Dodaj do ulubionych

"wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 22:19
Oceniana byla dzisiaj- co juz w Gliwicach stalo sie normą, "bezzasadnosć
skargi- na prezydenta miasta, w osobie Zygmunta Frankiewqicza, który od 15
lat nieprzerwanie sprawuje tę funkcję.
Chodziło o to że mieszkańcy wnosili swoje zbiorowe protesty na ignorancję
(także nieudolność), a takze nie liczenie się z opinią lokatorów i instancji
nadrzędnych.
"Schody" zaczęły się w momencie, kiedy głos miała zająć jedna z mieszkanek, u
której żenujące pomiary dokonywano.
Podczas pomiarów, odklejał się od ściany (miejsca pomiarowqego) czujnik
pomiarów, i spadał na podłogę.

Nieobecną Panią miał zastapić inny jej sąsiad, ktory od samego początku
podnosił rękę, sygnalizując że chce głos zabrać.
Ale przegłosowano jakimś trybem procedurę, z której się później wycofano, i
Pan mający zastąpić nieobecną, w mysl głosowania, nie móglby zastąpić jej w
dyskusji.
Jednak zwycieżył zdrowy rozsądek, ale bynajmniej nie ze strony prowadzącego
obrady Kaźmierczaka, tytlko jakiś radny (nawet chyba z koalicji) zgłosił taki
wniosek.

Wniosek polegał na tym, że skoro nie bylo wiadomo że Pani Dzięgiewlewska nie
moze wziać udziału w obradach RM, PRM podstępnie, chciał do głosu nie dopuścić
jej sasiada.

A "sąsiad" Dzięgielewskiej, wygarnął Kaźmierczakowi, że on stara sie być
arbitrem w swej sprawie, do roli której nidgy nie powinien się poczuwać ze
szkoda dla demokracji.

W końcu zdenerwowanego gostka dopuscili do glosu, gdyż on juz powiadomił
wicewojewodę i Katowicką Policję.

Cos mi sie kojarzy z programem pt, "śmiechu warte".
Obserwuj wątek
    • mieszko966 Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 12.07.07, 22:33
      > W końcu zdenerwowanego gostka dopuscili do glosu, gdyż on juz powiadomił
      > wicewojewodę i Katowicką Policję.

      I co on niby powiedział tej policji i temu wojewodzie?? Że jest na sesji
      gliwickiej RM i taki bardzo zły pan nie chce go dopuścić do głosu?? To dopiero
      jest śmiechu warte. Szkoda, że nie pobiegł się poskarżyć mamusi. ;)
    • Gość: wilczur Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.07.07, 09:10
      > Oceniana byla dzisiaj- co juz w Gliwicach stalo sie normą, "bezzasadnosć
      > skargi- na prezydenta miasta, w osobie Zygmunta Frankiewicza, który od 15
      > lat nieprzerwanie sprawuje tę funkcję.
      Jeżeli sprawuje to chyba o czymś znaczy? Co było oceniane? Skarga na prezydenta
      że sprawuje władzę 15 lat? no to rzeczywiście bezzasadna.

      > Chodziło o to że mieszkańcy wnosili swoje zbiorowe protesty na ignorancję
      > (także nieudolność), a takze nie liczenie się z opinią lokatorów i instancji
      > nadrzędnych.
      mieszkańcy ulicy wyszyńskiego, dla ścisłości. Czym przejawiała się ignorancja? I
      co ma prezydent czy rada miasta do lokatorów jeżeli występujesz ze stanowiska
      lokatora to do spółdzielni... Instancje nadrzędne chyba same potrafią dać sobie
      radę? Czy tu wychodzi kolejna nieudolność instancji nadrzędnej?


      > "Schody" zaczęły się w momencie, kiedy głos miała zająć jedna z mieszkanek, u
      > której żenujące pomiary dokonywano.
      Jakie pomiary? Czego?

      > Podczas pomiarów, odklejał się od ściany (miejsca pomiarowqego) czujnik
      > pomiarów, i spadał na podłogę.
      Czy to było dziwne? Czy ten czujnik nie miał spadać?

      >
      > Nieobecną Panią miał zastapić inny jej sąsiad, ktory od samego początku
      > podnosił rękę, sygnalizując że chce głos zabrać.
      Pani miała zabrać głos ale jej nie było? Hmmmm, dobre, dobre. Co Wy tam palicie
      - nie wiem ale musi być mocne. Rozumiem że sąsiad skoro się zgłaszał to był obecny?

      > Ale przegłosowano jakimś trybem procedurę, z której się później wycofano, i
      > Pan mający zastąpić nieobecną, w mysl głosowania, nie móglby zastąpić jej w
      > dyskusji.
      Jakim trybem? VETO? Skąd był ten Pan i jakie miał powiązania z tą Panią
      nieobecną? Dlaczego miał wnosić skargę za koleżankę?


      > Jednak zwycieżył zdrowy rozsądek, ale bynajmniej nie ze strony prowadzącego
      > obrady Kaźmierczaka, tytlko jakiś radny (nawet chyba z koalicji) zgłosił taki
      > wniosek.
      no i jednak ktoś tę Panią znał :)
      >
      > Wniosek polegał na tym, że skoro nie bylo wiadomo że Pani Dzięgiewlewska nie
      > moze wziać udziału w obradach RM, PRM podstępnie, chciał do głosu nie dopuścić
      > jej sasiada.
      No i nie wiem czemu się tu dziwić jeżeli JA mam skargę to JA ją wnoszę a nie mój
      sąsiad. No chyba że by miał moje pełnomocnictwo.

      >
      > A "sąsiad" Dzięgielewskiej, wygarnął Kaźmierczakowi, że on stara sie być
      > arbitrem w swej sprawie, do roli której nidgy nie powinien się poczuwać ze
      > szkoda dla demokracji.
      No to merytoryczna skarga :)) LOL

      >
      > W końcu zdenerwowanego gostka dopuscili do glosu, gdyż on juz powiadomił
      > wicewojewodę i Katowicką Policję.
      ehe i co przyjechali po tego co zgłaszał??

      >
      > Cos mi sie kojarzy z programem pt, "śmiechu warte".
      Ty też mi się z tym kojarzysz....
      • Gość: m-ka gl. Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 09:56
        Jak zwykle wilczur dał popis, w obronie swego grona.

        Kiedy Dziennik Zachodni opisywał powiązania Gliwickiego "półświatka", a tak
        naprawdę całego światka Gliwickiego, bo trzęsącego całymi Gliwicami:

        gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/744858.html

        to "sfora" miała jedynie tyle do powiedzenia i napisania;

        gliwice.naszemiasto.pl/forum/wiadomosci/246287_650281.html
        • Gość: maj Pani Dzięgielewska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 10:41
          Ta skarżąca to koleżanka radnego Berezowskiego, który osobiście zajmował się
          sprawą piwnicy tej pani i interweniował w ZMB -ie. Już było o tej prywacie na
          forum. Czyżby rewanż w wykonaniu Dziegielewskiej, która chche się odwdzięczyć za
          przysługę? Swoją drogą to żenujące żeby radny napuszczał sąsiadów do udziału we
          własnych rozgrywkach. A ten pan co "wygarnął Kazimierczakowi" to dopiero pokazał
          klasę - jest się czym chwalić. Bardziej przydatne w tej sprawie zamiast
          ściagania byłoby zawiadomienie pogotowia z pielęgniarzami.

          • Gość: (gość portalu) Re: Pani Dzięgielewska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 14:30
            Pani Dziegielewska została ofiarą bezduszności urzędniczej pracowników ROM - I i
            ZBM, podległych prezydentowi czyli Frankiewiczowi.
            Otóż tej (w/w) Pani, przyznano w nagrodę dwie podstemplowane od wstrząsów
            piwnice, podczas gdy inni lokatorzy tej kamienicy, pozbyli się balastu, kupując
            mieszkania bez piwnic w ogóle.

            Ale dzięki za podrzucenie tego tematu, bo jak widać "pieski" Frankiewiczowe
            szczekając, gryzą zawsze i wszędzie najbardziej samego Frankiewicza i podległe
            mu towarzystwo.
            Skoro Radny postanowił sprawą sie zająć, to sądzę że ja załatwi (sprawę),
            udowadniając przy okazji bezduszność Gliwickiej biurokracji w UM Gliwice.
            Wice Wieczorek też sie zajmował tą sprawą, i jak zwykle sknocił.
            Babki z Dziennika Zachodniego nie chcą już z Wieczorkiem rozmawiać w ogóle,
            twierdząc że to na yo samo wychodzi, coby z portierem lub sprzątaczką pogadały.
            Jaki Pan taki Kram, i czy sie tu chwalić? czym?

            Ps. to podstemplowanie będzie bardziej istotne dla jazdy TIRów, bo to jest
            papierek lakmusowy że budynki się walą, zaś sklep z eurofiranami zawali sie
            pierwszy.

            B. WAŻNE.
            Prosi się administratorów, o nie wycinanie tej opinii.
          • marta502 Re: Pani Dzięgielewska 13.07.07, 14:36
            Gość portalu: maj napisał(a):

            A ten pan co "wygarnął Kazimierczakowi" to dopiero pokazał
            > klasę - jest się czym chwalić. Bardziej przydatne w tej sprawie zamiast
            > ściagania byłoby zawiadomienie pogotowia z pielęgniarzami.

            O jakie (ściagania) Ci chodzi maju ?, o ściąganie- że czytał, czy też ściganie?,
            jeśli tak to kogo z kim.

            I jeszcze jedno.
            Podobno są nagrywane te posiedzenia.
            Kto?, kiedy?, i komu?, oraz na jakich prawach (zasadach) może to nagranie
            udostępnić?
            Z góry dziękuję. marta.

      • Gość: beciua Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 17:20
        Nieobecna pani (a w zastępstwie jej sąsiad) opisywała w sposób zwięzły,
        pozorowane przeprowadzanie pomiarów związanych z uciążliwościami jazdą TIRów pod
        ich oknami.
        Wynikało z tego, że jakichś dwóch podejrzanych "znachorów", przy pomocy- być
        może- pozorujących czujniki elementów, dokonywało pomiarów związanych z
        natężeniem ruchu.

        Być może chciano kobietę okraść, ale nikt nie próbował wczoraj tego wyjaśnić,
        próbując jak zwykle odbić piłeczkę od siebie, co również i dzisiaj czyni
        wilczur, próbując wypiąć pierś po odznaczenie- czy jałmużnę chlebodawcy.

        Dobrze ze wilczur w ten sposób po raz kolejny podszedł do problemu, strzelając
        gole do swojej bramki.
        Otóż z tego co zauważam, mieszkańcy byli tymi pomiarami zaskoczeni.
        Wynika z tego, że ich nikt wcześniej o mających sie pojawić w ich mieszkaniach
        pomiarowcach, ani o mających się odbyć pomiarach, wcześniej nie informował.

        Poważna instytucja jaką winien być Urząd Miasta (zakłady kominiarskie czy
        zakłady elektryczne), informują wcześniej poprzez pisemne ogłoszenia o takim
        pojawieniu się ich ludzi, aby wyeliminować do minimum wpuszczanie do mieszkań,
        przypadkowych przebierańców, czy złodzieja na tzw "Wnuczka".

        Przestrzega o tym Policja, a nawet księża.
        Tylko Urząd Miasta poprzez kolejne swoje niechlujstwo, przykłada rękę do
        tworzenia tego typu oszustów, i kradzieży.

        Proponuję z tego sporządzić odrębny raport, powiadamiając o tyum skandalicznym
        precedensie Urząd Wojewódzki.
        • Gość: wilczur [OT]"wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" IP: *.gwardii.osi.pl 13.07.07, 18:02

          > Dobrze ze wilczur w ten sposób po raz kolejny podszedł do problemu, strzelając
          > gole do swojej bramki.
          że niby gdzie pracuję? dopisz do listy kim jest wilczur :PPPP


          > Proponuję z tego sporządzić odrębny raport, powiadamiając o tym skandalicznym
          > precedensie Urząd Wojewódzki.
          i od razu do Kurii - aaa nie zapomniałem że Kuria jest spalona bo przecież nie
          zbojkotowała tej bulwersującej wystawy WYBIERZ ŻYCIE.

          Cieszy mnie fakt że jednak przemyślałaś swój pierwszy post i napisałaś coś
          składnie, chociaż dalej przez łzy chyba jak to czytam. A koteczek dobrze się
          czuje????
      • Gość: żenua Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 21:24
        Gość portalu: wilczur napisał(a):

        > No i nie wiem czemu się tu dziwić jeżeli JA mam skargę to JA ją wnoszę a nie mó
        > j
        > sąsiad. No chyba że by miał moje pełnomocnictwo.

        Porąbało Cię wilczku?
        Skarga dotyczyła bezzasadności, a ludzie przedstawiali wątpliwe wyniki badań, i
        w ogóle samego badania jako takiego.
        Nie ważne więc kto to miał relacjonować.
        Ponadto jeśli ja ze Sośnicy przyjadę niezapowiedziany, to też muszę się z kimś
        ustawiać, i nie mam prawa zabrać głosu?

        Coś Wam się demokracją pochlastała z anarchią.
        W dodatku co już gdzie indziej pisano, ludzi nie zostali o tym urzędowym rzekomo
        badaniu powiadomieni zadnym pismem nie telefonem.
        Badanie dotyczyło późnych godzin, kiedy grasuje najwięcej różnych naciągaczy
    • Gość: kiziak Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 20:04
      Gdyby glosowanie bylo tajne, to na mur wczorajsza skarga na Frankiewicza na
      pewno by przeszla.
      Nalepszy dowod, ze pozostali radni popierali radnego Berezowskiego jest to, ze
      nie bylo dyskusji! Zawsze na sali jest ozywiona dyskusja, a wczoraj wszyscy
      cicho siedzieli, oprocz obligatoryjnych wasali, Wieczorka i Gorniga oczywiscie.
      Nawet Kazmierczak i Grabowiecki nie naskoczyli, co się rzadko zdarza.
      Teraz juz mieszkancy miasta wiedza, dlaczego tak ostro napadnieto na nowego
      radnego, kiedy zaproponowal glosowanie tajne.
      • mieszko966 Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 14.07.07, 00:05
        > Nalepszy dowod, ze pozostali radni popierali radnego Berezowskiego jest to, ze
        > nie bylo dyskusji!

        To, że nie było dyskusji, świadczy o jednogłośności. A wynik głosowania
        świadczy o tym, za jaką opcją radni byli jednogłośni. Nie znam wyników
        głosowania, ale strzelam, że przeciwko uchyleniu skargi był tylko jeden
        radny. ;)
      • michal_jasniok Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 14.07.07, 08:53
        Witam,
        Faktycznie dyskutował na sesji wyłącznie prof. radny Marek Berezowski.
        W pewnym momencie profesor powiedział, że nie ma znaczenia, czy skarga jest
        zasadna, czy bezzasadna. Może to był lapsus, ale dał wielu radnym do myślenia.

        Pomysł, by zabrała głos nieobecna mieszkanka miasta był rzeczywiście
        rewelacyjny. Dopiero kiedy okazało się, że nieobecnej (jak to zwykle bywa) nie
        ma, padł wniosek o dopuszczenie do głosu "zastępcy nieobecnej".
        Ponieważ pojawił się punt zaczepny do zrobienia afery - goście to skwapliwie
        wykorzystali.

        Jeśli chodzi o nagranie tego niezwykłego incydentu - przed kolejną sesją będzie
        protokół z posiedzenia, spisywany z taśmy. Ma charakter jawny.
        • odds Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 14.07.07, 09:11
          michal_jasniok napisał:

          > Witam,
          > Faktycznie dyskutował na sesji wyłącznie prof. radny Marek Berezowski.

          Jaki był powód dla którego nie zechciał pan wziąć udziału w dyskusji?


          > W pewnym momencie profesor powiedział, że nie ma znaczenia, czy skarga jest
          > zasadna, czy bezzasadna. Może to był lapsus, ale dał wielu radnym do myślenia.
          >

          I jakiz jest efekt przemyśleń radnych? Pewnie jak Jarzębowskiego [...]"Wynik
          był remisowy, ze wskazaniem na na "tak" ( trzy opinie "za" i trzy
          "przeciw" ) ".
          • michal_jasniok Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 18.07.07, 16:58
            Odds pyta: > Jaki był powód dla którego nie zechciał pan wziąć udziału w dyskusji?

            Jeśli jeden z autorów skargi sam przyznaje, że nie ma znaczenia, czy jest ona
            zasadna czy bezzasadna, a uchwała dotyczy uznania zasadności lub bezzasadności
            skargi, to jest jasne, że dalsza dyskusja nie ma sensu, nieprawdaż?
            • Gość: inny radny Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 17:20
              michal_jasniok napisał:

              > Odds pyta: > Jaki był powód dla którego nie zechciał pan wziąć udziału w dy
              > skusji?
              >
              > Jeśli jeden z autorów skargi sam przyznaje, że nie ma znaczenia, czy jest ona
              > zasadna czy bezzasadna, a uchwała dotyczy uznania zasadności lub bezzasadności
              > skargi, to jest jasne, że dalsza dyskusja nie ma sensu, nieprawdaż?


              Panie radny Jaśniok, radny Berezowski to co chciał powiedzieć miał napisane i
              wydrukował.
              Przeczytajżesz Pan a później pisz.

              berezowski.neostrada.pl/skarga/skarga.html

              lub

              1. berezowski.neostrada.pl/skarga/skarga.jpg

              2. berezowski.neostrada.pl/skarga/wystapienie.pdf

              3. berezowski.neostrada.pl/skarga/projekt.pdf
              • michal_jasniok Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 18.07.07, 17:30
                Witam, proszę nie wprowadzać radnych w błąd.

                Rzekomo inny radny napisał:
                >Panie radny Jaśniok, radny Berezowski to co chciał powiedzieć miał napisane i
                wydrukował.

                Może i Pan radny Berezowski wydrukował, ale mówił w inny sposób. Świadectwo tego
                każdy zainteresowany znajdzie w protokole sesji, przyjmowanym na najbliższej
                sesji (teraz można odsłuchać taśmę).
                • Gość: Verstand Nie był Pan nigdy przez nikogo osaczony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 19:06
                  Bo radny Berezowski był rzeczywiście osaczony na tym posiedzeniu, i mogło tak
                  zostać odebrane, bo celowo stwarzano i niepotrzebnie, taką gorącą atmosferę.

                  Jeśli poproszony o zastępstwo sąsiad (bo tej Pani ktoś bliski zmarł)
                  przesiedział 2 godziny, i podnosząc rękę niemal bez ustanku, nie miał być
                  łaskawie do głosu dopuszczony, to kto sobie z kogo żarty robi.
                  Dobrze chociaż że to wszystko jest nagrywane.

                  To aż dziw bierze, ze jedynym który zachował tam zdrowy umiar i rozsądek, był
                  właśnie Grabowiecki z PO.
        • weun2 Do radnego M. Jaśnioka i M. Berezowskiego. 14.07.07, 10:21
          michal_jasniok napisał:


          > W pewnym momencie profesor powiedział, że nie ma znaczenia, czy skarga jest
          > zasadna, czy bezzasadna. Może to był lapsus, ale dał wielu radnym do myślenia.


          Że też i Panu trzeba tłumaczyć "jak krowie na miedzy" ?!

          To co powiedział radny Berezowski, a co Pan dopuszcza jako ew., lapsus,
          dotyczyło kontekstu tego co na ten temat napisał na powyzsze wystąpienie, a co
          skutecznie utrudniał mu prowadzący posiedzenie PRM Kaźmierczak.
          Bo rzeczywiście przerywane sekwencje, gubią meritum wypowiedzi a nawet jej sens,
          tym bardziej że istniejące tam nagłośnienie- jak za króla ćwieczka, było
          dopełnieniem tej żenującej procedury.
          _____________________________________________________________________________

          A teraz mój apel do Radnego p.M. Berezowskiego.


          Niechże Pan (albo ktoś z Pana otoczenia) pokaże opinii publicznej tekst swojego
          przerywanego (i niedokończonego z racji zakończenia dyskusji) wystąpienia z
          owego dnia.
          Niech się przekonają wszyscy jakiej potrzeba maksymalnej wyobraźni, aby to co
          Pan uświadamia członkom rady, zrozumieli (bądź nie) także podatnicy.
        • Gość: m-ka Wyszyńsk. To nie dyskusja panie radny Jaśniok. To fakty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 09:12
          To nie dyskusja ze strony radnego Berezowskiego,panie radny Jaśniok.
          Pan nie rozróżnia dyskusji, od wykładu za zasadzie "jak krowie na miedzy".

          To była próba dotarcia do świadomości pana i pana współtowarzyszy, iż macie
          głosować nad czymś, o czym nie macie bladego pojęcia.

          A ja myślałam dotąd (mimo iż nie darzę pana szczególną sympatią), że jest pan
          jednak człowiekiem konkretnym i niezależnym.
          Zajęty przez pana jeden prowokacyjny głos na tym forum, a następnie milczenie w
          konfrontacji z pismami radnego Berezowskiego- po ich upublicznieniu, są dla mnie
          wystarczającym dowodem iż sie nie mylę.

          Radzę też wszystkim przeczytanie tego co zamieszczono pod linkiem;

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=65822641&a=65979430
    • Gość: sąsiad sąsiada Jestem w posiadaniu pirackiego nagrania. IP: 80.48.192.* 13.07.07, 21:15
      Jestem w posiadaniu pirackiego nagrania z wczorajszego posiedzenia Rady
      Miejskiej w Gliwicach.
      Nic tam nie widać a jedynie słychać.
      Jedynie co miał konkretnie do powiedzenia wczoraj, to ten facet niemal na samym
      końcu.
      Gdyby tacy ludzie sprawowali władzę, można by spokojnie spać.
      A swoją drogą nikogo nie obraził ani nikomu nie ubliżył.
      Jedynie sam sprowokowany, sprawiał wrażenie niepokornego.
      Skąd wiec takie posądzenie o skandalicznym zachowaniu?
      Zupełny brak podstaw.
          • marta502 Re: Jestem w posiadaniu pirackiego nagrania. 14.07.07, 23:06
            Gość portalu: jop napisał(a):

            > Zakliczyn ? A skąd Ty się wziąłeś tutaj ?
            > Pytam z ciekawości, bo to dość odległe miejsce od Gliwic
            *******************************************************************************
            Gość portalu: jop napisał(a):

            > są wakacje... ludzie jeżdżą... do rodzin, do znajomych! To chyba normalne,
            mamy takie czasy, że to chyba nie powinno zastanawiać nikogo! Prawda? :)
            *******************************************************************************

            Jedno z (jop) pochodzi z Zabrza, drugie namierzyło pierwszego że jest rzekomo z
            Zakliczyna.
            A z którego jeśli wolno wiedzieć, bo nie jest jeden jedyny?
            • faar Re: Jestem w posiadaniu pirackiego nagrania. 15.07.07, 00:22
              marta502 napisała:
              > jest rzekomo z Zakliczyna.
              > A z którego jeśli wolno wiedzieć, bo nie jest jeden jedyny?

              Może ja odpowiem? Nie wiem po co Ci te dane potrzebne, ale co mi tam: jeden Jop
              jest z Zabrza (pytający), albo najdalej z Rudy Śląskiej. Drugi jop to ten sąsiad
              sąsiada, czyli człowiek z Zakliczyna: 80.48.192.xxx - ta klasa adresów należy
              tylko do firmy KM-NET z Zakliczyna (www.km-net.pl), więc strzał jopa pierwszego
              był celny - sąsiad sąsiada nadaje z Zakliczyna, co i mi wydało się dziwne, że
              ktoś z Zakliczyna zna nasze gliwickie sprawy i jest w posiadaniu taśm z obrad
              naszej Rady Miasta.
    • Gość: analityk Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 21:30
      Opis pomiarów wstrzasow w mieszkaniach przy ulicy Wyszynskiego w Gliwicach,
      wywolanych ruchem samochodow, o ktorych mowa w pismie Urzedu Miejskiego z dnia
      28.09.2006r. (znak DDM;- 2006/053919).

      Powyzsze pomiary dokonane zostaly jednorazowo, we wczesnych godzinach
      wieczornych, podczas deszczu, kiedy to nieliczne w tym czasie tiry przejzdzaly
      ze wzgledu nas zle waruki atmosferyczne, i jechaly stosunkowo wolno, ze względu
      na chlapanie. Z nieznanych powodow pomiarow tych nie wykonano w dzien, ani
      takze w godzinach nocnych, kiedy to ruch tirow jest szczegolnie nasilony, zas
      tiry jada z duza predkoscia. Rownoczesnie ekipa dokonujaca tych pomiarow,
      odmowiła wykonania ich w pozostalych w pobliskich starych kamienicach,
      zwlaszcza w tych, gdzie drgania te sa szczegolnie mocno odczuwane.
      Szczególy.

      1. ul. Wyszynskiego, mieszkanie 1. Sprzet ktorym wykonywano pomiary, byl byle
      jaki. Proby umieszcenia go na scianie nie powiodly się, poniewaz odpaal razem z
      emulsją (do dzis widoczne sa ślady). Trzeba bylo podtrzymywac go reka.

      2. ul. Wyszynskiego 2. Sytuacja podobna, czujniki pomiarowe nie chcialy trzymac
      sie sciany. Kiedy udalo sie przykleic czujnik, i w tym momencie przejezdzal
      ciezki pojazd, czujnik odpadal samoistnie.

      Panowie wykonujacy pomiary stwierdzili ze to nie ma znaczenia, bo wazne beda
      pomiary na ulicy, ktore mieli wykonac w tym samym deszczowym dniu, w godzinach
      wieczornych. Nie zainstalowano natomiast czujnikow pomiarowych w kilku
      miejscach budynku, celem dobowego monitorowania wstrzasow.

      Fachowcy, to jeden mlody czlowiek, ktory nie mogl poradzic sobie ze sprzetem, a
      drugi czuwal przy oknie i sygnalizowal o przejezdzajacych autach.
      • mieszko966 Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. 13.07.07, 22:46
        > Opis pomiarów wstrzasow w mieszkaniach przy ulicy Wyszynskiego w Gliwicach,
        > wywolanych ruchem samochodow, o ktorych mowa w pismie Urzedu Miejskiego z
        > dnia 28.09.2006r. (znak DDM;- 2006/053919).


        A tak to samo wydarzenie opisuje MSI:

        "Z udostępnionych przez ZDM materiałów wynika, iż pomiary przeprowadzono pod
        koniec kwietnia 2006 roku w różne dni tygodnia: poniedziałek (24.04), czwartek
        (27.04) oraz sobotę (29.04). Ustanowiono 4 stanowiska i 2 cykle pomiarowe (w
        godz. od 6.00 do 11.00 oraz od 13.00 do 18.00). W analizie przyjęto 15-minutowe
        interwały (przedziały) czasowe.

        [...]

        Na podstawie całodniowych pomiarów wyznaczono godziny szczytów porannych i
        popołudniowych. W tzw. kartogramach nie uwzględniono motorów i rowerów, ze
        względu na małe natężenie ruchu tych pojazdów. Otrzymane wyniki badań
        zestawiono z pomiarami z lat 2005, 2001 i 1995. Posłużyły one do
        przeprowadzenia analizy możliwości przekierowania ruchu z ul. Wyszyńskiego na
        alternatywne połączenia drogowe w mieście."

        www.um.gliwice.pl/pub/msi/MSI_29_2007.pdf [str. 5]
        • Gość: uważny Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 02:00
          mieszko966 napisał:

          > > Opis pomiarów wstrzasow w mieszkaniach przy ulicy Wyszynskiego w Gliwicac
          > h,
          > > wywolanych ruchem samochodow, o ktorych mowa w pismie Urzedu Miejskiego z
          >
          > > dnia 28.09.2006r. (znak DDM;- 2006/053919).
          >
          >
          > A tak to samo wydarzenie opisuje MSI:
          >
          > "Z udostępnionych przez ZDM materiałów wynika, iż pomiary przeprowadzono pod
          > koniec kwietnia 2006 roku w różne dni tygodnia: poniedziałek (24.04), czwartek
          > (27.04) oraz sobotę (29.04). Ustanowiono 4 stanowiska i 2 cykle pomiarowe (w
          > godz. od 6.00 do 11.00 oraz od 13.00 do 18.00). W analizie przyjęto 15-minutowe
          >
          > interwały (przedziały) czasowe

          Kolejna rewelacja mieszka:
          Otóż,opis pomiarów wstrząsów w kamienicach przedstawiony przez 2 mieszkanki
          Wyszyńskiego zestawia on z informacją MSI pt "Co stwierdzili fachowcy" dotyczącą
          pomiarów natężenia ruchu pojazdow na skrzyżowaniu Wysz/Zw.

          Bardzo ciekawe, czy mieszko to nałogowy pijak,czy nałogowy klamca,czy dwa w jednym.

          Inna sprawa, że interpretacja wyników pomiarów natężenia ruchu sporządzona
          przez(kik) to wyjątkowy bełkot.
          Na szcęście na następnej stronie tegoż MSI zagadka bełkotu zostaje wyjaaśniona.
          Okazuje się, że kik to wschodząca 83-letnia gwiazda dziennikarstwa na uslugach
          gliwickiego UM,niejaki Jerzy Lewczyński.
          Mieszko miej się na baczności kik juz ci depcze po piętach!
          • mieszko966 Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. 14.07.07, 13:10
            > Kolejna rewelacja mieszka:
            > Otóż, opis pomiarów wstrząsów w kamienicach przedstawiony przez 2 mieszkanki
            > Wyszyńskiego zestawia on z informacją MSI pt "Co stwierdzili fachowcy"
            > dotyczącą pomiarów natężenia ruchu pojazdow na skrzyżowaniu Wysz/Zw.

            No tak. Przyznaję, że rzeczywiście coś mi się chyba pomyliło i porównałem ze
            sobą opisy dwóch różnych pomiarów, a nie tego samego. Widać byłem śpiący. ;)
            Przepraszam za zamieszanie.

            PS. Nie jestem ani nałogowym kłamcą, ani pijakiem. Jestem tylko człowiekiem,
            czyli istotą omylną. Zresztą, sprawa tirów na Wyszyńskiego jest już tak
            pogmatwana, że każdy by skołowaciał. Te wszystkie pisma, pomiary, projekty,
            opinie itd. Koszmar normalnie. Pozostaje mieć nadzieję, że ktoś wreszcie
            przetnie ten węzeł gordyjski i będzie spokój. :)
            • marta502 Fakty się zmienia i naciąga, tylko ofiary te same! 14.07.07, 13:54
              mieszko966 napisał:


              > No tak. Przyznaję, że rzeczywiście coś mi się chyba pomyliło i porównałem ze
              > sobą opisy dwóch różnych pomiarów, a nie tego samego.

              > Zresztą, sprawa tirów na Wyszyńskiego jest już tak
              > pogmatwana, że każdy by skołowaciał. Te wszystkie pisma, pomiary, projekty,
              > opinie itd. Koszmar normalnie.

              Tak jest!
              Nawet ludzie nie znający z autopsji tego koszmaru, jedynie czytający bezwiednie
              lub decydujący o tym- lekkim podnoszeniem ręki, mają prawo zwariować.

              Co dopiero mają począć, ludzie tam egzystujący? Co oni mają zrobić?
              Szczególnie kiedy są poddawani pozorowanej pomocy, mającej de facto zaślepić ich
              wyobraźnie, i znieczulić że wszystko jest ok, tylko im się jakby od tej
              demokracji poprzewracało we łbach i świrują.

              Czy ktoś z decydentów zastanawiał się nad tym?
            • Gość: uczestnik koszmaru Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 15:33



              mieszko966 napisał:
              Zresztą, sprawa tirów na Wyszyńskiego jest już tak
              > pogmatwana, że każdy by skołowaciał. Te wszystkie pisma, pomiary, projekty,
              > opinie itd. Koszmar normalnie. Pozostaje mieć nadzieję, że ktoś wreszcie
              > przetnie ten węzeł gordyjski i będzie spokój

              Swieta racja mieszko.Tylko uswiadom sobie wreszcie i swoim kolezkom, ze autorem
              tego koszmaru jest tylko i wylacznie twoj wodz ZF, ktory dwoi sie i troi i wije
              jak piskorz byle tylko utrzymac tiry w centrum. Sprawa bylaby rozwiazana od
              pazdziernika 2005, gdyby ZF zgodnie ze swoimi kompetencjami postawil na
              wszystkich wjazdach do miasta ograniczenie tonazu . A on zamiast tego OKLAMUJE
              NON-STOP miszkancow i urzedy,zamawia falszywe ekspertyzy itd.w imie interesow
              duzych firm transortowych. Skandal!!
              • Gość: copernicus Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 17:36
                > Sprawa bylaby rozwiazana od pazdziernika 2005, gdyby ZF zgodnie ze swoimi
                > kompetencjami postawil na wszystkich wjazdach do miasta ograniczenie tonazu.
                > A on zamiast tego OKLAMUJE NON-STOP miszkancow i urzedy,zamawia falszywe
                > ekspertyzy itd.w imie interesow duzych firm transortowych. Skandal!!

                Prezydent Frankiewicz słynie z tego, że jest bardzo ostrożny i niczego nie robi
                pochopnie. Być może to wada, ale chyba lepiej, że jest zbyt ostrożny w
                niektórych sprawach, niż gdyby był zbyt lekkomyślny. Nie nazwałby, tego w każdym
                razie skandalem. W końcu to jego decyzje i on jest za nie odpowiedzialny, a nie
                mieszkańcy, którzy próbują go namówić do tego czy innego działania.
                • Gość: jagutka On jest ostrożny gdzie nie trzeba, i nie wolno mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 22:55
                  On jest ostrożny gdzie nie trzeba, i ponadto nie wolno mu było tego robić.

                  Ludzie mieszkający przy tym niespotykanym gdzie indziej- tranzycie, przez
                  centrum miasta, są poddawani codziennie i nieustannie eksperymentowi,
                  porównywalnemu jedynie do masowej stopniowej zagłady.

                  Ludzie palący papierosy, są uświadamiani czym ryzykują.
                  Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do pracowników kopalń, maja.cych do
                  czynienia z azbestem, lotników , żeglarzy, oraz innych niebezpiecznych zawodów i
                  konkurencji.

                  W przypadku niewystarczających skrajni ruchowych, przekroczonych dopuszczalnych
                  norm: hałasu, wstrząsów i trujących gazów, ludzie narażeni na skutki tego
                  sąsiedztwa, utrzymani są w nieświadomości zagrożenia dla zdrowia, ba, są nawet
                  zapewniani ze nic złego się nie dzieje, ani też im nie grozi.

                  Przyjdzie kiedyś zapłacić rachunek krzywd i zbrodni, bo już dziś się mówi o
                  SYNDROMIE chorób, o podłożu streso- nerwicowym.
                  • whelp Re: On jest ostrożny gdzie nie trzeba, i nie woln 15.07.07, 15:46
                    Gość portalu: jagutka napisał(a):

                    > Ludzie mieszkający przy tym niespotykanym gdzie indziej- tranzycie, przez
                    > centrum miasta, są poddawani codziennie i nieustannie eksperymentowi,
                    > porównywalnemu jedynie do masowej stopniowej zagłady.

                    jeśli ty myślisz, że to co jest na Wyzsyńskiego, to jest niespotykane nigdzie
                    indziej, to chyba w życiu nie wyjeżdżałaś poza Gliwice. Ludzie mieszkają w
                    znacznie gorszych miejscach niż w centrum Gliwic. Żeby nie było, to pierwszy
                    bardziej znany przykład - Augustów.
                    • Gość: jagutka Nie masz racjiz ale załóżmy teoretycznie że masz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 16:14
                      Nie masz racji, bo tak blisko usytuowanych (3.0 m i 4.0 m) od jezdni kamienic
                      tam nie ma.
                      Ale niech Ci. Podaj zatem trzecie- po Augustowie i skazanych na sukces i
                      Frankiewicza Gliwicach, skazane na taką koegzystencję z tirami miasto.
                      Podaj ich więcej skoro znasz, bo zapewniam Cię ze przez Bochnię, Brzesko (obok
                      Okocimia), Tarnów i wiele wiele innych biedniejszych miast, tiry po prostu już
                      nie jeżdżą, bo wszędzie istnieją zakazy.
                      Tego co działo się dotąd bezzasadnie w Gliwicach, usprawiedliwić racjonalnie się
                      nie da.
                      • whelp Re: Nie masz racjiz ale załóżmy teoretycznie że m 15.07.07, 22:49
                        Gość portalu: jagutka napisał(a):

                        > Nie masz racji, bo tak blisko usytuowanych (3.0 m i 4.0 m) od jezdni kamienic
                        > tam nie ma.
                        > Ale niech Ci. Podaj zatem trzecie- po Augustowie i skazanych na sukces i
                        > Frankiewicza Gliwicach, skazane na taką koegzystencję z tirami miasto.

                        Jasne z dużych - Szczecin, Lublin (planowana obwodnica na 2010), z małych, z
                        moich rodzinnych okolic moge podać dawaną trasę E7 Cieszyn - Kraków i
                        miasteczka: Kęty, Andrychów, Wadowice, Kalwaria, co prawda dzieki A1 ruch
                        poszedł do góry, ale w niektórych miejscach było tak, że lusterko od tira
                        drapało po murze budynku. Większość miasteczek przygranicznych ma taki problem.

                        cytata z Głosu Wielkopolski:

                        "W Wielkopolsce drogi krajowe i wojewódzkie przechodzą przez centra małych i
                        większych miasteczek. To, że dzielą wsie na pół, jest już normą. Nieliczne
                        miasta mają obwodnice. Najtragiczniejsza jest sytuacja na drogach numer 2, 5 i
                        11, które dla ciężkich tirów są głównymi drogami tranzytowymi. Hiobowe wieści,
                        że ciężarówka wjeżdża ludziom do pokoju, docierają do nas coraz częściej."
                      • mieszko966 Re: Nie masz racjiz ale załóżmy teoretycznie że m 15.07.07, 23:31
                        > Ale niech Ci. Podaj zatem trzecie- po Augustowie i skazanych na sukces i
                        > Frankiewicza Gliwicach, skazane na taką koegzystencję z tirami miasto.

                        Bardzo ładnym i czytelnym przykładem jest Wrocław i tamtejsza ul. Kazimierza
                        Wielkiego (DK-94, łącznik między DK-8 i DK-5). Odległość od Rynku mniej więcej
                        taka, jak w Gliwicach (Rynek-Wyszyńskiego). Do tego po trzy pasy w każdym
                        kierunku, a pomiędzy nimi jeszcze tramwaje. Tiry, autobusy, vany - wszystko
                        tamtędy jeździ i to w ogromnych ilościach, a chodniki wcale nie są szersze, niż
                        w Gliwicach. Podobnie, jak Gliwice, Wrocław na obwodnicę czeka od
                        kilkudziesięciu lat. Wciąż bezskutecznie. No i nie słyszałem, żeby ktoś mówił,
                        że to miasto umiera. A galerii handlowych w centrum mają pięć razy tyle, co my
                        i też mają w nich płatne parkingi. Jeśli nie liczyć rozmiaru, to, wbrew
                        pozorom, Wrocław ma wiele wspólnego z Gliwicami.
                • Gość: uwazny Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 15:18
                  Odpowiadasz na :

                  Gość portalu: copernicus napisał(a):


                  ...> Prezydent Frankiewicz słynie z tego, że jest bardzo ostrożny i niczego nie robi
                  > pochopnie. Być może to wada, ale chyba lepiej, że jest zbyt ostrożny w
                  > niektórych sprawach, niż gdyby był zbyt lekkomyślny. Nie nazwałby, tego w każdy
                  > m
                  > razie skandalem.

                  Najbardziej zaś jego ostrożnością są zachwycone FIRMY TRANSPORTOWE!

                  Bardzo rozważnie i nielekkomyślnie podchodzi też do problemu utrzymania
                  czystosci w miescie.Gliwice smialo moga startowac w konkursie na najbrudniejsze
                  miasto w Polsce. Niedlugo moze wybuchnac zaraza.
                  • whelp Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. 15.07.07, 15:57
                    Gość portalu: uwazny napisał(a):

                    > 1. Najbardziej zaś jego ostrożnością są zachwycone FIRMY TRANSPORTOWE!
                    >
                    > 2. Bardzo rozważnie i nielekkomyślnie podchodzi też do problemu utrzymania
                    > czystosci w miescie.Gliwice smialo moga startowac w konkursie na
                    najbrudniejsze miasto w Polsce. Niedlugo moze wybuchnac zaraza.

                    1. Za przeproszeniem porozmawiaj sobie z kimś kto prowadzi firmę transportową -
                    bo akurat mój ojciec pracuje w takiej jednej i choć Gliwice przejeżdża max raz
                    na miesiąc to z radością by powitał jakikolwiek objazd centrum - bo to jest na
                    trasie do Poznania jedno z najgorszych miejsc - jeśli chodzi o tempo przejazdu.
                    A jeśli chodzi o kierunek Wrock, to nidy jeszcze od czasu wybudowania A4 nie
                    wymyślił, żeby się pchać do centrum Gliwic. I to jest tok rozumowania
                    większości kierowców, którzy o ile nie muszą to się nie pchają do centrów
                    miast. Po oddaniu całej A1 większość osób które muszą jechać do Poznania i
                    dalej będzie wybierać dojazd A1 do autostrady Poznań - Warszawa i tam kierować
                    się na zachód.

                    2. Choć Gliwice nie należą do najczystszych miast, to z tą zarazą lekko
                    przesadziłeś. Oprócz faktu że w sobotę i niedzielę tu się nie sprząta, to może
                    jakiś konkret?
                    • Gość: basiora Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 16:55
                      Nie sposób nie zgodzić się z argumentacją whelp- a, bo sporo w nim racji z tym
                      pakowaniem się w miasto, to jednak z zarazą chyba przesady nie ma.
                      Wszędzie gdzie tylko możliwe, tworzone są dzikie wysypiska śmieci z różnorakimi
                      odpadami (chociażby za garażami na ulicy Nadrzecznej), to grozy widma zarazy
                      chroniczny brak stabilnych ubikacji.
                      Toi toi- e, to tylko ulga w cierpieniach; nacisku na stolec czy parciu na
                      pęcherz, ale zagrożenie zarazą z tego powodu istnieje większe niż by ich nie było.
                      Takie symboliczne wychodki, czy też zwane wygódkami ubikacje wiejskie, są
                      bardziej sterylnym zabezpieczeniem, ze względu na swoją stabilność.
                      Toi toi- e niestety nie są stabilne, i często po meczu na naszej Lipowej,
                      wszystkie bywają poprzewracane.
                • Gość: prawnik Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 17:51
                  Gość portalu: copernicus napisał(a):
                  > Prezydent Frankiewicz słynie z tego, że jest bardzo ostrożny i niczego nie robi
                  > pochopnie. Być może to wada, ale chyba lepiej, że jest zbyt ostrożny w
                  > niektórych sprawach, niż gdyby był zbyt lekkomyślny. Nie nazwałby, tego w każdy
                  > m
                  > razie skandalem. W końcu to jego decyzje i on jest za nie odpowiedzialny, a nie
                  > mieszkańcy, którzy próbują go namówić do tego czy innego działania

                  Pytajac sie kogokolwiek, czy mozna wprowadzic w zycie projekt reorganizacji
                  ruchu prezydent Frankiewicz po prostu świadomie ŁAMIE PRAWO i predzej czy
                  pozniej odpowie przed sadem za wprowadzanie zagrozenia dla zdrowia i zycia
                  mieszkancow, niszczenie miasta i mienia mieszkancow przez uporczywe i
                  nieuzasadnine utrzymywanie dewastujacego ruchu tirow w centrum miasta.
                  • Gość: copernicus Nie bądź śmieszny! IP: *.gl.digi.pl 16.07.07, 11:22
                    > Pytajac sie kogokolwiek, czy mozna wprowadzic w zycie projekt reorganizacji
                    > ruchu prezydent Frankiewicz po prostu świadomie ŁAMIE PRAWO

                    Nie bądź śmieszny! Nie ma w Polsce prawa, które zabraniałoby konsultowania z
                    kimkolwiek decyzji podejmowanych przez prezydenta miasta. To, że prezydent być
                    może nie musi robić tych konsultacji, nie oznacza, że nie może on ich robić.
                    Prezydent, jeśli chce, może konsultować się nawet z samym Papieżem, a tobie nic
                    do tego, bo to nie twoja decyzja, nie twój podpis pod nią i nie twoja
                    odpowiedzialność za jej efekty.
                    • Gość: fan Elity nieelyty Prezydent powinien pytać wyborców, to jego psi obo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 13:25
                      Prezydent z prawdziwego zdarzenia powinien pytać o zdanie przede wszystkim
                      wyborców, to jego psi obowiązek.
                      Nawet obcy nam Prezydent Stanów Zjednoczonych, B.Clinton, niewyraźną Polszczyzną
                      powiedział będąc przejazdem w Polsce, powiedział sławetne, "nic o was bez was".
                      Tylko do Frankiewicza samozwańca nie dotarło to dotąd, no i gorzko tego chyba
                      juz dziś żałuje.
                      Dlatego panie Frankiewicz, każdy kto otacza się ludźmi którzy mu wyłącznie
                      przytakują, otacza się samymi głupcami.
                      Pan masz dopiero pierwszego, który krytykując dobrze panu radzi.
                      A my Gliwiczanie już mu w tym dopomożemy.
                      Kabaret wyśpiewał juz lat kilka temu tę piosenkę.
                      "Warto było czekać, na te piękne czasy, i na własne oczy, to teraz zobaczyć"!
                      • Gość: copernicus Re: Prezydent powinien pytać wyborców, to jego ps IP: *.gl.digi.pl 16.07.07, 14:46
                        > Prezydent z prawdziwego zdarzenia powinien pytać o zdanie przede wszystkim
                        > wyborców, to jego psi obowiązek.

                        Pytanie, co mu przyjdzie z takich konsultacji, skoro nawet na tym forum widać,
                        że głosy wyborców są w sprawie tirów podzielone. Nie od dziś wiadomo, że opinia
                        jest jak dupa - każdy ma własną. Zdawanie się na subiektywizm wyborców w
                        każdej, najmniejszej nawet kwestii prowadzi niestety do nikąd.
                        • Gość: Marta Uproszczasz problem copernicus, to nie o to idzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 15:59
                          Prezydent ma się (powinien) konsultować w sprawach takich jak DTŚ, FORUM,
                          PODIUM, i inne rozwiązania które nie naruszają niczyjego dobra ani zdrowia.
                          Które, krótko rzecz ujmując, nie naruszają niczyich praw, swobód, ani nie
                          narażają zdrowia na szwank.
                          Już to ktoś kiedyś na tym (FG)forum przytaczał, że zgodnie z zasadami
                          demokracji, sprawowanie władzy w sposób demokratyczny, jest to kierowanie sie
                          wolą większości, ale przy jednoczesnym respektowaniem praw nawet pojedynczego
                          człowieka.
                          Jeśli w myśl tej zasady podjęta decyzja złamie prawo choćby jednej osoby,
                          decyzja nie spełnia wymogów demokratycznych.
                          Jazda tirów bezpośrednio pod oknami mieszkańców, bez zachowani odpowiedniej
                          skrajni ruchowej w dodatku także nocą kiedy ludzie powini mieć zagwarantowany
                          spokój, jest złamaniem wszelkich norm (i praw do wypoczynku), oraz życia w
                          warunkach ergonomicznych.
                          Na ten temat prezydent nie musi się konsultować z nikim, bo tu go samo prawo
                          obliguje, a do jego przestrzeganie jest zobowiązany.
                          • faar Re: Uproszczasz problem copernicus, to nie o to i 16.07.07, 17:14
                            > Już to ktoś kiedyś na tym (FG)forum przytaczał, że zgodnie z zasadami
                            > demokracji, sprawowanie władzy w sposób demokratyczny, jest to kierowanie sie
                            > wolą większości, ale przy jednoczesnym respektowaniem praw nawet pojedynczego
                            > człowieka.
                            Zgadza się - poniekąd. Dokładnie idea demokracji polega na trochę innym
                            podejściu i sprowadza się do spełniania woli większości przy zachowaniu ścieżki
                            prawa i poszanowaniu podstawowych praw wszystkich obywateli.

                            > Jeśli w myśl tej zasady podjęta decyzja złamie prawo choćby jednej osoby,
                            > decyzja nie spełnia wymogów demokratycznych.
                            Pomyliłeś demokrację z anarchią. Poza tym wpleciono tutaj jakiś anachronizm
                            językowy 'decyzja złamie prawo choćby jednej osoby' - co to oznacza? Jakie
                            prawo? Demokracja zakłada możliwość ograniczenia wolności mniejszości jeśli
                            taka jest wola większości.
                            Polecam temat rzeka: aborcja, eutanazja, homoseksualizm. Różne demokracje
                            różnych krajów w rozmaity sposób radzą sobie z tymi problemami.
                            Jeśli to jednak zbytobszerna dziedzina to proponuję najprostszy z
                            demokratycznych osiągnięć: pierwsza poprawka do Konstytucji USA (wolność).
                            Służy zarówno dobrym jak i złym celom.
                            Inny bardzo jaskrawy przykład - 'mój dom moją twierdzą' - możliwość
                            zastrzelenia niczego nieświadomego człowieka, który wejdzie na teren
                            posiadłości innego człowieka (też prawo niektórych stanów w USA).

                            Demokracja nigdy nie zakładała poszanowania wszelkich możliwych praw jednostki -
                            raczej zasadza się na respektowaniu podstawowych praw, a tutaj nie ma nic na
                            rzeczy, bo żadne podstawowe prawo nie zostało złamane. To tylko kwestia
                            interpretacji, czy żyjesz w warunkach urągających człowieczeństwu czy też nie.
                            Ty będziesz stał zapewne na stanowisku, że jest tragicznie - ktoś inny powie,
                            że masz luksusowo w porównaniu z nim. Prawa podstawowe to coś
                            niezaprzeczalnego, czego nie da się interpretacją zmienić znaczenia.

                            Stwierdzenie, że ustrój demokratyczny ma gwarantować równość wszystkich
                            obywateli jest utopią gorszą niż socjalizm czy komunizm.

                            Równość gwarantuje Ci poprzez wiarę - religia - po śmierci w raju. Świat nie
                            jest idealny i nie posiada systemu idealnego.
                            • mieszko966 Re: Uproszczasz problem copernicus, to nie o to i 16.07.07, 18:14
                              > Stwierdzenie, że ustrój demokratyczny ma gwarantować równość wszystkich
                              > obywateli jest utopią gorszą niż socjalizm czy komunizm.

                              Absolutnie się zgadzam. Powszechna wolność i równość to ideał nie do
                              zrealizowania w rzeczywistości.

                              Mówimy o nim akurat w przypadku tirów, ale można tę kwestię spokojnie
                              rozciągnąć na inne dziedziny życia. Ja, na przykład, mieszkam w okolicach
                              elektrociepłowni, która też nieustannie mi dymi i to tak, że w mieszkaniu razem
                              z kurzem odkładają mi się popioły w jej komina. Też bym mógł rozpocząć krucjatę
                              przeciwko temu kominowi, że jestem nieustannie truty itd. Problem polega jednak
                              na tym, że ten zakład zaopatruje w ciepło połowę Gliwic. Jeślibym więc
                              kiedykolwiek wywalczył jego zamknięcie, mogłoby się okazać, że ja bym miał co
                              prawda mieszkanie wolne od syfu z tego komina, ale 100 tys. ludzi nie miałoby
                              ogrzewania w zimie. Pojawia się tu więc pewna sprzeczność interesów, która jest
                              zwyczajnie nierozwiązywalna.

                              Te tiry, jak się je wyrzuci z Wyszyńskiego, też wcale nie znikną. Gdziekolwiek
                              by nie pojechały, ktoś będzie miał z nimi problem. Nawet jeśli będą omijać
                              Gliwice autostradą, to ta również przebiega przecież w pobliżu ludzkich
                              gospodarstw i na pewno ktoś ucierpi na tym, że ludzie z Wyszyńskiego będą mieli
                              spokój. Jeśliby więc stosować wykładnię Marty (którą naukowo zwykło się
                              określać mianem "teorii uprawnień"), wyrzucenie tirów z Wyszyńskiego byłoby
                              niedemokratyczne, bo złamałoby wolności i prawa innych osób, które akurat
                              mieszkają nie w centrum, ale na przykład w Ostropie, przez którą biegnie
                              autostrada A4.
                              • stasiek17 Re: Uproszczasz problem copernicus, to nie o to i 16.07.07, 18:31
                                mieszko966 napisał:
                                ... Ja, na przykład, mieszkam w okolicach
                                > elektrociepłowni, która też nieustannie mi dymi i to tak, że w mieszkaniu
                                razem z kurzem odkładają mi się popioły w jej komina. Też bym mógł rozpocząć
                                krucjatę przeciwko temu kominowi, że jestem nieustannie truty itd. Problem
                                polega jednak na tym, że ten zakład zaopatruje w ciepło połowę Gliwic. Jeślibym
                                więc
                                > kiedykolwiek wywalczył jego zamknięcie, mogłoby się okazać, że ja bym miał co
                                > prawda mieszkanie wolne od syfu z tego komina, ale 100 tys. ludzi nie miałoby
                                > ogrzewania w zimie.....

                                :)))))


                                Popłakałem się .... ze śmiechu. Jak już mieszko padnie w tym swoim mieszkanku za
                                sprawą truciciela-elektrociepłowni, to należałoby pomyśleć o jego procesie
                                beatyfikacyjnym...
                              • Gość: symp. GdG Posłuchaj mieszku jak się to robi na zachodzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 19:07
                                Otóż zakład korzystający z t.zw., ujęcia wodnego z rzeki, ujęcie wody do
                                technologicznych celów swego zakładu, otrzymuje poniżej miejsca wypuszczanych
                                własnych ścieków.

                                Krótko mówiąc, istnieje takie bardzo mądre techniczne "sprzężenie zwrotne", że
                                gdyby jakiemuś niechlujowi przyszło do łba wypuścić syf do wody, to nieco
                                rozcieńczony ale ten sam syf, wpompuje do swej instalacji wodnej,
                                zanieczyszczając ją, doprowadzając do nieodwracalnych strat.
                                Poza tym tam na zachodzie, za świadome zanieczyszczenie środowiska, płaci się
                                kolosalne odstraszające kary.
                                Ale co ja tam będę Was pouczać, to Wy nas z reguły "straszycie" zachodem.
                                A z tą Twoją ciepłownia po sąsiedzku, to wydumane bajeczki dla dzieci na dobranoc.
                                • mieszko966 Re: Posłuchaj mieszku jak się to robi na zachodzi 17.07.07, 08:59
                                  > A z tą Twoją ciepłownia po sąsiedzku, to wydumane bajeczki dla dzieci na
                                  > dobranoc.

                                  Takie same, jak z tirami. ;)

                                  Tak się składa, że to nawet nie są moje "bajeczki". Sam bym na to pewnie nigdy
                                  nie zwrócił uwagi, gdyby nie powiedzieli mi o tym inni mieszkańcy mojego
                                  osiedla. Tzn. zawsze uwarzałem, że coś za mocno się u mnie kurzy w domu, ale
                                  nigdy nie próbowałem nawet wiązać tego z kominem elektrociepłowni. Zresztą,
                                  były ponoć nawet kiedyś inicjatywy oprotestowania tego komina, ale jakoś umarły
                                  śmiercią naturalną. Widać na Koperniku mieszka element "mniej awanturujący
                                  się", niż na Wyszyńskiego. ;)
                                  • marta502 Szaleju się zażarłeś mieszko czy co? 17.07.07, 10:19
                                    mieszko966 napisał:


                                    > Takie same, jak z tirami. ;)

                                    Tiry trzeba przerzucić na drogi szybkiego ruchu, i zakazać im wjazdu do miasta
                                    ze szczególnym uwzględnieniem zabytkowego centrum, zaś na komin elektrociepłowni
                                    nałożyć odpowiednie filtry (a propos znasz może takie domowe odkurzacze wodne?).

                                    • mieszko966 Re: Szaleju się zażarłeś mieszko czy co? 17.07.07, 18:23
                                      > (a propos znasz może takie domowe odkurzacze wodne?)

                                      Pewnie. Mam nawet taki. Włoski. Przeszło 2 tys. kosztował. No ale obrazka na
                                      ścianie nim nie odkurzę, a ramka cała jest w kurzo-popiole. Poza tym, znam
                                      lepsze sposoby na spędzanie czasu przez weekend, niż odkurzanie całego domu.

                                      Poza tym, podoba mi się wasza definicja demokracji. Jak wam się dzieje krzywda,
                                      to jest to niedemokratyczne i zbrodnicze. Jak mieszkowi się dzieje krzywda, to
                                      jest się z czego pośmiać (patrz np. tytuł tego posta). Są tu tacy, co się lubią
                                      rozpisywać o moralności Kalego. Tutaj mogliby sobie chyba pofolgować do woli. ;)
                                      • marta502 Re: Szaleju się zażarłeś mieszko czy co? 18.07.07, 10:31
                                        mieszko966 napisał:

                                        > > (a propos znasz może takie domowe odkurzacze wodne?)
                                        >
                                        > Pewnie. Mam nawet taki. Włoski. Przeszło 2 tys. kosztował. No ale obrazka na
                                        > ścianie nim nie odkurzę, a ramka cała jest w kurzo-popiole. Poza tym, znam
                                        > lepsze sposoby na spędzanie czasu przez weekend, niż odkurzanie całego domu.


                                        NO I JAK WSKAZUJE ODPOWIEDŹ, "ALUZJU NIE PANIAŁ".

                                        Wcale nie chodzi o to, żebyś Ty odkurzał a ciepłownia truła i zanieczyszczała
                                        środowisko, bo to walka ze skutkami a nie z przyczyną, a tak naprawdę walka z
                                        wiatrakami, której jestem przeciwniczką.

                                        Detalicznie "rzecz szła" o to (i oparłam to na przykładzie wodnego odkurzacza),
                                        aby filtry na kominach cieplowni skutecznie wyłapywały świństwo a nie
                                        pozorowały, ze to robią. Elektrociepłownia wcale nie musi smrodzić, nie mówiąc o
                                        sadzy, która jest wyjątkowym niechlujstwem, a Ty do tego przykładasz rękę,
                                        godząc sie na to niechlujstwo! Wcale nie jest to Twoja zalety- co chcesz wmówić
                                        opinii, a zdecydowana wada i gnuśność, albo zwykła głupota (przepraszam ale taka
                                        prawda niestety).
                                        Dotychczasowe stare odkurzacze, powinny się nazywać ROZKURZACZAMI, bo one w
                                        jednym miejscu coś tam czyszczą, ale w innym- swoim dmuchem rozdmuchują wszystko
                                        za sobą, czynią więcej szkody niż pożytku.
                                        Odkurzacz wodny jest zbliżony do ideału chociaż też idealny nie jest , ale to
                                        już inna sprawa
                                        • mieszko966 Re: Szaleju się zażarłeś mieszko czy co? 18.07.07, 23:30
                                          > a Ty do tego przykładasz rękę, godząc sie na to niechlujstwo! Wcale nie jest
                                          > to Twoja zalety - co chcesz wmówić opinii, a zdecydowana wada i gnuśność,
                                          > albo zwykła głupota (przepraszam ale taka prawda niestety).

                                          Nie każdy może i chce być Berezowskim. Ja jestem człowiekiem bezkonfliktowym i
                                          dobrze mi z tym. Przynajmniej toczę bezstresowy żywot. Żal mi tych wszystkich
                                          ludzi, którzy ciągle stresują się i awanturują z najbardziej błahych powodów.
                                          Strach pomyśleć, jak bardzo skraca im się przez to życie. Chyba o wiele
                                          bardziej, niż mnie z powodu tego komina. ;)
                            • Gość: Marta 'Jak krowie na miedzy", chodzi o prawo i bezprawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 18:39
                              Znów chłopaki upraszczacie sprawę, próbując dyskusje sprowadzić na boczny tor.

                              Pisząc wcześniej o demokracji (której za PRL-u nie było), miałam na uwadze
                              przede wszystkim poszanowanie prawa jednostki, która jakby przyświeca
                              sprawdzonym na świecie demokracjom.

                              I chodzi mi o coś takiego, że jeśli ja jako obywatel(ka) mam prawo do
                              uczestniczenia w posiedzeniu Rady Miejskiej, ale ktoś mnie na to posiedzenie
                              nie wpuści bez uzasadnionego prawem powodu, to jest to złamanie prawa i zasad
                              demokratycznych reguł, i głosowanie nad tym przez radę, będzie podobne do
                              głosowania czy obowiązuje w Gliwicach grawitacja, i przegłosowanie że jej
                              absolutnie nie ma.
                              Wybaczcie chłopak(i), przystępniej nie zdolę.
                              odpowiadam akurat w tym miejscu, choć mieszko to to samo.
                          • Gość: wilczur Re: Uproszczasz problem copernicus, to nie o to i IP: *.gwardii.osi.pl 16.07.07, 18:35
                            > Prezydent ma się (powinien) konsultować w sprawach takich jak DTŚ, FORUM,
                            > PODIUM, i inne rozwiązania które nie naruszają niczyjego dobra ani zdrowia.
                            Prezydent ma się konsultować w sprawach nie naruszających nikogo????? co za
                            bzdury większych jeszcze nie słyszałem.

                            > Które, krótko rzecz ujmując, nie naruszają niczyich praw, swobód, ani nie
                            > narażają zdrowia na szwank.
                            I takie ma konsultować ???????????????

                            > Już to ktoś kiedyś na tym (FG)forum przytaczał, że zgodnie z zasadami
                            > demokracji, sprawowanie władzy w sposób demokratyczny, jest to kierowanie sie
                            > wolą większości, ale przy jednoczesnym respektowaniem praw nawet pojedynczego
                            > człowieka.
                            Oczywiście ale nic nie jest czarne ani białe - w przytaczanych przypadkach ta
                            droga czy inwestycja MUSI GDzIEŚ w końcu być i z takim podejściem na anty
                            NIGDZIE się jej nie wybuduje. Jeżeli się zgłasza DURNE protesty to z zasady
                            przyjmuje się że wszędzie będzie tak samo dlatego lepiej żeby ofiar było jak
                            najmniej. Przedstaw inną propozycję i RACJONALNE FAKTY a nie że wydaje Ci się.

                            > Jeśli w myśl tej zasady podjęta decyzja złamie prawo choćby jednej osoby,
                            > decyzja nie spełnia wymogów demokratycznych.
                            sraty taty , ale Ci ktoś bzdur naopowiadał......

                            > Jazda tirów bezpośrednio pod oknami mieszkańców, bez zachowani odpowiedniej
                            > skrajni ruchowej
                            te budynki i tę drogę nie budował obecny Prezydent!

                            > w dodatku także nocą kiedy ludzie powini mieć zagwarantowany
                            > spokój, jest złamaniem wszelkich norm (i praw do wypoczynku), oraz życia w
                            > warunkach ergonomicznych.
                            Drogie coś - poziomy hałasu na zwenątrz nie mają nic wspólnego z normami
                            WEWNĄTRZ budynków KPW? Przytaczałem przykłady że w bardziej 'hałasliwych'
                            miejscach są budowane domy. Trzeba to po prostu uszczelinić.!!!
                            Poszukaj moje posty ze sprawą precedensową gdzie ludzie blokowali ulicę i co
                            orzekł sąd...

                            > Na ten temat prezydent nie musi się konsultować z nikim, bo tu go samo prawo
                            > obliguje, a do jego przestrzeganie jest zobowiązany.
                            i jeżeli prawa by nie przestrzegał toby miał już CBA, COŚ, CBŚ, ANW.... czy co
                            tam jeszcze - to akurat gwarantuje PiS!!!!!!!!
        • marta502 Rzetelność i prawda, oraz fantazja i manipulacja. 14.07.07, 08:28
          mieszko966 napisał:


          > A tak to samo wydarzenie opisuje MSI:

          > "Z udostępnionych przez ZDM materiałów wynika, iż pomiary przeprowadzono pod
          > koniec kwietnia 2006 roku w różne dni tygodnia: poniedziałek (24.04), czwartek
          > (27.04) oraz sobotę (29.04). Ustanowiono 4 stanowiska i 2 cykle pomiarowe (w
          > godz. od 6.00 do 11.00 oraz od 13.00 do 18.00).

          Dzięki Ci mieszko za włożony trud.
          Na podstawie przedstawionej Twojej (MSI) wersji, i w porównaniu tego szajsu z
          tym co istotnie robiono i jak to robiono i przez kogo, można sobie wyrobić
          pogląd na temat rzetelności MSI, i całego tałatajstwa panującego w UM Gliwice.
        • krk125 Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. 14.07.07, 23:30
          mieszko966 napisał:


          > A tak to samo wydarzenie opisuje MSI:

          > "Z udostępnionych przez ZDM materiałów wynika, iż pomiary przeprowadzono pod
          > koniec kwietnia 2006 roku w różne dni tygodnia: poniedziałek (24.04), czwartek
          > (27.04) oraz sobotę (29.04).


          Otóż istotnie tak jak zawsze, wciska się ciemnotę ludziom.
          Mnie jedynie dziwi to, że moje miasto- Gliwice, zaskarbiło sobie miano miasta
          nauki i zieleni.
          Proponuję zatem przeczytanie (ślabizowanie) następujących dokumentów, które
          "nomen omen" są ogólnie dostępne, pod następującymi (trzema) linkami.

          berezowski.neostrada.pl/skarga/skarga.html

          Jeśli komuś brakuje czasu lub silnej woli- by to przeczytać, powinien
          zrezygnować- czym prędzej, z funkcji zwanych społecznymi.
          • stasiek17 Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. 15.07.07, 10:07
            To zwykła granda, przypomnimy radnym przed następnymi wyborami jak głosowali w
            tej sprawie

            " Wynik głosowania: 1 głos przeciw, 3 wstrzymujące, reszta za."

            3 radnych się wstrzymało, wykazując tym samym resztki przyzwoitości, czy ktoś
            wie którzy to radni ?
            • Gość: riko To jest ręczne sterowanie demokracją staśku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 11:57
              Mnie natomiast zastanawia stanowisko Gliwickiego PiSu, bo wszystkich razem jest
              więcej niż się wstrzymało, a nie sądzę żeby to wyłącznie oni byli tymi
              wstrzymującymi się od głosu.

              Resztki przyzwoitości, ale też "przyzwoitki" wobec (łamiących wszelkie
              dopuszczalne kanony demokratycznych norm) notabli Gliwickiego "establishmentu",
              wykazał wiceprzewodniczący RM z PiS, niejaki doktór Kopała, który był nieobecny.
              Zachował sie w tak ważnym momencie, jak Piłat, umywając ręce.

              • Gość: dorcia "do doktora Kopały jako lekarza". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:07
                Chciałoby się zawołać jak to w Trylogi Sienkiewicza nad trumną nieżyjącego
                Wołodyowskiego zawołał wielki Polak.
                "PANIE DOKTORZE JUDYMIE KOPAŁA, LARUM GRAJĄ".
                Wielkie to poświęcenie, szarpać sie na dwa etety, ale też i odpowiedzialność
                tym większa.
                O ile laicy mogą sprawy cudzego zdrowia ignorować, tak jak robi to dotychczas
                na pańskich oczach prezydent Frankiewicz, panu tego robić nie wolno.

                <Czuj duch> jak powiadają!
            • Gość: Irma Re: Opis prymitywnego pomiaru wstrząsów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.07, 13:48
              Nie ma co czekać na następne wybory, trzeba przy tym incydencie powiadomić braci Kaczyńskich i Zarząd Krajowy PiS.
              Spodziewam się że oni tam w Warszawie nic nie wiedzą, w jak skrajnie niedopuszczalny sposób radni PiS w Gliwicach, przykładają swe ręce do łamania zasad demokracji, z jednoczesnym łamaniem praw zwykłaych ludzi.

              To wszystko dzieje się na oczach zwykłych szarych ludzi, na oczach całej opinii publicznej oraz mediów, które po wielokroć wskazywały i oskarżały wręcz prezydenta o łamanie praw.
              I mimo wszystko, że przy władzy w Polsce obvecnie jest partia mająca w swej nazwie wpisane prawo i sprawiedliwość, w Gliwickiej RM i UM dzieje sie nadal to, co dzialo się od lat, i co jest dokładnie zaprzeczeniem Prawa i Sprawiedliwości.
              • mieszko966 Skarżyć się na kocioł garnkowi ;) 15.07.07, 23:49
                > Nie ma co czekać na następne wybory, trzeba przy tym incydencie powiadomić
                > braci Kaczyńskich i Zarząd Krajowy PiS.
                > Spodziewam się że oni tam w Warszawie nic nie wiedzą, w jak skrajnie
                > niedopuszczalny sposób radni PiS w Gliwicach, przykładają swe ręce do łamania
                > zasad demokracji, z jednoczesnym łamaniem praw zwykłaych ludzi.

                Bracia Kaczyńscy sami są znani z tego, że zaprowadzają w Warszawie ustrój
                totalitarny. Nie są więc raczej odpowiednimi adresatami dla apeli o łamaniu
                zasad demokratycznych, bo sami są mistrzami w ich łamaniu. ;)
    • Gość: mario -la Zauważam że znów temat się rozmywa, jak zwykle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 10:17
      Pan radny Jaśniok odezwał się, wnosząc info o lapsusie, ale czemu nie (pozwolono
      mu by) zabrał głosu, już nie odpowiada.
      Bo czytając uważnie skargi mieszkańców, oraz radnego Berezowskiego, można go
      nadal nie lubić, ale trudno postawić zarzut, że są ich zarzuty są nieprawdziwe,
      zawiłe lub niezrozumiałe.

      Mam do Was apel Gliwiccy bezradni Radni!!!
      Dlaczego więc nasi drodzy reprezentanci (nie za darmo przecież), mieszkańcom
      centrum Gliwic i radnemu Berezowskiemu, przyznawana jest racja niemal wszędzie,
      tylko nie w Gliwicach w UM i RM.
      Czy nad tym precedensem a nawet ewenementem, zastanawialiście się kiedyś każdy
      (każda) z osobna?

      Czy Wy się nie obawiacie, że taką Radę można i należałoby po prostu rozwiązać?
    • kwiat90 Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 15.07.07, 16:00
      Moim skromnym zdaniem, tym razem sprawa zasadności bądź nie skargi na prezydenta
      miasta, powinna być jeszcze raz rozpatrywana przez Radę Miejską miasta Gliwice.

      Należy uznać całe zamieszanie za nieporozumienie, i próbować ratować twarz RM.
      Radni powinni przyłożyć sie i prześledzić wszystkie pisma i udzielane na nie
      odpowiedzi, przez prezydenta miasta i podległe mu służby.

      Nie można tak frywolnie (bo to nie ta dziedzina) przyjmować w dobrej wierze, że
      ktoś jest pieniaczem a ktoś inny nim nie jest, skoro istnieją na to rzeczowe
      dowody, że jest akurat odwrotnie.
      Po to wybiera się delegatów do wszelkich gremiów, aby zgodnie z sumieniem- ale
      nade wszystko zgodnie z prawdą postępowali.
      Głosowanie jest takim właśnie wyzwaniem i sprawdzianem.
      Rozstrzyganie o winie bądź jej braku, bez dogłębnego poznania problematyki i
      stawianych zarzutów, jest niczym innym niż zwyczajną chałturą i nieróbstwem.
      • whelp Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 15.07.07, 16:20
        kwiat90 napisała:

        > Moim skromnym zdaniem, tym razem sprawa zasadności bądź nie skargi na
        prezydent a miasta, powinna być jeszcze raz rozpatrywana przez Radę Miejską
        miasta Gliwice.
        >
        > Rozstrzyganie o winie bądź jej braku, bez dogłębnego poznania problematyki i
        > stawianych zarzutów, jest niczym innym niż zwyczajną chałturą i nieróbstwem.

        A zwróciłeś uwagę że skargi były złożone w sierpniu i wrześniu ubiegłego roku?
        Nie wiem w jaki sposób pracuje Rada Miejska, ale chyba w ciągu blisko roku, to
        oni zdążyli się dogłebnie zając sprawą. I czy myślisz, że kolejne badanie
        sprawy przez Radę przez najbliższy rok coś zmieni?
        • kwiat90 Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 15.07.07, 16:38
          whelp napisał:

          > A zwróciłeś uwagę że skargi były złożone w sierpniu i wrześniu ubiegłego roku?
          > Nie wiem w jaki sposób pracuje Rada Miejska, ale chyba w ciągu blisko roku, to
          > oni zdążyli się dogłębnie zając sprawą. I czy myślisz, że kolejne badanie
          > sprawy przez Radę przez najbliższy rok coś zmieni?

          No właśnie że sadzę, iż oni się nie zapoznali.
          Przeczytaj proszę te pisma,

          berezowski.neostrada.pl/listy/pomiary.jpg


          a sądzę że sam się o tym przekonasz, i przyznasz mi rację.
          pozdrawiam.
        • Gość: uwazny Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 16:50
          whelp napisał:

          > kwiat90 napisała:
          >.
          > > stawianych zarzutów, jest niczym innym niż zwyczajną chałturą i nieróbst
          > wem.
          >
          > A zwróciłeś uwagę że skargi były złożone w sierpniu i wrześniu ubiegłego roku?
          > Nie wiem w jaki sposób pracuje Rada Miejska, ale chyba w ciągu blisko roku, to
          > oni zdążyli się dogłebnie zając sprawą. I czy myślisz, że kolejne badanie
          > sprawy przez Radę przez najbliższy rok coś zmieni?

          KWIAT90 ma 100% racje
          No wlasnie,trzeba bylo dopiero dwukrotnej interwencji wojewody,zeby laskawie
          wyciagneli te skargi spod biurka.Skargi byly trzy,uzasadnienie bylo wspolne a w
          projekcie uchwaly uzasadnijacej bezzasadnosc skarg ,nie bylo ani slowa na czym
          skargi polegaja. KPINA z mieszkancow i tyle
          • whelp Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 15.07.07, 22:22
            > No wlasnie,trzeba bylo dopiero dwukrotnej interwencji wojewody,zeby laskawie
            > wyciagneli te skargi spod biurka.Skargi byly trzy,uzasadnienie bylo wspolne a
            w
            > projekcie uchwaly uzasadnijacej bezzasadnosc skarg ,nie bylo ani slowa na czym
            > skargi polegaja. KPINA z mieszkancow i tyle

            1. W jaki sposób Wojewoda może zmusić Radę do czegokolwiek?
            2. Skargi byly trzy,uzasadnienie bylo wspolne - dla mnie tez to dziwne - no
            chyba że skargi były identyczne - jakoś pan radny zamieścił tylko pierwszą -
            ale jak już zdążyłem się zorientować każda uchwała idzie do sprawdzenia do
            Wojewody - zobaczymy jak to się skończy :)
            3. W tej skardzie jest coś o gipsowych plombach monitorujących stan uszkodzeń
            czy ktoś coś wie więcej na ten temat? Chodzi mi o to jaki jest postęp zniszczeń
            w porównaniu do ubiegłego roku?
            • marta502 Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 15.07.07, 22:53
              whelp napisał:

              > jakoś pan radny zamieścił tylko pierwszą -
              > ale jak już zdążyłem się zorientować każda uchwała idzie do sprawdzenia do


              Dla chcącego niema nic trudnego.
              Wydaje mi się, że niestety nie przeczytał autor owej opinii, tego co się mu
              proponuje. Trudno ;)
              • whelp Re: "wydarzenie w RM Gliwice, jak za czasów PRLU" 18.07.07, 23:55
                marta502 napisała:

                > whelp napisał:
                >
                > > jakoś pan radny zamieścił tylko pierwszą -
                > > ale jak już zdążyłem się zorientować każda uchwała idzie do sprawdzenia d
                > o
                >
                >
                > Dla chcącego niema nic trudnego.
                > Wydaje mi się, że niestety nie przeczytał autor owej opinii, tego co się mu
                > proponuje. Trudno ;)

                To pierwsze to do mnie czy do pana radnego? :)
                A ja i owszem przeczytałem - tak wiem, że zgodnie z tym co pan Berezowski
                napisał w swoim wystąpieniu wynika, że pozostałe 2 skargi w ogóle się nie
                pojawiły na Komisji (ale że są to wszyscy już wiedzą - pytanie skąd? w końcu
                ktoś je musiał widzieć skoro są podane daty). No i teraz moje domniemanie (to
                podkreślam) - skoro pan radny na swojej stronie publikuje jedną skargę, na co
                pewnie ma zgodę autora, to może mógł poprosić o dwie pozostałe, skoro dotyczą
                tego samego tematu. Oczywiście mogę się domyślać ich treści - bo na tą
                opublikowaną skargę wystarczyłoby uzasadnienie pkt. 2.
    • Gość: symp.GdG Gorący apel do Gazety Wyborczej. Zróbcie coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 19:32
      Skoro na konto (czy użytek)Gazety Wyborczej możemy tu wylewać swoje pretensje,
      żale, i nawet nieuzasadnione ale tak postrzegane przez obywatela, wydumane anse,
      to oczekujemy w zamian wzajemności.

      Dochodzi (w zasadzie już doszło) do kolejnego złamania demokratycznych zasad
      przez prezydenta i uległą mu RM Gliwice, przedstawiono w zasadzie wszystkie
      dostępne niezastrzeżone poufnością pisma i dokumenty.
      Wielokrotnie też red. Madeja (i inni) zajmował się tym patologicznym zjawiskiem,
      opisując go na łamach Gazety Wyborczej.

      Dziwnym zbiegiem okoliczności, nikogo z przedstawicieli mediów nie było na tym
      posiedzeniu!
      Zachodzi więc pytanie, przypadek to?, czy też "odpowiedź" na "zapotrzebowanie"?.
      Jeśli żadne media nie podejmą tej kwestii, w co osobiście nie wierzę, będzie to
      oznaczać jedynie zmowę milczenia na zamówienie, i to że (.........) ale póki co
      nie wolno tak nawet myśleć, cóż dopiero pisać.
      Wierzę w niezależne od nikogo, przynajmniej niektóre wolne media.
      Jeśli mieszkańcom odbiło, to chociażby dla tego, należy przeciąć ten "gordyński
      węzeł", a nawet ścigać za wprowadzanie w błąd, opinii publicznej.
      Tylko dlaczego prezydent Frankiewicz, pozywający z "udanym skutkiem" (póki co)
      Dziennik Zachodni, nie chce pozwać do sądu autora tego spisku przeciw niemu,
      skoro to wszystko nie prawda?
      No tak na zdrowy rozum????????????????????
      • faar jak się pisze pisma :( 16.07.07, 00:15
        Gość portalu: Obserwujący napisał(a):

        > a dochodzi się samemu do konkluzji że obecni radni, albo tego nie chcą
        > zrozumieć, albo co gorsza, nie chca tego przeczytać

        W piśmie roi się od błędów i wymuszaniu na czytelniku określonego odbioru
        faktów. Co mają rozumieć radni? Jak tego się NIE DA zrozumieć:
        - jednorazowo (z MSI wynika co innego - naturalnie pytanie, kto ma rację)
        - we wczesnych godzinach wieczornych, kiedy to nieliczne w tym czasie TIRY (z
        różnych opinii wynika, że ruch TIRów jest cały czas taki sam, przy czym w
        godzinach szczytu największy i potwierdzają to właśnie ludzie Berezowskiego na
        tym forum)
        - ze względu na złe warunki atmosferyczne - stosunkowo wolno (ciekaw jestem, co
        ma znaczyć to sformułowanie, bo brak danych szczegółowych jak TIRY jadą w czasie
        pogody, a jak podczas niepogody - dla mnie to jest po prostu naciąganie faktów)
        - sprzęt był byle jaki (też brak określenia co znaczy, że byle jaki - marka,
        rodzaj, atesty)

        Co to są wczesne godziny wieczorne, co to znaczy że 'młody człowiek', w końcu
        jak radny naszej RM może pisać takie pisma? Są chyba jakieś granice absurdu i
        śmieszności, których nie należy przekraczać? Nawet jeśli śmieszni byli panowie
        od pomiarów (bo pewnie byli, skoro nie potrafili przyczepić czujnika do ściany i
        jeszcze twierdzili potem, że ten pomiar jest nieważny - jak jest pomiar nieważny
        to się go nie robi - akurat pomiarowcy powinni to wiedzieć; wynik pomiaru można
        pominąć ze względu na wynik drastycznie odbiegający od normy, ale nie można tego
        stwierdzić zaraz po pomiarze).

        Tak na marginesie to uczono mnie kiedyś takiego przedmiotu jak miernictwo i
        wiem, iż stwierdzenia, że coś jest 'małe albo duże', 'prawie dobre' albo
        'niedobre' to może powiedzieć baba na Balcerku, a nie student uczelni
        technicznej (rozumiem, ze radny Berezowski jest kimś bardziej wykształconym niż
        STUDENT Politechniki Śląskiej).

        W technice pomiarowej, miernictwie używa się określeń jednoznacznych, które w
        odniesieniu do norm, przepisów - dają się w jednoznaczny sposób zinterpretować i
        nie da się tego podważyć (nie ma możliwości subiektywności ocen - dla jednych
        ilość TIRów możę być duża, innych dopuszczalna, jeszcze innych mała, ale dla
        każdego z nich będzie to ta sama liczba i miernictwo opiera się na liczbach i
        wyliczeniach, a nie na subiektywnych odczuciach). Wtedy - jako wniosek - można
        użyć określenia: niedostateczny, niewystarczający, zły, dobry. Jest to jednak
        wniosek pewnego procesu pomiarowego, a nie czyjeś (tutaj radnego MB) widzimisię.

        Pomiary można interpretować, ale należy to zrobić w odniesieniu do norm. Tutaj
        czegoś takiego nie było. Z pewnością prezydent musi odpowiadać na każde głupie
        pismo, które złoży mu którykolwiek z radnych - ja osobiście posłałbym takie
        pismo do kosza a nadawcy odpisałbym krótko:
        OT :) (skoro bywały w internecie)
        • Gość: znajoma Re: jak się pisze pisma :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 01:15
          faar napisał:

          > W piśmie roi się od błędów i wymuszaniu na czytelniku określonego odbioru
          > faktów. Co mają rozumieć radni? Jak tego się NIE DA zrozumieć:
          > - jednorazowo (z MSI wynika co innego - naturalnie pytanie, kto ma rację)

          Juz raz w tym watku mieszko sie pokajał,tlumaczac że nieświadomie pomylil wyniki
          pomiarow natezenia ruchu opisane w MSI z opisem sposobu przeprowadzania pomiarow
          wstrzasow w mieszkaniach. A teraz druga istota omylna czyli faar serwuje
          identyczna manipulacje sugerujac tym razem na dodatek, ze autorem tegoz opisu
          jest radny Berezowski.Autorkami oświadczenia sa dwie oburzone wlascicielki
          mieszkan, w ktorych "zajscie" mialo miejsce panie J.Zagorska i S.
          Dziegielewska.Kazdy zainteresowany moze sie samodzielnie z tym oswiadczeniem
          zapoznac i zupelnie nie potrzebuje belkotliwej interpretacji faara w stylu
          wypisz wymaluj Informatora Rynkowego.
          Uswiadomcie sobbie wresczie, ze wasza bezkarnosc juz sie konczy i ze wszystkich
          krzywd i pomówień wkrotce zostaniecie sprawiedliwie rozliczeni!!
            • weun2 Re: faar ! Nie o te pismo chodzi a o pisma (l.mn 16.07.07, 13:44
              faar napisał:

              > > berezowski.neostrada.pl/skarga/skarga.html

              > Nie działa.


              Nie wiem czyja to zasługa, ale istotnie stronę te trudno wywołać.
              Podaję więc każdy link z osobna;

              1. berezowski.neostrada.pl/skarga/skarga.jpg

              2. berezowski.neostrada.pl/skarga/wystapienie.pdf

              3. berezowski.neostrada.pl/skarga/projekt.pdf

              Nie mam pojęcia czy to będzie lepiej funkcjonować, czy nie, ale spróbować warto.
              Gdyby jednak nie wyszło, to proszę wielokrotnie ponawiać ten,

              berezowski.neostrada.pl/skarga/skarga.html

              w końcu mnie też nie chciało wywołać strony ale w końcu wywołało, stąd te
              pojedyncze linki.

              pozdrawiam.
              • faar Re: faar ! Nie o te pismo chodzi a o pisma (l.mn 16.07.07, 17:23
                weun2 napisał:

                > Nie wiem czyja to zasługa, ale istotnie stronę te trudno wywołać.
                > Podaję więc każdy link z osobna;

                Teraz działa. Możliwe, że radny robił jakieś przeróbki na stronie - to się
                zdarza. Odpowiedź serwera była trochę dziwna więc myślałem, że wcale nie
                działa. bo nie otwierała się żadna podstrona.

                Powiedz mi tak szczerze - o co chodzi dokładnie w tym piśmie skardze? To mi
                wygląda na próbę utopienia Frankiewicza w łyżce wody. Dosłownie widzę jakbyście
                się zawzięli, aby wykazać gdziekolwiek błąd logiczny, formalny czy jakikolwiek
                inny w postępowaniu Frankiewicza oraz Moszyńskiego, oraz podległych im służb.
                Możesz mi wyjaśnić dlaczego? Czy z tego ma coś wynikać konkretnego - np.
                zielone światło dla nowej organizacji ruchu, czy po prostu chęć wykazania
                niekompetencji Frankiewicza i osób z jego otoczenia? Może jeszcze jakieś inne
                rozwiązanie?
                • weun2 Re: faar ! Nie o te pismo chodzi a o pisma (l.mn 16.07.07, 18:55
                  faar napisał:


                  > Powiedz mi tak szczerze - o co chodzi dokładnie w tym piśmie skardze? To mi
                  > wygląda na próbę utopienia Frankiewicza w łyżce wody.

                  Nie drogi faar, to nie my Frankiewicza- bo on sobie żyje w luksusie, tylko on
                  nas niszczy i świadomie truje, próbując nam oczy mydlić, że albo coś nie od
                  niego zależy, albo fizycznie coś jest niemożliwe, gubiąc się sam w tych kłamstwach.
                  Ponadto wmawia arbitrażom, że wszystko jest ok, tylko my kłamiemy.
                  Jeśli Ci ktoś w oczy napluje i powie Ci ze pada, ciekawe jak zareagujesz?

                  To pismo radnego z dnia 12.07.07 dokładnie eksponuje te własne wewnętrzne
                  urzędowe kłamstwa, i przytacza daty i używane w tych pismach ewidentne wzajemnie
                  wykluczające się tezy i stwierdzenia.
                  Namawiam Cię wznieś się nad poziom i przeczytaj ze zrozumieniem.ok?:)
                    • Gość: w. My o chlebie, Ty jak zwykle o niebieskich migdałac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 10:08
                      Pisałeś że chcemy utopić w łyżce wody Bogu Ducha winnego cierpiętnika Z. F.
                      No to odpowiadamy używając pewnej metafory, że w porównaniu z naszymi
                      problemami, on ich po prostu nie odczuwa, żyjąc w komforcie (pod tym względem)
                      czy luksusie, i nie zrozumie najedzony głodnego.
                      Ale decydować o naszej niedoli prze nieprzerwane 15 lat, przychodzi mu nader lekko.
                      I nic ponadto.
                      • Gość: wilczur Re: My o dupie, Wy jak zwykle o życi IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.07.07, 11:30
                        Wełenko tak szybko odpisywałeś ze się nie zdążyłeś zalogować :)

                        Cierpiętnicy to Wy jesteście i na takich się kreujecie więc rola jest już
                        zarezerwowana. Czy wzywaliście o proces beatyfikacyjny dla mieszkańców
                        Wyszyńskiego? "Święci z nad kebaba" :))

                        Powtarzam po raz kolejny ja jako misjonarz i dobra dusza ofiaruję w zamian za
                        wasze męczarnie nowe wyremontowane mieszkanie na osiedlu. Jeżeli taka krzywda
                        się Wam tam dzieje ja ją przejmę na swe barki. Proszę podaj datę przeprowadzki.

                        Człowiek głodny zje cokolwiek żeby się nasycić a nie będzie marudził że mu coś
                        nie smakuje. Wy widocznie nie jesteście "głodni". Dlatego nie zrozumiały jest
                        ten ton lamętu w miejsce rzeczowej dyskusji.
                        • Gość: Jan K. Re: My o dupie, Wy jak zwykle o życi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 14:35
                          Gość portalu: wilczur napisał(a):
                          > Cierpiętnicy to Wy jesteście i na takich się kreujecie.

                          Zdecyduj sie bo sam stanąłeś w rozkroku.
                          Jesteśmy cierpiętnikami?, czy na takich się sami kreujemy?, bo to nie to samo.
                          Zwracasz innym uwagę, a sam użyłeś nieuprawnienie implikacji.
                          Tak zbudowane zdanie, wymaga zastosowania słowa alternatywnego.

                          A tak na dobrą sprawę to nie ważne, co my sami uważamy, ani co Wy (w tym Ty) o
                          tym sądzicie, bo to istotnie mogą być subiektywne odczucia.

                          W związku z powyższym, ustalono pewne dopuszczalne przepisy i normy, w oparciu o
                          które przeprowadza się pomiary.
                          W oparciu o te parametry- dopuszczone i zmierzone, następują pewne ustalenia, no
                          i wreszcie realizacja tych ustaleń.

                          No i te ustalenia i ich realizacja jest przedmiotem obecnej dywagacji i źródłem
                          wzajemnego konfliktu społeczeństwa z niegramotną i kłamliwą władzą.

                          Co do przeprowadzki.
                          Nie jestem Żydem ani Cyganem, a tobie proponuję bilet na księżyc.
                          A jeśli propozycję traktujesz serio, to podpisz sie imieniem i nazwiskiem i
                          podaj adres a rób z ludzi i ze siebie durnia.
                          • Gość: wilczur Re: My o dupie, Wy jak zwykle o życi IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.07.07, 15:02
                            > W związku z powyższym, ustalono pewne dopuszczalne przepisy i normy, w oparciu
                            > o które przeprowadza się pomiary. W oparciu o te parametry- dopuszczone i
                            >zmierzone, następują pewne ustalenia, no i wreszcie realizacja tych ustaleń.
                            > No i te ustalenia i ich realizacja jest przedmiotem obecnej dywagacji i źródłem
                            > wzajemnego konfliktu społeczeństwa z niegramotną i kłamliwą władzą.
                            >
                            Jeżeli dobrze cie zrozumiałem to poddajecie pod wątpliwość przepisy i normy
                            które są stosowane na świecie? Możesz przytoczyć przykład konkretny?

                            > Co do przeprowadzki.
                            > Nie jestem Żydem ani Cyganem, a tobie proponuję bilet na księżyc.
                            Powiedz co napisałem nieuczciwego i głupiego w moim poście? Jak włożysz rękę do
                            wrzątku to już ją tam będziesz trzymał bo przecież wsadziłeś, czy ją wyjmiesz?.
                            Jeżeli komuś jest TAK STRASZNIE źle to nie jest możliwe żeby wytrzymał w tych
                            STRASZNYCH warunkach TYLE czasu!!!! Przecież cały czas wełenka pisze na przemian
                            z martą że ZABIJA się ich? Ile razy już ich zabili? Ile razy terroryści ich
                            atakowali? A oni wiernie na posterunku!. Liczycie na ordery???

                            > A jeśli propozycję traktujesz serio, to podpisz sie imieniem i nazwiskiem i
                            > podaj adres a rób z ludzi i ze siebie durnia.
                            Nie czuję potrzeby przedstawiania się a jeżeli wskażesz mi taką konieczność to
                            to zrobię. Na chwilę obecną nic to nie zmienia. Co masz do wilczura? :)
                            • Gość: menel Re: My o dupie, Wy jak zwykle o życi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 17:42
                              Gość portalu: wilczur napisał(a):

                              > Jeżeli dobrze cie zrozumiałem to poddajecie pod wątpliwość przepisy i normy
                              > które są stosowane na świecie? Możesz przytoczyć przykład konkretny?

                              Człowieku czy Ty naprawdę jesteś samochodem? trzeba Tobą sterować nieustannie?
                              Albo tak się sam błaźnisz?

                              Oczywiście to dla wszystkich jest jasne, że jeśli coś kwestionujemy, to na pewno
                              nie przepisy, a co najwyżej źle (nieodpowiednio) prowadzone i fałszowane pomiary.
                              Ale tym razem rzecz idzie o kwestię zupełnie inna, którą ty demagogicznie byłeś
                              uprzejmy (co cechuje UM) pominąć.

                              Otóż znów "jak krowie na miedzy" Ci ekleruję, ze chodzi o niestosowanie się do
                              własnych zobowiązań prezydenta i podległych mu pracowników UM, oraz o
                              wpuszczanie w maliny wicewojewodę i GDDKiA oraz nas mieszkanców.
                              Resztę musisz chłopie poczytać sam co zapisano na ten temat.
                              Czerwoną czcionka- to linki które Cię naprowadza na tekst który musisz
                              przeczytać aby Ci dalej odpowiadano na tym forum.

                              W końcu by przyszło na to, że trzeba Ci portki zapiąć, jak Ci sie guziki po
                              pijoku poplączą, albo sznurówki sznurować z jakiegoś bliżej nie określonego powodu.



                              • Gość: wilczur Re: My o dupie, Wy jak zwykle o życi IP: *.gwardii.osi.pl 17.07.07, 18:21
                                > Oczywiście to dla wszystkich jest jasne, że jeśli coś kwestionujemy, to na pewno
                                > nie przepisy, a co najwyżej źle (nieodpowiednio) prowadzone i fałszowane pomiar
                                > y.
                                a KTO to kwestionuje? Rozumiem że eksperci w postaci kilku moherów.

                                > Otóż znów "jak krowie na miedzy" Ci ekleruję, ze chodzi o niestosowanie się do
                                > własnych zobowiązań prezydenta i podległych mu pracowników UM, oraz o
                                > wpuszczanie w maliny wicewojewodę i GDDKiA oraz nas mieszkanców.
                                jakie były zobowiązania Prezydenta z których się nie wywiązał tzn, takie które
                                mówił że będzie a później napisał że NIE?
                                Ja akurat czytam forum ale do Ciebie nie dociera że Prezydent ma prawo i
                                obowiązek zasięgnąć rady ekspertów i skonsultować wszystkie wątpliwości a nie
                                podejmować decyzji bo TY tak chcesz.
                                Sąd pokaże ale idę w zakład że przegraliście.... :PP
                            • marta502 Różnice pomiędzy historią, po 1945r, a 1989r. 17.07.07, 18:41
                              Gość portalu: wilczur napisał(a):


                              > Jeżeli komuś jest TAK STRASZNIE źle to nie jest możliwe żeby wytrzymał w tych
                              > STRASZNYCH warunkach TYLE czasu!!!! Przecież cały czas wełenka pisze na przemia
                              > n
                              > z martą że ZABIJA się ich? Ile razy już ich zabili?


                              Twoją propozycje mogę skomentować jedynie takim pytaniem zagadką, która brzmi
                              następująco:
                              Czym różni się Polska powojenna (po 1945 r.), od obecnej po 1989 r. ?

                              Otóż po 1945 r., Polacy byli w Polsce a elity na uchodźstwie.
                              Po 1989 r., elity są w Polsce, a Polacy na uchodźstwie.
                              • marta502 Re: Różnice pomiędzy historią, po 1945r, a 1989r. 17.07.07, 20:18
                                Chciałam jedynie dodać, bo nie zauważyłam poprzednio, że urwało mi część opinii,
                                dotyczącej przeprowadzki proponowanej przez wilczura.

                                Znaszli Ty przeboje Drzymały, który nie mogąc wybudować nowego domu na własnej
                                ziemi, kupił wóz pozostając nadal na swoim miejscu?
                                Uczynimy wszystko, aby życie nasze stało sie znośne w tym miejscu, i aby nikt z
                                tego właśnie powodu nie musiał się wyprowadzać! Z wyjątkiem oczywiście obecnego
                                prezydenta i jego świty, do czego dołożymy wszelkich starań, aby to się stało
                                jak najszybciej.
                                • Gość: wilczur Re: Różnice pomiędzy historią, po 1945r, a 1989r. IP: *.gwardii.osi.pl 17.07.07, 22:10
                                  nie nie znam przebojów Drzymały ale jak chcesz to rób proszę Cię bardzo ale bądź
                                  świadom(a) że jest to twój wybór bo proponowano Ci pomoc ale ją odrzuciłeś(aś).

                                  A ten Drzymała został też męczennikiem w swoim mieszkaniu??

                                  proszę oto jak skończył:
                                  Przez kilka lat trwała sądowo-administracyjna walka w której stosowano kruczki
                                  prawne; władze pruskie zaczęły nękanie Drzymałę za drobne uchybienia i w końcu
                                  udało im się usunąć wóz.
                                  Wówczas Drzymała zamieszkał w lepiance, którą wkrótce po tym zburzono. W tej
                                  sytuacji Drzymała był zmuszony sprzedać działkę. Drzymała ostatecznie kupił dom
                                  w zaborze austriackim.

                                  KUPIŁ DOM - popatrz no!!!!!!!
                                • Gość: Irmina Br. Niechciejstwo czy nieuctwo czytania ze zrozumienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 00:18
                                  Jeśli pisma mieszkańców tranzytu (przez centrum Gliwic), trafiają do
                                  wyobraźni innych czytelników niż prezydent Gliwic i jego świta (RM), jest to
                                  pewnikiem dowód na to, że to na pewno nie wina piszących.

                                  Wyjątek (niekiedy) potwierdza regułę, ale nigdy tej reguły nie stanowi.
                                  Tym bardziej więc, regularne łamania prawa, nie może być w żaden sposób uznane,
                                  za regułę zgodną z prawem.
                                  Może to zbyt zawiłe, ale wyciągnięte z tekstu podrecznika dla adeptów prawa,
                                  autorstwa H. Sionkowskiej z roku 1942.
              • Gość: analityk Re: faar ! Nie o te pismo chodzi a o pisma (l.mn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 19:33
                Na podstawie lektury radnego M.B, obecny prezydent Gliwic może śmiało
                konkurować z łukaszenką na Białorusi.
                Ja bym powołał społeczne ciało, na podobę "Komisji Śledczej" w tej sprawie.
                Jeśli takie numery przechodzą przy otwartej kurtynie, to można sobie jedynie
                wyobrazić, co może mieć miejsce,
                w dziedzinach i sprawach nie wychodzących na światło dzienne?
    • Gość: wilczur Re: ustosunkowanie :) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 18.07.07, 10:18
      Może do uzasadnienia bezzasadności Waszej skargi się ustosunkujecie? Piszecie
      dalej o swoim jak już przecież w tej przytaczanej uchwale jest uzasadnienie:
      (przepisane i uzupełnione moim komentarzem):

      1. Wystąpienie do MT o zmianę przebiegu DK 78 i DK 44 - na powyższy wniosek MT
      wyraził zgodę tylko w części dotyczącej zmiany przebiegu dk44. Prezydent
      przygotował 6 projektów uchwał pozbawiających charakteru dróg krajowych ulic
      leżących w ciągu DK-44 i zaliczających je do dróg powiatowych

      2. Miasto Gliwice zleciło projekt stałej organizacji ruchu obejmujący zmianę
      oznakowania przebiegu DK44 wraz z ograniczeniami ruchu pojazdów w jej ciągu do
      3,5 t w godzinach nocnych. Wykonawcą był INKOM. Projekt został wykonant i na
      dzień dzisiejszy nie posiada wymaganych uzgodnień tj. Komendy Wojewódzkiej
      Policji, GDDKiA. Prezydent w ciągu całej toczonej korespondencji wskazywał
      ponadto, że częściowe przeniesienie ciężkiego ruchu z ul.Wyszyńskiego będzie
      możliwe po zakończeniu modernizacji DK88. Zmiany w organizacji ruchu wprowadzone
      zostaną od stycznia 2008
      Napisane czarno na białym!!!!

      3. W 2006 roku Traffic System wykonała pomiary na ul. Wyszyńskiego z ul.Zwycięstwa.

      4. W 2006r miasto zleciło ocenę wpływu drgań mechanicznych generowanych przez
      ruch komunikacyjny na konstrukcję budynku zlokalizowanego na Wyszyńskiego.
      Ekspertyzę wykonała POLITECHNIKA ŚLĄSKA, która stwierdziła że nie występuje
      przyspieszone zużycie budynku na skutek drgań zarejestrowanych podczas pomiarów.
      No to już w ogóle jest skandal - nawet nasza Politechnika w której nota bene
      pracuje Pan Radny MB uznała że nic złego się nie dzieje!.
      Czy ta ekspertyza wynika z tego że nikt Państwa nie lubi?

      Mam pomysł jeszcze lepszy - jeżeli jest tak jak Państwo piszecie że się trzęsą
      żyrandole przy przejeździe pojazdów - zwróćcie się do jakiejś telewizji (Mieszko
      może się przejdziesz do Państwa) albo wypożyczcie kamerę i nagrajcie te skrajnie
      zagrażające życiu i egzystencji ludzkiej warunki panujące w mieszkaniu.
      Będziecie od razu mieli materiał dowodowy że TIRy Was zabijają.
      • Gość: m- ka Wyszynsk. Re: ustosunkowanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 10:45
        Gość portalu: wilczur napisał(a):

        > Mam pomysł jeszcze lepszy - jeżeli jest tak jak Państwo piszecie że się trzęsą
        > żyrandole przy przejeździe pojazdów - zwróćcie się do jakiejś telewizji (Mieszk
        > o
        > może się przejdziesz do Państwa) albo wypożyczcie kamerę i nagrajcie te skrajni
        > e
        > zagrażające życiu i egzystencji ludzkiej warunki panujące w mieszkaniu.
        > Będziecie od razu mieli materiał dowodowy że TIRy Was zabijają.

        Możemy się umówić, zapraszam do siebie do piwnic pod kondygnacją Wyszyńskiego 7.
        Większość piwnic, ze szczególnym uczuleniem na dwie pod eurofiranami, jest
        podstemplowana. Może zabierzemy ze sobą rzeczoznawcę (rzeczoznawców) który uzna
        że te stemple są niepotrzebne i wstawione dla nagłośnienie problemu.
        Może więc po komisyjnym uważaniu, zostaną te stemple wybite, ale proponowałabym
        wycofać z mieszkań ludzi.
        • Gość: wilczur Re: ustosunkowanie :) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 18.07.07, 11:30
          > Większość piwnic, ze szczególnym uczuleniem na dwie pod eurofiranami, jest
          > podstemplowana.
          A ile ten budynek ma lat? Czy podstemplowanie nie jest naturalną rzeczą starych
          kamienic? Czy jest to coś dziwnego?

          >Może zabierzemy ze sobą rzeczoznawcę (rzeczoznawców) który uzna
          > że te stemple są niepotrzebne i wstawione dla nagłośnienie problemu.
          Po co rzeczoznawca który wiadomo co ma stwierdzić?. Nikt nie mówi że te stemple
          nie są potrzebne ale nie koniecznie muszą mieć coś wspólnego z TIRami.?

          > Może więc po komisyjnym uważaniu, zostaną te stemple wybite, ale proponowałabym
          > wycofać z mieszkań ludzi.
          Proponowałem zamianę :P
              • Gość: wielbicielka JPII To jest tylko dowód na to, że komuna jednak górą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 13:36
                No i chyba też na to, że zbudowano to na jakiejś kurzawce, nie robiac żadnych
                analiz terenu.
                Dlatego nie damy naszej DTŚ- ki, narazić na coś równie podobnego.
                Dopiero byśmy mieli koszmar, kiedy na czas remontu ten cały DTŚ-kowy tranzyt,
                wyległ by na nasze ulice Gliwickie ulice.

                Te wymiany poglądów są- mówcie co chcecie- pożyteczne, tyle tylko że rzecznicy
                UM, próbując rozpaczliwie bronić jednej rubieży, co raz ujawniają swoje słabe
                strony, z innej dziedziny czy w innej zupełnie sprawie.
                Tak trzymać i nie popuszczać!
                • Gość: wilczur Re: To jest tylko dowód na to, że komuna jednak g IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 18.07.07, 13:54
                  proszę się tak nie podniecać w Pani wieku bo moherowy berecik się Pani przekrzywił.


                  Przed przystąpieniem do analizy przytoczę swoje słowa w poprzednim poście:
                  budynki w pcimiu dolnym z wcześniejszego okresu wybudowane w 1990 już się
                  zawalają i są stemplowane...z dala od jakiejkolwiek ulicy tranzytowej.

                  > No i chyba też na to, że zbudowano to na jakiejś kurzawce, nie robiac żadnych
                  > analiz terenu.
                  ale co zbudowano? ten dom w pcimiu - gwarantuję Pani że zrobiono analizy gruntu
                  i pod spodem była skała i glina.

                  > Dlatego nie damy naszej DTŚ- ki, narazić na coś równie podobnego.
                  ooooo już NASZEJ DTŚki? dobre podejście. Chrońcie ją przed wybudowaniem - brawo.
                  Oddajcie pole ekspertom.

                  > Dopiero byśmy mieli koszmar, kiedy na czas remontu ten cały DTŚ-kowy tranzyt,
                  > wyległ by na nasze ulice Gliwickie ulice.
                  Ale jak może to być? skoro będzie ograniczenie tonażu wjazdu do miasta? Bujda na
                  resorach.

                  > Te wymiany poglądów są- mówcie co chcecie- pożyteczne, tyle tylko że rzecznicy
                  > UM, próbując rozpaczliwie bronić jednej rubieży, co raz ujawniają swoje słabe
                  > strony, z innej dziedziny czy w innej zupełnie sprawie.
                  dobre sobie. Jacy rzecznicy? - dobra zresztą już się przyzwyczaiłem. Jakie słabe
                  strony?. Kontrola i opozycja jest dobra i konieczna ALE KONSTRUKTYWNA a nie
                  wyniszczająca i prowadząca do wydłużania prac.

                  > Tak trzymać i nie popuszczać!
                  Moherek się przekrzywił...... polecam dla relaksu niech Pani zobaczy ten filmik
                  - obiecuję że będzie Pani zadowolona
                  kabarety.fani.pl/articles.php?id=1839
                • Gość: solidarna Re: To jest tylko dowód na to, że komuna jednak g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 14:13
                  Gość portalu: wilczur napisał(a):

                  > proszę się tak nie podniecać w Pani wieku bo moherowy berecik się Pani przekrzy
                  > wił.

                  To kolejny dowod na to, że w Gliwicach umacnia sie system faszystowski,m.in.:
                  pogarda dla starszych, slabych i chorych.Nalezy czym predzej wyeliminowac ten
                  fragment spolecznosci,najlepiej zagazowac i wyburzyc im domy przy pomocy TIRow,
                  • Gość: wilczur Re: To jest tylko dowód na to, że komuna jednak g IP: 212.2.101.* 18.07.07, 15:27
                    > To kolejny dowod na to, że w Gliwicach umacnia sie system faszystowski,m.in.:
                    > pogarda dla starszych, slabych i chorych.Nalezy czym predzej wyeliminowac ten
                    > fragment spolecznosci,najlepiej zagazowac i wyburzyc im domy przy pomocy TIRow
                    > ,

                    to już są Pani słowa. I to Pani sieje jakąś propagandę faszyzmu. Ja napisałem
                    żartobliwie: "proszę się tak nie podniecać w Pani wieku bo moherowy berecik się
                    Pani przekrzywił." Zdrowy człowiek nie fanatyk radia M traktuje to jako żart
                    który na stałe wpisał się już w obyczaj polski. A Pani mi tu z jakimś
                    faszyzmem....eh wy wszechpolacy nawet stare baby zwerbujecie - czy oglądnęła
                    Pani filmik????? :))))))))) Ci z neo-nówki to dopiero faszyści i do tego jeszcze
                    ich na festiwale wpuszczają i do telewizji!!!!!!!!!! skandal !!!!! LOL
      • odds Re: ustosunkowanie :) 18.07.07, 11:05
        Gość portalu: wilczur napisał(a):

        > zwróćcie się do jakiejś telewizji (Mieszk
        > o
        > może się przejdziesz do Państwa)

        ze tez przyszło ci do łaba ,skojarzyc mieszka z TV ...i pewnie jeszcze z gliwicką
      • Gość: konkretna Re: ustosunkowanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 13:54
        Gość portalu: wilczur napisał(a):

        > Może do uzasadnienia bezzasadności Waszej skargi się ustosunkujecie?


        Kolejny raz podajemy ci adres, zebys mogl sobie zestawic tresc skargi (jednej z
        trzech)z uzasadnieniem ich bezzasadnosci:

        berezowski.neostrada.pl/skarga/skarga.html
        Czarno na bialym widac ze uzasadnienie ma sie nijak do skargi.
        Co bylo przedmiotem dwu pozostalych skarg wiedza jedynie mieszkancy,nie
        wiedzieli ani czlonkowie komisji przygotowujacej uchwale, ani radni na sesji RM
        ale to nie przeszkodzilo radnym uznac,ze wszystkie 3 skargi sa bezzasadne!



        • Gość: wilczur Re: ustosunkowanie :) IP: 212.2.101.* 18.07.07, 15:40
          gwoli ścisłości przeczytałem skargę: widnieją w niej 3 załączniki których nie ma
          na stronie. Czy można je dodać?

          Skarga dotyczy pracy Pana Prezydenta a nie osoby prezydenta więc uzasadnienie
          jest logiczne. Jak ja to rozumiem.

          Skarga:
          nieprawdziwa informacja o wykonaniu i realizacji projektu drogowskazowego w
          uzgodnieniu z GDDAiK. Czyli brak prac związanych z przygotowaniem "wyprowadzki
          TIRów".

          Uzasanienie:
          1.Prezydent zwracał się do MT o zmianę przebiegu - związane z "wyprowadzką TIRów"
          2. projekt znaków zrobił INKOM na zlecenie Gliwic, więc może należy zapytać czy
          INKOM się kontaktował z GDDKiA w tej kwastii?
          3. Wykonane zostały pomiary na ulicach związane z określeniem tendencji i stanu
          obecnego

          Skarga:
          Budynki są stemplowane przy ulicy gdzie jeżdża TIR`y

          Uzasadnienie
          Wykonano ekspertyzy i budynki rzeczywiście są stemplowane ale NIE PRZEZ TIRy.

          Czego nie rozumiecie?
          Ja wiem, chodziło Wam o to że Prezydent kłamie i wy to pokażecie, ale niestety
          tak nie jest i nie udowadniajcie na siłę swojego bo nie macie racji. Proszę o
          zamieszczenie tych dwóch pism, podejrzewam że UM Gliwice z GDDKiA robi wiele
          projektów i gdzieś we wskazanych pismach ktoś czegoś nie doczytał...

          Takie sprawy załatwia się w jeden dzień przez dziennikarza na telefon.
          • Gość: Verstand Czy to też nazwiesz przejezyczeniem, czy inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 17:05
            Z góry uprzedzam że zacytowane określenie "za wyjątkiem Dróg Krajowych i
            Autostrad" , zamiast prawidłowo brzmiacego , "za wjątkiem Dróg Ekspresowych i
            Autostrad", świadomie zmienia odpowiedzialność prezydenta, bo do niego się
            odnosi lub nie, w zależności od tego jak się go napisze.
            Prezydent chciał wprowadzić w błąd, zarówno p.Witolda SAS Nowosielskiego, jak
            też mieszkańców których niegodnie reprezentuje.

            img212.imageshack.us/img212/6493/moszynski1strona1na8.jpg
            img71.imageshack.us/img71/9756/moszynski1strona2ps1.jpg
            • Gość: wilczur Re: Pisma IP: 212.2.101.* 19.07.07, 09:28
              dziękuję za wklejenie pisma - jak rozumiem jest to jedno z odpowiedzi na które
              się powołują w skardze?

              po lekturze :)
              1. dziwne jest zaiste że inspektor budowlany interesuje się i chce być ekspertem
              odnośnie transportu :) no ale cóż wolno mu :)))
              2. nie za bardzo rozumiem stwierdzenia: na drogach krajowych nie dopuszcza się
              wprowadzania ograniczeń tonażu, albowiem było by to sprzeczne z przepisami
              (pytanie z jakimi przepisami?)
              3. to co mi nie chciał stasiu odpowiedzieć na temat 'zabytkowej' części miasta
              -ul. Wyszyńskiego NIE JEST wpisana do rejestru zabytków więc jest NORMALNYM
              obiektem mieszkaniowym. I podlega wszystkim NORMALNYM prawom.
              4. Jeżeli ograniczenie dt. TIR było by możliwe to Miasto się do tego przychyla -
              dobra wola wykazana.

              Nie dziwi mnie to co poruszał mieszko - widocznie w UM w Gliwicach nie ma osoby
              mocnej z 'transportu' która potrafiła by jednoznacznie określić jako ekpert że
              można zamknąć miasto dla TIRów - dlatego ta decyzja musiała być konsultowana z
              innymi jednostkami i być przedmiotem zewnętrznych ekspertyz. TO nie jest BŁĄD.
              Jeżeli sam magistrat jak zresztą się przyznaje "nie widzi" innej drogi. Od
              tamtego czasu przecież można było pogadać z Zarządcą Dróg czy z komórką w UM o
              tym że da się i jest taka możliwość a nie robić burzę w szklance wody.

              W zasadzie można pogdybać czy związanie się sGdG z Panem radnym wyszedł
              mieszkańcom Wyszyńskiego na dobre? Czy bezkrytyczne bereklony będą rozliczać
              Pana radnego? Czy poklepią po plecach i powiedzą - nie przejmuj się nic się nie
              stało?
              • marta502 Zaiste nie pojmuję co masz na myśli???????????? 19.07.07, 12:17
                Gość portalu: wilczur napisał(a):

                > W zasadzie można pogdybać czy związanie się sGdG z Panem radnym wyszedł
                > mieszkańcom Wyszyńskiego na dobre? Czy bezkrytyczne bereklony będą rozliczać
                > Pana radnego? Czy poklepią po plecach i powiedzą - nie przejmuj się nic się nie
                > stało?


                Z czego mamy niby rozliczyć naszego radnego, który być może przy okazji- sobie
                też, niemal jak prawdziwy wilczur (a nawet lew) robi porządek pod naszymi oknami.
                Na innym forum podajesz przykład cierpiętnika, któremu pod FORUM zastawiono
                przejście, i domagając sie SWOICH PRAW (tak to zgrabnie ująłeś) dzwoni na podany
                numer.
                W jednym miejscu domagasz się praw do błahostki, a w innym nie dostrzegasz
                koszmaru trwającego nieprzerwanie non stop, całą dobą, światek piątek i sobotę.
                W tym rejonie zanotowano już syndrom chorób o podłożu nerwicowo stresowym.
                Ale ja Ci już wczoraj radziłam, porzuć te pisarską robotę.
                Jesteś nieobiektywnym arbitrem, bo nie chce Ci się pochylić nad przeczytaniem
                czegoś, co wstrząsnęło całym miastem.
                Dziś co prawda przygotowałeś sie nieco lepiej do lekcji, ale to chyba jest tak
                jak z ta pierwszą jaskółką.
                To co napisałam było ad vocem, i nie licz na więcej.
                Chyba że przygotujesz się, i przeczytasz coś więcej na temat tej nieszczęsnej
                kobiety z wczorajszej polemiki.
                • Gość: wilczur Re: Zaiste koniec dyskusji IP: 212.2.101.* 19.07.07, 13:03
                  > Z czego mamy niby rozliczyć naszego radnego,
                  ano z tego co udało się mu zrobić z programu wyborczego? Dlaczego TIRy jeżdżą
                  pod Waszymi oknami? - Bo Pan radny nie potrafi? Tak na to nie patrzysz na pewno
                  nie??

                  > W jednym miejscu domagasz się praw do błahostki
                  domagam się prawa dla wszystkich i równość wobec prawa dla wszystkich i uważam
                  że tak jest. Czy ja piszę żebyś darowała sobie wyprowadzanie TIRów z
                  wyszyńskiego? NIE sam jestem za tym żeby w całym mieście wprowadzić zakaz, ale
                  TY nie dyskutujesz i nie słuchasz co się do Ciebie mówi i pisze. Jeżeli ktoś
                  odpowiada że nie może tego zrobić to Ty jak ślepy do płotu - że to ma być ale
                  Cie nie interesuje JAK!. Czy ja napisałem gdzieś żebyś zaprzestała swojego
                  protestu? NIE ale wchodząc z Tobą w wątpliwą polemikę chcę pokazać że Twoje
                  argumenty nie są wiarygodne!. To że Ci się wydaje i źle Ci i w ogóle - nie
                  koniecznie musi być zgodne z prawdą. Po prostu tak jak urzędnicy nie wierzę Ci.
                  A jeżeli ktoś do Twojej prośby (TIRów) od razu by przyklepnął to zaraz ktoś inny
                  powie że to prywata (bo gdzieś te TIRy muszą pojechać) i zaczną ciągnąć dlaczego
                  podjąłeś taką decyzję? I proszę powiedz mi co Pan prezydent stojąc przed sądem
                  odpowie na pytanie sędziego: dlaczego podjął Pan decyzję przesunięcia TIRów z
                  wyszyńskiego na nowy świat?

                  >a w innym nie dostrzegasz
                  > koszmaru trwającego nieprzerwanie non stop, całą dobą, światek piątek i >sobotę.
                  żadne ekspertyzy nie potwierdzają jednoznacznie Twoich słów.

                  > W tym rejonie zanotowano już syndrom chorób o podłożu nerwicowo stresowym.
                  Masz na to dowód???????????? Jeżeli masz to dzisiaj kalam się z stawania po
                  drugiej stronie...

                  > Ale ja Ci już wczoraj radziłam, porzuć te pisarską robotę.
                  dlaczego? dlaczego radzisz mi żebym nie pisał? przeszkadza Ci to? ja bym nie
                  chciał żebyś Ty nie pisała i co? przestaniesz?

                  > Jesteś nieobiektywnym arbitrem, bo nie chce Ci się pochylić nad przeczytaniem
                  > czegoś, co wstrząsnęło całym miastem.
                  Taaaaa dobre sobie a Ty oglądałaś filmik który posłałem? Śmiem twierdzić że
                  jesteś tak samo nieobiektywna jak ja bo nie widziałaś go. Śmiech na sali hahahah
                  Coś co Ciebie interesuje mnie nie koniecznie. Tyle krzywd dzieje się codziennie
                  że nie potrzebuję o jeszcze jednej czytać z prasy która i tak przedstawi to jak
                  chce. Pomóż najpierw swoim znajomym a później zacznij się zamartwiać problemami
                  innych.

                  > Dziś co prawda przygotowałeś sie nieco lepiej do lekcji, ale to chyba jest tak
                  > jak z ta pierwszą jaskółką.
                  ????????? do niczego się nie przygotowywałem dalej nie przeczytałem tego
                  artykułu. Czy mam rozumieć to jako pochwałę? Bardzo dziękuję.

                  > To co napisałam było ad vocem, i nie licz na więcej.
                  Przepraszam ale nie rozumiem po łacinie. Na nic więcej nie liczę po raz kolejny
                  i tak daleko wytrzymałaś, może te dysputy w końcu czegoś Cię nauczą - logiki.

                  > Chyba że przygotujesz się, i przeczytasz coś więcej na temat tej nieszczęsnej
                  > kobiety z wczorajszej polemiki.
                  może w weekend - ale nie wiem czy znajdę czas. Mam rodzinę i oni są
                  najważniejsi. Od rozwiązywania problemów innych są po 1 przyjaciele i bliscy po
                  2 instytucje pomocy socjalnej po 3 Kościół po 4 ...

                  Mam wrażenie że tego i tak nie zrozumiesz :(
                  • Gość: Verstand Brak papieru do podtarcia i mienie zaburzańskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 18:39
                    Czytam te twoje brednie, i nadziwić się nie mogę.
                    Z jednakową surowością grzmisz nad brakiem papieru w publicznym płatnym
                    szalecie, i podobnie jedynie nie pochwalasz (choć tego nie wiem), wysiedlenia
                    ludzi z ich domostw.
                    Żebyś się nie czepiał uprzedzam, używam jedynie pewnej skali podobieństw, choć
                    spodziewam sie pytania, gdzie wyszedłeś niepodtarty, albo gdzie "zabużałeś", tak
                    jak nie rozumiesz "ad vocem".
      • Gość: wilczur Re: Pomiary IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.07.07, 13:30
        hahaha - spiskowa teoria dziejów powraca jak bumerang.

        A Pan bezradny radny? Gdzie pracuje? Ma gorszych kolegów czy w ogóle nie ma
        kolegów? Czy jak? Pan MB nie mógł zlecić takich prac swoim kolegom?

        droga wolna...

        p.s.
        aż dziw bierze że jeden bereklon nie może poczekać tylko już od poniedziałku
        pomimo tego że nie ma nic do napisania to klepie na klawiaturze - widać emeryt
        albo ma wakacje :) czyli nauczyciel. Całą dobę cisza spokój a tu nagle DWA wpisy
        po sobie z innymi nickami. Panie bereklonie łaskawie podpisywał byś się jednym
        nickiem a nie zmieniał. Dlaczego to poczytaj posty Pana Pieczyraka który ładnie
        klaruje że wszyscy anonimy to.... puste słowa. Nie potwierdzaj tej teorii -
        proszę! - chyba że to w samej swojej postaci Pan A.P. ?
        • sss9 Re: Pomiary 23.07.07, 15:46
          nie zauważasz tego, ale jesteś idealnym odbiorcą wszystkich śmieci. co się ktoś
          wpisze z najbardziej nawet idiotycznym postem, ty to łykasz. i komentujesz, i
          piętnujesz, i napominasz. rzucasz się jak potłuczony, podbijasz te wszystkie,
          jak sam o nich piszesz bzdury i pewnie wydaje ci się, że walczysz z głupotą. aż
          dziw, że jeszcze nie zwalczyłeś siebie. a przecież obiecałeś.
    • Gość: macie Jak tak dłużej potrwa, to nie potwa już długo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:00
      To co dzieje się w Gliwicach, można jedynie porównać do najciemniejszych okresów
      stalinizmu.
      Już szmat czasu temu, jak strażnicy miejscy pomówili "Bogu Ducha winnego"
      człowieka, że ich telefonicznie napuścił, by ukarali sąsiadów mandatami za złe
      parkowanie. Podali więc publicznie jego nazwisko.

      Gdy człowiek ten zwrócił się na piśmie do komendanta Nowaka o podanie numeru
      telefonu z którego niby dzwonił do SM, komendant odpowiedział że ustawa o
      ochronie danych osobowych mu nie pozwala tego zrobić.
      |Kiedy jednak pomówiony powiadomił o powyższym zdarzeniu organa ścigania, okazać
      się miało że osoba podająca ochoczo swoje dane osobowe, nie podała numeru telefonu.
      I mimo ze człowiek powiadomił (na drugi dzień) o popełnieniu tego karalnego
      czynu, nikt (komendant, Policja, Prokuratura), nawet się nie zwrócił do
      telekomunikacji o bilingi.
      W Gliwicach jest chronione nawet to co nie istnieje, a kostka brukowa ginie