Dodaj do ulubionych

"rozjechane hormony" - pytanie

20.06.10, 12:54
Czy moglibyście mi wyjaśnić skąd się wzięła teoria o "rozjechanych
hormonach"?. Za poomocą tej teorii interpretujecie wiele wyników
zgłaszających się do Was forumowiczów. Bardzo będę wdzięczny za
odpowiedź.
Edytor zaawansowany
  • junkersica 20.06.10, 13:03
    Na przykjładzie:
    FT4 na dolnej granicy normy, FT przy górnej granicy, lub nawet w połowie. Lub odwrotnie.
    Gdy mamy do czynienia z taką różnicą w hormonach, nawet gdy wynik pokazuje normę, człowiek często ma objawy niedoczynności, idzie do lekarza i tam sie dowiaduje, że " to nie od tarczycy" lub otrzymuje radę, by udać się do psychiatry.
    Czy o to chodziło w pyatniu? smile

    --
    Pozdrawiam, junkersica.
  • twojatarczyca 20.06.10, 13:10
    Nie. To już wiem. Chodzi mi o źródło tej teorii.
  • maheda 20.06.10, 13:34
    Np. lekarz rodzinny mojego dziecka powiedziała, że przy rozjechanych hormonach
    (wszystkie jednak w normie) dziecko powinno iść do endokrynologa. Mamy termin za
    kilka dni.

    --
    Profesjonalna bra-fitterka maheda.eu
    Czy POTRAFISZ założyć stanik?
  • junkersica 20.06.10, 13:38
    W takim razie niewiele pomogę, bo wiem o chorobie od pół roku. Ale mogę to wywnioskować z wielu, wielu historii, które czytałam uważnie na obu forach. Wszystkie osoby, które leczyły się wyregulowując hormony (aby oba miały równe i odpowiednio wysokie poziomy) zaczęły sie po prostu czuć lepiej. Ja też jestem tego przykładem.
    Poza tym zdrowe osoby mają właśnie takie wyniki - ft3 i ft4 na równych poziomach. Sprawdzałam rodzinę i to mi się potwierdziło.
    Ja na przykład mam obecnie ft3 i ft na poziomie 50% i czuję się dobrze, choć jeszcze nie tak, jak bym sobie tego życzyła. I odrobinę podniosłam dawkę. Za miesiąc sprawdzę smile
    Mój lekarz patrzy na poziomy procentowe, dr Mizan-Gross z Trójmiasta również, teraz przekonałam do tego endokrynologa moich dzieci.
    --
    Pozdrawiam, junkersica.
  • harmoniak 20.06.10, 13:52
    Tekst wyjaśniający, skąd wzięły się procenty i co oznaczają oraz dlaczego warto oznaczać FT4 i FT3

    Przeczytaj też koniecznie te artykuły.
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • twojatarczyca 20.06.10, 20:42
    Ok. Przeczytałem. Mam wątpliwości.
    1.Skąd wiesz, że FT3 i FT4 powinny mieć zbliżoną wartość procentową? Po co są
    oba hormony i ich przemiana.
    2.Dlaczego nie uwzględniasz TSH? Jak myślisz - jaka jest jego funkcja?
    3.Czy zastanowiłeś się dlaczego standardy nie zalecają przy podejrzeniu zaburzeń
    funkcji tarczycy oznaczanie "na dzieńdobry" FT3?

    Obrazek Padattiego pokazuje znane zmiany towarzyszące innym chorobom - a nie
    zdrowym. Do dyskusji (która się toczy).

    Gdybyś miał czas zaglądnij na inne forum o tarczycy nie wyświetlane - wiesz
    jakie, też w gazeta forum - i przeczytaj o normach. Widzę że rozsądnie
    prowadzisz to forum. Czy mogę z tobą porozmawiać poza forum? Niezależnie od
    moich pytań.
  • psychofinka 20.06.10, 22:18
    Tak tylko wtrącę - Harmoniak to kobieta smile
  • twojatarczyca 20.06.10, 22:29
    Sorry. Tak jakoś odruchowo nie spytałem się. DUŻE BUŹKI.
  • twojatarczyca 20.06.10, 22:44
    Tym bardziej potwierdzam chęć na początek porozmawiania poza forum. Z innymi
    chętnymi doradzającymi też. Lubię z płcią przeciwną! dyskutować.
  • junkersica 20.06.10, 23:00
    Mamy skryta nadzieję, że podzielicie sie z nami wnioskami. Ja osobiście bardzo się cieszę, że jesteś zainteresowany naszym punktem widzenia. To rzadkość smile
    --
    Pozdrawiam, junkersica.
  • anka.83 21.06.10, 12:33
    No i w końcu tu trafiłeś.

    W związku z tym, iż jestem płcią przeciwną i nieskromnie mówiąc
    niezłą! do dyskutowaniawink czuję się, że tak powiem, niedopieszczona -
    zadałam Ci na Twoim forum kilka pytań, na które odpowiedzi nie
    dostałam i wciąż czekam. Z racji tego, że ja pierwsza je zadałam,
    uważam, że najpierw Twoja kolejsmile

    A więc:

    1) "Mam pytanie w związku z powyższym - przekrój wiekowy był różny?
    Czy
    wyniki grupowane wiekowo/płcią? Jako lekarz masz zapewne dostęp do
    publikacji naukowych na ten temat, gdzie ew można znaleźć wiarygodne
    źródło wiedzy na w/w temat i inne (badania statystyczne, wnioski)?"

    2) "Tzn spotykasz 2 pacjentów - oboje mają zbliżone wyniki do
    w/w. Tylko jeden czuje się bardzo dobrze, drugi powiedzmy ma modelowy
    zestaw objawów niedoczynności. Co robisz z tym drugim? Wykopujesz do
    domu bo wyniki w normie? Czy nie powinno się patrzeć na pacjenta
    przez pryzmat najpierw objawów, samopoczucia a potem wyników? Każdy
    jest inny i jeżeli mamy taki dany zakres normy to różni ludzie
    naturalnie znajdują się w różnych jej miejscach. Jedni przy górnej
    granicy, inni przy dolnej. Tak na logikę, można być wciąż w normie
    laboratoryjnej, ale to już nie jest norma naturalna pacjenta - o czym
    mówią objawy. Mam rację?"

    3) "Czekam z niecierpliwościąsmile Czy on to faktycznie taki trudny do
    zbadania? Co sądzisz o rT3 (reverse T3)? Może u nas też kiedyś zaczną
    je badać?"

    4) "Inna sprawa, badania były wśród zdrowych ludzi, jak wspomniałeś.
    Czy wśród nich zdarzały się wyniki powyżej/poniżej przyjętych na ich
    podstawie norm?"
  • twojatarczyca 21.06.10, 20:46
    Jak widzisz twój obraz nie zgadza się z sugestią jaką można zwykle
    odnaleźć na forach (i nie tylko), że osoby chorujące na
    niedoczynność tarczycy to .....wpisz wszystkie objawy negatywne. I
    tak trzymaj! To daje największą nadzieję szczególnie dla "nowych".
    Odpowiedź.
    Chwilę - ja powiedziałem że może kiedyś... Wszystko zależy od
    odbioru.
    Osoby niewtajemniczone muszą przeczytać o normach na:
    forum.gazeta.pl/forum/w,98277,112492709,,normy_hormonow_czy_procenty_.html?v=2
    Chciałbym Ci jednak powiedzieć, że nie prowadzę szkoły o tarczycy.
    Mogę czasami pomóc. Ale wcześniej muszę Was zrozumieć - i czekam na
    wyjaśnienia.
    Pozdrawiam.
  • anka.83 22.06.10, 17:56
    twojatarczyca napisał:

    > Jak widzisz twój obraz nie zgadza się z sugestią jaką można zwykle
    > odnaleźć na forach (i nie tylko), że osoby chorujące na
    > niedoczynność tarczycy to .....wpisz wszystkie objawy negatywne.

    Hmm?
    Ale że jaki mój obraz?

    > I tak trzymaj! To daje największą nadzieję szczególnie dla "nowych".

    HMMM?

    > Odpowiedź.
    > Chwilę - ja powiedziałem że może kiedyś...

    A ode mnie/od nas oczekujesz teraz zaraz natychmiast. No facet, tak to nie pogadamy.

    > Wszystko zależy od odbioru.

    Odbioru czego? Przez kogo?

    > Osoby niewtajemniczone muszą przeczytać o normach na:
    > forum.gazeta.pl/forum/w,98277,112492709,,normy_hormonow_czy_procenty_.html?v=2

    Jak rozumiem masz na myśli siebie, a nie mnie, stałą bywalczynię tego forum?

    > Chciałbym Ci jednak powiedzieć, że nie prowadzę szkoły o tarczycy.

    Specjalista w swojej dziedzinie nie musi "prowadzić szkoły" aby mieć dostęp do źródeł wiedzy, na które sam zresztą się powołuje.

    > Mogę czasami pomóc. Ale wcześniej muszę Was zrozumieć - i czekam na
    > wyjaśnienia.

    Ok, a my najpierw musimy zrozumieć Ciebie. Wzajemna wymiana informacji i opinii jest jedną z podstaw ku temu. Nie wiem, czego tutaj oczekujesz, nie łatwiej by było po prostu usiąść i przeczytać wpisy na forum wszystkie jak leci? (i na forach sąsiednich).

    > Pozdrawiam.

    Naprawdę miałam nadzieję na poważną dyskusję na poziomie. Unikasz tego jak ognia - czemu?
  • twojatarczyca 21.06.10, 20:49
    Witam.
    Wczoraj obiecałaś wyjaśnienia - ale to zniknęło. Czekam. Nie chcę
    krytykować - chcę znaleźć "?wspólny mianownik".
    Pozdrawiam.
  • djpa 20.06.10, 14:56
    > skąd się wzięła teoria o "rozjechanych hormonach"?.

    W moim przypadku to nie teoria, a praktyka.

    Przez 4 lata byłam leczona na niedoczynność na podstawie tylko TSH i było OK.
    Tylko czasami robiłam fT4 i było tak, że moje TSH idealnie oddawało poziom fT4 i
    moje samopoczucie. A potem się coś popsuło, fT4 ładne, TSH eleganckie, a miałam
    objawy niedoczynności jakbym się wcale nie leczyła. Okazało się, że fT3 miałam
    bardzo niskie, czyli hormony się rozjechały.
  • jurmik 20.06.10, 22:30
    Ja nie wiem, kto opracował taką teorię o hormonach tarczycy, ale na
    moje niemedyczne oko, wydaje mi się to logiczne : skoro tarczyca
    produkuje powiedzmy 70% FT4, a FT3 powstaje głównie z FT4, to tego
    FT3 powinno powstać też ok. 70%, prawda? A jak FT4 jest na dolnej
    granicy normy, a FT3 na górnej, to mówi to o tym, że tarczyca
    słabnie (bo FT4 nie powstaje nigdzie indziej, a organizm broni się i
    przyspiesza produkcję FT3 (poza tarczycą)- czyli "rozjechanie się "
    wyników przemawia za choroba tarczycy,
  • jurmik 21.06.10, 22:49
    Chociaż też tak sobie myślę, że skoro FT3 to silniejszy hormon, to
    może jak się ma niskie FT4 i wysokie FT3 to "średnia" jest dobra i
    może nie być żadnych objawów?
  • stapelia 22.06.10, 09:42
    Witaj o słynny tomakinie,
    ciężko cię nie poznać po stylu pisania wink
    --
    pozdrawiam
    Stapelia
    doggiewoogie.plwww.chorobytarczycy.eu
  • junkersica 22.06.10, 10:15
    Tomakin, powiadasz? Czyli guru niezniszczalnego KOnrado smile. A ja myślałam, że to lekarz, odwiedzał niedawno forum hashimoto big_grin
    Tak, czy siak, witamy.
    --
    Pozdrawiam, junkersica.
  • twojatarczyca 22.06.10, 10:15
    Muszę Cię zmartwić. Przewijał się jakiś tomakin na sąsiednim forum -
    ale nie dotarłem do niego. Jestem pierwszy raz na jakimkolwiek
    forum - mam jeden nick, i wiedzę (niemałą) - którą również
    chciałbym rozszerzyć. Styl pracy nie pozwala mi na stałe korzystanie
    z internetu. Robię to w chwilach wolnych. Nie znam jego poglądów -
    ale jeśli są podobne, no to nie jestem sam. Nie będę odpowiadał na
    podobne porównania do kogokolwiek - nie ma sensu.
    Pozdrawiam
  • sisi_kecz 22.06.10, 10:38

    Jestem pierwszy raz na jakimkolwiek
    > forum'

    smile
    a świstak siedzi i zawija w sreberka...


    --
    Mężczyzna jest zwierzęciem niedomyślnym.
    Jest prosty jak budowa syfonu. A syfon się nie domyśla.
    by Cejrowski
  • stapelia 22.06.10, 10:51
    who cares wink dyskutujmy - bez znaczenia kto jest kim smile
    --
    pozdrawiam
    Stapelia
    doggiewoogie.plwww.chorobytarczycy.eu
  • twojatarczyca 22.06.10, 22:07
    Chodziło mi o fora tarczycowe - te obok siebie.
    Za szybko odpisałem.
    To wszystko.
    Za błąd przepraszam.
    Pozdrawiam.
  • milaemalka 20.06.10, 22:42
    Mam cały plik wyników.Czułam sie dobrze Ft4=67% a Ft3=65% Póżniej Ft4=71% a
    ft3=9,8% a następny Ft4=76,8% a Ft3=minus14% (Tsh=0,6 idealne) .Gdybym, nie
    badała Ft3 nie wiedziałabym dlaczego nie mam siły żyć.A tak wiedziałam,ze trzeba
    znalezć lekarza ,który przepisze novothyral.Mój endo uważał ,ze Tsh jest w
    porzadku i antydepresanty powinnam zazywac
  • djpa 22.06.10, 14:48
    Choruję na Hashi, biorę hormony tarczycy (oba). 2 lata endo dobierała mi dawki
    hormonów, od 3.5 roku głównie sama sobie dobieram dawkę, a lekarzom tylko mówię
    ile biorę i co mają mi przepisać. Dobrze na tym wychodzę, znam siebie i niczego
    pochopnie nie robię. To ja podejmuję decyzję, a nie forum. To ja jestem za
    siebie odpowiedzialna.

    Normy hormonów tarczycy (fT3 i fT4) są dla mnie. To ja decyduję, jaką tabletkę
    rano połknę, ile hormonów. W związku z powyższym zdecydowałam, że chcę mieć
    hormony fT3 i fT4 u góry normy. Oba! Zdecydowałam, że skoro już choruję na Hashi
    i biorę te hormony do końca życia, to chcę mieć z życia jak najwięcej.
    Zdecydowałam, że nie chcę się męczyć z objawami niedoczynności, wystarczy mi, że
    nieleczone Hashi zapewne miałam od dziecka.

    Naukowcy badają poziom fT3 i fT4. Znalazłam kilka artykułów naukowych na ten
    temat, poparte szeregiem długotrwałych badań. Tu

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15642542

    piszą wprost, że
    Sixteen patients (14%) died during the follow-up period; their fT3/fT4 ratio
    was significantly lower than the patients who survived

    oraz
    A fT3/fT4 ratio of <or=1.7 was associated with an increased risk of
    mortality (p<0.001), independent of other prognostic markers.


    To były badania przeprowadzone na pacjentach z dilated cardiomyopathy (DCMP),
    ale nie wiem co to znaczy (coś z sercem). Tak czy siak u nich rozjechane hormony
    tarczycy były przyczyną śmierci!

    Tu
    www.ivfg.nl/VoorbeeldrapportenGSDL/E-011.pdf
    też warto zajrzeć. To są wyniki badań laboratoryjnych bardzo obrazowo
    przedstawione. Forumowy kalkulator jest tylko namiastką tych kolorowych wykresów
    i umieszczonych na nich wynikach badań. Na świecie po prostu bada się stosunek
    fT3 do fT4 i reverse fT3 do fT3 i lekarze wiedzą, co z tymi wynikami robić.
    Wiedzą, że mimo hormonów w normie, mogą one być rozjechane i że ten fakt też
    trzeba leczyć.
  • djpa 22.06.10, 14:49
    Link się nie wkleił... jeszcze raz
    www.ivfg.nl/VoorbeeldrapportenGSDL/E-011.pdf
    --
    Hashi od 13 lat.
  • kromlek 22.06.10, 15:04
    Bardzo mądrze to napisałaś, dzięki za linki. Nie wiem tylko, czy warto to pisać
    dla twojatarczyca. Gość ma jakieś dziwne podejście do forumowiczów, zero jakiejś
    pokory, tylko żądania. Skoro ma taką wielką wiedzę, jak sam pisze, to niech
    sobie z nią zostanie, według mnie już dawno w tym wątku powinno mu się utrzeć
    nosa, co niniejszym czynię. Póki co jest dla forum bezużyteczny i jako takiego
    go trzeba traktować, póki sam coś nie da od siebie.

    dilated cardiomyopathy to zespół Carvajala
    pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Carvajala
  • anka.83 22.06.10, 17:58
    kromlek napisał:

    > Póki co jest dla forum bezużyteczny i jako takiego
    > go trzeba traktować, póki sam coś nie da od siebie.

    Popieram czterema łapkami moimismile
  • twojatarczyca 22.06.10, 23:15
    No właśnie - typowy przykład błędów popełnianych przez złą
    interpretację literatury naukowej. Dramat dla innych nie
    rozumiejących.
    Przetłumaczę: zwiększona śmiertelność gdy:
    ft3/ft4 mniejszy lub równy 1,7
    czyli, żeby nie było zagorożenia zwiększoną śmiertelnością
    za pomocą tego wzoru
    ft3 => od ft4 x 1,7
    czyli
    ft3 ma być równe lub jest większe do ft4 razy 1,7 !!!
    czyli ft3 ma być prawie 2 razy wieksze !!! żeby nie zwiększyć
    ryzyka zgonu!!!
    Wg waszej teorii "rozjechanych hormonów" to jest
    niedoczynność!! "Cała produkcja jest w ft3"
    Taki błąd interpretacyjny każdy może popełnić.
    I od tego są dyskusje. Dlatego chciałem rozwiniecia teorii spisanej
    przez hormoniaka.
    Tłumaczenie nazwy choroby też błędne.
    Jakbyś szukał nazwy polskiej - kardiomiopatia rozstrzeniowa.
    No cóż - znowu się mądrzę.
    Przepraszam.
    Pozdrowienia.
  • kromlek 23.06.10, 00:20
    twojatarczyca napisał:

    > No właśnie - typowy przykład błędów popełnianych przez złą
    > interpretację literatury naukowej. Dramat dla innych nie
    > rozumiejących.
    > Przetłumaczę: zwiększona śmiertelność gdy:
    > ft3/ft4 mniejszy lub równy 1,7
    > czyli, żeby nie było zagorożenia zwiększoną śmiertelnością
    > za pomocą tego wzoru
    > ft3 => od ft4 x 1,7
    > czyli
    > ft3 ma być równe lub jest większe do ft4 razy 1,7 !!!
    > czyli ft3 ma być prawie 2 razy wieksze !!! żeby nie zwiększyć
    > ryzyka zgonu!!!
    No nareszcie coś, z czym można podyskutować, a nie uprawiać monolog.
    Rzeczywiście masz rację. Piszą, że w tej chorobie dla zmniejszenia
    śmiertelności powinien być stosunek FT3/FT4 większy, niż 1,7. Tyle,
    że tytuł artykułu wyraźnie mówi, że ta relacja dotyczy hormonów
    tarczycowych w tej właśnie chorobie.

    > Tłumaczenie nazwy choroby też błędne.
    > Jakbyś szukał nazwy polskiej - kardiomiopatia rozstrzeniowa.
    linkowałem wikipedię, być może ten zespół jest specyficzną odmianą
    tej kardiomopatii, nie wnikam, bo nie o kardiomopatię chodzi wink.

    > No cóż - znowu się mądrzę.
    Właśnie o to chodzi, żebyś się mądrzył. Tu chodzi o wymianę wiedzy i
    interpretacji, a nie, żebyś się czaił, aż ktoś coś napisze i w
    czapę, jeśli źle. Jeśli tak planujesz, to wątek zemrze szybką
    śmiercią.

    > Przepraszam.
    Daj spokój wink.

    > Pozdrowienia.
    Pozdrawiam
  • eli_1 23.06.10, 01:23
    > No właśnie - typowy przykład błędów popełnianych przez złą
    > interpretację literatury naukowej. Dramat dla innych nie
    > rozumiejących.
    Dramat, gdy nie wie się, jakie wielkości są porównywane, i co więcej
    wyciąga się z tego jakieś wnioski.

    W cytowanym tekście jest mowa o poziomach FT3 i FT4 w surowicy
    (prównywano poziomy w danych jednostkach, same wielkości liczbowe).
    Skąd od razu założenie, że porównane są wartości "procentowe"
    używane np. na tym forum (tzn w jakiej części zakresu
    referencyjnego znajduje się wynik badania)???

    Zeby przełożyć te wyniki na dyskusję o "rozjechanych hormonach",
    trzeba przeliczyć średnie poziomy FT3/FT4 w artykule, wyliczyć
    "procenty" i zobaczyc co to znaczy pod kątem smiertelnosci w danej
    chorobie serca.

    Pełne dane i pełen tekst artykulu:
    eurjhf.oxfordjournals.org/content/7/1/113.full
    I dopiero wtedy można dyskutować.
  • djpa 23.06.10, 11:28
    Właśnie tak, w artykule porównuje się stosunek fT3 i fT4 wyrażone wg norm i
    jednostek konkretnego laboratorium - o tych normach jest mowa w artykule. My na
    forum korzystamy z mnóstwa różnych laboratoriów i ich norm, stąd procenty są dla
    nas jakby wspólnym językiem, sprowadzeniem wszystkich wyników do tego samego
    układu współrzędnych, układu odniesienia.

    W lab, w którym robię fT3 i fT4 są takie jednostki, że gdybym miała mieć
    stosunek fT3 do fT4 taki jak podany w artykule, to musiałabym mieć

    fT3=36 przy normie fT3 od 2.63 do 5.7 !!!!!

    To by dopiero było! Chyba bym tego nie przeżyła wink
    --
    Hashi od 13 lat.
  • harmoniak 22.06.10, 19:30
    1.Skąd wiesz, że FT3 i FT4 powinny mieć zbliżoną wartość procentową?

    Na to pytanie odpowiedziano już w tym wątku. Osoby biorące hormony tarczycy (nie tylko z tego forum i z tego kraju, por. fora amerykańskie) wiedzą to z doświadczenia. Lekarze słuchający pacjentów (np. moja endo) wiedzą to także z doświadczenia.
    Terapia w oparciu o jakościową interpretację FT4/3 może przynieść lepsze efekty. Jest to dobry punkt odniesienia w doborze dawki.

    Po co są oba hormony i ich przemiana.
    Odpytujesz? T4 to prohormon, T3 to hormon powstający z T4 i jest od T4 bardziej aktywny.

    2.Dlaczego nie uwzględniasz TSH?
    Uwzględniam, tylko nie przykładam do niego 100% wagi. Szczególnie w Hashimoto TSH może być mylące. Przysadka może być też osłabiona długotrwałą niedoczynnością, w której często są osoby z Hashi przed diagnozą (ja -- co najmniej 3 lata).

    Jak myślisz - jaka jest jego funkcja?
    Odpytujesz. Sprzężenie zwrotne.


    3.Czy zastanowiłeś się dlaczego standardy nie zalecają przy podejrzeniu zaburzeń funkcji tarczycy oznaczanie "na dzieńdobry" FT3?
    Oszczędność i brak praktycznej wiedzy opartej na bliskim i szczerym kontakcie z pacjentem.


    Obrazek Padattiego pokazuje znane zmiany towarzyszące innym chorobom - a nie zdrowym. Do dyskusji (która się toczy).

    Paolettiego. Pokazuje, kiedy widać, że są problemy z przemianą T4 w T3.
    Na tym forum nie ma osób zdrowych.

    Gdybyś miał czas zaglądnij na inne forum o tarczycy nie wyświetlane - wiesz jakie, też w gazeta forum - i przeczytaj o normach.
    Czytałam. Nihil novi. Nic to nie zmienia.


    Chciałbym Ci jednak powiedzieć, że nie prowadzę szkoły o tarczycy.
    Na koniec. Nie podoba mi się, że kłamiesz na temat swojej tożsamości. Anka.83, myśląc że jesteś endo, zadała Ci kilka pytań i zmarnowała czas. Nie możesz na nie odpowiedzieć, bo nie jesteś lekarzem, tylko medykiem-hobbistą (bez obrazy).

    Kłamstwo i marnowanie czasu forumowiczów to dwie rzeczy, które najbardziej mnie drażnią. Dlatego też bardzo sceptycznie podchodzę do naszej "dyskusji". Zresztą inni forumowicze wskazali, że nie odpowiadasz na zadane pytania, czyli: nie dyskutujesz.

    Komunikacji mailowej z Tobą nie przewiduję.


    Polecam lekturę FAQ, Przewodnika oraz forum -- dużo materiałów do rozważań.
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • twojatarczyca 22.06.10, 21:51
    Czytam i czytamte wypowiedzi i zastanawiam się - o co w tym
    wszystkim chodzi? Chciałem (może źle zadałem pytanie?) o dopasowanie
    tych pytań i odpowiedzi do teiriik wyłożonej przez Ciebie pod
    wskazanym adresem. Nie uczyniłaś tego. dałaś odpowiedź na poziomie
    elemetarza - znanego chyba wszystkim udzielajćym odpowiedzi na
    forach. Czy to cała tgwoja wiedza? Dlaczego zadałem te pytania?
    ponieważ to tylko fragment wiedzy o tarczycy. te klocki trzeba
    poskładać (niedoczynność, nadczynność, wole, guzki, wzajemne
    powiązania, wpływ innych czynników. Np. o sposobie wyznaczania norm,
    a to tylko część prpblemó z tym zwiążanych.
    Na forum (po porozumieniu z Tobą) chciałem poruszyć całkiemk inny
    problem związany z leczenim tarczycy, nie naukowy, praktyczny.
    Ale zmroziłaś.
    Szkoda.
    To twoje forum.
    Może będę szukał dalej.
    Geny, które krążą w jednej rodzinie powodują patologie.
    Pozdrawiam.
    Jednak endo.
  • estreno 22.06.10, 21:59
    Hmm. Ja na pytania Ci nie odpowiem, bo mam jeszcze małą wiedzę o swoim Hashi.
    Powiem tylko tyle, że trochę zachowujesz się w stylu "wiem, ale nie powiem,
    proście mnie jeszcze". Jeśli masz coś ciekawego do przedstawienia, swoje
    przemyślenia, doświadczenia, to po prostu o tym napisz, żeby inni mogli się do
    tego ustosunkować. Po prostu. Dla nas chorych to może być ciekawa i potrzebna
    dyskusja, a tak, to szkoda czasu.
    --
    77-82/107-110
  • twojatarczyca 22.06.10, 22:10
    Na forym które ma służyć jako doradcze wiedzę zdobywa się w
    dyskusji. Korzyści dla wszystkich. Tak to rozumiałem.
    Książkę na ten temat możesz kupić i przeczytać.
  • apraw 22.06.10, 22:28
    Na poziomie nawet nie elementarza- że użyję Twojej frazy- jest poziom Twojej odpowiedzi. Śledziłam Twoje wpisy na różnych forach tarczycowych oraz odwiedzam Twoje forum. Miałam nadzieję, że może wykluje się coś konstruktywnego. Czekałam na obiecaną wypowiedź na temat FT3 i dowiem się, dlaczego lekarze uważają ten hormon za mało istotny. Nie uzyskałam żadnej odpowiedzi.
    Tak, czytamy książki- różne, tarczycowe elementarze i nie tylko . Tak, śledzimy fora. Tak, wymieniamy się doświadczeniami.Rozmawiamy też z paroma endo, którzy rozumieją naszą chorobę i nie okazują wyższości. Wybacz, twojatarczyco, ale mojej tarczycy nie przyszedłeś na ratunek. Jak na razie, dyskredytujesz opinie i wiedzę ludzi na tym forum. To nie jest dyskusja.I trochę żal...
  • twojatarczyca 24.06.10, 23:40
    Pierwszy raz odpowiadam w ten sposób. Sory za pomyłki>twojatarczyca

    harmoniak napisała:

    > 1.Skąd wiesz, że FT3 i FT4 powinny mieć zbliżoną wartość procentową?
    >
    > Na to pytanie odpowiedziano już w tym wątku. Osoby biorące hormony tarczycy (ni
    > e tylko z tego forum i z tego kraju, por. fora amerykańskie) wiedzą to z doś
    > wiadczenia
    . Lekarze słuchający pacjentów (np. moja endo) wiedzą to także [b
    > ]z doświadczenia[/b].
    > Terapia w oparciu o jakościową interpretację FT4/3 może przynieść lepsze efekty
    > . Jest to dobry punkt odniesienia w doborze dawki.

    Odpowiedź: Owszem. Jednak dotyczy to niewielkiej grupy pacjentów u których
    doszło najprawdopodobniej do uszkodzenia dejodynazy przekształcającej t4 do t3
    (pod wpływem prawdopodobnie przeciwciał). Zdecydowana większość nie wymaga
    analizy poziomu ft3. Umiejętność rozróżnienia tego zjawiska jest bardzo trudna.
    Wymaga dobrej współpracy doświadczonego endo i pacjenta. Jak dalej już
    napisałem osoby z hashi mogą mieć niskie, prawidłowe lub podwyższone ft3. I dla
    nich może to być norma.
    >
    > Po co są oba hormony i ich przemiana.
    > Odpytujesz? T4 to prohormon, T3 to hormon powstający z T4 i jest od T4 bardziej
    > aktywny.

    Odpowiedź: Elementarz. Jak na razie nie znaleziono aktywności metabolicznej ft4.
    Ale jest ważny w procesie regulacji zapotrzebowania na hormony tarczycy (tzw.
    punkt nastawczy).
    >
    > 2.Dlaczego nie uwzględniasz TSH?
    > Uwzględniam, tylko nie przykładam do niego 100% wagi. Szczególnie w Hashimoto T
    > SH może być mylące. Przysadka może być też osłabiona długotrwałą niedoczynności
    > ą, w której często są osoby z Hashi przed diagnozą (ja -- co najmniej 3 lata).

    Odpowiedź: TSH jest najważniejszym hormonem wskazującym na aktualny poziom
    zapotrzebowania na tyroksynę (poziom produkcji tarczycy u zdrowych i pokrycie
    zapotrzebowania w substytucji - ważne słownictwo - u chorych). Znacząco
    wyprzedza zmianę poziomu T4 zanim rozpozna się chorobę. Oporność przysadki na
    tyroksynę (zaburzenie sprzężenia zwrotnego) jest bardzo rzadkie na skalę
    światową (tzw. kazuistyka). Częściej występuje w innej postaci zaburzeń
    immunologicznych - chorobie Graves-Basedowa.
    >
    > Jak myślisz - jaka jest jego funkcja?
    > Odpytujesz. Sprzężenie zwrotne.

    Odpwiedź. Jak poprzednia odpowiedź. Inna u zdrowych, inna u chorych. Bardzo
    ważna. Wskazuje na dysproporcje w pokryciu zapotrzebowania na tyroksynę.
    (niezależnie czy z wewnątrz czy z zewnątrz)
    >
    >
    > 3.Czy zastanowiłeś się dlaczego standardy nie zalecają przy podejrzeniu zabu
    > rzeń funkcji tarczycy oznaczanie "na dzieńdobry" FT3?

    > Oszczędność i brak praktycznej wiedzy opartej na bliskim i szczerym kontakcie z
    > pacjentem.

    Odpowieź: Błąd. Oznaczanie FT3 u pacjentów z hashimoto ma sens tylko po
    ustaleniu poziomu TSH i/lub FT4 (punkt nastawczy). Wtedy decyduj co dalej. U
    zdrowych (mam na myśli bez hashi) - przy prawidłowym TSH i FT4 - a niskim FT3 -
    szukaj przede wszystkim innej choroby. Niedobór selenu bardzo rzadki.
    >
    >
    > Obrazek Padattiego pokazuje znane zmiany towarzyszące innym chorobom - a nie
    > zdrowym. Do dyskusji (która się toczy).

    >
    > Paolettiego. Pokazuje, kiedy widać, że są problemy z przemianą T4 w T3.
    > Na tym forum nie ma osób zdrowych.
    >

    Odpwiedź: Jak poprzednia- szukaj innej choroby (lub przejściowa zmiana
    wynikająca z regulacji organizmu). Dla chętnych - zespół niskiej ft3. np.
    kariopiopatia roztrzeniowa i pogorszenie rokowania (tarczycy zdrowa). To już
    przykład skrajny.

    > Gdybyś miał czas zaglądnij na inne forum o tarczycy nie wyświetlane - wiesz
    > jakie, też w gazeta forum - i przeczytaj o normach.

    > Czytałam. Nihil novi. Nic to nie zmienia.

    Odpowiedź: To był wstęp o normach. Sprzeczne z twoimi założeniami? No trudno.
    >
    >
    > Chciałbym Ci jednak powiedzieć, że nie prowadzę szkoły o tarczycy.
    > Na koniec. Nie podoba mi się, że kłamiesz na temat swojej tożsamości. Anka.83,
    > myśląc że jesteś endo, zadała Ci kilka pytań i zmarnowała czas. Nie możesz na n
    > ie odpowiedzieć, bo nie jesteś lekarzem, tylko medykiem-hobbistą (bez obrazy).
    >
    > Kłamstwo i marnowanie czasu forumowiczów to dwie rzeczy, które najbardziej mnie
    > drażnią. Dlatego też bardzo sceptycznie podchodzę do naszej "dyskusji". Zreszt
    > ą inni forumowicze wskazali, że nie odpowiadasz na zadane pytania, czyli: nie d
    > yskutujesz.

    Odpoweidź: Wiedza podana jak książka jest trudno przyswajalna. Proponowałem
    dyskusję i dojście do wzajemnych uzgodnień. Tak to się robi. Tylko nieliczni
    eksperci piszą: np. nie wiem, jestem tu krótko, nowa itd. Szacun. Do wspólnych
    uzgodnień trzeba dojrzeć.I podać swój pogląd. Nie macie pełnej wiedzy (ja też
    nie wiem wszystkiego). Nikogo nie obrażam, nie wyzywam że kłamią,że się nie
    znają, że mają wiedzę tylko nie chcą jej ujawnić. Myślę że wiele rzeczy można
    naprawić celem wspólnego zrozumienia. Arogancją nie pokrywa się braku wiedzy. To
    drażni.
    >
    > Komunikacji mailowej z Tobą nie przewiduję.
    >
    Odpwiedź: Zrozumiałem. Może ktoś inny. Mam jeden nick i jedną pocztę (oczywiście
    dotyczącą tego tematu).

    Armour (hormon świński = t4 + t3 + t2 + t1 + kalcytonina) na noc, ale te osoby w
    ogóle dzieliły hormon na kilka dawek w ciągu dnia.

    Odpowiedź: To polskie Thyreoideum (0,2 i 0,06). Wycofana przed około 15-20 laty.
    Mianowana była stężeniem jodu. Więc nie wiadomo było ile ma w środku (T4, T3,
    T2, T1). Ale wiele osób dzięki temu żyje do dzisiaj w niezłej formie.
    >
    > Polecam lekturę FAQ, Przewodnika oraz forum -- dużo materiałów do rozważań.

    Odpowiedź: Czytam. Wnioski w jednej z ostatnich wypowiedzi przetłumaczyłem w
    innej odpowiedzi nieco dalej. Ale to też jak widzę drażni. Pozdrawiam.
  • hasehase 25.06.10, 08:43
    Witam,

    jestem na forum raczej mało aktywna, bardziej przysłuchuję się
    poruszanym zagadnieniom siedząc po cichu w
    przysłowiowych „krzakach”, niż sama uczestniczę w dyskusji i
    doradztwie. Trafiłam na fora gazety szukając wiedzy na temat
    choroby, która mnie dopadła. Teoretycznie na nurtujące mnie pytania
    powinien odpowiedzieć opiekujący się mną Endo, ale teoria to nie
    praktyka. Miałam już dosyć odpowiedzi w stylu: to na pewno nie od
    tarczycy, proszę iść do: internisty, okulisty, neurologa,
    laryngologa, hematologa…. Tylko do psychiatry mnie nie wysłali, ale
    pewnie tez bym poszła. Ale przecież endokrynolog nie zajmuje się
    tylko TARCZYCĄ, tylko całym ciałem.
    Piszę to, ponieważ większość z nas trafia na forum, bo czuje się
    bezradna. Bezradna i zawiedziona wizytami u swoich Endo, które nie
    dają im żadnej wiedzy (czyt: nie wyjaśniają nic, bo wizyta krótka i
    lekarz nie ma czasu na tłumaczenia). Moim zdanie forum powinno
    służyć wymianie doświadczeń ( i chyba służy) oraz wskazaniu kierunku
    ewentualnej dalszej drogi leczenia.

    Super, że trafiłeś na fora tarczycowe i póki co (oby jak najdłużej)
    jest w Tobie chęć poznania różnych zagadnień. Faktycznie zajmijmy
    się wyjaśnianiem dla nas „wzajemnych niewiadomych” zamiast prowadzić
    jałowe dyskusje. Jeśli faktycznie jesteś Endo, to forum oraz
    doświadczenia bywających tu osób, mogą być dla Ciebie skarbnicą
    wiedzy. I wzajemnie, Twoja wiedza i chęć odpowiedzi na nurtujące nas
    pytania (nie mówię oczywiście o stawianiu diagnozy), może być dla
    nas bezcenna. Szanujmy się wzajemnie.

    Pozdrawiam
  • harmoniak 25.06.10, 09:17
    Się zrobił gąszcz postów. smile

    Jak dalej już
    napisałem osoby z hashi mogą mieć niskie, prawidłowe lub podwyższone ft3. I dla
    nich może to być norma.


    Miałam niskie (w normie) FT3 i nie była to dla mnie norma. Ale OK, piszesz ogólnie: może być norma. Może i może. Dla mnie nie może big_grin



    Odpowiedź: Elementarz. Jak na razie nie znaleziono aktywności metabolicznej ft4.
    Ale jest ważny w procesie regulacji zapotrzebowania na hormony tarczycy (tzw.
    punkt nastawczy).


    Twoje oczekiwania nie odpowiadają rzeczywistości. My, tutaj na forum, jesteśmy tylko pacjentami. Błędem jest zatem wymaganie przez Ciebie elaboratów, zamiast prostych odpowiedzi. Nigdy nie ukrywałam, że moja wiedza jest elementarna. Ale nawet taka wiedza pozwala mi świadomie żyć z chorobą.


    Odpowiedź: TSH jest najważniejszym hormonem wskazującym na aktualny poziom
    zapotrzebowania na tyroksynę (poziom produkcji tarczycy u zdrowych i pokrycie
    zapotrzebowania w substytucji - ważne słownictwo - u chorych). Znacząco
    wyprzedza zmianę poziomu T4 zanim rozpozna się chorobę. Oporność przysadki na
    tyroksynę (zaburzenie sprzężenia zwrotnego) jest bardzo rzadkie na skalę
    światową (tzw. kazuistyka).


    Na forum jest kilka takich rzadkości.
    Jak rozumiem, lekarze mówią, że coś jest "rzadkie", żeby przekonać pacjenta, że on na pewno tego czegoś nie ma. Oczywiście bez badań.

    Mnie nie interesuje, czy nieprawidłowo niskie (ale w normie) TSH jest rzadkie. Obchodzi mnie to, że TSH nie odpowiada temu, jak się czuję. U mnie i paru innych osób odpowiada za to FT4 i FT3.


    Odpowieź: Błąd. Oznaczanie FT3 u pacjentów z hashimoto ma sens tylko po
    ustaleniu poziomu TSH i/lub FT4 (punkt nastawczy). Wtedy decyduj co dalej. U
    zdrowych (mam na myśli bez hashi) - przy prawidłowym TSH i FT4 - a niskim FT3 -
    szukaj przede wszystkim innej choroby.


    Spoko. Mnie średnio interesuje diagnostyka osób niemających choroby tarczycy.
    Przypominam, że na forum polecamy badać FT4 i FT3 -- razem, z jednej próbki.

    Niedobór selenu bardzo rzadki.
    Wśród zdrowych czy wśród chorych na Hashimoto? Czy były takie badania wśród chorych na Hashimoto? Na pewno nie w Polsce, gdzie selen można zbadać na pewno w 1 lab, czy są inne -- może kilka.

    O selenie: forum.gazeta.pl/forum/w,94641,111826055,111833660,3_postaci_selenu_selenit_sodu_i_selenometionina.html

    Biorę selen -- pomaga mi (wzrasta T3). Djpa bierze -- pomaga jej (wzrasta T3). Parę innych osób też bierze, ale trzeba ich zapytać o efekty.

    Zatem: niedobór rzadki? Chyba nie do końca.


    Odpowiedź: To był wstęp o normach. Sprzeczne z twoimi założeniami? No trudno.
    Twoje przemyślenia nie zmieniają moich. Nie widzę żadnej sprzeczności. Ty swoje, ja swoje. Zresztą, co lekarz, to opinia. Moja endo leczy mnie używając jakościowej interpretacji hormonów (czyli FT4 i FT3 mniej więcej w tym samym miejscu normy) -- i to jest dla mnie pewność, której potrzebuję w leczeniu. Czy leczy tak innych pacjentów -- pewnie nie. To jest bardzo mądra endo, która dostosowuje swoje działania do pacjenta. Na pewno niektórych leczy tylko na podstawie TSH, ponieważ są efekty tego leczenia.


    Proponowałem dyskusję i dojście do wzajemnych uzgodnień. Tak to się robi.

    Chyba narzucasz nam swoje standardy. Dla nas jesteś (a raczej byłeś, bo się rozkręcasz) osobą nieodpowiadającą na pytania. To drażni. A tak w ogóle to czekam na Twoje odpowiedzi na pytania ANKI.83.

    Nikogo nie obrażam,
    My też nie.

    nie wyzywam że kłamią,
    To nie wyzywanie tylko podejrzenia. Bez przesady, nie ma co się obrażać o to, że nie wzbudzasz zaufania.

    że się nie znają,
    Ciężko powiedzieć. Coś tam jednak wiesz big_grin

    że mają wiedzę tylko nie chcą jej ujawnić.
    No niestety tak postępowałeś (pytania Anki!!!), jak pisałam: rozkręcasz się.

    Odpwiedź: Zrozumiałem. Może ktoś inny. Mam jeden nick i jedną pocztę (oczywiście
    dotyczącą tego tematu).

    Mam nadzieję, że się nie obrażasz. Dlaczego na dzień dzisiejszy nie przewiduję takiej komunikacji:
    1. niestety nie mam czasu
    2. inni mają więcej czasu i zapału do dyskusji (ANKA!!!)
    3. lepiej, żeby taka dyskusja była publiczna
    4. nie wiem jeszcze, czy warto z Tobą dyskutować, bo Ciebie nie znam.


    Odpowiedź: To polskie Thyreoideum (0,2 i 0,06). Wycofana przed około 15-20 laty.
    Prawda, kiedyś w Polsce był świński hormon. W USA dalej się trzyma na rynku, choć ostatnio były problemy z dostawami i FDA.

    Więc nie wiadomo było ile ma w środku (T4, T3, T2, T1).
    To jest bardzo typowy argument. Jednak osoby w USA mówią tak: syntetyczny hormon pozwalał mi wegetować, a ARMOUR pozwala mi normalnie żyć. Tym osobom nie przeszkadzają możliwe różnice w potencji tabletek.

    Bardzo żałuję (i pewnie nie tylko ja), że w Polsce nie ma świńskiego hormonu.

    Ale wiele osób dzięki temu żyje do dzisiaj w niezłej formie.
    Ale te osoby pewnie teraz biorą syntetyki? Bo przecież świńskiego hormonu nie ma już na polskim rynku.


    Wnioski w jednej z ostatnich wypowiedzi przetłumaczyłem w
    innej odpowiedzi nieco dalej. Ale to też jak widzę drażni.


    Wskażesz gdzie?

    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • harmoniak 25.06.10, 09:41
    Są osoby które leczę i mi najbliższe które mają TSH - 0,0.
    Sporadycznie, ale takie osoby są. Pod warunkiem dobrej kontroli
    innych parametrów i ich zabezpieczenia przed komplikacjami. To tyle.


    Ciekawe.

    Jakie to parametry i komplikacje?
    Dlaczego te osoby mają niskie TSH.

    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • anka.83 25.06.10, 10:34
    harmoniak napisała:

    > Są osoby które leczę i mi najbliższe które mają TSH - 0,0.
    > Sporadycznie, ale takie osoby są. Pod warunkiem dobrej kontroli
    > innych parametrów i ich zabezpieczenia przed
    komplikacjami. To ty
    > le.

    >
    > Ciekawe.
    >
    > Jakie to parametry i komplikacje?
    > Dlaczego te osoby mają niskie TSH.
    >
    Jakie to są te inne parametry? No na prawdę, nie możesz napisać, co
    masz na myśli?uncertain
  • anka.83 25.06.10, 10:20
    harmoniak napisała:

    > Się zrobił gąszcz postów. smile
    >
    > Jak dalej już
    > napisałem osoby z hashi mogą mieć niskie, prawidłowe lub
    podwyższone ft3. I dla
    > nich może to być norma.

    >
    > Miałam niskie (w normie) FT3 i nie była to dla mnie norma. Ale OK,
    piszesz ogól
    > nie: może być norma. Może i może. Dla mnie nie może big_grin

    To w związku z tym mam następne pytanie (lista rośnie, odpowiedzi
    brak - ale ja jestem cierpliwa i upierdliwawink ) - niedoczynność
    zdiagnozowano mi, gdy miałam następujące wyniki:

    TSH: 5,21 (norma 0,4 - 4,0)
    FT3: 4,61 (norma 1,8 - 4,2) czyli 117,08%
    FT4: 1,20 (norma0,89 - 1,76) czyli 35,63%

    Oraz MNÓSTWO objawów niedoczynności. Uprzejmie proszę o wyjaśnienie,
    jakim cudem przy aktywnym hormonie powyżej normy wzrosło mi TSH i
    miałam niedoczynność. Przypomnę - na podstawie w/w wyników otrzymałam
    leczenie 50ug Euthyroxu (mam hashimoto).

    > Odpowiedź: Elementarz. Jak na razie nie znaleziono aktywności
    metabolicznej
    > ft4.
    > Ale jest ważny w procesie regulacji zapotrzebowania na hormony
    tarczycy (tzw.
    > punkt nastawczy).

    >
    > Twoje oczekiwania nie odpowiadają rzeczywistości. My, tutaj na
    forum, jesteśmy
    > tylko pacjentami. Błędem jest zatem wymaganie przez Ciebie
    elaboratów, zamiast
    > prostych odpowiedzi. Nigdy nie ukrywałam, że moja wiedza jest
    elementarna. Ale
    > nawet taka wiedza pozwala mi świadomie żyć z chorobą.

    Proszę uprzejmie o wyjaśnienie, czym jest punkt nastawczy dla T4/FT4.


    > Odpowiedź: TSH jest najważniejszym hormonem wskazującym na
    aktualny poziom
    > zapotrzebowania na tyroksynę (poziom produkcji tarczycy u zdrowych
    i pokrycie
    > zapotrzebowania w substytucji - ważne słownictwo - u chorych).
    Znacząco
    > wyprzedza zmianę poziomu T4 zanim rozpozna się chorobę. Oporność
    przysadki na
    > tyroksynę (zaburzenie sprzężenia zwrotnego) jest bardzo rzadkie na
    skalę
    > światową (tzw. kazuistyka).

    >
    > Na forum jest kilka takich rzadkości.
    > Jak rozumiem, lekarze mówią, że coś jest "rzadkie", żeby przekonać
    pacjenta, że
    > on na pewno tego czegoś nie ma. Oczywiście bez badań.

    Tu Wam powiem ciekawostkę. Znalazłam swoje bardzo stare wyniki krwi z
    czasów, kiedy moje problemy zdrowotne zaczynały się - teraz wiem, że
    to była tarczyca, wtedy nie wiedziałam. I teraz, TSH wynosiło 0,6.
    Rok później wynosiło 2,coś tam (nie pamiętam dokładnie,nie mam ich w
    ręce). TSH normę przekroczyło w 2006, kiedy było już WYRAŹNIE źle. No
    i okazało się, że owszem, mam hashimoto, najprawdopodobniej od kilku
    lat, parząc na USG tarczycy.

    W skrócie: objawy były, choroba najpewniej też, ale święte TSH na to
    nie wskazywało.

    Na tym forum jest dużo osób, które objawy maja wybitne, ale TSH im
    pewnie ruszy dopiero za jakiś czas - i pomęczą się rok/dwa/więcej,
    zanim otrzymają leczenie.


    > Odpowieź: Błąd. Oznaczanie FT3 u pacjentów z hashimoto ma sens
    tylko po
    > ustaleniu poziomu TSH i/lub FT4 (punkt nastawczy).
    Again, co to za cudo i w jaki sposób działa (rozumiem, punkt
    odniesienia, ale w stosunku do czego i jak interpretowany).

    Wtedy decyduj co dalej. U
    > zdrowych (mam na myśli bez hashi) - przy prawidłowym TSH i
    FT4 - a niski
    > m FT3 -
    > szukaj przede wszystkim innej choroby.


    Jakiej? Nie możesz do razu napisać, jakiej? jakie podejrzenia to
    nasuwa?


    > Odpowiedź: To był wstęp o normach. Sprzeczne z twoimi
    założeniami? No trudno
    > .

    > Twoje przemyślenia nie zmieniają moich. Nie widzę żadnej
    sprzeczności. Ty swoje
    > , ja swoje. Zresztą, co lekarz, to opinia. Moja endo leczy mnie
    używając jakośc
    > iowej interpretacji hormonów (czyli FT4 i FT3 mniej więcej w tym
    samym miejscu
    > normy) -- i to jest dla mnie pewność, której potrzebuję w leczeniu.
    Czy leczy t
    > ak innych pacjentów -- pewnie nie. To jest bardzo mądra endo, która
    dostosow
    > uje swoje działania do pacjenta
    . Na pewno niektórych leczy
    tylko na podstaw
    > ie TSH, ponieważ są efekty tego leczenia.

    Twojatarczyca, Twoje informacje/przemyślenia, jakby to określić...
    brzmią, jakby Ci kompletnie nie zależało, żeby ktoś coś zrozumiał i
    przekonał się do Twoich poglądów. Postaraj się trochę bardziej facet,
    jeżeli masz misję naprawy naszych przekonań.
    >
    >
    > Proponowałem dyskusję i dojście do wzajemnych uzgodnień. Tak to
    się robi.

    > ]
    >
    > Chyba narzucasz nam swoje standardy. Dla nas jesteś (a raczej
    byłeś, bo się roz
    > kręcasz) osobą nieodpowiadającą na pytania. To drażni. A tak w
    ogóle to czekam
    > na Twoje odpowiedzi na pytania ANKI.83.

    Otóż to. Moje pytania za trudne są? Przekraczają Twoją wiedzę,
    umiejętności? Jeżeli tak, to powiedz od razu, żaden to wstyd nie
    umieć/wiedzieć wszystkiego.
    Czekam. Może się doczekam.
    >
    > Nikogo nie obrażam,
    > My też nie.

    Obrażający jest sposób traktowania nas z góry jako przygłupów.
    Wybacz, ja to osobiście tak odbieram. Te Twoje mętne wypowiedzi, na
    zasadzie "napiszę tak, że nie zrozumieją i może pomyślą, że to
    dlatego, że ja taki mądry i zasobny w wiedzę jestem" to powodują.
    >
    > nie wyzywam że kłamią,
    > To nie wyzywanie tylko podejrzenia. Bez przesady, nie ma co się
    obrażać o to, ż
    > e nie wzbudzasz zaufania.

    Ja coraz bardziej jestem przekonana, że endokrynologiem nie jesteś.
    Możesz powiedzieć, że nie jesteś tu po to, by nam to udowodnić. Ale
    ponieważ zakładasz z góry swoją większą wiedzę i doświadczenie niż my
    właśnie na podstawi bycia endo - to wykaż, że jest to zasadne.
    >
    > że się nie znają,
    > Ciężko powiedzieć. Coś tam jednak wiesz big_grin

    Ja też coś tam wiem, jak w internecie przeczytam.
    >
    > że mają wiedzę tylko nie chcą jej ujawnić.
    > No niestety tak postępowałeś (pytania Anki!!!), jak pisałam:
    rozkręcasz się.

    No to, szanowny kolego, rozkręć się raz a skutecznie i może odpowiedz
    na moje pytania. Wszystkie. Sensownie. Logicznie. Prosto. Bo można
    tak, wyobraź sobie.

    >
    > Odpwiedź: Zrozumiałem. Może ktoś inny. Mam jeden nick i jedną
    pocztę (oczywi
    > ście
    > dotyczącą tego tematu).

    > Mam nadzieję, że się nie obrażasz. Dlaczego na dzień dzisiejszy nie
    przewiduję
    > takiej komunikacji:
    > 1. niestety nie mam czasu
    > 2. inni mają więcej czasu i zapału do dyskusji (ANKA!!!)

    No helołsmile Dokładniesmile
    > 3. lepiej, żeby taka dyskusja była publiczna
    > 4. nie wiem jeszcze, czy warto z Tobą dyskutować, bo Ciebie nie
    znam.
    >
    >
    > Odpowiedź: To polskie Thyreoideum (0,2 i 0,06). Wycofana przed
    około 15-20 l
    > aty.

    > Prawda, kiedyś w Polsce był świński hormon. W USA dalej się trzyma
    na rynku, ch
    > oć ostatnio były problemy z dostawami i FDA.
    >
    > Więc nie wiadomo było ile ma w środku (T4, T3, T2, T1).
    > To jest bardzo typowy argument. Jednak osoby w USA mówią tak:
    syntetyczny ho
    > rmon pozwalał mi wegetować, a ARMOUR pozwala mi normalnie żyć
    .
    Tym osobom n
    > ie przeszkadzają możliwe różnice w potencji tabletek.
    >
    > Bardzo żałuję (i pewnie nie tylko ja), że w Polsce nie ma
    świńskiego hormonu.

    Ja również. Przy okazji proszę o informację co to są za hormony: T2 i
    T1 oraz jaka mają funkcję. I czemu nie trzeba ich skomplementować?

    pozdr
  • anka.83 25.06.10, 10:25
    SUPLEMENTOWAĆ a nie skomplementowaćbig_grin Tak ten system poprawia błędybig_grin
  • psychofinka 22.06.10, 20:47
    Jestem kolejnym żywym dowodem.
    Przy TSH "w normie" - 2,57 - i kompletnie rozjechanych hormonach (fT3 znacznie
    większe od fT4) czułam się jak zombie, spałam całymi popołudniami i wieczorami,
    nie kontaktowałam, nie mogłam rano wstać, płakałam, idąc do pracy, bo nie miałam
    sił na nic. To tak w skrócie.
    Teraz mam TSH "nie w normie" - 0,21 - a hormony niemal wyrównane, na poziomie
    50%, nie czuję się idealnie, ale mam siłę żyć, nie śpię tyle, czuję się
    normalniej, lepiej.
    Jestem z Trójmiasta, dwie znane endokrynolożki były zgodne, żeby włączyć mi
    leczenie przy TSH "w normie", ponieważ brały pod uwagę głównie samopoczucie i
    rozrzut między hormonami.
    Co o tym myślisz, twojatarczyca?
  • twojatarczyca 22.06.10, 21:39
    Są osoby które leczę i mi najbliższe które mają TSH - 0,0.
    Sporadycznie, ale takie osoby są. Pod warunkiem dobrej kontroli
    innych parametrów i ich zabezpieczenia przed komplikacjami. To tyle.
    Poza tym poczekaj na moją odpowieź powyżej.
    Pozdrawiam.
  • psychofinka 22.06.10, 23:09
    Twoja odpowiedź niewiele mi dała... W sensie wyjaśnienia/odniesienia.
    Poza tym - leczysz czy nie leczysz właściwie, bo się pogubiłam??
    I co z tym fT3 właściwie wg Ciebie?
    Może napiszesz coś ogólnie, bo na razie zasugerowałeś prywatne dyskusje.
  • anka.83 22.06.10, 22:52
    Co do Twojego pytania o małe ft4 i duze ft3-no wiec ja tak miałam, ft3 POWYŻEJ normy,ft4 blisko dolnej i TSH powyżej.Miałam duzo niedoczynnosciowych objawów.Gdzieś tu mój wątek jest,możesz ew zajrzećsmilewiec u mnie wyrównania nie bylo
  • wierka-5 23.06.10, 08:58
    3.Czy zastanowiłeś się dlaczego standardy nie zalecają przy podejrzeniu zaburzeń
    funkcji tarczycy oznaczanie "na dzieńdobry" FT3?

    Dziwię się ,ze to piszesz
    Nie robią tego, bo nie ma to znaczenia diagnostycznego. Wysokie FT3 jest przy
    nadczynności i niedoczynności.
    Może faktycznie jesteś lekarzem, bo endo na NFZ tego nie wiedział.
    Dla niego dziwne " jeden hormon wskazuje na nadczynność, a drugi na
    niedoczynność,a TSH prawie w normie. Wybrnął kazał przyjść za 3 miesiące z FT4
    i TSH.
    Radzę zamiast zadawać pytania, czytać. Na forum hashimoto są przypięte linki,ą w
    nich publikacje firny zajmującej się badaniami hormonów tarczycy.Warto
    przeczytać, aby umieć interpretować.
  • twojatarczyca 24.06.10, 13:41
    Powiem nawet więcej: każdy z poziomów FT3 (wysoki, średni, niski)
    może być w nadczynności, niedoczynności, jak i normalnej pracy
    tarczycy. To jest ta różnica o której wstępnie piszę
    forum.gazeta.pl/forum/w,98277,112492709,112492709,normy_hormonow_czy_procenty_.html
    Chciałbym rozwinąć ten temat, który zdarza się że jest przyczyną
    niezbyt doskonałej interpretacji wyników i tym samym porad.
    Ale wszystko musi być po kolei.
    Żeby zrozumieć funkcjonowanie tarczycy i wpływ jej hormonów trzeba
    zrozumieć wzajemne powiązania jakie nimi rządzą.
    Np. ważne jest pytanie jakie znaczenie w teorii wyłożonej we wstępie
    tego forum (Choroby tarczycy i hashimoto) ma TSH? W większości
    waszych porad nie odgrywa ono tak naprawdę istotnej roli. Ja Wy je
    interpretujecie?
    A przytoczę fragment strony internetowej na którą powołuje się
    autorka opracowania:
    “In order to develop the new range, an AACE task force reviewed
    available data and current trends in practice, and updated the AACE
    Guidelines for Clinical Practice for the Evaluation and Treatment of
    Hyperthyroidism and Hypothyroidism. The task force also suggested
    that, in patients on thyroxine replacement therapy, "The target TSH
    level should be between 0.3 and 3.0 uIU/mL." (podkreślenie moje). By
    inference, any patient with TSH outside this range has an "abnormal"
    level which should be carefully followed but not necessarily
    treated. Some authors, however, treat marginally abnormal TSH when
    coupled with positive antithyroid antibody titers because of high
    progression rates to clinical hypothyroidism. This area remains very
    controversial but other endocrine organizations such as The
    Endocrine Society and the American Thyroid Association are in
    agreement with the AACE position.”
    Czyli, że pacjenci w trakcie terapii substytucyjnej tyroksyną
    docelową wartość TSH powinni mieć w granicach 0,3 do 3,0 uIU/ml.
    Rozszerzyłem cytat ze względu na to że, jak piszą dalej, trwają
    jeszcze dyskusje co do tej „nowej” normy, szczególnie w chorobach
    autoimmunologicznych.
    Nie wiem dlaczego jestem tak atakowany przez większość doradzających
    forumowiczów. Patrz wyżej. Nie wtrącam się do porad na forum
    (wtrąciłem się raz na sąsiednim forum kiedy przekroczone zostały już
    zasady wiedzy i rozsądku, banicja). I tyle.
    Wasze informacje są głównie natury osobistej - bardzo ważnej dla
    mnie. Moim celem jest jednak (bezinteresowne!) wyjaśnienie pewnych
    aspektów norm co, mam nadzieję, doprowadzi do łatwiejszego
    zrozumienia i interpretacji wyników. Jak również łatwiejszej
    współpracy. Ale trzeba pozbyć się języka agresji – a prezentować
    poglądy merytoryczne.
    Mam nadzieję że to (tu lub gdzie indziej) wyjaśnię.
    Na innej stronie: jeśli możecie mi podać cennik orientacyjny badań
    (koniecznych w diagnostyce i leczeniu tarczycy) jakie są w waszym
    rejonie.
    forum.gazeta.pl/forum/w,98277,113308840,113308840,cennik_badan.html
    Być może zacznę też inny wątek.
    Pozdrawiam.

  • anka.83 24.06.10, 13:58
    Widzisz, tylko niestety na dzień dobry wyszedłeś z moim zdaniem złego
    punktu - coś zaczynasz mówić o TSH, coś o hormonach, ja się pytam -
    gdzie w tym wszystkim miejsce na objawy? Zadałam Ci pytanie takie już
    wcześniej w tym wątku a jeszcze wcześniej na Twoim forum. Jaki sens
    mają wyniki TSH takie a nie inne, jeżeli nie patrzy się na objawy?

    Rozumiesz?

    Masz pacjentów dwóch (ułatwiając Ci sprawę, opuścimy FT3 i FT4 w tej
    analizie):

    1) pacjent nr 1 z TSH powiedzmy 1,1
    Wypadają mu włosy, podwyższony cholesterol, tycie, zimno, zmęczenie,
    lekka postać depresji, sucha skóra (czyli sztandarowe obajwy
    niedoczynności)
    2) pacjent nr 2 z TSH również 1,1
    Sampopczucie - doskonałe.

    Obu wykopujesz do domu, bo TSH w normie?

    Jeżeli faktycznie jesteś lekarzem (zaczynam wątpić tak szczerzesad ),
    to chyba objawy powinny być dla Ciebie najważniejsze przy
    diagnozowaniu?
  • stapelia 24.06.10, 14:01
    nie atakujemy Twojej woli tłumaczenia tylko formę w jakiej to robisz. Chcesz
    pomóc to pomagaj - chcesz tłumaczyć to tłumacz a nie kokietuj.
    I nie rób sobie reklamy swojego forum wsadzając ciągle linki. Masz ochotę to
    pisz tu. A jak masz ochotę na swoje forum to pisz tam i dyskutuj na nim, z
    osobami, które będą miały na to ochotę.
    --
    pozdrawiam
    Stapelia
    doggiewoogie.pl
  • czupakabra27 25.06.10, 09:55
    Tak sobie czytam i czytam i dochodzę do wniosku, że trudność w porozumieniu
    (mimo dobrej woli) polega głównie na tym, że Twojatarczyca reprezentuje teorię,
    a Forumowiczki/cze praktykę. Praktyka jak wiadomo dla pacjenta jest
    najważniejsza, bo to jego ŻYCIE. Może kiedyś zostanie wymyślna maszynka do
    indukowania odczuć chorobowych i lekarz dowie się co czuje pacjent ale narazie
    to SF i dlatego tak ważny jest język dyskusji. Ten u TT wydaje mi się (bez
    urazy)strasznie zawiły. Nie chodzi mi o zawiłości medyczne, ale o sposób
    wyrażania swoich poglądów. Mam nadzieję, że mamy doczynienia z kimś młodym, kto
    dopiero robi specjalizację i jest przesycony wiedzą książkową, a nie
    np.wykładowcą. Też miałam wrażenie, że Dziewczyny są odpytywanesmile
  • anka.83 25.06.10, 10:33
    Hej, Czupakabra, ja już to kiedyś gdzieś pisałam. Dobry lekarz, to
    lekarz, który ma nie tylko sporą wiedzę ale i doświadczenie. A jeżeli
    go nie ma, to jest otwarty na nowe doświadczenia w swoim zakresie i
    zdaje sobie sprawę, że praktyka różni się od teorii - nie ma tak, że
    wszyscy pacjenci są modelowymi przykładami książkowymi. Gdy się
    spotyka nietypowego pacjenta, to reakcja nie powinna być - nie pasuje
    pan/pani do teorii, którą wkułem na studiach, więc WYPAD Z GABINETU,
    bo mi mącisz, tylko próba podejścia do tematu.

    Traktowanie podręczników medycyny jako słowa świętego jest FATALNYM
    podejściem. Teorie powstają, teorie są potwierdzane, potem obalane,
    medycyna zmienia się z roku na rok, z miesiąca na miesiąc i trzeba
    złożyć, że to, czego nauczyłam/nauczyłem się na studiach może okazać
    się nieaktualne.

    Albo że właśnie tu przede mną na tym krzesełku siedzi właśnie
    pacjent, dzięki któremu obalę jakąś tam teorię/praktykę medycyny.
  • czupakabra27 25.06.10, 10:58
    Może ze dwa razy w życiu udało mi się spotkać lekarza, który powiedział "nie
    wiem co pani jest, ale dam namiar na kogoś mądrzejszego ode mnie, może coś
    poradzi". Byłam pod ogromnym pozytywnym wrażeniem takiej postawy. Ponieważ od
    dzieciństwa każda choroba wygląda u mnie nietypowo i przechodzi w stan
    chroniczny, to najpierw spotykałam się z entuzjazmem "o ciekawy przypadek i ja
    go szybciutko uleczę" a później to już była ucieczka przede mną jako przed
    upierdliwym pacjentem. Bo nie jestem modelowa i wg książek nawet banalnych
    stanów zapalnych nie da się u mnie leczyć. Przeciętny lekarz to człowiek - chce
    mieć sukces, tu teraz i najlepiej wg schematu. A w życiu tak nie ma...
  • anka.83 25.06.10, 11:26
    No takie życie, same przeciętniaki, które skończyły medycynę chyba
    ściągając na każdym egzaminie (wybacz, dziś mam zły dzień).

    Tylko jeżeli ktoś chce pokazać się jako dobry lekarz a prezentuje
    postawę przeciętniaka to z założenia niczego nie osiągnie.

    Też jesteś nietypowy przypadek, co?uncertain znam to z autopsjiuncertain "To mi
    wygląda na (krztusiec, celiakię, guza czegoś tam,..., ale wyniki są
    dosyć niejasne", "Hmm, leczenie nie skutkuje? ciekawe czemu, przecież
    powinno..."
  • djpa 25.06.10, 11:37
    Wtedy decyduj co dalej. U
    > zdrowych (mam na myśli bez hashi) - przy prawidłowym TSH i
    FT4 - a niski
    > m FT3 -
    > szukaj przede wszystkim innej choroby.

    Jakiej? Nie możesz do razu napisać, jakiej? jakie podejrzenia to
    nasuwa?


    Twojatarczyca, może wyjaśnisz nam co to jest Wilson’s Syndrome, o którym można
    przeczytać tu

    www.custommedicine.com.au/blog/2007/04/17/reverse-t3-dominance/


    Napisz nam coś więcej o reverse T3. Dlaczego w Polsce się tego nie bada?

    A co powiesz na to?
    TSH Debate

    Physicians routinely require blood analysis when diagnosing hypothyroidism. The
    most common test is the TSH test. Hypothyroid state may first manifest itself
    with elevated TSH levels. This is because “theoretically” as thyroid hormone
    levels begin to decrease, the brain registers this decrease and tries to
    compensate by increasing TSH secretion in order to stimulate the thyroid gland
    to produce more thyroid hormones. In practice the TSH test is not the most
    accurate indicator of thyroid problems and is considered by several experts as a
    scientifically outdated method of diagnosis. It may be inaccurate if there is
    inflammation, infection, stress, dieting, or the patient is older. TSH is only
    validated as a screening test and it is not supported anywhere in the literature
    to be used to diagnose or adjust dosage, although this is the common practice.
    TSH is a test that in my opinion should be outlawed as it probably does patients
    more harm than good as we routinely encounter blood test results where the TSH
    is within the “normal range”, indicating a normal functioning thyroid gland,
    however when T3 and T4 levels are checked they are often low with the patient
    presenting with many signs and symptoms of hypothyroid. Therefore if we relied
    totally on the presence of elevated TSH results a mis-diagnosis would have
    occurred. It has also been shown that pituitary TSH production is inhibited by
    cortisol therefore many hypothyroid patients whom also suffer from stage 1
    adrenal exhaustion (high cortisol levels) may be suppressing the much needed TSH
    production required for hypothyroid states and thus falsely reducing TSH test
    results. In addition there is a lot of debate as to the validity of the so
    called “normal range” and how it should be applied to specific individual cases.
    Most laboratories indicate the “normal range” of TSH is from 0.3 to 5mIU/L
    however investigations have shown that levels equal or greater than 2 may
    actually indicate adverse health risks. For more detailed information refer to
    the work of thyroid specialist Dr Lowe.


    Dlaczego w Polsce są przestarzałe normy na TSH? Czy i kiedy Polscy endo się
    ustosunkują do tych norm? Czy planuje się wprowadzić w Polsce specyfik
    zawierający trijodotyroninę o powolnym uwalnianiu? Dlaczego tak różnie podchodzi
    się do leczenia chorób tarczycy w USA, w Niemczech itd. niż w Polsce? Jakie Wy,
    jako endo, macie argumenty potwierdzające słuszność Wszego sposobu leczenia
    chorób tarczycy? My jesteśmy tylko pacjentami, wielu z nas leczy się u znanej i
    polecanej i szanowanej endo pracującej na Uniwersytecie Medycznym, która
    podziela sposoby leczenia i normy właśnie z USA, Niemiec itd. I wiesz co? Jej
    sposób leczenia jest super. U mnie się sprawdza rewelacyjnie. I co Ty na to? Jak
    do tego się mają wiekowe książki z endokrynologii mówiące o wyższości TSH i
    zbędności fT3?

    Nie wiem, czy jeszcze byłabym na tym świecie, gdybym rok temu nie zaczęła brać
    bez selenu, potem żelaza i jeszcze potem trijodotyroniny...

    Twojatarczyca, nie przekonasz mnie do swoich teorii o zbędności badania fT3 i
    nieomylności TSH i świętości norm laboratoryjnych (np. jak w normie to jest OK).
    Nie po tym, co przeżyłam. I to nie tylko ja.

    Hashi od 13 lat.
  • djpa 25.06.10, 11:45

    I wiesz co jeszcze Twojatarczyca? Mam pretensje do służby zdrowia właśnie o to
    TSH i o te normy, bo jako 23-latka miałam THS=4.9 przy normie do 5.0 i
    powiedziano mi, że wszystko jest OK. Minęło 3 lata zanim znów zbadano mi TSH.
    Czy Ty wiesz, co to są 3 lata w niedoczynności? Czy Ty wiesz, co to za koszmar?
    Czy zdajesz sobie sprawę, ile krzywdy wyrządzają takie stare normy TSH? Czy Ty
    wiesz, że takie normy TSH zabijają poczęte dopiero dzieci??

    W dniu, w którym dowiedziałam się, że mam Hashi i przepisano mi Euthyrox czułam
    się najszczęśliwsza na świecie.
    --
    Hashi od 13 lat.
  • hasehase 25.06.10, 13:01
    Może przestańmy się wzajemnie atakować, co wy na to? Twojatarczyca
    nie odpowiada za system leczenia w Polsce, tylko jest jego częścią.
    Atakowanie pytaniami i zarzutami niczego dobrego nie wniesie. Moze
    uporzadkujmy troche ilosć zadawanych pytań, kolejnosc odpowiedzi, bo
    z taką formą daleko nie zajdziemy. Przepraszam, że się wychylam, ale
    wg. mnie na wątku zaczął panować nieokiełznany chaos.

    Pozdrawiam
  • anka.83 25.06.10, 14:54
    Jak rozumiem, to trochę do mniesmile

    Powiem tak, gdyby twojatarczyca odpowiadał na pytania na bieżąco
    (oczekuje tego od nas, zatem to samo powinien dawać od siebie;
    tymczasem my jemu odpowiadamy a on nas olewa, a konkretniej mnie -
    wymagania idą w OBIE strony). Nie ukrywam, że nie podoba mi się takie
    podejście i daję temu wyraz tu, na tym wątku. Bo gdzie indziej?
  • harmoniak 25.06.10, 16:06
    Ja nie widzę tutaj ataków, tylko BARDZO zdecydowane wyrażanie poglądów smile

    Mam nadzieję, że Twojatarczyca się nie obrazi. Nie jesteśmy tutaj tarczycowymi hobbystami, tylko realnie przeżywamy to, co tutaj na forum się pisze. Stąd takie żywiołowe reakcje, wzmocnione dodatkowo negatywnymi przeżyciami związanymi z nieleczoną niedoczynnością i kontaktami z kiepskimi lekarzami.

    Twojatarczyca włożył kij do mrowiska pisząc o nieomylności TSH. Ta nieomylność dosłownie potrafi zniszczyć życie -- nie na zawsze, ale na parę lat. Choć może i na zawsze, jeśli będzie jakaś trauma (utrata dziecka).

    > Moze
    > uporzadkujmy troche ilosć zadawanych pytań, kolejnosc odpowiedzi, bo
    > z taką formą daleko nie zajdziemy.

    Rzeczywiście wątek się rozrósł i zrobił się mały chaos, jednak forma tego forum nie pozwala na większy porządek dyskusji. Ja ze swojej strony nie będę cenzurować postów z dużą ilością pytańsmile

    Może Ty masz jakieś propozycje?

    > Przepraszam, że się wychylam, ale
    > wg. mnie na wątku zaczął panować nieokiełznany chaos.


    Wychylanie się jest zdrowe! Polecam i pisz śmiało wink
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • anka.83 25.06.10, 14:49
    djpa napisała:

    > Wtedy decyduj co dalej. U
    > > zdrowych (mam na myśli bez hashi) - przy prawidłowym TSH i
    > FT4 - a niski
    > > m FT3 -
    > > szukaj przede wszystkim innej choroby.
    >
    > Jakiej? Nie możesz do razu napisać, jakiej? jakie podejrzenia to
    > nasuwa?

    >
    > Twojatarczyca, może wyjaśnisz nam co to jest Wilson’s Syndrome, o
    którym
    > można
    > przeczytać tu
    >
    > www.custommedicine.com.au/blog/2007/04/17/reverse-t3-dominance/

    >
    > Napisz nam coś więcej o reverse T3. Dlaczego w Polsce się tego nie
    bada?

    No więc jest to pytanie, które zadałam mu dawno temu w tym miejscu:

    forum.gazeta.pl/forum/w,98277,112492709,112751111,Re_normy_hormonow_czy_procenty_.html

    Byłam ciekawa, czy będzie wiedział cokolwiek o syndromie Wilsona, ale
    zdążyłaś dać mu podpowiedź;p
  • fahima 25.06.10, 16:00
    czytalam czytalam i teraz napisze troche z innej beczki jesli kolega
    jest endokrynologiem to mysle ze problem opisany ponizej bedzie mu
    znany
    moim skromnym zdaniem wynik TSH w przypadku Hashimoto malo co nam
    daje. A mysle tak dlatego ze choruje na chorobe Addisona i robiac
    ACTH i poziom kortyzolu ciagle widze tylko cyferki daleko
    odbiegajace od normy. Dzieje sie tak poniewaz kortyzol jest podawany
    mi w tabletkach (hydrocortizonum) i nigdy nie osiagne takiego wyniku
    rano jak zdrowy czlowaiek bo bym musiala nie wiem ile tego zjesc
    wieczorem a potem spac bym nie mogla itd
    Teraz cos o ACTH norma jest przewaznie do 63,3 a ja mam 650 i to
    jest podobnie jak z TSH. Moje nadnercza zostaly zniszczone przysadka
    wysyla sygnal poprzez produkcje ACTH do nadnerczy zeby produkowaly
    ten kortyozl a one nie beda go produkowaly. Wiec po co mam patrzez
    na wynik ACTH jak zawsze bede miala go za duzo. Jest jedna rzecz
    kiedy trzeba sprawdzic poziom ACTH u chorych na addisona ale tu
    kolga edno sie pewno wykarze wiedza i powie co trzeba sprawdzic
    Tak samo jest z wynikiem TSH ktory jest zalezny od wielu czynnikow
    chocby od zle pracujacych wlasnie nadnerczy.
  • twojatarczyca 25.06.10, 21:46
    Pisałem, pisałem i się wykasowało.
    Piszę jeszcze raz.
    Jestem sprawdzany? Napisałem już że nie udzielam porad na forum. Odpowiem TEN
    JEDEN RAZ..
    Na początek fizjologia. Kortyzol jest wydzielany w zmiennych ilościach w ciągu
    doby. Zaczyna narastać od około godziny 4-5.oo osiągając szczyt rano, potem
    maleje, aby w godzinach nocnych 0-3.00 osiągnąć poziom poniżej 1,8 (nie pamiętam
    jednostek).
    Choroba Addisona pierwotna (którą masz) polega na braku wydzielania kortyzolu. W
    leczeniu trzeba przywrócić rytm fizjologiczny. Hydrocortison działa kilka
    godzin. Ale się szybko wchłania. Podaje się wg różnych algorytmów (rano i
    popołudniu, lub trzy razy dziennie, ostatnia dawka popołudniu). Jak widzisz
    oznaczając rano kortyzon zawsze będziesz miała zerowy poziom i wysokie
    ACTH.Gdybyś chciała mniej więcej przywrócić fizjologię powinnaś brać poranną
    dawkę ok. 5.oo. Nie ma takiej potrzeby zdrowotnej. Ocena właściwej dawki jest
    zawsze trudna. Jeśli chodzi o metody laboratoryjne polega na ocenie metabolitów
    hydrocortisonu (lub kortyzolu) w dobowej zbiórce moczu. Jest to trudne w
    praktyce ambulatoryjnej. Ocenia się elektrolity i ogólny stan zdrowia. Trudne
    ale można.
    Zdałem?
    Na forum rzeczywiście wdarł się mętlik. Dziękuję hasehase za poparcie (tak to
    odebrałem) i próbę uspokojenia. Nie lubię agresji (anka83).
    Posty w innym języku – koszmar.;. Można tłumaczyć fragment o który chodzi –
    będzie szybciej.
    Nie jestem w stanie odpowiedzieć na te wszystkie pytania na raz – na które znam
    odpowiedź lub muszę sobie przypomnieć lub uzupełnić.
    Zacznę od leków pochodzenia zwierzęcego.
    W Polsce używano Thyreoideum. Gdy używano ten lek badania laboratoryjne były
    trudno dostępne. Oznaczało je kilka laboratoriów w Polsce metodą
    radioimmunologiczną. Czekało się na wynik czasem kilka miesięcy. Oznaczano TSH
    i pośrednie parametry – 50% by nie wyszło. Oceniało się stan zdrowia i
    samopoczucie. Młyn na głowę niektórych forumowiczek. Ale tak się leczyło.
    W Ameryce są na razie dostępne te preparaty. Jednak ze względu na zagrożenia
    epidemiologiczne tam gdzie można z takich leków się wycofują. Dlaczego się
    dobrze po nich czują? Bo to ft3+ft4. Tam gdzie to koniczne tam jest poprawa. W
    Polsce po prostu Novothyral. Może są jeszcze inne właściwości o których nie wiemy.
    Mój spo0sób wypowiadanie się? Może i trudny - ale wiedza zdobyta samemu się
    łatwiej utrwala. Moje pytania nie są trudne - zwłaszcza dla doradzających.
    Sprawdzanie wiedzy denerwuje? Mi tylko chodziło o uzasadnienie z waszej strony
    pewnych spraw. I tyle. Dlaczego to drażni? Przecież chcemy dojść do wspólnego
    "protokołu uzgodnień" - taka mam nadzieję.
    Celem łatwiejszego poruszania tematów trudnych ponawiam prośbę o wysłanie mi cen
    badań koniecznych do wykonywania w diagnozie i leczeniu chorób tarczycy. Cena i
    ew. region (dla ciekawości) z którego jest cennik. Ułatwi to poruszenie pewnego
    bardzo trudnego tematu.
    Na razie zdałem?
    Pozdrawiam.

  • evk.a 25.06.10, 22:33
    > ponawiam prośbę o wysłanie mi ce
    > n
    > badań koniecznych do wykonywania w diagnozie i leczeniu chorób
    tarczycy. Cena i
    > ew. region (dla ciekawości) z którego jest cennik

    w moim przypadku konieczne było dla lekarza rodzinnego TSH,później
    przekonałam go jedynie do FT4 a FT3 to już sama sobie zlecam
    endo na NFZ leczy wyłącznie na podstawie TSH,prywatna zwracała uwagę
    na FTy ( ja też mam"rozjechane hormony")
    TSH -26zł
    FT4/3 -28zł
    Wielkopolska lab.Poznań
    pozdrawiam

    --
    Bez tarczycy od końca pażdziernika 2009
    Mój wątek
    kalkulator
  • evk.a 25.06.10, 22:46
    jeszcze USG - 50zł
    --
    Bez tarczycy od końca pażdziernika 2009
    Mój wątek
    kalkulator
  • djpa 25.06.10, 23:19
    Tu jest wątek o cenach w laboratoriach.

    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,112870351,112870351,laboratorium_z_dobrymi_cenami.html


    Twojatarczyca, już tłumaczę to, co było po angielsku smile

    Debata o TSH

    Najczęstszym badaniem krwi jest TSH. Pierwszym objawem niedoczynności tarczycy
    może być podwyższony poziom TSH. Dzieje się tak, ponieważ "teoretycznie" gdy
    poziomy hormonów tarczycy się obniżają, to mózg rejestruje to i stara się
    kompensować to poprzez podniesienie poziomu TSH w celu stymulowania tarczycy do
    produkcji większej ilości hormonów tarczycy. W praktyce jednak TSH nie jest
    najbardziej dokładnym wskaźnikiem problemów z tarczycą i jest postrzegane przez
    wielu ekspertów jako naukowo przestarzała metoda diagnostyczna. TSH może być
    niedokładne w przypadku stanów zapalnych, infekcji, stresu, bycia na diecie lub
    jeśli pacjent jest starszy. TSH sprawdza się jedynie jako test przesiewowy i
    nigdzie w piśmiennictwie TSH nie jest zalecane do diagnozowania czy dobierania
    dawkowania leków mimo, że jest to częstą praktyką. W mojej opinii TSH jest
    badaniem, które powinno być wycofane, ponieważ prawdopodobnie wyrządza pacjentom
    więcej szkody niż pożytku w przypadku gdy TSH jest "w normie" i wskazuje na
    normalną pracę tarczycy podczas gdy po zbadaniu poziomów T3 and T4 okazuje się
    często, że są one niskie, a pacjent zgłasza wiele objawów niedoczynności
    tarczycy. Tak więc, jeśli tylko będziemy brać pod uwagę podwyższony poziom TSH,
    to będą zdarzały się błędne diagnozy. Ponadto wykazano, że produkcja TSH jest
    hamowana przez kortyzol, dlatego wiele pacjentów z niedoczynnością tarczycy,
    którzy cierpią na wyczerpanie adrenalinowe 1 stopnia (wysoki poziom kortyzolu),
    mają stłumione TSH wymagane do stwierdzenia niedoczynności na podstawie samego
    TSH. W dodatku wiele dyskutuje się o poprawności "norm" dla TSH i sposobu ich
    interpretacji. Większość laboratorium podaje zakres normy na TSH od 0.3 do
    5mIU/L. Jednak badania wykazały, że poziomy TSH większe od 2 mogą wskazywać na
    problem zdrowotny. Więcej na ten temat można przeczytać w pracach specjalisty od
    tarczycy Dr Lowe.

    Twojatarczyca, zaraz po maturze pojawiły si u mnie objawy niedoczynności. Po 5
    latach męki TSH=4.9 norma do 5.0, wg lekarza wszystko OK. Dopiero po kolejnych 3
    latach męki TSH=5.6 i dostałam leczenie.

    Rodząc się nikt nie daje nam gwarancji zdrowia. Nie mogę sobie rościć prawa do
    pięknej młodości bez depresji, bez łez, bez senności, bez wypadających włosów,
    bez ciągłego uczucia zimna, bez ogromnego zmęczenia wpływającego na decyzje
    życiowe, bez problemów z trawieniem, cerą, miesiączkami, pamięcią, odpornością...

    Ale czasem czuję żal... ale żal nie do Twojatarczyca - przepraszam za ton
    poprzednich wypowiedzi - to jest żal do norm na TSH.

    Cieszę się, że są badania krwi. Że jest forum i wspaniali ludzie na forum. Że
    mogę być pacjentką naszej ulubiona endo. Że jest Euthyrox i Novothyral. Cieszę
    się, że znów ŻYJĘ big_grin
  • twojatarczyca 25.06.10, 23:55
    Dzięki. I teraz rozmawiamy wszyscy razem.
    Czy ja kiedyś postawiłem na piedestał TSH? Tylko nie umniejszam jego
    roli. O tym kiedyś. Jakbym zapomniał - to przyponij. Z góry dziękuję.
  • psychofinka 26.06.10, 21:32
    Nie wiem, może się mylę, ale taka refleksja mnie naszła, ponieważ ostatnio poza
    tarczycą żywo interesują mnie sprawy ginekologiczne... Miarodajność TSH kojarzy
    mi się z miarodajnością markera Ca125, którego podwyższony poziom może wskazywać
    na raka jajnika lub endometriozę. Niemniej jednak zdarza się, i to dość często,
    że w tych przypadkach Ca125 jest w normie.
    Zatem jeśli jest podwyższony, to na pewno sygnał, że trzeba to sprawdzić i
    leczyć tak jak w przypadku TSH.
    A jeśli w normie - to wcale nie świadczy o braku choroby - tak jak
    TSH
    ...
    Zatem TSH chyba faktycznie ma wartość jedynie przesiewową.
  • twojatarczyca 27.06.10, 01:38
    Przepraszam że tak późno.
    Mylisz pojęcia.
    TSH, T4, T3 - to hormony.
    AgTPO, AgTg - to przeciwciała.
    Ca 125 - to antygen
    Trochę skomplikowane to twoje pytanie (może na tę porę);
    Ca 125 jest podwyższone również w innych stanach: np. w zapaleniach
    przydatków, zapaleniach przewodu pokaromowego (zwykle nie
    istotnych). Często nie ma to istotnego znaczenia. Tak jak OB.
    Wartości znacznie przekraczjące normę wymagają diagostyki. Ale w
    przypadku gdy trochę - wzmożoma czujność.
    Pozdrawiam
  • psychofinka 27.06.10, 10:21
    Nie mylę, wiem, że TSH to hormon, a Ca125 to antygen (marker) nowotworowy.
    Chodzi mi raczej o ich wartość przesiewową, a konkretnie o przypadki, gdy są
    niskie = w normie, a choroba się rozwija.
    Jestem przykładem na oba przypadki. TSH "w normie", Ca125 "w normie".
    Jeśli ktoś skupia się na badaniu tylko TSH, to może coś przeoczyć. Tak robili
    moi rodzinni przez wiele lat, mimo że w pewnym czasie kilka razy łapano mnie za
    szyję i kazano przełykać - prawdopodobnie zaczynało mi się Hashimoto. Niemniej
    TSH było "w normie" i uspokojeni lekarze dawali sobie z tym spokój.
    Moja gin z kolei skupiała się tylko na Ca125, który był w normie. Efekt? W środę
    mam operację.
    Także chodzi mi o zachowanie holistycznego spojrzenia na pacjenta, a nie sztywne
    trzymanie się normy jednego w dodatku parametru.
  • twojatarczyca 27.06.10, 02:16
    Czytałem Twoją historię już chyba kilkadziesiąt razy.
    Staram się przypomnieć czy ja też nie popełniłem takiego błędu.
    Nie wiem. Staram się leczyć - od lat - nie według norm i tylko TSH.
    Dziękuję że się odważyłaś nam to powiedzić.
    Twoja wypowiedź będzie moim "przewodnikiem".
    Twojatarczyca
    Dziękuję.

  • anka.83 26.06.10, 12:14
    Jest mi przykro, że jestem przez Ciebie tak traktowana. I nie ukrywam, jestem
    zła. Czy to pytanie było zadane agresywnie?

    forum.gazeta.pl/forum/w,98277,112492709,112596304,Re_normy_hormonow_czy_procenty_.html
    A czy to?

    forum.gazeta.pl/forum/w,98277,112492709,112751111,Re_normy_hormonow_czy_procenty_.html
    A to?sad

    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,113146323,113188047,Re_rozjechane_hormony_pytanie.html
    Albo to(choć już widać tu, że frustracja lekka narasta)?

    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,113146323,113253894,Re_rozjechane_hormony_pytanie.html
    Tu pękam, ale agresji jeszcze nie widzę:

    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,113146323,113382360,Re_MOJA_ODPOWIEDZ_2_.html
    Nerwy puściły mi później, ale wybacz, po TAKIM traktowaniu z góry każdemu by
    puściły.

    Uprzejmie proszę o informację, dlaczego ignorujesz moje pytania. Mi się wydaje,
    ze wiele osób chciałoby znać na nie odpowiedź. Czy nie odpowiadasz na nie, bo:

    a)są głupie
    b)są naiwne
    c)nie chce Ci się, bo przyszedłeś tu otrzymywać odpowiedzi a nie dawać je
    d)są poniżej twojego poziomu i nie będziesz się do niego zniżał, odpowiadając na
    nieuncertain
    e)inne

    Nie oczekuję odpowiedzi, oczekuję tylko informacji, czy mogę na te odpowiedzi
    liczyć czy nie. Jeżeli nie (byłabym wdzięczna za podanie powodu), to więcej nie
    będę się tu wtrącać w tym wątku.

    Pozdrawiam
  • twojatarczyca 27.06.10, 01:53
    Nic nie zagrozi twojemu forum (z mojej strony). Nie "przewidziłaś"
    rozmowy poza forum - wstępnej. Trudno. Dla nieuważnych (inni
    wiedzą) lub ciekawskich niech czytają ten wątek.
    Chcę odpowiedzieć na inne pytania o wzajemnej współpracy.
    Jak zwykle nikogo nie będę obrażał (na tym forum).
    Gdy zbiore odpowiednią ilość danych odpiszę.
    Odpowiada Ci to?
    Pozdrawiam
  • harmoniak 27.06.10, 09:49
    Drogi TT.

    > Nic nie zagrozi twojemu forum (z mojej strony).

    Po pierwsze to nie MOJE forum, tylko wszystkich tu udzielających się. Ja mam tylko moc wykreślania postów.

    Nie zagrozi? Oczywiście, że nie i nie potrzebuję Twoich zapewnień. (bez obrazy)

    > Chcę odpowiedzieć na inne pytania o wzajemnej współpracy.
    Nie rozumiem, jakie pytania? Zdefiniuj "współpracę".


    > Gdy zbiore odpowiednią ilość danych odpiszę.
    Jakakolwiek odpowiedź z Twojej strony będzie mile widziana big_grin


    > Odpowiada Ci to?
    Nie wiem, bo nie do końca zrozumiałam Twojego posta.

    Również pozdrawiam!
    --
    Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • fahima 27.06.10, 12:59
    Wiec TT co do odpowiedzi odnosnie ADDISONA zgadzam sie z wieloma
    kwestjami. Jednak ustawienie mojego leczenia jest bardzo
    skomplikowane i niestety wielu edno nei daje sobie rady.
    Bylam zawsze osoba ktora trzyma sie jakis tam norm i ufa medycynie
    itd. Natomiast obecnie widzie ze wiekszosc informacji musze zdobywac
    sama.
    Mysle ze lekarze troche olewaja nas pacjentow i to co im mowimy.
    W momencie gdy wykryto mi Addisona lezalam w szpitalu z TSH lekko
    podwyzszonym w sumie prawie bylo w gornej granicy normy.Oczywiscie
    lekarze na to nie zwrocili uwagi bo przeciez bylo jeszcze w normie
    albo moglo sie podniesc na skutek zaburzen w gospodarce kortyzolu
    itd. Jednak nie rozumiem tego dlaczego nie zrobili usg i nie
    sprawdzili czy cos sie nie dzieje z ta tarczyca.
    Bardzo mnie to boli ze lakrze sa tacy malo dokladnie. Ja staralam
    sie moja prace wykonywac zawsze dokladnie i czy sie dobrze czulam
    czy zle to i tak musialo wszystko grac tego samego oczekuje idac do
    lekarza jednak tego nie moge otrzymac.
    Dlatego nie dziwie sie wszystkim forumowicza ktorzy tak agreswynie
    raguja na normy itd.
    Jeszcze drugi przyklad skoro TSH jest dosyc wazne itd. To moze
    wytlumaczysz mi dlaczego ludzie, ktorzy trafiaja do psychiatry z
    roznymi problemami nie maja robionych badan w kierunku np tarczycy.
    Wiekszosc psychiatrow leczy na oko dopierajac rozne leki bez zadnej
    diagnostyki tego zrozumiec nie potrafie
  • psychofinka 27.06.10, 14:23
    Popieram pytanie fahimy - dlaczego psychiatrzy nie zlecają badań, aby wykluczyć
    schorzenia somatyczne, a od razu włączają leczenie farmakologiczne? Byłam u
    dwóch psychiatrów swego czasu i żaden nawet nie zająknął się o tarczycy.
  • eli_1 27.06.10, 15:43
    Ja zostałam wysłana przez psychiatrę na badania hormonów tarczycy.
    Powiedział, że to standardowa procedura (wspominał też, że kiedyś
    standardowo badano na kiłęwink). Problem w tym, że moje wyniki mieściły
    się "w normie".

    I czy naprawde jeden lekarz obecny tu na forum ma odpowiadać za
    wszystkie kwestie związane z medycyną i organizacją leczenia? To temat
    rzeka.
  • djpa 27.06.10, 16:01
    Mnie od kilku lat nurtuje problem "starych" norm na TSH, czyli norm do 4.0-5.0.

    Skąd takie normy się wzięły i biorą nadal?

    Tym bardziej, że jak pisałam, forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110375916,110375916,Wiesci_z_laboratorium.html matematycznie norma TSH dla dorosłych wychodzi właśnie do 2.5.

    Dlaczego na wydrukach z lab nie jest napisane, że prof. z Gdańska wojewódzki konsultant ds. endo zaleca kobietom w wieku rozrodczym TSH mniejsze od 2.0?

    Osobiście nie znam nikogo w sile wieku, kto mając TSH ponad 2.5 nie miałby objawów niedoczynności tarczycy i zupełnie zdrową tarczycę, bez Hashi, guzków... Czy są takie na forum??
    --
    Hashi od 13 lat.
  • twojatarczyca 27.06.10, 16:38
    Witam wszystkich i oczywiście hArmoniaka!
    Raz zwrócono mi uwagę o płci a teraz nikt mnie nie poprawił. Całe szczęście -
    pierwsze lody przełamane.
    Żeby zrozumieć nasze wzajemne relacje założę nowy wątek.
    Nazwę go kalkulator wizyt.
    Dlatego nie odpowiadałem na część pytań, na inne nie zdążyłem. Ostatnio
    podejrzewają że mam kogoś na boku. Tylko czytam, piszę i piszę w necie. Na
    dodatek z płcią przeciwną.
    Chciałbym żeby chętni przeczytali go uważnie. Nie są to jeszcze wszystkie
    problemy - ale inaczej można się pogubić.
    Założę i wyłączę komputer.
    Przemyślcie te problemy. Może je znacie? Przynajmniej kilka osób na forum nie.
    To już wiem. Przynajmniej dla nich.
    Pozdrawiam.
  • fahima 27.06.10, 16:38
    Pozatym jest jeszcze jedna sprawa. Pomijam to ze do tego ze mam
    problemy z tarczyca doszlam po forum itd ale nie wiem moze trafiam
    na slabych lekarzy jednak nikt nie pomyslal zeby mi zrobic badanie
    ferrytyny. jesli to jest takie czeste ze u osob z problemami
    tarczowymi zapasy zelaza sie wyczerpuja wiec dlaczego tego sie nie
    zleca do badania. Oczywiscie rozumiem ze sa oszczednosci ale jakos
    jak lekarze nie potrafili zdjagnozwac mi addisona i robili kupe
    dziwnych badanich typu gastroskopia to nikt sie o kase nie pytal.
    Czasami mysle ze moze dobrze jak by sie sprywatyzowalo szpitale itd
    bo to sie teraz dzieje to porazaka.
    Zreszta w sierpniu mam sie polozyc do duzego miasta do szpitala wiec
    zobaczymy jak oni pracuja i diagnozuja
  • stapelia 27.06.10, 16:49
    mnie psychiatra zlecił całą listę badań, z tsh i ft4 w normie i nawet się
    przejął, że mam tsh 0,325 przy normie od 0,3. Drugi też poczekał z przepisaniem
    leków na ekspertyzę od endo. Tylko dziwnym trafem tylko na efectinie sie dobrze
    czułamsmile
    --
    pozdrawiam
    Stapelia
    doggiewoogie.pl
  • twojatarczyca 29.06.10, 23:00
    Na temat kalkulatora wizyt nie otrzymałem merytorycznych odpowiedzi.
    Mam nadzieję, że dało to temat do przemyślenia.
    Są dyskusje czy mam prawo być na forum – ja nie będę dyskutował. To
    dyskusja dla chętnych i podjęcie decyzji dla odpowiedzialnych.
    Na pewne tematy mam nadzieję odpowiem w przyszłości.
    Zamknięto forum które wywołało całe zamieszanie. Doradzający
    przestali doradzać? Z waszych wypowiedzi dowiedziałem się, że różnie
    może być. Nie moja sprawa. Ale dziękuję tym którzy podejmują
    rzeczową dyskusję – utrwala to chęć współpracy.
    Obiecałem nie udzielać porad na forum. Mimo wszystko.
    Teraz na temat leczenia „kosmetycznego”. Trochę wiem z racji własnej
    specjalizacji i problemów zgłaszających się pacjentek. Trochę
    musiałem uzupełnić.
    Choroby autoimmunologiczne stanowią niejednolitą grupę schorzeń, w
    których dochodzi do produkcji przez własny układ immunologiczny
    przeciwciał skierowanych przeciw własnym elementom tkankowym. Główne
    grupy tych chorób to- choroby pęcherzowe (przeciwciała skierowane
    przeciw strukturom naskórka), choroby tkanki łącznej (elementy
    tkanki łącznej obecnej w każdym narządzie), oraz wiele schorzeń
    typowych dla poszczególnych narządów np. tarczycy czy żołądka. W
    tych chorobach przeciwciała reagując z tkanką niszczą ją, a elementy
    zniszczone zastępowane są tkanką łączną tworząc strukturę włóknistą.
    Przyczyny reakcji immunologicznych nie są jednoznaczne- często
    genetycznie zaprogramowane, a mogą być zapoczątkowane lekami,
    infekcjami, czynnikami fizycznymi itp- np urazami. Stąd ujawnienie
    się np. choroby Hashimoto w różnym wieku. Ot takie dywagacje
    autoimmunologiczne.
    Zabiegi z zakresu dermatologii estetycznej polegają na injekcjach
    różnych substancji np. toksyny botulinowej, aminokwasów czy kwasu
    hialuronowego. Uproszczeniem jest wrzucenie wszystkich zabiegów do
    jednego worka, takie skróty stosują lekarze medycyny estetycznej
    nauczeni jedynie technik - a nie myślenia o skórze.
    1. „Botox” polega na unieruchomieniu mięśni mimicznych- głównym
    przeciwwskazaniem są autoimmunologiczne schorzenia układu nerwowego
    np. miastenia.
    2. Mezoterapia czy mezolifting to wiele śródskórnych iniekcji
    substancji aby pobudzić skórę do regeneracji- pobudza to włóknienie-
    w wielu chorobach autoimmunologicznych włóknienie może być znacznie
    nasilone i skupione w miejscu podania a tym samym może powodować
    włókniste grudki w obrębie skóry.
    3. Wypełnienia np. kwasem hialuronowym to duże depozyty często
    głębiej podawane aby unieść zagłębienia i zmarszczki- to możliwość
    powstania dużych i głębokich ognisk włóknienia i ziarniniaki.
    4. Istnieją inne metody redukcji zmarszczek i poprawy stanu
    skóry np. peelingi chemiczne, laseroterapia, IPL, fale radiowe.
    Obserwuje się jednak szybki rozwój dermatologii estetycznej w celu
    zmniejszenia i powikłań.

    Przy kwalifikacji pacjentów do zabiegu konieczny jest zdrowy
    rozsądek, głęboka wiedza z zakresy dermatologi estetycznej i dobra
    znajomość skóry, jak i szerokie spojrzenie na problemy medyczne.
    W trudnych przypadkach- np. przy zwiększonym ryzyku wystąpienia
    powikłań nie wolno szukać miejsca gdzie taniej - często wiąże się to
    z brakiem zaplecza i doświadczenia, wykształcenia. Należy wybierać
    sprawdzone i renomowane gabinety i lekarzy z dużym doświadczeniem,
    zwłaszcza dermatologicznym. Co Wam będę to tłumaczył.
    Nie można (jak w każdej chorobie autoimmunologicznej) wszystkich
    kwalifikować wg jednej zasady. Doświadczenie lekarza i jego
    umiejętności pozawalają ocenić ryzyko wystąpienia powikłań i
    zaproponować każdemu chętnemu właściwą pomoc. W przypadku choroby
    Hashimoto trzeba odróżnić zagrożenie powikłaniem miejsca zabiegu i
    powikłaniami związanymi bezpośrednio z chorobą. Dla choroby
    Hashimoto nie ma to istotnego znaczenia – w nielicznych przypadkach
    najwyżej korekta dawki tyroksyny. Wypełniacze mogą powodować
    powikłania miejscowe – przy odpowiednim doświadczeniu wykonującego
    za zgodą chętnego można wykonać (po sprawdzeniu reakcji). Ogólnie są
    polecane i w miarę bezpieczne: botox, peelingi, laseroterapia i
    inne podobne. Inne wykonują dermatolodzy z dużym doświadczeniem
    (znajomość skóry - a nie samej techniki). Można ogólnie powiedzieć –
    znajdź doświadczonego dermatologa estetycznego a Ci podpowie (nie
    listownie – tylko po bezpośrednim zbadaniu).
    Pozdrawiam
    TT
  • harmoniak 30.06.10, 08:21
    Naiwnie sądziłam, że odpowiesz na pytania z tego wątku big_grin

    Jak wnioskuję, odpowiadasz na:
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,113424660,113424660,botoks_a_hashimoto.html
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • pies_z_laki_2 22.07.11, 19:42
    Przeczytałam chyba wszystko od TwojaTarczyca i wnioskuję:
    - kopiuj / wklej umieją zrobić pięciolatki, nie trzeba być do tego medykiem
    - jak ja się nudzę, to idę poczytać książkę, to samo sugeruję każdemu...
    To tyle tongue_out
  • fahima 30.06.10, 19:15
    dlaczego piszesz ze nie usyskales merytorycznych porad w sprawie
    kalkulatora przeciez kilka osob pisalo o tym jak sa traktwoani przez
    lekarzy roznych specjalnosci i to jest odpowiedz
    napisalam przeciez ze pomimo oszczednosci o ktorych piszesz lekarze
    nie robia podstawowych badan typu:
    mierzenie cisnienia
    wazenie
    ogladanie skory itd
    To nie sa tylko moje uwagi ale wiekszosci osob, ktore sa
    niezadowolone z wykonywanej pracy przez lekarzy i uwazam ze to sa
    uwagi merytoryczne.
    Co mamy Ci napisac ze mmam w akwarium zlota rybke ktora spelni moje
    zyczenie i poprawi sytuacje sluzby zdrowia- bardzo bym chciala miec
    taka rybke i pewno bym ja o to poprosiala. Poki tak jest to trzeba
    sie starac pracowac tak jak na to warunki pozwalaja robiac badania
    takie na ktore starcza srodkow itd. Jednak nie mozna zapomniec ze
    pacjent to zywa istota a nie sztucznym robotem.
  • evk.a 30.06.10, 23:40
    no to jeszcze raz
    służba zdrowia biedna, ja też do bogatych nie należę
    zrobiłam badania za własne pieniądze ale lekarz je zwyczajnie o...(sorry) a Ty TT tłumaczysz ilość i rodzaj badań brakiem funduszy
    --
    Bez tarczycy od końca pażdziernika 2009
    Mój wątek
    kalkulator
  • harmoniak 02.10.10, 10:36
    UP
  • muktprega1 24.07.14, 14:28
    Witaj TT, mam pytanie:

    co sądzisz o takich proporcjach hormonów jakie zaordynowano osobie:

    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,152195085,152195085,Pomoc_w_interpretacji_wynikow.html


  • twojatarczyca 29.07.14, 22:22
    Witam, przeczytałem.
    Kogo uważacie za "światłego lekarza"?
    Pozdrawiam wakacyjnie
    TT

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka