• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka Dodaj do ulubionych

    • 12.05.11, 14:52
      Wybrałam się do ginekologa na kontrolę i zahaczyłam go o sprawy hormonalne. Dla tego lekarza oczywiste jest, że za wszystkie moje problemy odpowiada prolaktynauncertain Mam na początek stosować Mastodynon a później się zobaczy. Nie jest co do tego przekonana. Chciałam kupić ten lek ale chyba poczekam na wizytę u endo. Ona patrzy bardziej całościowo, a nie tylko od pasa w dół.

    • 16.05.11, 15:18
      Skusiłam się i zrobiłam sobie w promocji badanie żywej kropli krwi. Uczucia mieszane, bo z jednej strony nie nastawiałam się na sensacje z drugiej mogło to być mniej ogólnikowe i bez wciskania aloesu (najlepszego na rynkusmile. Że się źle odżywiam, że mam stresy to ja sama wiem. Z drugiej strony to co pani interpretatorka określiła np. jako rulonizację krwinek i w jej opinii świadczy zakwaszeniu organizmu w necie widzę, że interpretuje się jako problem z krzepnięciem, jelitem cienkim i niespecyficznymi zaburzeniami autoimmunologicznymi. To już brzmi sensowniej. Czyli widziałam co widziałam, a interpretować muszę sama. Podobno mam we krwi pleśnie i grzyby, ale za to erytrocyty mają ładny kształt (poza tym zlepianiem) i brak metali ciężkich. Za to moje białe krwinki są w zaniku i ruszają się jak muchy w smole.
      Szału nie ma, ale wkrótce wybieram się na badanie nietolerancji pokarmowych i to może być mocne uderzeniesmile
      • 16.05.11, 16:41
        dzieki za cynkwink to najpierw sie Ciebie spytam, jak to jest, czy oni sie najpierw dopytuja jakie dolegliwosci sa itd, i na podstawie tego szukaja czegos we krwi (czyli sciemy itd zeby wcisnac jakies ziola i suplementy), czy poprostu zerkaja do tej krwi i bez pytan o stan zdrowia mowia co tam widza. (bo czytalam ze jednej dziewczyny sie wypytywali co jej dolega, a ona sie wzbraniala i nic nie mowila,zeby nie sugerowac)

        Czemu na tym obrazie krwi sie warto przyjrzec, o czym poczytac,zeby w razie czego przed wizyta wiedziec na co zwrocic uwage. Czy te osoby sa w miare kompetentne(ja u Ciebie bylo), czy taki pic na wode. Ja licze zeby obejrzec tam plytki krwi (ich ilosc,czy nie za malo -ale o tym juz lekarz stwierdzi), stan erytrocytow (ewentualna niedokrwistosc) i czy sa jakies drobnoustroje we krwi....
        • 16.05.11, 17:40
          Nie było wypytywania na siłę wcześniej, choć w trakcie jakieś lekkie pytania padały. Osoba wykonująca była o tyle kompetentna, że widać że na takich laboratoryjnych sprawach się znała, ale jednak nie lekarz. Może dlatego brakowało takiej głębszej analizy. Pewna jestem, że jakby były anormalne krwinki, czy białaczka to ma na tyle doświadczenia że od razu by mi powiedziała.
          Jeśli chodzi o wciskanie produktów, to chyba było po mnie widać że zachwytu u mnie nie ma, objawienia nie dostałam, więc wciskanie aloesu było niezbyt nachalne. Pani chciała mi tez doradzić dietę, ale podziękowałam bo w "jedyną słuszną dietę" nie wierzęwink
          Myślę, że przed badaniem powinnaś sobie poszukać na youtube filmików i w sieci fotek krwinek sfotografowanych w jasnym polu. Tam są omówione różne anomalie. Będziesz wiedziała o co pytać kiedy porównasz te obrazy ze swoimi wynikami. Jeśli chodzi o płytki to może być niezłe badanie.
          I jeszcze dodam, że badanie w promocji było dużo tańsze ale wizyta krótsza. A o tym nikt nie wspominał.
          • 16.05.11, 23:26
            aha, dzieki. to poszukam tych filmikow. narazie widzialam kilka zdjec. tez mam po promocji te badanie..z grupona, pewnie tak jak Tywink a ile wreszcie razem to trwalo? oni wreszcie teraz sa na mokotowskiej czy raclawickiej? wink aha, czy oni daja jakis wydruk z ich interpretacja, czy mialas notesik i zapisywalas wszystko?
            • 17.05.11, 11:49
              Aha i jeszcze - czy ta rulonizacja to bylo jako zlepienie, czy zwiniecie pojedynczych krwinek, czy jednoczesne zwiniecie i zlepienie? A w zwiazku z grzybami i plesniami- co planujesz dalej? W jaki sposob sie tym zajac? Aha i wyczytalam ze rulonizacja to tez niedotlenienie na poziomie komorkowym czy tkankowym- podejrzewam ze moge tak wlasnie miec. z ta rulonizacja cos planujesz dalej?
              • 17.05.11, 13:41
                Byłam na Żoliborzu, więc to inne miejsce. Może Ty będziesz bardziej zadowolona.
                Co do moich wyników - znalazłam tak jak Ty informację o tym, że rulonizacja może oznaczać 2 różne rzeczy. U mnie jest to zlepianie się w takie łańcuchy - "stosy monet". Doczytałam też, że ludzie którzy robią badanie na grupę krwi czasem mają opis zawierający informację o rulonizacji. Myślę, że na spokojnie zrobię sobie to standardowe badanie. Może też mi wyjdzie? Bo pani u której robiłam badanie robiła mi problemy z wydaniem filmikusad Mam tylko opis i moim zdaniem to się nie nadaje do pokazania komukolwiek. Zresztą, wątpię aby np. hematolog był zainteresowany "żywą krwią".
                Z pleśniami nic nie zamierzam robić. Kiedyś juz byłam u takiego lekarza od leczenia naturalnego co mi wciskał te grzyby i pleśnie. Byłam wiele miesięcy na diecie i było mi tylko gorzej. Kombinuję sobie, że problemy jakie mam z jelitami powodują większą ich przepuszczalność i stąd pleśń się przedostaje. Narazie zrobię test na nietolerancje i zobaczymy co powinnam przestać jeść. Może to pomoże.
                Ostatnio czuję się bardzo, bardzo zmęczona - mam wory pod oczami i co u mnie rzadkie zaczęły mi puchnąć nogi. Jest mi ciągle duszno. Ale to może być wszystko - tarczyca, za mało hormonów płciowych, prolaktyna, rulonizacja. W czerwcu mam wizytę u endo i muszę znów zrobić badania tarczycowe. I to DHEA sobie sprawdzę.
                • 17.05.11, 20:31
                  watpie zeby gdziekolwiek wydawali filmik, bo tak to jest "mniej dowodow" jezeli cos im nie pojdzie z interpretacja czy cos. przynajmniej tak mi sie wydaje ;] no dobra.. bede miala chwile wiecej czasu to sie wybiore na ta konsultacje.....moze cos madrego mi powiedza. pozdrwink
                  ps. tez mam wysoka prolaktyne, i tez ja podejrzewam ze ona moze byc sprawca zlego samopoczucia..
                  • 18.05.11, 10:14
                    Dostałaś jakieś leki na prl?
                    • 18.05.11, 21:40
                      no wlasnie jeszcze nie. lekarz robi badania zeby chyba sprawdzic czy ten poziom psuje moje hormony zenskie. zreszta mozesz u mnie zerknac co i jakwink cos doradzicwink
                      • 27.05.11, 23:19
                        i co, zrobilas sobie te jakies testy w zwiazku z plesniami czy grzybami? bo mialas robic. chociaz wiem ze wszystko kosztuje a niechetnie lekarze zlecaja takie badania,wiec moze to potrwac.
                        PS.pytalas sie o PRL, juz dostalam leki
                        • 28.05.11, 10:27
                          Nie, na grzyby nie. Miałam zrobić badanie na grupę krwi licząc na to, że wyjdzie mi ta rulonizacja. Przy takim wyniku, na normalnym badaniu (nie "znachorskim") możnaby się skonsultować z hematologiem. Byłaby realna podstawa, a tak to nie mam z czym iść.
    • 01.06.11, 12:55
      Nic nie pomogło parę dni urlopu, słońce i nicnierobienie. Nowe wyniki:
      FT4 35.06% [ wynik 1.2, norma (0.93 - 1.7)]

      FT3 33.33% [ wynik 2.8, norma (2 - 4.4)]

      TSH piękne - 1

      Estradiol 11.79% [wynik 30.6, norma (12.5 - 166) ] 3dc
      Dhea so 12.52% [wynik 129, norma (98.8 - 340) ]

      Ostatni cykl był beznadziejny. Plamienia tylko z niewielkimi przerwami. Widzę, że siadają mi nie tylko hormony tarczycowe ale i kobiecesad Mam krosty mimo przesuszonej skóry (niezwykła rzecz), nie chudnę i mam doła + napady wściekłości. Co mam robić? W przyszłym tyg idę do endo. Myślicie, że stopniowe zwiększenie dawki tyroksyny o 12,5 i mała dawka DHEA coś by dały? Coś muszę zacząć robić bo nie chcę się zamienić w staruszkę w wieku 34 latsad
      • 01.06.11, 13:26
        Jeszcze zrobiłam sobie badanie poziomu lipazy. Podobno jak jej mało to może świadczyć o zaburzeniach związanych z cukrem i insuliną. Niski poziom utrudnia też odchudzanie.
        Wynik 21 przy normie (13 - 60) Szału nie ma.
    • 07.06.11, 18:06
      Była dziś u endo. O tarczycy już nie gadałam, bo chyba nie ma o czym. Podwyższyłam sobie samodzielnie dawkę o 6,25 i jeszcze dodam drugie tyle niedługo. Narazie typowa reakcja na zwiększenie - zasypiam na siedząco.
      Endo uważa, że prolaktyna nie może być winna wszelkiemu złu (jak twierdzi gin), ale jeśli nie spróbuję leków na nią, to sprawa będzie stać w martwym punkcie. Zdecydowałam się na Dostinex - testową dawkę 1/4tabl na tydzień. Drogo jak cholera, ale przy moich skłonnościach do mdłości, zawrotów głowy i spadków ciśnienia chyba warto.
      Mam też skierowanie na progesteron.
      Pogadałyśmy sobie całkiem sensownie i wyszło na to, że moje objawy+wyniki w dużej mierze składają się na obraz PCOS, ale nie mam jeszcze świeżego USG, a to sprzed 2 lat było idealne.
    • 10.06.11, 16:37
      Trochę jakbym pisała bloga, bo sama do siebie piszęwink
      Byłam na teście i wyszła mi masakryczna nietolerancja glutenusad Podobno taka, że sensownie byłoby zrobić dokładne badania na celiakię. Cholera...
      Źle toleruję też mleko (zero zaskoczenia) i jajka (wielkie zaskoczenie), ale dietetyczka stwierdziła, żebym się tym narazie zbytnio nie martwiła, bo czasem jak gluten robi swoja złą robotę to organizm ma problem ze strawieniem białek z którymi bez glutenu dobrze by sobie poradził. I teraz albo 3msc bez glutenu i sprawdzenie czy mi to pomaga, albo od razu diagnostyka. Przy nietolerancji jest nadzieja - bo po 3msc organizm może sobie dużo lepiej radzić, przy celiakii niestety niesad
      • 07.08.11, 17:18
        > Trochę jakbym pisała bloga, bo sama do siebie piszęwink
        > Byłam na teście i wyszła mi masakryczna nietolerancja glutenusad

        Nie piszesz sama dla siebie, piszesz też dla mnie smile
        Właśnie przeczytałam cały wątek i bardzo ci za niego dziękuję, za chwilę wszystkie interesujące hasła, które na razie nic mi nie mówią, sprawdzę u wujka Googla smile Taki poziom lipazy, na przykład smile

        Jeśli masz zadyszkę po niewielkim wysiłku, to zrób sobie lipidogram, może to cholesterol? Ja miałam kolosalny, właściwie wszystkie wyniki były kiepskie, po włączeniu E i przy diecie z niskim IG poziomy mają wracać do normy. Badanie powtórzę po pół roku, czyli ok. października.

        Jak dokładnie stwierdziłaś nietolerancję glutenu? Opisz, proszę smile Objawy znam, bo mam sad, chodzi mi o to, jak to się sprawdza / bada.
        • 07.08.11, 17:26
          Fajnie, że poza wyżaleniem się ten wątek jest też dla kogoś pomocąsmile
          Nietolerancję glutenu wykryłam testem Food Detective. Lepsze testy można zrobić np. w Poznaniu ale cena jest wtedy kolosalna. Wykluczenie glutenu jest korzystne przy chorobach tarczycy, wiedziałam o tym ale bez testu nie miałabym motywacji. Jak zobaczyłam granatową kropę w teście to już widziałam że dobrze zrobiłam że się zdecydowałam. Wykonałam jeszcze badania na celiakię (tak dla własnego spokoju) i przestałam jeść zboża. Celiakii brak, nietolerancja jest.
          Testy takie jak FD badają inny rodzaj przeciwciał niż testy na celiakię.
    • 21.06.11, 13:57
      Chwalę sięsmile Mam genialny progesteron. W 23 d.c 23,54 n/g przy normie 1,7 - 27. Lekarz, który na moje pomiesiączkowe plamienia chciał mnie faszerować luteiną (bez badań) to zwykły konował. Tylko większego bigosu by mi narobił.
      • 21.06.11, 13:58
        Było to 2 lata temu, żeby nie było że z moją endo jest coś nie taksmile
        • 06.08.11, 12:01
          Czy Twoim zdaniem przy takich wynikach powinnam dostać jakieś wspomaganie?
          na czczo - 98 (60-99)
          po 1h - 110 (<180)
          po 2h - 117 (<140)

          insulina:
          na czczo - 8 (2,6-24,9))
          po 1h - 43,4
          po 2h - 43,6
          Chodzi mi o metforminę. Diabetolog machnęła ręką i powiedziała, że dieta mi wszystko załatwi i schudnę wręcz mimochodem. Hahahaha. Na początku tej diety jeszcze trochę przytyłam więc stosuję się jedynie połowicznie czyli jem co 3h i cukier jem sporadycznie. Całkiem przeszłam za to na bezglutenową, która pomaga mi na inne sprawy ale nie na insulinę. Chciałabym te badanie powtórzyć we wrześniu ale mam w sierpniu wizytę u endo i nie wiem czy cisnąć na metforminę czy nie.
          • 07.08.11, 14:59
            Wg mnie wynik wymaga metforminy, insulina nie spada po 2godz u Ciebie. Mozesz pokatowac sie dieta, powtorzyc krzywa i jesli bedzie podobna to smiala mozesz prosic o metformax.
            • 07.08.11, 15:07
              Dzięki za odp. Będę mieć większa motywację żeby pogadać o tym z lekarzem.
              Dla mnie "zawstydzające" jest to, że mój otyły i wcinający od rana do nocy ciastka, dżemy i czekoladki ma wysoką insulinę po godzinie ale po 2h już mu wraca do normy. A u mnie się tak nie dzieje.
    • 12.08.11, 13:45
      Odebrałam dziś nowe wyniki i trochę się cieszę, a trochę nie.
      Powód do radości:
      prolaktyna 488,1 (102 -496) po tabletce wzrosła 5,6 razysmile)) A poprzednio prawie 14. Wynik bez klasycznych leków obniżających bo w ostatniej chwili zrezygnowałam z Dostinexu a zdecydowałam się na chińskie ziółka. Od 2 msc nie mam plamień, a wynik badania pokazuje że ten specyfik musi wpływać na prolaktynę. I jakoś mnie nie martwi ze wyjściowy wynik jest w górze normy. Podejrzewam, że mam dużo makroprolaktyny, a tak jak wiadomo znaczenia nie ma.

      Za to w tarczycowych bałagan.
      TSH - 0,93 czyli modelowo, ale:
      FT4 37.66% [ wynik 1.22, norma (0.93 - 1.7)]
      FT3 15.83% [ wynik 2.38, norma (2 - 4.4)]
      Takiego ft3 nie miałam ani razu! No i jak mam schudnąć? Przemiana była zawsze moją mocną stroną i ft3 mniejsze od ft4 jest zaskoczeniem. Biorę teraz dawkę E 62,5 i wygląda na to, że to za małosad
      Jest sens kupować sobie selen? Czy tylko zwiększyć dawkę i już?
      Czuję się nienajgorzej fizycznie. Natomiast psychicznie jest kiepsko i stojąca w miejscu waga dodatkowo mnie przybija. Źle jest patrzeć w lustro i widzieć obcą, przyciężka babęsad

      • 16.08.11, 21:27
        Dziewczyny, myślicie żeby zwiększyć stopniowo o 25? Idę w pt do endo i pogadam z nią, ale wiadomo że ostatecznie sami podejmujemy decyzje.
        2 msc temu przestałam chodzić na siłownię, bo czułam jak ćwiczenia wysysają ze mnie hormony. I nic to nie dałosad
        • 17.08.11, 10:07
          Chyba tak, chyba bym zwiększyła dawkę.

          Ale ja się kompletnie nie znam na powiązaniach między hormonami płciowymi i innymi, wiem, że jakieś powiązania są, ale jakie? To już jak dla mnie wyższa szkoła jazdy...
    • 12.09.11, 13:43
      Zrobiłam zlecone przez endo badania kortyzolu. Wyniki:
      rano 446,4 (171-536) 75.45%
      popołudniu (17:30) 156 (64-327) 34.98%

      Wygląda to dobrze, niestety tego samego dnia wieczorem zaczęła się u mnie infekcja wirusowa - tzw grypa żołądkowa. Kolejne 2 dni miałam wyjęte z życiorysu. Od rana w dniu pobrania czułam się słabo, ale myślałam, że mam gorszy dzień. No i mam pytanie - jak tląca się infekcja mogła wpłynąć na wyniki? Czy mogła? Dodam, że mam lekką fobię pobieraniową.
    • 21.09.11, 16:14
      Nowe wyniki krzywej glikemicznej:
      glukoza:
      0" - 94 (65-105)
      60" - 113 <140
      120" - 90 <140

      insulina:
      0" - 10,7 (2,6-24,9)
      60" - 51,3
      120" - 38,5

      Z jednej strony wyniki wydają się lepsze bo cukier i insulina minimalnie spadają po 2h, ale generalnie to chyba na jedno wychodzi. Poszłabym z tym chociaż do internisty ale nie wiem czy ma to sens.

      Wyniki z grudnia były takie:
      na czczo - 98 (60-99)
      po 1h - 110 (<180)
      po 2h - 117 (<140)

      insulina:
      na czczo - 8 (2,6-24,9))
      po 1h - 43,4
      po 2h - 43,6
    • 04.10.11, 18:11
      No to cd. mojego pamiętnika.
      Byłam u nowego internisty. Jest on także hematologiem co nie jest bez znaczenia.
      Dowiedziałam się, że:
      - ja to chyba wyszukuję u siebie chorób na siłę
      -mam super krzywą cukier/insulina "pozazdrościć"
      -mój wynik B12 (sierpień 2010 - 240) jest super
      -przy braku B12 najpierw są złe wyniki morfologii a później objawy neurologiczne
      -dodatnie przeciwciała p/ czynnikowi Castle'a a ujemne p. komórkom okładzinowym mogą świadczyć o tym, że badanie jest niewiarygodne - tym samym lekarz podważył wiarygodność Diagnostyki
      I słysząc to ostatnie zapieniłam się. Chyba pierwszy raz byłam agresywna w gabinecie lekarskim, bo jak można coś takiego mówić nie mając żadnych podstaw. Diagnostyka to nie firma krzak!
      Mówiąc to wszystko lekarz był miły i łagodny, ja napastliwa i niemiła. Ostatecznie dostałam zlecenie na bad homocysteiny i B12 i zrozumiałam, że nie ma co chodzić do hematologa.

      Niezależnie od wszystkiego stoję na skraju depresji. Płaczę z byle powodu, nie mam siły, jestem źle nastawiona do wszystkiego. Nie mogę się już doczekać kiedy zrobię bad. na dawce 75 E. Zostały mi jeszcze ze 2 tyg. Jakoś nie wierzę, żeby moje ft3 na poziomie 15% się podniosło. A z drugiej strony to ile można podnosić dawkę????

    • 04.10.11, 18:32
      Dodam jeszcze, że jestem bardzo "za szybą". Genialny cytat z Ingolca z naszego Przewodnika:"Tyle lat się męczyłam z tym stanem. Będąc jeszcze nastolatką próbowałam to
      kiedyś wytłumaczyć mojej mamie tak: Siedzę w ubikacji i sikam, po czym wpadam w
      panikę czy na pewno robię to w ubikacji."

      W desperacji kupiłam sobie nawet DMG "witaminę dla autystów" i zamierzam brać.
      • 04.10.11, 20:27
        Przeczytałam drugą część Twojego wątku, ale nie mogę znaleźć badania ferrytyny i wit. D. Może ich braki psują Ci przemianę? Współczuję Ci bo hormony masz nędzne, zwłaszcza Ft3, a jak ono jest niskie to czujemy się depresyjnie i tyjemy.
        • 04.10.11, 21:44
          Czas strasznie leci i dopiero teraz się skapnęłam, że ferrytynę robiłam w styczniu. A to wynik:
          24.26% [wynik 53, norma (4.63 - 204) ]
          Tragedii nie było.
          Witaminy D nigdy nie badałam. Kiedyś już stałam pod pobieraniem z kasą w ręku a oni mi na to, że muszę pojechać na drugi koniec miasta i mi się odechciało. Założyłam, że jak rzadko wychodzę z domu to mam niski poziom więc biorę Juvit dla dzieci 4 krople. To jest 1600 jednostek. Inna kwestia czy mi się to wchłania. Na początku brania poprawił mi się nastrój, ale z upływem czasu jakbym się uodporniła.
          • 05.10.11, 09:04
            No to może zbadaj sobie i ferrytynę i wit. D w tym labie po drugiej stronie miasta smile i zobaczymy, może tu pies pogrzebany. Z tą ferrytyna niby tragedii nie było (ja musze ją mieć na poziomie około 60%, inaczej mam zadyszkę; i nęka mnie zapominalstwo), ale jest już październik i kto wie co z nią się dzieje.
            Jeśli masz wit.D na znośnym poziomie to może i te 1600 j.m. wystarczy, ale tego się dowiesz dopiero po badaniu wink.
            • 05.10.11, 09:13
              Zapomniałam podsumować wink.

              Na Twoim miejscu odstawiłabym suplementację wit.D i żelaza (jeśli bierzesz np. w witaminkach) na te dwa tygodnie, których brakuje Ci do zbadania hormonów tarczycy i zabdała wszystko razem. Obstawiam niziutki poziom ferrytyny, Ft3 i nieciekawy wit.D i wróć z wynikami, bo ciekawa jestem, czy mam rację smile.
              • 05.10.11, 10:19
                Zamelduję się na pewnosmile
    • 20.10.11, 13:08
      Na dawce 75E od 6 tygodni + 4 orzechy brazylijskie codziennie:

      FT4 54.55% [ wynik 1.35, norma (0.93 - 1.7)]

      FT3 40.42% [ wynik 2.97, norma (2 - 4.4)]

      TSH 0,72

      ferrytyna 34.66% [wynik 60.49, norma (13 - 150) ] - chciałabym mieć kiedyś 100 ng/ml

      B12 40.04% [wynik 380, norma (191 - 663) ] brałam ostatnio wit. Solgar i uważam jest dużo gorsza od Methyl B-12 NOW FOOD

      kwas foliowy 36.88% [wynik 9.8, norma (4.6 - 18.7) ]

      Morfologia ok, poza trochę podwyższonymi monocytami i obniżonymi eozynofilami.

      Wyniki lepsze - samopoczucie bez zmian. Schudłam kilo - tak jakoś mimochodem i to jest dobra wiadomość.
      Czekam jeszcze na wit D - będzie pod koniec października.
      Za to moje wyniki moczu są bardzo słabe. Stan zapalny, bakterie itd. Nic dziwnego, bo to mój kolejny zdrowotny problem ciągnący się od dzieciństwa. Niestety to także bardzo osłabia organizm. Czeka mnie wizyta u urologa i już na samą myśl mnie otrząsa. Odpuściłam sobie chodzenie do lekarzy tej specjalności jakieś dwa lata temu kiedy kolejny specjalista bezradnie rozłożył ręce. Wypisują tony antybiotyków nie dociekając co dzieje się z odpornością pacjenta. Bo teza jest taka że mam miejscowo zaburzoną odporność.
      • 20.10.11, 21:06
        I wyszło na to, że muszę zrobić urografię przed którą uciekłam. Nigdy nie miała podawanego kontrastu, boję się manipulowania przy żyłach, a teraz jak wiem że z tarczycą niehalo to muszę jeszcze przypilnować żeby mi kontrastu z jodem nie dali.
        • 24.10.11, 00:49
          A co chcą znaleźć? To znaczy czego szukają? dlaczego akurat ten rodzaj badania, a nie inny?
          • 24.10.11, 07:46
            Refluks nerkowo-pęcherzowysad Różni lekarze proponowali mi to badanie więc wygląda na to, że jest sens. USG nie wystarczy, badanie urodynamiczne już miałam.
            W tej chwili nie mogę mojego samopoczucia zwalać na tarczycę, bo wyniki są takie sobie ale bez tragedii. Mimo to czuję się strasznie słabo. A tu jeszcze antybiotyk muszę pobrać przez 10 dni.
            • 24.10.11, 15:18
              Hej, faktycznie nie jest tak źle, chociaż ja z moją tendencją do podnoszenia dawek wink pewnie bym sobie jeszcze dorzuciła z 12,5, tak z ciekawości, czy się nie poprawi, ale co kto lubi. Gdybyś dociągnęła tak do 55 -60% procent obydwa wolne hormony to może coś by się zmieniło w samopoczuciu, ale powolutku, małymi dawkami, nawet 6,25.

              Ferrytyna do poprawy, nie ma jakiejś tragedii chociaż podejrzewałam i dobrze, że się nie sprawdziło.
              B12 i kwasu foliowego jakby było więcej też by nie zaszkodziło, i zgadzam się, że solgarowa nie równa się tym w płynie (różne firmy). Ostatnio taką w kroplach podniosłam sobie poziom do ponad 50% z 20% - wiem, że powinnam się przebadać, tylko musi nadejść odpowiedni moment, a ten ciągle przede mną.

              Na problemy z pęcherzem spróbuj pobrać sobie Vita butin - żurawinę w kapsułkach, pewnie przy takim przewlekłym problemie nie pomoże, ale też i nie zaszkodzi.

              Ogólnie rzecz ujmując, takie jakie masz wyniki, takie i sampoczucie - średnie, wszystko w granicach 40%, plus minus (wyłączając Ft4, które jest przerabiane na Ft3 - więc wkrótce może go byc za mało), czyli niby jest ok, ale jeszcze do połowy normy brakuje, jest nadzieja, że po podniesieniu wskaźników coś się zmieni na lepszesmile.
              • 24.10.11, 15:34
                smile
                Masz rację - rozważam dodanie 6,25 - 12,5. Wcale nie jesteś odosobniona w tendencji do podnoszeniasmile Do 100% normy jeszcze mi daleko więc pewien zapas jest.
                Czeka mnie urografia i muszę mieć siłę żeby jej sprostać. Głównie psychicznie.

                Robiłaś już przeciwciała i gastroskopię czy to są te badania do których się musisz zmobilizować?


                • 24.10.11, 15:42
                  Ani przeciwciał, ani gastroskopii, na tę ostatnią już miałam skierowanie w ręku, ale nie zapisałam się do gastrologa, bo nie znam żadnego dobrego, a do pierwszego lepszego nie mam ochoty iść, już byłam u paru takich endo. Za przeciwciała musze zapłacić, z własnej kieszeni, więc sobie czekam, nie wiem na co smile, może jak za tydzień będę robić całą listę to dodam i te.
                  • 24.10.11, 15:46
                    To zacznij od przeciwciał. Zbadałam je bez przekonania, a później okazało się że te przeciw czynnikowi Castle'a mam. Zmobilizowałaś mnie do sprawdzenia wit D to może (w rewanżu) i mnie uda się Ciebie zmobilizowaćsmile Badanie za badaniewink
                    • 24.10.11, 17:03
                      Ok, to zbadamsmile, wit. D zresztą też, bo już czas, tylko po weekendzie listopadowym, bo za całą litanię to pewno ze 4 stówy zostawię wink. To zwiększaj dawkę i się odzywaj, lepszego samopoczucia życzę i trzymaj się zdrowo.
    • 27.10.11, 12:20
      Dzwoniłam o labu. Nie wiem w jakich to jest jednostkach ale przy normie od 35 mam wynik 25. Czyli codzienne uzupełnianie Juvitem niewiele daje, a z drugiej strony jakbym go nie brała to pewnie byłaby katastrofa. Tyle miesięcy na nicsad
      • 27.10.11, 13:07
        Jaką dawkę przyjmowałaś?
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • 27.10.11, 13:21
          1600 jednostek.
          --
          www.jeze.com.pl/o-fundacji/
          • 27.10.11, 13:34
            To trochę mało. Ja teraz będę chciała brać 5000 j.

            Warto też brać Mg przy suplementacji:
            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,122445512,129880822,Juz_jesien_wiec_czas_na_badania_Magnez_a_wit_D_.html
            --
            pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
            •• Przewodnik po forum
            •• test na niedoczynność
            • 27.10.11, 13:39
              Nie robiłam wcześniej badań, więc te 5000 robiło na mnie wrażenie że to baaardzo dużo, ale chyba tak nie jest. Magnez biorę cały czas. Chelamag Olimpu.
              Myślisz, że warto iść do internisty i poprosić np. o Devikap czy kupić takie 5000 na allegro np? Mam takiego sprzedawcę od którego kupowałam wcześniej Methyl-B12.
              • 27.10.11, 13:50
                Ja zrobiłam tak:
                poszłam do rodzinnej i powiedziałam, że chcę Devikap, pokazałam niski wynik, żeby nie było, że wit. D chcę brać ot tak, dla kaprysu.
                Ona: ale coś tam srata tata, w pożywieniu też jest.
                A ja, myślę: jaaaaasne.
                Mówię: W pożywieniu nie ma wystarczającej ilości do uzupełnienia niedoboru.
                Ona: ... . To ile wypisać?

                Dostałam na 3 miesiące. Tak więc moja odpowiedź na Twoje pytanie: do internisty, poprosić o kilka buteleczek. Radzę uzbroić się w wiedzę o skutkach niskiej wit. D. Ja miałam kilka argumentów przygotowanych.

                --
                pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                •• Przewodnik po forum
                •• test na niedoczynność
                • 27.10.11, 15:58
                  Argumentów mam mnóstwo ale internistka, do której pewnie pójdę jest mocno twardogłowa. To ta co do psychiatry mnie wysyłała. Ciekawe, czy wie że braki wit.D powodują depresję.
                  Jakbym miała z jedzenia uzupełniać to zamieniłabym się w słoniasmile Więcej mięsa, sera i ryb jeść nie da rady. Poza tym jak wyczytałam w tym rewelacyjnym artykule...

                  www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf
                  ...im jesteśmy grubsi tym więcej witaminy potrzebujemy więc kółko się zamyka.
                  • 27.10.11, 16:03
                    To może lepiej odbyć pielgrzymkę po aptekach? Ja w 1 kupiłam Devikap bez recepty.

                    Mojej internistce albo wszystko zwisa, albo nie chce wyjść na ignorantkę w dyskusji. Nie wiem co gorsze, obojętność czy niewiedza. No ale grunt, że mam receptę.
                    --
                    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                    •• Przewodnik po forum
                    •• test na niedoczynność
              • 27.10.11, 17:57
                Akurat zaczęłam brać wit. D po 5000 jednostek z Allegro. Puritan's Pride prawda? Zobaczę, czy coś zdziała, bo u mnie poziom praktycznie zerowy. Z B12 z PP jestem zadowolona, poziom mi się podniósł po niej lepiej niż po zastrzykach w wynikach (kwestia czy to aktywna forma B12 to już inna dyskusja..., ale tego raczej nie zbadam w Polsce). Dziwne, że u nas na zwykły Devikap z 500 j. trzeba mieć receptę, a w internecie można kupić od razu 5000 j. wink
                --
                www.youtube.com/watch?v=aue3NrdtzN0&
                • 27.10.11, 20:15
                  monokrome, ja właśnie jestem po suplementacji tąże witaminą, jak za jakieś dwa tyg. zrobię badania (miałam wczesniej, ale musiałam zmienić plany finansowe) to się odezwę z wynikami i zobaczymy czy działa.
                  • 27.10.11, 20:21
                    Super, jestem bardzo ciekawa smile smile

                    --
                    www.youtube.com/watch?v=aue3NrdtzN0&
                    • 27.10.11, 21:28
                      A czy badałaś ostatnio witaminę D? Pamiętam, że miałaś jej 5 jednostek w okolicach marca, czy tak?
                      Rozumiem, że teraz będziesz brać więcej Witaminy D?

                      Znów można kupić Vigantol. Ma on więcej witaminy D w 1ml od Devikapu.
                      • 29.10.11, 16:32
                        Tak, postaram się brać więcej wit.

                        Dalsza odpowiedź: forum.gazeta.pl/forum/w,94641,122445512,130214805,Nowe_wyniki.html
                        --
                        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                        •• Przewodnik po forum
                        •• test na niedoczynność
                    • 28.10.11, 07:51
                      Też jestem ciekawa, choć raczej zdecydowałabym się na wit D z Now Foods. Ich witamina B12 i Dong Quai - chińskie ziółka są b. dobre.
                      Czy takie 5 tys trzeba brać codziennie? Kontrolujecie poziom wapnia we krwi w czasie suplementacji? Jecie mniej serków itd?
                      • 08.11.11, 22:09
                        Zgodnie z obietnicą melduję się z wynikami witaminy D po jej, jak się okazuje, chaotycznej suplementacji kapsułakmi z 5 tys. jednostek firmy Puritan's Pride dostępnej na osławionym allegro. Koszt 50 zł (laboratorium Fryda przy szpitalu Wolskim w Warszawie).

                        Badanie z 03.03.2011

                        Wynik: 7.06 ng/ml [11.1 - 42.9] - i to jest chyba norma dla dzieci?

                        Po drodze badanie wapnia:

                        25.05.2011
                        Wapń 8.96 [8.5 - 10.8]

                        30.06.2011
                        Wapń 9.41 [8.4 - 10.2]

                        28.10.2011
                        Wapń 9.7 [8.4 - 10.4]
                        Fosfataza 51.6 [35 - 104]
                        Magnez 2.0 [1.6 - 2.6] - uzupełniany prawie non stop w dawkach po 375 jonów

                        Witamina D suplementowana początkowo dość nieśmiało w dawce średnio około 2000 - 3000 jednostek dziennie przez cały marzec różnymi preparatami, ale nie Puritanem. W kwietniu brak jakiejkolwiek regularności, po wyliczeniu wychodzi około 4 tys. jednostek dziennie, ale do połowy miesiąca, potem chyba liczyłam na słońce ;| - nadal rózne firmy, widać, że nadal boję się wysokich dawek. Maj, czerwiec, lipiec i sierpień - zdarza się 11 dni gdy biorę 5 tys.j.(od tego momentu tylko Puritan's) - zgaduję, że chodzi o pochmurne dni - zwłaszcza w sierpniu. Od września 5 tys. j. raz na trzy dni, w październiku biorę 5 tys. j. cztery razy i UWAGA, robię przerwę do badania w listopadzie.
                        No nieźle, wychodzi na to, że moja suplementacja była baaardzo licha, a poziom jednak się podniósł, nawet jeśli daleko mu do ideału, i zapewne duży udział w wyniku miały wakacje, ale wrześniowa suplementacja na pewno też się do tego przyłożyła. Czyli 5 tys.j. to wcale nie jest tak dużo skoro do przedawkowania daleko, z drugiej strony nie brałam kapsułek regularnie, ciekawe jaki byłby efekt przy codziennej suplementacji.

                        Badanie aktualne z 04.11.2011

                        Wynik: 20.88 [11.1 - 42.9]

                        Od dwóch biorę 5 tys. j. i mam plan brać kapsułki, o których mowa przez 5 dni w tygodniu regularnie przez dwa miesiące, a potem zmniejszyć dawkę na podtrzymującą i w marcu zbadać ponownie poziom.
                        W międzyczasie przy okazji badania hormonów zbadam sobie wapń, który mam w górnym przedziale normy.

                        Nie wiem też na ile to wpływ hormonów, ferrytyny czy wit. D, ale w zeszłym roku o tej porze już chorowałam i trwało to z krótkimi przerwami do czerwca, a w tym, odpukać, miałam jedynie ból gardła, na którym infekcja się zatrzymała i mam nadzieję, że tak będzie do czerwca i dłużej.
                        • 08.11.11, 22:38
                          Grzeczna dziewczynkasmile)) Widzisz, czasem trzeba się wzajemnie pozagrzewać do badań.
                          Fajnie, że Ci się podniosło. Efekt nie powala, ale coś drgnęło. W moim ulubionym artykule:
                          www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf
                          piszą, że 40ng/ml to jest absolutne minimum we krwi więc jest do czego dążyć.
                          Ja od wczoraj wcinam Vigantolette - 2tys. Narazie skromnie, ale zobaczymy jak się będę czuć. Mam zapas na 3msc. Teraz biorę jeszcze Dicoberl i Cipronex na sprawy pęcherzowe więc wszystko jest zaburzone.
                        • 08.11.11, 22:55
                          Fajnie, czyli działa smile
                          Mam nadzieję, że krople z Puritan's Pride też tak podziałają, bo kapsułki niestety nie dla mnie.

                          --
                          www.youtube.com/watch?v=aue3NrdtzN0&
                          • 26.11.11, 21:52
                            Ponieważ miałaś duży udział w tym, że zdecydowałam się zbadać przeciwciała APCA (okładzonowe i Castle'a) to pomyślałam, że pochawalę się wynikiem, który w obu mianach jest ujemny, uff. I chociaż nie swiadczy to o tym, że nie mam zapalenia błony śluzowej żołądka, to jednak wynik mnie bardzo ucieszył, zwłaszcza, że B12 wyszła na poziomie 76% normy, a homocysteina 5,72 [4,44 -13,56].
                            Jak Twoje samopoczucie?
                            • 28.11.11, 14:28
                              Czuję się dumnasmile Dobrze, ze wyszło na minusie. Lepiej nie mieć dodatkowych atrakcji w postaci tych przeciwciał. No i B12 masz fajnesmile
                              Ja od czasu urografii i kontrastu z jodem czuję się dziwnie. Przez ponad tydzień było nadspodziewanie dobrze. Byłam energiczna i miałam siłę do pracy, która dosłownie mnie przywaliła. Codziennie miałam podwyższoną temperaturę do 37,1. niby nic ale normalnie mam 36,3. A wczoraj klapa. Jakby miała mnie dopaść grypa - bóle kości, mięśni i wielkie osłabienie.
                              Biorę wit D i uważam, że to najlepszy antydepresant. Po niej poprawił mi się humor, ale resztę samopoczucia przypisywałabym raczej kontrastowi. Badania tarczycowe odkładam na połowę grudnia i boje się że tam mogą wyjść jakieś kwiatki.
                              • 21.11.13, 08:31
                                Hej, nie wiem czy piszę w dobrym wątku, czy nie.
                                obliczyłam za pomocą kalkulatora ft3 i ft4. Oto moje wyniki:

                                FT4 6.49% [ wynik 0.98, norma (0.93 - 1.7)]
                                FT3 -6.67% [ wynik 1.84, norma (2 - 4.4)]

                                (TSH 2,260 (norma 0,27 - 4,2) - 2 lata temu miałam TSH 4,600 jednak nikt wtedy nie zlecił żadnego leczenia).

                                aTPO 13,11, aTG <10

                                Wyniki USG:
                                "tarczyca połozona typowo, dwupłatowa. płat prawy 11 mm x 10 mm, dł. 46 mm. płat lewy 10 mm x 10 mm, dł. 35 mm. cieśń 1,9 mm. echogeniczność miąższu tarczycy prawidłowa, jednorodna. unaczynienie w badaniu z kolorem prawidłowe. węzły chłonne na poziomie tarczycy niepowiększone"

                                Będe wdzięczna za opinię smile pozdrawiam
                                --
                                www.insulinoopornosc.blogspot.com
                                • 21.11.13, 09:19
                                  Pisanko zaloz swoj osobisty watek na glownej stronie forum. Kazda/kazdy z nas taki ma.
                                  --
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
                                  • 21.11.13, 09:21
                                    aaaa ok ok. trochę się pogubiłam w tym forum. przepraszam wobec tego i już zakładam na stronie głównej. w razie czego usuńcie te moje wpisy nie w tym temacie co trzeba wink
                                    --
                                    www.insulinoopornosc.blogspot.com
    • 02.12.11, 14:22
      Byłam dziś u endo, po fakcie poinformowałam ja że miałam podawany jod w kontraście. Stwierdziła, że dobrze że nie robiłam teraz badań bo mogły wyjść dziwne. Wbrew temu co mówił anestezjolog wpływ na tarczycę może się utrzymywać 2, 3 msc.
    • 12.01.12, 12:31
      Odważyłam się wreszcie zrobić badania po podaniu kontrastu (minęły prawie 2 msc):
      FT4 70.13% [ wynik 1.47, norma (0.93 - 1.7)]
      FT3 37.50% [ wynik 2.9, norma (2 - 4.4)]
      TSH - 0,21 przy normie od 0,27

      Biorę 81,5 tyroksyny.

      Przeciętny endo powiedziałby, że nadczynność polekowa ale ani samopoczucie, ani wyniki wolnych hormonów tego nie potwierdzają. Z tego tylko wynika jak działa u mnie jodowy kontrast. Dobrze, że wizytę u endo mam w marcu i pewnie do tego czasu TSH trochę wzrośnie.
      Pogorszyła mi się konwersja i chyba pojem trochę selenu. Narazie "ten gorszy" z drożdży Wallmarku, bo taki mam nieodpakowany w domu.
      Trochę schudłam. Choć nie ma się czym specjalnie chwalić. 3kg w 2 msc. Olabogasad Więcej i szybciej mimo najszczerszych chęci nie daję rady. To i tak sukces. Ale TSH też od tego spada i morfologia mi się pogorszyła mimo, że staram się jeść lepiej niż wcześniej. Cały czas jestem na diecie BG z małą przerwa na święta.
      Od października hemoglobina spadła mi z 14 do 13, czerwone krwinki z 4,6 do 4 a hematokryt z 42 do 38. Nie podoba mi się to bo zamierzam jeszcze schudnąć, a anemii mi nie trzeba. Tym bardziej że mam wszelkie predyspozycje aby mieć anemie A-B bo mam przeciwciała.
      Bardzo tez odczuwam niski estrogen w pierwszej fazie cyklu. Moje chińskie ziółka są dobre na prolaktynę, ale estrogenu chyba mimo obietnic nie poprawiają. Cykl mam bardzo wyraźnie z beznadzieją fazą pierwszą kiedy się słaniam na nogach i dobrą fazą druga kiedy mam siły żeby podołać codziennym obowiązkom. Mam dobry progesteron to dlatego. Chciałabym pobrać fitoestrogeny ale one są zazwyczaj z soi szkodliwej dla tarczycy i kółko się zamyka.
      Co byście mi doradziły w aktualnej sytuacji?
      • 09.02.12, 14:06
        Już mi się zrobiła 3 strona tego pamiętnika...
        Dziewczyny, mam do Was poważne pytanie. Zaczęłam łykać DHEA 5mg (na początek) i w tym msc myślałam, że uda mi się odstawić Dong Quai żeby było widać co działa i jak działa. No i niewypał. Plamienie może minimalne, ale 8-10 dzień cyklu dostawałam szałusad Były łzy i walenie pięścią w stół. Ja mam chyba PMS pomiesiączkowy.
        No i pytanie - czy Waszym zdaniem pozostaje mi już tylko prosić endo o jakieś uzupełnienie tych kulejących estrogenów? Chodzi mi o chemię, której bardzo nie chcę. Ale ten schemat mnie dobija. Po owulacji czuję się świetnie - mam energię, krótki sen przynosi mi wypoczynek (wtedy działa progesteron), a po @ jest dramat. Jestem tak słaba jakby niedoczynność wracała, śpie po 12h bez sensu, słaniam się i deprecha na maksa. Nie mogę nic ważnego planować na ten czas, bo nie podołam.
    • 23.02.12, 12:37
      wapń: 47.50% [wynik 2.34, norma (2.15 - 2.55) ]
      fosfor: 51.72% [wynik 1.17, norma (0.87 - 1.45) ]
      TSH: 0,16 (0,27 - 4,2)

      Wapń mimo, że dzień przed zjadałam sporo białego sera i łyknęłam Falvit Estro Plus, jest dobry więc widzę, że mogę dalej spokojnie brać sobie moją wit. D. Inna rzecz mnie martwi, zaczęłam łykać Falvit bez sprawdzenia że ma on jodsad A ja nadal mam efekt pokontrastowy w postaci niskiego TSH. Chyba dam sobie spokój z tym Falvitem. Mnie to TSH nie martwi, ale zawsze w miarę odzwierciedlało to co się dzieje z hormonami tarczycy, a teraz się zablokowało. Na jak długo? Bo ono daje fałszywy obraz.
      Za jakieś 2 tyg będę robić "trójkę" bo to co wpisałam to zwykłe zlecenie w Luxmedzie.
      • 23.02.12, 12:40
        No i jeszcze dużo mniej jem, a od tego też TSH spada.
        • 23.02.12, 15:11
          Mój Falvit jodu nie ma smile
          Chyba, że coś w Falvicie się zmieniło?
          • 23.02.12, 15:57
            Masz rację, tylko że ja się złakomiłam na to:
            www.doz.pl/apteka/p56529-Falvit_estro__tabletki_powlekane_30_szt
            Bo jest magiczny dodatek "estro" i myślałam że mi to pomoże na moje estroproblemy. Przerzucę się jednak na lignany lniane.
        • 23.02.12, 19:23
          To jest jakiś związek między ilością spożywanych kalorii, a poziomem TSH, tudzież hormonów?
          • 23.02.12, 19:47
            W czasie postu, odchudzania, niedostatecznej ilości kalorii często obniża się TSH. Dlatego jeśli ktoś się odchudza redukując ilość kalorii, to organizm spowalnia przemianę materii i waga niekoniecznie spada lub też przy powrocie do normalnej diety kilogramy wracają.
            • 23.02.12, 20:01
              No niestetysad Ale nie chudnę samoistnie, a dużo ćwicząc tyję i źle się czuję, więc obniżenie ilości kalorii (nie głodowanie) jest dla mnie jedynym wyjściem. Idzie to jak po grudzie.
    • 08.03.12, 16:05
      FT4 57.14% [ wynik 1.37, norma (0.93 - 1.7)]

      FT3 22.08% [ wynik 2.53, norma (2 - 4.4)]

      TSH - 0,29 (wynik spowodowany kontrastem z jodem wróciłam do normy od 0,27)

      ferrytyna: 31.39% [wynik 56, norma (13 - 150) ]

      Wynik witaminy D za 10 dni.

      Biorę selen z drożdży, ale jak widać nic mi to nie daje. Ft3 spadasad Orzechy brazylijskie były lepsze. Męczę się strasznie, staram się jeść regularnie ale małe porcje. Waga stanęła na 74kg i NIC.
      Jak myślicie zwiększać dawkę, czy delikatnie podpytać o Novo? Może jakaś mikrodawka coś by mi dała? A może przesadzam? Może selenit sodu i ostro doładować się żelazem??
      • 09.03.12, 13:32
        ...selenian sodu oczywiście.
        Dziewczyny, jeśli macie chwilkę doradźcie mi coś. Wiem, że staż na forum już mam długi i moja wiedza bardzo się poszerzyła, ale o ile wiem co podpowiedzieć innym, to sama czuje się jak pijany we mgle. Czy robię wszystko zbyt zachowawczo, czy jestem nadmiernie ostrożna? Może powinnam brać więcej E? Energii starcza mi do południa, a później wszytko na pół gwizdka.
        Ostatni dobry wynik ft3 (powyżej 50%) miałam w styczniu 2011sad
        • 10.03.12, 12:25
          To ja Ci powiem tak: zarówno mój endo, jak i rodzinny, twierdzą, że przy Hashimoto ważniejsze jest kierowanie się samopoczuciem (o ile pacjent potrafi już oceniać objawy niedoczynności i nadczynności), niż wynikami badań, bo TSH jest dość bezwładne i pokazuje stan sprzed jakiegoś czasu, z kolei hormony mogą ulegać chwilowym wahaniom w zależności od bardzo różnych czynników. Ja od razu na wstępie, przy nienajgorszych wcale wynikach, dostałam 50 Letroxu, a rodzinny lekką ręką wypisał mi podwyżkę do setki, mimo że badań od czasu rozpoczęcia suplementacji nie miałam wcale! Ale podwyżki znoszę bardzo dobrze, nie mam żadnych objawów wskazujących na ew. nadczynność, a choroba, jak to ujął rodzinny, jest postępująca i przy mojej wadze oraz możliwych problemach z wchłanianiem związanych z refluxem (biorę IPP i prawdopodobnie mam też helicobacter) spokojnie można się spodziewać, że nawet ta dawka nie będzie ostateczną.

          Ja może z kolei (w tandemie z rodzinnym big_grin) jestem zbyt niecierpliwa - Letrox biorę dopiero od końca stycznia, czyli raptem półtora miesiąca, a doszłam już do setki, zwiększając dawkę co dwa tygodnie mniej więcej. Ale objawy miałam identyczne - na początku za każdym razem po podniesieniu dawki (choćby o okruszek) natychmiastowa poprawa, a po tygodniu-dwóch zaczynały się coraz mocniejsze zjazdy popołudniowe (rano czułam się bardzo dobrze). Rodzinny za każdym razem sprawdza mi tętno i ręce (czy nie drżą chyba?) i w ogóle czuję się pod kontrolą, więc nie boję się zwiększania dawki. No ale nie wiem, jakie mam wyniki, możliwe, że gdyby TSH było bardzo niskie, a hormony u góry, to bym jednak obawy miała, choćby samopoczucie było kiepskie.
          • 10.03.12, 18:09
            Ja też brałam czasowo IPP bo mam przepuklinę rozworu przełykowego. Teraz biorę z doskoku, więc to wpływu nie ma.
            Jeśli chodzi o podwyższenie tyroksyny to się nie boję, raczej zastanawiam czy to ma sens. Bo co z tego, że podniosę ft4 jeśli ft3 za tym nie podąży.
            Może nawet moje ciało nie jest bardzo słabe, ale po 12 nagle w mojej głowie pojawia się wata i jestem jak pijana. Prawie się zataczam.

            Kai_fajnego masz tego rodzinnegosmile
            • 11.03.12, 10:15
              Tak, rodzinnego mojego wręcz wielbię smile Wcale nie dlatego, że młody, przystojny i sympatyczny wink

              A co myślisz o novo?
              • 11.03.12, 11:18
                Lekarz rodzinny
                Kai - a może wpisz go na listę dobrych lekarzy na górze gł. strony forum?
                Zazdroszczę! Nie tego, że przystojny, ale że myślący smile
                • 11.03.12, 11:30
                  No właśnie Novo. W ten pt id do endo i nieśmiało zapytam, ale pewna jestem że ona uzna to za wytaczanie armaty na wróble. Może zamiast dokładać kolejne 6,25 czy 12,5 Euthyroxu lepiej byłoby dorzucić okruszek T3 i zobaczyć. No ale ja sama sobie recepty nie wypiszę przecież. Zdaję sobie sprawę z tego, że lekarze boją się zapisywać Novo.
                  Z drugiej strony jak pomyślę, że miałabym znowu iść do innego lekarza i od nowa opowiadać o tym wszystkim to słabo mi się robi.
                  • 11.03.12, 12:47
                    czupakabra27 napisała:

                    > No właśnie Novo. W ten pt id do endo i nieśmiało zapytam, ale pewna jestem że o
                    > na uzna to za wytaczanie armaty na wróble. Może zamiast dokładać kolejne 6,25 c
                    > zy 12,5 Euthyroxu lepiej byłoby dorzucić okruszek T3 i zobaczyć. No ale ja sama
                    > sobie recepty nie wypiszę przecież.

                    No to faktycznie, problem uncertain W sumie możesz zastosować metodę "na bezczela" i asertywnie stwierdzić, że Twoim zdaniem potrzebujesz novo. Ja bym tak nie umiała, jestem kompletnie nieasertywna, zwłaszcza w kontakcie z lekarzami, ale sporo osób pisze, że to się sprawdza... A jeśli nie, to faktycznie, dorzucić okruszek euth i zobaczyć, co będzie.

                    Psie z łąki - chętnie bym go wpisała, ale wątek dla mojego województwa się zarchiwizował, chyba że jest gdzieś nowy, a ja przeoczyłam. Anyway - to dr Robert Gębka, internista, Koszalin smile
                    • 11.03.12, 12:56
                      No ja niestety też mam problemy z asertywnością, tym bardziej że od lekarz i recept jestem zależna. Raz tylko prawie wydarłam się na internistę-hematologa, który nie wiedział co mówismile Moja endo jest miłą osobą i można z nią pogadać, zostawia spory margines swobody. Niestety pewne rzeczy są nie do przeskoczenia i z Novo tak podejrzewam będzie. Podwyższenie Euthyroxu prawdopodobnie da dokładnie taki sam efekt jak zwykle - tydzień zwiększonego osłabienia a później kilka tygodni dobrego samopoczucia i energii. Później od nowa to samo - zejście w dół. Nie chcę być czarnowidzem, ale ten schemat dobrze znam.
      • 09.01.14, 08:18
        Witaj kochana śledzę twój wątek jakiś czas i mam pytanie czy uporałaś się w końcu z podwyższoną prolaktyną, plamieniami i wagą. Czy coś się w tej kwestii( plamienia, prolaktyna) wyjaśniło. Będę ci bardzo wdzięczna za odpowiedz bo ja jestem dopiero na początku drogi. Gosia
        • 09.01.14, 12:16
          Witajsmile
          Niestety nie uporałam się. Natomiast ogólnie czuję się dużo lepiej i pewne rzeczy mniej mi przeszkadzają. Badania hormonów płciowych mam dobre, prl podwyższona tylko czynnościowo. Pewnie by spadła gdybym brała leki na jej zbicie, ale nie mam do tego głowy. Nie spieszy mi się aby mieć jakieś skutki uboczne po lekach. Równowaga wydaje mi się krucha. Nic nie chcę psuć, bo tak długo czułam się źle, że żal byłby tracić to co mam teraz.
          Plamienia w ost 3 cyklach się zmieniły. Są mniejsze i po wielu latach regularności występowania, przesunęły się prawie pod samą owulację. Ciut normalniej to wygląda. Z plamieniami 8-11dc żaden lekarz sobie nie poradził. Nikt nie umie tego wyjaśnić. Ja sama stosuję u siebie Dong Quai ale nie w każdym cyklu. Ostatnio np. przez 3tyg musiałam brać doustnie Metronidazol i ziółek nie miałam już gdzie wepchnąć.
          Pytanie o wagę po świętach to tema drażliwywink) Moja waga przez ost rok waha się miedzy 72 a 74kg. Nie jestem w stanie zejść poniżej. Kiedy ważę 74 mam zazwyczaj obrzęki. Często po wysiłku fizycznym dzień wcześniej.

          Trochę mi smutno że nie schodzę poniżej 70kg, ale staram się podchodzić do tego z filozoficznym spokojem. Wierzę, że moje 65kg przede mną. Kiedyż ważyłam jeszcze mniej ale nie chcę sobie stawiać nieosiągalnych celów.
          Jedno jest pewne, jeśli trzymam się ściśle diety bezglutenowej waga jest bliżej 72 niż 74.
          Życzę powodzenia. Nie każdy jest takim opornym przypadkiem jak jawink
          --
          forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
          • 10.01.14, 06:17
            Dziękuję za odpowiedź. Czy możesz jeszcze coś powiedzieć na temat prolaktyny ? Kiedyś pisałaś że lekarka uparła się że będzie ci ją regulować samą tyroksyną. Czy po turoksynie uregulowała Ci się prolaktyna , czy robiłaś w tym kierunku coś innego? Gosia
            • 10.01.14, 14:12
              Wielu osobom prl reguluje się jedynie po wdrożeniu tyroksyny. U mnie nie. Przez 9-10 dni cyklu biorę kapsułki z chińskiemu żeń-szeniem Dong Quai. Badałam się raz w czasie brania tych kapsułek i wyniki prl były dobre - żadnej hiperprolaktynemii. Jak kapsułek nie biorę, wraca czynnościowa. Z drugiej strony istniej makroprolaktynemia gdzie cząstki prl są duże i nieaktywne. Wyniki mogą być wysokie ale objawów nie ma. Gdybym miała np. mlekotok to na pewno wzięłabym leki, ale tak ewidentnych problemów nie mam.
              --
              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
    • 16.03.12, 14:55
      Jeszcze w to nie wierzę ale dostałam Novosmile Na początek ćwiartkę z tabletki 100smile
      Mam tym podmienić 25 T4 z Euthyroxu. W przyszłym tyg. zacznę brać i zobaczymysmile
      • 16.03.12, 15:42
        No to super smile
        --
        www.inteligentny-projekt.pl/
      • 16.03.12, 16:47
        Fiu fiu smile

        Melduj, jak tam samopoczucie po tym novo.
    • 06.04.12, 15:37
      Biorę Novo już ponad 2 tyg więc postanowiłam cokolwiek napisać.
      Niestety, jestem rozczarowana. Napaliłam się na szybkie działanie T3 i chyba się przejechałam. Nie mam żadnych efektów ubocznych ćwiartki z 100, ale pozytywnych też. Co prawda nie budzę się już w nocy i mój sen jest dużo głębszy ale i tak budzę się zmęczona. Druga rzecz to lepiej mi się oddycha. Tak jakbym oddychała całym brzuchem i organizm napełniałby się bez wysiłku tlenem po brzegi. Fajnie, bo dotychczas miałam taką obręcz na klatce piersiowej, ale nie czuje się od tego lepiej. Spodziewałam się, że będę mogła pić mniej kawy (optymistka!) ale piję jej więcej. Ciągle jestem śpiąca i słaba, mimo że zaczęłam też na noc łykać żelazo.
      Myślicie, że coś tu się jeszcze może zmienić? Czy 2 tyg. to za mało aby oceniać działanie leku?
      • 06.04.12, 18:18
        Hmmm.. Może ta dawka Novo jest dla Ciebie za mała? A może TSH Ci spadło i przez to również spadło Ci fT4? Ponieważ nie zmieniałaś dawki T4, moim zdaniem można już po świętach zrobić badania i zobaczyć, co się zmieniło. T3 ma krótki okres półtrwania, z reguły po 7-10 dniach poziom fT3 we krwi już jest ustalony i można badania robić (o ile T4 się nie zmieniało).

        Jak wyszedł Tobie wynik poziomu D3?
        • 10.04.12, 09:04
          Wit D w połowie marca miałam na poziomie 27 przy normie od 35. By to wynik po paromiesięcznej suplementacji 2000j. Teraz biorę 5000j i zobaczymy czy za jakiś czas będzie lepiej.
          Być może błędem z mojej strony było odjęcie od starej dawki T4 okruszka 6,25. Pomyślałam, że jeśli mam dołożyć T3 to mogę sobie ten okruch darować. W ten sposób z dawki 81,25 wróciłam do dawki 75 T4. U mnie problemem jest niestety niskie TSH ale nie po Novo (tego jeszcze nie wiem) ale po kontraście. I to się może wg lekarki otrzymywać nawet pół roku. Ft4 tuż przed Novo na starej dawce Euthyroxu było ok 57.14%.
          Endo chciała mi od początku wdrożyć 25 E i połówkę Novo 100, ale się przestraszyłam że to za dużo na raz. Być może tak trzeba będzie brać, ale najpierw poczekam na wyniki badań.
          • 10.04.12, 09:51
            Gdy wprowadzałam ćwierć Novo, po prostu odjęłam tyle Euthyroxu, ile było T4 w Novo. Czyli u mnie sumaryczna ilość T4 się nie zmieniła po wprowadzeniu T4. Ale po około 2 tygodniach zaczęłam czuć się trochę źle. Niby nic mi nie było konkretnego, ale czułam się dziwnie zmęczona, oklapła. Dodałam wtedy bez badań na próbę 6.25 Euthyroxu i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Niemal od razu poczułam się dużo lepiej. Czytałam kiedyś, że wprowadzenie T3 może spowodować, paradoksalnie, ciut większe zapotrzebowanie na T4. Możliwe, że wiąże się to ze wzrostem ogólnej przemiany materii przy wprowadzeniu Novo i stąd szybszym wykorzystywaniem T4. Skraca się okres półtrwania T4. Wprowadzałam Novo mając fT4 na poziomie 83.5%, a fT3 na poziomie 46%.
    • 11.04.12, 14:09
      2 lata temu miałam tarczycę 6,5ml (total) a mam teraz 5,1ml. I to chyba powinno zamknąć usta wszystkim, którzy chcieliby powiedzieć "mała tarczyca? pewnie się pani z taką urodziła". Lekarz od usg stwierdził, że zanikanie nie musi na usg dawać ziarnistości ani zwłóknień. Może być bardziej dyskretne ale stałe. Szkoda, że nie wszyscy o tym wiedzą.
      Mam stworzoną na szybko teorię, że ostatnio cały ten proces się nasilił, lub wznowił i dlatego od paru msc czuję się gorzej i nawet Novo działa tak sobie.
      A gdybym nie wpadła na to forum i nie była wystarczająco uparta, to w tym tempie tuż po 40-tce okazałoby się, że tarczycy BRAK. Uff... dobrze, że jesteściesmile
      • 11.04.12, 14:17
        Licząc wzorem z sąsiedniego forum, to wręcz mam teraz 4,6ml total objętościsad
    • 11.05.12, 15:59
      TSH = 0,15 przy normie od 0,27
      FT4 50.65% [ wynik 1.32, norma (0.93 - 1.7)]
      FT3 47.50% [ wynik 3.14, norma (2 - 4.4)]

      Jak widać ft4 i ft3 pięknie się wyrównały. W samopoczuciu widać to połowicznie i dopiero od jakichś 2 tygodni, a Novo biorę już prawie 2 msc. Na początku reakcja na t3 zerowa, a teraz pewnie cokolwiek czuję bo się zrobiło cieplej. Doczytałam, że niektóre z dziewczyn odstawiają Novo na lato i zostają tylko na tyroksynie więc pewnie o to chodzi. Myślicie, że zostanie na mojej ćwiartce Novo 100 jest dobrym pomysłem?
      Mam też dość beznadziejny poziom magnezu:
      4.88% [wynik 0.68, norma (0.66 - 1.07) ]
      I nie wiem co z tym zrobić bo biorę magnez chelatowy Olimpu i nic mi nie podnosi. Kiedyś przerobiłam już różne formy magnezu z podobnym efektem więc nie wiem co teraz łykać. A może brać 2 kapsułki zamiast jednej? Jak myślicie? Jedzenie orzechów i suszonych owoców też niewiele daje. Nie mogę z tym szaleć bo cały czas nie chudnę. Nadalsad
      • 11.05.12, 22:50
        A myślisz o dodaniu tyroksyny?
        Moim zdaniem jeśli chcesz coś zwiększać przy Twoich wynikach, to lepiej zwiększyć T4 i mieć nadzieję, że T3 też trochę urośnie. A jeśli nie, dopiero można pomyśleć o dodaniu Novo. Jeśli teraz dodasz samo Novo, fT3 może przewyższyć w badaniach fT4, co nie jest przyjemne w objawach.

        Możesz prosić o magnez w kroplówce lub dożylnie. Moja koleżanka dwa razy dostawała magnez w taki sposób. Ona nie lubi tabletek, a realia są takie, że jeśli magnezu się nie uzupełnia, to spada (bo stres, kawa, gleba uboga w magnez, bo ołów).
        • 12.05.12, 12:34
          Dzięki za radę. Na początku brania Novo popełniłam chyba grzech wygodnictwa odejmując 6,25 tyroksyny. Tak mi matematycznie wychodziło lepiej. Myślę, że poczekam do kolejnych badań w czerwcu - bo mam je z pakietu luxmedowego i jak nic się nie zmieni to dorzucę tamten brakujący okruch E.
          Nie jestem pewna czy ktokolwiek przepisałby mi kroplówkę z magnezem. Najprędzej wet moich kotówwink Wynik magnezu mam jeszcze w normie, a znani mi lekarze mają alergię na podawanie czegokolwiek przez igłę. Każą łykać. No ale mi się nie wchłania. Ostatnio nasiliły mi się drganie powieki, łuku brwiowego. Głupio się z tym czuję a to przez magnez właśnie.
          Czytając o kroplówkach widzę, że często dostają je dziewczyny w ciąży na skurcze. Może gdybym miała właściwy poziom magnezu to nie umierałbym z bólu przy każdej @
          To jest ciekawy trop, bo leki przeciwbólowe ani rozkurczowe bez recepty mi nic nie dają.
          • 12.05.12, 15:17
            Jeśli uzupełniasz witaminę D, to potrzebujesz więcej magnezu.
            Jeśli spożywasz więcej ołowiu, np. w rybach morskich może być sporo ołowiu (tuńczyk w puszce też), to również organizm potrzebuje więcej magnezu.
            Koleżanka chodziła dość długo aby wyprosić ten magnez w kroplówce. Chyba rok...
            • 12.05.12, 19:44
              Tak, uzupełniam wit D - 5tys jednostek codziennie. Niestety wiem, że to też przyczynia się do znikania magnezu.
              To mnie pocieszyłaś z tym rokiem chodzeniawink
    • 14.06.12, 19:26
      Dziewczyny, jestem w kropce. Jakieś dwa tyg temu, przed @ zaczęłam się źle czuć. Zaczęło mnie ścinać z nóg jak przed leczeniem. Co się polepszyło to się popieprzyłosad A wyniki z dzisiaj:
      TSH 0,52
      FT4 33.33% [ wynik 1.19, norma (0.93 - 1.71)]
      FT3 21.25% [ wynik 2.51, norma (2 - 4.4)]

      Przypominam, że jestem na Novo 1/4 tabl.100 i Euthyrox 50 czyli biorę 75 T4 i 5 T3.
      Dzień przed badaniem miałam stresujący dzień i niedospaną noc, więc nie wiem czy normalnie wolne nie są jeszcze niższe. Podwyższać dawkę? Ale czego? Stawiam na powolne podnoszenie T4. Czy mam rację?
      Chyba jestem w tej wyjątkowej grupie osób, które biorąc Novo mają dobre TSH. Ale co mi po tym jak padam na twarzsad

      • 14.06.12, 19:42
        Mnie się wydaje, że na dobrej dawce Novo TSH jest poniżej normy i u Ciebie też tak będzie gdy fT3 i fT4 i samopoczucie pójdą do góry. Ale brawo, że trzymasz rękę na pulsie i sprawdzasz hormony smile
        • 14.06.12, 19:46
          Dzięki za słowa uznania Djpawink A tak serio, to myślisz że czołgać się z Euthyroxem? Chyba nie mam innego wyjścia, bo jak zamienię sobie jeszcze 25 T4 z Euthyroxu na Novo to tylko ft3 skoczy. Z drugiej strony u mnie podnoszenie T4 zawsze przebiega wg schematu - tydzień senności i nagła poprawa. Nie mogę sobie pozwolić na jeszcze większa senność teraz, ale nie ma wyjścia. Nie mogę tego tak zostawić, bo mam wyniki gorsze niż na początku leczenia.
          • 14.06.12, 20:46
            Tak sie własnie zastanawiam jak zareagujesz na 1/4 novo i widze ze podobnie jak ja czyli wyniki nie podniosly sie spektakularnie. U mnie po 1/2 novo plus stala dawka letroxu t3 poszlo w gore ale t4 wyszlo poza norme. Niestety nie doradze ci bo za slaba jestem ale uwazaj jak zwiekszysz dawke novo, bo z opisow widze ze podobnie reagujemy. Niestety dla odmiany po zmniejszeniu dawki letroxu od dwoch tygodni mam bole stawow plus takie lekkie zmeczenie fizyczne, a szkoda bo czulam sie rewelacyjnie. Niestey waga stoi. Przy twoich wynikach t3 mysle ze rowniez nie pozbylas sie tego problemu. Moze jest inny powod takich wynikow, a moze to kontrast?
            • 15.06.12, 07:39
              Endo uprzedziła mnie, że kontrast będzie działać do pół rokusad Kontrast brałam w połowie listopada. To już powinno się zutylizować.
              Dzisiaj wzięłam już więcej o samego 6,25 T4. Za jakiś tydzień chciałbym podnieść o następne 6,25. Novo narazie nie podniosę bo jak dla mnie wymiana 25 T4 z Euthyroxy na 25 T4 z Novo nie dałoby pożądanego rezultatu. A dorzucenie do tego co łykam teraz jeszcze ćwiartki Novo 100 byłoby już zbyt rewolucyjne.
              Ciężko dzilić równo te tabletki i jestem wściekła, że nie mamy w Polsce T3 w stanie czystym. Zupełnie tego nie rozumiem. Owszem można kombinować i sobie sprowadzić, ale dlaczego nie mogę wejść do apteki i zwyczajnie kupi?. To bardzo by nam pomogło. Możnaby lepiej regulować dawkę, a tak musimy kombinować, przeliczać. Głupie to...
              Niestety, nie tylko fizycznie czuję się marnie, ale bardzo siadła mi psychika. Nawet w miłym towarzystwie niewiele mi brakuje żeby się rozpłakać. Szok, że w tak krótkim czasie tak może się wszystko zmienić na niekorzyść.
              Chciałabym dojść do momentu kiedy np. będę brać 3 msc brać jedną dawkę i czuć się dobrze. A podobno hormony w lecie są lepsza...
              Masz rację Sianoe, kilogramy trzymają się bez zmian.
              • 15.06.12, 10:28
                Z drugiej strony u mnie podnoszenie T4 zawsze przebiega wg schematu - tydzień senności i nagła poprawa. Nie mogę sobie pozwolić na jeszcze większa senność teraz, ale nie ma wyjścia.

                Tak było zanim zaczęłaś brać Novo, niekoniecznie musi być tak również teraz. Życzę Ci, aby teraz było lepiej przy zwiększaniu dawki Euthyroxu.

                Mi po ćwiartce Novo fT3 badane na czczo rośnie o około 50% normy, 1/8 Novo to wzrost o około 25% normy i nie mogę się nadziwić osobom, które stosują całe Novo. Ponadto ubolewam, że biorąc ćwierć czy 1/8 Novo jedno opakowanie wystarcza mi na dłużej niż to wynika z daty ważności Novo. Mogliby produkować mniejsze i tańsze opakowania Novo wink
                • 15.06.12, 11:13
                  Nasze postulaty - mniejsze i tańsze Novo i dostępny w Polsce T3!smile

                  Sama jestem zaskoczona swoja reakcją na Novo. Spodziewałam się niewiadomo czego, a tu TSH wzrosło. A Ty Djpa, jesteś ekonomiczna dziewczynasmile
                  • 18.06.12, 08:52
                    I jeszcze jakby tego było mało po 2 latach przerwy miałam napad migreny (?) z aurąsad(( Nawet lekarze nie wiedzą do końca czy to migrena. Od kiedy biorę hormony nie przydarzyło mi się to ANI RAZU więc jakiś związek musi istnieć. A teraz bez ostrzeżenia przestałam widzieć na prawe oko i częściowo na lewe (błyszczące, ruszające się plamy), kiedy to przeszło prawie nie mogłam mówić, zebrać myśli, na koniec poszłam spać. Nie bałam się, bo to nie pierwszy raz, ale byłam smutna i zaskoczona. Mam nadzieję, że podwyższenie dawki mi pomoże, bo gdyby dopadło mnie na ulicy trudno byłoby wrócić do domu. Poza tym wiem, że takie ataki jeśli się często powtarzają mogą być złą prognozą jeśli chodzi o udar w późniejszym wieku.
    • 17.07.12, 18:02
      FT4 31.17% [ wynik 1.17, norma (0.93 - 1.7)]
      FT3 28.75% [ wynik 2.69, norma (2 - 4.4)]
      TSH 0,2 (0,27 - 4,2)

      B12 (4 dni bez tabletek 1000mcg) 46.82% [wynik 412, norma (191 - 663) ]
      Sód 22.22% [wynik 138, norma (136 - 145) ]
      Potas 50.62% [wynik 4.31, norma (3.5 - 5.1) ]
      Wapń 0% [wynik 2.25, norma (2.25 - 2.6) ]
      Magnez 12.20% [wynik 0.71, norma (0.66 - 1.07) ]

      Hormony jak widać pomimo dołożenia 12,5T4 właściwe bez zmian. Tylko TSH spadło poniżej normy.
      Biorę teraz 62,5 T4 z Euthyroxu i ćwiartkę Novo 100. Od jutra zamierzam łykać tak jak lekarka proponowała mi na wiosnę czyli pół Novo i odpowiednio mniej Euthyroxu. Domyślam się, że najsensowniej byłoby jeszcze zwiększyć T4 ale boję się, że za chwile znów będzie tak samo jak jest od roku - T4 takie sobie, T3 nędza.
      Samopoczucie nieciekawe. Nie ścina mnie już ale jestem cały dzień umęczona. Źle śpię, budzę się niewypoczęta, bolą mnie stawy i szyja, jestem w bardzo złej kondycji psychicznej. Boje się, że znów będę mieć atak migreny (?) z aurą. Pojawiły się też bardzo złe samokrytyczne myśli. Są tak okropne, że aż jak nie mojesad Wstydzę się przed znajomymi, że nie mam siły, że nie mam chęci się spotykać itd.
      Przez to przemknęło mi nawet przez głowę branie antydepresantów, których nigdy jeszcze nie brałam. Ale chyba nie warto się w to ładować jeśli z hormonami nie jest ok.
      W badaniach zaskoczył mnie bardzo niski wapń, niski sód (dużo solę) i magnez niski mimo brania 2 tabletek jabłczanu magnezu dziennie (Now Food). Co myślicie o tych minerałach?
      • 17.07.12, 18:08
        I jeszcze fosfor. Rozkojarzona jestem i przeoczyłam:
        3.45% [wynik 0.89, norma (0.87 - 1.45) ]

        Też rewelacyjnysad
        Dopatrzyłam się, że mój preparat z magnezem zawiera też wapń. Więc bez tego wynik byłby pewnie poniżej normy.
        • 17.07.12, 21:15
          A czy nie masz za niskiej witaminy D?
          Mleko ma najlepszy stosunek wapnia i fosforu i oba te pierwiastki są w mleku dobrze przyswajalne.
          Gdyby to były moje wyniki, zwiększyłabym T4. Moim zdaniem jeśli zwiększysz Novo nie dodając T4, to fT3 będzie powyżej fT4 i wcale lepiej się nie poczujesz... Takie jest moje zdanie, tak to działa u mnie.
          • 18.07.12, 07:34
            I to jest właśnie najlepszy numer, bo ja nie tylko jem sery ale nawet piję mleko, którego kiedyś trochę się obawiałam. Zdarzają się też lody śmietankowe bez żadnych posypek sosów itd. Nie mam wątpliwości, że w diecie mam wystarczającą ilość wapnia. No a do tego łykam wapń razem z magnezem i wit D3 5000 jednostek. Wit D3 miałam parę miesięcy temu 26 przy normie od 25. Był to wynik który nie podniósł się po suplementacji przez wiele miesięcy 1tys jedn. a później 2 tys. jedn. Ten wynik wydaje się nie do ruszenia. Mimo to nie jest on chyba aż tak zły aby zablokować przyswajanie D3
            Wygląda na to że nie wchłania mi się chyba D3 i wapń, a co ciekawe B12 tak, mimo że mam przeciwciała przeciwko czynnikowi Castle'a. Trochę się boję bo nie chciałabym dostać niespodziewanie tężyczkisad Podejrzewam, że nie tylko pozimy hormonów ale także niski minerałów tak wpływa na moje samopoczucie.
            Ja się od dawna dobrze nie czuję. Ostatni taki okres był bardzo dawno temu, chyba właśnie wtedy gdy ft4 miałam ok 60% i ft3 80%.
            • 18.07.12, 08:29
              Bierzesz tę b12 z Puritan's Pride? Ostatnio kupowałam ich preparat z żelazem (nie wypróbowałam, dopiero spróbuję i dam znać na forum jak u mnie działa), bo jakoś ferrytyny nie mogę podnieść i zauważyłam przy okazji ich d3 5000j. Może warto popróbować? Droga nie jest jak na kapsułki, a nawet tania mi się wydaje w porównaniu z tym, co mi w aptece zaproponowano (30 kapsułek za 30 zł), a tutaj 200 kapsułek za 33 zł+4 zł przesyłka:
              allegro.pl/witamina-d3-5000-iu-az-200-kaps-mocna-odpornosc-i2494318258.html
              Próbowałaś diety dr Cabot? Pierwszy jej etap ma za zadanie odtruć wątrobę i pozwolić na lepsze przyswajanie potrzebnych mikroelementów. Ten sprzedawca ma też w ofercie ostropest plamisty, który ona zaleca właśnie na wątrobę. Też z Puritan's Pride.
              --
              www.inteligentny-projekt.pl/
              • 18.07.12, 09:43
                Biorę B12 1000mcg tabletki podjęzykowe z Now Food ( z przerwami rok) i właśnie to D3 5tys z Puritans (ok 2msc). Nie wiem jak mi się wchłania bo jeszcze nie sprawdzałam.
                Sylimarol 75mg 3x dziennie brałam bardzo długo, chyba ponad rok codziennie bo jest rewelacyjny na wszelkie niestrawności. Ostatnio przestałam bo za dużo miałam rzeczy do łykania.
                Wszelkie badania wątrobowe wychodzą mi super, więc nie wiem czy dieta Cabot coś by mi dała. Jestem na diecie bezglutenowej.
                Myślicie, że sama niedoczynność w dłuższym czasie daje takie efekty że wapń, fosfor, magnez, sód są słabe? Doczytałam, że niski wapń może powodować zaburzenia neurologiczne w tym migrenę z aurą więc może mój niespodziewany atak nie wynika z przyczyn tarczycowych bezpośrednio tylko z braku wapnia. Chyba pobranie trochę wapna rozpuszczalnego i sprawdzenie wyniku za msc razem w tarczycowymi będzie dobrym pomysłem.
                • 18.07.12, 10:18
                  Też jesteś na diecie bezglutenowej. Nie wiedziałam.
                  Faktycznie, dziwna sytuacja. Ja mam poziom wapnia dobry, nawet pilnuję, żeby za mocno nie wzrastał, bo raz już miałam po górną granicą. Mam z kolei problem z tą ferrytyną sad.

                  Jeszcze jedno może pomóc, jeśli na to nie zwracałaś dotąd uwagi. Moja mama (61 lat) nigdy nie łykała d3, nie opala się wcale, bo jej to szkodzi, ale nie ma osteoporozy, czyli wapnia musi mieć dość, mleka nie toleruje, a wątroba wręcz marska (odkryto ostatnio żółtaczkę typu c, prawdopodobnie obecną od 30 lat). Jada za to spore ilości zielonych warzyw z własnego ogródka, a na zieleninie to nawet jeleniom rosną w szokującym tempie olbrzymie rogi wink.

                  Trzeba jednak brać pod uwagę jakiś problem z przyswajaniem wapnia. Magnez jest także konkurentem wapnia. Mnie kiedyś endo ostrzegł, że jak biorę magnez, to muszę uważać, żeby wapń nie spadał. Teraz magnezu nie biorę wcale, tylko łykam orzechy brazylijskie (2-3 dziennie), załatwiając tym od razu i selen, i magnez.
                  --
                  www.inteligentny-projekt.pl/
                  • 18.07.12, 10:33
                    Za rogi podziękujęsmile)) Z warzyw w kolorze zielonym jem głównie cukinię. Sałaty np. nie mogę wcale, kompletnie jej nie toleruję (natychmiastowa biegunka) natomiast mieszanki roszponki i rukoli mogę więc pojem. Z orzechów jadam włoskie, bo przy Novo to chyba selenu już mi nie trzeba. W mojej diecie jest tez sporo sezamu (dużo wapnia!).

                    Wapń faktycznie konkuruje ale i współpracuje z magnezem. Z tego co czytałam ważna jest proporcja. Rozumiałbym sytuację gdzie magnezu byłoby dużo a wapnia mało, a u mnie niedobór na całej linii. I jeszcze przypomniałam sobie, że piję sporo wody mineralnej Muszyna Minerale. Zawartość magnezu i wapnia jak na wody nielecznicze jest tam spory. Aż chce się zawołać - gdzie jest mój wapń??? Leci przez nerki?
            • 18.07.12, 11:39
              > [...] łykam wapń razem z magnezem i wit D3 5000 jednostek.
              > Wit D3 miałam parę miesięcy temu 26 przy normie od 25. Był to wynik który nie p
              > odniósł się po suplementacji przez wiele miesięcy 1tys jedn. a później 2 tys. j
              > edn. Ten wynik wydaje się nie do ruszenia.

              Albo po prostu brałaś zbyt mało witaminy D, by jej poziom wzrósł. Np. ja brałam przez ponad rok 5000 i.u. dziennie, a mimo to wciąż miałam wynik zbliżony do Twojego. Dopiero zwiększenie dawki do 10000 i.u. dziennie (na okres 4 miesięcy) spowodowało poprawę. Teraz biorę 2500 i.u. dziennie dla utrzymania obecnego poziomu. Oczywiście Twój przypadek może być inny i mam nadzieję, że Twoja obecna dawka 5000 i.u. wystarczy Ci do uzyskania optymalnego wyniku.
              • 18.07.12, 12:45
                No ale jednak mamy oporne organizmy jeśli 5 tys może być za mało. Są osoby którym nawet 400jednostek wystarcza żeby zauważyć zmiany.
        • 23.09.14, 08:08
          Czy u ciebie z tym niskim fosforem i wapniem coś się wyjaśniło? Ja mam jedno i drugie po niżej normy crying czuje się dość kiepsko, bolą mnie nerki....
          • 23.09.14, 12:35
            Wyniki później się trochę poprawiły. Nic się nie wyjaśniło, za to myślę że był to wstęp do tężyczki która wyszła mi w grudniu 2012. Zapewne okresowo miałam takie spadki ale nie robiłam przecież badania codziennie wiec nie dało się tego uchwycić.

            --
            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
      • 18.07.12, 10:23
        A jaki jest twój stosunek do TSH poniżej normy? Jak odnosi się do tego twój lekarz? Ja doszłam do normy dopiero gdy biorąc to, czego mi brakowało, czyli żelazo, b12 i d3 doszłam z ft4 do 100%. TSH zeszło mi poniżej normy nieco wcześniej.

        Miałaś już przypadki nadczynności polekowej? Nie jestem w stanie przebrnąć przez twój wątek, ale tak na pierwszy rzut oka widzę dość ostrożne podejście do tyroksyny, zakładam, że właśnie z powodu doświadczeń z nadczynnością.
        --
        www.inteligentny-projekt.pl/
        • 18.07.12, 10:25
          Wyjaśnię dlaczego o to pytam. Właśnie dlatego, że jak pisała harmoniak, niedoczynność utrudnia wchłanianie, bo wtedy stężenie kwasu solnego w żołądku jest za niskie. B12 wchłania ci się dobrze, bo dzieje się to pod językiem. Ale pewnie też już o tym czytałaś.
          --
          www.inteligentny-projekt.pl/
          • 18.07.12, 10:42
            Nie wiem dlaczego jestem taka ostrożna. To chyba taka wada charakteruwink Może przez to, że na początku wprowadzania Euthyroxu miałam straszne bóle głowy, może przez to że długo przy każdym podwyższaniu miałam najpierw tydzień pogorszenia, a później dopiero polepszenie. Nigdy nie miałam nadczynności, ani objawów, ani w wynikach tego nie było. Ostatnio moje TSH wróciło z poziomu tuż pod kreską (po kontraście jodowym w listopadzie) do 0,5 a teraz spadło do 0,2 po podniesieniu Euthyroxu. Kontrast obniżył TSH i wolne hormony, więc trochę bez sensu.
            Moja endo lubi TSH. Może nie fanatycznie ale lubi. Dlatego "ucieszyłam się" widząc TSH 0,5 w poprzednich wynikach, a przecież przy Novo TSH musi spaść poniżej normy. I piszą o tym w ulotce niemieckiej Novo, a w polskiej nie. Chyba trzeba napisać do producenta, bo to jest trochę lekceważące w stosunku do polskiego pacjenta.
            • 18.07.12, 11:09
              To może w tym problem. Chyba trzeba trochę zaryzykować i podnieść jednak dawkę euthyroxu. Endo lubi TSH, ale jeśli nie fanatycznie, to przy poprawie samopoczucia nie powinno być z nią problemu, w końcu nie zmusi cię do obniżenia dawki, a najwyżej do zmiany lekarza.

              A znasz już swój optymalny poziom hormonów? To, co teraz widać na pewno wymaga podniesienia i to całkiem sporo. Oczywiście nie od razu.

              Ja też po wprowadzeniu euthyroxu czułam się gorzej niż bez leczenia, bez suplementacji, fakt, że potem podnoszenie (po 3-6 mg) wnosiło szybką poprawę. Teraz mam problem z podniesieniem i winię za to niską ferrytynę. Może udałoby się podnosić bardzo ostrożnie, tak po 3 mg na tydzień...
              --
              www.inteligentny-projekt.pl/
              • 18.07.12, 12:51
                Dorota, myślę że masz rację. Gdybym podeszła do tematu odważniej, to nie podnosiłabym po 6,25 z marnym skutkiem i co chwila nie pisała na forum jak mi źle. Ciągnie się to już ponad 2 lata. Nawet nie znam swojego optymalnego poziomu hormonów. Może ja go nigdy jeszcze nie osiągnęłam. Chociaż tak jak pisałam ft4 w okolicy 60 i ft3 w okolicy 80 były niezłe. No ale tak miałam tylko niedługo po rozpoczęciu leczenia.
                • 18.07.12, 13:05
                  2 lata to dość długo. Ból głowy potrafi dokuczyć, inne objawy też, ale może lepiej pocierpieć i trochę się odbić.

                  U mnie to naprawdę dość szybko poszło, bo organizm dawał znać, że mu mało w zasadzie co tydzień od pierwszej poprawy. Zwiększałam więc dawkę co 2-3 tygodnie. W końcu tak się zagalopowałam, że wpadłam w nadczynność polekową, ale z tego też można wyjść i się na to nie umiera, przynajmniej nie tak nagle, żeby nie zauważyć wink. A u mnie regularne bóle głowy miały miejsce właśnie w niedoczynności, potem zdarzały się max 2 razy na miesiąc, najczęściej przed lub w trakcie @. Tym razem nawet nie miałam, choć samopoczucie jeszcze zostawia trochę do życzenia, ale i tak w teście na niedoczynność, razem z historią wychodzi mi tylko 13 punktów, a miałam nawet około 30.

                  Trzeba się odbić, jak tu czasem ładnie ktoś pisze, nasycić organizm hormonami. Bierzesz novo i pewnie ma to sens, ale djpa kiedyś pisała, że jak bierze novo, to musi trochę zwiększać ilość euthyroxu, bo metabolizm się wtedy poprawia.

                  Powodzenia. Pisz, tym długim wątkiem się nie przejmuj wink. To nikomu nie przeszkadza. Ja tylko nie miałam śmiałości zaglądać do niego, bo myślałam, że jesteś tak trudnym przypadkiem, że nic nie potrafię pomóc. A to może właśnie tylko zbytnia ostrożność...
                  --
                  www.inteligentny-projekt.pl/
                  • 18.07.12, 13:17
                    Podnosisz na duchusmile Mój wątek jest absurdalnie długi właśnie przez ostrożność, a nie przez medyczne dramaty. Mam po trochu różnych rzeczy, żadna nie zabija ale uprzykrzają życie. Np. trądzik różowaty powiązany z tarczycą. Niby ni,c a jednak jak na twarzy robią się czerwone plamy to humor się dodatkowo psuje.

                    Na zagranicznych forach czytałam, że lekarze przepisując T3 każą pacjentom zmniejszać trochę ilość T4. Praktyka pokazuje jednak to o czym piszesz. Ludziom po takiej "operacji" T4 nieproporcjonalnie spada i to nie może być przypadek. Ja też dostając Novo zmniejszyłam o 6,25 Euthyrox - z lenistwa (żeby nie kroić) i z ostrożności (bo może Novo mocno zadziała). I to był błąd.
                    • 18.07.12, 17:50
                      > Z warzyw w kolorze zielonym jem głównie cukinię.
                      Zacznij jadać szpinak, paprykę, zioła, szczypiorki, koperki, rzeżuchy, natki pietruszki, kolendry czy selera, kiełki fasolki czy rzodkiewki, no wiesz, różne jarzyny z żelazem i antyoksydantami. Pijaj ziółka, pokrzywę, melisę, zieloną herbatę. Do tego koniecznie czarna porzeczka i aronia, sezon na pierwszą właśnie jest teraz, na drugą za chwilę się zacznie.

                      > Sałaty np. nie mogę wcale, kompletnie jej nie toleruję (natychmiastowa biegunka)
                      Nic dziwnego, sałata, szczególnie wiosenna, nafaszerowana jest fosforanami, azotynami i azotanami z nawozów, a to jest mało zdrowe sad Latem jest lepiej, ale też nie każda sałata się nadaje. Ponoć najlepsza, bo wchłania najmniej trucizn z nawozów jest lodowa i rzymska, sprawdź w odcinku o sałatach w serii filmów pt. Wiem co Jem (są do obejrzenia w sieci).

                      > natomiast mieszanki roszponki i rukoli mogę więc pojem.
                      No właśnie, jak wyżej, te mają mniej paskudztwa w sobie, więc lepiej je tolerujesz smile

                      > Z orzechów jadam włoskie, bo przy Novo to chyba selenu już mi nie trzeba.
                      Selen potrzebny jest psychice, nie tylko przemianie T4 w T3. Kiedyś wspierano nim leczenie nim stanów depresyjnych, co wyczytałam w książce Ireny Gumowskiej pt Kuchnia i Medycyna. Tak więc nie rezygnuj z orzechów brazylijskich, zresztą w tej postaci nie można przedawkować żadnego mikropierwiastka smile

                      > W mojej diecie jest tez sporo sezamu (dużo wapnia!).
                      Więcej jest w rzeżusze, jarmużu, brukselce, migdałach, cieciorce, żółtym serze, sardynkach, fasoli białej, suszonych owocach, a nawet brokułach, nie mówiąc o twarogu czy maślance.

                      Jeśli chcesz wchłaniać wit D3, to musisz jeść tłuszcze, np.nie może to być mleko 0%, tylko min. 2%, nie tofu, tylko twaróg chudy z domieszką oleju czy oliwy z pierwszego tłoczenia itp. No i najfantastyczniejszy w świecie len, czyli siemię lniane po łyżeczce mielonego na świeżo dziennie. Poczytaj np. tu:

                      "Co sprzyja wchłanianiu wapnia?

                      Na stopień wchłaniania wapnia z przewodu pokarmowego ma wpływ poziomu hormonów we krwi (np. estrogenów u kobiet), a ponadto obecność witaminy D i skład diety. Przyswajaniu wapnia sprzyjają między innymi obecność w diecie cukru mlecznego (mleko), równoczesne spożywanie magnezu. "
                      - www.przychodnia.pl/osteoporoza/index4.php3?s=3&d=15&t=4

                      • 18.07.12, 18:57
                        Piesek, dużo mądrych rzeczy. Wiele już stosuję. Np. na niskie estrogeny ( no właśnie) łykam Ligunin czyli lignany lniane. Nigdy nie jem rzeczy odtłuszczonych bo działają na mnie przeczyszczająco. Za sałatę jednak dziękuję. Jedzona w jakimkolwiek czasie daje ten sam efekt. Zresztą nie znoszę jej smakusmile A rukolę kocham.
                        No ale jeśli mam mało wapnia, bo mam mało estrogenów to kicha, bo arsenał ziołowy już mi się kończy (Dong Quai, Ligunin, czerwona koniczyna) a już nie chce mi się łykać antyków. Tylko czy przy niskich estrogenach też nie wchłaniałby się fosfor i sód?
    • 20.07.12, 16:59
      Byłam u endo. Nie zjechała mnie za nową dawkęsmile Mam brać tak jak teraz biorę. Ciśnienie jak i puls mam modelowe więc nie ma nagłej rewolucji w serduchu. Czuję się lepiej. Mniej śpiąca, mniej smutna. Aż sama jestem zdziwiona, że tak opornie szło mi wdrażanie Euthyroxu, a Novo to jak cukierkiwink
      Rozmawiałam o wapniu. Powinnam zrobić wapno zjonizowane dla lepszego przyjrzenia się sprawie. Ale znalezienie miejsca gdzie to robią nie jest takie łatwe(specjalna procedura), bo dostałam skierowanie ale Luxmed tego nie robi. Oni sami nie wiedzą jakie usługi świadcząwink
      Poszukam i może za msc uda mi się zrobić. Do tego oczywiście reszta magnez, sód itd.
    • 19.09.12, 08:49
      TSH - 0,05
      FT4 62.34% [ wynik 1.41, norma (0.93 - 1.7)]
      FT3 45.00% [ wynik 3.08, norma (2 - 4.4)]
      wapń zwykły bo organiczny miałam zrobić ale nie robią:
      37.14% [wynik 2.38, norma (2.25 - 2.6) ]

      Dawka od lipca połowa Novo 100 i 37,5 Euthyroxu.
      Wyniki sprawdzałam przez net i widzę, że TSH robili dwa razy+konsultowali je z pewnym lekarzem. No to pewnie do mnie zadzwonią. Lekarz, który przeglądał badaniai to ten beznadziejny hematolog, który podważał mój dodatni wynik przeciwciał przeciw czynnikowi Castle'a. Pan pozornie grzeczny ale podszyty kpiną z pacjenta.

      Czuję się w ciągu dnia ok. Wieczorem mocno opadam z sił. Przydałby się ten Thybon żeby łyknąć popołudniu. No i także po to aby (być może) ulżyć swoim czerwonym oczom:
      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,138622042,138622042,hormony_w_tabletkach_a_oczy.html
      --
      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
      • 19.09.12, 20:25
        Dlaczego Thybon? Myślisz, że masz za dużo hormonów?
        --
        www.inteligentny-projekt.pl/
        • 19.09.12, 20:51
          O nie! Hormonów na pewno nie mam za dużo. Koło nadczynności nawet nie stałamsmile Thybon dlatego, że podejrzewam jakąś dziwna reakcję moich oczu na Novo i nie obwiniałabym T3 tylko COŚ, nie wiem co, jakiś składnik. Może to T4 z Novo jest inne niż w Euthyroxie. Wiem, że takie przypadki się zdarzają i trudno to logicznie wyjaśnić. Bo niby różnice tylko w wypełniaczach. Czytałam np. o tym jak producent zmienił coś w Eltoxinie i cześć pacjentów zaczęła się źle czuć. I o tym jak w USA Cytomel oryginalny działał świetnie, a tańszy generyk fatalnie. Oczywiście nie każdy organizm zauważa takie niuanse.
          --
          forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
          • 19.09.12, 21:17
            Ale co by na to thybon pomógł właściwie?

            A swoją drogą super, że czujesz się lepiej. Szkoda tylko z powodu oczu sad. Myślisz, że endo zgodziłaby się wypróbować inny lek z t3?
            --
            www.inteligentny-projekt.pl/
            • 20.09.12, 08:22
              Jeśli przyczyna leży w składzie chemicznym tabletki to mogłoby pomóc. Zobacz co pisze w moim wątku o oczach Rosebush. Zawsze warto byłoby spróbować. Poza tym mogłabym rano brać 5mcg i popołudniu brać 5 mcg. To już trochę taka moja fanaberia, bo rano biorąc całość nie mam żadnych "uderzeń", nadmiernego pobudzenia itd.
              Nie sądzę żeby endo dała mi receptę na samo T3. Jednak TSH nie jest dla niej tak zupełnie bezwartościowe. Muszę sprawę poważnie obgadać z okulistką. Ona co prawda nie może dać recepty, ale może jeszcze jakiś inny wątek podrzuci, a może argument którym mogłabym błysnąć u endo.
              Nawet sprawy wagi poszły w kąt, bo oczy jednak ważniejsze.
              --
              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
              • 20.09.12, 11:42
                Upsss.
                Przyznam ci się szczerze, że jakiś czas temu błędnie przyjęłam informację, że Thybon to lek na nadczynność tarczycy, nie wiem skąd to wzięłam. Dlatego nie rozumiałam tego, po co ci on potrzebny. Dopiero wczoraj się "doszkoliłam".
                --
                www.inteligentny-projekt.pl/
                • 20.09.12, 11:47
                  smile
                  Thyrosan i Thyrozol są na nadczynność, a Thybon to czyste T3.
                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
      • 20.09.12, 15:26
        > Czuję się w ciągu dnia ok. Wieczorem mocno opadam z sił.

        A może Novo na dwie raty? Rano jedną, a przed obiadem drugą?
        • 21.09.12, 08:00
          Jak brałam samą ćwiartkę Novo, to na początku łykałam ją w środku dnia. Niebardzo mi to pasowało. Nie miałam efektu wzmocnienia popołudniu, a dla mnie biorącej mnóstwo specyfików (na trądzik różowaty, na ukł. moczowy itd) było to dość kłopotliwe logistycznie. Bo wierzę w to, że T4 nie lubi towarzystwa.
          --
          forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
          • 15.10.12, 17:14
            Czupakabro_27, mam pytanie, czy Ligunin pomógł Ci na estrogeny? Od kilku cykli męczy mnie ból głowy w 1 i 2 dc, podejrzewam u siebie, dla odmiany od prolaktyny, problemy z estrogenami, bo co innego mogłoby powodowac takie sensacje? Jeszcze niedawno ból głowy nękał mnie na kilka dni przed miesiączką, a tu teraz taka zamiana.
            • 15.10.12, 19:54
              Suplementów ziołowych na estrogeny, czyli na ich podwyższenie wyłykałam już multum. Ostatnio zatrzymałam się na przetworach z koniczyny czerwonej. Ligunin miał działanie nie warte swojej ceny. To znaczy cykle były zbliżone do modelowych i plamienie w 8-11 dc. mniejsze ale np. Dong Quai czy koniczyna lepiej sobie z tym radzą i ekonomiczniej to wychodzi. Teraz chyba wogóle nie będę brać tych moich specyfików bo mam suche okosad I nie wiem jak fitoestrogeny mogą w takim przypadku działać.
              Może powinnaś na nowo zbadać estro? Jeśli masz intuicję że Ligunin mógłby Ci pomóc to spróbuj. Może Tobie zadziała lepiej niż mnie.
              --
              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
              • 16.10.12, 11:52
                Czupakabro, a sprawdzałaś już zespół Sjogrena?
                - pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Sj%C3%B6grena
                • 17.10.12, 15:34
                  Piesku, trop jest ciekawy ale u mnie tego jednak nie ma. Mam bardzo dużo, wręcz za dużo ślinysmile Mam wrażenie że po hormonach wytwarza się jej nawet więcej niż kiedyś. Inne miejsca też mam nawilżone bardzo dobrzesmile Tylko z oczu, jak z wanny bez korka, uciekają płyny. Dlatego rozważam zatyczki do kanałów łzowych.
                  W odruchu desperacji ponownie spróbowałam podzielić dawkę Novo na rano i koło południa. Efekt kulą w płot. Dostałam znów mojego dziwnego ataku paramigrenowego. Mocna aura - ubytki widzenia i niestety pierwszy raz zdrętwiały język, usta, nos i lewa ręka. Podłamałam się, bo to mój drugi atak od kiedy biorę hormony. Wcześniej były częściej i po suplementacji zanikły aż do czerwca tego roku.
                  Jak widać takie dzielenie nie dla mnie. Myślałam, że może jak dobowo rozłożę T3 to oczy będą mniej suche ale przez 3 dni nie dało się nić zauważyć. Okres zbyt krótki.
                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
      • 14.11.12, 18:09
        Jestem nadal na dawce pół Novo 100 i 37,5 Euthyroxu. Totalnie 87,5 T4 i 10T3
        Wyniki:
        FT4 36.36% [ wynik 1.21, norma (0.93 - 1.7)]
        FT3 33.33% [ wynik 2.8, norma (2 - 4.4)]
        TSH - 0,04

        Czyli ładnie wyrównane ale pogorszyły się w stosunku do tego co było we wrześniu:
        TSH - 0,05
        FT4 62.34% [ wynik 1.41, norma (0.93 - 1.7)]
        FT3 45.00% [ wynik 3.08, norma (2 - 4.4)]

        W ciągu dnia czuję się nienajgorzej, choć koło 20 bezapelacyjnie padam na twarz. Zostaje to jednak przyćmione przez stały problem z suchymi oczami. Po wynikach jednak widać jaką głupotą byłoby zmniejszanie dawki T3. Czekam na Thybon. Zobaczymy.

        magnez 12.20% [wynik 0.71, norma (0.66 - 1.07) ]
        fosfor 9.37% [wynik 0.87, norma (0.81 - 1.45) ]
        To wyniki minerałów, które nadal są słabe czyli w pierwszej ćwiartce. Wapń lepszy,sód lepszy, potas jak zwykle ok.
        --
        forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
        • 14.11.12, 20:46
          Ale ogółem podniesiesz i T4 i T3, prawda? smile
          • 15.11.12, 19:27
            Myślałam, żeby zwiększyć trochę T4. O 12,5 do równego 100 T4. Może jak je podwyższę to i T3 trochę się podciągnie?
            Chcę jednak zacząć od zmiany Novo na Thybon, bo jakbym się ewentualnie poczuła po nim gorzej to chciałbym mieć jasność. Może rozłożenie dawki na dwie porcje da też lepszy wynik T3.
            Myślę, że wyniki są gorsze bo od kilku tygodni, raz w tygodniu przez 1,5h intensywnie się ruszam. Raz w tygodniu... żałosne to wiem... ale i tak hormony nie dają rady. Moja tarczyca chyba chciałaby żebym leżała cały dzień na kanapiewink
            --
            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
        • 18.11.12, 18:58
          Magnez jest bardzo ciężko uzupełnić. Mnie lata temu internistka kazała brać potrójną dawkę 2-3 razy dziennie.
          Ja teraz biorę 1600 mg z Now Foods + kilkaset mg z innych źródeł a cały czas mam objawy niedoboru, zwłaszcza jeśli zapomnę wziąć dzień czy dwa.
          --
          72/95-> 30G/FF
          • 19.11.12, 07:47
            Może to jest taka kulawa właściwość danego organizmu?sad Jak się bierze wit D na niedobory to też magnez się "spala".
            Strasznie mi powieka lata mimo że łykam Mg codziennie, ale jak piszesz że bierzesz 1600+ jeszcze coś, to muszę zwiększyć dawkę. Chyba takie trudne przypadki nie mogą się kierować tym co na opakowaniu. Teraz biorę magnesium citrate Swanson 500mg na dobę i widać, że to stanowczo za mało.
            --
            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
            • 19.11.12, 18:40
              A jak to jest z ew. przedawkowaniem magnezu? Można się przytruć?
              (naprawdę nie wiem, nie bardzo mam czas poszukać, a może macie przed oczami ulotkę...)
              • 19.11.12, 18:46
                Można mieć za przeproszeniem sraczkę wink dlatego trzeba wyczuć jaką dawkę tolerujemy dobrze, ja dzielę swoją na kilka porcji w ciągu dnia.
                Niestety magnez mam zawsze poniżej normy więc muszę się regularnie suplementować
                --
                72/95-> 30G/FF
                • 19.11.12, 19:17
                  Takie dzielenie na male porcje przez caly dzien jest chyba najlepsze.
                  Magnez na pewno moze przeczyscicsmile Osoby z chorymi nerkami i bardzo niskin cisnieniem powinny uwazac. Ale chyba nie jest latwo przedawkowac. Podejrzewam, ze u mnie sie bardzo wyplukuje bo co wypije to juz sikam. Mozna zrobic bad na wydalanie mg z moczem, ale nie wiem czy takie bad. to nie jest sztuka dla sztuki.
                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
                  • 20.11.12, 09:12
                    www.swansonvitamins.com/now-foods-magnesium-citrate-120-vcaps
                    Czupakabro, a ile tych kapsułek bierzesz, bo tam można i 3 kapsy dziennie (w dawkach podzielonych, z posiłkiem), może bierzesz za mało, nie szukałam info o wchłanialności cytrynianiu magnezu, może właśnie trzeba brać więcej, żeby efekt był właściwy:

                    "SUGGESTED USAGE: As a dietary supplement, take 3 Vcaps® daily, in divided doses, preferably with meals. "

                    Ja biorę blumag, akurat na mnie działa najlepiej, ale to nie reguła.
                    • 20.11.12, 09:31
                      Biorę to:
                      www.swansonvitamins.com/swanson-ultra-super-strength-magnesium-citrate-225-mg-120-tabs
                      Piszą, że 2 tabletki. Ale chyba nie w moim przypadku. Przez lata przerobiłam już chyba wszystkie formy chemiczne magnezu i widzę, że bez przekroczenia dawek z opakowania się nie da.
                      --
                      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
                      • 20.11.12, 10:58
                        Ja biorę ten www.nowfoods.com/Supplements/Products-by-Category/Minerals/Calcium-Magnesium/M003204.htm najczęściej 2x2

                        Mnie się chyba dwa razy w życiu zdarzyło, że magnez miałam w granicach (dolnych) normy ale lekarka powiedziała mi, że nawet jeśli we krwi mam w normie to nie znaczy, że nie mam niedoborów.
                        --
                        72/95-> 30G/FF
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.