żelazo

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na początek kwasy OMEGA 3
    „Niedożywienie przejedzonych” -absurd naszych czasów. (niestety nie mogę
    znaleźć źródła tego artykułu - mam go od dawna w kompiesad )

    Anemię i niedożywienie kojarzymy powszechnie z osobami chudymi i zagłodzonymi.
    Tymczasem coraz większe, tragiczne w liczbach, ludzkie żniwa zbiera absurdalne
    zjawisko zwane „niedożywieniem przejedzonych”. Można jeść nawet pięć ogromnych
    posiłków dziennie, kupować ubrania w rozmiarze XXL - a jednocześnie mieć
    anemię. Sklepowe półki uginają się od różnorodnych artykułów spożywczych z
    których komponujemy najwymyślniejsze potrawy ze wszystkich stron świata. A
    jadnak nasze komórki są głodne. Brakuje im podstawowych substancji odżywczych
    a to prowadzi do rozchwiania równowagi psychofizycznej i licznych chorób. Z
    czego to wynika? Kupujemy produkty wysokoprzetworzone, pełne konserwantów,
    ukrytych, utwardzonych tłuszczy. Powszechnie przez nas kupowane i używane do
    gotowania oleje roślinne tłoczone są metodą przemysłową, na gorąco, a
    następnie rafinowane, w wyniku czego usuwane są cenne dla zdrowia lecytyny,
    fosfolipidy, sterole, wolne kwasy tłuszczowe, naturalne barwniki, substancje
    smakowe i zapachowe. Często, mimo obecności wartościowych składników, źle
    dobieramy pokarmy tworząc niemal „niestrawialne” połączenia, czego efektem
    jest problem z ich właściwym przyswajaniem i duży wydatek energetyczny
    organizmu. Obciąża nas również stres, brak ruchu i chemia w pożywieniu,
    powietrzu, wodzie. Te destruktywne czynniki zwiększają zapotrzebowanie
    organizmu na chroniące nas antyoksydanty, czyli witaminy, tłuszcze
    wielonienasycone, których z kolei w naszej diecie wyraźnie brakuje. Prawidłowe
    proporcje kwasów OMEGA 3 do OMEGA 6 wynosi 1:2. W naszej diecie proporcje te
    wynoszą 1:15, 1:20...Tak olbrzymia przewaga OMEGA 6 prowadzi do nadmiernej
    skłonności do stanów zapalnych i alergicznych, zachwiania równowagi
    immunologicznej, nadmiernych podziałów komórek, w tym nowotworowych. Badania
    nad OMEGĄ 3 wykazały, że większe efekty w obniżeniu poziomu cholesterolu
    osiągnęły nie te osoby które ograniczyły ilość nasyconych tłuszczy w diecie,
    ale te, które dodały do codziennego pożywienia tłuszcze nienasycone.
    Ważniejsze jest więc uzupełnienie „dobrych” tłuszczy niż ograniczenie „złych”.
    Idealną sytuacją jest eliminacja nasyconych, szkodliwych tłuszczy zawartych
    np. w ciastkach, zupkach, margarynach, chipsach, smażonych potrawach i
    zamienienie ich na tłuszcze korzystne dla naszego zdrowia.


    Ryba wpływa na wszystko??

    Obecnie prowadzonych jest ponad 2000 naukowych badań, które skupiają swoją
    uwagę nad wpływem Omega-3 na ludzki organizm. Większość z nas kojarzy jednak
    ten związek wyłącznie z rybami. Ruszyła ogólnopolska kampania promująca ich
    spożywanie. Faktycznie istnieje ogromna ilość badań i danych statystycznych
    potwierdzających większą odporność na wiele chorób wśród np. japońskich
    społeczności opierających swoją dietę na rybach. Dane te dotyczą np. chorób
    serca czy nowotworów hormonozależnych. Duża ilość ryb to jednak nie jedyny
    powszechny nawyk żywieniowy tego narodu. Japończycy produkują również ogromne
    ilości oleju lnianego a ich statystyczna przewaga zdrowotna nad społeczeństwem
    amerykańskim zmniejszyła się parokrotnie w ostatnich dziesięcioleciach-
    proporcjonalnie do spadku produkcji i spożycia tego właśnie oleju. Spożywanie
    ryb łączy się również z paroma niedogodnościami.
    1- OMEGA 3 jest związkiem nietrwałym, łatwo go zniszczyć przez kontakt z
    powietrzem czy obróbkę termiczną taką jak np. gotowanie, pieczenie czy
    smażenie. Olej lniany tłoczony jest na zimno i przechowywany w lodówce właśnie
    po to, aby nie uległa utlenieniu Omega 3. Ile więc tej bezcennej dla zdrowia
    substancji zostaje w rybie po smażeniu czy gotowaniu? Japończycy jedzą często
    surowe sushi co wpływa w znacznym stopniu końcową, faktycznie przyswajaną
    ilość substancji odżywczych.
    2- Ryby kumulują toksyny, warto zapoznać się z badaniami dotyczącymi tego
    zagadnienia. Olej lniany natomiast tłoczony jest z ekologicznych upraw
    prastarej odmiany lnu i nie zawiera dodatku jakichkolwiek konserwujących czy
    smakowych substancji chemicznych. 3- Jedzenie ryb na surowo grozi zarażeniem
    pasożytami, wyklucza więc praktycznie niepoddane obróbce termicznej ryby jako
    bezpieczne źródło OMEGI 3 4- Nawet jeśli zdecydowalibyśmy się na pozyskiwanie
    OMEGI 3 z surowych ryb trudno było by spożywać ich na tyle dużo, aby zaspokoić
    potrzeby organizmu, szczególnie w leczniczych dawkach. Olej lniany można zaś
    łatwo wkomponować do wielu różnorodnych potraw na słodko, słono czy ostro.
    Olej nadaje się również idealnie do chleba zamiast masła, do sałatek, surówek,
    polewania ziemniaków, fasolki szparagowej czy np. bobu. Idealnie pasuje do
    ugotowanych na parze warzyw.

    Doraźna kuracja czy codzienny nawyk żywieniowy?

    > Kwasy NNKT(czyli Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe) nie są
    syntetyzowane przez nasz organizm i dlatego muszą być CIĄGLE dostarczane wraz
    z pożywieniem. Potrzebujemy ich od momentu poczęcia aż do ostatnich dni życia.
    W każdym wieku odgrywają decydującą rolę w wielu funkcjach naszego organizmu.
    Kobiety, które podczas ciąży i karmienia uzupełniały swoją dietę w dostateczną
    ilość OMEGA 3 mają dzieci średnio o 19% inteligentniejsze od rówieśników!
    Dzieci te również mniej płaczą, spokoniej śpią, szybciej się rozwijają. Dzieci
    z niedoborami NNKT mają natomiast problemy z zachowaniem, nauką , pamięcią i
    częściej występuje u nich ADHD. Układ nerwowy jest głównym odbiorcą OMEGI 3, z
    niej zbudowany jest mózg, od niej zależy właściwe przewodnictwo nerwowe. Osoby
    z niedoborem są bardziej narażone na stany depresyjne, nerwice, stres, mogą
    częściej wykazywac zachowania agresywne.
    Do grupy schorzeń podatnych na leczenie w ten sposób należą nawet takie
    schorzenia jak autyzm, schizofrenia, stany lękowe, zaburzenia snu, alkoholizm,
    demencja i depresja. Objawy niedoboru OMEGA 3 widoczne są nie tylko w
    niedomaganiach układu nerwowego. Amerykańskie badania wykazały powszechne
    zmiany miażdzycowe już u młodzieży. Młode kobiety mają problem z zajściem w
    ciążę. Coraz więcej dzieci choruje na cukrzycę. O chorobliwej nadwadze w
    każdym wieku nie trzeba już chyba wspominać. Astma, alergie, łuszczyca,
    łamliwe włosy i paznokcie...lista jest długa. Czy olej lniany miałby być
    panaceum na wszystkie dolegliwości? Potrzebujemy do życia wiele substancji
    odżywczych, jedna z nich nie wyleczy wszystkiego. Ale niedobór tej właśnie z
    pewnością wpływa na powstawanie listy chorób z kilkudziesięcioma podpunktami.
    Zresztą, nie bezpodstawnie OMEGĘ 3 nazywa się NIEZBĘDNYM nienasyconym kwasem
    tłuszczowym.
    • 16.12.09, 13:20 Odpowiedz
      Na podstawie długoletniej praktyki klinicznej stosowanie omega 3 znalazło
      zastosowanie w leczeniu następujących schorzeń:

      1. nowotwory łagodne i złośliwe,
      2. arterioskleroza,
      3. atak i zawał serca,
      4. arytmia,
      6. obtłuszczenie watroby,
      7. astma oskrzelowa,
      8. problemy trawienne,
      9. wrzody żołądka,
      10. schorzenia prostaty,
      11. artretyzm,
      12. wszelkie problemy dermatologiczne,
      13. schorzenia wieku starczego,
      14. problemy z nauką i pamięcią (aktywizacja pracy mózgu),
      15. stwardnienie rozsiane,
      16. reakcje autoimmunologiczne,
      17. schorzenia woreczka żólciowego,
      18. cukrzyca,
      19. wady wzroku i słuchu,
      oraz jako odzywka dla niemowląt i dzieci.


      Tych kalorii nie trzeba się bać

      Kwasy nasycone obecne głównie w tłuszczach zwierzęcych(smalec, słonina, wędliny,
      masło, śmietana)są wykorzystywane przez organizm prawie wyłącznie jako źródło
      kalorii, których nadmiar odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej. Kwasy
      wielonienasycone które dominują w oleju lnianym tylko w nieznacznym stopniu
      zostają zamienione na energię. Dlatego zamiana bezwartościowych tłuszczy na
      nieoczyszczony olej lniany reguluje metabolizm wszystkich tłuszczy w organizmie
      i nie tylko nie obciąża go pustymi kaloriami, a wręcz pomaga schudnąć.
      • 16.12.09, 13:22 Odpowiedz
        Olej z wiesiołka

        Olej z wiesiołka to cud medycyny naturalnej od wieków. Jest też jednym z
        najstarszych znanych leków na niepłodność kobiecą. Od strony naukowych wyjaśnień
        olej ten zawiera cenny kwas gamma-linolenowy (GLA), będący zbawiennym lekiem na
        deficyt enzymu Delta 6-desaturaza, odpowiedzialnego za tworzenie się tak zwanych
        metabolitów wysokonienasyconych kwasów tłuszczowych, bardzo potrzebnych do
        prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jeżeli tego enzymu będzie u człowieka za
        mało, albo w ogóle go zabraknie, zaczną nękać nas różne choroby, w tym
        dolegliwości skórne, jak egzema, łuszczyca oraz wykwity na paznokciach. Kwas
        GLA, zawarty w nasionach wiesiołka, a ostatnio - o czym coraz głośniej - również
        w ogóreczniku lekarskim, pozwala uzupełniać niedobór enzymu Delta 6-desaturaza.
        źródło:www.sklep.starania.pl

        Można kupić w postaci:
        a) Olej z wiesiołka + witamina E w płynie. Zawartość 100 ml, odpowiednik 200
        kapsułek. Producent: Oleofarm

        b) Oeparol
        Olej z wiesiołka tłoczony na zimno - 510 mg w kaspułce. 60 kapsułek. Producent:
        Agropharm

        Dla kogo:
        Polecamy wszystkim kobietom starającym się o dziecko, ale mającym problemy z
        występowaniem i ilością śluzu szyjkowego płodnego. Śluz taki jest niezbędny do
        zapłodnienia i zajścia w ciążę. Połączenie oleju i oliwy poprawia znacząco śluz
        już po 2 miesiącach. Niezbędny przy leczeniu hiperprolaktynemii, niedoczynności
        tarczycy. Olej z wiesiołka przedłuża fazę poowulacyjną, poprawia ukrwienie
        śluzówki macicy. NIEZBĘDNY PRZY STYMULACJI CLO. Jest też najstarszą metodą
        przyspieszania porodu ponieważ wywołuje skurcze dlatego osoby starające powinny
        przerwać kurację po owulacji.

        Na jakie schorzenia:
        brak śluzu
        niedoczynność tarczycy
        przyjmowanie clo
        hiperprolaktynemia
        problemy z owulacją
        za niski progesteron
      • 21.02.10, 12:14 Odpowiedz
        Myślałam ostatnio dużo o tym, w jaki sposób wspomóc organizm w walce z niedoczynnością i uznałam, że warto zacząć od początku, czyli od uzupełnienia diety w te najbardziej wartościowe składniki. Zastanawiałam się, czego potrzebuje mój organizm, zwłaszcza w kontekście niejedzenia przeze mnie mięsa oraz ryb. Jeśli u nie-wegetarian występuje zapotrzebowanie na omega 3 (bo w przewadze jednak spożywamy głównie omega 6), to tym bardziej u mnie, więc zaczęłam poszukiwać informacji głównie o tym kwasie tłuszczowym.
        Czytałam sporo na necie i natknęłam się w pewnym momencie na olej lniany i dietę dr Budwig - do tej pory nie mogę wyjść z osłupienia, że tak prosta metoda może spowodować tyle dobrego w naszym organizmie smile Jestem pod ogromnym wrażeniem dobroczynnych właściwości omega 3, większość znajomych już zaraziłam nowym podejściem do żywienia i sądzę, że warto wspomnieć o tym również na forum big_grin
        Może niektórzy z Was nie słyszeli jeszcze o dr Budwig (była biochemikiem, a nie jakąś pierwszą lepszą znachorką, co z pewnością dodaje wiarygodności w przekazie), dlatego warto przedstawić kilka wniosków z jej badań. Szczerze zachęcam do odwiedzenia stron poświęconych Pani Doktor, jej diecie i właściwościom oleju lnianego, np. www.primanatura.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=14&Itemid=37
        www.olejlniany.zdrowe-produkty.pl/wyklady-drbudwig.htm
        Sens i mechanizm działania OMEGA 3 zawiera się w poniższych stwierdzeniach:
        „Dr Budwig twierdzi, że przyczyną większości przewlekłych chorób, w tym nowotworów, jest nadmierna produkcja oksydazy. Tymczasem nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzą w skład produkowanych przez organizm enzymów, rozkładających oksydazę. Niestety, użyteczność nienasyconych kwasów tłuszczowych jest zniszczona, jeśli zostaną one ogrzane, gotowane, czy potraktowane azotanami (np. dodawanymi do mięsa w procesie konserwacji).
        Dr Budwig zaobserwowała wspólną dla wszystkich poważnie chorych pacjentów cechę, a mianowicie brak w ich krwi - bez wyjątku - fosfatydów, lipoprotein w tym kwasów Omega-3. Jak zauwazyła, w takiej sytuacji nowotwory rozwijają się bardzo gwałtownie. Ponadto analizując obraz krwi u pacjentów z nowotworami, dr Budwig zaobserwowała, że hemoglobina zamiast zdrowego czerwonego koloru ma zółto-zielonkawy odcień. To wstrząsające odkrycie zapoczątkowało prace badawcze nad sprawdzeniem teorii w praktyce.
        Chorych na nowotwory pacjentów poddano terapii. Po około 3-miesięcznym okresie uzupełniania brakujących substancji odżywczych, nowotwory zaczęły cofać się stopniowo. Ciałka krwi z powrotem "nabrały koloru", a fosfatydy i lipoproteiny ponownie pojawiły się we krwi. Anemia i osłabienie pacjentów minęły. Pacjenci odczuli ulgę ze strony objawów nowotworowych, dysfunkcji wątroby i cukrzycy.
        Dr Budwig rozpoczęła wtedy poszukiwania naturalnego sposobu uzupełnienia koniecznych dla zdrowia fosfatydów i lipoprotein. Wynikiem tych poszukiwań jest znana juz na całym swiecie PASTA (ang. "spread"), czyli mieszanina dwóch zupełnie naturalnych składników: oleju lnianego i twarożka. Muszą one być spożywane razem, gdyż wzajemnie uzupełniają sie uruchamiając korzystne procesy biochemiczne.
        Białka twarożka są bogate w siarkę - bardzo istotny składnik wszystkich tkanek oraz m.in. witaminy B1, kwasu pantotenowego i biotyny - jest więc niezbędna do prawidłowego spalania białek weglowodanów i tłuszczów. To ona decyduje o kształcie przestrzennym białek - za jej przyczyną kręcą się nam włosy.
        Zmiksowanie oleju lnianego, który praktycznie aż w 95% stanowią kwasy tłuszczowe nienasycone, powoduje, ze tłuszcz staje się rozpuszczalny w wodzie. Jest to bardzo istotna przemiana, umożliwiająca m. in. bardzo szybkie przyswajanie w układzie pokarmowym oraz transportowanie we krwi i limfie.”
        A to część, która robi chyba największe wrażenie:
        ”Po 40 latach, w 1990 roku, dr Dan C. Roehm - onkolog i były kardiolog - podjął się ponownego zbadania zasad diety dr Budwig. Na początku, jak sam pisze, podchodził do tematu z wielką rezerwą i niewiarą (bardzo powszechne stanowisko większości lekarzy). Po wnikliwym badaniu w skierowanej do środowiska lekarskiego publikacji "Townsend Letter for Doctors" oświadczył, co następuje:
        " (...) NOWOTWÓR JEST ŁATWO ULECZALNY. Terapia polega jedynie na odpowiedniej diecie. Reakcja na nią jest natychmiastowa; komórki nowotworowe są słabe i bardzo podatne na uszkodzenia. Dr Budwig bardzo precyzyjnie rozpoznała biochemiczny punkt załamania się nowotworu, co bardzo łatwo można sprawdzić zarówno in-vitro, jak i in-vivo."
        ...
        Muszę przyznać, że nigdy w życiu nie stosowałam żadnej diety (poza brakiem mięsa i ryb w moim jadłospisie, ale to nie dieta raczej, a postępowanie wynikające z przekonania i przyzwyczajenia), wręcz przeciwnie, uwielbiam jeść, więc i w tym miejscu nikogo nie zachęcam do podjęcia diety, bo sama jej nie stosuję w rozumieniu rozpiski na tydzień, dwa czy więcej. Warto po prostu włączyć olej lniany, najlepiej właśnie w postaci pasty, do spożywanych potraw, jeśli ma przynieść tak wymierne korzyści, prawda?
        My, osoby z chorobami tarczycy, powinniśmy szczególnie rozważyć większe spożywanie omega 3 – utrzymuje błony komórkowe w dobrym stanie (jest to istotne, bo przecież T3 działa wewnątrzkomórkowo, więc przenikanie powinno przebiegać bez zakłóceń), wspomaga leczenie depresji (prowadzi do syntezy m.in. „hormonów szczęścia”wink, stanowi budulec mózgu i wiele wiele innych wink
        • 21.02.10, 12:16 Odpowiedz
          Dodatkowo odkryłam niedawno spirulinę – drugi, poza olejem lnianym hicior smile
          zwłaszcza dla wegetarian, bo zawiera pełnowartościowe białko. Stosowanie
          spiruliny jest szczególnie zalecane u osób, które nie czują się zdrowo, skarżą
          się na ogólnie złe samopoczucie, ponieważ wspomaga organizm w reaktywacji sił
          samoleczących. Ten glonik (a dokładniej sinica) zawiera w 65% białko oraz wit. z
          grupy B (w tym B12), żelazo dwuwartościowe, Mg, Ca i kwasy nienasycone
          (oczywiście jest też chlorofil „krew roślin”, którego cząsteczka przypomina w
          budowie hemoglobinę i zawiera antyoksydanty, czyli naturalny beta-karoten). Może
          warto pomyśleć o zastąpieniu niektórych preparatów witaminowych spiruliną? Co o
          tym myślicie? Ja właśnie zamówiłam na allegro i zamierzam ją łykać smile podobno
          dobrze stosować ją razem z chlorellą
          • 21.02.10, 13:51 Odpowiedz
            olej budwigowy można kupić w aptekach lub sklepach z naturalną żywnością. Ważne
            żeby był świeży i dość szybko trzeba go zjeśćsmile
            vegie.pl/topics80/1360.htm tu ciekawa dyskusja - w ogóle polecam to forum
            sporo rzeczy można się dowiedzieć.
            vegie.pl/topics80/2225.htm - tu o oleju lnianym
            ja właśnie też się nad chlorella zastanawiam smile
            --
            pozdrawiam
            Stapelia
            www.chorobytarczycy.eu
            • 21.02.10, 20:24 Odpowiedz
              Kupując olej dowiedziałam się, że termin jego ważności upływa po 2 miesiącach od
              rozlania. Dlatego niektórzy zalecają, żeby kupować małe buteleczki. Zużywanie
              jednak np. 6 łyżek dziennie do pasty, powoduje, że w miarę szybko kończymy
              buteleczkę, więc można zaopatrywać się także w butelki 0,5 litrowe smile musi być
              przetrzymywany w chłodnych i ciemnych warunkach, bo inaczej omega-3 się utleniają.
              Ciekawa jestem czy ktoś z obecnych na forum stosował już olej lniany i czy
              samopoczucie po kuracji 2-3 m-cy rzeczywiście się polepszyło?
              • 22.02.10, 10:29 Odpowiedz
                forum.gazeta.pl/forum/w,15954,88341973,,Dieta_dr_Budwig_czy_ktos_stosuje_.html?v=2&wv.x=1
                tu też jest wątek o diecie Budwig
                --
                pozdrawiam
                Stapelia
                www.chorobytarczycy.eu
              • 27.02.10, 20:15 Odpowiedz
                anne eve
                Tak. ja stosowałam i czuję się fajnie.
                Nie jest to może cud jak tu piszecie, ale pomaga.
              • 28.02.10, 09:32 Odpowiedz
                Ja "katuję sie" pasta budwigową odkąd zdiagnozowano u mnie
                Hashimoto. Prawie rok. Kupuję tylko olej budwigowy Oleofarmu z
                pewnego źródła (odpowiedni transport i przechowywanie). Niestety,
                nie zauważyłam żadnego leczniczego działania pasty.
                Na pewno ma jakiś dobroczynny wpływ na organizm i od czasu do czasu
                robię sobie pastę ale już w mniejszych ilościach.
                --
                Już niedługo bedzie marzec i wiosna...
                Hashimoto VIII/2008
                Niedoczynność sad od zawsze
              • 28.02.10, 09:46 Odpowiedz
                Natomiast spirulina, jako produkt morski, nie jest polecana dla
                Hashimotek ze wzgledu na zawartość jodu. Dla pozostałych tarczycówek,
                jak najbardziej ok smile
                --
                Już niedługo bedzie marzec i wiosna...
                Hashimoto VIII/2008
                Niedoczynność sad od zawsze
      • 25.02.10, 10:23 Odpowiedz
        Po wpisniu w google podanego nizej zdania ukaże sie bardzo dobry
        artykuł. Mozna korzystać z tłumacza.

        Pernicious anemia (see images below) is a chronic illness caused by
        impaired absorption of vitamin B-12 because of a lack of intrinsic
        factor (IF) in gastric secretions
      • 13.03.10, 11:34 Odpowiedz
        Powiedzcie mi,jaka jest róznica między olejem lnianym czy pastą a
        siemieniem lnianym w postaci ziaren lub odtłuszczonego proszku?
        Hm,chyba sama sobie odpowiedziałam,jak odtłuszczony to bez omega3?
        A oliva?Nie wchłania się lepiej?

        Jak to jest z omegą 3 pod kątem ewolucji?Zanim poznaliśmy
        chemię,człowiek wpierniczał mięsko głownie.
      • 20.03.10, 13:10 Odpowiedz
        stosowałam olej budwigowy lniany w paście przez całą zimę. Wyniki krwi mi się bardzo poprawiły (za wyjątkiem tarczycowych oczywiście), szczególnie kojarzonych z anemią.
        Mam lepszy stan skóry. W zeszłym roku pękała mi skóra wokół paznokci i na palcach (zabawy z psami i związane z tym częste mycie rąk). Nawet kremy niewiele pomagały.
        Po oleju kremy właściwie nie są potrzebne - skóra się nie łuszczy i nie pęka, choć często miałam mokre ręce mimo rękawiczek, przy dużym mrozie.

        Inny pozytyw stosowania oleju - 0 przeziębień, katarów, egzem, itp.
    • 16.12.09, 17:39 Odpowiedz
      • 17.12.09, 09:19 Odpowiedz
        Minerały Schindele's.
        Liczne testy laboratoryjne wykazały, że jest to materiał pochodzenia wulkanicznego o doskonale zbilansowanym - pod kątem oddziaływania na organizmy żywe - składzie. Wszystko co żyje potrzebuje minerałów do prawidłowego wzrostu i funkcjonowania, stąd wiele schorzeń i dolegliwości, zwłaszcza niewiadomej etiologii, ustępuje po "skalnej" kuracji. Minerały Schindele`s wykazują szczególną skuteczność w leczeniu chronicznych łuszczyc, nowotworów, nerwic, chorób krążenia, osteoporozy, anemii, wzmacniają też włosy (ustępuje siwienie!) i skórę, regulują metabolizm, łagodzą dolegliwości związane z menopauzą i dojrzałym wiekiem, wykazują też silne działanie antystresowe.W Polsce posiadają atest Głównego Inspektora Sanitarnego.Są dostępne praktycznie w każdej aptece na terenie kraju.
        Skład:
        SiO2 bezwodnik kwasu krzemowego 66,8%
        Al2O3 tlenek glinowy 11,8%
        K2O tlenek potasowy 3,25%
        Fe2O3 tlenek żelazowy 5,58%
        CaO tlenek wapniowy 0,74%
        MgO tlenek magnezowy 0,93%
        Na2O tlenek sodowy 1,96%
        Mn mangan 0,028%
        Cu miedź 0,0035%
        Zn cynk 0,0079%
        Co kobalt 0,0013%
        Mo molibden 0,0003%
        B bor 0,0026%
        Cr chrom 0,0062%
        Ni nikiel 0,0039%
        V wanad 0,0083%
        P fosfor 0,74%
        Sr stront 0,00096%
        Li lit 0,0050%
        Ti tytan 0,0012%
        Nb niob 0,0008%
        Tm tul 0,0003%
        Tb terb 0,0001%
        Ce cer 0,0001%
        zalecane są:
        - młodym rozwijającym się osobom
        - chorym, słabym i w okresie rekonwalescencji (np. po chemoterapi itp.)
        - pracującym intensywnie umysłowo
        - odczuwającym chroniczne zmęczenie
        - chorym na cukrzycę typu I II
        - dla osób z problemami kostnostawowymi (artretyzm, osteoporoza , menopauza)
        - dla osób z dolegliwościami żołądkowymi
        - cierpiącym na nadciśnienie tętnicze, z problemami krążenia
        - zestresowanym depresje psychiczne, schizofrenie
        - osobom starszym którym organizm jest pozbawiony pierwiastków mineralnych
        - wszystkim tym, którym zależy na zdrowiu i wyglądzie (mają wpływ na cerę i usuwają zmarszczki)
        Powyższe napisałem na podstawie ulotek dostawców minerałów. Opinie użytkowników znajdziecie w Google.Ja nie chcę stosować kryptoreklamy.
        Pozdrawiam
        • 21.12.09, 11:34 Odpowiedz
          Parę słów o witaminie D, z punktu widzenia wegan oraz zwykłych zjadaczy chleba.

          Jak zapewne wszyscy wiedzą, witamina D jest wytwarzana przez skórę pod wpływem
          promieni słonecznych. O czym już wie nie każdy - na naszej szerokości
          geograficznej widmo światła słonecznego, dzięki któremu skóra jest w stanie
          produkować witaminę D, przebija się przez atmosferę tylko kilka miesięcy w roku.
          I tylko kilka godzin dziennie.

          Jeśli chodzi o produkty żywnościowe, które zawierają w sobie tą witaminę, można
          o nich zapomnieć. Podobnie można zapomnieć o "rekomendowanej dziennej dawce" tej
          witaminy obecnej w niektórych suplementach - obecnie w świecie medycznym trwa
          kampania o zwiększenie tej dawki 5-10krotnie.

          Skąd wojna między lekarzami o tą witaminę? Popatrzmy na statystyki.

          Najpierw może normy - w większości cywilizowanych krajów przyjęło się, że
          normalny poziom witaminy D w organizmie wynosi 50-80 jednostek. Jest to taki
          poziom, jaki ma osoba mająca częsty kontakt ze słońcem i nie cierpiąca z powodu
          chorób obniżających poziom tej witaminy, więc można go uznać za optymalny.

          W badaniu statystycznym w 2005 roku zbadano 420 młodych kobiet (młodych, a więc
          bywających często na solariach, opalających się). Okazało się, że 92% z nich ma
          poziom witaminy we krwi poniżej 20 jednostek - a więc tragicznie niski.

          Dodajmy do tego drugi fakt - w ciągu zaledwie 15 minut w czasie kontaktu skóry
          ze słońcem nasze ciało wytwarza 10 000 jednostek witaminy D.

          Trzeci fakt - rekomendowane przez organizacje medyczne dzienne spożycie tej
          witaminy wynosi... 400 jednostek na dobę, a niektóre organizacje rekomendują 200
          jednostek.

          OK, zsumujmy te fakty. Rekomendowane dzienne spożycie witaminy wynosi 1/25 tego,
          ile produkuje nasz organizm przez 15-20 minut kontaktu ze słońcem. Jednocześnie
          92% ludzi poza grupą największego ryzyka ma bardzo silne niedobory.

          Wniosek jest oczywisty - rekomendowane dzienne spożycie jest zbyt niskie. A
          jednak kolejne lata mijają, a norma nie zostaje zwiększona... pytanie, dlaczego?

          Możliwe, że stoi za tym zwykła, prymitywna tępota lekarzy, którzy nie potrafią
          przyznać się do błędu. Ale możliwe, że stoi też za tym chęć zysku w jej
          najobrzydliwszej postaci. Dzięki tak koszmarnie niskim normom niemal wszyscy
          mamy niedobory tej witaminy. Dodatkowo "nie mówi się o tym", ktoś z was kiedyś
          słyszał o przypadku sprawdzenia u pacjenta poziomu witaminy D i zastosowaniu
          suplementów w celu uzupełnienia niedoborów?

          Witamina D pełni m.in. funkcję regulatora układu odpornościowego. Nie tylko
          zwielokrotnia ona jego potencjał (mówiąc wprost - z wysokim poziomem witaminy
          nie chorujemy), ale także sprawia, że nie popełnia on błędów. O jakich błędach mowa?

          O tych najbardziej zabójczych. Przeprowadzono już setki badań, nie ma żadnych
          wątpliwości - porównano stężenie witaminy D w grupie osób które zapadły na pewne
          schorzenia oraz w grupie kontrolnej. W przypadku wszystkich tych schorzeń regułą
          jest, że zapadają na nie te osoby, które mają najniższy poziom witaminy D. Są to
          takie choroby, jak:

          - stwardnienie rozsiane
          - toczeń układowy
          - nowotwory
          - nadciśnienie

          Wymieniłem tylko najbardziej drastyczne, pomniejszych schorzeń związanych z
          niedoborami tej witaminy są dziesiątki.

          Dla przykładu, już 1000 jednostek witaminy D dziennie jako dodatkowy suplement
          redukuje szansę zapadnięcia na raka jelita grubego o 50%, raka piersi i jajnika
          - 30%. Nawet głupia dawka 400 jednostek dziennie zmniejszyła ryzyko zapadnięcia
          na raka trzustki (jeden z najbardziej morderczych nowotworów) o 43%. Przykłady
          można mnożyć.

          Jeśli do tego dodać, że osoby z odpowiednim poziomem tej witaminy mają
          wielokrotnie niższą szansę na rozwój osteoporozy oraz o wiele rzadziej chorują
          na zwykłe, codzienne infekcje, mamy pełen obraz nędzy i rozpaczy, czyli naszej
          kochanej opieki zdrowotnej.

          Do rzeczy, gdzie można zbadać poziom tej witaminy?

          W każdym większym mieście powinno być laboratorium, które robi testy wysyłkowo,
          koszt - 50 do 90 zł.

          Na co w czasie badania należy uważać? Niektóre polskie laboratoria zaniżają
          normy, podając wartości 30-80 zamiast 50-80.

          Jak powinna wyglądać suplementacja?

          W zależności od stwierdzonego niedoboru, pod kontrolą lekarza. Przyjmuje się,
          że dawka uderzeniowa to 50 000 jednostek tygodniowo, należy przed terapią zbadać
          poziom wapnia we krwi, po czym regularnie sprawdzać czy nie rośnie on ponad
          normę. W trakcie terapii bardzo silnymi dawkami należy unikać preparatów wapnia,
          które za to są wskazane po jej zakończeniu, aby uzupełnić to, co niedobory
          wypłukały nam z kości.

          Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczu, dlatego też należy ją przyjmować
          właśnie z tłustymi potrawami, w miarę możliwości oczywiście.

          Jest ona z reguły dostępna tylko na receptę, a przynajmniej jej w miarę rozsądne
          preparaty (takie, które umożliwiają przyjęcie silnej dawki w przypadku niedoborów).

          vegie.pl/topics80/2204.htm
          --
          pozdrawiam
          Stapelia
          www.chorobytarczycy.eu
          • 21.12.09, 11:36 Odpowiedz
            www.aptekabatorego.pl/magnez.pdf
            --
            pozdrawiam
            Stapelia
            www.chorobytarczycy.eu
          • 21.12.09, 11:41 Odpowiedz
            Selen - Pierwiastki życia
            O poziom selenu warto dbać zwłaszcza zimą, gdy roi się od bakterii i wirusów.
            Najważniejszą rolą selenu jest udział w wytwarzaniu enzymu, który chroni błony
            komórkowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.
            Selen chroni nasz układ odpornościowy, broniąc nas przed bakteriami i wirusami,
            w tym opryszczki i półpaśca. Wykazuje też działanie przeciwzapalne, dlatego
            wspomaga leczenie takich przewlekłych schorzeń, jak reumatoidalne zapalenie
            stawów czy toczeń. Selen ma dobroczynny wpływ na naczynia krwionośne i chroni
            przed miażdżycą.
            Zapobiega zaćmie oraz zwyrodnieniu plamki żółtej. Jest niezbędny do właściwego
            metabolizmu hormonu tarczycy. Łagodzi dolegliwości związane z menopauzą, dodaje
            energii i podnosi libido. Ponadto selen chroni skórę przed słońcem i pomaga
            usuwać z organizmu pierwiastki toksyczne np. ołów.

            Pierwiastek ten zmniejsza ryzyko zachorowania na raka np. prostaty, odbytu,
            płuc, szyjki macicy i jajników.

            Sygnały niedoboru selenu to:

            * ciągłe zmęczenie
            * osłabienie mięśni
            * częste przeziębienia
            * opryszczka i stany zapalne skóry
            * czasami powoduje poronienia
            * bezpłodność mężczyzn

            Korzystne działanie pierwiastka zwiększa witamina E. Natomiast cukry proste i
            nadmierna ilość witaminy C obniżają wchłanianie selenu. Jeżeli selen dostarczamy
            w pożywieniu nie ma ryzyka przedawkowania.


            Najbogatsze źródła selenu:

            * orzechy brazylijskie
            * tuńczyk
            * nasiona słonecznika
            * wątroba
            * owoce morza i ryby
            * czosnek i cebula
            * brązowy ryż
            * kiełki pszenicy
            * drób
            * warzywa z terenów gdzie ziemia zawiera selen

            www.magazyndomowy.pl/selen-pierwiastki-zycia/
            --
            pozdrawiam
            Stapelia
            www.chorobytarczycy.eu
            • 21.12.09, 11:57 Odpowiedz
              Najważniejszą funkcją żelaza w naszym organizmie jest produkcja hemoglobiny.
              Żelazo wpływa na proces wzrostu, zwiększa odporność organizmu, zapobiega
              zmęczeniu. Niedobory żelaza są najczęściej spowodowane niewłaściwą dietą,
              zawierającą zbyt małe ilości tego składnika mineralnego.

              Innymi przyczynami mogą być obfite krwawienia (miesiączka, z przewodu
              pokarmowego), nieodpowiednie wchłanianie z przewodu pokarmowego. Specyficznym
              okresem w życiu kobiety jest ciąża, okres karmienia piersią, kiedy zwiększa się
              zapotrzebowanie na żelazo i niedobory występują bardzo często.


              Bardzo często niedokrwistość dotyczy kobiet, które stosują diety odchudzające o
              niedoborowym poziomie żelaza i innych składników odżywczych odgrywających
              ogromną rolę w procesach krwiotwórczych (kwas foliowy, witamina B12, kobalt, miedź).


              Objawy niedoboru:

              Do objawów sugerujących niedobory żelaza należą między innymi:
              • osłabienie,
              • apatia,
              • owrzodzenie języka, jamy ustnej,
              • siniaki,
              • krwawienia z nosa,
              • zwiększona odporność na przeziębienia i infekcje,
              • obniżenie koncentracji i sprawności umysłowej,
              • zły nastrój,
              • spadek sprawności fizycznej
              • bladość skóry,
              • wypadanie włosów,
              • łamliwość paznokci,
              • zaburzenia pracy rytmu serca.





              Nadmiar bywa szkodliwy

              Zbyt duża zawartość żelaza w organizmie może odkładać się w wątrobie, trzustce i
              w innych narządach powodując tzw. hemochromatozę. Objawy zatrucia u dorosłych
              zdrowych osób są rzadkie. Przedawkowanie żelaza powoduje wzrost ryzyka
              zachorowania na choroby serca oraz choroby nowotworowe w szczególności raka
              odbytnicy.


              Wchłanianie żelaza

              Żelazo dzieli się na hemowe, którego źródłem są głównie produkty pochodzenia
              zwierzęcego oraz niehemowe – zawarte głównie w produktach roślinnych. Żelazo
              hemowe przyswaja się w około 20%, natomiast znacznie gorzej wchłaniane jest
              niehemowe (tylko w 5%). Zaznaczyć należy, że w codziennym jadłospisie powinno
              się znaleźć żelazo z obu źródeł.



              Źródła żelaza:


              • chude mięso czerwone,
              • drób,
              • wątróbka (nie poleca się jej kobietom ciężarnym)
              • ryby, szczególnie z dużą zawartością olejów, które można zamrozić lub
              zakonserwować (takie jak makrele, sardynki, czy szprotki),
              • żółtka jaj,
              • rośliny strączkowe – w szczególności: fasola z puszki, soczewica oraz
              ciecierzyca,
              • orzechy,
              • ryż pełnoziarnisty,
              • kasze gruboziarniste,
              • tofu,
              • chleb z pełnego przemiału,
              • zielone warzywa, szczególnie jarmuż, rzeżucha i brokuły,
              • boćwina, buraki,
              • suszone owoce (np. morele, rodzynki i śliwki).



              Warto wiedzieć


              Odpowiedni dobór produktów w codziennej diecie znacznie ogranicza ryzyko
              niedoboru żelaza. Należy pamiętać, że przyswajalność żelaza zwiększa spożywanie
              pokarmów bogatych w żelazo łącznie z produktami zawierającymi dużą ilość wit. C
              oraz kwasu cytrynowego (np. kapusta kiszona, papryka czerwona, natka piertuszki,
              brokuły, czarne porzeczki, pomarańcze).

              Natomiast pokarmy bogate w wapń, fityniany, polifenole, oraz fosforany
              zmniejszają wchłanialność tego pierwiastka (np. otręby pszenne, białko sojowe,
              herbata, kawa, orzechy, strączkowe, czekolada mleczna, mleko i sery).

              www.dieta.pl/nowosci/zdrowie/zelazo_na_wage_zlota-727.html
              --
              pozdrawiam
              Stapelia
              www.chorobytarczycy.eu
              • 21.12.09, 12:13 Odpowiedz
                www.biomol.pl/pol/artykuly/zelazo - tu całość
                Żelazo jest po tlenie, krzemie i glinie czwartym najbardziej rozpowszechnionym
                pierwiastkiem na kuli ziemskiej. W roztworach wodnych występuje w dwóch
                stopniach utleniania – jako jon żelazawy (Fe+2) i żelazowy (Fe+3). Związki
                żelaza trójwartościowego są słabo rozpuszczalne.Organizmy żywe musiały wytworzyć
                mechanizmy umożliwiające przekształcenie związków żelazowych (Fe+3), związków
                nieprzyswajalnych, w sole żelaza dostępne dla ustroju. Przemiana żelaza składa
                się z kilku etapów: wchłaniania, transportu i udziału w procesach metabolicznych
                i magazynowania.Żelazo spożyte w pokarmach lub suplementach trafiając do
                żołądka, w którym jest kwaśne środowisko, utlenia się do Fe+3. Dlatego wraz z
                suplementami żelaza należy spożywać odpowiednie ilości związków redukujących,
                np. witaminy C (kwasu L-askorbinowego).
                Wchłanianie żelaza odbywa się w dwunastnicy i górnej części jelita cienkiego.
                Sok trzustkowy hamuje procesy wchłaniania żelaza, dlatego w przypadkach
                uszkodzenia trzustki można zaobserwować wzmożone jego wchłanianie.
                Przyswajanie żelaza zmniejszają sole wapnia, fosforu, mleko, sery, herbata, kawa
                i fityniany znajdujące się w nasionach zbóż. Nadmiar w pokarmach jednego z
                takich pierwiastków jak wapń, cynk, mangan i żelazo powoduje blokowanie
                przyswajania innych pierwiastków tej grupy. Nie wolno popijać suplementów
                żelazowych napojami typu Cola lub zażywać ich po posiłkach bogatych w fosforany,
                jak np. ryby.
                W organizmie człowieka znajduje się od trzech do pięciu gramów żelaza. Około 70%
                tej ilości jest związane we krwi, głównie w postaci hemoglobiny. W mięśniach
                żelazo wchodzi w skład mioglobiny, czerwonego barwnika mięśni pełniącego funkcję
                przenoszenia tlenu wewnątrz komórki.
                W porównaniu z osobami zdrowymi, posiadającymi zrównoważone zapasy żelaza,
                przyswajalność żelaza rośnie nawet dziesięciokrotnie u osób wykazujących
                niedobory tego pierwiastka. Jest to swoisty mechanizm organizmu regulujący
                gospodarkę żelazem. Ogólnie można przyjąć, że zależnie od czynników modulujących
                bioprzyswajalność, wchłanianie żelaza waha się od 5 do ok. 25%. Przyswajanie
                żelaza poprawia się przy wystąpieniu jego niedoborów w organizmie.
                Żelazo przechodzi przez nabłonek jelitowy jako dwuwartościowe i utlenia się do
                trójwartościowego. W komórkach nabłonka jelitowego łączy się z białkiem zwanym
                apoferrytyną, tworząc ferrytynę. Żelazo przechodząc z komórek nabłonka do krwi,
                łączy się z transferyną – białkiem transportującym żelazo do szpiku kostnego,
                gdzie jest wykorzystywane w procesie erytropoezy (tworzenia krwinek czerwonych).

                Żelazo staje się nośnikiem tlenu w organizmie, wchodząc w skład hemoglobiny w
                czerwonych krwinkach. W procesie tworzenia hemoglobiny uczestniczy również
                witamina B6. W krwi dorosłego człowieka znajduje się około 35 trylionów
                czerwonych ciałek. W ciągu jednej sekundy następuje rozpad około 10 milionów
                krwinek, a na ich miejsce powstają nowe krwinki. Szczególnie szybki rozpad
                krwinek następuje podczas intensywnych i długotrwałych wysiłków fizycznych.
                Każda żywa komórka dla utrzymania procesów metabolicznych potrzebuje m.in.
                żelaza. Bez niego komórka obumiera. Mechanizm ten jest również wykorzystywany
                przez laktoferynę chroniącą mleko, środowisko oczu, płyn jelitowy i nasienie
                przed inwazją bakteryjną. Ferrytyna jest białkiem wykazującym swoistość
                narządową, przez co bierze udział w mechanizmie magazynowania i uwalniania
                żelaza. Ferrytyna jest rozpuszczalna w środowisku wodnym i dlatego pełni
                funkcję zarówno magazynu żelaza, jak i detoksykacji cytozolu.
                Wiązanie żelaza w cząsteczce ferrytyny przebiega po uprzednim utlenieniu Fe+2
                do Fe+3. Temu procesowi towarzyszy powstawanie reaktywnych form tlenu
                (rodników), które mogą powstawać jedynie we wnętrzu cząsteczki ferrytyny.
                Otoczka białkowa zabezpiecza struktury wewnątrzkomórkowe przed toksycznym
                działaniem wolnych rodników.

                W okresach niedoboru żelaza następuje mobilizacja żelaza z ferrytyny. Aby
                "odzyskać" wolne żelazo z ferrytyny, konieczne są związki posiadające potencjał
                redukujący Fe+3 do Fe+2. Rolę reduktorów mogą pełnić tiole, flawoenzymy i
                anionorodnik ponadtlenkowy. Wymagana jest również obecność związków
                chelatujących, które wiążąc żelazo, tworzą "pulę pośrednią". Proces uwalniania
                żelaza z ferrytynt jest bardzo złożony. Prawdopodobnie uczestniczy w nim również
                apoferrytyna.
                Zawartość ferrytyny w osoczu odzwierciedla stan zmagazynowanego żelaza w
                organizmie. Oznaczanie ilości ferrytyny jest ważnym parametrem oceniającym
                gospodarkę żelaza. Umożliwia wykrycie przed i utajone stany niedoboru żelaza

                Do oceny niedokrwistości przyjęto następujące wskaźniki:
                ferrytyna surowicy hemoglobina rozpoznanie
                prawidłowa prawidłowa nie ma niedoboru
                obniżona prawidłowa zmniejszenie ilości żelaza zmagazynowanego
                obniżona obniżona niedokrwistość na tle niedoboru żelaza
                prawidłowa b. niska inna przyczyna niedokrwistości

                W piśmiennictwie przyjmuje się dość rozbieżne wartości referencyjne:
                20 – 250 μg/L (mężczyźni); 12 – 125 μg/L (kobiety).
                Stężenie ferrytyny w surowicy jest bardzo małe, dlatego oznaczana jest ona
                testami ELISA, w połączeniu z oznaczeniem spektrometrofluorymetrycznym.

                Niedobór żelaza powoduje wiele niekorzystnych skutków zdrowotnych, jak: spadek
                sprawności fizycznej, obniżenie możliwości koncentracji i sprawności umysłowej,
                niesprawność pamięci i zły nastrój, zmniejszenie odporności na przeziębienia i
                infekcje lub zaburzenia rytmu pracy serca. Charakterystycznym objawem niedoboru
                żelaza jest łaknienie spaczone, czyli apetyt na produkty nie zaliczane do
                pokarmów, jak krochmal, lód, tynk i inne. Ostatnim stadium niedoboru żelaza jest
                anemia, podczas której skutki niedoboru żelaza przyjmują stan ostry.
                Niedokrwistość spotyka się bardzo często, gdyż nawet pozornie zdrowa i
                urozmaicona dieta może dostarczać zbyt mało żelaza. Szczególnie na niedobory
                żelaza narażone są dzieci, dziewczęta (odchudzające się) i kobiety z powodu
                utraty krwi w cyklach miesiączkowych, kobiety w ciąży, kobiety po menopauzie,
                sportowcy uprawiający sporty wytrzymałościowe, a zwłaszcza osoby starsze,
                uprawiające takie sporty. Ponieważ żelazo jest niezbędne do rozwoju i
                funkcjonowania mózgu, w wypadku jego braku w okresie płodowym i niemowlęcym
                następuje niedorozwój umysłowy i niedorozwój fizyczny z zaburzeniem koordynacji
                wzroku i rąk. Stosuje się wtedy dodatkowe podawanie preparatów żelaza, zresztą
                nie zawsze dobrze przyswajanych. Zbyt duże dawki tych preparatów mogą wywoływać
                zaburzenia trawienne, biegunkę lub nudności.

                dr n. med. Sławomir Puczkowski
                • 22.12.09, 19:27 Odpowiedz
                  mediweb.pl/diseases/wyswietl_d.php?id=79
                  Objawy

                  Niedokrwistość z niedoboru żelaza ma przewlekły przebieg, a pierwsze objawy
                  pojawiają się wtedy, gdy zapasy tego pierwiastka zostaną całkowicie wyczerpane
                  włącznie z żelazem zawartym w ferrytynie. Przy ujemnym bilansie żelaza jego
                  zapasy w organizmie zawartego w ferrytynie i hemosyderynie mogą wystarczyć nawet
                  na kilka miesięcy a nawet kilka lat. W tym okresie można mówić o utajonym
                  niedoborze żelaza, które można stwierdzić wyłącznie na podstawie badań
                  hematologicznych. Po całkowitym wyczerpaniu się zapasów żelaza i utrzymującym
                  się braku jego dowozu w pożywieniu ujawnia się niedokrwistość.

                  Rozwój dolegliwości niedokrwistości jest wynikiem zmniejszenia dostępności tlenu
                  do tkanek i narządów i rozwoju zmian adaptacyjnych a ich nasilenie zależy od
                  wieku pacjenta i obecności innych chorób np. serca, nerek, wątroby i czasu
                  trwania niedoboru żelaza.

                  Główne dolegliwości niedoboru żelaza to:

                  * postępujące osłabienie
                  * łatwe męczenie
                  * duszność występująca przy wysiłku
                  * nagłe przyśpieszenia pracy serca
                  * zaburzenia koncentracji
                  * bóle głowy
                  * zaburzenia snu
                  * biegunki
                  * dziwne, spaczone łaknienie na ziemię, farbę (pices), lód (pagophagia)
                  * ból języka i jamy ustnej
                  * trudności w połykaniu
                  * odbijania, wzdęcia
                  * bladość powłok skórny, błon śluzowych i spojówek
                  * owrzodzenia w kącikach ust
                  * przedwczesne wypadanie włosów, które siwieją, są cienkie i łamliwe
                  * łamliwa, krucha z poprzecznymi i podłużnymi bruzdami płytka paznokci,
                  często o kształcie łyżeczkowatym

                  Niedobór żelaza wpływa niekorzystnie na śluzówkę przewodu pokarmowego
                  utrudniając połykanie. Często u osób cierpiących na chorobę wieńcową, zaburzenia
                  rytmu dołączenie się niedokrwistości z niedoboru żelaza może bardzo spowodować
                  wystąpienie bólu wieńcowego do niewydolności krążenia włącznie.
                  --
                  pozdrawiam
                  Stapelia
                  www.chorobytarczycy.eu
                • 08.05.10, 14:37 Odpowiedz
                  Chciałam być dziś dzielna i kupiłam oraz samodzielnie przyrządziłam... kaszankę. Skończyło się tym, że mój pies ją zeżarł. Podaję tygodniowy jadłospis żelazny, może komuś się przyda:
                  Poniedziałek 2500 kcal 42 mg żelaza
                  Pierwsze śniadanie: 3 kromki ciemnego pieczywa, łyżeczka margaryny light, 3 liście sałaty, twarożek z 2 plasterków białego sera, 6 rzodkiewek, łyżki szczypiorku, 2 łyżek jogurtu i łyżeczki otrąb pszennych, szklanka herbaty owocowej
                  Drugie śniadanie: 2 kromki białego chleba, 4 plasterki chudego pasztetu polane sosem z 2 łyżek śmietany 9 proc. i łyżeczki chrzanu, 2 liście sałaty, szklanka soku marchwiowego

                  Jeśli cierpisz na anemię, w twoim dziennym jadłospisie powinny znaleźć się produkty zawierające co najmniej 30 mg żelaza. Najwięcej tzw. żelaza hemowego, dobrze przez nas przyswajanego, znajduje się w czerwonym mięsie i wątróbce.
                  Obiad: zupa z fasolki szparagowej (250 ml), nerki cielęce duszone z cebulą i 4 dużymi pieczarkami; 3/4 szklanki kaszy gryczanej; pół brokuła; surówka z 3 liści sałaty, pomidora i łyżeczki oleju słonecznikowego, szklanka soku jabłkowego
                  Podwieczorek: 5 łyżek serka waniliowego ze szklanką jagód, kromka ciemnego pieczywa z masłem, szklanka soku z czarnej porzeczki
                  Kolacja: befsztyk z polędwicy wołowej (150 g), 3 ziemniaki z łyżką koperku, surówka z dużej marchwi i małego jabłka z łyżeczką oleju słonecznikowego, szklanka soku z buraków
                  Wtorek 2600 kcal 30 mg żelaza
                  Pierwsze śniadanie: szklanka kakao z mlekiem, 3 kromki ciemnego chleba, 2 łyżeczki margaryny light, małe opakowanie galaretki z drobiu, duży pomidor z łyżką szczypiorku
                  Drugie śniadanie: sałatka z ogórka, połowy puszki zielonego groszku, plastra chudej szynki, łyżki kopru polana sosem z łyżki majonezu i 2 łyżek jogurtu, kromka ciemnego chleba, szklanka soku marchwiowo-owocowego
                  Obiad: 250 ml zupy ziemniaczanej, pulpety cielęce (ze 150 g mięsa); szklanka pęczaku; 4 łyżki buraczków przyprawionych odrobiną cukru i kwasku cytrynowego (bez zasmażki); 3 łyżki surówki z białej kapusty z sosem winegret
                  Podwieczorek: szklanka kisielu z żurawin, 2 łyżki twarożku wiejskiego light z łyżeczką otrąb pszennych, kromka białego chleba, duża gruszka
                  Kolacja: bitki wołowe (150 g), 3 ziemniaki z łyżką kopru, surówka z papryki i cebuli, szklanka soku z czarnej porzeczki
                  Środa 2300 kcal 46 mg żelaza
                  Pierwsze śniadanie: 4 łyżki muesli z rodzynkami i orzechami ze szklanką mleka 2 proc., kromka ciemnego chleba z plastrem szynki, herbata owocowa
                  Drugie śniadanie: opakowanie twarożku wiejskiego light z dużym pomidorem, łyżką szczypiorku i łyżeczką otrąb pszennych, 2 kromki białego chleba, szklanka herbaty z dzikiej róży
                  Obiad: 250 ml zupy pomidorowej z kartonu z makaronem i łyżką natki, 3 duże ziemniaki z łyżką kopru; wątróbka cielęca (150 g) duszona z cebulą; surówka z marchwi, połowy selera, jabłka z łyżeczką oleju słonecznikowego; ogórek małosolny, szklanka kompotu ze śliwek
                  Podwieczorek: 5 łyżek serka waniliowego ze szklanką malin
                  Kolacja: jajecznica na parze z 2 jaj z łyżką szczypiorku, 2 kromki ciemnego chleba z masłem, surówka z pomidora, papryki i połowy cebuli, szklanka słabej herbaty z cytryną
                  Czwartek 2200 kcal 30 mg żelaza
                  Pierwsze śniadanie: 3 kromki ciemnego chleba z masłem, 3 plastry chudego pasztetu, 3 łyżki buraczków z łyżeczką chrzanu, sałata, szklanka kawy z mlekiem
                  Drugie śniadanie: sałatka ze 100 g wędzonego dorsza, 3 łyżek zielonego groszku, połowy cebuli i łyżki majonezu, ogórek małosolny, 2 kromki ciemnego chleba, szklanka herbaty ziołowej
                  Obiad: barszcz ukraiński (250 ml), porcja pieczeni wołowej (150 g) ze szklanką makaronu; pół brokuła; 3 łyżki surówki z czerwonej kapusty, szklanka kompotu z czerwonych porzeczek
                  Podwieczorek: duża brzoskwinia, kromka ciemnego chleba z masłem, sałatą i plastrem szynki, szklanka soku z czarnej porzeczki
                  Kolacja: miseczka chłodnika z jajem na twardo, kromka ciemnego pieczywa z plasterkiem pieczeni wołowej
                  Piątek 2400 kcal 46 mg żelaza
                  Pierwsze śniadanie: szklanka herbaty z mlekiem, 3 kromki ciemnego chleba, 2 łyżki twarożku kanapkowego z łyżką natki, 2 plasterki polędwicy wołowej, mała papryka, 3 liście sałaty
                  Drugie śniadanie: szklanka sałatki jarzynowej z sosem przygotowanym z łyżki majonezu, 2 łyżek jogurtu, łyżki natki i odrobiny musztardy, 2 kromki ciemnego chleba, 4 plasterki szynki drobiowej, szklanka soku z czarnej porzeczki
                  Obiad: krupnik (250 ml), pierś drobiowa duszona z jarzynami; 3 ziemniaki; mizeria z ogórka, jogurtu i łyżeczki otrąb pszennych; 6 brukselek, szklanka kompotu śliwkowego
                  Podwieczorek: kromka białego chleba z masłem, 6 plasterków kaszanki, surówka z 2 łyżek kiszonej kapusty, małej marchewki i łyżki natki, szklanka herbaty owocowej
                  Kolacja: 2 kostki fileta z morszczuka (150 g) z sosem greckim przygotowanym z marchewki, połowy selera, cebuli i małej puszki koncentratu pomidorowego, grahamka, szklanka herbaty ziołowej
                  Sobota 2500 kcal 36 mg żelaza
                  Pierwsze śniadanie: 6 łyżek płatków kukurydzianych ze szklanką mleka 2 proc. i łyżką rodzynek, kromka ciemnego chleba z plastrem szynki, 6 rzodkiewek, liść sałaty, szklanka soku marchwiowego
                  Drugie śniadanie: jajko na miękko, 2 kromki ciemnego chleba, surówka z papryki, pomidora i łyżki szczypiorku, szklanka herbaty owocowej
                  Obiad: zupa ogórkowa (250 ml) z łyżką koperku, 3 ziemniaki; 150 g gotowanej wołowiny z zupy z sosem chrzanowym; surówka z marchwi, jabłka i łyżeczki oleju słonecznikowego; pół brokuła, szklanka soku z czarnej porzeczki
                  Podwieczorek: napój przygotowany ze szklanki soku wielowarzywnego, połowy szklanki jogurtu, łyżeczki otrąb pszennych i łyżki natki, kromka ciemnego chleba z szynką i sałatą
                  Kolacja: fasolka po bretońsku, kajzerka, 1/4 melona lub średnia gruszka, szklanka herbaty owocowej
                  Niedziela 2200 kcal 38 mg żelaza
                  Pierwsze śniadanie: 3 kromki ciemnego chleba, szklanka malin z 2 łyżkami twarożku wiejskiego, 2 plastry chudego pasztetu drobiowego, mała papryka, liść sałaty, szklanka herbaty owocowej
                  Drugie śniadanie: 2 kromki białego chleba z masłem, sałatka z pomidora, 3 liści sałaty, szczypiorku, 4 plasterków pieczonego schabu z sosem winegret, szklanka soku z czarnej porzeczki
                  Obiad: zupa kalafiorowa (250 ml) z łyżką kopru, 3 ziemniaki; 150 g wątróbki drobiowej duszonej z cebulą; 4 łyżki marchewki z groszkiem (bez zasmażki); 3 łyżki surówki z białej kapusty, szklanka kompotu z czerwonej porzeczki
                  Podwieczorek: szklanka budyniu waniliowego, 6 węgierek, szklanka soku marchwiowo-owocowego
                  Kolacja: duża papryka faszerowana mięsem z indyka wymieszanym z 2 łyżkami ryżu i ziołami, 3 łyżki fasolki szparagowej z sosem winegret, kromka ciemnego



                  --
                  Pozdrawiam, junkersica.
                  • 08.05.10, 14:39 Odpowiedz
                    Ile żelaza jest w 100 g:
                    wątroby wieprzowej – 18,7 mg
                    wątroby wołowej – 9,4 mg
                    fasoli białej – 6,9 mg
                    płatków owsianych – 3,9 mg
                    szpinaku (duszonego) – 3,6 mg
                    polędwicy wołowej – 3,1 mg
                    łopatki cielęcej – 2,9 mg
                    filetu z dorsza – 1,1 mg
                    buraków gotowanych – 1,4 mg
                    kaszy gryczanej – 1,0 mg
                    Wchłaniamy 10%, więc oczywiście do tego potrzebna jest witamina C. No i bez B12 to raczej nic z tego żelaza się nie przyjmie...

                    --
                    Pozdrawiam, junkersica.
                  • 08.05.10, 22:01 Odpowiedz
                    Wykonałaś gigantyczną pracę smile dzięki dietka całkiem inspirująca -
                    nerki cielęce bllle ,zamiast "kakałka" kostka gorzkiej czekolady ,
                    płatki owsiane i kasza gryczana pasjami i reszta fajna i do
                    wykorzystania napewno.... przypomianłaś mi mimowolnie jak lubię
                    wątróbkę smile już rozmrażam na jutro , a chleb uparcie własny smile... i
                    nowy pomysł kuchenny - garnek rzymski - wołowinka z niego pychotka i
                    duszona zupełnie bez tłuszczu( co daje choć złudzenie odchudzaniawink
                    polecam gorąco
                    miłego weekendu
                    K
                    • 08.05.10, 22:32 Odpowiedz
                      Kasia, ja tylko zrzynałam smile
                      Sama w życiu nie zjadłabym nerek i nie namawiałabym nikogo. Ale wiadomo, każdy lubi coś innego, więc może ktoś się skusi...
                      Anemicy, łączmy się wink
                      --
                      Pozdrawiam, junkersica.
                  • 06.07.13, 10:23 Odpowiedz
                    Mam hashimoto i niedoczynność. Mam 1300 p/ciał i biorę dawkę Euthy..88. Mam nadwagę przeszło 20 kg i wzięłam się za to. Dieta i ruch ruszyły ciałkiem. Twoja dieta troszkę mi przy tym nie pasuje, jak na żelazną. Napracowałaś się sporo, ale coś tam należałoby zmienić. Trzeba odrzucić wieprzowinę, gluten, mleczne i zastąpić dietą pomiędzy choleserolową a hashimotową, zastępując mleko krowie-kokosowym, ryżowym: zamiast jasnego pieczywa-pełnoziarniste, zamiast masła-biały serek kozi,do zupy ugotowanej na wołowinie chudej wrzucać nie makaron- ale płatki ryżowe, a zabielić nie śmietaną, ale mlekiem ryżowym. Jak zrobić samemu mleko ryżowe, kokosowe- wystarczy poklikać w internecie. Jaja na twardo? Robię białkową jajecznicę, leciutką ze szczypiorkiem.Ja unikam żółtek. Owszem raz w tygodniu dokładam żółtko, ale większość to białka. Żółtka daję zdrowym- do ciast. Majonezy, szynki? Z tego wzrasta cholest...tuczy. Masełko czasami, by wzrok nie siadł.Ćwiczenia ruchowe rano koniecznie !Kij od szczotki i rozkręcać powoli ciałko po 10-15 min do 20, przy muzyce lepiej i nie rozbić żyrandola. Kijek z przodu ciała i z tyłu, ODDECHY! wdech do góry, wydech na dół, powoli, by się nie zawentylować. Później kocie grzbiety, wymachy nóg w tej pozycji, kręcenie bioderkami po 10 razy w każdą stronę, rozciąganie mięśni. Jeść częściej a mniej. Chcę powiedzieć o czymś ważnym, o czym nie informują lekarze: Od 10 lat tracę słuch i to chyba kolejna zasługa tej wstrętnej choroby, a na dodatek nastąpiła oziębłość seksualna i wyjałowienie błon, a mam dopiero 59 lat, więc trzeba pędzić do ginekologa-endykr. i poprosić o aplikatory i coś na "rozleniwienie" dołu, bo druga młodość mnie ominie. Wytrwałości życzę!!
      • 24.02.10, 23:07 Odpowiedz
        • 04.03.10, 14:44 Odpowiedz
          ... ale natknęłam się wczoraj na taki link:
          luskiewnik.pl/autoimmunologia/new-page-7.htm
          a dziś na sąsiednim forum jedna z osób napisała:

          forum.gazeta.pl/forum/w,24776,94281337,94281337,rdest_japonski.html
          Zetknęliście się z tą rośliną?
          • 04.03.10, 19:19 Odpowiedz
            • 05.03.10, 09:56 Odpowiedz
              chomikuj.pl/soliton?fid=45717432
              tu można go ściągnąć ale chyba nie w całości.
              --
              pozdrawiam
              Stapelia
              www.chorobytarczycy.eu
              • 12.03.10, 22:25 Odpowiedz
                Ayurwedyjskie ziółko - adaptogen, robi się coraz bardziej popularne. Wzmacnia,
                poprawia nastrój, podwyższa poziom hormonów tarczycy więc nie może być stosowany
                przy nadczynności. Ale może mógłby być pomocny..nie wiem, szperam szperam smile
                www.rozanski.cal.pl/?p=1028
                www.suplementydiety.pl/index.php?id=13
                www.allegro.pl/listing/search.php?sg=0&string=Ashwagandha
                --
                pozdrawiam
                Stapelia
                www.chorobytarczycy.eu
                • 12.03.10, 23:28 Odpowiedz
                  Mnie też ostatnio zainteresował ten kierunek, oprócz ashwagandhy,
                  szałwia, rozmaryn, pokrzywa i inne...

                  Znalazłam ostatnio ciekawy artykuł po angielsku o fitoterapeutykach
                  przydatnych w leczeniu schorzeń tarczcy. Oto link:
                  www.douglaslabs.com/pdf/nutrinews/Thyroid%20Function%
                  20Support%20(01-07).pdf

                  Szczególnie interesująca jest część:
                  Phytotherapeutics for Optimal Conversion of T4 to T3, with
                  Decreased rT3 production
                  oraz
                  Phytotherapeutics for Thyroid Receptor Coupling
                  and Expression in Target Genes


                  Ten artykuł wyszperałam po tym jak na jednej ze stron z odżywkami
                  dla kulturystów przeczytałam informację o szałwii właśnie:

                  "Szałwia muszkatałowa - związki aktywne w niej zawarte wykazują
                  działanie podobne do TSH (hormon stymulujący tarczycę) tym samym
                  zwiększają produkcję T3 (hormon tarczycy odpowiedzialny za m.in.:
                  tempo metabolizmu) oraz podnoszą aktywność cAMP (które wpływa na
                  retencje azotu w organizmie)."

                  Przepraszam jeśli już o tym była mowa na forum.
                  Mam nadzieję, że znajdzie się wśród nas znawca ziół i coś więcej nam
                  wyjasni.
                  • 13.03.10, 13:08 Odpowiedz
                    Dla osób, które mają problem z przemianą:

                    "Coleus forskohlii, Humulus lupulus, Commiphora mukul,
                    Rosmarinus officinalis and Withania somnifera all support
                    the important step of converting T4 to the more active T3,
                    while opposing the production of the less potent reverse T3."

                    Czyli pokrzywa indyjska, chmiel zwyczajny, tzw. guggul, rozmaryn
                    lekarski, ashwagandha pomagają w przemianie t4 w t3 i równocześnie
                    hamują produkcję odwrotnej trójjodotyroniny, ktora ma słabsze
                    działanie.

                    Tylko gdzie kupić takie zioła? Ja bardzo lubię herbatki ziołowe i
                    jesli miałyby wspomóc moją słabą przemianę chętnie bym je dolozyła
                    do selenu i żelaza.
              • 13.03.10, 09:39 Odpowiedz
                Żelazo
                Preparatem żelaza popełnia się mnóstwo „grzechów”. Zarówno firmy
                suplementacyjne, jak i apteki oferują preparaty, których głównym
                składnikiem jest tlenek żelaza, czyli... rdza. Przyswajalność czegoś
                takiego jest na poziomie pojedynczych procentów. Co się dzieje
                z pozostałą częścią? Bardzo zatruwa nasz organizm. Bardzo!
                Syntetyczne preparaty żelaza zawierające np. 100 mg żelaza
                zostawiają w przewodzie pokarmowym niewchłonięte ponad 90 mg.
                owego pierwiastka i zatruwają florę bakteryjną, powodując procesy
                gnilne. To zaś prowadzi do niemal tragicznych skutków – tacy ludzie
                trafiają do szpitali gastrologicznych, a lekarze mają ogromne
                trudności, by sobie z tym poradzić.
                Szczególnie niebezpieczne dla dzieci i kobiet w ciąży.
                Prawidłowa forma suplementu żelaza to...
                Ciąg dalszy w pełnej wersji ebooka smile


                Copyright by
                --
                Pozdrawiam, junkersica smile
                • 13.03.10, 10:30 Odpowiedz
                  no i gdzie ten ebook? smile Ascofer zawiera glukonian żelaza a Olimp ChelaFerr ma
                  amonokwasowy chelat żelaza. To chyba nie tlenki nie?

                  z fitoterapii chyba niestety sami się musimy doktoryzować bo specjalistów w
                  Polsce jak na lekarstwo sad
                  --
                  pozdrawiam
                  Stapelia
                  www.chorobytarczycy.eu
    • 13.03.10, 13:35 Odpowiedz
      Ostatnio spadła mi ferrytyna. Zbiegło się to z rozpoczęciem picia herbaty zielonej z żeń-szeniem, która świetnie podnosiła mi koncentrację, poziom energii i zadowolenie z życia smile

      Jakiś czas temu przestałam ją pić i czuję się sflaczała. Poczytałam więcej o żeń-szeniu i okazuje się (pewnie to wiecie), że poprawia koncentrację, zmniejsza zmęczenie itp. Nigdy nie wierzyłam w "ziółka", ale zaczynami się przekonywać.

      Pierwszy lepszy preparat:
      www.domzdrowia.pl/72778,olimp-zen-szen-vita-complex-30-kapsulek.html
      Zawiera on też inne ciekawe rzeczy.

      Jak wiecie coś więcej o żeń-szeniu, to piszcie big_grin
      --
      pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
      •• Przewodnik po forum
      •• test na niedoczynność
      • 13.03.10, 13:43 Odpowiedz
        żeń szeń jest cudownym ziołem - są różne odmiany ashwagandha jest np żeń szeniem
        indyjskim, jest jeszcze syberyjski i inne. Rozjaśniają umysł, ułatwiają
        koncentrację, poprawia odporność. Poszukam więcejsmile
        --
        pozdrawiam
        Stapelia
        www.chorobytarczycy.eu
        • 20.03.10, 13:05 Odpowiedz
          Tak, jest kilka rodzajów- także koreański, amerykanski.
          Ja często bywam w Azji i przywożę sobie stamtąd żeńszeń Kupuję na targu korzenie żeńszenia, który nadaje się do nalewek (są też takie rodzaje, które używa się tylko lub naparów) i zalewam wódką.
          Ze 3-4 korzenie wielkości mniejszej pietruszki na 0,5 litra wódki (nie może to być spirytus). Do tego trochę jagod goya (dobre np.na oczy). Niektórzy dodają np. trochę cukru brązowego.
          Powinna stać przynajmniej 3 miesiące, a najlepiej z pol roku w ciemnym, suchym miejscu. Można wykorzystać ten żeńszeń z nalewki po raz drugi.

          Nalewkę pija dla zdrowotności m.in. moja blisko 100-letnia babcia.
          • 15.04.10, 15:55 Odpowiedz
            A to się jakoś nadaje do spożycia? Jakie to jest w smaku?

            Mi ciężko przełknąć nawet zieloną herbatę...
      • 10.05.10, 19:09 Odpowiedz
        Hej, może to was zaskoczy ale... co tam
        czy jadłyście kiedyś pokrzywę zrobioną jak szpinak z jajkiem na patelni? Moja babcia robiła go jak byłam mała. Na ogródku wyrósł mi ostatnio dziko krzak pokrzywy i zrobiłam takie cuś dla siebie, męża i kumpeli - patrzyli zdziwieni, spróbowali i stwierdzili że "wcale nie smakuje jak pokrzywa". Hehehe
        W pokrzywie jest bardzo dużo żelaza. Polecam zatem!
        Sama mam niską ferrytynę, żelazo. Biorę Tardyferon.

        Przepis: ścinamy pokrzywę (musi być młoda, niska, taka co kwitnie to już za późno), myjemy ją pod bierzącą wodą, potem same listki odcinamy nożyczkami, wkładamy do miski i zalewamy wrzątkiem. Odsączamy i wrzucamy na patelnię na rozgrzane masło. Po kilku minutach pokrzywa się kurczy, dodajemy jajka i jak się zetnie przerzucamy na talerz. I to tak.

        Pozdrawiam
        • 01.06.10, 09:53 Odpowiedz
          www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1608888,1,kobieta-z-zelaza,index.html
          wow w końcu ktoś pisze o niskiej ferrytynie!
          --
          pozdrawiam
          Stapelia
          www.chorobytarczycy.eu
          • 03.07.10, 22:00 Odpowiedz
            Selen – selenium – znaczenie w organizmie
            i zastosowanie w lecznictwie - wstęp do fitoterapii (kurcze nie ma autora)


            Selen (selenium, Se) jest pierwiastkiem chemicznym (półmetalem) odkrytym w 1817
            roku przez Jönsa Jacoba Berzeliusa. Znane są alotropowe odmiany selenu: selen
            metaliczny, selen płynny = bezpostaciowy (czarny) i selen czerwony.
            Organizm człowieka zawiera około 6 mg selenu.
            Ogólnie ujmując selen jest przeciwutleniaczem, antyseptykiem, środkiem
            przeciwzapalnym, przeciwwysiękowym, przeciwalergicznym, przeciwnowotworowym,
            odtruwającym, immunostymulującym, przeciwtrądzikowym. Stymuluje peroksydazę
            glutationową /glutathionperoxidase/ (zawiera selenocysteinę), która zapobiega
            powstawaniu wolnych rodników, odpowiedzialnych za degeneracje organów, indukcję
            nowotworów
            i przyśpieszone procesy starzenia oraz powstawanie stanów zapalnych. Peroksydaza
            glutationowa rozkłada nadtlenek wodoru H2O2 do wody H2O.
            Ochronna rola selenu dla wątroby polega na hamowaniu peroksydacji lipidów.
            Peroksydacji lipidów zapobiega fosfolipidowa ponadtlenkowa peroksydaza
            glutationowa selenozależna, która unieszkodliwia nadtlenki kwasów tłuszczowych.
            Selen zapobiega nowotworom jelita grubego, płuc i gruczołu krokowego. Hamuje
            rozwój komórek nowotworowych. Wraz z witaminą E (tokoferol) zapobiega degradacji
            błon komórkowych i powstawaniu nadtlenków uszkadzających tkanki. Selen hamuje
            rozwój bakterii, wirusów (np. zapalenia wątroby, HIV, opryszczki, grypy,
            zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, polio) i grzybów. Działa też niszcząco na
            roztocze chorobotwórcze, np. nużeńca. Ułatwia odtrucie w razie zatrucia arsenem,
            kadmem, ołowiem, glinem, talem, rtęcią, antymonem, węglowodorami
            chlorowocopochodnymi. Zwiększa liczbę limfocytów B, pobudza syntezę cytokin,
            podwyższa stężenie interleukin i interferonów. Zwiększa syntezę przeciwciał.
            Selen jest niezbędny do prawidłowej spermatogenezy, chroni plemniki przed
            uszkodzeniami nadtlenkami. Zapobiega przedwczesnej degradacji erytrocytów i
            niszczącym utlenieniem hemoglobiny. Wzmaga procesy unieszkodliwiania aflatoksyn
            wydzielanych przez grzyby pleśniowe. Selen ochrania tkanki podczas radioterapii
            i chemioterapii.
            Niedobór selenu sprzyja powstawaniu depresji, miopatii, zwapnienia mięśni,
            zaburzeń skurczu mięśnia sercowego, zwyrodnieniom naczyń krwionośnych. Niedobór
            selenu powoduje spadek stężenie trójodotyroniny T3 i tetrajodotyroniny T4
            (tyroksyny) tarczycowej. Obniżony poziom selenu stwierdzono w przebiegu chorób
            nowotworowych, łuszczycy, choroby wieńcowej, zawału serca, reumatoidalnego
            zapalenia stawów.
            Wyraźne polepszenie stanu chorego opisano przy podawaniu selenu w przebiegu
            mukowiscydozy, dystrofii mięśniowych, chorób autoimmunologicznych (stanów
            zapalnych stawów, łuszczycy), zapalenia trzustki, wirusowego zapalenia wątroby,
            choroby wieńcowej, zapalenia jąder i jajników. Niedobór selenu sprzyja
            wystąpieniu stanu przedrzucawkowego u kobiet ciężarnych oraz ryzyko
            nieprawidłowego rozwoju łożyska. Równocześnie jednak należy podkreślić, że
            nadmierne dawki selenu działają teratogennie, dlatego dawki selenu dla kobiet
            ciężarnych należy obniżyć do 100 ug/dobę. Niektóre poronienia i wady rozwojowe
            płodów są spowodowane niedoborem selenu. Selen działa ochronnie na materiał
            genetyczny zapobiegając mutacjom.
            Regularne podawanie preparatów selenu, witaminy E i cynku może spowodować trwałe
            cofnięcie się objawów trądzikowych i łuszczycy. Selen zalecam do terapii
            wszystkich rodzajów trądziku, w szczególności jest przydatny do leczenia
            trądzików zawodowych (antracenowy, węglowodorowy), dermatozy okołoustnej,
            trądziku sterydowego, trądziku kosmetycznego, chlorowego, bromowego czy fluorowego.
            Po podaniu doustnym selen ulega wchłonięciu głównie w jelicie cienkim. Jest
            wiązany przez aminokwasy (cysteina, metionina). Wchłanianie selenu zwiększają:
            metionina, cysteina, witamina E, witamina A, tran, witamina C. Z tymi też
            substancjami selen wykazuje synergizm farmakologiczny. Transport selenu w
            organizmie odbywa się po związaniu
            z aminokwasami i białkami (selenoproteina P).
            Zalecane dawki selenu dzienne dla mężczyzn wynoszą 70 ug, dla kobiet 55 ug. Nie
            należy przekraczać dawki 350 ug/dobę. W leczeniu trądziku i łuszczycy 100-300 ug
            w ciągu doby (w jednej lub dwóch porcjach) przez kilka miesięcy. Równocześnie
            polecam zażywać tran (1 łyżka 1 raz dziennie), witaminę E (200 mg 1-2 razy
            dziennie) oraz cynk (100-150 mg/dobę).
            Pokarmami bogatymi w selen są: ryby, sery, mięso, mózg, zboża, owoce, warzywa,
            skorupiaki, drożdże.
            Wskazania: trądzik, łuszczyca, reumatoidalne zapalenie stawów, miażdżyca,
            choroby włosów i paznokci, obniżona odporność na choroby zakaźne, skłonności do
            przeziębiania
            i chorób alergicznych, zatrucia, zaburzenia pigmentacji skóry, osłabienie mięśni
            szkieletowych, choroba wieńcowa, stany zapalne narządów płciowych, nowotwory,
            kardiomiopatie, miopatie mięśni szkieletowych, wirusowe zapalenie wątroby,
            zapobieganie nowotworom, przewlekłe stany zapalne różnych tkanek, zaburzenia
            koncentracji umysłowej, zaburzenia kojarzenia.

            --
            pozdrawiam
            Stapelia
            doggiewoogie.pl
            • 03.07.10, 22:05 Odpowiedz
              Wapń – calcium, Ca


              Wapń jest bardzo ważnym składnikiem mineralnym w naszym organizmie. Jest on w
              połączeniu z fosforem (fosforan wapnia, CaCO3) głównym składnikiem kości i zębów
              oraz niezbędnym czynnikiem w procesie krzepnięcia krwi i kurczenia mięśni.
              Stałe przyjmowanie go w pokarmach jest niezbędne w każdym wieku, a szczególnie
              ważne jest dla dzieci, młodzieży, kobiet w ciąży i matek karmiących.
              Wapń, cynk, magnez oraz witaminy D i C to składniki, które wzmacniają dziąsła
              (zapobiegają krwawieniom z dziąseł). Witamina D oraz wapń chronią nas przed
              chorobą występującą najczęściej w starszym wieku, jaką jest osteoporosis, czyli
              zrzeszotowienie kości. Osteoporosis objawia się zgarbioną sylwetką, łatwą
              łamliwością kości, bólami kości i utratą wagi.
              Według prof. J. Aleksandrowicza codzienne dostarczanie w diecie 1300 mg wapnia
              oraz około 1000 jednostek witaminy D doprowadza do spadku poziomu cholesterolu
              we krwi, a tym samym zapobiega powstawaniu miażdżycy i zawału serca.
              Brak wapnia w organizmie powoduje próchnicę zębów, częste bóle głowy, uczucie
              zmęczenia, ale zarazem bezsenność. Wapń zwiększa twardość kości i zębów,
              zmniejsza przepuszczalność śródbłonków naczyń krwionośnych; działa słabo
              przeciwalergicznie.
              Zmniejszenie jonów 2+ może prowadzić do zaburzeń rytmu serca, osłabienia siły
              skurczu serca, powodując ostrą niewydolność krążenia.
              Wapń jest nieodzowny do sprawnego funkcjonowania układu nerwowego (wyzwalanie
              pobudzenia neuronu) i aktywności wielu enzymów.
              Witamina D usprawnia wchłanianie wapnia z jelit do krwi oraz z krwi do kości
              (zwiększa mineralizację kości).
              Dzienne zapotrzebowanie człowieka na wapń jest zależne od wieku, najczęściej
              wynosi 1,3-1,6 g. Kobiety w ciąży oraz matki karmiące powinny otrzymywać w
              codziennej diecie ok. 2,8-3 g wapnia.
              Stężenie wapnia całkowitego we krwi mniejsze od 2,25 mmol/l u człowieka określa
              się jako hipokalcemia (hipo = pod, poniżej normy; calcium = wapń).
              Hipokalcemia może być spowodowana brakiem witaminy D lub magnezu, podawaniem
              leków, które powodują spadek stężenia wapnia we krwi (np. mitramycyny),
              nadmierną utratą Ca z moczem, zaburzeniami wchłaniania lub (i) trawienia,
              niedoczynnością przytarczyc.
              Hpokalcemia objawia się skurczami powiek, drganiem powiek, skurczem naczyń
              kończyn – zespół Raynauda, zmianami troficznymi skóry (wypryski), łamliwością
              paznokci i włosów, zaćmą, zaburzeniami żołądkowo-jelitowymi, zaburzeniami
              psychicznymi (stany lękowe, depresje) i neurologicznymi (pląsawica, parkinsonizm).
              Warto zażywać doustnie preparaty wapnia, np. Calcium gluconicum, Calcium
              lacticum – 2-3 razy dziennie po 1-2 tabletki lub w postaci tabletek
              dolomitowych, w których obok wapnia znajduje się magnez.
              Najwięcej wapnia zawierają: ser biały 580-1330 mg, kakao 85 mg, mleko krowie 106
              mg, żółtko jaj 135 mg%, poziomki 87 mg, ryż 64 mg, kapusta 57 mg, groch 85 mg,
              szpinak 75 mg, fasola biała 163 mg, śmietanka 97 mg%, ser edamski 977 mg, ser
              topiony edamski 499 mg%.
              Prawidłowe stężenie wapnia całkowitego w surowicy krwi wynosi 2,3-2,6 mmol/l
              (9-10,5 mg%).
              W ziołach wapń również występuje, najwięcej go posiadają: majeranek, kozieradka,
              bazylia, hyzop, mięta, arnika, nagietek, goryczki, cząber, tymianek.
              Owoce i soki owocowe mogą stanowić ważne uzupełnienie tego składnika. Dużo
              wapnia zawierają czarne porzeczki 60 mg/100 g, jeżyny 63,4 mg, maliny 40,8 mg,
              pomarańcze 41,2 mg, sok z malin 14,0 mg/100 ml, sok pomarańczowy 17 mg, sok z
              porzeczek 29,6 mg, sok z truskawek 15,8 mg (wg prof. R. Brzozowskiego).


              --
              pozdrawiam
              Stapelia
              doggiewoogie.pl
              • 03.07.10, 22:12 Odpowiedz
                nie mogę znaleźć źródła (ściągnęłam jakieś opracowanie ze strony chomukuj.pl a
                wygląda to jak jakiś zbiór wykładów)

                Magnez – magnesium, Mg



                Organizm człowieka zawiera około 1000 mmol (24 g) magnezu. W kościach
                zgromadzone jest 50% zawartości magnezu, w płynie wewnątrzkomórkowym 45%, w
                płynie zewnątrzkomórkowym 5%. Jest kofaktorem fosfataz, niezbędny do procesu
                translacji (syntezy białek), tworzenia rybosomów, syntezy kwasów nukleinowych,
                procesów detoksykacji i prawidłowego funkcjonowania układu immunologicznego.
                Magnez działa uspokajająco.
                Prawidłowe stężenie magnezu w surowicy krwi waha się od 0,8 do 1 mmol/l. Magnez
                jest kationem płynu wewnątrzkomórkowego.
                Jeżeli stężenie magnezu we krwi spadnie poniżej 0,6 mmol/l mówimy o hipomagnezemii.
                Hipomagnezemia może być spowodowana:
                - - niedostateczną podażą magnezu w pokarmach;
                - - biegunkami, stanami zapalnymi jelit (niedostateczne wchłanianie
                magnezu z jelit do krwi;
                - - nadmierną utratą Mg z moczem, spowodowaną chorobami nerek,
                podawaniem niektórych leków, np. antybiotyków aminoglikozydowych, diuretyków
                (leków moczopędnych);
                - - utratą magnezu z potem (gorączka, obfite pocenie się latem) lub
                mlekiem (u matek karmiących).


                Niedobór magnezu może przez dłuższy czas przebiegać bezobjawowo i jego
                rozpoznanie może być bardzo trudne.
                Objawy niedoboru magnezu: nagłe zawroty głowy, nagłe utraty równowagi, drganie
                powiek, drętwienie kończyn, skurcze łydek w czasie snu (bolesne), wypadanie
                włosów, próchnica zębów, szybkie męczenie się podczas pracy fizycznej,
                bezsenność, bóle głowy, kołatanie serca, koszmary nocne, chęć do płaczu,
                depresja, wrażenie ociężałości, zaburzenia pamięci, niepokój. Niski poziom
                magnezu w ustroju sprzyja powstawaniu zawałów mięśnia sercowego i niemiarowości
                akcji serca.
                Regularne i dłuższe zażywanie magnezu w dawce 500 mg dziennie powoduje spadek
                poziomu cholesterolu we krwi do normy już w ciągu miesiąca. Magnez zapobiega
                powstawaniu miażdżycy naczyń i kamicy nerkowej (chodzi tu o kamienie powstające
                ze szczawianu wapnia).
                Magnez jest ważnym składnikiem budulcowym kości i zębów. Bierze udział w wielu
                reakcjach enzymatycznych, np. w cyklu Krebsa, powstawaniu AMP
                (adenozynomonofosforanu). Uczestniczy w kształtowaniu prawidłowej pobudliwości
                nerwowo-mięśniowej. Jest antagonistą wapnia.
                W ziołach jest dużo magnezu, gdyż wchodzi on w skład zielonego barwnika –
                chlorofilu (każda cząsteczka chlorofilu zawiera centralnie umieszczony atom
                magnezu).
                Spośród roślin leczniczych najwięcej magnezu zawierają: kozieradka, babka,
                pomidory, ogórecznik, glony, dziurawiec, fiołek polny, siemię lniane, lubczyk,
                mięta, nagietek, pokrzywa, szałwia.
                Z pokarmów najwięcej magnezu zawierają: kakao 192-420 mg, czekolada 107-292 mg,
                migdały 225 mg, banany 31-42 mg, rodzynki 27-42 mg, suszone śliwki 54 mg,
                makaron 57 mg.
                Dobrym źródłem magnezu jest dolomit (2 razy dziennie po 2 tabletki) oraz wody
                zdrojowe.
                Preparaty magnezu stosowane są do leczenia i profilaktyki napięć
                przedmiesiączkowych, profilaktyki i leczenia rzucawki porodowej, profilaktyki
                przedwczesnych porodów, profilaktyki szczawianowej kamicy nerkowej. Przy
                niedoborze magnezu podawane leki antyarytmiczne stają się nieskuteczne.
                Zalecane dawki profilaktyczne wynoszą 250-350 mg magnezu/dobę.

                --
                pozdrawiam
                Stapelia
                doggiewoogie.pl
                • 03.07.10, 22:13 Odpowiedz
                  Jod – iodum, I


                  Jod jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania gruczołu dokrewnego –
                  tarczycy (glandula thuroidea). W normalnych warunkach dobowe zapotrzebowanie
                  człowieka na jod jest pokrywane w pokarmach i wynosi około 0,1-0,2 mg.
                  Prawidłowe stężenie jodu (związanego z białkiem) w osoczu krwi wynosi 315-630
                  nmol/l (4-8 ug%).
                  Organizm człowieka dorosłego zawiera 0,16-0,39 mmol jodu. Dużo jodu znajduje
                  się w przysadce mózgowej, jajnikach, mięśniach (50%), gruczole tarczycowym
                  (20%), skórze (10%) i kośćcu (7%).
                  Jod służy do syntezy hormonu tarczycy – tyroksyny (T4) i trójjodotyroniny (T3),
                  regulatora procesów przemiany materii ustroju.
                  Tyroksyna C10H11O4NI4 (pochodna aminokwasu - tyrozyny) składa się w 50% z jodu.
                  Hormon ten jest magazynowany w postaci tyreoglobuliny. Tyreoglobuliny są
                  składnikiem koloidu znajdującego się w pęcherzykach tarczycy. Tarczyca jest
                  bardzo bogato unaczyniona. W ciągu godziny przepływa przez nią około 5 l krwi.
                  Jod wchłaniany jest z przewodu pokarmowego w postaci nieorganicznych jodków i
                  wychwytywany z krwi przez tarczycę. Hormon przedniego płatu przysadki mózgowej –
                  tyreotropowy (tyreotropina) pobudza tarczyce do jodochwytności oraz wytwarzania
                  i uwalniania hormonów tarczycy.
                  Tyroksyna i trójjodotyronina wywołują większe zużycie tlenu przez tkanki i
                  zwiększenie podstawowej przemiany materii, pobudzają wzrost i rozwój organizmu.
                  W okolicach, w których brak jest jodu (okolice podgórskie) często występują u
                  ludzi i zwierząt wole endemiczne (struma). Wole ma najczęściej przebieg
                  bezobjawowy. Powikłania, jeśli występują, spowodowane są uciskiem znacznie
                  powiększonej tarczycy na sąsiednie narządy. Wielkie wole może przyczyniać
                  choremu wiele przykrości natury estetycznej i fizjologicznej (uczucie ucisku,
                  duszności). Bardzo niebezpieczne są wola śródpiersiowe (podmostkowe), które mogą
                  spowodować ucisk tchawicy, trudności w oddychaniu, przerost i rozszerzenie
                  serca. Niedobór jodu prowadzi również do utraty popędu płciowego, łysienia,
                  zaparć i obrzęku strun głosowych (mowa ochrypła).
                  Przebieg choroby ma charakter przewlekły. Z powodu niedoboru jodu w pokarmach,
                  wodzie i powietrzu u dzieci może rozwinąć się matołectwo endemiczne. Zahamowanie
                  rozwoju umysłowego często wiąże się z wolem endemicznym, któremu towarzyszy
                  zahamowanie wzrostu, rozwoju fizycznego i głuchoniemota. Twarz obrzękła, nos
                  siodełkowaty, skóra sucha, brzuch wzdęty, owłosienie skąpe, kończyny krótkie i
                  wykrzywione. Chorzy są wyjątkowo leniwi, nieruchliwi, głupkowaci. W
                  miejscowościach, w których spotyka się choroby wywołane niedoborem jodu
                  sprzedaje się specjalną sól z domieszką jodu (0,5-1 g jodu na 100 kg soli). Ta
                  domieszka z reguły wystarcza dla normalnego funkcjonowania tarczycy. Obecnie sól
                  jodowana jest łatwo dostępna na terenach górskich i podgórskich w związku z czym
                  coraz rzadziej spotykamy matołectwo endemiczne.
                  Zioła bogate w jod to przede wszystkim bylica estragon, dziki bez czarny,
                  szpinak 201 ug/1 kg, cebula 22 ug, glony morskie i sinice (listownica,
                  spirulina, krasnorosty, morszczyn), porosty (płucnica, chrobotki), rzeżucha,
                  przytulia, czosnek. Spośród produktów spożywczych najwięcej jodu zawierają ryby
                  i skorupiaki morskie: ostrygi 577 ug/kg, węgorz 1463 ug/kg, śledź 520 ug, okoń
                  742 ug, sardynki 280 ug, makrela 371 ug, łosoś 341 ug; ponadto tran 8387 ug/l,
                  ziemniaki 45 ug, szparagi 42 ug, marchew 38 ug, bób 36 ug, płatki owsiane 60 ug,
                  ryż 22 ug, wieprzowina 45 ug, szynka 77 ug, masło 56 ug, jaja 93 ug, sery 51 ug,
                  mleko 35 ug.
                  Łatwo dostępnym źródłem jodu jest także wodny roztwór jodu w jodku potasu – płyn
                  Lugola oraz spirytusowy roztwór jodu w jodku potasu – jodyna. Oba preparaty
                  można zażywać profilaktycznie od czasu do czasu w dawce 5 kropli w mleku z
                  miodem. Jod należy przyjąć również w razie katastrof związanych z reaktorami
                  jądrowymi oraz bombami nuklearnymi, aby nie dopuścić do wychwytu pierwiastków
                  promieniotwórczych (jodu radioaktywnego) przez tarczycę.
                  Tarczyca jest dużym gruczołem dokrewnym, waży około 40 g, składa się z dwóch
                  płatów połączonych cieśnią. Leży na przedniej powierzchni tchawicy na wysokości
                  chrząstki tarczowej. Gruczoł otoczony jest torebką łącznotkankową, która tworzy
                  do wnętrza rozgałęzione wpuklenia – zrąb tarczycy. Na zrębie wsparty jest miąższ
                  tarczycowy zbudowany z pęcherzyków tarczycowych. Pomiędzy pęcherzykami
                  tarczycowymi rozrzucone są jasne komórki C produkujące hormon - kalcytoninę
                  (kalcytonina jest również produkowana w przytarczycach). Między pęcherzykami
                  przebiegają naczynia krwionośne i nerwy (włókna nerwowe adrenergiczne).
                  Pęcherzyki tarczycowe są duże, a ich średnica dochodzi do 900 um (mikrometr). Są
                  owalne lub wielokątne, ich ściany utworzone są z nabłonka jednowarstwowego
                  sześciennego. Nabłonek płaski nie jest aktywny fizjologicznie. Nabłonek leży na
                  blaszce podstawnej. Wnętrze pęcherzyków wypełnia tyreoglobulina, czyli koloid. W
                  koloidzie magazynowane są ujodowane hormony tarczycowe. Pęcherzyki nabłonkowe
                  pęcherzyków posiadają aparat Golgiego (diktiosomy), liczne pęcherzyki
                  wydzielnicze i transportowe, lizosomy, retikulum endoplazmatyczne szorstkie
                  (granularne), co świadczy o tym że zawierają rybosomy niezbędne do syntezy
                  białek. Powierzchnia komórek nabłonkowych jest pokryta mikrokosmkami,
                  zwiększającymi powierzchnię chłonną komórek.
                  W błonach komórek nabłonkowych znajdują się pompy jodowe (białka śródbłonowe),
                  które wychwytują jod z krwi i pompują go do wnętrza komórek. Peroksydaza zawarta
                  w cytoplazmie komórek utlenia jony jodu do jodu pierwiastkowego: 2 I – -> I2 + 2
                  e. Tiocyjany i tiomocznik hamują aktywność peroksydazy i przez to hamują
                  czynności tarczycy. Tiocyjany zawarte są w roślinach z rodziny krzyżowych (np.
                  brukselce). Permanentne spożywanie kalarepy czy brukselki może doprowadzić do
                  niedoczynności tarczycy. Jod pierwiastkowy przedostaje się do koloidu, gdzie
                  łączy się z grupami tyrozynowymi tyreoglobuliny. Najpierw jeden atom jodu jest
                  przyłączony do jednej cząsteczki tyrozyny, przez co powstaje MIT czyli
                  monojodotyrozyna. Gdy tyrozyna przyłączy dwa atomy jodu wówczas staje się DIT,
                  czyli dijodotyrozyną. Z dwóch cząsteczek DIT powstaje tetrajodotyronina T4
                  (cztery atomy jodu), czyli tyroksyna. Z jednej cząsteczki MIT i jednej
                  cząsteczki DIT powstaje trójjodotyronina T3. T3 może także powstać w wyniku
                  dejodacji T4 (odebranie jednego atomu jodu od T4). Dejodacja zachodzi pod
                  wpływem dejodynazy tyroksynowej.
                  Tyreglobulina podlegająca jodowaniu jest syntetyzowana w komórkach nabłonkowych,
                  a następnie transportowana do koloidu. Pod wpływem tyreotropiny przysadkowej i
                  adrenaliny dochodzi do uwalniania hormonów tarczycowych T3 i T4. Gdy hormon ma
                  być uwolniony do krwi wówczas następuje endocytoza, czyli transport
                  tyreoglobuliny w której są zawarte wspomniane T3 i T4 (kompleksy) do wnętrza
                  komórek nabłonkowych. Tutaj są przenoszone do lizosomów, gdzie następuje
                  enzymatyczne (proteoliza pod wpływem proteazy) uwolnienie T3 i T4. Resztki
                  tyreoglobuliny wracają do koloidu. Natomiast T3 i T4 poprzez egzocytozę (aktywny
                  transport i wydzielanie na zewnątrz, poza komórkę) są uwalniane do krwi. We krwi
                  hormony te są transportowane po związaniu z alfa-globuliną i albuminą osocza. T4
                  jest aktywniejsza w działaniu niż T3.
                  Hormony tarczycy zwiększają liczbę mitochondriów w komórce, zwiększają syntezę
                  białek mitochondrialnych i liczbę grzebieni mitochondrialnych, przez co
                  pobudzają oddychanie wewnątrzkomórkowe. Pobudzają transkrypcję, translację i
                  fosforylację białek. Zwiększają ilość wydzielanej energii, w tym cieplnej.
                  Pobudzają wzrost piersi u kobiet i produkcję mleka. Wzmagają katabolizm
                  (rozkład) tłuszczów i węglowodanów. Nasilają popęd płciowy i wytwarzanie
                  komórek płciowych. Przyśpieszają wzrost włosów.

                  --
                  pozdrawiam
                  Stapelia
                  doggiewoogie.pl

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.