Dodaj do ulubionych

nie będzie Centrum przeciwko Wypędzeniom

06.11.05, 11:19
Podczas wczorajszych rozmów w ramach tworzonej koalicji rządowej doszło do
porozumienia w sprawie kontrowersyjnego projektu ”centrum przeciwko wypędzeniom”

Wolfgang Thierse podkreślił w rozmowie z naszą redakcją, że w tekście
porozumienia nie ma mowy o Centrum przeciwko Wypędzeniom, ani o konkretnym
projekcie Związku Wypędzonych Eriki Steinbach. Oznacza to, że nowy niemiecki
rząd będzie kontynuował dotychczasową politykę rządu Schroedera w tej sprawie
i będzie uczestniczył w Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność.


Wczorajsze porozumienie oznacza, że w Berlinie nie będzie wspieranego przez
państwo Centrum przeciwko Wypędzeniom, którego domaga się Erika Steinbach,
przewodnicząca Związku Wypędzonych


www2.dw-world.de/polish/politik/1.160086.1.html
Edytor zaawansowany
  • myha1 06.11.05, 11:39
    stasiek17 napisał:

    > Podczas wczorajszych rozmów w ramach tworzonej koalicji rządowej doszło do
    > porozumienia w sprawie kontrowersyjnego projektu ”centrum przeciwko wypęd
    > zeniom”
    >
    > Wolfgang Thierse podkreślił w rozmowie z naszą redakcją, że w tekście
    > porozumienia nie ma mowy o Centrum przeciwko Wypędzeniom, ani o konkretnym
    > projekcie Związku Wypędzonych Eriki Steinbach. Oznacza to, że nowy niemiecki
    > rząd będzie kontynuował dotychczasową politykę rządu Schroedera w tej sprawie
    > i będzie uczestniczył w Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność.
    >
    >
    > Wczorajsze porozumienie oznacza, że w Berlinie nie będzie wspieranego przez
    > państwo Centrum przeciwko Wypędzeniom, którego domaga się Erika Steinbach,
    > przewodnicząca Związku Wypędzonych
    >
    >
    > www2.dw-world.de/polish/politik/1.160086.1.html


    czyli nawet wybieg z usunięciem sie do drugiego szeregu tej pani , nic nie
    zmienił ?

    I bardzo dobrze ...te sprawy winny byc rozpatrywane w szerszym kontekscie .


    --
    Ufaj tylko tym ,co na to zasłużyli...

    MyHa
  • sss9 06.11.05, 11:45
    kiedy potrzebne były ich głosy w wyborach, mamili tych biednych wczorajszych
    iluzjami, teraz znowu pokazano im gdzie ich miejsce - w archiwum.
  • myha1 06.11.05, 12:17
    sss9 napisał:

    > teraz znowu pokazano im gdzie ich miejsce - w archiwum.

    :))) fajny program : Archiwum X


    --
    Ufaj tylko tym ,co na to zasłużyli...

    MyHa
  • henry.morgenthau_jr.jr 06.11.05, 13:21
    sss9 napisał:

    > kiedy potrzebne były ich głosy w wyborach, mamili tych biednych wczorajszych
    > iluzjami, teraz znowu pokazano im gdzie ich miejsce - w archiwum.


    I bardzo dobrze :)

    Biednych wczorajszych ? ... wieczniewczorajszych ... raczej :) ... wcale mi ich
    nie zal ...

    Szkoda miejsca w archiwum ... na śmietnik historii z nimi ... :)


    Bye !
    Against fascism !
    HENRY MORGENTHAU jr. jr.


    PS.
    Pozdrowionka ... piszącym .... i ponownie ... dłuuugi weekend ... :)
  • myha1 06.11.05, 13:42
    henry.morgenthau_jr.jr napisał:


    > PS.
    > Pozdrowionka ... piszącym .... i ponownie ... dłuuugi weekend ... :)


    ale dopiero za tydzień :)


    --
    Ufaj tylko tym ,co na to zasłużyli...

    MyHa
  • ramon6 06.11.05, 16:03
    Nie cieszcie sie za wczesnie.
    Jakis tam budynek to calkiem cos niewaznego. Wazne jest tylko i wylacznie ze my
    tego co bylo nie zapomnimy i wam przy kazdej okazj o waszych grzechach
    przypominamy;-)
  • sss9 06.11.05, 16:28
    jak dotąd, a trwa to już wiele lat, nie ma nawet tego "nieważnego" budynku.
    a przypominacie chyba już tylko sobie, bo przecież w waszym wieku przypominać
    sobie i wzajemnie trzeba wszystko.
    to się chyba nazywa skleroza... :)))
    --
    Autor: ballest
    Data: 04.11.05, 10:41
    Gerd z Berlina mi pedziou, ze w Berlinie juz prawie wiyncy po rusku suyszysz jak
    po niemiecku!
  • Gość: Pit IP: 150.254.85.* 07.11.05, 11:55
    ramon6 napisał:

    > Nie cieszcie sie za wczesnie.
    > Jakis tam budynek to calkiem cos niewaznego. Wazne jest tylko i wylacznie ze
    my
    >
    > tego co bylo nie zapomnimy i wam przy kazdej okazj o waszych grzechach
    > przypominamy;-)

    Tak Ramonie, my takze przy kazdej okazji przypomnimy wam wasz grzech
    zamordowania 6 milionow obywateli RP. O rabunkach i zniszczeniach Polski nie
    wspomne.
  • sss9 07.11.05, 13:42
    Gość portalu: Pit napisał(a):
    >
    > Tak Ramonie, my takze przy kazdej okazji przypomnimy wam wasz grzech
    > zamordowania 6 milionow obywateli RP. O rabunkach i zniszczeniach Polski nie
    > wspomne.

    :))) no, nie tak znowu przy każdej okazji... tylko wtedy, gdy nasi niemieccy
    "Gliwiczanie" z Pławnowic, Poniszowic i innych okolicznych wsi próbują nas
    pouczać. ;)
    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 07.11.05, 13:51
    Na Górnym Śląsku morderstwa kojarzą się raczej z Waszymi rodakami.
    Na marginesie. Jak to jest, że liczbę zamordowanych w Oświęcimu obniżono
    czterokrotnie, a liczba obywateli RP zabitych w czasie wojny, ani drgnęła?
  • sss9 07.11.05, 13:59
    to może już lepiej "pompuj" dalej narodowego socjalistę "globalizacją"...



    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 07.11.05, 14:07
    Nie potrafisz udzielić odpowiedzi na pytanie? To zupełnie jak "narodowy
    socjalista". Cóż za uderzające podobieństwo...
  • sss9 07.11.05, 14:13
    uderzające jest to, że oczekujesz odpowiedzi na pytanie "na marginesie".
    "Na Górnym Śląsku morderstwa kojarzą się raczej z Waszymi rodakami." - to było
    zdaje się merytoryczne odniesienie się do wcześniejszych postów ?
    wiesz slezanie, ostatnio dziwnie ci się kojarzy...
    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 07.11.05, 14:26
    Gdybyś od czasu do czasu poczytał cokolwiek o Górnym Śląsku poza Forum GG,
    które najwyraźniej wnikliwie studiujesz, pewnie dowiedziałbyś się, że w
    świadomości Górnoślązaków wydarzenia roku 1945 zapisały się znacznie gorzej niż
    lat 1939-1944.
  • sss9 07.11.05, 14:35
    tak się składa, że coś o tym wiem. jednak ta Górnośląska trauma niekoniecznie
    musi zaprzątać moją świadomość każdy boży dzień, do końca życia.
    o dziwo, jakoś na żadnym forum nie czytam jęków i skomleń wypędzonych ze wschodu
    - co to, jacyś inni ci ludzie ?


    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 07.11.05, 14:49
    Jeżeli uważasz przypomnienie pewnych oczywistych spraw za "jęki i skomlenie" to
    czym jest post, na który tym przypomnieniem zareagowałem?
  • sss9 07.11.05, 16:32
    slezan napisał:

    > Jeżeli uważasz przypomnienie pewnych oczywistych spraw za "jęki i skomlenie" to
    >
    > czym jest post, na który tym przypomnieniem zareagowałem?

    jest odpowiedzią na ten post :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=31536718&a=31546998
    no, ale czytać warto od początku, a nie "w trakcie". ;)


    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 07.11.05, 17:09
    Nie, odpowiadałem na post Pita.
  • sss9 07.11.05, 17:51
    slezan napisał:

    > Nie, odpowiadałem na post Pita.

    :))) naprawdę ? ale jego post był odpowiedzią na linkowany przeze mnie.



    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 07.11.05, 20:44
    Czy to oznacza, że mam odpowiadać zawsze na post, na który post, na który
    odpowiadam jest odpowiedzią? :-)
  • sss9 08.11.05, 08:18
    slezan napisał:

    > Czy to oznacza, że mam odpowiadać zawsze na post, na który post, na który
    > odpowiadam jest odpowiedzią? :-)

    :))) pytałeś czym był post, na który odpowiedziałeś - odparłem, że był
    odpowiedzią na inny, i tyle.
    jeżeli chcesz odpowiadać na wszystkie posty, dnia ci nie wystarczy... ;)



    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 08.11.05, 08:23
    Powiem Ci w sekrecie - jest nas kilku. Pamiętasz Wolfa ze "Stawki większej niż
    życie"?
  • sss9 08.11.05, 08:30
    slezan napisał:

    > Powiem Ci w sekrecie - jest nas kilku. Pamiętasz Wolfa ze "Stawki większej niż
    > życie"?

    mój sekret też chyba znasz, też jest nas kilku... ;)))


    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • bartoszcze 08.11.05, 11:21
    Dziewięciu?
    :))))))))
    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • sss9 08.11.05, 11:24
    bartoszcze napisał:

    > Dziewięciu?
    > :))))))))

    kiedy się postaramy to i 11-stu. ;)))
  • bartoszcze 08.11.05, 11:34
    to zmień nicka:))))))

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • sss9 08.11.05, 11:38
    :))) na który ?
  • bartoszcze 08.11.05, 13:38
    taki z liczbą 11:)))

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • Gość: Pit IP: 150.254.85.* 07.11.05, 14:56
    slezan napisał:

    > Na Górnym Śląsku morderstwa kojarzą się raczej z Waszymi rodakami.
    > Na marginesie. Jak to jest, że liczbę zamordowanych w Oświęcimu obniżono
    > czterokrotnie, a liczba obywateli RP zabitych w czasie wojny, ani drgnęła?

    Tak jest, bo technicznie to bylo nie mozliwe, ale sumujac Belzec, Treblinke,
    Chelm Lubelski, Ponary dlugo by jeszcze wymieniac, bilans sie bedzie zgadzal.
    No moze te pareset tysiecy in + czy minus, chodzi no rzad wielkosci. A
    moi "rodacy" takze mordowali resztki ocalalych bohaterow Polski podziemnej
    razem z sowietami, o ktorych raczyles ( wedle mody schroederowskiej) zamilczec.
  • slezan 07.11.05, 15:00
    Podobnie naziści mordowali Niemców.
  • sss9 07.11.05, 16:23
    a w Ameryce biją Murzynów...



    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 07.11.05, 17:09
    No i co z tego?
  • Gość: Pit IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.05, 17:27
    slezan napisał:

    > Podobnie naziści mordowali Niemców.

    Nigdy tego nie negowalem. Przed tymi Niemcami zawszw schyle czola i wyraze dla
    nich szacunek.
  • slezan 07.11.05, 20:43
    Ja nie przed wszystkimi. Np. nie przed komunistami:-).
  • Gość: Pit IP: 150.254.85.* 08.11.05, 07:16
    slezan napisał:

    > Ja nie przed wszystkimi. Np. nie przed komunistami:-).

    Co wcale nie usprawiedliwia ich mordowania w KL-ach.
  • slezan 07.11.05, 13:49
    Niemieckie władze popełniają błąd. Istnieją uzasadnione obawy, że
    jakakolwiek "europejska sieć" będzie kontynuacją Jałty i Poczdamu oraz
    filozofii kryjącej się za procesem norymberskim, w którym zbrodniarze nie tylko
    byli sądzeni, ale także oskarżali.
    Centrum przeciw wypędzeniom powinno powstać w Berlinie choćby po to, by
    przypominać, że zwycięzcy także podlegają moralnej ocenie. Władze RFN powinny
    postawić Związkowi Wypędzonych swoje warunki dotyczące formuły Centrum i poddać
    je merytorycznej kontroli uznanych naukowców.
  • ramon6 07.11.05, 15:33
    slezan napisał:
    >Władze RFN powinny postawić Związkowi Wypędzonych swoje warunki dotyczące
    formuły Centrum i poddać je merytorycznej kontroli uznanych naukowców.

    Slezan, myslisz na serio ze Polska i inne kraje wypedzajace poszly by na takie
    ryzyko?

  • slezan 07.11.05, 17:11
    Jednym z krajów wypędzających były hitlerowskie Niemcy. Dlatego uważam, że
    błędem władz niemieckich byłoby pozostwić Centrum pod wyłączną kontrolą BdV, bo
    oszołomów tam nie brakuje.
  • bartoszcze 08.11.05, 11:24
    slezan napisał:

    > Jednym z krajów wypędzających były hitlerowskie Niemcy.

    Na wypadek gdyby budziło to wątpliwości - Niemcy były także jednym z krajów
    wypędzających Niemców.

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • pistulka2 08.11.05, 11:58
    A gdzie to Niemcy wypedzali wlasna ludnosc?
  • bartoszcze2004 08.11.05, 21:32
    Nie wiesz? To popracuj trochę nad zgłębieniem historii wysiedleń:)
    Ale na początek pierwsza mała podpowiedź - jak to było z ludnością niemiecką na
    Żywiecczyźnie?

    --
    to cały czas ten sam ja:)
  • aqua 07.11.05, 15:38
    Na szczęście Niemcy są bardziej pragmatyczni niż się niektórym wydaje, na
    szczęście Niemcy nie chcą iść na pasku neonazistów i "związku wypędzonych", nie
    chcą nurzać się ocenach moralnych, gdyż zawsze byłyby one przeciwko nim. Niemcy
    wolą świętować dzień zwycięstwa aliantów jako dzień swojego zwycięstwa, bo tak
    też w istocie było. Mogą świętować ten dzień ze wszystkimi narodami Europy, w
    zjednoczonej Europie.
  • slezan 07.11.05, 17:12
    Tjaaa, zwycięstwo, które zaowocowało oddaniem wschodniej części kraju w ręce
    polskich i sowieckich komunistów, wypędzeniem milionów ludzi itp. A wymienć
    jednym tchem neonazistów i BdV może tylko ktoś mało rozgranięty.i
  • xs550 07.11.05, 20:01
    slezan napisał:

    > Tjaaa, zwycięstwo, które zaowocowało oddaniem wschodniej części kraju w ręce
    > polskich i sowieckich komunistów, wypędzeniem milionów ludzi itp.

    Teraz te ziemie juz nie sa w rekach komunistow wiec nie ma co biadolic.
  • slezan 07.11.05, 20:42
    Centrum nie ma zajmowac się stanem obecnym, ale zbrodniami stalinowskimi.
  • aqua 08.11.05, 10:34
    Niemieccy neonaziści, "wypędzeni" i inni pogrobowcy narodowego socjalizmu, mogą
    teraz tylko potupać nogami ze złości, albo dawać kasę. Ciekawe czy dadzą i jak
    dużo, :) Przecież do furera mogą się pod każdym suchym drzewem pomodlić.
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 10:38
    dlaczego nazywasz wypedzonych przez Polakow neonazistami? czyzby po to, by
    konserwowac polakow jako wylacznie ofiary wojny?
  • sss9 08.11.05, 10:42
    "zakonserwowani", to jak widać są właśnie wypędzeni i to tylko ci z .de :)))
    fajnie żeś to ujoł. szpas musi być. :)))


    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 10:56
    1) czyli uwazasz, ze Polacy to narod ofiar?
    2) jeszcze nie zajales stanowiska wobec naziola Romera. czyzbys zapomnial?
  • sss9 08.11.05, 11:03
    1+2 spróbuj się odkonserwować. niemożliwe ? wiedziałem. :)))


    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 11:13
    przy waszym tak "krytycznym" :) podejsciu do waszej historii kiedys (=w
    najblizszym czasie) cos naprawde niezle dupnie :)
    tylko sie wtedy nie dziwcie.

    ps
    no i jak bylo z tym romerem? zaczynal przesuwac granice na dlugo przed
    hitlerem, czy tez nie? no troche odwagi cywilnej niesmialku. pytanie nie jest
    trudne. nawet dla takiego "megainteligenta" jak ty:)
  • sss9 08.11.05, 11:17
    no, to dokąd przesunął, na długo przed twoim jak widzę ulubionym hitlerkiem ?
    megakomiku... :)))

    --
    Autor: rita100
    Data: 07.11.05, 22:56
    Sama jestem zaskoczona, choć tekstu nie rozumię
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 11:22
    widze, ze nawet twoich ojczystych slow tobie czesto brakuje i musisz sie czesto
    inspirowac moimi tekstami. poza tym czesto popelniasz bledy ortograficzne.
    powiedzial to juz tobie ktos kiedys ? :)

    jezeli bedziesz grzeczny i bedziesz odpowiadal na pytania, jak twoi rodzice
    ciebie nauczyli (zapewne) to moze zaczne udzielac tobie korepetycji.
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 11:23
    robic we wlasnym ojczystym tak kardynalne bledy.

    a moze swiadcza one jedynie o klienteli zasilajacej szeregi nacjonalnych
    wszechpolaczkow?
  • sss9 08.11.05, 11:32
    wskaż mi proszę te błędy ortograficzne. wiem, że popełniam je czasem, ale z tym
    "często", to jakaś gruba przesada, która ewidentnie nie jest zaletą twego
    charakteru. :)
    co do słownictwa - świadomie unikasz ortograficznie trudnych wyrazów, czy zasób
    słów masz wyjątkowo ograniczony ? :)
    nad stylistyką też popracuj, ale na moje korepy nie licz - nie mam czasu się
    babrać z niemieckim kabotynem. :)))
  • aqua 08.11.05, 12:49
    Różny element z de, jak sądzę zagorzali zwolennicy furera, chcieliby
    mieć "świątynię", w której mogliby odprawiać gusła ku czci najaśniejszego
    wodza. Ale forsy skąpią, chcą żeby wszyscy Niemcy złożyli się na ich
    inicjatywę. Takie to parszywe nasienie. Na wojnie też pewno dekowaliby się:)
  • slezan 08.11.05, 14:42
    w Polsce idzie to szybko - raz, i już mamy taką właśnie pogańską świątynię za
    publiczne pieniądze jak muzeum powstania warszawskiego.
  • aqua 08.11.05, 15:23
    Jaki związek ma Muzeum Powstania Warszawskiego z niemieckimi nazistami. Ty
    oczywiście wiesz, bo blisko ci do nich.
  • slezan 08.11.05, 20:14
    Jak już niejednokrotnie dowodziłem posługując sie konkretnymi przykładami Twych
    wypowiedzi, do narodowego socjalizmu znacznie Ci bliżej niż mnie, więc nie
    przekomarzaj się tu w charakterystyczny dla siebie dziecinny sposób, bo znowu
    oberwiesz po nosie i uciekniesz z płaczem:-).
    Ogoś gdzieś publicznie, że BdV to naziści. Zobaczymy czy wygrasz proces:-).
  • aqua 09.11.05, 15:19
    Ponieważ właśnie dowiedziałem się, że za nazwanie jednego gnojka nazistą
    wycinają, pozwolę sobie tutaj powiedzieć, że slezan to pogrobowiec nazizmu i
    apologeta faszystowskich niemiec. Przykładów aż nadto w jego twórczości
    ostatniego czasu.

    Analizując jego posty w tym wątku mogę również powiedzieć, że rozum zastępuje
    mu kapusta, albo kaszana, jak kto woli, może być również sieczka:))))

    Po trzecie, jak już wielokrotnie dowodziłem, slezan czyli inaczej kaszana,
    dopuszcza się manipulacji ponieważ nigdy nie poda "konkretnych przykładów" jak
    pisze poniżej, bo ich nie ma. Ot taki mały, zakompeksiony gnojek.

    slezan napisał:

    > Jak już niejednokrotnie dowodziłem posługując sie konkretnymi przykładami
    Twych
    >
    > wypowiedzi, do narodowego socjalizmu znacznie Ci bliżej niż mnie, więc nie
    > przekomarzaj się tu w charakterystyczny dla siebie dziecinny sposób, bo znowu
    > oberwiesz po nosie i uciekniesz z płaczem:-).
    > Ogoś gdzieś publicznie, że BdV to naziści. Zobaczymy czy wygrasz proces:-).
  • slezan 09.11.05, 15:27
    heheheh. A co to jest Twoim zdaniem apologia? I gdzie jej przykłady, których
    podobno jest "aż nadto"? Ciekaw jestem czy zdołasz się zbłaźnić bardziej od
    pewnego towarzysza. Wydaje się to trudne, ale znając Twoje możliwości ...:-)
  • aqua 09.11.05, 15:53
    Ty już się wystarczająco zbłaźniłeś i o to chodziło. Chciałem, żeby wszyscy
    mieli świadomość z kim rozmawiają, chociaż i tak pewno ją mieli:)))))
  • slezan 09.11.05, 15:55
    :-))). Aqua - demaskator. Oj, przepraszam, znowu użyłem trudnego słowa. Nie
    potknij się o próg biegnąc po słownik:-).
  • aqua 09.11.05, 16:03
    Dla ciebie to zbyt wiele słów jest tudnych, abyś mógł się rozeznać w nich nawet
    ze słownikiem w ręku. Ale nic się nie martw, wszyscy i tak wiedzą o tym:)))
  • slezan 09.11.05, 16:05
    Heheh - a Ty wiesz, co wiedzą wszyscy, taki jesteś wszechwiedzący:-).
  • aqua 09.11.05, 16:10
    Nie bądź taki skromny, przecież sam to wiesz:) co wiedzą wszyscy, hahaha.
  • slezan 09.11.05, 16:20
    Fakt, wiem odkąd mi to powiedziałeś. Wcześniej tkwiłem w błogiej
    nieświadomości:-).
  • slezan 08.11.05, 14:40
    Zapał z jakim obrażasz ludzi i to ofiary zbrodni nasuwa nieodparte skojarzenia
    z nazimem.
  • aqua 08.11.05, 15:17
    Twoje skojarzenia są nic nie warte, spójrz w lustro, tam zobaczysz nazistę.

    Ach Schroeder też nazista? Kazdy jest nszista co nie zgadza się ze slezanem, co
    ma w pogardzie jego system wartości. A zresztą on nie ma żadnego systemu
    wartości, zwykłe szambo.
  • slezan 08.11.05, 20:15
    A kiedy Schroeder nazwał wypędzonych pogrobowcami nazizmu? Może przykład?
    A może uprawiasz tu demagogię w prawdziwie nazistowskim stylu? :-)
  • aqua 09.11.05, 16:19
    Jak ty uroczo przekręcasz wypowiedzi, w prawdziwie gebbelsowskim stylu:)
  • slezan 09.11.05, 16:23
    Gdyby tak było, z pewnością byś to docenił. Napisz cos więcej o nazizmie BdV.
    Będzie wesoło:-).
  • aqua 09.11.05, 16:30
    Doceniłem twoje staranie, nie zauważyłeś:))))
  • slezan 09.11.05, 17:37
    Jakżem kontent:-).
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 07.11.05, 18:22
    Wyczytałem, że podczas referendum w 1946, na którym
    postawiono pytania:

    1.Czy jesteś za zniesieniem Senatu?
    2.Czy chcesz utrwalenia w przyszłej konstytucji ustroju gospodarczego przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki narodowej z zachowaniem podstawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?
    3.Czy chcesz utrwalenia zachodnich granic państwa polskiego na Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej?

    Na pytanie nr. 3 ludność z terenów zachodnich (a więc napływowa)odpowiedziała zdecydowanie NIE, który to fakt został bardzo starannie ukryty przez komuchów, gdyż Ziemie Zachodnie i kwestia granic były podstawowymi elementami propagandy
    legitymujacej konieczność ich władzy.

    Taki wynik stanowi też, jak dla mnie, kolejny argument, że teza tutaj
    często stawiana, głosząco, iż przesunięcie granic było zgodne z wolą Polaków
    i stanowiło wyraz polskiej polityki niezależnie od ustroju, jest fałszywa.

    Warto byłoby zajrzeć do tych publikacji Paczkowskiego i chyba Kersten,
    bo z pewnoscią szerzej o tym piszą i analizują te dane.
  • Gość: :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.05, 19:05
    Gość portalu: Nu! napisał(a):
    > Taki wynik stanowi też, jak dla mnie, kolejny argument, że teza tutaj
    > często stawiana, głosząco, iż przesunięcie granic było zgodne z wolą Polaków
    > i stanowiło wyraz polskiej polityki niezależnie od ustroju, jest fałszywa.

    jezeli tak jest, to najwyzszy czas postepowac w mysl tego wyniku!
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 07.11.05, 19:31
    Tzn. co niby robić?

    Faktem jest, że bycie "okupantem", to niezbyt komfortowa moralnie
    sytuacja. Na szczęście Polacy na Śląsku tego statusu nie mają,
    i warto o tym nie zapominać w ferworze dyskusji.

  • Gość: :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.05, 19:49
    bo inni polacy wzieli (wzglednie musieli) wine na siebie?
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 07.11.05, 19:57
    Masz na myśli Polaków- komuchów? Oni przecież byli z definicji
    ponadnarodowi-miedzynarodowi.

    Ziemie Zachodnie to też był dla nich pretekst, oczywiście, bo innej
    legitymacji właściwie nie mieli. Straszenie Ruskimi + Ziemie Zachodnie,
    że wejdą, zabiorą. To były te jedyne racje stanu komuchów.
  • slezan 07.11.05, 20:47
    Okupacja to pewien stan prawny. I tu zgoda. Nie da się jednak ukryć, że wielu
    Polaków zachowywało się tu jak okupanci, a niektórzy zachowują się tak do dziś,
    okazując pogardę wobec tego co śląskie. Inna sprawa, że Ślązacy pozwalają sobie
    wchodzić takim na głowę, a dziś już przecież nie muszą być tak ulegli.
  • Gość: Nu! IP: *.necik.pl / *.necik.pl 08.11.05, 04:57
    Nie wiem co masz na myśli z tymi zachowaniami okupacyjnymi,
    ale jeżeli chodzi ci o forum`y, to dla mnie są to zwykłe pyskówki
    toczone najczęściej z nudów czy dla sportu.

    W realu widzę natomiast słabą aktywność Ślązaków jako Ślązaków,
    co, zakładam, wynika z tego, że nie są zainteresowani w swojej większości
    takimi formami eksponowania siebie, jako odrębności.

    To, co mnie wkurza autentycznie w tych dyskusjach, to notoryczne
    pomijanie faktu, że do 1989 Polska było państwem niedemokratycznym
    w którym jego mieszkańcy z definicji nie mieli do powiedzenia nic w
    sprawach, o które je "strona śląska" oskarża.

    Jest to szczególnie irytujące, ponieważ Ślązacy też swój udział
    poważny w obaleniu komuny mają, nie muszą się więc czuć "obdarowanymi"
    wolnością. Mimo to wielu zachowuje się tak, jakby fundamentalne kwestie
    realnego braku wolności w PRL i dyktatury komunistycznej w ogóle
    ich nie dotyczyły.

    Jeszcze bardziej irytujące jest demonstrowanie przywiązania do
    bywszej państwowości niemieckiej, czemu nie towarzyszy niestety
    refleksja, że to właśnie wspaniałe państwo ściągnęło na Śląsk najwięcej
    nieszczęść, a częściowo go unicestwiło.

    Ta wybiórczość i pomijanie rzeczy oczywistych mnie zdumiewa nieustannie.
  • slezan 08.11.05, 07:58
    Gość portalu: Nu! napisał(a):

    > Nie wiem co masz na myśli z tymi zachowaniami okupacyjnymi,
    > ale jeżeli chodzi ci o forum`y, to dla mnie są to zwykłe pyskówki
    > toczone najczęściej z nudów czy dla sportu.


    Nie, nie chodzi mi o zachowania na forum. Z ostatnich przykładów zachowań
    okupacyjnych wymienię następujące:
    - cenzura pomników poległych w wojnach światowych Górnoślązaków, służących w
    niemieckiej armii - m.in. zakaz używania słowa "polegli"
    - storpedowanie przez władze wojewódzkie pomysłu nadania zespołowi szkół w
    Oleśnie imienia Noblistów Śląskich
    - storpedowanie projektu przekształcenia Muzeum Czynu Powstańczego na Górze św.
    Anny tak, by prezentowało ono nie tylko racje jednej strony
    - odmowa zmiany nazwy ul. Ehrenburga w Opolu (podżegającego do mordowania
    ludności cywilnej na terenie Rzeszy) - równoczesnie rozważa się zmianę całego
    osiedla ZWA na AK
    - wypowiedź rzecznika miasta Opola, który stwierdził, że mury opolskiego
    ratusza zarezerwowane są dla tablic upamiętniających walczących o niepodległość
    Polski i polskość Śląska

    >
    > W realu widzę natomiast słabą aktywność Ślązaków jako Ślązaków,
    > co, zakładam, wynika z tego, że nie są zainteresowani w swojej większości
    > takimi formami eksponowania siebie, jako odrębności.

    Ślązacy w ogóle są mało aktywni. To prawda. Gdyby potrafili się zorganizować i
    postawić władzy nie dochodziłoby do takich sytuacji jak opisane powyżej. Np.
    twarda odmowa zmiany pomników ipostawienie przy nich straży z widłami, byłoby
    czytelnym sygnałem, że czasy na Górnym Śląsku się zmieniły.

    >
    > To, co mnie wkurza autentycznie w tych dyskusjach, to notoryczne
    > pomijanie faktu, że do 1989 Polska było państwem niedemokratycznym
    > w którym jego mieszkańcy z definicji nie mieli do powiedzenia nic w
    > sprawach, o które je "strona śląska" oskarża.

    Niemcy w latch 1933-1`945 też były państwem niedemokratycznym, co niezwala
    łobuzów z odpowiedzialności. Nauczycielom, którzy naśmiewali się ze śląskiej
    mowy czy nawet karali za jej stosowanie, nikt nie nakazał takich praktyk,
    podobnie jak niemieckim nauczycielom nikt nie kazał upokarzać żydowskich
    uczniów.
    >
    > Jest to szczególnie irytujące, ponieważ Ślązacy też swój udział
    > poważny w obaleniu komuny mają, nie muszą się więc czuć "obdarowanymi"
    > wolnością. Mimo to wielu zachowuje się tak, jakby fundamentalne kwestie
    > realnego braku wolności w PRL i dyktatury komunistycznej w ogóle
    > ich nie dotyczyły.

    Udział i Polaków i Ślązaków w obleniu komuny jest zdecydowanie mniejszy niż
    prezentują to media. Niezadowolenie społczeństw państw komunistycznych było
    tylko jednym z elementów nacisków na system, przyspieszających wyczerpanie się
    możliwości jego utrzymania.
    >
    > Jeszcze bardziej irytujące jest demonstrowanie przywiązania do
    > bywszej państwowości niemieckiej, czemu nie towarzyszy niestety
    > refleksja, że to właśnie wspaniałe państwo ściągnęło na Śląsk najwięcej
    > nieszczęść, a częściowo go unicestwiło.

    A tu już Cię zupełnie nie rozumiem. To że Górny Śląsk zdecydowanie największego
    rozwoju doznał w państwie pruskim/niemieckim nie ulega wątpliwości. Mimo okresu
    1933-1945 porównanie niemieckiego i polskiego panowania wypada tu dla polskiej
    strony bardzo licho.

    > Ta wybiórczość i pomijanie rzeczy oczywistych mnie zdumiewa nieustannie.
    W Twoim poście też widzę wybiórczość.
  • pistulka2 08.11.05, 09:00
    Bark aktwynosci wsrod Gornoslazakow jest faktem, ale tu nalezy wziasc pod uwage
    ich cechy charakteru. Nigdy nie byli krzykaczami, jednak masz racje w Polsce
    tylko tak mozna cos osiagnac.
    Niestety wiekszosc czesto zabiera stanowisko typu: "....jak mie wnerwiom to
    jada do Reichu..", posiadanie tej drogi "ewakuacyjnej" pozbawia potrzeby walki
    o swoje prawa.
    Tu czesto sa ci bardziej aktwyni, ktorzy nie maja tej mozliwosci z tych czy
    innych powodow. Duza czesc wycofuje sie w sfere prywatna, sa sobie dla siebie
    Slazakami- Niemcami czy Slazakami-Slazakami.
    Proby zjednoczenia sie w wspolnej sprawie nie udaja sie, ale strona polska tez
    nie spi i robi wszystko by do tego nie dopuscic.
  • braid 08.11.05, 09:14

    No juz bez przesady ...
    Co niektorzy Slazacy potrafia byc bardzo aktywni ...
    szkoda tylko ze objawia sie to energia bardziej kryminogenna niz tworcza.

    Taki jeden bardzo wielki Slazak jadac sobie "rowerkiem" przez Gliwice
    dojrzal ze zerwano tablice upamietniajaca Horsta Bienka ...
    Oczywiscie sumienie i obowiazkowosc slaska nakazala mu dzialac!
    Wiec ...pognal czem predzej do domu siadl przed kompem i...
    podal dane innego forumowicza ...a co ..pokaral zlomiarzy i wandali,
    a niech wiedza na przyszlosc .

    Mozna bylo co prawda starac sie odtworzyc tablice ... Przykladowo z tworzywa ..
    ( jak na CH) aby nie kusila zlomiarzy ... Mozna bylo jako Slazak stworzyc jakas
    inniciatywe Slazakow aby to solidnie wmurowac i zabezpieczyc srubami na
    nietypowy klucz...ale po co???
    Mozna labrowac i lamentowac na forum ... to latwiej
    Upierdliwym uzalaniem sie na forum tablica sie nie odnowi ..
    puchna tylko serwery ;))) ale ..licznik loce i to sie u was liczy ;)))
  • sss9 08.11.05, 09:25
    braid napisał:
    >
    > Mozna bylo co prawda starac sie odtworzyc tablice ... Przykladowo z tworzywa ..
    > ( jak na CH) aby nie kusila zlomiarzy ... Mozna bylo jako Slazak stworzyc jakas
    >
    > inniciatywe Slazakow aby to solidnie wmurowac i zabezpieczyc srubami na
    > nietypowy klucz...ale po co???
    > Mozna labrowac i lamentowac na forum ... to latwiej
    > Upierdliwym uzalaniem sie na forum tablica sie nie odnowi ..
    > puchna tylko serwery ;))) ale ..licznik loce i to sie u was liczy ;)))

    ponad wszelką wątpliwość wiadomo, że tego haniebnego czynu dokonał Polak -
    Slązacy nie parają się przecież zbieraniem (kradzieżą) złomu.
    a skoro tak, to już tylko lament i oburzenie pozosłało wyartykułować - taka
    gmina... ? ;)))


    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • slezan 08.11.05, 14:48
    Znasz tylko takie formy aktywności Ślazaków? Hmmmm. Mnie Polacy wielokrotnie
    okradli. Zgodnie z Twoją logiką to wszystko na co ich stać.
    I kto tu powinien klupnonć sie w brunatny łeb?
  • sss9 08.11.05, 14:58
    wygląda na to, że i tobie czasem by się przydało. :)))
    skąd wiesz, że okradli cię Polacy ? złapano ich i stwierdzono ponad wszelką
    wątpliwość, że nie byli to Ślązacy ? podobno to też naród.
    a może okradli cię Romowie, Rosjanie, Ukraincy...
  • slezan 08.11.05, 15:00
    Jak to polskie doświadczenia rzutują na postawę kolegi. Skąd założenie, że ich
    nie złapano?
  • sss9 08.11.05, 15:12
    to ty napisałeś, że wielokrotnie cię okradano i zapewne twoje polskie
    doświadczenie każe ci być pewnym, że sprawcami byli Polacy, a nie np. Ślązacy bo
    wedle twojego tym razem śląskiego doświadczenia ci nie kradną. :)))
    mam za to wątpliwości, czy naprawdę akurat wszystkich sprawców "wielokrotnych
    kradzieży" na tobie udało się policji schwytać.
  • slezan 08.11.05, 20:17
    sss9 napisał:

    > to ty napisałeś, że wielokrotnie cię okradano i zapewne twoje polskie
    > doświadczenie każe ci być pewnym, że sprawcami byli Polacy, a nie np. Ślązacy
    b
    > o
    > wedle twojego tym razem śląskiego doświadczenia ci nie kradną. :)))

    A co Ty możesz powiedziec o moich doświadczeniach? Jasnowidz z Ciebie czy
    idiota? :-)

    > mam za to wątpliwości, czy naprawdę akurat wszystkich sprawców "wielokrotnych
    > kradzieży" na tobie udało się policji schwytać.

    No i to jest właśnie to polskie doświadczenie, o którym pisałem. W tym kraju
    rzadko kiedy łapie się sprawców kradzieży. Nie załapałeś?
  • meg_s 09.11.05, 07:46
    tak się składa, że w swojej praktyce zawodowej 5 razy zostałam ewidentnie
    nabita przez klienta w butelkę (tzn przywłaszczył sobie moją pracę i nie
    zapłacił) - czterokrotnie był to obywatel niemiecki

    mimo to nadal nie twierdzę, że "...wszyscy Niemcy...." - a może powinnam ?
  • meg_s 09.11.05, 07:52
    tamten był lewy - teraz na prawym ;)

    nie potrafię sobie przypomnieć gdzie to było, więc nie dołączę linka, ale z
    całą pewnością czytałam, że na kamienicy zostanie umieszczona NOWA tablica
    poświęcona Bienkowi
  • slezan 09.11.05, 08:05
    meg_s napisała:


    > mimo to nadal nie twierdzę, że "...wszyscy Niemcy...." - a może powinnam ?

    No przecież o to mi chodzi. Też pytam się sss9 czy może powinienem?:-)
  • sss9 09.11.05, 08:23
    ty się mnie slezanie nie pytałeś "czy też powinienem", ty stwierdziłeś ponad
    wszelką wątpliwość, że okradali cię Polacy - co ja poddałem w wątpliwość. jakoś
    nie potrafisz udowodnić, że nie byli to np. Ślązacy - twoi ziomkowie bez skazy. :)


    --
    Autor: ballest
    Data: 08.11.05, 18:35
    Ja tez kobieta jestem!!
  • slezan 09.11.05, 08:30
    I nzowu nie zrozumiałeś. Owo "nie powinienem" dotyczyło zupełnie innej kwestii.
    Natomiast dowodzić niczego nie muszę. W całej dyskusji chodzi o coś innego.
    Otóż wynika z niej, że akceptujesz uogólnienia dokonywane na podstawie
    jednostkowych przypadków. Tym samym powinieneś pogodzić się ze stereotypem
    leniwego, śmierdzącego Polaka-złodzieja, prymitywnego ślązakożercy. A może
    akceptujesz tylko niektóre uogólnienia?
  • sss9 09.11.05, 08:35
    powalasz mnie, poważnie. chyba już zapomniałeś co napisałeś kilka postów
    wcześniej i o czym jest rozmowa. te uogólnienia, to właśnie twoja domena i z nią
    polemizowałem. :)


    --
    Autor: ballest
    Data: 08.11.05, 18:35
    Ja tez kobieta jestem!!
  • slezan 09.11.05, 09:37
    No a co takiego napisałem? Stwierdziłem jedynie fakt - Polacy wielokrotnie mnie
    okradli. Nie wyciągam z tego pochopnych wniosków. Gdzie te uogólnienia?
  • sss9 09.11.05, 09:49
    i tak w koło wojtek... :)))
    :))) jasnowidz czy idiota ? :))))


    --
    Autor: ballest
    Data: 08.11.05, 18:35
    Ja tez kobieta jestem!!
  • slezan 09.11.05, 13:01
    sss9 napisał:

    > i tak w koło wojtek... :)))

    Skoro za pierwszym razemnie trafia?

    > :))) jasnowidz czy idiota ? :))))

    No właśnie, nie odpowiedziałeś na pytanie?
  • sss9 09.11.05, 13:21
    slezan napisał:

    > sss9 napisał:
    >
    > > i tak w koło wojtek... :)))
    >
    > Skoro za pierwszym razemnie trafia?

    tak, to już wspólnym wysiłkiem ustaliliśmy - do ciebie nie trafia.

    > > :))) jasnowidz czy idiota ? :))))
    >
    > No właśnie, nie odpowiedziałeś na pytanie?

    nie odpowiedziałem ? jesteś pewien ? ;)


    --
    Autor: ballest
    Data: 08.11.05, 18:35
    Ja tez kobieta jestem!!
  • slezan 09.11.05, 15:29
    sss9 napisał:

    > slezan napisał:
    >
    > > sss9 napisał:
    > >
    > > > i tak w koło wojtek... :)))
    > >
    > > Skoro za pierwszym razemnie trafia?
    >
    > tak, to już wspólnym wysiłkiem ustaliliśmy - do ciebie nie trafia.

    Następny borok, u którego stres powoduje rozdwojenie jaźni. Żeby to nie okazało
    się trwałe.

    >
    > > > :))) jasnowidz czy idiota ? :))))
    > >
    > > No właśnie, nie odpowiedziałeś na pytanie?
    >
    > nie odpowiedziałem ? jesteś pewien ? ;)

    Ale z Ciebie sklerotyk:-).

    >
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 08.11.05, 15:43
    Jaka "strona polska"? Nie ma żadnej strony polskiej.

    Wycofywanie sie w strefę prywatną (np. nieuczestniczenie w wyborach)
    w sposób oczywisty oddaje miejsce różnym nadaktywnym półgłówkom.
    I nie dotyczy to oczywiście tylko Ślazaków.

    Co do sekowania Ślązaków, co się zapewne zdarza tu i ówdzie, to róznica jest taka, że za komuny interwencja rodzica w sprawie dziecka z którego się naśmiewa nauczyciel za gwarę (przykład), mogła się skończyc nawet interwencją UB, na co tylko czekali.

    W RP, gdyby takie zdarzenie miało miejsce, rodzic ma cały wahlarz środków,
    począwszy od wyskoczenia z mordą na nauczyciela osobiście.

    To są gigantyczne, fundamentalne różnice, zmieniające charakter tych
    sytuacji i konfliktów.

    Konflikt na tle "śląskim" jest teraz zwyczajnie jednym z wielu innych.



  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 08.11.05, 16:14
    1. Kwestia nauczyciela w normalnym kraju jest załatwiana 1 wizytą u dyrektora.

    2. Szykany inicjatyw śląskich powinny być bodźcem do aktywności
    a nie przyczyną bierności. Normalnie, to się powinni działacze śląscy cieszyć,
    że ktoś im daje pretekst do zaistnienia medialnego i pobudza zwolenników.

    3. Jakie ma znaczenie, że był okres prosperity Śląska, skoro ostatecznie
    państwo niemieckie doprowadziło Śląsk do ruiny i utraciło to terytorium?
    Wobec skutków II wojny Światowej, okres owej prosperity jest tylko miłym
    snem.

    Irytujące jest właśnie to, że wybiórczo wskazuje się na ową prosperitę,
    pomijając ruinę i stratę Śląska dla Niemiec, z winy tego państwa.

    [ przyznam się, że tego aspektu myślenia o Śląsku niektórych Ślązaków nie rozumiem i chyba nie zrozumiem. Na zdrowy rozum Ślązacy powinni mieć gigantyczny uraz do Niemiec i Niemców za całą sytuację. Oczywiście, o ile nie identyfikuja się z sami z Niemcami, bo to zmienia postac rzeczy. Ale przynajmniej część Ślązaków powinna pamiętać, co sie naprawdę stało. Chyba...]

    To tak, jakby chwalić i pamietać komuś zasługi w wybudowaniu dla nas domu,
    i pomijać to, że ten ktoś nam ten dom podpalił a nas niemal wygubił.

    To, co Polska (PRL) zrobiła dla Śląska, nie ma nic do rzeczy.

  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 16:19
    a co zrobila polska dla slaska?

    utrata slaska przez Niemcy czyli zmiana granic tez nie ma wiekszego znaczenia,
    bo granice zmienialy sie w europie czesto (ale nie tak czesto jak slaska...).
    Ale nigdy nie doszlo do wypedzen na taka skale, za ktore odpowiada tylko i
    wylacznie Polska
  • sss9 08.11.05, 16:26
    widzisz Nu, jakbyś tego nie ubrał w słowa do "konserwy" nie dotrzesz.
    taki model, zakuty.
  • braid 08.11.05, 16:29

    ;)) dlatego taki model za Niymca dostal kilof i mogl na poziomie 700
    drazyc a drazyc ...
  • Gość: Nu! IP: *.gce.gliwice.pl 08.11.05, 16:59
    Na tym założeniu budują swoją koncepcję.
    Dopuszczenie innego wyjaśnienia wymusiłoby koniecznośc
    przeinterpretowania myślenia o Śląsku, Niemcach, Polakach,
    historii, itd. A to chyba bolesny zabieg, bo gruntowny.
  • Gość: :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.05, 22:04
    uwazam, ze bierzesz sobie to za latwo. to wlasnie Polacy powinni w koncu swoj
    obraz Slaska przemyslec! nie da sie ukryc, ze wlasnie ten polski obraz jest
    bardzo skrzywiony propaganda ostatnich lat, co nasza ukochana Nu! juz nieraz
    tutaj przyznala.

    Gość portalu: Nu! napisał(a):
    > Na tym założeniu budują swoją koncepcję.
    > Dopuszczenie innego wyjaśnienia wymusiłoby koniecznośc
    > przeinterpretowania myślenia o Śląsku, Niemcach, Polakach,
    > historii, itd. A to chyba bolesny zabieg, bo gruntowny.

  • Gość: Nu! IP: *.necik.pl / *.necik.pl 09.11.05, 02:16
    Coś w tym jest, jeżeli wziąć pod uwagę, że ogromna część ludności
    Polski nie tylko mało o Śląsku wie, ale nigdy tutaj, nawet przelotem, nie była.

    I kto niby ma ten "prawidłowy" obraz Śląska prezentować i upowszechniać?
    Hobbyści? Dodam, ze nie może to być tylko propaganda prośląska, bo
    będzie śmierdzieć na milę, ale uczciwy, w miarę możliwości beztronny, przekaz,
    pozostawiający pole do myślenia dla odbiorcy.

    Pewnie by się przydał jakiś Davis, co wykona robotę, która dla tuziemców
    jest ponad siły.

    Pewnie już to robi, bo to jest temat na kolejny bestseler..

    >uwazam, ze bierzesz sobie to za latwo. to wlasnie Polacy powinni w koncu swoj
    >obraz Slaska przemyslec! nie da sie ukryc, ze wlasnie ten polski obraz jest
    >bardzo skrzywiony propaganda ostatnich lat, co nasza ukochana Nu! juz nieraz
    >tutaj przyznala.

    Gość portalu: Nu! napisał(a):
    > Na tym założeniu budują swoją koncepcję.
    > Dopuszczenie innego wyjaśnienia wymusiłoby koniecznośc
    > przeinterpretowania myślenia o Śląsku, Niemcach, Polakach,
    > historii, itd. A to chyba bolesny zabieg, bo gruntowny.
  • braid 08.11.05, 16:27
    i znowu brunatna jucha ci oczy zalewa..

    nie bylo by zadnych wypedzen gdyby twoj idol nie potrzebowal korytarza itd..
  • slezan 08.11.05, 20:29
    Gość portalu: Nu! napisał(a):

    > 1. Kwestia nauczyciela w normalnym kraju jest załatwiana 1 wizytą u dyrektora.

    Jestes przekonany, że żyjesz w normalnym kraju?:-)
    Zauważ jednak, że w tym przypadku chodziło mi o coś innego - mianowicie o
    kwestie indywidualnej odpowiedzialności nauczycieli dopuszczających się takich
    praktyk. Nie można zwalić tu winy na system. System nie eliminował takich
    zachowań, ale dopuszcli się ich ludzie z własnej inicjatywy.

    >
    > 2. Szykany inicjatyw śląskich powinny być bodźcem do aktywności
    > a nie przyczyną bierności. Normalnie, to się powinni działacze śląscy cieszyć,
    > że ktoś im daje pretekst do zaistnienia medialnego i pobudza zwolenników.

    Opisane przez mnie sytuacje dotyczą czułej sfery symboli. W takich sytucjach
    Ślazacy mają przeciw sobie polską większość, której część jest wyjątkowo
    zaciekła i hałaśliwa. Ślązacy w większości wolą się z takiej konfrontacji
    wycofać. Chorm jest tjednak społeczeństwo, w którym jakaś mniejszośc musi
    czynić ustępstwa w sposobach honorowania swoich przodków.

    > 3. Jakie ma znaczenie, że był okres prosperity Śląska, skoro ostatecznie
    > państwo niemieckie doprowadziło Śląsk do ruiny i utraciło to terytorium?
    > Wobec skutków II wojny Światowej, okres owej prosperity jest tylko miłym
    > snem.

    Państwo niemieckie nie doprowadziło Śląska do ruiny. Polska otrzymała go w
    całkiem niezłym stanie. Natomiast zgadzam się, że Niemcy utracili Śląsk na
    własne życzenie.

    > Irytujące jest właśnie to, że wybiórczo wskazuje się na ową prosperitę,
    > pomijając ruinę i stratę Śląska dla Niemiec, z winy tego państwa.

    Ta ruina niby z winy Niemiec to grube nadużycie.

    >
    > [ przyznam się, że tego aspektu myślenia o Śląsku niektórych Ślązaków nie
    rozum
    > iem i chyba nie zrozumiem. Na zdrowy rozum Ślązacy powinni mieć gigantyczny
    ura
    > z do Niemiec i Niemców za całą sytuację. Oczywiście, o ile nie identyfikuja
    si
    > ę z sami z Niemcami, bo to zmienia postac rzeczy. Ale przynajmniej część
    Ślązak
    > ów powinna pamiętać, co sie naprawdę stało. Chyba...]
    >
    > To tak, jakby chwalić i pamietać komuś zasługi w wybudowaniu dla nas domu,
    > i pomijać to, że ten ktoś nam ten dom podpalił a nas niemal wygubił.

    Zupełnie chybione porównanie. Raczej wygląda to tak: ktos wybudował nam dom i
    nauczył nas murować, poyem podpalił dom naszemu sąsiadowi i wycofał sę nie
    chroniąc nas przed działaniem odwetowym.

  • Gość: Nu! IP: *.necik.pl / *.necik.pl 09.11.05, 03:07
    slezan napisał:

    > Gość portalu: Nu! napisał(a):
    >
    > > 1. Kwestia nauczyciela w normalnym kraju jest załatwiana 1 wizytą u dyrek
    > tora.
    >
    > Jestes przekonany, że żyjesz w normalnym kraju?:-)
    > Zauważ jednak, że w tym przypadku chodziło mi o coś innego - mianowicie o
    > kwestie indywidualnej odpowiedzialności nauczycieli dopuszczających się takich
    > praktyk. Nie można zwalić tu winy na system. System nie eliminował takich
    > zachowań, ale dopuszcli się ich ludzie z własnej inicjatywy.

    Masz rację, ale w normalnym, albo nietotalitarnym kraju byłby to zaledwie incydent.
    W sytuacji nietotalitarnej, to szkoły biegają za uczniami. Mam kolegę, który jest włascicielem szkoły, i gdyby okazało się, że (przykład) posługiwanie się śląskim
    na zajęciach znacząco podniosłoby ilość osób zapisujących się i uczęszczających, z pistoletem by stał nad swoimi nauczycielami, żeby jednego zdania w literackiej polszczyźnie z siebie nie wypuścili.

    > >
    > > 2. Szykany inicjatyw śląskich powinny być bodźcem do aktywności
    > > a nie przyczyną bierności. Normalnie, to się powinni działacze śląscy cie
    > szyć,
    > > że ktoś im daje pretekst do zaistnienia medialnego i pobudza zwolenników.
    > Opisane przez mnie sytuacje dotyczą czułej sfery symboli. W takich sytucjach
    > Ślazacy mają przeciw sobie polską większość, której część jest wyjątkowo
    > zaciekła i hałaśliwa. Ślązacy w większości wolą się z takiej konfrontacji
    > wycofać. Chorm jest tjednak społeczeństwo, w którym jakaś mniejszośc musi
    > czynić ustępstwa w sposobach honorowania swoich przodków.

    Prawda jest taka, że musicie to sobie wywalczyć, walcząc nie z "Polakami", ale z lokalnymi głąbami przy władzy, o ile rzeczywiście nie mają racji.

    Nawet kwestia "narodowości śląskiej", o ile pojawia się na łamach GW - największego poważnego dziennika w Polsce, jest referowana zawsze w miarę beztronnie, a na łamach gazety sympatycy RAŚ czy krytycy negatywnego potraktowania
    inicjatywy RAŚu mają miejsce na zabranie głosu w kwestii i go zabierają.

    Jestem ciekaw, czy Gorzelik próbował kiedyś szerzej wyjaśnić swoje i RAŚu stanowisko, choćby na łamach GW. Przypuszczam, że nie.

    > > 3. Jakie ma znaczenie, że był okres prosperity Śląska, skoro ostatecznie
    > > państwo niemieckie doprowadziło Śląsk do ruiny i utraciło to terytorium?
    > > Wobec skutków II wojny Światowej, okres owej prosperity jest tylko miłym
    > > snem.
    >
    > Państwo niemieckie nie doprowadziło Śląska do ruiny. Polska otrzymała go w
    > całkiem niezłym stanie. Natomiast zgadzam się, że Niemcy utracili Śląsk na
    > własne życzenie.
    >
    > > Irytujące jest właśnie to, że wybiórczo wskazuje się na ową prosperitę,
    > > pomijając ruinę i stratę Śląska dla Niemiec, z winy tego państwa.
    >
    > Ta ruina niby z winy Niemiec to grube nadużycie.
    >
    > >
    > > [ przyznam się, że tego aspektu myślenia o Śląsku niektórych Ślązaków nie
    >
    > rozum
    > > iem i chyba nie zrozumiem. Na zdrowy rozum Ślązacy powinni mieć gigantycz
    > ny
    > ura
    > > z do Niemiec i Niemców za całą sytuację. Oczywiście, o ile nie identyfik
    > uja
    > si
    > > ę z sami z Niemcami, bo to zmienia postac rzeczy. Ale przynajmniej część
    > Ślązak
    > > ów powinna pamiętać, co sie naprawdę stało. Chyba...]
    > >
    > > To tak, jakby chwalić i pamietać komuś zasługi w wybudowaniu dla nas domu
    > ,
    > > i pomijać to, że ten ktoś nam ten dom podpalił a nas niemal wygubił.
    >
    > Zupełnie chybione porównanie. Raczej wygląda to tak: ktos wybudował nam dom i
    > nauczył nas murować, poyem podpalił dom naszemu sąsiadowi i wycofał sę nie
    > chroniąc nas przed działaniem odwetowym.


    Oczywiście dokonałem skrótu, aczkolwiek, gdyby pomysł "Festung Górny Śląsk" się powiódł, to skrót byłby niepotrzebny.

    Ruiną było oddanie (utrata) tej ziemi w ręce komuchów, którzy "unaradawiali" defaultowo "żywotne gałęzie gospodarki".


    Aż głupio mi to przypominać, ale w tym ustroju, ktoś, kto z jakiegoś powodu
    odnosił nawet skromniutki sukces gospodarczy na własny rachunek, był z definicji ścigany przez państwo.

    Rozwijać się mogły tylko podmioty "uspołecznione".
    W takim otoczeniu, nawet remont kamienicy w której się mieszka, wykraczał
    poza możliwości jej mieszkanców. No, ale teraz to już naprawdę przynudzam...


  • slezan 09.11.05, 08:19
    Gość portalu: Nu! napisał(a):

    > slezan napisał:
    >
    > > Gość portalu: Nu! napisał(a):
    > >
    > > > 1. Kwestia nauczyciela w normalnym kraju jest załatwiana 1 wizytą u
    > dyrek
    > > tora.
    > >
    > > Jestes przekonany, że żyjesz w normalnym kraju?:-)
    > > Zauważ jednak, że w tym przypadku chodziło mi o coś innego - mianowicie o
    >
    > > kwestie indywidualnej odpowiedzialności nauczycieli dopuszczających się t
    > akich
    > > praktyk. Nie można zwalić tu winy na system. System nie eliminował takich
    >
    > > zachowań, ale dopuszcli się ich ludzie z własnej inicjatywy.
    >
    > Masz rację, ale w normalnym, albo nietotalitarnym kraju byłby to zaledwie
    incyd
    > ent.
    > W sytuacji nietotalitarnej, to szkoły biegają za uczniami. Mam kolegę, który
    je
    > st włascicielem szkoły, i gdyby okazało się, że (przykład) posługiwanie się
    ślą
    > skim
    > na zajęciach znacząco podniosłoby ilość osób zapisujących się i
    uczęszczających
    > , z pistoletem by stał nad swoimi nauczycielami, żeby jednego zdania w
    literack
    > iej polszczyźnie z siebie nie wypuścili.

    Nie tylko system totalitarny degeneruje szkolnictwo. Obecnie w Polsce szkoły
    tzw. publiczne też specjalnie nie zabiegają o ucznia. Ale to inna sprawa.

    >
    > > >
    > > > 2. Szykany inicjatyw śląskich powinny być bodźcem do aktywności
    > > > a nie przyczyną bierności. Normalnie, to się powinni działacze śląs
    > cy cie
    > > szyć,
    > > > że ktoś im daje pretekst do zaistnienia medialnego i pobudza zwolen
    > ników.
    > > Opisane przez mnie sytuacje dotyczą czułej sfery symboli. W takich sytucj
    > ach
    > > Ślazacy mają przeciw sobie polską większość, której część jest wyjątkowo
    > > zaciekła i hałaśliwa. Ślązacy w większości wolą się z takiej konfrontacji
    >
    > > wycofać. Chorm jest tjednak społeczeństwo, w którym jakaś mniejszośc musi
    >
    > > czynić ustępstwa w sposobach honorowania swoich przodków.
    >
    > Prawda jest taka, że musicie to sobie wywalczyć, walcząc nie z "Polakami",
    ale
    > z lokalnymi głąbami przy władzy, o ile rzeczywiście nie mają racji.

    To niestety decyzje władz centralnych (w przypadku pomników i faktycznego braku
    edukacji regionalnej) lub administracji rządowej w terenie (szkoła w Oleśnie).
    Utrudnia to Ślązakom zdanie.
    Nigdy nie mówiłem o walce z Polakami. Moje uwagi dotyczą raczej monstrualnego
    braku krytycyzmu wobec siebie i swojej historii, jaki cechuje polskie
    społeczeństwo. Przez dziesięciolecia wpajano Polakom, że nie są zdolni do
    zbrodni. Zauważ - w każdej dyskusji na tematy historyczne znaczna część Polaków
    usiłuje zanegować zbrodnie dokonne przez swoich rodaków lub przerzucić
    odpowiedzialność za nie na kogo innego. Polacy szkodzą tym sami sobie. Kiedy w
    dyksujach na forum międzynarodowym racjom innych panstw usiłują przeciwstawić
    swoja "wyższośc moralną" wypada to groteskowo.

    > Nawet kwestia "narodowości śląskiej", o ile pojawia się na łamach GW -
    najwięks
    > zego poważnego dziennika w Polsce, jest referowana zawsze w miarę beztronnie,
    a
    > na łamach gazety sympatycy RAŚ czy krytycy negatywnego potraktowania
    > inicjatywy RAŚu mają miejsce na zabranie głosu w kwestii i go zabierają.

    Na pewno sytuacja w mediach się poprawia. Poza TVP, której prwie nic co poza
    Warszawą nie interesuje.

    > Jestem ciekaw, czy Gorzelik próbował kiedyś szerzej wyjaśnić swoje i RAŚu
    stano
    > wisko, choćby na łamach GW. Przypuszczam, że nie.

    Jakoś w lecie były dwie wypowiedzi - za i przeciw autonomii. Pierwsza
    Gorzelika, druga kogoś z Warszawy.
    Podjerzewam, że szersze wyjaśnienie stanowiska jest możliwe tylko wtedy, kiedy
    gazeta sama do tego zaprosi. To w końcu ich łamy.

    >> > Zupełnie chybione porównanie. Raczej wygląda to tak: ktos wybudował nam d
    > om i
    > > nauczył nas murować, poyem podpalił dom naszemu sąsiadowi i wycofał sę ni
    > e
    > > chroniąc nas przed działaniem odwetowym.
    >
    >
    > Oczywiście dokonałem skrótu, aczkolwiek, gdyby pomysł "Festung Górny Śląsk"
    się
    > powiódł, to skrót byłby niepotrzebny.
    >
    > Ruiną było oddanie (utrata) tej ziemi w ręce komuchów, którzy "unaradawiali"
    de
    > faultowo "żywotne gałęzie gospodarki".

    Nie było to oddanie dobrowolne i nie dotyczyło tylko Śląska. Konsekwencje
    polityki Hitlera poniosły w różnym stopniu całe Niemcy.
    Daleki jestem od lekceważenia negatywnych skutków przynalezności do Niemiec,
    jednak to właśnie w dobie tej przynalezności stworzono dynamicznie rozwijający
    się Górny Śląsk. Tego regionu bez udziału Prus/Niemiec by nie było.
  • Gość: Nu! IP: *.necik.pl / *.necik.pl 12.11.05, 06:48
    Oczywiście, uważam że to przesada, epizodem II wojny przekreślac cały dorobek cywilizacyjny,
    czy też wkład Niemiec, kultury niemieckiej w rozwój regionu.

    Jednak ten epizod to cos więcej, niż inne tego typu epizody "wojenne". To katastrofa
    w pełnym tego słowa znaczeniu, podobna do tych słynnych historycznych, jak najazd Hunów
    inwazja Arabów na Europę czy upadek Bizancjum. Epizod tworzący fakty, w przewidywalnej
    perspektywie - nieodwracalne.

    >Nigdy nie mówiłem o walce z Polakami. Moje uwagi dotyczą raczej monstrualnego
    >braku krytycyzmu wobec siebie i swojej historii, jaki cechuje polskie
    >społeczeństwo. Przez dziesięciolecia wpajano Polakom, że nie są zdolni do
    >zbrodni. Zauważ - w każdej dyskusji na tematy historyczne znaczna część Polaków
    >usiłuje zanegować zbrodnie dokonne przez swoich rodaków lub przerzucić
    >odpowiedzialność za nie na kogo innego. Polacy szkodzą tym sami sobie. Kiedy w
    >dyksujach na forum międzynarodowym racjom innych panstw usiłują przeciwstawić
    >swoja "wyższośc moralną" wypada to groteskowo.

    Bo widzisz, to jest bardzo trudna kwestia.
    I zależy, do czego konkretnie sie odnosi.

    Jeżeli do odpowiedzialności za to, co robiły władze PRL, jako władze,
    to zdecydowanie trzeba przypisac odpowiedzialność komuchom i konkretnym
    ludziom, nie łacząc tego z polskością.
    Inna rzecz, że, ponieważ istnieje ciagłość państwowa, to w wielu sprawach
    obecne władze, jako władze i symbolicznie, też muszą się spowiadać za to, co
    robili ich uroczy poprzednicy, ale w pewnych granicach.

    Nie oczekujcie, ze "aktualni" Polacy wezmą na siebie odpowiedzialnośc dosłowną
    za to, co robiło np. NKWD, UB, itp. Nie wezmą i nie powinni na siebie brać
    tego syfu. To by było zwyczajne demoralizujące. No, chyba, że robią / zrobią
    to z chrześcijańskiego a więc metaficzycznego punktu widzenia, tak jak
    to miało miejsce z listem biskupów polskich do niemieckich. Ale to co innego
    przecież. Nie o tym mówimy.

    Poza tym, jest tak, że Polacy myśląc w sposób pogłębiony o tym, kim Polak powinien być,
    (lub, lepiej, jest), mają jego dosyć ścisłą definicję, spod której wypadają
    ci, którzy od tej definicji zbyt daleko odchodzą. Na ten przykład
    ubek katujący żołnieża AK, co dopiero wyszedł z obozu koncentracyjnego (przykład)
    jest już Polakiem tylko nominalnie.


    Po następne, w odniesieniu do okresu wojny, okupacji i po, sprawy się
    tak miały, że rząd + społeczeństwo stawiło czoło Hitlerowi, walczyło następnie
    na wielu frontach aż do końca. Na terenach okupowanych istniało państwo
    podziemne, rozbudowane struktury, edukacja, itd.

    Była więc zachowana ciągłość instytucji społecznych, z którymi tzw. Polak
    mógł i może nadal się identyfikować, jako że stanowiły owe instytucje
    jego reprezentacje (od tego poniekąd są własnie).

    Sens oporu (beznadziejnego) Hitlerowi w 1939 na tym (między innymi) polegał.

    Ten głeboki sens leży w tym własnie, że, dzieki ofiarom społeczeństwa tego czasu,
    które zachowało swoje jądro a nie zamieniło się w kupy bezładne, mogę mówić,
    że Polacy przetrwali ten okres na tyle godnie, na ile to było mozliwe.

    Dlaczego (przykład) mam się identyfikować z jakimiś bydlęcymi zachowaniami
    i osobnikami tego czasu, skoro moja babcia przez całą okupację uczyła na kompletach,
    a jej brat zginął w powstaniu??? ja się nie "chwalę", tylko tłumaczę sytuację
    psychologiczną Polaków obecnych, którzy od "polskich zbrodni" sa odzieleni
    "grubą kreską", i bynajmnie nie musi to oznaczać, że mają w rodzinie
    jakiś herosów - wystarczy, ze mogą sie z nimi identyfikować.

    Żaden normalny Polak nie identyfikuje się z szabrownikami czy szmalcownikami,
    tak jak obecnie ze złodziejami samochodów czy gangsterami.

    Nie chodzi o to, czy to jest realistyczne, ale o to, że dzięki ofiarom
    tamtego społeczeństwa i zachowania ciągłości państwowości, jest to możliwe
    psychologicznie.

    Przestępcy okresu wojennego nadal byli przestępcami, gdyż państwo nadal istniało,
    chociaż w podziemiu. W związku z tym, popełniane zbrodnie różnego rodzaju
    miały charakter zbrodni pospolitych, a nie jakiś "polskich".
    "Polskość" miała cały czas swój wymiar oficjalny.

    Dzięki tym ofiarom, teraz , Anno Domini 2005, i wcześniej, Polacy mają ten
    moralny luksus, że mogą nieidentyfikowac się z ciemnymi siłami tamtego czasu.

    Inne nacje mają gorzej - ratują się zapomnieniem. Nie mają innego wyjścia zresztą.


    Oczywiście, oczywiście oczywiście - to jest nadużywane. Ile ja się naczytałem,
    nasłuchałem druzgoczącej krytyki tego stanu rzeczy, w wykonaniu samych Polaków
    oczywiście. Choćby fraza piosenki Gołasa "tu szwabska kula, tu- popatrz - blizna"

    Literatura krytyczne odnosnie powyższego jest ogromna.

    Tym bardziej, że polska komuna też to eksploatowała i korzystała z tego propagandowo aż
    do wyrzygania.


    Piszesz, że polska wyższość moralna" wypada groteskowo"... A to niby czemu????
    Chyba tylko dlatego, że to było dawno - latka lecą.
    Nie wina to Polaków, że inne nacje czesto dały d. na całej linii, i raczej się
    do tego okresu historii nie odwołują.

    Zauważ, że dla Polaków to, że komuś tam za granicą ciągłe odwoływanie się do historii
    wydaje się śmieszne, nie ma większego znaczenia.
    Nie wiem, czemu mamy ukrywać to, że przebieg wydarzeń akurat w Polsce wygladał inaczej, niż
    gdzie indziej.

    Oczywiście, w pewnych kontekstach to jest śmieszne czy groteskowe, ale istnieje
    płaszczyzna, ta najważniejsza, na której to śmieszne nie jest śmieszne.


    To, czy bohaterstwo czy postawa społeczeństwa przed 50 laty uprawnia do
    wypinania piersi TERAZ, jest problemem, ale to problem, że tak powiem, nieco
    filozoficzny.


    Rzecz się przedstawia nieco bardziej zawile w odniesieniu do antysemityzmu,
    ale chyba na razie tego pisanie tutaj wystarczy.
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 12.11.05, 11:24
    Gość portalu: Nu! napisał(a):
    > Oczywiście, uważam że to przesada, epizodem II wojny przekreślac cały dorobek
    > cywilizacyjny, czy też wkład Niemiec, kultury niemieckiej w rozwój regionu.
    > Jednak ten epizod to cos więcej, niż inne tego typu epizody "wojenne". To
    > katastrofa w pełnym tego słowa znaczeniu, podobna do tych słynnych
    > historycznych, jak najazd Hunów inwazja Arabów na Europę czy upadek
    > Bizancjum. Epizod tworzący fakty, w przewidywalnej perspektywie -
    > nieodwracalne.

    typowo polskie myslenie. najpierw Polacy wypedzaja, a pozniej zgrywaja ofiary i
    mowia, ze to nieodwracalne!
    >
  • slezan 12.11.05, 11:56
    Obawaim się, że idalizujesz swój naród. Jestem przekonany, że szmalcowników,
    szabrowników, antysemitów, którzy mieli swój udział w holocauście, było więcej
    niż bohaterów. Jestem też przekonany, że uprawianie "bohaterstwa" kosztem
    społeczeństwa, czyli podejmowanie bezndaziejnej walki, jest zbrodniczą głupotą.
    No i co najwazniejsze. Nie ma czegoś takiego jak moralność, czy wyższość
    moralna narodu. Są to kwestie indywidualne. Kolektywizm jest natomiast jedną z
    najgorszych przypadłości polskiego społeczeństwa. Co ciekawe sami polacy
    uważają się za indywidualistów - jest to mit sprzeczny z całym polskim etosem,
    w którym dominuje postulat podporządkowania interesów jendostki interesowi
    jakiegoś ogółu. Z tym etosem zderzył się właśnie Tusk. Mimo wszystko wysokie
    poparcie dla jego kandydatury (która zreszta uważam z róznych względów za
    kiepską) to obiecujący sygnał - może w Polsce zczyna się coś zmieniać. Z
    drugiej strony niepokojące jest to, że i Tusk odwoływał się w kampanii do
    stadnego instynktu.
  • pistulka2 08.11.05, 08:51
    Brak przywiazania do panstwowosci polskiej mnie tez zawsze ciekawil.
    Dla wiekszosc Slazakow nawet tych kompletnie spolonizowanych pastwowosc polska
    jest obca albo obojetna. Tu niestety polonizacja poniosla kleske, wprawdzie w
    wiekszosci wynarodowila Slazakow jezykowo, jednak nie byla wstanie zaszepic im
    polskosci.
    Co do unicestwiania Slaska, to zrobil tego nikt inny jak Polska wypedzajac
    wiekszosc Slazakow za Odre i Nyse a pozostal reszte poddala drastycznej
    polonizacji.
    Niestety po 1989 nie wiele sie prucz metod zmienilo. Wiec nie ma co zwalac na
    komune.

    Problem lezy w tym, ze wiekszosc Polakow nie moze sobie wyobrazic jak mozna nie
    chciec byc Polakiem.
    Jedni tlumacz to zlymi warunkami materialnymi, inni, najczesciej mieszkajacy w
    Niemczech, checia przypodobania sie Niemcom itd.
    Nalezy wkoncu przestac sie oklamywac. Slazacy w 99% a Gornoslazacy w swej
    wiekszosci byli Niemcami.
    Spora czesc Gornoslazakow nie poczowala sie do zadnej narodowosci, jednak
    zawsze byla mocno zwiazana z panstwem niemieckim. Znikoma czesc Gornoslazakow
    byla Polakami.
  • xs550 07.11.05, 20:04
    Z jednej strony piszesz, ze "ludnosc naplywowa" odpowiedziala NIE na trojke a
    potem twierdzisz, ze Polacy jako ogol tego nie chcieli. A wiec zdecyduj sie:
    Polacy czy Kresowiacy nie chcieli? Bo Kresowiacy zapewne caly czas mieli
    nadzieje powrotu na swoje ziemie za Bugiem i dlatego glosowali przeciwko.
    Niemniej na polskiej scenie politycznej i komunisci i opozycja byly za TAK na
    trzecie pytanie.
  • Gość: Nu! IP: *.necik.pl / *.necik.pl 08.11.05, 04:10
    No cóż - odpowiedź na NIE byłaby opcją na kadłubkowy
    kraj o rozmiarach Księstwa Warszawskiego.

    Całe to referendum było oczywiście bolszewicką hucpą. Jedynym celem było
    pozorne odwołanie się do społeczeństwa "nowej" władzy, bo przecież nic
    nie wynikało z tego referendum.

    Te referendalne pytania też są absurdalne. Istnienie bądź nieistnienie
    Senatu było (malutkim) problemem
    dla komuchów, ale nie stanowiło żadnego realnego "problemu" społecznego
    aż tak palącego (w 1946!)aby stawiać go na ostrzu noża.

    W pytaniu nr. 2 czaiło sie już typowe dla komuchów przewrotne kłamstwo
    i wysługiwanie się frazeologią "narodową" dla pokrycia celów komunistycznych. Wszak "unarodowienie" to nic innego, jak upaństwowienie.
    w dodatku hasło "zachowania podstawowych uprawnień inicjatywy prywatnej"
    jest puste w świetle powyższego.

    Pytanie o granice zachodnie było próbą sugerowania, ze przesunięcie Polski na zachód (z utratą poważnego procentu obszaru kraju)
    nastąpiło za zgodą i na życzenie społeczeństwa. W ówczesnych warunkach pytanie to miało tylko jeden wymiar:
    "Czy chcesz panstwa kadłubkowego, czy może poszerzonego o ziemie zachodnie? "

    Tym niemniej fakt, że ludnośc przesiedlona nie była z tego przesiedlenia szczęśliwa, powinien dać do myślenia tym, którym sie wydaje, że dla zasiedlających Śląsk był tłustym kąskiem, konsumowanym z entuzjazmem.

  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 09:35
    Gość portalu: Nu! napisał(a):
    > Tym niemniej fakt, że ludnośc przesiedlona nie była z tego przesiedlenia
    > szczęśliwa, powinien dać do myślenia tym, którym sie wydaje, że dla
    > zasiedlających Śląsk był tłustym kąskiem, konsumowanym z entuzjazmem.

    pare bledow myslowych (wzglednie braki w wiedzy):

    1) tej ludnosci "przesiedlonej" na te tereny bylo znacznie mniej niz niz
    wypedzonej z tych terenow (<10%). Wiekszosc przybylych na tereny Ostdeutschland
    to byli zwykli szabrownicy i kombinatorzy z centralnej Polski!!!

    2) wypedzenia byly przez strone polska planowane na dlugo przed 2-ga a neawet 1-
    sza wojna!!! tutaj podam np nazwisko Eugeniusza Romera - doinformuj sie troche!


  • henry.morgenthau_jr.jr 08.11.05, 09:45
    ... dewiancie

    Gość portalu: ! napisał(a):

    > 2) wypedzenia byly przez strone polska planowane na dlugo przed 2-ga a neawet
    1
    > -
    > sza wojna!!! tutaj podam np nazwisko Eugeniusza Romera - doinformuj sie
    troche!


    Widzę, że ptasia grypa z alckiem już się zmiksowała ... przynajmniej na
    domenie "ccc de" :)


    Bye !
    Against fascism !
    HENRY MORGENTHAU jr. jr.
  • sss9 08.11.05, 10:28
    też sobie poczytaj, niemiaszku
    www.wielkarzeczpospolita.net/madagaskar/index.php?wiadomosc=55
    :)))


    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 10:32
    ciekawa strategia- zylm dowcipem probujesz zdyskwalifikowac polska prawde
    historyczna?
  • braid 08.11.05, 10:45

    to twoja brunatna prawda historyczna
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 10:57
    nie osmieszaj sie. czyzbys chcial przez to powiedziec, ze romer byl demokrata?
  • sss9 08.11.05, 11:00
    twoim niewiele znaczącym zdaniem Romer to Polska ?
    zadaj te pytania na Silesianie.
    :)))


    --
    Autor: rita100
    Data: 28.10.05, 21:47
    "Ja w ogole nie wiem czy dobrze pisze, tak jestem zszokowana, ze na kazdy temat
    mamy sie wypowiadać"
  • pistulka2 08.11.05, 11:05
    Ludzie nie ma brunatnej prawdy, jak w tym linku pisza nieprawde to pokaz gdzie
    i bedzie sprawa zalatwiona.
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 12:12
    a potrafisz sie zdystansowac od jego teorii?
  • Gość: Nu! IP: *.necik.pl / *.necik.pl 12.11.05, 05:13
    Myślisz, że Stalin czytał Romera?
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 12.11.05, 11:25
    a czy powinien? mnie wystarczy, ze Polska poczatku 20-go wieku oipierala cala
    swoja polityke zagraniczna na pracach Romera!
  • gleiwitzer 07.11.05, 21:32
    Czemu Polacy tak protestuja przeciwko temu centrum? Bedzie budowane w Warszawie?
    Mozna bedzie protestowac jak nie bedzie przedstawialo faktow, w innym wypdku
    nie ma co protestowac, wypedzenia mialy miejsce, zaczely sie dawno przed
    Poczdamem i pochlonely wiele istnien ludzkich i byly pospolita zbrodnia.
  • Gość: :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.05, 22:15
    zapomniales napisac, ze dokonali ich Polacy!
  • Gość: Pit IP: 150.254.85.* 08.11.05, 07:18
    gleiwitzer napisał:

    > Czemu Polacy tak protestuja przeciwko temu centrum? Bedzie budowane w
    Warszawie
    > ?
    > Mozna bedzie protestowac jak nie bedzie przedstawialo faktow, w innym wypdku
    > nie ma co protestowac, wypedzenia mialy miejsce, zaczely sie dawno przed
    > Poczdamem i pochlonely wiele istnien ludzkich i byly pospolita zbrodnia.

    Tak zaczely sie dlugo przed Poczdamem w Wielkopolsce, na Pomorzu i
    Zamojszczyznie.
  • Gość: Ramon IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.05, 07:41
    Hallo Pit,
    daje Tobie racje, w Wielkopolsce zaraz po I.ws, na Slasku w 1922 roku a w
    Bydgoszczy w 1939.
    Dziekuje zes o tym wspomnial:-)
  • Gość: Pit IP: 150.254.85.* 08.11.05, 07:45
    Gość portalu: Ramon napisał(a):

    > Hallo Pit,
    > daje Tobie racje, w Wielkopolsce zaraz po I.ws, na Slasku w 1922 roku a w
    > Bydgoszczy w 1939.
    > Dziekuje zes o tym wspomnial:-)

    W Wielkopolsce Niemcy sami wyjezdzali nie chcaca byc obywatelami RP. Zreszta
    nie bylo to masowe, wiekszosc zostala, niestety, bedac potem w wiekszosci
    funkcjonariuszami NSDAP i robiac listy proskrypcyjne polskich dzialaczy
    politycznych i inteligencji.
  • ramon6 08.11.05, 08:04
    Gość portalu: Pit napisał(a):
    > W Wielkopolsce Niemcy sami wyjezdzali nie chcaca byc obywatelami RP. Zreszta
    > nie bylo to masowe, wiekszosc zostala, niestety, bedac potem w wiekszosci
    > funkcjonariuszami NSDAP i robiac listy proskrypcyjne polskich dzialaczy
    > politycznych i inteligencji.

    Widze ze jestes zwolennikiem prostej prawdy. Wzdloz granicy pomiedzy
    Wielkopolska a Slaskiem osiedlono tysace tych "szczesliwych" z okolic Poznania,
    Sremu itd.
    Dlaczego ci pozostali masowo do NSDAP wkraczali, pomimo polskiego dobrobytu,
    tego ta ja tez nie rozumie.

  • Gość: Pit IP: 150.254.85.* 08.11.05, 08:09
    ramon6 napisał:

    Widze ze jestes zwolennikiem prostej prawdy. Wzdloz granicy pomiedzy
    > Wielkopolska a Slaskiem osiedlono tysace tych "szczesliwych" z okolic
    Poznania,
    >
    > Sremu itd.
    > Dlaczego ci pozostali masowo do NSDAP wkraczali, pomimo polskiego dobrobytu,
    > tego ta ja tez nie rozumie.


    Akurat w poznanskim Niemcom sie wiodlo wcale niezle. A co do postrzegania
    spraw tylko w wymiarze materialnym, to Ramonie splaszczasz Niemcow. Podobnie w
    Czechach, Niemcom sudeckim takze jak w wielkopolsce nie powodzilo sie zle, ale
    od poczatku byli wroga i nielojalna spolecznoscia.
  • slezan 08.11.05, 08:16
    A tu nie masz racji. Sudetenland doświadczył w największym stopniu skutków
    kryzysu ekonomicznego.
  • pistulka2 08.11.05, 09:11
    Pit a czy Polacy w poznanskiem byli lojalna spolecznoscia w stosunku do panstwa
    niemieckiego? Czy w Kongersowce byli lojalni Rosjanom?
  • Gość: Pit IP: 150.254.85.* 08.11.05, 09:25
    pistulka2 napisał:

    > Pit a czy Polacy w poznanskiem byli lojalna spolecznoscia w stosunku do
    panstwa
    >
    > niemieckiego? Czy w Kongersowce byli lojalni Rosjanom?

    Byli tak lojalni jak krol Prus i cesarz Rosji w XVIII wieku wobec
    Rzeczypospolitej.
  • henry.morgenthau_jr.jr 08.11.05, 09:33
    Gość portalu: Pit napisał(a):

    > Byli tak lojalni jak krol Prus i cesarz Rosji w XVIII wieku wobec
    > Rzeczypospolitej.


    Pit, szkoda czasu zostaw tych wieczniewczorajszych prowodyrów neonazistowskich
    na śmietniku historii ... wiesz oni są chorzy ... to jest nieuleczalne ...

    pozdruffka


    Bye !
    Against fascism !
    HENRY MORGENTHAU jr. jr.


    PS.
    Jak juz coś takiego czytam ... "lojalność wobec panstwa pruskiego" ... no ...
    tak ... tylko za róg ... i "pawia" puścić ...
  • pistulka2 08.11.05, 10:32
    Na jakiej podstawie mialby cesarz rosyjski czy krol pruski byc lojalny Polsce?
    Zapytajmy inaczej czy Polska byla lojalna wobec Prus albo Rosji?
  • aqua 08.11.05, 13:13
    A co napisali w broszurach NPD?

    pistulka2 napisał:

    > Na jakiej podstawie mialby cesarz rosyjski czy krol pruski byc lojalny Polsce?
    > Zapytajmy inaczej czy Polska byla lojalna wobec Prus albo Rosji?
  • pistulka2 09.11.05, 08:26
    potupywanie i wymachiwanie antfaszystowskim kijkiem nie pomoze.
    Wiem, ze jestes bezradny ale coz prawda czesto boli szegolnie jak zyje sie w
    krainie basni o zlym wilku i czerwonym kapturku.
  • aqua 09.11.05, 16:42
    pistułka, a ty jesteś wilkiem, czy też może czerwonym kapturkiem?
  • pistulka2 08.11.05, 10:58
    Ustalmy pare faktow odnosnie przesiedlencow z Kresow.

    1. Polacy nie zostali wypedzeni z ziem na wschod od Buga a przesiedleni.
    2. Zdecydowana wiekszosc mogl przyjac obywatelstwo ZSSR i pozostac na swoim.

    3. Polska werbowala i zachecala do przesiedlania sie na tereny okupowane.
    4. Przesiedlencow ze wschodu bylo raptem 1,5mln.
    5. Wypedzonych Niemcow z terenow pod polska administracja ponad 9 mln, pozatym
    wypedzono z samej Polski tez ponad 1mln Niemcow.
  • braid 08.11.05, 11:15

    w porywach wypedzano i po 20 milionow Niemcow

    Oczywiscie miales tez nie aktualne dane ...
    Nie 99% tylko 147 % Slazakow bylo Niemcami

    Klopnijcie sie w te brunatne kaczany
  • sss9 08.11.05, 11:20
    braid napisał:

    >
    > w porywach wypedzano i po 20 milionow Niemcow
    >
    > Oczywiscie miales tez nie aktualne dane ...
    > Nie 99% tylko 147 % Slazakow bylo Niemcami
    >
    > Klopnijcie sie w te brunatne kaczany

    nie, no co ty braid ? to ty nie wiedziałeś, że wypędzeni to 1/4 całej ludności
    Niemiec ? :)))))))

    --
    Autor: rita100
    Data: 07.11.05, 22:56
    Sama jestem zaskoczona, choć tekstu nie rozumię
  • pistulka2 08.11.05, 11:27
    braid napisał:

    >
    > w porywach wypedzano i po 20 milionow Niemcow
    >
    > Oczywiscie miales tez nie aktualne dane ...
    > Nie 99% tylko 147 % Slazakow bylo Niemcami
    >
    > Klopnijcie sie w te brunatne kaczany

    Panowie nie pokrzykujcie, tylko jak napisalem nieprawde to pokaz gdzie.

  • bartoszcze 08.11.05, 11:33
    Twoja logika Kalego jest porażająca.
    1. Dlaczego wlaściwie Niemcy zosali wypędzeni a nie wysiedleni, skoro Polacy
    zostali przepędzeni?
    2. Czy Niemcy mogli przyjąc obywatelstwo polskie i pozostać na swoim (pytanie
    poniekąd retoryczne)
    3-5. Ilu z "wypędzonych" wyjechało dobrowolnie lub pod naciskiem władz
    niemieckich (pytanie co do zasady retoryczne)?

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 11:39
    czy byloby np. normalnym, gdyby ktos mieszkancom Nowego Orleanu po opuszczeniu
    ich domow przed hurakanem zabronil powrotu po ustaniu zawieruchy?
    a dodatkowo wypedzil tych, ktorzy zdecydowali sie przeczekac kataklizm w domu?
  • sss9 08.11.05, 11:43
    goebbelsowskie porównanie... :))))
    chopie ! przechodzisz sam siebie ! to wg ciebie hitlerowska wojna to taki dopust
    boży, siły natury...? :)))))
    gdzie ten kaczan...
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 11:46
    przestan juz pisac, bo sie coraz bardziej osmieszasz
  • sss9 08.11.05, 11:48
    Gość portalu: ! napisał(a):

    > przestan juz pisac, bo sie coraz bardziej osmieszasz

    poczytaj czasem siebie megakomiku, o ile nie jesteś fanem niemieckiego dowcipu
    zaskoczysz jaki zabawny z ciebie gość. :)))
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 12:11
    moje wypowiedzi odpowiadaja przynajmniej prawdzie i przede wszystkim nie sa tak
    zalosne, jak twoje, wszechpolaczku
  • braid 08.11.05, 12:18

    bo masz brunatne okulary na nosie

    to mile sie przygladac jak tu sie slinicie ;))
    coz ..wiecej wam nie pozostalo jak potupac na forum;)))

  • pistulka2 08.11.05, 11:44
    Zastanow sie lepiej na twoja logika.
    Fakty nie maja nic z logika wspolnego.
    Pokaz co napisalem nieprawdziwego.
  • bartoszcze 08.11.05, 13:50
    pistulka2 napisał:

    > Zastanow sie lepiej na twoja logika.
    > Fakty nie maja nic z logika wspolnego.
    > Pokaz co napisalem nieprawdziwego.

    Ad 1. "1. Polacy nie zostali wypedzeni z ziem na wschod od Buga a przesiedleni."
    To stwierdzenie nie zawiera zadnych faktow, a jedynie pojęcia wartościujące.
    Możesz się zatem zastanowić nad moim pytaniem do tego zdania.

    Ad 5. '5. Wypedzonych Niemcow z terenow pod polska administracja ponad 9 mln,
    pozatym wypedzono z samej Polski tez ponad 1mln Niemcow."
    To zdanie jest prawdziwe tylko jezeli za "wypedzonych" uznajemy wszystkich,
    ktorzy przed 1945 mieszkali na wschód od Odry, a później już nie.

    Poza tym inne tezy wymagają dopowiedzenia, bo inaczej brzmią fałszywie:
    ad2. duża część Niemców mogła pozostać w Polsce, przyjmując obywatelstwo
    ad3. część Niemców wyjechała wskutek akcji organizowanej przez państwo niemieckie.

    Teraz prawda jest pełniejsza.

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • pistulka2 09.11.05, 08:04
    bartoszcze napisał:

    > pistulka2 napisał:
    >
    > > Zastanow sie lepiej na twoja logika.
    > > Fakty nie maja nic z logika wspolnego.
    > > Pokaz co napisalem nieprawdziwego.
    >
    > Ad 1. "1. Polacy nie zostali wypedzeni z ziem na wschod od Buga a
    przesiedleni.
    > "
    > To stwierdzenie nie zawiera zadnych faktow, a jedynie pojęcia wartościujące.
    > Możesz się zatem zastanowić nad moim pytaniem do tego zdania.

    Nie jest to pojecie wartosciujace lecz dolkadnie okreslajace.
    Znasz definicje slowa przesiedlenie?

    >
    > Ad 5. '5. Wypedzonych Niemcow z terenow pod polska administracja ponad 9 mln,
    > pozatym wypedzono z samej Polski tez ponad 1mln Niemcow."
    > To zdanie jest prawdziwe tylko jezeli za "wypedzonych" uznajemy wszystkich,
    > ktorzy przed 1945 mieszkali na wschód od Odry, a później już nie.

    A kogo ty uznajesz za wypedzonego?

    >
    > Poza tym inne tezy wymagają dopowiedzenia, bo inaczej brzmią fałszywie:
    > ad2. duża część Niemców mogła pozostać w Polsce, przyjmując obywatelstwo

    Ile to jest "duza czesc" w twoim rozumowaniu? 50% czy 80%

    > ad3. część Niemców wyjechała wskutek akcji organizowanej przez państwo
    niemieck
    > ie.

    Panstwo niemieckie malo co orgonizowalo a jak juz to byly normalne czasowe
    ewakuacje przed zblizajacym sie frontem, co jest najnormalniejsza rzecza.
    Ci ludzie nigdzie nie wyjechali, tylko zostali ewakuowani i po wojnie chcieli
    wracac, w czym zabraniala armia sowiecka jak i polska na Odrze i Nysie. Czy
    myslisz, ze ci ludzie tak sobie opuscili swoje domostwa by osiedlic sie na
    zachodzie np. w ruinach Hamburga albo Kolonii?

    > Teraz prawda jest pełniejsza.

    ???
    Doprawdy znakomite stwierdzenie. A co to jest nie pelna lub pusta prawda?

  • bartoszcze2004 09.11.05, 11:28
    pistulka2 napisał:

    > > Ad 1. "1. Polacy nie zostali wypedzeni z ziem na wschod od Buga a
    > przesiedleni.
    > > "
    > > To stwierdzenie nie zawiera zadnych faktow, a jedynie pojęcia wartościują
    > ce.
    > > Możesz się zatem zastanowić nad moim pytaniem do tego zdania.
    >
    > Nie jest to pojecie wartosciujace lecz dolkadnie okreslajace.
    > Znasz definicje slowa przesiedlenie?

    No własnie czekam z niecierpliwością na takie definicje, które jednoznacznie
    rozstrzygną, co było czym. Ale mogłyby jednak pozostawać w zgodzie ze
    słownikami.

    > > Ad 5. '5. Wypedzonych Niemcow z terenow pod polska administracja ponad 9
    > mln,
    > > pozatym wypedzono z samej Polski tez ponad 1mln Niemcow."
    > > To zdanie jest prawdziwe tylko jezeli za "wypedzonych" uznajemy wszystkic
    > h,
    > > ktorzy przed 1945 mieszkali na wschód od Odry, a później już nie.
    >
    > A kogo ty uznajesz za wypedzonego?

    Twoje zdanie, Ty podaj definicję.
    Ale bardzo jestem ciekaw, czy ci co dobrowolnie wyjeżdżali, także są
    wypędzonymi.

    > > ad2. duża część Niemców mogła pozostać w Polsce, przyjmując obywatelstwo
    > Ile to jest "duza czesc" w twoim rozumowaniu? 50% czy 80%

    Nie bawiłem się w statystykę.
    Zresztą obie z tych liczb uznałbym za duże w odniesieniu do "części".

    > > ad3. część Niemców wyjechała wskutek akcji organizowanej przez państwo
    > niemieck
    > > ie.
    >
    > Panstwo niemieckie malo co orgonizowalo a jak juz to byly normalne czasowe
    > ewakuacje przed zblizajacym sie frontem, co jest najnormalniejsza rzecza.
    > Ci ludzie nigdzie nie wyjechali, tylko zostali ewakuowani i po wojnie chcieli
    > wracac, w czym zabraniala armia sowiecka jak i polska na Odrze i Nysie. Czy
    > myslisz, ze ci ludzie tak sobie opuscili swoje domostwa by osiedlic sie na
    > zachodzie np. w ruinach Hamburga albo Kolonii?

    A to robi różnicę?
    Zresztą duża część tzw. repatriantów ze Wschodu przyjeżdżała na Zachód z myślą
    o szybkim powrocie do domu.

    > > Teraz prawda jest pełniejsza.
    > Doprawdy znakomite stwierdzenie. A co to jest nie pelna lub pusta prawda?
    >
    Nie znasz takich pojęć jak półprawda, albo cała prawda?
    No to masz problem i potrzebujesz się doedukować.

    --
    to cały czas ten sam ja:)
  • pistulka2 09.11.05, 16:32
    bartoszcze2004 napisał:

    > pistulka2 napisał:
    >
    > > > Ad 1. "1. Polacy nie zostali wypedzeni z ziem na wschod od Buga a
    > > przesiedleni.
    > > > "
    > > > To stwierdzenie nie zawiera zadnych faktow, a jedynie pojęcia warto
    > ściują
    > > ce.
    > > > Możesz się zatem zastanowić nad moim pytaniem do tego zdania.
    > >
    > > Nie jest to pojecie wartosciujace lecz dolkadnie okreslajace.
    > > Znasz definicje slowa przesiedlenie?
    >
    > No własnie czekam z niecierpliwością na takie definicje, które jednoznacznie
    > rozstrzygną, co było czym. Ale mogłyby jednak pozostawać w zgodzie ze
    > słownikami.


    To ty masz problem za nazwenictwem nie ja, wiec podaj ktora nie pozwala ci mego
    nazewnictwa akzeptowc.

    >
    > > > Ad 5. '5. Wypedzonych Niemcow z terenow pod polska administracja po
    > nad 9
    > > mln,
    > > > pozatym wypedzono z samej Polski tez ponad 1mln Niemcow."
    > > > To zdanie jest prawdziwe tylko jezeli za "wypedzonych" uznajemy wsz
    > ystkic
    > > h,
    > > > ktorzy przed 1945 mieszkali na wschód od Odry, a później już nie.
    > >
    > > A kogo ty uznajesz za wypedzonego?
    >
    > Twoje zdanie, Ty podaj definicję.
    > Ale bardzo jestem ciekaw, czy ci co dobrowolnie wyjeżdżali, także są
    > wypędzonymi.

    Ty masz problem z uzywaniem slowa wypedzac, wiec powiedz kto nim jest a kto nie.
    Kto dobrowalanie wyjezdzal i dokad?


    >
    > > > ad2. duża część Niemców mogła pozostać w Polsce, przyjmując obywate
    > lstwo
    > > Ile to jest "duza czesc" w twoim rozumowaniu? 50% czy 80%
    >
    > Nie bawiłem się w statystykę.
    > Zresztą obie z tych liczb uznałbym za duże w odniesieniu do "części".

    Konkrety jezeli moglbym prosic, to ile w koncu jest "duza czesc"?


    >
    > > > ad3. część Niemców wyjechała wskutek akcji organizowanej przez pańs
    > two
    > > niemieck
    > > > ie.
    > >
    > > Panstwo niemieckie malo co orgonizowalo a jak juz to byly normalne czasow
    > e
    > > ewakuacje przed zblizajacym sie frontem, co jest najnormalniejsza rzecza.
    > > Ci ludzie nigdzie nie wyjechali, tylko zostali ewakuowani i po wojnie chc
    > ieli
    > > wracac, w czym zabraniala armia sowiecka jak i polska na Odrze i Nysie. C
    > zy
    > > myslisz, ze ci ludzie tak sobie opuscili swoje domostwa by osiedlic sie n
    > a
    > > zachodzie np. w ruinach Hamburga albo Kolonii?
    >
    > A to robi różnicę?
    > Zresztą duża część tzw. repatriantów ze Wschodu przyjeżdżała na Zachód z
    myślą
    > o szybkim powrocie do domu.

    Ach nie robi roznicy, naprawde ciekawe tok rozumowania


    >
    > > > Teraz prawda jest pełniejsza.
    > > Doprawdy znakomite stwierdzenie. A co to jest nie pelna lub pusta prawda?
    > >
    > Nie znasz takich pojęć jak półprawda, albo cała prawda?
    > No to masz problem i potrzebujesz się doedukować.

    Nie ma polprawdy jest prawda albo falsz tak mnie uczyli i tak mysle.
    Ale chetnie sie zawsze doedukuje, jak to sie mowi czlowiek uczy sie cale zycie.
    Wyjasnij mi prosze te pojecia: polprawdy, cwierc prawdy , 8/9 prawdy!
    Dzieki z gory za pomoc.

  • bartoszcze2004 10.11.05, 00:35
    pistulka2 napisał:

    > > > > Ad 1. "1. Polacy nie zostali wypedzeni z ziem na wschod od Bu
    > ga a
    > > > przesiedleni.
    > > > > "
    > > > > To stwierdzenie nie zawiera zadnych faktow, a jedynie pojęcia
    > warto
    > > ściują
    > > > ce.

    >
    > To ty masz problem za nazwenictwem nie ja, wiec podaj ktora nie pozwala ci
    mego
    >
    > nazewnictwa akzeptowc.

    Nie, mój drogi. Skoro twierdzisz, że faktem jest "przesiedlenie"
    zamiast "wypędzenia", to udowodnij prawdziwość swojego twierdzenia odpowiednimi
    definicjami. Lub odnieś się do takiego twierdzenia "Niemcy zostali wysiedleni
    lub wyjechali sami, a nie zostali wypędzeni". Ja mogę je uznać za fakt:) a Ty
    się martw.

    > > > > Ad 5. '5. Wypedzonych Niemcow z terenow pod polska administra
    > cja po
    > > nad 9
    > > > mln,
    > > > > pozatym wypedzono z samej Polski tez ponad 1mln Niemcow."
    >
    > Ty masz problem z uzywaniem slowa wypedzac, wiec powiedz kto nim jest a kto
    nie.

    I znowu pudło. Ty podałeś określoną liczbę, wyjaśnij, kogo dotyczy i skąd się
    wzięła. Bez zdefiniowania wypędzonego nie dasz rady, moim zdaniem.

    > Kto dobrowalanie wyjezdzal i dokad?

    Niemcy. Nie słyszałeś o Niemcach dobrowolnie wyjeżdżających z Polski?

    > > > > ad2. duża część Niemców mogła pozostać w Polsce, przyjmując o
    > bywate
    > > lstwo
    > > > Ile to jest "duza czesc" w twoim rozumowaniu? 50% czy 80%
    > >
    > > Nie bawiłem się w statystykę.
    >
    > Konkrety jezeli moglbym prosic, to ile w koncu jest "duza czesc"?
    >
    Powtarzam: nie bawię się w statystykę. Poszukaj, jeżeli dokładne liczby Cię
    zajmują.

    >
    > >
    > > > > ad3. część Niemców wyjechała wskutek akcji organizowanej prze
    > z pańs
    > > two
    > > > niemieck
    > > > > ie.
    > > >
    > > > Panstwo niemieckie malo co orgonizowalo a jak juz to byly normalne
    > czasow
    > > e
    > > > ewakuacje przed zblizajacym sie frontem, co jest najnormalniejsza r
    > zecza.
    > > > Ci ludzie nigdzie nie wyjechali, tylko zostali ewakuowani i po wojn
    > ie chc
    > > ieli
    > > > wracac, w czym zabraniala armia sowiecka jak i polska na Odrze i Ny
    > sie. C
    > > zy
    > > > myslisz, ze ci ludzie tak sobie opuscili swoje domostwa by osiedlic
    > sie n
    > > a
    > > > zachodzie np. w ruinach Hamburga albo Kolonii?
    > >
    > > A to robi różnicę?
    > > Zresztą duża część tzw. repatriantów ze Wschodu przyjeżdżała na Zachód z
    > myślą
    > > o szybkim powrocie do domu.
    >
    > Ach nie robi roznicy, naprawde ciekawe tok rozumowania
    >
    Cieszę się, że dotarło.

    > > > > Teraz prawda jest pełniejsza.
    > > > Doprawdy znakomite stwierdzenie. A co to jest nie pelna lub pusta p
    > rawda?
    > > >
    > > Nie znasz takich pojęć jak półprawda, albo cała prawda?
    > > No to masz problem i potrzebujesz się doedukować.
    >
    > Nie ma polprawdy jest prawda albo falsz tak mnie uczyli i tak mysle.
    > Ale chetnie sie zawsze doedukuje, jak to sie mowi czlowiek uczy sie cale
    zycie.
    > Wyjasnij mi prosze te pojecia: polprawdy, cwierc prawdy , 8/9 prawdy!
    > Dzieki z gory za pomoc.
    >
    Ależ proszę Cię bardzo - zrobimy to na przykładzie. Podam Ci kilka zdań
    opisujących tę samą sytuację:
    1. Policjant zabił człowieka.
    2. Policjant zabił człowieka, który ukradł samochód.
    3. Policjant zabił człowieka, który ukradł samochód i próbował przejechać nim
    policjanta.

    Wszystkie trzy zdania zawierają prawdę. Jeżeli jednak dostrzegasz różnicę
    pomiędzy tymi zdaniami ( i takim detalami, jak możliwość oceny sytuacji na
    podstawie poszczególnych zdań), to znaczy, że właśnie zrozumiałeś pojęcie całej
    i niecałej prawdy (półprawdy itp.) A jak nie, to.. może lepiej nie chodź do
    Media Markt?

    --
    to cały czas ten sam ja:)
  • bartoszcze 10.11.05, 15:27
    a niby dlaczego miałbym odpowiadać na ten wyskok ni z gruchy ni z pietruchy? :)

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniu Forum Katowice
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 10.11.05, 22:50
    bartoszcze napisał:
    > a niby dlaczego miałbym odpowiadać na ten wyskok ni z gruchy ni z
    > pietruchy? :)

    taaak?! a w ktorym miejscu nie zrozumiales?
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 10.11.05, 22:53
    jezeli moich prostych przykladow nie rozumiesz, to moze zrozumiesz pistulke,
    ktory jest bardziej pragmatyczny
  • bartoszcze 14.11.05, 10:15
    Jak już uda Ci się zrozumieć, o czym dyskutowaliśmy z Pistulką, to może wtedy
    zadasz mądrzejsze pytanie i na temat.

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniu Forum Katowice
  • pistulka2 10.11.05, 17:32
    To moze tak krok po kroku:

    czesc Niemcow ok. 4mln uciekala lub zostala ewakuowana przed frontem to tzn.
    przed armia sowiecka i jej sprzymierzencami.
    Po wojnie nie pozwolono im wrocic na swoje i przwlaszczono sobie ich mienie -
    nazwijmi to rabunkiem (jezeli nie wypedzeniem)
    Po wojnie od czerwca do sierpnia Armia Polska i Milicja wypedezila wszystkich
    Niemcow z obszaru 100km na wschod Odry i Nysy Luzyckiej ok 1mln.
    Od sierpnia 1945 do konca 1947 wypedzono z domow i wywieziono do stref
    okupacyjnych ok 3,5 Niemcow z terenow pod polska admnistracja przyczym
    zrabowano cale ich mienie, mogli zabrac tylko bagaz reczny.
    Rabunek mienia w duzym stopni byl juz przeprowadzyny przed wywozka, Niemcow
    wyrzucano z ich domow i mieszkan i rabowano ich dobytek.

    Czemu nie chcesz podac liczby Niemcow ktorzy mogli pozostac? Nie to ja ci ja
    podam.
    Ok 800tys tzw. "Autochtonow" i ok 300tys. Niemcow jako wykwalifikowanej sily
    roboczej. Duza czesc to 12%.

    Dobrze znany przykladzik, ale czy nie jest ogolnie wiadomo, ze policjant tylko
    wtedy uzywa broni jezeli zmusi go tego sytuacja.
    Moglbym brzydko odwrocic ten przekladzik, ale mimo to dziekuje za pomoc i
    troske.
  • bartoszcze 14.11.05, 10:03
    pistulka2 napisał:

    > To moze tak krok po kroku:

    Dobrze:)

    > czesc Niemcow ok. 4mln uciekala lub zostala ewakuowana przed frontem to tzn.
    > przed armia sowiecka i jej sprzymierzencami.
    > Po wojnie nie pozwolono im wrocic na swoje i przwlaszczono sobie ich mienie -
    > nazwijmi to rabunkiem (jezeli nie wypedzeniem)

    Co do tego rabunku, to uprzejmie pominę kwestię, jak nazwiemy działalność
    Niemców na terenach znajdujących się pod niemiecką administracją w okresie
    1939-1944:)
    Ilu z tych 4 mln chciało wrócić na swoje przed konferencją poczdamską?

    > Po wojnie od czerwca do sierpnia Armia Polska i Milicja wypedezila wszystkich
    > Niemcow z obszaru 100km na wschod Odry i Nysy Luzyckiej ok 1mln.
    > Od sierpnia 1945 do konca 1947 wypedzono z domow i wywieziono do stref
    > okupacyjnych ok 3,5 Niemcow z terenow pod polska admnistracja przyczym
    > zrabowano cale ich mienie, mogli zabrac tylko bagaz reczny.

    Te liczby nie są bynajmniej pewne. Z danych dotyczących osób umieszczanych w
    transportach wynika coś innego.

    > Rabunek mienia w duzym stopni byl juz przeprowadzyny przed wywozka, Niemcow
    > wyrzucano z ich domow i mieszkan i rabowano ich dobytek.

    I zapewne była to działalność organów państwa, a nie po prostu dziki szaber?

    > Czemu nie chcesz podac liczby Niemcow ktorzy mogli pozostac? Nie to ja ci ja
    > podam.
    > Ok 800tys tzw. "Autochtonow" i ok 300tys. Niemcow jako wykwalifikowanej sily
    > roboczej. Duza czesc to 12%.

    Po pierwsze, podajesz liczbę tych którzy zostali, a nie tych, którzy _mogliby_
    zostać, gdyby się na to zdecydowali. Po drugie, podane przez Ciebie liczby
    dobitnie świadczą, że pozostanie było jak najbardziej możliwe. Pomijam kwestię,
    że najwięcej wykwalifikowanej siły roboczej okazuje się być na opolskiej wsi:)
    A tak na marginesie - nadal nie odpowiedziałeś mi na pytanie o "wypędzenia" z
    Żywiecczyzny - masz coś do powiedzenia na ten temat?

    > Dobrze znany przykladzik, ale czy nie jest ogolnie wiadomo, ze policjant
    tylko
    > wtedy uzywa broni jezeli zmusi go tego sytuacja.
    > Moglbym brzydko odwrocic ten przekladzik, ale mimo to dziekuje za pomoc i
    > troske.

    Nie mógłbyś:)) ponieważ bez względu co myślisz o doborze przykładu,
    rozmawialiśmy tylko i wyłącznie o wpływie kompletności informacji na
    postrzeganie "prawdy".

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniu Forum Katowice
  • pistulka2 15.11.05, 17:08
    bartoszcze napisał:

    > pistulka2 napisał:
    >
    > > To moze tak krok po kroku:
    >
    > Dobrze:)
    >
    > > czesc Niemcow ok. 4mln uciekala lub zostala ewakuowana przed frontem to t
    > zn.
    > > przed armia sowiecka i jej sprzymierzencami.
    > > Po wojnie nie pozwolono im wrocic na swoje i przwlaszczono sobie ich mien
    > ie -
    > > nazwijmi to rabunkiem (jezeli nie wypedzeniem)
    >
    > Co do tego rabunku, to uprzejmie pominę kwestię, jak nazwiemy działalność
    > Niemców na terenach znajdujących się pod niemiecką administracją w okresie
    > 1939-1944:)

    dyskutujemy tu na temat wypedzen Niemcow z Slaska, Pomorzy i Prus. Wypedzenia
    Polakow z terenow poznanskiego czy "korytarza" nie stoja do dyskusji, byly to
    zbrodnie, za ktore odpowiedzialynych po wojnie sadzono. Tak jak i nie mozna
    nazwac niemieckich przybyszow ze wschodu ktorzy przejeli te zrabowane Polakom
    gospodarstwa wypedzonymi ich los jest ale bardzopodobny do Polakow z Kresow.

    > Ilu z tych 4 mln chciało wrócić na swoje przed konferencją poczdamską?

    np. na Slask powrocilo latem 1945 ok 1,5 mln uciekinierow, glownie z Czech.


    >
    > > Po wojnie od czerwca do sierpnia Armia Polska i Milicja wypedezila wszyst
    > kich
    > > Niemcow z obszaru 100km na wschod Odry i Nysy Luzyckiej ok 1mln.
    > > Od sierpnia 1945 do konca 1947 wypedzono z domow i wywieziono do stref
    > > okupacyjnych ok 3,5 Niemcow z terenow pod polska admnistracja przyczym
    > > zrabowano cale ich mienie, mogli zabrac tylko bagaz reczny.
    >
    > Te liczby nie są bynajmniej pewne. Z danych dotyczących osób umieszczanych w
    > transportach wynika coś innego.

    Te liczby nigdy nie beda pewne, oraganizacja byla taka a nie inna, wypedzenia z
    okresu do sierpnia 1945 odbywaly sie najczesciej bez srodkow transportu, ludzi
    goniono poprostu za Nyse czy Odre.

    >
    > > Rabunek mienia w duzym stopni byl juz przeprowadzyny przed wywozka, Niemc
    > ow
    > > wyrzucano z ich domow i mieszkan i rabowano ich dobytek.
    >
    > I zapewne była to działalność organów państwa, a nie po prostu dziki szaber?

    Oragany panstwowe ten preceder wspieraly, komus sie podobalo mieszkanie to
    Niemiec musial sie wynosic jak ktos stawial opor to milicja go wygnala albo
    wsadzila do obozu. Na Slasku odbierano Niemcom gospodrastwa na ktorych musieli
    bardzo czesto pracowac jako parobki dla nowych "wlascicieli", bylo to
    zjawiskiem nagminnym. Nic sie nie odbywalo wbrew woli wladz panstwowych ale
    wiele za ich przyzwoleniem.

    >
    > > Czemu nie chcesz podac liczby Niemcow ktorzy mogli pozostac? Nie to ja ci
    > ja
    > > podam.
    > > Ok 800tys tzw. "Autochtonow" i ok 300tys. Niemcow jako wykwalifikowanej s
    > ily
    > > roboczej. Duza czesc to 12%.
    >
    > Po pierwsze, podajesz liczbę tych którzy zostali, a nie tych, którzy
    _mogliby_
    > zostać, gdyby się na to zdecydowali. Po drugie, podane przez Ciebie liczby
    > dobitnie świadczą, że pozostanie było jak najbardziej możliwe.

    Te liczby pokazuja, ze pozostac mogla tylko niewielka czesc. Ty pisales
    natomiast, o duza czesci, ktora mogla pozostac. Ja Ci pokazalem, ze wybor
    pozostanie czy tez nie mialo tylko 10%. Datyczylo to w wiekszosci ludnosci
    (tzw. Autochtonow) GS i Mazur.


    >Pomijam kwestię,
    >
    > że najwięcej wykwalifikowanej siły roboczej okazuje się być na opolskiej wsi:)

    Szkoda, ze tak slabo sie orientujesz w strukturze gospodarczej Slaska w roku
    1945 ale nic starconego, doksztalcic sie zawsze mozna;-)

    > A tak na marginesie - nadal nie odpowiedziałeś mi na pytanie o "wypędzenia" z
    > Żywiecczyzny - masz coś do powiedzenia na ten temat?

    A gdzie sie mnie o to pytales? Pozatym to nie na temat, jak chcesz otworz nowy
    watek to pogadamy.
  • bartoszcze 16.11.05, 10:39
    pistulka2 napisał:

    > > Co do tego rabunku, to uprzejmie pominę kwestię, jak nazwiemy działalność
    >
    > > Niemców na terenach znajdujących się pod niemiecką administracją w okresi
    > e
    > > 1939-1944:)
    >
    > dyskutujemy tu na temat wypedzen Niemcow z Slaska, Pomorzy i Prus. Wypedzenia
    > Polakow z terenow poznanskiego czy "korytarza" nie stoja do dyskusji, byly
    to
    > zbrodnie, za ktore odpowiedzialynych po wojnie sadzono. Tak jak i nie mozna
    > nazwac niemieckich przybyszow ze wschodu ktorzy przejeli te zrabowane Polakom
    > gospodarstwa wypedzonymi ich los jest ale bardzopodobny do Polakow z Kresow.
    >
    Dyskutowaliśmy szerzej, wszak sam odsyłałeś do całych terenów dzisiejszej
    Polski.
    Ale miło, że już wyłączyłeś z "wypędzeń" (a przynajmniej "polskich wypędzeń")
    Niemców przesiedlanych przez Niemców, tym samym rozwiązując problem wypędzeń z
    Żywieccyzny:) aczkolwiek nie wskazałeś, jak to się przekłada na
    liczby "wypędzonych"


    > > Ilu z tych 4 mln chciało wrócić na swoje przed konferencją poczdamską?
    >
    > np. na Slask powrocilo latem 1945 ok 1,5 mln uciekinierow, glownie z Czech.
    >
    A czy w liczbach dot. wypędzonych uwzględniałeś te powroty, czy najpierw
    policzyłeś 4 mln uciekinierów, a potem np. 2 mln "wypędzonych" ponownie?

    > Te liczby nigdy nie beda pewne, oraganizacja byla taka a nie inna, wypedzenia
    z
    > okresu do sierpnia 1945 odbywaly sie najczesciej bez srodkow transportu,
    ludzi
    > goniono poprostu za Nyse czy Odre.

    Niby jak, kto "gonił" uciekinierów przez 300 km?

    > > > Rabunek mienia w duzym stopni byl juz przeprowadzyny przed wywozka,
    > Niemc
    > > ow
    > > > wyrzucano z ich domow i mieszkan i rabowano ich dobytek.
    > >
    > > I zapewne była to działalność organów państwa, a nie po prostu dziki szab
    > er?
    >
    > Oragany panstwowe ten preceder wspieraly, komus sie podobalo mieszkanie to
    > Niemiec musial sie wynosic jak ktos stawial opor to milicja go wygnala albo
    > wsadzila do obozu. Na Slasku odbierano Niemcom gospodrastwa na ktorych
    musieli
    > bardzo czesto pracowac jako parobki dla nowych "wlascicieli", bylo to
    > zjawiskiem nagminnym. Nic sie nie odbywalo wbrew woli wladz panstwowych ale
    > wiele za ich przyzwoleniem.

    Zwłaszcza zapewne tam, gdzie władzę sprawowały nie nowe polskie władze, ale
    sowieccy komendanci. O tym nigdy nie słyszałeś?
    >
    > > Po pierwsze, podajesz liczbę tych którzy zostali, a nie tych, którzy
    > _mogliby_
    > > zostać, gdyby się na to zdecydowali. Po drugie, podane przez Ciebie liczb
    > y
    > > dobitnie świadczą, że pozostanie było jak najbardziej możliwe.
    >
    > Te liczby pokazuja, ze pozostac mogla tylko niewielka czesc. Ty pisales
    > natomiast, o duza czesci, ktora mogla pozostac. Ja Ci pokazalem, ze wybor
    > pozostanie czy tez nie mialo tylko 10%. Datyczylo to w wiekszosci ludnosci
    > (tzw. Autochtonow) GS i Mazur.

    Nie, Ty mi pokazałeś, że tylko 10% wybrało pozostanie.
    Odpowiedzi na pytanie: ile osób _miało_ wybór, nie podałeś.
    >
    >
    > >Pomijam kwestię,
    > >
    > > że najwięcej wykwalifikowanej siły roboczej okazuje się być na opolskiej
    > wsi:)
    >
    > Szkoda, ze tak slabo sie orientujesz w strukturze gospodarczej Slaska w roku
    > 1945 ale nic starconego, doksztalcic sie zawsze mozna;-)

    Nie, odnoszę się do tego, gdzie ci Niemcy żyli po 1945r.:), chyba że chcesz mi
    powiedzieć, że wszystkich fachowców przesiedlono na wieś.

    >
    > > A tak na marginesie - nadal nie odpowiedziałeś mi na pytanie o "wypędzeni
    > a" z
    > > Żywiecczyzny - masz coś do powiedzenia na ten temat?
    >
    > A gdzie sie mnie o to pytales? Pozatym to nie na temat, jak chcesz otworz
    nowy
    > watek to pogadamy.
    Pytałem w tym wątku:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=31536718&a=31679338
    ale ponieważ powyżej sam przyznałeś, że przesiedlonych przez Niemców z jakiegoś
    powodu nie zaliczasz do "wypędzonych", to nie ma powodu drążyć tematu:)

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniu Forum Katowice
  • pistulka2 16.11.05, 14:01
    bartoszcze napisał:

    > pistulka2 napisał:

    > > > Co> > > Niemców na terenach znajdujących się pod niemiecką administracją
    w
    > okresi
    > > e
    > > > 1939-1944:)
    > >
    > > dyskutujemy tu na temat wypedzen Niemcow z Slaska, Pomorzy i Prus. Wypedz
    > enia
    > > Polakow z terenow poznanskiego czy "korytarza" nie stoja do dyskusji, by
    > ly
    > to
    > > zbrodnie, za ktore odpowiedzialynych po wojnie sadzono. Tak jak i nie moz
    > na
    > > nazwac niemieckich przybyszow ze wschodu ktorzy przejeli te zrabowane Pol
    > akom
    > > gospodarstwa wypedzonymi ich los jest ale bardzopodobny do Polakow z Kres
    > ow.
    > >
    > Dyskutowaliśmy szerzej, wszak sam odsyłałeś do całych terenów dzisiejszej
    > Polski.
    > Ale miło, że już wyłączyłeś z "wypędzeń" (a przynajmniej "polskich wypędzeń")
    > Niemców przesiedlanych przez Niemców, tym samym rozwiązując problem wypędzeń
    z
    > Żywieccyzny:) aczkolwiek nie wskazałeś, jak to się przekłada na
    > liczby "wypędzonych"

    Pisze i pisalem wylacznie o Niemcach, ktorzy zamieszkiwali przed wojna tereny
    niemieckie na zachod od Odry i Nysy Luzyckiej jak i tereny Polski czy tez
    Wolnego Miasta Gdansk, nie a przesiedlencach z lat wojny.

    >
    > > > Ilu z tych 4 mln chciało wrócić na swoje przed konferencją poczdams
    > ką?
    > >
    > > np. na Slask powrocilo latem 1945 ok 1,5 mln uciekinierow, glownie z Czec
    > h.
    > >
    > A czy w liczbach dot. wypędzonych uwzględniałeś te powroty, czy najpierw
    > policzyłeś 4 mln uciekinierów, a potem np. 2 mln "wypędzonych" ponownie?

    :-))) a czy ja jestem ty? Czytaj uwaznie co pisze jest wyraznie napisane ilu
    wypedzono.

    >
    > > Te liczby nigdy nie beda pewne, oraganizacja byla taka a nie inna, wypedz
    > enia
    > z
    > > okresu do sierpnia 1945 odbywaly sie najczesciej bez srodkow transportu,
    > ludzi
    > > goniono poprostu za Nyse czy Odre.
    >
    > Niby jak, kto "gonił" uciekinierów przez 300 km?

    Znow czytasz nie uwaznie, czy pas 100km szerokosci ma 300km szerokosci?
    Pozatym nie byli to uciekinierzy tylko wypedzeni, a poganila ich polska armia.


    >
    > > > > Rabunek mienia w duzym stopni byl juz przeprowadzyny przed wy
    > wozka,
    > > Niemc
    > > > ow
    > > > > wyrzucano z ich domow i mieszkan i rabowano ich dobytek.
    > > >
    > > > I zapewne była to działalność organów państwa, a nie po prostu dzik
    > i szab
    > > er?
    > >
    > > Oragany panstwowe ten preceder wspieraly, komus sie podobalo mieszkanie t
    > o
    > > Niemiec musial sie wynosic jak ktos stawial opor to milicja go wygnala al
    > bo
    > > wsadzila do obozu. Na Slasku odbierano Niemcom gospodrastwa na ktorych
    > musieli
    > > bardzo czesto pracowac jako parobki dla nowych "wlascicieli", bylo to
    > > zjawiskiem nagminnym. Nic sie nie odbywalo wbrew woli wladz panstwowych a
    > le
    > > wiele za ich przyzwoleniem.
    >
    > Zwłaszcza zapewne tam, gdzie władzę sprawowały nie nowe polskie władze, ale
    > sowieccy komendanci. O tym nigdy nie słyszałeś?

    Oj jak zwsze Rusek winny. Polska przejela admnistracje na tych terenach krotko
    po tym jak zostaly zajete. Ruscy gwalcili i rabowali ale nie wypedzali.


    > >
    > > > Po pierwsze, podajesz liczbę tych którzy zostali, a nie tych, którz
    > y
    > > _mogliby_
    > > > zostać, gdyby się na to zdecydowali. Po drugie, podane przez Ciebie
    > liczb
    > > y
    > > > dobitnie świadczą, że pozostanie było jak najbardziej możliwe.
    > >
    > > Te liczby pokazuja, ze pozostac mogla tylko niewielka czesc. Ty pisales
    > > natomiast, o duza czesci, ktora mogla pozostac. Ja Ci pokazalem, ze wybor
    >
    > > pozostanie czy tez nie mialo tylko 10%. Datyczylo to w wiekszosci ludnosc
    > i
    > > (tzw. Autochtonow) GS i Mazur.
    >
    > Nie, Ty mi pokazałeś, że tylko 10% wybrało pozostanie.
    > Odpowiedzi na pytanie: ile osób _miało_ wybór, nie podałeś.

    Cos krecisz. Podalem ci jednoznacznie ze mozliwosc pozostania (wybor) miala
    wiekszosc mieszkancow GS jak i Mazur bylo to ok 1mln osob.
    A 1 mln to nie jest duza czesc, o ktorej ty pisales.

    > >
    > >
    > > >Pomijam kwestię,
    > > >
    > > > że najwięcej wykwalifikowanej siły roboczej okazuje się być na opol
    > skiej
    > > wsi:)
    > >
    > > Szkoda, ze tak slabo sie orientujesz w strukturze gospodarczej Slaska w r
    > oku
    > > 1945 ale nic starconego, doksztalcic sie zawsze mozna;-)
    >
    > Nie, odnoszę się do tego, gdzie ci Niemcy żyli po 1945r.:), chyba że chcesz
    mi
    > powiedzieć, że wszystkich fachowców przesiedlono na wieś.

    Czemu ty sie tak stawiasz?
    Wielu fachowcow pozostawiono na GS ale przedewszystkim na Dolnmy Slasku
    w rejonie Walbrzycha.

    >
    > >
    > > > A tak na marginesie - nadal nie odpowiedziałeś mi na pytanie o "wyp
    > ędzeni
    > > a" z
    > > > Żywiecczyzny - masz coś do powiedzenia na ten temat?
    > >
    > > A gdzie sie mnie o to pytales? Pozatym to nie na temat, jak chcesz otworz
    >
    > nowy
    > > watek to pogadamy.
    > Pytałem w tym wątku:)
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=31536718&a=31679338
    > ale ponieważ powyżej sam przyznałeś, że przesiedlonych przez Niemców z
    jakiegoś
    >
    > powodu nie zaliczasz do "wypędzonych", to nie ma powodu drążyć tematu:)

    A czemu nie mamy go drazyc, szokujace jest bark wiedzy na te tematy jak i
    ciagniecie analogi gdzie ich nie ma.
    Czy dla ciebie Kresowiacy tez zostali wypedzeni?
  • Gość: ! IP: *.ccc.de / *.ccc.de 08.11.05, 11:44
    dziwne pojecie prawa masz bartoszcze! :)

    napisz, kiedy robisz urlop. po powrocie twoje mieszkanie do ciebie nie bedzie
    juz nalezalo. co ty na to?
  • Gość: Pit IP: 150.254.85.* 08.11.05, 17:14
    Nie ma tego zlego co na dobre by nie wyszlo. Zlikwidowano Prusy to zarzewie nie
    mieckiego militaryzmu. Panstawa w rodzaju Czech czy Polski, staly sie
    homogeniczne narodowo. Nie ma tu konfliktow w rodzaju Baskonii czy Korsyki lub
    Siedmiogrodu. Warto zauwazyc ze pomiedzy Grekami i Turkami zrobiono wymiane
    ludnosci po 1 wojnie swiatowej i wydaje mi sie ze to byl sensowny krok. Tak
    samo dzis na wschodzie nie popieram instrumentalnego wykorzystywania resztek
    Polakow w rozgrywce z Lukaszenka, albo sa lojalni wobec tego panstawa albo
    niech wracaja do RP. Przyda sie tu troche mlodych ludzi.
  • Gość: :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.05, 22:08
    tak!
    panstwa staly sie homogeniczne narodowo! takie stwierdzenie moze pasc tylko z
    ust polskiego nacjonalisty!

    a teraz mamy UE i mozna sie osiedlac jak kto chce. chyba, ze nam POLAKOM to sie
    znowu nie spodoba i doprowadzimy znowu do "panstwa homogenicznie narodowo"...

    zal mi was!




    Gość portalu: Pit napisał(a):

    > Nie ma tego zlego co na dobre by nie wyszlo. Zlikwidowano Prusy to zarzewie
    nie
    >
    > mieckiego militaryzmu. Panstawa w rodzaju Czech czy Polski, staly sie
    > homogeniczne narodowo. Nie ma tu konfliktow w rodzaju Baskonii czy Korsyki
    lub
    > Siedmiogrodu. Warto zauwazyc ze pomiedzy Grekami i Turkami zrobiono wymiane
    > ludnosci po 1 wojnie swiatowej i wydaje mi sie ze to byl sensowny krok. Tak
    > samo dzis na wschodzie nie popieram instrumentalnego wykorzystywania resztek
    > Polakow w rozgrywce z Lukaszenka, albo sa lojalni wobec tego panstawa albo
    > niech wracaja do RP. Przyda sie tu troche mlodych ludzi.
  • black.ok 08.11.05, 20:24
    jak w temacie:)
  • pistulka2 09.11.05, 08:14
  • slezan 09.11.05, 13:04
    Swoją drogą, jacy ci polscy i niemieccy narodowcy są do siebie podobni. Jedni
    twierdzą, że tylko oni byli wypędzani, a tych drugich spotkała zasłużona kara,
    ci drudzy natomiast twierdzą to samo:-).
    Jaka szkoda, że jedni i drudzy nie potrafią się zdobyć na jakąś ludzką
    refleksję.
  • ramon6 09.11.05, 15:33
    Czy tam jakies "centrum" bedzie czy nie, o tym nikt z nas nie decyduje, ale
    cieszy mnie niezmiernie, ze moglismy sobie na ten temat porozmawiac;-)
    No to do nastepnego razu, ab nikt tych wypedzonych nie zapomnial.
  • sss9 09.11.05, 16:35
    taaa ramon, ty się szczególnie nagadałeś...
    jako która konserwa wystąpiłeś ?

    --
    Autor: ballest
    Data: 08.11.05, 18:35
    Ja tez kobieta jestem!!
  • pistulka2 09.11.05, 16:40
    sss9 napisał:

    > taaa ramon, ty się szczególnie nagadałeś...
    Summuj twoje wypowiedzi, potem wyciagnij ich sens...Hmmm tez wiele nie zostanie


    > jako która konserwa wystąpiłeś ?

    no coz sss kazdy swoja miarka mierzy
  • pistulka2 09.11.05, 16:36
    Ciekawe kto jest tymi niemieckim narodowcami? Ramon, !, czy ja a moze wszyscy,
    bo wiecej Niemcow tu nie bylo.
    Daj prosze jednoznaczna odpowiedz z uzasadnieniem jak i definicje kto to jest
    narodowiec w twoim mniemaniu.

  • slezan 09.11.05, 16:57
    Mam na myśli Ciebie i każdego, kto relatywizuje zbrodnie w celu wykazania
    rzekomej wyższości moralnej swojego narodu. Polacy wypędzeni ze wschodu i
    wypędzeni Niemcy to dla mnie przypadki analogiczne. Próby umniejszania tragedii
    polskich wypędzonych w zestawieniu z dramatem wypędzonych Niemców przypomina
    podobne zabiegi polskich nacjonalistów negujących zbrodniczy charakter nalotów
    na Drezno.
  • pistulka2 09.11.05, 17:33
    Tylko powoli, szanowny kolego a gdze ja relatiwizuje jakies zbrodnie albo
    wywyszam jakis narod.
    Gdzie umniejszam tragedie Polakow ze wschodu?
    Ja nie zgadzam sie z analogia miedza losem Polakow z Kresow a Niemcami ze
    Slaska, jednak wystrzegam sie jakichkolwiek policzan krzywd, poczucie krzywdy
    jest odczuciem osobistym i nie da sie go zliczyc.
  • slezan 09.11.05, 17:39
    Owszem, dopuszczasz się relatywizacji i umniejszania krzywd w sposób
    analogiczny do polskich nacjonalistów - mianowicie przez manipulowanie
    pojęciami "wypędzenia" i "przesiedlenia".
  • ramon6 09.11.05, 21:48
    slezan napisał:

    > Owszem, dopuszczasz się relatywizacji i umniejszania krzywd w sposób
    > analogiczny do polskich nacjonalistów - mianowicie przez manipulowanie
    > pojęciami "wypędzenia" i "przesiedlenia".

    Mozliwe ze widzimy (Pistulka, ja i inni)zbrodnie popelnione na naszych
    rodakach wyrazniej a nizeli zbrodnie popelnione na Polakach, czy na
    Czeczenach, Grekach, Serbach, Palestynczykach, Wietnamczykach, Tamilach,
    Indijanach, Finach, Chinczykach, Eskimosach, mieszkancach Australi, Baskach,
    Wegrach, Serbach, Horwatach i wielu innych.
    Jestesmy Slazakami z niemiecka przeszloscia i niema sie czemu dziwic, ze los
    naszych rodakow i krewnych nam conajmniej bardziej bliski jest jak tych innych
    u gory wymienionych. Jednak nazwac to nacjonalizmem i porownac do jakiegos
    slepego, z osobistej mniejszosci rezultujacego nacjonalismu jest nie na miejscu.
  • slezan 10.11.05, 00:17
    Ależ to dokładnie taki sam nacjonalizm. Pistulka twierdzi: wypędzeni zostali
    Niemcy, Polacy tylko przesiedleni (z podanych liczb wynika, że pojęcie
    wypędzonych traktuje bardzo szeroko). Polscy nacjonaliści mówią: Niemców
    przesiedlono, Polaków wypędzono. Jest to ncjonalizm i to radykalny nacjonalizm.
    Bliskość czy jej brak nie mają tu nic do rzeczy. Takie stawianie sprawy jest
    tylko pożywką dla nacjonalistów z drugiej strony.
  • pistulka2 10.11.05, 17:38
    Pozstawmy moze subjektywne jak i osobiste odczucia i osady kolegi Slezana i
    wrocmy do tematu.

    Zycznijmi moze od paru pytan:

    1. Czy Polacy z Kresow musieli opuscic swoje strony rodzinne czy mieli opcje
    pozostania?
    2. Czy Polacy z Kresow mieli mozliwosc osiedlenia sie na innych terenach nie
    zamieszkalych jednak z odpowiednia infrastruktura (tzn domy, drogi itd)
    3. Czy przed wyjazdem nastepowalo podliczanie ich pozostawionego mienia, ktore
    pozostawiali i za ktore mieli byc odszkodowani?

    Ciekaw jestem odpowiedzi.
  • black.ok 10.11.05, 23:04
    Ty pistulka jesteś nie tylko niemiemickim nacjonalistą, ale nie powiem kim, nie
    powiem tego słowa, bo w tym wątku było nadużywane.
  • Gość: ! IP: 87.193.5.* 12.11.05, 00:35
    postawil bym je w warszawie z pododdzialem w pradze:-)))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka