Objawy przedawkowania tyroksyny Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam pytanie: jakie znacie lub jakich sami doswiadczyliscie objawow brania przez dluzszy okres zbyt duzej ilosci tyroksyny? Pomijam typowe objawy nadczynnosci, typu bezsennosc czy pocenie sie. Pytam, bo dopiero w polowie kwietnia ide do endokrynologa. Od dluzszego czasu zle sie czulam, bylam bardzo senna, zmeczona, brak koncentracji. Do tego zaczely mnie bolec znowu stopy i dlonie. Zwiekszylam wiec dawke tyroksyny, mimo ze trzy miesiace temu na mniejszej mialam juz ft4 107% (przy ft3 -35). Nie zwiekszylabym dawki przez sama sennosc i zmeczenie, bo to moze byc tez objaw przedawkowania, ktorych doswiadczylam. Jednak podczas brania zbyt wysokiej dawki nie mialam zadnych innych objawow, typu bole stop, dloni, miesni, itd. Teraz jestem mniej senna i zmeczona, spie mniej, mam fizycznie sporo energii - jestem w stanie duzo robic fizycznie, typu basen, szybkie spacery, sprzatanie, gotowanie, jednak tragedia, jesli chodzi o strone umyslowa - czuje sie jakbym miala w glowie wate, mam problemy z koncentracja, kojarzeniem, spowolnione reakcje (troche). Jakbym na psychotropach byla. Niepokoi mnie jednak, ze mam nadal bole dloni i stop, do tego doszly bole miesni. Czy mozliwe, ze zapotrzebowanie na hormon drastycznie podskoczylo (bralam 100, teraz 125) czy sa to objawy zbyt duzej dawki. Dodam, ze przy mniejszych tez nie czuje sie dobrze - podobnie.
    A moze to jednak znac, ze leczenie sama tyroksyna nie ma sensu i trzeba wprowadzic novothyral? Wiem, ze nie jestescie jasnowidzami, pytam teoretycznie. Jak pisalam ide do endokrynologa w polowie kwietnia, ide do innego, poleconego w internecie, ktory ponoc kompleksowo i profesjonalnie podchodzi do leczenia chorob tarczycy (specjalizuje sie wlasnie w hashimoto i dodatkowo w cukrzycy). Moze on uzna za stosowne zmiane sposobu suplementacji. Bo to, ze mam, lub mialam za wysokie ft4 to jedno, ale to, ze nie mialo to przelozenia na wyzsze ft3 to drugie. Biore 200mikrogramow selenu dziennie, vitB, itp.
    Juz dawno machnelam reka na nadwage, ktora nie spada (gorzej, jakby miala sie poglebic) ale te objawy, typu bole czy zamulenie znacznie utrudniaja zycie. Z gory dziekuje za okpowiedz.
    • PS. Dla pewnosci sprawdzilam jeszcze raz, jakie sa objawy NADCZYNNOSCI - nie mam ani jednego z nich. Dlatego nie pytam o objawy nadczynnosci wywolane zbyt wysoka dawka tyroksyny, tylko objawami samego przedawkowania, ktore nie spowodowalo nadczynnosci.
      Np od paru dni marzne, mam obnizona temperature do 36,1 -ale nie caly czas. Poza tym objawy typowe dla niedoczynnosci.
      Sprawdzilam na wlasnej skorze, ze uczucie zmeczenia i sennosc moze wystapic pod wplywem dlugofalowego przedawkowania - z tym, ze teraz moje samopoczucie nie zmienia sie na korzysc wieczorem, kiedy poziom hormonu jest nizszy - wczesniej tak bylo, dlatego mialam pewnosc, ze dawka jest zbyt duza. Teraz sama juz nie wiem...
      Oby nowy lekarz okazal sie byc ok, bo inaczej zwatpie... Myslalam, ze jak zaczne leczenie, z czasem bedzie tylko lepiej, a tu taka dupa, za przeproszeniem uncertain
      • Może u Ciebie problemem jest za duża różnica między fT3 i fT4?

        Miałam kiedyś fT4 u góry normy, a fT3 u dołu normy. Czułam się wtedy gorzej niż przed rozpoczęciem leczenia... Byłam zmęczona, ciągle bym spała, było mi bardzo zimno, miałam obniżoną odporność - ledwo żyłam. Nie miałam wtedy anemii, B12 w połowie normy. Trochę pomógł mi selen, ale skończyło się na ćwierć Novo.

        Jesienią miałam niechcący fT4 na 122% normy przy fT3 około 80% i czułam się fantastycznie pod każdym względem i to pomimo przeziębienia. Ale dawkę tyroksyny nieco obniżyłam, aby fT4 wskoczyło do normy. Po pierwszej ciąży też miałam fT4 w okolicach góry normy i też dobrze się czułam (gdyby nie mały człowiek, który spać w nocy nie dawał, może bym się bardzo dobrze czuła?). Po raz pierwszy od wielu lat nie marzłam zimą ciągle.

        Latem natomiast fT3 miałam u samej góry normy na czczo, ale po wzięciu Novo fT3 było już powyżej normy. Czułam się dobrze, ale bardzo męczył mnie najdrobniejszy stres. Wieczorem natomiast czułam piasek w oczach i godzinę wcześniej musiałam kłaść się spać. Ale w ciągu dnia tryskałam energią i radością.

        Zastanawiam się ostatnio, czy jest ktoś na forum, kto nie jest ostatnio senny i zmęczony? Na ile wpływa na nas przesilenie wiosenne?
        • No wlasnie ja bym obstawiala te zbyt duza roznice. Chociaz nie wiem, jak to teraz wyglada, ostatnio badalam sie pod koniec listopada i mimo tej roznicy czulam sie swietnie, jedyny problem byl z nieopuszczajaca mnie nadwaga - ale z tym da sie zyc i funkcjonowac. Ale z papka zamiast mozgu juz nie uncertain Generalnie ostatnie dni byly i tak lepsze, dlatego denerwuje mnie, ze nie moge sobie normalnie badan zrobic, kiedy jest tak bardzo zle - zeby wiedziec, jak wygladaja wyniki w momencie zlego samopoczucia. Jak pojde w kwietniu do lekarza, kto wie, moze akurat wtedy bedzie znowu super, bo wiosna, bo moze akurat jestem w fazie, ze robi mi sie lepiej. Dlatego chce koniecznie zmienic lekarza domowego - tutaj w Niemczech on zleca na biezaco badania i od niego zalezy co zleci, do niczego nie mozna go zmusic, jedynie namowic. Niestety. I nie ma mowy, zeby pojsc do lab. i zrobic sobie wszystko na zyczenie. Aha, selen jak mowilam, lykam w ilosci 200 mikrogramow - ale dopiero pare dni temu podnioslam ze 100, bo doczytalam, ze trzeba 200. Moze i to mi pomaga? Naprawde tak trudno dojsc, co, w jakiej dawce dobrze mi robi. Uff. Tez nie mozna przeciez wyeliminowac mozliwosci, ze akurat tarczyca sie uaktywnia, moze podskakuja przeciwciala? Ja ostatnio w ogole nie choruje, co oznacza, ze system odpornosciowy dobrze dziala - dobrze, oznacza, ze rownie dzielnie zwalacza wirusy jak i tarczyce wink Ech, trudne to wszystko.
          Dzieki za odpowiedz smile
          • Witaj rotkaeppchen1

            Ja byłem z początku na dawce 75 letroxu i było nie za fajnie, później 100 a później 125.Szczerze mówiąc najlepiej czułem się na dawce 125, praktycznie co zapomniałem o objawach na jakiś czas.Obecnie biorę 100 i nie czuję się dobrze ale hormony mam idealne.Druga sprawa ludzie którzy robią po operacji badania FT3 i FT4, przecież w takim wypadku wynik zawsze będzie wychodził zły ponieważ jest On uzależniony od przyjmowania syntetycznej tyroksyny.Badania więc takie jest zbędne i zawsze wyjdzie nieprawidłowo więc po co płacić na daremno.
            • Ale ja nie mialam operacji. Do tego moja tarczyca jest nadal "dosc duza", jak na hashimoto - ok 10 ml, przy normie 13-18. Wiec jeszcze duzo czasu minie, zanim calkiem zaniknie - to tak na marginesie. Ja tez zaczelam leczenie, 16 miesiecy temu od nizszej dawki - 50 i z dnia na dzien, doslownie w 1-2 dniu od rozpoczecia suplementacji poczulam sie niemal zupelnie normalnie. Czytalam jednak, ze to czeste, ze organizm reaguje pozytywnie na mniejsza dawke tyroksyny, bo nie mial jej w organizmie. Ale z czasem to sie zmienia. Zaczelam z dawka 50 przy TSH 4,7, pozniej, przy TSH dostalam dawke 75, na ktorej bylam dlugo. Dopiero jak zaczely mnie znowu bolec stopy i dlonie sama podwyzszylam dawke i objawy ustapily. Oczywiscie lekarz widzial wyniki i powiedzial, zeby nie podwyzszac, bo wyniki w normie. A ze nie moglam schudnac zalecil wiecej ruchu i diete - a ja nie moglam prawie chodzic bo stopy mnie okropnie bolaly. Na nowej dawce 100 bylo lepiej, wtedy tez bylam u endokrynologa w listopadzie i wyniki byly ok a ja czulam sie swietnie. Coz z tego, kiedy dwa tygodnie pozniej zaczely sie problemy ze strony glowy, czyli sennosc, zmeczenie - bylam u domowego i ten idiota zamiast zrobic mi podstawowe badania, czyli tsh, t3 i t4, powiedzial, ze nic nie moze pomoc i trzeba czekac na wyniki od endo. Mimo ze mowilam, ze w czasie robienia badan u endo czulam sie super a teraz beznadziejnie, wiec jak mozna sie sugerowac tamtymi wynikami. Wiem, ze samopoczucie moze sie pogorszyc pozniej, niz wyniki, ale jednak mimo wszystko. Wiec podnioslam dawke do 125 przez chwile bylo lepiej ale potem bylam potwornie zmeczona i senna, jeszcze bardziej niz na 100. Wiec poszlam do domowego i spytalam, czy zbyt duza ilosc tyroksyny moze spowodowac sennosc. A on na to, ze nie, bo przy nadczynnosci wystepuje bezsennosc, itd. A potem sama zauwazylam, ze wieczorami czuje sie znacznie lepiej niz rano po wzieciu tabletki i sama wywnioskowalam, ze widac 125 za duzo. Zmniejszylam znowu do 100 i bylo ok. Nie omieszkalam o tym powiedziec lekarzowi, uprzejmym tonem ale z poddtekstem: jak sie trafi panu podobny przypadek, to bedzie pan wiedzial, ze przy przedawkowaniu moga sie pojawic objawy jak przy niedoczynnosci. Ja rozumiem, ze internista nie specjalizuje sie w zagadnieniach endokrynologicznych ale mimo wszystko. Uwazam, ze jak ma pacjenta i nie wie jak mu pomoc, powinien sie skontaktowac z innym lekarzem i skonsultowac przypadek. A nie tak leczyc w ciemno albo rozkladac rece, ze w takim razie on nie wie, z czego taki lub inny objaw. uncertain
              • Witajcie wszyscy!!!!!jestem 3 lata po operacji całkowitej tarczycy z powodu nowotworu złosliwego i podaniu 2 razy jodu radioaktywnego mam przepisany euthyrox150mg na poczatku brania hormonu czulam sie rewelacyjnie wyniki super ,niedawno tzn okolo1,5 mies budze sie mokra,starszne kołatanie serca mimo ze niczym sie nie denerwuje dusi mnie w gardle itp endo jednak kaza mi brac ten lek w tak duzej dawce do konca zycia....i stad pytanie nasuwa sie do Was kochani moze biorac tak duza dawke tyroksyny mam takie objawy i czas zmniejszyc lub zmienik lek w mojej miejscowosci tzn Gnieznie nie ma dobrego endokrynologa a z dnia na dzien czuje sie fatalnie i nie wiem co mam zrobic Tsh-0,079,TF3-2,06 POMOZCIE!!!!!
                • Nie zrozum mnie zle, ale nie mozesz zalozyc oddzielnego watku? smile Bo po pierwsze, ten jest moj, znaczy w zwiazku z konkretnym problemem a po drugie, jezeli zalozysz nowy, na pewno szybciej zostanie zauwazony Twoj problem smile

                  Rozumiem, ze u endokrynologa bylas juz po wystapieniu ww objawow i ze nie teraz dodatkowo ulegly one poglebieniu? Jezeli tak, zmniejszylabym nieznacznie dawke (o 12,5-25) i zapisala sie do endokrynologa, zeby skontrolowac wyniki i ew zmiany samopoczuca po miesiacu. Jezeli jednak nie masz biezacych wynikow, powiedzmy z ostatniego tygodnia, nie zmienialabym dawki na wlasna reke, tylko jak najszybciej poszla do endokrynologa prywanie, zrobila wszelkie badania, i poczekala na decyzje lekarza. Bierzesz euthyrox 150? - z dawkami bywa roznie, ja biore np 100, mimo ze moja tarczyca ma objetosc 10 ml, wiec nadal jest "dosc duza". Niektorzy przy calkowitym braku tarczycy biora mniej i czuja sie swietnie. Moze ty nalezysz do tych, ktorzy potrzebuja mniejszej dawki. Pozdrowienia smile
                  • dziekuje kochana forumowiczko za słowa otuchy ostatnie moje wyniki to tsh-0,049,tf4-2,12 zmieniono mi lek na letrox w dawce125 jednak biore dopiero 6 dzien i nie widze lepszego samopczucia jestem senna nic mi sie nie chce czuje sie jak wrak a tak czułam sie rewelacyjnie,chc dodac rowniez ze od 8 lat nie mam miesiaczki biore activelle skontultowalam z gin czy to moze od tych pigułek jednak nie ma to nic wspolnego...wydaje mi sie ze tak jak piszesz moze wystarczyla by mi dawka100euthoryxu gdyz po nim o niebo lepiej sie czulam niz letroxie aha wyniki sa z 6.04.2011 pozdrawiam wszystkich kochani!!!
                • Hejka, ja też jestem po usunięciu tarczycy i przyjmuję dawkę 200 ug. Objawy jakie masz mogą wskazywać na to że dla twojego organizmu jest to zbyt wysoka dawka lub że potrzebujesz beta- blokery, najlepeije skonsultować się z lekarzem. Na pewno w Poznaniu znajdziesz jakiegoś dobrego endokrynologa. Ja leczę się u prof Gembickiego ale nie wiem czy poleciłabym go ci na 100 % może na 90- bo jest to lekarz starej daty ale mam do niego zaufanie,

                  pozdrawiam
                  Kaska z Poznania


                  www.bobasy.pl/khanka
    • Postanowilam podzielic dzienna dawke tyroksyny na dwie czesci - nie widze innego wyjscia. Obnizajac cala dawke dzienna narazam sie nabol stop i rak, wypadanie wlosow, podwyzszajac - na problemy ze strony glowy.
      Czy moge brac - powiedzmy rano 75 a po poludniu reszte, czyli 25? Sniadanie jem ok 11 i potem do 17 i tak nic nie jem, wiec moglaby sie po 4-5 godzinach nie jedzedzia druga dawka dobrze wchlonac. Wizyta u lekarza dopiero 8 kwietnia a ja musze sie uczyc i nie moge czekac 3 tygodni. Dzis rano wzielam mniejsza dawke i czuje sie calkiem niezle, nie jakbym miala wate w glowie. Jak myslicie? Z gory dziekuje.
      • Oczywiście, że możesz dzielić dawkę smile

        Osobiście bym padła, gdybym miała jeść śniadanie o 11, a potem dopiero o 17 wink
        Bez jedzenia wytrzymuję góra 2-3 godziny...
        • Ja tez zawsze myslalam, ze bede glodna robiac taka przerwe, ale tak sie samo ulozylo i nie musze sie zmuszac - akurat jak zjem sniadanie 11-12 o 17 zaczynam sie cieszyc na obiad. Sporo jem na sniadanie, wiec moze dlatego. W miedzyczasie pije duzo wody, wiec moze dlatego nie jestem glodna - w pracy latwiej mi sie zmusic do picia, niz w domu.

          A swoja droga, zeby lekarz nie podpowiedzial, jak mozna kombinowac - w koncu kazdy pacjent inaczej dziala na dawki a lekarz stary, wiec doswiadczenie miec powinien.
          Dzieki smile
          • Ale pić w tym czasie do 17:00 też nie powinnaś. A przynajmniej na godzinę - półtorej przed wzięciem tabletki nie powinnaś żadnych płynów przyjmować, żeby soków żołądkowych nie rozrzedzać.
            • Dzieki, to wazna informacja, nie wiedzialam.
              W takim razie moze zrobie inaczej - chodze spac ok 1, ostatni posilek jem ok 23-24 (nie posilek - posilek, tylko cos malego na zab, bo od kolacji jakis czas mija), wiec moze pierwsza dawke bede brac ok 4-5 rano, kiedy sie budze, zeby isc do toalety, a druga, przed wstaniem ok 9-10. Wprawdzie za 2 tygodnie zmieniam tryb zycia bo mi sie semestr zaczyna ale na razie moze warto wyprobowac. Jak myslicie?
              • Za krótka przerwa między pierwszą a drugą poranną dawką moim zdaniem. Opcja nr 1 (czyli 17:00) jest dużo lepsza. Nie wytrzymasz od 15:30 do 17:00 bez picia? Nie powinnaś mieć z tym specjalnie problemu, raptem 1,5 h...
                • uff...bede musiala to rozwazyc, choc lekko nie bedzie, bo ja stary pijak jestem wink
                  • Nie wiem jakie są objawy przedawkowania ale dzisiaj np zapomniałem wziąć tabletkę, tzn sam nie wiem czy ją wziąłem bo od rana miałem zabiegany dzień i w końcu już zwątpiłem.W każdym bądź razie nie brałem ponownie bo nie jestem do końca pewien czy faktycznie nie wziąłem big_grin Póki co jestem dzisiaj cały dzień senny ale czuję się świetnie mi że gęba mi się drze smile
          • Rotka_czy lekarz, który przepisywał Ci metforminę, nie powiedział że nie możesz robić takich długich przerw miedzy posiłkami? To bardzo utrudnia odchudzaniesad Jedzenie wtedy kiedy poczuje się głód przy zrzucaniu wagi to kiepski pomysł.
    • Hej,
      musze sie znowu poradzic, bo znowu zamieszalamsmile Zaczelam dzielic moja dzienna dawke tyroksyny, bralam rano i po poludniu - nawet nie bylo najgorzej, tyle tylko, ze musialam prawie piec godzin nic nie jesc - niby najczesciej tak robie, ale czesto jest tak, ze jak nie mozna, to wlasnie wtedy ma sie ochote cos zjesc. Dlatego postanowilam znowu zmienic, od wczoraj biore jedna dawke ok 2 w nocy a druga ok 8 i czuje sie niezle, szczegolnie juz wczesnym popoludniem (co dowodzi tylko, ze generalnie dawka tyroksyny jest zbyt duza i chyba czas wprowadzic leczenie novothyralem, bo samym sterowaniem tyroksyna nie uzyska sie pozadanego wyniku - albo bedzie za malo albo za duzo, w kazdym razie zawsze jakies objawy braku lub nadmiaru beda.) Najwazniejsze jest dla mnie, ze od poludnia jestem calkiem sprawna psychicznie - a o to mi glownie chodzilo - nie moge sobie pozwolic na spanie w ciagu dnia, czy to na jawie czy faktycznie lezac. Czytalam gdzies na forum, ze w ciagu dnia zapotrzebowanie na hormon jest wieksze niz noca, dlatego bieze sie hormon w dzien. Chcialam zapytac, czy branie w nocy nie jest w jakis sposob szkodliwe, lub nie mija sie z celem. Za tydzien ide do nowego poleconego endokrynologa i licze, ze ten w ogole zmieni sposob suplementacji ale na razie musze sobie radzic sama, nie mam wyjscia, dlatego eksperymentuje. Dzieki z gory.
    • Tak jak juz pisalam pare razy: mam problem z tyroksyna. Jak biore wiecej, jestem ospala i mam budyn zamiast mozgu, jak biore mniej, z glowa lepiej ale za to wracaja bole stop, rak, wypadanie wlosow, itd. I tak sobie wykombinowalam, ze chyba nic sie wiecej u mnie nie da zrobic, suplementujac sama tyroksyne. Podczas ostatnich badan mialam ft4 107% (teraz bedzie pewnie troche wiecej, bo jestem na wyzszej dawce) a ft3 35%. Kto wie, moze teraz ft3 jest ciut lepsze, bo lykam 200 mikrogramow selenu, ale nie sadze, zeby nastapila jakas znaczaca roznica - zobaczymy. Przechodzac do meritum: analizujac wyniki i samopoczucie doszlam do wniosku, ze chyba czas wyprobowac novothyral. Mam zamiar zasugerowac to lekarzowi, nawet nie tyle zasugerowac, co poprosic, zeby powaznie wzial to pod uwage. Oczywiscie zobaczymy, jakie bede miala wyniki (ide w piatek) ale nie sadze, zeby nagle ft3 zrownalo sie z ft4. Moje pytanie: czy dobrze kombinuje?
      • Moim skromnym zdaniem - jeżeli się nie wyrównały, to jak najbardziej dobrze kombinujesz
        • Badanie dopiero w piatek, wiec nie wiem czy sie wyrownaly, czy nie, ale nie czuje sie "na wyrownane", wiec pewnie nie bardzo :-I
          • Jak dobrze, że został poruszony wątek podziału dawki, bo myślałam o tym już od dawna. Logiczne jest, że zdrowy organizm produkuje hormony tarczycy przez całą dobę mniej lub bardziej równo, natomiast MY dowalamy sobie dawkę (dość wysoką) jednorazowo. Tym bardziej, że rano po tyrox mam energię, która mija bezpowrotnie po ok. 14-15
            Czyli wszystko leży w sferze eksperymentów.
            • To tak w sumie dyskusyjna sprawa, jeżeli chodzi o Euthyrox. E to T4 tylko. Okres półtrwania - 7 dni. Czyli przez 7 dni max organizm (z wyrównanymi w miarę hormonami) może ją stopniowo, w miarę potrzeb (czyli nie na hura od rana, jak tylko dostanie tabletkę!) przekształcać do T3. My dostarczamy hormony z lekką górką, tak, że organizm zużywa dzienne zapotrzebowanie i jeszcze mu jakiś zapas krąży (bo jak zapas T4 jest za niski, to wiemy, co się dzieje - niedoczynność). Więc jeżeli dawka wzięta rano nie starcza do 14-15 i organizm prosi się o więcej, to chyba jest za mała?

              Dokładnie - można poeksperymentować. Najpierw brać częściowo rano częściowo koło 14 i zobaczyć, czy będą efekty.

              • Jutro ide do lekarza, po tym jak meczylam sie przez ostatnie miesiace. Paradoksalnie - odkad biore tyroksyne glownie w nocy i resztke przed wstaniem - czuje sie calkiem niezle, z dnia na dzien coraz lepiej. I co ja teraz lekarzowi powiem? Porazka jakas.
                • Prawdę. Niech wie. Musi wiedzieć.
                  • Nie no wiem, ze prawde, to bylo pytanie retoryczne wink Powiedzialam wiec prawde, zrobil wszystkie badania, usg itd, kazal moje dawkowanie utrzymac i po 4-5 zrobic ponowne badania hormonow. I wtedy zobaczymy co dalej.
                    A ja sie czuje naprawde dobrze!! Wstalam dzis o 6.30 bez problemu, mimo ze poszlam spac ok 1 i zaraz idziemy do lasu - moj chlopak biegac a ja bede sobie truchtac, bo nie ta forma smile Trzymajcie kciuki, zeby sie mojemu dobremu samopoczuciu nie odwidzialo i zeby zostalo jak najdluzej smile
                    • rotkaeppchen1 napisała:

                      > Powiedzialam wiec prawde
                      > , zrobil wszystkie badania, usg itd, kazal moje dawkowanie utrzymac i po 4-5 zr
                      > obic ponowne badania hormonow. I wtedy zobaczymy co dalej.

                      I podszedł do tego dobrze, moim zdaniem. Jak już pacjentka okazała się frywolna i sama sobie zmienia dawki, a do tego jeszcze twierdzi, że tak jej lepiej, to warto sprawdzić, czy to prawdasmile
                      • Niech sprawdza, pewnie, moze mysli, ze go oszukuje mowiac, jak mi teraz dobrze big_grin
                        • I jak tam? Czy dobre samopoczucie po upływie tych kilku miesięcy pozostało przy braniu leku w nocy? Ciekawa jestem jak czas zweryfikował? Pozdrówka Noworoczne przy okazji dla wszystkich czytających smile
                          • I jeszcze jedno, czy bierzesz selen? Jeśli tak, to jak dozujesz przy podzielonej dawce hormonów?
                            • Hej,
                              u mnie wszystko sie zmienilo.

                              Biore l-tyroksyne normalnie rano, ok 5-6. Biore dalej selen. Z czasem na tej wysokiej dawce znalazlam sie w nadczynnosci polekowej, lekarz zmniejszyl mi dawke, bylam jakis czas na 112 potem na 100.

                              Czuje sie fantastycznie ale nie ze wzgledu na hormony, tylko przez zmiane diety. Od 15 tygodni jestem na metabolic balance, schudlam 15 kg (ok 10 przede mna). Hormony za to tragiczne, nie wiem dlaczego, czy za mala dawka, czy metabolizm tak sie poprawil, ze organizm zuzywa wiekszosc hormonow z krwi. W kazdym razie ostatnio mialam ft4 30%, ft3 7% a TSH nieco ponad 2. Od 2 dni zwiekszylam dawke o 25, bo te wyniki sa tragiczne. Strasznie tez wychodza mi wlosy ale nie wiem, czy to od poziomu hormonow, czy to od 4-krotnie podwyzszonego wolnego testosteronu. Jak tak dalej pojdzie bede musiala loki zamienic na jeza. Co robic...

                              Jednak poza tym czuje sie swietnie i nie wiem, co o tym wszystkim myslec. Pora na kontakt z lekarzem - napisalam maila, powinien sie, swoim zwyczajem za jakis czas odezwac.

                              Pozdrowienia smile
                              --
                              Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                              forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
                              • Jak fajnie, że chociaż ktoś się czuje dobrze smile to napawa nadzieją! A jeśli się czujesz dobrze, to po co zmieniać dawkowanie? Tylko i wyłącznie w oparciu o samopoczucie wraz z wynikami, a co do skoków hormonów, to właśnie tarczyca reaguje na zmiany w diecie.
                                Ciekawa ta dieta, ktoś Cię prowadzi? Przeczytałam tylko, że oparta na naturalnej żywności, ja byłam 3 lata na diecie nat. i bezglutenowej i rzeczywiście czułam się dużo lepiej, mam zamiar powrócić do tamtych nawyków, chemiczne jedzenie Hashimotkom nie służy, jak i każdemu! Pozdrówka
                                • Nie wiem szczerze mowiac, co z tymi hormonami robic. Czuje sie dobrze, to fakt ale planuje tez ciaze i te wyniki sa nie do przyjecia. Ft3 7%! A TSH powinno byc kolo 1. Na razie zwiekszylam troche dawke i zobacze, co sie bedzie dzialo. Dzwonilam dzis do lekarza ale chyba maja cos z telefonem, bo caly czas bylo zajete, musze sprobowac jutro.
                                  Dieta ciekawa, choc z drugiej strony prosta i naturalna - do tego doszlo, ze to co naturalne stalo sie czyms niezwyklym uncertain
                                  Jestem pod opieka dietetyczki, przez pierwsze dwa miesiace raz w tygodniu wymienialysmy maile, teraz nie potrzebuje czestych konsultacji. Planuje sie do niej wybrac przed przejsciem do 3 fazy, zeby sie dokladnie dowiedziec, o co chodzi.
                                  Pozdrowienia smile
                                  --
                                  Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                                  forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.