Goráczka weekendowej cipy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czyli ile to sie trzeba nalazic,nastarac,naprzekonywac,nagadac i naszukac,aby sobie podupcyc.
    Nic dziwnego ze natura jest mádrzejsza i u zwierzaków zalatwila to inaczej.Widzi zwierzak zwierzaczkowá,obwáchaja sie,numerek raz dwa i wszyscy sá zadowoleni.
    Tylko ludzie komplikuja sobie niepotrzebnie to wszystko.
    • To w sumie co dopadła ta gorączka?
      Z treści wynika,że dolara, a nie kantor.

      Ty tak wiosennie zagajasz?

      --
      -A co tropisz? -zapytał Prosiaczek
      - Coś,coś,coś -odparł tajemniczo Puchatek
      - A co,co,co -spytał Prosiaczek podchodząc bliżej
      - Będę musiał troche poczekać,aż to coś wytropię,i wtedy się dowiem
      • No niejedną parę butów można zedrzeć a i tak gwarancji nie ma , że się coś trafi - taki lajf smile
        Ale warto zaryzykować a nóż widelec sie jakiś wolny kantor trafi i dolar bedzie dobrze stał smile
      • Ja tam sie na grypsach sandrowych nie znam,ona moglaby zostac bajkopisarká i zrobic gruba kasé na bazie swoich wyobrazen i snuff.
        A to co napisalem,jest zreszta bardzo proste i tlumacza do tego nie trza.
        Temat zbyt klopotliwy dla modliszek moze?He?
        • Pewnie że mogłabym zostać bajkopisarką ale nie chcę Ci robic konkurencji smile
        • Bo ludzie mają rozum i wolną wolę, do tego inne przymioty tylko ludziom przypisane. Po drugie osoby będące w związkach, a żyjące na odległość w chwilach ( dorośli wiedzą o co chodzi... ) nie pójdą za instynktem... mają rozum i miłość zobowiązuje do wierności. Nieraz wydaje mi się Leziu, że nad interpretujesz i to mocno... coś co jest tylko i wyłącznie muzyką, lub wrzuconym luźnym tekstem przez kogokolwiek.
          • Milky.Ja nie bede nadinterpretowal,tylko zapytam krótko-chcesz trzeci raz pofrunac?
            Zostaw moja osobe w spokoju.

            • To przepraszam wodzu, mężczyźni też mają dni napięcia przed okresowego, albo uderzenia gorąca... to gdy my kobiety mamy takie dni, też mamy wariować... no ba, biedny męski ród.
              Trzeba będzie się zaszyć w norce. Gdybym mogła, dałabym Ci połowę humoru, który posiadam, byłoby happy, niestety nie potrafię tak zrobić przykro mi. Dobranoc kiss
              --
              Usypane z piasku poezji (by Vega)
              • Niczego od ciebie nie chce.Niczego od ciebie nie potrzebuje,zwlaszcza idiotycznych komentarzy dotyczacych mojej osoby którymi zaslynelas w poprzednich wcieleniach.
                Pisz sobie,gadaj z ludzmi,zasypuj wátki swoimi opowiesciami.
                Jednego nie zniose-jak ktos mnie mówi jaki mam byc i usiluje mnie ustawiac na swój sposób oraz wskazywac mnie tzw.wlasciwá drogé.
                Ja pieprze wlasciwe drogi,pieprze mieszczanskie szczescie z rodziná i dzieciátkami,pieprze ulozone zycie i zapeklowane rodziny zamkniete w sloikach wecka wychodzáce na swieze wolne powietrze na Boze Narodzenie,Wielkanoc i Popielec.Kazdy ma recepte na szczescie ale mnie prosze w to nie mieszac.
                Kurwa.Tak ciezko to zrozumiec?
                Za brak jakiejkolwiek odpowiedzi bede nadzwyczaj wdzieczny.


          • z tą wolną wolą to jednak kwestia dyskusyjna wink
    • Tobie, Leziu, chyba coś się pomyliło z tym ciach, i po wszystkim w królestwie zwierząt. Tu przypomnę tokowanie głuszca, albo zabiegi pewnego ptaszka, który buduje dla samiczki gniazdko i korytarz do niego prowadzący z kwiatków, piórek i innych takich, a wszystko ma być w kolorze niebieskim. Przylatuje samiczka i ogląda. Jak jej się spodoba, to owszem, pozwala samcowi na to i owo, a jak nie, to odlatuje. Thanks and good bye smile
      --
      http://tiny.pl/hmzmv
      • Fakt.
        Ostatnio widziałam jak pan gołąb nadymał sie i gruchał, a jak kręcił wokół gołębicy.
        a ona.....? frrrrrrrrrrrrrrrrrrrr poleciała sobie, a pan gołąb został w szoku smile))
        --
        Chcesz się wyprać?
      • Ptaszki skladaja jajeczka i gruchac sobie tez mogá.
        W królestwie zwierzát funkcjonuje to wszystko inaczej.Dlatego tez zwierzeta maja o wiele mniej stressu niz ludzie,ale skoro ludzie sie uparli na konwenanse to niech sobie maja.
        Niech placzá,rozwodzá sié,sá nieszczesliwi latami za pare dni rzekomego szczescia.
        A juz podwójna ludzka moralnosc to w ogóle do wyrzygania.
    • Ludzie , a szczególnie niektóre kobiety, mają nieco inaczej skonstruowaną psychikę i potrzebują więcej czasu na oswojenie się. Poza tym nie trzeba daleko szukać: suczki
      potrafią nieźle pokąsać jak im kandydat nie pasuje a pcha się z dolarem do kantorka wink
      • No to psy powinny brac przyklad z kotów:zgrabny chwyt za karczycho i kotka przekonana.
        A potem w nogi big_grin
        • Za włosy i do jaskini albo bardziej współcześnie za apaszkę i do wyra ? wink
          Niewiele jest kobiet, które lubią takie mechaniczne stawianie sprawy. Jeśli jest klimat budowany przez obie strony w czasie odpowiednim dla każdej z nich ( a dla każdej różnym),
          to wtedy jest po prostu przyjemniej smile Po co robić coś co przyjemne nie jest ? smile
        • O ile wcześniej na drzewo nie bryknie. Nie tak łatwo z kotami zostawiają ślady pazurków... goją się długo smile
          --
          Usypane z piasku poezji (by Vega)
          • i paskudzą okropnie
              • Slady po kocich pazurkach gojá sie o wiele szybciej niz slady pozostawione na psychice w wyniku rozwodu ludzi którzy z jakiegos powodu za siebie wyszli a tak naprawde nigdy do siebie nie pasowali.
                • W małżeństwach mają się uzupełniać.
                  Jacek Kaczmarski- Rozmowa
                  --
                  Usypane z piasku poezji (by Vega)
                • Moja teoria na to , że ludzie się rozstaja jest taka , że zmieniamy się z wiekiem nie jesteśmy juz tacy sami kiedy mieliśmy te 20 parę lat . Jeśli obie strony zmieniają sie w tym samym kierunku lub przynajmniej umieją zrozumieć te zmiany u partnera to jest ok ale jeśli jest odwrotnie wtedy nie ma sensu sie męczyc .
                  Rozwód na pewno nie jest miłym przezyciem ale jeszcze bardziej niemiłe by było trwanie w czymś w czym się już nic nie zmieni na lepsze tylko odwrotnie .
                  Dzisiaj młodzi ludzie mnie naprawdę zaskakują jak z nimi rozmawiam . Maja takie racjonalne spojrzenie na świat umieja przewidywać pewne sprawy nie garną się szybko do założenia rodziny byle mały problem i juz im sie zapala światełko . Ja jak sobie przypomnę swoje młode lata to taka właśnie nie byłam , nie byłam aż tak przewidywalna jak właśnie dzisiaj są młodzi ludzie .
                  • a ja myśle, ze wiele osób zapomina o życzliwościna co dzień i z tego też biorą się potem negatywne emocje, które jak pętla na szyi zaciskają się na jednej ze stron, a potem oplatają drugą . Tak niszczy się miłość : agresją, oskarżeniami, tresowaniem, pokazywaniem kto tu jest górą, kto kogo przetrzyma, kto komu bardziej "dokopie".
                    • Najgorsze co może byc to właśnie ta agresja i oskarżanie siebie nawzajem , a ile byłoby prościej rozstać się w zgodzie bez żadnych scesji skoro wiadome jest , że i tak z tej mąki to juz chleba nie będzie .
                      • Miałam na myśli codzienne życie we dwoje a nie sam moment rozstania. Tak jak kropla drąży skałę, tak negatywne emocje karmione latami przez to co wyżej pisałam doprowadzają do tego, ze ludzie już przestają się lubić, a wojne toczą na długo wcześniej zanim się rozstają.
                        Jak można się kochac skoro nie mozna się lubić ? jak w takiej sytuacji ktoś obrażany lub obrażający, znieważany lub znieważający, tresowany lub tresujący może mówić o tym, że kocha ? Jak mi facet zaczyna fikać w takim kierunku to ja się wycofuję, bo nie po to się z kimś wiążę, zeby mieć w domu piekiełko. To ja już wolę sama być, cisza spokój i nikt mnie nie wkurwia smile
                • taka toksyczna relacja niszczy wewnętrznie, bo nie zapewnia podstawowej potrzeby kazdego z nas tzn potrzeby bezpieczeństwa w tym przypadku w relacji. Potem trudno już uwierzyć w spontaniczną miłość, ostrożniej się wybiera partnera, albo wcale nie ma sie ochoty na bliższe relacje ... lepiej się rozstac i być samemu, niż być z kimkolwiek ze strachu o samotne dni. Takie dni tez mozna sobie jakoś zagospodarowac fajnie smile
              • Piękna i wzruszajaca jest ta melodia smile

                Ja myślę , że nawet nieokrzesaną bestię można oswoić smile
                • I co z tego ze mlodzi sa niby tak przewidywalni?Za to delikatni jak mimozy,byle co wytraca ich z rónowagi,lub doprowadza do samobójstwa.
                  Nie wspominam juz o tym,ze ich zwiazek-niekoniecznie malzenstwo-który trwa dluzej niz dwa lata jest traktowany przez nich jako zwiázek niemalze wiekowy.
                  Szybciej sie zyje,fakt,ale nie ma nawet czasu na odetchniecie i przyjemnosci.
                  Wystarczy tylko popatrzec na ten wyscig mlodych szczurów.Az tak wiele z tego zycia nie maja.
                  • Pokolenie wcześniejsze, mówię o 50parolatkach często hajtało się w wieku 20 lat po zaledwie roku, dwóch znajomości, która polegała na spacerach do parku i weekendowym widywaniu się. Potem życie weryfikowało tę miłość wink Ludzie trwali w związkach bo: dzieci, bo co sąsiedzi i rodzina powiedzą, bo nie ma gdzie odejść itd. I tak męczyli się w tym piekle dopóki dzieci nie podrosły a czasy się nie zmieniły. Teraz ludzie mają wiecej odwagi by powiedzieć dość takiej relacji, bo już aż tak nie obawiają się napiętnowania przez środowisko, w którym żyją, mają możliwośc kupić lub wynająć mieszkanie i zyć po swojemu. Moim zdaniem zmieniła się mentalnośc ludzi, a młodzi 20parolatkowie korzystają z doświadczeń poprzedniego pokolenia i wyciągają wnioski - po co się hajtac zbyt szybko, lepiej pomieszkać razem przed slubem, rozstać się, gdy zaczynamy się ze sobą męczyć. Po co trwać w czymś, co nie daje przyjemności ? Przeciez nie jesteśmy tu za karę ? smile
                  • Tych wrażliwców i samobójców to mamy najwięcej w wieku nastoletnim . Dwudziestoparolatkowie owszem żyją intensywniej i staraja się dojść do czegoś bo właśnie maja te zdolności przewidywalności , dzięki temu może bardziej dostrzegają rzeczy na które my wczesniej nigdy nie patrzelismy .
                    Moze i oni wiele z zycia nie maja zyjąc w takim tempie ale przynajmniej mają zdrową psyche a ludzie po rozwodach mają blizny do końca życia .

                    Ja jak sobie poczytałam o czym ludzie dzisiaj na randkach gadają to mi kopara opadła . Dzisiaj sie gada z takim kimś kim jest , jaka ma pozycję zawodową ,czy ma studia czy ich nie ma , czy dobrze zarabia ile ma zer na koncie jezu ! I tak sobie pomyślałam , że te randki to muszą być strasznie nudne to jakbym była na jakimś castingu i ze spiętym tyłkiem siedziała czekając czy mnie wezma czy nie smile
                    • Nastolatki takie kruche, bo wychowywane przez rodziców,obecnych 40, 50latków, którzy sami będąc jeszcze dziećmi starali się wychować swoje powielając błędy rodziców. Nie mieli też takiej świadomości, jaką mają obecni 20, 30latkowie o tym, jak sposób wychowania kształtuje psychikę i wpływa na życie człowieka w dorosłym życiu. Tearz masz publikacje, programy
                      i kampanie społeczne, korzystanie z pomocy psychologa czy lekarza psychiatry staje się coraz powszechniejsze, tylko ludzie o tym nie chcą mówić, bo boją się reakcji tych bardziej opóźnionych członków społeczności, w której żyją. Ale to się zmienia smile
                      • Nie mogę sie zgodzić , że ja wychowując dzisiaj nastolatke powielam błędy rodziców bo tak nie jest . Ja właśnie wychowuję swoja nastoletnią córkę zupełnie inaczej niż moi rodzice mnie . Ale im lepiej oni dzisiaj mają tym są gorsi i taki wyścig szczurów to można powiedzieć , że zaczyna się już właśnie w wieku nastoletnim i młodzież czując na sobie ciężar otoczenia w które się nie może dopasować ma wielkie problemy ze sobą a jeśli ktos bardziej wrazliwy i mniej odporny na stres to gubi sie juz na samym starcie . Koniec końcem kończy sie to przeróżnymi terapiami trwającymi latami .
                        • Ja nie mówiłam o wszystkich, ogólnie mówiłam smile
                          Wiesz skąd się bierze ten brak umiejętności dopasowania się do otoczenia ?
                          Nie z nadwrażliwości, tylko z braku pewności siebie. A brak pewności siebie
                          bierze się stąd, że rodzic nie umie w dzieciaku tej wewnętrznej siły zbudować.

                          Poza gnębieniem psychicznym i fizycznym najczęściej chodzi o wyręczanie w rozwiązywaniu problemów i podejmowaniu decyzji, co daje komunikat " nie poradzisz sobie, ja zrobię to lepiej, nie nadajesz się". Oczywiście intencje rodziców są dobre, chcą pomóc, tylko skutki dla dziecka fatalne - brak samodzielności, pewności siebie, wewnętrzbnej siły, że mogę swoje sprawy załatwiac sam/sama . Tak chowany dzieciak trafia w dorosłe życie i gubi się, przecież zawsze był obok ktoś kto podał na tacy gotowca, nie było okazji do oćwiczania się w różnych sytuacjach, rozwiązywania problemów samodzielnie, podejmowania decyzje wg swoich potrzeb i wewnętrznych przekonań. I tak rośnie życiowa kaleka ...
    • spróbuj przerzucić się na zwierzaki
      • Próbowalem juz.Ale mojá kozé ciágle boli glowa,a owieczka,dziwka jedna,zdradza mnie z takim jednym...no,baranem...
        • no i widzisz jak Ci się szybko Twoja teoria posypała...
          • Jesli przyszlas udowodnic,ze dysponujesz lepsza teoria,to smialo,mozesz to spróbowac uczynic.Ja obstaje jednak przy swoim,albowiem jeden pterodaktyl lata nie czyni.
            • A dwa czynią? A trzy? A cztery? No ale pięć, to może już czyni, czy też jeszcze nie?
              --
              http://tiny.pl/hmzm2
              • Nie wiem,poniewaz przyslowie starozytnych Rosjan mówi o jednym tylko i wylacznie,nie ujmujac przy tym,czy stado czyni juz lato czy tez jeszcze nie.
                W tym przypadku prosze brac pod uwage,iz przyslowia majace tysiacletnia tradycje nie moga byc zmienione tylko dlatego ze tak sie komus o cos bardzo wnikliwie pytajacemu po prostu podoba.
                • No, zwłaszcza te z pterodaktylem są nadal aktualne wink
                  --
                  http://tiny.pl/hccnz
                  • No wlasnie o tych teraz mówie,samo to ze uzywa sie tu zamiast jaskólki pterodaktyla,swiadczy o tym,jak bardzo wiekowe jest to przyslowie.
                    Gdyby dobrze poszukano to na pewno na murach Kremla znaleziono by pod tynkiem malowidla i piktogramy sprzed 20.000 lat mówiace o czasach,kiedy to pterodaktyle lataly jeszcze nad Placem Czerwonym i czynily wiosne.
            • jakżebym mogła dysponować teorią łatwego dupczenia kobiet (pardon za słowo). lata ci lecą a z wiekiem nie chce się już zadawać sobie tyle zachodu, co dawniej. wymyśl jakiś sposób, bądź jak ten pająk z wierszyka Brzechwy:

              Pająk na stare lata był ślepy i głuchy,
              Nie mogąc tedy złapać ani jednej muchy,

              Z anten swej pajęczyny obwieścił orędzie,
              Że zmienił się i odtąd much zjadać nie będzie,

              Że pragnąłby swe życie wypełnić czymś wzniosłem
              I zająć się, jak inni, uczciwym rzemiosłem,

              A więc po prostu szewstwem. Zaś na dowód skruchy
              Postanowił za darmo obuć wszystkie muchy.

              Niech śmiało przybywają i młode, i stare,
              A on, szewskim zwyczajem, zdejmie każdą miarę!

              Muchy, słysząc o takiej poprawie pająka,
              Przyleciały i jęły pchać się do ogonka.

              Podstawiają więc nóżki i wesoło brzęczą,
              A pająk je okręca swą nitką pajęczą,

              Niby mierzy dokładnie, gdzie stopa, gdzie pięta,
              A tymczasem wciąż mocniej głupie muchy pęta.

              Muchy patrzą i widzą, że wpadły w pułapkę,
              Pająk zaś, który dawno miał już na nie chrapkę,

              Pogłaskał się po brzuchu i zjadł obiad suty.
              Odtąd mówi się u nas: "Uszyć komuś buty."
              • No wlasnie,lata lecá,nie zawsze wiadomo kto jest tym pajákiem,a poza tym czasami rzeczywiscie sie nie chce tak napinac.Jest tyle fajnych rzeczy na swiecie oprócz dymania.
                Jak np.dymanie...

    • leziox napisał:

      > Czyli ile to sie trzeba nalazic,nastarac,naprzekonywac,nagadac i naszukac,aby s
      > obie podupcyc.
      > Nic dziwnego ze natura jest mádrzejsza i u zwierzaków zalatwila to inaczej.Widz
      > i zwierzak zwierzaczkowá,obwáchaja sie,numerek raz dwa i wszyscy sá zadowoleni.
      > Tylko ludzie komplikuja sobie niepotrzebnie to wszystko.

      Nie wiem czy moze ktoś już to <powiedział> czy moze ktoś nie powwiedział, za to powiem ja, cokolwiek kto sobie pomyśli.

      Każdy, <chyba na tym forum> ale o takich myślę, z nas jest dorosły i jesli jest miedzy ludzmi jakaś chemia czy też ochota, nawet jesli człowiek jest po 100 piwach brzydkie wydaje mu sie piekne, czyli tzw. renesans to czemu ma sobie na to nie pozwolić? Po co sie oszukiwać, że <jestem wierna/y współmałżonkowi>, kiedy myśląc, marząc, fantazjujac o kims kto Cię pociąga, też zdradzamy. I tu akurat uwazam, że jest to gorsze niz iść sie bzyknąc raz a porządnie i przekonac sie czy było warto. Czemu mysle, ze jest to gorsze? No np. temu, żze jesli facet bzyknie jakąś dupę a i tak myśli o mnie to chyba jednak nie jest tak źle. Gorzej jesli śpi ze mna, kopuluje i stęka, mysląc o innej. Kuźwa, to jest dopiero koszmar jakiś.

      A poza tym czemu nie mozna podzielic sie rozkoszą z kimś, kto mnie podnieca?? Przecież kazdy z nas i nie wierze ze nie, miał kiedyś , ma albo bedzie miał takie pragnienia. To czemu mam sie meczyc, udawac, oszukiwać samą siebie i swoje ciało ??
      Mozecie się ze mną nie zgodzić, ale takie jest moje zdanie.

      P.s. Nie uważam, że trzeba to robic z kazdym, pierwszym/szą lepszym/szą.




      --
      mój stansmile

      pom pomsmile

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.