Dodaj do ulubionych

Bilans A.D. 2007 (+)

02.12.07, 23:21
proszę o wpisy nt. działań gliwickiego magistratu przynoszących odczuwalne
korzyści mieszkańcom.

dla odmiany niech to będzie taki wątek kapiący optymizmem i zadowoleniem z
rzeczywistych udogodnień w życiu statystycznych gliwiczanek i gliwiczan,
których autorem jest rządząca miastem ekipa.

wierzę, że będzie tego zadowolenia na min. 100 postów. :)

"pozytywiści", do dzieła!
Obserwuj wątek
    • Gość: fanka Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 00:35
      Jestem wlascicielem hipermarketow, rodzimy i rodzinny handel miejski padl -
      dzieki ci ZF-ie.
      Jestem wlascicielem wielkich firm transportowych, tiry nadal beda mogly jezdzic
      przez Gliwice - dzieki ci ZF-ie.
      Potrzebne mi jest drewno do kominka i na boazerie, wyciales drzewa, tak duzo
      drzew - dzieki ci ZF-ie.
      Potrzebowalem plyt granitowych, usunales je z chodnikow - dzieki ci ZF-ie.
      Zrobiles przepiekna i estetyczna wystawe na Placu Krakowskim dla dzieci, Wybierz
      Zycie - dzieki ci ZF-ie.
      Musze przerwac, bo az mnie zatkalo z zachwytu, dcn - dzieki ci ZF-ie, za
      wszystko. Jestes taki cudowny.
    • Gość: wilczur Re: se napisz IP: *.gprs.plus.pl 03.12.07, 10:39
      musiałbym znaleźć gdziekolwiek u siebie choć odrobinę szacunku żeby napisać coś
      do twojego posta. Jak masz potrzebę to pisz.
      Jak byś się nie starał Berklony zasypią ten wątek który (wydawało by się że masz
      odrobinę mądrości) był poruszany kilkukrotnie na tym forum.

      Rozumiem że funkcja szukaj będzie w przyszłych latach podstawówki?
      • stasiek17 Re: se napisz 03.12.07, 15:18
        Gość portalu: wilczur napisał(a):

        > Jak byś się nie starał Berklony zasypią ten wątek który (wydawało by się że mas
        > z
        > odrobinę mądrości) był poruszany kilkukrotnie na tym forum.


        Przecież napisał, że chodzi o dokonania A.D.2007 - wilczur nie wie co to znaczy,
        to niech wilczur sobie w googlach poszuka. Może przy okazji znajdzie tam jakieś
        dokonania prezia, o które SSS9 pyta
    • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 15:28
      watek proszę traktować zupełnie serio. jestem przekonany, że przynajmniej część
      forowiczów na własnej skórze odczuła (tymczasem nie znane mi) dobrodziejstwa
      czynione przez magistrackich urzędników.
      no ludzie, dajcież jakieś choćby najbanalniejsze przykłady, że się wam
      poprawiło. a to, że autobus zmienili wam na lepszy, albo że z powodu bliskości
      Willi Caro wyremontowano wam nawet tyły kamienicy...

      nie frustrujcie się "pozytywiści", dajcie jakieś przykłady, bo cholewka... może
      się okazać, że cały ten magistrat jest do dupy i nic pożytecznego dla
      mieszkańców nie czyni, a wtedy już tylko krok do stwierdzenia, że skoro nie
      służy, to tylko zawadza.
      • fesia Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 18:37
        sss9 napisał:

        > jestem przekonany, że przynajmniej część
        > forowiczów na własnej skórze odczuła (tymczasem nie znane mi) dobrodziejstwa
        > czynione przez magistrackich urzędników.



        A jakże, mojej wspólnocie mieszkaniowej po 9 miesiącach próśb i błagań
        magistrackie wyraziły zgodę na wybrukowanie na koszt wspólnoty podwórka
        bedącego własnością miasta ;)
      • betoniarz-zbrodniarz Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 18:45
        Całkiem nieźle poprawiono kostkę granitową i takież krawężniki na mojej ulicy.
        Trochę to trwało (lato, jesień...), ale niech im tam będzie.
        Co do autobusów to widzę jakieś nowe na ulicach, ale po pierwsze nie korzystam,
        więc mnie osobiście taka poprawa nie dotyczy a po drugie niekoniecznie musiały
        zostać zakupione w tym roku.

        Pytasz poważnie, to odpowiadam poważnie.



        --
        pozdr.

        b-z
        • Gość: T Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 19:17
          betoniarz-zbrodniarz napisał:

          > Co do autobusów to widzę jakieś nowe na ulicach, ale po pierwsze nie korzystam,
          > więc mnie osobiście taka poprawa nie dotyczy a po drugie niekoniecznie musiały
          > zostać zakupione w tym roku.

          6 przegubowych autobusów przyjechało pod koniec 2006 roku, kolejne 15 nowych
          przegubowców ma przyjść pod koniec stycznia 2008.
          • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 20:08
            nie żebym się czepiał, ale ile autobusów liczy gliwicki tabor miejski?
            oczywiście cieszę się z tych nowych sześciu i awansem już dziś zadowalam
            następnymi obiecanymi piętnastoma.

            betoniarzu, cieszę się twoim szczęściem. strach pomyśleć po czym musiałbyś
            chodzić ty i twoje dziatki gdyby magistraccy nie byli dla nas tacy dobrzy.
              • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 20:26
                betoniarz-zbrodniarz napisał:

                > Chodziło się wcześniej całkiem znośnie, w zasadzie mogli tego nie robić, ale
                > widocznie mieli to w planie.

                oczywiście ktoś szukający dziury w całym zapytałby dlaczego wobec tego nie
                naprawiają tych chodników, po których już chodzić się nie da, ale to nie ja.

                >
                > Aha, mógłbym podać sporo przykładów na minus i to bez jadu, wiesz?

                och, spodziewam się. ale o tym potym.

                >
                > Wątek jest jednak o plusach.

                otóż to! i na plusach się skupmy. troszku się jednak dziwię tak małej póki co
                frekwencji w tym jakże optymistycznym i przez to wyjątkowym na naszym forum wątku.
                • betoniarz-zbrodniarz Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 20:32
                  Zgadzam się, trochę dziwna mają polityką inwestycyjną ale to podpadałoby pod
                  minusy a tu przecież mówimy o....

                  A co do frekwencji to właśnie zmartwił mnie ten brak entuzjazmu Gliwiczan i
                  dlatego postanowiłem wpisać cos optymistycznego. :-)

                  --
                  pozdr.

                  b-z
                • mieszko966 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 21:00
                  Frekwencja jest kiepska, bo też w tym roku nie działo się wiele.
                  Przez ostatnie miesiące żyjemy właściwie nie tym, co było, ale tym
                  co będzie (wybitnym wyjątkiem jest może tylko DK88). Dzisiejsze
                  działania władz miejskich (niezależnie, czy zakwalifikujemy je jako
                  pozytywne, czy negatywne) widoczne będą dopiero w przyszłym roku i w
                  latach następnych. Pierwsze z górki do wymienienia: dwa nowe bypassy
                  (Okulickiego i Toruńska) do oddania w 2008 r.; nowe centra handlowe
                  i związane z nimi inwestycje infrastrukturalne (skrzyżowanie na
                  Rybnickiej, nowy dworzec KM, najpewniej także przebudowa sporej
                  części ul. Pszczyńskiej) to też lata 2009-10; DTŚ - rok 2010-12,
                  Podium - podobnie, A1 - tak samo, remont Starego Miasta też zajmie
                  z rok albo dwa. To oczywiście nie są w 100% twory Frankiewicza, ale
                  we wszystkim gdzieś on tam swoje palce maczał. W tym roku to raczej
                  mniejsze sprawy, takie jak choćby nowi inwestorzy w Strefie, dom
                  kultury w Czechowicach, tradycyjnie już kolejne TBSy, czy remanent w
                  gliwickich parkach (może i brutalny, ale skuteczny).
                  • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 21:13
                    sorry Winnetou, ale twój Manitou z centrami handlowymi ma tyle wspólnego, że
                    może w nich zrobić zakupy, a z SSE tyle, że w przyszłości może się załapać na
                    członka zarządu jakiejś spółki.

                    podziwiam twoją zdolność osiągania orgazmu z zapowiedzi stosunku, ale ten wątek
                    traktuje o radości z już skonsumowanego, a nie obiecanego współżycia.
                    • Gość: obserwator - z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 03.12.07, 22:31
                      > ale twój Manitou z centrami handlowymi ma tyle wspólnego, że
                      > może w nich zrobić zakupy

                      Oj, moralność Kalego tu widzę. Najpierw narzekacie, że Frankiewicz to najchętniej całe śródmieście zabudowałby centrami handlowymi - i wtedy można go o to obwiniać i wtedy jest zły; a jak ktoś jest zadowolony z powstania jakiegoś CH, to odpowiedź jest taka, że Frankiewicz nie ma z tym nic wspólnego... No to jak to w końcu jest?
                      • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 22:47
                        magistrat wydaje zgodę i tyle. nie buduje i nie finansuje. czy otwarcie każdego
                        sklepu w mieście jest przez was traktowane jako wydarzenie roku? jeśli tak, to
                        spodziewam się powodzi postów w stylu: wczoraj kupiłem majtki. a ja marchewkę. a
                        ja dwie. super! juhuu!
                        • Gość: obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 03.12.07, 23:11
                          No i właśnie o tym mówię: magistrat wydaje zgodę. I wtedy:
                          - niezadowoleni jęczą, jaki ten magistrat zły;
                          - zadowoleni nie mogą magistratu pochwalić, bo to przecież żadna zasługa magistratu.

                          Jeżeli magistrat wydaje zgodę, to z pełnią konsekwencji: jest winien niezadowolenia z powstania CH i może sobie przypisać autorstwo zadowolenia z powstania CH. No i nie zapominaj, że to także wcześniejsze działania władz miasta skutkują tym, że ktoś chce te CH w Gliwicach budować. A nie, że jak źle - to wszystko wina ZF, a jak dobrze - to ZF nie miał z tym nic wspólnego.

                          Ja sam jestem rodowitym gliwiczaninem. Aktualnie studiuję w Krakowie, ale nadal dość często bywam w rodzinnym mieście (gdzie zresztą nadal mieszkają moi rodzice) - i dzięki temu mogę spojrzeć na Gliwice z nieco innej perspektywy, z trochę większym dystansem, ale jednocześnie znając dręczące je problemy. I muszę wam powiedzieć, że po studiach natychmiast pakuję manatki i wracam do Gliwic - w mojej opinii są zarządzane znacznie lepiej, niż Kraków.

                          I na koniec - lista plusów. Co w Gliwicach zmienia się na plus w moim odczuciu. Bez wnikania, czyja wina, czyja zasługa itd.

                          + otwarcie CH Arena i CH Forum;
                          + postępujące prace przy renowacji budynków;
                          + remont DK88;
                          + remont Kozielskiej (na wysokości Starych Gliwic) i Wiejskiej;
                          + zwiększająca się liczba połączeń kolejowych z Gliwic;
                          + nowe, ciekawe imprezy kulturalne (Krakowski Salon Poezji, Noc Naukowców, wystawa Gliwice-Berlin-Sayn).

                          Owszem, jest na co narzekać (nie o tym zresztą jest ten wątek), ale wydaje mi się, że nie znacie zbyt dobrze realiów innych miast - i przez to nie doceniacie to, co sami miacie.

                          Pozdrowienia z Krakowa.
                          • Gość: obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 03.12.07, 23:18
                            + inkubator przedsiębiorczości
                            + technopark
                            + nowa uczelnia (Gl. Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości)

                            (nie pamiętam dokładnie, czy to w tym roku)

                            Może te trzy nie przekładają się bezpośrednio na wzrost jakości mojego życia, ale staram się patrzeć na sprawę perspektywicznie. I widzę w tych działaniach dobrą inwestycję w przyszłość miasta.
                          • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 04.12.07, 15:36
                            Gość portalu: obserwator z Krk napisał(a):

                            > No i właśnie o tym mówię: magistrat wydaje zgodę. I wtedy:
                            > - niezadowoleni jęczą, jaki ten magistrat zły;
                            > - zadowoleni nie mogą magistratu pochwalić, bo to przecież żadna zasługa magist
                            > ratu.
                            >

                            wg tej wykładni powinieneś być wdzięczny także za powstawanie wszystkich innych
                            sklepów w mieście - w/s każdego z nich U.M. wydaje decyzję. i w takim razie,
                            moją babcię muszę zachęcić do napisania listu dziękczynnego do magistratu, bo
                            pod jej oknami niedługo powstanie sklep sieci "Żabka".

                            pamiętam, że kiedy o Forum czy Focusie nikt jeszcze nie słyszał, dzisiejsi
                            wdzięczni za centra handlowe w centrum Gliwic nabijali się z Zabrza za Platana i
                            z powstałej dzięki niemu pustyni na głównej ulicy. jak dziś wygląda nasza ul.
                            Zwycięstwa chyba wiesz. to tyle w kwestii fałszywej moralności.

                            pozdro.
                            • Gość: majka Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 15:57
                              obserwator z krk nie potrafi rozroznic produktow firmowych od podrobkowego
                              badziewia, wiec na pewno tez nie widzi roznicy miedzy kostka granitowa a
                              behatonem,miedzy 100letnia kamienica a TBSem itd
                              A swoja drogą dziwnie jakos obstrzelany z gliwickich realiow,tylko czemu nie
                              studiuje na swietnej, nowopowstalej uczelni, zamiast meczyc sie w gorszym od
                              Gliwic Krakowie
                              PS. p.Moszynski kilka lat temu wyglaszal oficjalnie podobne rewelacje:ze Krakow
                              zazdrosci Gliwicom magistratu
                              • Gość: wilczur Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.gprs.plus.pl 04.12.07, 16:08
                                napisała co wiedziała ale widać wie mało :)
                                możesz przybliżyć na jakiej podstawie piszesz że kolega z Krakowa nie odróżnia
                                produktów markowych od nie markowych?.
                                Dalszy wywód jest skażonym błędem początkowym więc nie ma co się rozpisywać.
                                Ale może majka nam opisze jakie to są dla zwykłego śmiertelnika i mieszkańca
                                miasta RÓŻNICE pomiędzy:
                                kostką granitową a behatonem
                                100letnia kamienica a TBSem

                                odnośnie uczelni to widać że nigdy nie studiowałaś ale możesz podpytać znajomych
                                ale wyobraź sobie że uczelnie wyższe mają coś takiego jak kierunki i
                                specjalizacje, które nie koniecznie się powtarzają w kraju.

                                I na koniec wiesz jaka jest różnica między tobą a Moszyńskim?
                            • Gość: obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 04.12.07, 22:01
                              > wg tej wykładni powinieneś być wdzięczny także za powstawanie wszystkich innych
                              > sklepów w mieście

                              Bądź pewien, że jestem - jestem wdzięczny za każdy nowy sklep, bo każdy nowy sklep to większa konkurencja, nowe miejsca pracy i większa wygoda kupujących. A wdzięczność kieruję w dwie strony - do przedsiębiorczego obywatela, który się na otwarcie sklepu zdecydował i do lokalnych władz, które pod takie działania stwarzają odpowiednie środowisko. Nie dla konkretnie jednego sklepu - dla całej tendencji tworzenia punktów handlowych.

                              Nawiązujesz do Zabrza - hm. Zadam ci zatem takie pytanie - w jakim polskim mieście widzisz potencjalny wzór?

                              W Krakowie z Galerią Krakowską i Galerią Kazimierz?
                              We Wrocławiu z Arkadami, Galerią Dominikańską, Pasażem Grunwaldzkim i Magnolią?
                              W Gdańsku z Madisonem, Manhattanem, Galerą Bałtycką i Krewetką?
                              W Gdyni z Batorym?
                              W Poznaniu ze Starym Browarem?
                              W Łodzi z Manufakturą?
                              W Bydgoszczy z Galerią Pomorską?
                              W Warszawie ze Złotymi Tarasami, Wileńską i dziesiątkami innych centrów handlowych?

                              > pamiętam, że kiedy o Forum czy Focusie nikt jeszcze nie słyszał, dzisiejsi
                              > wdzięczni za centra handlowe w centrum Gliwic nabijali się z Zabrza za Platana
                              > i
                              > z powstałej dzięki niemu pustyni na głównej ulicy.

                              Ja się z zabrzańskich CH nigdy nie nabijałem - co więcej, sam niejednokrotnie robiłem w nich zakupy, nie mając w Gliwicach żadnej alternatywy (podobnie z kinem). Cieszę się, że teraz ją mam. A na Zwycięstwa tych wszystkich kawiarni, barów i innych jakoś nie umiem sobie przypomnieć, jak daleko sięgam pamięcią - choć ostatnio coś się zmienia. Karmelek był "od zawsze", już jakiś czas jest Metamorfoza i Herbaciarnia (nie na samej Zwycięstwa - na Fredry), jakieś stoliki od dłuższego czasu są też na rogu Zwycięstwa i Al. Przyjaźni, o McDonaldzie aż głupio wspominać, pojawił się Cynamon Cafe, nowością jest też kręgielnia w Ikarze - więc ta "pustynia" to chyba narzekanie dla samego narzekania. W sumie jedyny widoczny przykład regresu pod tym względem to Pizza Hut - której mi szkoda.
                              • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 05.12.07, 16:45
                                :) wymienione przez ciebie galerie handlowe w większości mają jedną dominującą
                                nad naszymi cechę: architekturę. w większości są to adaptowane budynki
                                post-przemysłowe, przy czym ich lokalizacje nie wytruły lokalnego handlu, co
                                obserwujemy tutaj, bo to zwyczajnie znacznie większe miasta od Gliwic i
                                przyrównywanie tych przestrzeni, to błąd.
                                ale oki, skoro dla niektórych z was kwestia "mania" bądź "niemania" C.H. w
                                centrum, to być albo nie być, to z oporem, ale przyjmuję, że to też jest ważny
                                "plus".

                                wymieniane przez ciebie lokale na Zwycięstwa, to "rodzynki w zakalcu" (o ile w
                                ogóle serio mam traktować przykłady typu macshit), a to z tej przyczyny, że aby
                                taka ulica tętniła życiem nie może powstać sytuacja, w której pomiędzy tymi
                                nielicznymi lokalami mamy czarne dziury, a raczej całe ciągi pustki w postaci
                                banków. pomieszkujesz w Krakowie, to chyba bywasz na starówce - ilość i
                                różnorodność aż przytłacza.

                                ja miałem nadzieję, że przeczytam tu coś o tym, że komuś mieszkającemu w
                                budynkach ZBM obniżono czynsz; że pod oknami zrobiono park czy zagospodarowano
                                chaszcze i błocko na teren zabaw i wypoczynku; że miasto remontuje jakąś
                                kamienicę, a nie tylko fasadę; że teraz może bawić w mieście do późna, bo
                                powstała nocna linia autobusowa; że ktoś poczuł się bezpieczniej w mieście; że
                                najbliższe otoczenie przestało przypominać wysypisko śmieci; ze dzięki jakimś
                                wydarzeniom poczuł, że mieszka w ważnym mieście, a nie w prowincjonalnej
                                pipidówie, itp.

                                ale cóż... wygląda na to, że samozwańczy pozytywiści, to pospolity "złoty
                                kurczak" czy inny Mc...
                                • Gość: obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 05.12.07, 22:00
                                  > :) wymienione przez ciebie galerie handlowe w większości mają jedną dominującą
                                  > nad naszymi cechę: architekturę.

                                  Niektóre mają, inne nie. W każdym razie zbrodnią architektoniczną na Krakowie jest Galeria Krakowska - a zwłaszcza jej południowa, reprezentacyjna fasada, sąsiadująca z bardzo ładnym budynkiem krakowskiego Dworca Głównego. Poszukaj sobie w googlach, nawet na wikipedii są jakieś zdjęcia.

                                  Forum jest dla mnie zupełnie przeciętne, ani mnie grzeje, ani ziębi - choć dobre wrażenie robi na mnie ta przeszklona część. I podoba mi się widok na wschodnią głowicę dworca, jaki można oglądać z Forum, ale to już moje specyficzne dość upodobanie do kolei. Arena to typowy blaszak położony za miastem i z tego powodu mam do jej "architektury" neutralny stosunek. Ale już projekty Focusa robią bardzo pozytywne wrażenie - mam na myśli budynek dyrekcji huty i murowane ściany od strony (chyba) ul. Jagiellońskiej.

                                  Zresztą generalnie to jest kwesta gustu. Wiesz, są tacy (i to nie byle kto, bo cenieni architekci, także profesorowie), którzy zachwycają się katowickim dworcem - całkowicie wbrew opinii katowiczan (i nie tylko).

                                  > wymieniane przez ciebie lokale na Zwycięstwa, to "rodzynki w zakalcu"

                                  Rzecz w tym, że liczba rodzynków z czasem wzrasta. Można narzekać, że zbyt wolno, ale kierunek jest właściwy.
                                  A co do McDonalda - on tam już stoi od niepamiętnych czasów, zwróć uwagę na to, co jest nowe. Mam tu na myśli główne Cynamon Cafe i kręgielnię. To też jest wyznacznikiem jakiejś tendencji.
                                  Fakt, że nie umywa się to do krakowskiego Starego Miasta [i tu dobra rada - używaj tej właśnie nazwy, bo krakus za określenie "starówka" jest gotów zabić ;-)], ale zachowajmy proporcje. Nie oszukujmy się, grupą dominującą w tych wszystkich knajpach są studenci, a po nich turyści (tak przynajmniej jest w Krakowie, na jego temat mogę się wypowiadać). W Gliwicach studiuje ok. 20 tysięcy osób (niecałe). Dla porównania - sam UJ to prawie 45 tysięcy studentów. A gdzie tam jeszcze AGH, AP, AE (o, przepraszam - UE :P), AR, PK, AWF, ASP i cała masa innych uczelni - szacuje się, że w Krakowie jest minimum 200 tysięcy studentów. Dalej: ci wszyscy studenci mieszkają w Krakowie (w najgorszym razie pod Krakowem) i właśnie w Krakowie koncentruje się ich życie, także to nocne. Studenci gliwickich uczelni natomiast nie mieszkają tylko w Gliwicach - wielu z nich pochodzi z innych śląskich miast i to właśnie w tych innych śląskich miastach toczy się ich wieczorne i nocne życie. Do tego dochodzi jeszcze jeden czynnik: ulica Zwycięstwa w Gliwicach od Rynku do skrzyżowania przed dworcem liczy sobie prawie 900 metrów długości. Dwie najbardziej "knajpiane" ulice Krakowa: Szewska i Floriańska razem wzięte mają około 530 metrów długości. Mnie wcale nie dziwi, że zagęszczenie knajp większe. A banki też tam są, możesz mi wierzyć.

                                  A turyści (także - a może przede wszystkim - zagraniczni)... No cóż, to pozostawię bez komentarza. Dysproporcja jest ogromna.
                                  • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 06.12.07, 16:55
                                    hihi... przecież napisałem, że większość z nich...
                                    znam te budynki, ale dzięki za sugestie gdzie mógłbym je znaleźć. opowiem o tym
                                    znajomym. ;)
                                    nowa architektura w Gliwicach jaka jest, każdy widzi - no, nie porywa po prostu,
                                    ani nie budzi specjalnych emocji, nawet negatywnych. jest banalna i to właściwie
                                    powinien być największy zarzut.
                                    jesteś z Gliwic więc powinieneś wiedzieć, że ta jedna ceglana ściana planowanego
                                    Focusa, to wszystko co uda się zachować po starej hucie.
                                    a o ile wiem, to dawny budynek dyrekcji huty nie wchodzi jako część C.H.
                                    ilość rodzynek w zakalcu niczego nie zmieni. z wymienionych przez ciebie nowych
                                    lokali jedynie Cynamon jest z tego roku. kręgielnia i pozostałe mają już parę
                                    lat. do Mc Donald's dorzućmy zatem Złotego kurczaka i jakieś kebaby... radocha.

                                    rozwijając temat odmienności miast, które przywołałeś jedynie potwierdziłeś moją
                                    uwagę o tym, że to błąd, więc nie wiem po co tyle słów, ale dzięki za wkład, bo
                                    ci do których w szczególności kierowałem wątek jak widzisz wymiękli jak stare
                                    banany.
                            • jeanalesi Re: Bilans A.D. 2007 (+) 04.12.07, 20:29
                              > "To że słonce rano wstaje.
                              > to że baba chłopu da je.
                              > że przez centrum jeżdżą tiry.
                              > decydować mogą świry.
                              > zasług nie sposób pozliczać.
                              > to dzieła Zet Frankiewicza"
                              Grubo Panie Radny naprawdę grubo!
                              • Gość: kibic Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.adsl.alicedsl.de 14.12.07, 10:33

                                Gość portalu: Obserwator z Krk napisał(a):

                                > na faktycznie wyrobić sobie świetne zdanie o Krakowie, nie przeczę. Ale ja tu n
                                > ie zwiedzam, ja tu prowadzę życie od kilku lat. I mam przez to trochę inną opty
                                > kę, niż ty.

                                Drogi krakowski studencie przepraszam, ze od razu nie odpowiedzialem na twoj
                                wczorajszy zal, ktory skierowales do mnie. Wiesz, ze wczoraj byla 26 rocznica
                                pogromu solidarnosci i naszych nadziei, dlatego staralem sie ta rocznice
                                szczegolnie uszanowac.
                                Co do twojego zalu przyznam, ze go nie rozumiem. Moje zapytanie skierowalem do
                                zupenie innego adresata, wspomniale w nim o najbardziej aktywnym trollu, ktory
                                tu najczesciej podpisuje sie jako farr. Czyzbys sie z nim utozsamial?
                                Piszesz, ze prowadzisz tam zycie od kilku lat, wyglada na to, ze kiepsko sie
                                uczysz chlopcze. Piszesz tu o optyce, to teraz rozumiem z skad u ciebie
                                zainteresowanie medycyna.
                                Przy okazji pytam forumowiczow, czy ktos wie gdzie jest farr? Chyba znowu duzo
                                pracuje? Bo dziwnym trafem, gdy go nie ma to jest obserw. z KrK, sa nowi goscie
                                typu PR51, pszczola205 i inne klony.
                                Prosba- czy komus udalo sie skopiowac inne wypowiedzi, po tym biednym studencie?
                                Chodzi mi glownie, o wypowiedzi prof, trolla, ktory tak wiele serca, milosci i
                                kultury wklada, wplywajac "pozytywnie"
                                na poziom dyskusji na naszym forum. Prosze, bo zniknelo kolejny raz polowe
                                watku, bez jakiegokolwiek wyjasnienia. Pomimo to proponuje ponownie poczytac ten
                                szczep watku, i wyrobic sobie samemu opinie w temacie ktory tam poruszylem.
                                Dla ulatwienia dolaczam link:


                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=72971088
                                • Gość: Obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 14.12.07, 11:56
                                  Przepraszać nie musisz, nie spodziewałem się odpowiedzi "od ręki" - w końcu forum internetowe to nie rozmowa telefoniczna.

                                  > Wiesz, ze wczoraj byla 26 rocznica
                                  > pogromu solidarnosci i naszych nadziei

                                  Waszych nadziei - nadziei na co? Na lepszą Polskę? Stanu twoich nadziei komentować nie będę, bo sam najlepiej je komentujesz tym ".de" na końcu.

                                  > Co do twojego zalu przyznam, ze go nie rozumiem.

                                  Śpieszę z wyjaśnieniami. W dyskusji, która ze mną nic wspólnego nie miała, na mnie się nagle powołałeś. I to ja nie rozumiem, skąd ci to do głowy przyszło.

                                  > Piszesz, ze prowadzisz tam zycie od kilku lat, wyglada na to, ze kiepsko sie
                                  > uczysz chlopcze.

                                  Tym z kolei - bez żadnej prowokacji z mojej lub czyjejkolwiek innej strony - udowodniłeś, że studiowanie jest ci obce. O moje oceny się nie martw, to wyłącznie moja sprawa. A jeśli moja osoba aż tak cię zainteresowała, że musisz wiedzieć coś na ten temat, to dodam, że wszystkie egzaminy zaliczam zgodnie z planem studiów i w pierwszym terminie. Muszę cię także zawieść, bo z medycyną spudłowałeś. Z optyką również nie mam nic wspólnego, prócz może tego, że rozumiem to słowo w różnych jego znaczeniach.

                                  Co do reszty, to twoich paranoi nie zamierzam tłumaczyć. Doradzę tylko, byś nie wszystkich mierzył swoją miarką, bo może cię zaboleć, gdy okaże się, że oponent ma więcej przyzwoitości od ciebie.
                                  • Gość: kibic Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: 92.227.123.* 14.12.07, 22:29
                                    Gość portalu: Obserwator z Krk napisał(a):

                                    > Śpieszę z wyjaśnieniami. W dyskusji, która ze mną nic wspólnego nie miała, na m
                                    > nie się nagle powołałeś. I to ja nie rozumiem, skąd ci to do głowy przyszło.

                                    A z skad to przekonanie "studencie", ze nie miala? Jak rzeczywiscie nie
                                    rozumiesz, to masz problem. A juz mnie prawie przekonales, ze jestes tam w
                                    Krakowie prymusem.

                                    > Tym z kolei - bez żadnej prowokacji z mojej lub czyjejkolwiek innej strony - ud
                                    > owodniłeś, że studiowanie jest ci obce. O moje oceny się nie martw, to wyłączni
                                    > e moja sprawa. A jeśli moja osoba aż tak cię zainteresowała, że musisz wiedzieć
                                    > coś na ten temat, to dodam, że wszystkie egzaminy zaliczam zgodnie z planem st
                                    > udiów i w pierwszym terminie. Muszę cię także zawieść, bo z medycyną spudłowałe
                                    > ś. Z optyką również nie mam nic wspólnego, prócz może tego, że rozumiem to słow
                                    > o w różnych jego znaczeniach

                                    No faktycznie, ale mi dokopales. O oceny twoje sie juz nie martwie, bo sam sie
                                    wyceniles nie tylko w tej wypowiedzi. To prawie tak , jak z ta czapka, ktora w
                                    koncu kupiles w galerii krakowskiej.

                                    Nie zawiodles mnie z ta medycyna, napewno jestes przekonany, ze spudlowalem?
                                    Napewno z optyka nie masz nic wspolnego? A do "de" sie uczepiles. Uswiadom mnie,
                                    co ja takiego tym oznaczeniem mojej domeny komentuje?
                                    Przyznaje, ze bardzo sie napracowales, zeby sie tu wykreowac, ale zapomniales
                                    odpowiedziec na moje proste i jedyne pytanie, a szkoda.
                                    Powiem wiecej, juz nie musisz. Wiem co chcialem wiedziec.
                                    • Gość: wilczur dowcip IP: *.gwardii.osi.pl 14.12.07, 22:51
                                      Wnuczek pyta dziadka, czy warto pojechać na wycieczkę do Rosji. Dziadek mówi:
                                      - O tak, warto. Kiedy tam byłem, wódka lała się strumieniami! A jakie tancerki...
                                      Zachęcony wnuczek pojechał. Kiedy wrócił, mówi:
                                      - Dziadku, chyba coś ci się pomyliło. Dziewczyny okropne, nic nie można kupić, a
                                      o wódce już w ogóle można zapomnieć.
                                      - A z kim ty byłeś?
                                      - Z biurem podróży "Orbis"
                                      - Widzisz, a ja byłem z Wehrmachtem.
                        • mieszko966 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 04.12.07, 11:55
                          W gwoli ścisłości, zanim magistrat może wydać zezwolenie na budowę
                          centrum handlowego, najpierw musi się znaleźć chętny, żeby to
                          centrum w ogóle wybudować. Największy wkład pracy prezydenta leży w
                          tym, żeby takiego inwestora zachęcić i przyciągnąć do Gliwic. Nie
                          przez przypadek to właśnie w Gliwicach powstaje między innymi
                          najbardziej prestiżowa polska inwestycja firmy Parkridge. To jest
                          już jakiś sukces, który wynika z wypracowanej przez lata marki
                          "Gliwice".
                          • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 04.12.07, 15:43
                            mieszko966 napisał:

                            > W gwoli ścisłości, zanim magistrat może wydać zezwolenie na budowę
                            > centrum handlowego, najpierw musi się znaleźć chętny, żeby to
                            > centrum w ogóle wybudować. Największy wkład pracy prezydenta leży w
                            > tym, żeby takiego inwestora zachęcić i przyciągnąć do Gliwic. Nie
                            > przez przypadek to właśnie w Gliwicach powstaje między innymi
                            > najbardziej prestiżowa polska inwestycja firmy Parkridge. To jest
                            > już jakiś sukces, który wynika z wypracowanej przez lata marki
                            > "Gliwice".

                            nie chciałbym poddawać w wątpliwość tezy o cudowności naszego miasta, ale z tego
                            co zdarza się wyczytać w uzasadnieniach niektórych "pozytywistów" wynika, że do
                            tego wspaniałego grodu trzeba kogoś z inwestorów specjalnie zachęcać i
                            przyciągać. nie mieści mi się to w głowie. :)
                            • mieszko966 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 05.12.07, 01:24
                              Reklama dźwignią handlu. Nawet Paryż wciąż musi się reklamować, żeby
                              turyści raczyli do niego przyjechać (równie dobrze mogą przecież
                              wybrać na przykład Rzym). Wydawałoby się, że Paryż to miasto
                              samograj, które promocją w ogóle nie musi się przejmować. A
                              tymczasem, nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej.
                              • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 05.12.07, 16:03
                                mieszko966 napisał:

                                > Reklama dźwignią handlu. Nawet Paryż wciąż musi się reklamować, żeby
                                > turyści raczyli do niego przyjechać (równie dobrze mogą przecież
                                > wybrać na przykład Rzym). Wydawałoby się, że Paryż to miasto
                                > samograj, które promocją w ogóle nie musi się przejmować. A
                                > tymczasem, nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej.

                                reklama tak, ale chyba nie specjalne zabieganie, a już na pewno nie w wydaniu
                                gliwickiego wydziału promocji.
                            • faar Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 20:21
                              sss9 napisał:
                              [...]
                              > wynika, że do tego wspaniałego grodu trzeba kogoś
                              > z inwestorów specjalnie zachęcać i przyciągać.
                              > nie mieści mi się to w głowie. :)

                              Może masz ją za małą :)
                              Już w Biblii stoi jak wół, że Adam i Ewa świadomie lub półświadomie zrezygnowali
                              z Raju, a to przecież byli pierwsi nasi rodzice :) a dwa uciekli z Raju, a tym
                              określeniem Gliwic nie jestem w stanie nazwać choćbym nie wiem jak się starał.
                              To może tylko Mieszko ;-)))

                              --
                              faar
                              ......jestem życiowym pozytywistą :)
                              • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 20:32
                                skoro już powtarzasz cienkie dowcipasy po forowym trollu, po którym można się
                                spodziewać, że wartość mierzy wielkością, to może rusz makówką, a to ziarnko
                                które w niej masz wyciśnie z siebie coś na temat wątku? :)
                                przecież nie chciałbyś abym powtórzył za tobą:
                                "Tak czułem, że się wątek zamieni w końcu w bagienko. Szkoda, że nie da się
                                zakładać wątków tylko dla zarejestrowanych."
                                o drugim zdaniu: ten wątek, a w nim twój udział jest pysznym przykładem. :D
                                --
                                "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
                                wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
                                Płd.
                                • faar Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 20:42
                                  sss9 napisał:

                                  > to może rusz makówką, a to ziarnko które w niej masz
                                  > wyciśnie z siebie coś na temat wątku? :)

                                  Świetny pomysł na zachętę do wypowiedzenia się w wątku. Mam nadzieję, że w życiu
                                  realnym nie jesteś aż tak pokręcony :)

                                  --
                                  faar
                                  ......jestem życiowym pozytywistą :)
                                  • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 20:48
                                    faar napisał:

                                    > sss9 napisał:
                                    >
                                    > > to może rusz makówką, a to ziarnko które w niej masz
                                    > > wyciśnie z siebie coś na temat wątku? :)
                                    >
                                    > Świetny pomysł na zachętę do wypowiedzenia się w wątku. Mam nadzieję, że w życi
                                    > u
                                    > realnym nie jesteś aż tak pokręcony :)

                                    cóż, łatwo się dostosowuję do poziomu interlokutora. masz z tym jakiś drażniący
                                    cię problem, to nadal udawaj, ze tego watka nie ma. :)


                                    --
                                    "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
                                    wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
                                    Płd.
                                    • faar OT 11.12.07, 20:51
                                      Misiek - pijesz razem z kibicem? Może jeszcze z tej samej szklanki? ;-)
                                      Zejdź ze mnie i zajmij się czymś pożyteczniejszym.
                                      OT
                                      --
                                      faar
                                      ......jestem życiowym pozytywistą :)
                                      • sss9 Re: OT 11.12.07, 20:58
                                        faar napisał:

                                        > Misiek - pijesz razem z kibicem? Może jeszcze z tej samej szklanki? ;-)

                                        a co to jest szklanka?

                                        > Zejdź ze mnie i zajmij się czymś pożyteczniejszym.
                                        > OT

                                        temperowanie ostrego czubka, to pożyteczne zajęcie. ;)

                                        nu, ale my tu gadu, gadu, a ty musisz się skupić aby coś wreszcie wymęczyć na temat.


                                        --
                                        "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
                                        wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
                                        Płd.
                                      • Gość: kibic Re: OT IP: *.adsl.alicedsl.de 12.12.07, 13:34
                                        faar napisał:

                                        > Misiek - pijesz razem z kibicem? Może jeszcze z tej samej szklanki? ;-)
                                        > Zejdź ze mnie i zajmij się czymś pożyteczniejszym.
                                        > OT

                                        Interesujace jest miernoto "pozytywna", to ciagle szukanie i wklejanie do tego
                                        watku tematow zastepczych.
                                        Ja staram sie nie wchodzic w twoje problemy alkoholowe, ale jezeli nas ciagle
                                        prowokujesz nie majac zadnych innych argumentow, to odpowiadam krotko.
                                        Rozumiem, ze szklanka to za male na twoja gebe. Ty pociagasz bezposrednio z
                                        "flachy" siarkowanego sikacza n,p. "J23", i dlatego tak czesto odsiarczasz sie
                                        na tym forum.
                                        Moja rada. Uwazaj, zebys nie przekroczyl u siebie stezenia tej siarki, bo to
                                        grozi tobie samozaplonym.
                                        • faar Re: OT 12.12.07, 17:08
                                          Gość portalu: kibic napisał(a):

                                          > miernoto "pozytywna",
                                          > Ja staram sie nie wchodzic w twoje problemy alkoholowe
                                          > Rozumiem, ze szklanka to za male na twoja gebe.
                                          > Ty pociagasz bezposrednio z "flachy" siarkowanego sikacza
                                          > n,p. "J23", i dlatego tak czesto odsiarczasz sie na tym forum.
                                          > Moja rada. Uwazaj, zebys nie przekroczyl u siebie stezenia
                                          > tej siarki, bo to grozi tobie samozaplonym.

                                          Ośmieszaj się dalej :)
                                          Wystawiasz fantastyczną laurkę opozycji gliwickiej.
                                          W następnych wyborach zgarniecie prawie promil poparcia :))))
                                          --
                                          faar
                                          ......jestem życiowym pozytywistą :)
                                          • Gość: kibic Re: OT IP: *.adsl.alicedsl.de 12.12.07, 19:22
                                            faar napisał:

                                            > Ośmieszaj się dalej :)
                                            > Wystawiasz fantastyczną laurkę opozycji gliwickiej.
                                            > W następnych wyborach zgarniecie prawie promil poparcia :

                                            Co ty "pozytywo", ta "laurke" co ja tobie za twoje pijackie zaczepki
                                            zafundowalem, jest az tak fantastyczna, ze od razu ja opozycji gliwickiej
                                            podrzucasz?
                                            Wiesz, fajny z ciebie Gogus. A ten promil, to duzo?
                      • stasiek17 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 23:18
                        Gość portalu: obserwator - z Krk napisał(a):

                        >. No to jak to w końcu jest?


                        Jest tak, że w tym wątku chodzi o to co Frankiewicz zrobił dla tubylców, a nie o
                        to co robi dla prywatnego biznesu budującego hipermarkety w mieście. To nie
                        miasto buduje markety, choć nie wiadomo dlaczego dokłada z kasy miasta na budowę
                        dojazdów do nich.
                        Autostrada to też nie jest miejska inwestycja.
                        • Gość: obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 03.12.07, 23:23
                          Jak rozumiem, większa liczba sklepów (= większa konkurencja, czyli niższe ceny; = nowe miejsca pracy; = likwidacja takich architektonicznych perełek, jak ruiny huty i GZMO) to zbrodnia na ludzie gliwickim (ktoś kiedyś użył takiego sformułowania)?

                          I budowa dojazdów do tych sklepów - aby pracownicy (m.in. gliwiczanie) i klienci (m.in. gliwiczanie) mogli do nich dojechać, to także zbrodnia na ludzie gliwickim?

                          Pozdrawiam.
                          • stasiek17 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 23:34
                            Jaka konkurencja ? Rynek w Polsce został już dawno podzielony. W tych wszystkich
                            hipermarketach masz takie same sklepy, takie same towary i takie same ceny.
                            Na terenach poprzemysłowych można tylko sklepy budować ? nic innego nie jesteś w
                            stanie sobie tam wyobrazić ???
                            Jaki ich stać na budowę tych obiektów i chcą tam mieć klientów to niech sobie
                            budują dojazdy za własne pieniądze. Miasto ma na co wydawać, ale w ten sposób
                            wychodzi im taniej, tylko co TY z tego masz ???
                            • Gość: obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 03.12.07, 23:40
                              Po twierdzeniu, że "rynek w Polsce już dawno został podzielony", właściwie straciłem ochotę na jakąkolwiek dalszą dyskusję. Jeśli takie jest twoje zdanie, to obawiam się, że nic cię nie przekona.

                              Pozdrawiam.

                              (Aha, odnośnie "takich samych sklepów, takich samych towarów, takich samych cen": w Arenie jest taniej, niż w Forum).
                                • Gość: obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 03.12.07, 23:59
                                  Jakiś czas temu szukałem dla siebie czapki - starą gdzieś zapodziałem, a zima się zbliżała. W Arenie czapka kosztowała 32 złote, w Forum 39.99. Nie miałem przy sobie akurat gotówki, więc sobie odpuściłem. A potem przyszły pierwsze mrozy i kupić już musiałem. W Krakowie (w Galerii Krakowskiej - było najbliżej, jak z pociągu wysiadałem ;-)) za czapkę zapłaciłem 49.95.

                                  Pozdrawiam.
                                  • stasiek17 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 04.12.07, 00:07
                                    Gość portalu: obserwator z Krk napisał(a):

                                    Nie miałem prz
                                    > y sobie akurat gotówki, więc sobie odpuściłem.
                                    > Pozdrawiam.

                                    Było kartą zapłacić, nie chcieli karty przyjąć ?
                                    To były te same czapeczki ? w Tesco widziałem całe kosze czapeczek po trzy zł i
                                    kartami można płacić.
                                    • Gość: obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 04.12.07, 00:14
                                      Karty też nie miałem. Zresztą, czy to takie istotne? Odchodzisz od meritum.

                                      > To były te same czapeczki ?

                                      Oczywiście, że nie. Nie oczekujesz chyba, że Nike będzie konkurował z Nike'em, Reebok - z Reebokiem, a Adidas - z Adidasem.
                                      Pod względem "parametrów" natomiast czapki wydawały się być - na moje oko laika - jednakowe lub bardzo podobne.
                                        • Gość: Obserwator z Krk Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.2-0.pl 04.12.07, 00:23
                                          Odpowiem pytaniem: udało ci się obalić tę tezę? Bo kontrargumentu do czapek nie podałeś.

                                          Zresztą sam rzadko robię jakiekolwiek zakupy w Gliwicach - to był właściwie jedyny przykład, który potrafię podać bez sięgania pamięcią sam nie wiem, jak dawno. Bazuję w tym wypadku na zaczerpniętej od pozostających w Gliwicach znajomych.

                                          A w gruncie rzeczy powinienem cię teraz poprosić (co czynię) o uzasadnienie tezy, że rynek jest podzielony i konkurencja to fikcja. Bądź co bądź, porywasz się z taką tezą na cały dorobek szeroko pojętej idei liberalizmu i gospodarki wolnorynkowej.
                            • faar Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 20:40
                              stasiek17 napisał:

                              > Jaka konkurencja ? Rynek w Polsce został już dawno podzielony.
                              Stasiek - ten suffix przy Twoim nicku to chyba wiek. Z jakiej choinki się
                              urwałeś chłopie. Rynek podzielony? To po co się budują kolejne firmy? Czy Ty w
                              swej naiwności wierzysz w jakiekolwiek porozumienie hipermarketów między sobą?
                              Tam trwa zażarta walka o klienta. Marże poszły w dół i dlatego czasami może się
                              wydawać, że ceny są identyczne - po prostu każdy chce jak najwięcej zarobić, ale
                              żeby zarobić to trzeba sprzedać, a żeby sprzedać to trzeba dać taniej, ale
                              znowu, żeby zarobić to trzeba dać taniej tylko tyle, żeby przebić konkurencję.
                              Rynek dogadany to myśmy już przerabiali kilka lat temu jeśli chodzi o telekomy i
                              co? Nagle strzał w plecy w postaci Heyah (Era) i ceny poszły w dół do granicy
                              80gr za minutę. Kilkanaście miesięcy później pojawia się Play a trochę wcześniej
                              mBank i nagle pęka kolejna granica - 50gr.
                              Porozumienie w biznesie jest możliwe, ale nie trwa wiecznie. Rzadko kiedy kiedy
                              ma jakiekolwiek szanse. W przypadku hipermarketów to zapomnij o jakiejkolwiek
                              zmowie - tam nie ma na to szans i nie dlatego, że wszyscy są tam super uczciwi
                              tylko z powodu własnych celów (targetów) i braku poszanowania konkurencji na
                              czym akurat konsumenci z reguły wychodzą najlepiej.

                              Staśku - świat biznesu wygląda inaczej niż go widzisz. Tutaj nie będę
                              pozytywistą do końca - nie uważam, żeby zawsze był lepszy - po prostu jest inny.
                              To co prezentujesz to jakieś naiwne teorie spiskowe, na które nikt w wielkim
                              biznesie pozwolić sobie nie może i z pewnością nie chce.

                              --
                              faar
                              ......jestem życiowym pozytywistą :)
                              • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 20:46
                                że się wtrącę - jaka to mordercza walka toczy się między hipermarketami i
                                którymi? Carrefour a Tesco czy Carrefour a Carrefour "Express" oraz Tesco
                                hipermarket a Tesco lokalnymi?

                                bo faktem jest, że o ile nie ma różnicy czy zrobisz zakupy w Tesco czy
                                Carrefour, to jest istotna czy zrobisz je w ich małych filiach.

                                --
                                "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
                                wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
                                Płd.
                                • faar Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 21:02
                                  Tak ogólnie to spamujesz :) ale niech Ci będzie - Twój wątek - miej swoje 5 minut :)

                                  sss9 napisał:
                                  > że się wtrącę - jaka to mordercza walka toczy się między
                                  > hipermarketami i którymi?
                                  Może mam jeszcze pokazać plan sprzedaży i wyniki finansowe? :) Następny z
                                  choinki się urwał.
                                  Hipermarkety ładują kupę kasy w reklamę, abyś Ty właśnie do konkretnego z nich
                                  przyszedł i zrobił zakupy. Czasami różnego rodzaju sieci posuwają się do walki o
                                  cenę, ale rzadko która sieć jest w stanie powalczyć cenowo o klienta (w sensie
                                  dużej różnicy). Najlepiej w branży AGD radzi sobie z tym Media Market, ale inne
                                  sieci też nie pozostają w tyle (np. Avans, czy Silesia City Center). Problem w
                                  tym, że duża obniżka cen to po prostu spadek zysków, a sztuka w tym, aby
                                  zarobić, a nie zrobić obrót :)
                                  Jeśli nie widzisz idei wolnego rynku to nie wiem, czy jakakolwiek dyskusja z
                                  Tobą ma sens. Jeśli koniecznie chcesz widzieć świat inaczej niż jest to ja
                                  Ciebie pewnie nie przekonam.

                                  --
                                  faar
                                  ......jestem życiowym pozytywistą :)
                                  • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 21:14
                                    tak ogólnie... to pomijając już, że piszesz nie na temat, to ty nie wiesz co to
                                    spam. ale zapytaj wilczura-fasolę - ma koleś pojęcie.

                                    wymienione przez ciebie sieci nie są konkurencyjne wobec mniejszych sklepów
                                    internetowych i to jest wolny rynek, który mnie się podoba.
                                    jeśli uważasz, że takie akcje reklamowe jak redhead dla Avans za 800.000 PLN czy
                                    rozbuchane finansowo "nie dla idiotów" nie mają wpływu na ceny, to ci
                                    współczuję. wydaje ci się, że piszesz o wolnym rynku, a tak naprawdę o zupełnie
                                    czym innym.
                                    w poprzednim poście dałem ci zalążek do wyświetlenia nam ciemnym na czym polega
                                    ta mordercza walka pomiędzy konkretnymi, istniejącymi w Gliwicach firmami, i co?
                                    pusto.
                                    --
                                    "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
                                    wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
                                    Płd.
                                    • faar Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 22:01
                                      sss9 napisał:

                                      > tak ogólnie... to pomijając już, że piszesz nie na temat,
                                      > to ty nie wiesz co to spam.
                                      Zapomniałeś dodać kilka TIRów. To też spam. OT.

                                      > wymienione przez ciebie sieci nie są konkurencyjne
                                      > wobec mniejszych sklepów internetowych i to jest
                                      > wolny rynek, który mnie się podoba.
                                      Małe sklepy internetowe są w jednym lepsze, a w innym gorsze od sklepów
                                      realnych. To jest wolny rynek. Sklepy internetowe wypełniły niszę na rynku,
                                      która powstała z powodu sporej marży jaką miały sklepy realne względem
                                      potencjalnej ceny zakupu towaru od dostawcy.

                                      > jeśli uważasz, że takie akcje reklamowe jak redhead
                                      > dla Avans za 800.000 PLN czy rozbuchane finansowo
                                      > "nie dla idiotów" nie mają wpływu na ceny, to ci
                                      > współczuję.
                                      Ty chyba nie czytasz uważnie, ale się już przyzwyczaiłem :)

                                      Akcje promocyjne mają tę wadę, że skubią markety bardziej niż akcje reklamowe.
                                      Czasami lepiej wydać pieniądze na akcję wizerunkową ('nie dla idiotów') niż
                                      obniżać ceny. Każda obniżka niesie za sobą spore ryzyko utraty płynności
                                      finansowej (niekoniecznie w przypadku sklepów gdzie płaci się gotówką, ale już
                                      przy płatności przelewem może być problem, gdy spada marża a obroty lecą w górę
                                      np. 3 krotnie). Taniej jest zrobić akcję reklamową, czy wizerunkową, aby w
                                      świadomości klienta pojawił się obraz sklepu i pozostał w ścisłym związku z
                                      pytaniem: gdzie wybiorę się na zakupy.

                                      Sklepy internetowe nie mają problemu (zasadniczo) ściągania płatności -
                                      zaległości bardzo często wynoszą 0 zł. Dla nich kryterium zysku to kryterium
                                      obrotu - im wyższy tym lepiej. Minimalna marża, ale duży obrót to konkretne
                                      pieniądze.

                                      Wielkie markety muszą się też przejmować kwestią nasycenia rynku - jeśli
                                      sprzedadzą dużo i tanio to w takim dziwnym układzie mogą przeżyć sprzedając
                                      rzeczy potrzebne do kupienia często. Jeśli ktoś chce sprzedawać lodówki i
                                      zdecyduje się je sprzedawać tak nisko, że skuszą nawet najbardziej opornych, to
                                      może się okazać, że za kilka miesięcy nie będzie czym handlować. Ten mechanizm
                                      doskonale rozumieją producenci samochodów, więc chcą wzrostu obrotów, ale tylko
                                      poprzez zwiększenie sprzedaży przy niskiej, a czasami wręcz pozornej zmianie marży.

                                      To jest wolny rynek.
                                      Twoje przykłady akcji wizerunkowych i reklamowych (MM i Avans) tylko dowodzą, że
                                      wojna pomiędzy marketami jest i jakiekolwiek porozumienie jest czysto iluzoryczne.
                                      --
                                      faar
                                      ......jestem życiowym pozytywistą :)
                                      • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 12.12.07, 17:06
                                        dajesz coraz to inne i coraz więcej przykładów. tylko, ze one nie dotyczą
                                        jakiejkolwiek morderczej walki o klienta w ogóle tylko o klienta, który
                                        sfrajeruje się właśnie w tym, a nie innym hipermarkecie. różnice cen między tymi
                                        sieciami nie istnieją, a to właśnie ma powodować wolny rynek. wobec tego jeśli
                                        już jest jakaś wojna, to jedynie medialna, reklamowa. ale nie ma ona z wolnym
                                        rynkiem nic wspólnego. gdyby taki tu był, amerykańskie produkty nie kosztowałyby
                                        w Polsce dwa razy tyle ile w USA.
                                        oczywiście możesz uważać, że ktoś uparł się handlować np. sprzętem agd z
                                        minimalną marżą i sennymi koszmarami czy przetrwa na rynku kolejny tydzień, bo
                                        promocjami i akcjami reklamowymi sam się wykańcza.
                                        oczywiście twoja teoria, że jeśli lodówka będzie kosztować np. 200 PLN, to nagle
                                        znajdzie się ktoś, kto dotąd nie widział potrzeby jej posiadania, ale skoro
                                        nadarza się okazja, to kupi od razu dziesięć, albo sto, bo taka tania, a ci
                                        którzy już mają też nie pogardzą i zaopatrzą się w stosowną ilość na całe
                                        pokolenia, czym spowodują upadek przemysłu agd, a za nim handlowców, też jest
                                        godna uśmiechu.

                                        wolny rynek jest wtedy gdy popyt kształtuje podaż. tymczasem podaż kształtuje
                                        świadomość, bo jak wytłumaczyć, że niezaspokojony popyt na tv lcd powoduje
                                        spadek ich cen?
                                        wolny rynek? wolne żarty.

                                        to tyle w kwestii trollingu, którego jesteś jak widzę wielkim fanem.
                                        teraz dla odmiany napisz coś do rzeczy i na temat.
                                        --
                                        "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
                                        wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
                                        Płd.
                                        • faar Re: Bilans A.D. 2007 (+) 12.12.07, 17:16
                                          sss9 napisał:

                                          > dajesz coraz to inne i coraz więcej przykładów. tylko, ze
                                          > one nie dotyczą jakiejkolwiek morderczej walki o klienta
                                          > w ogóle tylko o klienta, który sfrajeruje się właśnie
                                          > w tym, a nie innym hipermarkecie.
                                          Chwila moment :)
                                          Po jakiego grzyba wydawać pieniądze na sfrajerowanie się klienta w
                                          tym czy tamtym hipermarkecie? Sklepy nie mają jak wydawać pieniędzy
                                          czy co? Tym właśnie akapitem dowodzisz, że walka pomiędzy koncernami
                                          trwa i trwać będzie. Na ciosy poniżej pasa czyli antyreklamę, na
                                          sprawy wizerunkowe, gadżety, przyciągacze (akcje promocyjne, występy
                                          aktorów, itp.). To jest kasa wydana przez konkretne koncerny na
                                          konkretne rzeczy, które MUSZĄ przynieść konkretne i wymierne
                                          korzyści. Żaden kapitalista nie wyda tysiąca złotych bez sensu -
                                          zapewniam Cię jako jeden z nich :)
                                          Jak wydam tysiąc to dlatego, że muszę a nie dlatego, że mam taki
                                          kaprys (nie mówię oczywiście o płaceniu za zbytki, tylko wydatki na
                                          funkcjonowanie).

                                          Różnice cena coraz niższe na które się powołujesz mogą równie dobrze
                                          sugerować, że zbliżamy się do granicy opłacalności, albo oznaczają
                                          (i ja bym za tym obstawał), że każdy market obniży tylko tyle, aby
                                          być tańszy od konkurenta. Wielkie zniżki mają sens tylko w bardzo
                                          konkretnych sytuacjach.

                                          > różnice cen między tymi sieciami nie istnieją, a to właśnie
                                          > ma powodować wolny rynek.
                                          Tak. Najlepiej wprowadzić nakaz różnicy cen :)
                                          Ty to masz zapędy do ręcznego sterowania :))))

                                          > wobec tego jeśli już jest jakaś wojna, to jedynie medialna,
                                          > reklamowa. ale nie ma ona z wolnym rynkiem nic wspólnego.
                                          NO TO PO CO jest ta wojna medialna? Za dużu pieniędzy w portfelu
                                          szefa hipermarketu? Myśl logicznie. Wojna reklamowa to inny rodzaj
                                          walki niż walka cenowa. Koncerny zdały sobie sprawę, że jest to
                                          tańszy rodzaj walki o klienta, niż ciągłe obniżanie cen, bo przy
                                          walce cenowej zawsze jest tak, ze dwóch się bije, a trzeci korzysta
                                          (ten, który w niej nie brał udziału i ma siły i fundusze, aby tych
                                          dwóch przebić)
                                          --
                                          faar
                                          ......jestem życiowym pozytywistą :)
                                          • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 12.12.07, 17:33
                                            różnice w cenach to jest wg ciebie ręczne sterowanie? ile ty masz lat -
                                            piętnaście, czy udostępniasz ten nick wilczurowi i to on w zastępstwie wypisuje
                                            takie bzdury?
                                            ale wiesz, co? zwyczajny ziieeew...
                                            wyciśnij coś na temat wątku, albo idź gdzieś do jakiejś speluny "uświadamiać"
                                            wolno-rynkowo chopów po szychcie.

                                            --
                                            "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
                                            wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
                                            Płd.
                                              • Gość: wilczur Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.gprs.plus.pl 13.12.07, 08:14
                                                stsiusiusiu najpierw do ciebie. A co ty masz do napisania w wątku wizja miasta?
                                                jak widzę nic - bo nie masz tej wizji skupiasz się wraz z ssmanem i resztą na
                                                krytyce bez żadnej wizji. To ukazuje płyciznę twojego postępowania i brak
                                                przewidywania. smutne.

                                                sseku co do wolnego rynku to i że niby to nie ma walki o klienta i obcinek
                                                cenowych to twoje teoria dlaczego w USA jest taniej niż w polsce jest poniżej
                                                przeciętnej wiedzy ekonomicznej.
                                                Odpowiedz mi na jedno pytanie:
                                                Jak to możliwe że około 80% mieszkańców gliwic robi zakupy właśnie w tych
                                                hipermarketach i jak to możliwe że mają ceny niższe niż na Balcerku?

                                                Druga sprawa: przejdź się na Balcerka i kup coś OKAZYJNIE. Ta na pewno ci się
                                                uda. Piękne miejsce ze sterowaną ceną.

                                                Jeszcze w kwestii teorii spisku - dlaczego to mali przedsiębiorcy nie mogą się
                                                ze sobą TAK samo dogadać jak hipermarkety? I w czym niby Ci mali są lepsi?
                                                Hipermarkety MUSZĄ ze sobą konkurować na dużą skalę! Oni nie muszą mieć obrotu
                                                na poziomie miliona zł a kilkudziesięciu milionów w miesiącu.
                                                • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 13.12.07, 15:46
                                                  Gość portalu: wilczur napisał(a):

                                                  > stsiusiusiu najpierw do ciebie. A co ty masz do napisania w wątku wizja miasta?
                                                  > jak widzę nic - bo nie masz tej wizji skupiasz się wraz z ssmanem i resztą na
                                                  > krytyce bez żadnej wizji. To ukazuje płyciznę twojego postępowania i brak
                                                  > przewidywania. smutne.
                                                  >
                                                  > sseku co do wolnego rynku to i że niby to nie ma walki o klienta i obcinek
                                                  > cenowych to twoje teoria dlaczego w USA jest taniej niż w polsce jest poniżej
                                                  > przeciętnej wiedzy ekonomicznej.
                                                  > Odpowiedz mi na jedno pytanie:
                                                  > Jak to możliwe że około 80% mieszkańców gliwic robi zakupy właśnie w tych
                                                  > hipermarketach i jak to możliwe że mają ceny niższe niż na Balcerku?
                                                  >
                                                  > Druga sprawa: przejdź się na Balcerka i kup coś OKAZYJNIE. Ta na pewno ci się
                                                  > uda. Piękne miejsce ze sterowaną ceną.
                                                  >
                                                  > Jeszcze w kwestii teorii spisku - dlaczego to mali przedsiębiorcy nie mogą się
                                                  > ze sobą TAK samo dogadać jak hipermarkety? I w czym niby Ci mali są lepsi?
                                                  > Hipermarkety MUSZĄ ze sobą konkurować na dużą skalę! Oni nie muszą mieć obrotu
                                                  > na poziomie miliona zł a kilkudziesięciu milionów w miesiącu.

                                                  synku, tak dużo słów i jeszcze więcej wynikającej z nich głupoty. albo wtórnego
                                                  analfabetyzmu. rozmawialiśmy o rzekomej wojnie cenowej między hipermarketami, a
                                                  nie między nimi, a balcerkiem.

                                                  ale coś z tym balcerkiem w twoim przypadku musi być na rzeczy skoro tak często i
                                                  chętnie przywołujesz go w licznych wątkach, chociaż nikt inny o nim nie
                                                  wspomina... jakiś straganowy interesik nie wypalił? :)
                                                  --
                                                  "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
                                                  wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
                                                  Płd.
                                                  • stasiek17 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 13.12.07, 16:28
                                                    > chętnie przywołujesz go w licznych wątkach, chociaż nikt inny o nim >> nie
                                                    wspomina... jakiś straganowy interesik nie wypalił? :)

                                                    :)

                                                    no co ty, sierściuch to manager całą gębą, za 4 tys. zł miesięcznie - tak tu
                                                    pisał kiedyś.
                                • Gość: kibic Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.adsl.alicedsl.de 12.12.07, 15:12
                                  sss9 napisał:

                                  > że się wtrącę - jaka to mordercza walka toczy się między hipermarketami i
                                  > którymi? Carrefour a Tesco czy Carrefour a Carrefour "Express" oraz Tesco
                                  > hipermarket a Tesco lokalnymi?
                                  >

                                  Z tym, co tu piszesz wraz z Stasiem, o rodzacym sie rowniez w Gliwicach "wolnym
                                  rynku" zgadzam sie calkowicie. Rynek, o ktory sie tu spieracie z ta miernota,
                                  tak naprawde jest rynkiem kapitalistycznym. To oznacza, ze istnieje prawdobnie
                                  niepisana zmowa pomiedzy jeszcze nielicznymi monopolistami, ktorzy opanowali
                                  Gliwice i okolice. Wiele moze sie zmienic, gdy powstana w przyszlosci kolejne
                                  planowane hipermakiety, czyli gdy bedzie ich wiecej niz klientow. Wtedy wlasnie
                                  moze dojsc do walki o przetrwanie obecnych monopolistow, lub wygrana nowych, na
                                  czym beda korzystali klienci. Bardzo dzielnie tu w Europie z tymi molochami
                                  radza sobie "ALDI"; "LIDL";" REWE" itp. w ktorych praktycznie mozna kupic wszystko.
                                  Dobrym przykladem wolnego rynku sa n.p. gliwickie targi, w tym "Balcerek".
                                  Do autora watku: poniewaz nasz biedak "pozytywny" farr jako tworca "naszych
                                  pozytywow" XXIw. w Gliwicach, ktory udzielal sie tu rowniez jako obserwator z
                                  KrK, nie wypelnil naszych oczekiwan i nadzieji w temacie tego watku
                                  (wprowadzajac hipermakiety), jako glowny temat zastepczy, zawodzac tym samym
                                  pozostala miernote "pozytywek", nalezaloby przejsc do podsumowania w/w watku. Bo
                                  swieta tuz, tuz.
                              • stasiek17 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 11.12.07, 22:07
                                Faar wypełznął na forum, nie doczytał i jak zwykle wypisuje faarmazony. Może
                                zanim wrócisz pod swój głaz przeczytaj jeszcze raz to co napisałem i napisz coś
                                na temat.
                                Pisałem o sklepach w hipermarketach w ich częściach zwanych galeriami, a nie o
                                sieciach spożywczych, w których rzeczywiście trwa walka cenowa o klienta.
                                Wyrwałeś pół zdania z kontekstu i próbujesz coś udowadniać.
                                Czy twoim zdaniem sklep obuwniczy CCC handlujący w Platanie konkuruje cenowo ze
                                swoim sklepem CCC w Arenie, Forum, Plejadzie, Galerii Krakowskiej, Wrocławskiej
                                czy łódzkiej. Ja właśnie o tym pisałem, a ty jak zwykle faarmazonisz nie na temat.

                                Hipermarkety to nie tylko handel spożywczy, ale również powierzchnia handlowa,
                                którą wynajmują na inną działalność handlową (tzw. galerie). Pisałem o tych
                                właśnie sklepach w galeriach, w których są te same firmy i ten sam towar w
                                jednakowych cenach.

                                A rynek hipermarketów jest w Polsce podzielony i nie ja się urwałem z choinki,
                                ale faar, skoro tego nie wie. Rynek ten podzielony pomiędzy czterech głównych
                                graczy: Metro, Jeronimo Martins, Carrefour i Tesco. Kiedyś było ich więcej, ale
                                następuje tu konsolidacja, a na końcu pewnie i tak przyjdzie np. amerykański
                                Wal-Mart i wykupi tych, którzy na rynku pozostali, albo część z nich.
                                To nie są drogi faar teorie spiskowe tylko fakty.
                                • faar Re: Bilans A.D. 2007 (+) 12.12.07, 00:50
                                  stasiek17 napisał:

                                  > Czy twoim zdaniem sklep obuwniczy CCC handlujący w Platanie
                                  > konkuruje cenowo ze swoim sklepem CCC w Arenie, Forum,
                                  > Plejadzie, Galerii Krakowskiej, Wrocławskiej
                                  > czy łódzkiej.
                                  Stasiek? Uderzyłeś się czymś ciężkim albo TIR po Tobie przejechał? CCC ma Twoim
                                  zdaniem kiedykolwiek walczyć sam ze sobą? Pogięło Cię czy jak?

                                  > To nie są drogi faar teorie spiskowe tylko fakty.
                                  Mam nadzieję, że na tym czym się zajmujesz, albo masz zamiar zajmować w
                                  przyszłości (17) znasz się przynajmniej o niebo lepiej niż na makro ekonomii
                                  zwłaszcza w przypadku handlu.
                                  Mieszasz makro z mikro ekonomią i wysnuwasz wnioski. Chcesz, żeby jedna firma
                                  konkurowała ze sobą pomiędzy oddziałami.
                                  Takich bzdur ekonomicznych nie słyszałem jeszcze a żyję już sporo na tym świecie :)
                                  --
                                  faar
                                  ......jestem życiowym pozytywistą :)
                          • jeanalesi Re: Bilans A.D. 2007 (+) 03.12.07, 23:39
                            Dla myślącego człowieka jest proste, widzisz to mieszkając w
                            Krakowie Warszawie, Bytomiu i Gliwicach, że rozwój czasami moze być
                            uciązliwy dla części społeczeństwa, ale ważne żeby minusy nie
                            przysłoniły nam plusów. Dla niektórych jest to nie do zrozumienia.
                            uwaga tu zart "... to nie ludzie wilki"
                              • Gość: gosc Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.gl.digi.pl 04.12.07, 00:47
                                Do którego konkretnie hipermarketu miasto zrobiło dojazd? Bo z tego co wiem to
                                arena wybudowała sobie węzeł, a to coś co ma powstać przy rybnickiej przebuduje
                                skrzyżowanie. Do forum nie budowano żadnych nowych dojazdów.
                                Więc może jakiś konkret, któremu hipermarketowi wybudowano dojazd z publicznych
                                pieniędzy?
                                • stasiek17 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 04.12.07, 10:28
                                  To się oficjalnie nazywa współfinansowanie, np. do Areny część środków była
                                  miejska. Gadzinówki rozpisywały się o tym szeroko w swoim czasie. DTŚ-ka w
                                  centrum miasta, to też dojazd do Focusa i Forum, bo takie obiekty muszą mieć
                                  szeroki zasięg sprzedaży, z samych Gliwiczan nie wyżyją.
                                  • Gość: gość Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.gl.digi.pl 04.12.07, 15:44
                                    stasiek17 napisał:

                                    > To się oficjalnie nazywa współfinansowanie, np. do Areny część środków była
                                    > miejska. Gadzinówki rozpisywały się o tym szeroko w swoim czasie. DTŚ-ka w
                                    > centrum miasta, to też dojazd do Focusa i Forum, bo takie obiekty muszą mieć
                                    > szeroki zasięg sprzedaży, z samych Gliwiczan nie wyżyją.


                                    Konfabulacje jak zwykle. Ile miasto dopłaciło do węzła na dk88? Bo z tego co
                                    wiem w 100% zapłaciła za niego arena, ale może wyprowadzisz mnie z błędu.

                                    A DTŚ budowana dla forum i fokusa to już szlagier. Kiedy zaplanowano przebieg
                                    DTŚ? Bo zadaje się, że w czasach jak GZMO i Huta 1 Maja dymiły w najlepsze i
                                    nikt w najśmielszych snach nie myślał o galeriach handlowych. Plany obwodnicy
                                    też są starsze od areny.
                                    • Gość: bajka Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:18
                                      Ile miasto dopłaciło do węzła na dk88? Bo z tego co
                                      > wiem w 100% zapłaciła za niego arena, ale może wyprowadzisz mnie z błędu.
                                      Arena zaplacila za wezel dla swoich klientow, w dodatku potraktowany jako
                                      rekompensate za nieuiszczenie oplaty planistycznej.Gdyby rownoczesnie
                                      wyremontowano zamkniety most nad Portowa, mozna by to ewentualnie uznac za
                                      korzysc dla miasta,ale go nawet nie tknięto
                                      • Gość: gosc Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:42
                                        A po o niby wyremontowano DK88? Wylacznie po to zeby tiry mogly dojezdzac do
                                        centr logistycznych! Gdyby bylo inaczej wyremontowano by takze nastepny, bardzo
                                        krociutki, odcinek DK88, czyli most nad portowa. To jest zaledwie 200 m !!! Co
                                        do Forum, to tam wykorzystano istniejace ulice, ale zdezorganizowano ruch.
                                        Nowych drog nie trzeba bylo budowac, bo z gory wiadomo bylo, ze Forum nie bedzie
                                        mialo klientow. To jakas pralnia pieniedzy chyba?

                            • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) 04.12.07, 15:23
                              jeanalesi napisał:

                              > Dla myślącego człowieka jest proste, widzisz to mieszkając w
                              > Krakowie Warszawie, Bytomiu i Gliwicach, że rozwój czasami moze być
                              > uciązliwy dla części społeczeństwa, ale ważne żeby minusy nie
                              > przysłoniły nam plusów. Dla niektórych jest to nie do zrozumienia.
                              > uwaga tu zart "... to nie ludzie wilki"

                              i to ten myślący człowiek mówi, że jak dla niego, to w magistracie mogą nic nie
                              robić, bo on jakoś sobie da radę? :)
                              jesteś wymarzonym dla urzędników "obywatelem - pracodawcą".
                  • Gość: verstand Wyremontowano Dk- 88 ale TIRów nie wyprowadzono!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:56
                    Zaliczenie do sukcesu remont DK 88, przypomina raczej dowcip o rabinie i kozie.
                    Gdyby jeszcze nie fakt, iż zmarnowano roczne zatrzymanie ruchu na dk-88, aby
                    wyremontować walący się wiadukt na tej drodze, można by tego(co się działo z dk-
                    88) nie kwalifikować do negatywów.

                    Dotychczasowe odciąganie terminu wyprowadzenia TIRów, zwalano na trzesacy się
                    stan dk-88, jako jedyną przeszkodę.
          • sss9 Re: Po co zakładałeś taki temat? 04.12.07, 15:52
            chyba już wyjaśniałem? chciałem poznać powody szczęścia gliwiczan.
            a tu się okazuje, że największe emocje wzbudza w nich jakiś blaszak i betonowo
            szklany klocek z dziesiątkami butików.
            właścicielowi GCH musi być przykro.
            • Gość: copernicus Re: Po co zakładałeś taki temat? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 09:41
              > chyba już wyjaśniałem? chciałem poznać powody szczęścia gliwiczan.

              Nie wierzę ci! Jesteś typowym intrygantem. Mam wrażenie, że
              założyłeś ten wątek tylko po to, żeby mieć się do czego przyczepić.
              Męczy cię malkontenctwo, któremu nie możesz dać upustu. Widać to po
              tym, jak się przyczepiłeś do obserwatora z Krk. Jest oczywiste, że
              dla wielu gliwiczan centra handlowe są powodem "szczęścia", ale ty
              postanowiłeś z tym polemizować. Tak jakbyś nie wiedział, że o
              gustach się nie dyskutuje. Jeśli ktoś uważa je za zasługę
              Frankiewicza, to ma do tego prawo. Generalnie powody "szczęścia"
              części gliwiczan są powszechnie znane. Tak samo, jak powody
              "nieszczęścia" pozostałej części. Pisanie o tym po raz wtóry nie ma
              sensu.
              • Gość: wilczur Re: Po co zakładałeś taki temat? IP: *.gprs.plus.pl 05.12.07, 10:07
                już wiem, wymyśliłem :) to ma sens
                ci wszyscy malkontenci przez te forum usprawiedliwiają się że przecież i on coś
                robi w temacie. Pisze na forum bez składu i ładu ale pisze, pisze pisze pisze -
                bo taki przykład daje mu jego guru śledczy Andrzej.

                Ciągłe bluzgi koją jego duszę że przecież on "walczy z układem" szkoda że
                narzędzie do tego całkiem nie trafne :) to tak jakby grabkami dziecięcymi
                wykopywać ziemniaki.
                • Gość: copernicus Re: Po co zakładałeś taki temat? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 12:17
                  To normalne. Jak ktoś ma w organiźmie nadmiar żółci, to musi czasem
                  ją gdzieś upuścić. Są tacy, który robią to na łamach prasy
                  opinotwórczej. Natomiast tym, którzy nie mają wystarzającego talentu
                  pisarskiego, a często nie mają też nic ciekawego do powiedzenia,
                  pozostaje udzielanie się na forum i Wiadomościach24. A jak jeszcze
                  robią to pod nazwiskiem, to mają wrażenie, że prawdziwi z nich
                  dziennikarze. Jak czasem czytam wypociny pana Andrzeja, to przestaje
                  mnie dziwić, że jego żona wolała zostać przy nazwisku panieńskim.
                  • sss9 Re: Po co zakładałeś taki temat? 05.12.07, 15:59
                    :D dobre, dobre... :DDD
                    skoro już domorośli "pozytywkowi" psychologowie za pięć groszy dokonali analizy
                    charakterologiczno-psychologicznej mojej skromnej osoby, a jeden nawet wpuścił
                    się w maliny rzekomo mojego życia seksualnego, to mam pytanie: czy wy chłopcy
                    wszystkie te opisy nieudanego życia społecznego, seksualnego i zawodowego
                    zaczerpnęliście z własnych biografii? krótko mówiąc, czy znacie to wszystko z
                    autopsji? :)
                    bo szukam i nie trafiam na wasze nawet przez chwilę zajmujące uwagę teksty,
                    słownictwo macie nie wyszukane, intelektem nie błyszczycie, za to porażacie
                    tępym, pozbawionym refleksji zaprzeczaniem oczywistościom.
                    macie chłopcy żałosną skłonność do zamiatania spraw niewygodnych i wstydliwych
                    pod dywan, a kiedy już dać wam szansę na wyartykułowanie kilku zdań o tym co was
                    w tym mieście napawa szczęściem - ogonki pod siebie i węszenie prowokacji,
                    podstępu.

                    macie być może niepowtarzalną (niepowtarzalną, bo was samych nie było dotąd stać
                    na taki wątek i raczej nie rokujecie w temacie kreatywność) okazję do wyrażenia
                    swojej radości na forum, a wy spłoszeni własnymi fobiami i podejrzliwością
                    marnujecie taką szansę? :D
        • Gość: gośc Po co zakładałeś taki temat? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 15:50
          Zupełnie nie rozumiem dlaczego ktoś (jakiś sss) zakłada wątek w którym zachęca
          do podawania pozytywnych przykładów dotyczących miasta a następnie występuje w
          roli surowego komentatora każdego pojawiającego się "plusa". Żenujące. A później
          jeszcze jest zaskoczony, że nikt nie zamierza udzielać się w tym temacie czyli
          kopać się z koniem - w tej roli wspomagający forumowicz o wdzięcznym i jakże
          trafnym - sadząc po jego wypowiedziach, nicku - stasiek
          • sss9 Re: Po co zakładałeś taki temat? 04.12.07, 15:55
            Gość portalu: gośc napisał(a):

            > Zupełnie nie rozumiem dlaczego ktoś (jakiś sss) zakłada wątek w którym zachęca
            > do podawania pozytywnych przykładów dotyczących miasta a następnie występuje w
            > roli surowego komentatora każdego pojawiającego się "plusa". Żenujące. A późnie
            > j
            > jeszcze jest zaskoczony, że nikt nie zamierza udzielać się w tym temacie czyli
            > kopać się z koniem - w tej roli wspomagający forumowicz o wdzięcznym i jakże
            > trafnym - sadząc po jego wypowiedziach, nicku - stasiek

            no, śmiało! napisz, że dumą i nieopisanym szczęściem napawa cię powstanie paru
            wielkopowierzchniowych sklepów, że nic więcej do szczęścia nie potrzebujesz. :)
            ludzie, naprawdę tak niewiele potrzeba żeby was zadowolić?
              • Gość: gość Re: Po co zakładałeś taki temat? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 09:06
                Przecież wystarczy poczytać posty autorstwa sss9 żeby mieć jasność co do jego
                intencji i jedynej słusznej linii jaką reprezentuje.
                A komentowaniem i wyśmiewaniem ludzi, którzy w Gliwicach znajdują pozytywy - a
                jest ich całkiem sporo - sss9 wystawia sobie świadectwo marnego aparatczyka,
                wysuniętego na pierwszą linię walki - wiadomo z kim. Facet jesteś żałosny i
                moim zdaniem masz bardzo smutne życie. Prawdopodobnie źródłem Twoich frustracji
                jest zaburzone życie seksualne a może nawet jego brak?
    • Gość: kibic Re: Bilans A.D. 2007 (+) IP: *.adsl.alicedsl.de 05.12.07, 23:53
      sss9 napisał:

      > wierzę, że będzie tego zadowolenia na min. 100 postów. :)
      >
      > "pozytywiści", do dzieła!

      Witam przyjacielu. Gratuluje i przyznaje, ze pomysl, temat tego watku jest
      trafiony, i wyraziscie obnaza klase tych "pozytywnych tworow", ktore z
      spreparowal na tym forum, nijaki "pozytywny blazen", ktory obecnie milczy no
      chyba, ze mobilizuje magistrackich z v-ce Preziem na czele, do podniesienia ich
      "pozytywizmu" na poziom wyzszy. Watek ten, jak narazie wskazuje, ze mamy tu
      dwoch lub trzech dyzurnych blizniakow, tym samym ukazuje, jak daleko im nawet do
      "stowarzyszenia kanapowego", ktory im ich urojony pozytywizm podrzuca, gdy brak
      im argumentow.
      Ja jako pozytywny romantyk wpisuje dwie odczuwalne korzysci dla naszego miasta:
      -zabytkowa estakada na D88, ktorej nam nawet Londyn zazdrosci. Mysle
      o zorganizowaniu tu w Berlinie, zbiorki pieniedzy na zakup tego
      zabytku, w koncu to jeszcze Niemcy wybudowali, a jeszcze sluzy.
      Istnieje tylko obawa, ze wczesniej zanim go zdemontuja, nasi "zlomiarze" go
      rozkradna i przezyja kolejna zime w "dobrobycie"
      -tlok i zakorkowanie miasta (190 tys/m) w godzinach szczytu, ludzie
      to prawie jak w najwiekszych metropoliach. Czytalem na tym forum,
      o czym do niedawna marzyli nasi forumowi "pozytywisci" Metropolia-
      Gliwice. A wiec: Yes,Yes,Yes!
        • Gość: kibic Re: A zasiłek już odebrałeś kibic? IP: *.adsl.alicedsl.de 06.12.07, 18:57
          Sluchaj skoczku forumowy, ja ci do portfela nie zagladam, a wiec nie badz
          chamem. Jezeli chcesz sie u mnie na pakiet zalapac, to podaj adres, to jeszcze
          przed swietami pare wymieklych starych bananow, o ktorych tutaj kolega wspomnial
          ci podrzucem. Jak zauwazam, to glodnemu chleb na mysli co? A tak sie meczysz
          skaczac i szalejac na tym forum, i co slabo placa? Proponuje strefe, tam firma
          "Roca" za szlifowanie umywalek, szaletow i.t.p. przez okolo 200 godz. placi
          tyle, ze mozesz przezyc. Powodzenia.
          • sss9 Re: 06.12.07, 20:05
            :) właściwie, to powinno się takie buce ignorować.

            --
            "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
            wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
            Płd.
            • Gość: kibic Re: Doskonała znajomośc realiów IP: *.adsl.alicedsl.de 07.12.07, 15:51
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > widzę, że to Twój chleb powszedni - szorowanie kibli i stare banany. Dokładnie
              > tego się po tobie spodziewałem

              A w ktorej kamerce to widzisz? Bo w kamerce Radnego, to widac tylko TYRy TIRY
              TIRy aaaa...

              Co do tytulu, lepiej nie mogles wyrazic twojego uznania dla mnie-dziekuje.
              Ciesze sie, ze moja oferta pracy dla ciebie, tak bardzo sie tobie spodobala.
              • jeanalesi Re: Doskonała znajomośc realiów 07.12.07, 18:48
                Gość portalu: kibic napisał(a):
                > A w ktorej kamerce to widzisz? Bo w kamerce Radnego, to widac
                tylko TYRy TIRY
                > TIRy aaaa...
                jeżeli czerpiesz wiedze o Gliwicach tylko z kamery internetowej
                radnego to nie dziwię ci sie że masz tak mylne wyobrażenie.
                • Gość: kibic Re: Doskonała znajomośc realiów IP: *.adsl.alicedsl.de 08.12.07, 13:16
                  Wielogosciowa forumowa napisal:

                  > jeżeli czerpiesz wiedze o Gliwicach tylko z kamery internetowej
                  > radnego to nie dziwię ci sie że masz tak mylne wyobrażenie.

                  Nie zawiodles mnie kolejny raz rozplodowcu forumowy, ze gosc w paru nickach, to ty.
                  Czerpac, to mozna n.p. wiaderkiem wode ze studni. W kamerce mozna cos zobaczyc,
                  poogladac i.t.p. co automatycznie wyklucza, jak sugerujesz moje mylne wyobrazenie.
                  Wg agresywnych bzdur, ktore wypisujesz na tym forum, domyslam sie, ze daja ci
                  dobrze popalic w tej gliwickiej sortowni smieci, a swieta wkrotce, to dopiero
                  bedzie smieci, nie tylko na ul.Zwyciestwa. A wiec, wyluzuj chlopie.



    • gumpel na zachodzie 11.12.07, 23:32
      Na zachodzie:
      - wyremontowano Kozielską w Starych Gliwicach i Brzezince
      - wyremontowano Łabędzką w okolicach Tesco

      Nie jestem pewien, ale czy to nie było związane z remontem
      kanalizacji w tych dzielnicach (bo dziury w Brzezince to były chyba
      na parę metrów)

      a można też minusy ? W związku z nowymi inwestycjami zniszczono
      ścieżkę rowerową w strefie. Sprawdziłem doświadczalnie - nie da się
      przejechać (no, chyba, że na góralu) i trzeba jechać po szosie


      G.
      --
      ... ita ut montes transferam ...
    • sss9 Re: Bilans A.D. 2007 (+) - na dziś mamy... 15.12.07, 20:12
      ...zadowolonych:
      Fesię - za to, że magistrat po kilku miesiącach zgodził się, żeby jej wspólnota
      na własny koszt doprowadziła do ładu i funkcjonalności własne podwórko.

      Betoniarza-zbrodniarza - za to, że odnowiono chodnik pod domem i jakieś nowe
      autobusy.

      Obserwatora z Krakowa, z którego listy szczęścia pozwolę sobie dopuścić:
      otwarcie CH Forum (z ciężkim sercem), remont DK88, remont Kozielskiej i
      Wiejskiej, imprezy kulturalne (Krakowski Salon Poezji, to chyba za niezarzuconą
      kontynuację od 2005 a i pozostałe mają już historię), wystawa "Żeliwo
      europejskie Gliwice-Berlin-Say), którą dopuszczam warunkowo, a to z tej
      przyczyny, że zasługa magistratu w niej żadna, ale w dotychczasowej mizerii
      objawów szczęścia w tym wątku, niech będzie coś rzeczywiście ciężkiego. tak aby
      podnieść wagę zadowolenia. ;)

      jeśli pominąłem kogoś, kto coś istotnego dodał do Bilansu, to sorry - przy
      okazji prześledzę jeszcze raz dokładnie wpisy i dodam.

      jednakże w dalszym ciągu można dodawać swoje propozycje.

      --
      "Nie mam żadnego problemu. 17 godzin dziennie przy komputerze zupełnie mi
      wystarczy." - Lee Chang-hoon, uczestnik obozu dla nałogowych internautów w Korei
      Płd.
    • faar Re: Bilans A.D. 2007 (+) 15.12.07, 22:52
      sss9 napisał:
      > proszę o wpisy nt. działań gliwickiego magistratu
      > przynoszących odczuwalne korzyści mieszkańcom.

      Nie wiem, czy akurat magistraccy za tym stoją, ale napiszę co w tym roku mnie w
      Gliwicach cieszy:

      * oddanie DK88 z Kleszczowa do Gliwic. Akurat odcinek do Kleszczowa pokonałem
      może ze 2 razy od tego czasu, ale za to wjazd albo wyjazd koło Opla zaliczam
      często - nie trzeba dodawać, że Łabędzka czy Edisona odżyła do poziomu jakiego
      tu nie widziałem od niepamiętnych czasów.

      * łącznik z Bojkowskiej do Pszczyńskiej - ile razy chciałem jechać z Knurowa w
      okolice Pszczyńskiej to się mocno nie zastanawiałem, czy nie wskakiwać na
      autostradę; Czasami też muszę wpaść na Okrężną - nawet w godzinach szczytu nie
      ma problemu, bo nie muszę praktycznie wcale wjeżdżać na Pszczyńską; jak się do
      Sośnicy jedzie od Rybnickiej to też dzięki temu łącznikowi trwa to o jakieś 10
      minut krócej - jedyne wąskie gardło to Pocztowa.

      * światła na Panewnickiej dzięki czemu można jechać z niej w lewo (co jest
      bardzo wygodne, bo nie trzeba np. do Mikołowa jechać z centrum tak, żeby
      wyjechać na Błoniach - tam zawsze są korki z powodu kopalni głównie, więc to się
      nie zmieni długo)

      * BOI w UM - pełna kulturka, wiedza, zorganizowanie i gdy sięgam pamięcią do
      tego, co było 10 lat temu (te głupie i obrażalskie baby) to widzę niesamowity
      krok do przodu.

      --
      faar
      ......jestem życiowym pozytywistą :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka