Dodaj do ulubionych

Prawda, sama prawda i tylko prawda

31.01.11, 21:21
Co by to było,gdyby wszyscy zaczęli nagle mówić to, co myślą, beż żadnego owijania w bawełnę?
Zainspirował mnie pewien pacjent serialowego dra Housa, któremu coś się popsuło w mózgu, i nagle zaczął walić w innych samą czystą prawdą własną. Jego żona doznała szoku, kiedy usłyszała kilka słów o sobie, tak jej było przykro. I nie tylko ona.
Ciekawe, kto by sprostał takiej prawdomówności, a z drugiej strony czy to by nie było piękne - żyć i nigdy nie kłamać?

P.S. Specjalnie nie użyłam słowa musieć , ani być zmuszonym, które działa na pewnego dyskutanta, niczym płachta na byka. Prawdę mówiąc (własną), ja mu się nie dziwię, bo na mnie też, chociaż wcale nie wiem, czy z tego samego powodu.

--
http://tiny.pl/hmwxz
Edytor zaawansowany
  • wzrokowski 31.01.11, 21:27
    Zapytajmy raczej - dlaczego MUSIMY owijać w bawełnę?
    Dlaczego ktoś nie umie zaakceptować, że jej nowa sukienka nie podoba się małżonkowi. Że gusta są różne. Że może sobie w niej chodzić, nawet z nim pod rękę. Perzecież nie będzie się jej wstydził.
    Dlaczego małżonek MUSI udawać, że mu się sukienka podoba?

    To MUSI oczywiście MUSIAŁEM włączyć, bo inaczej bym się udusił. smile
  • debi_bebi 31.01.11, 21:34
    On tak robi, bo inaczej naraziłby się żonie solidnie, i nie dostałby kanapki do pracy, nie mówiąc już o wieczornym bzykanku. A on chce i kanapkę, i bzykanko, i żeby nie było jazgotu smile

    --
    http://tiny.pl/hmzq3
  • wzrokowski 31.01.11, 21:35
    Dlaczego kłamie to ja wiem.
    Pytanie dlaczego ona żąda tego kłamstwa.

  • debi_bebi 31.01.11, 21:40
    Bo ona też chce dać mężowi kanapkę, chce bzykanka, i żeby nie była narażona na konieczność jazgotania, które w rezultacie zniechęciłoby ją do wszystkiego, co wcześniej wymieniłam.
    --
    http://tiny.pl/hmzmb
  • wzrokowski 31.01.11, 21:44
    I to, że mąż ujawnił by swój gust w kwestii sukienki oczywiście uniemożliwiło by jej te czynności.
    Tylko dlaczego?
  • debi_bebi 31.01.11, 21:52
    Dobre pytanie.
    Może z tych samych powodów, dla których czujemy sie urażeni, gdy ktoś nam wytknie w dyskusji jakiś mankament naszej wypowiedzi?
    Utożsamienie.
    Moja sukienka = mój gust = ja, i poczucie bycia zanegowanym jako osoba?
    --
    http://tiny.pl/hmwxz
  • leziox 31.01.11, 22:04
    Jeszcze jeden powód na brak dzieci,méza,zony,rodziny.
  • wzrokowski 31.01.11, 22:23
    E, to tylko przykład. Mechanizm jest ogólnospołeczny.

    - Co słychać?

    Spróbuj odpowiedzieć , że nie wszystko w porządku. Maruda, hipochondryk, dupa życiowa.
  • debi_bebi 01.02.11, 07:38
    Mnie się widzi, że w lwiej części przypadków pytanie "co słychać?" jest czysto proceduralne, po prostu służy do nawiązania kontaktu. Pytający nie spodziewa się raczej obszernej wypowiedzi nt. utrapień zagadniętego, bo w sumie co go to obchodzi? Zwłaszcza, kiedy spotyka się kogoś w przelocie, w czasie i w sytuacji niespecjalnie sprzyjającym dłuższej pogawędce.
    Natomiast ten, kto odpowie "wszystko w porządku, nie narzekam", ucina dalsze dociekania, najczęściej zgodnie z oczekiwaniami interlokutora.

    --
    http://tiny.pl/hcjnc
  • wzrokowski 01.02.11, 13:46
    Prawda jakie piękne oszukiwanie wzajemne od pierwszego słowa?
  • debi_bebi 01.02.11, 15:43
    Prawda! Nawet jak nie od pierwszego, to od któregoś kolejnego.
    Czyli co? Aż tak już jesteśmy mentalnie zdeformowani?
    --
    http://tiny.pl/hmzq2
  • wzrokowski 01.02.11, 19:23
    Udawanie jak maska wrasta w twarz powiedział był taki jeden. Napisał nawet.
  • debi_bebi 01.02.11, 21:03
    Niekiedy tam mocno przywrze, ze sam nosiciel nie wie, co ma pod nią.
    --
    http://tiny.pl/hm934
  • wzrokowski 01.02.11, 21:06
    Najczęściej - nic.
  • debi_bebi 01.02.11, 21:10
    A maska ma temu nadać pozory czegokolwiek?
    --
    http://tiny.pl/hmzq3
  • wzrokowski 01.02.11, 21:14
    Nie pozory. Prawdziwie autentycznie szczerego człowieka prospołecznego.
  • debi_bebi 01.02.11, 21:21
    Coś mi się widzi, że on bardziej interesownie prospołeczny, niż autentyczny.
    --
    http://tiny.pl/hcjnf
  • wzrokowski 01.02.11, 21:24
    Społeczeństwo mamy zdaje się prokapitalistyczne, więc gdzie tu sprzeczność?
    Homo sovieticus dziś nie w modzie.
  • debi_bebi 01.02.11, 21:27
    Własność prywatna jako najwyższe dobro. Przyznaję, że to przekonujący argument.
    --
    http://tiny.pl/hmwxz
  • wzrokowski 01.02.11, 21:58
    I taki pożytek z przekonania interlokutora: temat zdechł.
  • debi_bebi 01.02.11, 22:13
    Tylko w tej części, w której egoizm koegzystuje z prospołecznictwem. Coś typu "tak się akurat składa, że to, co dobre dla mnie, przynosi pożytek komuś jeszcze".

    --
    http://tiny.pl/vtvm
  • wzrokowski 01.02.11, 22:14
    Teraz gadam o cyckach.
  • debi_bebi 01.02.11, 22:17
    To ja idę spać, ale nie z powodu cycków smile
    --
    http://tiny.pl/hmzmb
  • wzrokowski 31.01.11, 22:07
    Pewnie tak. Na pewno tak - bo ja i nie oczekuję, że podobająca mi się koszula musi się podobać innym.

    Bo właśnie pytanie brzmi: dlaczego to, że ktoś ma swój własny gust ma być negowaniem mojej OSOBY?! Zwłaszcza, że nie chodzi tu o to, że uważam, że ktoś ma po całości badziewny gust, ot ta konkretna sukienka mi się nie podoba.

    Tak przy okazji: słyszałaś co NALEŻY zrobić jeśli Twój ubiór pochwali Jacykow?
  • leziox 31.01.11, 22:31
    A kto to jest Jacykow?
  • wzrokowski 31.01.11, 22:55
    www.tomaszjacykow.com/
  • dunajec1 01.02.11, 01:01
    A jedno zdanie z dekalogu brzmi
    "...nie mow falszywego swiadectwa..." a curfa wszyscy prawdy nie mowia.
  • marijola1 01.02.11, 08:34
    chyba Jim Carey zagral kiedys w takim filmie. Tylko teraz nie pamietam tytulu.Narazil sie bardzo wielu ludziom lacznie ze swoja rodzina,tak mi sie wydaje.
    Mowienie prawdy jest fajne,jesli nie robimy rzeczy,ktorych potem musimy sie wstydzic.Niestety wymyslilismy sobie tyle zakazow i nakazow,ze polowy z tych przyjemnych rzeczy trzeba by sie wstydzic
    --
    Boże chroń mnie przed fałszywymi przyjaciółmi!!!!!! Z wrogami sama sobie poradzę!
  • teletoobis 01.02.11, 09:32
    Oj, bo mowienie falszywego swiadectwa, to nie to samo, co klamamie. Wystarczy troche poczytac o prawie zydowskim
    Ja sie nigdy nie przestane dziwic, daczego w dekalogu nie ma przykazania "nie klam". Moglo by tam byc wstawione zamiast tego o cudzilozeniu. Przy odrobinie wysilku woli mozna powstrzymac jezor. Biologii i hormonow nie powstrzymasz
    --
    www.radioalex.pl/
  • rybka.11 01.02.11, 13:54
    teletoobis napisał:

    > Ja sie nigdy nie przestane dziwic, daczego w dekalogu nie ma przykazania "nie k
    > lam". Moglo by tam byc wstawione zamiast tego o cudzilozeniu. Przy odrobinie wy
    > silku woli mozna powstrzymac jezor. Biologii i hormonow nie powstrzymasz
    __________________________________________________
    O tak, tak..,.smile Z tym się zgodzę.
    Ale kłamstwo również w pewien sposób "przypisane" jest (niestety) do człowieczej natury... Nie jest możliwe istnienie bez kłamstw - chociazby najmniejszych...

    --
    Mężczyzna zakochuje się tak, jakby spadał ze schodów: to po prostu wypadek.

    — Oscar Wilde
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 14:52
    Gdyby było .."nie kłam".

    To ludzie nie mieliby żadnej szansy ..na zbawienie..smile
  • debi_bebi 01.02.11, 15:19
    Księdza w konfesjonale oszukiwać? A fe! wink
    --
    http://tiny.pl/hcjnf
  • teletoobis 01.02.11, 15:39
    on to czyni z ambony, a powiedziano: nie czyn drugiemu co tobie niemile smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 16:49
    Nawet nie w tym rzecz...
    Wyobrażasz sobie chętnych do wyznawania religii w której każde kłamstwo = brak szans na "nagrodę"...
  • debi_bebi 01.02.11, 17:55
    Wyobrażać, to sobie wyobrażam, ale gdzie tam wyobrażeniom do odzwierciedlania w rzeczywistości. Chyba trzeba by było być zupełnie inaczej ukształtowanym już od zarania dziejów.

    --
    http://tiny.pl/hcjn5
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 20:41
    To, gratuluję wyobraźni...smile

    A w kwestii "kształtowania" to ....

    Adam i Ewa, jakieś zakazane owoce, później Kain daje w łeb Ablowi....
    Chyba sama przyznasz, że ... "kształtowanie" odbywało się w piorunującym tempie..smilebig_grin
  • debi_bebi 01.02.11, 21:02
    No cóż, podobno stworzył nas na własne podobieństwo wink
    --
    http://tiny.pl/hmrzw
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 21:08
    Iiiiiiiiiii...
    Możemy oczywiście snuć rozważania o znaczeniu..wolnej woli ale tak czy owak..
    "Podpierdzieliłaś" mi ...puentę..smilebig_grin
  • debi_bebi 01.02.11, 21:18
    Naprawdę podpierdzieliłam? Wybornie, teraz to dopiero jest znakomita puenta smile
    Zastanawiałeś się kiedyś nad stwierdzeniem, że wolność to uświadomiona konieczność?
    --
    http://tiny.pl/hmzgh
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 21:33
    Był czas gdy często ....zastanawiałem się, bywa, że czasami mnie to/zastanawianie się znowu nachodzi..smile

    A tak poważniej uważam, że .... wolność to utopia..
    Jakaś namiastka jest do życia/działania niezbędna ale w granicach rozsądku..smile
    Tylko, kto ma wyznaczać ..granice..smile
  • debi_bebi 01.02.11, 21:38
    Czy ja wiem, czy wolność to utopia?
    Bardziej mnie zastanawia zestawienie jej z koniecznością, i jedyny sposób na powiązanie ich dwóch razem, jaki mi przychodzi do głowy, to konieczność wyboru.
    --
    http://tiny.pl/hmrzt
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 21:44
    debi_bebi napisała:

    > Czy ja wiem, czy wolność to utopia?

    Myślę, że tak ponieważ kłopoty pojawiają się w chwili gdy chcemy zdefiniować wolność a później jest ...jak w lesie ..coraz więcej "drzew"..smile

    > Bardziej mnie zastanawia zestawienie jej z koniecznością, i jedyny sposób na po
    > wiązanie ich dwóch razem, jaki mi przychodzi do głowy, to konieczność wyboru.

    Wolność w dużym uproszczeniu rozumiana jako brak przymusu i konieczność....
    I ..robi się ciekawie..smilebig_grin
  • debi_bebi 01.02.11, 22:05
    Uhm. Do tego konieczność jako niemożność nie dokonania wyboru. Przy czym możliwe wybory ograniczone skończonym zbiorem elementów.
    Tym więcej wolności, im bogatszy zbiór?
    --
    http://tiny.pl/hmzxx
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 22:20
    debi_bebi napisała:

    > Uhm. Do tego konieczność jako niemożność nie dokonania wyboru.

    w tym miejscu można ...skończyć rozważania..smile

    >Przy czym możliwe wybory ograniczone skończonym zbiorem elementów.
    > Tym więcej wolności, im bogatszy zbiór?

    Dużo elementów/ konieczności to dużo wolności ?

    Hmm....

    Dziwna sprawa z tą ..wolnością.
    Ludzie są dla niej gotowi poświęcić życie..jedni swoje, drudzy innych.
    My Polacy jesteśmy w tym.."dobrzy"..

    Hmm, tylko problem w tym, że niewielu wie co z tą powiedzmy namiastką wolności/ nooo. bo zawsze czyha konieczność../ zrobić..


  • debi_bebi 01.02.11, 22:38
    Konieczność wyboru wśród większej/mniejszej liczby wariantów/elemetów do wyboru .
    Np. moja obecna praca mi nie odpowiada, ale mam na utrzymaniu dziecko. Nie wybiorę rzucenia tej pracy z dnia na dzień - ten wariant odpada. Mogłabym go wybrać, gdybym była odpowiedzialna jedynie za siebie.

    Racja- im dalej, tym więcej drzew, może dlatego zagadnienie wolności jest takie pasjonujące
    smile
    --
    http://tiny.pl/hmrzw
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 22:51
    Przyjąłem, że "bogatszy" oznacza więcej zakazów/nakazów itd...

    I tak dochodzimy do oczywistej oczywistości.wolność to piękna idea, ładnie wygląda na sztandarach.
    Tylko, że życie to ...płacenie rachunków ..smile

    Hmm, wolność i odpowiedzialność... ciekawy temat..winkbig_grin
  • teletoobis 01.02.11, 09:00
    to by byla prawda tischnerowska ( chyba nie musze tlumacyc?)
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 09:05
    Nie musisz. Wlaśnie o takiej rozprawiamy smile
    --
    http://tiny.pl/hmzmb
  • teletoobis 01.02.11, 09:29
    Czy ty myslisz, ze ja sie bede dobrowolnie katowal czytaniem wypocin co poniektorych? smile Nie jestem Lezio- masochista smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • leziox 01.02.11, 10:56
    Wcale nie jestem masochista,tylko z utesknieniem czekam na jakis tekst ktory bede chcial lub musial wywalic.Z tego powodu czytam wszystko.
  • teletoobis 01.02.11, 11:13
    dla mnie to jest masochizm- katowanie sie czytaniem wszystkiego dla chwili przyjemnosci smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 11:15
    To załóż wątek do niekatowania się smile

    --
    http://tiny.pl/hmzq3
  • milky_way_1 01.02.11, 11:43
    Przeczytałam, uśmiechnęłam się. Nieraz dobrze udać nieświadomą i nic nie wiedzącą. Między rodziną powiedzenie prawdy nie boli, gdyż jest to powiedzenie, które ma sprawić by dana osoba np. lepiej wyglądała. Natomiast kombinując jak koń pod górę, można o sobie usłyszeć to co się nie chce smile Możesz Leziu skasować ten post, przyjemności nie mogę Ci odmówić smile
    --
    "Najlepszy jest związek w którym miłość między dwojgiem ludzi przewyższa chęć dominacji."
  • teletoobis 01.02.11, 11:47
    Nie odmawiasz kazdej przyjemnosci? smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • milky_way_1 01.02.11, 12:32
    Z przyjemnościami ostrożnie. Dam pół serca, pójdę na wojnę za coś, za kogoś, za prawdę, ale jak za dużo odgryzę rękę smile Przyjemność, a przyjemność to duża różnica smile
    --
    "Ten świat ma tak wiele dla nas jeśli tylko mamy oczy,
    które to widzą, serce które to kocha i dłonie, które to dla nas zbierają."
  • teletoobis 01.02.11, 12:34
    nie wyobrazam sobie dawania przyjemnosci majac odgryziona reka, a co najmniej palec srodkowy dloni, no ale pewnie masz jakies tam doswiadczenia w tym wzgledzie smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • milky_way_1 01.02.11, 12:56
    Otóż to Teletoobis, otóż to. To przenośnia, daj palec a wezmą całą rękę smile Coś trzeba sobie, siebie zostawić smile
    --
    Usypane z piasku poezji (by Vega)
  • teletoobis 01.02.11, 15:35
    zeby na rece sie skonczylo. Ty wiesz za co kobiety potrafia zlapac? smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • milky_way_1 01.02.11, 15:47
    Qrcze, daleka jestem od łapania czegokolwiek, jakoś nie brakuje mi niczego cobym mogła chcieć lub łapać za coś, natomiast uciąć mogę jak za dużo. Ino raz, ino raz smile
    --
    Cudownie jest być kobietą i nosić na barkach magiczny świat.
  • teletoobis 01.02.11, 15:51
    stare przyslowie pszczol mowi: kto nie chce ten juz ma smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • milky_way_1 01.02.11, 16:06
    Pod dostatkiem smile Inne przyjemności teraz. Nową recepturę gołąbków uskuteczniam. To mój sposób na nowe doznania. Miłego popołudnia i wieczoru smile Tekst linka
    --
    "Ten świat ma tak wiele dla nas jeśli tylko mamy oczy,
    które to widzą, serce które to kocha i dłonie, które to dla nas zbierają."
  • teletoobis 01.02.11, 16:08
    Za stary wrobel jestem, by dac sie zlapac na plewy smile Golabki robie bez przepisow, za to przepyszne smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • leziox 01.02.11, 11:56
    Milky Milky.Ja ci juz pare razy pisalem-na skasowanie posta trzeba sobie zasluzyc.
    Nie ma tak-na zamowienie.
    Chyba ze postawisz kwacha.
  • milky_way_1 01.02.11, 12:34
    Wiesz Leziu kiss, patrzę krytycznie na siebie, więc aby nie wkurzać piszę na zapas. Buziaka w policzek tak, natomiast wino nie. Alkoholu nigdy.
    --
    "Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami
    będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami"
  • teletoobis 01.02.11, 11:46
    Ale po co? Ja sie niekatuje nie czytajac smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 13:07
    Rób sobie, co chcesz smile
    --
    http://tiny.pl/hmzmb
  • teletoobis 01.02.11, 15:35
    Od pewnego czasu wlasnie tak robie smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 15:39
    To chyba dobrze? Czy nie?
    --
    http://tiny.pl/hmzm8
  • teletoobis 01.02.11, 15:40
    Jeszcze nie wiem smile Okaze sie wtedy, jak dnia ktorego stane jako petent do jakiegos okienka smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 15:51
    Baaardzo interesujące smile
    Czyli dopóki nie staniesz jako petent do okienka, doputy możesz robić, co chcesz?
    --
    http://tiny.pl/hmzq2
  • teletoobis 01.02.11, 15:54
    popelnilas dwa bledy:
    1) Juz zawsze bede robil co chce. Okienko bedzie tylko weryfikacja
    2) i to pisze z nieklamana satysfakcja: blad ortograficzny, tralalala. I to u Ciebie smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 16:29
    Chodzi Ci o dopóty? Miałam wątpliwości, ale nie chciało mi się sprawdzać smile
    Przed jakim okienkiem zamierzasz się weryfikować?
    --
    http://tiny.pl/vsv7
  • teletoobis 01.02.11, 16:37
    Tak, to mialem na mysli.
    A okeienko z panienka zawsze sobie znajde. Znam nawet takkie jedno w samym sercu stolicy smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 16:46
    Staniesz przed takim okienkiem, i co?
    Będziesz oceniał reakcje? smile

    P.S. Uwaga na miny!
    --
    http://tiny.pl/hm55n
  • teletoobis 01.02.11, 17:30
    Najpierw odczekam pierwsza reakcje smile Pozniej to juz samo sie potoczy smile

    Mamu uwazac na miny ktore bedzie robic Panienka z Okienka? smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 18:00
    Mina była podłożona w reakcjach. Bo reakcję będą zapewne dwie, z których jedna Twoja. Ją też będziesz weryfikował?
    --
    http://tiny.pl/hmzm8
  • teletoobis 01.02.11, 18:49
    a po co nuiby mialbym swoje reakcje weryfikowac? Ja siebie znam smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 18:59
    Z góry wiesz, jaka byłaby Twoja reakcja? To ciekawe smile
    --
    http://tiny.pl/hmrzt
  • teletoobis 01.02.11, 19:01
    Nie przewiduje niczego nieprzewidywalnego. No bo niby dlaczego?
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 19:04
    Nie wiem. Po prostu ciekawa byłam smile
    --
    http://tiny.pl/hcjn5
  • teletoobis 01.02.11, 19:08
    Poskromic musisz na razie swa ciekawosc. I pamietaj ze ona jest pierwszym stopniem do piekla
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 19:12
    Eee, to drugie zdanie to okropny slogan. Gdyby nie ciekawość, nie byłoby poznania smile
    --
    http://tiny.pl/hmzxx
  • leziox 01.02.11, 19:15
    Tak jest.Bez ciekawosci nadal tkwilibysmy w jaskiniach i dymalibysmy mamuty od tylca oraz wiewórki i opposum.
  • teletoobis 01.02.11, 19:19
    A wcale to nie jest slogan. Ciekawosc zycia, swiata nie jest rona takiej ciekawosci, co to rozne brzydkie cechy charakteru nia powoduja
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 21:06
    Jejku, czemu dopatrujesz się w ciekawości niskich pobudek?
    --
    http://tiny.pl/hmzmv
  • teletoobis 01.02.11, 21:09
    Bo ja juz poznalem te wysokie pobudki, to wiem czego sie mozna spodziewac smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 21:19
    Samych okropności i innych obrzydliwości? smile
    --
    http://tiny.pl/vtvm
  • teletoobis 01.02.11, 21:20
    jak zwal tak zwal, ale na pewno nie rzeczy przyjemnych
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 21:23
    Jednak z upodobaniem w tym dłubiesz. Jakie są Twoje pobudki?
    --
    To już jest koniec! Ja już nie mogę występować!
    <*>
    http://tiny.pl/hmrz9
  • teletoobis 01.02.11, 21:32
    Nie znam ich, wiesz, ze ja sie nie zastanawiam nad rzeczy przyczyna smile
    --
    www.radioalex.pl/
  • debi_bebi 01.02.11, 21:39
    Zdaje się, że tylko w stosunku do siebie, skoro w ciekawości innych widzisz tylko niskie pobudki smile
    --
    To już jest koniec! Ja już nie mogę występować!
    <*>
    http://tiny.pl/hmrz9
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 12:19
    debi_bebi napisała:

    > Co by to było,gdyby wszyscy zaczęli nagle mówić to, co myślą, beż żadnego owija
    > nia w bawełnę?

    Hmmm, III wojna światowa...
    > Zainspirował mnie pewien pacjent serialowego dra Housa, któremu coś się popsuło
    > w mózgu, i nagle zaczął walić w innych samą czystą prawdą własną. Jego żona do
    > znała szoku, kiedy usłyszała kilka słów o sobie, tak jej było przykro.

    Poszedł chłopina do spowiedzi...
    Gada i gada... w końcu wydukał, często kłamię.
    Dla czego synu...

    a bo ...jak tak rano spojrzę na moją "Babę" to ....pipipipi chciałoby się rzec, zamiast tego mówię...ładnie wyglądasz kochanie.

    Synu to nie kłamstwo... to samoobrona, zatem nie ma mowy o grzechu..
    .smile

    Prawda..
    Niby sprawa jest oczywista..mówić, ale czy zawsze, każdemu, jakich używać słów itd...
    A może przynajmniej czasami warto..ugryź się w język i milczeć z godnością.

    Mówiąc komuś prawdę i tylko prawdę , taką 'do bólu" musimy się liczyć z tym, że też na swój temat ...też prawdę usłyszymy.
    Ile osób jest na taką wzajemność ...gotowych..big_grin


  • leziox 01.02.11, 12:26
    Mnie tam prawda o mnie nie boli i to wcale,poniewaz bejsbole mozna ostatnio dostac w promocji.
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 12:32
    Hehe..smile

    Ale chyba już tak jest, że ludzie chętniej powiedzą o Kimś swoją prawdę/ zwłaszcza za plecami/ niż wysłuchają jej o sobie..smile
  • milky_way_1 01.02.11, 12:51
    Zwłaszcza jak przy pierwszych krokach znajomości zostanie się rozłożonym na łopatki i nie wiadomo dlaczego. Często to mylne, potraktowanie z góry, może prowadzić do zwrotu w innym kierunku. W necie to wszystko możliwe, a wysłuchać na siebie i przejść do tego w porządku dziennym to co innego, a co z tego jest prawdą to sami wiemy. Nie każdy ma odwagę powiedzieć i wysłuchać prawdy smile Co ciekawe, nieraz trzeba stanąć za kimś, lub w czyjejś obronie, nie ma za dużo takich bohaterów, a w dodatku pisząc pod kilkoma nickami czyżby wstydzili się tego co piszą, lub tego co robią smile
    --
    Zbudzę serce ze snu, delikatnym muśnięciem ust.
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 13:19
    >Nie każdy ma odwagę powiedzieć i wysłuchać prawdy smile

    Może nie zawsze jest to związane z odwagą, czasami to kwestia ochoty, konwenansów itd...
    Co do reszty..ludzie są różni i mają do tego prawo.
    Gdyby jeszcze rozumieli, że granicą jest ..krzywda.
    Net i pozorna anonimowość powoduje, że wielu pozwala sobie na ...zbyt wiele.

  • milky_way_1 01.02.11, 14:25
    > Może nie zawsze jest to związane z odwagą, czasami to kwestia ochoty, konwenans
    > ów itd...
    > Co do reszty..ludzie są różni i mają do tego prawo.
    > Gdyby jeszcze rozumieli, że granicą jest ..krzywda.
    > Net i pozorna anonimowość powoduje, że wielu pozwala sobie na ...zbyt wiele.

    Z mężczyznami nie ma problem w necie (nie z męskimi nikami), bo na co dzień od dawna z nimi przebywam, tylko z kobietami. Krzywda innych, a cóż można spodziewać się Nemo, dorośli jesteśmy. Kto nie zastanawia się nas swoim postępowaniem, kto nie ma chwili refleksji, to cóż można od takiej osoby oczekiwać. Konwenanse, a czy one zawsze są takie same dla każdego i to samo znaczą.
    --
    Usypane z piasku poezji (by Vega)
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 14:50
    > Krzywda innych, a cóż można spodziewać się Nemo, dorośli jesteśmy.
    Hmm, niby tak ale idąc tym tropem można dojść do ..uproszczenia.
    Niby wiadomo czym jest dobro i zło, prawda i kłamstwo itp... niby wiemy co jest "białe" a co "czarne".
    Tylko, że z tego niewiele wynika ponieważ ...jesteśmy dorośli a życie to ...różne odcienie "szarości".

    Qrcze, czy doszliśmy do miejsca w którym..prawda, kłamstwo, dobro, zło itp... pojęcia nadają się tylko do teoretycznych rozważań ?
    Jeżeli tak to co dalej ...skoro niczego nie wymagamy to już tylko krok do... usprawiedliwienia/zaakceptowania wszelkich zachowań.
    Ludzie zrobili wiele duuużych kroków ale chyba jeszcze nie doszliśmy do momentu, że ...nie ma żadnych zasad.
    Koszmarna wizja, nawet zwierzęta mają swoje zasady obowiązujące w stadzie i 'pilnują" ich przestrzegania.

    Zgodzę się z tym, że jeżeli niczego/dobrego/ się nie spodziewamy to ...trudniej nas "trafić".
    I "trafienie" mniej boli..smile
  • leziox 01.02.11, 15:04
    Skoro bylo tak ze sie akceptowalo wojny i akceptuje sie je nadal,to co tu mówic o tak drobnych rzeczach jak klamstwo na necie.
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 16:39
    Wojna to "tylko" ciut inna forma polowania a skuteczne polowanie= życie.
    Wojna = rabunek, mord i gwałty... same prawdziwie "męskie" rozrywki..
    W końcu samce musiały wymyślić sposób na spełnienie zachcianek samic... więcej, ciągle chciały więcej aż doszło do tego, że same stały się przyczyną wojen / Helena/..smile

    W sumie wystarczyło przekroczyć pewną granicę... zabijanie ludzi przestało być tabu a stało się dochodowym i przynoszącym chwałę zajęciem.
    Historia ludzkości to kolejne wojny, to .... kto, kiedy i kogo pokonał..
    Uczymy się o wielkich wodzach i ich podbojach a nie o tym, kto wymyślił koło...

    Mówisz o akceptacji..
    Nad tym aby zwykły szary ludź oswoił się z tym/ zabijaniem, wojną itp../ przez wieki ciężko pracowało i nadal pracuje wielu "mądrali"/ speców od religii, filozofii, etyki itd....

    Jak jest potrzeba to .... wszystko da się uzasadnić/wytłumaczyć... nawet zaakceptować.



  • milky_way_1 01.02.11, 15:10
    Nie pokazywać po sobie ot co smile
    Nie mam problemów jak widzisz, tylko akceptować innych takimi jacy są, a może coś delikatnie próbować zmienić, a jak nie da się, to zostać okrzykniętym nietolerancyjnym.
    Tak najłatwiej... i brać zachowania innych takie jakie są. Nie uznaje przyzwolenia na takie zasady, niektóre są czytelne dla każdego nawet nie trzeba o nich wspominać. Czy kłamstwo to niepowiedzenie prawdy, a może to tylko zatajenie.
    Nie da się przejść do porządku dziennego bez ustalenia czystych zasad, które są bezdyskusyjne.
    Co to znaczy niczego dobrego się nie spodziewamy, czy to się tyczy tylko jednostek, a może określonych grup osób. A co powiesz na zakulisowe rozgrywki i tak ładnie bym to określiła... w grupie łatwiej, lepiej i pewniej. Czy to, że akceptuje się pewne niewłaściwe zachowania świadczy o kimś dobrze, czy może ma już wypatrzone zasady.
    Z trafieniem jest tak, że jeśli tego nie pokażemy, to jesteśmy nietrafieni smile
    To tak jak dzieciak kładzie rączki na oczy i mówi nie ma mnie, tak samo jest z tym trafieniem. Nie ma mnie więc i możliwość trafienia jest niewielka smile

    --
    "Najlepszy jest związek w którym miłość między dwojgiem ludzi przewyższa chęć dominacji."
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 16:47
    >Nie da się przejść do porządku dziennego bez ustalenia czystych zasad, które są bezdyskusyjne.

    A znasz coś takiego..."bezdyskusyjnego"..

    Był czas ... oko za oko, ząb za ząb...
    Ale zaczęła się "dyskusja" skutkująca ... "dupa za pieniądze" i nic nie jest już wieczne i bezdyskusyjne..winksmile

    > Z trafieniem jest tak, że jeśli tego nie pokażemy, to jesteśmy nietrafieni smile

    Jesteśmy trafieni tylko potrafimy.... nie dać satysfakcji "kopiącemu".. to cenna umiejętność..smilebig_grin
  • leziox 01.02.11, 17:01
    Najczesciej to wlasnie zwykly szary ludz nie oswaja sie z tym wszystkim,albowiem,oprócz zdolnosci adaptacji do okreslonej sytuacji wyposazyla nas natura w cos co zwie sie rozumem.
    I rozumem nalezy sie kierowac,a nie tym,co kolejna swinia polityczna,z jakich to tez powodów,usiluje wmówic ludziom.
    Poza tym,jak wiadomo,mieso armatnie nie przychodzi samo z siebie na pole bitwy,cos trzeba ludziom przynajmniej powiedziec,aby dawali sie zabijac i zabijali innych.
    Kiedy zas traci sie zdolnosc rozumowania,dochodzi do glosu szalenstwo.
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 20:51
    Hmmm...
    Ja mam znacznie mniejsze mniemanie o rozumie zwykłego szarego ludzia..przynajmniej w tej sprawie.

    "Mięso" niewiele potrzebuje aby z ochotą ruszyć na pole aby rżnąc i dawać się zarznąć.
    Popatrzmy tylko na XX wiek..
    Jakaś strzelanka w Sarajewie, później Lenin, Stalin, Hitler.......
    Jugosławia, Darfur, Irak, Afganistan itd..itp...to tylko przykłady.

    Mięso z niecierpliwością przebiera nóżkami aby oddać się ulubionej rozrywce ponoć sapiensów.

    A gdy przerwa trwa zbyt długa to mięso samo organizuje sobie "rozrywkę"....powód do kolejnej rewolucji/wojenki religijnej czy choćby do czegoś takiego co miało miejsce na Kresach/ludobójstwo/ zawsze się znajdzie...
    > Kiedy zas traci sie zdolnosc rozumowania,dochodzi do glosu szalenstwo.
    Masz rację .. rozum często ma "wolne" i to jest szaleństwo...

  • leziox 01.02.11, 22:10
    Z przebieraniem nózkami nie ma to nic wspolnego.
    Szarzy ludzie robia swoje,z dnia na dzien,zyjac obok siebie w spokoju i mniej lub wiecej zgodnie.
    Potem przychodzi taki,uwazajacy ze zjadl wszystkie rozumy,bydlak(bydlát oborowych znów nie obrazajac)i swoja agitacja,demagogia stara sie opetac umysly.
    Czesto sie udaje.
    Ale szary lud i tak swoja gléboka,niezalezná od wyksztalcenia,mádrosc,posiada.
    I wiesza dyktatorow lub sie od nich uwalnia w inny sposób.
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 22:30
    > Ale szary lud i tak swoja gléboka,niezalezná od wyksztalcenia,mádrosc,posiada.
    > I wiesza dyktatorow lub sie od nich uwalnia w inny sposób.

    Ten szary lud potrafi wymordować miliony a później spuścić głowę i powiedzieć...

    My niewinni, my tylko wykonywaliśmy rozkazy..

    Moim zdaniem to zbyt proste/łatwe ..rozgrzeszenie/usprawiedliwienie/zwolnienie z odpowiedzialności.
    Szary lud doskonale opanował sztukę... "walenia głupa" .


  • leziox 01.02.11, 22:36
    To nie szary lud,to wala glupa ci ktorzy szary lud do takiego postepowania zmuszaja.
    Wojna nie jest sytuacja palenia Frankensteina w wiatraku i nie powiesz mnie,Nemo,ze sam nie poszedlbys na wojne gdybys mial do wyboru-nie isc i zostac rozstrzelanym,albo isc i zginac lub moze jednak jakos przezyc.
    Manipulacji szarym ludem dokonuja wlasnie ci,majacy szary lud w glebokim powazaniu.A potem najlepiej zwalic wszystko na krwiozerczosc maluczkich.
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 23:00
    > i nie powiesz mnie,Nemo,ze sam nie poszedlbys na wojne gdybys mial do wyboru-nie isc i zostac rozstrzelanym,albo isc i zginac lub moze jednak jakos przezyc.

    Ja upraszczałem i Ty uprościłeś..

    Uważam, że jest wojna i "wojna".
    Gdyby ktoś chciał podpalić mój dom, napadł na moją rodzinę/ Polskę/ to mój wybór byłby oczywisty.

    Ale jakby jakiś "oszołom" robiłby mi wodę z mózgu i chciałby mnie wysłać na wojnę z kimś , kto nic by mi/ Polsce/ nie zrobił to.....
    No cóż "oszołom" jest jeden + garść przydupasów.
    Czasami wystarczy jedna kula ...skierowana we właściwym kierunku i we właściwym czasie.

    Maluczcy podobnie jak wielcy byli, są i będą żądni ..krwi....
    To nie Hitler, Stalin i im podobni katowali, zarzynali itd... tylko właśnie malutcy i to z duuuzym zaangażowaniem.
    A jeżeli jak mówisz ...malutcy zostali "opętani" to oznacza, że z ich rozumem..kiepsko..
  • leziox 01.02.11, 23:05
    Sa znakomite metody prania mózgów i oglupiania szarych ludzi.Bez wzgledu jednak na tzw.uproszczenia,jestem mimo wszystko bardziej za szarym ludem,niz za ludzmi z tej samej substancji bialkowej,osmielajacych sie nosic wyzej glowe tylko dlatego,iz wydaje im sie w swojej aroganckiej ignorancji,iz sa w czymkolwiek lepsi od tzw.szarego tlumu.
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 23:12
    Iiiiiii...brak sporu...smile
    Też nie lubię wszechwiedzących mądrali zwłaszcza tych, którzy uważają, że mają prawo do nie tylko pouczania ale także do narzucania swojego zdania innym...
    Szczególnie tych, którzy za szczytnymi hasłami ukrywają swoje niecne zamiary..
  • leziox 01.02.11, 23:26
    Bo to jest tak-nikt nie wie co sie dzieje po smierci,jasne jest tylko ze wszyscy rozkladamy sie tak samo.Czy ktos zostanie ukarany za swoje postepki lub nagrodzony to tez wielka niewiadoma.
    Ale to juz temat na dalsza dyskusje n/t koloru skóry i humanizmu,a sam wiesz ze to temat tak samo nie do przedyskutowania jak sprawa np.aborcji.
    Wiec po prostu trzeba byc czlowiekiem na tyle na ile sie to nam uda i jak najmniej swiniá-swin nie obrazajac,bo to sympatyczne zwierzaki mimo wszystko.
  • kolczasty_nemo 01.02.11, 23:31
    leziox napisał:

    > Bo to jest tak-nikt nie wie co sie dzieje po smierci,jasne jest tylko ze wszysc
    > y rozkladamy sie tak samo.Czy ktos zostanie ukarany za swoje postepki lub nagro
    > dzony to tez wielka niewiadoma.

    Wierzący "znają" odpowiedź..

    > Ale to juz temat na dalsza dyskusje n/t koloru skóry i humanizmu,a sam wiesz ze
    > to temat tak samo nie do przedyskutowania jak sprawa np.aborcji.

    Dyskutować można na każdy temat ... tylko nie z każdym..
    > Wiec po prostu trzeba byc czlowiekiem na tyle na ile sie to nam uda i jak najmn
    > iej swiniá-swin nie obrazajac,bo to sympatyczne zwierzaki mimo wszystko.

    Pełna zgoda..smile
    To była ciekawa dyskusja..
    Dobranoc..
  • leziox 01.02.11, 23:47
    Dobrej nocki Kolczasty .
  • milky_way_1 02.02.11, 00:16
    > A znasz coś takiego..."bezdyskusyjnego"..
    No dobrze poniosło mnie smile
    Choć bezdyskusyjna i nadrzędna jest wartość ludzkiego życia.
    Kradzież jest kradzieżą, lecz można dyskutować i zakwalifikować to do przywłaszczenia.
    Zasada Starego Testamentu- oko za oko ząb za ząb.
    Z jednej strony zmienione jest to przykazanie na nowe by kochać bliźniego jak siebie samego, a wyjdź na ulicę i powiedz to, to Cię śmiechem zabiją.
    Skoro piszesz, że cenna to się bardzo cieszę. To przychodzi z czasem. Trening czyni mistrza.
    Wiesz co jest wieczne Panie Nemo ... miłość jest wieczna jak trawasmilesmile
    Dobranoc, to był dobry dzień i zadatek na jeszcze lepszy smile


    --
    Zbudzę serce ze snu, delikatnym muśnięciem ust.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka