Czy juz niedoczynność? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moje wyniki (Mam 33 lata):
    TSH ostatnio raz 3,13 (norma do 4), najnowsze 2,2 (norma do 4,9)
    FT4 - 12,5 (norma do 19,3)
    FT3 - 2,3 (norma od 2,6)
    TPO - 95 i 98 (norma do 35)
    TG - 50 (norma do 150)

    USG tarczycy, - wszystko ok, poza tym, ze pojemnośc 11,5 ml (mała,
    ale zawsze taka była tzn od 17 roku zycia, bo wowczas pierwszy raz
    robiłam USG tarczycy)

    Nie mam jeszcze wyniku ferrytyny, ale hemoglobine mam wysoką (14
    przy normie od 11-15)
    Czy robić badanie wit. B12?

    Mam sporo objawów niedoczynnosci tarczycy - jak zrobiłam test to
    wyszło 21 punktów o ile dobrze pamiętam.
    Czy to juz niedoczynnosc, ktorą trzeba leczyć, czy jeszcze poczekac z
    lekami (dodam, ze wcześniej TSH była naogół w okolicy 1,5 (zdarzało
    sie raz 2 i nawet 0,7).
    • Witaj!
      Musialabyś podać dolne zakresy norm, ponieważ w kazdym lab. normy są
      troche inne.
      Mozesz tez skorzystać z kalkulatora i przeliczyc swoje wyniki na
      procenty smile
      (Kalkulator powyżej, we wstępie do forum, wytłuszczony na niebiesko)
      --
      Hashimoto zdiagnozowane samodzielnie smile VIII/2008
      Niedoczynność,nigdy nie zdiagnozowana sad od zawsze
      • Wyliczyłam
        FT4 45.77% [wynik 13.6, norma (9 - 19.05)]

        FT3 -0.98% [wynik 2.6, norma (2.63 - 5.7)]

        FT4 miałąm naogół wyzsze, czyli w okololicy 50% i więcej, ale
        faktycznie patrze na historie to FT3 niskie przy dolnej granicy, nikt
        mi na to nie zwrocił uwagi. Co o tym sadzisz?
        • mnie się wydaje, ze FT3 za niskie...
          --
          pozdrawiam
          Stapelia
          www.chorobytarczycy.eu
        • Jeżeli masz bardzo wiele objawów niedoczynności, to powinnaś zacząć
          sie leczyć. Tylko, wg mnie powinnaś jeszcze wykonać badanie
          ferrytyny i wit b12. Masz baaardzo słaba przemianę t4 w t3.
          Prawdopodobnie masz niedobory żelaza lub b12, bo to od nich zależy
          dobra przemiana. Jak już to sprawdzisz i znajdziesz lekarza, który
          włączy Tobie tyroksynę, to będziesz mogła też zacząć suplementować
          selen, on tez bardzo pomaga w przemianie.
          Plan masz taki:
          1.zbadać poziom ferrytyny i b12
          2.znaleźć dobrego endo, który zechce leczyć objawy a nie wyniki.

          Moze też być tak, ze masz duży niedobór żelaza a objawy anemii i
          niedoczynności są bardzo podobne.
          --
          Hashimoto zdiagnozowane samodzielnie smile VIII/2008
          Niedoczynność,nigdy nie zdiagnozowana sad od zawsze
          • Dzięki Ci bardzo, zbadam ferrytynę i B12. A co uważasz, zbadać magnez,
            potas, wapń i moze inne pierwiastki? Moze ciaza i karmienie wypłukały
            ze mnie resztki żelaza (skonczyłam karmic 1/2 roku temu - to raczej
            dawno wink ). Dodam, ze badałam zelazo w marcu 2009 bo się bardzoooo źle
            czułam ponad 2 miesiące, morfologia ok, ale poziom zelaza był poniżej
            normy.
            • Ja na Twoim miejscu wstrzymałabym sie z Eutyroxem. Poczekaj na
              wyniki ferrytyny i b12. Moze to tylko anemia, jeżeli poziom ft4 był
              często całkiem dobry...
              Magnez z witB6, to możesz sobie zacząć suplementować od razu.
              Magnezu wszyscy mamy za mało. A jeszcze lepiej włączyć do diety dużo
              migdałów, orzechów,kakao itd
              Poziom sodu,potasu i wapnia możesz profilaktycznie zbadać, nie
              zaszkodzi!
              --
              Hashimoto zdiagnozowane samodzielnie smile VIII/2008
              Niedoczynność,nigdy nie zdiagnozowana sad od zawsze
              • Zbadam to wszystko jutro, dzięki, pojade a co tam niech mnie kłują wink
                a powiedz, czy powinnam prezstać brac hormon, biore go od ponad tyg w
                dawce 25 mg a jutro mam zaczac brac 50 mg. Lekarz mi go chyba
                zapisała dlatego, ze staramy sie o 2 dziecko i zeby w razie czego nie
                stracila dziecka... Inaczej by mi chyba nie zapisała.
                Chciałabym zrozumieć, powiedz proszę, co mi szkodzi brac ten lek, w
                jakis sposób zakóca mi ona prace tarczycy? Organizm sie rozleniwia i
                jak odstawię poźniej wystąpia problemy? etc. Powiem szczerze, ze
                wolałabym go nie brać...
                Dziękuję.
                • Staranie o dzidziusia wszystko tu zmienia. Dlatego dostałaś tyroksynę.
                  Twoje tsh musi być w granicach 1 a fT3 i fT4 najlepiej w granicach 50-
                  60%.
                  Przy tak niskim ft3, to raczej staraj sie nie zachodzić w ciążę, bo to
                  właśnie ft3 jest najbardziej potrzebne dziecku w pierszym okresie ciąży.
                  Tyroksyna jest syntetycznym hormonem i nie zakłóca pracy tarczycy, tylko
                  ją odciąża.
                  W tej sytuacji weź jutro 50mcg i zrób ponownie badania po 4 tygodniach na
                  tej dawce.
                  Pozdrawiam i życzę szybkiego wyrównania hormonków smile

                  --
                  Hashimoto zdiagnozowane samodzielnie smile VIII/2008
                  Niedoczynność,nigdy nie zdiagnozowana sad od zawsze
    • Witajcie
      moje nowe wyniki po 5 tyg. brania euthyrox 50 (wczesniej 2 tyg. 25
      mg)
      FT4 57.71% [ wynik 14.8, norma (9 - 19.05)]

      FT3 51.14% [ wynik 4.2, norma (2.63 - 5.7)]
      TSH - ok 10% 0,81 norma (0,35 - 4,94)
      najlepiej sie czułam przy dawce 25.
      Od 6 tyg. za wasza poradą takze biore zelazo, selen i magnez oraz jem
      wiecej pasztetu i miesa.
      Ferrytynę 5 tyg temu miałam na poziomie (nie byłam na czczo!) 27.52%
      [wynik 48.1, norma (6 - 159) ] i wit b12 19.94% [wynik 375, norma
      (179 - 1162) ]
      Czy to TSH nie za niskie?
      Prosze bardzoooo o porade, co sadzicie na temat znacznej poprawy
      przemiany FT4 na FT3? Czy czasami nie jest moze od wzrostu poziomu
      żelaza i moze takze selenu?
      • Jak to, co sądzimy?? Super, w dodatku Ci zazdroszczę smile
        Tylko pasztet osobiście bym Ci odradziła - chyba, że sama pieczesz.
        • mnie się wydaję że masz piękne wyniki - tsh wcale nie za niskie - ja do takiego
          dążę. Czemu się lepiej czułaś na 25?
          --
          pozdrawiam
          Stapelia
          www.chorobytarczycy.eu
          • Czemu sie lepiej czułam? a dobre pytanie:
            Ponieważ: nie miałam napadów senności ok godz 17 (przy wyższej dawce
            miewam)
            czułam, ze miałam sporo energii, mogłam góry przenosić.
            Teraz od kilku dni (chociaz zdarzało mi sie to także wcześniej sporo
            przed braniem leków i przed ciążą) problemy ze snem, śpie krótko i
            jestem oczywiście zmęczona - niewyspana, serce mi szybciej bije.

            Ale co sadzicie o nagłej poprawie przemiany FT4 na FT3. Wcześniej Ft4
            miałam na przyzwoitym poziomie, a FT3 za niskie.
            Chodzi mi o to, ze zastanawiam się nad tym, czy powoli nie schodzic z
            Euthyrox-u zmniejszac dawkę i nadal brac zelazo i selen i zobaczyc za
            2 miesiące co bedzie.
            Myślę, ze kazdy z nas wolałby nie brac leków całe życie, poprostu
            chce się przekonać, czy moj organizm sam sobie poradzi, bo nie jestem
            prezkonana, ze problemem jest tarczyca.
            Plssss doradzcie, bo wiem, ze lekarz raczej nie bedzie chciała
            odstawic leków.
            A właśnei kiedy badac ferrytynę, biore zelazo w małej dawce cela fer
            olimpu od ok 6 tyg. Moge zbadac za miesiąc?
            • Starasz się o dziecko i nie powinnaś odstawiać hormonu. W ciąży zapotrzebowanie
              na hormony tarczycy wzrasta, Twoja mała tarczyca może nie dać rady.

              Jeśli bardzo chcesz to może zmniejsz dawkę na 37,5?

              Co do ferrytyny:
              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,106042342,106110647,Re_Moje_wyniki.html
              --
              pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
              •• Przewodnik po forum
              •• test na niedoczynność
              • Bardzo dzieki. To jeszcze pobiore ferrytynę, bo biorę raczej śmieszne
                ilosci, to raczej nie przedawkowałam. A i zapytam w labie, czy można
                u nich zbadać poziom selenu?
                Ciekawe jest, ze biore teraz 100 mg magnezu (dziennie średnie
                zapotrzebowanie to 300) i organizm sam prawie ze zrezygnowała ciemnej
                czekolady, nie miałam na nia ochotę... ale od paru wlasnie drga mi
                powieka, mam problemy ze snem, kołatanie serca. Albo zas mnie dopada
                powoli nadczynnosć, albo powodem moze byc niski poziom magnezu (przed
                braniem miałąm dosłownie na dolnej granicy). Ha kolejny dowód, ze nie
                jak dostarczać organizmowi składników w pozywieniu, substytuty chyba
                naprawde w wiekszości przypadków słabiej sie wchłaniają sad
                Ok od jutra do kasy obowiązkowo 2-3 kostki gorzekiej 85 czekolady
                (wszyskie 50-60 % kakao kaze zjesc M).
                • kołatania serca i problemy ze spaniem to tez może być od ferrytyny. A magnezu
                  naprawdę trzeba dużo brać żeby się wszystkie tkanki nasyciły. To co badamy z
                  krwi to zaledwie 1% magnezu, który mamy w ciele - reszta w tkankach.
                  --
                  pozdrawiam
                  Stapelia
                  www.chorobytarczycy.eu
            • Planuje zmniejszyc dawke euthoryx czy jak to sie tam pisze z 50 na 25
              na dzien.
              Ostatni moje wynik (prawie takie same jak 2 ostatnie) to:
              TSH - 0,82
              FT4 i FT# - lekko ponad 50%
              Obecnie biore 50 na dzien.
              Staramy sie o 2 dziecko, ale moj M ma powanze problemy to czy nam
              wyjdzie, czy nie... to 2 kwestia.
              Planuje tak:
              Zmniejszyc dawkę do 25 i po ok 6 tyg. zbadac TSH FT3 i FT4.
              Psychicznie źle się czuje biorac leki i jak nie sprobuje ich odstawi,
              zmnijeszyc no bede chora i tyle!
              Jeśli sie okaże, ze musze je brac to bede, ale mam nieodparte
              wrażenie, ze te problemy z FT3 jakie miałam to od anemii.
              Prosze o rade:
              Jak długo musze brac 25 aby sprawdzic jak na stałe zareagował
              organizm, czy wiecej anizeli 6 tyg.? Jakie TSH jest akceptowalne -
              przed ciąża naogłó miałam ok 1,4.
              Czy jeśli jednak zaszłabym w ciaze, to organizmowi starczy hormonu na
              te 2 tyg - zakladam, ze jak nie mam teraz niedobor, to dziecku nie
              zabraknie przez 2 tyg. ewentualnie mi.
              Po jakim czasie mam odstawic i sprawdzic wyniki (no samopoczuce to
              juz sama bede oceniała wink )
              Dzięki za pomoc!
              • Hm, czyli nie chcesz brać leków i z tego powodu chcesz je odstawić? Bo nie
                rozumiem. A jak się czujesz?
                --
                pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                •• Przewodnik po forum
                •• test na niedoczynność
                • Tak z tego pwodu chce je odstawic, mam jaies wewnętrzne przekonanie,
                  ze ta suplementacja to tylko leczenie objawów, a problem tkwi w czyms
                  innym.
                  Poprostu nie lubie brac lekow, nie biore jak nie musze i bede "chora"
                  jak nie sprobuje odstawic.
                  Zastanawiam sie nad rozsadnycm sposobem zrobienia tego, aby organizm
                  nie doznał szoku. Był juz w szoku, jak zaczełam brac 50 - miałam
                  sporeee skutki uboczne na poczatku teraz lepiej, ale ....
                  Czuje się gerneralnie w miare ok.
                  Co sadziz jak do tego podejść, do zmniejszenia, sprawdzenia jak moj
                  organizm zareaguje?
                  Powinnam brac zelazo, selen etc Co pomaga w przemianie FT4 na FT3?
                  • Wiesz co, jak dla mnie są dwa wyjścia
                    1) eksperymentujesz i zmniejszasz dawkę stopniowo do zera odkładając plany ciążowe.
                    2) zachodzisz w ciążę i wręcz zwiększasz dawkę, rodzisz zdrowe bobo, bo przez ciążę miałaś odpowiednio dużo hormonu, a po ciąży idziesz to pkt 1.

                    Na takie pytanie:
                    Czy jeśli jednak zaszłabym w ciaze, to organizmowi starczy hormonu na
                    te 2 tyg - zakladam, ze jak nie mam teraz niedobor, to dziecku nie
                    zabraknie przez 2 tyg. ewentualnie mi.

                    nie ma odpowiedzi, choć mi to wygląda na niebezpieczne igranie z hormonami.
                    --
                    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                    •• Przewodnik po forum
                    •• test na niedoczynność
                    • Dzięki
                      z punktem 2 sa o tyle problemy, ze mamy powazne problemy z nasieniem
                      i nasze 1 dziecko to wedlug medycyny "cud". Od razu po wynikacj
                      powiedziano nam ze opcje to: ICSI albo adopcja. A tutaj proszę...
                      pomiedzy sztucznymi probami udało sie naturalnie!!!
                      No ale nie wiem na ile moge liczyc na 2 cud i czekac i czekac az
                      zajde...
                      Moze skorzystam z punktu 1 - odloze starania. A powiedz prosze co
                      masz na mysli piszac stopniowo odstawiac. Nie moge od razu zejsc do
                      25? Potem po badanich (ok 6 tyg.) zejsc do zera i znowu badania po ok
                      6 tyg?
                      kiedy najwczesniej moge robic badania kontrolne po zmianie dawki?
                      Zalezy mi na czasie bo mamy swoje lata i nie chce wstrzymywac prob
                      zajscia w ciaze w nieskonczonosc smile
                      • Stopniowo czyli o 12,5 czy 25.

                        Badania po 6 tyg. (im dłużej tym lepiej) i wtedy decyzja co dalej smile

                        Głupio by było, gdyby znowu zdarzył się cud, a Ty nie miałabyś wystarczającej
                        ilości hormonu, żeby go... zachować.
                        --
                        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                        •• Przewodnik po forum
                        •• test na niedoczynność
                        • Sprobuje po 25.
                          • dzięki za pomoc!
                            • Zmniejszyłam dawke do 25 i czuje się słabsz, wolniejsza, malo siły,
                              ale jeszcze bez dramatu, wróciła niestrawność w lżejszym wydaniu, ale
                              wiem musze uzbroic sie w cirpliwość, organizm musi sie przyzwyczic.
                              Ale co mnie meczy to megaaaaa mocy atak migreny, jaki bollll w nocy,
                              modlilam sie o sierc, paracetmol nie dał rady, dopiero duzaaa dawka
                              ketonalu poradzila sobie z tym.
                              Historycznie jak zaczełam brac euthyrox, to oprocz gniecenia w kaltce
                              sporych zawrotow glowy i mega sennosc o godz 17:00, doszly mi bole
                              glowy calodnoowe kilka miesiecy. One odpuscily jakis miesiac temu.
                              Teraz przy zmniejszeni z kolei, dopadla mnieee mega migrena, mega.
                              Czy znacie ten mechanizm? Czt organizm sobie z tym poradzi? Dlaczego
                              tak sie dzieje?
                              Dzieki za pomoc bo jestem lekko przerazona sad
                              • Postawiłaś na swoim, pomimo, że wyników nie miałaś rewelacyjnych.
                                Organizm oznajmił Ci od razu, jaki to ma wpływ-zwolnienie. Ledwo
                                miesiąc temu udało Ci się oswoić dawkę 50, a już zmniejszasz z
                                powrotem do 25, no cóż - Twoja decyzja. Pisałaś, że jak nie
                                spróbujesz, będziesz chora. No i jesteś chora, jak spróbowałaś.
                                Teraz jesteś przerażona, to co - koniec eksperymentu? Czy jeszcze
                                zamierzasz kontynuować testowanie organizmu?
                                Jeśli zamierzasz kontynuować, to proponuję przywrócić 12,5, może za
                                mocno zeszłaś od razu? A nawet powinnaś schodzić co 6,25, skoro aż
                                tak mocno reagujesz na zmiany. Jedyny plus, jaki widzę w tym Twoim
                                eksperymencie na tą chwilę, to, że inni zobaczą, jak nie należy
                                robić. Mimo wszystko życzę, abyś jakimś cudem miała po takich
                                ruchach dobre samopoczucie. Powodzenia!
                                • Osobiscie uwazam branie hormonow za powazna terapie. Mi endokrynolog
                                  na wjezdzie powiedziała, ze gdyby nie to, ze staram sie o dzidzie, to
                                  nie dałaby hormonow, a zaczela od podniesienia zelaza. Wiec ja cofam
                                  się do punktu wyjscia od ktorego powinnam zacza, sprobowac
                                  zmodyfikowac swoje diete podniesc zelazo bo ono rusza juz jest prawie
                                  60 tzn ferrtyna i zobaczyc czy jest poprawa.
                                  teraz tez uwazam, ze powinnam zjechac o mniej anizeli od razu o 25.
                                  A jeszcze jedno, ja moze miałam bole glowy nie od hormonow ale od
                                  zelaza ktore brałam... Jak przestałam zazywac to przestała mnie glowa
                                  bolec, a od kilku dni znowu biore, moze to zelazo to powoduje? Hmmm
                                  endokrynolog mowila mi o brzuchu, a nie glowie. Ale wogole sie
                                  zdziwila, ze tak zle zareagowalam na euthyrox.
                                  Takze ja robie teraz to co moim zdaniem powinno byc zrobione od
                                  poczatku, zaczac od podstaw, przyczyny rozbieznosci pomiedzy ft4 a
                                  ft3. tarczyca mi na przestrzeni 20 lat nie zmalala, nie jest duza i
                                  owszem, ale jest taka sama i niezmieniona wogole. Musze dac jej
                                  szanse a nie od razu skazywac ja na bezczynnosc.
                                  Moze byc to dla kogos trudne do zrozumienia, ale wiem, ze musze
                                  sprobowac i tyle, tak czuje, a starania o dziecko odstawiam na kilka
                                  miesiecy i zobaczymy co z wynikami.
                                  Wcale teraz nie panikuje, nie bo przy zwiekszaniu dawki hormonu
                                  czułam sie o niebo gorzej, a glowa bolała non-stop, wiec...
                                  spokojnie, organizm potrzebuje troche czasu, no moze faktycznie
                                  moglam bardziej stopniowo schodzic, ale teraz po tyg. to chyba nie ma
                                  sensu wskakiwac z 25 na 37?
                                  • > Osobiscie uwazam branie hormonow za powazna terapie. Mi endokrynolog
                                    > na wjezdzie powiedziała, ze gdyby nie to, ze staram sie o dzidzie, to
                                    > nie dałaby hormonow, a zaczela od podniesienia zelaza.
                                    Endokrynolodzy czasem mówią dziwne rzeczy, a samopoczucie jest tylko Twoje. Ja
                                    uważam, że jeśli ktoś nie ma problemów przy hormonach na dolnej granicy normy,
                                    to nie powinien włączać leczenia, a jeśli czuje się źle przy 40% normy, to
                                    powinien włączyć leczenie. Dodatkowo trzeba pamiętać, że to, co dostarczasz, to
                                    nie jest jakaś substancja obca, tylko to, co sama tarczyca powinna produkować,
                                    tylko w większej ilości i celem nie jest np.: budowa masy mięśniowej, tylko
                                    normalne życie.
                                    > A jeszcze jedno, ja moze miałam bole glowy nie od hormonow ale od
                                    > zelaza ktore brałam... Jak przestałam zazywac to przestała mnie glowa
                                    > bolec, a od kilku dni znowu biore, moze to zelazo to powoduje?
                                    Zerknij do ulotki

                                    > Takze ja robie teraz to co moim zdaniem powinno byc zrobione od
                                    > poczatku, zaczac od podstaw, przyczyny rozbieznosci pomiedzy ft4 a
                                    > ft3. tarczyca mi na przestrzeni 20 lat nie zmalala, nie jest duza i
                                    > owszem, ale jest taka sama i niezmieniona wogole. Musze dac jej
                                    > szanse a nie od razu skazywac ja na bezczynnosc.
                                    Zauważ, że wprowadzenie 50E nie sprawiło, że FT4 Ci skoczyło znacząco, to by
                                    wskazywało, że te tabletki jednak były potrzebne. Rozbieżność to inna sprawa, z
                                    tego co wiem, to branie żelaza, selenu, B12 nie wpływa na T4, tylko na przemianę
                                    T4->T3, więc dzięki temu możesz polepszyć tylko FT3.
                                    Tarczyca jest mała i może sobie nie radzić z produkcją T4.

                                    > Moze byc to dla kogos trudne do zrozumienia, ale wiem, ze musze
                                    > sprobowac i tyle, tak czuje, a starania o dziecko odstawiam na kilka
                                    > miesiecy i zobaczymy co z wynikami.
                                    Super, na pewno lepiej na czas takich prób nie ryzykować zajścia w ciążę.

                                    > Wcale teraz nie panikuje, nie bo przy zwiekszaniu dawki hormonu
                                    > czułam sie o niebo gorzej, a glowa bolała non-stop, wiec...
                                    > spokojnie, organizm potrzebuje troche czasu, no moze faktycznie
                                    > moglam bardziej stopniowo schodzic, ale teraz po tyg. to chyba nie ma
                                    > sensu wskakiwac z 25 na 37?
                                    Ogólnie żonglowanie dawkami nie jest dobre, ale jeśli nadal czujesz się
                                    fatalnie, to weź pod uwagę przeskoczenie na 37,5.
                                    • Zwiększenie teraz do 37, az tak źle sie nie czuje wink myślę, ze
                                      najgorsze moze być za mną? Jesli nie zbadam hormony za ok 4 tyg.
                                      porownam z samopoczuciem, pojde do endokrynologa i poprosze o porade
                                      (chociaz ona mi zalecila dalsze starania o dzicie i pozostanie na 50).
                                      Przyznam sie, bo to bez sesnu, lekarz musi wiedziec co robiłam.
                                      A i dodatkowo M wypchnął mnie do neurologa, jestem juz zarejestrowana
                                      na sierpien na MRI głowy (głównie ocena pracy przysadki).
                                      Moze to tez cos wniesie w temacie gospodarki hormonalnej...
                                  • Zgodnie z waszym zaleceniem zrobiłam badania na wlasna rękę w Gdańsku, w centralnym laboratorium AM. Ceny naprawde super, za 235 zł zbadałam sporoooo rzeczy. Nie bede wszystkich wypisywać, gdyz nie mają takiego znaczenia a sa ok.
                                    Wyniki w konwencji: Wynik - procent normy lub zakres normy, gdzie zasadne
                                    Ferrytyna - 52 - 24%
                                    Zelazo (FE) 129 - 79%
                                    Wit B12 - 359 - 25

                                    TSH - 1,56 (norma od 0,34 do 4,94)
                                    FT4 - 15,42 - 64%
                                    FT3 - 45,3
                                    Anty TPO - 173 (norma pon. 5,61)

                                    Hemoglobina: 15,1 (norma: 12 - 16)
                                    Krwinki czerwone: 4,83 (norma: 4,2 - 5,4)
                                    Wszystko z morfologii w normie.

                                    Wiem, ze niektorzy byli ciekawi mojego eksperymentu.

                                    Mam 2 pytania:
                                    Czy taki stosunek FT4 do FT3 mozna uznac za wyrównany?
                                    Czy w związku z tym, ze chyba urosły mi przeciwciała powinnam powtorzyc po roku USG tarczycy? Przypomne, ze od 18 lat niezmiennie USG jest prawidłowe, objętość stała ok 13 ml (raz ciupke mniej, raz ciupke więcej w zalezności jak się komu uda zmierzyć).
                                    Powinnam udac sie do endokrynologa?

                                    Pewnie to, ze wziełam leki a potem je odstawiał zdenerwowało organizm jeszcze bardziej i przeciwciała wzrosły - pamietam jaki to był szok wejscie i zejscie z tabsów, organizm dosłownie szalal i dopiero wowczas zrozumialam co prawdziwie oznacza hasło: "ze hormony sterują praktycznie wszystkim". Poziomy tarczycy mam mniej więcej takie jak sprzed ciązy.
                                    Ferrytyna idzie powoli, ale idzie do góry, chociaż juz od ok 2 miesiecy jej nie suplementuje (za rada endokrynolog, ze jest juz na takim poziomie, ze lepiej dostarczyc wiecej w pokarmach)

                                    Jaka jest wasza opinia?
                                    A zapytaice jak sie czuje? Z objawów niedoczynności to teraz nie mam za wiele. Czuje sie ok, a bole glowy to ja mam migrenowe i smiem przypuszczac ze sa zwiazane z cyklem (bo jak go nie miałam podczas karmienia to i bole glowy praktycznie sie nie zdarzaly).


    • Hejka
      Jestem jz ponad 3 tyg. na nowej dawce 25 i juz od ok tygodnia czuje,
      ze organizm sie przyzwyczaił do nowej dawki, generalnie czuje sie
      dobrze.
      Z poztytywów w porownaniu z dawką 50 to jestem mniej opuchnięta rano
      ,w koncu pierscionki wchodza mi na palce. Nie mam napadow senności
      (jak normalnie spie w nocy) popoludniami, zdarzały sie na poczatku
      codziennie, potem juz sporadycznie, teraz poki co nie odczuwam tego.
      Nadal ok 11 czuje cos w sercu, serde inaczej, kilka razy mocniej
      uderzy, mam to nadal tak jak przy 50 to dostałam.
      Odeszła mi przejściowa niestrawność, ktora sie automatycznie pojawiła
      przy zmniejszeniu dawki.
      Jakoś tak odczuwam, ze organizm sie przyzwyczail, pewnie tarczyca
      sama cos więcej doprodukowała.
      Myslicie, ze moge juz badac hormony, czy lepiej odczekac jeszcze te
      2-3 tyg.?
      A i ps. dlaczego teraz mniej puchne? TO ponoc objaw niedoczynnoscim,
      a ja wlasnie zaczełam puchnac jak zaczełam brac euthyrox?
      • Powinnaś poczekać tak z minimum 5 tygodni od zmiany dawki.
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • Dzięki za odp.
          Jestem bardzooo ciekawa wyników, bo czuje sie naprawde nieźle, aby nie
          zapeszać dobrze.
          Sama jestem ciekawa, czy to była bardziej kwestia zelaza, jego
          mniejszej ilości, czy takze jakies hormony będą mi potrzebne.
          • Jeśli brałaś przez dłuższy czas hormony, to efekt braku możesz
            odczuwać później. Trzymaj rękę na pulsie, a póki co bardzo dobrze,
            że czujesz się lepiej. Oby tak zostało i bez tabletek w dłuższym
            terminie.
            Powiedz, czego spodziewasz się po wynikach? Czy w ogóle wiedza ta
            jest dla Ciebie przydatna? Skoro dobrze się czujesz, zastanów się,
            czy potrzebujesz wiedzy o poziomie hormonów.
            Bardziej te wyniki przydadzą się nam, którzy pilnie obserwujemy Twój
            eksperyment, aby zobaczyć w celach dydaktycznych, jak poziom
            hormonów we krwi ma się do samopoczucia.
            • Tez jestem ciekawa raz, dwa staram się o dziecko (tzn niedlugo znowu
              bede) i chce jak juz mam ta wiedze upewnic sie, ze mam zapsy hormonow
              na wypadek ciąży. Nie musza byc wyniki idealne, ale powinny byc
              przyzwoite hm?
              Zresztajak wyniki beda ok, ide dalej i staram sie odstawic je do 0 i
              znowu zobaczyc?
              A czy badac TPO? czy to ma sens?
              • Jakies kilka lat temu, mialam okresy kilkudniowe ale i nawet
                kilkudniowe gdzie tetno wynosilo zawsze, nawet jak odpoczywałam ponad
                100. Wowczas no jak sie czułam nie musze pisac, chudłam etc. Ale
                serce nie wariowała poprostu szybszy puls.
                Teraz odkad zaczelam barac euthyrox mam uczucie, jakby mi serce
                wariowalo - dokladnie jakby ktos uzywal defibliratora, łup az klatka
                sie trzesie prawie. Od paru dni to sie nasiliło i zastanawiam się,
                czy spisac juz testament smile
                No nie jest to fajne uczucie? Myślicie, ze zrobic badania hormonow
                juz? Rowniez od paru dni nie bardzo moge spac, czasami wogole mi sie
                nie chce spac. Ale w koncu dzisiaj rano w koncu odczulam brak snu.
                Co z tym serce? Co sadzicie? Prosze doradzcie, czy badanie hormonow
                jest pilne, czy moze poczekam do tych 5 tyg. i w przyszlym tyg.
                zbadam.
                • Na RM wyszło mi coś takowego:
                  Wszystko oki, poza: wnikanie przestrzeni podpajenczynówkowej w
                  obręb siodła - częściowo puste siodło, ze ścieńczeniem części
                  gruczołowej przysadki i przemieszczeniem jej do dna siodła" A i tak
                  na marginesie: Polipowe zgrubienia błony śluzowej z cechami obrzęku
                  w obu zatokach szczękowych.
                  Czyli przysadka niedomaga? Jak mam to interpretowac? Mam juz dosyc,
                  jak jeszcze troche sie pobadam, to sie jeszcze bardziej chora
                  poczuje smile
                  • Czy ktos moze mi dopomoc w ocenie mojej przysadki w kontekscie hormonow
                    tarczycy i tak wogole, jak ktos sie zna?
                    Pewnie się Wam juz znudziłam sad
                    • Grudzień,
                      co to za smutny ton na koniec!

                      Wygląda na to, że Forum jest zielone jeśli chodzi o RM. Ja też smile
                      --
                      pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                      •• Przewodnik po forum
                      •• test na niedoczynność
                      • Po 5 tyg. brania dawki 25:
                        TSH 1,36 norm 0,35 do 4,94
                        FT4 28.21% [ wynik 0.92, norma (0.7 - 1.48)]
                        FT3 34.50% [ wynik 2.4, norma (1.71 - 3.71)]

                        Co jest nowe dla mnie w calej historii wyników, to to, ze FT3 mam
                        pierwszy raz wyzsze od FT4, moze nieznacznie, ale jednak.
                        Zmiana jaka zaobserwowałam, ze mam mniejszy apetyt, mniej musze jeść
                        i nawet jem mniej bo sie wolno trawi, czasami zalega w zołądku.

                        Co sadzicie, czy takie wyniki moga być, poczekać jeszcze czy isc do
                        lekarza tera? Poki co nie chce jeszcze schodzic z lekow totalnie,
                        chce zobaczyc co bedzie za ok 2 miesiace, czy sie utrzymają, czy
                        polepsza, a moze pogorsza co oznaczac bedzie, ze raczej bede musiala
                        zazywac leki i tyle?
                        Tak sobie mysle, ze jakby te poziomy były za male fla organizmu to
                        TSH byłoby wyzsze. CO mnie cieszy, to to, ze przysadka jednak działa
                        i TSH się podniosło, aby pobudzic tarczycę do pracy.
                        Co mi radzicie, co zrobić w dalszej kolejności?
                        • <FT3 mam
                          pierwszy raz wyzsze od FT4, - tak się dzieje gdy hormonów jest za mało.Myślę,ze za dwa miesiące będzie dużo wyższe.
                          • "Myślę,ze za dwa miesiące będzie dużo wyższe." masz na myśli, ze FT3
                            będzie wyższe?
                            Co mi radzisz zrobić? Poczekać jeszcze 2 miesiące na dawce 25? bo czuje
                            się calkiem sensownie
                            A i ps. od jedzenia gorzkiej czekolady, tzn jem ja od lat ale ostatnio
                            wiecej ladnie podskoczył mi magnez, jest w gornej granicy normy, tzn ok
                            70% co mnie cieszy smile
                            • Od 2 tyg. nie biorę Euthoryxu (powoli schodziłam) i było generalnei ok.
                              Zaczełam siębardziej ruszac, aby zmusić tarczyce do jakiejs tam produkcji (jeśli jest wogole w stanie - sprawdze to)
                              Ha od 2-3 dni jest lekka masakra rano jesli chodzi o samopoczucie, czyli nie moge ruszyc reką i nogą, aby wstac z łóżka. Momentami ledwo trzymam sie na nogach, za chwile juz lepiej, jestem rozdrażniona, smutna etc (znacie, to czyz nie? smile ) np. tak było tez wczoraj zjadłam obiad ok 16:00 i juz o 17:00 tanczyłam z corką, skakałam, radosna i libido up - tutaj bez szczegołów, niedopowiedziane smile
                              Dzisiaj rano, wstawanie, hmmm no niech bedzie (ale za ciężko) w kolejce zjazd, osunełam sie po ścianie, spociłam, silne uczucie, ze zaraz zwymiotuje, walenie serca, zawroty głowy. Siadłam na ziemi i doszłam do siebie po 2-3 minutach. Ale potem czułam sie średnio... Po juz obiedzie czuje sie lepiej.
                              Sadze, ze ma to związek z tym, ze zeszłam z hormonów a organizm sie do nich przyzwyczaił, wydaje mi się, iz jedzenie pomaga?
                              Miewałam tak w ciąży tzn podobnie, wowczas pomagało jedzenie, miałąm zawsze coś pod ręką - myślicie, ze to tez moze poziom cukru? Za niski?
                              Czy tylko hormony? źle sie czuje, a za 1 h tryskam zyciem?
                              Chce poczekac jeszcze z badaniami z 4 tyg. i wowczas do lekarza.
                              Było ok, a od soboty sie pogorszyło. Mam zamiar to przetrzymac, no musze jeszcze 4-5 tyg. i zobaczyc co dalej? Pisałyście, ze tarczyca potrzebuje ok 6 tyg. na przyzwyczajenie sie do nowej dawki (tutaj do 0 dawki E).
                              • Zgodnie z waszym zaleceniem zrobiłam badania na wlasna rękę w Gdańsku, w centralnym laboratorium AM. Ceny naprawde super, za 235 zł zbadałam sporoooo rzeczy. Nie bede wszystkich wypisywać, gdyz nie mają takiego znaczenia a sa ok.
                                Wyniki w konwencji: Wynik - procent normy lub zakres normy, gdzie zasadne
                                Ferrytyna - 52 - 24%
                                Zelazo (FE) 129 - 79%
                                Wit B12 - 359 - 25%

                                TSH - 1,56 (norma od 0,34 do 4,94)
                                FT4 - 15,42 - 64%
                                FT3 - 4,02 - 45,3
                                Anty TPO - 173 (norma pon. 5,61)

                                Hemoglobina: 15,1 (norma: 12 - 16)
                                Krwinki czerwone: 4,83 (norma: 4,2 - 5,4)
                                Wszystko z morfologii w normie.

                                Wiem, ze niektorzy byli ciekawi mojego eksperymentu.

                                Mam 2 pytania:
                                Czy taki stosunek FT4 do FT3 mozna uznac za wyrównany?
                                Czy w związku z tym, ze chyba urosły mi przeciwciała powinnam powtorzyc po roku USG tarczycy? Przypomne, ze od 18 lat niezmiennie USG jest prawidłowe, objętość stała ok 13 ml (raz ciupke mniej, raz ciupke więcej w zalezności jak się komu uda zmierzyć).
                                Powinnam udac sie do endokrynologa?

                                Pewnie to, ze wziełam leki a potem je odstawiał zdenerwowało organizm jeszcze bardziej i przeciwciała wzrosły - pamietam jaki to był szok wejscie i zejscie z tabsów, organizm dosłownie szalal i dopiero wowczas zrozumialam co prawdziwie oznacza hasło: "ze hormony sterują praktycznie wszystkim". Poziomy tarczycy mam mniej więcej takie jak sprzed ciązy.
                                Ferrytyna idzie powoli, ale idzie do góry, chociaż juz od ok 2 miesiecy jej nie suplementuje (za rada endokrynolog, ze jest juz na takim poziomie, ze lepiej dostarczyc wiecej w pokarmach)

                                Jaka jest wasza opinia?
                                A zapytaice jak sie czuje? Z objawów niedoczynności to teraz nie mam za wiele. Czuje sie ok, a bole glowy to ja mam migrenowe i smiem przypuszczac ze sa zwiazane z cyklem (bo jak go nie miałam podczas karmienia to i bole glowy praktycznie sie nie zdarzaly).

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.