczęśliwi !!!! Im więcej tablic tym właśnie mniej podziałów bo każdy
                      będzie zadowolony!!!
                      • Gość: ! Re: Narodowy chlew IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 10.06.02, 22:20
                        niestety jak sie chce zagnac swinie na ich miejsce przeznaczenia to trzeba wlez i do
                        chlewa.
                        Maggi tobie naprawde sie tak nudzi, ze do naz wrocilas?
                        Matti wiecej czasu spedza przy swej hondzie jak przy tobie. Wiesz nie dziwie mu
                        sie.
                        Trzymaj sie stara jutro moze znow zajze!!!!!

                        Twoj !
                        • Gość: Magiczna Re: Narodowy chlew IP: *.bmj.net.pl 11.06.02, 10:34
                          Gość portalu: ! napisał(a):

                          > niestety jak sie chce zagnac swinie na ich miejsce przeznaczenia to trzeba wlez
                          > i do
                          > chlewa.
                          > Maggi tobie naprawde sie tak nudzi, ze do naz wrocilas?
                          > Matti wiecej czasu spedza przy swej hondzie jak przy tobie. Wiesz nie dziwie mu
                          >
                          > sie.
                          > Trzymaj sie stara jutro moze znow zajze!!!!!

                          Powinnam to zignorowac, ale wlasciwie mam do ciebie jedno pytanie: czemu sie tak
                          na mnie uwziales? Proste pytanie i czekam na takaz sama prosta odpowiedz - bez
                          wyzywania i chamstwa. Co ci zrobilam, ze sie mnie non stop czepiasz?


                          • Gość: ! Re:maggipig IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 11.06.02, 20:34
                            Ale jak widze ty bez ze mnie nie umiesz!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            chcesz ze mna rozmawiac?
                            magiczna ty chcesz zebym ci odpowiedzial?????? jestes chora?????

                            przeciez ja w zasadzie nie istnieje!!! albo jestem wcieleniem zla!
                            czepiam sie? Nie zauwazylem!!!
                            zastanow sie sama, moze do tego dojdziesz:-)))))))))
                            • Gość: Magiczna Re:maggipig IP: *.bmj.net.pl 11.06.02, 20:53
                              Gość portalu: ! napisał(a):

                              > Ale jak widze ty bez ze mnie nie umiesz!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              > chcesz ze mna rozmawiac?
                              > magiczna ty chcesz zebym ci odpowiedzial?????? jestes chora?????
                              >
                              > przeciez ja w zasadzie nie istnieje!!! albo jestem wcieleniem zla!
                              > czepiam sie? Nie zauwazylem!!!
                              > zastanow sie sama, moze do tego dojdziesz:-)))))))))

                              Chlopie o co tobie chodzi???? Myslalam, ze masz konkretne powody, dla ktorych
                              mnie nienawidzisz, wiec slucham.

                              • Gość: ! Re:maggipig IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 11.06.02, 21:31
                                Maggi wcielenia glupoty nie mozna nienawidziec, ciebie mozna tylko zalowac!!!!!!!!

                                Juz sie za to "Pociskanie" na mnie nie gniewasz? Aj strasznie sie wtedy rozezlilas ,
                                myslalem ze masz lepsze nerwy. Ujolas mnie tym jak potem pisalas ile to ksiazek
                                przeczytals :-))))))
                                Dobra konczymy ta pogawedke, maggi wyjazd do metamorfozowego
                                nacjonalistycznego chlewu!!!!!!

                                • Gość: Magiczna Re:wyrzygnikpig IP: *.bmj.net.pl 11.06.02, 21:56
                                  Gość portalu: ! napisał(a):

                                  > Maggi wcielenia glupoty nie mozna nienawidziec, ciebie mozna tylko zalowac!!!!!
                                  > !!!

                                  A zaluj sobie, jak masz na to czas.

                                  > Juz sie za to "Pociskanie" na mnie nie gniewasz? Aj strasznie sie wtedy rozezli
                                  > las ,
                                  > myslalem ze masz lepsze nerwy. Ujolas mnie tym jak potem pisalas ile to ksiazek
                                  >
                                  > przeczytals :-))))))

                                  Mimo wszystko na pewno wiecej niz ty - nerwy mam mocne ale nienawidze jak ktos
                                  ucieka sie do chwytow ponizej pasa.

                                  > Dobra konczymy ta pogawedke, maggi wyjazd do metamorfozowego
                                  > nacjonalistycznego chlewu!!!!!!

                                  Synku, nie zapominaj, ze to ja bylam tu pierwsza - jestes tu gosciem wiec sie
                                  zachowuj.

                            • Gość: Fajarz Re:maggipig IP: *.bmj.net.pl 11.06.02, 21:00
                              Gość portalu: ! napisał(a):

                              > Ale jak widze ty bez ze mnie nie umiesz!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              > chcesz ze mna rozmawiac?
                              > magiczna ty chcesz zebym ci odpowiedzial?????? jestes chora?????
                              >
                              > przeciez ja w zasadzie nie istnieje!!! albo jestem wcieleniem zla!
                              > czepiam sie? Nie zauwazylem!!!
                              > zastanow sie sama, moze do tego dojdziesz:-)))))))))

                              Chlopie
                              Nie wiem czego sie napaliles
                              Ale musi to byc mooocne ziolo :)))

                              Nie badz wisnia i sie pochwal :)

                              Fajarz
                      • ballest Re: Za/Przeciw 10.06.02, 19:55
                        Nie zgadzam sie z luka, bo Szobiszowica, najwieksza dzielnica Gliwic, zalozona
                        zoatala jako Petersdorf w 1976 roku, podobnie wojtowa wies -Voigsdorf
                        (Richtersdorf), Bojkow - Schönwald Ostropa tez przez osadnikow frankonskich
                        zalozona byla itd.
                        Gliwice co najmniej od 1596 roku sie Gleiwitz nazywaly a przed 1945 roku nazwy
                        Gliwice nikt na Slonsku nie znal.
                        • Gość: Kopista Re: Za/Przeciw IP: *.bmj.net.pl 10.06.02, 20:20
                          ballest napisał(a):

                          > przed 1945 roku nazwy
                          > Gliwice nikt na Slonsku nie znal.

                          Czlowieku czy Ty rozumiesz po polsku czy mam to przetlumaczyc na niemiecki?

                          Oto fragment dziejow Gliwic:

                          Gliwice w swej bogatej historii były miastem przechodzącym nie z rzadka z rąk do
                          rąk. Przez miasto przetaczały się wojny, a zarazy i pożary były tutaj na porządku
                          dziennym. Jakkolwiek z powodu znakomitego umiejscowienia geograficznego na
                          skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych Gliwice były miastem otwartym na każdą
                          nowość i gotowym przyjąć każde wyzwanie. Pierwszy ze szlaków łączył Kraków z
                          Wrocławiem, drugi natomiast był bardziej znany w całej Europie jako szlak
                          bursztynowy, prowadził z południa Europy w kierunku Morza Bałtyckiego.

                          Pierwsza wzmianka o mieście pochodzi już z 1276 roku. W tym okresie miasto leżało
                          w granicach Polski, a jego położenie wiązano z lokalizacją Bytomia. Jak donoszą
                          historycy w XIV w. Gliwice miały charakter obronny, a władzę sprawował tu
                          Siemowit, używający tytułu księcia gliwickiego....

                          1276 - pierwsza zachowana wzmianka o Gliwicach w akcie sprzedaży wsi
                          Szobiszowice
                          1369 - wzmianka o szkole w Gliwicach
                          1431 - miasto zostało wzmocnione murami, tworzącymi drugą linię obrony,
                          uzupełniającymi istniejącą od stu lat fosę i wały
                          1430-1431 - Gliwice w rękach księcia Zygmunta Korybutowicza, pretendenta do tronu
                          czeskiego
                          1431 - książe oleśnicki Konrad VII Biały odbija miasto i niszczy zamek
                          1557 - tzw. państwo gliwickie otrzymał w dzierżawę Fryderyk von Zetritz (Certycz)
                          1569 - rada miejska wykupiła od Zetritza zwierzchnie prawa książęce nad państwem
                          gliwickim, Gliwice stały się wolnym miastem królewskim, podległym koronie
                          czeskiej

                          • ballest Re: Czy kopista historie gliwic zna? 10.06.02, 21:07
                            To pokaz mi jedna wzmianke o Gliwicach w tej pisowni,??? Tylko jedna a nic
                            wiecej.???
                            na Byta tez czekam,, bo obiecal , ze slaskich Piastow bylo 350 i nie wierzy w
                            to, zeby ani jeden z nich sie z Polka nie ozenil, do dzisiaj czekam na jego
                            odp.ktory to z Slaskich Piastow sie z PolkA OZENIL, ale nic nie znalazl???
                            Tak samo bedzie zu Toba, napisz kiedy w jakim roku Gliwice jako "GLIWICE"
                            wzmiankowano??? po 1596 przewaznie juz tylko jako Gleiwitz a przed tylko jako
                            Gliwici, Glywici, Glivici, Glivitzii itd.
                            Slabe przedstawienie , Kopisto, kopiowac jest latwo, ale czytac trudno, co???
                              • Gość: luka Do Ballesta IP: *.finryan.com.pl 11.06.02, 13:19
                                W związku z Twoim sporem o żony Piastów, nie jestem w stanie nic powiedzieć bo
                                się na tym nie znam ale na pierwszy rzyt oka że tak powiem, zdziwiłbym się
                                gdyby któryś Piast ożenił się z jakąś Polką. A wiesz dlaczego? Bo Piastowie to
                                ród królewski, nie jakiś tam książęcy czy hrabiowski, ale własnie królewski i
                                każde małżeństwo zawierało się z osobą z tego samego kręgu społecznego a w
                                Polsce byli królowie i szlachta, natomiast magnateria wytworzyła się dopiero w
                                XVII wieku. To tyle.
                                Ballest to że wieś się nazywała ...dorf, niekoniecznie oznaczało że mieszkali
                                tam Niemcy , słyszałeś pewnie o prawie niemieckim i sołtysach i o tym że tych
                                wsi nie tworzono w szczerym polu, tylko obok już istniejących. Nie będę o tym
                                szerzej pisał ale jak kogoś to interesuje to jest w empikach ostatni
                                numer "Mówią Wieki" z dołączoną książką "Rozkwit Średniowiecza", to okazja bo
                                jest pod redakcją Samsonowicza a całość kosztuje 8 zł i tam kolonizację na
                                prawie niemieckim dokładnie opisano. Pozdrówki.
                                P.S. Glivici to bliższe Gliwicom niż Lemberg wiadomo jakiemu miastu :)
                    • Gość: Magiczna Re: Za/Przeciw -Licznik 3:1 - raczej 2:2 IP: *.bmj.net.pl 11.06.02, 18:17
                      Gość portalu: Harald napisał(a):

                      > Owszem odpowiedzialas i jak widzisz uszanowalem tez twoja prozbe.

                      Och, dzieki wielkie! :-/

                      > Tylko poco napisalas ten inny post.

                      Ktory inny?

                      > Prosil bym cie na przyszlosc zachowywac bardziej forme i dystans, wtedy bedzie
                      > sie zpewnoscia lepiej dyskutowac.

                      Przyszlosci to raczej dla siebie na tym forum nie widze. Choc przyznac musze, ze
                      jako jedyny dyskutujesz kulturalnie.

                      • Gość: Harald Re: Za/Przeciw -Licznik 3:1 - raczej 2:2 IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 12.06.02, 11:21
                        :-/ skad ten sarkazm?
                        Nie jestes zadowolona z tego, ze twoja prozbe uszanowalem?
                        Chodzi mi post o kalim, przede wszystkim o styl.
                        Moja przyszlosc raczej nie wiazem z forum, pisuje jak mi czas na to pozwala tu
                        z powodow, ktore juz pare razy naswietlilem.
                        Troche brakuje tu checi do kostruktywnych i rzeczowych dyskusji, nie chcem zeby
                        tu tylko powazne tematy poruszac o lzejszych rzeczach tez nalezy pisac, pozatym
                        kazdemu co innego jest wazne. Jednak jednoznacznie mozna powiedziec, ze chetnie
                        sie tu zchodzi z konkretnych tematow, aby sie przkomazac czy tez prowadzic
                        small talk.
                        Dziekuje za uznanie.
      • Gość: Harald Re: GLIWICE / GLEIWITZ Ad1-4 IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 11.06.02, 17:04
        Nie ma danych na temat ilosci osadnikow niemieckojezycznych na Gornym Slasku,
        wiec mozna tu duzo spekulowac. Wiadomo jednak, ze w miasta w sredniowieczu
        przewazala ludnosc niemieckojezyczna. Na wsiach jest to trudne do stwierdzenia,
        na pewno duze skupisko kolonistow niemieckojezycznych bylo wokol Gliwic. Np w
        takich miejscowosciach jak Trynek, Szywald, Zernica, Kozlow. W poznym
        sredniowieczu z powodo zarazy jak pogorszenia sie sytuacji w rolnicwie, czego
        wynikiem byl glod, mialy miejsce opustoszenie wsi, masa wsi podupadla. Potem
        dopiero w XVI-XVII nastepuje mocna slawizacja jezyka. Mieszkancy Dolnego Slaska
        I to tez byla mieszanka Germanow I Slowian, z ktorej powstal nowy szczep
        niemiecki Slazacy tak samo bylo w Meklemburgi, Pomorzu itd. Na Gornym Slasku
        tez tak bylo tylko ze jedni mowili po niemiecku inni slowianskim dialektem,
        jednak jezyk potoczny nie koniecznie swiadczyl o ich pochodzeniu.
        Co do kolonizacji fryderycjanskiej, to widze ze powtarzasz stare bajki.
        Kolonizacja miala na celu wzmocnienie regionu gospodarczo, a kolonisci byli nie
        byli tylko niemiecko jezyczni. Wielu kolonistow mowilo jezykiem czeskim.
        Dotego nalezy powiedzeic, ze na Gornym Slasku w XVIII wieku panowala bieda I
        zacofanie. Sytuacja zmienila sie drastycznie dopiero w drugiej pol. XIX wieku.
        Co do spisow ludnosci, to nigdy nie pytano sie o narodowosc tylko o jezyk
        potoczny.
        Jezeli uwazasz, ze jezeli ktos na codzien poslugiwal sie dialektem (prosze nie
        mylic z tzw. Slaskim, ktorym sie teraz na Slasku duzo ludzi posluguje) jest
        Polakiem, wtedy mozna twoje retoryke pojac. Jednak taki stan rzeczy nie
        odpowiada prawdzie.
        Przy takim rozumowaniu wszyscy Alzacczycy musieli by byc Niemcami, a sam dobrze
        wiesz, ze tak nie jest. To jest inny temat I jak chcesz to zaluz nowy watek.

        Wrocmy jednak do tych nazw miejscowosci, w XVII czy XVIII czyli przed
        industrializacja, kiedy potocznie malo mowiono po niemiecku Gliwice nadal sie
        nazywaly sie Gleiwitz jak i Raciborz-Ratibor czy tez Bytom-Beuthen itd.

        Silisz sie na jakies tam bezesensowne porownania z gastarbeiterami. Potem
        piszesz, ze jestes za tablicami w roznch jezykach czesku morawsku, niemeicku
        itd. To jest typowa bezsensowna jalowa dyskusja. Tu nie stoi do debaty czeska
        czy morawska nazwa tylko niemiecka. Polska uklady z Niemcami podpisala, ale
        niczego nie dotrzymuje. To jest fakt. Nie owijaj w bawelne tylko napisz wprost
        czy jestes za powojnymi nazwami czy tez nie.
        • luka Re: GLIWICE / GLEIWITZ Ad1-4 12.06.02, 09:57
          To kim byli Niemcy ktorzy przyjechali na G.Śląsk w XIX wieku jak nie
          gastarbeierami? Tu była praca i chleb a na zachodzie przeludnienie. O co Ci
          chodzi, darmo ich tu nikt nie przyjmował!

          • Gość: Harald Re: GLIWICE / GLEIWITZ Ad1-4 IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 12.06.02, 10:53
            Slowo "Gastarbeiter" oznacza wolno tlumaczac goscinny-robotnik. Slowo to bylo
            okresleniem na obcokrajowcow np z Portugali , Wloch, Turcji itd., ktorzy
            przyjezdzali do Niemiec w latach 60-70-tych sami bez rodzin do pracy na pewen
            okres czasu.
            Ludzie, ktorzy przyjezdzeli na G. Slask w XIX za praca, poruszali sie na
            terytorium tego samego panstwa jak i kregu kulturowego, byla to przeprowadzka a
            nie zadna migracja, a to jest drobna roznica. Jak ktos sie w dzisiejszych
            czasach przeprowadzi z Gliwic do Wroclawia, bo dostal tam lepsza prace to nie
            nazwiesz go chyba Gasarbeiterem .
            Co do pracy to na zachodzie tez bylo jej pod dostatkiem i byly tez deczko
            lepsze place np. w Zaglebi Rury w porownaniu do G. Slaska.
            Na G. Slask pod koniec XIX i na poczatku XX sciagalo duzo ludzi z Polski
            (Kongersowki i Galicji). Czesto pracowali po nizszych stawkach, co prowadzilo
            do niezadowolenia u ludnosci rodzimej . Przykladem moga byc strajki i rozruchy
            przciwko polskim robotnikom w Tarnowskich Gorach pod koniec lat 80-tych XIX
            wieku.
        • luka Re: GLIWICE / GLEIWITZ Ad1-4 12.06.02, 10:40
          Gość portalu: Harald napisał(a):

          ) Nie ma danych na temat ilosci osadnikow niemieckojezycznych na Gornym Slasku,
          ) wiec mozna tu duzo spekulowac. Wiadomo jednak, ze w miasta w sredniowieczu
          ) przewazala ludnosc niemieckojezyczna. Na wsiach jest to trudne do stwierdzenia,
          )
          ) na pewno duze skupisko kolonistow niemieckojezycznych bylo wokol Gliwic. Np w
          ) takich miejscowosciach jak Trynek, Szywald, Zernica, Kozlow. W poznym
          ) sredniowieczu z powodo zarazy jak pogorszenia sie sytuacji w rolnicwie, czego
          ) wynikiem byl glod, mialy miejsce opustoszenie wsi, masa wsi podupadla. Potem
          ) dopiero w XVI-XVII nastepuje mocna slawizacja jezyka. Mieszkancy Dolnego Slaska
          )
          ) I to tez byla mieszanka Germanow I Slowian, z ktorej powstal nowy szczep
          ) niemiecki Slazacy tak samo bylo w Meklemburgi, Pomorzu itd. Na Gornym Slasku
          ) tez tak bylo tylko ze jedni mowili po niemiecku inni slowianskim dialektem,
          ) jednak jezyk potoczny nie koniecznie swiadczyl o ich pochodzeniu.
          ) Co do kolonizacji fryderycjanskiej, to widze ze powtarzasz stare bajki.
          ) Kolonizacja miala na celu wzmocnienie regionu gospodarczo, a kolonisci byli nie
          )
          ) byli tylko niemiecko jezyczni. Wielu kolonistow mowilo jezykiem czeskim.
          ) Dotego nalezy powiedzeic, ze na Gornym Slasku w XVIII wieku panowala bieda I
          ) zacofanie. Sytuacja zmienila sie drastycznie dopiero w drugiej pol. XIX wieku.
          ) Co do spisow ludnosci, to nigdy nie pytano sie o narodowosc tylko o jezyk
          ) potoczny.
          ) Jezeli uwazasz, ze jezeli ktos na codzien poslugiwal sie dialektem (prosze nie
          ) mylic z tzw. Slaskim, ktorym sie teraz na Slasku duzo ludzi posluguje) jest
          ) Polakiem, wtedy mozna twoje retoryke pojac. Jednak taki stan rzeczy nie
          ) odpowiada prawdzie.
          ) Przy takim rozumowaniu wszyscy Alzacczycy musieli by byc Niemcami, a sam dobrze
          )
          ) wiesz, ze tak nie jest. To jest inny temat I jak chcesz to zaluz nowy watek.
          )
          ) Wrocmy jednak do tych nazw miejscowosci, w XVII czy XVIII czyli przed
          ) industrializacja, kiedy potocznie malo mowiono po niemiecku Gliwice nadal sie
          ) nazywaly sie Gleiwitz jak i Raciborz-Ratibor czy tez Bytom-Beuthen itd.
          )
          ) Silisz sie na jakies tam bezesensowne porownania z gastarbeiterami. Potem
          ) piszesz, ze jestes za tablicami w roznch jezykach czesku morawsku, niemeicku
          ) itd. To jest typowa bezsensowna jalowa dyskusja. Tu nie stoi do debaty czeska
          ) czy morawska nazwa tylko niemiecka. Polska uklady z Niemcami podpisala, ale
          ) niczego nie dotrzymuje. To jest fakt. Nie owijaj w bawelne tylko napisz wprost
          ) czy jestes za powojnymi nazwami czy tez nie.

          -------------------------------------------
          Nie wiem dlaczego porównanie do gastarbaiterów jest złe?

          Nie pisz ze na śląsku duzo ludzi posługuje się tzw. śląskim bo to kolejna bajka,
          ilu jest takich którzy to robią w skali obydwu województw ? w grę wchodzą jakieś
          3, 4 powiaty? - chociaż pewnie nawet nie tyle, całe życie tu mieszkam, znam
          świetnie region i gadki o powszechności gwary śląskiej są doprawdy śmieszne.

          A skąd ty masz dane że w Trynku byli przed XVI wiekiem niemcy? gdzie ty to
          przeczytales? są spisy ludności tych wsi i jakoś niespecjalnie można powiedzieć
          żeby to byli Niemcy. Akurat do XIX wieku G.Sląsk był dośc jednorodny językowo ,
          nawet w miastach, zwróć uwagę na nazwiska wśród rajców choćby takiego Bytomia.

          A jezeli nie można przyjąc ze jak ktos mowil dialektem to jest Polakiem (czego
          wcale nie twierdzilem), to tak samo nie mozna przyjac ze gadający dziwacznie
          Bawarczycy nie są Niemcami.

          Co do układów z Niemcami to pragnę zwrócic uwagę na niedotrzymywanie umów właśnie
          przez stronę niemiecką w związku z mniejszością polską w Niemczech:
          przytaczam fragment wywiadu z Panem Zającem przewodniczącym Konwentu Organizacji
          Polskich w Niemczech
          -Mniejszość niemiecka w Polsce ma własną prasę, wydawnictwa, szkoły, dostęp do
          środków masowego przekazu – realizując i emitując własne programy telewizyjne i
          radiowe, czego odmawia się niestety w RFN Polakom, blokując nawet wprowadzanie TV
          Polonia do wielu sieci telewizji kablowej. Mniejszość niemiecka ma ponadto w
          Polsce własną reprezentacje parlamentarną.

          W RP języka niemieckiego jako ojczystego uczy się ponad 26 tys. uczniów – w 10
          przedszkolach, 263 szkołach podstawowych oraz 1 liceum z dodatkowym językiem
          ojczystym. Języka polskiego jako ojczystego może się natomiast uczyć w Niemczech
          tylko około 2 tys. dzieci i dodatkowe 6 tys. w chrześcijańskich centrach
          krzewienia kultury, tradycji i języka polskiego przy Polskiej Misji Katolickiej w
          NRF.

          Trzeba też widzieć, że strona polska finansuje wydawnictwa mniejszości
          niemieckiej, a niemiecka aż do tej pory nie zrealizowała nawet obietnicy
          sfinansowania pisma polskiego wychodzącego w RFN. Obecnie w stosunku do polskiej
          grupy etnicznej władze niemieckie stosują rygorystyczne przepisy prawa
          budżetowego i wykorzystują formę państwa federalnego, aby zdjąć z siebie
          odpowiedzialność za popieranie i finansowanie projektów mających na celu
          pielęgnację tradycji, kultury i języka polskiego. Z puli federalnej przeznacza
          się jedynie pewną sumę pieniędzy, tylko jednak i wyłącznie na projekty o zasięgu
          ogólnokrajowym.

          -Czy nie można o tym rozmawiać ze stroną niemiecką?

          -Rozmawiać można i my to robimy. Niestety niewiele z tych spotkań wynika. Także
          dwukrotna interwencja premiera Buzka u kanclerza Schroedera nie wiele pomogła.
          Trudna sytuacja, w jakiej znalazła się Polonia niemiecka wymaga,
          dawno przez nią sygnalizowanej i oczekiwanej, interwencji rządu polskiego jako
          sygnatariusza traktatu w celu przywrócenia właściwych proporcji w zakresie
          uprawnień Polaków i Polonii w RFN, a uprawnieniami Niemców w RP.
          Z uwagi też, że strona niemiecka nie realizowała do tej pory zapisów
          traktatowych konieczne jest, naszym zdaniem, podjęcie starań przez rząd RP
          mających na celu podpisanie umowy ochronnej z rządem RFN zgodnie z art. 18
          Konwencji Ramowej Rady Europy o Ochronie Praw Mniejszości Narodowych i deklaracją
          rządu RP, przyjętą przy ratyfikacji tego dokumentu.

          -W dokumencie traktatowym mowa jest o mniejszości niemieckiej w RP i
          grupie polskiej – a nie mniejszości polskiej w RFN...

          -Mimo, że grupa polska w RFN nie jest określona jako mniejszość, to
          jednak zakres jej ochrony jest identyczny jak w przypadku mniejszości niemieckiej
          w Polsce. Nie ma zatem powodów sądzić, by różnica użytych w Traktacie terminów
          miała zasadnicze znaczenie dla ochrony członków grupy polskiej w Niemczech.

          Ze stanem faktycznym realizacji zapisów traktatowych mogło się
          zapoznać m.in. prezydium sejmowej Komisji ds. Łączności z Polakami za Granicą
          podczas ubiegłorocznego pobytu w Niemczech. Posłowie zwrócili się następnie do
          rządu RP, a by ten w rozmowach z władzami niemieckimi doprowadził m. in. do
          zagwarantowania: odpowiednich warunków nauki języka polskiego zarówno w
          niemieckim systemie szkolnym jak i pozaszkolnym; warunków do utrzymania tradycji
          i kultury polskiej poprzez środki wspierające – takie jak rozwój prasy, dostępu
          do radia i telewizji, funkcjonowania domów polskich, chórów, zespołów
          kulturalnych i polonijnych oraz przedłożenia propozycji powołania fundacji
          wspierającej przez państwo niemieckie finansowania oświaty i działalności
          kulturalnej Polaków w RFN.

          -Czy znaczy to, że strona niemiecka nie wspomagała finansowo
          wcześniej działalności stowarzyszeń polonijnych w RFN?

          -Strona niemiecka pragnęła finansować jedynie pewne projekty
          kulturalne, które w odczuciu Polonii nie zawsze były ważne dla utrzymania naszej
          kultury i tradycji. Okazało się też, że pomoc finansowa dla poszczególnych
          organizacji uwarunkowana została obecnością w ich kierowniczych gronach osób
          cieszących się zaufaniem niemieckiego MSW.

          „Opiekujący” się Polonią niemieccy urzędnic
          • Gość: maly Re: GLIWICE / GLEIWITZ Ad1-4 IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.02, 10:50
            Malo mieszka na stale Polakow w RFN i dlatego nie zostali jeszcze uznani
            oficjalnie za mniejszosc. Proby polskie rozszerzenia pojecia Polak na
            przesiedlencow z Polski sa kompromitacja Poloni i srodowisk polskich ktore
            Poloni w tym pomagaja. Jezeli ktos kto sie czuje Niemce albo Slazakiem nierze
            udzial w polskojezycznej mszy, to nie znaczy to jeszcze ze jest Polakiem.
            Wstyd Polonio!
                • luka Re: do malego! 12.06.02, 14:56
                  Ja wyżej opisywałem szykany prawne dla niewygodnych mniejszości narodowych w
                  Niemczech a nie co tam robią Niemcy kórzy wyemigrowali ze śląska. Niemcy
                  podpisali jedynie Ramową Konwencję o Mniejszościach Narodowych, nie precyzując
                  jej żadnymi ustawami. Podczas podpisywania tej Konwencji Niemcy zastrzegli, że
                  wobec braku w niej definicji mniejszości narodowej, sami je określą. Wg
                  marcowego "Die Woche" Polacy to, po tureckiej grupie etnicznej, druga co do
                  wielkosci "spolecznosc miejscowa" w RFN. Nalezy przypomniec, ze
                  okreslenie "mniejszosc" - Minderheit wzglednie Volksgruppe odnosi sie jedynie
                  do Dunczykow i Fryzow Polnocnych oraz Serboluzyczan. Romowie uwazani sa za
                  grupe socjalna, zas Zydzi za grupe religijna.
                  Turków jest prawie 3 % i nie są uznawani za mniejszość. Oto ta
                  niemiecka "tolerancja".

                  W związku z powyższym, my nie mamy się po co wyrywac z jakimiś tablicami, w
                  dodatku Ballest chyba, jak domniemywam, chciał akurat tablic dla ślązaków a nie
                  Niemców.
                  • Gość: Ballest Re: do luki !!! IP: 2.3.STABLE* / 10.145.112.* 12.06.02, 15:07
                    Ja chce, zeby Gliwice sie tak nazywaly, jak przez najdluzszy okres swego
                    istnienia, a ta nazwa jest Gleiwitz, dla Slazakow, Polakow i Niemcow.
                    Co do mniejszosci narodowych , to takiej Polacy nie otrzymaja, bo mniejszosc
                    jest zawsze z jakims obszarem zwiazana a tego o Turkach czy Polakach nie mozna
                    powiedziec, bo oni sa rozciepani po calych Niemczech.
                    • luka Re: do Ballesta 12.06.02, 17:04
                      Spokojnie tylko bez wykrzykników:), Turcy w Berlinie tacy rozciepani nie są (ja
                      mówie o sytuacji czysto hipotetycznej więc spokojnie), a jeśli chodzi o
                      Gleiwitz, po cholere tak nazywać to miasto jak mieszkają tam głównie Polacy i
                      Ślązacy (którzy mówią jak słyszałem Glywice), Niemców tu wielu nie ma (jest ich
                      pewnie mniej niż Polaków we Lwowie), jesli Ci chodzi o sentyment historyczny
                      (jesli Cie bawi tylko nazwa Gleiwitz a nie np. Glivici) to zaproponuj Czechom
                      żeby nazwali swoją stolicę Prag zamiast Praha, bo przez większość swojego
                      istnienia się tak nazywała i tak ją nazywali mieszkańcy czego o mieszkańcach
                      Gliwic właśnie napisać specjalnie nie można.
                  • Gość: Harald Re: do malego! IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 12.06.02, 17:05
                    O jakim spisie ludnosci w Trynku mowisz,z ktorego roku?
                    pisalem przeciez, ze w XVII-XVIII mowiona przewaznie nie po niemiecku.
                    Wiec nie wiem o co ci chodzi.
                    Co do tej cytownej wypowiedzi pana Zajaca, to te stanowisko jest mi doskonale
                    znane.
                    Co do nauki jezyka niemieckiego jak ojczystego wiesz jak ta nauka wyglada w
                    przdszkolu 1 h w podstawowkach 2h na tydzien. Jest pare klas bilingualnych I to
                    jest wszystko. Mi chodzi o szkoly mniejszosciowe, gdzie sie wszystkich
                    przedmitow po niemiecku uczysz itd . Takie szkoly ma np. mniejszosc polska na
                    Litwie.
                    Co da prasy radia I tv to w niemczech sa tez audicje po polsku jak I programy
                    audycje telewizyjne. Nie bede kometowal wypowiedzi tego pana bo szkoda mi czasu.
                    Chce zwoci tylko uwage na zasadnicza roznice miedzy Polonia w Niemczech a
                    mniejszoscia niemiecka w Polsce. Polonia w Niemczech rekrutuje sie w 97%
                    Polakow, ktorzy oposcili Polske w duzej wiekszosci ze wzgledow gospodarczych I
                    czesciowo politycznych. Ci ostatni maja od ponad 10 lat droge wola. Wszysc
                    wykorzystyali mozliwosc azylu czy tez inne drogi. Kazdy przyjechal z wlasnej
                    woli.
                    Jak sie gdzies emigruje to nalezy sie z tym liczyc, ze sie bedzie musialo zyc w
                    obcym kraju z obcym jezykiem I sie z czasem sie zintegrowc.
                    Co innego by bylo jak by Niemcy dostali teraz Alzacje I Lotaryngie. Wtedy
                    musieli by odpowiednie prawa mieszkajacym na tym terenie Franzuzom
                    zagwarantowac. Ci ludzie dostali znalezli by sie w innym panstwie nie z wlasnej
                    woli. Tak samo jak by Niemcy zaprosili teraz 100 tys Polakow do osiedlenia sie
                    w Meklemburgi na zgory zdefiniowanym obszarze. Wteda tez by musieli im
                    odpowiednie prawa zagwarantowac, chyby ze by sie wczesniej innaczej umowiono.
                    Porownujesz gruszki z jablkami to nie ma sensu.
                    Nie dziwi mnie to jednak specjalnie podobnych dysput prowadzilem juz dziesiatki
                    razy, to jest zawsze to samo.
                    Ale jak to mowia „nadzieja umiera jako ostatnia“.

                    • Gość: luka Re: do IP: *.finryan.com.pl 12.06.02, 17:35
                      Dziwne rzeczy piszesz.Turcy nie przyjechali do Niemiec bo kochają Niemców
                      tylko dlatego że właśnie ich zaproszono a potem ściągnęli rodziny, podobnie z
                      Jugosłowianami zapraszano ich gremalnie, Polaków (poza ślązakami) nikt nie
                      zapraszał ale Ci ludzie nie mieli wyjścia, każdy wie jak było w PRL i jak ktoś
                      miał okazje to zmykał tak szybko jak się dało. Chyba nikt nie powie że Ślązacy
                      nie chcieli zostac na swojej ziemi. Ale to wszystko nie daje powodu by o tych
                      ludziach mówic że muszą się zasymilować i odmawiać uznania ich za mniejszość
                      narodową! Twoja logika jest doprawdy dziwna.
                      • Gość: Harald Re: do IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 13.06.02, 08:39
                        A powiedz mi jaki jezyk urzedowy w XIX wieku na G.Slasku obowiazywal, i do
                        jakiegi panstwa Slask do 1945 nalezal, jakimi obywatelami byli mieszkancy
                        Slaska? Ciekawe czemu sie przyjezdni Francuzi w Alzacji nie germaniszuja albo
                        Wlosi w Gornej Adydze???
                        Facet co ty tu znow probujesz kit wciskac.
                        Piszesz ciagle o Slasku mam nadzieje, ze nie masz na mysli tez Dolnego Slaska?
                        A to do tej migracji za chlebem to powiedz mi, w ktorym panstwie emigranci
                        gospodarczy posiadaja status mniejszasci narodowej???

                        Wracajac do tych Turkow, pozwolenie na sciagnieie rodzin byl aktem humanitarnym
                        rzadow SPD w 70 latach. W sumie do pol. lat 70 Turcy Gastarbeiterzy i ich
                        rodziny to bylo kilkaset tys. Reszta przyjechala pod koniec lat 80 i w 90 tych
                        i nie jako Gastarbeiterzy tylko jako uchodzccy gospodarczy. Z Jugolami bylo
                        podobnie. Wiec nie mydlij tu oczu. Nie wspominam tu juz wogole o fakcie, ze
                        ludzie ci w 99% nie sa obywatelami Niemiec.
                        Ciekaw jestem jak sie za 15 lat uchodzccy z Ukrainy i Bialorusi jak i Rumuni (a
                        bedzie ich coraz wiecej) bez polskiego paszportu sie o prawa mniejszosciow
                        zglosza, ciekaw jestem co bedzeisz wtedy pisal.
                        Ciekaw jestem rowniez czy tez polskie panstwo bedzie kiedykolwiek miliony
                        obcokrajowcow zywic z zapomogi socjalnej, a Niemcy to robia, i taka jest
                        niemiecka tolerancyjnosc.

                        Luka napisal(a):
                        ...“ Polaków (poza ślązakami) nikt nie
                        zapraszał ale Ci ludzie nie mieli wyjścia, każdy wie jak było w PRL i jak ktoś
                        miał okazje to zmykał tak szybko jak się dało. Chyba nikt nie powie że
                        Ślązacy“...

                        . Teraz znow zaczynasz generalnie insynuawanc, ze Slazacy to Polacy. Cikawe
                        tylko czemu Polonia jest tak nieliczna, kiedy to ostatnimi laty (ostatnie 30
                        lat) 700 tys Slazakow wyjechalo do Niemiec?
                        • Gość: walrus mniejszosc IP: *.cymes.net / *.mitre.org 13.06.02, 08:50
                          W RFN statut mniejszosci posiadaja grupy etniczne ktore przed 1 8 7 1 rokiem
                          zamieszkiwaly terrytorium dzisiejszych Niemiec,posiadaja obywatelstwo
                          niemieckie,odrozniaja sie mowa, kultura i historia , chca zachowac tozsamosc
                          narodowa oraz zamieszkuja rodzinne tereny. Z tego powodu sa w RFN tylko 4
                          mnejszosci narodowe.(Sorbowie, Dunczycy, Sint i Roma ,Fryzowie).w Sierpniu 98
                          roku RFN ratyfikowala europejski Uklad o ochronie mniejszosci narodowych .
                          Niemcy zamieszkujacy Slonsk spelniaja te kryteria!!!
                          Obojetnie ile milionow obcokrajowcow w Niemczech bedzie mieszkac , nigdy nie
                          otrzymaja oni statutu mniejszosci narodowej, moga i otrzymaja jednak obywatelstwo
                          tego kraju.
                  • Gość: Jos Re: do malego! IP: *.proxy.aol.com 12.06.02, 17:39
                    luka napisał(a):

                    > Ja wyżej opisywałem szykany prawne dla niewygodnych mniejszości narodowych w
                    > Niemczech a nie co tam robią Niemcy kórzy wyemigrowali ze śląska. Niemcy
                    > podpisali jedynie Ramową Konwencję o Mniejszościach Narodowych, nie precyzując
                    > jej żadnymi ustawami. Podczas podpisywania tej Konwencji Niemcy zastrzegli, że
                    > wobec braku w niej definicji mniejszości narodowej, sami je określą. Wg
                    > marcowego "Die Woche" Polacy to, po tureckiej grupie etnicznej, druga co do
                    > wielkosci "spolecznosc miejscowa" w RFN. Nalezy przypomniec, ze
                    > okreslenie "mniejszosc" - Minderheit wzglednie Volksgruppe odnosi sie jedynie
                    > do Dunczykow i Fryzow Polnocnych oraz Serboluzyczan. Romowie uwazani sa za
                    > grupe socjalna, zas Zydzi za grupe religijna.
                    > Turków jest prawie 3 % i nie są uznawani za mniejszość. Oto ta
                    > niemiecka "tolerancja".
                    >
                    > W związku z powyższym, my nie mamy się po co wyrywac z jakimiś tablicami, w
                    > dodatku Ballest chyba, jak domniemywam, chciał akurat tablic dla ślązaków a nie
                    >
                    > Niemców.

                    www.Auslaender-statistik.de
                    • silesius.regius Każdy niech pisze po swojemu! 12.06.02, 22:02
                      Wadzicie sie o jakichś tam Turków, co mieszkają w Berlinie i odchodzicie od
                      tematu.
                      W tekstach pisanych po polsku pisze się "Gliwice", w niemieckich "Gleiwitz", w
                      czeskich "Glivici" - każdy naród pisał i pisze po swojemu. A Ślązacy? Cóż, na
                      razie używają form językowych polskich, niemieckich czy czeskich (te
                      najrzadziej). W przyszłości, gdy dojdzie do kodyfikacji języka śląskiego,
                      przyjdzie równiez czas na ustalenie śląskich nazw miejscowych. W tym celu
                      przeprowadzi się badania historyczne i językowe, które przyniosą propozycje
                      nazw, m.in. śląskiej formy nazwy "Gliwice". Czas pokaże czy tak się stanie.
                      A podwójne nazewnictwo polsko-niemieckie zostanie zrealizowane tylko w tych
                      miejscowościach i powiatach Górnego Śląska (opolskiego i katowickiego), w
                      których mniejszość narodowa będzie miała zgodną z ustawą liczebność (co
                      najmniej np. 20%). Może się okazać, że w niektórych miejscowościach to
                      mniejszość polska będzie zmuszona walczyć o uznanie nazwy polskiej - wszak w
                      woj. opolskim są wsie i gminy zamieszkane przez większość Ślązaków
                      określających swą narodowość jako niemiecką! To dopiero będzie checa!
                      • ballest Re: Każdy niech pisze po swojemu! 12.06.02, 22:37
                        Wlasnie, ze tu chodzi o fakt, jak sie Glywice richtig nazywauo, a to sie uot co
                        najmni 1596 roku Gleiwitz nazywauo, a ze dokumenty na Slasku pisane byly
                        przewaznie w niemieckim, po lacinie i czeskim, nie odgrywalo zadnej roli.
                        Ja chce tylko zaznaczyc, ze takie nazwy jak Gliwice czy Wroclaw powstaly
                        dopiero w 1945 roku.
                        • byt na wiarę 13.06.02, 09:34
                          Witaj,

                          Nazwa Wrocław używana była w tytule czasopisma wydawanego w języku polskim,
                          dla kapłanów diecezji śląskiej. Miałem w ręce nr z 1929 roku. Oczywiście
                          biskupem był wtedy Bertram.
                          Ballest najpierw sprawdź, potem pisz.

                          pozdrawiam
                          byt
                          • Gość: Ballest Re: na wiarę IP: 2.3.STABLE* / 10.145.112.* 13.06.02, 12:42
                            byt napisał(a):

                            > Witaj,
                            >
                            > Nazwa Wrocław używana była w tytule czasopisma wydawanego w języku polskim,
                            > dla kapłanów diecezji śląskiej. Miałem w ręce nr z 1929 roku. Oczywiście
                            > biskupem był wtedy Bertram.
                            > Ballest najpierw sprawdź, potem pisz.
                            >
                            > pozdrawiam
                            > byt

                            To byla wtedy nieoficjalna nazwa, ktora sobie Polacy wymyslili, tak jak np. na
                            Osterode , Ostrode zrobili, czy z Allenstein, Olsztyn.Co jest legalne, ale jako
                            oficjalna nazwa zarowno Glywice jak Wroclaw powstaly w 1945 roku.
                            Niemcy Krakow tez Krakau nazywaja, choc oficjalnie sie dzisiaj znowu Krakow
                            nazywa.
                            • byt Re: na wiarę 13.06.02, 13:21
                              Gość portalu: Ballest napisał(a):

                              > byt napisał(a):
                              >
                              > > Witaj,
                              > >
                              > > Nazwa Wrocław używana była w tytule czasopisma wydawanego w języku polskim
                              > ,
                              > > dla kapłanów diecezji śląskiej. Miałem w ręce nr z 1929 roku. Oczywiście
                              > > biskupem był wtedy Bertram.
                              > > Ballest najpierw sprawdź, potem pisz.
                              > >
                              > > pozdrawiam
                              > > byt
                              >
                              > To byla wtedy nieoficjalna nazwa, ktora sobie Polacy wymyslili, tak jak np. na
                              > Osterode , Ostrode zrobili, czy z Allenstein, Olsztyn.Co jest legalne, ale jako
                              >
                              > oficjalna nazwa zarowno Glywice jak Wroclaw powstaly w 1945 roku.
                              > Niemcy Krakow tez Krakau nazywaja, choc oficjalnie sie dzisiaj znowu Krakow
                              > nazywa.

                              Przyznam, że ciekawej argumentacji używasz.
                              Nazwa Wrocław nie powstała w 1945. I tyle.

                      • byt Heca? 13.06.02, 10:21
                        Opatrznie zrozumiałeś sprawę. Językiem urzędowym w Rzeczpospolitej Polskiej
                        jest język polski. Tak więc tablica po polsku będzie. Oczywiście, jeżeli w
                        danej miejscowości będzie odpowiednia grupa mniejszości narodowej. to pojawi
                        się tablica w języku danej mniejszości.
                        Mieszkam na Śląsku Opolskim i chcę cywilizowanego rozwiązania tej sprawy. Ty
                        braciszku nadajesz chyba z bardzo daleka. Do hecy się palisz. Pewnie trup Ci
                        się marzy. Oczywiście, nie Twój.
                          • byt Kiedy? 13.06.02, 13:04
                            Kiedy odejdzie stare pokolenie pamiętające wojnę.
                            Kiedy zapomnicie o nazwach z czasów Adolfa.
                            Kiedy marszałek województwa-Niemiec nie będzie się uczył języka niemieckiego na
                            korepetycjach.
                            Kiedy w Opolu wystąpi teatr z Berlina i bilet dostanę po znajomości.
                            Kiedy w przedszkolu mojego dziecka na kurs języka niemieckiego zapisze się
                            więcej niż dwoje dzieci.
                            Kiedy na radę: -Chłopcu uczcie się niemieckiego, to wam się przyda (mają
                            czerwone paszporty), nie usłyszę: -A po co. Majster i tak powie co mamy robić.
                  • Gość: maly Re: do luki IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.02, 10:20
                    Ja pisalem natomiast o Poloni i perfidii. Ale prosze bardzo, mozna i tak jak
                    chcesz - wyjasnili Ci tutaj juz chyba roznice jaka istnieje miedzy Slazakami
                    ktorzy sa u siebie w domu i Polakami w Niemczech, a Taurkami i np
                    Serboluzyczanami. Jezeli dalej nie rozumiesz tych roznic to nie moja to juz
                    rzecz, ale jesli starasz sie za wszelka cene bronic tylko pozycji perfidii, to
                    nie bedzie to mialo w dalszym ciagu nic wspolnego z rzeczowa dyskusja. Ale mam
                    dla Ciebie jedno male pytanie - dlaczego dzisiejsza Polska nie jest w stanie
                    zwrocic Slaskowi i Slazakom autonomii?

                    PS

                    A co do Slazakow w Niemczech, to fakt ich czestego uczestnictwa w
                    polskojezycznych mszach dowodzi tylko i wylacznie o ich glebokiej wierze i
                    tolerancji. Obserwowalem kiedys natomiast prawdziwych "Polakow" w roznych
                    miejscowosciach na terenie Niemiec i musze stwierdzic, ze jako naprawde mala
                    grupa nie sa w stanie storzyc jakichkolwiek znaczacych organizacji (Polonia
                    niemiecka stara sie dlatego tak czy inaczej oddzialywac na kregi
                    przesiedlencow). Co dziwne ci naprawde Polacy wstydza sie czesto przyznawac do
                    swojej tozsamosci. Dziwne sa tez stosunki Polakow do Niemcow w pracy.
                    Powszechnie wiadomo zarowno Slazakom jak i samym Niemcom, ze
                    najbardziej "podlizujacymi sie" pracownikami sa Polacy. Mozna tak dalej
                    ciagnac, ale nie jest to temat przyjemny dla wiekszosci uczestnikow tego forum,
                    ktorymi napewno sa Polacy (mieszkajacy na Slasku).
                    • luka do kogo tam chcecie 13.06.02, 11:38
                      Gość portalu: maly napisał(a):

                      > Ja pisalem natomiast o Poloni i perfidii. Ale prosze bardzo, mozna i tak jak
                      > chcesz - wyjasnili Ci tutaj juz chyba roznice jaka istnieje miedzy Slazakami
                      > ktorzy sa u siebie w domu i Polakami w Niemczech, a Taurkami i np
                      > Serboluzyczanami. Jezeli dalej nie rozumiesz tych roznic to nie moja to juz
                      > rzecz, ale jesli starasz sie za wszelka cene bronic tylko pozycji perfidii, to
                      > nie bedzie to mialo w dalszym ciagu nic wspolnego z rzeczowa dyskusja. Ale mam
                      > dla Ciebie jedno male pytanie - dlaczego dzisiejsza Polska nie jest w stanie
                      > zwrocic Slaskowi i Slazakom autonomii?
                      >
                      ...................
                      Po kolei odpowiadam:
                      Jeżeli będzie za kilka lat w Polsce milion Rumunów uznam że są mniejszością
                      narodową bo nią będą. Grupą etniczną to sobie mogą być Kaszubi. Ile lat ma jakaś
                      grupa mieszkć na jakimś terytorium we Niemczech żeby mogła być uznana za taką, no
                      ile? Co Niemcy sobie uznali że coś takiego jak migracje ludności nie istnieją i
                      uznają mniejszości tylko sprzed 1871, więc żadne "wędrówki ludów" np. Turków nie
                      wchodzą w gre bo takie jest prawo i kropka. Doprawdy śmieszne.
                      Oczywiście że utożsamiam Ślązaków z Polakami. Tak samo jak Mazowszan i Małopolan.
                      To jest dla mnie oczywiste. Może się zdziwicie ale to jest oczywiste nie tylko
                      dla mnie, tylko naprawdę nikomu się nie chce o tym tutaj pisać, ale nie ma sie co
                      dziwic skoro pisze tutaj do siebie 6 fantastów którzy stworzyli sobie swój mały
                      świat, autonomii, nowej narodowości lub opowieści o niesamowicie wielkiej ilości
                      Niemców na Opolszczyźnie. itd.

                      Przepraszam a kto się domaga autonomii Śląska? Czy jakakiekolwiek środowisko poza
                      grupą kilku "nawiedzonych" popiera ten pomysł?. Chyba żyjąc w Niemczech nie wiesz
                      o czym piszesz. Autonomia w jakim celu i dla kogo, jaki obszar miałaby obejmować?
                      Bo chyba nie masz na myśli województwa śląskiego i opolskiego. Czy zdajesz sobie
                      sprawę na ilu gminach mieszkają ludzie których odrębność uzasadiałaby powstanie
                      takiego tworu?
                      pisze ktos
                      .........................
                      A powiedz mi jaki jezyk urzedowy w XIX wieku na G.Slasku obowiazywal, i do
                      jakiegi panstwa Slask do 1945 nalezal, jakimi obywatelami byli mieszkancy
                      Slaska? Ciekawe czemu sie przyjezdni Francuzi w Alzacji nie germaniszuja albo
                      Wlosi w Gornej Adydze???
                      Facet co ty tu znow probujesz kit wciskac.
                      ..............................................................
                      odpowiadam więc od 1871 do 1945 roku Śląsk należał do Niemiec, wcześniej do
                      Królestwa Prus które zagrabiły go Czechom a de facto Austrii. Sam widzisz niezbyt
                      długo - trochę ponad 70 lat. A może ty mi powiesz jakim językiem urzędowym
                      posługiwano się Generalnym Gubernatorstwie, co to za argument z językim
                      urzędowym? śmieszne i niby o czym ma tu świadczyc? Jest tu Polska , mieszkają
                      Polacy, nie wiem o czym ta dyskusja? To że kiedyś ten teren był w granicach
                      innego państwa, to w Europie Środkowej doprawdy żałosny argument na poparcie
                      jakiejkolwiek tezy.
                      napisał ktoś:
                      ...........
                      A co do Slazakow w Niemczech, to fakt ich czestego uczestnictwa w
                      polskojezycznych mszach dowodzi tylko i wylacznie o ich glebokiej wierze i
                      tolerancji
                      ...........................
                      pozostaje mi tylko się uśmiechnąć.
                      .......................
                      napisał też ktoś:
                      Językiem urzędowym w Rzeczpospolitej Polskiej
                      jest język polski. Tak więc tablica po polsku będzie. Oczywiście, jeżeli w
                      danej miejscowości będzie odpowiednia grupa mniejszości narodowej. to pojawi się
                      tablica w języku danej mniejszości. Mieszkam na Śląsku Opolskim i chcę
                      cywilizowanego rozwiązania tej sprawy. Ty braciszku nadajesz chyba z bardzo
                      daleka. Do hecy się palisz. Pewnie trup Ci się marzy. Oczywiście, nie Twój.
                      ......................
                      i tu muszę się zgodzić
                      • Gość: Harald Re: do kogo tam chcecie IP: *.sbs.de / 144.145.77.* 13.06.02, 12:57
                        mieszasz tu wszystkie wypowiedzi do kupy i robisz bigos.
                        Dobrze wiesz, ze Niemcy byly panstwem federalnym, a nie centralistycznym.
                        Te porownanie z generalnym gubernatorstwem jest niesmaczne.
                        Co do prawa, to jak wiesz poski krol Kazimiesz Wielki zrzekl sie Slaska po
                        wieczne czasy w 1335. To co ty tu ciagniesz jakies porownania z GG.
                        Luka najwazniesze jednak powiedziales ...." Jest tu Polska , mieszkają
                        Polacy, nie wiem o czym ta dyskusja? To że kiedyś ten teren był w granicach
                        innego państwa, to w Europie Środkowej doprawdy żałosny argument na poparcie
                        jakiejkolwiek tezy".... Widzisz dlatego tez nikt sie nie domaga powojnego
                        nazewniictwa w Swidnicy czy Szczecinie, to tez bylo niemieckie terytorium,
                        tylko na Gornym Slasku, gdzie istnieje mniejszosc niemiecka uznana oficjalnie
                        przez panstwo polskse. Naucz sie, ze w Polsce nie mieszkaja tylko Poalacy.
                        Ale cos mi sie wydaje, ze ty tego nie przyjmujesz do wiadomosci, albo niechcesz
                        przyjac. Coz wtedy tez zaden argument cie nie przekona, pozatym wydaje mi sie,
                        ze czytasz nieuwaznie co sie do ciebie pisze.
                        • luka wyjątkowo nie o Turkach:) 13.06.02, 13:15
                          Gość portalu: Harald napisał(a):

                          > mieszasz tu wszystkie wypowiedzi do kupy i robisz bigos.
                          > Dobrze wiesz, ze Niemcy byly panstwem federalnym, a nie centralistycznym.
                          > Te porownanie z generalnym gubernatorstwem jest niesmaczne.
                          > Co do prawa, to jak wiesz poski krol Kazimiesz Wielki zrzekl sie Slaska po
                          > wieczne czasy w 1335. To co ty tu ciagniesz jakies porownania z GG.
                          > Luka najwazniesze jednak powiedziales ...." Jest tu Polska , mieszkają
                          > Polacy, nie wiem o czym ta dyskusja? To że kiedyś ten teren był w granicach
                          > innego państwa, to w Europie Środkowej doprawdy żałosny argument na poparcie
                          > jakiejkolwiek tezy".... Widzisz dlatego tez nikt sie nie domaga powojnego
                          > nazewniictwa w Swidnicy czy Szczecinie, to tez bylo niemieckie terytorium,
                          > tylko na Gornym Slasku, gdzie istnieje mniejszosc niemiecka uznana oficjalnie
                          > przez panstwo polskse. Naucz sie, ze w Polsce nie mieszkaja tylko Poalacy.
                          > Ale cos mi sie wydaje, ze ty tego nie przyjmujesz do wiadomosci, albo niechcesz
                          >
                          > przyjac. Coz wtedy tez zaden argument cie nie przekona, pozatym wydaje mi sie,
                          > ze czytasz nieuwaznie co sie do ciebie pisze.

                          -------------------------------------------------------
                          Kazimierz Wielki zrzekł się Śląska na rzecz Królestwa Czech a nie Niemiec. To
                          porównianie z GG nie jest niesmaczne bo tak samo bezprawnie Prusy weszły na Śląsk
                          jak weszły Niemcy do Polski. Mniejsza z uzasadnieniem w związku z Marią Teresą bo
                          to już poruszano w wątku o Piastach Śląskich i wiadomo że był to taki sam
                          pretekst jak zamach na Radiostację w Gliwicach. Ale jeśli mamy o tym dyskutowac
                          to załóżmy dodatkowy wątek.
                          Nie mieszam wypowiedzi w zamierzony sposób tylko za dużo osób chce mnie tu
                          niestety "uświadamiać" jednocześnie i czasami mi coś umyka.

                          Harald przyjmuję do wiadomości że w Polsce nie mieszkają tylko Polacy i wież mi
                          że nie mam nic przeciwko, tylko problem w tym i to jest właśnie najśmieszniejsze
                          że do tych samych ludzi na Śląsku pretensje zgłaszają zarówno przedstawiciele
                          mniejszości śląskiej i niemieckiej. Dlatego też napisałem o kilku tablicach, ale
                          mnie nikt nie "załapał".