Niskie ft3, thybon i zle samopoczucie. Dodaj do ulubionych


Mam nadzieje, ze przeczytacie, mimo ze dlugi watek... Jestem w bardzo zlej formie, generalnie fizycznej, co odbija sie tez na samoczuciu psychicznym.
W ciagu ostatnich miesiecy poziom ft3 spadal systematycznie. Bralam selen, przez wiele miesiecy, w koncu odstawilam, kiedy zobaczylam, ze mimo to ft3 spada. Nie chcialam brac za dlugo, czytalam, ze nie powinno sie go brac dluzej niz 6 miesiecy, tym bardziej, kiedy w ogole nie pomagal... zamiast tego jem orzechy brazylijskie...
7 tygodni temu bylam na badaniach u endokrynologa. Morfologia super, hormony inne tez - nawet okazalo sie, ze mam odpowiedni poziom progesteronu w fazie po owulacji, dihydrotestosteron tez troche spadl...
TSH 0,3 wiec ok, ft4 82% - nie dziwne, lykalam tyroksyne 125. Tarczyca tez nie zmniejszyla sie, nawet "urosla" albo usg bylo niedokladne, w kazdym razie w ciagu ostatnich dwoch lat nie zmniejszyla sie. Przeciwciala tez przyzwoite, ok 40, wiec sa, nie dziwie sie ale w przyzwoitej liczbie...
Co mnie bardzo zaskoczylo, to poziom ft3, podczas ostatniego badania bylo juz ponizej normy, nieznacznie ale ponizej. A lekarz na to, ze to nic takiego, bo w ogole ft3 trudno oznaczyc i nie nalezy sie tym sugerowac. Nie wspomnial o suplementacji t3. Juz wtedy zaczelam sie czuc gorzej ale pomyslalam, ze to moze troche za duzo tyroksyny, bo bylam w fazie zwiekszania dawki... zmniejszylam wtedy do 112, nie patrzylam na ft3 bo w sumie co za roznica, czy przy 125 czy przy 112 poziom byl ponizej normy. W koncu 4 tygodnie temu zaczelam "na lewo" lykac thybon (f3) w dawce 10. Biore teraz 118 t4 i 10 t3. I czuje sie coraz gorzej... sennosc, brak koncentracji, w ogole nie wiem co czytam (studiuje), mam problemy z formulowaniem wypowiedzi ( studiuje w jezyku obcym, wiec dodatkowo mnie to obciaza), w ogole mam poczucie, ze nie mam nad tym kontroli.
Nie wiem, co robic. Poszlabym do lekarza pierwszego kontaktu, ale co on mi pomoze: chyba jedyne co, to moze mi dac skierowanie do psychiatry - wiem, ze leki przeciwdepresyjne moglyby mi pomoc w kwestii "glowy" - wiem, bo zawsze pomagaly. Jedak teraz wiedzac, ze moje problemy "z glawa" zwiazane sa z tarczyca, nie chcialabym ich znowu brac...bo to nie "glowa" jest problemem, tylko raczej konsekwencja tarczycy...
Na inna pomoc tez nie moge liczyc, bo co zrobi lekrarz: zbada cisnienie i tyle. Kaze przeczekac i juz. A endokrynolog powiedzial juz w czasie poprzedniej wizyty, ze moje wyniki abslolutnie nie maja wplywu na moje samopoczucie, i to nie one sa przyczyna pogorszenia...
Nie wiem co zrobic... Planuje za 2-3 tygodnie skontrolowac tsh, ft3 i ft4, zeby zobaczyc, jak wygladaja te wartosci teraz, kiedy biore thybon. Ale czuje sie nadal zle... Nie sadze, zeby dawka thybonu byla za wysoka, jezeli juz, moze byc za niska. Ale pogorszylo mi sie wlasnie wtedy, kiedy zaczelam go brac... Juz nie wiem, co robic. Obawiam sie, ze strace kolejny semestr (tu studia sa liczone semestrami, wiec nie trace roku, tylko semestr). Poprzedni semestr byl taki super, tyle sie uczylam, zaliczylam, 5 egzaminow pisemnych zdalam i to dobrze, itd... przeprowadzilam tez metabolic balance i schudlam 18 kg, ruszalam sie duzo, na wszystko mialam czas i ochote... bylo tak super, ostatnie pol roku. A teraz sie wszystko posypalo, nie mam na nic ochoty, motywacji, sily... Utylam 2 kg, bo nie mam "sily" na zdrowe jedzenie, po prostu nie chce mi sie tym zajmowac, jak wszystkim z reszta... Boje sie, ze znowu utyje... Jestem zalamana. A najgorsze jest to, ze nie moge liczyc na pomoc lekarza...
Poradzcie prosze, co robic...
--
Byloby fajnie, jakby wypalilo:
forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-241
(201-241)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.