Dodaj do ulubionych

Drętwienie i mrowienie w rękach i nogach, duszność

15.07.12, 00:04
Witam serdecznie.

Jestem tu pierwszy raz ale mam ogromną nadzieję, że ktoś z Was mi pomoże, da cenne wskazówki.

Moja historia:
Mam 34 lata. Na początku roku wykonałam na własną rękę badania hormonów ze względu na nie najlepsze samopoczucie tj. uczucie wiecznego zmęczenia, ospałości, wypadania włosów, skracający się cykl miesiączkowy, bolesność piersi, guzki i torbiele w piersiach, problemy z drogami moczowymi. Wyniki jakie wtedy uzyskałam to:
TSH: 3,85 mlU/l (0,27-4,2)
FT4: 1,35 ng/dl (0,93-1,7)
FT3: 3,02 pg/ml (2,02-4,43)
Prolaktyna: 33,35 ng/ml (4,79-23,3)
Progesteron: 18,43 ng/ml normy na tę fazę (1,7-27)
LH: 4,11 IU/l norma na tę fazę (2,4-12,6)
FSH: 5 mIU/ml norma na tę fazę (3,5-12,5)
Estradiol: 89,62 pg/ml norma na te fazę (12,50-166,00)

Poszłam z ww. wynikami badań do ginekologa-endokrynologa.
Powiedział, że wyniki badań są ok i nic nie trzeba robić więc zostawiłam ten temat na kilka miesięcy. Objawy ww. nie ustąpiły a wręcz przeciwnie doszły duszności (niemożność odetchnięcia pełną piersią, płytki oddech, uczucie ciążenia w mostku no może nieco wyżej) i nieuporczywe mrowienia w rękach i nogach zwłaszcza w lewej ręce i nodze.
Jednak pewna osoba podpowiedział mi, że TSH mimo, że mieści się w podanej normie wcale nie jest ok. Poszłam więc tym razem do tylko do endokrynologa (koniec maja). Powiedział, że TSH jest nieco za wysokie jak na mój wiek natomiast pozostałe wyniki ok. Na moje pytanie o za wysoką prolaktynę powiedział, że tym nie ma się co przejmować. Zrobił USG tarczycy i powiedział, że jest o niejednorodnej strukturze (cokolwiek to znaczy) i jest niewielki na niej guzek jednak póki co nie ma wskazań do biopsji. Jeśli chodzi o wielkość to niby mieści się w normie ale jak na moją budowę (jestem bardzo drobna i szczupła) powinna być mniejsza. Wielkość określił na 19 ale nie wiem czego natomiast wg niego norma na moją budowę to 12-13. Kazał zrobić badanie TSH, ponieważ nie może opierać się na badaniu sprzed kilku m-cy i jakiegoś antygenu (chyba). Wyników nie prześledziłam bo z laboratorium trafiły od razu do lekarza. Powiedział, że TSH wynosi 1,35 a wynik tego antygenu ujemny. Powiedział, że w związku z powiększoną tarczycą no i tym guzkiem powinnam przyjmować Euthyrox N50 po 1 tabletce z rana na czczo przez 3 m-ce i pod koniec sierpnia przyjść na kontrolę z aktualnym wynikiem TSH. No i tak od ponad miesiąca biorę ten lek ale od tygodnia czuję się okropnie. Początkowo było poprawa mimo mego sceptycznego podejścia do leczenia (jestem przecziwniczką wszelakiej chemii) więc się ucieszyłam, że jednak dobrze, że lekarz namówił mnie na to leczenie ale teraz to masakra. Siedzę i płaczę, bo już sama nie wiem co mi jest. Od tygodnia totalny zwrot. Duszność nie do wytrzymania, uczucie ścisku w gardle i nad mostkiem, zmęczenie, zawroty głowy ale najgorsze jest mrowienie, drętwienie i osłabienie mięsni zwłaszcza lewej ręki i nogi. Jakaś drobna wysypka na rękach (zwłaszcza na lewej), która swędzi i pojawia się i gaśnie. Kilka dni temu zaczęłam brać magnez, bo myślałam, że to jakieś niedobory ale nie pomaga. Umówiłam się więc do lekarza rodzinnego ale wizyta dopiero w poniedziałek. Chyba się wykończę. Czy aż takie objawy może dawać tarczyca skoro te moje wyniki badań nie są złe? Już się zastanawiam czy to nie jest zwiastun jakiegoś udaru czy jakiejś chlamydii czy innego paskudztwa.

Wiem, że się rozpisałam ale naprawdę nie wiem co myśleć.
Edytor zaawansowany
  • anka.83 15.07.12, 13:58
    1) skontaktuj się z endokrynologiem telefonicznie i przedstaw mu sytuację

    2) jeżeli 1 niewykonalne, to możesz spróbować zrobić szybko badania TSH, fT3 i fT4 (badania robimy przed wzięciem tabletki!) i potem zmniejszyć dawkę do 25 mcg i obserwować czy nastąpi poprawa samopoczucia. Odradzam nagłe odstawienie hormonu

    3) zrób również badanie poziomu kortyzolu rano i popołudniu (ze względu na złą rekację na hormony jest to istotne w tej chwili badanie), wit b12 i ferrytyny.

    Wyniki hormonów, samopoczucie wskazują na problemy z tarczycą w stronę niedoczynności, USG wskazuje na stan zapalny tarczycy, prawdopodobnie hashimoto. i teraz tak - albo jest to początkowa faza tej choroby, kiedy hormony wariują i raz są wysokie a raz niskie, rozpoczęłaś branie tabletki przy fazie wysokich hormonów stąd objawy. Albo hashimoto jest bardziej zaawansowane i współwystępuję niedoczynność kory nadnerczy wywołana zbyt długim okresem niedoczynności, co tłumaczy złą reakcję na hormon. Tak czy siak - badania konieczne!

    Mrowienie dość nietypowy objaw, stąd proponuję B12 i (ew) ferrytynę.

  • paprotka.12 15.07.12, 16:35
    Dzięki za odpowiedź.

    Jutro spróbuję skontaktować się z endo a jak będzie problem to zrobię badania.
    Dziś to drętwienie i mrowienie wydaje mi się nieco mniejsze ale w zamian mam lodowate dłonie i stopy. Zauważyłam że te drętwienia i duszności nasilają się jak jestem głodna. Po jedzeniu nieco lepiej. Może to jakaś anemia?

    Czy ktoś z Was też tak miał lub ma?
  • devilyn 15.07.12, 18:13
    Na jakiej podstawie twierdzisz, że ma zmniejszyć dawkę o 25 mg???

    Zobacz jakie ma słabe wyniki:

    FT4 54.55% [wynik 1.35, norma (0.93 - 1.7)]

    FT3 41.49% [wynik 3.02, norma (2.02 - 4.43)]


    Koniecznie do zbadania ferrytyna i b12.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • devilyn 15.07.12, 18:15
    Doczytałam.....


    powinnać zrobić aktualne badania bez wzięcia tabletki.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • pies_z_laki_2 16.07.12, 19:10
    Sądzę, że wskakiwanie od razu na E50 to jazda kolejką górską... Na dawkę docelową wchodzi się powoli, im większa niedoczynność, czy im dłużej trwa, tym mniejsze skoki się organizmowi funduje. Czyli należałoby zacząć od dawki E12,5, po tygodniu na tej dawce podnieść do E25, po kilku dniach o kolejne 12,5 czyli do 37,5, a dopiero po przyzwyczajeniu organizmu do stałej suplementacji wejść na dawkę E50.

    Prawdopodobnie nie skończy się na dawce E50, ale kolejne podnoszenie dawki będzie już na pewno łagodniejsze, o wiele łatwiejsze do zniesienia.

  • anka.83 16.07.12, 19:30
    Przy czym w tej chwili, po miesiącu brania hormonu, nie ma już sensu zaczynać od początku, czyli 12,5, bo to również może się skończyć lekkim szokiem dla organizmu. Stąd moja propozycja - 25 ug.

    Inna sprawa - hormony procentowo nie wyglądają wcale źle. To, czy ten poziom hormonów jest ok czy nie zależy tylko od tego, czy dana osoba czuje się z nimi dobrze czy też "niedoczynnie". Są osoby, które z takimi wynikami ledwo na oczy patrzą a inne śmigają jak króliki na koksiesmile Przede wszystkim patrzymy na objawy.
  • paprotka.12 16.07.12, 22:19
    Witam wszystkich.

    Byłam u lekarza rodzinnego (z endo nie było możliwości się skontaktować, jutro jeszcze spróbuję), który to powiedział, że mało prawdopodobne aby aż takie dolegliwości były związane z tarczycą ale kazał zmniejszyć dawkę Euthyroxu do 25 i wypisał mi jakiś lek na spowolnienie akcji serca, bo bije za szybko (nawet go nie wykupiłam, bo nie jestem królikiem doświadczalnym). Poza tym powiedział, że ok. Zlecił EKG. Wyszło ok. Na moje pytanie o badania, bo może to jakaś anemia, obejrzał moje oczy i powiedział że nie sądzi. Pozostaje mi więc zrobienie badań na własną rękę. Nienawidzę lekarzy. Piszę to absolutnie serio. Ich praca ogranicza się jedynie do wypisywania recept w ciemno i testowaniu kolejnych leków. A nóż widelec trafi smile Załamka.
  • mama_dorota 17.07.12, 08:59
    Ja miałam w ostatnich tygodniach i drętwienie kończyn i przyspieszone bicie serca. Zrobiłam badania hormonów, a z nich wynikało, że mam niższy ich poziom, niż ten, przy którym czułam się naprawdę dobrze przez 2 miesiące. Próbowałam podnieść, zresztą w uzgodnieniu z lekarzem, ale to powodowało roztrzęsienie i kolejne przyspieszenie akcji serca (to przychodziło falami, najgorzej było rano i wieczorem). Na drętwienie pomogła mi witamina d3 w ilości 5000j w dni gdy się nie opalam (więc w zasadzie codziennie), ale wiedziałam, że w listopadzie miałam ją na poziomie 9 przy normie od 30. Jednak przyspieszone bicie serca wcale nie przechodziło, a nawet jakby było gorzej. W tej sytuacji zrobiłam kolejne badania (ferrytyna, wapń, elektrolity), które kosztowały mnie tylko 32 zł (mój lab jest dość tani) i wyszło, że mimo przyjmowania żelaza w ilości 60 mg (prenatal classic) przez 4 miesiące, po odstawieniu go na 2 miesiące moja ferrytyny ani trochę nie jest więcej niż na początku leczenia, czyli 22. Zaczęłam brać tylko to, co miałam w domu, czyli biofer (2 tabletki - 18 mg żelaza) i samopoczucie się poprawiło, jeszcze rano i wieczorami drżę, ale w ciągu dnia jest ok. Zamówiłam sobie teraz preparat z Puritan's Pride, a mam dobre doświadczenia z ich witaminą b12, więc wypróbuję. Nie mam nerwów na chodzenie do lekarza po sorbifer i dowodzenie, że moje samopoczucie wynika z braku zapasów żelaza w organizmie, za dużo już barier miałam dotąd.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • bianka_1202 29.07.12, 20:14
    Dziękuję załozyłam o treści nerwica czy tarczyca musiałam od czegos zacząc tam samoje poczatki ....
  • mama_dorota 30.07.12, 08:21
    Ale tego wątku nie można znaleźć. Nie ma go na tym forum.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • bianka_1202 30.07.12, 19:02
    Prze 16 lat przechodzę piekło z którego nie w
    Autor: bianka_1202 30.07.12, 18:58 jest pod takim tytułem , prosze opomoc
  • paprotka.12 24.07.12, 19:27
    Witam po krótkiej przerwie.

    Zrobiłam badania i jutro idę do endo. Wyniki chyba są ok więc moje dolegliwości typowo tarczycowe chyba nie pochodzą od tarczycy.
    Oto moje wyniki:

    Morfologia:
    Leukocyty: 6 tys/µl (4-10)
    Erytrocyty: 4,9 mln/µl (3,7-5,1)
    Hemoglobina: 13 g/dl (12-16)
    Hematokryt: 40% (37-47)
    MCV: 83 fl (80-99)
    MCH: 27 pg (27-35)
    MCHC: 32,5 g/dl (32-37)
    Płytki krwi: 241 tys/µl (140-440)
    RDW-CV: 13,8 % (11,6-14,8)
    PDW: 10,7 fl (9-17)
    MPV: 9,7 fl (9-13)
    P-LCR: 22,5% (13-43)
    Neutrofile 2,77 tys/µl (2,5-7)
    Limfocyty: 2,59 tys/µl (1-3,5)
    Monocyty: 0,44 tys/µl (0,2-1)
    Eozynofile: 0,17 tys/µl (0,1-0,5)
    Bazofile: 0,0 tys/µl (0,0-0,1)
    Neutrofile: 46,4% (40-70)
    Limfocyty: 43,2% (20-45)
    Monocyty: 7,3% (2-10)
    Eozynofile: 2,8% (1-7)
    Bazofile: 0,3% (0-2)
    OB: 11 mm/h (2-15)

    TSH: 1,517 µlU/ml (0,35-4,94)
    FT3: 2,88 pg/ml (2-4,4)
    FT4: 0,9 ng/dl (0,7-1,48)
    Ferrytyna: 37,42 ng/ml (13-150)
    Wit. B12: 379,3 pg/ml (191-663)

    Czy ktoś z Was mógłby się odnieść do powyższych wyników badań?
    Czy jest tu się czego uczepić czy dać sobie spokój i szukać przyczyny gdzie indziej?
  • mama_dorota 25.07.12, 09:52
    Dlaczego uważasz, że te wyniki są ok? Dlatego, że mieszczą się w normach? Wg mnie są kiepskie. Poczytaj, proszę, forumowy przewodnik. Znajdziesz tam też kalkulator do przeliczana wyników na procenty i myślę, że następnym razem sama go użyjesz, a wtedy szybciej uzyskasz odpowiedź, zawsze to jeden post mniej.

    Teraz podaję twoje wyniki w przeliczeniu na %:
    FT4 25.64% [ wynik 0.9, norma (0.7 - 1.48)]
    FT3 36.67% [ wynik 2.88, norma (2 - 4.4)]

    Niewykluczone, że twój endo uzna, że wyniki są ok. Warto go wtedy zapytać, dlaczego ft3 i ft4 są niższe niż poprzednio.
    ferrytyna 17.82% [ wynik 37.42, norma (13 - 150)] - kiepska, prawdopodobnie organizm ma niedobory żelaza w mięśniach i kościach, ale radzi sobie z morfologią, warto trochę żelazo pobrać
    b12 39.89% [ wynik 379.3, norma (191 - 663)] - dobry wynik
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • paprotka.12 25.07.12, 23:08
    Byłam dziś u endo no i oczywiście uznał, że wyniki są ok. Nie ma co leczyć. Co do leczenia Euthyroxem to mam brać dawkę 25 a jak będę się źle czuła to w ogóle odstawić. Generalnie to ponoć moja tarczyca nie nadaje się do leczenia, bo nic się z nią nie dzieje a lek biorę ze względu na guzek. Dostałam skierowanie na badanie elektrolitów, magnezu i wapnia. Lekarz stwierdził, że przy moich wynikach ww. dolegliwości nie mogą pochodzić od tarczycy.

    Aha! Jeszcze jedno. Dostałam dziś wynik badania USG z maja b.r. i napisane jest, że:

    Płat prawy 18,2x18,5x18,5 mm. Płat lewy: 22x16,7x54,3 mm. Cieśń -2,1 mm. Tarczyca niejednorodna, w płacie lewym zmiana ogniskowa, niejednorodna z hypogenną otoczką o wym. 10,3x10,8x10,7 mm. Okoliczne węzły chłonne szyjne niepowiększone.

    Czy ktoś z Was się zna na badaniach USG? Czy ono jest OK, bo wg lekarza nie jest źle.
  • mama_dorota 26.07.12, 10:10
    wymiary i objętość prawego płata: 18.2 mm x 18.5 mm x 18.5 mm → 3.114475 ml
    wymiary i objętość lewego płata: 22 mm x 16.7 mm x 54.3 mm → 9.97491 ml

    Objętość guzka: 10.3 mm x 10.8 mm x 10.7 mm → 0.595134 ml

    objętość całej tarczycy: 13.089385 ml
    Obliczone na podstawie tej strony: www.nuk.bieganski.org/index.php?la=pl&go=kal&kalk=tar_obj#proc

    Prawy płat jest 3 razy mniejszy od lewego, a przy tym guzek jest w tym większym płacie. Lekarz o tym nie wspomniał? Nie zastanowił się? Ja po urodzeniu pierwszego dziecka robiłam USG tarczycy, gdyż wiele osób mnie pytało czy wszystko z nią w porządku. Wyszło, że tak, tylko jest niesymetryczna. Potem okresowo i stopniowo czułam się coraz gorzej psychicznie i fizycznie i myślałam, że to jest przemęczenie. Czasem z kolei było lepiej. Po 12 latach okazało się, że moja tarczyca zrobiła się za mała. Nie ma żadnych guzków ani zmian w echogeniczności, tylko jest za mała. Stąd mój wniosek, już wtedy, gdy była niesymetryczna miał miejsce jej zanik. U ciebie sytuacja może wyglądać inaczej, ale dzielę się z tobą moim doświadczeniem, abyś miała świadomość, że są choroby, w których tarczyca się zmniejsza i przez to dostarcza organizmowi coraz mniej hormonów, a hormony tarczycy są bardzo potrzebne.

    Ja osobiście bym się upierała, że twoje dolegliwości są związane z niedoczynnością tarczycy. Wyniki wolnych hormonów masz słabe, jeden płat tarczycy jest dość mały, nie wiadomo czy drugi "nadrabia za niego", ale raczej nie.

    W tej sytuacji lekarz się wiedzą nie popisał, bo normy i to, że wynik jest w normie laboratoryjnej to nawet moje dziecko z 4. klasy potrafi odczytać, więc dla własnego zdrowia warto poszukać innego. Poszukaj w naszej bazie lekarzy lub podaj gdzie m/w mieszkasz i nastaw się na to, że czasem trzeba pojechać nawet daleko, bo nieleczona niedoczynność tarczycy to poważny problem, generujący mnóstwo powikłań, a leczona, to normalne życie.

    Ile masz lat?
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • mama_dorota 26.07.12, 10:56
    I jeszcze jedno. Tak jak tutaj koleżanki pisały, lekarz dał ci od razu dość dużą dawkę. Nie jest to dobrą praktyką, choć znam osobę, której organizm sobie z tym świetnie poradził i poczuła się dobrze w ciągu tygodnia. Większości to jednak nie służy. Organizm musi się do zwiększania ilości hormonów tarczycy przyzwyczajać stopniowo, żeby nauczyć się spowrotem zagospodarowywać to, co musiał zaniedbać w czasie "oszczędzania", w przeciwnym wypadku hormony docierają nie tam, gdzie powinny i wywołują objawy takie jak w niedoczynności tarczycy, co się fachowo nazywa nadczynnością polekową. Ja osobiście muszę podnosić dawkę powoli, po kilka mg na tydzień lub 2, żeby nie mieć objawów nadzcynności.

    Tak więc twoja docelowa dawka może być nawet wyższa, niż te 50mg, ale trzeba do niej organizm przyzwyczajać powoli. Nie namawiam cię do leczenia się przez internet, bo my tu nie jesteśmy lekarzami, ale od osób chorujących można się dużo dowiedzieć. Warto regularnie robić nasz forumowy test na niedoczynność tarczycy, aby obiektywnie ocenić swoje samopoczucie i wyłapać ten moment, w którym jest optymalnie, a wtedy oznaczyć hormony i przeliczyć na %, bo to jest informacja, że taki poziom hormonów ci służy. Dawka leku może się zmieniać, ale poziom hormonów nie tak bardzo. Nie wiem, czy to się zmienia z wiekiem i zmianą trybu życia, ale na pewno ta informacja wystarczy na długo.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • paprotka.12 26.07.12, 13:11
    Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Dałaś mi dużo do myślenia. Faktycznie powinnam chyba zmienić lekarza ale w temacie endokrynologów nie jestem zorientowana. Mieszkam w Białymstoku. Sprawdzałam istniejącą tu bazę lekarzy ale z Białegostoku nikogo nie znalazłam. Pokopię trochę w necie może kogoś sensowniejszego znajdę.
    Co do wieku to mam 34 lata i pierwszy problem ze zdrowiem zaczął się jakieś 2 lata temu kiedy to zaczęły mnie boleć piersi i znaleziono w jednej (lewej) litą zmianę dzięki Bogu łagodną. Wtedy TSH wynosiło 2,05 ale wówczas czułam się w miarę dobrze. Od tamtej pory dochodzą kolejne dolegliwości. Po kilku miesiącach dołączyły problemy z drogami moczowymi a później stopniowo kolejne dolegliwości. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że wszelakie bóle odczuwam bardziej po lewej stronie mego ciała. Może zaczynam już za mocno kombinować ale może ma to związek z tym powiększonym lewym płatem i guzkiem na nim się znajdującym?
    Tak czy siak faktycznie powinnam chyba znaleźć innego endo.
  • pies_z_laki_2 26.07.12, 19:06
    Drogi moczowe? A w kierunku chlamydiozy badałaś się kiedyś?
  • paprotka.12 26.07.12, 19:45
    Badana byłam w kierunku Chlamydii Trachomatis metodą PCR i na przeciwciała z krwi. Wyniki badań ujemne. Obecnie czekam na wyniki badań w kierunku innych bakterii atypowych.
  • bianka_1202 29.07.12, 14:33
    Tak przeglągając kolejne strony netu trafiłam na to forum bo moje dolegliwości są całkiem podobne do dolegliwości paprotki .............. z tym że ja jestem juz całkowicie załamana ta moja stuacją ........ od kilku miesięcy skarzyłam sie na drętwienie prwej strony twarzy tj.poloczek,nos połowa czoła .ucho az do ramienia , gdy poszłam do lekarza nie zwróciła uwagi stwiedził że to somatyczne dolegliwości nerwicy .......
    # tygodnie temu wstajac rano miałamzaburzenia widzenie ,mroczki przed oczami . i ciągle to dretwienia w głowie jakbym była oszałomiona , pijana nie wiem jak to okreslic nastenie doszło takie przygłupienie ze jakbym nie mogła sobie nic przypomniec a po godzinie nie mogłam powiedziec słowa nie potrafiłam wymówic sława wszusyko tylko takim mamrotem , córka wezwała pogotowie nic nie stwierdzili wiec sama zwiozła mnie na pogotowie tam neurolog zbadał dał dwie kroplówki i zastrzyk i zalecenia konsultacja neurologiczna badanie przepływu tętnic szyjnych .....
    po badanich tetnic okazłao się ze jest ucisk z kregosłupa szyjnego na tetnice i doszło do chwilowego niedokrwienia mózgu co znów stwierdzaja zenie grozne .
    Mam niedoczynośc terczycy z z hashimoto lecze sie od roku alemój stan jest coraz gorszy . dostałam leki na poprwe krążenia mózgowego o nawie Halidor po którym nie byłam w stanie wogóle funkcjonować więc musialam odstawic i wszystko znów wraca z nasilona siłą dzis od rana płacze bo juz nie potrafie sobie poradzic z tym cio sie ze mna dziej .
    13 sierpnia mam rezonas kregosłupa szyjnego a do tej pory chyba zwariuje ciągły piski szumy zawroty głowy ogłupienie otepieni odrealnioenie mrowienie połowy twarzy , pogoreszenie widzenie , rozdraznienie ,płaczliwość , kołtania serca .i straliwy ból nóg i rąk jakby mi je wykrecało ....obecnie TsH mam 2.2
    teraz cile nie daje mi spokojumyśl może to Bolerioza prosze powiedzcie mi jakie badanie musiała bym wykonac żebym mogła byc pewna czy jestem zarażona Bolerioza czy nie .
    Do jakiego lekarza mam sie udać co mam leczyć tak sie nie daz jestem juz u kresy wytrzymałaości ma 4 dzieci muszę zyc dkla nich dla nich musze byc zdrowa ale nie wiem co mam zesoba zrobic co mijest ???????????????
  • djpa 29.07.12, 16:06
    Bianka, załóż swój wątek, wpisz do niego swoje wyniki.
    Źle leczona niedoczynność tarczycy może dawać bardzo dziwne i groźne dolegliwości (nawet zmiany w sercu i w EKG), które przechodzą, gdy dawka hormonów jest dobra, a braki witaminowo-mineralne są uzupełnione.

    Z tego co wiem, TSH 2.2 jest za wysokie u osoby leczonej na niedoczynność tarczycy i Hahsimoto.
  • bianka_1202 30.07.12, 18:47
    Nie zaakceptowali mojego watku został usuniety , tyle sie napisałam i dostlam wiadomośc ze cos tam jest niezgodne ...........a ja juz nie potrafie dalej sobie z tym wszystkimporadzic nie mam nikogo zkim mogła bym porozmawiać ,,czuje sie coraz gorzej .kazdy dzień to dlamnie męka niedo opisania
  • pies_z_laki_2 31.07.12, 10:38
    > Nie zaakceptowali mojego watku został usuniety ,

    Etam, od razu usunięty smile Może coś kliknęłaś nie tak i się nie udało, ale spróbuj jeszcze raz smile Zrób po kolei:

    1) zaznacz swój tekst z tego tutaj wątku, z postu z dnia bianka_1202 29.07.12, 14:33 czyli:
    ===
    Tak przeglągając kolejne strony netu trafiłam na to forum bo moje dolegliwości są całkiem podobne do dolegliwości paprotki .............. z tym że ja jestem juz całkowicie załamana ta moja stuacją ........ od kilku miesięcy skarzyłam sie na drętwienie prwej strony twarzy tj.poloczek,nos połowa czoła .ucho az do ramienia , gdy poszłam do lekarza nie zwróciła uwagi stwiedził że to somatyczne dolegliwości nerwicy .......
    # tygodnie temu wstajac rano miałamzaburzenia widzenie ,mroczki przed oczami . i ciągle to dretwienia w głowie jakbym była oszałomiona , pijana nie wiem jak to okreslic nastenie doszło takie przygłupienie ze jakbym nie mogła sobie nic przypomniec a po godzinie nie mogłam powiedziec słowa nie potrafiłam wymówic sława wszusyko tylko takim mamrotem , córka wezwała pogotowie nic nie stwierdzili wiec sama zwiozła mnie na pogotowie tam neurolog zbadał dał dwie kroplówki i zastrzyk i zalecenia konsultacja neurologiczna badanie przepływu tętnic szyjnych .....
    po badanich tetnic okazłao się ze jest ucisk z kregosłupa szyjnego na tetnice i doszło do chwilowego niedokrwienia mózgu co znów stwierdzaja zenie grozne .
    Mam niedoczynośc terczycy z z hashimoto lecze sie od roku alemój stan jest coraz gorszy . dostałam leki na poprwe krążenia mózgowego o nawie Halidor po którym nie byłam w stanie wogóle funkcjonować więc musialam odstawic i wszystko znów wraca z nasilona siłą dzis od rana płacze bo juz nie potrafie sobie poradzic z tym cio sie ze mna dziej .
    13 sierpnia mam rezonas kregosłupa szyjnego a do tej pory chyba zwariuje ciągły piski szumy zawroty głowy ogłupienie otepieni odrealnioenie mrowienie połowy twarzy , pogoreszenie widzenie , rozdraznienie ,płaczliwość , kołtania serca .i straliwy ból nóg i rąk jakby mi je wykrecało ....obecnie TsH mam 2.2
    teraz cile nie daje mi spokojumyśl może to Bolerioza prosze powiedzcie mi jakie badanie musiała bym wykonac żebym mogła byc pewna czy jestem zarażona Bolerioza czy nie .
    Do jakiego lekarza mam sie udać co mam leczyć tak sie nie daz jestem juz u kresy wytrzymałaości ma 4 dzieci muszę zyc dkla nich dla nich musze byc zdrowa ale nie wiem co mam zesoba zrobic co mijest ???????????????
    ===
    Wciśnij jednocześnie klawisze Ctrl i C (czyli skopiuj ten zaznaczony tekst do pamięci komputera).

    3) kliknij tu forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html

    4) rozpocznij nowy wątek klikając tu: forum.gazeta.pl/forum/s,94641.html

    5) wciśnij klawisze Ctrl i V (czyli wklej tekst z pamięci komputera) w okienko Treść. Uzupełnij temat wątku (nadaj jakiś własny, osobisty, np. z twoim nickiem w treści, nie jakiś bezosobowy typu Pomocy, bo taki Pomocy! nic nikomu nie mówi i trudniej potem go znaleźć...

    6) powinno się udać, bo tu się wątków nie kasuje tak bez powodu, chyba że ewidentnie naruszają regulamin sieciowy i forumowy.

    Następne posty pisz trochę bardziej czytelnie, czyli używaj klawisza Enter do rozdzielania poszczególnych bloków tekstu, bo jak piszesz jednym cięgiem, to trudno się czyta.

    Powodzenia smile
  • bianka_1202 31.07.12, 14:05
    Do pies_z laki znalazłap
    m ten mój watek moje kolejne 3 wpisy sa tam zamieszczone pod tytułem Przez 16 lat przechopdziłam piekło .....ma niesprwna klawiature i dlatego tak sie dzieje
  • beba2 01.11.12, 21:55
    Bianka, a badałaś się kiedykolwiek w kierunku boreliozy ?
    Wiem, ze już trochę czasu upłynęło, ale może zaglądniesz.
  • kotrans.ania.dober 20.01.19, 23:11
    Proszę powiedzieć jak Pani się czuję? Czy ktoś w końcu Pani pomógł? Postawił diagnozę? Wyleczył? Moja mama ma takie same dolegliwości i nie wiem jak jej pomóc.
  • laura.phys 21.01.19, 18:04
    W poście powyzej jest link do opisu tezyczki, proszę dobrze poczytac
  • madlady 28.07.13, 15:39
    Te dolegliwosci o ktorych piszesz u mnie zostaly zdiagnozowane jako nerwica i tak tez bylo, pozniej ataki paniki i depresja. Oczywiscie w miare postepowania choroby dolaczaly sie inne doleglowosci ale to chyba bardziej indywidualne obiawy, nie kazdy musi je miec. Skoro wszystkie wynki sa w normie, warto by sie zastanowic czy nie mamy jakis problemow i nie bac sie przyznac do tego ze sobie z czyms nie radzimy i poradzic sie specjalisty. Serdecznie pozdrawiam
  • muktprega1 30.07.13, 09:00
    Czytam i czytam te Wasze objawy i wychodzi na to, że Natderka miała rację:
    tak wiele osób z niedoczynnością tarczycy boryka się z nie zdiagnozowaną tężyczką, czyli brakami D3, magnezu, wapnia

    forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,144724172,Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
    Specjalistką od tężyczki jest neurolog P. Katarzyna Toruńska poniżej Jej artykuł:
    www.emg-neurolog.pl/tezyczka.pdf

    Jedna z forumowiczek-hashimotek chyba (a może po usunięciu tarczycy?) jest Jej pacjentką, ale nie pamiętam - która.

  • natder 30.07.13, 19:25
    Wszystkie informacje o tym, co wam dolega na forum ze stopki.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • pies_z_laki_2 11.08.13, 13:56
    > Skoro wszystkie wynki sa w normie, warto by sie zast
    > anowic czy nie mamy jakis problemow i nie bac sie przyznac do tego ze sobie z c
    > zyms nie radzimy i poradzic sie specjalisty.

    To jest tekst wart Nobla big_grin
    Mówi nam ni mniej, ni więcej, że boimy się przyznać, że mamy problem (nieprawda, bo właśnie z problemami idziemy do lekarza, który nas olewa), że objawy fizyczne pochodzą tylko z psychiki (nieprawda, większość to czysta fizjologia, tyle że zaburzona, a że ponoć etiologia zaburzeń gdzieś tam na dnie leży w stresie, to dość karkołomna teoria...), no i że wyniki w normie mówią o naszym zdrowiu fizycznym (nieprawda, o normach sporo już pisałyśmy i nie będę powtarzała wyjaśnień jakie to przestarzałe normy tsh stosują nasi endo...). Przy okazji podpowiem jeszcze, że jeśli coś się dzieje, to warto to sprawdzić, ale to właśnie lekarz winien wiedzieć co i jak zbadać. A lekarze często nie mają kaprysu wystawiać skierowania na pogłębione badania, bo mają limit w umowie z nfz i wolą powiedzieć, że skoro badanie nr 1) jest w normie, to szukać dalej i robić badania nr 2), 3), czy 4) nie ma sensu... A to, że pacjenta boli, czy że pacjent nadal źle się czuje, to znaczy, że pacjent jest psychiczny i na pewno mu się tylko wydaje...

    Sporo tu na forum takich pacjentów, których lekarze długie lata leczyli lekami psychotropowymi, tylko że te leki nie pomagają przy niedoczynności tarczycy, a tylko zamulają... I co, nadal uważasz, że pacjentki tarczycowe mają problem z psychiką, a nie z tarczycą?
  • qwerty090 11.08.13, 23:40
    madlady napisał(a):

    > Te dolegliwosci o ktorych piszesz u mnie zostaly zdiagnozowane jako nerwica i t
    > ak tez bylo, pozniej ataki paniki i depresja. Oczywiscie w miare postepowania c
    > horoby dolaczaly sie inne doleglowosci ale to chyba bardziej indywidualne obiaw
    > y, nie kazdy musi je miec. Skoro wszystkie wynki sa w normie, warto by sie zast
    > anowic czy nie mamy jakis problemow i nie bac sie przyznac do tego ze sobie z c
    > zyms nie radzimy i poradzic sie specjalisty. Serdecznie pozdrawiam


    Brzmisz jak moja (była) lekarka, która parę lat temu zdiagnozowała mi nerwicę bo wszystkie wyniki był w normie (no co, TSH 3,5 to norma!)
    O ile jeszcze nie poszłaś tą ścieżką kariery to pomyśl o medycynie, nadawałabyś się smile

    --
    5$ zniżki na iherb.com - LIH071
  • mama_dorota 12.08.13, 09:08
    Podejrzewam, że madlady sama ma problem z tarczycą, ale dała sobie wmówić, że to nerwica. Niestety, psychotropami nie wyleczy się tarczycy.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • gosialebiedka 06.02.15, 17:24
    Tak jak wiele osób na tym forum uważam, ze drętwienie, mrowienie i duszności to przede wszystkim objawy niedoboru magnezu. Dziwię się, że jego przyjmowanie nie pomogło. Może zamiast przyjmować sztuczny magnez, warto jeść produkty bogate w ten minerał. Tutaj jest tabela warzyw, owoców, mięs, ryb i innych produktów, które zawierają sporo magnezu: PRODUKTY BOGATE W MAGNEZ
  • senciak 07.02.15, 10:48
    Dretwienie mrowienie I dusznosc to także objawy braku żelaza.
  • niuska_19 04.11.16, 23:21
    Witajcie. Mam 31 lat i czuje się bardzo podobnie jak niejedna tutaj od 5 lat. Wiele badań zrobiłam na własną rękę bo lekarze bagatelizować moje objawy, wiele nocy nie przestałam z myślą o wybieraniu numeru 112, ale żyje nadal i tak męczę się z dnia na dzień z moim dolegliwościami. W zeszłym roku po wielu poszukiwaniach, mimo prawidłowego (3,14) wyniku TSH udalam się do endo. Opowiedziałam jej o moim samopoczuciu, pokazałam wszystkie wyniki. Zrobiła mi USG i srwierdzila że mam przewlekła niedoczynność tarczycy. Od ponad roku biorę Letrox 75,w międzyczasie zaszlam w ciążę i urodziłam Zdrowego synka.mam też 6 letnia córkę i tak naprawdę wszystko zaczęło się po pierwszym porodzie. Są dni kiedy czuję się jako tako, dolegliwości są ale nie są mega dokuczajace. Ale tak naprawdę od tego tych kilku lat to na palcach jednej ręki mogłabym policzyć dbi kiedy czułam się dobrze.
    Obecnie dokuczaja mi takie objawy:
    Osłabienie rąk i nóg
    Drętwienie kończyn
    zawroty głowy
    Uczycie rozpierania głowy
    Duszność
    Nogi i ręce jak z waty
    Ból gałek ocznych.
    I jeszcze wiele wiele innych.
    Wszystkie objawy są bardzo męczące, utrudniają mi normalne funkcjonowanie. Czy to możliwe że wszystkiemu jest winna tarczyca?
  • lelhin 05.11.16, 11:50
    Lub tężyczka. Poczytaj:
    emg-neurolog.pl/tezyczka/
    Warto też zbadać potas.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.