• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

interpretacja - za wysoka prolaktyna i progesteron Dodaj do ulubionych

  • 20.07.13, 11:54
    Dzień dobry,

    mam 34 lata, nie byłam i nie jestem w ciąży, od ok. 9 lat brałam tabletki antykoncepcyjne (od wielu lat Cilest). Od 06.2010 mam zdiagnozowaną niedoczynność tarczycy (którą oczywiście zdiagnozowałam sama). Pomijam przejścia z lekarzami. Trochę historycznych wyników (wszystkie badania w tym samym laboratorium), żebyście miały pełen obraz sytuacji:

    I badanie krwi - maj 2010 (normy laboratorium w nawiasach)
    TSH 5,62 (0,27-4,2)
    Prolaktyna 30,24 (6-29,9)
    Do tego morfologia - podaję to, co odbiega normy:
    MPV 12,5 (6-12)
    P-LCR 46,1 (13-43)
    PCT 0,38 (0,17-0,35)
    EO% 5,8 (1-5)
    EO 0,54 (0,05-0,45)
    i z ciekawości - HGB niby w normie, ale blisko dolnej granicy:
    HGB 12,7 (12-17)
    HCT 38 (36-47)
    USG tarczycy (jedyne jak dotąd) - maj 2010
    objętość 8,7 cm3, miąższ o nieco obniżonej echogeniczności, jednorodny, bez zmian ogniskowych
    Potem diagnoza i hormon od połowy czerwca 2010 (Letrox 50), po miesiącu badanie krwi.

    II badanie krwi - lipiec 2010
    TSH 2,22 (0,27-4,2)
    przeciwciała (pierwszy raz zbadane po miesiącu od rozpoczęcia Letrox 50)
    aTPO 125,9 (<34)
    aTG 183,7 (<115)
    i moja ostatnia (!) jak dotąd morfologia:
    MPV 12,5 (6-12)
    P-LCR 44,7 (13-43)
    PCT 0,41 (0,17-0,35)
    EO 0,46 (0,05-0,45)
    HGB znowu blisko dolnej granicy:
    HGB 13 (12-16)
    HCT 39 (36-47)
    plus jedyna (jak dotąd) biochemia:
    cholesterol całkowity 234 (<200)
    LDL 148 (<129)

    III badanie krwi - październik 2010 (to mój najlepszy wynik, ale miałam tylko te 2 parametry zbadane):
    TSH 1,21 (0,27-4,2)
    prolaktyna 19,11 (6-29,9)

    IV badanie krwi - luty 2012 - tylko te 2 parametry były badane:
    TSH 2,08 (0,27-4,2)
    FT4 17,59 (12,22) - tylko ten jeden raz miałam badane FT4
    Zmiana leku na Euthyrox N125 - biorę codziennie po pół tabletki

    V badanie krwi - kwiecień 2013 (zbadane tylko to, co podaję)
    TSH 2,07 (0,27-4,2)
    Prolaktyna 31,68 (norma dla nieciężarnych 4,79-23,3)
    aTPO 99,55 (<34)
    aTG 152,6 (<115)

    Zaczęłam gnębić endo o tę za wysoką prolaktynę, która nie spada pomimo brania lewotyroksyny, więc zlecił kolejne badania hormonów, które zrobiłam po ok. miesiącu od zaprzestania brania Cilestu:

    VI badanie krwi - lipiec 2013
    Prolaktyna 45,44 (norma dla nieciężarnych 4,79-23,3)
    Prolaktyna zbadana drugi raz tego samego dnia (po 60 minutach od wzięcia metoplokramidu) 228,4 (normę mam podaną taką samą jak wyżej, ale tego nie rozumiem - tabletka mi podwyższyła kilkukrotnie PRL a norma ma być ta sama? Chyba zadzwonię do lab.)
    17-OH Progesteron 5,48 (norma w zależności od fazy cyklu, chyba dla mnie norma to 0,2-2,9)
    Estradiol, FSH, LH w normie.

    Zanim pójdę z tymi wynikami do endo, który w zasadzie ogranicza się do wypisania recepty i zaświadczenia dla lekarza ogólnego, postanowiłam coś więcej poczytać, bo i wyniki i moje samopoczucie są średnie (nie mogę wstać rano, "strzelają" mi stawy, często boli mnie głowa itd.). Przez kilka godzin czytałam wczoraj forum i artykuły, które polecacie, ale nie znalazłam wielu informacji o za wysokiej prolaktynie i progesteronie. Napiszcie proszę, co sądzicie o moich wynikach. Moje przemyślenia co do całokształtu mojej choroby są następujące:
    1. Mam Hashimoto, choć z ust lekarzy ta nazwa nigdy nie padła.
    2. Prolaktyna powinna się obniżyć po lewotyroksynie, ale się nie obniża. Dlaczego i co z tym zrobić? Czytałam, że niektóre dziewczyny biorą "bromek"? Jaka jest pełna nazwa tego leku i czy on rzeczywiście załatwia sprawę?
    3. Jaki jest związek pomiędzy prolaktyną a progesteronem? Oba hormony mam za wysokie. Co z tym zrobić i czy to poprawi moje samopoczucie? Nie byłam w ciąży, nie jestem, nie planuję.
    4. TSH utrzymuje mi się w połowie normy (w okolicach 2), czy nie byłoby lepiej zwiększyć dawkę hormonu i obniżyć TSH jeszcze?
    5. Chyba powinnam zrobić kolejne badania krwi, w tym morfologię, FT3i FT4, ferrytynę, wit.D3 (unikam słońca, mam bardzo jasną karnację, więc zapewne mam poniżej normy), wapń (jem jogurty naturalne i wlewam mleko do kawy, ale mam wrażenie, że mi nie służy). Ewentualnie nie służy mi gluten (jem chleb żytni razowy na zakwasie albo piekę sama pszenno - żytni na zakwasie).
    W ciągu ostatnich 2 tyg. przytyłam 2 kg (w okresie, gdy nie biorę tabletek antykoncepcyjnych), ale waga nie spędza mi snu z powiek (obecnie 51 kg na 160 cm), choć przydałoby się z 3 kg mniej przy moim wzroście. Z tego, co czytałam to nie wiem, czy w ogóle był sens brać tyle lat tabletki antykoncepcyjne, skoro pewnie i tak bym nie zaszła w ciążę przy takich wysokich hormonach. Z powodu wycofania Cilestu, gin. przepisał mi midianę, ale jeszcze jej nie zaczęłam brać (i po lekturze opinii na jej temat, zaczynam się zastanawiać). Nie wiem, co robić? Kolejne badania krwi i jakieś pigułki na obniżenie hormonów? Na własną rękę suplementować wit. D3 i żelazo? I obserwować, co się dzieje? Jednocześnie zacząć brać nowy lek antykoncepcyjny?
    Pomóżcie mi proszę w interpretacji wyników i kierunku, w którym mam pójść, bo samo branie hormonu tarczycy nie sprawiło przez te 3 lata, że czuję się dużo lepiej.

    Z góry dziękuję za wszelkie cenne wskazówki.



    Edytor zaawansowany
    • 20.07.13, 13:32
      No to witaj, też sama się zdiagnozowałam po wielu latach zombienia.
      Prolaktyna często jest u Hashimotek podwyższona, spada po wyregulowaniu hormonów tarczycy (odp na pyt 2) , wiesz - hormony to naczynia połączone, co do progesteronu - nie wiem.
      Cholesterol podwyższony mamy jak w banku smile
      Masz aktywne przeciwciała, potwierdzające Hashimoto (więc odp na pyt 1) wraz z wynikiem małej tarczycy (+ obniżona echogeniczność), nie musisz ich badać więcej (chyba, że chcesz smile) one służą do diagnozy, lepiej te pieniądze wydać na inne ważne badania.
      Przy Twoim niskim poziomie hemoglobiny masz pewno niedobory ferrytyny jak w banku, zrób B12, bo często z niskim poziomem żelaza idą pod rękę.
      Zrób D3 oczywiście
      3) - nie wiem
      4) - zawsze badaj Ft3 i Ft4, bo to proporcje między nimi ważne i na tej podstawie ustalamy dawkę tyroksyny, a nie na podstawie TSH, które pokazuje wynik w organizmie sprzed ok miesiąca
      5) - tak smile

      Przy antykoncepcji zasada jest taka, wprowadzając ją zwiększamy w organizmie zapotrzebowanie na tyroksynę w ilości ok 25 mg i odwrotnie - rezygnując zmniejszamy o średnio 25. (Z książki "Jak żyć z Hashimoto" s 119)

      > Na własną rękę suple
      > mentować wit. D3 i żelazo?

      Nigdy nie w ciemno, zawsze poparte zapotrzebowanie badaniami smile więc najpierw je zrób, wrzuć i będziesz działać, sądzę, że masz niebyt dobrze dobraną dawkę tyroksyny, czyli od lutego 2012 połowa Eutyroxu 125 - 62,5 jednostek ??


      • 20.07.13, 15:58
        Dzięki za Twoje spostrzeżenia i za cierpliwość w czytaniu mojego długiego postusmile

        ad. dawka tyroksyny
        Tak, od ok. lutego 2012 mam 62,5 mikrogramów lewotyroksyny. W tym czasie cały czas brałam Cilest. Oczywiście ani endo ani gin. nie kazali zwiększać tyroksyny przy antykoncepcji hormonalnej, wrr... Obaj to doktorzy nauk med., niby najlepsi w mieście. W związku z tym, że moje samopoczucie nie jest rewelacyjne (nawet już nie pamiętam, jakie powinno być), wydaje mi się, że albo ta dawka jest za mała, albo to nie koniec moich problemów. Stąd poszukiwanie alternatywnych źródeł informacji, które doprowadziło aż do zalogowania się tutaj. Jestem zła na lekarzy, że dostali diagnozę "na tacy", a i tak przez 3 lata nie wyprowadzili mnie na prostą i zła na siebie, że odpuściłam temat po tym, jak zaczęłam brać hormon.

        ad. prolaktyna i progesteron
        problem w tym, że mi prolaktyna nie spada pomimo brania tyroksyny od 3 lat. Chyba, że powodem jest to, że dawka jest za mała? Do tego ten wysoki progesteron, który nie wiem, co oznacza...

        ad. książka "Jak żyć z Hashimoto"
        Wrzucam na listę rzeczy do kupienia, najlepiej przed kolejną wizytą u endowink

        • 20.07.13, 20:35
          Przecież prolaktyna była bardzo ładna gdy TSH miałaś około 1.2. Więc spada. Musisz być tak leczona, aby dobrze się czuć, to wtedy prolaktyna też powinna spaść.

          Bromek to Bromergon. Lek starej generacji, wpływa na przysadkę, hamuje wydzielanie prolaktyny, ale przy okazji jako skutek uboczny może hamować wydzielanie i innych hormonów przysadki. Brałam kiedyś i mam o tym leku złe opinie. Są nowsze leki obniżające prolaktynę, jak Norprolac, ale te leki są dość drogie i nie można przy nich prowadzić auta. Tych leków nie próbowałam. Jest też roślinny ziołowy lek Castagnus na prolaktynę. Działa łagodniej, nie ma tylu skutków ubocznych, bez recepty. Castagnus brałam, trudno powiedzieć czy mi pomógł jakoś mocno, ale coś tam zdziałał na pewno.

          Przy za wysokiej prolaktynie warto przyjrzeć się czy biustonosz nie drażni sutków oraz czy uczucie zimna, częste przy niedoczynności tarczycy, nie powoduje gęsiej skórki i przez to drażnienia sutków. Drażnienie sutków zwiększa prolaktynę.

          Także - cel badania ferrytyna B12, D3, fT3 fT4 i do leczenia co trzeba smile
          • 20.07.13, 21:18
            Tylko raz (10.2010) miałam prolaktynę w normie i TSH 1,2 (od końca 07.2010 brałam Letrox 50 - na zmianę dawkę 1 tabl. (50 mikrogramów, a kolejnego dnia 1,5 tabletki, czyli 75 mikrogramów plus 2 m-ce przed tym badaniem byłam na fajnym urlopie, co może też wpłynęło na wynik?), ale fakt, że może jednak należy zwiększyć dawkę tyroksyny i wtedy spadnie i TSH i PRL? Dzięki za sugestięsmile

            ad. leki na prolaktynę
            Przeczytałam coś na szybko o Bromergonie i Norprolacu, oba mogą mieć wpływ na jazdę samochodem, więc to już je dyskwalifikuje. Poczytam coś więcej o tym Castagnusie (dzięki za namiarysmile, ale najpierw chyba prościej będzie zrobić eksperyment z podniesieniem dawki tyroksyny.

            ad. drażnienie sutków przez stanik
            na to nie wpadłam, ale przeanalizowałam i to mnie nie dotyczy. Przed ostatnim badaniem PRL byłam też poinformowana, żeby przez 48h przed pobraniem nie uprawiać seksu, sportu, więc ten wynik nie był zaburzony.

            ad. kolejne badanie krwi
            właśnie sprawdziłam ceny w jednym laboratorium koło mnie i D3, ferrytyna i B12 to łącznie 170 zł, bosko...
            Czy jest sens robić samo FT4 i FT3, czy tylko w połączeniu z TSH? które robiłam niedawno i pewnie się nie zmieniło.

            Dziękuję bardzo za poświęcenie czasusmile Od wczoraj (z forum i od Was) dowiedziałam się więcej niż przez 3 lata od lekarzy. Bez komentarza.


            • 24.07.13, 01:18
              > Czy jest sens robić samo FT4 i FT3, czy tylko w połączeniu z TSH? które robiłam
              > niedawno i pewnie się nie zmieniło.

              Jeśli coś się dzieje, to badamy się częściej, ale nie częściej niż co miesiąc, bo żyły nam mają starczyć do końca życia... (no chyba że jesteśmy w ciąży albo chore obłożnie, to i trzy razy w tygodniu...)

              Ty ostatnio nie zmieniałaś dawki, ale odstawiłaś antykoncepcję, tak? Jeśli tak, to zapotrzebowanie na hormony tarczycy zmalało, a dawka nie, czyli może automatycznie wyniki i samopoczucie ci się poprawią? Czyli jednak może być różnica. Ale tak naprawdę najważniejsze w trójce tarczycowej są hormony tarczycy (bada się wolne frakcje czyli free czyli fT 4 i 3), z czego fT4 to prohormon, czyli jakby surowiec do konwersji na fT3 czyli na hormon aktywny. Interpretacja poziomu tych hormonów pozwala określić czy łykamy dobrze dobraną dawkę, a nawet czy nie mamy niedoborów (anemia wpływa na konwersję). To tak bardzo w skrócie.

              Piszesz, że najlepiej było na 50/75... Dlaczego zmniejszyłaś wtedy dawkę?
              Kobieta w sile wieku nie powinna mieć (cały czas łykając tyroksynę!) tsh powyżej 2, a raczej bliżej 1 (niezależnie od tego czy planuje ciążę).
              • 24.07.13, 15:12
                Odebrałam dziś wyniki krwi i nic już nie rozumiem, bo są nawet dobre, a przecież hormony zbadane tydzień temu (progesteron i prolaktyna) wyszły źle (lekarz ogólny kazał dalej diagnozować te za wysokie hormony np. w kierunku gruczolaków). Na razie nie chcę się już kłuć.
                2 dni temu zrobiłam morfologię, wapń, magnez, żelazo; ferrytynę, wit. B12 i D3.
                Z morfologii wynika, że hemoglobina znowu w dolnej granicy, tj. 12,4 (przy normie 12-16), ale żelazo wyszło 170 (norma 22-193),
                a ferrytyna 89,95 (norma 13-150). Poza tym:
                B12 447,7 (norma 197-866)
                magnez 0,9 (0,66-1,07)
                wapń 2,59 (2,15-2,50).
                Nie mam jeszcze wyniku wit. D3.
                Spodziewałam się gorszych wyników, tzn. myślałam, że brak żelaza i witamin jest odpowiedzialny za moje samopoczucie. Planowałam zacząć to suplementować i rozwiązać tym samym sprawę, a wychodzi na to, że nie będzie tak prosto, bo głównym problemem jest chyba jednak za wysoka prolaktyna i progesteron.

                Nie zmieniłam dawki tyroksyny, a antykoncepcję odstawiłam tylko chwilowo z powodu problemów z zakupem tabletek, których używałam, a które wycofano. Dziś zaczynam nowe tabletki, więc wychodzi na to, że powinnam zwiększyć dawkę tyroksyny, zwłaszcza, że TSH mam w okolicach 2. Teraz biorę pół Euthyroxu 125, Zastanawiam się, czy brać 3/4 tabletki Euthyroxu? Chciałam zrobić taki eksperyment i dopiero po np. 3 m-cach zbadać TSH i ft3 i ft4.

                Miałam kiedyś dawkę Letroxu naprzemiennie 50 i 75, ale endo zmienił mi na Euthyrox 125 po pół tabletki, czyli 62,5. Wydawało mi się, że to w zasadzie to samo (w ciągu 2 dni biorę taką samą dawkę hormonu jak wtedy), ale wyniki TSH były lepsze przy naprzemiennej dawce (o ile to było z tym związane, a nie jeszcze z czymś innym).

                Odezwę się po odbiorze wyniku wit. D3.





                • 25.07.13, 09:37
                  > Miałam kiedyś dawkę Letroxu naprzemiennie 50 i 75, ale endo zmienił mi na Euthy
                  > rox 125 po pół tabletki, czyli 62,5.

                  To żadna zmiana, po prostu masz teraz średnią arytmetyczną z 2 dawek.

                  Brałaś jakieś żelazo przed tym badaniem na własną rękę?? Bo one jakieś niekonsekwentne, bo
                  ferrytyna na dobrym poziomie, hemoglobina w dolnych normach, żelazo wysokie...

                  a B12:
                  37.47% [wynik 447.7, norma (197 - 866)]
                  jest do lekkiego uzupełnienia, dążymy do tego, aby były na poziomie optymalnym dla Hashimotek, czyli 50% zakresu norm.

                  > magnez 0,9 (0,66-1,07)
                  > wapń 2,59 (2,15-2,50).
                  > Nie mam jeszcze wyniku wit. D3.

                  Podwyższony wapń,niski magnez i ciekawe jakie D3, moim zdaniem bedzie niskie, wtedy trzeba się przyjrzeć całości, ale już widać niedobory magnezu, przez które Twój organizm nie wbudowuje wapnia, dlatego jest go ponad norm we krwi.

                  Teraz biorę pół Euthyroxu 125, Zastanawiam
                  > się, czy brać 3/4 tabletki Euthyroxu?

                  Czyli na dzień dzisiejszy bierzesz 62,5 tyroksyny (zawsze przeliczaj nie tabletki, tylko ilość tyroksyny) a chcesz dowalić sobie 93,75 co daje dodatkowe 31,25 tyroksyny ??
                  I to w dodatku w ciemno, bo bez badania proporcji między Ft3 i Ft4??
                  Powtarzam z postu wyżej:
                  4) - zawsze badaj Ft3 i Ft4, bo to proporcje między nimi ważne i na tej podstawie ustalamy dawkę
                  Nigdy nie zrobiłaś tych obydwu hormonów razem, a jeżeli już podnosisz dawkę z powodu antykoncepcji, to najwyżej o 25 i to pomału czyli co 6 ewentualnie co 12 co kilka dni - to tak na przyszłość.
                  • 07.08.13, 12:31
                    ad. żelazo
                    nie brałam dotąd żadnych suplementów żelaza (ani innych pierwiastków czy witamin)

                    ad. B12 i magnez
                    czy przy moich wynikach wystarczy trochę więcej B12 i magnezu w jedzeniu, czy kupić jakiś suplement?

                    ad. wit. D3
                    D3 = 18 (norma 30-100), czyli bardzo niski poziom, tak jak pisałaś i jak się spodziewałam po lekturze forum. Będę chciała namówić lekarza pierwszego kontaktu na Devikap. Jaką sugerujecie dawkę? To, że jest słonecznie, nie ma dla mnie większego znaczenia, bo prawie w ogóle nie przebywam na słońcu.

                    ad. dawka tyroksyny
                    OK, nie będę zwiększać tak drastycznie dawki w ciemno, ale podniesienie o 25 będzie trudne w praktyce, bo mam tylko tabletki 125 mg na razie. We wrześniu idę do endo z tymi wynikami prolaktyny i progesteronu. Będę też rozmawiać o zmianie dawki tyroksyny, a dzięki forum wiem, jak rozmawiać. Czyli najlepiej byłoby przed pójściem do endo zbadać znowu TSH plus ft3 i ft4? Choć skoro mi przez 3 lata nie kazał tego badać, to nie wiem, czy będzie zainteresowany wynikami. Wolałabym przed kolejnym badaniem TSH chociaż trochę zmienić dawkę tyroksyny, żeby zobaczyć, jak to wpłynie na TSH i wtedy przy okazji zbadać ft3 i ft4 niż robić znowu TSH i do tego ft3 i ft4 teraz, a po zmianie dawki drugi raz (głównie dlatego, że w przeciągu miesiąca miałam już kilka razy kłute obie ręce i ze względu na koszty).
                    • 07.08.13, 12:54
                      > OK, nie będę zwiększać tak drastycznie dawki w ciemno, ale podniesienie o 25 bę
                      > dzie trudne w praktyce, bo mam tylko tabletki 125 mg na razie.

                      Dobrze jest zaopatrzyć się w tę najniższą dawkę, 25, bo wtedy dość dowolnie można sobie dawkę modyfikować, dodając 1/2 czy 1/4 tabletki. Poproś o receptę lekarza ogólnego, w ostateczności nawet w aptece może ci się uda wyprosić opakowanie 50 sztuk.
                      --
                      inteligentny-projekt.pl
                • 27.07.13, 13:15
                  > głównym
                  > problemem jest chyba jednak za wysoka prolaktyna i progesteron.

                  Nie, głównym problemem jest nieuregulowany poziom hormonów tarczycy.

                  > Zastanawiam
                  > się, czy brać 3/4 tabletki Euthyroxu? Chciałam zrobić taki eksperyment i dopie
                  > ro po np. 3 m-cach zbadać TSH i ft3 i ft4.

                  To za wysoki skok w ciemno, już dziewczyny napisały. I po zmianie dawki sprawdzamy wyniki po 4-6 tygodniach, nie po kwartale... Jak się już ustawisz w optimum dla siebie, to badać się będziesz co pół roku, czy nawet co rok, ale przy ustalaniu dawki badamy sie częściej.
    • 26.10.13, 13:22
      Nie dawaj sobie majstrować przy hormonach bez wszystkich badań.
      Znajdź dobrego lekarza (sama chodzę prywatnie,szukałam w necie).
      Miałam zlecone wszystkie badania,czekam na konsultację,ale miałam faktycznie wszystkie.

      Wit. D jest dość istotna,po podaniu metoclopramidu,prolaktyna może wzrosnąć max 6 razy od pierwszego jej wyniku (czyli tego wyjściowego).
      Ważne jest USG tarczycy.
      Mam dziecko,może kiedyś postaramy się o drugie,więc nawet takie zawirowania wcale nie muszą przeszkadzać w zajściu (miesiąc starania,super ciąża i poród).

      Powodzenia.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.