• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Chora tarczyca i jej wpływ na inetligencję

  • 28.11.11, 17:34
    Dziewczyny czy zauważałyście u siebie jakiś problemy z inteligencją? Powiem wam że u mnie pierwsze obajwy choroby tarczycy pojawiły się ok 7 lat temu, dziś mam już wszystkie możliwe symptomy choroby, ale nie leczę się. Lekarz mi powiedział że jest prawie pewny że to niedoczynność(na 100% powie mi po badaniach).

    Najgorsze jest to ze zauważyłam w ostatnich 2,3 latach że cos dziwnego dzieje się z moją inteligencją. ostatnio wróciłam na studia i czuję się tam strasznie. NIe mogę się nauczyć kilku zdań na pamięć, na ćwiczeniach mam mega problemy z zadaniami które bez problemu rozwiązują najsłąbsi studenci. W domu, w pracy często trzeba mi powtarzać coś dwa razy zanim zrozumiem. Nie wiem co się ze mną dzieje, czuję się coraz gorzej psychicznie. Czy wy też miałyście takie problemy? Czy to może być skutek długo nie leczonej choroby tarczycy?
    --
    "Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa."
    Edytor zaawansowany
    • 28.11.11, 20:41
      Miałam dość długo, bo prawie 8 lat nieleczoną niedoczynność. W czasie studiów. Z pewnością wtedy niedoczynność miała wpływ na pamięć i kojarzenie. Ale teraz intelektualnie czuję się zupełnie OK.

      A czy badasz oprócz TSH również fT3 i fT4? Czy masz nadal jakieś inne objawy niedoczynności? Czy jesteś pewna, że nie masz niedoborów ferrytyny, B12, witaminy D?

      Nie byłam w takiej sytuacji, ale sporo osób mówiło, że trudno im po latach powrócić do nauki, na studia. To tak jakby po latach przerwy wrócić do sportu - nie od razu ma się kondycję tak dobrą jak przed laty.
      • 28.12.11, 14:11
        djpa napisała:

        > Miałam dość długo, bo prawie 8 lat nieleczoną niedoczynność. W czasie studiów.
        > Z pewnością wtedy niedoczynność miała wpływ na pamięć i kojarzenie. Ale teraz i
        > ntelektualnie czuję się zupełnie OK.
        >
        > A czy badasz oprócz TSH również fT3 i fT4? Czy masz nadal jakieś inne objawy ni
        > edoczynności? Czy jesteś pewna, że nie masz niedoborów ferrytyny, B12, witaminy
        > D?
        >
        > Nie byłam w takiej sytuacji, ale sporo osób mówiło, że trudno im po latach powr
        > ócić do nauki, na studia. To tak jakby po latach przerwy wrócić do sportu - nie
        > od razu ma się kondycję tak dobrą jak przed laty.

        Witaj Djpa, pisałaś, że nie leczyłaś NIEDOCZYNNOŚCI 8 lat, zauwazyłaś zatem podczas tego okresu zmiany w swoim wygLĄDZIE JAK: opuchnietę oczy, nalana twarz, sucha skóra, brzydszy wygląd, suche oczy? Pozdrawiam, Magda.
    • 29.11.11, 10:07
      Jak jestem w niedoczynności, to mi siadają koncentracja, pamięć, taka operacyjna, skupienie. Nie zauważyłam nigdy spadku zdolności do rozumienia, logicznego myślenia. Ale jak te pierwsze parametry siadają, to nie jest łatwo.

      Jak jeszcze byłam w szkole (zdiagnozowano mnie pod koniec liceum), to miałam takie specyficzne problemy. Na przykład (mimo że czytałam duuużo) robiłam mnóstwo błędów ortograficznych. Na matematyce miałam problemy z liczeniem (rozumiałam wszystko, douczałam innych, ale czy dodać pięć, czy odjąć – jakoś się myliło; często kończyło się dwiema różnymi ocenami z klasówek…wink. Problemy z ortografią minęły po ustawieniu hormonów (do tego stopnia, że zarabiałam na życie i korektą, i redakcją).

      Tak więc po sobie widzę – niedoczynność potrafi wyciąć część inteligencji. Tę od koncentracji i pamięci. „Inteligencję” w sensie rozumienia, kojarzenia mi zostawiała.
    • 29.11.11, 12:13
      Miałam takie problemy przez całe studia, przez które ledwo przebrnęłam (wcześniej byłam bardzo dobrym uczniem). Jeżeli nie chcesz się męczyć, proponuję jak najszybciej zająć się tarczycą, żeby sobie nie zmarnować lat nauki. Bo to jest straszne, co z naszym mózgiem niedoczynność robi!
    • 29.11.11, 16:20
      Przypomnialo mi sie...

      Ja na niedoczynnosc cierpie najprawdopodobniej od 17 roku zycia. Wtedy mialam takie fazy depresyjne i spadku koncentracji, mozliwosci kojarzenia, generanie wszystkiego, co sie wiaze z praca "glowy"
      W trzeciej klasie liceum stanelam przed niezwykle skomplikowanym zadaniem matematycznym:
      2X </= 4

      Stalam przed tablica i jedyna mysl, ktora mialam to: jak najszybciej usiasc. Babka byla w takim szoku, ze nie moglam tego rozwiazac, ze poleciala po jakas inna nauczycielke, zeby jej pokazac to kuriozum. W sumie sie nie dziwie!!!

      Na polskim z kolei nie bylam w stanie sklecic poprawnego zdania.
      Itp, itd.

      Dopiero od 2 lat suplementuje tyroksyne, jak juz sie wszystko posypalo, tez fizycznie i musialam isc do lekarza, bo nie moglam ustac na nogach. Stracone 15 lat zycia i masa polknietych tabletek "na glowe" uncertain
    • 30.11.11, 09:22
      Odkąd mam niedoczynność (jeszcze nie do końca ustawione leczenie Hashi), mam też kłopoty z ortografią (jak się cieszę, że mamy słownik w wordzie smile) i kojarzeniem (dłuższy czas na załapanie o co chodzi, czytam dwa razy żeby coś zrozumieć, o pamiętaniu mogę zapomnieć, ale od czego karteczki post-it smile). Co gorsza siadło mi poczucie humoru, jakby się schowało do środka, nadal śmieję się z dowcipów, ale nie tak radośnie jak kiedyś, jakoś tak do wewnątrz. A wiele rzeczy mnie nie śmieszy, chociaż kiedyś i owszem sad

      Niestety pamiętam, jak było jeszcze niedawno i zastanawiam się, czy to po mnie widać, czy to spowolnienie czy opóźnienie reakcji, jakiś taki bezwład fizyczny i umysłowy można zauważyć patrząc z boku, czy tylko ja to czuję (przez porównanie siebie "sprzed" z sobą "po" diagnozie...).

      Nadzieja w tym, że takie otępienie cofa się razem z coraz lepszymi wynikami wielkiej trójki hormonalnej. A więc trzymaj się, będzie lepiej smile
      • 30.11.11, 09:48
        Ja wiem, że zmiany "w głowie" widać i z zewnątrz. Przynajmniej u mnie.
        Ortografia, liczenie - dawne problemy były mierzalne (szkoła).
        Teraz - partner to zauważył przy poprzednim zjeździe tarczycowym, chociaż nie umiał tego dokładnie opisać. Mówił, że jestem jakaś inna, jakaś bardziej trzpiotowata, roztrzepana, jak nie ja.
        I jeszcze bardziej teraz - w pracy to widzą, jeśli kojarzenie mi siada. I dają znać. Tylko teraz to już mix tarczyca + gorączki pointerferonowe. W każdym razie: spadki naprawdę widać. I tak myślę, że dobrze, jak otoczenie wie, o co chodzi, że to przejściowe, że człowiek jakieś działania zapobiegawcze stosuje.

        Na pociechę - tak, to się cofa, jak się hormony unormuje. I nastrój wraca, i energia, i koncentracja. Przynajmniej u mnie wink

        Pomysły, jak się nie dać zawirować, dobre. Przydatne, może podorzucajmy więcej?
        • 01.12.11, 15:22
          Sposoby na tuman w głowie smile
          - klucze do mieszkania na łańcuszku przyczepionym do zamka błyskawicznego w torebce - nie uda się ich zgubić
          - notatki w kalendarzu w telefonie - koniecznie z alarmem na godzinę, dwie albo i dzień przed ważnym terminem.
          - nieprzytomny porządek w papierach i rzeczach, inaczej pogubiłabym się zupełnie.
          - mówienie o problemie bliskim, żeby wiedzieli co się dzieje i czego się spodziewać, ale nie za często, żeby nie było, że marudzę smile
          • 01.12.11, 15:35
            a i nie zawsze to wszystko działało... Np alarm w komórce przypominający o czymś do zrobienia ("eee... co mi tu bipa??? aha, to...no dobra, się zrobi" i 5 minut później już nie pamiętałam, że coś miałam do zrobienia, hahahabig_grin). Albo: "Ania, coś chciałaś powiedzieć...?" (Ania ma zawiechę niczym stary windows i nie pamięta, po co otworzyła własnie gębę i trzyma ją tak otwartą z wyrazem czystej bezmyślności w oczach).
    • 22.12.11, 01:10
      a w jakim wieku u was wykryto niedoczynność ?
      Mnie od podstawówki wysyłano co roku na badania pod kątem dysleksji ze względu na problemy z nauką.. pamiętam, że miałem wtedy dość poważne problemy z koncentracją i pamięcią (mimo tak młodego wieku ) - ale przez te wszystkie lata tłumaczono to dysleksją.
      W 2 klasie gimnazjum wykryto u mnie torbiel wielkości małej mandarynki - nie sądzę iż to było cudowne objawienie, bo musiało to już "siedzieć" we mnie kilka dobrych lat.
      Oczywiście niedoczynność + skończyło się operacją + euthyrox do końca życia.
      Jako, że czytam trochę o tej niedoczynności tarczycy ( w końcu siedzę w tym temacie ) - często pojawia się informacja, że niedoczynność u dzieci prowadzi do uszkadzania mózgu - co powoduję problemy w nauce.
      Odkąd zacząłem brać euthyrox moje wyniki w nauce się poprawiły, można powiedzieć śmiało, że co roku +1 ocena do średniej. Liceum skończyłem z paskiem + całkiem dobrze zdana matura ( co uważam w moim przypadku za sukces biorąc pod uwagę moją wcześniejszą edukacje ). Uważam, że to kwestia leczenia niedoczynności.
      Do dnia dzisiejszego mimo wszystko uważam, że pewne nieodwracalne zmiany zaszły w mózgu, że problemy z nauką i koncentracją będę miał nadal - zresztą wiedzę to na uczelni, kiedy nauka prostych rzeczy zajmuję mi 3x czasu co przeciętnej osobie.

    • 28.12.11, 14:05
      anaisanais96 napisała:

      > Dziewczyny czy zauważałyście u siebie jakiś problemy z inteligencją? Powiem wam
      > że u mnie pierwsze obajwy choroby tarczycy pojawiły się ok 7 lat temu, dziś m
      > am już wszystkie możliwe symptomy choroby, ale nie leczę się. Lekarz mi powied
      > ział że jest prawie pewny że to niedoczynność(na 100% powie mi po badaniach).
      >
      > Najgorsze jest to ze zauważyłam w ostatnich 2,3 latach że cos dziwnego dzieje s
      > ię z moją inteligencją. ostatnio wróciłam na studia i czuję się tam strasznie.
      > NIe mogę się nauczyć kilku zdań na pamięć, na ćwiczeniach mam mega problemy z z
      > adaniami które bez problemu rozwiązują najsłąbsi studenci. W domu, w pracy częs
      > to trzeba mi powtarzać coś dwa razy zanim zrozumiem. Nie wiem co się ze mną dzi
      > eje, czuję się coraz gorzej psychicznie. Czy wy też miałyście takie problemy? C
      > zy to może być skutek długo nie leczonej choroby tarczycy?

      Przy niedoczynnościtarczycy całyorganizm zaczyna chorowac, oraz nasz umysł, nie możemy się skupić, skoncentrowac na pracy, na nauce, chce nam się spać, mamy spowolnion reakcję. Magda.
      • 28.12.11, 14:12
        djpa napisała:

        > Miałam dość długo, bo prawie 8 lat nieleczoną niedoczynność. W czasie studiów.
        > Z pewnością wtedy niedoczynność miała wpływ na pamięć i kojarzenie. Ale teraz i
        > ntelektualnie czuję się zupełnie OK.
        >
        > A czy badasz oprócz TSH również fT3 i fT4? Czy masz nadal jakieś inne objawy ni
        > edoczynności? Czy jesteś pewna, że nie masz niedoborów ferrytyny, B12, witaminy
        > D?
        >
        > Nie byłam w takiej sytuacji, ale sporo osób mówiło, że trudno im po latach powr
        > ócić do nauki, na studia. To tak jakby po latach przerwy wrócić do sportu - nie
        > od razu ma się kondycję tak dobrą jak przed laty.

        Witaj Djpa, pisałaś, że nie leczyłaś NIEDOCZYNNOŚCI 8 lat, zauwazyłaś zatem podczas tego okresu zmiany w swoim wygLĄDZIE JAK: opuchnietę oczy, nalana twarz, sucha skóra, brzydszy wygląd, suche oczy? Pozdrawiam, Magda.
        • 28.12.11, 15:12
          Oczywiście, że zauważyłam, że coś poważnego się ze mną dzieje.
          Miałam opuchnięte oczy, obrzęki, wzdęcia, wypadające suche włosy, które przestały się kręcić i straciły blask, miesiączki 2-3 razy w roku, uczucie zimna, brak apetytu, schudłam, nie trawiłam...
          No, ale dla lekarzy byłam zdrowa, bo wynik TSH był w normie: 4.9 norma do 5.0.
          • 28.12.11, 15:13
            Ale brzydka nie byłam. Wyszłam w tamtym okresie za mąż, według męża byłam i jestem piękna tongue_out
            • 28.12.11, 17:15
              djpa napisała:

              > Ale brzydka nie byłam. Wyszłam w tamtym okresie za mąż, według męża byłam i jes
              > tem piękna tongue_out

              Rozumiem, pisałam tak, bo obseruje ludzi i widziałam jak głęboka niedoczynność wpływala na urodę u osób, u moich dwóch koleżanek. A co do lekarzy oni traktują nas mechanicznie, rutyna i jeszcze raz rutyna smile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.