Dodaj do ulubionych

Lek. med. Dorota Łyszczarz LUBLIN był ktoś?

28.06.13, 14:18
Mam wkrótce pierwszą wizytę u pani doktor Łyszczarz w Lublinie, może był ktoś już u niej?
Obserwuj wątek
    • junima Re: Lek. med. Dorota Łyszczarz LUBLIN był ktoś? 02.07.13, 12:16
      Ja i moje przyjaciółka byłyśmy u niej.
      Jakoś specjalnie mi się nie spodobała. Nie była do końca zainteresowana moimi objawami. Zrobiła na szybko USG z którego nie dowiedziałam się niczego oprócz tego, że nie mam guzków.
      Teraz byłam u kogo innego i wyszło, że mam tarczycę hipoplastyczną.

      Moja przyjaciółka ma problemy z prolaktyną, chodziła po wielu lekarzach do niej poszła raz z ciekawości i jakoś specjalnie jej nie przekonała do siebie. Nic jej nie powiedziała, nic nie wytłumaczyła, podejście miała dość olewcze. Nie wspomniała mojej przyjaciółce, że leki które miałaby brać powodują zawroty głowy, osłabienie i różne nieciekawe reakcje.
      Każdy inny lekarz o tym zawsze wspominał.

      W obu przypadkach nie patrzyła na wyniki badań, nie za bardzo się interesowała oraz w ciszy i bez dokładnego wytłumaczenia przepisała leki i tyle.
        • irregularna Re: Lek. med. Dorota Łyszczarz LUBLIN był ktoś? 02.07.13, 15:50
          Ja polecam doktora Niewiedzioła (i nie tylko ja, na forum Hashi jest bardzo mocno polecany).
          To świetny endokrynolog, wszystko dokładnie mi rozrysował (!) - jak działa tarczyca, co u mnie jest nie tak, zrobił usg, pokazał co i jak. Wczesniej byłam u różnych endokrynologów, w tym u pani profesor z luxmedu i jedna wielka tragedia. Teraz leczę się u Niewiedzioła i wreszcie zaczynam się lepiej czuć.

            • listka30 Re: Lek. med. Dorota Łyszczarz LUBLIN był ktoś? 03.07.13, 11:26
              Dzięki dziewczyny za namiar na pana doktora.
              Ja byłam dziś u pani doktor Łyszczasz i wrażenia mniej więcej podobne jak opisała junima. Krótka wizyta może z 10, 15 minut (większość czasu zajęła biurokracja), z czego na omówienie choroby i leczenia poświęciła może ze 3 minuty. Wykonała usg, też w milczeniu, później powiedziała, że nie ma guzków, dopiero sama dopytałam, czy tarczyca nie jest za mała i podobno nie jest. Stwierdziła niewielką niedoczynność tarczycy na podstawie badań. Zaleciła abym przyszła do niej we wrześniu. Dopiero po dopytaniu, czy to nie Hashimoto, powiedziała, że zobaczymy jak to się będzie dalej rozwijać i że we wrześniu da mi skierowanie na badania w kierunku Hashimoto.
              Wypisała receptę na euthyrox, wytłumaczyła jak zażywać.
              Ogólne wrażenie dość dziwne, bo nie spytała jak się czuję, jakie mam objawy, jedynie zrobiła jakieś podstawowe testy typu dotykanie palcami nosa (chyba ze względu na to, że prawie zasłabłam pod koniec kwietnia) oraz badała, czy nie drżą mi wyciągnięte przed siebie ręce.
              Czuję jakby niepewność po tej wizycie i pewien niedosyt informacji. Zastanawiam się nad tym, czy nie wybrać się na wizytę prywatną do doktora, którego polecacie...
              • mama_dorota Re: Lek. med. Dorota Łyszczarz LUBLIN był ktoś? 03.07.13, 11:46
                Ja myślę, że i tak sporo osiągnęłaś, skoro wypisała ci receptę. Napisz nam więcej o sobie, swoje wyniki, przy pomocy naszego testu opisz samopoczucie. Nie wydawałabym pieniędzy na wizytę u drugiego lekarza teraz. Dokształcić się można na forum za darmo, można tez kupić książkę "Jak żyć z Hashimoto", która i dla osób ze zwykłą niedoczynnością będzie pomocna, wyjdzie taniej. A do lekarza pewnie warto będzie pójść tak za 4-6 tygodni, bo wtedy może być potrzebna korekta dawki euthyroxu. Lekarz prawie zawsze zaczyna od 12,5 lub 25, a to prawie zawsze jest za mało. Zaleca się początkowo małe dawki, bo organizm musi się przyzwyczaić do wyższego poziomu hormonów, a potem apatyt organizmu zaczyna dochodzić do właściwego poziomu i trzeba dawkę zwiększyć.

                Absolutnie cię nie namawiam, abyś zamiast do lekarza wchodziła na forum, ale dzięki tutejszym opisom doświadczeń osobistych możesz bardzo dużo się dowiedzieć, dzięki czemu rozmawiając z lekarzem lepiej będziesz wiedziała jak i o co pytać. Jeśli to Hashimoto, to moim zdaniem lekarze tez pomoże tylko połowicznie, bo pacjent sam musi się nauczyć czy jego samopoczucie wskazuje na nadczynność, czy na niedoczynność. Dobry lekarz wie, że objawy dużo dopowiedzą do wyników.
                --
                inteligentny-projekt.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka