Dodaj do ulubionych

Usunięta tarczyca i uczulenie na "specjalistów"

14.07.13, 12:13
Witam!
Od kilku dni studiuję Wasze forum. Głowa mnie już boli. I jestem przerażona. Tzn., że nasza służba zdrowia jest na niskim poziomie (poza kilkoma wyjątkami) to wiem od dawna, ale... włos się jeży na głowie.

Trochę osobie. Mam 47 lat. Z 30 lat temu zdiagnozowano u mnie chorobę tarczycy. Jaką? A ja to wiem! Wole po byku. Leczono jakimiś tabletkami. Wole sobie rosło nikogo za bardzo to jednak nie obchodziło. Dużo by pisać, ale żeby nie przeciągać: jedna operacja w 1990 r, potem letrox. Mimo "leczenia" wole znowu odrosło i druga operacja w 2001 r. Całkowite usunięcie tarczycy z powody guzków i "lepiej usunąć teraz bo potem pani będzie starsza i trudniej będzie przeprowadzić zbieg. Poza tym po co co chwilę robić biobsję? Martwić się czy nie zrobił się jakiś nowotwór?" Ponieważ i tak i tak byłam skazana na branie leków do końca życia zgodziłam się na zabieg. I tak zostałam pozbawiona gruczołu.
Potem oczywiście ustalenie dawki leków. I tu zaczął się problem. Właściwie nie pamiętam już czy kiedykolwiek czułam się dobrze... Na każde moje skargi o złym samopoczuciu zawsze słyszałam jakieś wytłumaczenie. Najciekawsze chyba to: mam ciągłe uczucie zimna, marzną mi ręce i stopy - tsh w normie widocznie taka pani "uroda" !!!
I tak od wielu lat zwiększam i zmniejszam dawkę euthyroksu, a samopoczucie do d.... Większości objawów nawet nie kojarzyłam! A o skarżeniu się na nie to już nawet bym nie wpadła. Większość objawów usprawiedliwiałam wiekiem. No cóż starzeję się to bolą mnie stawy, wypadają włosy, rozdwajają paznokcie, mam kłopoty z koncentracją, zapamiętywaniem. Depresja? A przecież mam problemy rodzinne. Przesuszona skóra? A cierpię na "rybią łuskę. Nie sypiam po nocach? To objawy menopauzy. Tyję i nie skutkują już żadne diety? Za mało się pewnie ruszam i ten mój wiek. Tylko czemu nawet latem bywa mi tak zimno? Och zapomniałam "taka moja uroda". Poza tym przy takim niskim ciśnieniu... Wiecznie zmęczona? Zapewne to moje lenistwo, a nie zmęczenie.
To tak pokrótce.
Stan na dzisiaj: czuję się jak 70 letnia kobita. Bez sił, bez energii, Obolała (to przez te stawy). Zrezygnowana.
Wasze forum zrobiło mi wielką nadzieję. Jutro z rana jadę na badania krwi. Zacznę od "świętej trójcy". Przyznam się, że badań nie robiłam już od dwóch lat. Zrezygnowałam też z wizyt u mojego endo, bo stwierdziłam, że szkoda czasu i energii. Tak jak piszecie, jeden specjalista zwala "winę"na drugiego. Endo każe iść do ginekologa, ginekolog do endo. Koło się zamyka. Lek dawkuje sobie sama w zależności od samopoczucia. Przestałam w ogóle wierzyć, że mogę czuć się lepiej. Żyję tak, żeby jakoś przetrwać kolejny dzień. W związku z takim samopoczuciem już zetknęłam się nawet z psychiatrą...
Mam nadzieję, że u Was znajdę pomoc i zrozumienie. Na razie wstąpiła we mnie nadzieja, że to nie wiek i lenistwo. Może jestem po prostu chora i da się to wyleczyć?
Zgłoszę się, gdy będę miała jakieś wyniki. Czy jeszcze coś na początek powinnam zbadać? Myślę, że na razie muszę w ogóle od czegoś zacząć i trójca wystarczy.
Jestem ze Śląska. Może ktoś podpowie jakiegoś dobrego lekarza? Nie doczytałam jeszcze kogo z tych okolic polecacie.
Ps: w teście uzbierałam 40 pkt. To chyba mogę podejrzewać, że coś jest nie tak?
Pozdrawiam z nową nadzieją... Gaga.
Edytor zaawansowany
  • pies_z_laki_2 14.07.13, 13:56
    > Może jestem po prostu chora i da się to wyleczyć?

    O matko jedyna, przeczytałam, mam dreszcze...
    Ale ty nie jesteś chora, na tarczycę, ty po prostu nie masz tarczycy big_grin
    Współczuję, ale od dzisiaj będzie lepiej, wyleczyć się tego co prawda nie da, dobrze byłoby żeby to co ci z tarczycy zostało więcej nie odrastało... ale z drugiej strony na razie masz tym jasną sytuację... smile Witaj na pokładzie smile

    No dobra, koniec żartów, teraz konkrety. Po kolei:
    - badanie robimy rano i bez tabletki, którą łykamy po wyjściu z gabinetu zabiegowego, to już wiesz, prawda?
    - badamy od razu tsh, fT4 i fT3, a przy okazji dodaj kilkanaście złotych na ferrytynę i drugie tyle na B12, zapewniam cię, że warto...
    - czy badałaś kiedyś p.ciała tarczycowe? Masz wyniki?
    - ile ważysz i jaką dawkę i czego łykasz teraz?
    - czy wiesz, że jesteś dla mnie szczypiorkiem na wiosnę? Może nie córka, ale młodsza siostra, więc jakie znowu "ten mój wiek"???
    - kiedy wyjdziesz z laboratorium kup sobie zwariowaną sukienkę, czy szal w neonowym kolorze, zobaczysz jak ci od razu lat ubędzie smile

    Daj znać co wyszło w badaniach, no i czytaj czytaj czytaj... są tu (i na sąsiednich forach Hashimoto i Tarczyca dorosłych i dzieci) wątki dziewczyn (w różnym wieku!) po resekcji tarczycy, warto je znać...
  • gaga-1 14.07.13, 16:13
    Po pierwsze - dziękuję za odpowiedź.

    Po drugie - obiecuję dostosować się do wszystkich wskazówek. Przede wszystkim kupie sobie wystrzałową kieckę wink.

    A już na poważnie. Obecnie biorę Euthyrox 100. Czuję się jak się czuję, ale staram się nie narzekać. Energii starcza mi mniej więcej do godz. 14.00 potem już każda czynność jest dla mnie wysiłkiem. Zwalam to na problemy ze spaniem. Nie pamiętam czy kiedykolwiek przespałam 6 godzin jednym ciągiem... Nawet po lekach nasennych śpię góra 4 godziny bez przerwy. Ważę 68 kg przy wzroście 161 i stosowaniu wiecznej diety. I to uczucie zimna. Brrr. tylko w temperaturze 25-26 st czuję komfort. Poniżej umieram z zimna, powyżej dostaję duszności.
    Przeciwciała tarczycowe? A co to jest? wink. Mimo tylu lat "choroby" i wielu wizytach u specjalistów, dwóch pobytach w szpitalu... pierwszy raz przeczytałam o tym na forum...
    Ale inni mają gorzej. Taką, do tej pory, kierowałam się maksymą. Jednak widzę, że czas zrobić coś dla siebie smile.
    Jutro wybieram się do laboratorium i zgłoszę się z wynikami. No i będę czytać, czytać i czytać...
    Pozdrawiam.
  • nebiru 14.07.13, 18:23
    Ty bez tarczycy bierzesz 100 ja z tarczycą 150 i nadal czuję się fatalnie . Jak zrobisz trójcę to chyba wyjdzie że masz za mało euthyroxu.
    Warto tez zrobić te anty TPO i anty TG. Mnie właśnie one od roku przynajmniej nie dają życ i nie potrafią się obniżyć. Choć z drugiej strony skoro nie masz tarczycy to co niby miałyby atakować? Ale posłuchaj pieska i zrób te badania.
    A jak tam ferrytyna i B12 oraz witamina D3?
  • natder 14.07.13, 19:42
    Witam Cię.
    Jesteś moją koleżanką w niedoli wink Ja bez tarczycy od stycznia 2012.
    A jak u Ciebie z przytarczycami i z wapniem?
    Ja do tych badań o których piszą dziewczyny dołożyłabym parathormon, wapń i magnez - a do tego koniecznie D3. Ferrytyna i b12 i trójka tarczycowa albo FT3 i FT4 i już będzie 20zeta na apaszkę wink
    I wtedy już będziemy wiedzieć co się z Tobą dzieje smile
    Zalecenie pieska o sukience - do natychmiastowego wykonania smile
  • gaga-1 14.07.13, 20:34
    Ło matko!

    Nie wiem czy mi kasy wystarczy na tyle badań, hihihi.
    Jak czytam i czytam to mogę jedynie stwierdzić, że zaniedbałam się okropnie. Jakie przytarczyce? Jaki wapń? Co ma piernik do wiatraka? W życiu nie pomyślałabym, że te hormony mogą tak namieszać. Chociaż wiem, że one regulują dalszą gospodarkę hormonalną, ale.. Ale jak doktor stwierdził, że tsh w "normie", a moje dolegliwości to taka uroda to grzecznie posłuchałam i przez lata żyłam w przekonaniu, że taki słaby egzemplarz jestem. Życie płynęło, ja zbierałam się w sobie jak mogłam i jakoś leciało. A że sił na coś więcej niż praca zawodowa brakowało... no cóż. Przyjęłam, że tak ma być.
    Ponieważ ostatnio jednak nie daje już z dolegliwościami rady zaczęłam szukać. A gdzie najlepiej? W necie oczywiście.
    Zrobię jutro trochę badań. Na początek może trójcę i tę ferratynę i b12. Zobaczę co wyjdzie. Do laboratorium przyszpitalnego mam niedaleko. Jestem na urlopie i siedzę w domku więc w razie czego podskoczę i resztę badań dorobię (kłucia się nie boję).
    Aż sama jestem ciekawa co to za cuda wyjdą.
    Na szczęście mam zaprzyjaźnionego lekarza rodzinnego. Mam nadzieję, że poratuje w razie czego receptą na odpowiedni lek.

    Żałuję tylko, że wcześniej tutaj nie trafiłam. Mam tak zwaną "rybią łuskę". Od dziecka lekarze leczyli mnie bezskutecznie. Od 5 lat moje problemy zniknęły. Znalazłam dzięki netowi forum i sposób jak sobie radzić. Sama komponuję odpowiednie mazidła i skórę mam jak niemowlak.
    Pacjencie lecz się sam !
    Dziękuję za miłe przyjęcie. I liczę na Was wink.
  • natder 14.07.13, 20:40
    Przytarczyce to malutki e gruczoły regulujące gospodarkę wapniową - znajdują się przy tarczycy i często "obrywają" przy operacji, tzn. są albo uszkodzone albo niestety usunięte wraz z tarczycą. Nikt nie kazał Ci kontrolować wapnia i zwracać uwagi na to, czy nie drętwiejesz, nie masz mrowień dłoni, stóp, twarzy? Ich działanie można zmierzyć właśnie badaniem parathormonu.
    Wiem, że kieszeń zaboli, najkosztowniejsze jest badanie poziomu wit. D3-ok. 80pln.
    Jak zrobisz cały komplet będziemy wiedzieć dokładnie co się z Tobą dzieje, lepiej odżałować te 200pln i zrobić to raz a porządnie i wiedzieć co jest grane smile
  • semi-dolce 15.07.13, 00:24
    Tylko badanie d3 to ma być d3 25 oh. Zwróć uwagę, bo są 2 rodzaje badania d3, to drugie (1,25 oh) niewiele ci powie.

    No i dawka tyroksyny - ja też mam tarczycę, a biorę ostatnimi czasy między 100 a 125, więc możliwe, że masz ją dużo za niską.

    Radę z sukienką chyba i ja zastosuję, bo też wybieram się rano na badania smile
  • rotkaeppchen1 15.07.13, 07:10
    Inni maja gorzej... bo nie trafili na forum big_grin
    Dobrze, ze jestes, ja tez tutaj wlasnie dowiedzialam sie wiekszosci rzeczy, ba, nawet to, ze mam hashimoto, bo lekarz, niby domowy ale jednak lekarz stwierdzil, ze to choroba autoimmunologiczna ale nie hashimoto big_grin
    Trzymaj sie forum, bo tu masz szanse na lepsze samopoczucie.
    Pomyslalam, ze moze u ciebie trzeba suplementowac tez t3? Czasem jest tak, ze ft4 jest wysokie, tsh niskie a czlowiek i tak czuje sie zle i samym t4 nie da sie juz nic zrobic, bo przy podwyzszeniu dawki dochodzi do nadczynnosci polekowej i wtedy tez nie jest wcale lepiej a wrecz moze byc niebezpiecznie (np dla serca).
    Pozdrawiam i zycze powodzenia w walce o lepsze samopoczucie smile
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • muktprega1 15.07.13, 07:44
    Droga Koleżanko, widzę, że już drugiej osobie, sugerujesz dodatkową suplementację T3.
    Chwila moment - najpierw dojście do odpowiedniej tyroksyny, bo wątpię, żeby miała optymalną dla siebie, potem badanie i ewentualne uzupełnianie niedoborów, a dopiero na samym końcu, jeśli nie ma poprawy konwersji dopiero rozważamy dodatkowe wprowadzenie T3.
    Pozdrawiam Koleżankę smile
  • rotkaeppchen1 15.07.13, 08:54
    Moze masz racje ale warto, zeby autorka watku wiedziala, ze w ogole jest taka mozliwosc. Mnie lekarze nic na ten temat nie powiedzieli, nawet, kiedy mialam ft3 ponizej normy sad
    A autorka watku pisala, ze zmniejszanie i zwiekszanie dawki tyroksyny nie pomaga, dlatego pomyslalam, ze przyczyna moze byc gdzie indziej. Albo w niedobrowach... Poza tym, ja jednak nie stawiam sie w pozycji Alfy i Omegi, wrecz przeciwnie, jedynie podpowiadam jedna z opcji. Oczywiscie, ze podstawa jest zrobienie badan i ustalenie, czego brakuje. Czesto jednak pacjenci, szczegolnie zanim zglebia teorie swojej choroby, nie zwracaja na pewne rzeczy uwagi. Ja zawsze bylam przekonana, ze skoro wszystkie wyniki sa w normie, to znaczy, ze jest ok. Dopiero tutaj dowiedzialam sie, ze norma to jedno, ze czesto normy sa zawyzone, tak jak np dla tsh, a nawet jezeli wyniki sa w normie, nie oznacza to, ze sa dobre... Nie chce nikomu namieszac, jedynie zasugerowac dodatkowa droge w szukaniu przyczyn zlego samopoczucia smile
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • rotkaeppchen1 15.07.13, 08:57
    A moze po prostu jestem tak napalona na to t3, bo sama dlugo walczylam z lekarzem, zeby mi przepisal Thybon (mimo ze ft3 bylo ponizej normy!), dwa razy zdobylam go nawet podstepem u lekarza, ktory mial zastepstwo, kiedy moj domowy byl na urlopie i dopiero ostatnio moj lekarz endokrynolog, na moja OGROMNA prosbe i uzasadnienie, ze nawet, jezeli z medycznego punktu widzenia (jego zdaniem!, bo ft3 bylo niskie!) nie ma potrzeby, to jezeli mi to nie zaszkodzi, wolalbym brac, przynajmniej dla dobrej kondycji psychicznej - w znaczeniu przenosnym, czyli spokoju ducha, ze poziom ft3 jest odpowiedni. No i w koncu mam ten wymarzony Thybon calkiem oficjalnie i jestem bardzo szczesliwa z tego powodu. No smile
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • muktprega1 15.07.13, 09:15
    No i w koncu mam ten wymarzony Thy
    > bon calkiem oficjalnie i jestem bardzo szczesliwa z tego powodu. No smile

    To ja rozumiem, jak każdy neofita, namawiasz do dobrego, które spotkało Ciebie smile ja też przyjmuję Thybon, ale nielegalnie, na własną odpowiedzialność i też się cieszę smile
  • gaga-1 15.07.13, 11:14
    Jestem pod wrażeniem waszego zainteresowania! Chociaż wczytując się w forum widzę, że tacy jesteście! Nikogo nie zostawiacie bez odpowiedzi.
    Czytałam do nocy (i tak nie mogę spać, co jest jednym z powodów mojego złego samopoczucia), ale rano zwlekłam się jakoś i pojechałam zrobić badania. Prawie pełny zestaw. Na szczęście ceny w przyszpitalnym laboratorium dosyć niskie. B12 np. 30 zł (a gdzie nie gdzie i 45!). D3 - 40 zł, ale trąba ze mnie (chociaż sama o tym myślałam, żeby zaznaczyć o która wersję chodzi) nie powiedziałam jakie. Trudno jak trza będzie zrobię jeszcze raz. Oczywiście trójca i ferrytyna i parathormon też. Grzeczna dziewczynka ze mnie, co? W sumie 2 stówki. Myślę, że to i tak nieźle. Potem zaoszczędzę na prywatnych wizytach u endo, hihihi.

    Co do waszych sugestii - bardzo dziękuję. Nie ma co gdybać. Trzeba poczekać na wyniki, a potem będziemy coś radzić. Mam rację?
    Powiem tylko, że kiedyś podniosłam dawkę eutyroxu, ale efekt był taki, że miałam straszne kołatania serducha i lekko się wystraszyłam. Stwierdziłam, że widocznie dawka 100 wystarcza. Ale skoro dopadają mnie coraz to inne dolegliwości to widocznie coś jest nie tak.
    Mam ostatnio też bóle stawów. Jak czytałam to też może być coś z wapniem, wit. D3. Skojarzyłam, że ja bardzo lubię wygrzewać się na słoneczku. Wtedy i bóli stawów nie ma i nastrój lepszy. Myślałam, że to efekt "wygrzania" się". Ale może wtedy po prostu podnosi mi się poziom D3? Zobaczymy.
    Już dzisiaj będą wyniki trójcy. Jak znajdę czas to chyba podjadę po nie.
    Na razie muszę się poruszać. 30 min przed kompem i ręce mam zimne jak lody po same łokcie! Mimo, że w domu 24 st. Sposobem jest ruch lub siedzenie pod kocem. Myślę, że ruch (jakieś małe sprzątanko?) będzie lepszym i bardziej pożytecznym rozwiązaniem wink. Na razie.
  • rotkaeppchen1 15.07.13, 14:50
    Mysle, ze zainteresowanie innymi wynika glownie z faktu (przynajmniej u mnie), ze my zdajemy sobie sprawe, jak wazne sa doswiadczenia innych, bo same dzieki nim uzyskalysmy pomoc (przynajmniej ja ale mysle, ze nie ja jedna tutaj).
    Super, ze zrobilas badania, bo to podstawa. Moze nie musisz jechac po wyniki, nie mozesz zadzwonic? Tylko musisz poprosic, zeby oprocz wynikow podali normy, bo bez norm wyniki nic nie powiedza smile
    Kurcze, to porazka, ze czlowiek musi sie sam leczyc... Czasem sobie mysle, ze my tu i tak mamy szczescie, bo jestesmy osobami, ze tak powiem, swiatlymi ale zastanawiam sie, co robia osoby, ktore z roznych wzgledow nie dysponuja wiedza, nie umieja znalezc informacji, sa malo obrotne, itd? Te osoby sa zdane na lekarzy, ich wiedze lub jej brak, zainteresowaniem pacjentem lub jego olewczym stosunkiem do nich... A takich osob jest przeciez bardzo wiele! Nie kazdy bezrobotny z wyksztalceniem podstawowym, siedzacy w domu przed telewizorem musi byc leniem, ktory nie pracuje bo ma wszystko gdzies, za pewne sa wsrod nich osoby chore, tak jak wsrod innych... Bardzo to przykre....
    Napisz, jak bedziesz miala wyniki smile
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • rotkaeppchen1 15.07.13, 14:44
    No ja przez jakis czas bralam tez nielegalnie, na wlasna odpowiedzialnosc. Tylko, ze moglam zdobyc recepte (brzmi to, jakbym mowila o psychotropach albo morfinie big_grin ), kiedy moj lekarz domowy byl na urlopie i inny, ktory mnie nie znal, mial zastepstwo. Wtedy mu sciemnialam ze WLASNIE skonczylo mi sie opakowanie i potrzebuje pilnie recepte...big_grin Niestety, moj lekarz domowy nie ma zbyt czesto urlopu. No ale teraz problem sie rozwiazal.
    PS. Jakby co, to sluze pomoca w sprawie nielegalnego thybonu - nie za czesto, bo to moze byc podejrzane ale 1-2 razy w roku, moge "zgubic" recepte i w ten sposob dostac nowa... big_grin
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • gaga-1 15.07.13, 19:46
    Oto moje (świeżuteńkie) wyniki:

    FT4 45.10% [ wynik 0.84, norma (0.61 - 1.12)]

    FT3 22.27% [ wynik 3.37, norma (2.39 - 6.79)]

    TSH: 72.81% [wynik 4.17, norma (0.34 - 5.6) ]

    I co teraz? Trzeba podwyższyć FT3. Jak???

    Aktualna dawka jaką łykam to Euthyrox 100 - raz dziennie.

    Proszę o rady.

    Ps: resztę wyników będę miała pod koniec tygodnia sad. Ale zaraz będzie u mnie zaprzyjaźniony doktor smile. Przepisze co sobie zażyczę. W ramach możliwości, oczywiście.


  • natder 15.07.13, 19:55
    Nie jest źle, najpierw podnieś dawkę Euthyryxu - 100 to jednak za mało. Ja dołożyłabym 12, czyli poproś o receptę na Euthyrox 112mg - myślę, że nie będzie to za dużo. 4 tyg. na jednej dawce i znów badanie FT4 i FT3.

    Co do reszty to ciężko radzić bez wyników, większość z nas ma niedobór fetrrytyny, wit. b12 i d3. Także jak możesz to poproś o receptę na Tardyferon - z tego co wiem, lekarz może wypisać zapas leków chyba na 3 m-ce, niech od razu napisze 3 op. B12 najlepsza w zastrzykach ale recepty i zlecenia chyba na ładne oczy nie dostaniesz smile Wt. D3 kupujemy w internecie bo ta, co jest w aptekach, to słabizna dla niemowlaczków.
    A żelaza, jak nie wykorzystasz to pewnie koleżanki forumowe z chęcią od Ciebie odkupią bo niektórzy nawet z receptą na żelazo robią łachę... Ale myślę, że wykorzystasz, FT3 masz troszkę zbyt niskie przy takim FT4 i może właśnie brak żelaza powodować ten rozjazd między FT4 i FT3 - bo FT3 powinno być ciutkę niżej.
    Resztę porad dostaniesz jak zobaczymy resztę wyników smile
  • rotkaeppchen1 15.07.13, 20:06
    Faktycznie, zle nie jest ale nadal jestes w niedoczynnosci. Na poczatku przeczytalam, ze tsh 72 i bylam w szoku ale potem doczytalam, ze to proecenty. Swoja droga, co to za norma do 5,6 - juz nawet nie do 4,5? W moim laboratorium obnizyli norme do 3,5 choc moj lekarz i tak mowi, ze to 3,5 to juz za wysoko...
    Faktycznie, przemiane masz dobra, wiec suplementowac t3 nie musisz big_grin Chociaz, roznie z przemiana bywa, dlatego mozesz jesc codziennie piec orzechow brazylijskich (najtanszych, bo sa tez drogie), ktore zapewniaja organizmowi selen potrzebny przy przemianie ft4 w ft3. Ja poczatkowo tez mialam dobra przemiane a potem mi siadla, odkad jem orzechy poprawila sie big_grin
    Podnies dawke, jak radzila natder... ja bym poprosila o recepte na 112 i na 25, zebys, w razie potrzeby mogla jeszcze ciutke podniesc o cwiartke 25... gdyby sie okazalo, ze potrzebujesz. W kazdym razie zrob badania po 4 tygodniach na dawce 112, zobacz jak sie bedziesz czula i ewentualnie potem podnies.
    Aha, nie musisz z wieksza dawka czekac na wizyte u lekarza - skoro teraz bierzesz sto, mozesz sprobowac te tabletke podzielic tak, zeby (jakims cudem) wykroic 1/8 tabletki. Ja czasem dzielilam Thybon (t3) na takie maciupenkie porcyjki, kiedy na wlasna reke zaczynalam go brac i balam sie negatywnej reakcji organizmu... Wiem, ze to trudne ale moze warto sprobowac smile Ostrym nozem big_grin
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • muktprega1 15.07.13, 22:14
    > Nie jest źle, najpierw podnieś dawkę Euthyryxu - 100 to jednak za mało. Ja doło
    > żyłabym 12, czyli poproś o receptę na Euthyrox 112mg - myślę, że nie będzie to
    > za dużo.

    A moim zdaniem najlepiej mieć tą 100 (którą używasz) oraz 25, bo wtedy istnieje taka łatwość dobierania dawki, obniżania i podwyższania o 6 (1/4 z 25) smile
    Ja tak mam i sobie chwalę, a rodzinna już dawno wie, że biorę 2 gramatury na receptę smile

    FT4 45.10% [ wynik 0.84, norma (0.61 - 1.12)]

    FT3 22.27% [ wynik 3.37, norma (2.39 - 6.79)]
    masz więcej Ft4 niż Ft3, troszkę przemiana kuleje, można ją poprawić selenem (codziennie 200 do 4 h po tyroksynie) lub orzechami brazylijskimi 2-4 szt bo zawierają dużo selenu - to na pierwszy rzut, co możesz dla siebie zrobić bez problemów.
    Ciekawe jak Twoje niedobory, bo sądząc po przemianie - jakieś wyjdą smile
  • rotkaeppchen1 15.07.13, 22:23
    Ja bym radziła orzechy, lepiej się przyswaja. Bralam selen w tabletkach przez rok i nic. A po orzechach od razu poprawa! I są smaczne smile
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • pies_z_laki_2 18.07.13, 02:37
    OOoo, no to już wiemy, że niedoczynność jak złoto...
    I zapewne niska ferrytyna...
    Resztę dziewczyny już napisały smile

    Jak tak z sukienką? Ja sobie sprawiłam letnie klapki za całe 19,90 smile Są boskie smile
  • rotkaeppchen1 18.07.13, 09:27
    No klapki, fajna sprawa. W ogole buty, rekawiczki, szaliki - wszelkiego rodzaju, oraz inne dodatki w Hashimoto to supersprawa, bo nawet, jezeli pod wplywem hormonow zdarzy nam sie przytyc/ schudnac, dodatki beda pasowac niezmiennie big_grin
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • gaga-1 19.07.13, 00:38
    Kiecki nie kupiłam, bo muszę oszczędzać na badania smile. Czekam z niecierpliwością na resztę wyników. Może jutro/dzisiaj będą. Na razie zwiększyłam dawkę do 112 i jest ok. Kupiłam magnez w tabletkach i umówiłam się z doktorem rodzinnym.

    Dużo czytam i dużo przemyśliwuję. I mam pytanie. Mam 47 lat i menopauzę za sobą. Od dwóch lat nie mam okresu. Czy to możliwe, że to z powodu niedoczynności?

    Jak byłam rok temu u pani gin, to powiedziała, że jest ok. Najnowsze badania wykazuję, że średnia ostatniej menstruacji to 49 lat! I uznała, że wszystko ok, a ja się zastanawiam czy powodem nie jest moja niedoczynność? Przecież ja straciłam okres w wieku 45 lat !!!
  • rotkaeppchen1 19.07.13, 09:20
    Trudno powiedziec. W tej sytuacji faktycznie "taka twoja uroda" moze byc albo moze i byc to skutek niedoczynnosci. Ja bedac w niedoczynnosci mialam okres dwa razy w roku, majac 20 lat a lekarka stwierdzila, ze wyniki hormonow swiadcza, ze jestem w menopauzie (znaczy hormonalnie, bo wszystko wrocilo do normy). A jak twoja mama, babcia...? Kiedy one przechodzily menopauze, ile mialy lat? - takie rzeczy czesto sa dziedziczne, u mnie jest inaczej, bo mam hashimoto ale mama zarowno pierwszy okres jak i menopauze miala podobnie jak babcia...
    Zobaczysz, jak bedziesz miala dobre wyniki i sie poczujesz dobrze, lub w miare dobrze - moze sie okaze, ze cos jeszcze sie ruszy? Poza tym, czy nie da sie np badaniem usg stwierdzic stanu jajnikow? Chyba na podstawie ich obrazu mozna sprawdzic, czy to juz koniec, czy jeszcze cos tam sie moze zadziac...? Jezeli regularnie wspolzyjesz i, jak sadze, nie planujesz dzieci, powinnas sie jednak zabezpieczac, bo nigdy nic nie wiadomo. W ogole nigdy nic nie wiadomo, moja znajoma, w wieku 45 lat zaszla w ciaze, mimo ze od 3 lat nie miala okresu. A byla calkiem zdrowa, tylko przeszla menopauze. Jak widac nie do konca big_grin Na szczescie dziecko zdrowe i matka tez ale szok by nie maly big_grin
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • gaga-1 19.07.13, 10:56
    No właśnie. Lekarka na ostatnim badaniu, po USG stwierdziła, że jajniki jeszcze nie całkiem wygasły. A w rodzinie menopauzy były później. No, nie chciałabym takiej "niespodzianki". Wnuki mi wystarczą, hihihi. Będę jednak na wypadek wszelki uważać wink.
  • gaga-1 19.07.13, 11:12
    Mam już wyniki:
    25-OH wit. D3 - 29,40 norma 12-30 ng/ml niedobór, >30 prawidłowy poziom

    PTH 65,8 norma 15,00 - 68,30

    B12 323,00 norma 179,00 - 1162,00

    Ferrytyna 71,72 norma 4,63 - 204,00

    W sumie wszystko w normie.
    Na razie łykam zwiększony Euthyrox (112) i nic się nie dzieje. Tzn. nie mam żadnych sercowych sensacji. Zakupiłam też magnez (Chela-MAG B6) i zaczęłam łykać bo przy mojej ilości wypijanej kawy to na bank mam niedobór. Zawsze brałam okresowo jak dostawałam skurczy łydek i drgała mi powieka. Ale jak ustępowały objawy to ja "zapominałam" o magnezie sad.
    Zakupiłam sobie też orzechy brazylijskie (a co!). Uwielbiam je, a zawsze mi było szkoda kasy. Teraz mam usprawiedliwienie smile.

    Co radzicie dalej? Na pewno za jakieś 3-4 tygodnie zrobię znowu badanie fT3, fT4 i TSH żeby zobaczyć jak zadziałała podwyższona dawka Euthyroxu. Ale czy do tego czasu mam się posiłkować jeszcze czymś czy raczej poczekać? Ja bym poczekała i obserwowała swoje samopoczucie. No, może coś, żeby tę ferrytynę trochę podnieść...
    Czekam na rady. A teraz idę na ogródek podnieść poziom D3 wink.
  • gaga-1 19.07.13, 12:09
    Moje wyniki przeliczone na procenty:

    PTH 95.31% [wynik 65.8, norma (15 - 68.3) ]
    B12 14.65% [wynik 323, norma (179 - 1162) ]
    Ferrytyna 33.65% [wynik 71.72, norma (4.63 - 204) ]

  • natder 19.07.13, 13:59
    Nie chcę Ci psuć tego pięknego popołudnia ale b12 leży na podłodze przez co i ferrytyna nie za piękna a do tego przytarczyce pracują jak szalone wyciągając Ci wapń z kości i zębów.
    Opalaj się ile wlezie ale pomyśl nad wprowadzeniem d3, olejowanej w kapsułkach i o suplementacji magnezu i wapnia.
    Myślisz, że są jakieś szanse że wyciągniesz od lekarza skierowanie na zastrzyki z b12?
  • gaga-1 19.07.13, 14:15
    Jak pokażę wyniki doktorkowi to się zobaczy. Może go przekonam. W końcu to moje zdrowie. A taki problem z przepisywaniem tej B12 w zastrzykach? Czemu lekarze nie chcą jej przepisywać?

    O magnezie już poczytałam i zakupiłam. Proszę doradźcie jaką witaminę D3 mam kupić. Chodzi mi o konkretną nazwę lub link. A w jakiej postaci wapń?

    Dzięki natder za zainteresowanie.
  • natder 19.07.13, 14:42
    Ja Ci nie umiem wytłumaczyć, czemu nie chcą zapisywać b12 w zastrzykach, niektórzy twierdzą, ze ta witamina jest niebezpieczna bo pobudza komórki nowotworowe do rozrostu. Ja natomiast wiem, ze rzeczywiście suplementowanie jej nie jest wskazane u osób z nowotworami krwi - w każdym innym przypadku można ją brać.
    D3 kupuję na popularnym portalu aukcyjnym na a. Osobiście biorę rano i wieczorem z wapniem kapsułkę 2000j.
    Ile ważysz i ile tego wapnia i magnezu masz zamiar brać?
  • pies_z_laki_2 19.07.13, 22:32
    > A taki problem z przepisywaniem tej B12 w zastrzykach? Czemu lekarze
    > nie chcą jej przepisywać?

    Jeśli będzie cię bolała ręka, czy mięśnie nóg, jakieś skurcze, niedowłady, to z chęcią przepiszą serię zastrzyków, jak masz niski wynik w badaniach, to nie przepiszą, bo to groźne (nadmiar się wydala z moczem...)... Jaki z tego wniosek?
  • rotkaeppchen1 19.07.13, 17:29
    Ja bym sie nie opalala ile wlezie, bo od tego mozna dostac raka, jak wiadomo. A opalanie sie z filtrem nic nie da, bo wtedy nie ma produkcji witaminy d. Ja bym jednak postawila na tabletki.
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • anka.83 23.07.13, 13:46
    natder napisała:

    > (...) a do tego przytarczyce pracują jak szalone wyciągając Ci
    > wapń z kości i zębów.

    Proszę o wyjaśnienie, dlaczego "pracują jak szalone" i "wyciągają wapń"?
  • natder 23.07.13, 13:50
    Niski poziom witaminy D3 pobudza przytarczyce do produkcji parathormonu, którego zadaniem jest uwalnianie wapnia z kości i zębów. Wapń z pożywienia przy niedoborze d3 nie jest wchłaniany przez jelita stąd nasz organizm, aby zapewnić poziom wapnia odpowiedni do funkcjonowania najważniejszych organów w organizmie wyciąga go z kości i zębów.
    Więcej info na forum ze stopki.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • anka.83 23.07.13, 14:56
    Dzięki bardzo
  • gaga-1 20.07.13, 00:00
    Tzn. Podniosłam dawkę euthuroksu (na razie do 112)
    Zakupiłam chela mag b6 i zamierzam jeść po 3 tabletki magnezu (jedna tabletka to 100 magnezu)
    Powinnam zakupić D3 (tylko jeszcze nie doczytałam jakie najlepiej i ile zażywać) - proszę o radę
    Powinnam zakupić Wapń (jak wyżej) - proszę o radę
    Powinnam postarać się o B12 ( najlepiej w zastrzykach) a jak nie to co?
    Z żelazem to dam sobie na razie chyba spokój, bo i tak przeraża mnie ta ilość tabletek smile. Chyba że to moje 33% ferrytyny trzeba koniecznie podnieść?

    Nie wiem czy dobrze rozumuję. Proszę o pomoc.
  • muktprega1 20.07.13, 12:38
    Napiszę, jakie ja używam smile
    * wapń - Calperos 1000 (o zawartości jonów wapnia w kapsułce - 40o mg)
    * wit D3 kupuję na All...o firmy Puritans Pride (gramatura w zależnosci od niedoborów i bez soi w składzie)
    * magnez - kiedyś używałaś ten co masz obecnie Slow-mag bez B6
    *
    B12 tez kupuję na Al....o firmy Puritans Pride uważam, ze lepiej w zestawie B kompleks (bo wiadomo)
    Te powyższe propozycje bardzo ładnie podnoszą poziomy, sprawdzone przez wiele osób.

    Między wapniem a magnezem powinno być co najmniej 2 h różnicy a wapń możesz łykać razem z D3, ja popijam olejem budwigowym (kwasy omega 3) Ustawiłam sobie alarmy w komórce na poszczególne suplementy i mam z głowy smile
  • gaga-1 20.07.13, 12:46
    Bardzo dzięki.

    Dziś nie mam czasu myśleć o sobie, bo organizuję roczek dla wnuka. Tylko tak jak dzisiaj jestem rozwalona to szok ! Brakło i majonezu to się poryczałam. Wszystko mnie dołuje. Nie potrafię sobie poradzić. To jeden z tych dni w którym się do niczego nie nadaję. A wczoraj mogłam góry przenosić. Ech...
  • muktprega1 20.07.13, 13:36
    My tak mamy smile ale weźmiesz się za siebie i zobaczysz - będzie lepiej smile
  • gaga-1 23.07.13, 00:15
    ... za mną. Na podwyższonej dawce Euthyroksu (Z 100 na 112). Po dwóch dniach odczuwałam ból głowy. Dość poważny więc poratowałam się Naproxenem. Ból przeszedł i się już nie powtórzył. Sobota była jakaś przełomowa. Fatalny nastrój od rana, a wieczorem spuchłam jak dynia. Nie potrafiłam zginać nóg, wydęło mnie jak balon. W nocy wstawałam do siusiania kilkukrotnie i rano w niedzielę już było ok. Czy to możliwe, że to reakcja na dużą dawkę magnezu? Nieważne...
    Dzisiaj już nie odczuwałam żadnych dolegliwości.
    Z pozytywów:
    -dużo lepiej sypiam;
    - nie mam już dotkliwych bóli stawów (bez problemu wchodzę po schodach, co jeszcze tydzień temu sprawiało mi trudność);
    - nie czuję takiego zmęczenia;
    -dzisiaj pierwszy raz od niepamiętnych czasów zaczęłam dzień i normalne funkcjonowanie bez kawy !!! Do tej pory było to niemożliwe !!! W ogóle, zamiast 5 kaw bez których nie byłam w stanie funkcjonować - wypiłam jedną !!! I żyłam. Nie przewracałam się ze zmęczenia.

    Od dziś włączyłam do mojego menu smile wapń i d3. Zrobiłam sobie całą rozpiskę co i o której godzinie wcinać, hihihi. Muszę jeszcze zaopatrzyć się w b12. Nie chcę zastrzyków bo to za wiele. Tak w ogóle się zastanawiam czy na razie się nie wstrzymać skoro wszystko (wydaje się) idzie w dobrym kierunku? Jak sądzicie? Moim celem jest poprawa samopoczucia i obniżenie TSH (oraz podniesienie ft3 i ft4) może na razie wystarczy tych tabletek?

    A i jeszcze jedno. Doktor rodzinny został poinformowany o moich poczynaniach. Patrzył na mnie z przymrużeniem oka. Poprosiłam tylko o zaufanie. Obiecałam, że będę go informować o samopoczuciu i wynikach, ale proszę o pomoc. Był sceptyczny, ale wie, że jestem odpowiedzialną osobą. Mam nadzieję, że wyniki przemówią do niego bardziej.

  • anka.83 23.07.13, 13:43
    B12 nie jest tak złe, żeby ładować w siebie zastrzyki, wystarczy w tabletkach, jeżeli chcesz brać. Pilnujemy wtedy potas.

  • natder 23.07.13, 13:52
    Przy takim poziomie b12 nie będzie się wchłaniać żelazo z tabletek dlatego zastrzyki są jednak dobrym pomysłem - bo tak najskuteczniej i najszybciej podnosi się poziom tej witaminy smile
    Przy okazji omija się i tak już obciążony suplementami żołądek...
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • pies_z_laki_2 24.07.13, 01:54
    > anka.83 napisała:
    > B12 nie jest tak złe, żeby ładować w siebie zastrzyki, wystarczy w tabletkach,
    > jeżeli chcesz brać. Pilnujemy wtedy potas.

    Anka, co z tym potasem, podnosi się? obniża? Rozwiń temat proszę, bo chyba coś nowego dla mnie... a łykam B12 w sporej dawce, a więc niedługo pewnie przede mną morfologia...
  • natder 24.07.13, 07:01
    B12 obniża poziom potasu.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • natder 23.07.13, 14:03
    "A i jeszcze jedno. Doktor rodzinny został poinformowany o moich poczynaniach. P
    > atrzył na mnie z przymrużeniem oka. Poprosiłam tylko o zaufanie. Obiecałam, że
    > będę go informować o samopoczuciu i wynikach, ale proszę o pomoc. Był sceptyczn
    > y, ale wie, że jestem odpowiedzialną osobą. Mam nadzieję, że wyniki przemówią d
    > o niego bardziej."
    Ach.
    To Twój lekarz!
    Powierzasz mu to, co masz najcenniejszego - swoje zdrowie.
    A On ma za....y obowiązek o nie dbać.
    Tymczasem nie dość, że musisz SAMA szukać przyczyn swojego złego samopoczucia i SAMA szukasz odpowiednich rozwiązań, czyli odwalasz robotę za niego to jeszcze musisz przekonywać go, że nie jesteś szalona ani znerwicowana i że musi Ci zaufać.
    No halooooo? Coś tu chyba nie gra?? wink
    Wiem, wiem, mój też tylko kręci głową na moje pomysły wink
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • rotkaeppchen1 24.07.13, 04:26
    Witamina d3 super. Ja bym się trochę "bała" wapnia... Bo jeżeli dzięki wit d będziesz go lepiej przyswajac z pożywienia, może go się zrobić za dużo. Nie wiem, czy mam rację? Nie chce cię wprowadzić w błąd, może ktoś się wypowie, kto na pewno wie coś na ten temat?
    --
    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,36,129040872,129040872,Metabolic_balance.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
  • gaga-1 04.08.13, 21:54
    Byłam na urlopie i nie miałam dostępu do netu, ale już relacjonuję.
    Trzeci tydzień za mną. Wcinam magnez, wapń, D3. I oczywiście euthyrox. Teraz już dawkę 125.
    Zwiększyłam dawkę, bo znowu zaczęłam się robić ospała i zmęczona. Na tej dawce jestem juz od 4 dni, ale nic złego się nie dzieje.
    Bardzo źle znoszę tegoroczny upał. Leje się ze mnie pot, na potęgę. Moja lekka nadwaga ani drgnie. Ogólnie muszę stwierdzić, że po trzech tygodniach... nie jest chyba lepiej, ale przyczyną może być aktualna pogoda. Poczekam jeszcze z tydzień i zrobię sobie wyniki. Na razie trójcy, żeby zobaczyć co się zmieniło.
    Pozdrowienia.
    Ps: najwyraźniejsza zmiana to to, że zamiast 4-5 kaw pijam jedną smile.
  • harmoniak 05.08.13, 08:31
    > Zwiększyłam dawkę, bo znowu zaczęłam się robić ospała i zmęczona. Na tej dawce
    > jestem juz od 4 dni, ale nic złego się nie dzieje.

    > jest chyba lepiej, ale przyczyną może być aktualna pogoda. Poczekam jeszcze z tyd
    > zień i zrobię sobie wyniki. Na razie trójcy, żeby zobaczyć co się zmieniło.

    Badania robimy po minimum 4 tygodniach od zmiany dawki, wyjątkiem jest ciąża. Inaczej wyniki będą niemiarodajne.
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - Przewodnik po forum
    - test na niedoczynność
  • gaga-1 12.08.13, 11:11
    Czwarty tydzień za mną. Po dwóch tygodniach na podwyższonym euthyroksie (z 100 na 112) podwyższyłam dawkę na 125. Jestem na niej już dwa tygodnie. Żadnych sensacji nie mam, ale...
    jakoś nie widzę super poprawy w samopoczuciu. Tzn. dalej męczy mnie bezsenność. Fakt mam jakby więcej energii, ale męczą mnie bóle mięśni. Zesztywniał mi ostatnio bark, mam jakiś dziwny ból mięśni w lewym ramieniu. Mięsień jest jakby zesztywniały,boli gdy naciągam rękę, boli też gdy mięsień uciskam palcami. Nic strasznego, ale uciążliwe.
    Do euthyroksu wcinam jeszcze D3 - 2x1000 j.m, slow mag - 4 tabletki i calperos 2x 1000.
    I moje pytanie:
    1.Ponieważ zwiększyłam dwa tygodnie temu e z 112 na 125 czy robić już badania krwi (trójcę) czy wstrzymać się jeszcze dwa tygodnie i zrobić badania po ( w sumie ) czterech tygodniach brania dawki 125?
    2. Czy zbadać jeszcze np wapń? Miałam dość duży poziom PTH. PTH 95.31% [wynik 65.8, norma (15 - 68.3) ]
    3. Nie biorę b12 ( już i tak byłam przerażona ilością łykanych tabletek), a wynik: B12 14.65% [wynik 323, norma (179 - 1162) ] .Czy zaopatrzyć się jeszcze w b12? Będę musiał kupić tą "pod język", bo mój doktor już patrzy na mnie jak na taką "z lekka nawiedzoną, szukająca sobie problemów".

    A tak ogólnie trudno mi opisywać swoje samopoczucie, bo przy tych upałach, które były to chyba każdy czuł się fatalnie. Chociaż muszę przyznać, że tak źle upałów chyba nigdy nie znosiłam. Poobserwuje się teraz w bardziej normalnych warunkach smile.
    Jeśli ktoś znajdzie dla mnie chwilkę to proszę o odpowiedzi.
    Pozdrówka.
  • mama_dorota 12.08.13, 11:39
    > Do euthyroksu wcinam jeszcze D3 - 2x1000 j.m, slow mag - 4 tabletki i calperos
    > 2x 1000.

    Czy dobrze rozumiem, że łykasz razem euthyrox i d3. Euthyrox musi być połknięty na czczo przynajmniej 30 minut przed czymkolwiek.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • gaga-1 12.08.13, 11:51
    Nie! Nie! Nie!
    Łykam wedle wszelkich forumowych zaleceń. To, że euthyroks na czczo i 30 min. przed posiłkiem to już wiem, bo łykam go od dwudziestu paru lat wink A resztę łykam grzeczniutko. $ godziny po euthyroksie magnez po dwóch godzinach wapń i d3 i potem powtórka po kilku godzinach. Czytam i się uczę smile. Tylko jeszcze bardzo i to bardzo potrzebuję Waszych rad.
    A i zapomniałam dodać, że cały czas moja waga idzie w górę sad. Mimo ograniczonego jedzenia, mimo większego ruchu, bo mam czas (jestem na urlopie, a prace mam raczej siedzącą) pomalutku robię się coraz "dorodniejsza". Masakra jakaś. Mam nadzieję, że gdy się unormują moje hormony to będzie lepiej?
  • mama_dorota 12.08.13, 12:42
    Teraz przeczytałam cały twój wątek. I tak:
    1. Poczekaj te 2 tygodnie i wtedy zrób badania. Będziesz miała wiarygodny obraz tego, jaki jest poziom hormonów na dawce 125.
    2. Wapń musisz!!! badać, bo przyjmujesz d3 i suplement wapnia. U nie taka sytuacja powodowała
    bardzo szybki wzrost jego poziomu we krwi. Możesz go teraz odstawić i zbadać razem z hormonami, bo należy odstawiać suplement 1-2 tygodnie przed badaniami.
    3. Kup sobie podjęzykową b-complex z b12 (puritan's pride) na all. Nawet 2 tygodnie suplementacji mogą wiele zdziałać. Ja przy podobnym do twojego poziomie dobiłam do 50% w 3 tygodnie tabletkami 1000mg, a ta podjęzykowa ma 1200mg i podobno łatwiej się wchłania. Te twoje bóle mogą być spowodowane niedoborem b12. W hashimoto należy dążyć do tego, z czego mamy niedobory do wartości powyżej połowy normy.


    Żelazo - w twojej sytuacji najlepiej biofer. Jest częściowo oparty na naturalnych składnikach. Ładnie się przyswaja, a niedoboru nie masz dużego. Powinien pomóc na sen.

    Nie martw się tym, że musisz brać tyle preparatów. To tylko chwilowe, po ustawieniu hormonów organizm powinien już dobrze wchłaniać wszystko z pożywienia, jak u zdrowej osoby. Najtrudniej podnieść ferrytynę, ale u ciebie ona jest na dobrym poziomie, zapewne z powodu braku okresu.

    Co do wczesnej menopauzy, to całkiem możliwe, że to właśnie nie menopauza, tylko komplikacja niedoczynności. Moja znajoma w podobnym wieku jak ty zaczęła leczyć niedoczynność i wtedy wrócił jej okres - po 2 latach przerwy.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • gaga-1 12.08.13, 13:47
    Bardzo, bardzo dziękuję. B12 już zamówiłam. Przypuszczałam (po lekturze forum), że badania najlepiej zrobić za dwa tygodnie, ale chciałam się upewnić. Odezwę się z nowymi wynikami.

    Ps: Ja to taka niecierpliwa jestem. Chciałabym, żeby wszystko działało tak jak po zażyciu tabletki na ból głowy wink, ale dobrze wiem, że tak się nie da. Jedno jest pewne, że mam dużo więcej energii niż cztery tygodnie temu i to przy jednej kawie dziennie, a nie po pięciu (jak było przedtem).
  • gaga-1 13.08.13, 23:21
    ...tak mi dzisiaj dokuczały, że szok. Nie potrafiłam chodzić, bo nie umiałam postawić prosto stopy na podłodze. Po schodach wchodziłam ja staruszka - ból w biodrach. Przy odkręcaniu butelki z wodą bolały mnie wszystkie stawy w dłoni... Czułam każdy staw, każdą kosteczkę. Próbowałam się rozruszać na bieżni, ale miałam problem z bieganiem. Mimo to przemogłam się - nic nie pomogło. Wieczorem w końcu się poddałam i wzięłam ketonal (nic innego nie miałam). Trochę przeszło.
    Po pierwszym tygodniu podniesionej dawki E bóle się zmniejszyły, a to co dzisiaj to masakra.
    Już nie wiem czego mogę mieć za mało, czego za dużo. Biorę 4x64mg magnezu, 2 x 400 wapnia i 2x 1000 D3 na dobę. Czy coś podnieść? A może dodać? Czy mogę się ratować lekami przeciwbólowymi? B 12 będę miała na dniach.
    Czy miał ktoś takie bóle? Co Wam najlepiej pomogło?Już sama nie wiem czy to stawy czy mięśnie czy kości. Cała jestem obolała. Zobaczę jak jutro.
  • muktprega1 14.08.13, 22:28
    Zdarza się niestety (Natderka pisała) że przy wprowadzaniu leczenia objawy się nasilają i tak niektórzy przy wprowadzeniu tyroksyny czuja się fatalnie (nasilają się objawy ale krótkotrwale) większość odczuwa od razu poprawę.
    Tak samo przy objawach braku magnezu, D3 (tężyczkowych) może nastąpić chwilowe pogorszenie.
    Mam nadzieję, że szybko przejdzie, czego Ci życzę, napisz jak jutro będzie.
  • gaga-1 16.08.13, 20:56
    Hejka.
    Zdaję sobie sprawę, że zanim organizm "załapie" nową dawkę to trzeba trochę poczekać, ale takich bóli to ja w życiu nie miałam! Myślałam najpierw, że to z "zastania", ale wczoraj (żeby spędzać dzień wolny w ruchu) wybrałam się na wycieczkę. Po przemaszerowaniu paru kilometrów zaczęłam znowu czuć każdą kosteczkę. Ledwo szłam gdyż nie mogłam oprzeć się na stopach. Dodam, że już rano po wstaniu z łóżka ledwo zeszłam po schodach. Teraz widzę, że to nie z "zastania się". I piesze wycieczki sobie odpuszczę.
    Dzisiaj było znacznie lepiej. Jestem 3 dzień na B12 (pod język) i może to coś pomoże?
    A i jeszcze jedno. Puchnę i tyję od powietrza. Osiągnęłam już rekord 70 kg!!! W życiu tyle nie ważyłam. Mówiąc szczerze jestem trochę załamana. Jem mało i raczej racjonalnie, odrzuciłam słodycze zupełnie, a waga w górę. Staram się ruszać, ale przy tych bólach, każde 30 min ćwiczeń to dla mnie katorga. Nie wiem już co robić.

    Na razie czekam cierpliwie. Dawka 125 E. Żadnych objawów nadczynności nie obserwuję. Energii mam dużo. Tylko te bóle... i doszła jeszcze chrypka ( ale to najmniejszy problem).
    Dzięki muktprega1 za odpowiedź.
  • mama_dorota 16.08.13, 21:33
    Zaczęłam urlop i teraz rzadko zaglądam, ale podejrzewam, że winien tu może być niedobór b12. Rosteda na forum Hashimoto pisała kiedyś, że przy niskim poziomie b12 bolało ją, że leży na niej kołdra. U mnie bóle stawów pojawiają się w niedoczynności, ale i w nadczynności, czyli też w rzucie, w eutyreozie przechodzą, ale zazwyczaj rozruszanie się trochę mi pomaga.

    Może to być jeszcze coś innego. Kiedyś, gdy nasze dzieci przechodziły ospę odczuliśmy z mężem jak nasze organizmy walczą z wirusem. Mimo przebytej ospy w wieku dziecięcym oboje czuliśmy okropne bóle mięśni, stawów i węzłów chłonnych przez kilka dni. Dowiedziałam się wtedy, że mam węzły chłonne w takich miejscach, których nie przypuszczałam. Myślę, że coś przeciwbólowego, przeciwzapalnego przez kilka dni może pomóc.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • gaga-1 16.08.13, 22:23
    Mnie się też wydaje, że mój organizm "przestawia się". Przystosowuje się do nowej sytuacji. Nagle tkanki zostały zbombardowane witaminami, pierwiastkami o których do tej pory mogły pomarzyć smile. Ogólnie czuję się dużo lepiej. Np. dzisiaj. Umyłam (za jednym zamachem) 6 okien, poprałam i pozawieszałam firanki co do niedawna było niemożliwe !!! Kiedyś nie mogłam utrzymać rąk w górze. Mięśnie mi "mdlały". Dwie żabki i przerwa. A dzisiaj! Przypinałam jedną firanę po drugiej! I jak skończyłam przypomniałam sobie jak to było przy poprzednim myciu okien. Więc wydaje mi się, że idzie ku lepszemu. Ciiiiii, żeby nie zapeszać. Pewnie będą lepsze i gorsze dni. Oby tyko waga zechciała polecieć za jakiś czas w dół. Bo przy moim wzroście będę wyglądać jak kuleczka.
    Dzięki Dorotko. Tak lepiej się czuję gdy ktoś napisze, że takie objawy to nic strasznego. I, że jest nadzieja, że miną. Pozdrawiam.
  • mama_dorota 17.08.13, 23:18
    Każdy jest inny. Najgorszy okres mojej choroby to pierwszy miesiąc po wprowadzeniu tyroksyny. Pamiętam tamten okres jako taki ciemny tunel. Teraz miewam takie najwyżej pojedyncze dni. Wiem co to znaczy czuć się dobrze i nie pozwalam sobie na pogorszenie, tylko szukam przyczyny i wprowadzam zmianę.

    Cieszę się, że u ciebie jest lepiej. Przykład z przypinaniem firan wiele tłumaczy smile. Pamiętam okres, gdy przeniesienie w samochodu 2kg zakupów wydawało mi się wyczerpujące, a teraz mogę nosić całkiem sporo.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • pies_z_laki_2 26.08.13, 02:52
    > Czy coś podnieść? A może dodać? Czy mogę się
    > ratować lekami przeciwbólowymi? B 12 będę miała na dniach.
    > Czy miał ktoś takie bóle? Co Wam najlepiej pomogło?Już sama nie wiem czy to sta
    > wy czy mięśnie czy kości.

    Tak, miewamy takie bóle.
    Tak, możesz coś zmienić, żeby przestało boleć. Odstaw Vigantoletten!!! Zacznij łykać D3 w formie olejowej, może by c w tej samej dawce, ale w oleju, nie w tabletkach.
  • gaga-1 26.08.13, 22:14
    Zaczęłam szósty tydzień kuracji.
    Od ponad dziesięciu dni łykam D3 (cały czas olejowe) i pod język B12. Powiem tak: energii mam mnóstwo. Od 6.00 rano do 24 mogę bez problemu funkcjonować. Nie miewam bezsennych nocy. A czasami nie potrafiłam zasnąć bez tabletki na sen, do 5 nad ranem ! Bóle stawów zmniejszyły się. Mam jeszcze jakieś w nadgarstkach, czasami z rana muszę się "rozruszać", ale jest o niebo lepiej. Stany depresyjne, które miewałam to też przeszłość. Mąż się śmieje, że wolał mnie chyba bardziej w tamtej wersji, bo tylko go gonię do roboty. Bez przerwy bym coś zmieniała, planowała. Wróciła stara "ja". Tylko waga stoi, ale trudno żebym od razu ( po miesiącu) wyszła na prostą.
    W środę jadę zrobić badania. Na razie trójcy, żeby zobaczyć co się dzieje.

    W sumie tak sobie myślę,zwiększyłam dawkę Euthyroksu o 25 (z 100 do 125) i to w przeciągu dwóch tygodni i nie odczuwam jakichkolwiek objawów nadczynności. To już chyba samo świadczy o tym, że dawka 100 musiała być za mała dla mnie.
    Zgłoszę się po badaniach.
    Ps: najważniejsze, że nie czuję się już 70 letnią babcią wink
  • muktprega1 26.08.13, 23:23
    Czyli jesteś dziecko sukcesu w samoleczeniu smile
    Fajnie
  • gaga-1 27.08.13, 09:59
    Ciiiiiiii..... Nie zapeszajmy. Poza tym zdaję sobie sprawę, że raz na wozie, raz pod wozem. Jeszcze mam niestety uczucie zimna. Przedtem tego nie czułam bo były upały, ale teraz już nie jest mi tak wesoło (ciepło) jak innym domownikom. Ale wcale nie jest powiedziane, że dawka 125 to już dawka docelowa. Poczekam na wyniki i zobaczę co dalej z moim samoleczeniem smile.
    Dzięki za wsparcie dziewczyny kiss
  • mama_dorota 27.08.13, 20:35
    Byłaś kiedyś w nadczynności polekowej. Na wszelki wypadek chciałam cię ostrzec, że ja mam w nadczynności polekowej m. in. uczucie zimna wieczorami. Nie podnoś teraz dawki aż miną 4 tygodnie i wtedy zrób badanie, bez względu na to, czy będziesz się czuła dobrze, czy źle.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • mama_dorota 27.08.13, 20:35
    > Byłaś kiedyś w nadczynności polekowej.

    To miało być pytanie!!!
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • gaga-1 27.08.13, 21:06
    Właśnie mija 3,5 tygodnia od kiedy podniosłam dawkę na 125. Muszę zrobić badanie jutro, bo potem nie będę miała możliwości (praca sad). Co to nadczynność polekowa??? Nie mam pojęcia więc nie wiem czy w niej byłam. Zaraz biorę się za lekturę. A myślałam, że dzisiaj dokończę książkę...
  • gaga-1 28.08.13, 16:01
    Moje wyniki z dzisiaj:

    TSH - 0.060

    FT4 156.86% [ wynik 1.41, norma (0.61 - 1.12)]

    FT3 39.32% [ wynik 4.12, norma (2.39 - 6.79)]

    Rozumiem, że przesadziłam z dawką 125. Co teraz? Najpierw obniżyć dawkę, do 112,5? I po 4 tygodniach badanie?
    Ft3 jak na tak duże Ft4 chyba dosyć niskie? Biorę calperos 1000 x 1, D3 5000 x 1 Magnez 375 x 1
    Feryttynę miałam na poziomie 33% i na razie nie suplementowałam żelaza.
    Samopoczucie tak jak opisywałam wyżej. Tylko to uczucie zimna. Żadnych sercowych sensacji nie mam.

    Chyba mama-dorota miałaś rację. Nadczynność polekowa?

  • muktprega1 28.08.13, 23:15
    Twoje poprzednie wyniki na 100:

    FT4 45.10% [ wynik 0.84, norma (0.61 - 1.12)]
    FT3 22.27% [ wynik 3.37, norma (2.39 - 6.79)]

    i obecne na 125:

    FT4 156.86% [ wynik 1.41, norma (0.61 - 1.12)]
    FT3 39.32% [ wynik 4.12, norma (2.39 - 6.79)]

    Zauważ, że poprzednia rozbieżność między hormonami ok 23% a po zwiększeniu tyroksyny o 25 wynosi ok 116!!
    Jak w wielu przypadkach niedoboru Ft3 i większej ilości Ft4 zwiększenie samej tyroksyny zrobiło rozjazd. Możliwe opcje:

    1) albo należysz do przypadku, gdzie po usunięciu tarczycy trzeba się wesprzeć dodatkowym T3

    2) albo miałaś (przed operacją ) wole Hashimoto z niedoczynnością i przeciwciała, które po usunięciu tarczycy nadal "się produkują" (powstają również w innych organach niż tarczyca) i podniosły poziom Ft4 powodując np rzut choroby (masz jakieś wyniki przeciwciał sprzed operacji?)

    3) albo za dużo i za szybko podniosłaś dawkę wpadając w nadczynność polekową, co wcale nie wyklucza pn.1 lub pn.2 smile

    Przy tak wysokim Ft4 nie masz objawów typowych dla nadczynności: tachykardia, poczucia zejścia z tego świata, to są bardzo intensywne odczucia.
    Pamiętam, jak miałam podwyższone Ft4 podobne do Twojego i nie wierzyłam Hashi-tess w sugestię rzutu, bo czułam się doskonale, jednak sukcesywnie po ok 2 tygodniach nadszedł rzut w objawach. Moje wyniki o jakieś 2-3 tygodnie wyprzedziły samopoczucie. Po rzucie samoczynnie Ft4 opada.

    Fakt - zwiększyłaś dawkę nie badając poziomów Ft4 i Ft3 po zwiększeniu o 12 potem dołożyłaś do 25
    Nie wiem jaką wersję przyjąć, ale mimo to chyba wróciłabym do 112 i wtedy samoobserwowała się smile





  • gaga-1 28.08.13, 23:46
    Bardzo dziękuję.

    Właśnie ta rozbieżność bardzo mnie martwi.

    Wierzcie mi, ale miałam dwie operacje usunięcia tarczycy. Pierwsza lata temu kiedy wole aż mnie dusiło. I kolejną 7 lat temu kiedy usunięto mi to co ponownie urosło i resztę tarczycy, ale nigdy nikt nie mówił o Hashimoto i nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała badane przeciwciała.

    Przy tak wysokim Ft4 nie masz objawów typowych dla nadczynności: tachykardia, p
    > oczucia zejścia z tego świata, to są bardzo intensywne odczucia.


    No właśnie. Siedzę i czytam jakie objawy miewają ludzie przy nadczynności polekowej, ale nic mi nie pasuje. Jedynie to uczucie zimna, które powróciło. Ze strony serca żadnych objawów! Trochę jestem jakby bardziej rozkojarzona i to wszystko!
    Dodam jeszcze, że oprócz tego co wymieniłam wyżej jem orzechy (tak na wszelki wypadek gdybym miała niedobór selenu) i biorę B12 pod język (gdyż miałam jej niski poziom).
    Oczywiście (uprzedzam gdyby ktoś miał wątpliwości) badanie robiłam bez tabletek.

    Pamiętam, jak miałam podwyższone Ft4 podobne do Twojego i nie wierzyłam Hashi-t
    > ess w sugestię rzutu, bo czułam się doskonale, jednak sukcesywnie po ok 2 tygod
    > niach nadszedł rzut w objawach. Moje wyniki o jakieś 2-3 tygodnie wyprzedziły s
    > amopoczucie. Po rzucie samoczynnie Ft4 opada.


    Czyli czego mogłabym sie spodziewać gdyby to jednak był rzut?
    I jak się dowiedzieć czy mam Hashimoto? Zrobić badania na przeciwciała? Jesli tak to kiedy najlepiej?

    Na razie zamierzam obniżyć dawkę i tak jak radzisz będę się samoobserwować. Za cztery tygodnie zrobię trójcę i zobaczę. A ! I jeszcze będę czekać na ten rzut. Może coś w tym jest.

    Dzięki za tak wnikliwą analizę.
  • djpa 29.08.13, 10:35
    Tak dla pewności: E brałaś dopiero PO badaniu krwi? Jeśli tak, to dawkę E trzeba zmniejszyć.
  • djpa 29.08.13, 10:42
    Ale sytuacja rzeczywiście dziwnie wygląda. Nie masz tarczycy i to pewnie dlatego. Gdybyś miała swoją tarczycę, to zmiana dawki o 25 spowodowałaby zmniejszenie TSH i w konsekwencji Twoja własna tarczyca produkowała by mniej hormonów, co zrekompensowało by podniesienie dawki i zmiana w wynikach nie byłaby tak kolosalna. Tak mi się wydaje.

    Lab to samo. TSH i fT4 pokazują to samo, więc to raczej nie jest błąd lab.
    No nic, dawka do zmniejszenia, ale ostrożnie, tzn. nie za dużo. Ja bym nie wracała do 100. Możliwe, że powinnaś delikatniej zmieniać dawkę, o 25 na raz to za dużo dla Ciebie.
  • natder 29.08.13, 12:48
    Ja też wiem po sobie, że mój organizm bardzo reaguje na zmiany dawki nawet o 6mcg mimo że biorę dość dużo Euthryxu (aktualnie 106, do niedawna 112).
    Wcale nie jest tak, że jak się bierze 100 to można wskoczyć na 125 i organizm nie zareaguje dużym wzrostem poziomu hormonów. Nawet jak bierze się 100 czy 125 to uważam, że zawsze trzeba sprawdzać poziom hormonów zanim cokolwiek zrobi się z dawką.
    Wg mnie masz problem z konwersją i sądzę, że to, że masz niedoczynność w samopoczuciu świadczy o tym, że w Twoim ft3 jest dużo rt3. Stąd brak objawów nadczynności pomimo bardzo wysokiego ft4.
    Niestety poziomu rt3 nie można u nas zbadać sad
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • gaga-1 29.08.13, 17:32
    Dzięki dziewczyny.
    Dzisiaj wzięłam 112,5. Jest ok. Połykam taką dawkę ze 4-5 tygodni i zrobię badania. Obawiam się, że jednak różnica miedzy t4 i t3 będzie duża. Ale co tam. I tak czuję się dużo, duzo lepiej niż na dawce 100. Więc może będzie dobrze. A jak nie to skołuję novo i popróbuję. Ale na to mam czas.
  • natder 29.08.13, 17:39
    I to jest dobry plan, najpierw badania, uzupełnianie niedoborów i dopiero potem ew. decyzja o wdrożeniu t3.
    Bardzo przydaje się dziennik z obserwacjami, z opisem samopoczucia, temperatury spoczynkowej , dawkowaniem, objawami, wynikami badań.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • mama_dorota 29.08.13, 22:13
    Dziwny ten wynik. Moim zdaniem warto wydać te kilkadziesiąt złotych i sprawdzić jeszcze raz. Dziwne wyniki wymagają powtórzenia. Sprawdź też, czy na pewno dobrze wpisałaś dane do kalkulatora, przelicz jeszcze raz. Jeśli ten wynik jest autentyczny, to za kilka-kilkanaście dni możesz to dotkliwie odczuć i wtedy trzeba będzie obniżyć dawkę znacznie na kilka dni.

    Nadczynność polekowa to stan po przedawkowaniu hormonu tarczycy. Niektóre objawy są podobne jak w nadczynności, a niektóre niestety są zbyt podobne do niedoczynności tarczycy, dlatego czasem może być problem z rozpoznaniu jej po samych objawach. Każdy może to odczuwać inaczej. Jeśli ten wynik jest autentyczny, to masz jednocześnie nadczynność (wysokie ft4) i niedoczynność (dość niskie ft3) i wtedy należałoby obniżyć dawkę euthyroxu jednocześnie dodając t3, ale do tego potrzeba lekarza z mądrą głową.

    Natder, czy możesz autorce objaśnić temat rt3, a nam wyjaśnić skąd takie podejrzenie?
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • natder 30.08.13, 07:21
    Fragment artykułu z wątku o czynnikach wpływających na przemianę ft4 w ft3:

    "Problemy (z konwersją ft4 w ft3 a także objawy niedoczynności przy dość wysokim poziomie ft4 i ft3) mogą się pojawić również wtedy, gdy T4 przekształca się w rT3. RT3 może wiązać się z receptorem T3, ale ma tylko 1 procent aktywności T3. T4 jest zwykle przekształcony w równych ilościach w T3 i rT3. Jednakże, jeśli konwersja T4 w rT3 jest większa niż w T3 może ono działać jako antagonista T3 na poziomie receptorów. Scenariusz ten prowadzi do pojawienia się objawów niedoczynności tarczycy. Czynniki, które mogą prowadzić do konwersji T4 w rT3 to wysoki poziom kortyzolu, glikokortykosteroidy, stres, nadmiar estrogenów i niedobory żywieniowe, takie jak niedobór selenu, jodu, cynku i żelaza [Źródło: Paoletti]."

    RT3 jest lustrzanym odbiciem FT3 - w Polsce w laboratoriach FT3 to suma FT3 i RT3 - tak więc otrzymując wynik badania nie wiemy tak naprawdę jąką ilość RT3 mamy - ono jest biologicznie nieaktywne ale zapycha receptory w których powinno znajdować się FT3. Na ten moment możemy tylko opierać się na samopoczuciu - jeśli czujemy się ok. to super a jak nie to uważam, że nawet przy wyrównanym poziomie ft4 i ft3 można by było pokusić się o suplementowanie czystym ft3 oprócz tyroksyny. U nas niestety nie można oznaczyć poziomu rt3 ale robią to np. w Stanach, tam jest nawet lekarz proponujący osobom z niedoczynnością i problemami z konwersją leczenie samym ft3 bez ft4 - ale jest on mocno kontrowersyjny.

    Generalnie u autorki wątku oczywiście trzeba sprowadzić ft4 do w miarę przyzwoitego poziomu a potem sprawdzać stosunek ft4 do ft3 i przyjrzeć się wnikliwie niedoborom.

    Ja choć przed operacją konwersję miałam super to od czasu usunięcia tarczycy mam stale duży rozjazd między ft4 a ft3. Najśmieszniejsze, że ostatnio zmniejszyłam nieco dawkę ft4 i przez 4 tygodnie trzymałam kciuki, żeby się poziomy hormonów zbliżyły do siebie chociaż o 10%. I doopa, rozjazd jeszcze większy niż ostatnio, z 30 zrobiło się 40%, teraz włączyłam Thybon - no i zobaczymy, co będzie dalej.

    Ale nawet mając ft4 i ft3 na poziomach 90 i 60% - mam objawy niedoczynności choć ciężko uznać że ft3 na takim poziomie to za mało. Stąd podejrzenie, że w tym ft3 jest jednak sporo rt3 - to dlatego nawet jak ft4 jest już blisko górnej granicy normy nadal mam dużo objawów niedoczynności. Zakładając, że - zgodnie z tym, co jest napisane powyżej ft4 przekształca się w ft3 i rt3 po połowie, to mając ft4 na poziomie 90% właściwego ft3 było tylko ok. 30%.
    Niestety nie można tego zbadać i potwierdzić, gdyby tak było to ja już stałabym w kolejce żeby wykonać takie badanie., więc to tylko "teoretyzowanie pacjenta" wink
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • mama_dorota 30.08.13, 13:11
    Dzięki za przedstawienie zagadnienia. Pytałam o to rt3, bo wg mnie nawet jeśli okaże się, że ft4 jest jednak w normie lub ciut powyżej, to samo ft3 Gagi jest tak niskie, że nawet nie trzeba podejrzewać tego lustrzanego odbicia. Nawet jeśli całe ft3 Gagi to czyste t3, to i tak jest go za mało.

    Ale wynik do powtórzenia, bo coś mi nie pasuje tak wysokie ft4 do nie tak znów dużej dawki tyroksyny przy wadze 70 kg i braku tarczycy.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • gaga-1 30.08.13, 20:32
    Dzięki za takie zainteresowanie. Dla mnie, teraz po waszych uwagach też ta różnica jest przerażająca. No może nie przerażająca co dziwna. Wyniki przed tabletką, jak już pisałam. Pomyłki chyba nie ma. Tym bardziej, że przy TSH i ft4 są zaznaczone jakieś gwiazdki, żeby chyba zwrócić uwagę.
    Po tym co piszecie sama mam ochotę powtórzyć badania. Niestety skończyłam urlop i mam młyn w pracy. Nie dam rady zrobić badań przez najbliższe dwa tygodnie.
    Na razie łykam 112,5. I oczywiście wszystkie witaminy. Samopoczucie całkiem dobre. Odczuwam tylko mały dyskomfort w stawach gdy rano wstaję i muszę się "rozruszać". Najgorsze co mi teraz doskwiera to masakryczne uczucie zimna. Powróciły marznące nogi i ręce. Mam je lodowaty do kolan i do łokci. Gdy jestem w ruchu to ok. Gdy tylko usiądę, po 15 min. trzęsę się z zimna i nie mogę tych lodowatych kończyn ogrzać. Musiałabym brać gorący prysznic. Wygląda na to, że moje krążenie nie wydala. Ale przy takim wyniku tf4. Gdzie według wyników powinnam być w nadczynności? Nie wiem.
    Zaczynam szukać endo na Śląsku. Bytom, Zabrze... te okolice. Dobrego endo. Zrobię za 4 tygodnie (na dawce 112,5) kolejne badania i niech jakiś doktor główkuje.
    Tylko czy znajdę jakiegoś do rzeczy? Może macie jakieś typy? Bo do tej pory nie trafiłam. A na wyjazdy do W-wy czy Gdańska nie mam ochoty wink.
    I jeszcze jedno. Czy lekarz rodzinny w razie czego może przepisać novo? Tak z biegu, bez zaświadczenia od endo? Pytam tak na wszelki wypadek gdybym musiała leczyć się nadal sama. Z Waszą pomocą oczywiści.

    Pssurprised rt3 już czytałam mama-dorota, szkolę się cały czas. Tylko im więcej czytam, tym mam większy mętlik w głowie. Dzięki.
  • mama_dorota 30.08.13, 22:14
    Może się zdarzyć, że ogólny wypisze novo, o ile dobrze kojarzę, to djpa dostała pierwszą receptę na novo od ogólnej. Nie pamiętam kto to był, ale jakiś czas temu była na forum jedna pacjentka z Krakowa, której endo przepisał novo, tylko jakoś tak dziwne to było leczenie, wyglądało na to, że on wcale nie zwracał uwagi na ft4, a ona miała sobie sama dawkować co chce i ile chce. Może warto w Krakowie poszukać. Ale myślę, że z tym lepiej jeszcze poczekać. Na pewno nie uda ci się zrobić teraz badań? Przecież chodzi o to, abyś mogła normalnie funkcjonować, a teraz nie czujesz się dobrze.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • gaga-1 31.08.13, 00:13
    Dorotko czuję się o niebo lepiej niż 1,5 miesiąca temu gdy zaczęłam przygodę z tym forum !!! I za to jestem wdzięczna Wam. A teraz... spokojnie będę się obserwować na dawce 112,5.
    Mam urlop tylko w wakacje wink i nie dam rady teraz zrobić badań. Nie zdążę przed pracą.
    Dla mnie dużą zmianą jest już to, że potrafię funkcjonować przez 16 godzin na dobę, śpię w miarę bezproblemowo, chodzę po schodach... Mam nadzieję, że z Waszą pomocą opanuję to okropne marznięcie. Na razie rozgrzewam się popołudniową, gorącą kąpielą i wyciągnęłam gruby polar. To i tak pikuś w porównaniu z tym co było przedtem.
    Dzięki za troskę.
    Ps: Nie jestem zwolenniczką eksperymentów z nowymi lekami, ale coś mi się zdaje, że będę kolejną z tych, które muszą ratować się novo. Na razie spokojnie muszę poczekać na rozwój wypadków. Dobranoc.
  • mama_dorota 31.08.13, 12:39
    > Ps: Nie jestem zwolenniczką eksperymentów z nowymi lekami, ale coś mi się zdaje
    > , że będę kolejną z tych, które muszą ratować się novo.

    Bardzo prawdopodobne. W takim razie może zrób rekonesans pod kątem nowego lekarza. Skorzystaj z forumowej wyszukiwarki. Może kogoś znajdziesz. Tutaj, albo na forum Hashimoto, albo na Tarczyca dorosłych i dzieci.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • gaga-1 05.09.13, 16:50
    Po moich niskich wynikach TSH i ponad 150% ft4 zmniejszyłam dawkę do 112,5. I znowu zaczyna brakować mi sił na cały dzień. Drzemka popołudniowa obowiązkowa. Dalej mi zimno. Wracają bóle stawów. W poniedziałek, po trzech dniach zmniejszonej dawki, ratowałam się ketonalem bo miałam takie bóle bioder. Zaczynam się podłamywać. Bo skoro 125 to za dużo, a 112,5 za mało to co dalej?
    Na razie czekam i się obserwuję, ale czarno to widzę.

    Ps: nie znalazłam polecanego lekarza z ok. Katowic (Bytom, Zabrze, Gliwice). Jedno nazwisko, ale które zaraz ktoś skrytykował. Błagam o namiary, może ktoś zna kogoś sensownego. W moim przypadku kogoś kto leczy novo (chyba).

    Ech...
  • natder 05.09.13, 17:13
    Jak długo jesteś na zmniejszonej dawce?
    Ja osobiście "odchorowuję" każdą zmianę w dawce hormonu, nawet "kosmetyczną".
    Na początku sierpnia zmniejszyłam euthyrox ze 112 do 106, ft4 miałam na poziome ponad 90%, dokuczało m serce, stwierdziłam, że muszę zejść deko niżej. Pierwsze dwa tygodnie były super, potem zaczął się zjazd, bóle mięśni, stawów, senność - po kilku dniach przeszło. Teraz od półtora tygodnia biorę oprócz euthyroxu thybon - pierwsze dni były ok ale dwa, trzy dni temu zaczęło się moje samopoczucie psuć. Organizm musi się przyzwyczaić do nowej dawki hormonu.
    Na Twoim miejscu starałabym się przeczekać kilka dni - zobaczysz czy wraca samopoczucie do normy.
    Wytrzymaj na aktualnej dawce 4 tygodnie i oznacz hormony.
    Jeśli rzeczywiście 125 było za dużo a 112 okaże się za mało to 118 może być strzałem w dziesiątkę wink
    W tej chorobie nie ma rozwiązań szybkich i łatwych. Niedoczynność to nie grypa, a hormony to nie aspiryna, że łykniesz i zaraz przejdzie wink
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • harmoniak 08.10.13, 09:18
    j/w smile
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - Przewodnik po forum
    - test na niedoczynność

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka