autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, nadwaga Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • W grudniu 2009 zdiagnozowano u mnie autoimmunologiczna niedoczynnosc
    tarczycy. Lekarz objasnil, ze tarczyca bedzie coraz mniejsza, wobec
    czego bede musiala wyrownac braki hormonu hormonem w tabletkach.
    Biore L-tyroksyne 75 raz dziennie, kontroluje wyniki, na razie w
    normie (ponizej 1). Zanim niedoczynnosc wykryto w ciagu 3 miesiecy
    utylam 20 kg, nie zmieniajac diety na bardziej tuczaca, przestalam
    sie ruszac, spalam prawie caly czas, temp ciala wynosila ok 34
    stopni - to byl stan tuz przed leczeniem, dlatego poszlam do
    lekarza - wczesniej myslalam, ze moze mam lekka depresje i "lenia".
    Po wdrozeniu leczenia (na poczatku dawka 50) niemal z dnia na dzien
    ustapila ospalosc, z czasem podniosla sie temp ciala, przestalo mi
    byc zimno. Niestety jedyne, z czym mam problem, to waga. Nigdy nie
    bylam szczupla, jednak kazda ingerencja w diete przynosila efekty.
    Pare lat temu zaczelam stosowac metode Montignaca + pewna,
    aczkolwiek ograniczona ilosc ruchu, schudlam w ciagu paru miesiecy
    sporo i do czasu przed niedoczynnoscia utrzymywalam idealna dla mnie
    wage. To co sie dzieje obecnie, to tragedia. Utylam do 94 kg (mam
    drobne kosci i regularna budowe, wiec nie wygladam na AZ tyle, nosze
    rozmiar 44) nie chodzi mi wiec tylko i wylacznie o wyglad. Odkad
    zaczelam sie leczyc, przez pierwsze 5 miesiecy waga ani drgnela. Od
    okolo dwoch miesiecy jezdze codziennie ok 80 min na rowerze
    (2*40min) (wczesniej nie moglam, bo ciagle lal deszcz), nadal
    stosuje Montignaca, czyli odzywiam sie zdrowo, slodyczny nie jem na
    codzien - raz na tydzien, 10 dni robie sobie "dzien rozpusty", bo
    uwielbiam slodycze, ale takze tego dnia nie przesadzam z iloscia,
    poza tym poniewaz na codzien nie jem nic slodkiego, w takim dniu,
    nie jestem nawet w stanie zjesc zbyt duzo - szybko czuje sie
    przeslodzona i mam dosc.
    W kazdym razie w czym problem? Przez te dwa miesiace schudlam
    zaledwie 4 kg, co przy mojej wadze (obecnie 90 kg/162cm wzrostu)
    jest poprostu kropla w morzu.
    Moje pytanie: czy tak juz bedzie zawsze?
    Moja tarczyca sie sama "zjada", ale lekarz powiedzial, ze biorac
    sztuczny hormon przywroce organizmowi normalne funkcjonowanie, tak
    jakby bylo wszystko ok. I co? Jestem w stanie nawet dwa lata czekac
    na spadek wagi - byle tylko miec nadzieje, ze to wczesniej czy
    pozniej nastapi!
    Czy juz zawsze bede gruba - jedzac zdrowo i ruszajac sie? Bede
    wdzieczna za odpowiedz, moze jakies wlasne doswiadczenia w podobnym
    przypadku?
    • Proponuję dietę Dukana, ja na niej schudłam już 8,5 kg.Też mam
      hashimoto i też przytyłam.Moim zdaniem jest to jedyna skuteczna
      dieta przy niedoczynności, ponieważ podkręca ona przemianę materi,
      która z racji zaburzeń hormonalnych zwalania i stąd tycie.Radzilabym
      Ci skonsultować swoją decyzję z endo ponieważ nie wiem na jakim
      etapie leczenia jesteś, a wg mojego lekarza nie można zacząc za
      wczesnie( trzeba dać czas organizmowi, żeby uzupełnił zapasy
      tyroksyny i doszedł do formy).Pozdrawiam i życzę powodzenia
      Aha i oczywiście trzeba mieć dobrze ustawione hormony bo bez tego
      nawet najlepsza dieta nie zadziała.
      • sza-rka napisała:

        > Aha i oczywiście trzeba mieć dobrze ustawione hormony bo bez tego
        > nawet najlepsza dieta nie zadziała.

        Zaczęłabym najpierw od zbadania hormonów (jak długo już jesteś na
        obecnej dawce?) TSH, FT3, FT4, następnie ferrytynę i ew. B12 - częste
        ich niedobory występują przy tej przypadłości tarczycy, którą masz
        (zwaną również chorobą Hashimoto, autoimmunologicznym zapaleniem
        tarczycy i in.) (te wszystkie parametry mogą mieć wpływ na Twoją
        trudność w zrzuceniu wagi). Bo być może dawka 75ug jest
        niewystarczająca na Twoje potrzeby.

        Zanim co, to proponuję zrobić nasz test forumowy na niedoczynność
        (możesz mieć pewne objawy świadczące o niedoczynności i nie wiedzieć,
        że to przez tarczycę - tak było ze mną):

        hashimoto-pl.appspot.com/test
        Wpisz wynik i objawysmile



    • Witaj na Forum.

      Masz Hashimoto, chorobę autoimmunologiczną, której skutkiem jest niedoczynność
      tarczycy -- tarczyca jest niszczona przez przeciwciała i nie produkuje
      wystarczającej ilości hormonów.

      Proponuję, żebyś zgłębiła się w temat tarczycy, jako że tabletkę będziesz brać
      już zawsze. Polecam Przewodnik, FAQ oraz książkę Cabot i Jasinskiej (sprawdź
      jeden z przyklejonych wątków).

      Zapoznaj się też może z tekstem z nagłówka o FT4 i FT3 -- dlaczego są dla nas
      ważne. Podaj może też swoje tarczycowe wyniki (data, normy, dawka)?


      Dlaczego możesz mieć problemy z wagą:
      1) zła dawka hormonu -- jakie są Twoje ostatnie wyniki?
      2) anemia z niedoboru żelaza -- warto sprawdzić ferrytynę, więcej o tym w FAQ
      3) insulinooporność -- czy miałaś robioną krzywą cukrową/insulinową?

      Zajrzyj do Przewodnika -- punkt 4 "Najczęściej zadawane pytania". Jeden z
      pierwszych linków z tego punktu jest o problemach z wagą.


      Myślę, że trzeba znaleźć przyczynę Twojego problemu. Zatem nadzieja jest, głowa
      do góry smile

      PS. Polecam też nasz test na niedoczynność.
      --
      pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
      •• Przewodnik po forum
      •• test na niedoczynność
      • Witaj. Ja ekspertem nie jestem, ale wiele razy czytałam (nie tylko na forum) o tym, ze najlepsza dla nas jest dieta Montignaca. Najlepiej zbilansowana. A to moim zdaniem jest bardzo ważne. Dieta, o ktorej pisała sza-rka jest z pewnością skuteczna, ale osobiście mam co do niej wątpliwości i sama bym się na nia nie zdecydowała.
        --
        Pozdrawiam, junkersica.
        • no ja też nie słyszałam dobrych opinii dietetyków o Dunkanie. Owszem ludzie
          chudną niesamowicie ale to nie jest zbilansowana dieta. Czytałam opinie o
          zapaleniach żołądka i jelit. Moja mama to stosowała jakieś 2 tyg, później, ale
          nie bezpośrednio po wylądowała w szpitalu po nocy przerzyganej krwią z
          podejrzeniem Leśniowskiego-Crohna. Na szczęście okazało się, że to "tylko"
          ciężkie zapalenie jelita cienkiego. Nie wiem czy dieta miała wpływ bo mama
          jęczała na bóle w boku juz dawno ale wydaje mi się, że mogła przewlekły stan
          zapalny zaostrzyć.
          --
          pozdrawiam
          Stapelia
          doggiewoogie.pl
    • Bardzo dziekuje Wam za odpowiedzi.

      Co do niedoczynnosci - lekarz wyraznie powiedzial, ze nie jest ona
      wywolana choroba hashimoto.

      Nie moge znalezc reszty wynikow, ale robione w polowie maja TSH
      wynosilo 0,99 a TS4 0,37.

      Co do krzywej cukrowej, insuliny - mialam badanie, zarowno przed i 2
      godz po posilku - wszystkie wyniki w normie, lekarz wykluczyl
      zaleznosc nadwagi od problemow z trzustka. Pare lat temu bylam na
      granicy cukrzycy typu 2, dlatego lekarka zalecila mi Metode
      Montignaca, ktora, jak pisalam, stosuje z powodzeniem, od tego czasu
      za kazdym razem wyniki cukru i insuliny byly w normie, a nawet
      bardzo dobre.

      Ferrytyny bezposrednio badanej nie mialam, jedynie Hemoglobine,
      wynik byl 15,1 - nie wiem czy jest to miarodajne. Od wielu lat
      jestem krwiodawca, nie wiem, co oni tam badaja, ale nigdy nikt mi
      nie mowil ze cos jest nie tak.

      Bylam bardzo zdziwiona faktem, ze lekarz endokrynolog ustaliwszy
      diagnoze o niedoczynnosci stwierdzil, ze nadwaga jest spowodowana
      zla dieta! Powiedzial, ze nie jest zwiazana z zaburzeniem pracy
      trzustki (cukier, insulina, itd) i ze powinnam zmienic
      przyzwyczajenia zywieniowe. Oczywiscie opowiedzialam mu co jem,
      (montignac) ale i tak w diagnozie napisal, to samo co wczesniej
      powiedzial.
      Nadmienil oczywiscie, ze metabolizm jest spowolniony, itd, i ze
      potrwa zanim przyspieszy po podaniu L-tyroksyny. Jak powiedzialam,
      ze utylam, mimo ze nie zmienilam nawykow zywieniowych na tuczace,
      tylko ze caly czas spie i sie nie ruszam, zaczal sie smiac (nie
      zlosilwie, ale jakby to byl zart) i powiedzial, ze od spania sie nie
      tyje.

      No nic. I tak jestem zadowolona ze w mojej wadze cokolwiek sie
      ruszylo. 4 kg w dol, nawet w tak dlugim czasie swiadczy ze jednak
      tendencja jest spadkowa, nawet jezeli powoli. We wrzesniu mam sie
      udac na kontrole hormonow, zobaczymy co sie zmieni w mojej wadze do
      tego czasu. Na pewno bede caly czas jezdzic na rowerze, gdybym
      wiecej schudla, moglabym zaczac znowu biegac, teraz tego nie robie,
      bo boje sie o stawy.

      Dziekuje za zainteresowanie. Napiszcie, jezeli cos wam jeszcze
      przyjdzie do glowy.
      • Miałaś kiedyś przeciwciała robione?

        To niedobrze, że nie wiesz dokładnie jak nazywa się Twoja choroba*.

        Co to jest TS4? T4?
        Na forum polecamy badać FT4 i FT3. Czy miałaś je kiedyś robione?


        Ferrytyny bezposrednio badanej nie mialam, jedynie Hemoglobine,
        wynik byl 15,1 - nie wiem czy jest to miarodajne. Od wielu lat
        jestem krwiodawca, nie wiem, co oni tam badaja, ale nigdy nikt mi
        nie mowil ze cos jest nie tak.


        Hgb elegancka -- kiedy robiłaś tę morfologię? Osoby z chorobami auto nie mogą być dawcami...


        Jak powiedzialam,
        ze utylam, mimo ze nie zmienilam nawykow zywieniowych na tuczace,
        tylko ze caly czas spie i sie nie ruszam, zaczal sie smiac (nie
        zlosilwie, ale jakby to byl zart) i powiedzial, ze od spania sie nie
        tyje.


        Sorry, ale... co za buc.


        Na Twoim miejscu wykonałabym zaraz badania:
        FT4, FT3 i TSH
        ferrytynę

        ponieważ obecnie nie da się wykluczyć, że niewyrównane hormony nie są winne Twojemu problemowi.


        Jednak z forumek nie schudła, dopóki nie włączyła Novo (T4 + T3, euthyrox to samo T4). Do włączenia Novo potrzeba badań FT4 i FT3.




        *ZAPALENIA TARCZCY:
        # Ostre infekcyjne (ropne) zapalenie gruczołu tarczowego
        # Podostre ziarnicze zapalenie gruczołu tarczowego typu de Quervaina
        # Przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego (choroba Hashimoto)
        # Zapalenie Riedla (choroba Riedla)
        # Poporodowe zapalenie tarczycy z naciekami limfocytarnymi
        # Ostre nieinfekcyjne zapalenie tarczycy:
        * Popromienne zapalenie tarczycy
        * Polekowe zapalenie tarczycy (po TSH, amiodaronie)
        * Popalpacyjne zapalenie tarczycy
        * Pourazowe zapalenie tarczycy
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • Mozliwe, ze lekarz nazwal dokladnie rodzaj mojej choroby i ze nie
          zrozumialam (mieszkam w Niemczech, znam dobrze jezyk, ale moglam cos
          przeoczyc w jego wypowiedzi) Wiem na pewno, ze wykluczyl hashimoto,
          powiedzial ze nie wykryto przeciwcial tej choroby.

          Morfologia z hemoglobilna byla robiona w grudniu, wtedy kiedy
          postawono diagnoze o niedoczynnosci. Nigdy nie mialam hemoglobiny
          ponizej 15. Ostatnio krwi nie oddaje, jestm krwiodawca od 12 lat,
          ale od 2 nie oddawalam, wiec nie pokrylo sie to z rozpoczeciem
          choroby, teraz oddawac nie bede.

          Dzieki za porade. Nie wiem czy tu moge sobie "zazyczyc" wykonania
          badan niezleconych przez lekarza, bo tu sa kasy chorych, a prywatnie
          nie da sie zrobic, bo wtedy sa jakies konflikty prawne, lekarz mi
          tlumaczyl. Musze sie dowiedziec. Ale bede miala to na uwadze, i
          gdybym nie mogla sobie zrobic badan na wlasna reke, to poprosze
          lekarza koniecznie.

          Dziekuje i pozdrawiam.
        • Znalazlam wyniki badan od endokrynologa z 17 marca.

          Diagnoza (po niemiecku, moze ktos z was zna): Latente Hypothyreose
          bei Autoimmunthyreopathie. Latent jest od Latenz, czyli okres
          inkubacji. Hypothyreose to niedoczynnosc tarczycy, a
          Autoimmunthyreopathie to pewnie oznacza ogolny problem z tarczyca na
          tle autoimmunologicznym.

          ft4 - 10,5 norma 6-11
          fT3 3,7 norma 2,3 - 3,5
          TSH wtedy 1,35, w maju bylo 0,99 po zwiekszeniu Ltyroksyny do 75
          FSH 7,9 - norma nie podana
          Poza tym mialam zbadane wszystkie hormony plciowe - w normie. Odkad
          biore Ltyroksyne miesiaczkuje regularnie - wczesniej miesiaczkowalam
          tylko dzieki hormonom.
          Cala reszta badan tez ok, typu cholesterol, cukier, insulina,
          trojglicerydy, itd.

          Jedyne czego mi nie zrobili to ferrytyna.

          Wybiore sie w tygodniu do przychodni i zapytam czy zrobia mi badania
          bez polecenia lekarza, a jezeli nie, to udam sie do niego i poprosze
          o ich zlecenie. Mam nadzieje, ze nie odmowi.
    • Co do wyników to się nie wypowiadam bo mam jeszcze za małe
      doświadczenie (wydają mi się ok do chudnięcia ale lepiej doradzą Ci
      bardziej wprawione forumowiczki) natomiast jeżli chciałabyś
      dowiedzieć się czegoś o Dukanie to wklejam linka na forum gdzie
      uzyskasz dużo cennych
      informacj:forum.gazeta.pl/forum/f,95274,Proteinki_dieta_Dukana
      .html
      Jest tam kilka dziewczyn z hashimoto i niedoczynnością i żadna z nas
      nie obserwuje pogorszenia wyników, co więcej u większości dziewczyn
      ta dieta przynosi efekty.Jasne, że nie jest to może idealna dieta
      ale nie jest ona tak restrykcyjna jak się wydaje.Składa się z 4 faz
      z czego od 3 je się praktycznie zgodnie z piramidą żywieniową.
      Jeżeli przypadnie Ci do gustu zawsze możesz skonsultować decyzję o
      jej rozpoczęciu z lekarzem, wbrew pozorom wielu ją poleca.Ja
      osobiście czuję się na niej rewelacyjnie, nie chodzę głodna i
      chudnę.Pozdrawiam
    • Witam ponownie.
      Dwa dni temu zrobilam badania. Oto wyniki:

      TSH: 0,94, brak normy ale gorna to jest ta ok 4,5
      FT3 2,90 norma 2.0 - 4.4
      FT4 1,26 norma 0.9 - 1.7

      ferytyna: 70,9 norma 30,0 - 400,0
      witamina B12: 510 norma 197-866

      Nie bylam jeszcze z wynikami u lekarza, wiec nie wiem co on na to. A
      co wy na to?

      W kazdym razie pytalam lekarza, co z tym chudnieciem, utrzymuje, ze
      bedzie mi trudniej, ale jezeli bede konsekwentna, to w koncu
      schudne. Mam nadzieje ze sie nie myli, bo waze 90 kg, schudlam w
      sumie 4 (w ciagu 3 miesiecy od pierwszego spadku wagi, a w sumie po
      prawie 7 od poczatku leczenia).
      Biore rano jedna tabletke l-tyroksyny 75.
      Bede wdzieczna za interpretacje wynikow, porady i wskazowki. Dziekuje
      • Przelicz, proszę wyniki na procenty smile
        --
        Pozdrawiam, junkersica.
        • jak to na procenty?

          przy normach dla hormonow bylo: FT3 ng/l, FT4 ng/dl
          przy wit B12 pg/ml
          a przy ferytynie ng/ml

          Nic wiecej nie potrafie powiedziec
          • Tu masz linik smile:
            hashimoto-pl.appspot.com/
            Wpiszesz tam swoje wyniki (ft3, ft4) z normami, a później, w zakładce "inne badania" B12 (masz dobrą) i ferrytynę.
            --
            Pozdrawiam, junkersica.
            • FT4 45% [ wynik 1.26, norma (0.9 - 1.7)]


              FT3 37.50% [ wynik 2.9, norma (2 - 4.4)]


              ferytyna: 11.05% [wynik 70.9, norma (30 - 400) ]



              I jaki z tego wniosek? sad

              • Ostatnie wyniki miałaś w górnej granicy normy, teraz hormony troszke za niskie. I mało ferrytyny. Potrzebujesz żelaza w tabletkach, mocnego żelaza smile. Jego brak również odpowiada za twoją nadwagę.
                Tsh masz ładne, może więc dawka, ktorą teraz bierzesz jest OK, a uzupełnienie żelaza wystarczy. Tak więc, walcz o receptę.
                --
                Pozdrawiam, junkersica.
                • Dzieki, bede niedlugo u lekarze, pogadam z nim na ten temat!
                • MAJA!
                  Nie możemy powiedzieć na 100%, że nadwaga jest od niskiej ferrytyny. MOŻE jest odpowiedzialna, dlatego warto uzupełnić żelazo i obserwować, czy są efekty.

                  TSH niby OK, ale FT4 nie jest powalające. Ja zwiększyłabym dawkę o 12,5, potem o kolejne 12.5 jeśli nie będzie niepokojących objawów.

                  Jeśli zwiększenie dawki i uzupełnienie żelaza nie da efektów po 4-6 miesiącach, to pomyślałabym o T3. W Niemczech taki lek występuje pod nazwą Thybon.

                  Rotka, a jak się czujesz, poza wagą? Czy może pisałaś o tym i przeoczyłam? Czy robiłaś nasz test?

                  Niemiecki znasz, to może zajrzyj na to forum:
                  www.ht-mb.de/forum/
                  Może wyczytasz tam coś ciekawego i się z nami podzielisz? smile
                  --
                  pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                  •• Przewodnik po forum
                  •• test na niedoczynność
                  • Poza waga czuje sie bardzo dobrze. Spie w normie (8-9 godzin na
                    dobe) czyli tyle, ile potrzebuje i potrzebowalam zawsze. Apetyt mam
                    w normie. Nastroj adekwatny do rzeczywistosci. Jestem obecnie w
                    okresie sesji, duzo nauki, mam zadziwiajaco dobra koncentracje i
                    chlonnosc umyslu. Zero problemow z reakcja na bodzce z otoczenia,
                    czy to fizyczne czy intelektualne. Poza waga jest jest wszystko ok.
                    Test robilam, i na okres sprzed leczenia dosc sporo punktow
                    dostalam. Nie pamietam ile, ale zmiescilam sie w przedostatniej
                    skali, czyli ze najprawdopodobniej mam niedoczynnosc (ale ze nie na
                    pewno). Na dzien dzisiejszy wlasciwie nie mam zadnych dolegliwosci,
                    dlatego wychodze z zalozenia, ze leczenie przebiega prawidlowo.
                    Tylko ta cholerna waga...
                    Dzieki za namiar na niemieckie forum, na pewno zajrze!
                  • > MAJA!
                    > Nie możemy powiedzieć na 100%, że nadwaga jest od niskiej ferrytyny. MOŻE jest
                    > odpowiedzialna, dlatego warto uzupełnić żelazo i obserwować, czy są efekty.
                    >

                    No właśnie dlatego napisałam, ze może smile
                    --
                    Pozdrawiam, junkersica.
                    • tongue_out

                      A wcale nie: Jego brak również odpowiada za twoją nadwagę.

                      Nieważne smile
                      --
                      pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                      •• Przewodnik po forum
                      •• test na niedoczynność
                      • "Może" było tutaj smile
                        Tsh masz ładne, może więc dawka, ktorą teraz bierzesz jest OK, a uzupełnienie żelaza wystarczy.

                        Oczywiście w odniesieniu do niskiej ferrytyny smile
                        --
                        Pozdrawiam, junkersica.
                        • W zwiazku z wynikami ferytyny: 11.05% [wynik 70.9, norma (30 -
                          400) ] zapytalam lekarza, co z tym zrobic. Powiedzial ze wyniki sa
                          dobre.
                          Kupilam na wlasna reke tabletki z zelazem, dostepne bez recepty, ale
                          okazalo sie, ze w przeciwwskazaniach jest takze zmniejszenie
                          wchlaniana tyroksyny przyjmowanej w tabletkach pod wplywem tego
                          kupionego przeze mnie zelaza.
                          Co zrobic? Nie bede go brac, bo nie moge ryzykowac, ze tyroksyna nie
                          bedzie sie w calosci wchlaniac, a ze lekarz mi nic nie zalecil, nie
                          zmieni dawkowania tyroksyny, zebym mogla przyjmowac zelazo.
                          • żelazo rzeczywiście zmniejsza wchłanianie E, dlatego bierz je wieczorem, po dwie tabletki. Jakie jest to żelazo i w jakiej dawce?
                            --
                            Pozdrawiam, junkersica.
                            • www2.ratiopharm.com/apps/c25_teratioproduct/de/display_v3/index.cfm?fuseaction=proddetailpopup&pid=1337&lID=2

                              Hmm. Szczerze mowiac obawiam sie, nie chce zachwiac tych hormonow.
                              Myslisz, ze jak bede brac wieczorem, to nie zmniejszy to wchlaniania
                              tyroksyny? Jestem wdzieczna za Twoje (i nie tylko) rady, ale moze
                              powinnam lepiej wziac to zelazo i zapytac lekarza? Kurka, jestem w
                              kropce...
                              • Po niemiecku niestety, mimo drugiego obywatelstwa, ani słowa nie rozumiem.
                                Ja Ci mogę powiedzieć tyle, że od kiedy zaczęłam brać żelazo, czuję sie o wiele lepiej, a że lubię eksperymentować, w międzyczasie odstawiałam i znów było źle.
                                Więc osobiście radzę brać, żeby uzupełnić zapasy organizmu. W hashi żelazo lubi nam uciekać. Decyzja należy wyłącznie do Ciebie.
                                --
                                Pozdrawiam, junkersica.
                                • Wiesz, nie podwazam waznosci zelaza, bardziej sie obawiam tego
                                  zmniejszonego wchlaniania? A jak zaczelas brac zelazo to o ile
                                  musialas zwiekszyc dawke tyroksyny?

                                  A niemieckiego nie musisz rozumiec big_grin To jest 50mg, wiec
                                  podejrzewam, ze tyle jest w jednej tabletce. Czy przy 50mg nadal
                                  zalecasz 2 tabletki? I po jakim czasie powinnam sprawdzic poziom
                                  TSH, zeby ew wychwycic zmiany w jego poziomie?
                                  • Oni tu polecaja 3-5 razy dziennie po 4-5 tabletek, ale mysle ze to w
                                    przypadku anemii.
                                    Ja nie mam anemii, Hemoglobina 15,1, ferytyna tez w sumie nie jest
                                    tragiczna. Czy te 2 dziennie wystarcza wiec dla mnie? Moze napisz mi
                                    jaka dawka bylaby najlepsza nie w tabletkach ale wlasnie w ilosci w
                                    mg, chociaz w sumie to na jedno wychodzi...
                                  • Ja biorę 2 tabletki po 100, i moja ferrytyna bardzo powoli pnie sie w górę.
                                    Nie zwiększałam dawki ze wzgledu na Fe, bo ciągle jestem w fazie jej ustalania.
                                    Nie spotkałam sie również z tym, że ktoś zwiększał ilość E przy wdrozeniu żelaza. Po prostu uważamy, żeby żelazo było wprowadzone jak najdalej sie da po euthyroxie, zeby sie nie gryzły smile
                                    --
                                    Pozdrawiam, junkersica.
                                    • Ja biore tyroksyne rano, zaraz po przebudzeniu, zeby sie wchlonela
                                      zanim zabiore sie za sniadanie, co najmniej 30 min, czasem wiecej.
                                      Po ilu godzinach od wziecia tyroksyny najlepiej wziac zelazo? Ja
                                      moze zaczne od tych dwoch tabletek, czyli w sumie 100 i zobacze. Jak
                                      sie bede dobrze albo jeszcze lepiej czula (bo teraz czuje sie
                                      calkiem dobrze) to nie bede sie stresowac, a ponowna kontrole
                                      hormonow u lekarza domowego mam pod koniec wrzesnia, a u
                                      endokrynologa w polowie listopada, wiec jakby cos sie mialo popsuc,
                                      to wyjdzie w praniu. Super, ze jest takie forum i osoby, ktore sobie
                                      pomagaja.
                                      Jednak mnie dziwi, ze lekarz (domowy, nie endokrynolog) powiedzial,
                                      ze nigdy nie slyszal zeby niska ferytyna miala wplyw na problem ze
                                      schudnieciem... Czy to on jest niedouczony, czy to specyficzna
                                      wiedza, ktorej nie musi miec zwykly internista?
                                      • 22.07.10, 16:12
                                        na tym forum są informacje, o których się nawet lekarzom nie
                                        śniło...No moze jest KILKU, którzy są na tyle solidni i dociekliwi,
                                        ze wiedzą o takich drobnostkach jak selen, żelazo, jod (znowu
                                        słyszałam od mojej lekarki pierwszego kontaktu, ze przy hashimoto
                                        trzeba brać jod-załamałam się. Skąd ona bierze takie zamierzchłe,
                                        nieprawdziwe informacje?) O tym, ze ważne jest Ft3 i Ft4 a nie tylko
                                        TSH, oraz o tym, że jak ktoś ma epizody depresyjne, zaburzenia
                                        nerwicowe, czy inne tego typu problemy, to moze warto przyjrzeć sie
                                        tarczycy, a nie wypisywać antydepresant...


                                        Ja byłam bardzo nieufna na początku. Słuchałam lekarzy i czułam się
                                        źle...Zaczęłam korzystać z porad forum. Jestem w świetnej formie wink.
                                        Jedynie, tak jak Ty mam problem z wagą. |podglądam zatem, co radzą
                                        Dziewczyny...
                                        • ciotkafelicja- badania mam w normie, dlatego nigdy nic mnie nie
                                          zaniepokoilo, przez lata bylam krwiodawca. A z ta tarczyca to juz od
                                          dluzszego czasu, z tym ze bralam jod. Teraz jak czytam, to sie
                                          zastanawiam, czy to moze nie nadmiar jodu mi zamieszal w tarczycy.

                                          A i nerwice, i depresje to temat u mnie codzienny. Nie wiem w koncu
                                          calkowicie na ile depresje to problem czysto psychiczny a na ile
                                          hormonalny, bo w moim zyciu prywatnym od wczesnego dziecinstwa
                                          roznie sie ukladalo i depresje mogly byc tego logiczna konsekwencja.
                                          Dwie psychoterapie przeszlam i bardzo mi one pomogly w zyciu,
                                          zmienilam sie... ale nie pomoglo to pozbyc sie depresji big_grin A odkad
                                          lecze sie hormonalnie (od lat zaburzenia) jakos depresje sie
                                          zmniejszyly, zlagodzily itd. Czasem biore lek przeciwlekowy, bo mam
                                          problem z nauka, reaguje nerwicowo: lekowo na mysl, ze mam zaczac
                                          sie uczyc, przerasta mnie ilosc materialu nawet jezeli nie wiem, ile
                                          go jest. Biore leki przeciwlekowe pare tygodni przed sesja, ucze
                                          sie, potem odstawiam i jest dobrze, wiec moze to nie jest w tym
                                          przypadku wina tarczycy, tylko faktycznie mam troche krzywo pod
                                          sufitem.
                                          Ale fakt, odkad sie lecze i mam hormony (rozne) w normie, takze
                                          strefa psychiki nie dostarcza mi wiekszych problemow.
                                          Jednak jak ta chemia steruje czlowiekiem.
                                          Pozdrawiam!
                                      • Mam bardzo ładną hemoglobinę, czerwone ciałka na górnej granicy
                                        normy. W zasadzie nie powinno być mowy o braniu żelaza w moim
                                        wypadku. Ale...zastanowiło mnie jedno, tyję, tak "z niczego", to raz
                                        a dwa, mam złe wyniki innych badań krwi...Oczywiście lekarz
                                        powiedział że "to takie tam pierdoły, nie warte uwagi, grunt że ma
                                        pani dużo czerwonych ciałek".
                                        Ja na przykład mam za dużo płytek krwi (PLT), to świadczy o braku
                                        żelaza, za dużo PCT i RDW też opisane jest, jak brak żelaza. Zbyt
                                        mały poziom MCH, MCHC oraz PDW też w internecie opisany jest w
                                        dziale braków Fe wink Cóż, czasami leczę sie u doktora Googla big_grin A
                                        powaznie, to sprawdzę sobie ferrytynę i też zacznę brać
                                        zelazo...Najlepiej brać wieczorem, nijak nie wpływa to na poranną
                                        Tyroksynę.No chyba że się kładziesz o 2 w nocy...

                                        Zajrzyj w swoje badania krwi i sprawdź, czy te badania które podałam
                                        wyzej masz w absolutnej normie...
                                      • Rotka,
                                        żelaza nie ma co się bać. Możesz więcej o tym poczytać w Przewodniku, punkt 3. -> hormony tarczycy -> "wchłanianie tyroksyny" (specjalnie nie podaję linka, żebyś zajrzała do Przewodnika big_grin)

                                        Żelazo można wziąć po 4h od tyroksyny, ale im później, tym lepiej. Żelazo bierze zazwyczaj się 30 min. przed posiłkiem oraz trzeba ograniczyć nabiał (wapń) w czasie jego przyjmowania.

                                        Hormony MOŻE TROCHĘ Ci spadną, ale to nic. Na forum chyba większość osób bierze żelazo. Tak to już jest w niedoczynności.

                                        Dawka 100 żelaza jest OK, choć może lepiej wziąć 150?

                                        Oraz:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,113545324,114116104,Re_ponowne_badania_i_dziwny_wynik.html
                                        smile
                                        --
                                        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                                        •• Przewodnik po forum
                                        •• test na niedoczynność
                                        • Ja tam sie zelaza nie boje big_grin Ale jednak nie chcialabym przegiac, bo
                                          w sumie wyniki mam "w normie", chociaz moze nie super. Wiec nie chce
                                          wyjsc poza norme z tym zelazem, szczegolnie ze na wlasna reke. Ja
                                          biore tyroksyne ok 9 rano, wiec jak wezme zelazo o 8 wieczorem to
                                          chyba optymalnie. Z tym wapniem to cienko, bo ja wieczorem wlasnie
                                          bialka jem, a nie weglowodany. Ale w sumie tez nie jakos strasznie
                                          duzo, bo wieczorem w ogole staram sie mniej jesc.
                                          Ponowne badania beda we wrzesniu. Nie moge wczesniej, bo kasa
                                          chorych mi nie zaplaci a tu inaczej nie zrobie.
                                          • Kurcze, czy to normalne, ze czasem mam taka niska temperature?
                                            Generalnie odkad sie lecze, temperatura mi sie podniosla,
                                            przecietnie mam 36 (cale zycie mialam 36,6). Wlasnie zmierzylam i
                                            okazalo sie, ze mam 34,8. Nie wiem, moze to przez antybiotyk, ktory
                                            od dwoch dni biore ze wzgledu na angine, ale mimo wszystko czesto
                                            zdarza sie, ze mam ok 35,7 np, co tez nie jest w porzadku. Co z ta
                                            temperatura?
        • Witajcie
          Proszę o poradę...
          Leczę się już 6 lat na tarczycę, najpierw nadczynność , oporność na
          leczenie farmakologiczne, następnie miałam podany jod i się
          zaczęło,,,miało być pięknie a nie jest. Zaczynałam od małej dawki
          Euthyroksu 50 potem coraz więcej a TSH skacze Od 10 do nawet 55.
          Teraz biorę 200 i ostatnie TSH 10, przyrost wagi 20kg, wyglądam jak
          słoń , borę też metformax 850 3X dziennie i nic nie chudnę. Pani
          doktór powiedziała że tak bywa.....
          • Załóż prosze swój wątek i opisz historię - będzie łatwiej ci pomóc smile
            --
            pozdrawiam
            Stapelia
            doggiewoogie.pl
          • O, a ja juz sie ucieszylam ze nowe glosy w sprawie "mojej" grubej
            kwestii.
            Ale skoro juz jestem, to wam powiem, ze zaczelam teraz notowac co
            jem, i jak bede w polowie wrzesnia u lekarza, to mu pokaze. Bo
            mysle, ze on jednak dosc sceptycznie podchodzi do moich zapwenien,
            ze nie tyje przez zle odzywianie... Ja rozumiem, ze nadwaga jest
            wynikiem problemow z tarczyca, ale skoro sie lecze i ona nie mija po
            takim czasie, to znaczy, ze nadal jest cos nie tak? Bo gdyby bylo
            ok, to bym zaczela chudnac? Czy zle kombinuje... Lykam zelazo,
            selen, kwas foliowy (to na wypadek nieplanowanej ciazy), tyroksyne
            oczywiscie, czuje sie dobrze, tylko ta waga. uncertain
    • Kurcze, zaczynam sie martwic (troche). Biore to zelazo od pieciu
      dni. Na poczatku podobalo mi sie, ze stolec jest luzny. Ale powoli
      przestaje mi sie to podobac. Nie mam wprawdzie rozwolnienia, ale
      dzis bylam juz w toalecie cztery razy. Sam fakt mi nie przeszkadza,
      ale czy aby jednak zbyt czeste oddawanie stolca w takiej postaci
      (przyspieszone trawienie chyba) nie wplywa jednak bardzo
      niekorzystnie na wchlanianie tyroksyny?. Zelazo biore ok 20 ok 8
      tyroksyne na czczo. Zaraz po sniadaniu, ok 9 ide pierwszy raz do
      toalety, dzis juz wystarczyla woda do popicia tyroksyny, zeby mnie
      popedzic.
      Moze powinnam na razie brac jedna tabletke zelaza (50mg) i zobaczyc
      co sie stanie? Biore 3 (150mg). Poradzcie cos, prosze.
      • Takie nieprzyjemności są normalne przy braniu żelaza. Ja akurat mam w drugą
        stronę (zaparcia).

        Może zmniejsz dawkę do 100, a za kilka dni znowu dołóż tabletkę?

        Twoje ostatnie wyniki FT4/3 pokazują, że na razie nie potrzebujesz selenu, nie
        ma co brać go na zapas.

        Co za dużo tabletek to nie zdrowo smile, zatem polecam zdrową dietę i naturalne
        specyfiki. Ja np. regularnie jem siemię lniane i pyłek pszczeli.
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • Sluchajcie, nie wiem od czego, ale schudlam w ostatnim tygodniu
          1,5kg! Co przy ostatnim schudnieciu (z 94 po 3 miesiacach leczenie w
          tastepnych 4 spadlo 3-4) jest liczba ogromna. Nie wiem co jest tego
          powodem: dieta bez zmian, za to mniej ruchu przez angine i deszcz za
          oknem. Mozliwe ze czesc z tych 1,5 kg to wynik czestego odwiedzania
          toalety, ale jednak liczba na wadze sie zmniejszyla (dzis dumne
          88,5). Jestem w siodmym niebie, bo nie wazne co i jak, ale fakt ze
          waga spadla jest dla mnie wielka radoscia. Wczesniej nie wazne co i
          jak robilam, czy jadlam duzo czy malo, czy chodzilam do toalety
          czesto czy rzadko, waga stala lub zmniejszala sie w slimaczym
          tempie. A teraz cos takiego. Jestem w szoku big_grin
    • Mam podobny problem jak ty i również w grudniu u mnie się pojawil,
      co prawda nie przytylam tyle co ty, ale też nie wyglądało to dobrze,
      i nawet głodówka mi nie pomagała, mogłam nie jest a miałam 1kg do
      przodu, i wiesz pomogła mi DIETA DOKTOR DĄBROWSKIEJ, jest troszkę
      zabawy z nią i ograniczeń ale można schudnąć nawet do 20 kg, i
      przede wszystkim ta pani jest lekarzem i stosuje ją w różnych
      dolegliwościachsmile, jak zaczełam tę dietke wazyłam prawie 68 kg i
      wciagu 5 tygodni schudłam do 60 i tak się trzymam, ale ubytek wagi
      zależy od nadwagi wiec polecam spróbuj to tylko kilka tygodni a
      efekt MUROWANY.
      • Dzieki ale ja nie szukam diety a juz na pewno nie bede stosowac
        glodowki w niedoczynnosci, ktora prowadzi do jeszcze wiekszego
        spowolnienia metabolizmu. Stosuje Montignaca 5 lat, zanim
        zachorowalam mialam superwage i wszystko bylo ok, wiec problem z
        waga nie ma nic wspolnego z dieta. Teraz jedynie probuje te diete
        wspomoc w taki sposob, zeby zniwelowac wszelkie braki w organizmie,
        ktore moga wplywac na brak powodzenia metody. POzdrowienia
    • Za 2-3 tygodnie wybieram sie do lekarza domowego na kontrole
      hormonow tarczycy. Do endokrynologa mam sie zglosic dopiero w
      polowie listopada, wiec o tym nie wspominam.
      Planuje zbadac TSH, FT3, FT4, ferrytyne, zelazo i B12. Zakladajac,
      ze TSH bedzie ponizej 1, a FT3 i FT4 "w normie", na co zwrocic
      uwage, zanim pojde z wynikami do lekarza? Czy oprocz tego, ze TSH
      powinno byc ponizej 1 a FT3 i FT4 zblizone do siebie sa jeszcze
      jakies inne wlasciwosci i ich wzajemne relacje?
      Przyznam, ze powoli mam dosc 20 kilogramowej nadwagi, i nie dam
      sobie wmowic, ze jest spowodowana nie takim odzywianiem, bo na pewno
      nie jest. Nadwaga jest obecnie jedynym widocznym symptomem
      niedoczynnosci. Oprocz odzywiania robie wszystko, zeby przyspieszyc
      metabolim, pije nawet obrzydliwa oliwe z oliwek i jeszcze gorszy
      ocet jablkowy, lykam drozdze, selen, zelazo. Co mam jeszcze zrobic?
      Popadam w paranoje, bo jak raz na kilka dni zjem cos slodkiego,
      zaczynam sie zastanawiac, moze to jednak zla dieta? Ale potem mysle
      sbie, no jak, 20 kg od kawalka czekolady raz na tydzien? Bez
      przesady sad
      Moze zasugerujecie, co lekarz powinien wziac pod uwage rozpatrujac
      problem nadwagi w kontekscie tarczycy. Dodam ze cukier, insulina sa
      ok, bo stosuje Montignaca, reszta tez super, typu cholesterol itd. :-
      ((( Z gory dziekuje.
      • Cześć Rotka.
        O wynikach pogadamy, jak już je będziesz mieć smile

        Co do wagi, to bardzo współczuję.
        Jeśli chodzi o leczenie, to można wprowadzić T3 (w Niemczech np. Thybon) i może
        to Ci pomoże smile

        Polecę Ci też witarianizm (niekoniecznie 100%).
        www.welikeitraw.com/rawfood/before_after/
        Po niemiecku pewnie dużo znajdziesz w tym temacie.
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • A czy istnieje moze jakis farmakologiczny sposob na przyspieszenie
          metabolizmu?? Jakis lek? Teraz wszystko lecza cudownymi tabletkami,
          moze tez i na metabolizm sa jakies?
          Powtarzam sobie mantre, jak to bardzo akceptuje siebie i kocham, i
          ze choroba, itd, ale szczerze mowiac jestem coraz bardziej
          zdemotywowana i sfrustrowana. Bo ile mozna sobie odmawiac
          wszystkiego, co niezdrowe, co sie skad inad lubi, nie majac ZADNYCH
          efektow? Jak sa efekty, moge miesiacami nie patrzec na slodycze, bo
          wiem, co dzieki temu zyskuje? Ale jak niczego nie zyskuje? sad
          Pocieszcie mnie troche, prosze sad
          • Podkreslam, ze nie jestem ekspertem, ale... Ja mam niedoczynność,
            hashimoto nie stwierdzono, ale tez nie wykluczono. Mam dietetyczkę,
            która też ma hashimoto i bardziej oprę się tutaj na jej
            doswiadczeniach. Po pierwsze zdrowa i zbilansowana dieta, po drugioe
            ruch i można całkiem nieźle wygladać. Ona wyglada swietnie, ale
            prowaszi zdrowy tryb zycia i ma duzo ruchu. Jak sama mówi, przy
            niedoczynnosci , czy hashimoto nie jest to łatwe i szybkie , ale
            wszystko jest do zrobienia. Tabletki według Niej rozregulowuja
            organizm i jego metabolizm. I chyba coś w tym jest, bo gdyby te
            tabletki tak cudownie działały, to nie byłoby grubych ludzi.
            Ja po rozpoczęciu leczenia mam nadzieje ,że moja dieta i ruch dadza
            w końcu rezultaty!
            Tobie tez zycze powodzeniasmile
            • Te tabletki na metabolizm mialam na mysli dla takich osob, ktore sa
              grube nie dlatego ze zra, tylko dlatego ze... wiadomo. Ja
              przytylam "nagle"w 3 miesiace 20 kg lub wiecej, bo nie wiem tak
              naprawde, kiedy to tycie sie zaczelo. Teraz mija osiem miesiecy od
              rozpoczecia leczenia i raptem 3 kg w dol. A na rowerze przez cale
              lato jezdzilam jak szalona, nawet w upaly, dzien w dzien, ok 80 min
              dziennie. I co? Stad ten brak motywacji. Kiedys potrafilam schudnac
              6 kg w dwa tygodnie, bez wysilku sad Porazka...
              • Przeciez ja Cie nie posądzam o obzarstwo... zawsze wazyłam max 54
                kg, a teraz waże 80kg, a chwilami przelracza,... Wiem co czujesz...
                Wiem tylko, ze odpowiednia dietą można przyspieszyc metabolizm.
                Proponowałabym Ci wizyte u jakiegos dobrego dietetyka. ja miałam
                szczescie, że trafiłam po pierwsze na dobrego, a po drugie znajacego
                problemy tarczycy z autopsji...
                No i jeszcze jedno, mi lekarz tez powiedział, że dopóki hormony sie
                nie ustawią jako tako, to ciezko bedzie schudnać. Moze porozmawiaj o
                tym z lekarzem.
                • ja wazylam 70 teraz waze ok 90 sad
                  Stosuje metode Montignaca, ponoc najlepsza - chociaz po dzisiejszej
                  informacji o dosc wczesnej smierci autora, zastanawiam, sie, czy aby
                  na pewno.
                  W kazdym razie stosuje od 5 lat i do momentu zachorowania, waga byla
                  w porzadku.
                  Lekarz o dziwo nie traktuje tego aspektu choroby powaznie, jakby nie
                  dowierzal, ze moja nadwaga wynika z niedoczynnosci. Po pierwszej
                  wizycie, kiedy juz hormony byly poprawione przez lekarza domowego,
                  napisal mi w opisie choroby, ze otylosc uwarunkowana odzywianiem,
                  mimo ze mu dokladnie opisalam co jem, jak itd. Powiedzial, ze skoro
                  insulina, cukier w normie, to nie ma mozliwosci zeby otylosc miala
                  inny powod niz zla dieta. Szkoda ze mu nie wspomnialam, ze zanim
                  zaczelam stosowac MM mialam podwyzszony poziom insuliny i wlasnie
                  odpowienia dieta poprawila mi wyniki!!
                  Za 3 tyg badam hormony, to sie odezwe i poradze co do wynikow, zanim
                  pojde do lekarza.
                  A jak mi lekarz bedzie wmawial ze zle zjem, to niech mnie skieruje
                  do dietetyka, albo nawet na oddzial zamkniety, sama nie wiem, niech
                  mnie przywiaza, zywia jak chca i sami zobacza, ze to nic nie daje :-
                  /. Teraz to pewnie bym nie schudla nawet jakbym tygodniami sama wode
                  pila sad Ech.
                  • Na mnie tez lekarz pierwszego kontaktu patrzyła jak na obżerająca
                    sie babę... Pierwsze wyniki ytarczycy zrobiłam za własne pieniadze i
                    tez powiedziała, ze sie czepiam. Do[piero usg pokazało, ze mam gzuy,
                    mniejsza tarczyce, no i trafiłam na chyba fajnego endo...
                    Trzymam kciuki!
                    ps. wizyta u dietetyka kosztuje w granicach 50-70pln, pierwsza
                    wizyta jest zwykle troche tańsza. Zrób wywiad w twoim miejscu
                    zamieszkania, może uda Ci sie trafic na kogos rozsadnego.
    • Nurtuje mnie jednak pewna sprawa. Czy to mozliwe, ze mam hashimoto, skoro lekarz wyraznie
      powiedzial, ze nie? Bede u endokrynologa w polowie listopada, wiec bede mogla wyjasnic te
      sprawe. Jednak nie daje mi to spokoju. Czytalam jakie moga byc przyczyny niedoczynnosci i
      doczytalam, ze jedna z nich moze byc nadmierna podaz jodu. Przez piec lat bralam codziennie
      jedna tabletke jodidu 100. Czy to mozliwe, ze wlasnie to wplynelo na poglebienie sie
      niedoczynnosci, zamiast jej przeciwdzialac?
      Z jdenej strony w sumie wszystko jedno, z czego wynikla niedoczynnosc, bo leczy sie ja tak samo,
      ale z drugiej strony, tyle przeczytalam o hashimoto, ze wolalabym jej nie miec. Na forum
      powiedziano mi, ze to hashimoto. A jak to sie ma do diagnozy lekarza, ktory te chorobe wykluczyl?
      Przed listopadowa wizyta jestem lepiej przygotowana, wiec bede mogla lekarza wypytac i troche
      przycisnac, zebym mi udzielil blizszych informacji, skonfrontuje go tez z wiedza z forum. Jednak
      dziwi mnie, ze wykluczyl hashimoto - czy jednak, gdyby to bylo to, nie powiedzialby poprostu, lub
      wpisal by konkretnie do diagnozy?
      • > dziwi mnie, ze wykluczyl hashimoto

        Rotka,
        Twój lekarz zapewne spojrzał na antyTPO i antyTG, które podejrzewam, wyszły ujemne, i powiedział: nie ma Hashimoto, bo takie "klasyczne" (w sensie książek medycznych) hashi jest powiązane z obecnością przeciwciał. Ale! Pisałaś:

        Moja tarczyca sie sama "zjada"
        Tak jest w chorobie autoimmunologicznej tarczycy.


        Autoimmunthyreopathie to pewnie oznacza ogolny problem z tarczyca na
        tle autoimmunologicznym.

        No właśnie.

        Twój lekarz może nie chce używać nazwy Hashimoto, może bardziej przypasowałaby mu atroficzne (zanikowe) zapalenie tarczycy big_grin, które my tutaj na forum i nie tylko my wrzucamy do worka "zapalenie tarczycy", które jest tożsame z "hashimoto". Ogólnie chodzi o to, że Twoje własne ciało znienawidziło tarczycę i postanowiło się jej pozbyć.

        nadmierna podaz jodu
        Może wywołać chorobę auto.

        tyle przeczytalam o hashimoto, ze wolalabym jej nie miec.
        A co takiego przeczytałaś?
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • Pytalam na forum Zdrowa dieta o jakies naturalne sposoby na przyspieszenie przemiany materii. Nikt nic, jedna osoba polecila mi ultra slim system. Nie jestem przekonana z zalozenia do tego typu cudownych specyfikow. Przeczytalam sobie o tym w necie i zastanawiam sie, czy to bezpieczne? Zanim zdecydowalabym sie to kupic, spytalabym lekarza, co o tym mysli. Tylko nie wiem nawet, czy warto mu tym zawracac glowe, moze to jakies g... i mnie jeszcze lekarz "wysmieje" ze jestm latwowierna?
          Moze ktos z Was, moglby mi poradzic, czy ew cos takiego mialo by sens? (EWENTUALNIE, bo przede wszystkim ma byc zdrowo i bezpiecznie, nie chce sie truc, nawet jezeli mialabym cudownie schudnac)
          www.spalacztluszczu.pl/spalacz-tluszczu-ultra-slim/
          Tu link do strony - jezeli ktos pomysli, ze spamuje, prosze usunac moj post, ale mimo wszystko bede wdzieczna za odpowiedz.
          • Się nie znam i niezmiennie wskazuję na T3.

            smile
            --
            pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
            •• Przewodnik po forum
            •• test na niedoczynność
            • Ale ze co T3?

              Za tydzien robie badanie, zobaczymy jakie wyniki.
              • Nie raz w tym wątku pisałam o leku z T3, który może jest Ci po prostu potrzebny.
                Czekamy na wyniki.
                --
                pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                •• Przewodnik po forum
                •• test na niedoczynność
                • A wiec bylam u lekarza. Domowego, co troche wyjasnia. A wiec chcial mi zbadac TSH. Tylko. To ja grzecznie aczkolwiek tonem nie znoszacym sprzeciwu, ze prosze FT3, FT4 takze. To on mi, ze wystarczy TSH, bo cos tam. To ja mu, ze bylam u lekarza w Polsce (nie bylam oczywiscie) i ze ostatnie wyniki fT3 i fT4 nie byly dobre i kazal powtorzyc i ew wdrozyc leczenie. No to dal mi skierowanie, przy okazji dal caly wyklad na temat funkcjonowania regulacji finansowej badan w kasach chorych uncertain Dal mi skierowanie do lekarza medycyny nuklearnej. Zobaczymy co to da. I w kwestii nadwagi prosil konsultowac sie z endokrynologiem, bo nawet jezeli te FT3 i FT4 beda nie takie, to on i tak nic nie moze zrobic, tylko endokrynolog. A u tego wizyta dopiero pod koniec listopada. Jak mi znowu powie, ze nadwaga uwarunkowana odzywianiem, to go chyba zamorduje.
                  Na razie czekam na winiki TSH , ft3 i ft4 i zobaczymy. Bo o skierowanie na badanie ferrytyny i B12 nawet nie prosilam, pewnie i tak by mi nie dal. Ale pewnie troche lepiej, bo codziennie lykam kompleks witamin B i 150 zelaza. Uff. Odezwe sie, jak beda winiki.
                  • A wiec mam wyniki:

                    TSH: 0,81 (0,27 - 4,2)
                    FT3: 2,63 (2 - 4,4)
                    FT4: 1,48 (0,9 - 2,0)


                    Z przeliczenia na procenty na kalkulatorze:
                    FT4 52.73% [ wynik 1.48, norma (0.9 - 2)]
                    FT3 26.25% [ wynik 2.63, norma (2 - 4.4)]

                    Co do TSH, to smiem twierdzic, ze jest dobre. Ale kompletnie nie wiem, jak ocenic FT3 i FT4. Bo ze wartosci jako takie w normie, to widze, ale jak teraz jest z roznica miedzy nimi?

                    Bede bardzo wdzieczna za interpretacje, zebym wiedziala, jak mam z lekarzem rozmawiac, i czy go na jakies dodatkowe leczenie namawiac. Na razie biore L-Thyroxin 75, widac dziala ok, bo TSH jest dobre. Ale moze, o ile fT3 i fT4 nie sa zbyt dobre, trzeba dodatkowe leki? Wiadomo, lekarz osiol sam z siebie nic nie powie, bo wartosci sa w normie uncertain Ale czy w dobrej normie, ze tak powiem?

                    A co do badan, ich czestotliwosci i placenia za nie, pan w kasie chorych zaproponowal zmiane lekarza, bo pierwszy raz slyszal, zeby pacjent na na wlasna prosbe nie mogl zlecic badan prywatnie i za to taplacic. A wiec zmienie.

                    Z gory dziekuje za odpowiedz smile

                    PS. Obecnie, co mnie jeszcze zastanawia to skaczaca temperatura. Fakt, czesto mam te 36 - 36,6 nawet ale czasem zdarza sie, ze mam i 34. Np teraz mierzylam (7.30 rano) i mialam 32,3!!! Wiem, ze raraz bedzie wyzsza, ale swoja droga, troche to dziwne... Na szczescie nie choruje, wiec nie wplywa to na odpornosc, ale jednak dziwne to jest... czy to normalne w niedoczynnosci, podczas gdy wyniki sa ok?

                    • Chcialam jeszcze dodac, ze obecnie waze 89 kg, co oznacza, ze przez ostatni miesiac schudlam kg uncertain Malo, ale biorac pod uwage ogolna sytuacje, ciesze sie, ze w ogole. To oznacza, ze od rozpoczecia leczenia 9 miesiecy temu schudlam w sumie 5 kg. Malo malo, biorac pod uwage to, co wyczyniam, czyli rower, dieta, picie octu jablkowego plus lykanie witamin i innych, plus leczenie oczywiscie. No ale i tak dobrze, ze w dol, prawda? A jak pojde do endokrynologa w listopadzie i nie bedzei przyspieszenia chudniecia, to bede mu wiercic dziure w brzuchu, zeby sie ta nadwaga zajal. Bo mimo wszystko te 89 to duzo za duzo, biorac pod uwage, ze przez ostatnie lata mialam 70 i bylam zadowolona. Tak wiec jeszcze przede mna 19. Kurka, dla zdrowego czlowieka, to byla by robota na trzy miesiace, przy takiej nadwadze uncertain:/uncertain
                      • 17.09.10, 08:45
                        Ciekawi mnie, po co masz iść do lekarza od medycyny nuklearnej? Będą Cię leczyć jakimiś izotopami? Z tego, co wiem, medycyna nuklearna zajmuje się leczeniem nadczynności tarczycy jodem promieniotwórczym, a Ty przecież nie masz nadczynności. Wiem, bo akurat moja endo oprócz tego, że jest endokrynologiem, jest też specjalistką medycyny nuklearnej.
                        A co do Twoich wyników - TSH rzeczywiście bardzo dobre, a duża różnica w FT4 i FT3 może być od niedoborów żelaza, potrzebnego do zamiany FT4 w FT3. Trzeba by zbadać ferrytynę. Oprócz żelaza potrzebny jest też selen, jedz więc orzechy brazylijskie i rzeczy zawierające żelazo - mięsko, wątróbkę, zieleninę - np. natkę pietruszki. Moja endo mówi, że jak brakuje żelaza, to też trudno schudnąć.
                        • Nie wiem, mozliwe ze skierowanie do lekarza medycyny nuklearnej potwierdza jedynie glupote lekarza. Pojde to sie dowiem. Generalnie podczas ostatniej wizyty powiedzialam mu, ze obecnie moim celem jest znalezienie BEZPOSREDNIEJ przyczyny ogromnej powolnosci przemiany materii. Wiadomo, ze glowna jest niedoczynnosc, ale ze czuje sie super, jedynym moim problemem jest ta ogromna nadwaga. A ze ja sama robie bardzo duzo zeby sie jej pozbyc i wiecej nie moge, to znaczy ze cos jest nie tak.Trzeba tylko dojsc co.

                          Nie badalam ferrytyny ostatnio, bo juz nie chcialam sie z nim wyklocac o kolejne badanie, ale faktycznie poprzednio mialam dosc slaba, chyba 70 przy normie 40-400. Wtedy jednak nie bralam nic dodatkowo, teraz biore codziennie 150mg zelaza, moze powinnam wiecej brac? Ale nie chce tez przesadzic. Za dwa tyg zmieniam interniste, wtedy poprosze o przebadanie tez ferrytyny i wit B12 (od miesiaca lykam tez kompleks witaminy B). Selen tez lykam smile Moja znajoma sie smiala, ze pewnie nie moge schudnac, bo juz same te tabletki mnie tucza, tyle ich lykam wink Bo jeszcze biore drozdze i magnez. I pije ocet jablkowy. I sie ruszam, wczoraj np 70 min roweru, a teraz dopiero co wrocilam z basenu.
                          • Żelazo bierzesz w odpowiedniej dawce. Czy unikasz nabiału w porze brania tabletek?

                            Uważam, że Twoim problemem jest niskie FT3 i już. Niektórym to się objawia KOLOSALNYM zmęczeniem (u mnie), problemami z psychiką (depresja), a u Ciebie jest to po prostu nadwaga.

                            Na Twoim miejscu na następnej wizycie naciskałabym na lekarza na wprowadzenie THYBONU w dawce 5 mcg, dawka tyroksyny bez zmian, no może 12.5 w górę. Mieszkasz w Niemczech, więc powinnaś skorzystać z tego, że T3 można dostać bez problemu. Jak THYBON nie zadziała, to wtedy rzeczywiście coś innego jest nie tak. Dlatego trzeba zastosować obecnie najprostsze rozwiązanie i wprowadzić T3. O. smile

                            Pisałaś na niemieckim forum o sobie?

                            PS: o wpływie T3 na wagę:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,105231258,106848230,Re_Jak_schudnac_przy_niedoczynnosci_.html
                            --
                            pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                            •• Przewodnik po forum
                            •• test na niedoczynność
    • A wiec poszlam i jestem zdegustowana.
      Lekarka przejrzala wyniki, zbadala tarczyce recznie, zmierzyla mi puls, potem zrobila usg - wynik taki jak po badaniu z lutego br. Po przejrzeniu ostatnich wynikow, stwierdzila, ze niedoczynnosci nie ma, ze TSH jest bardzo dobre, fT3, fT4 w normie i nie maja nic wspolnego z nadwaga.
      W ogole stwierdzila, ze nadwaga nie moze byc wynikiem niedoczynnosci. Pytam wiec, czego? Powiedziala, ze endokrynolog wykluczyl organiczna przyczyne nadwagi. (Jasne, badajac cukier i insuline na czczo ale juz nie po jedzeniu lub z obciazeniem glukoza).
      Lekarka stwierdzila, ze przytycie 20 kg nie ma nic wspolnego z tarczyca. Zapytala, jaki mialam wynik przed leczeniem, powiedzialam, ze nieco ponad 4 (przy normie 0,4- 4). Stwierdzila, ze to za malo, zeby az tak utyc, dodala, ze kiedys z takim wynikiem, w ogole nie podejmowali leczenia (!) i ze w ogole nie mozliwe, zebym przy takim wyniku miala objawy niedoczynnosci. W ramach kontrargumentu podala przyklad pacjentki, ktora miala TSH 70 i w ogole nie oddczuwala objawow niedoczynnosci. Noz kurka, czy to jest jakis argument? Czy to jest argument lekarza? Czy to jest argument w moim konkretnym przypadku?? Chyba nie?
      Wiec opowiedzialam cala moja "historie" jak to utrzymywalam pare lat superwage 70 kg, jak to stosuje metode Montignaca (tlumaczac po krotce o co chodzi), jak to nagle, w ciagu 3 miesiecy utylam 20 kg, nie zmieniajac nawykow zywieniowych, ktore mam od ponad 5 lat i ktore jak dotad mnie nie zawiodly. Mowie, ze nie zaczelam jesc wiecej, i ze moze nadwaga zwiazana byla raczej z brakiem ruchu, bo w ogole sie przestalam ruszac i spalam po 16 godzin na dobe. To pani doktor pyta: dlaczego tyle spalam? Tonem, jakby rozmawiala z wariatem albo przedszkolakiem. No to mowie, ze bylam senna, zmeczona, slaba, ze mialam temperature ok 34 stopni i bardzo marzlam. To pani doktor na to, ze TO NIE MOZLIWE, zebym przy takich wynikach (TSH4) miala takie objawy, bo bylam niemal na granicy spiaczki, jak powiedziala. Czyli ze co, ze ja zmyslam?? To mowie, ze jak tylko dostalam L-thyrox, w poczatkowej dawce 50, niemal z dnia na dzien mi sie poprawilo. Chyba juz 2-3 dni po zaczeciu leczenia spalam znowu 8 godzin na dobe i bylam sprawna, szybsza w mysleniu, mowieniu i motoryce.
      Noz co za baba. Powtorzyla, ze wyklucza organiczne przyczyny otylosci, i ze moze jednak powinnam sie zastanowic, czy odpowiednio sie odzywiam. Powiedzialam, ze w takim razie to ja moze pojde do jakiegos dietetyka, bo chyba biora mnie za idiote (to juz pomyslalam tylko).
      Jeszcze zapytalam, czy uwaza wobec tego za sluszne zbadania cukru i insuliny nie tylko przed jedzeniem ale i 2 godziny po, to powiedziala, ze nie moze sie wypowiedziec, i ze powinnam porozmawiac z lekarzem domowym (internista). Poczulam sie poprostu zignorowana i nie wzieta powaznie.
      Pod koniec listopada mam wizyte u endokrynologa, moze on mi cos poradzi.
      A tak na marginesie, zauwazylam, ze od kilkunastu dni waga zaczela powolutku spadac, ale prawie kazdego dnia jest troszke mniej. Nie wiem, czy to kwestia tego, ze lykam te witaminy, zelazo i ocet jablkowy, grunt ze w dobrym kierunku idzie.
      Nie oczekuje odpowiedzi w sumie, bardziej chyba chcialam sie wygadac. Chyba ze przyjdzie wam cos do glowy smile Pozdrawiam
      • Myślę, że masz bardzo zdrowe podejście do sprawy i dzięki temu wszystko będzie dobrze smile Nie daj się stłamsić. Wszystkie Twoje komentarze na temat wizyty są celne.

        T3.
        big_grin
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • Trzeba być bardzo zdrowym żeby się leczyć. Współczuję wizyty u idiotki. Szumna nazwa "medycyna nuklearna" a wiedzy ZERO. Ale fakt, podejście masz zdrowe - pozazdrościćsmile Cukier i insulinę po obciążeniu trzeba zbadać. Może internista nie będzie robić problemu. Też się do tego przymierzam, ale idzie mi jak po grudzie bo bardzo źle znoszę pobieranie, a tu kłucie 3 razy no i trzeba wysiedzieć przez zabiegowym.
          • Ja sie klucia nie boje - jestem krwiodawca (teraz to juz raczej bylym) i igly mi nie straszne. Problem w tym, ze lekarz idiota nie chce mi zlecac badan, a jak proponuje, ze zaplace prywatnie, tez nie. Od przyszlego miesiaca zmieniam lekarza, moze to cos da. W kazdym razie jak opowiedzialam w kasie chorych, ze mi nie chce zlecac prywatnie badan, byli bardzo zdziwieni, bo kazdy lekaz woli prywanie - wiecej na tym zarabia poprostu.
            Dzieki za mile slowa smile
    • Zmiana tematu.
      Od ponad 5 lat biore bromergon 2,5. Po poronieniu, ktore nastapilo wlasnie 5 lat temu zostala mi hiperprolaktynemia. Podczas ostatniej wizyty u endokrynologa, kazal mi na 4 tyg przed nastepna odstawic bromergon i wtedy zbadac prolaktyne. Nie biore wiec bromergonu od 2 tygodni i jestem zaniepokojona - wrocily mi objawy "ciazowe" a wiec znacznie powiekszone i bolesne piersiuncertain Czyli leczenie tarczycy nie pomaga. Co teraz? Jak znam praktyki tutejszych lekarzy pewnie nie zrobi mi testu z obciazeniem, tylko sprawdzi poziom normalnie i znowu da bromokryptyne. Czy to normalne, ze przy leczonej niedoczynnosci caly czas wystepuje problem z prolaktyna? Ginekolog powiedzial, ze nie jest jakos bardzo zle, skoro te 2,5 mg bromergonu doprowadza mi prolaktyne do normy. Ale jednak cos jest nie tak.
      Jestem lekko zdolowana, najpierw insulinoopornosc, teraz znowu ta prolaktyna...
      Czy jestem tez skazana na PCO? Od pewnego czasu robia mi sie cysty, ale sa to pojedyncze, ktore sie wchlaniaja (pekaja, wchlaniaja sie, nie wiem, w kazdym razie sytuacja sie powtarza - boli mnie, zapisuje sie do lekarza, w chwili wizyty juz nie boli, lekarz stwierdza po badaniu usg ze byla cysta ale juz nie ma). Planuje miec dzieci, nie juz teraz, ale niedlugo... czy mam sie przygotowywac na najgorsze? sad
    • Ostatnio zauwazylam, ze zaczely mi szybciej rosnac wlosy i przede wszystkim paznokcie. Zanim ponad rok temu wszystko mi sie posypalo i waga byla jeszcze w normie, wlosy i paznokcie rosly mi szybko. Pozniej, nawet nie wiem kiedy to sie dokladnie zaczelo, paznokcie zaczely byc dosc lamliwe i "gietkie". Od ok dwoch tygodni zauwazylam, ze paznokcie zaczely rosnac ekspresowo (normalnie obcinam co tydzien, teraz zauwazylam, ze przed uplywem tygodnia sa dluzsze niz normalnie po tygodniu) Zdziwilam sie w sumie a potem przypomnialo mi sie ze zwiekszylam dawke tyroksyny z 75 do 100 dziennie. Czy mozliwe, ze dzieki temu rosna paznokcie szybciej i czy to moze oznaczac ze caly organizm szybciej funkcjonuje i ze moze zaczne (w koncu!) chudnac? Wiem marudze i zachowuje sie jak stary hipochondryk ale nic na to nie poradze smile
    • Prawie trzy tygodnie temu zwiekszylam ostatecznie dawke L-tyroksyny do 100. Dzieki temu, jak pisalam, minely bole stop i rak, co juz bylo pozytywnym objawem.
      Natomiast ostatnio zaobserwowalam nowe: zaczely mi znacznie szybciej rosnac paznokcie - tak jak to bylo przed pogorszeniem sprzed roku i zmniejszylo sie wypadanie wlosow - wlosy wypadaja w trakcie mycia w ilosci, w jakiej wypadaly zawsze (zdrowy tez traci wlosy regularnie). Mam wrazenie, ze organizm przyspieszyl prace. Czy dobrze rozumuje? To moze oznaczac, ze moze zaczne chudnac (pomijajac podwyzszony cukier i dzialanie jednej tabletki z metformina). Za dwa tygodnie ide do endokrynologa na badanie, jestem ciekawa, jak beda wygladac hormony. TSH moze nawet bedzie "zbyt niskie" - ostatnio przy dawce 75 mialam TSH 0,82, wiec podejrzewam, ze jeszcze sie obnizy. Ja jednak zwroce uwage przede wszystkim na fT3 i fT4, na ich procentowa ilosc i stosunek miedzy soba.
      Tak sie zastanawiam dodatkowo, jaka jest najwyzsza dawka L-Tyroksyny jaka mozna przyjmowac? Bo skoro teraz biore 100, zeby dojsc do siebie (a moze nawet 125? - zobacze co z wynikami) to ile bede potrzebowac, jak mi tarczyca zniknie? Dodatm, ze pewnie jestem teraz w polowie drogi. Biore juz spora dawke, wiec zastanawiam sie ile moge potrzebowac ostatecznie (oczywiscie zanim sie nie zestarzeje i bedzie trzeba dawke zmniejszyc). Jest jakis limit lub brak sensu podwyzszania pewnej konkretnej maksymalnej dawki? Czy moze byc tak, ze mimo najwyzszej mozliwej dawki, bedzie ona za niska dla organizmu? Kazdy potrzebuje innej dawki, zeby sie dobrze czuc...
      Poniewaz przestalam wierzyc lekarzom, bo oni lecza wyniki "w normie" a nie pacjenta i jego objawy, zastanawiam sie, czy moge STOPNIOWO na wlasna reke podwyzszac dawke az do osiagniecia wysokich procentow. Oczywiscie nie przekraczajac 100% bo to by oznaczalo nadczynnosc, a tego nie potrzebuje.
    • FT4 107.41% [ wynik 11.4, norma (5.6 - 11)]
      FT3 35.71% [ wynik 3, norma (2.5 - 3.9)]
      TSH 0,27

      Hej,
      oto moje najnowsze wyniki.
      Zastanawiam sie, co moge robic, zeby poprawic konwersje ft4 w ft3?
      Pije oliwe z oliwek, lykam selen, magnez, zelazo, cynk, kompleks witaminy B.
      O ferrytyne nie pytajcie, bo nikt mi tego badania nie chce zrobic, nawet prywatnie (wiem, chore, lecze sie w Niemczech, troche to inaczej wyglada). Ale zakladam, ze ferrytyna moze byc lepsza niz poprzednio, kiedy nie bralam zelaza.

      Schudlam ostatnio 3 kg, dzieki metforminie. Dzis mialam badanie cukru i insuliny z obciazeniem glukoza i zobaczymy, czy bede dalej brac, czy nie.

      Co do troche za wysokiego ft4 - lekarz powiedzial, ze jest ok. Jest ok? Czuje sie ok, nie mam objawow nadczynnosci.

      Aha, co jeszcze: (hura!) polaktyna bardzo ladnie w drugiej dlonej polowie normy - widac, ze dawka tyroksyny ok i prolaktyna sama spadla - przez lata bralam bromergon i bylo ok, a jak odstawialam - rosla. Teraz nie biore i jest ok.

      Jedyne co mnie niepokoi: troche podwyzszony testosteron 0.8 przy normie do 0.75. Czy moze wiecie co to moze oznaczac i jakie moga byc tego konsekwencje, jezeli okaze sie, ze bedzie rosl?

      Pozdrawiam, J

      • Rotka_już nie wiem w którym Twoim wątku pisać smile , ale może tutaj bo chciałbym się spytać o prolaktynę. Jakie miałaś wyniki przed rozpoczęciem leczenia? Tak sobie patrzę na nasze wątki i poza tym, że masz niskie ft3 to widzę sporo podobieństw bo i waga i jazdy z cukrem i hiperprolaktynemiasad Jak się czułaś po bromku?
        Wracając do tematu wagi, to czy nadal chudniesz? Ja po przejściu na dietę z niskim IG co prawda (odpukać!) pozbyłam się mdłości ale i przytyłam 1,5kg przez 3tygsad Może powinnam naciskać na endo żeby mi zapisała metforminę choćby w najmniejszej dawce. Mam teraz takie paranoiczne podejście, że boję się i tego że leki mi zapisze i tego że nie zapisze mi nic i jeszcze zjedzie mnie za podwyższenie dawki Euthyroxu.
        • Wyniki prolaktyny na poczatku leczenia mialam ok, ale dlatego, ze bralam bromergon. Bromergon bralam ponad piec lat - kiedys odstawilam na pare miesiecy i prolaktyna podskoczyla ponad norme, wiec lekarka znowu kazala brac. Jak widac wiec bromergon pomagal, kiedy go bralam ale nie dlugofalowo, bo problem tkwil w tarczycy.
          Co do wagi - na razie nie chudne (ale i nie tyje) - musialam zarzucic na jakis czas Montignaca, bo bylam w szpitalu (zapalenie trzustki plus usuniecie woreczka zolciowego), dlatego musialam prowadzic diete niskotluszczowa - a co za tym idzie: weglowodanowa (kartofle, makaron, sucharki, herbatniki bez cukru itd). Po trzech tygodniach takiej "diety" na szczescie nie przytylam - mimo ze nie ruszalam sie, caly czas glownie lezalam. Za kazdym dniem czuje sie coraz lepiej i zaczelam juz chodzic na piechote 1-2 przystanki. Od 3 dni nie jem tez "bialych" weglowodanow - tylko na tluszcze musze bardzo uwazac, co utrudnia sprawe, bo generalnie wczesniej sie nimi nie przejmowalam, byle tylko nie wystepowaly w polaczeniu z weglowodanami.
          Metformina nie jest na odchudzanie, chyba, ze nie mozesz schudnac z powodu za wysokiego poziomu cukru. Zrob krzywa cukrowa i insulinowa z obciazeniem glukoza.
przejdź do: 1-100 101-200 201-241
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.