Dodaj do ulubionych

TSH 1,40 a popołudniowe spanie!

22.02.11, 23:22
Witam,
zdecydowałem się napisać ten post kilka minut temu. Wcześniej sporo czytałem Wasze tematy i odpowiedzi, to mi w zupełności wystarczało.
Jednak mam pewne pytanie, które dotyczy się mnie. Mam niedoczynność zdiagnozowaną od roku, a od kiedy jestem chory - nie wiem. Jednak wydaje mi się że szybko się zorientowałem.
Ok, nie o to chodzi.
Wczoraj byłem na badaniach, chciałem sprawdzić tylko TSH, ponieważ jestem od 1,5 miesiąca na nowej dawce 100ug Euthyroxu. FT3 i FT4 robię zazwyczaj po 3 miesiącach, jak nadchodzi czas pojawienia się u ednokrynologa.
Dawka wydaje się być w porządku, czuję się dobrze ( biorąc pod uwagę objawy niedoczynności ). Lecz zastanawia mnie to, że między godziną powiedzmy 14:30 a 16:00, z granicą błędu 30 minut, łapie mnie taka potrzeba spania, że ciężko jest mi się oprzeć. Uczucie jest typowe jak miewałem dawniej, np. na mniejszej dawce. Nagle oczy zaczynają okropnie szczypać, pojawia się ten charakterystyczny ból głowy i robię się zamulony, ( miewam też ból stawu skroniowo-żuchowego, wtedy muszę "postrzelać", ale to chyba moja osobista przypadłość ;P ). Jak się położę na drzemkę, przechodzi, ale jak tego nie zrobię to męczę się ze 2 godziny aż minie i czuję się "jako tako".
Czym to może być spowodowane? Za duża dawka hormonu?
Biorąc 88ug wynik TSH był około 3, teraz 1,40 wydaje się być w sam raz.
Objawów nadczynności też nie mam...
Dodam, że poprzednio miałem niższe FT3 od FT4 bodajże o ok. 40%. Jeśli dobrze pamiętam to było coś około 35% do 75% z małą granicą błędu. Wybaczcie za niedokładność, lecz nie znajdę tak prędko teraz tych wyników. Suplementuję selen, różnicy w samopoczuciu nie widzę.
Edytor zaawansowany
  • yerzys 22.02.11, 23:28
    oj, zapomniałem podać widełki TSH : 0.27 - 4,20.
  • anka.83 23.02.11, 12:22
    Jakbyś jednak znalazł te wyniki fT3 i fT4, to by było dobrze.

    Z własnego doświadczenia wiem, że należy dążyć do mniej więcej równego poziomu % obu hormonów (40% i 40% albo 80% i 80%, wiadomo, wahnięcie parę % w jedną czy drugą to nie problem). Generalnie jeżeli fT3 mocno przewyższa fT4, to świadczy to o za niskiej dawce (ja miałam np 30% ft4 i aż 120% fT3 przed leczeniem - stwierdzono niedoczynność, im większą dawkę wprowadzałam, tym o dziwo fT3 bardziej spadało, zrównując się w końcu z rosnącym równocześnie fT4).
  • anka.83 23.02.11, 12:26
    No i ta senność - efekt raczej za małej dawki, niż za dużej. Ale bez wyników trudno powiedzieć.

    Albo się starzejeszbig_grin I sjesta popołudniowa zaczyna być niezbędnawink
  • yerzys 25.02.11, 15:55
    Oczywiście, żeby nie było za łatwo zgubiłem gdzieś kartkę z wynikami a dobrze pamiętam jak niosłem ją z jednego pokoju do drugiego żeby " nie zgubić przypadkiem".....
    Niestety złośliwość rzeczy martwych, kiedy są potrzebne nigdy ich nie ma pod ręką ;P
    Jednak z tego co pamiętam różnica mędzy FT3 a FT4 była około 40% ( FT3 35% : 75% FT4 ).
    Do diabła, wiem że takie zamieszczanie wyników "z tego co pamiętam" nie jest miarodajne i nie jest poważne, ale zanim ja znajdę tą kartkę, minie trochę czasu. Jak tylko wpadnie mi w ręce, od razu zamieszczę tutaj te wyniki smile
    A co do tych FT3 i FT4, pamietam że mniej więcej tak to wyglądało, ponieważ czytając temat na forum " o co chodzi z tymi procentami" zaznaczyłem sobie zdanie:

    "Jesli poziom fT3 we krwi jest duzo nizszy od poziomu fT4 (nawet jesli poziom
    fT4 jest odpowiednio wysoki i miesci sie w granicach normy) to nadal dokuczaja
    objawy niedoczynnosci, a najbardziej tycie."

    oraz

    "Poziom fT3 i fT4 powinien byc mniej wiecej na tym samym poziomie
    (w procentach)."

    Nie wiem czy tutaj tkwi problem, może nie a może tak, dlatego proszę Was o radę.
    Te popołudniowe drzemki, owszem są miłe, ale także irytujące bo jak nie ma mnie w domu to jestem rozbity i otępiały.
    Dochodzi do tego jeszcze fakt, że niedługo mam egzaminy i jak na złość w godzinach, które mój organizm uwielbił sobie do drzemki, czyli 14-16....

    Jakby tego było mało...kiedy lekarz kazał zwiększyć mi dawkę Euthyroxu z 50 na 75 poczułem się dużo lepiej i (!) metabolizm wrócił do normy. Codziennie odwiedzałem toaletę, czułem, że nie jestem "spuchnięty", taki naładowany. Ogólnie czułem się lepiej. Po pewnym czasie znowu zwalniał, zwalniał, zwalniał i stanął. Po 3 miesiącach poszedłem na badanie i TSH wyszło 3,04 więc zwiększyliśmy do 100 i jak napisałem w pierwszym poście, TSH obecnie jest 1,40.
    Wynik dobry, super ale metabolizm stoi i nie chce ruszyć. To jest na prawdę i denerwujące bo jakby nie było, do toalety chodzę raz na....powiedzmy 5 dni.
    Suplementuję selen, żeby poprawić przemianę FT, nie widzę zmian. Dodaję błonnik do posiłków i piję dużo wody, nic...
    Z kolei jak zwiększę hormon znowu to będę leciał w kierunku nadczynności.
    Już nie wiem co mam na ten temat myśleć....
  • harmoniak 25.02.11, 16:04
    Twój organizm jest zmęczony i chce odpocząć w ciągu dnia. Też tak mam coś mi szwankuje w hormonach lub znowu daje o sobie znać niedobór żelaza.

    Rozwiązania (do wyboru, lub wszystkie razem):
    1) Zwiększyć dawkę o 12.5 -- nie powinno być nadczynności, masz jeszcze spory zapas patrząc na TSH (już pomijam, że szkoda, że nie ma FT4/3, ale taki masz system). Jesteś zmęczony i Twój metabolizm jest taki sobie -- to wystarczające powody do korekcji dawki.
    2) Zadbać o jakość snu: kłaść się o jednej porze, spać 8-9 godzin. Mi pomaga (paradoksalnie) ograniczenie kofeiny (kawa, herbata), nawet do zera.
    3) Sprawdzić ferrytynę.

    Jak długo bierzesz selen, jakiej firmy i w jakiej dawce?
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • yerzys 25.02.11, 17:37
    O sen się nie martwię, śpię po 8-9 godzin. Ale powyżej 9 godzin spania, reszte dnia chodzę zaspany i nie mogę się dobudzić, więc tyle mi w zupełności starcza.
    Kawę rano wypijam obowiązkowo bo: budzi mnie jak nic innego i lubię rano filiżankę wypić. Wiem że nadmiar kofeiny powoduje zmęczenie...paradoksalnie, żeby odwlec drzemkę, sięgam po kawę ,w efekcie spanie i tak mnie dopada.
    Selen biorę firmy Naturell, ( Selen + E ), 50 ug selenu w jednej tabletce, biorę 1,5 tabletki w ciągu 2 godzin po wzięciu porannej dawki hormonu, chociaż wiem że są lepsze preparaty, z tym że nie mogę nigdy zdecydować się na co zmienić i zostaję przy tym.
    Ferrytyny nie sprawdzałem jeszcze, chyba się pofatyguję....

    P.S. A co do zwiększenia hormonu, chyba tak też zrobię ponieważ mój metabolizm to k a t a s t r o f a....
  • yerzys 26.02.11, 15:00
    Harmoniak,
    z ciekawości zwiększyłem dzisiaj dawkę o 12,5, czyli łącznie 112,5. Wstałem dziś późno, bo o 10, ale tabletkę łykam zawsze mędzy 9 a 10, więc tragedii nie było. Niestety, ku mojemu rozczarowaniu i zaskoczeniu powaliło mnie ponownie do łóżka prędzej niż dotychczas bo już od 12 zacząłem się dziwnie czuć a o 13 leżałem ponownie pod kołdrą.
    Istota rzeczy jest odrobinę inna niż przy typowej niedoczynności. Mianowicie umysł w ciągu dnia mam jasny, lecz np. dzisiaj o 12 a normalnie około 14-16 tak jak wspominałem wcześniej, zaczynają mnie szczypać oczy w bardzo charakterystyczny sposób, potem czuję jakbym miał kluskę w gardle i zaczyna boleć głowa, z tyłu. Nie boli jak przy innym ciśnieniu w danym dniu, na kacu czy z powodu choroby. Żadna tabletka na to nie pomoże, muszę iść spać.
    Piszę tego maila zdenerwowany bo już kończy mi się cierpliwość na to, nie mogę być niewolnikiem tego niewiadomo czego, bo tak nie da się żyć. Co to za życie gdzie po 2 h od przebudzenia trzeba znowu iść spać bo nie da się myśleć.
    Nie wiem, może tą dawkę 112 podzielić na pół i część brać rano a resztę o np. 14? może to spanie jest spowodowane rosnącym stężeniem hormonu?
    Nie wiem, z dnia na dzień zaczyna mnie to co raz bardziej wkur....ać. Na początku podchodziłem do tego z dystansem, czyli jakiś miesiąc temu, może dłużej. Mówię sobie - może przeziębiłem się i jestem słabszy, potem zwalałem to na naukę, ale w końcu jak się zastanowiłem, to spanie działa według tego samego schematu:
    - występuje codziennie, bez wyjątku.
    - zawsze w tych samych godzinach 14-16, ale zazwyczaj bliżej 14.
    - zawsze zaczyna się tak samo, dlatego jestem już w stanie poznać że nadchodzi spanko - czyli uczucie szczypania oczu, kluski w gardle i ten jedyny w swoim rodzaju ból głowy.
    - spanko występuje nieważne czy dzień wcześniej dużo się uczyłem czy nic nie robiłem, czy od rana jest nauka czy jeżdżę po mieście i załatwiam coś.

    Dlaczego wydaje mi się, że to sprawa związana z hormonem? Ponieważ:
    1) codziennie biorę hormon o tej samej porze ( między 9-10 ) i spanie występuje codziennie o tej samej porze.
    2) objawy drzemki ( oczy, głowa i kluska ) są podobne do tych, kiedy byłem w niedoczynności, tak samo paliły oczy i musiałem się zdrzemnąć.

    Nie rozumiem, dlaczego mimo dużo lepszego wyniku TSH ( 1,40 ) nadal mi to dokucza.
    Martwi mnie to i denerwuje mnie moja bezradność, za 2 miesiące mam egzaminy, które wypadają w godzinach popołudniowych, więc jestem na przegranej pozycji.

    Skontaktuję się jeszcze z moją endokrynolog, zobaczę co powie na to....

    W poniedziałek pójdę zrobić fT3 i fT4 oraz ferrytynę bo muszę coś z tym zrobić.
  • harmoniak 26.02.11, 16:15
    Wiem jak się czujesz. Życie nie stoi w miejscu i ciężko patrzeć, jak ciało zawodzi mimo naszych dużych chęci do działania.

    Nie sądzę, żeby dzisiejsze problemy były od zwiększonej dawki. Jeśli chcesz zbadać FT4/3 w pon. to może jutro nie bierz zwiększonej dawki, tylko 100. Może przy okazji jeszcze morfologię zrób.

    Ciężko coś poradzić. Sama bywałam bardzo zmęczona i niestety nie ma jakiegoś oczywistego rozwiązania, które mogłoby pomóc. Choć z drugiej strony... Po pół roku spania w dzień (nawet kilka razy) i też o takiej samej porze doczytałam, że winne mogą być nadnercza. Widziałam taką listę objawów, gdzie właśnie drzemka po południu była wymieniona jako jeden z głównych objawów. Np. tutaj piszą:
    CytatA strong urge to go to sleep throughout the day, however, is one of the most common adrenal fatigue symptoms.
    www.muscle-health-fitness.com/adrenal-fatigue-symptoms.html


    Tzw. "zmęczone nadnercza" (nie niedoczynność nadnerczy) to wg świata medycyny niestandardowej przewlekłe zmęczenie spowodowane stresem. Nadnercza są wyczerpane i nie produkują wystarczającej ilości kortyzolu, choć nie jest to sprawa poważna, tzn. jakoś człowiek funkcjonuje. Nieleczona niedoczynność tarczycy może być powodem tego stanu, szczególnie kiedy chce się działać normalnie czy wręcz na wysokich obrotach podczas gdy hormonu tarczycy jest bardzo mało. Nadnercza pracują ciężej niż powinny i w końcu też zaczynają zawodzić. Tyle mówią alternatywni medycy, Ci standardowi śmieją się z tego, bo uznają tylko chorobę Addisona, chorobę dość poważną.

    Jako że nadnercza nie wyrabiają, a my jesteśmy zmęczeni, sięgamy po kawę, herbatę, czekoladę, żeby poczuć się lepiej co tylko pogarsza sprawę. Tak było u mnie. Temat jest szeroki mogłabym o nim pisać i pisać.

    Tak czy siak temat nadnerczy doprowadził mnie w jakiś sposób do zrobienia sobie krzywej cukrowej i insulinowej i wyszła hipoglikemia reaktywna, tzn. chce mi się spać po posiłkach z dużą ilością glukozy (ziemniaki, biały ryż, cukier, białe pieczywo, banany itp.), bo spada mi cukier pod wpływem za dużej ilości insuliny. Zwróć uwagę czy u Ciebie też może jest związek z tym co jesz? Masz glukometr? Albo ktoś z rodziny ma?
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • yerzys 26.02.11, 17:30
    Dzięki, że odpisałaś.
    Jutro wezmę normalną dawkę, 100. W poniedziałek wybiorę się na badanie.
    Co do nadnerczy... sam nie wiem, ciężka sprawa. Nie brałem tego pod uwagę i na razie nie będę o tym myśleć, skupię się na krwi.
    Unikam jedzenia zbyt dużej ilości węglowodanów w ciągu doby a na pewno zbyt dużej ilości węgli w jednym posiłku. Prościej mówiąc, staram się nie prowokować organizmu do wyrzutu insuliny i dbam o ładunek glikemiczny posiłku. Tym sposobem udało mi się już jakiś czas temu zahamować tycie.
    Oczywiście nie unikam węglowodanów, ale jem je z rozsądkiem. Alkoholu unikam całkowicie, słodyczy ze sklepów także ;P

    Zawsze myślałem, że maksymalna dawka selenu na dobę wynosi tak do 100 ug...w takim razie zwiększę bo na dzień dzisiejszy biorę 75.
    Zobaczymy co pokażą wyniki, dzisiaj będę mieć badanie USG tarczycy, od dawna nie robione, pora na kontrolę.

    Pozdrawiam! smile
  • harmoniak 26.02.11, 16:19
    O selenie poczytasz tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,111826055,111826055,selen.html
    Bierzesz go za mało. 200 mcg to optymalna dawka. Może spróbuj brać selen walmarku albo jeść orzechy brazylijskie.

    Jest jeszcze jeden możliwy powód Twoich dolegliwości: niskie FT3.

    Może pij kawę zbożową smile
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • yerzys 28.02.11, 17:00
    Witam,
    mam newsy. Byłem dzisiaj na badaniu krwi i przed chwilą odebrałem wyniki:
    Ferrytyna 229 ( 30 - 400 )
    fT3 3,0 ( 2,0 - 4,4 ) 41,67%
    fT4 1,87 ( 0,93 - 1,70 ) 122,08%

    W takim razie widać stosunek fT3 do fT4 następujący: 41,67% : 122,08%

    Dziwna sprawa, do swojego endokrynologa nie mogę się dodzwonić, ale nigdy nie kazał mi robić fT3 i fT4, więc może nie leczy w ten sposób. Zobaczymy.

    Czy w tym może leżeć moja ochota spania? Dzisiaj postanowiłem z nią walczyć.
    Oczywiście przed godziną 14 zaczęło się całe przedstawienie ( piekące oczy, boląca główka ), ale nie dałem się i zająłem się czymś innym. Niestety skutek jest taki, że nic to nie dało, głowa boli, oczy szczypią, mowy nie ma o nauce, idę zatem spać teraz bo ciężko mi się myśli, mam nadzieję, że jak wstanę to się ogarnę! To jest okropnie denerwujące, niech nikt mi nie wmówi, że "to normalne".

    Aha, tak jak pisałem już wcześniej, biorę selen od jakiś 2 miesięcy, jeśli dobrze pamiętam. Ostatnio zwiększyłem dawkę.
  • harmoniak 28.02.11, 19:00
    Czy bierzesz tabletkę przed badaniem?
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • yerzys 28.02.11, 19:58
    Nie, nie biorę tabletki przed badaniem.
    Pamiętam, na początku leczenia brałem hormon przed badaniem krwi bo myślałem, że tak powiedziała moja endokrynolog. Potem okazało się, że byłem na tyle zamulony, że mimo tłumaczeń że bez tabletki, zrozumiałem odwrotnie wink)
  • harmoniak 28.02.11, 20:03
    Hm. ferrytyna jest przepiękna. Koniecznie bierz dalej selen.

    Nie wiem do końca Ci poradzić. Widzę dwa wyjścia: albo zostawiasz dawkę i czekasz na lepsze dni, albo zmniejszasz o 12.5... choć może lepiej przeczekać. Przydałby się doświadczony endo.

    Pewne jest to, że masz problem z niskim FT3 i to może odpowiadać za Twoją senność. Selen koniecznie bierz w dawce 200 mcg. Jeśli FT3 nie podniesie się za parę miesięcy, to może warto pomyśleć o Novo. Z drugiej strony, skoro masz być w dobrej formie podczas egzaminów może warto byłoby wprowadzić Novo w małej dawce już teraz?

    A przy dawce 88 jak się czułeś?
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    •• Przewodnik po forum
    •• test na niedoczynność
  • yerzys 28.02.11, 20:07
    Jak się czułem...w miare normalnie, tzn. nawet nie pamiętam, więc pewnie bez większych zmian.
    Ta dawka 100 wydaje się być super, TSH 1,40 a do tego moja waga spadła o 5 kg praktycznie bez mojego udziału ( z powodu ogromu nauki, większość dnia siedzę na tyłku ). Bałbym się, że jak zmniejszę chociaż o 12,5 znowu coś rozreguluję.

    A w czym powinno mi pomóc Novo? Nic na ten temat nie wiem...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka