Dodaj do ulubionych

naród śląski

  • Gość: antyhanys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 12:11
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • sloneczko1 19.06.05, 12:21
    biedny z Ciebie człowiek jak nie umiesz nic innego
  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.05, 12:46
    Ja mysle ze pierwsze co nas Slazakow odroznia od innych to nasz akcent.Ten
    mozna uslyszec w kazdym jezyku.
    Poniewaz Slask byl karta przetargowa wszystkich moznych w Europie,wlasciwie
    idzie tu tylko o wykrzystywanie tej malej wielkiej krainy,Slazacy wyrobili w
    sobie szczegolny rodzaj "tumiwisizmu".Mozna obecnie jakos zyc w granicach
    Polski,ale niwelowac bezrobocie Polskiej gospodarki wyjazdami do pracy poza
    Kraj.
    Ale : pomiedzy nami - Slazakami istnieje jakas wiez,szczegolny rodzaj
    solidarnosci.To moze jest powodem ze jak dotychczas przezylismy wszelkiego
    rodzaju potopy.Cos fascynujacego jest w slaskim sposobie bycia,dowodem na to
    jest to,ze wielu przyjezdnych przyjelo nasz jezyk i nasz sposob bycia.
    Moze to jeszcze nie Narod Slaski,ale cos wiecej niz tylko dzielnica Polski,czy
    Niemiec.
  • laband 19.06.05, 15:31
    Pyrsk!

    Mie sie zdo ize juz niydugo bydzie o nos suychac i w Niymcach - czas prziszou
    teras na Slonzokow niymieckch pedziec "My som Slonzoki"

    :)
  • hanys_hans 19.06.05, 16:03
    laband napisał:

    > Pyrsk!
    >
    > Mie sie zdo ize juz niydugo bydzie o nos suychac i w Niymcach - czas prziszou
    > teras na Slonzokow niymieckch pedziec "My som Slonzoki"
    >
    > :)

    Dyc´ jo tak dycki godom "My soom S'loonzoki"

    pyrsk_hanys_hans
  • rita100 19.06.05, 22:23
    pisze dalej za Benem :)
    Ślązak wpadł w fałszywą pokorę na skutek brutalnego reżimu niemiecko-
    kapitalistycznego, a potem oczywiście komunistycznego. Ale teraz kiedy na
    Polskę nie ma co liczyć zaczyna Ślązak liczyć na siebie :)

    Mam pytanie - czyja to wina, ze nie jesteście jeszcze narodem ?
  • aqua 20.06.05, 00:01
    rita100 napisała:
    >
    > Mam pytanie - czyja to wina, ze nie jesteście jeszcze narodem ?

    Świetne pytanie, chyba do hanysa. Też chciałbym to wiedzieć.
  • Gość: Ramon IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.06.05, 06:35
    aqua napisał:
    > Mam pytanie - czyja to wina, ze nie jesteście jeszcze narodem ?
    > Świetne pytanie, chyba do hanysa. Też chciałbym to wiedzieć
    Spytej sie Karola Wielkiego, Starego Fritza, Bismarka, Korfantego, Hitlera,
    Stalina, Adenauera, Gomolki i Twojego Opy.
    A pozatym idz w siebie, moze znajdziesz i w tobie malego okupanta - ale to jusz
    twoj osobisty problem.
  • meg_s 20.06.05, 07:07
    nie obrażaj się od razu - ja zrozumiałam pytanie Rity nie jako zaczepne, ale
    jako pytanie o budzenie się świadomości
  • aqua 20.06.05, 08:44
  • aqua 20.06.05, 08:46
    klupnęło się, ale to nic. Ramon pewno widzi głosy i słyszy wizje, ale to nic.
    To naprawdę nie jest mój problem:)
  • sss9 20.06.05, 08:53
    poprostu aqua , nie wszedłeś dostatecznie głęboko w siebie - dlatego jeszcze nie
    znalazłeś tego "okupanta". zaglądnij głęboko do d... tam pewnie siedzi. ; )))
  • meg_s 20.06.05, 08:58
    za to wy faktycznie jesteście zaczepni ;P
  • aqua 20.06.05, 09:07
    Ależ ja nikogo nie zaczepiłem, to mnie ordynarnie zaczepiono, za zwykłe,
    powtórzone zresztą za Ritą, pytanie.
  • meg_s 20.06.05, 09:16
    aqua napisał:

    > Ależ ja nikogo nie zaczepiłem, to mnie ordynarnie zaczepiono, za zwykłe,
    > powtórzone zresztą za Ritą, pytanie.

    ta odpowiedź nie zrobiła na mnie wrażenia ordynarnej zaczepki

    ale to napewno tylko dlatego, że mam w sobie małego cenzorka ;)
  • myha1 20.06.05, 09:12
    No Meg , przecież dwa dni mieli postu :)))
  • braid 20.06.05, 09:05

    Po czesci wyjasnia to Janosch w "Cholonku"

    (tekst z silesiany)

    [...]
    Wielki Ślązak opisuje Ślązaków jako naród hipokrytów i alkoholkiów, a niemiecki
    Śląsk był nikczemny czyżby ostateczny cioś dla
    pruskiej legendy;)

    ''W "Cholonku" jest Pan dla Ślązaków bezlitosny. Opisał ich Pan jako
    hipokrytów, nałogowych alkoholików.

    - Bo tacy właśnie byli. Zalewali się bimbrem, płodzili nieślubne dzieci, a
    potem szli do kościoła i wszystko było w porządku. Mój
    przyjaciel pisarz Horst Bienek opisywał Śląsk z zupełnie innej perspektywy - z
    punktu widzenia małego mieszczanina, który
    wychowywał się w cywilizowanej rodzinie. On, gdy dorósł, zrozumiał to, co dla
    mnie było jasne, gdy byłem małym chłopcem: że Śląsk
    był nikczemny, ale przez to barwny i piękny.

    Jak zareagowali na "Cholonka" wysiedleni ze Śląska Niemcy?

    - Byli wściekli. Za książkę zmieszali mnie z błotem. Twierdzili, że wszystko
    było na odwrót, że Śląsk był rajem na ziemi - i
    byłby, gdyby im go nie odebrano. Nie przejmowałem się tym.
    Miał Pan polskich kolegów?

    - Nie. Rodzice izolowali mnie od Polaków. Chodziło o bezpieczeństwo rodziny.
    Gdybym, nie daj Boże, nauczył się mówić po polsku i
    ktoś doniósłby o tym na gestapo, wtedy jako Polaków wysłano by nas do obozu
    koncentracyjnego.

    Ślązacy w latach 30. popierali nazistów?

    - Niestety. Bardzo wielu gorliwie popierało Hitlera i nowe porządki. Jeden z
    moich nauczycieli powiedział na przykład podczas
    wojny, że zostanę zagazowany, bo jestem zbyt cherlawy. Inni chowali głowę w
    piasek, usiłowali jakoś przeczekać, przeżyć. Oporu nie
    było. Ślązacy zresztą nigdy nie protestowali przeciwko władzy. Nawet mój ojciec
    usiłował się wkręcić do nazistów. Został nawet
    członkiem SA. Dostał mundur, pałkę, ale po tygodniu został biedak wyrzucony z
    organizacji. Nie mam pojęcia za co. W domu to był
    temat tabu. Pewno jak zwykle ojciec przesadził z piciem.'' [...]

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=25387244
  • braid 20.06.05, 09:17
    poniewaz ten co zawsze wszystko znosi na Gliwice nie
    zechcial doklejam calosc tego co napisal Janosch

    ..naprawde ciekawa prespektywa ;))

    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2773441.html
  • sss9 20.06.05, 09:37
    wiesz , kiedy ja czytałem "Cholonka" , to nie myślałem , że kiedykolwiek ,
    ktokolwiek wynosił będzie akurat ten opis Śląska do miana "bibli śląskiej".
    okazało się jednak , że można tą książkę odczytać jako pean na cześć i
    gloryfikację tego ludu. tak jak to też robią ci , co to "nie interesuje ich co
    autor miał na myśli"... : )))
  • braid 20.06.05, 09:46
    sss9 napisał:
    > co to "nie interesuje ich co
    > autor miał na myśli"... : )))


    ten cytat tez mnie ubawil :))))
    Bardzo ciekawe podejscie;)))
  • meg_s 20.06.05, 10:52
    braid napisał:

    > sss9 napisał:
    > > co to "nie interesuje ich co
    > > autor miał na myśli"... : )))
    >
    > ten cytat tez mnie ubawil :))))
    > Bardzo ciekawe podejscie;)))

    widać, że chłopy ;P
    nie mylcie "literatury pięknej" z opracowaniami historycznymi i
    innymi "technicznymi"

    literatura piękna - nie bez powodu zaliczana do sztuk, ma budzić w czytelniku
    emocje - niekoniecznie dokładnie takie jakich się spodziewał pisząc autor, z
    czego autorzy doskonale sobie zdają sprawę - ważne żeby te emocje i refleksje
    budziła
  • sloneczko1 20.06.05, 10:54
    Meg_s zgadzam sie z Tobą,moze nie umiałam tak tego dobrze powiedzieć jak Ty ale
    o to chodziło
  • myha1 20.06.05, 10:56
    meg_s napisała:
    > widać, że chłopy ;P
    > nie mylcie "literatury pięknej" z opracowaniami historycznymi i
    > innymi "technicznymi"
    >
    > literatura piękna - nie bez powodu zaliczana do sztuk, ma budzić w czytelniku
    > emocje - niekoniecznie dokładnie takie jakich się spodziewał pisząc autor, z
    > czego autorzy doskonale sobie zdają sprawę - ważne żeby te emocje i refleksje
    > budziła

    Podobnie z poezją , każdy inaczej odczyta ten sam wiersz...
  • sloneczko1 20.06.05, 10:59
    tak,każdy inaczej to odbiera,i dlaczego mam jeszcze myśleć co autor miał na
    myśli?to tak ,jakbym się zastanawiała,co miał na myśli mój rozmówca rozmawiając
    ze mną--dla mnie to totalna głupota--to jest dobre tylko w polityce i dyplomacji
  • sss9 20.06.05, 11:01
    sloneczko1 napisała:

    > tak,każdy inaczej to odbiera,i dlaczego mam jeszcze myśleć co autor miał na
    > myśli?to tak ,jakbym się zastanawiała,co miał na myśli mój rozmówca rozmawiając
    > ze mną--dla mnie to totalna głupota--to jest dobre tylko w polityce i dyplomacj
    > i

    haha , to wiele wyjaśnia...
  • sloneczko1 20.06.05, 11:05
    znowu domysły,a nie możesz prosto pisać?ciężko to tak?
  • meg_s 20.06.05, 11:10
    myślę, że w przypadku rozmowy warto jest się jednak zastanawiać co rozmówca
    miał na myśli - nie tylko w polityce
  • myha1 20.06.05, 11:13
    meg_s napisała:

    > myślę, że w przypadku rozmowy warto jest się jednak zastanawiać co rozmówca
    > miał na myśli - nie tylko w polityce

    no chyba , że się go kompletnie nie słucha i lekceważy , wtedy ..:))
  • sloneczko1 20.06.05, 11:22
    jeżeli z kimś rozmawiam szczerze to wiem o czym,no chyba,że ta osoba świadomie
    mnie wprowadza w błąd i chce w czymś oszukać(to takie skrzywienie zawodowe ),nie
    mówie teraz o żartach które mi sie zdarza robić;)
  • meg_s 20.06.05, 14:19
    sloneczko1 napisała:

    > jeżeli z kimś rozmawiam szczerze to wiem o czym,no chyba,że ta osoba świadomie
    > mnie wprowadza w błąd i chce w czymś oszukać(to takie skrzywienie zawodowe)

    wychodzi mi na to że pracujesz w urzędzie skarbowym

    o rany - 20-ty - PIT - ratunkuuuuu
  • sss9 20.06.05, 11:09
    nie mylimy , jest taka podstawowa zasada by rozumieć tekst , który czytamy i
    raczej nie powinna w tym przeszkadzać świadomość o intencjach autora ,
    nieprawdaż ? a my tu nie mówiliśmy o poezji i literaturze pięknej , raczej o
    beletrystyce.
  • meg_s 20.06.05, 14:21
    sss9 napisał:

    > a my tu nie mówiliśmy o poezji i literaturze pięknej , raczej o
    > beletrystyce

    jak beletrystyka nie jest literaturą piękną to gdzie jest granica ?
    z ciekawości pytam
  • sss9 20.06.05, 14:30
    rozmydlamy "problem". kiedy niezna się intencji autora łatwo o nadinterpretację
    bądź opaczne zrozumienie (szczególnie w poezji) , więc warto czy nie ? ; )
  • meg_s 20.06.05, 14:38
    faktycznie jest to raczej "problem" niż PROBLEM, ale... ;)

    piszesz "opaczne zrozumienie - szczególnie w poezji" - ależ właśnie szczególnie
    w poezji nie "litera" jest ważna, ale "duch" - to nie buchalteria - słowo w
    słowo ma się zgadzać - na tekst nakłada się doświadczenie i suma przeżyć
    osobistych - inne u piszącego, inne u odbiorcy - nic dziwnego i nic zdrożnego w
    tym że odbiór niekiedy rozmija się z intencją autora**

    to tak jak w ":feng-shui" - ale to już raczej na temat odrębnego wątku ;)

    **powyższe nie dotyczy dysertacji naukowych - tam odbiór powinien być zgodny z
    intencją piszącego - i jego w tym staranie żeby pisać zrozumiale ;)
  • sloneczko1 20.06.05, 10:45
    to mnie nie interesuje co kto miał na myśli pisząc tą czy inną książkę,ja czytam
    dla przyjemnosci i nawet gdyby to był poczytny pisarz a napisał coś nieciekawego
    to tego nie będę czytać--to raz
  • sloneczko1 20.06.05, 10:46
    nie ciekawi mnie kim kto jest pod względem narodowościowym--każdy to musi
    wiedzieć sam
  • sloneczko1 20.06.05, 10:49
    książka Janoscha nie jest dla mnie Biblią,nigdy tego tak nie traktowałam,to
    tylko historia jego życia i nic więcej
  • sloneczko1 20.06.05, 10:51
    w każdym narodzie są wartościowi ludzie ale są i miernoty,na to nikt nie ma
    wpływu,śmieszy mnie tylko wrzucanie wszystkich do jednego worka--i albo wszyscy
    są cacy cacy albo wszyscy be
  • sss9 20.06.05, 10:50
    jak się o tym przekonujesz ? skoro nie czytasz ?
  • sloneczko1 20.06.05, 10:52
    nie czytam całości jak część jest denna i nudna
  • sss9 20.06.05, 10:54
    czytasz początek czy na wyrywki , łącznie z zakończeniem ?
  • sloneczko1 20.06.05, 10:56
    książki są po to ,żeby je czytać i mieć z tego przyjemność a nie męczyć się
  • aqua 20.06.05, 11:14
    Masz dużo racji, kiedyś byłem ambitny i chodziłem do kina na ambitne filmy.
    Przez długi czas dawałem autorom możliwość zaciekawienia mnie, czyli trwałem do
    końca. Ale kiedyś, pomyślałem, że mój czas jest jednak drogi...
  • sloneczko1 20.06.05, 11:23
    do tego samego doszłam,mój czas jest zbyt drogi i zbyt mało go mam
  • betoniarz-zbrodniarz 20.06.05, 11:27
    z całym szacunkiem, ale sądząc po Twoich wypowiedziach to masz tego czasu
    jeszcze bardzo dużo.


    --
    czuj-duch!

    b-z
  • meg_s 20.06.05, 09:14
    temat znowu skręca

    a ja faktycznie chciałabym się dowiedzieć paru rzeczy na poważnie, bez
    obustronnych zaczepek i uszczypliwości

    1. czy obecna próba uznania Ślązaków za naród jest pierwsza ? jeśli nie, to
    kiedy czyniono wcześniej takie starania

    2. pytanie do ballesta - zarzucasz Polakom że po pierwsze czują się Polakami,
    co więcej niektórzy są nawet z tego dumni i właśnie dlatego "nie nadają się" do
    Europy, jak w świetle takiego poglądu widzisz starania Ślązaków (Szwager - nie
    podpowiadaj - Twoją opinię znam, mnie ona przekonuje, ale jestem ciekawa zdania
    właśnie ballesta)
  • aqua 20.06.05, 09:21
    Meg, zadajesz to samo pytanie tylko innymi słowami, spotka cię zdecydowany
    odpór ramona:)
  • sss9 20.06.05, 09:26
    z tą różnicą , że grzeczniej... : )
  • meg_s 20.06.05, 09:29
    Rity odpór nie spotkał

    co prawda nie spotkała jej również odpowiedź ;), ale w końcu mało czasu minęło
  • sss9 20.06.05, 09:30
    może konsultacje trwają... : )))
  • aqua 20.06.05, 09:34
    logicznie rozumując, spotkał ją odpór, no chyba że umówimy się, że piszemy to
    co ślina na język przyniesie.
  • myha1 20.06.05, 09:35
    meg_s napisała:

    > temat znowu skręca
    >
    > a ja faktycznie chciałabym się dowiedzieć paru rzeczy na poważnie, bez
    > obustronnych zaczepek i uszczypliwości
    >
    > 1. czy obecna próba uznania Ślązaków za naród jest pierwsza ? jeśli nie, to
    > kiedy czyniono wcześniej takie starania
    >
    > 2. pytanie do ballesta - zarzucasz Polakom że po pierwsze czują się Polakami,
    > co więcej niektórzy są nawet z tego dumni i właśnie dlatego "nie nadają się"
    do
    >
    > Europy, jak w świetle takiego poglądu widzisz starania Ślązaków (Szwager -
    nie
    > podpowiadaj - Twoją opinię znam, mnie ona przekonuje, ale jestem ciekawa
    zdania
    >
    > właśnie ballesta)

    Na moje pytanie w innym watku ( wiadomym:)) czego dokonaliście , żeby zmienić
    sytuacje dostałam odpowiedź, że obalają polskie mity , bo Polska to nie jest
    naród wybrany....
    :)))
  • meg_s 20.06.05, 09:39
    myha1 napisała:
    > Na moje pytanie w innym watku ( wiadomym:)) czego dokonaliście , żeby zmienić
    > sytuacje dostałam odpowiedź, że obalają polskie mity , bo Polska to nie jest
    > naród wybrany....

    nie podciągaj ballesta pod ogół :)
  • myha1 20.06.05, 09:43
    meg_s napisała:

    > myha1 napisała:
    > > Na moje pytanie w innym watku ( wiadomym:)) czego dokonaliście , żeby zmi
    > enić
    > > sytuacje dostałam odpowiedź, że obalają polskie mity , bo Polska to nie j
    > est
    > > naród wybrany....
    >
    > nie podciągaj ballesta pod ogół :)

    Tak masz rację , napisał że On się stara te mity obalać :))
    Niepotrzebnie użyłam liczby mnogiej.
  • ballest 20.06.05, 10:01
    MyHa, czepiasz sie prawda !
    Czy Ty naprawde wierzysz w to , ze Polacy to narod wybrany, albo bez skazy?
    Pamietaj o jednym, Slazacy nie moga byc Polakami, bo wiezi kulturalnych z
    Polska nie mieli, juz predzej z Czechami, a gwara Slaska jest oparta na gwarze
    morawskiej!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • myha1 20.06.05, 10:08
    ballest napisała:

    > MyHa, czepiasz sie prawda !
    >
    >
    nie czepiam się , stwierdzam fakt...:))
  • sss9 20.06.05, 10:12
    skoro Ślązacy nie mogą być Polakami , to kim ja jestem ?! ; )))
  • betoniarz-zbrodniarz 20.06.05, 10:18
    a ja zapytam inaczej - skoro Ślązacy są dumni z tego że są Ślązakami i walczą o
    to aby byc uznanym za naród to dlaczego odmawiają tego Polakom??

    --
    czuj-duch!

    b-z
  • sss9 20.06.05, 10:22
    niektórzy Ślązacy , nie generalizujmy i nie demonizujmy tego ilościowo błachego
    poglądu... : )))
  • ballest 20.06.05, 09:54
    "1. czy obecna próba uznania Ślązaków za naród jest pierwsza ? jeśli nie, to
    kiedy czyniono wcześniej takie starania

    2. pytanie do ballesta - zarzucasz Polakom że po pierwsze czują się Polakami,
    co więcej niektórzy są nawet z tego dumni i właśnie dlatego "nie nadają się" do
    Europy, jak w świetle takiego poglądu widzisz starania Ślązaków (Szwager - nie
    podpowiadaj - Twoją opinię znam, mnie ona przekonuje, ale jestem ciekawa zdania
    właśnie ballesta)


    Nie czytalem dalszych odpowiedzi, Meg, dlatego moja odpowiedz jest bez wplywow
    pozniejszych odpowiedzi!
    1.- Jak wiesz, juz Dlugosz Slazakow za norod uwazal, ale nie o to chodzi, w
    Czechach jest Narod Slaski, dlaczego nie ma go byc w Polsce, zaczatkiem tego
    ruchu w Czechach, czytaj na slasku morawskim, czy czeskim, byl Jozef Kozdon,
    dzisiaj Slazacy sa tam Slazakami a w Polsce moga byc tylko Niemcami, Polakami
    albo Czechami, czy Morawianami.
    Meg, pamietasz, jak kiedys pisalem, ze u nas w domu nocowaly trzy pilkarki z
    Olomunca a jak sie zapytalem jedna z nich kim jestes Czeszka, Slowaczka albo
    Morawka a ona odpedziaua, jestem Slezaczka, dodaua, ze jej przyjaciel to tez
    Slezak!

    2. Meg, juz kilka razy pisalem ze idea Europy nie jest idea panstw
    nacjonalistycznych typu Polska, Francja, Niemcy, tylko Europa Regionow,
    wlasnie takich jak Bawaria, Styria, Tyrol, czy Slask!
    Moze wlasnie kryzys UE przyczyni sie do szybszego zrealiziwania takich planow!
    Niemcy tym razem nie maja pieniedzy, zeby nowy kompromis finansowac, tak jak
    kiedys to wstanie zrobic potrafili.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 10:39
    Polacy w czasach komuny zrobili blad "gigantomanii"uczac dzieciaki o wielkiej
    Polsce "od morza do morza".
    Zamiast zaczynac od nauki historii i geografii wlasnego regionu,by rozbudzic
    tozsamosc i osobowosc regionalna,wpajali wszystkim i wmawiali polskosc.To
    oczywiscie bylo zrozumiale i uzasadnione z punktu widzenia
    okupanta.Przypomnijmy sobie slynna lawine polskosci jaka przeszla w 1968 roku
    przez cmentarze,wywalajac z sila huraganu nagrobki opisane innym niz polski
    jezykiem.Takim samym obowiazkiem bylo wtedy wozenie 10letnich dzieciakow do
    Oswiecimia w ramach edukacji historii (histerii antyniemieckiej?)
    Przypominam sobie pewna scene ze szkoly (SP im Jana III Sobieskiego)z niejakim
    Rozpedowskim,(owczesny kierownik szkoly,wiecznie pijany komunista)posadzil mnie
    o sabozaz (sic!!!) przy budowie boiska szkolnego.Wypytal o to kim
    jestem,powiedzialem mu ze Slazakiem (do cholery mialem powiedziec o moim
    niemieckim pochodzeniu????)- trzymal mnie wystraszonego smarkacza na
    przesluchaniu i grozil zawolaniem milicji i zamknieciem w poprawczaku.

    Moze nie bylo to specjalnie na temat,ale podzielam,mysle ze to juz nie sfera
    marzen,Europa Regionow.Tylko ze Slask lezy w granicach Jasnie Oswieconej
    Rzeczypospolitej,a Polacy wiedza najlepiej kto w ich kraju jest Polakiem a kto
    Zydem lub Niemcem.
    To taka zabawa w kotka i myszke,Polacy uwazaja Slazakow zo cos odrebnego (tu
    maja racje)ale jednoczesnie jesli idzie i narodowy interes rozwijaja
    blyskawicznie wielkomocarstwowe postepowanie wobec wszystkiego co w ich
    granicach.
    Niedlugo bedzie i Polske obowiazywal uklad z Schengen,sadze ze to moze wiele
    pomoc w tym,ze przejezdzajac obok Opola zobaczymy tablice z napisem GÓRNY
    SLASK - OBERSCHLESIEN
  • meg_s 20.06.05, 10:44
    ad 1. - dziękuję za rzeczową odpowiedź - choć nie wyczerpuje ona mojego pytania,
    piszesz o byciu narodem w oczach bezpośrednio zainteresowanych, czyli tych
    którzy się czują Ślązakami - moje pytanie dotyczyło raczej ich statusu
    jako "narodu" -
    1.1 - czy wcześniej w Polsce takie próby były czynione ?
    1.2 - czy w Niemczech Ślązacy mają status narodu, jeśli nie, to czy takie próby
    były czynione
    1.3 - jak to wygląda w Czechach (mówię o sytuacji prawnej)

    ballest napisała:
    > 2. Meg, juz kilka razy pisalem ze idea Europy nie jest idea panstw
    > nacjonalistycznych typu Polska, Francja, Niemcy, tylko Europa Regionow,
    > wlasnie takich jak Bawaria, Styria, Tyrol, czy Slask!
    > Moze wlasnie kryzys UE przyczyni sie do szybszego zrealiziwania takich planow!
    > Niemcy tym razem nie maja pieniedzy, zeby nowy kompromis finansowac, tak jak
    > kiedys to wstanie zrobic potrafili.

    może jest to odpowiedź, ale napewno nie na pytanie które zadałam, betoniarz-
    zbrodniarz ujął to właśnie tak jak należy (tym razem ;) - cytuję:

    2. "...a ja zapytam inaczej - skoro Ślązacy są dumni z tego że są Ślązakami i
    walczą o to aby byc uznanym za naród to dlaczego odmawiają tego Polakom??"


  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 10:57
    meg_s Ty chyba mylisz pojecia.Nie idzie o to czy dane próby byly czynione,Ja
    bym to pytanie postawil inaczej
    1.1 - czy wcześniej w Polsce takie próby były czynione ?
    1.2 - czy w Niemczech Ślązacy mają status narodu, jeśli nie, to czy takie próby
    były czynione
    1.3 - jak to wygląda w Czechach (mówię o sytuacji prawnej)
    Ad 1)W XX wieku nie byly czynione zadne w Polsce
    Ad 2)Prawdopodobnie tak,zasada zwiazkowosci Panstwa.
    Ad 3)Jest,zasada mniejszosci narodowych w Kraju.
    W wielu historycznych dokumentach spotykamy przydomki do slynnych
    nazwisk "silesius",a w dokumentach koscielnych jest odgraniczony jako Silesia.
    Tutaj wlasnie postawilbym pytanie :
    Kto i kiedy sprawil ze Slask stal sie niemieckim wzglednie polskim?

    A moze ktos sprobuje wytlumaczyc Luksemburczykowi ze jest Francuzem czy Niemcem?
    Albo Austriakowi ze jest Niemcem?
    Polacy powoluja sie na zbieznosc jezykow.Czy slusznie?
  • meg_s 20.06.05, 11:05
    chyba nie mylę pojęć, skoro na te moje pytania dało się tak rzeczowo i
    konkretnie odpowiedzieć ;)

    Co się tyczy problemu który Ty stawiasz - zbieżność języków wskazuje na
    korzenie słowiańskie, natomiast nie dowodzi tożsamości z Polakami
    (moim prywatnym zdaniem, osoby który nie w tych tematach czuje się mocna, więc
    za pomocą argumentów można mnie z błędu wyprowadzić - jeśli to błąd ;)

    > Kto i kiedy sprawil ze Slask stal sie niemieckim wzglednie polskim?

    ale o czym mówimy ? - o przynależności państwowej ? - wichry historii :)
    poczuciu Ślązaków ? - no właśnie, też jestem ciekawa co sprawiło, że obecnie
    łatwo można zauważyć istnienie trzech grup:
    1. Ślązak i tylko Ślązak
    2. Ślązak "niemiecki"
    3. Ślązak "polski"
    upraszczam, ale chyba rozumiecie o czym piszę

  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 11:17
    1. Ślązak i tylko Ślązak
    2. Ślązak "niemiecki"
    3. Ślązak "polski"
    Ad 1) W przeszlosci to bylo normalnym stanem
    Ad 2) Ad 3) wplywy zaborcow i ich obietnice,skutek tego taki jak widzimy:powrot
    do punktu 1
    Korzenie slowianskie maja takze Czesi,Bulgarzy,Serboluzyczanie,Chorwaci.
  • braid 20.06.05, 11:16
    Gość portalu: Bene napisał(a):

    > 1.2 - czy w Niemczech Ślązacy mają status narodu, jeśli nie,
    >to czy takie próby były czynione

    > Ad 2)Prawdopodobnie tak,zasada zwiazkowosci Panstwa.


    ???????? to jest odpowiedz??? sorry ale wyglada na rozmydlenie tematu
    tak zeby wiecej nie wnikac.

    W Niemczech NIE jest uznana zadna Slaska narodowosc.
    Czy mozesz sobie dac wpisac do dowodu narodowosc Slaska???
    tak jak maja to wpisani Dunczycy zamieszkujacy w Schleswig-Holstein.

  • aqua 20.06.05, 11:24
    Na ten temat był już ogrom wątków i opinii, faktem jest jednak bezspornym, że
    jeśli ma zaistnieć jakakolwiek narodowość, musi być ona uznana globalnie, nie
    tylko w jednym państwie.
  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 11:33
    Wedlug tego samego przez 100 lat byli ludzie ktorzy poslugiwali sie polskim
    jezykiem,czyli Polakami,posiadali swoja swiadomosc i mentalnosc,ale panstwo
    polskie nie istnialo na zadnej mapie swiata.
  • braid 20.06.05, 11:45
    I tu dobijamy do tematu ktory Slazacy ( zawlaszcza forumowi) czesto zrecznie
    powiedzmy ..."manipuluja"

    Ilektroc mowa o histori narodu Polskiego ... wskazuje sie nam ze swiadomosc
    narodowa to wymysl dopiero 18-19 wieku. Wczesniej byl ewentualnie
    "lud Polski" a ze jeszcze wczesniej byla Rzeczypospolita narodow ..to i byl
    w koronie lud Ukrainski i Litewski i moze i Slaski .

    Jednak kiedy rozmowa schodzi na temat Slazakow ..to mnoza sie glosy
    ze juz w czasach Dlugosza Slazacy byli narodem ( wowczas chyba
    jedynym na swiecie)
  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 11:56
    Trafilem w jakis czuly punkt?
  • Gość: sss9 IP: *.pc.tek.pl 20.06.05, 11:59
    a czy zauważyłeś jakieś symptomy ?
  • braid 20.06.05, 12:25
    Gość portalu: Bene napisał(a):

    > Trafilem w jakis czuly punkt?

    ??????????

    no to jak???? masz w Niemieckim dowodzie narodowosc Slaska czy nie?
    Jest taka mozliwosc / opcja wpisu ??? bo wkoncu jak pisales "zasada
    zwiazkowosci" ;))))
  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 12:39
    Kochany narodowosc nie ma w dowodzie osobistym nic do szukania,nie wpisuje sie.
  • braid 20.06.05, 12:48
    Gość portalu: Bene napisał(a):

    > Kochany narodowosc nie ma w dowodzie osobistym nic do szukania,nie wpisuje
    sie.

    bez spoufalania prosze ;)))

    fakt w dowodzie stoi wylacznie "obywatelstwo"
    ale jest wystarczajaco innych dokumentow gdzie i takie pytanie jest zadawane.

    Czyli ta odpowiedzia stwierdzasz ze posiadasz w Niemczech narodowosc Slaska ??
    (nie chodzi mi o twoj prywatny swiatopoglad ze czujesz sie Slazakiem)
  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 13:58
    OK uznaje ze nie jestes kochany,zwracam honor
    Co do Polakow mieszkajacych w Niemczech,biedni ci tez nie maja swojej
    upragnionej polskosci w dowodzie osobistym,ale Niemcy uznaja,ze gdzies tam na
    wschodzie sa Polacy.Skadinnad,gdybym kiedys podal ze jestem polskiej
    narodowosci wzglednie slaskiej nie mialbym (oprocz prawa azylu podczas stanu
    wojennego)mozliwosci zameldowania na terenie BRD.
    Zwroc laskawie tez uwage na to ze germanizacja=polonizacja nie byly w stanie
    wytrzebic Slazakow.I to mimo ze obecnie Polacy odmawiaja Slazakom prawa
    samostanowienia (odwieczne polskie dywagacje - jest taki naród?)tak samo
    zapytam:
    Czy istnieje narodowosc polska?Jak mozna ja udowodnic poza wiadomym ze istnieje
    polskie panstwo?Bo przeciez Polska sklada sie z wielu grup etnicznych?Albo
    smiesz twierdzic o czysto rasowej polskosci?
  • ballest 20.06.05, 11:23
    Nie wiem, dlaczego mnie wlasnie to pytasz, ale odpowiem jeszcze raz!

    1.1 - czy wcześniej w Polsce takie próby były czynione ?

    - Wczesniej nie bylo Polski, byl wtedy slask austriacki i wlasnie w jego
    obrebie na Slasku Cieszynskim starano sie o autonomie, bo narod slaski odrebny
    jest!

    > 1.2 - czy w Niemczech Ślązacy mają status narodu, jeśli nie, to czy takie
    próby były czynione
    - Tak tu tez byly proby czynione, wlasnie w okresie plebiscytu, probowano tez
    wlaczyc opcje Slaska do niego, ale tej opcji co ja wiem nie dopuscila Francja i
    Wlochy, ale Laband albo Wilym wiecej na ten temat wiedziec beda, ja nie jestem
    dzialaczem RASu !
    >


    1.3 - jak to wygląda w Czechach (mówię o sytuacji prawnej)
    Na takim samym prawie jak Czesi i Morawianie, jest wiec rownouprawnienie.

    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 20.06.05, 11:29
    "2. "...a ja zapytam inaczej - skoro Ślązacy są dumni z tego że są Ślązakami i
    walczą o to aby byc uznanym za naród to dlaczego odmawiają tego Polakom??"


    MEG, tera uecgh je PAFF, kaj to ktos napisou, podej link, przeczytom se to ?

    --
    pyrsk
    Ballest
  • meg_s 20.06.05, 12:55
    ballest napisała:
    > Nie wiem, dlaczego mnie wlasnie to pytasz, ale odpowiem jeszcze raz!

    nie - po raz drugi nie pytałam ciebie o odpowiedź na pierwsze pytanie, bo twoja
    pierwotna odpowiedź + to co napisał Beno, całkowicie mi wystarczyło - tym
    niemniej dziękuję za kolejny rzeczowy wpis

    problem masz z moim drugim pytaniem, wrócę do jego pierwotnej treści:
    "zarzucasz Polakom że po pierwsze czują się Polakami, co więcej niektórzy są
    nawet z tego dumni i właśnie dlatego "nie nadają się" do Europy, jak w świetle
    takiego poglądu widzisz starania Ślązaków"

    i nie mów, że nigdy tak nie pisałeś


    > "...MEG, tera uecgh je PAFF, kaj to ktos napisou, podej link, przeczytom se
    to ?..."
    nie zaczynaj z tym swoim "podaj link" - jak ciebie pytać o to samo, to nagle
    totalna amnezja
  • ballest 20.06.05, 14:23
    To co Ppolacy maja, MEG, to jest Nacjonalizm, a nacjonalisci sie do EUROPY nie
    nadaja, teraz zreszta znowu sie zaczyna odzywiac, nie tylko w Polsce ale tez we
    Francji!
    W Europie musisz posiadac zdolnosc czucia sie EUROPEJCZYKIEWM!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • bartoszcze 20.06.05, 11:29
    Widzę,że ballest znowu wyskakuje z tezą o "narodzie śląskim u Długosza":)
    chociaż niegdyś bolek5 (naj-naj forumowicz wg ballesta!) tłumaczył na
    Silesianie błędność tej interpretacji:)
    Co do prób "organizowania" narodu śląskiego - zdaje się że przewijało się takie
    coś od II połowy XIX wieku, ale raczej bardzo niesmiało. Nie było np. takiej
    zorganizowanej próby, jak utworzenie Państwa Łemkowskiego po zakończeniu IWŚ.
    Ale o szczegóły raczej należałoby pytać slezana.
    A na pytanie o status prawny Ślązaków w Czechach parę razy pytałem bez
    jakiejkolwiek odpowiedzi:)

    --
    CZERWONY TO BRZMI DUMNIE !!!
    -------
    O moderowaniu Forum Katowice
  • ballest 20.06.05, 11:59
    Bartoszcze nioe partosz znowu, jak bolek interpretuje, to mnioe jest egal,
    wazne jest, ze to nie ode mnie tylko od Daviesa!

    A Bartoszcze nie zabieraj glosu na temat Slaska, bo marniejszego czlowieka z
    mniejszymi wiadosciami na ten temat jeszcze na Forum nie spotkalem, och byl
    jeden , mieszko
    !
    --

    "Informacje ogólne
    Stolica: Praga
    Powierzchnia: 78.9 tys. km2
    Języki: czeski
    Waluta: 1 korona czeska = 100 halerzy
    Ludność: 10.3 mln. mieszkańców
    Czas miejscowy:
    Główne miasta: Praga, Brno, Ostrawa, Pilzno, Pardubice, Ołomuniec
    Ustrój: demokracja parlamentarna
    Głowa państwa: prezydent Vaclav Havel
    Gęstość zaludnienia: 131 osób na km2
    Skład etniczny: Czesi – 81%, Morawianie – 13%, Słowacy – 3%, Polacy – 0.6%,
    Niemcy – 0.5%, Ślązacy – 0.4%, Romowie – 0.3%, Węgrzy – 0.2%, inni – 0.5%
    Podział administracyjny:
    73 powiaty (okres) i 4 miasta wydzielone: Brno, Ostrawa, Pilzno, Praga

    No i co ? czytajcie


    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 20.06.05, 12:02
    www.hsms.cz/
    --
    pyrsk
    Ballest
  • bartoszcze 20.06.05, 12:06
    Mój Boże..
    wallest teraz się na Daviesa powołuje.
    Na Silesianie George Hedgehog bardzo ładnie wyliczał błędy merytoryczne u
    Daviesa. No ale wallest ślepo wierzy w każdą bajkę, która mu się spodoba.
    A co do Czech - nie odpowiedziałeś ani trochę na pytanie Meg. Jak zwykle
    zresztą:))

    --
    CZERWONY TO BRZMI DUMNIE !!!
    -------
    O moderowaniu Forum Katowice
  • braid 20.06.05, 12:54

    pisz na temat a nie rob wycieczek osobistych!!!
    gdzie twoja kinderstuba???
  • ballest 20.06.05, 13:17
    Widzam, ze z Wami sie nie idzie inaczej obchodzic, ja pisze do Meg, a on to
    komentuje a kto go prosil, moze jego dziadziu za brynicy!

    A teraz moze ktos nie odpowie, dlaczego w Czechach jest narodowosc Slaska
    FAKTEM, a w Polsce jezcze nie ?
    Co mieli Slazacy przez wieki z Polska wspolnego no co !?
    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 20.06.05, 13:27
    "Mniej pomysłowi w słowotwórstwie pojęciowym dotyczącym Górnego Śląska byli i
    pozostali Czesi. Używali i używają na określenie wchodzącej w skład Czech
    terenów górnośląskich tradycyjnej, sięgającej czasów austriackich, nazwy Śląsk
    (Slezsko).Żywa jest ona obecnie w nazwach urzędowych Republiki Czeskiej, a herb
    Śląska (czarny orzeł na złotym tle) jest częścią herbu Republiki - to jedyne
    użycie znaków heraldyki śląskiej w skali międzynarodowej, co warte jest
    podkreślenia."


    republika.pl/cepolsite/info/slezsko.htm
    Warto poczytac !

    --
    pyrsk
    Ballest
  • braid 20.06.05, 13:31


    [...]
    Skoro jednak Czesi są tacy dobrzy, to dlaczego nie chcę
    uznać "narodów": "Leskiego" (na pograniczu Moraw z Czeskim
    Śląskiem), "Sudeckiego", czy "Budziejowickiego", mimo, że liczne grupy takiego
    uznania żądają??? Ano, właśnie, polityka![...]

    Ps: to z innego forum ...nie moje
  • myha1 20.06.05, 13:44
    A jednak umiecie dyskutować kulturalnie i na argumenty!!!
    To mnie naprawdę cieszy... :))
  • ebenezer_1 20.06.05, 22:59
    ballest napisała:
    a herb
    >
    > Śląska (czarny orzeł na złotym tle) jest częścią herbu Republiki - to jedyne
    > użycie znaków heraldyki śląskiej w skali międzynarodowej, co warte jest
    > podkreślenia."

    Bzdurka !!!!!!
    Śląski orzeł znajduje się również w godle Księstwa Liechtenstein :-))))
  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.05, 07:52
    Śląski orzeł znajduje się również w godle Księstwa Liechtenstein :-))))

    A sierp i mlot w austriackim godle.
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 13:46
    Hallo,
    ja osobiscie nie widze zadnej poczeby komukolwiek udawadniac czy jest albo
    niema slaskiej narodowosci.
    My jestesmy i to powinno naszym somsiadom, zarowno polskim jak i niemieckim
    wystarczyc.
    Czy nas jakis sad regionalny za narod uzna czy nie to mi idzie bardzo am A...
    vorbei!
    Wazne jest, ze pomimo 60 letniej okupacji, 170.000 ludzi sie do swojich
    prawdziwych korzeni dostosowali. Co w takim stanie zeczy ma jakis tam sad do
    powiedzenia?
    I jeszcze jedno, pytam dlaczego Polacy, deklaracje Slazakow widza jako wrogi
    akt przeciw Polsce. Nikt z nas nie ma jakichkolwiek roszczen wobec panstwa
    Polskiego, wrecz wprzeciw, czym lepiej Polska sie rozwija tym lepiej dla Slaska.
    Jak Slazacy sie w koncu do Polski jako sasiada dostosuja to jusz nasza sprawa i
    tylko nasza.

  • sss9 20.06.05, 13:49
    przecież ty , Ramon nie żyjesz na Śląsku.
    na "okupowanym" tym bardziej.
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 13:59
    sss9 napisał:

    > przecież ty , Ramon nie żyjesz na Śląsku.
    > na "okupowanym" tym bardziej.
    a co to ma do zeczy?
  • sss9 20.06.05, 14:03
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > sss9 napisał:
    >
    > > przecież ty , Ramon nie żyjesz na Śląsku.
    > > na "okupowanym" tym bardziej.
    > a co to ma do zeczy?
    a , ma. bo ty (wy) się chyba bijesz z oddali o moją "wolność" nie pytając czy ja
    tej twojej "wolności" chcę.
  • ballest 20.06.05, 13:50
    No wlasnie, nom je jedno, za co Wy nas uwazacie, ale my wiemy, kim my som to
    jest najwazniejsze!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • sss9 20.06.05, 13:54
    wy , my ? ja tu żyję i jestem Ślązakiem. ale ty (wy) w moim imieniu nie mówisz.
    ty , ballest też nie żyjesz na Śląsku.
    na "okupowanym" tym bardziej.
  • braid 20.06.05, 13:55

    sss niektorym forumowiczom slowo "okupacja" zastepuje wiagre ..
  • sss9 20.06.05, 13:57
    to jak chronić klawiaturę ? ; )))
  • aqua 20.06.05, 14:09
    "A pozatym idz w siebie, moze znajdziesz i w tobie malego okupanta - ale to
    jusz twoj osobisty problem."

    tak sss9, nie ma lekko:)
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 14:15
    Hallo Aqua,
    poczatek jusz zrobiles;-)powodzenia przy dalszych usilowaniach!
  • aqua 20.06.05, 14:20
    ramon, jaki początek? Cytuje twoje niezrozumiałe zdanie!
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 14:04
    sss9 napisał:

    > wy , my ? ja tu żyję i jestem Ślązakiem. ale ty (wy) w moim imieniu nie
    mówisz.
    > ty , ballest też nie żyjesz na Śląsku.
    > na "okupowanym" tym bardziej.
    Drogi SSS, ze tu zyjesz, to jest faktem - i nawet mnie to cieszy, ze taki
    inteligentny czlowiek ten region wzbogaca.
    Zastanawia mnie tylko to kto Tobie wmowil, ze jestes Slazakiem?
  • braid 20.06.05, 14:09

    jemu bardziej chodzi o to .. ze nie byle pajac bedzie mu odmawial
    swiadomosc bycia Slazakiem.

    Raz tlumaczycie zawziecie ze to sparawa jednostki i samookreslenia
    a dwa posty dalej sami chcecie rozdawac gwiazdy dawida na rekaw i mierzyc czolo
    i nos...
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 14:21
    Brajd,
    Nikt niema zamiaru dawac jakich kolwiek gwiazdek.
    Chcemy tylko i wylacznie te samy prawa jakie maja inne narody w UE.
  • sss9 20.06.05, 14:25
    Ramon , to ja mam małe pytanie , który z was ty , laband , ballest czy jeszcze
    kto wydaje legitymacje na dowód Śląskości. bo teraz już nie wiem do kogo mam się
    zwrócić...
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 14:37
    SSS, po co jest tobie legitymacja poczebna? Masz jakies problemy z toszsamoscia?
    Jestes Polakiem i jest OK - nie rozumie dlaczego chcesz zmienic twa narodowosc?
  • sss9 20.06.05, 14:42
    Ramon , dopiero co odmówiłeś mi prawa do bycia Ślązakiem. na jakiej podstawie
    decydujesz czy mogę się nim czuć i nim być ?
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 15:04
    sss9 napisał:

    > Ramon , dopiero co odmówiłeś mi prawa do bycia Ślązakiem. na jakiej podstawie
    > decydujesz czy mogę się nim czuć i nim być ?
    Drogi SSS-Mannie,
    kim ja jestem, aby Tobie jakichs praw odmawiac.
    Byc kim sie czujesz, a jezeli na to jakas legitymacje poczebujesz, to napewno
    znajdziesz jakas instytucje ktora bedzie w stanie twa prozbe spelnic.
  • sss9 20.06.05, 15:20
    szanowny Rumun napisał :
    >Zastanawia mnie tylko to kto Tobie wmowil, ze jestes Slazakiem?

    to , jak Ramon mogę nim być czy nie ? bo jakoś się zagmatwałeś.
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 15:27
    sss9 napisał:

    > szanowny Rumun napisał :
    > >Zastanawia mnie tylko to kto Tobie wmowil, ze jestes Slazakiem?
    >
    > to , jak Ramon mogę nim być czy nie ? bo jakoś się zagmatwałeś
    jezeli jusz tak bardzo chcesz - to prosze bardzo, ale tylko pod warunkiem, ze
    bedziesz w rocznej pielgrzymce na Annaberg uczial (pieszo) bral.
  • braid 20.06.05, 15:31

    szanowny sss

    powoli dochodze do wniosku ze klasowki i sprawdziany w formie "testow"
    zawdzieczamy wlasnie slazakom ;))))
  • Gość: Bene IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 15:21
    Na ja karlusy i karluski,jedno co Wom powiym.Juz jest lepi sie dac oszwabic niz
    zgorolic,bo jakos jeszcze nie slyszolech coby jaki szwab zakozol mi byc
    Slonzokym
  • braid 20.06.05, 15:30
    ta problematyke da sie przedyskutowac dopiero po tym jak sie odwazycie
    wyciagnac na jakims meczu pilkarskim ligi Niemieckiej
    wielki transparent ( oczywiscie w jezyku niemieckim)
    " TO MY NAROD SLASKI " ;))))))

    Ps: czy na niemieckich forach tez tak upierdliwie piszecie o narodowosci
    Slaskiej???
    jakies linki ...chetnie poczytam . ( nie mysle o forach "wypedzonych" i
    tzw..ziomkowskich)
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 20.06.05, 15:51
    Braid, z klasowkami i testami to niemamy nic wspolnego, ale ta idea z
    transparenten na meczu np. FC Köln jest bardzo dobra. Poldi napewno sie
    ucieszy;-)
  • laband 20.06.05, 14:51
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > Brajd,
    > Nikt niema zamiaru dawac jakich kolwiek gwiazdek.
    > Chcemy tylko i wylacznie te samy prawa jakie maja inne narody w UE.

    onymu sie marzy czerwono gwiozdka chyba :)))
  • ballest 20.06.05, 14:14
    Nie nie zyje, ale nie stracilem go z oczu i bede kazdego podpieral obojetnie
    czy Gorol, czy Slonzok, czy Niemiec, kto cos dla Slonska robi!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • meg_s 20.06.05, 14:18
    ballest napisała:

    > Nie nie zyje, ale nie stracilem go z oczu

    kto nie żyje ?
  • braid 20.06.05, 13:54
    ballest napisała:

    > No wlasnie, nom je jedno, za co Wy nas uwazacie, ale my wiemy, kim my som to
    > jest najwazniejsze!

    Slicznie powiedziane ...i niech to bedzie mysla wienczaca te odwieczne
    spory i dyskusje na ten temat prowadzone na tym forum ...;)))
  • ballest 20.06.05, 14:17
    Ballestrem to jeszcze lepiej okreslil, Slask to jest sprawa Slazakow a nie
    Niemcow czy Polakow!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • meg_s 20.06.05, 14:15
    całkowicie zgadzam się z opinią, że kiedy ktoś się czuje Ślązakiem - to się
    czuje i już, niezależnie od uwarunkowań zewnętrznych -
    ja się tylko pytałam ballesta dlaczego stosuje dwoiste kryteria
  • ballest 20.06.05, 14:19
    MEG, jakie dwoiste kryteria i gdzie je stosuje, napisz gdzie, znasz wlasnie moj
    stosunek do przyjezdnych!

    -
    pyrsk
    Ballest
  • meg_s 20.06.05, 14:27
    powtórzę po raz trzeci pytanie (właściwie czwarty włączjąc wariant betoniarza)

    > zarzucasz Polakom że po pierwsze czują się Polakami, co więcej niektórzy są
    nawet z tego dumni i właśnie dlatego "nie nadają się" do Europy, jak w świetle
    takiego poglądu widzisz starania Ślązaków <

    to właśnie jest dwoistość - różne kryteria oceny
  • ballest 20.06.05, 14:33
    Meg, ty jednego nie rozumiesz, my nie chcemy byc POLAKAMI, nic wiecej, my sie
    czujemy Europejczykami z regionu Gorny Slask, czyli SLAZAKAMI i tak widzimy
    nasza przyszlosc
    --
    pyrsk
    Ballest
  • braid 20.06.05, 14:35

    to ty ballest ciagle nie rozumiesz pytania ...choc bardzo jest proste
  • sss9 20.06.05, 14:36
    przecież ty nie jesteś Polakiem i nikt cię do tego nie namawia. o co ci chodzi ?
  • sss9 20.06.05, 14:57
    : ))) no , wiesz bartoszcze , on jest takim polskojęzycznym Ślązakiem ? Niemcem ?
    to tak jak z tą "polskojęzyczną prasą"....
  • ballest 20.06.05, 14:30
    Ja tylko uwazam, ze Polacy powinni sie czuc wpierw Europejczykami a potem
    Polakami tak jak my Slazacy!
    W przeciwnym wypadku idea wspolnej EUROPY nie ma przyszlosci.


    --
    pyrsk
    Ballest
  • meg_s 20.06.05, 14:43
    Re: naród śląski
    ballest 20.06.2005 14:23 + odpowiedz

    To co Ppolacy maja, MEG, to jest Nacjonalizm, a nacjonalisci sie do EUROPY nie
    nadaja, teraz zreszta znowu sie zaczyna odzywiac, nie tylko w Polsce ale tez we
    Francji!
    W Europie musisz posiadac zdolnosc czucia sie EUROPEJCZYKIEWM!



    tak, tak - pamiętam - okrzyknąłeś mnie osobiście już niejeden raz nacjonalistką

    podaj proszę w takim razie podać definicję "nacjonalizmu" - ciekawa jestem, czy
    nasze toczone od czterech lat dyskusje - również poza forum - coś dały - czy
    nadal mylą ci się pojęcia
  • ballest 20.06.05, 14:55
    Nacjonalizm - postawa społeczno-polityczna uznająca interes własnego narodu za
    najważniejszy. Ideologia ta uznaje państwo narodowe za najwłaściwszą formę
    organizacji społeczności złączonej wspólnotą pochodzenia, języka, historii i
    kultury. Skrajną formą nacjonalizmu jest szowinizm.


    --
    pyrsk
    Ballest
  • meg_s 20.06.05, 16:16
    niby się zgadza - ale teraz nie wiem czy kluczowy fragment definicji opuściłeś
    z roztargnienia ? czy dlatego że "zdemaskował" by cię ;P

    pozwolę sobie dokończyć defeinicję (z tego samego słownika)

    "UZNAWANIE NADRZĘDNOŚCI CELÓW WŁASNEGO NARODU może prowadzić do ksenofobii,
    nietolerancji, a w skrajnych postawach do szowinizmu."

    nazwałeś mnie "nacjonalistką" niejeden raz, więc zapytam: co w moim
    postępowaniu czy też wypowiedziach upoważnia cię do twierdzenia że nią jestem -
    nie wymagam linku, możesz opowiedzieć własnymi słowami
  • meg_s 20.06.05, 16:35
    uprzedzając stwierdzenie "dlaczego wszystko odnosisz do siebie" - (nie
    ballesta, bo on mnie imiennie nazwał tą nacjonalistką conajmniej dwukrotnie) -
    otóż dlatego, że osób myślących podobnie jak ja i postępujących wg podobnych
    zasad znam wiele - a ja w żadnym przypadku nie mam się za lepszą od innych
    tylko z racji samego urodzenia

    nie bez powodu od początku istnienia forum tłukę zgodnie ze swoim NAJGŁĘBSZYM
    przekonaniem, że nie ma narodów mądrych czy głupich, dobrych czy złych z samej
    definicji - w każdym narodzie trafiają się ludzie wszelakiego autoramentu

    wiem ballest, że to dla ciebie bolesne i nie do uwierzenia - ale tak jak
    istnieją w przyrodzie mądrzy i dobrzy Polacy - występuje także takie zjawisko
    przyrodnicze jak niemądry i niedobry Niemiec (dotyczy KAŻDEGO narodu)
  • rodak3 20.06.05, 16:43
    ballest napisała:

    > Nacjonalizm - postawa społeczno-polityczna uznająca interes własnego narodu
    za
    > najważniejszy. Ideologia ta uznaje państwo narodowe za najwłaściwszą formę
    > organizacji społeczności złączonej wspólnotą pochodzenia, języka, historii i
    > kultury. Skrajną formą nacjonalizmu jest szowinizm.
    >


    W roku 1998 miały miejsce dwa bardzo ważne, jak się potem okazało, wydarzenia.
    W tym roku zakończono czteroletni proces przenoszenia urzędów centralnych z
    Bonn do nowej stolicy zjednoczonych Niemiec – Berlina. Pojawiły się wówczas,
    dziś można rzecz prorocze, ostrzeżenia przed powrotem do prusko-mocarstwowej
    optyki w polityce zagranicznej. Równocześnie władzę w Berlinie objęła koalicja
    socjalistyczno-zielona, nie poczuwająca się do odpowiedzialności za nazistowską
    przeszłość, przesiąknięta antyamerykańską fobią.

    Z dnia na dzień z państwa proeuropejskiego i euroatlantyckiego Niemcy zaczęły
    się przekształcać – jak określają to niektórzy komentatorzy niemieccy – w
    państwo szowinistyczne.

    >
  • bartoszcze 20.06.05, 14:51
    ballest napisała:

    > Widzam, ze z Wami sie nie idzie inaczej obchodzic, ja pisze do Meg, a on to
    > komentuje a kto go prosil, moze jego dziadziu za brynicy!
    >
    Oczywiście się cudownie wyłożyłeś, biedny palancie.
    Ja piszę do Meg, a ty się włazisz z butami do tej rozmowy - tak cię tatuś
    uczył? To te maniery uciekiniera..


    --
    CZERWONY TO BRZMI DUMNIE !!!
    -------
    O moderowaniu Forum Katowice
  • ballest 20.06.05, 14:57
    I G N O R
    --
    pyrsk
    Ballest
  • lech_niedzielski 20.06.05, 17:27
    MYSL POLSKA

    Nr 1 (1517)



    Prosto z mostu

    Czy opolscy Ślązacy są straceni?



    W zasadzie pogodziliśmy się już ze smutną rzeczywistością, że na Opolszczyźnie
    istnieje silna, kilkusettysięczna mniejszość niemiecka. Oczywiście wyrażamy z
    tego powodu ubolewanie, wskazujemy na hochsztaplerskie przyczyny zjawiska,
    aliści generalnie przyznajemy, że wszystko stracone, gdyż – czy chcemy tego czy
    też nie – autochtoniczna społeczność Opolszczyzny masowo uległa niemczyźnie.
    Zdecydowanie sprzeciwiam się temu pesymizmowi, który – śmiem twierdzić – wynika
    nie tylko z typowej dla wielu moich rodaków postawy “odpuszczeniowej” (młodzi
    mówią dosadniej: “olewajskiej”), ale i zwykłej niewiedzy.

    Jaka zatem jest prawda o opolskich autochtonach stanowiących około 1/3 ludności
    województwa Anno Domini 2001? Oddajmy głos socjologom. Otóż na początku lat 90.,
    już po zarejestrowaniu Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Mniejszości
    Niemieckiej na Śląsku Opolskim, przeprowadzili oni wśród ludności
    autochtonicznej stosowne, medialnie nie nagłaśniane badania, z których
    dowiedzieliśmy się, że większość ankietowanych (aż 65 proc.) uważało się za
    Ślązaków. Oczywiście nie w znaczeniu poczucia narodowego, jak chciałby obecnie
    p. Gorzelik, a świadomości regionalnej (ostatnimi czasy, nawiasem pisząc, pp.
    Gorzelik i Kroll wzięli się ostro za dumne resztki owłosienia; ten ostatni –
    dobry weterynarz i na szczęście polityk “do bani” – na łamach coraz bardziej
    sprzedajnej “Nowej Trybuny Opolskiej” określił operetkowego autonomistę mianem
    rozbijacza, gdyż podług szanowanego uzdrawiacza koni i innych czworonogów
    Ślązacy, tak opolscy jak i katowiccy, są “etnicznie” częścią narodu
    niemieckiego; myślą Państwo, że zastraszeni, tudzież przekupieni markami opolscy
    naukowcy zareagowali na tę hucpę?). Kontynuując wątek – 10 proc. zadeklarowało
    narodowość niemiecką, a 15 proc. skłaniało się ku niemieckości. Z drugiej strony
    8,5 proc. określiło swą narodowość jako polską, a 12 proc. skłaniało się ku
    polskości. W tym zapewne mój – indagowany przez ankietera – opolski sąsiad, pan
    Józef, który w roku 1990 poczuł się Niemcem, wyjechał na rok do wyśnionego
    “Vaterlandu”, a po powrocie oświadczył wszem i wobec: - “Jo tych ciulów nie
    znosza, bo tam bydło lepiej traktowali, wola być Polokiem”. Cóż, bez obrazy,
    podróże kształcą.

    Być może dzisiaj, po 10 latach, relacje te uległy nieznacznym zmianom, ale fakt
    pozostaje faktem – zdecydowana większość śląskiej ludności autochtonicznej na
    Opolszczyźnie mówi o sobie, że w pierwszym rzędzie są Ślązakami (tożsamość
    regionalna; tak zwani katowiccy Ślązacy obok niej posiadają już od dobrych 100
    lat polskie poczucie narodowe, co “dobrze” wróży kanapie żałosnego p.
    Gorzelika), a dopiero później niektórzy spośród nich określają się czy czują się
    bardziej polskimi czy bardziej niemieckimi Ślązakami.

    Jeżeli przedstawione badania tchną umiarkowanym optymizmem, gdyż po pierwsze
    obalają tezę o istnieniu 350-tysięcznej mniejszości niemieckiej na
    Opolszczyźnie, a po wtóre dają nadzieję na dokonanie w przyszłości “polskiej
    rekonkwisty na zagubione, rozdarte na podobieństwo kamieni granicznych dusze”
    (byle z głową, bez nadgorliwości; nie wolno powtórzyć błędów tych skończonych
    wariatów – komunistów z roku 1945 i lat następnych), to wręcz w euforię wprawiły
    mnie ostatnie (z lipca br.) wyborcze notowania Niemców na politycznej mapie
    wyproszonego przez Berlin województwa opolskiego. Okazuje się bowiem, że
    niemczyzna w regionie, po kilku latach ekspansji, poczyna się cofać. Na kilka
    tygodni przed wyborami Herr Kroll (drzewiej Królem zwany) und Kameraden mogą
    liczyć na 10-11 proc. poparcia opolskiego elektoratu. Wprawdzie
    Ślązacy-autochtoni przenoszą swe sympatie na polskie partie lewicowe (oj, trudna
    to polskość w kierowniczych gremiach), ale – wybaczą Państwo Warszawianie
    herezję – w specyficznych warunkach Opolszczyzny (mam nadzieję, że wiecie gdzie
    “toto” leży; oczywiście koło waszego ulubionego i przesławnego Amfiteatru – bo,
    pardon, obchodzi Was tylko coroczne porykiwanie wytapirowanych flądr na deskach
    opolskiego przybytku “kultury” dla ćwierćinteligentów) można uznać to za tak
    zwane mniejsze zło. Słowem – przed Polactwem w zachodniej części Górnego Śląska
    rysują się całkiem ciekawe perspektywy. Trzeba tylko chcieć je ogarnąć i mądrze
    wykorzystać. No właśnie, trzeba...

    Dariusz Ratajczak

    Artykul z "Mysl Polska"
  • meg_s 20.06.05, 17:45
    idiota ten Ratajczak - nie zauważył, że tapirowanie od dawna niemodne
  • lech_niedzielski 20.06.05, 21:28
    Faktem jest, że obecny stan stosunków etnicznych Śląska nie został osiągnięty w
    trakcie "normalnych" procesów historycznych, które są charakterystyczne dla
    wszystkich krain przygranicznych. Przesunięcia etniczne na Śląsku wieku XX miały
    charakter bezprecedensowego w historii Europy zawładnięcia poprzednio etnicznie
    oczyszczonego obszaru. W świetle praw człowieka bezprawne wysiedlenie około 10
    mil. Niemców z terenów dzisiejszej Polski nie wolno przecież traktować jako
    konieczną "rekompensatę" za stracony majątek około 1.5 mil. polskich
    przesiedleńców z kresów wschodnich. W jakim świecie żyjemy, skoro właśnie to
    uzasadnienie dominuje do dziś! Wygnania Niemców nikt na polskich władzach nie
    wymusił, a jedynie "w oparciu o aprobatę zwycięzcy" zaakceptowano
    "przesiedlenie" Niemców z terenów Polski, przy czym jest sporne, czy w Poczdamie
    mówiąc o terenach Polski myślano o wtedy jeszcze niemieckich terenach
    wschodnich. Tereny na wschód od Odry przekazano w Poczdamie jedynie pod polską
    administrację państwową. Rząd polski wykorzystał nadarzającą mu się jednorazową
    okazję z nadmiarem. Można więc dziś w obliczu aktu takiej przemocy bez oporu
    wewnętrznego po prostu pogodzić się ze stutkami tej polskiej polityki zwalczania
    innych grup etnicznych na Śląsku? Każdy objaw przemocy jest bolesny, szczególnie
    jednak taki, który został zrealizowany do końca i do którego sprawca przez
    następujący okres 50-sięciu lat nie chce się przyznać, a na miejscu dochodzenia
    prawdy historycznej buduje się do dziś nowe polskie szowinistyczne "legendy"
    narodowe. Tu na Śląsku ofiarami drugiej wojny światowej jest cała ludność
    Śląska, a szczególnie śląska ludność języka niemieckiego.

    Czy w tym świetle może więc dzisiaj któryś ze Ślązaków być nieprzychylnie
    nastawiony do prób ożywienia działalności niemieckiej na Śląsku, które nawiązują
    do autentycznych a nie mniemanych długich śląskich więzi kulturowych? Patrząc na
    Śląsk z tej perspektywy, łatwiej zrozumieć poparcie jakie udzielam próbom odnowy
    niemieckiego życia spłecznego na Śląsku w zgodzie z jego wielowiekową tradycą,
    którą również współtworzyła grupa tzw. Ślonzokow. Większe aprobowanie ożywienia
    kultury niemieckiej powinno także płynąć z przekonania, że charakterystyczna dla
    całej Europy środkowej wielonarodowość tak długo wzbogacała życie kulturalne i
    gospodarcze tego obszaru, aż nadciągające z Europy zachodniej od pierwszej
    połowy wieku XIX idee nacjonalistyczne w konsekwencji uniemożliwiły dalszą
    pokojową koegzystencję. Przejęcie dążeń do tworzenia państw jednonarodowych na
    etnicznie mieszanym obszarze Europy środkowej zainicjowało europejską tragedię
    polityczną XX wieku.
  • Gość: neostrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:39
    to jego inny nick, wystepuje tez jako "sellab"
  • meg_s 20.06.05, 21:55
    Gość portalu: neostrada napisał(a):

    > to jego inny nick, wystepuje tez jako "sellab"

    ballest to faktycznie sellab (co łatwo zauważyć)
    ale lech_niedzielski to hanys_hans
  • Gość: Ramon IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.06.05, 22:05
    a Ramon to Bandyctwo Slaskowskie!
    Wszelkie prawa na Ramon i Bandyctwo Slaskowskie zastrzezone.
    EU - Patent - Nummer 35.87.100/2004
  • meg_s 20.06.05, 22:28
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > a Ramon to Bandyctwo Slaskowskie!
    > Wszelkie prawa na Ramon i Bandyctwo Slaskowskie zastrzezone.
    > EU - Patent - Nummer 35.87.100/2004

    łeeee, nabierasz
    nie było tu takiego nicka
  • bartoszcze 20.06.05, 22:31
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > a Ramon to Bandyctwo Slaskowskie!
    > Wszelkie prawa na Ramon i Bandyctwo Slaskowskie zastrzezone.

    Ramon, Ciebie nikt nie pomyli, przynajmniej dopóki korzystasz z tych adresów co
    do tej pory:))

    --
    CZERWONY TO BRZMI DUMNIE !!!
    -------
    O moderowaniu Forum Katowice
  • hanys_hans 20.06.05, 22:35
    meg_s napisała:

    > Gość portalu: neostrada napisał(a):
    >
    > > to jego inny nick, wystepuje tez jako "sellab"
    >
    > ballest to faktycznie sellab (co łatwo zauważyć)
    > ale lech_niedzielski to hanys_hans

    Meg_s, mie jusz pszeszuo! Skwuli mie mogecie miec´po 100 nickoow, mie to jusz
    niy szteruje ani trocha! Ale teroski to ciebie straszy jo i lech, mono tyn sam
    Ramon co nadowo bez proxy to tysz jo?
    Mosz sam tyn twoj epitet nazot mono ci sie na co pszido mie jusz je niypoczebny

    "na codzień wystrzegam się takich epitetów - ale to już naprawdę zakrawa na
    psychozę maniakalną"

    pyrsk_hanys_hans
  • meg_s 21.06.05, 08:27
    no i widzisz - nareszcie zrozumiałeś jak nienormalne jest widzenie wszędzie M&M
    i Mirka

    "podpucha" mi się udała w 100% :D
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 23.06.05, 16:25
    BRAVO!

    :)))
  • Gość: hipokryta IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.05, 21:19
    O języku śląskim - dr Tomasz Kamusella do redakcji "Polityki".

    Poniżej publikujemy list, skierowany przez dr Tomasza Kamusellę z
    Uniwersytetu w Opolu do redakcji tygodnika "Polityka". List jest komentarzem
    do interesującego artykułu J. Tomaszewskiego "Skrzaty z chaty".


    ------------------------------------------------------------------------------
    --


    Szanowni Państwo,

    Z niekłamaną przyjemnością przeczytałem artykuł Prof J Tomaszewskiego
    (Skrzaty z chaty, Polityka, Nr 24, 18 czerwca 2005) poświęcony współczesnemu
    śląskiemu ruchowi narodowemu, bowiem autor, jak mało kto wśród polskich
    naukowców i dziennikarzy doby współczesnej, postarał się przedstawić
    poruszaną problematykę obiektywnie, bez odwoływania się do jakichś z góry
    ustalonych wykładni. Gwoli uzupełnienia, tak jak Prof J Tomaszewski podaje,
    śląski ruch narodowy w postaci zorganizowanej powstał na początku XX w. na
    Śląsku Austriackim, lecz współczesny śląski ruch narodowy w głównej mierze
    jest spadkobiercą Bund der Oberschlesier / Związku Górnoślązaków, który
    działał na pruskim Górnym Śląsku w okresie przedplebiscytowym, żądając
    utworzenia górnośląskiego państwa narodowego z niemieckim i polskim jako
    językami urzędowymi. BdO/ZG liczący od 300 tys. do pół miliona członków (cf.
    Andrea Schmidt-Rösler. 1999. Autonomie- und Separatismusbesterbungen in
    Oberschlesien 1918-1922 [s. 1-49]. Zeitschrift für Ostmitteleuropa-Forschung.
    Nr 1) był największą siłą polityczną na Górnym Śląsku w tym okresie, np.
    jedynie 40 tys. osób po stronie niemieckiej i 50 tys. osób po stronie
    polskiej (w tym wiele z głębi Niemiec i Polski) uczestniczyło, w 1921 roku, w
    trzecim powstaniu śląskim (lub, z niemieckiego punktu widzenia – w trzeciej
    górnośląskiej rebelii, a ze śląskiego – w trzeciej górnośląskiej wojnie
    domowej).

    Zaznaczając, iż kwestia klasyfikacji dialektu (gwary) śląskiej była
    przedmiotem kontrowersji pomiędzy językoznawcami czeskimi i polskimi, Prof J
    Tomaszewski jednak dalej pisze o nim jako "dialekcie języka polskiego." A
    przecież podobnie jak z poczuciem przynależności do narodu, język także jest
    kategorią psychologiczną. Nie ma żadnej powszechnie przyjętej naukowej
    definicji języka w znaczniu "a language", czy "eine Sprache", tak jak nie ma
    żadnej powszechnie przyjętej definicji narodu. Język staje się językiem,
    jeśli taką wolę (najlepiej wspartą politycznie) wyrażają sami jego
    użytkownicy. I nic do rzeczy tutaj mają tzw. "kryteria obiektywne". Dlatego
    język mołdowski istnieje obok rumuńskiego, chociaż praktycznie są one
    jednakie. Podobnie rzecz się ma z bośniackim, chorwackim i serbskim wyrosłym
    z rozpadu serbsko-chorwackiego, z tym że serbski od dwóch pozostałych dzieli
    zapis w cyrylicy. Z drugiej strony dialekt dolnoniemiecki chociaż niezmiernie
    bliski językowi niderlandzkiemu, to jednak użytkownicy tego dialektu obstają,
    iż jest on częścią języka niemieckiego, a nie holenderskiego. Ponadto
    dialekty języka chińskiego są tak od siebie odległe jak niemiecki i angielski
    (a więc wzajemnie zupełnie niezrozumiałe), a pomimo tego są uznawane za
    dialekty jednego języka.

    Lucian Malinowski, pierwszy badacz dialektu górnośląskiego, pisał o nim
    jako „dialekcie słowiańskim”. W okresie międzywojennym, polscy językoznawcy
    klasyfikowali ten dialekt jako część języka polskiego (np. Kazimierz Nitsch),
    a niemieccy (np. Reinhold Olesch) nadal jako „dialekt słowiański.” Po 1945
    większość językoznawców polskich i niemieckich klasyfikowało go jako dialekt
    języka polskiego. W 1949 Ewald Osers we wpływowej Slavonic Encyclopedia pisał
    o „języku śląskim” (s. 1149-1151), a w roku 1996 tak samo jako odrębny „język
    śląski” zaklasyfikował go Norman Davies w Europe: A History (s. 1233). Według
    niepełnych wyników spisu powszechnego z 2002 ponad 50 tys. osób zadeklarowało
    śląski jako swój język kontaktów rodzinnych, czyli co najmniej tyle samo ile
    mówi dwoma językami serbołużyckimi w RFN. Takoż Ślązacy podobnie jak
    deklarując swój akces do narodu śląskiego, dali też wyraźny sygnał, iż
    uważają śląski za odrębny język.

    W przeszłości, aż do lat 90tych ubiegłego wieku, ani Warszawa ani polscy
    językoznawcy nie mogli się pogodzić z myślą, że kaszubski to nie dialekt
    języka polskiego. W końcu wygrał rozsądek i wola samych Kaszubów – od kilku
    lat na maturach kaszubska młodzież zdaje egzamin z kaszubskiego jako języka
    ojczystego. Można się też odwołać do odleglejszej przeszłości. W 1863
    rosyjski minister spraw wewnętrznych Petr Walujew oświadczył w swym piśmie do
    carskiego urzędu cenzury, że „język małoruski (tj. ukraiński) nie istniał,
    nie istnieje, i istnieć nie może, bo to dialekt języka rosyjskiego.” A jednak
    ukraiński to obecnie język urzędowy Ukrainy. Tak więc, głównie od samych
    Ślązaków zależy, czy będą na tyle uparci i zainteresowani sprawą, aby
    doprowadzić do oficjalnego uznania śląskiego jako odrębnego języka. A w
    demokratycznej Polsce, chyba nie będzie się stawiać tylu przeszkód formalnych
    i administracyjnych na drodze tego procesu tak jak to się działo w przypadku
    kaszubskiego w PRL, czy ukraińskiego w Imperium Rosyjskim? Podobno
    wielokulturowość to bogactwo postkomunistycznej Polski i zjednoczonej Europy.
    Czyż tak jak w przypadku Kaszubów nie można by przekuć językowo-narodowej
    odrębności Ślązaków w kolejną kulturalno-turystyczną atrakcję Polski, miast
    ją kontestować?

    Z wyrazami szacunku,

    Tomasz Kamusella
  • sss9 23.06.05, 16:20
    naród śląski fajny jest ! ; )))
  • Gość: rodack IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.05, 16:22

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka