Dodaj do ulubionych

Wyniki badań w ciąży - prośba o konsultację

20.12.11, 20:54
Dziewczyny,
na początku listopada br. zdiagnozowano u mnie Hashimoto

Wyniki z 8/11/2011:

TSH 1,920 (0,270-4,200)
FT3 nie badane
FT4 0,96 (0,93-1,70) => 3,9%


Ok. 10/11/2011 zaczęłam przyjmować 50 euthyroxu
2 tygodnie później dowiedziałam się, że jestem w ciąży
Lekarz nie zwiększył mi dawki

Wyniki z 30/11/2011:

TSH 1,050 (0,270-4,200)
FT3 3,13 (2,00-4,40) => 47,08%
FT4 1,36 (0,93-1,70) => 55,84%

Wyniki z 20/12/2011:

TSH 0,900 (0,270-4,200)
FT3 2,70 (2,00-4,40) => 29,13%
FT4 1,15 (0,93-1,70) => 28,57%

I co teraz? Wiem, że wyniki mi poleciały. Nie wiem natomiast, o ile zwiększyć dawkę.
Wizytę u endo mam umówioną dopiero 30/12, spróbuję się przepisać na najbliższy piątek, ale oczywiście chciałabym zareagować asap, czyli od jutra. Ile dołożyć? Ćwiartkę, czyli 12,5 na kilka dni, a potem połówkę? Czy macie inny pomysł? Będę wdzięczna za wskazówki, co robić.
Edytor zaawansowany
  • anka.83 20.12.11, 22:40
    Myślę, że ze spokojem o te 25 mcg. Mój lekarz twierdzi, że dla płodu delikatna nadczynność nie jest szkodliwa, jak delikatna niedoczynność. Najlepiej byłoby to jednak skonsultować telefonicznie z lekarzem, to jest nagły przypadek, powinien Ci przez telefon powiedzieć, co zrobić.
  • sellaronda 21.12.11, 10:08
    Wzięłam dziś 75... a potem zadzwoniłam do lekarki, która kazała mi zostać na 50.
    No i zgłupiałam.
  • myrtille 21.12.11, 10:14
    Ja bym zwiększyła.
    Konsultowałam się w ciąży z 2 endo (do jednego chodziłam regularnie) którzy mimo niskiego FT4 byli przy tym by zostać na minimalnych hormonach (jeden w ogóle kazał zrezygnować z leków).
    A teraz mam synka 6 dniowego, którym ma niedoczynność i zostałam zostawiona sama sobiesad(
    --
    Amelia - mój Kwiatek smile
    1% dla mojej córeczki
    http://www.suwaczek.pl/cache/d20a2defd0.png
  • sellaronda 21.12.11, 10:34
    No właśnie mam dysonans poznawczy, bo to, co dotychczas wyczytałam na temat hashi + moje samopoczucie każe mi zwiększyć dawkę. Tylko nie rozumiem, dlaczego endo mówi, że wyniki są dobre. Chodzę do dr Sylwii Pietrzyk, która ma bardzo dobre opinie i na pierwszej wizycie wzbudziła moje zaufanie. No i teraz nie wiem - słuchać się specjalisty, czy robić 'po swojemu'. Jak zacznę 'po swojemu', to wizyty u lekarza zaczną być bezcelowe, bo co powiem - przepisała mi Pani 50, a ja sobie biorę 75? smile Poważnie - zgłupiałam i nie wiem, co robić.
  • 1.mateoj 21.12.11, 10:53
    Mam podobnie, ja widząc swoje wyniki i śledząc net dawkę bym zwiększyła, a lekarz swoje żeby zostać przy obecnej.
    Też nie wiem co robić, czy im ufać. Gdyby chodziło o moje zdrowie to bym mogła sobie zwiększać i zmniejszać ale tu chodzi o zdrowie dziecka.
    Tylko tak jak pisze jedna z Was jak później będzie coś nie tak, zostaniemy z tym same sad
    Tak jak piszesz weźmiesz większą dawkę , to kolejne konsultacje są bezsensu.
  • sellaronda 21.12.11, 16:59
    No właśnie tu jest mój kłopot. Zwiększyłabym, bo teraz wyniki wydają mi się trochę za niskie i mam wrażenie, że łatwo je podnieść poprzez zwiększenie dawki. Ale nie chcę brać na siebie endokrynologicznego prowadzenia całej ciąży. Gdyby się zdarzyło (tfu tfu), że jakieś kolejne wyniki będą totalnie dziwne i niestandardowe, to co wtedy zrobię. Dla spokoju ducha chodzę do najlepszej endo, jaką udało mi się znaleźć w Warszawie, a mimo to mnie korci, żeby zrobić inaczej.
  • sellaronda 21.12.11, 17:01
    Btw byłam też u ginekolog-endokrynolog, która przy FT4 1,3 (mniej więcej) powiedziała, że euthyrox 50 to spora dawka, a FT4 nie musi być przecież takie wysokie. Nic już nie rozumiem.
  • 1.mateoj 21.12.11, 17:10
    Ja też się nie odważyłam działać na własną rękę, robię tak jak lekarz mówi.
    Kurcze w końcu są lekarzami i chyba wiedzą co robią , na pewno bardziej od nas i porad internetowych.
  • anka.83 21.12.11, 17:31
    Powiem może jak u mnie było. Standardowo przed ciążą miałam dawkę 62,5 mcg i ładne hormony. Zaszłam w ciążę i od razu zwiększyłam dawkę (bo tak byłam umówiona z endo, że mam działać natychmiast). Na wizycie lekarz stwierdził, że 75 mcg to stanowczo za mało i przywalił od razu 100 mcg. Na moje pytanie, czy to aby nie za dużo, powiedział, że lepiej tyle, niż za mało. I żeby za miesiąc skontrolować wyniki, wtedy ew się zmniejszy (no i trzeba było). I że lekka nadczynność dziecku nie zaszkodzi. Nie zaszkodziła.

    Dawkę zwiększa się zawsze przy zajściu w ciążę, bo to, co wystarcza tylko Tobie, nie wystarcza już na Ciebie plus rozwijający się płód.

    Nie namawiam na samodzielne kombinowanie! Ale sama czujesz, że coś jest nie tak. Zaufanie do lekarza to podstawa, jeżeli masz wątpliwości - zmień go. Bo wszyscy wiemy, że nie każdy lekarz jest dobry, nie można wykluczyć, że trafiło się na byle jakiego. Tylko potem żałować będziesz Ty, a nie lekarz.
  • sellaronda 24.12.11, 11:58
    Byłam u endo

    Lekarka na wizycie powiedziała mi, że wynik na poziomie 30% normy jest ok (przy TSH 0,9)
    Że w zależności od pory dnia wynik FT3 i FT4 może się różnić, a poza tym w ciąży są jakieś białka wiążące hormony, więc wynik może wyjść niższy od rzeczywistego
    W necie przeczytałam, że białka owszem, ale w III trymestrze (a ja jestem w 8 tygodniu)

    co Wy na to?
  • anka.83 25.12.11, 18:17
    Mi na ostatniej wizycie lekarz powiedział, że własnie w III trymestrze niedoszacowanie fT4 może sięgać 30% (nie mówił nic o fT3). Dlatego mimo w miarę dobrych wyników (na poziomie ok 50%) kazał lekko zwiększyć dawkę.
  • nieco8 30.12.11, 16:06
    Chodzę do tej samej lekarki i też jestem w ciąży - 17tc. Też mam wątpliwości, co do jej zaleceń, ale że mam kompletnie porąbane wyniki, trzymam się tego, co ona zaleca, tylko, że ja już jestem w II trymestrze i na niewiele mogę już wpłynąć. Biorąc jednak pod uwagę twoje wyniki, moją aktualną wiedzę (skutki niedoczynności dla dziecka i to co dziewczyny napisały (szczególnie anka), to poważnie wzięłabym pod uwagę na twoim miejscu zwiększenie dawki. Za późno dotarłam do artykułu, w którym napisano, że zaleca się zwiększenie dawki tyroksyny już od 5 tyg. ciąży o 30% w stosunku do stosowanej przed ciążą (Helena Jastrzębska Postępy w rozpoznawaniu i leczeniu chorób tarczycy u kobiety ciężarnej i w okresie poporodowym). Ja byłabym aktualnie dużo spokojniejsza, gdybym tak postąpiła.
    Dlaczego w Warszawie nie mogę znaleźć endokrynologa, któremu mogłabym w pełni zaufać?
    Mój wątek forum.gazeta.pl/forum/w,94641,130476162,130476162,nieco8_watek_ciazowy.html
  • sellaronda 31.12.11, 17:36
    Poszłam jeszcze do jednej endo - po zobaczeniu samych wyników powiedziała, że mogę zostać na E50. Jak jej opowiedziałam o moim samopoczuciu (zmęczenie, ciągła senność, bolące stawy) + po zmierzeniu ciśnienia (mam bardzo niskie) zaleciła zwiększenie dawki do E75. Powiedziała, że w teorii w ciąży podnosi się FT4 do górnej granicy normy, ale w praktyce robi się to rzadko, bo dziewczyny przy wysokim FT4 źle się czują.

    W tej endo nie pasuje mi to, że kazała przyjść z nowymi badaniami dopiero za 2 miesiące i zbadać tylko FT4, bo 'w ciąży inne wyniki nie są istotne'. No i powiedziała, że przy złym tolerowaniu E75, mogę brać co drugi dzień E50 i E75, a z tego co pamiętam hashi tess mówi, że organizm nie lubi takich zmiennych dawek.

    Jako że na E75 łomocze mi serce i nie śpię, od kilku dni biorę E62,50 - dzielę tabletkę E50 na cztery i codziennie biorę jedno E50 + ćwiartkę smile czuję się już trochę lepiej. za 2 tygodnie zrobię badania - mam nadzieję, że nie spadnę poniżej norm, a wyniki trochę się poprawią. w sumie zwiększyłam o 25% pierwotną dawkę.

    Nadal zamierzam chodzić do dr Pietrzyk - z dotychczasowych lekarzy najbardziej mi odpowiada. Trudno, powiem jej, że zrobiłam samowolkę i tyle. Przy złym samopoczyciu i spadających wynikach bałam się zostać na E50.

    Nikt w Warszawie nie polecił mi żadnego innego lekarza do prowadzenia ciąży.
  • anka.83 01.01.12, 13:15
    Jeżeli na 62,5 jest ok i nie masz nadczynnościowych objawów - to póki co trzymaj się tej dawki. A lekarkę oczywiście trzeba powiadomić, bo musi być świadoma, na jakiej dawce jedziesz ( i że jest lepsza wg Ciebie od 50). No i zobaczymy jak tam wyniki wyjdą.

    Ja zaraz będę uaktualniać swój wątek o wyniki badań hormonów w ciąży, zerknij, jeżeli jesteś zainteresowana
  • sellaronda 01.01.12, 16:38
    Przeczytałam artykuł Pani Heleny Jastrzębskiej.

    "W pierwszym trymestrze ciąży wzrasta stężenie białka TBG wiążącego hormony tarczycy zarówno tyroksynę jak i trijodotyroninę. Wzrost ten dokonuje się w następstwie wysokich stężeń estrogenów, które zarówno stymulują wątrobową syntezę TBG jak i modyfikują budowę jej cząsteczki. Wpływa to na wydłużenie okresu półtrwania. Wzrost stężenia TBG jest 2-3-krotny w porównaniu z wyjściowym, co skutkuje zwiększeniem puli hormonów tarczycy związanych i obniżeniem puli hormonów wolnych. Stężenie całkowitej tyroksyny wzrasta średnio o 40% w pierwszym trymestrze, o 60% w drugim i o 75% w trzecim trymestrze ciąży. Celem utrzymania stanu wyrównania czynności tarczycy, w tym prawidłowych stężeń hormonów wolnych dostępnych biologicznie, uruchomiony zostaje mechanizm sprzężenia zwrotnego tarczyca-przysadka i stymulacja tarczycy przez TSH. W sytuacji niedoboru jodu nawet niewielkiego stopnia, odpowiadającego podaży dobowej 100 μg/d, dochodzi do obniżenia stężeń fT4 i fT3 sięgającego 30% wartości wyjściowych. Należy dodać, że stężenie albuminy, innego białka transportującego hormony tarczycy, o mniejszym znaczeniu klinicznym, obniża się w ciąży o 16%."

    O tym właśnie wspominała mi dr Pietrzyk mówiąc, że ft4 w pierwszym trymestrze obniża się z uwagi na białka, które je wiążą i dlatego trzeba wtedy patrzeć na TSH...

  • sellaronda 14.01.12, 13:32
    Wyniki z 20/12/2011 na E50:

    TSH 0,900 (0,270-4,200)
    FT3 2,70 (2,00-4,40) => 29,13%
    FT4 1,15 (0,93-1,70) => 28,57%

    Wyniki z 12/01/2012 na E62,5 (11 tydzień ciąży):

    TSH 0,87 (0,270-4,200)
    FT3 2,25 (2,00-4,40) =>10.42%
    FT4 1,08 (0,93-1,70) =>19.48%

    Zdaje się, że zwiększam dawkę i rezygnuję z Pani endokrynolog, która powiedziała, że wyniki 'bardzo jej się podobają i nie ma potrzeby zwiększania dawki'.

    W poniedziałek idę do ginekologa - endokrynologa, który prowadzi moją ciążę - mam nadzieję, że chociaż on zaleci mi zwiększenie dawki.

    Czuje się dobrze - nie mam teraz żadnych objawów niedoczynności (oprócz okazjonalnego bólu stawów), ale wyniki są zdecydowanie za niskie, prawda?

    Nie rozumiem tylko, dlaczego przy takich wynikach TSH też jest niskie.

    Endo się upiera, że wyniki wolnych hormonów w ciąży są niemiarodajne, bo w organizmie jest szereg różnych białek, które wiążą te hormony i tak naprawdę jest ich więcej. Eh. Lekarze suck.

    Jaką dawkę Waszym zdaniem powinnam zacząć przyjmować?
  • 1.mateoj 14.01.12, 13:50
    Endo do której chodzisz ma na różnych forach b.dobre opinie więc chyba warto się jej trzymać.
    Gin-endo z reguły nie znają się tak dobrze na leczeniu niedoczynności.
    Moje hormony też są dziwne. Od początku ciąży TSH 1, a hormony spadają, dawkę podnoszę co 3-4 tygodnie.
    Moja endo też mówi, że wszystko jest ok.
    Dawkę mam max.podnoszoną o 25. Spokojnie możesz wziąć 75 i skonsultuj się z lekarzem.
  • sellaronda 14.01.12, 14:12
    1.mateoj - no ja właśnie byłam u niej na konsultacji wczoraj.
    Zakomunikowała mi, że jest bardzo zadowolona z wyników.
    A ja nie wiem, jak może być bardzo zadowolona, skoro hormony lecą na łeb, ft4 jest na poziomie 20%, a ft3 na poziomie 10%.
    Nie wiem, dlaczego tsh jest poniżej 1 przy takich wynikach.
    Nie wiem, jak się ma teoria o tym, że ft4 powinno być bliżej górnej granicy do tego, co endo mi mówi o białkach.
    I niestety nie znam w Warszawie żadnego innego endokrynologa, który miałby dobre opinie i o którym widziałabym, że mogę się go w ciemno słuchać. Znacie kogoś takiego?
  • anka.83 14.01.12, 17:14
    Mi endo przy ft4 na poziomie ok 50% powiedział, że za nisko jak na III trymestr... Nie wiem, czy brał pod uwagę również fakt, że bez ciąży mój normalny poziom hormonów to 70-80% normy.
  • djpa 14.01.12, 17:32
    Mi mój gn kazał mieć fT4 w połowie normy lub więcej przez całą ciążę, o TSH nic nie mówił. Więc miałam fT4 w połowie normy i trochę więcej.

    Polecana na forum endo pochwaliła te moje wyniki ciążowe - fT4 właśnie. Bo fT3 nie robiłam, nie wiedziałam wtedy, że jest tak ważne.

    Są laby, które mają oddzielne normy na hormony tarczycy dla każdego trymestru - Invicta na przykład i oni mają oddział w Warszawie. Wiem, bo moja siostra jej w ciąży i tam sobie badała fT4. Te normy dla kobiet w ciąży uwzględniają te białka wiążące w ciąży i rzeczywiście normy na fT4 są niższe niż bez ciąży. Ale coś mi się wydaje, że nawet w tych normach wyniki na poziomie 10% byłby niskie. Ale może takie normy by Ciebie uspokoiły i wyklarowały sytuację?
  • sellaronda 14.01.12, 19:23
    djpa - dzięki za info! pójdę do tego labu i zobaczę co wyjdzie.
    a w międzyczasie zwiększam dawkę - do nadczynności mi daleko, więc nie zaszkodzę sobie ani dziecku, a może pomogę.
    nie mogę zostać na tych 10-20% bo umrę ze stresu smile

    endo powiedziała też, że gdybym zbadała T3 i T4, a nie wolne, to by wyszło 150-200% normy
    szkoda, że się na tym nie znam...

    nie rozumiem też, jak jedna i ta sama endo (bo rozumiem djpa, że też byłaś o dr SP) może chwalić wyniki powyżej 50% normy i w dolnej granicy normy. bez sensu.
  • djpa 14.01.12, 19:37
    A nie, ja z Trójmiasta jestem, u Twojej endo nie byłam smile Tu jest też Invicta.
  • anka.83 14.01.12, 19:55
    też bym zwiększyła o tyle, żeby mieć te min. 50% normy; cały czas powtarzam, co lekarz mi na wizycie kilkakrotnie podkreślił - lepiej delikatnie za dużo, niż za mało. Tobie przy tych wynikach faktycznie przedawkowanie nie grozi. A hormony związane białkami są nieaktywne przecież, więc jaki sens jest badanie ich? Liczą się wolne hormony.
  • 1.mateoj 14.01.12, 21:21
    Nie wiem skąd te różne teorie, na pewno wiedza z forum nie pokrywa się z wiedzą lekarzy.
    Dziwne...
    Popatrz na stronę "znany lekarz" może tam ktoś wpadnie Ci w oko wink
  • djpa 15.01.12, 09:05
    > Nie wiem skąd te różne teorie, na pewno wiedza z forum nie pokrywa się z wiedzą
    > lekarzy.


    Przecież Anka pisała w tym wątku dokładnie to, co jej endo mówił jej w ciąży. Podobnie ja.

    Weź pod uwagę, że są różni lekarze, mają swoje teorie i nie można tak uogólniać "wiedzy lekarzy". Uwierz mi, znajdą się w Polsce endo każący zwiększyć dawkę przy wolnych hormonach u dołu normy.
  • 1.mateoj 15.01.12, 10:48
    Chodziło mi o kurczowe trzymanie się teorii FT4 jak najbliżej górnej normy.
    Lekarze raczej tego tak bardzo się nie trzymają. No i sprzeczne info. co do ważności FT3 nad FT4.
    Takie opinie są w różnych wątkach.
    Bardzo mądrze wytłumaczyła
    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132316402,132392136,Re_fatalne_wyniki_w_ciazy_22_tydzien.html
    Z tym się zgadzam i tak również robi mój endo.
  • sellaronda 15.01.12, 13:34
    No ja dołożyłam na razie (od wczoraj) E12,5.
    Jutro idę do swojego gin-endo i pewnie pójdę w tym tygodniu jeszcze do jakiegoś endo, tylko muszę najpierw zrobić research, kto jeszcze jest dobry.
    Ten mój gin-endo kazał mi robić komplet TSH ft3 ft4, więc chociaż o tyle jest dobry.
    Spotkałam się już z kilkoma lekarzami, którzy - już w ciąży - wcale nie dążyli do zwiększenia ft4 do górnej granicy normy - widząc moje wyniki w dolno-środkowej granicy norm mówili, że są ok.
    Obecna endo, do której zaczęłam chodzić z polecenia kilku osób, wyznaje chyba teorię, że skoro TSH jest na poziomie niższym niż 1 to znaczy, że organizmowi nie brakuje hormonów tarczycy, bo gdyby brakowało, to by to zasygnalizował.
    Ja nie potrafię się do tego odnieść. Myślałam, że to działa na zasadzie sprzężenia zwrotnego - ft3 i ft4 koło połowy norm - TSH około 1, ft3 i ft4 spada - TSH rośnie, ft3 i ft4 rożnie - TSH spada.
    Nie wiem, co to oznacza, jeżeli ft3 i ft4 spada i TSH też spada.
    Znam koncept, że TSH fizjologicznie spada przez beta HCG oraz drugi, że białka wiążą ft3 i ft4, więc i tu wynik jest zaniżony. Niestety nie wiem, co z tych dwóch koncepcji dla mnie wynika.
    Pytałam mojej endo, czy mogę zwiększyć, bo się denerwuję, że jest blisko dolnej granicy i jak tak dalej pójdzie, spadnie poza normy, ale ona ciągle swoje - wyniki jej się podobają i nie ma potrzeby zwiększania dawki euthyroxu. I bądź tu człowieku mądry.
    Wczoraj poczytałam jeszcze różne wpisy na forach, gdzie różni endo mówili to, co ta moja - TSH 1 - znaczy się jest ok.
    Inna endo powiedziała mi, że teoretycznie dąży się do tego, żeby ft4 było w górnej granicy normy, ale w rzeczywistości dużo osób się wtedy źle czuje, więc to teoria.
    No nic, przez kilka dni pobiorę o E12,5 więcej, w tym tygodniu zaliczę ze 2 konsultacje i zobaczę co dalej. Będę Wam zdawać relację, licząc oczywiście na dalszą pomoc, bo dla mnie to hashi to super nowość, ciąża jeszcze większa nowość, chcę wszystkiego dopilnować jak należy i głupieję przez te rozbieżności w podejściu.
  • djpa 15.01.12, 14:55
    A kto tutaj na forum i gdzie trzyma się teorii "fT4 jak najbliżej góry normy"?

    Dawki E lepiej nie zwiększać o dużo naraz i na hura. O tym pisała cytowana Rosteda. I właśnie dlatego w ciąży unika się niskich wartości fT3 i fT4, bo zapotrzebowanie na hormony w ciąży rośnie i jeśli są teraz niskie, to potem mogą już być za niskie i wtedy trzeba będzie dawkę szybko i mocno zwiększać. Osobiście miałam dawkę E co miesiąc przez 1, 2 i początek 3 trymestru ciąży zwiększaną o 12.5. I tyle mi wystarczyło, aby mieć fT4 powyżej połowy normy.

    A tu jest artykuł napisany przez polskich endokrynologów.
    www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=choroba%20hashimoto%20i%20niedoczynno%C5%9B%C4%87%20tarczycy%20w%20okresie%20rozrodczym&source=web&cd=3&ved=0CDgQFjAC&url=http%3A%2F%2Fwww.endokrynologia.polska.viamedica.pl%2Fdarmowy_pdf.phtml%3Findeks%3D8%26indeks_art%3D163&ei=rdkST8qfHYea-wbUupnNAg&usg=AFQjCNHqSTuLi2sXjEe4akOtbChXk23lNg&sig2=ojX1IaYhZ-HKxZ9DSxQo1Q&cad=rja

    I cytat:
    Dawka powinna być tak dobrana, aby poziom tyroksyny w surowicy utrzymać na górnej granicy normy dla kobiet nie ciężarnych lub nieznacznie powyżej niej, a stężenie TSH w przedziale normy, najlepiej poniżej 2 mIU/l (4,5,18,47).
  • djpa 15.01.12, 15:03
    Jeszcze trochę cytatów ze stron Tygodnia walki z chorobami tarczycy.

    Ponadto dziecko chorej na niedoczynność tarczycy kobiety, która podczas ciąży była niedostatecznie leczona lub w ogóle nie poddana terapii, może mieć niską wagę urodzeniową, a w późniejszym okresie życia gorzej się rozwijać.

    U kobiet w wieku rozrodczym utajona niedoczynność tarczycy nie daje żadnych dolegliwości, ale może spowodować kłopoty z zajściem w ciążę, nieprawidłowy jej przebieg oraz wpłynąć na gorszy rozwój umysłowy dziecka.

    Z kolei dzieci, których matki w okresie ciąży miały dostatecznie wysokie stężenie hormonów tarczycy lepiej rozwijają się umysłowo.

    Nie piszą tam, ile to jest "dostatecznie dużo" hormonów tarczycy. Dlatego góra normy, co najmniej połowa normy wydają się być rozsądne.
  • sellaronda 15.01.12, 15:51
    djpa - dzięki za artykuł!
    wezmę go ze sobą do gin-endo, a następnym razem też do endo
    no i zwiększam - na razie o 12,5, a zapewne za kilka dni - mam nadzieję, również za zaleceniem lekarza - o kolejne 12,5
  • anka.83 15.01.12, 20:07
    1.mateoj - tu Ci się coś pomyliło, rosteda pisze o zwiększaniu co 2 dzień dawki o 25 (czyli po prostu o 75, tylko porcjami), sellaronda planuje raptem 25! Tak więc jej wypowiedź nijak ma się do tego przypadku.
  • djpa 15.01.12, 20:08
    Sellaronda, też tak sobie pomyślałam, że warto artykuł wydrukować i iść do endo. Rób tak, abyś to Ty była spokojna, dobrze się czuła i tego wymagaj od endo. Niech Cię przekona na tyle mocno, abyś Ty była zupełnie spokojna. Skoro piszesz na forum, czytasz Internet, to znaczy, że coś Cię martwi. Mnie się wydaje, że lekarz powinien tak Cię prowadzić, abyś się czuła bezpieczna i spokojna. Twoja sytuacja jest taka, że oprócz niskich hormonów (ale w normie) masz niskie TSH (też w normie), a o takiej sytuacji artykuł w zasadzie nie wspomina. Tu trzeba mądrości, czego gorąco życzę smile
  • anka.83 15.01.12, 22:08
    djpa napisała:

    >
    > . Rób tak, abyś to Ty była spokojna, dobrze się czuła i tego wymagaj od endo. N
    > iech Cię przekona na tyle mocno, abyś Ty była zupełnie spokojna. Skoro piszesz
    > na forum, czytasz Internet, to znaczy, że coś Cię martwi. Mnie się wydaje, że l
    > ekarz powinien tak Cię prowadzić, abyś się czuła bezpieczna i spokojna.

    Absolutna racja! A już na pewno tak należy się czuć w ciąży, bo stres dla bobo nie jest ani przyjemny, ani zdrowy.
  • sellaronda 16.01.12, 12:56
    Wydrukowałam artykuł, wzięłam też tę niemiecką książkę 'jak żyć z hashimoto' czy coś takiego - tam też jest napisane, że TSH powinno być poniżej 1, a ft4 w górnej granicy normy. Idę dziś do gin-endo. Przepytam go i dam znać, co powiedział.
  • sellaronda 16.01.12, 21:55
    Już po wizycie u gin - endo.
    Powiedział mi, że moje wyniki są dobre, a wartości wolnych hormonów w badaniach w ciąży wychodzą niskie, bo hormony są wiązane przez białka.
    Jego zdaniem mam nie zwiększać dawki euthyroxu i przyjść za miesiąc z wynikami TSH, ft3, ft4.
    No to pięknie. Powiedział to samo, co dr Pietrzyk i co innego niż w artykule zlinkowanym przez djpa i w większości wypowiedzi na forum.
  • anka.83 17.01.12, 00:42
    No to teraz już decyzja należy tylko do Ciebie.
  • sellaronda 17.01.12, 23:27
    Wolałabym, żeby należała wyłącznie do specjalistów wink

    Tak przy okazji - kiedy dziecko zaczyna wytwarzać własne hormony tarczycy? Do 12 tygodnia ciągnie tylko z organizmu matki, czy do 20? Bo słyszałam obie wersje.
    Innymi słowy - do którego tygodnia ciąży ewentualne błędy w suplementacji tyroksyny są najgroźniejsze?
    (oczywiście abstrahując od faktu, że wszelkie tego rodzaju błędy w ciąży są groźne)
  • sellaronda 05.03.12, 19:08
    Słuchajcie, dobrnęłam szczęśliwie do 19 tc i znowu potrzebuję porady.

    8 TC
    euthyrox 50
    TSH 0,900
    FT3 2,70
    FT4 1,15

    12 TC
    euthyrox 50
    THS 0,870
    FT3 2,25
    FT4 1,08

    15 TC
    euthyrox 62,50
    TSH 0,860
    FT3 2,60
    FT4 1,12

    18 TC
    euthyrox 62,50
    TSH 1,420
    FT3 2,74
    FT4 1,15

    Endo kazała mi zwiększyć dawkę do 75 no i tak zrobię.

    Natomiast zastanawia mnie jedno - dlaczego TSH rośnie, a jednocześnie FT3 i FT4 też rosną (nieznacznie, ale zawsze)?
    Zna ktoś rozwiązanie mojej zagadki?
  • sellaronda 05.03.12, 19:57
    Przepraszam, zapomniałam o normach:

    TSH 0,270-4,200
    FT3 2,00-4,40
    FT4 0,93-1,70
  • anka.83 06.03.12, 14:01
    a może przelicz na %...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.