Dodaj do ulubionych

prośba o interpretację wyników

26.07.13, 10:07
Witajcie. Czytam forum już od jakiegoś czasu i jestem pod wielkim wrażeniem waszej wiedzy, wnikliwości i braku zaufania do "autorytetów" (lekarzy). Od lat borykam się z nawracającą depresją (co 4-5 lat), migrenami, chaosem, brakiem koncentracji, a co najważniejsze totalnym brakiem energii i wiecznym zmęczeniem (bez powodu). Od kilkunastu lat mam wrażenie, że cały czas muszę toczyć ciężką walkę o to by podjąć jakąkolwiek aktywność, podczas gdy widzę, że przecież inni tak nie mają.. Przez te kilkanaście lat widzę zmiany na mojej twarzy i nie wynikają one z naturalnego procesu starzenia się - jest jakby rozlana - spłynęła w dół. Ciągle spuchnięta, zwłaszcza pod oczami (nie mam problemów z nerkami!).
10 lat temu zrobiłam badania krwi TSH, FT3, FT4, bo w badaniach USG tarczycy wyszedł mi jakiś guzek. Ponieważ badania, jak mi się wtedy wydawało, mieszczą się w granicach wyznaczonych norm, porzuciłam temat.
Niedawno zrobiłam kolejne badanie USG tarczycy i wskazuje ono na stan zapalny:
Echostruktura niejednorodna, niska echogeniczność miąższu, liczne obszary niskoechowe, nacieki zapalne?, węzły chłonne odczynowe.
objętość tarczycy: 11,2ml
Nie zrobiłam jeszcze badań krwi, a te sprzed 10 lat wyglądają następująco:
12-07-2003
TSH 2,750 mlU/l norma: 0,47-4,68
FT3 3,21 pg/ml norma 2,77-5,27 17.60%
FT4 1,16 ng/dl norma 0,78-2,19 26.95%

Czy waszym zdaniem to możliwe, ze już 10 lat temu zaczynała mi się niedoczynność? Co myślicie o tych wynikach? Z niecierpliwością czekam na wasze opinie.
Edytor zaawansowany
  • mama_dorota 26.07.13, 10:33
    Tak. Moim zdaniem już 10 lat temu to była nadczynność, a twoje USG tylko to potwierdza. Zrób sobie nasz forumowy test, koniecznie zbadaj znów hormony i szukaj informacji o dobrym endokrynologu w swoim rejonie, niekoniecznie na miejscu. Już sporą część życia się przemęczyłaś. Zawalcz jak lwica o ciąg dalszy. Wiem, że nie masz energii, ale stawiaj sobie cela, może nawet poproś kogoś bliskiego, by cię z nich rozliczał.

    Badając hormony zrób jeszcze badanie przeciwciał anty-TPO i anty-TG. Przy takim USG nie są konieczne, ale moim zdaniem warto je mieć.

    Na pocieszenie ci napiszę, że miałam wiele z tych objawów, do tego inne i ze wszystkiego wyszłam dzięki odpowiedniemu leczeniu, wcale nie tak trudnemu, ale trzeba wyleczyć się kompleksowo, bo niedoczynność tarczycy powoduje problemy z wchłanianiem, a w konsekwencji powstają niedobory zapasów żelaza, witaminy b12, d3, a także bardzo często magnezu, wapnia. Badając d3 i wapń należy też zbadać parathormon, aby wiedzieć skąd pochodzi wapń w naszej krwi - z pożywienia, czy z kości. W przypadku tak długo nieleczonej niedoczynności mogły wystąpić powikłania ze strony nadnerczy lub układu rozrodczego, ale nie musiały. Nie zniechęcaj się, jeśli twoja walka o dobre samopoczucie trochę potrwa. Są tu niezłe bojowniczki, na innych forach tarczycowych także, które tę walkę wygrały. Najważniejsze, to samemu uzbroić się w wiedzę.

    --
    inteligentny-projekt.pl
  • mama_dorota 26.07.13, 10:34
    Tak. Moim zdaniem już 10 lat temu to była nadczynność, a twoje USG tylko to pot
    > wierdza.

    Przepraszam, NIEDOCZYNNOŚĆ!!!!
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • niskoenergetyczna 26.07.13, 17:09
    Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź i za słowa pocieszenia! Tyle lat wydawało mi się, że nie staram się tak bardzo jak inni, że życie codziennie jest ciągłą walką z brakiem sił i energii. Ile ja bym dała, zeby teraz to się odmieniło!

    Zrobiłam test z forum i wyszło mi 54 punkty (może ja przesadzam??), a właśnie odebrałam wyniki krwi i nie są one chyba jakieś bardzo złe (chociaż czuję się jak 90-latka):
    TSH 3,21 norma 0,35 - 4,94
    FT4 33.77% [wynik 0.97, norma (0.71 - 1.48)]
    FT3 58.50% [wynik 2.88, norma (1.71 - 3.71)]
    ATG 61,28 norma <4,5
    Atpo 332,68 norma <6,00

    Co dalej z tym robić? Gdzie w Warszawie i okolicach iść do dobrego lekarza? Boję się, ze lekarz stwierdzi, że nie mam niedoczynności, bo mieszczę się w normach i nawet jeśli stwierdzi, ze mogę mieć hashimoto, to będę musiała czekać z suplementacją aż do momentu, kiedy tarczyca kompletnie siądzie..

    Najgorsze jest dla mnie to, że boję się, że z TSH powyżej 3 to ja w życiu w ciążę nie zajdęsadsad
    Co robić? Co mi doradzicie? Czy z tym USG, które opisałam w poprzednim poście i z tymi wynikami przeciwciał można stwierdzić, ze to hashimoto?
  • niskoenergetyczna 28.07.13, 11:29
    Co myślicie o moich najnowszych wynikach krwi? Czy poziom FT4 i FT3 nie jest za wysoki, zebym kwalifikowala sie do leczenia? Czy poziom przeciwcial nie jest jednak zbyt niski (to jednak liczba trzycyfrowa, a nie czterocyfrowa)? Czy mama_dorota ma racje, ze juz obraz USG pokazuje, ze to HAshimoto kwalifikujace sie do suplementacji tyroksyna?
  • djpa 28.07.13, 12:05
    Mama Dorota dobrze pisze.
    Po pierwsze Twoje objawy, dalej usg, przeciwciała, wyniki wolnych hormonów i TSH pokazują, że to powinno się leczyć. Czas na lepsze życie smile
  • pies_z_laki_2 28.07.13, 20:30
    Witamy w elitarnym klubie niecierpliwych Hashimotek big_grin

    Weź pd uwagę, że 1) są wakacje 2) jest weekend 3) jest upał, a więc mało kto siedzi w domu i odpowiada na pytania forumowiczów... Od jesieni będzie bardziej na bieżąco, a na razie nadrabiaj czytając już istniejące wątki, sporo się z nich można dowiedzieć, bo chyba już zauważyłaś, że sporo z nas miało podobne wyniki i podobną historię choroby smile
  • niskoenergetyczna 29.07.13, 10:32
    Bardzo wam dziękuję za odpowiedzi. Nigdy w życiu nie przypuszczałam, że jakieś forum internetowe może tak wiele zmienić w moim życiu. Siedzę tu od kilku dni, czytam posty i ze zdumieniem w każdym poście widzę siebie i problemy, z którymi się od wielu lat zmagam.
    A z drugiej strony z niezwykłą ekscytacją i wzruszeniem czytam, jak wiele z was w toku leczenia zaczyna inne lepsze (wreszcie normalne???) życie.. To dla mnie wielki przełom!

    Pod koniec tygodnia mam wizytę u endokrynologa. Niestety nie jest to żaden polecany endo, ale chciałam już jak najszybciej iść na konsultację i mam nadzieję rozpocząć leczenie/suplementację. W tzw. międzyczasie umówię się do sprawdzonego endo i poczekam sobie pewnie kilka miesięcy na wizytę.
  • pies_z_laki_2 10.08.13, 21:35
    Prosimy o relację z dalszego ciągu smile
    Jakie wrażenia po wizycie u endo?
  • niskoenergetyczna 12.08.13, 11:26
    Nie poszłam jednak do pierwszego lepszego endokrynologa. Pogrzebałam trochę w internecie i okazało się, że ten lekarz zupełnie olewa pacjentów z hashimoto, dlatego postanowiłam poczekać trochę dłużej na lekarza polecanego na forum. Podczas wizyty lekarz rzucił okiem na moje usg i właściwie nawet nie widział sensu słuchania o moich objawach, bo od razu stwierdził, ze to Hashimoto i niedoczynność. Na początek dostałam euthyrox n50, mam zgłosić się po 5 tygodniach z badaniami... No właśnie z zaleconymi badaniami: tylko TSH. Ten polecany przez forum lekarz powiedział, ze ft4 ani ft3 nie jest mu teraz potrzebne. Ponieważ sama wizyta była dla mnie mega stresująca (tradycyjnie puls 130 przy badaniu), byłam tak zakręcona i chyba też po części podekscytowana, że coś zacznie się zmieniać w moim nędznym zombie-żywocie, że nawet nie pomyślałam o sugerowaniu lekarzowi, ze jednak chętnie zrobię wszystkie badania (bo w końcu przecież przyszłam prywatnie i prywatnie będę robić badania). Co wy na to? Czy na tym etapie samo TSH wystarczy?

    A teraz coś co powiem szczerze najbardziej mnie zaskoczyło. Pierwszy dzień po euthyroksie n50 był naprawdę fantastyczny - miałam przypływ energii i zdecydowanie zmniejszoną męczliwość (mam nadzieję, że to zapowiedź tego jaka jest normalność?). Za to kolejny dzień zaskoczył mnie baaaaardzo. OD kilkunastu lat mój puls spoczynkowy to 90-95, podczas badania u lekarza zazwyczaj skacze do 130. Tak się przyzwyczaiłam do tego pulsu przez lata, ze w ogóle nie odczuwałam dyskomfortu (chora na serce nie jestem - wszystkie badania wychodzą mi prawidłowe poza lekką niedomykalnością zastawki mitralnej i dwudzielnej). Od drugiego dnia brania euthyroksu zaczęłam odczuwać wewnętrzny spokój. Jestem lekko śnięta, brakuje mi energii, ale odczuwam wewnętrzny spokój, bo mój puls nagle spadł do 65-70 (czyli ideał, na który w życiu nie liczyłam). Teraz jednak zastanawiam się dlaczego tak się stało - jaki jest mechanizm tej regulacji organizmu? Czy przypadkiem mój kulkunastoletni wysoki puls to wynik czerpania przez organizm energii z nadnerczy? Jak to sprawdzić? Jakie badania wykonać, żeby sprawdzić czy lata na "lekkiej" niedoczynności tarczycy nie nadwyrężyły moich nadnerczy?

    Co o tym myślicie?
  • mama_dorota 12.08.13, 11:37
    Ja ci odpowiem tylko na pierwsze pytanie. Zauważyłam, że niektórzy, nawet ci polecani lekarze zlecają przy pierwszym badaniu po wprowadzeniu euthyroxu tylko TSH. Ma to uzasadnienie, gdyż jeśli początkowo wolne hormony były nisko, to zaraz po rozpoczęciu leczenia wynik ft4 i ft3 i tak nie będą wysoko, a TSH powinno spaść. Jeśli jednak będzie próbował nadal leczyć cię na podstawie samego TSH, to powinnaś być ostrożna. Jednak z tego, co pisałaś, to mówił, że ft3 i ft4 nie są mu potrzebne "w tej chwili", więc ma to sens.

    Dużą dawkę dostałaś na początek, zazwyczaj zaczyna się od 12,5 lub 25, ale skoro dobrze to znosisz, to tym lepiej, szybciej dojdziesz do siebie.
    --
    inteligentny-projekt.pl
  • niskoenergetyczna 06.09.13, 22:12
    Minął miesiąc od kiedy zaczęłam suplementację eutyroksem N50.

    Po chwilowej poprawie (która trwała dosłownie kilka dni na początku brania tyroksyny) znowu mi się masakrycznie pogorszyło. Jest gorzej niż przed suplementacją, ponieważ wcześniej za tarczycę nadrabiały chyba (?) nadnercza i byłam w stanie jakoś funkcjonować. Teraz co prawda ciśnienie i puls jest wreszcie idealny ( wcześniej szaleńczy puls i skaczące ciśnienie), ale teraz bardzo szybko się męczę, a jakakolwiek aktywność błyskawicznie mnie wyczerpuje. Wstaję o 8, a o 10 jestem już tak zmęczona jak by była noc. Już żyć mi się nie chce, widzę jak aktywni są inni ludzie i czuję się skończonym nieudacznikiem albo staruszką, która już wyczerpała przysługującą jej życiową energię. Miałam nadzieję, że lewotyroksyna zadziała na mnie szybciej, ze wreszcie zacznę normalnie funkcjonować, a ja wciąż jestem tym syzyfem, który codzienność pcha pod górkę..

    Czy któraś z was też tak miała, że po rozpoczęciu suplementacji tyroksyną nastąpiła bardzo krótka poprawa, a potem totalne pogorszenie?
  • hosta_73 06.09.13, 22:37
    Oczywiście, że się zmieni smile)
    Ja dziś wzięłam pierwszą dawkę eutyr. (12,5) i wiem, że trzeba dać organizmowi czas, żeby dostosował się do hormonalnej rewolucji, która się rozpoczęła.
    Na forum jest wiele optymistycznych wątków, poczytaj i nie poddawaj się. Leczenie rozpoczęte, koniec dreptania w miejscu - idziemy do przodu!

    Jaką masz dawkę? Cały czas 50? Ja zaczynam od 12,5 przez 2 tyg. potem cala tabletka przez miesiąc, 1,5 przez następny miesiąc i do kontroli na początku grudnia.


  • omamamija 13.01.15, 19:44
    tak, tak potwierdzam, cierpliwości, na tym właśnie polega ustalenie tej właściwej dawki lekarstwa
    żeby mogło to się też odbyc bez szkody dla pacjenta, wszystkiego dobrego
  • natder 06.09.13, 23:51
    Jesteś na tej dawce od 4 tygodni?
    To czas na oznaczenie ft4 i ft3 smile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • niskoenergetyczna 09.09.13, 11:04
    nadter, problem w tym, że lekarz, u którego się leczę (z listy polecanych endokrynologów) zlecił mi tylko badanie TSH na tym etapie(?), co opisałam w poprzednim poście. Czy uważasz, że to błąd? Czy już teraz powinnam jednak zrobić dodatkowo ft4 i ft3?
  • pies_z_laki_2 10.09.14, 18:25
    Zawsze rób trójkę tarczycową, skoro masz się nauczyć reakcji organizmu na poziom hormonów tarczycy... ja dopłacam z własnej kieszeni i większość z nas tak robi...
  • niskoenergetyczna 11.09.14, 10:20
    Zdecydowanie tak! Teraz mam nauczkę na przyszłość. Wszystko szło tak świetnie i prosto, a nagle tąpnięcie. Bez 'danych historycznych' trudno wyciągnąć wnioski.
  • omamamija 13.01.15, 19:37
    Wędruję po forach szukając ratunku, moja historia bardzo podobna jak wielu z nas, ostatnio znałazłam pomoc na Commed . pl, tam uświadomiono mi, że niezbędnym czynnikiem w leczeniu
    Hashimoto jest radykalna zmiana diety, najczęściej bezglutenowa z zindywidualizowanymi modyfikacjami plus oczywiście odpowiednia suplementacja. Zyczę zdrowia i pozdrawiam.
  • niskoenergetyczna 18.09.13, 18:26
    Witajcie,
    Po 6 tygodniach na dawce N50 zrobiłam zlecone badania:

    18.09.2013
    tsh: 51.82% [wynik 2.742, norma (0.55 - 4.78) ]
    wapń: 47.83% [wynik 9.2, norma (8.1 - 10.4) ]

    Na wyniki witaminy D3 muszę jeszcze kilka dni poczekać.
    Moje samopoczucie fizyczne i psychiczne wciąż leży na podłodze. Czy to normalne, zeby TSH pomimo dawki n50 tylko trochę się zmieniło? Przed rozpoczęciem suplementacji eutyroksem TSH wynosiło 3,21. Czy może jednak powinnam sceptycznie podejść do sugestii lekarza, że na początku badać tylko tsh? Czy na tym etapie znajomość wyniku ft4 i ft3 coś zmieni?


  • natder 18.09.13, 18:56
    A czy po badaniu poziomu TSH wiesz jaki masz poziom hormonów???
    W KAŻDYM wątku piszemy o tym, że ZAWSZE badamy ft4 i ft3.
    TSH nie mówi o poziomie hormonów zbyt wiele.
    Myślisz, że któraś z forumowiczek jest wróżką? wink
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • niskoenergetyczna 29.10.13, 17:52
    Po 5 tygodniach na N75, które ze względu na moją nietolerancję laktozy postanowiłam zmienić z eutyroxu na letrox zrobiłam badania. Od jakiegoś czasu czułam się znacznie gorzej - znowu większe zmęczenie - po 12 padam na ryj, płaczliwość. Za to puls wreszcie niski - 60. Zrobiłam dziś badania, bo termin do endo dopiero za dwa tygodnie, więcej niż pewna, że TSH cały czas wysoko i FT4 nisko.. A tu szok:

    TSH 0,081 μIU/ml [0,550 — 4,780]
    FT3 84.21% [ wynik 3.9, norma (2.3 - 4.2)]
    FT4 98.85% [ wynik 1.75, norma (0.89 - 1.76)]

    Jak to możliwe? Podwyższania dawki zupełnie nie odczuwam - czyżby to z powodu letroxu?
    Przypomnę, ze po 6 tygodniach na N50 moje TSH było 2,68. Tak, wiem co napiszecie - nie patrzeć na TSH... Mogłam już wtedy wbrew temu co mi mówiła endokrynolog zrobić ft4 i ft3, żeby wiedzieć co się dzieje. Ale dziwi mnie jedno - ja zupełnie nie odczuwam tej nadczynności tak jak powinnam odczuwać. Wydaje mi się, ze już kiedyś byłam kilka razy w nadczynności - ostatnim razem biegałam spanikowana po domu od 4 rano i nie mogłam się zatrzymać - schudłam wtedy w ciągu 1,5 miesiąca 12kg. Ale wtedy serce galopowało mi jak szalone, pot się ze mnie lał i nie mogłam spać. Teraz jest zupełnie inaczej - jestem aż nazbyt spowolniona, rozlazła, a nawet przytyłam 3kg.

    Pomóżcie mądre głowy- co teraz mam zrobić? Jak zredukować dawkę? Czy wrócić do euthyroksu? Czy pozostać przy letroksie?


  • natder 29.10.13, 18:05
    Jeśli jesteś w stanie wytrzymać to ja bym poczekała ok. dwóch tygodni i powtórzyła ft4 i ft3.
    Albo dawka jest za duża albo masz aktualnie rzut choroby. Masz Hashi?
    Być może zmiana na Letrox spowodowała lepsze wchłanianie.
    Jeśli za dwa tyg. wyniki będą podobne to oczywiście dawka do korekty - w dół o conajmniej 6 mikro.
    A jak to rzut to następne wyniki już same z siebie będą niższe.
    Jeśli nie wytrzymasz nic nie robiąc to zejdź w dół z dawką JUŻ z tym, że badania za 4 tygodnie najwcześniej więc nie będziesz mieć świeżych wyników przed wizytą u endo.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • niskoenergetyczna 29.10.13, 18:17
    Dzięki za błyskawiczną odpowiedź! Powiedz mi jeszcze czy pozostałabyś przy letroksie, czy wrócić do eutyroksu? I jeden i drugi lek mam w wystarczającej ilości.
  • natder 29.10.13, 18:23
    Zostań na Letroksie, wygląda na to, że Ci służy, nie mieszaj smile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • omamamija 13.01.15, 19:46
    Czy słyszałaś o pilnej zmianie diety na bezglutenową?
  • zanyen 13.01.15, 20:03
    Omamijo, czy Ty czasem troszkę nie spamujesz w tym wątku?
  • niskoenergetyczna 18.12.13, 13:21
    Witajcie,

    Mam takie pilne pytanie: Czy można robić badania trójki tarczycowej podczas okresu?
    Czy menstruacja ma jakiś wpływ na poziom hormonów tarczycowych?
  • djpa 18.12.13, 14:49
    Badania trójki tarczycowej można robić w dowolnym dniu cyklu.
    Trzeba tylko pamiętać, aby fT4 badać przed Letroxem, a TSH wcześnie rano lub po prostu rano. TSH po południu się nie liczy.
  • niskoenergetyczna 05.04.14, 16:12
    Witajcie po dłuższej przerwie,

    Właśnie odebrałam najnowsze wyniki:
    05.04.2014:
    TSH 12.34% [wynik 1.072, norma (0.55 - 4.78)
    FT4 44.83% [wynik 1.28, norma (0.89 - 1.76)]

    Od 24 września 2013 jestem na dawce N75, wtedy po 5 tygodniach wyniki były następujące:

    29.10.13
    TSH 0,081 μIU/ml [0,550 — 4,780]
    FT3 84.21% [ wynik 3.9, norma (2.3 - 4.2)]
    FT4 98.85% [ wynik 1.75, norma (0.89 - 1.76)]

    Chciałabym podkreślić, że przy tych wynikach wcale nie miałam objawów nadczynności: puls niski, zero pocenia się, zero rozedrgania. Czułam się naprawdę nieźle. Poradziłyście mi, żebym albo odczekała dwa tygodnie na tej dawce i ponowiła badania, albo zmniejszyła dawkę o N6.
    Zmniejszyłam dawkę o N6 i poszłam do mojej endo. Ona potwierdziła, ze nie widzi żadnych oznak nadczynności i zaleciła mi nie zmniejszać dawki i przeczekać tak 3 miesiące. Wyjaśniła, że mój organizm i tak wykorzysta całą dawkę, którą mu dostarczam i za 3 miesiące i tak trzeba będzie podnieść.

    Przyznaję, że moje życie na dawce N75 to życie jakiego nigdy wcześniej nie zaznałam - zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Zupełnie już zapomniałam o depresji i lękach, a siły mam tyle, że codziennie jeżdżę na rowerku treningowym po 25km (wcześniej nie byłabym w stanie 1 km przejechać). Niestety od kilku tygodni czuję zdecydowany spadek mojej kondycji, dość szybko zaczęłam się męczyć, twarz (zwłaszcza pod oczami) strasznie mi puchnie, znowu tyję, chociaż staram się zjadać 1000 kcal dziennie. Zrobiłam badania, oto wynik:

    05.04.2014:
    TSH 12.34% [wynik 1.072, norma (0.55 - 4.78)
    FT4 44.83% [wynik 1.28, norma (0.89 - 1.76)]

    Wizytę u endo mam dopiero za trzy i pół tygodnia i do tego czasu nie chcę się czuć jak sflaczała opona.. Dlatego bardzo Was proszę o pomoc w ustaleniu nowej dawki i sposobie jej wprowadzania.
  • natder 05.04.14, 16:19
    Oj no daj spokój, podnosić delikatnie po 6 max. 12 mikro, zależy jak znosisz...
    Uprawianie sportu powoduje konieczność zwiększenia dawki o 25 mikro, szalejesz na tym rowerku może stąd spadek poziomu hormonów smile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • niskoenergetyczna 05.04.14, 16:37
    Wielkie dzięki za błyskawiczną odpowiedźsmile To prawda, że szaleję na rowerkutongue_out, po prostu nigdy wcześniej nie byłam w stanie tyle się ruszać, dlatego teraz jak dostałam więcej siły to chcę to wykorzystać na maxsmile. Dodatkowo przez ostatnie dwa lata wyhodowałam sobie niezłe sadło wokół czterech liter i teraz mam silną determinację, żeby to zgubić.

    Ponieważ nie mam najmniejszych problemów z podnoszeniem dawki, dlatego podniosę dawkę o N12,5. Dzięki jeszcze razsmile
  • djpa 05.04.14, 17:15
    Mądra Twoja endo. Dobrze Ci wszystko zinterpretowała, sprawdziła dokładnie objawy i doradziła. Szkoda, że jej nie posłuchałaś i nie zrobiłaś badań wcześniej, bo może uniknęłabyś dołku teraz? smile
    Tak czy siak duży plus dla Twoje endo smile
  • niskoenergetyczna 05.04.14, 22:58
    To prawda moja endo miała rację, a ja nie posłuchałam i z miesięcznym opóźnieniem zrobiłam badania. Jedyny minus mojej endo jest taki, że ona nie widzi sensu badania FT4 i wszystkie wnioski wyciąga z poziomu TSH i mojego samopoczucia - nie wiem do czego to dalej będzie prowadziło, dlatego kurczowo trzymam się tego forum.
  • djpa 06.04.14, 20:40
    Widać endo świetnie zna się na objawach. TSH miałaś poniżej normy, a mimo to endo nie kazała Ci dawki zmniejszyć. Jak dotąd jej leczenie, jeśli dobrze rozumiem, jest u Ciebie bardzo skuteczne - zimą dobrze się czułaś smile Poza tym leczy się człowieka, a nie wyniki badań laboratoryjnych. smile
  • mama_dorota 07.04.14, 10:46
    Dużo zależy od tego, na ile twoje TSH odzwierciedla twoje samopoczucie. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że lecząc na podstawie TSH należy starać się, aby nie było ono większe od 1. Być może twoja endo tak leczy i możliwe, że będzie ci to służyć. Ja mimo wszystko badałabym zawsze albo przynajmniej co jakiś czas dodatkowo także ft3 i ft4, bo na forum wiemy, jak ważne jest, aby poznać swoje optymalne wartości tych hormonów, czyli takie, przy których czujemy się najlepiej.

    W moim przypadku TSH jest nieprzydatne, gdyż nie zdarzyło mi się czuć tak dobrze z TSH w normie, jak z TSH poniżej normy. Nawet z TSH poniżej normy miałam wiele razy objawy niedoczynności. Kieruję się tylko ft3 i ft4, a mój lekarz nie widzi żadnego problemu w TSH poniżej normy.

    I trzeba pamiętać, że TSH potrafi spaść po różnych lekach, np. po aspirynie, a w takiej sytuacji dobieranie dawki leku na podstawie TSH nie będzie trafne.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 07.04.14, 11:03
    Nie myśl, że cię namawiam do zejścia z TSH poniżej normy. Ważne jest, aby posiąść tę wiedzę o swoim organizmie. Zdecydowanie wolałabym mieć TSH w normie, ale skoro nie mogę, to trudno. Ważniejsze jest, że dobrze się czuję.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 07.04.14, 14:04
    Zdecydowanie się z Tobą zgadzam - ważniejsze jest dla mnie moje samopoczucie (dobre funkcjonowanie mojego organizmu) aniżeli usilne dążenie do spełnienia norm poziomu hormonów. Każdy organizm jest inny dlatego nie widzę sensu w kurczowym trzymaniu się wyliczonych "granic". W moim przypadku tsh chyba tez się nie sprawdza. Zauważyłam, że najlepiej czuję się gdy ft4 dobija do górnej granicy.
    Podnoszenie dawki znoszę bardzo dobrze - a nawet za dobrze, bo odnoszę wrażenie, ze momentami wpadam w stany euforiismile (może to za sprawą kontrastu z samopoczuciem zdecydowanie gorszym?).
    Dlatego zwiększyłam dawkę o N12,5, a docelowo zgodnie z waszymi radami o N25.

    Bardzo dziękuję za tak szybki odzew, wsparcie i pomoc przy ustalaniu dawki. To fantastyczne, że takie forum i takie forumowiczki sąsmile
  • mama_dorota 07.04.14, 09:37
    Jesli dobrze znosisz odnoszenie dawki, to podnies od razu do 88 lub 100. Jak uwazasz. Nie ma sensu czekanie i wegetowanie.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 14.08.14, 17:47

    Witajcie drogie forumowiczkismile Po ostatnim zwiększeniu dawki eutyroksu do 100N bardzo dobrze funkcjonowałam, aż do ostatnich dwóch tygodni. Jakoś nie potrafię złapać tego momentu kiedy stopniowo moja kondycja się pogarsza, aż do momentu, kiedy po małym wysiłku szybko padam ze zmęczenia. Zaczęłam też zauważać niepozytywne zmiany na skórze - bardzo pękające pięty (aż do krwi), spuchnięta twarz. Puls mi bardzo spadł (ok 50/min ) - większość życia miałam powyżej 90, więc teraz czuję się trochę jak flak.To wszystko skłoniło mnie do szybkiego zbadania trójki tarczycowej.

    Oto wyniki:
    FT4 81.61% [ wynik 1.6, norma (0.89 - 1.76)]
    FT3 34.21% [ wynik 2.95, norma (2.3 - 4.2)]
    TSH 0,044 μIU/ml 0,550 — 4,780

    I co z tym fantem zrobić? Jeśli chodzi o selen to niestety nie mogę go suplementować w postaci orzechów brazylijskich, bo niestety mój organizm ma na te akurat silną nietolerancję.

    Co wg was teraz powinnam zrobić, żeby wyrównać poziom hormonów?

  • djpa 14.08.14, 21:37
    Nie wiesz dlaczego fT3 tak spadło? Stres ostatnio? Leki, anemia?
    Zeszłej jesieni gdy fT3 i fT4 miałaś u góry normy też pisałaś, że miałaś niski puls. Też aż tak niski?
  • niskoenergetyczna 15.08.14, 01:15
    No właśnie nie mam pojęcia co się stało. Od roku kompletnie się nie stresuję - to najspokojniejszy rok w moim całym życiu. Nie biorę żadnych leków, bo po rozpoczęciu suplementacji tyroksyną wiele uciążliwych objawów minęło. Nie biorę tabletek antykoncepcyjnych, ani żadnych innych leków. Jedyne co się zmieniło to moja dieta. W marcu zrobiłam sobie testy na nietolerancje pokarmowe i potem jeszcze diagnostykę w kierunku celiakii. Testy ujawniły nietolerancję na gluten (co potwierdziła dalsza diagnostyka w kierunku celiakii) i nietolerancje innych produktów(kukurydza, jaja kurze, leguminy i niestety orzechy brazylijskie). Od marca zaczęłam się inaczej odżywiać. Żeby zrównoważyć dietę zubożoną przez wyeliminowane produkty, jem bardzo dużo różnorodnych warzyw (to już wręcz natręctwo, żeby do obiadu zjeść co najmniej 5 różnych warzyw), unikam cukru i jałowych węglowodanów. Niestety w odstawkę musiały też odejść szkodzące mi orzechy brazylijskie. Dodatkowo suplementuję D - 5000IU, B12 500mcg. Problemy z jelitami odeszły w zapomnienie, cera się poprawiła, włosy przestały wypadać, a na dodatek schudłam 7 kg. A tu nagle spadek siły i ft3 w dół.. Co do pulsu, to na jesieni zeszłego roku był niski, ale idealny 67-70/min. Teraz spada mi często do 50/min.

    Na pewno zacznę suplementować selen (niestety w kapsułkach, bo wolałabym naturalnie z orzechów brazylijskichsad.
    ehhhh, co robić?
  • djpa 15.08.14, 12:21
    Więc może za mało stresu? wink Żartuję. Czyli ogólnie powinno być lepiej, a nie jest. Może w kolejnych badaniach coś się poprawi? Może warto dawkę E odrobinę zmniejszyć, wtedy może konwersja ruszy, tsh urośnie. Jedna z dejodynaz jest zależna od tsh - Tobie tsh spadło, dlatego może i fT3 spadło.

    Ciekawe co na to Twoja endo? Pamiętam, że bardzo rozsądna była i potrafiła przewidzieć co się może stać.

    Nie opalasz się wcale? Bo może nie musisz latem brać aż tyle D3?
  • niskoenergetyczna 15.08.14, 14:20
    Może i tarczyca od dawki E kompletnie zatrzymała produkcję, ale przecież organizm przerabia też t4 w t3 na poziomie komórkowym. W końcu pacjenci "rakowi" z wyciętą tarczycą biorą dawki tyroksyny zupełnie hamujące TSH, a jednak najczęściej wystarczy im tylko suplementacja tyroksyną.
    Teraz dopiero widzę jaką głupotą z mojej strony było to, ze zrobiłam kilka badań samego TSH i FT4 a pominęłam FT3 (głupota jednak boli).

    Co do słońca - to niestety staram się nie opalać - mój dziadek umarł na czerniaka, a ja mam na ciele dużo znamion.sad

    Chyba zrobię sobie dodatkowe badania, zeby sprawdzić, czy faktycznie nie mam niedoborów. Jeśli miałabym obniżyć dawkę E, to do jakiego poziomu? Trochę się tego boję, bo na dawce 75 pod koniec też już padałam ze zmęczenia i dopiero po podniesieniu do 100 zyskałam siły.

  • djpa 15.08.14, 15:53
    Gdybyś się zdecydowała obniżać, to co najwyżej o 6.26.
    Najlepiej gdybyś miała Euthyrox 88. Wtedy połowa z E100 i połowa z E88 daje dawkę 94.
  • niskoenergetyczna 16.08.14, 11:13
    Przy E75 FT4 spadło mi i miałam takie wyniki:
    (05.04.2014):
    TSH 12.34% [wynik 1.072, norma (0.55 - 4.78)
    FT4 44.83% [wynik 1.28, norma (0.89 - 1.76)]
    Wtedy czułam się okropnie. Szczerze mówiąc, najlepiej się czułam z ft4 wywindowanym do 100% normysad. Hmmmm a czy taki układ: bardzo wysokie stężenie tyroksyny (ponad normę) i stężenie trójjodotyroniny w górnej granicy normy jest niebezpieczne? Czy duży zapas t4 może grozić nagłym wybuchem nadczynności, jeśli organizm nagle się odblokuje i zacznie produkować więcej t3?

    Mam nadzieję, że po obniżeniu dawki o 6,25 nie będę miała jakiegoś ostrego zjazdu, a faktycznie tsh się trochę zwiększy i uruchomi przemianę T4 w T3.

  • pies_z_laki_2 15.08.14, 14:16
    Może zamiast orzechów możesz pestki słonecznika? Poczytaj o źródłach selenu, naturalne (ale zabite wrzątkiem) drożdże, wątróbka i nie pamiętam co jeszcze, ale trochę tego jest.
    A jeśli tabletki, to podobno selenit sodu jest dla nas najlepszy.

    A jak tam z ferrytyną?
  • niskoenergetyczna 15.08.14, 14:49
    Niesamowie, bo właśnie od jakiegoś czasu mam cały czas ochotę na pestki słonecznika. Nawet czytając Twoją odpowiedź chrupię sobie prażone pestki.

    Co do ferrytyny, to ostatnie badania robiłam na przełomie roku i wtedy ferrytyna była ok 100 (norma 13-150). Nie wiem, może coś się zmieniło przez te miesiące.. Na pewno to sprawdzę i to już na początku przyszłego tygodnia.

    A dlaczego własnie selenit sodu, a nie l-selenometionina?
  • djpa 15.08.14, 15:53
    W słoneczniku jest też cynk, też potrzebny do przemiany smile
  • pies_z_laki_2 17.08.14, 02:53
    Może być selenometionina smile
  • niskoenergetyczna 21.08.14, 08:14
    Od dwóch dni czuję się po prostu koszmarnie, jakby wróciły stare czasy sprzed suplementacji tyroksyną. Zaczęło się od poranka : spuchnięta twarz i chrypa, ciągłe odchrząkiwanie. Myślałam, że to nic takiego, ale to była tylko zapowiedź do potwornego uczucia niepokoju, które chwytało również cały następny dzień. Jest mi cały czas potwornie zimno - dosłownie trzęsę się z zimna - wieczorem założyłam dwie grube zimowe podkoszulki, mężowe ciepłe kalesony i zimowe supergrube skarpety i cały czas było mi potwornie zimno. Nawet po nakryciu się 3 kołdrami nie byłam w stanie się rozgrzać i pod tym kurhanem kołder dygotałam z zima. Do tego bardzo szybko wyczerpuje mi się energia, ale to jeszcze jestem w stanie przeżyć. Najbardziej nieznośny jest niepokój.
    Co się ze mną dzieje? Czy to rzut choroby? Od soboty suplementuję selen i na początku czułam się po nim naprawdę dobrze. A teraz takie dziwne objawy, nadczynny niepokój (psychiczny, nie psychoruchowy) i niedoczynne zimno i brak sił.

    Co robić??
  • djpa 21.08.14, 09:10
    Czy zmniejszyłaś dawkę?
    A może to przez niskie fT3. Gdy były upały nie czuło się zimna, produkcja ciepła nie była potrzebna, a teraz się ochłodziło. Twoje objawy zimna i niemożność rozgrzania się to na 99% od niskich hormonów tarczycy. A czy w nos jest Ci też zimno?

    Tydzień temu zwiększyłam sobie odrobinę dawkę, bo przy temperaturach niższych niż 25 stopni było mi zimno i miałam gęsią skórkę.
  • niskoenergetyczna 21.08.14, 09:43
    Djpa, właśnie chciałam miałam zamiar zmniejszyć dawkę wg twoich wskazówek po kilku dniach suplementowania selenu, ale wyprzedziły mnie opisane przeze mnie objawy.
    Nos od kilku dni mam albo zimny i biały albo czerwony kulfon klowna. Przed tyroksyną z tabletki często mi się tak robiło.

    Co w takim razie powinnam zrobić? Czy zwiększenie eutyroksu coś mi da, jeśli mam problem z przemianą?
  • niskoenergetyczna 22.08.14, 08:09
    To co w końcu powinnam teraz zrobić? Zwiększyć dawkę, zmniejszyć dawkę? Jest coraz gorzej. Po woli wracam do stanu sprzed roku, a łudziłam się, ze już panuję nad swoim życiem.
  • djpa 22.08.14, 14:57
    Co robić?
    1. Możesz iść do endo i porozmawiać z nią. Twoja wydaje się mieć wiele wyczucia, doświadczenia i zwraca uwagi na objawy.

    2. Możesz zwiększyć odrobinę dawkę i zobaczyć, co się stanie - to jeśli od razu po objawach czujesz, czy jest lepiej czy gorzej - ja tak mam, i mój syn też.

    3. Jeśli nie jesteś bardzo wyczulona na objawy, to można zrobić znów badania - teraz lub za kilka dni, w tym samym lab i o tej samej godzinie - i zobaczyć w którą stronę idą wyniki. Tylko fT3 i fT4, bo TSH reaguje powoli.

    U mnie zimny nos wiąże się zwykle z niskim fT3. Gdy jest mi zimno w nos, to w czubki palców u nóg też mam lodowate. Nawet trzy kołdry nie załatwiają sprawy, nadal mi zimno. To takie zimno jakby mi ktoś lodowatą krew wpompował do ciała albo jakbym miała w sobie lodówko-zamrażalkę, otwartą, wiejącą chłodem na całe moje wnętrze. Picie wrzątku pomaga tylko na parę minut, a ćwiczenie aerobiku nic nie pomaga.
  • niskoenergetyczna 22.08.14, 18:25
    djpa napisała:

    >To takie zimno jakby mi ktoś lodowatą krew wpompował do ciała albo jakbym miała w sobie >lodówko-zamrażalkę, otwartą, wiejącą chłodem na całe mo
    > je wnętrze.

    Lepiej nie można było tego ująćsmile
    Djpa, bardzo dziękuję za odpowiedź i radę. Spróbuję odrobinę zwiększyć E- czy odrobina to N6 czy n12,5?
    Do endo skoczę, ale dopiero za dwa tygodniesad Mam nadzieję, że selen zacznie działać i mój organizm przetworzy T4 w T3.

    Jeszcze raz dziękuję.


  • djpa 22.08.14, 20:17
    Trudno mi powiedzieć o ile - może lepiej o 12.5? - w razie czego zawsze można zmniejszyć po kilku dniach.
  • pies_z_laki_2 23.08.14, 13:00
    Ale twoje niedawne wyniki mówią, że dawkę masz wcale niezłą, czyli dość wysoką. To z konwersją było kiepsko, a to być może z powodu niskiego żelaza np. A anemia = uczucie zimna, przynajmniej ja tak miałam. Być może w tym kierunku poszukaj (nie doczytałam, czy sprawdzałaś ferrytynę).
  • djpa 23.08.14, 14:53
    Tak Piesku, masz rację. Ale autorka wątku zwykle miała świetną przemianę, tylko teraz coś jej padło. Poza tym gdy robiła te wyniki czuła się niezbyt, ale teraz gorzej. A wcześniej czuła się zupełnie dobrze. Coś się musi dziać, może rzut i teraz jest czas na dołek?
  • niskoenergetyczna 23.08.14, 14:55
    Ferrytynę sprawdzałam na przełomie roku i miałam wtedy 99 (norma 15-150), więc chyba wtedy było całkiem nieźle. Czy to możliwe, żeby w pół roku ta wartość mi bardzo spadła? Zwłaszcza, że wyeliminowałam produkty, które powodowały u mnie nietolerancje pokarmowe, zatem powinnam mieć jeszcze lepsze wchłanianie. Za 2 tygodnie zrobię sobie nowe badania hormonów i tym razem zbadam też poziom ferrytyny i żelaza.

    Co jeszcze powinnam zrobić, zeby poprawić przemianę?
  • zanyen 22.08.14, 20:12
    djpa napisała:
    > To takie zimno jakby mi ktoś lodowatą krew wpompował do ciała al
    > bo jakbym miała w sobie lodówko-zamrażalkę, otwartą, wiejącą chłodem na całe mo
    > je wnętrze. Picie wrzątku pomaga tylko na parę minut, a ćwiczenie aerobiku nic
    > nie pomaga.

    Może to dziwnie zabrzmi, ale cieszę się, że nie tylko ja tak mam big_grin

    Ja w takich sytuacjach włażę pod naprawdę wrzący prysznic albo do wanny (i nieważne, że po czymś takim mam skórę suchą jak pieprz i że mi słabo, jak wychodzę z tego wrzątku - ważne, że przez chwilę w środku jest cieplej). Nie cierpię tego uczucia lodowatego zimna... sad
    --
    (hashimoto + niedoczynność)

    Mój wątek osobisty
    Moje fotografie
  • djpa 23.08.14, 14:50
    Zanyen,
    Ale to już niedługo, bo niedługo dawkę dostosujesz, więc zbliżająca się zima będzie lepsza smile Na dobrych hormonach wcale nie doświadcza się takiego zimna. Dobre dawki hormonów powodują, że w środku masz zainstalowany piecyk dający miłe ciepło na całe ciało (hormony tarczycy powodują, że kalorie zostają spalane w energię).

    U mnie gorący prysznic zwykle nie wchodził w rachubę, bo zimno powodowało, że rozebranie się przed wejściem pod prysznic oraz wyjście spod prysznica były męką okrutną.
  • niskoenergetyczna 09.09.14, 15:53
    Do endo udało mi się dobić wcześniej - ponad tydzień temu. Decyzja: obniżamy dawkę E, bo za wysoka i dlatego przyblokowała się konwersja. Od ponad tygodnia jestem na dawce 88E. Rezultat? Niedoczynność powróciła z pełną mocą. Wyglądam jak szarozielona cierpiąca madonna ze średniowiecznych obrazów (taka szczera uwaga mojego małżonka). Nic mi się nie chce, na nic nie mam sił, wszystko mnie przerasta, nie mogę się skoncentrować i jest mi jeszcze zimniej niż wcześniej. I do tego ten niepokój i nerwowośćsad

    Kiedy przysadka powinna zareagować na zmianę dawki? Czy dopiero po 4-5 tygodniach?
    Co mam robić do tej pory, żeby w ogóle funkcjonować? Powoli przestaję wierzyć, że cokolwiek się zmieni. Miało być tak pięknie - normalnie, a ja znowu jestem za mgłą i życie toczy się gdzieś obok dla innych ludzi, a ja śpię.
  • pies_z_laki_2 15.09.14, 12:29
    Jeśłi masz niedobory to je wylecz, bo to nie jakiś nieistotny pikuś, tylko źródło sporych problemów. Przy okazji dobrze ustawiona dawka działa cuda smile Ale bez uzupełnienia niedoborów witamin itd nie możesz z całą pewnością stwierdzić, że dawka jest dobra albo zła, no i trudno tę dawkę modyfikować, bo np. przy słabej ferrytynie gorzej znosimy manipulacje wysokością dawki... Takie zamknięte koło z którego musisz się wyrwać, bo inaczej będziesz gasła tak jak teraz...
  • niskoenergetyczna 15.09.14, 23:12
    Problem polega na tym, że nie mam niedoborówsad Najnowsze badania ferrytyny to 104 (13-150), wapń w środku normy, D3 suplementuję 5 tys jedn od 10 miesięcy, bo miałam dolną granicę normy. B12 76% normy. Łykam selen i cynk solgara od miesiąca i nie ma żadnych zmiansad Zmuszam się do aktywności psychicznej i fizycznej, ale po chwili padam ze zmęczenia, jakby mi się zasoby energii nagle wyczerpały. Czuję się teraz dokładnie jak rok temu, kiedy jeszcze nie brałam eutyroksu. Jestem kompletnie załamana, bo znowu nie mam siły żyć i bez przerwy trzęsę się z zimna, włosy mi wypadają, skóra strasznie się łuszczy. A do tego koncentracja znowu mi kompletnie padła. Z dnia na dzień jest coraz gorzej..
  • niskoenergetyczna 18.11.14, 14:12
    Po dwóch miesiącach na 88E zrobiłam badania:

    TSH 8.20% [ wynik 0.897, norma (0.55 - 4.78)]
    FT4 60.92% [ wynik 1.42, norma (0.89 - 1.76)]
    FT3 1.58% [ wynik 2.33, norma (2.3 - 4.2)]

    Nigdy w życiu nie czułam się tak źle. Lepiej czułam się przed rozpoczęciem suplementacji eutyroksem. W tej chwili mój puls spoczynkowy to 98 uderzeń na minutę. Umieram z zimna i wyczerpania, telepie mną niepokój. Niestety sprawdza się to co usłyszałam na początku kuracji: lepiej robi się tylko na chwilę, a potem jest jeszcze gorzej.

    Mój organizm pomimo braku niedoborów nie chce już przetwarzać t4 w t3sad

  • mama_dorota 18.11.14, 15:47
    Wyglada na to, ze musisz postarac sie o novothyral. Najlepiej zaczac od lekarza ogolnego. Tez moze go przepisac.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 20.11.14, 13:54
    Mamo_Doroto, Dziękuję za odpowiedź. Miałam nadzieję, że mój organizm "ruszy" z produkcją T3 - dałam mu szansę, ale skoro się nie udało, to chyba faktycznie syntetyczne T3 jest moim jedynym wyjściem.
  • mama_dorota 20.11.14, 14:03
    To nie jest wcale złe wyjście, jest dość naturalne. Zdrowa tarczyca też produkuje t3, nie tylko inne tkanki. Przy ostrożnym podejściu (nie za dużo t3 na raz) wcale się tego nie odczuwa, żadnej euforii i gorąca. Po prostu jest normalnie smile.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 87_kasia 19.11.14, 16:37
    Hej, mogłabym prosić o interpretację wyników?

    TSH 3.723 mU/L
    Normy: 0.35 - 5.50

    FT 3 2.72 pg/ml
    Normy: 2.3 - 4.2
    22.11%

    FT 4 1.20 ng/dl
    Normy: 0.89 - 1.76
    35.63%

    Z góry dziękuję!
  • mama_dorota 20.11.14, 10:03
    Kasiu, załóż własny wątek, ten należy do innej osoby. Tam ci odpowiemy. Skopiuj tam swój post, dodając informacje o samopoczucie i zrób test na niedoczynność z góry forum. W poście zapisz wynik i występujące objawy.

    Miło, że sama przeliczyłaś nam wyniki na % smile. To rzadkie u nowych użytkowników forum.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 12.01.15, 17:15
    Witajcie,

    Na 2 tygodnie przed świętami udało mi się dobić do mojej endo z takimi oto wynikami (na E 88):
    TSH: 0,782
    FT4 66.67% [ wynik 1.47, norma (0.89 - 1.76)]
    FT3 -16.84% [ wynik 1.98, norma (2.3 - 4.2)]

    Właściwie to powinnam napisać: udało mi się doczołgać, bo tak źle, jak wtedy nie czułam się nigdy w życiu. Co ciekawe u mnie im niższe T3 tym wyższy puls sięgający 130 uderzeń na minutę w spoczynku,a jednak z ledwością się ruszałam. Endo od razu przepisała mi Novothyral 75 i kazała brać w całości zamiast E88.

    Biorąc pod uwagę wasze zalecenia, że Novo nie można łykać w tak dużej dawce i nie raz dziennie- podzieliłam novo na pół, a resztę brakującej lewotyroksyny do mojej poprzedniej dawki uzupełniłam eutyroksem. Dodatkowo połówkę novo podzieliłam jeszcze na pół i brałam zgodnie z sugestiami z forum część rano, a część po południu... Moje spostrzeżenia: 2 godziny po łyknięciu 1/4 novo i eurytoksu E50 puls zdecydowanie obniża mi się ze 120-130 uderzeń do ok 80. Niestety w drugiej połowie dnia zaczyna znowu rosnąć aż do momentu łyknięcia drugiego kawałka novo - wtedy znowu aż do nocy mój puls jest obniżony. Poziom energii praktycznie tylko kosmetycznie się zmienił. Po novo nie czuję żadnego kopa - może leciutką poprawę... ale i tak po 4 godzinach od wzięcia 1/4 novo już padam ze zmęczenia...

    Przyznam szczerze, ze mając już dość wegetacji i mojej opuchniętej gęby zrobiłam eksperyment i łyknęłam rano na czczo od razu pół novo (plus eutyrox) i dopiero wtedy poczułam się lepiej. Nie odczuwam żadnej euforii, żadnego kopa - po prostu czuję się przez 4 godziny lepiej a co najważniejsze puls zwalnia mi do 70 uderzeń na minutę!!!! Wieczorem już niestety niemoc wraca i serce znowu szaleje, jakby dobroczynny wpływ T3 się kończył.

    Dlaczego T3 zwalnia pracę mojego serca? O co tu chodzi? Co powinnam zrobić, żeby się ustabilizować? Brać całe novo zgodnie z zaleceniami endo? Czy spotkałyście się już z takim przypadkiem?
  • djpa 12.01.15, 18:22
    Ale wyczuwasz świetnie czas działania T3 z Novo smile A raczej Twoje serce.

    Może całe Novo 100 podzielone na dwie lub trzy dawki w ciągu dnia byłoby lepsze? I do tego nieco Euthyroxu?
    Może to wcale nie T3 zwalnia pracę serca, ale mniejsza różnica między hormonami tak działa?

    Cierpliwości, już dużo wiesz. Zapisuj sobie wszystkie swoje spostrzeżenia - myślę, że są bardzo trafne. Co 4 tygodnie badania - i będzie coraz lepiej smile Będziesz dostosowywać dawki hormonów i na pewno będzie lepiej smile Wiem, najlepiej byłoby od razu wiedzieć jaka jest idealna dawka hormonów i taką brać, ale niestety, jest jak jest, że nie wiadomo. Twoje obserwacje i zapiski na pewno pomogą w szybkim znalezieniu najlepszej dawki smile
  • mama_dorota 12.01.15, 20:08
    Badania po dwóch tygodniach można zrobić wtedy, gdy zmienia się tylko dawkę to, a t4 zostaje jak wcześniej.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 12.01.15, 20:04
    Tak. Spotkałam się z czymś podobnym, tylko odwrotnie. W nadczynności puls mi spadał poniżej poziomu z eutyreozy.

    Co do przyjmowania novo, to od kilku miesięcy borykałam się z problemem za niskiego t3 na swoje potrzeby, a jednocześnie już od długiego czasu Jeśli że całe potrzebne t4 muszę połknąć rano. Dobieranie go z novo w trakcie dnia się nie sprawdza, bo mam góry i doliny energii, pulsu, poczucia ciepła itp. Połykanie novo z posiłkiem też się nie sprawdza, bo t4 mi siez tym posiłkiem wchłania. W końcu dostałam od endo receptę na thybon, ale jakoś nie mogę się zabrać za zrealizowanie jej, tym bardziej, że problem nie był palący.

    Przycisnęła mnie dopiero choroba - zakażenie paciorkiwcem z objawami od gardła i zatok po koszmarny ból nogi, w efekcie czego biorę antybiotyk i jeszcze silne leki przeciwzapalne i pewnie przez to wszystko wróciły objawy niedoczynności, choć na ostatnim wyniku ft4 mam niemal w górnej granicy. Zaryzykowałam jak ty i polknęłam więcej novo od razu i od pierwszego dnia było dobrze, po prostu normalnie, zwyczajnie. Nigdy nie mam kopa po novo, tylko normalność. Więcej novo biorę od 3 dni, jest tylko jeden drobny problem - wieczorem jakby organizm nie był gotowy na sen, tylko świadomość o gotowość na aktywność, a potem nagle oczy zaczynają się zamykać bez ostrzeżenia.

    Każda dawka musi się ułożyć. Całkiem możliwe, że tyle novo to dla ciebie za mało, ale jeśli jesteś w stanie poczekać 2 tygodnie na tych dwóch cwiartkach to poczekaj i zrób t3 i t4. Na TSH szkoda kasy, bo teraz już będzie schodzić do zera i to jest normalne. Jesli uznasz, że powinnaś dołożyć tę trzecią, to dołóż i po 2 tygodniach zrób badania, a dowiesz się więcej.

    Kiedyś czytałam na forum, że efekty novo odczuwa się w pełni dopiero po pół roku. Tak wiec najlepsze ciągle przed tobą, ale juz coraz bliżej smile
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 13.01.15, 13:09
    Dziękuję Dziewczyny za szybką odpowiedźsmile

    Spróbuję jakoś się przemęczyć na połówce jeszcze dwa tygodnie i zrobię badania ft4 i ft3. Natomiast cały czas zastanawia mnie ta gigantyczna rozbieżność między hormonami i dziwne zachowania mojego organizmu. Czy przypadkiem wzrost pulsu przy niskim ft3 to nie robota nadnerczy? Wysoki puls spoczynkowy, który maleje, gdy wstanę i poruszam się? Czy nie tak nadnercza starają się nadrabiać za tarczycę? Wyczerpania nadnerczy raczej nie mam, bo przecież mój organizm raczej dobrze zareagował na suplementację lewotyroksyną - co prawda tylko na początku. Ale czy to by nie wyjaśniało spadku tętna po dawce T3?
  • omamamija 13.01.15, 20:30
    Od dłuższego czasu czytam jak męczysz się i miotasz w domysłach, zresztą nic dziwnego. Moja historia jest podobna. Niedawno natknęłam sie na forum medyczne Commed.pl Tam tez dowiedziałam sie, że oprócz przyjmowanych lekarstw, odpowiedniej suplementacji (nie wiem czy wiesz, ze b.ważne m.innymi jest przyjmowanie selenu etc) ale przede wszystkim podstawą jest przejście na dietę bezglutenową. Trzeba wykluczyc sporo artykułów, ale to też bardzo indywidualnie. Polecam wywiad z dr. Datisem Kharazzianem, niektórzy polecają testy na nietolerancję pokarmową, słyszałam o książce Jak życ z Hashimoto, poradnik pacjenta, często pisze się o diecie paleo, ale to tez indywidualna sprawa. życzę wszystkiego dobrego, mam nadzieję, że chociaż tyci, tyci pomogłam
  • mama_dorota 14.01.15, 08:12
    Nie zrozum mojej wypowiedzi źle, ale nie napisałaś nam póki co nic nowego. I o diecie i o suplementacji pisze się tutaj non stop, ale i nie każdemu dieta bezglutenowa pomaga (mnie akurat pomaga) i selen często nie starcza. Trochę tak tu wyskoczyłas jak Filip z konopii, powtarzasz to samo, a my o tym wiemy. Jeśli potrzebujesz pomocy, załóż swój wątek. Commed to forum podobne do naszego. Można sobie wybrać, z którego się korzysta.


    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 14.01.15, 11:31
    omamamijo -bardzo dziękuję za twoje rady - są bardzo cenne, ale chyba nie przeczytałaś dokładnie mojego wątkusmile w poście z 15/08/2014 napisałam o tym, że mam celiakię i nietolerancję na kukurydzę, leguminy, jaja kurze, seler, orzechy brazylijskie i wiele innych. Od marca jestem na bardzo ścisłej diecie i suplementuję selen, witaminę D3, B12, magnez i cynk. Nie jem też prostych, warzyw psiankowatych i przetworów mlecznych - czyli jestem na diecie paleo (z protokołem autoimmuno). Niestety pomimo moich starań mój organizm nie chce produkować T3 z T4.
  • omamamija 13.01.15, 19:24
    jestem w podobnej sytuacji, znalazłam świetnych ludzi Commed.pl Forum medyczne
    Nacisnij Endokrynolog
    poszukaj w rubryce : tematy
    znajdziesz tam analizę wyników
    pozdrawiam, bądź dobrej myśli
  • niskoenergetyczna 09.05.15, 16:04
    Witajcie po dłuższej przerwie. Od kilku miesięcy jestem na dawce Novothyralu 100 (nie przyjmuję dodatkowo eutyroksu). Przyjmuję samo novo rano w całości - wtedy, jak już wcześniej pisałam czuję się lepiej. Moje wyniki na tej dawce po 3 miesiącach:

    FT4 64.37% [ wynik 1.45, norma (0.89 - 1.76)]
    FT3 64.21% [ wynik 3.52, norma (2.3 - 4.2)]

    Jakoś samo novo idealnie wpisuje się w mój organizm i jak widzicie rozkład obu hormonów jest wręcz punkt w punktsmile. Generalnie czuję się w miarę dobrze, ale nie tak jak z początku kuracji. Jednego dnia czuję się dobrze, ale juz drugiego cierpię na brak energii i nagle muszę się położyć, bo czuję, że zasnę. Mamy maj, zrobiło się ciepło, a mi wciąż potwornie zimno. Przypuszczam, ze problem wynika ze złej wchłanialności novo. Niestety novo zawiera kukurydzę, która mi szkodzi i pewnie przez to cała tabletka się nie wchłania.
    A może dawka jest jednak zbyt mała? Pamiętam swoje samopoczucie z czasu, kiedy poziom obu hormonów był ponad 80% i wtedy czułam się rewelacyjnie, nie opadałam z sił i było mi ciepło.

    Co mi radzicie? Czy zwiększyć dawkę? Jeśli tak to o ile?
  • niskoenergetyczna 09.05.15, 16:06
    Zapomniałam jeszcze dodać, że znowu bardzo mi się łuszczy skóra na całym ciele i przyspieszyło się rogowacenie łokci i pięt.
  • niskoenergetyczna 12.05.15, 11:29
    Dziewczyny, podpowiedzcie mi proszę, co powinnam zrobić. Od kilku dni znowu zasypiam na stojąco i nie mogę normalnie funkcjonować (praca i dom leżą odłogiem). Czy bezpieczne jest podniesienie dawki novo przy moich wynikach?
  • natder 12.05.15, 11:35
    Jak możesz zbadaj jutro rano ft4 i ft3...
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • mama_dorota 12.05.15, 15:59
    Postarałabym się dojść do tych 80%. Najpierw podniosłabym trochę euthyrox, potem novo, zamieniając dodatek t4 na tyle samo to z novo.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 12.05.15, 16:18
    Dziewczyny, bardzo wam dziękuję za odpowiedź!
    Natder - jutro rano skoczę na badania.
    Mamo Doroto - ja biorę samo novo i na samym novo mam takie równe wyniki. Eutyrox łatwiej jest dzielić na malutkie dawki i po odrobinie dorzucać. Dysponuję niestety tylko novo 100 i całą gamą gramatury eutyroksu. Rozumiem, że skoro moja wyniki są tak wyrównane na novo, to i samo novo powinnam dorzucić? Czy da się sensownie wydzielić 1/8 tabletki i czy ta dawka nie będzie jednak za duża?
  • mama_dorota 12.05.15, 16:47
    Podziel w takim razie novo na 8 jak się uda i bierz kolejno od najmniejszego kawałka.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 14.05.15, 21:57
    Oto moje wyniki z wczoraj:
    FT4 63.22% [ wynik 1.44, norma (0.89 - 1.76)]
    FT3 49.47% [ wynik 3.24, norma (2.3 - 4.2)]
    FT3 spadło mi w porównaniu z badaniem sprzed tygodnia. Po łyknięciu novo odczekuję nawet dłużej niż godzinę z piciem - jem dwie godziny po. Bardzo ścisło trzymam się diety związanej z moimi nietolerancjami pokarmowymi. Nie mam pojęcia co wpływa na to, ze ft3 jest u mnie tak niestabilne.
    Podniosłam novo o 1/8 tableki - i podniesioną dawkę biorę już od 2 dni.
    Tradycyjnie jak to u mnie dzieje się zupełnie odwrotnie niż się u większości suplementujących hormony: 2 godziny po wzięciu tabletki puls mi spada z porannego 90 na 68 i czuję się wyciszona. Czyli mam coś odwrotnego do opisywanego przez Was "kopa po tabletce". Wydaje mi się, że niestety mój organizm nadrabia brak hormonów tarczycowych wydzielaniem większych ilości kortyzolu - stąd podniesione tętno i jego spadek po zwiększeniu dawki novo.
    Dziś po dwóch dniach zwiększonej dawki jest już lepiej smile
  • mama_dorota 15.05.15, 09:27
    Czekając dłużej z jedzeniem po novo uzyskujesz efekt odwrotny do zamierzonego. Wchłania si się
    więcej t4, a t3 tyle samo. T3 wchłania się dobrze nawet gdy się je przyjmuje podczas posiłku.

    Nawet jeśli różnica między ft4 a ft3 w % jest większa, to nie należy się tak przejmować, jeśli oba dadzą się podnieść do dobrych wartości i pozostaną w normie. Inaczej mówiąc, nie przejmuj się tym, że się "rozjechały" i sprawdza takżej, czy normy lub jednostki w laboratorium się nie zmieniły.

    Też nie mam kopa po tabletce, raczej przychodzi uspokojenie. A rano bez tabletki czuję coś, co nazywam sama "głodem tarczycowym", czyli trochę jak głód, trochę niepokoju, jakiś czas po tabletce przechodzi.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 04.06.15, 10:39
    Od miesiąca jestem na zwiększonej dawce novo i czuję się znacznie lepiej - już nie miewam nagłego spadku energii - jestem nawet energetycznie-stabilnasmile. Mam za to inny problem: bardzo puchnie mi twarz , ręce (ramiona są opuchnięte i twarde jak kamień) i nogi. Tak opuchniętą gębę miałam przed rozpoczęciem suplementacji hormonami tarczycy. Wyglądam teraz jak alkoholiczka i nie wiem co z tym zrobić.
    Jak to możliwe, ze mam obrzęk śluzowaty pomimo suplementacji novothytalem? Czy macie podobnie?
  • djpa 04.06.15, 17:27
    Może fT4 jest niskie? Badałaś?
  • niskoenergetyczna 04.06.15, 17:47
    No własnie moje wyniki sprzed miesiąca były odwrotne: to ft4 było dużo wyższe niż ft3:
    FT4 63.22% [ wynik 1.44, norma (0.89 - 1.76)]
    FT3 49.47% [ wynik 3.24, norma (2.3 - 4.2)]
    Teraz na zwiększonej dawce nie robiłam jeszcze badań, bo jeszcze nie minął miesiąc.
  • djpa 04.06.15, 20:30
    To nie była duża różnica smile Teraz może być na odwrót.
    Tak czy siak, badania pokażą co i jak, a póki co cieszymy się, że czujesz się znacznie lepiej smile
  • djpa 04.06.15, 20:31
    Poza tym jest cieplej. Ja muszę zmniejszać Novo gdy robi się ciepło i zwiększać, gdy są mrozy.
  • niskoenergetyczna 04.06.15, 21:34
    Czuję się nieporównywalnie lepiej! Zresztą zrobię badania niedługo. Może po prostu na redukcję obrzęku śluzowatego trzeba jeszcze trochę poczekać. Swoją drogą muszę wciąż uważać, zeby sobie języka nie przygryzać, bo jest tak opuchnięty, że nie mieści mi się za zębami.
  • djpa 04.06.15, 21:47
    Oj, to rzeczywiście spora opuchlizna! Nigdy nie miałam takiej. Mi oczy puchną gdy mam za mało hormonów lub, co ciekawe, gdy mam za dużo fT3. Puchną głównie górne powieki. Nie lubię tego, wyglądam jakbym była niewyspana, zamulała i stara tongue_out
  • niskoenergetyczna 04.06.15, 22:24
    Spuchnięte oczy to u mnie niestety norma. Kurcze... zastanowiło mnie to co napisałaś: że oczy ci puchną, jak masz za mało hormonów, albo gdy masz za dużo ft3. Może jednak mam za dużo ft3? Coś czuję, ze jednak nie wytrzymam i zrobię te badania krwi wcześniej. Czy uzasadnione jest zrobienie badań po 4 tygodniach na nowej dawce?
  • mama_dorota 05.06.15, 22:04
    Po zmianie dawki t3 wystarczą 2 tygodnie, po zmianie t4 4 tygodnie może być za mało, choć jak sprawa jest pilna, to ja nie czekam.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 07.06.15, 10:00
    W takim razie poczekam jeszcze, żeby wynik t4 był miarodajny.
  • ciociuqpik 31.08.15, 11:46
    pękające pięty, opuchlina twarzy, spadek energii itp. - może by tak wreszcie zbadać sobie nadnercza, bo objawy masz typowe, dziwne że nikt Ci tego jeszcze nie zasugerował smile
  • mama_dorota 31.08.15, 13:40
    A przejrzałaś/eś cały wątek, żeby wiedzieć, na co odpowiadasz i jaki jest stan obecny?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • ciociuqpik 31.08.15, 15:21
    tak, przejrzałam. mam podobne problemy, dlatego zaciekawił mnie ten wątek, przy czym hormony tarczycy mam ładnie ustawione, więc nie zwalałabym wszystkiego na tarczycę, bo to już ociera się o obłęd uncertain pytanie o stan obecny to chyba nie do mnie, skoro autorka nie wypowiadała się od czerwca big_grin ja tylko podrzucam sugestię, bo dziwi mnie że endokrynolog przy takich objawach nie zlecił dziewczynie badań kortyzolu i całej reszty.
  • niskoenergetyczna 01.09.15, 14:25
    No pięknie.. Więc się odzywam... przerażona sugestią o nadnerczach. Niestety pomimo dobrego ustawienia hormonów tarczycowych (oba hormony ok80%normy) nadal mam suchą spękaną skórę na piętach i spadki energii. od jakiś 3 tygodni mniej więcej w środku dnia muszę się nagle położyć na podłodze, bo czuję, że zasnę. Zastanawiałam się nad zbadaniem rt3, a zupełnie nie pomyślałam o nadnerczach. Z "domowych" testów na nadnercza nic mi nie wychodzi - moje źrenice szybko się zwęzają przy próbie z latarką, kreska zrobiona na skórze szybko zamienia się z białej na czerwoną. Napisałaś, że masz podobne problemy/objawy do moich- proszę napisz coś więcej.
  • mama_dorota 01.09.15, 20:52
    A masz duży apetyt na słone pokarmy?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • niskoenergetyczna 02.09.15, 00:49
    Zupełnie nie mam ochoty na słone, podobnie jak nie mam ochoty na słodkie.
  • niskoenergetyczna 04.01.16, 21:48
    Witajcie po dłuższej przerwie. Od kilku miesięcy jestem na tej samej dawce novo i czuję się świetnie - oba hormony w granicach 80%. Zaczęłam oszczędzać nadnercza: przestałam pić kawę i herbatę, nie forsuję się wieczorem. Jednak moim problemem wciąż pozostaje opuchnięta twarz (głównie powieki), dłonie i stopy - wyglądam jak pijaczka. Opuchlizna z twarzy schodzi mi mniej więcej do wieczora. Czy macie podobny problem? Czy macie na to jakiś sposób?
  • omamamija 05.01.16, 16:04
    No, na pewno jest progres, radzę wizytę u endokrynologa i to czym prędzej. Osobiście polecam bezwzględnie dietę bezglutenową, bez mleczną, picie czystka, odpowiednią suplementację, kontakt z commed pl, fora zapalenie tarczycy Hashimoto itd Ale przede wszystkim polecam wizytę u lekarza dla zdiagnozowania obecnego stanu twojego zdrowia. Czytaj dużo żeby poukładać sobie w głowie czekające cię zmiany. Pozdrawiam
  • niskoenergetyczna 17.01.16, 11:47
    Od kilku lat borykam się z niedoborem magnezu - szczególnie męczy mnie nadpobudliwość mięśniowa: jak codziennie nie wezmę dużej dawki magnezu, to drgają mi powieki, mój puls przyspiesza. Do tej pory zupełnie nie przejmowałam się w jakiej formie przyjmuję magnez - kupowałam najtańsze tabletki, zazwyczaj mleczan magnezu. Ostatnio postanowiłam zakupić lepiej przyswajalny magnez, zgodnie z waszymi radami z forum: zakupiłam cytrynian magnezu i jabłczan magnezu swansona. Reakcja mojego organizmu na oba specyfiki jest zadziwiająca!
    Pierwszego dnia myślałam, ze to tylko przypadek: w nocy puls spoczynkowy 130-150, niepokój, drżenie mięśni. Pomyślałam, ok - może to przypadek i następnego dnia znowu wzięłam cytrynian magnezu (2 tabletki po 225mg) i sytuacja z poprzedniej nocy się powtórzyła - puls powyżej 140. Wycieńczona taką dwudniową jazdą postanowiłam wrócić do mleczanu i tlenku magnezu. I niespodzianka... puls zdecydowanie spadł mi do 70 uderzeń na min. Oczywiście znowu nie daję za wygraną z cytrynianem i kolejnego dnia znowu do niego wracam.... i wraca też puls spoczynkowy 150 uderzeń na minutę.
    Kurcze!!! O co tu chodzi? Dlaczego cytrynian magnezu wywołuje u mnie takie jazdy?
  • djpa 17.01.16, 14:50
    Mleczan jest dobrze przyswajalny.
    aggic.blog.onet.pl/2014/02/12/preparaty-magnezowe-magnez-w-tabletkach-przyswajalnosc-test/

    Osobiście biorę mleczan, brałam przez jakiś czas mleczan i osobno cytrynian. Nigdy nie brałam samego cytrynianu. Możesz spróbować brać to i to.

    Pijesz kawę? Ona wypłukuje magnez.
  • laura.phys 17.01.16, 15:05
    z tego co wiem to mleczaj jest najlepiej przyswajalny.
  • niskoenergetyczna 17.01.16, 22:34
    To chyba dobry pomysł - dziś wprowadzam w życie (cytrynian i mleczan jednocześnie).
    Kawę bardzo ograniczyłam już jakiś czas temu, ale przyznaję, że od czasu do czasu wypijam jedną rano. Z herbaty też zrezygnowałam. Wydaje mi się, że mój organizm ma jakiś problem z przyswajaniem magnezu z pożywienia.
  • ju_wu 18.01.16, 23:04
    Witam, bardzo proszę o interpretację wyników.
    Mam 33 lata, od około 7 miesięcy zaczęłam nieregularnie miesiączkować, waga bardzo wzrosła, mam kołatania serca + nadciśnienie około 140/80, szybko się męczę, jestem często bardzo senna. Robiłam też badania tsh i ft3+ft4 rok temu i wyszło to tak:
    TSH 0,005 (norma 0,270-4,700)
    FT3 8,07 (N 4,00-8,30)
    FT4 17,97 (N 10,60-19,40).
    W tym samym czasie wykonałam usg i wyszło prawidłowe. Tarczyca niepowiększona, o w miarę jednorodnej echogeniczności.
    Rok temu byłam z tymi wynikami u jednego lekarza i nie zastosował żadnego leczenia. Odesłął mnie z kwitkiem. Jednak wiosną 2015 gdzieś od maja zaczęłąm tyć i nieregularnie miesiączkować, do tego ciągłę zmęczenie.
    Więc po kilku miesięcznym zastanawianiu się poszłam do innego endokrynologa, która zaleciła szereg badań. Wizytę mam dopiero 03/02. A oto moje wyniki:
    TSH 2,670 (N 0,270-4,700)
    ANTY TPO <0,8 IU/ml <8,0
    ANTY TG <6,4 IU/ml 0,0-18,0
    WITAMINA D3 25 (OH) 28,6 ng/ml (norma 30-100)
    GLUKOZA 94 mg/dl (N60-99)
    INSULINA 10,0 IU/ml (2,6-24,9)

    Czekam jeszcze na wynik przeciwciała TRAb

    Bardzo proszę o informację. Pozdrawiam
  • djpa 19.01.16, 21:44
    Hej,
    Załóż swój wątek - rozgość się na forum, jest miejsce i dla Ciebie smile
  • niskoenergetyczna 22.02.16, 23:26
    Po dwóch i pół roku leczenia tarczycy postanowiłam ponownie zbadać przeciwciała. Z jednej strony chciałam sprawdzić jakie rezultaty dała suplementacja hormonami tarczycy, ale też diametralna zmiana diety (paleo z protokołem autoimmunologicznym). Z drugiej strony wciąż myślę o tym, że bardzo chciałabym zajść w ciążę, a do tego jak wiadomo eutyroza i niski poziom przeciwciał jest niezbędny. FT4 i FT3 mam oba w granicach 80% normy,ale właśnie odebrałam wynik przeciwciał i jestem w ciężkim szoku....
    ATG 19,2 U/ml < 60
    ATPO ­ > 1300,0 U/ml < 60,0

    Dlaczego??? Dlaczego tak bardzo się staram, a przeciwciała Atpo poszły aż tak do góry?
    Czuję się naprawdę całkiem dobrze - jedyne co mnie męczy to obrzęki twarzy.
    Czy próba zachodzenia w ciążę z takimi przeciwciałami zawsze kończy się niepowodzeniem?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka