Dodaj do ulubionych

Duszności, trudności w nabraniu powietrza

02.10.13, 13:57
Hej,

zauważyłam, że w teście na niedoczynność jest pozycja o nazwie "trudności w nabraniu powietrza". Idealnie to opisuje problemy z oddychaniem, jakie mam od lat, więc pomyślałam, że warto założyć temat o tym, bo wydaje mi się, że skoro jest to wymienione jako objaw niedoczynności, więcej osób może mieć podobne problemy.

Może opiszę to, o co mi chodzi. Otóż, mam takie poczucie, jakbym nie mogła wziąć dość głębokiego, satysfakcjonującego oddechu. Czasem muszę aż ziewać albo zginać się w pół, żeby w końcu wziąć wystarczająco głęboki. Trochę chodzi o ściśnięte gardło, a trochę o takie wrażenie, że powietrze wpada do płuc i z nich wypada, a ja nie jestem w stanie z niego przyswoić tlenu. Nie ma to charakteru napadów zupełnych duszności z paniką (nawet jak nie mogę wziąć oddechu, to nie panikuję, tylko co najwyżej się złoszczę), tylko po prostu towarzyszy mi przez cały dzień, w większym lub mniejszym nasileniu, powodując dyskomfort, ale nie zakłócając funkcjonowania. I nie ma żadnego związku z nastrojem, napięciem czy rozluźnieniem. Mam to zarówno w stresujących momentach, jak i w momencie relaksacji. Techniki relaksacyjne troszkę pomagają, ale tylko o tyle, że przestaję walczyć z tym uczuciem i na chwilę przestaje mi przeszkadzać, po czym po niedługim czasie wraca.

Dodam, że nie chodzi tutaj o duszności wywołane powiększoną tarczycą, przynajmniej w moim przypadku, bo z mojej tarczycy został jedynie ogryzek. tongue_out

Kiedy skarżyłam się na to lekarzom w szpitalu, zawołali do mnie psychiatrę, który, nie bardzo mnie słuchając, orzekł, że mam zespół lęku napadowego. Ta diagnoza wydaje mi się śmieszna, bo dusznościom nie towarzyszą inne objawy tego konkretnego zaburzenia, tj. kołatanie serca, napady paniki, pocenie się, omdlenia ani wrażenie nadciągającej katastrofy. Owszem, od lat miałam problemy z lękami, z którymi walczyłam samotnie, nie mając dostępu do psychoterapii, ale odkąd zaczęłam się leczyć na tarczycę, lęki i dołki psychiczne dziwnym trafem minęły jak ręką odjął. smile Dlatego te dolegliwości z dusznością wydają się mieć inną przyczynę. Nie jest to żadne uszkodzenie płuc czy inny fizyczny problem z układem oddechowym czy sercem, bo kontrolnie zrobiono mi też EKG i RTG klatki piersiowej, które wyszły prawidłowo.

Piszę o tym tyle, bo mi to dokucza i mnie martwi. Pomyślałam sobie, że może macie podobne doświadczenia albo pomysł, skąd to się może brać?

Dodam jeszcze, że ostatnio poszukując odpowiedzi na to pytanie, natknęłam się w Internecie na takiego posta:

www.healthboards.com/boards/vitamins-supplements/760409-my-experience-vitamin-d-deficiency.html
Dziewczyna miała problemy z takimi dusznościami, jakie tu opisuję i zauważyła związek między tym a znacznym niedoborem witaminy D3. Jest to o tyle ciekawe, że ja również mam wykrytą hipowitaminozę witaminy D, a jedyny epizod z mojego życia, kiedy duszności opuściły mnie na prawie rok, miał miejsce, gdy spędziłam ponad pół roku wyjeżdżając do krajów śródziemnomorskich bądź też w miejsca, gdzie dużo czasu spędzałam na słońcu (kajaki, wędrówki z plecakiem po górach).

Przetrząsnęłam zatem cały Internet w poszukiwaniu artykułów naukowych na temat objawów niedoboru witaminy D. Żaden z nich nie precyzuje wprost takiego związku, ale są badania dokumentujące związek między brakiem witaminy D a astmą u dzieci (1) i chorobami płuc u dorosłych oraz pewne pionierskie badania sugerujące, że suplementacja witaminą D może te problemy leczyć (2). To ostatnie nie jest jednak takie pewne, bo próba podawania witaminy D pacjentom chorym na COPD nie wytrzymała porównania z użyciem placebo - natomiast pomogła tym z nich, którzy wyjściowo mieli niedobór tej witaminy. (3)

1. pediatrics.aappublications.org/content/130/Supplement_1/S6.1.full
2. www.sciencenews.org/view/generic/id/6916/description/Breathing_Easier_with_Vitamin_D oraz: www.biomedcentral.com/1471-2334/13/22
3. www.medscape.com/viewarticle/761028

Ciekawa jestem, co o tym myślicie. Może razem dojdziemy do jakichś ciekawych wniosków. smile



Edytor zaawansowany
  • harmoniak 02.10.13, 14:44
    Takie duszności jakie opisujesz miałam na początku leczenia. Przed diagnozą byłam nawet u pulmonologa, ale astma i inne problemy z płucami zostały wykluczone.

    Okazało się, że te duszności to był objaw anemii (niedobór żelaza) i minęły po suplementacji. Zresztą, jak mam problem z nabraniem powietrza to od razu wiem, że czas zbadać ferrytynę, zawsze wychodzi wtedy niska.

    Twój wynik jest też do poprawy:
    Ferrytyna: 20,59 ng/ml (norma: 13-150)

    Wniosek z tego taki, że będzie lepiej smile
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - Przewodnik po forum
    - test na niedoczynność
  • dignabere 02.10.13, 14:54
    O, to ciekawe. Rzeczywiście, dzisiaj podczas dalszego riserczu znalazłam też źródła obwiniające niedobór żelaza. smile Problem tutaj jest głównie taki, że słowo "duszności" jest bardzo wieloznaczne, jest wiele rodzajów odczuć, które można odpisać jako duszności i stąd trudno dojść, o co właściwie chodzi.

    W takim razie dobrze, że wreszcie udało mi się zdobyć tabletki z żelazem po wizycie w szpitalu. Interniści, do których chodziłam z wynikami ferrytyny, patrzyli na wyniki ogólnego żelaza (wychodziło w normie) i mówili, że przecież jest ok i nic mi nie będzie. Standard...

    I pomyśleć, że jakbym była trochę mniej zorientowana, mogłabym się dać namówić temu psychiatrze na jakieś psychotropy, do których mnie tak gorliwie namawiał. Brrr.

    Dziękuję Ci bardzo! Już sama świadomość, że znam przyczynę i jestem na dobrej drodze do jej zlikwidowania sprawia, że czuję się lepiej. smile
  • dignabere 02.10.13, 14:58
    Tylko zastanawia mnie w takim razie, jaki jest związek między przebywaniem na słońcu a poziomem ferrytyny. Chyba, że to przypadek. smile
  • harmoniak 02.10.13, 15:03
    Nie ma za co, cieszę się, że lepiej się czujesz wink

    Nie wiem czy zaglądałaś do przyszpilonego wątku z najważniejszymi linkami, jest tam post Ferrytyna, a w nim linki z bardzo ciekawymi informacjami, moje posty na ten temat też tam są.

    Jeszcze jedna obserwacja, ten objaw jest w teście na niedoczynność zapewne przez to, że anemia i niedoczynność tarczycy bardzo często idą w parze.

    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - Przewodnik po forum
    - test na niedoczynność
  • 80wojtasek 06.02.14, 16:52
    mam pytanie jakie te tabletki z żelazem znalazłaś chodzi mi o nazwe
  • natder 02.10.13, 17:21
    Związek pomiędzy niskim poziomem wit D3 a dusznościami, wymuszonym ziewanem i lękami jest bardzo prosty smile
    Niski poziom tej witaminy rozwala całą gospodarkę wapniowo-magnezowo-fosforanową.
    Często jak uzupełni się poziom wit. d3 gospodarka sama się naprawia bo organizm zaczyna prawidłowo wchłaniać wapń i magnez z pożywienia.
    A ponieważ niedobór d3 jest powszechny to i powszechne są zaburzenia gospodarki wapniowo-magnezowej. To się nazywa tężyczka utajona i jest równie powszechna jak niedobór witaminy D3.
    Równie powszechny jest brak wiedzy na ten temat u lekarzy, także u tych, którzy powinni umieć ją zdiagnozować, czyli u neurologów.
    Łatwiej zlecić rezonans mózgu i szukać guza albo stwardnienia rozsianego niż przyjrzeć się wynikom badań i zrobić próbę tężyczkową.
    Toteż mamy zalew migrenowców i osób z nerwicą/depresją o nieznanym podłożu.
    Bo niedobory ogromnie odbijają się nie tylko na zdrowiu fizycznym ale także psychicznym.
    A to "tylko" niedobór witamin i minerałów.
    Ta dziewczyna, która ozdrowiała po pobycie w ciepłych krajach po prostu miała okazję uzupełnić niedobór D3 w formie niefarmakologicznej smile
    Ot i cała tajemnica wink

    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • dignabere 03.10.13, 13:31
    "Związek pomiędzy niskim poziomem wit D3 a dusznościami, wymuszonym ziewanem i lękami jest bardzo prosty smile Niski poziom tej witaminy rozwala całą gospodarkę wapniowo-magnezowo-fosforanową. Często jak uzupełni się poziom wit. d3 gospodarka sama się naprawia bo organizm zaczyna prawidłowo wchłaniać wapń i magnez z pożywienia. A ponieważ niedobór d3 jest powszechny to i powszechne są zaburzenia gospodarki wapniowo-magnezowej. To się nazywa tężyczka utajona i jest równie powszechna jak niedobór witaminy D3."

    To by się nawet zgadzało, bo od lat mam problem z napięciem mięśni. Nie mam takich typowych skurczy, ale często mam duże napięcie w ramionach, pod pachami, w palcach dłoni, które powoduje duży dyskomfort, czasami równie dokuczliwy jak ból. I to też bez względu na nastrój, a relaksacja pomaga tylko na chwilę, o ile w ogóle mi się uda to wszystko porozluźniać. Teraz jest już trochę lepiej, ale były momenty, kiedy mój chłopak musiał mi masować palce dłoni, bo były tak napięte, że prawie bolały. I to też mi dało spokój podczas tego okresu, kiedy mieszkałam w regionie śródziemnomorskim z dużą ilością słońca. W ciągu ostatniego roku, kiedy mieszkam w Polsce, znowu wróciło. Wychodzi na to, że muszę sobie jeszcze zmierzyć poziom magnezu. Oczywiście w szpitalu nie zmierzyli. Wapń wyszedł w normie, ale nie wiem, czy w tym wypadku też nie jest tak, że norma a prawidłowy wynik to dwie różne rzeczy...

    "Toteż mamy zalew migrenowców i osób z nerwicą/depresją o nieznanym podłożu. Bo niedobory ogromnie odbijają się nie tylko na zdrowiu fizycznym ale także psychicznym. A to "tylko" niedobór witamin i minerałów."

    Straszne, ale niestety prawdziwe! Najgorsze, że zupełnie nie ma świadomości tego wśród ludzi, więc wierzą ślepo lekarzom i biorą te antydepresanty. uncertain
  • natder 03.10.13, 13:54
    Problem polega na tym że powinnaś sprawdzić poziom magnezu w tkankach a na dzień dzisiejszy nie ma takiego badania smile
    Poziom we krwi możesz sprawdzić, ale wychodzi poniżej normy bardzo rzadko.
    Możesz zbadać poziom wit. D3, parathormon albo zrobić próbę tężyczkową.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • dignabere 03.10.13, 14:16
    O, to dobrze, że piszesz, bo bym wywaliła kasę w błoto. big_grin

    A czy hipowitaminoza D3 i wynik parathormonu: 16,57 pg/ml (norma: 15-65) na coś wskazują?
  • natder 03.10.13, 14:22
    Tak, na brak wit. d3 smile
    Pierwszy klocek w układance d3-wapń-magnez już się przewrócił.
    Śmignij na próbę tężyczkową, ona wszystko wyjaśni - albo się ją ma albo nie smile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • wolfh 15.02.14, 22:28
    Hej, pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze, może trochę w ramach ciekawostki. Mam dokładnie takie same problemy jak te, które opisujesz, i to mam je od wielu lat (conajmniej połowę swojego życia, o ile pamiętam). Ponieważ interniści oczywiście nie widzieli w tym problemu "fizycznego" odsyłali mnie na psychoterapię i do psychiatry po leki uspokajające ("na pewno to zwykła nerwica"), coś tam miałam kiedyś zapisane, nie pomagało, odstawiłam i wcale się nie pogorszyło wink
    Natomiast w pewnym momencie mojego życia komuś zechciało się to zbadać i dostałam skierowanie na gazometrię, w której wyszło tyle, że mam za dużą różnicę w stężeniu tlenu w stosunku do dwutlenku węgla we krwi (gdzieś mam ten wynik, musiałabym poszukać bo nie pamiętam dokładnie czego było za dużo, a czego za mało). W każdym razie internista postawił mi następującą diagnozę: przewlekła hiperwentylacja big_grin cokolwiek to jest, mam to do dzisiaj. Po wdrożeniu leczenia tyroksyną odczuwalnie mi się to zmniejszyło na jakiś czas, ale ostatnio znowu wróciło. Badania tarczycowe wskazują na znaczny spadek fT3 (przede wszystkim) i wzrost TSH w stosunku do poziomów, które miałam zaraz na początku leczenia tyroksyną, więc uważam,że na pewno ma to związek. D3 miałam niedobór rok temu (poziom 11 przy normie 30-100), właśnie planuję powtórzyć badanie tej witaminy, bo nie mam pojecia, czy i o ile się podniosła (czasowo miałam poprawę w kwestii objawów związanych z tym niedoborem, ale potem wszystko zaczęło wracać, więc nie spodziewam się rewelacji).
    Aha, absolutnie nie zauważam powiązania z tymi "napadami" i jakimikolwiek sytuacjami emocjonalnymi - pomijając jedynie przewlekły stres, który z pewnością obniża zdolność organizmu do przyswajania różnych potrzebnych rzeczy i czerpania z już zgromadzonych zapasów. Czyli jak dla mnie nie ma to podłoża nerwowego etc.
    Piszesz, że miałaś robione EKG i wyszło prawidłowo; mi EKG zawsze wychodzi prawidłowo, ale echo serca wykazuje wypadanie płatków zastawek sercowych (co daje inne upierdliwe objawy) i wyszło mi to po raz pierwszy (w sensie w badaniu, bo objawy miałam dużo wcześniej) mniej więcej w tym samym czasie, co ta "hiperwentylacja". Nie wiem, czy to ma związek.
  • madaleinsoph 12.04.17, 21:02
    Cześć,
    Odkopuję stary wątek, bo może komuś przydadzą się moje doświadczenia.

    Od kilku lat mam (miewam) identyczne problemy z oddychaniem (niepełny oddech, ucisk i uczucie pełnej klatki piersiowej przy wdechu, ziewanie), miałam wykonane wszystkie możliwe badania - jak się domyślacie - bez diagnozy, wszystkie wyniki włącznie ze spirometrią w normie.

    Od dwóch tygodni uzupełniam hormony niedomagającej jak się okazało tarczycy, ale prawdziwym przełomem okazał się mix suplementów, na typowe dla "niedoczynnych" niedobory.

    Biorę Wit D3 z K2, 2 x 4000, do tego 3x najmocniejszy magnez, i żelazo bez recepty w dość dużej dawce. Każdy suplement z około 4godzinną przerwą od poprzedniego. Z dnia na dzień poprawia się oddech, jest mi łatwiej nabrać powietrza.

    Wszystkie niedobory oczywiście najpierw potwierdzone zrobionymi na własną rękę badaniami - spróbujcie sprawdzić poziom podstawowych witamin i pierwiastków, bo to może być przyczyna.
  • inkas78 20.07.19, 12:11
    Mi duszność pojawiła się po grypie razem z polekowa nadczynnością. Ale inne objawy nadczynności odeszły a duszność i problemy ze snem zostałysad biorę Wit D, ale mam wrażenie,że lepiej na mnie działa słońce. Ferrytyna mam poniżej normy, ale od lekarza nie dostałam żelaza,bo samo żelazo mieści się w normie. Czyli z tego co piszecie powinnam je brać. A jak poradzić sobie ze snem? Nigdy wcześniej nie miałam takich problemów.i jeszcze,czy Wam przy tej duszności pojawia się wrażenie otepialej glowy-niedotlenionej? Sama nie wiem,bo to b.dziwne uczucie?
  • elayne-trakand 05.08.19, 11:53
    Zelazo bierz, bo ferrytyna sie sama nie podniesie z tak niskiego poziomu. Moze minac kilka tygodni lub miesieczy zanim zaczniesz odczuwac poprawe wiec uzbroj sie w cierpliwosc.

    Jakie dawki wit D3 bierzesz? Czy bierzesz do tego wit K2?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka