Dodaj do ulubionych

Wizje po napiciu

23.10.19, 12:35

i najedzeniu też. Trochę wcześniej, ale... Ku przestrodze?

>>Wigilia, wigilia i po wigilii, raz dwa, zaraz wszystko pomyte i się suszy na ociekarce. Już wszystko wysuszone, poukładane, pochowane na przyszły rok. Jak pan bóg przykazał. Glanc. A po wieczerzy wigilijnej to już w majestacie prawa bożego pan Stasiu mógł spokojnie napocząć halba, a żona nawet nie mrugnęła, post się skończył i tłuste można jeść!

Napił się, najadł jeszcze raz, zasycił plackami i wędlinkom, i legł przy stoliku a kiedy tak leżał objedzony jak bąk i majaczył, posłyszał, ze ulokowane na talerzu resztki wędliny mówią do niego ludzkim głosem. Na dodatek wydało mu się, że mówią nie tylko ludzkim głosem, ale i obrażonym tonem. Nie mógł uwierzyć! To niemożliwe, nie mogę uwierzyć, wystękał w malignie, podniósł się na łokciu i jak się tak przypatrzył bliżej, to ona, ta wędlina, rzeczywiście mówiła. Bez dwóch zdań! Mówiła cichutko, że wszystko dobrze, ale mogło być taniej w te święta bożego narodzenia.

Kurde wiedziałem, mruknął pan Stasiu jakiś taki wewnętrznie rozdrażniony, a następnie bez wahania wepchnął resztki z talerza do ust. Bo co prawda, to prawda, ale byle głupia kurwa, wędlina, nie będzie mu w takiej milej chwili truć dupy. Na to sobie nie pozwoli! <<

(Cukier w normie, S. Shuty)

--
Take care, Ninoczka!
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka