kącik zdrowego żywienia witamin i minerałów Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na początek kwasy OMEGA 3
    „Niedożywienie przejedzonych” -absurd naszych czasów. (niestety nie mogę
    znaleźć źródła tego artykułu - mam go od dawna w kompiesad )

    Anemię i niedożywienie kojarzymy powszechnie z osobami chudymi i zagłodzonymi.
    Tymczasem coraz większe, tragiczne w liczbach, ludzkie żniwa zbiera absurdalne
    zjawisko zwane „niedożywieniem przejedzonych”. Można jeść nawet pięć ogromnych
    posiłków dziennie, kupować ubrania w rozmiarze XXL - a jednocześnie mieć
    anemię. Sklepowe półki uginają się od różnorodnych artykułów spożywczych z
    których komponujemy najwymyślniejsze potrawy ze wszystkich stron świata. A
    jadnak nasze komórki są głodne. Brakuje im podstawowych substancji odżywczych
    a to prowadzi do rozchwiania równowagi psychofizycznej i licznych chorób. Z
    czego to wynika? Kupujemy produkty wysokoprzetworzone, pełne konserwantów,
    ukrytych, utwardzonych tłuszczy. Powszechnie przez nas kupowane i używane do
    gotowania oleje roślinne tłoczone są metodą przemysłową, na gorąco, a
    następnie rafinowane, w wyniku czego usuwane są cenne dla zdrowia lecytyny,
    fosfolipidy, sterole, wolne kwasy tłuszczowe, naturalne barwniki, substancje
    smakowe i zapachowe. Często, mimo obecności wartościowych składników, źle
    dobieramy pokarmy tworząc niemal „niestrawialne” połączenia, czego efektem
    jest problem z ich właściwym przyswajaniem i duży wydatek energetyczny
    organizmu. Obciąża nas również stres, brak ruchu i chemia w pożywieniu,
    powietrzu, wodzie. Te destruktywne czynniki zwiększają zapotrzebowanie
    organizmu na chroniące nas antyoksydanty, czyli witaminy, tłuszcze
    wielonienasycone, których z kolei w naszej diecie wyraźnie brakuje. Prawidłowe
    proporcje kwasów OMEGA 3 do OMEGA 6 wynosi 1:2. W naszej diecie proporcje te
    wynoszą 1:15, 1:20...Tak olbrzymia przewaga OMEGA 6 prowadzi do nadmiernej
    skłonności do stanów zapalnych i alergicznych, zachwiania równowagi
    immunologicznej, nadmiernych podziałów komórek, w tym nowotworowych. Badania
    nad OMEGĄ 3 wykazały, że większe efekty w obniżeniu poziomu cholesterolu
    osiągnęły nie te osoby które ograniczyły ilość nasyconych tłuszczy w diecie,
    ale te, które dodały do codziennego pożywienia tłuszcze nienasycone.
    Ważniejsze jest więc uzupełnienie „dobrych” tłuszczy niż ograniczenie „złych”.
    Idealną sytuacją jest eliminacja nasyconych, szkodliwych tłuszczy zawartych
    np. w ciastkach, zupkach, margarynach, chipsach, smażonych potrawach i
    zamienienie ich na tłuszcze korzystne dla naszego zdrowia.


    Ryba wpływa na wszystko??

    Obecnie prowadzonych jest ponad 2000 naukowych badań, które skupiają swoją
    uwagę nad wpływem Omega-3 na ludzki organizm. Większość z nas kojarzy jednak
    ten związek wyłącznie z rybami. Ruszyła ogólnopolska kampania promująca ich
    spożywanie. Faktycznie istnieje ogromna ilość badań i danych statystycznych
    potwierdzających większą odporność na wiele chorób wśród np. japońskich
    społeczności opierających swoją dietę na rybach. Dane te dotyczą np. chorób
    serca czy nowotworów hormonozależnych. Duża ilość ryb to jednak nie jedyny
    powszechny nawyk żywieniowy tego narodu. Japończycy produkują również ogromne
    ilości oleju lnianego a ich statystyczna przewaga zdrowotna nad społeczeństwem
    amerykańskim zmniejszyła się parokrotnie w ostatnich dziesięcioleciach-
    proporcjonalnie do spadku produkcji i spożycia tego właśnie oleju. Spożywanie
    ryb łączy się również z paroma niedogodnościami.
    1- OMEGA 3 jest związkiem nietrwałym, łatwo go zniszczyć przez kontakt z
    powietrzem czy obróbkę termiczną taką jak np. gotowanie, pieczenie czy
    smażenie. Olej lniany tłoczony jest na zimno i przechowywany w lodówce właśnie
    po to, aby nie uległa utlenieniu Omega 3. Ile więc tej bezcennej dla zdrowia
    substancji zostaje w rybie po smażeniu czy gotowaniu? Japończycy jedzą często
    surowe sushi co wpływa w znacznym stopniu końcową, faktycznie przyswajaną
    ilość substancji odżywczych.
    2- Ryby kumulują toksyny, warto zapoznać się z badaniami dotyczącymi tego
    zagadnienia. Olej lniany natomiast tłoczony jest z ekologicznych upraw
    prastarej odmiany lnu i nie zawiera dodatku jakichkolwiek konserwujących czy
    smakowych substancji chemicznych. 3- Jedzenie ryb na surowo grozi zarażeniem
    pasożytami, wyklucza więc praktycznie niepoddane obróbce termicznej ryby jako
    bezpieczne źródło OMEGI 3 4- Nawet jeśli zdecydowalibyśmy się na pozyskiwanie
    OMEGI 3 z surowych ryb trudno było by spożywać ich na tyle dużo, aby zaspokoić
    potrzeby organizmu, szczególnie w leczniczych dawkach. Olej lniany można zaś
    łatwo wkomponować do wielu różnorodnych potraw na słodko, słono czy ostro.
    Olej nadaje się również idealnie do chleba zamiast masła, do sałatek, surówek,
    polewania ziemniaków, fasolki szparagowej czy np. bobu. Idealnie pasuje do
    ugotowanych na parze warzyw.

    Doraźna kuracja czy codzienny nawyk żywieniowy?

    > Kwasy NNKT(czyli Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe) nie są
    syntetyzowane przez nasz organizm i dlatego muszą być CIĄGLE dostarczane wraz
    z pożywieniem. Potrzebujemy ich od momentu poczęcia aż do ostatnich dni życia.
    W każdym wieku odgrywają decydującą rolę w wielu funkcjach naszego organizmu.
    Kobiety, które podczas ciąży i karmienia uzupełniały swoją dietę w dostateczną
    ilość OMEGA 3 mają dzieci średnio o 19% inteligentniejsze od rówieśników!
    Dzieci te również mniej płaczą, spokoniej śpią, szybciej się rozwijają. Dzieci
    z niedoborami NNKT mają natomiast problemy z zachowaniem, nauką , pamięcią i
    częściej występuje u nich ADHD. Układ nerwowy jest głównym odbiorcą OMEGI 3, z
    niej zbudowany jest mózg, od niej zależy właściwe przewodnictwo nerwowe. Osoby
    z niedoborem są bardziej narażone na stany depresyjne, nerwice, stres, mogą
    częściej wykazywac zachowania agresywne.
    Do grupy schorzeń podatnych na leczenie w ten sposób należą nawet takie
    schorzenia jak autyzm, schizofrenia, stany lękowe, zaburzenia snu, alkoholizm,
    demencja i depresja. Objawy niedoboru OMEGA 3 widoczne są nie tylko w
    niedomaganiach układu nerwowego. Amerykańskie badania wykazały powszechne
    zmiany miażdzycowe już u młodzieży. Młode kobiety mają problem z zajściem w
    ciążę. Coraz więcej dzieci choruje na cukrzycę. O chorobliwej nadwadze w
    każdym wieku nie trzeba już chyba wspominać. Astma, alergie, łuszczyca,
    łamliwe włosy i paznokcie...lista jest długa. Czy olej lniany miałby być
    panaceum na wszystkie dolegliwości? Potrzebujemy do życia wiele substancji
    odżywczych, jedna z nich nie wyleczy wszystkiego. Ale niedobór tej właśnie z
    pewnością wpływa na powstawanie listy chorób z kilkudziesięcioma podpunktami.
    Zresztą, nie bezpodstawnie OMEGĘ 3 nazywa się NIEZBĘDNYM nienasyconym kwasem
    tłuszczowym.
    • Na podstawie długoletniej praktyki klinicznej stosowanie omega 3 znalazło
      zastosowanie w leczeniu następujących schorzeń:

      1. nowotwory łagodne i złośliwe,
      2. arterioskleroza,
      3. atak i zawał serca,
      4. arytmia,
      6. obtłuszczenie watroby,
      7. astma oskrzelowa,
      8. problemy trawienne,
      9. wrzody żołądka,
      10. schorzenia prostaty,
      11. artretyzm,
      12. wszelkie problemy dermatologiczne,
      13. schorzenia wieku starczego,
      14. problemy z nauką i pamięcią (aktywizacja pracy mózgu),
      15. stwardnienie rozsiane,
      16. reakcje autoimmunologiczne,
      17. schorzenia woreczka żólciowego,
      18. cukrzyca,
      19. wady wzroku i słuchu,
      oraz jako odzywka dla niemowląt i dzieci.


      Tych kalorii nie trzeba się bać

      Kwasy nasycone obecne głównie w tłuszczach zwierzęcych(smalec, słonina, wędliny,
      masło, śmietana)są wykorzystywane przez organizm prawie wyłącznie jako źródło
      kalorii, których nadmiar odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej. Kwasy
      wielonienasycone które dominują w oleju lnianym tylko w nieznacznym stopniu
      zostają zamienione na energię. Dlatego zamiana bezwartościowych tłuszczy na
      nieoczyszczony olej lniany reguluje metabolizm wszystkich tłuszczy w organizmie
      i nie tylko nie obciąża go pustymi kaloriami, a wręcz pomaga schudnąć.
      • Olej z wiesiołka

        Olej z wiesiołka to cud medycyny naturalnej od wieków. Jest też jednym z
        najstarszych znanych leków na niepłodność kobiecą. Od strony naukowych wyjaśnień
        olej ten zawiera cenny kwas gamma-linolenowy (GLA), będący zbawiennym lekiem na
        deficyt enzymu Delta 6-desaturaza, odpowiedzialnego za tworzenie się tak zwanych
        metabolitów wysokonienasyconych kwasów tłuszczowych, bardzo potrzebnych do
        prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jeżeli tego enzymu będzie u człowieka za
        mało, albo w ogóle go zabraknie, zaczną nękać nas różne choroby, w tym
        dolegliwości skórne, jak egzema, łuszczyca oraz wykwity na paznokciach. Kwas
        GLA, zawarty w nasionach wiesiołka, a ostatnio - o czym coraz głośniej - również
        w ogóreczniku lekarskim, pozwala uzupełniać niedobór enzymu Delta 6-desaturaza.
        źródło:www.sklep.starania.pl

        Można kupić w postaci:
        a) Olej z wiesiołka + witamina E w płynie. Zawartość 100 ml, odpowiednik 200
        kapsułek. Producent: Oleofarm

        b) Oeparol
        Olej z wiesiołka tłoczony na zimno - 510 mg w kaspułce. 60 kapsułek. Producent:
        Agropharm

        Dla kogo:
        Polecamy wszystkim kobietom starającym się o dziecko, ale mającym problemy z
        występowaniem i ilością śluzu szyjkowego płodnego. Śluz taki jest niezbędny do
        zapłodnienia i zajścia w ciążę. Połączenie oleju i oliwy poprawia znacząco śluz
        już po 2 miesiącach. Niezbędny przy leczeniu hiperprolaktynemii, niedoczynności
        tarczycy. Olej z wiesiołka przedłuża fazę poowulacyjną, poprawia ukrwienie
        śluzówki macicy. NIEZBĘDNY PRZY STYMULACJI CLO. Jest też najstarszą metodą
        przyspieszania porodu ponieważ wywołuje skurcze dlatego osoby starające powinny
        przerwać kurację po owulacji.

        Na jakie schorzenia:
        brak śluzu
        niedoczynność tarczycy
        przyjmowanie clo
        hiperprolaktynemia
        problemy z owulacją
        za niski progesteron
      • Myślałam ostatnio dużo o tym, w jaki sposób wspomóc organizm w walce z niedoczynnością i uznałam, że warto zacząć od początku, czyli od uzupełnienia diety w te najbardziej wartościowe składniki. Zastanawiałam się, czego potrzebuje mój organizm, zwłaszcza w kontekście niejedzenia przeze mnie mięsa oraz ryb. Jeśli u nie-wegetarian występuje zapotrzebowanie na omega 3 (bo w przewadze jednak spożywamy głównie omega 6), to tym bardziej u mnie, więc zaczęłam poszukiwać informacji głównie o tym kwasie tłuszczowym.
        Czytałam sporo na necie i natknęłam się w pewnym momencie na olej lniany i dietę dr Budwig - do tej pory nie mogę wyjść z osłupienia, że tak prosta metoda może spowodować tyle dobrego w naszym organizmie smile Jestem pod ogromnym wrażeniem dobroczynnych właściwości omega 3, większość znajomych już zaraziłam nowym podejściem do żywienia i sądzę, że warto wspomnieć o tym również na forum big_grin
        Może niektórzy z Was nie słyszeli jeszcze o dr Budwig (była biochemikiem, a nie jakąś pierwszą lepszą znachorką, co z pewnością dodaje wiarygodności w przekazie), dlatego warto przedstawić kilka wniosków z jej badań. Szczerze zachęcam do odwiedzenia stron poświęconych Pani Doktor, jej diecie i właściwościom oleju lnianego, np. www.primanatura.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=14&Itemid=37
        www.olejlniany.zdrowe-produkty.pl/wyklady-drbudwig.htm
        Sens i mechanizm działania OMEGA 3 zawiera się w poniższych stwierdzeniach:
        „Dr Budwig twierdzi, że przyczyną większości przewlekłych chorób, w tym nowotworów, jest nadmierna produkcja oksydazy. Tymczasem nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzą w skład produkowanych przez organizm enzymów, rozkładających oksydazę. Niestety, użyteczność nienasyconych kwasów tłuszczowych jest zniszczona, jeśli zostaną one ogrzane, gotowane, czy potraktowane azotanami (np. dodawanymi do mięsa w procesie konserwacji).
        Dr Budwig zaobserwowała wspólną dla wszystkich poważnie chorych pacjentów cechę, a mianowicie brak w ich krwi - bez wyjątku - fosfatydów, lipoprotein w tym kwasów Omega-3. Jak zauwazyła, w takiej sytuacji nowotwory rozwijają się bardzo gwałtownie. Ponadto analizując obraz krwi u pacjentów z nowotworami, dr Budwig zaobserwowała, że hemoglobina zamiast zdrowego czerwonego koloru ma zółto-zielonkawy odcień. To wstrząsające odkrycie zapoczątkowało prace badawcze nad sprawdzeniem teorii w praktyce.
        Chorych na nowotwory pacjentów poddano terapii. Po około 3-miesięcznym okresie uzupełniania brakujących substancji odżywczych, nowotwory zaczęły cofać się stopniowo. Ciałka krwi z powrotem "nabrały koloru", a fosfatydy i lipoproteiny ponownie pojawiły się we krwi. Anemia i osłabienie pacjentów minęły. Pacjenci odczuli ulgę ze strony objawów nowotworowych, dysfunkcji wątroby i cukrzycy.
        Dr Budwig rozpoczęła wtedy poszukiwania naturalnego sposobu uzupełnienia koniecznych dla zdrowia fosfatydów i lipoprotein. Wynikiem tych poszukiwań jest znana juz na całym swiecie PASTA (ang. "spread"), czyli mieszanina dwóch zupełnie naturalnych składników: oleju lnianego i twarożka. Muszą one być spożywane razem, gdyż wzajemnie uzupełniają sie uruchamiając korzystne procesy biochemiczne.
        Białka twarożka są bogate w siarkę - bardzo istotny składnik wszystkich tkanek oraz m.in. witaminy B1, kwasu pantotenowego i biotyny - jest więc niezbędna do prawidłowego spalania białek weglowodanów i tłuszczów. To ona decyduje o kształcie przestrzennym białek - za jej przyczyną kręcą się nam włosy.
        Zmiksowanie oleju lnianego, który praktycznie aż w 95% stanowią kwasy tłuszczowe nienasycone, powoduje, ze tłuszcz staje się rozpuszczalny w wodzie. Jest to bardzo istotna przemiana, umożliwiająca m. in. bardzo szybkie przyswajanie w układzie pokarmowym oraz transportowanie we krwi i limfie.”
        A to część, która robi chyba największe wrażenie:
        ”Po 40 latach, w 1990 roku, dr Dan C. Roehm - onkolog i były kardiolog - podjął się ponownego zbadania zasad diety dr Budwig. Na początku, jak sam pisze, podchodził do tematu z wielką rezerwą i niewiarą (bardzo powszechne stanowisko większości lekarzy). Po wnikliwym badaniu w skierowanej do środowiska lekarskiego publikacji "Townsend Letter for Doctors" oświadczył, co następuje:
        " (...) NOWOTWÓR JEST ŁATWO ULECZALNY. Terapia polega jedynie na odpowiedniej diecie. Reakcja na nią jest natychmiastowa; komórki nowotworowe są słabe i bardzo podatne na uszkodzenia. Dr Budwig bardzo precyzyjnie rozpoznała biochemiczny punkt załamania się nowotworu, co bardzo łatwo można sprawdzić zarówno in-vitro, jak i in-vivo."
        ...
        Muszę przyznać, że nigdy w życiu nie stosowałam żadnej diety (poza brakiem mięsa i ryb w moim jadłospisie, ale to nie dieta raczej, a postępowanie wynikające z przekonania i przyzwyczajenia), wręcz przeciwnie, uwielbiam jeść, więc i w tym miejscu nikogo nie zachęcam do podjęcia diety, bo sama jej nie stosuję w rozumieniu rozpiski na tydzień, dwa czy więcej. Warto po prostu włączyć olej lniany, najlepiej właśnie w postaci pasty, do spożywanych potraw, jeśli ma przynieść tak wymierne korzyści, prawda?
        My, osoby z chorobami tarczycy, powinniśmy szczególnie rozważyć większe spożywanie omega 3 – utrzymuje błony komórkowe w dobrym stanie (jest to istotne, bo przecież T3 działa wewnątrzkomórkowo, więc przenikanie powinno przebiegać bez zakłóceń), wspomaga leczenie depresji (prowadzi do syntezy m.in. „hormonów szczęścia”wink, stanowi budulec mózgu i wiele wiele innych wink
        • 21.02.10, 12:16
          Dodatkowo odkryłam niedawno spirulinę – drugi, poza olejem lnianym hicior smile
          zwłaszcza dla wegetarian, bo zawiera pełnowartościowe białko. Stosowanie
          spiruliny jest szczególnie zalecane u osób, które nie czują się zdrowo, skarżą
          się na ogólnie złe samopoczucie, ponieważ wspomaga organizm w reaktywacji sił
          samoleczących. Ten glonik (a dokładniej sinica) zawiera w 65% białko oraz wit. z
          grupy B (w tym B12), żelazo dwuwartościowe, Mg, Ca i kwasy nienasycone
          (oczywiście jest też chlorofil „krew roślin”, którego cząsteczka przypomina w
          budowie hemoglobinę i zawiera antyoksydanty, czyli naturalny beta-karoten). Może
          warto pomyśleć o zastąpieniu niektórych preparatów witaminowych spiruliną? Co o
          tym myślicie? Ja właśnie zamówiłam na allegro i zamierzam ją łykać smile podobno
          dobrze stosować ją razem z chlorellą
          • olej budwigowy można kupić w aptekach lub sklepach z naturalną żywnością. Ważne
            żeby był świeży i dość szybko trzeba go zjeśćsmile
            vegie.pl/topics80/1360.htm tu ciekawa dyskusja - w ogóle polecam to forum
            sporo rzeczy można się dowiedzieć.
            vegie.pl/topics80/2225.htm - tu o oleju lnianym
            ja właśnie też się nad chlorella zastanawiam smile
            --
            pozdrawiam
            Stapelia
            www.chorobytarczycy.eu
            • Kupując olej dowiedziałam się, że termin jego ważności upływa po 2 miesiącach od
              rozlania. Dlatego niektórzy zalecają, żeby kupować małe buteleczki. Zużywanie
              jednak np. 6 łyżek dziennie do pasty, powoduje, że w miarę szybko kończymy
              buteleczkę, więc można zaopatrywać się także w butelki 0,5 litrowe smile musi być
              przetrzymywany w chłodnych i ciemnych warunkach, bo inaczej omega-3 się utleniają.
              Ciekawa jestem czy ktoś z obecnych na forum stosował już olej lniany i czy
              samopoczucie po kuracji 2-3 m-cy rzeczywiście się polepszyło?
              • forum.gazeta.pl/forum/w,15954,88341973,,Dieta_dr_Budwig_czy_ktos_stosuje_.html?v=2&wv.x=1
                tu też jest wątek o diecie Budwig
                --
                pozdrawiam
                Stapelia
                www.chorobytarczycy.eu
              • anne eve
                Tak. ja stosowałam i czuję się fajnie.
                Nie jest to może cud jak tu piszecie, ale pomaga.
              • Ja "katuję sie" pasta budwigową odkąd zdiagnozowano u mnie
                Hashimoto. Prawie rok. Kupuję tylko olej budwigowy Oleofarmu z
                pewnego źródła (odpowiedni transport i przechowywanie). Niestety,
                nie zauważyłam żadnego leczniczego działania pasty.
                Na pewno ma jakiś dobroczynny wpływ na organizm i od czasu do czasu
                robię sobie pastę ale już w mniejszych ilościach.
                --
                Już niedługo bedzie marzec i wiosna...
                Hashimoto VIII/2008
                Niedoczynność sad od zawsze
              • Natomiast spirulina, jako produkt morski, nie jest polecana dla
                Hashimotek ze wzgledu na zawartość jodu. Dla pozostałych tarczycówek,
                jak najbardziej ok smile
                --
                Już niedługo bedzie marzec i wiosna...
                Hashimoto VIII/2008
                Niedoczynność sad od zawsze
      • Po wpisniu w google podanego nizej zdania ukaże sie bardzo dobry
        artykuł. Mozna korzystać z tłumacza.

        Pernicious anemia (see images below) is a chronic illness caused by
        impaired absorption of vitamin B-12 because of a lack of intrinsic
        factor (IF) in gastric secretions
      • Powiedzcie mi,jaka jest róznica między olejem lnianym czy pastą a
        siemieniem lnianym w postaci ziaren lub odtłuszczonego proszku?
        Hm,chyba sama sobie odpowiedziałam,jak odtłuszczony to bez omega3?
        A oliva?Nie wchłania się lepiej?

        Jak to jest z omegą 3 pod kątem ewolucji?Zanim poznaliśmy
        chemię,człowiek wpierniczał mięsko głownie.
      • stosowałam olej budwigowy lniany w paście przez całą zimę. Wyniki krwi mi się bardzo poprawiły (za wyjątkiem tarczycowych oczywiście), szczególnie kojarzonych z anemią.
        Mam lepszy stan skóry. W zeszłym roku pękała mi skóra wokół paznokci i na palcach (zabawy z psami i związane z tym częste mycie rąk). Nawet kremy niewiele pomagały.
        Po oleju kremy właściwie nie są potrzebne - skóra się nie łuszczy i nie pęka, choć często miałam mokre ręce mimo rękawiczek, przy dużym mrozie.

        Inny pozytyw stosowania oleju - 0 przeziębień, katarów, egzem, itp.
        • 15.04.10, 13:56
          www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1607833,1,objawy-psychozy-przy-niedoborze-witaminy-d,index.html
          --
          pozdrawiam
          Stapelia
          www.chorobytarczycy.eu

    • Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

      Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

      lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.