Dodaj do ulubionych

Tyle lat zmarnowanych

23.10.13, 15:07
Witam,
Zakładam dla siebie bo mam dość.Przypadek sprawił ,że przeczytałam o objawach niedoczynności I HASHIMOTO.Wyniki testu 42.Moja mama ma tą chorobę.
Już raz przy objawach endo mnie odprawił mówiąc ze to pewnie przemęczenie.Dobrze jest przeczytać ,że nie tylko mnie lekarze traktują jak hipochondryka.
Moje wyniki (sama sobie sprawdziłam)

TSH -2,9 mlU/L (0,27-4,20)
ATPO-33,4 U/ml (<60,0)

hemoglobina 12,3g/dl (12,0-16,0)
HCT 35,6% (35-46)
MCV84,2 fl(80-100)
MONO#0,59X10"3
MAGNEZ 1,99 MG/DL
ZELAZO 96

Mój mąż mówi że od dwóch lat jestem inną osobą,gdzie ta energia ,była Pani manager teraz problem to zapamiętać co ktos mi zlecił.dlaczego wciąż krzyczę,a za chwilę mam wyrzuty sumienia.
Jeżdżę na rowerze w maratonach miałam świetne wyniki,a teraz ledwo żyję jadę,wygrywam,ale to już jest ostatkiem sił i w dodatku tyję pomimo sportów i racjonalnych posiłków.
W nocy śpię jak mysz,pocę się a później zimno.Prysznic z gorąca wodą(ciągle siedzisz w wannie!),płaczę z byle powodu,dzieci mnie drażnią jak krzyczą.
To jest straszne takie życie jak za szybą.

Chciałabym żeby wyniki były jednoznaczne ,że to właśnie TO.Mam dość tych widełek...chcę żyć normalnie bez uczucia zimna(ciągle jest mi zimno!),wypadających włosów,wahań nastrojów i energii,napuchniętych łydek do bólu,zawrotów głowy,zamyślenia,zapomnienia...
uff wyrzuciłam z siebie
pozdrawiam i głowa do Góry wysoko wink

Edytor zaawansowany
  • 23.10.13, 16:29
    Lekarz najprawdopodobniej jest w błędzie. Wiele z nas się na takie lekarskie błędy natknęło i jest ich ofiarami.

    Potrzebne ci jest koniecznie jeszcze jedno badanie - 2 hormony tarczycy: ft3 i ft4.

    Ale już podwyższone TSH mądremu lekarzowi powie, że coś jest nie tak. Potwierdzają to objawy.

    Masz jakieś stare wyniki? USG. Przepisz wszystko.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 23.10.13, 19:53
    Witaj
    dorób jeszcze jedno przeciwciało przy okazji Ft4 i Ft3 - a-TG.
    Masz niską hemoglobinę, zrób sama dla siebie
    - ferrytyna
    -B12
    - D3
    Czekamy na resztę, ja przy wyniku 42 ledwo żyłam i miałam pełnoobjawową Hashimoto
  • 13.11.13, 09:09
    Najpierw ciekawostka .Lekarz internista stwierdził ,że to pewnie zmiany w ...wątrobie połączone z depresją wiec dostałam skierowanie na usg wątroby...dobre to jest!!!!
    wiec zapłaciłam od razu i uprzejmy Pan doktor wykonał mi USG tarczycy.
    Wyniki
    TARCZYCA MAŁA O PRAWIDŁOWYM POŁOŻENIU,PODWYŻSZONEJ ECHOGENNICZNOSCI.
    WYM:
    PŁAT PRAWY:11x14x30mm=2,31ml
    PŁAT LEWY:9x13x36mm=2,106ml
    grubość cieśni:2mm
    CZYLI MAM TARCZYCĘ 4,416ml.

    dziękuję ,że jesteście ...
  • 13.11.13, 09:32
    Czyli prawie nie masz tarczycy.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 13.11.13, 11:21
    to wiem...
    zrobiłam sobie powtórnie badania krwi tym razem już wszystko.czekam teraz na badania i do endo...tylko ż etym razem już mi chyba nie powie ze przemęczenie macierzyństwem...chyba że taka moja uroda jak mi to kiedyś lekarz powiedział o moim "urojonych" dolegliwościachwink
    Nie zrobiłam wit D koszt 400zł nie mam tyle pieniędzy, za same badania atpo,atg,tsh ft4,ft3 ,wit b zapłaciłam 250zł...przecież jakieś wariactwo to jest.
  • 13.11.13, 11:29
    To tylko na początku tyle się bada, potem znacznie mniej. D3 strasznie droga u was, może nie ta, bo są dwie witaminy d ... Poczytaj wątki o tym badaniu, bo na pewno można zbadać gdzieś taniej, nawet po 45 zł.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 13.11.13, 11:42
    Ayta, witaj w klubie malotarczycowych.
    Jestem pewna ze spojrzalas na niewlasciwy metabolit wit D. My robimy ten tanszy 25OH. Najdrozej kolo stowy, ale mozna znalezc sporo taniej. Zrob to badanie. Mysle ze wynik bedzie slaby.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • 13.11.13, 12:55
    Dziękuję bardzo,
    właśnie skończyłam czytać Twój wątek czupakabra27.
    Miło jest patrzeć jak po trzech latach zmieniłaś się endo-neuro-gine-diete-internistęwinklub na odwrót
    Ja na razie tylko specjalizuję się w lekkich chorobach pedriatrycznychwink
    Za nim trafiłam na forum moje podejrzenia padły właśnie cukrzyca i alergia pokarmowa-mleko i gluten.Muszę w końcu zrobić te testy,ale zajęłam się tarczycą.
    Zamawiałaś przez internet testy na alergię pokarmową czy w Wawie zapomniałam nazwę tej kliniki?!



  • 13.11.13, 13:22
    Dzielna z Ciebie dziewczyna, że przebrnęłaśsmile Nooo, trzeba było poszerzyć wiedzę. Najpierw dla siebie, a później też dla innych.
    Test robiłam stacjonarnie w Wawie, ale niestety już tego punktu dietetycznego nie ma. Szkoda, bo dziewczyna która to prowadziła była b. sensowna:
    www.znanylekarz.pl/ewa-zygmanowska/dietetyk/warszawa
    Zależało mi na tym, żeby ktoś mi to zrobił, a nie w ramach zosiosamosiowania. Miałam doświadczenie z robieniem testu w domu na helicobacter i wiem jak to u mnie wygląda. Nerwy i krew z palca przestaje lecieć niezależnie ile nakłuwaćsmile
    Na stronie Food Detective jest info gdzie można zrobić stacjonarnie ale nie wiem czy to są dane aktualne.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • 13.11.13, 12:59
    dzięki po przeczytaniu wątków także zaczęłam mieć wątpliwości co do tej ceny.
    Dobrze,że mam w czym wybierać jeśli chodzi o laboratoria.
    Dziękuję za atencje...jestem w szoku ...oprócz mojego męża reszta rodziny mnie kompletnie zlała łącznie z przyjaciókami...tzn usłyszałam ."tyle osób to ma .."
    a ja sobie myślę ..to jak oni wszyscy funkcjonują....

  • 13.11.13, 16:48
    Mąż najważniejszy smile.

    Mój już sam wstępnie diagnozuje swoje otoczenie. Zobaczył różnicę pomiędzy żoną w niedoczynności, a żoną w eutyreozie.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 13.11.13, 19:35
    Tytuł wątku bardzo smutny, ale prawdziwy. Żal utraconego czasu, wiem coś o tym. Mnie się jednak udało wyjść na prostą, to czemu Tobie ma się nie udać? wink

    Zlewka ze strony rodziny to znany mi temat, niedoczynności nie widać, to nie złamanie ręki, dlatego innym trudniej pojąć jak to jest. Kto tego nie przeżył, ten tak do końca tego nie zrozumie.
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - test na niedoczynność i kalkulator %
    - Ferrytyna | Witamina b12 | Witamina D
  • 14.11.13, 18:41
    jak teraz czytam co napisałam pod wypływam chwili..trochę to mało logiczne...ale musiałam oczyścić duszewink.

    zdenerwowałam się ,ponieważ parę lat temu(w 2008) będąc u endokrynologa ,podając wszystkie dolegliwości zrzucił na zmęczenie i problem kardio(wysokie ft4 dobre ft3,tsh 1,14).A mogłabym juz być innym człowiekiem.Szkoda mi moich dzieci,które nie mogą mieć mnie taka jaka byłam przed 1 ciążą.
    Dziękuje za to forumwink wiem od teraz ,że nie jestem wariatką
  • 14.11.13, 19:02
    Wynik testu:42
    Wyniki USG:
    płat prawy:11*14*30mm=2,31ml
    płat lewy:9*13*36mm=2,106ml
    grubość cieśni:2mm
    Łącznie :4,416ml

    TSH:2,82 (0,27-4,2) (64,89%)w dniu 22/10/2013 było 2,9 ta sama norma
    FT3:2,58 (2,6-4,5) (-1,05% wg kalkulatora)
    FT4:1,05 (0,93-1,70)(15,18% wh kalkulatora)
    a-TPO:8,01 (<34) w dniu 22/10/2013 33,4(<60)
    a-TG:26,96(<115)

    więc HASHI nie mam,już nie wiem czy wystarczy jeść selen i żelazo i przestanę tak się czuć.
    W zeszłym miesiącu czułam się genialnie,po okresie znów wróciłam do "normy" spałam dziś 2 godziny-normalnie padłam nosem w stół,mąż aż się przestraszył(jak dobrze ,że nie pracuje już w korpo tylko u siebie -zostałabym zwolniona na bankwink,zapomniałam o umówionym spotkaniu,co miałam kupić w sklepie...koszmarny dziś dzień.

    Nie wiem czy iść do lekarza zgłupiałam od nadmiaru informacji.Ludzie mają gorzej ode mnie, znów mnie wyśmieje jakiś palant,nie wiem ...


  • 14.11.13, 19:22
    Nie dopisałam
    Ferrytyna :14,93(13,00-150)
    wit B i jeszcze coś,nie pamiętam co;-( ,za 5 dni
  • 14.11.13, 22:18
    nie wiem czy cię to zmartwi czy ucieszy
    ale chyba jednak MASZ Hashimoto smile

    twojej tarczycy prawie nie ma - a nie urodziłaś się z niedorozwojem tejże bo bys miała kretynizm zapewne
    COŚ zniszczyło twoją tarczycę do rozmiaru 4ml - norma dla kobiet 13-18

    przeciwciała raz są raz ich nie ma
    zniszczyły ci tarczyce i mogły się "wygasić"
    masz malutkie ft4 a poniżej normy ft3!!!!
    bo tarczyca jest tak mała że nie ma jak produkowac hormonów

    musisz przyjmowac tyroksynę żeby uzupełnić niedobory
    --
    Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu ... czas i tak upłynie!
  • 15.11.13, 10:23
    dziekuję Wam bardzo..bo już się pogubiłam z nadmiaru informacji...a wczoraj miałam ciężki dzień
  • 15.11.13, 04:30
    Obstawiam Hashi, jak wyjasniła to Procesor. A różnica między leczeniem Hashi a leczeniem niedoczyności jest taka, że Hashi unikają jodu i nie odstawiaja tyroksyny, a tylko manipulują dawką. Przy niedoczynności zaś po wyleczeniu niedoczynności można odstawić hormony i można pobudzać produkcję hormonów własnych łykając więcej jodu. Ale jak tarczyca 2ml miałaby produkować więcej? I czy taką tarczycę da się wyleczyć tak, żeby sama produkowała tyle, ile nam potrzeba? Na te pytania odpowiedź brzmi (wg. mnie) - nie.
  • 15.11.13, 12:44
    I ferrytyna jest niska, za niska. Przy takich wartościach ferrytyny organizm oszczędza na żelazie, choć anemii w morfologii nie widać. Zapewne niska ferrytyna jest przyczyną tak niskiego fT3. Żelazo jest potrzebne do konwersji fT4 na fT3, a organizm oszczędza na żelazie aby mu na morfologię wystarczyło kosztem innych spraw.
  • 15.11.13, 12:55
    Nie zauważyłam tej informacji o ferrytynie.

    To ty jeździsz w maratonach i wygrywasz? Podziwiałam ciebie już jak to przeczytałam, ale teraz to już brak mi słów. Prawdopodobnie ten parametr bardziej tłumaczy twoje samopoczucie niż hormony, choć hashimoto musi być, bo tarczyca sama nie wyparowała do rozmiaru 1/4.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 15.11.13, 14:13
    Nie zawsze jest to 1 miejsce ale nie najgorzej mi szło..niestety ,ostatni maraton w październiku dojechałam ostatkiem sił,zdobyłam puchar ale muszę odpocząć
    Myślałam ,ze był tak ciężki i stąd nagłe zmęczenie dopiero mąż uświadomił mi ,że powinnam dać rade z "palcem w nosie".
    Październik był akurat chyba jakimś miesiącem wysypu hormonów bo nagle poczułam się bardzo dobrze..zrobiłam rzeczy które odkładałam od dwóch lat, aż do poniedziałku...dupneło ostro...wczoraj chodziłam po ścianach.
    Sport jest jedyna rzeczą , dzięki której opanowuje napady wścieklizny..teraz wiem skąd one się biorą.A pomimo tylu ćwiczeń moja waga rośnie cały czas -160cm a waga 72kg(ostatni raz ważyłam tyle w ciąży).I zmęczenie ciągłe i spać,spać i zresztą 42 w teście mówi samo za siebie.
    Nie rozumiem o co chodzi z tą ferrytyną...to znaczy ,że tylko brak żelaza...trochę dziwne bo przy moim odżywianiu nie powinnam mieć problemów.
  • 15.11.13, 15:12
    Ayta takiej dennej ferrytyny nie ogarniesz odżywianiem. Osoby które intensywnie trenują muszą się wspomagać suplementami. A przy takiej tarczycy tym bardziej. Po żelazo na receptę marsz!smile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • 15.11.13, 16:10
    W niedoczynności tarczycy pojawiają się pewne problemy z wchłanianiem, dlatego nawet mimo odpowiedniej diety można się nabawić anemii. Do tego kobiety w niedoczynności mają krótsze cykle, czyli częściej miesiączki, do tego obficiej krwawią. Panowie w niedoczynności problemów z anemią nie mają, nawet przy takich wynikach, przy których kobiety by się czołgały.

    Miałam świetną dietę przed leczeniem, a ferrytynę podobną do twojej. Uzupełnia się to długo, bo nie tylko ferrytyna, ale i zapasy w szpiku są nadwątlone. No ale rośnie. I cykle, choć zdarzają mi się częściej, niż kiedyś, to przynajmniej tak nie krwawię.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 18.11.13, 13:18
    W środę wizyta dam znać
  • 18.11.13, 13:52
    Czekamy. I powodzenia smile.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 20.11.13, 16:34
    Witam,
    Niestety zwariowałam.120 ZŁ zostało zainkasowane,recepta na wit D oraz żelazo.Czyli to co sama wiedziałam.

    Poza tym wyniki"ma Pani bardzo dobre ..a tarczyca...bardzo mała,bardzo ..ale nie ma reguł wytwarza hormony bardzo dobrze,TSH nie jest popędzane ,ze czegoś Pani brakuje więc lepiej pobrać suplementy i tyle.To nie jest niedoczynność ani hashi."
    Za 2 mies trzeba zrobić badanie kontrolne krwi trójcy.
    I tyle...a i "taka Pani uroda,sądzę że to ciężka depresja"-TO OSTATNIE WYKLUCZAM pierwszy symptom depresji to zaburzenia snu i odżywiania,a tutaj ja mam odwrotnie.
    Nie wiem chyba sobie to wszystko wmówiłam.....
  • 20.11.13, 17:35
    Nie jesteś pierwszą ani ostatnią osobą, którą to spotkało. Sama 6 lat uważałam się za zdrową tarczycowo, bo tak mi endo powiedział. Po 6 latach wykrył Hashimoto, bo jak to sam określił, dokształcił się.

    Przykro mi z powodu tych 120 zł. Trzeba poszukać innego lekarza, bo to samo nie przechodzi. Może ktoś z forum poleci. Skąd jesteś?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 20.11.13, 17:41
    Dzięki...czyli jednak nie wmówiłam sobie tego wszystkiego.
    Jestem z Otwocka koło Warszawy,wszyscy polecani endo nie chcą nowych pacjentów...
  • 20.11.13, 18:16
    Ayta, napisałam Ci priva ale w sumie mogłam to samo napisać na forum.
    Masz złe wyniki i potrzebujesz podładowania akumulatorów tyroksyną, żelazem i kto wie czym jeszcze.
    Bieganie maratonów to już sport wyczynowy, przy takiej małej tarczycy wyczerpałaś zapasy i żadne jedzenie tu nie pomoże.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • 20.11.13, 20:33
    ayta napisał(a):

    > Dzięki...czyli jednak nie wmówiłam sobie tego wszystkiego.
    > Jestem z Otwocka koło Warszawy,wszyscy polecani endo nie chcą nowych pacjentów.

    ayta - polecam w takim razie moją dr - Ewę Juchnicką. Przyjmuje m.in. w Medicoverze. Normalnie bardzo trudno się do niej dostać, ale w szpitalu Medicover na al. Rzeczpospolitej przyjmuje tylko "za pieniądze" i tam są krótsze terminy.
    Wprawdzie wizyta kosztuje 160 zł, ale ta lekarka na pewno Cię nie zlekceważy - ani Twoich wyników, ani Twojego samopoczucia.
    Ja miałam początkowe wyniki o niebo lepsze od Twoich, a od sierpnia doszłam już do dawki 75 Euthyroksu. Bo fatalnie się czułam i wyniki W MOIM WIEKU powinnam mieć lepsze.
    Dr Juchnicka przyjmuje też w innych miejscach, ale jak już się zorientowałam, tam jest najłatwiej i najszybciej do niej zapisać.

    I pozdrawiam sąsiadkę - teraz wprawdzie mieszkam w Warszawie, ale większość życia przeżyłam w Józefowie smile.
    --
    problemy ekstremy
  • 20.11.13, 20:45
    ha ha ja też mieszkałam w Józefowie..przez 10 lat,później Wawa teraz Otwock od jejku też już będzie z 10 niedługo.
    Dr Juchnicką polecała mi koleżanka ale właśnie te terminy.
    Miałam kartę w Medi spróbuje... dziękuję bardzo.
  • 20.11.13, 20:53
    ayta napisał(a):

    > Dr Juchnicką polecała mi koleżanka ale właśnie te terminy.

    W sierpniu zapisałam mamę w sobotę na wizytę w środę. Więc błyskiem. Ale właśnie dlatego, że tam nawet pacjentów z abonamentem Medicoveru przyjmuje za kasę. Za to z jakąś zniżką, jak się ma abonament.

    I nie poddawaj się, masz fatalne wyniki i musisz być leczona. Trafiłaś na idiotkę - wprawdzie nie Ty pierwsza. Wpisz ją do niepolecanych lekarzy, trzeba się ostrzegać przed takimi konowałami.

    --
    problemy ekstremy
  • 20.11.13, 21:02
    Aha - i jeszcze jedna dobra wiadomość - w Otwocku masz jedno z najtańszych w okolicy laboratoriów - w ECZ. Oni stamtąd krew wożą na badanie do Alabu, ale w samym Alabie w szpitalu na Batorego kosztuje drożej smile
    --
    problemy ekstremy
  • 21.11.13, 10:36
    dzieki korzystałam z alalab...a ECZ wydawał mi się za "luksusowy"wink...same VIPy...jak się okazuje myliłam się
  • 21.11.13, 11:39
    Idę do niej napiszę czy coś mi pomoże.Dziękuje za polecenie.
  • 21.11.13, 11:40
    Miało być Juchnicka
  • 21.11.13, 12:04
    ayta napisał(a):

    > Idę do niej napiszę czy coś mi pomoże.Dziękuje za polecenie.

    Nie zostawi Cię z takimi wynikami i podłym samopoczuciem. Na pewno dostaniesz receptę na tyroksynę - a o to głównie przecież chodzi.

    --
    problemy ekstremy
  • 21.11.13, 12:34
    ja nie wiem o co mi chodzi może o to żebym zaczęła żyć od nowa lub tak jak 5 lat temu miałam siły i pomysły a teraz nazywam siebie ZOMBI.
    Brak siły,potrawy MAJA SMAK SŁONY ,SŁODKI I TYLE,ŻYCIE ZA SZYBA BRAK PEWNOŚCI W PODEJMOWANIU DECYZJI,WAHANIE SIĘ NAWET W PODSTAWOWYCH CZYNNOŚCIACH.
    Emocjonalnie jestem jakimś wrakiem..nawet nie płaczę,nie śmieje się lub odwrotnie wpadam w euforię w sytuacjach kompletnie banalnych.a i te obsesje..jakieś fobie,lęki (nie dziwie się ,że myślą o depresji )
    najczęściej mam Zycie za szybą....
    Jeśli tyroksyna to zmieni to właśnie o to chodzi ...jeśli lekarz powie mi że to jest niedobór żelaza i po 50tce najwyżej podleczymy hashi jak ta poprzednia endo to ja już siły nie mam na następnego lekarza.Przynajmniej na parę miesięcy.
    Bo ja juz nie wiem jakie mam wyniki....moja mama z hashi powiedziała ,ze skoro mówią że mi nic nie jest to mi nie jest....
    znów wylałam smutki..
  • 21.11.13, 12:48
    ayta napisał(a):

    > Jeśli tyroksyna to zmieni to właśnie o to chodzi ...

    nam też O TO chodzi smile. Dlatego ją łykamy smile

    > jeśli lekarz powie mi że to jest niedobór żelaza i po 50tce najwyżej podleczymy hashi jak ta
    > poprzednia endo to ja już siły nie mam na następnego lekarza.

    nie powie smile

    > Bo ja juz nie wiem jakie mam wyniki....

    to ja Ci powiem, skoro nie wiesz - masz fatalne wyniki:
    tarczyca łącznie: 4,416ml
    FT3:2,58 (2,6-4,5) (-1,05% wg kalkulatora)
    FT4:1,05 (0,93-1,70)(15,18% wh kalkulatora)

    wszystko powyższe masz poniżej normy i krytyki.

    > moja mama z hashi powiedziała ,ze skoro mówią że mi nic nie jest to mi nie jest....

    przykro jest, kiedy tak mówi mama, ale z najbliższymi czasem bywa najtrudniej. Ale to TY wiesz, jak się czujesz - a nie mama.
    Mama najwyraźniej bezkrytycznie wierzy w mądrość każdego, kto przywdzieje biały fartuch. I nie dopuszcza myśli, że od białego fartucha nikt nie staje się automatycznie mądrzejszy.
    Moja mama też mi już kilka razy powiedziała, że ostatnio "za dużo latam do lekarzy i za dużo leków biorę". A ja latam i biorę, bo się źle czuję i chcę poczuć lepiej. Było mi przykro, że tak bliska osoba mnie nie rozumie - ale wytłumaczyłam sobie, że przecież nie jest ani idealna, ani nieomylna, ani nie wie, jak ja się czuję. Szkoda, że mnie nie rozumie - ale to nie jest powód, dla którego mam rezygnować z leczenia i zawalczenia o siebie.
    A jak jej donoszę o kolejnych "sukcesach" wynikłych z brania owych "leków" - to pomału przyznaje mi rację i przestaje marudzić wink

    --
    problemy ekstremy
  • 21.11.13, 13:33
    Mąż zna cię lepiej, niż mama i widzi w tobie zmianę, prawda?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 22.11.13, 11:53
    Dzięki ,że poświęcacie czasu takim jęczydłom jak ja...postawiłyście mnie na nogi wink
  • 22.11.13, 12:16
    Myślę, że każdy z nas kiedyś tak jęczał, lub właśnie jęczy. Taka paskudna choroba.

    To do przodu smile
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - test na niedoczynność i kalkulator %
    - Ferrytyna | Witamina b12 | Witamina D
  • 22.11.13, 18:09
    Na nogi to ty dopiero staniesz. Zobaczysz smile.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 26.11.13, 22:04
    Odebrałam dziś B12 i jest w porządku
    707 pg/ml (193-982).

    Może powinnam zrobić hormony żeńskie czy jakieś tam w sumie nigdy nie robiłam...
  • 27.11.13, 07:40
    Najpierw zrujnuj się na oznaczenie d3 i ferrytyny.
    B12 ok ale hemoglobinę masz nie za piękną.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • 27.11.13, 10:24
    Nie warto teraz badać żeńskich hormonów. Może nawet nie być dobrze, ale to z powodu tarczycy. Trzeba leczyć przyczynę, nie skutki, a i skutki powinny odejść.

    Natder ma wielką rację. Najczęściej u kobiet z niedoczynności wykrywana jest niska ferrytyna i d3, a b12 nieco rzadziej, choć też często.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 28.11.13, 14:23
    ferrytyne miałam badaną 14,09(13,98-150) z tego co pamiętam także nisko
  • 27.11.13, 18:48
    Nie mam teraz czasu napisze tylko

    SUPER LEKARZ SUPER DIAGNOZA I BĘDĘ LECZONA NIE ZWARIOWAŁAM JAK PANI DOKTOR TO OKREŚLIŁA...
    DZIĘKI WAM WYTRWAŁAM !!!
  • 27.11.13, 19:12
    Ayta, napisz co tam Pani doktor Ci doradziła smile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
  • 27.11.13, 19:26
    ayta napisał(a):

    > SUPER LEKARZ SUPER DIAGNOZA I BĘDĘ LECZONA NIE ZWARIOWAŁAM JAK PANI DOKTOR
    > TO OKREŚLIŁA...
    > DZIĘKI WAM WYTRWAŁAM !!!

    cieszę się niezmiernie smile
    Bardzo liczyłam na to, że p. dr nie zawiedzie.

    W takim razie czekamy na pełną relację.
    --
    problemy ekstremy
  • 28.11.13, 12:24
    Dziękuję Ci BARDZO BARDZO ZA POLECENIE ola_dom bałam się kolejnej porażki ..a tu pełen profesjonalizm.
    Od początku.
    Pani dr najpierw obejrzała badania WSZYSTKIE i prosiła o jeszcze i jeszcze.
    Nastawiłam się ,ze sypnę cytatami z artykułów a tu...
    "Proszę Pani ma Pani chorobę autoimmunologiczną.Sądzę ,że ma Pani po porodowe zapalenie tarczycy ,którego nikt nie zdiagnozował i mamy to co mamy.
    Podejrzewam insulinoodporność ,która przyczyniła się do stanu Pani tarczycy ..ale to jak dokładnie zrobi Pani testy.
    Wyniki z surowicy krwi ma Pani niskie ,ale w normie tak jakby organizm pobierał z pożywienia odpowiednie minerały i witaminy ,ale nie docierały tkanek.
    Oprócz tego musimy zadziałać progesteronem(czyli oddolnie) zeby zmniejszyć krwotoki przy miesiączkach.Podejrzewam ,ze tutaj jest także coś nie tak ale to po wykonaniu USG i badań."
    Poczułam się jak we śnie.Nie musze udowadniać ,ze nie jestem wielbłądem.
    CUD.
    Powiedziała,że będzie dobrze.
    Mam nie brać żelaza,a kropli D3- 20 ,a nie jak poprzednia lekarka 1 kroplę.
    DAWKOWANIE(TU LICZĘ NA OPINIE CZY DOBRZE DOBRANE):
    LUTEINA 2*2 TABL-NA MIESIACZKI
    EUTHYROX 25 1*1 TABL,PO 2 TYG -1,5 TABL
    Vigantol-20kropli-po 2tyg 8kropli
    Harmonella 1*1tabl
    KONTROLA Z BADANIAMI ZA 8 TYG

    badania do zrobienia:
    USG MACICY I PIERSI
    Badania krwi:
    morfologia pełna
    glukoza na czczo,po 75g glukozy-1h,75g po 2h
    witamina D-25 (OH)-D
    TYROKSYNA WOLNA-FT4
    INSULINA,PO 1H,PO 2H

    Niskim FT3 KAZAŁA SIĘ NIE PRZEJMOWAĆ ,bo się podniesie jak ft4 się podniesie.








  • 28.11.13, 12:44
    smile
    Bardzo się cieszę smile
    Tak dużo sama dostałam od tego Forum, i wreszcie miałam okazję się zrewanżować.

    A sama wiem, jak pani dr przywraca nadzieję i optymizm.
    Faktycznie początkowo (nie wiem, jak jest później, bo sama jeszcze nie jestem na docelowej dawce) pani dr nie zleca ft3 - bo w sumie póki ft4 jest tak nisko, to nie za bardzo jest po co badać. Natomiast liczę na to, że jak już moje ft4 dojdzie do normy, to dostanę skierowanie także na ft3. Na razie badam na własną rękę, bo chcę wiedzieć.

    Dawaj znać, co słychać i jak się czujesz po Euthyroksie. Ja po pierwszej tabletce poczułam wielką różnicę.
    --
    problemy ekstremy
  • 28.11.13, 13:33
    Ola waśnie skończyłam czytać Twój wątek...widzę ,że na początku każdy sądzi że to od leków taka nagła poprawa...A TO ADRENALINA .....wmawia nam ze jest dobrze tzw haj adrenalinowy...wink
    Wiem,że dochodzenie do mojej dawki będzie trwało więc czekam... bałam się reakcji na tabletki ale nie zwymiotowałam a często mi się to zdarza po pastylkach dlatego większość suplementów wolę w kroplach.
    Trzeba wpisać Panią dr do polecanych bo w forum lekarzy w Wa-wie brak aktualnych opinii



  • 28.11.13, 13:54
    Z reakcją na euthyrox bywa różnie. Mój organizm od pierwszego dnia zareagował nasileniem objawów niedoczynności i dodatkowymi nowymi, ale najpierw myślałam, że to z powodu tego, że w dniu, gdy pierwszy raz połknęłam euthyrox dostałam okres. Potem on minął i dalej było źle. Cierpliwie czekałam na poprawę 2 tygodnie, po trochu dochodząc do wniosku, że to chyba rzeczywiście hipochondria, a kolejne nowe objawy dalej się pojawiały, jak defilada wojsk, nawet moje dzieci stwierdziły, że odkąd wiem, że jestem chora czuję się gorzej.
    Potem djpa poradziła mi zbadać ferrytynę, wyszła anemia, więc zbadałam jeszcze d3 i b12, też nisko, więc wszystko na raz zaczęłam brać i wtedy dopiero zaczęło się poprawiać, kilka tygodni po rozpoczęciu leczenia. Dopiero potem wyczytałam w "Jak żyć z Hashimoto", że niektórzy tak reagują na doustną tyroksynę.

    No i potem czyta się na różnych forach, żeby uważać na euthyrox, bo ktoś tam bardzo źle się po nim czuł i musiał odstawić.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 28.11.13, 13:56
    I mam małą obiekcję co do progesteronu, ale słabo się na tym znam. Też miałam obfite miesiączki w niedoczynności, ale ten objaw dość szybko mi przeszedł, po kilku okresach, bez sztucznego progesteronu.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 28.11.13, 14:28
    co do progesteronu powiedziała ,ze u mnie musimy wprowadzić bo moje "obfite miesiączki" to raczej za delikatne słowo.
    To są krwotoki ,które uniemożliwiają mi życie podczas okresu.Nie mogę wychodzić z domu w tym czasie,dosłownie leje mi się po nogach przez 2-3 dni.wstyd się przyznać ale do pracy zakładałam już pieluchomajtki
  • 28.11.13, 15:07
    Teraz rozumiem i to ma sens. Ale osobiście absolutnie nie posłuchałabym rady dotyczącej żelaza, bo ferrytynę masz tragiczną, to jest po prostu anemia. Jak ona to uzasadniła?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 29.11.13, 17:43
    z tym żelazem to jest tak ,że w surowicy miałam go pod dostatkiem ale jako ferrytyna mam go mało.I stąd historia z insulinoopornością.
    Chciała najpierw ,żeby zaobserwować działanie hormonów.
    Pokazywałam jej dwukrotnie mój niski wynik ,ale powtórzyła dwa razy to samo.
    I tak idę do internisty po skierowania na bezpłatne badania,które w Medicover mam płatne więc poproszę o wypisanie tez na ferrytynę.Jak wyjdzie niska to będę brać
  • 01.12.13, 05:06
    > z tym żelazem to jest tak ,że w surowicy miałam go pod dostatkiem ale jako ferrytyna mam go
    > mało.I stąd historia z insulinoopornością.

    Mogłabyś rozwinąć temat? Jak się ma ferrytyna / żelazo do insulinooporności?
    (mam Hashim IO i ... wysoką ferrytynę big_grin)
  • 01.12.13, 17:19
    Też chętnie się dowiem, bo nie słyszałam jaki jest związek ferrytyny i IO?
    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 01.12.13, 22:30
    Nie rozumiem dlaczego do mnie te pytania.Nie mam pojęcia.Nie wypowiadam się na temat tej choroby,nawet nie wiem czy ją mam.Diagnozę dr postawi jak BĘDĘ miała badania krwi.
    Tłumaczyła mi co to w ogóle jest bo nie miałam pojęcia co to takiego.
    "Niski poziom żelaza oraz tarczyca możne mieć związek z insulinoopornością ,ale tylko przypuszczam"-tyle powiedziała.Mam nie zmieniać diety, nawyków itd do badań krwi.Nie interesowało mnie to na tyle i tak sie cieszyłam ,że nie zostałam znów odprawiona.
    Szczegółowej odpowiedzi udzielę jak dobrze pójdzie za jakieś 6 tyg,chyba że z moim okresem znów będzie coś nie tak wtedy za 2 tyg mam wizytę.

  • 02.12.13, 12:39
    Spokojnie, myślałam po prostu, że powiedziała Ci coś więcej na ten temat smile a co do braku zmiany nawyków do badań, to popieram, bo mogą zaburzyć wyniki. Przed badaniem krzywej nie powinno się stosować żadnych diet niskokalorycznych i niskowęglowodanowych.

    ayta napisał(a):

    > Nie rozumiem dlaczego do mnie te pytania.Nie mam pojęcia.Nie wypowiadam się na
    > temat tej choroby,nawet nie wiem czy ją mam.Diagnozę dr postawi jak BĘDĘ miała
    > badania krwi.
    > Tłumaczyła mi co to w ogóle jest bo nie miałam pojęcia co to takiego.
    > "Niski poziom żelaza oraz tarczyca możne mieć związek z insulinoopornośc
    > ią ,ale tylko przypuszczam"-tyle powiedziała.Mam nie zmieniać diety, nawyków it
    > d do badań krwi.Nie interesowało mnie to na tyle i tak sie cieszyłam ,że nie zo
    > stałam znów odprawiona.
    > Szczegółowej odpowiedzi udzielę jak dobrze pójdzie za jakieś 6 tyg,chyba że z m
    > oim okresem znów będzie coś nie tak wtedy za 2 tyg mam wizytę.
    >


    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 02.12.13, 15:17
    właśnie liczyłam ,ze dowiem się coś więcej od was a tu nagle pytanie do mnie wink
    zdziwiłam się,a kojarzyłam ,że ktoś z forum prowadzi blogwink
    sama jestem ciekawa tego związku itd
  • 03.12.13, 09:45
    Pytanie do Ciebie, bo pojawiła się jakaś teoria o której nigdy nie słyszałam, więc dlatego pytałam czy pani doktor uzasadniła skąd tak a nie inaczej smile a jak masz inne pytania odnośnie IO to chętnie odpowiem smile nie jestem lekarzem, więc wszystkiego nie wiem na temat tej przypadłości, ale są rzeczy o których mogę Ci opowiedzieć smile tylko widzisz, tego jest tyyyyle, że łatwiej będzie jak sama będziesz zadawać pytania smile

    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 03.12.13, 13:15
    zadałam osobno w INSULINOOPORNOŚĆ ŻEBYM MOGŁA SOBIE PÓŻNIEJ odczytać jakbym potrzebowała znaleźć.
    Na blogu nie jasna jest sprawa kaszy jaglanej.Wskazujesz ją jako wysokie IG a następnie polecasz i nie wiem w końcu bo bardzo ja lubię
  • 03.12.13, 17:45
    "Kasza jaglana - Posiada wiele witamin i składników odżywczych, do tego nie zawiera glutenu. Poleca się ją w dietach lekkostrawnych, bezglutenowych oraz małym dzieciom. Ma pozytywny wpływ na wygląd naszej skóry, włosów i paznokci. Jednak ma wysoki IG, więc nie jest wskazana insulinoopornym.", czyli unikamy kaszy jaglanej.

    Jednak tutaj warto zainteresować się też ładunkiem glikemicznym, dzięki temu można nawet czasami pozwolić sobie na coś co ma wyższy IG. tutaj odsyłam do bloga mojej koleżanki 40na40.blogspot.com/2013/10/blog-post_17.html tu ładnie opisała czym jest ładunek i jak go wyliczać. Na jej blogu też jest tabelka jak to wygląda ilościowo. Czasami warto rzucić okiem na ten temat, bo moze się okazać, ze jemy coś o niskim IG, ale w zbyt wielkich ilościach co powoduje i tak zwiększenie wartości glikemicznej, wtedy przydaje się ładunek glikemiczny smile

    ayta napisał(a):

    > zadałam osobno w INSULINOOPORNOŚĆ ŻEBYM MOGŁA SOBIE PÓŻNIEJ odczytać jakbym po
    > trzebowała znaleźć.
    > Na blogu nie jasna jest sprawa kaszy jaglanej.Wskazujesz ją jako wysokie IG a
    > następnie polecasz i nie wiem w końcu bo bardzo ja lubię


    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 28.11.13, 14:17
    ayta napisał(a):

    > Ola waśnie skończyłam czytać Twój wątek...widzę ,że na początku każdy sądzi że
    > to od leków taka nagła poprawa...A TO ADRENALINA .....wmawia nam ze jest dobrze
    > tzw haj adrenalinowy...wink

    Będę się jednak upierać, że to nie adrenalina, bo ja nie byłam nakręcona, tylko wreszcie przyjemnie spokojna, oczywiście może to być jakiś tam procent działania placebo, ale objawy po pierwszej tabletce powtórzyły się potem po zwiększeniu dawki - tu też oczywiście można brać pod uwagę efekt placebo, ale moje objawy były bardzo jednoznaczne i bardzo konkretne. I podobne odczucia "zgłaszały" też inne osoby na forum. A teraz, po kilku miesiącach leczenia, takie samopoczucie zdarza mi się, że tak powiem, spontanicznie, do czasu do czasu. Czekam, aż będę się tak czuć na stałe smile
    Oczywiście - tak jak pisze mama_dorota - każdy reaguje po swojemu i niektórzy gorzej znoszą wprowadzenie tyroksyny. Ja mam to szczęście, że toleruję ją bardzo dobrze, jest dla mnie zbawieniem.

    Tak czy siak - jesteś na dobrej drodze, teraz może być już tylko lepiej, nawet jeśli chwilowo będzie trudniej, bo - być może - będziesz musiała przez krótki czas znosić jakieś objawy niepożądane. Ale wcale nie jest powiedziane, że tak będzie - może być od razu tylko lepiej smile. Bardzo Ci tego życzę.
    --
    problemy ekstremy
  • 28.11.13, 14:30
    Olcia najważniejsze ,żeby działało...ja jestem dziś w euforii wink
  • 28.11.13, 12:46
    No i mamy kolejny dowód na to, że ani tobie, ani nam nic się w głowach nie roi i że nie każdy lekarz umie leczyć, ale są tacy, którzy potrafią.

    Bardzo się cieszę. No to teraz w tych maratonach to dopiero dasz czadu wink.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 28.11.13, 13:51
    Super, że udało Ci się znaleźć dobrego lekarza smile a co do insuliny to rozumiem, że oprócz 1h i 2h po to też na czczo? żeby były dwie krzywe trzypunktowe cukrowa i insulinowa, prawda?
    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 28.11.13, 16:08
    tak tak..i źle wpisałam insulinooporność

    pis.anka Ty masz coś z tym wspólnego o co chodzi mi powiedziała że to mam gemetyczne
  • 28.11.13, 16:52
    No już nie chciałam się czepiać literówki, ale jak zauważyłaś sama to dobrze wink ja mam insulinooporność, obecnie udało mi się doprowadzić do remisji. Prowadzę bloga na ten temat i grupę wsparcia na Facebooku (więc zapraszam wink). Insulinooporność (w skrócie IO) to zaburzenie metaboliczne, niektórzy nazywają to stanem przedcukrzycowym (bo faktycznie jest jedną z przyczyn zachorowań na cukrzyce typu 2), inni zespołem metabolicznym (chociaż nie do końca tym jest), a inni wyimaginowanym problemem nie wartym uwagi, albo "wymówką do bycia grubym" wink

    Jednak problem jest warty uwagi, zwłaszcza, że jak ktoś to ma to powinien mocno o siebie dbać, ponieważ nadmiar insuliny prowadzi do wielu komplikacji (pomijając już kwestie wagowe, bo od tego się tyje i jest trudno schudnąć).

    Przyczyną IO oczywiście w dużej mierze jest czynnik genetyczny, jednak największy wpływ ma na to styl życia. Są osoby, które mają do tego predyspozycje i u nich przy niezbyt zdrowym trybie życia rozwinie się IO, a są osoby, które same sobie na to zapracują.
    Zdarzają się przypadki też, że przyczyną IO są też inne choroby jak choćby zaburzenia hormonalne (na ponad 300 osobowej grupie wsparcia, którą prowadzę chyba nie ma osoby, która by miała TYLKO IO. Większość osób ma niedoczynność tarczycy, Hashimoto, PCOS, hiperprolaktynemię, zespół Cushinga itd. więc w jakiś sposób łączy się to z innymi hormonami.. ale jak? tego nie wiadomo).

    Niestety wiedza wśród lekarzy na temat IO jest chyba jeszcze gorsza niż w przypadku chorób tarczycy czy innych zaburzeń hormonalnych wink wielu lekarzy myli IO z cukrzycą, inni zwalają winę na nadwagę, a inni, że to nie jest problem tylko naturalna reakcja organizmu na nadmiar tkanki tłuszczowej. Chociaż na grupie wsparcia widzę osoby z wysoką insuliną, które mają wagę w normie, albo nawet niższą. Sama nigdy nadwagi nie miałam.

    Leczenie IO polega na zmianie trybu życia, podstawą jest dieta i ruch. Przy wysokich insulinach lekarze przepisują metforminę, jednak nie wszyscy leczą się lekami (ja np. nie brałam leków).
    Dieta o niskim indeksie glikemicznym (niektórzy porównują ją do diety Montigniaca, jednak one się trochę różnią, bo np. w IO na początku leczenia, albo u osób z dużą nadwagą powinno się zrezygnować również z owoców i słodzików), przede wszystkim należy wyeliminować wszelkie cukry, przetworzone jedzenie, białą mąkę, soki owocowe itd.

    Chodzi o to, żeby obniżyć poziom insuliny, ponieważ w IO następuje brak wrażliwości tkanek (wątroba, tkanka mięśniowa, tłuszczowa itp) na działanie insuliny, a spożywanie cukru i produktów o wysokim IG, powoduje duży wyrzut insuliny, zmniejszenie wrażliwości tkanek na insulinę, i często dochodzi do hipoglikemii, oraz oczywiście wzrostu insuliny, a co za tym indzie również z czasem poziomu cukru.

    Dlatego trzymanie diety o niskim IG pozwoli utrzymać cukier i insulinę na odpowiednim poziomie. Dzięki temu możemy schudnąć, czuć się lepiej i funkcjonować wink ruch jest też tutaj podstawą, bo zwiększa wrażliwość tkanek na działanie insuliny. No to chyba tyle na początek wink jakbyś miała pytania to jestem do dyspozycji.

    ayta napisał(a):

    > tak tak..i źle wpisałam insulinooporność
    >
    > pis.anka Ty masz coś z tym wspólnego o co chodzi mi powiedziała że to mam gemet
    > yczne


    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 28.11.13, 18:28
    Mam mnóstwo pytań,
    Tylko u mnie ruchu jest dość...ale dieta wydawała mi się ok do czasu jak przeczytałam na Twoim blogu ,że pseudo zdrowy posiłek może nie być zdrowy.

    Za nim trafiłam tutaj z tarczycą podejrzewałam u siebie cukrzyce typ 2 przez ciągła napady głodu.Zamówiłam dietę dla osób z cukrzycą,tylko teraz nie wiem czy te posiłki sa dobrze zbilansowane.Wyczytałam ,ze diety dla osób z cukrzycą są najlepiej zbilanowane tylko w tej diecie jest jogurt,mleko(na to mam chyba uczulenie) i biała mąka(która zastępuje razową zytnią)..sa też owoce cytrusy które podnosza cukier jak kojarzę.
    Na FB nie ma mnie już dawno wypisałam się z portali.
    Nie mam czasu, tutaj i tak spędzam go za dużo.
    Czy jest jakiś gotowiec dla insulinoopornych? wink
  • 28.11.13, 21:02
    Napady głodu są spowodowane gwałtownym spadkiem cukru po jedzeniu produktów wysokoglikemicznych. Utrzymywanie diety o niskim IG minimalizuje uczucie głodu i spadki cukru.
    Dieta cukrzycowa różni się od diety dla IO, w końcu to dwie różne rzeczy. Tak samo "produkty dla cukrzyków" nie są dla nas, często jest tam sporo innych cukrów tj. fruktozy, maltozy czy innych substytutów, które powoduje u nas taki sam wyrzut insuliny i spadek cukru jak normalny cukier. Podstawa to dobrze zbilansowana dieta oparta na warzywach, produktach pełnoziarnistych, mięsach, jajkach, orzechach, pestkach, zdrowych tłuszczach roślinnych itd.
    Jeśli o nabiał chodzi to temat jest dosyć kontrowersyjny, ponieważ niby ma niski IG, ale były robione badania, które wykazały, że również powoduje większy wyrzut insuliny. Ja odstawiłam nabiał i mięso całkowicie i czułam się dużo lepiej, ale ja mam nietolerancję kazeiny, więc tutaj powód lepszego samopoczucia może być inny wink Jednak sporo osób na grupie mówi, że bez nabiału też czuje się lepiej, więc nie wiem od czego to zależy.
    Co do owoców, to cytrusy są ok, grejfruty teoretycznie regulują poziom glukozy, a cytryny pomagają przyspieszać metabolizm. Jednak zawierają fruktozę tak jak każde inne owoce, więc nie powinny ich jeść osoby z nadwagą, albo wysoką insulinoopornością.

    Gotowiec dla insulinoopornych? coś tam może się znajdzie wink
    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 29.11.13, 12:40
    Wrzucę kamyczek do ogródka.
    Ja bardzo źle znoszę głód w niedoczynności (którą rozumiem jako za niski na moje bieżące potrzeby poziom hormonów). Mam też okresy, gdy po obiedzie nagle spada mi poziom energii na 3-4 godziny. Po podniesieniu dawki tyroksyny cudownie mi przechodzi w ciągu 2-3 dni.

    Tak więc, dziewczęta, weźcie sobie do serca, żeby przede wszystkim wyleczyć się z niedoczynności i niedoborów. Innych spraw nie pomijać, ale nacisk kłaść na poziom hormonów.

    Dokładnie chodzi o to, aby nie interpretować swoich objawów jako kolejne choroby, tylko najpierw dojść do tego swojego optymalnego poziomu hormonów (odkryć te %-ty, u młodych aktywnych osób górna ćwiartka normy), jednocześnie solidnie uzupełniać to, gdzie jest niedobór, nie bawić się preparatami np. 9 mg żelaza, tylko 60-80 mg.

    Jak już poziom hormonów będzie dobry, a jeszcze coś wam będzie dolegać, to wtedy szukajcie innych chorób. Dieta swoją drogą, ale z lekami na skutki zamiast przyczyny ostrożnie.

    Od 39% normy ft4 doszłam do eutyreozy (ok. 100% normy ft4) w 4 miesiące i naprawdę dobrze na tym wyszłam. Potem miewałam i ciągle miewam gorsze chwile, ale już nie tak bardzo złe jak wcześniej.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 29.11.13, 12:41
    > u młodych aktywnych osób górna ćwiartka normy

    miało być:
    u młodych aktywnych osób bardzo prawdopodobne jest, że to będzie górna ćwiartka normy
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 29.11.13, 17:36
    zgadzam się jak najbardziej z Tobą mama_dorota.
    Na razie chciałam się dowiedzieć o co z tym chodzi bo pisanka prowadzi na ten temat bloga,a ja nie mam czasu szperać w necie.
    Zresztą jest dużo sprzecznych informacji,które mijają się z tym co na ten temat mówiła moja endo.
    Zbieram informacje a w przyszłym tygodniu badania krwi.
    Przyznam się,że nie chcę mieć już nic innego wink
  • 29.11.13, 19:15
    ayta napisał(a):

    > Zresztą jest dużo sprzecznych informacji,które mijają się z tym co na ten temat
    > mówiła moja endo.

    tzn?

    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 29.11.13, 22:29
    Mi wytłumaczyła ,że jestem uwarunkowana genetycznie??? i że jest to dysfunkcja komórki przy przyjmowaniu glukozy ,która jest nośnikiem rożnego rodzaju "rzeczy"niezbędnych do funkcjonowania czyli jednym słowem cukier jest nam potrzebny a ja przestałam na insulinę reagować i nie wpuszczam jej do komórek...a tu czytam ,ze otyłość,długotrwałe jedzenie fast food-ów czy tzw śmieciowe jedzenie.Jedyne co mi się zgadza to długotrwały wpływ kortyzolu......może coś poprzekręcałam ,ale nie ma oprócz anglojęzycznych wykładów..tzn szukałam dość pobieżnie myślałam że wyskoczy mi od razu coś konkretnego .Tylko Twój blog i jakiś drugi ,ale tam jest tylko jeden artykuł głownie w celu odchudzania a nie pro zdrowotny.Jakby Insulinooporność była nową dietą odchudzającą;-(
  • 30.11.13, 22:30
    > Mi wytłumaczyła ,że jestem uwarunkowana genetycznie??? i że jest to dysfunkcja
    > komórki przy przyjmowaniu glukozy ,która jest nośnikiem rożnego rodzaju "rzeczy
    > "niezbędnych do funkcjonowania czyli jednym słowem cukier jest nam potrzebny a
    > ja przestałam na insulinę reagować i nie wpuszczam jej do komórek...

    tak też może być, jasne. ale nie u każdego jest to genetyka. u jednych jest u innych nie.

    a tu czytam
    > ,ze otyłość,długotrwałe jedzenie fast food-ów czy tzw śmieciowe jedzenie.

    to też jest czynnik. Powodami chorowania na IO są czynniki zarówno genetyczne jak i środowiskowe, albo połączenie ich ze sobą.

    Jedyn
    > e co mi się zgadza to długotrwały wpływ kortyzolu......

    IO może być niezależną przypadłością, a może towarzyszyć wielu chorobom. Często jest wynikiem różnych chorób np. Hashimoto, np. innych zaburzeń hormonalnych itd.


    może coś poprzekręcałam
    > ,ale nie ma oprócz anglojęzycznych wykładów..tzn szukałam dość pobieżnie myślał
    > am że wyskoczy mi od razu coś konkretnego .

    Niestety informacji za dużo na ten temat nie ma sad lekarze też dopiero się (mam nadzieję...) dokształcają w tym temacie.

    Tylko Twój blog i jakiś drugi ,ale t
    > am jest tylko jeden artykuł głownie w celu odchudzania a nie pro zdrowotny.Jakb
    > y Insulinooporność była nową dietą odchudzającą;-(

    Trochę jest, chociaż ja nie lubię tego określenia. Dla mnie to nowa dieta zdrowotna. Niestety nie leczona IO prowadzi do cukrzycy, dlatego dieta jest bardzo ważna.

    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 01.12.13, 21:31
    Koleżanka z pracy miała sporą insulinooporność, brała leki, tyła. Od kilku lat pilnuje diety, uzupełniła D3, dzięki dobrej endo i samokontroli, edukacji ma ładne hormony tarczycy (ma Hashi i niedoczynność) i insulinooporność się skończyła. Leków nie bierze, schudła, jest OK. Z tym, że zdrowej diety i hormonów tarczycy pilnuje, stresu i przepracowania unika.
  • 01.12.13, 22:43
    djpa napisała:
    > Koleżanka z pracy miała sporą insulinooporność, brała leki, tyła. Od kilku lat
    > pilnuje diety, uzupełniła D3, dzięki dobrej endo i samokontroli, edukacji ma ła
    > dne hormony tarczycy (ma Hashi i niedoczynność) i insulinooporność się skończył
    > a. Leków nie bierze, schudła, jest OK. Z tym, że zdrowej diety i hormonów tarcz
    > ycy pilnuje, stresu i przepracowania unika.


    ale nie bierze hormonów tarczycy? tylko dietą to kontroluje?mnie objawy dopadły wtedy kiedy już byłam po stresiewink
    Ostatnio jest głośno o KAYA ,że dieta pozwoliła jej uporać się z tarczycą.. wchodziłam na stronę "polecanego "bloga" i...duuużo kaszy jaglanej(którą bardzo lubię) - podobno ma wysoki IG czy w końcu nie?i I-oporni mogą jeść czy nie?
  • 02.12.13, 08:28
    Oczywiście, koleżanka leczy tarczycę, nadal bierze hormony i będzie je brać do końca życia smile Tarczycę ma zniszczoną.

    Ta insulinooporność wyszła jej wraz burzliwym początkiem Hashimoto. Wraz z wyregulowaniem hormonów, zmianą trybu życia, dietą, insulinooporność poszła sobie.
  • 02.12.13, 08:31
    Ta znajoma pracowała na prawie 2 etaty i studiowała. Po kilku latach organizm zbuntował się. Choroba tarczycy spowodowała, że koleżanka zwolniła, nakierowała się na czas z ludźmi, nie pędzi przez życie, ma 1 etat. Absolutnie nie tęskni za tym co było.

    Wydaje mi się, że zwykle choroby wychodzą PO stresie, albo w czasie przewlekłego stresu i przemęczenia, ale to też nie od razu, tylko po pewnym czasie.
  • 02.12.13, 09:46
    Mojej siostrze endo stwierdziła insulinooporność tylko na podstawie nadwagi, bez żadnych badań typu glukoza czy insulina i uważam, że to był błąd, choć sama jej tę doktor poleciłam.

    Nie chodzi mi o krytykowanie poczynań lekarza, bo myślę, że lekarz w miarę ok, ale wrzucamy ci trochę wątpliwości, tak z własnego doświadczenia, na wypadek gdyby metoda pani doktor okazała się mało skuteczna. Na forum Hashimoto czytałam kiedyś o kobiecie, która miałą zawsze wysoko żelazo, a nisko ferrytynę i nikt jej nie chciał żadnego preparatu z żelazem przepisać. Ostatecznie zdobyła go sama i spróbowała, a poziom ferrytyny zaczął się poprawiać.

    Tak samo z tą insulinoopornością. Dziwne rzeczy się dzieją w niedoczynności, cały organizm fiksuje, bo siada gospodarka hormonalna. Jasne, ze najlepiej wierzyć lekarzowi, ale w Hashimoto zazwyczaj się okazuje, że nie można poprzestać na tępym słuchaniu, tylko trzeba samemu wgryźć się w temat. Po 2 latach czytania forum bardziej i mniej regularnie mam własne poglądy. Osobiście dobrze na tym wychodzę. Radzę i tobie to samo, nawet jak dany przypadek wydaje ci się inny od twojego, to warto się wczytać, a przede wszystkim nie bujać się z niedoczynnością, tylko dojść do tego odpowiedniego poziomu hormonów, a wtedy się dowiesz co jest od czego.

    Nie wiem na przykład kto z lekarzy uwierzyłby djpa w to, że po t3 z tabletki przechodzi jej ból gardła. Uznaliby ją za hipochondryczkę, a na mnie ludzie patrzą dziwnie jak mówię, że dzięki odpowiedniemu poziomowi hormonów nie mam bólów kręgosłupa i nadgarstków, na co odbyłam swego czasu kilkadziesiąt zabiegów rehabilitacyjnych. Jak ktoś kiedyś stwierdził sceptycznie "zobaczymy, czy tyroksyna to takie panaceum". Zobaczyć warto, najlepiej na sobie, wtedy można i z lekarzem dyskutować.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 02.12.13, 15:19
    >Nie chodzi mi o krytykowanie poczynań lekarza, bo myślę, że lekarz w miarę ok, ale wrzucamy ci trochę wątpliwości, tak z własnego doświadczenia, na wypadek gdyby metoda pani doktor okazała się mało skuteczna.

    spoko spoko po doświadczeniach forumo-wiczek bez Forumowej konsultacji nie zrobię drastycznych poczynań.
    Dziękuję ,że jesteście
  • 04.12.13, 13:02
    No właśnie, dzisiaj sprawdziłam na co dostałam skierowanie od endo (monitorowanie IO) i okazuje się, że polecana skądinąd endo wystawiła mi skierowanie na... dwupunktową krzywą cukrową, a na insulinę już nie... Smaczkiem jest to, że cukier mam od początku modelowy smile
    Nawet nie wiem jak to skomentować... same grube inwektywy mi się na usta cisną...
  • 04.12.13, 13:08
    O masz smile w IO cukier zwykle jest w normie, a krzywa dwupunktowa nie daje żadnych informacji (pomijam kwestię, że nie jest krzywą wink), jak już to trzypunktowa, ale nadal nie wiemy co się dzieje z insuliną big_grin mogła chociaż dać już insulinę na czczo to by się HOMA-IR obliczyło chociaż.. też bym się wściekła smile

    pies_z_laki_2 napisała:

    > No właśnie, dzisiaj sprawdziłam na co dostałam skierowanie od endo (monitorowan
    > ie IO) i okazuje się, że polecana skądinąd endo wystawiła mi skierowanie na...
    > dwupunktową krzywą cukrową, a na insulinę już nie... Smaczkiem jest to, że cuki
    > er mam od początku modelowy smile
    > Nawet nie wiem jak to skomentować... same grube inwektywy mi się na usta cisną.
    > ..


    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 04.12.13, 13:16
    2 lata temu mojemu synowi, wówczas 12-letniemu, poradzono wykonanie krzywej glukozowej.

    I wyglądało to tak, że:
    - najpierw pediatra wystawiła tylko na glukozę, więc były 3 ukłucia
    - potem w szpitalu kłuli go 5 razy w palec, co 30 minut - tylko glukoza, choć wcześniej zapytałam panią doktor, czy nie warto jeszcze badać przy okazji insuliny
    - potem w innym szpitalu na endokrynologii pobierali znów 5 razy, z żyły twierdzac, ze z palca się nie nadaje i wreszcie badali też insulinę.

    Niby 12-latek to już nie takie małe dziecko, ale po co w ten sposób?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 04.12.13, 15:06
    www.youtube.com/watch?v=8tciz0a38Uw#t=388
    polecam cykl pani DR

    co do badań mój cukier też idealny ,a i tak mam podejrzenie...głównie dlatego ,że przytyłam w brzuchu co nigdy przy aktywności fizycznej mi się nie zdarzało
  • 04.12.13, 17:10
    Tak to może być przyczyna. Cukier może być ok, bo to o insulinę się rozchodzi.. uncertain
    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 06.12.13, 13:22
    a co z Tobą?nie mogę znaleźć nic nowego w Twoim wątku.
    Jak wyniki znalazłaś lekarza czujesz się lepiej...?
    Daj znać
  • 02.12.13, 12:37
    Tak najlepiej leczyć insulinooporność. Ja wyleczyłam dietą i ćwiczeniami. Przydałoby się jeszcze tarczycę uporządkowac sad

    djpa napisała:

    > Koleżanka z pracy miała sporą insulinooporność, brała leki, tyła. Od kilku lat
    > pilnuje diety, uzupełniła D3, dzięki dobrej endo i samokontroli, edukacji ma ła
    > dne hormony tarczycy (ma Hashi i niedoczynność) i insulinooporność się skończył
    > a. Leków nie bierze, schudła, jest OK. Z tym, że zdrowej diety i hormonów tarcz
    > ycy pilnuje, stresu i przepracowania unika.


    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 12.04.14, 11:09
    Witam, zapraszam wszystkich na cykl spotkań "Poznaj insulinooporność". Poniżej szczegóły:

    Cykl spotkań „Poznaj insulinooporność”.

    Cykl ma na celu przybliżyć chorującym i ich bliskim, czym jest insulinooporność, jak ją leczyć, czym grozi, jak radzić sobie z dietą, sportem, oraz psychologicznymi aspektami choroby.

    Wszystkie spotkania odbywają się w siedzibie Fundacji Zobacz. Jestem, przy ul. Czerniakowskiej 159 (klatka I, domofon 100) w Warszawie.

    Spotkania składają się z ok. godzinnego wykładu, oraz godzinnego panelu dyskusyjnego z uczestnikami spotkania (czas spotkania może ulec wydłużeniu).

    Terminy spotkań:

    3. "Dietoterapia w insulinooporności" część II - 25.04.2014, godz. (do potwierdzenia niebawem smile) - prowadzący dietetyk dr. inż. Katarzyna Kowalcze www.dietoterapia.waw.pl (relacja z pierwszej części: www.insulinoopornosc.com/?p=454 )

    4. "Sport w insulinooporności, oraz dieta w sporcie" - 31.05.2014, godz. 15.00-17.00 - prowadzący dietetyk i trener sportowy Damian Parol www.sci-fitness.pl

    5. "Znaczenie indeksu glikemicznego w diecie stosowanej w insulinooporności" - 14.06.2014, godz. 11.00-13.00 - prowadzący mgr Magdalena Siuba z Instytutu Żywienia i Żywności

    6. "Sztuka odmawiania i psychicznego radzenia sobie z chorobą, oraz zaburzenia odżywiania w insulinooporności" - 26.07.2014, godz. (informacje wkrótce) - prowadzący psycholog i seksuolog, prezes fundacji Zobacz Jestem mgr Danuta Wieczorkiewicz

    7. Spotkanie z endokrynologiem/ diabetologiem/ informacje wkrótce - sierpień 2014

    8. "Wybór produktów przez pacjenta na podstawie informacji na etykietach" - 13.09.2014, godz. 11.00-13.00 - prowadzący dr Regina Wierzejska z Instytutu Żywienia i Żywności

    9. "Leki i suplementy w leczeniu insulinooporności" - październik 2014, spotkanie z farmaceutą (informacje wkrótce)

    10. "Insulinooporność i nadwaga u dzieci i młodzieży" - listopad 2014, spotkanie z pediatrą / diabetologiem (informacje wkrótce)

    11. Podsumowanie cyklu spotkań - grudzień 2014 (więcej szczegółów wkrótce)

    W przypadku większego zainteresowania cyklem spotkań, możliwość organizacji dodatkowych spotkań w ustalonych terminach. Niebawem informacje o kolejnych spotkaniach smile

    -----

    Spotkania, które są już za nami:

    1. Spotkanie inauguracyjne: "Wstęp do insulinooporności" - 22.03.2014, godz. 16.00-18.00 - prowadzący dr. nauk medycznych Monika Pliszka, członek Zarządu Stowarzyszenia Edukacji Diabetologicznej. (relacja z pierwszego spotkania: www.insulinoopornosc.com/?p=6 )

    2. „Dieta w insulinooporności” część I- 4.04.2014, godz. 17.00-19.00 - prowadzący dietetyk dr. inż. Katarzyna Kowalcze www.dietoterapia.waw.pl (relacja: www.insulinoopornosc.com/?p=454 )

    -----

    Spotkania są płatne. Koszt jednego spotkania: 40 zł. Przy zakupie większej ilości wejść, atrakcyjne zniżki.

    Rezerwacja miejsc jest możliwa jedynie po wysłaniu maila na adres: dominika@insulinoopornosc.com, oraz dokonaniu przedpłaty na numer konta bankowego, wskazanego w treści maila zwrotnego potwierdzającego rezerwacje.

    Ilość miejsc na spotkania jest ograniczona!

    www.facebook.com/insulinooporni - fanpage Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie

    www.facebook.com/groups/192624017566769/ grupa wsparcia dla osób z insulinoopornością – zapraszam!

    www.zobaczjestem.pl/ - fundacja Zobacz. Jestem

    Uwaga! Poszukujemy Partnerów i Sponsorów zainteresowanych współpracą przy cyklu spotkań "Poznaj insulinooporność". Osoby zainteresowane prosimy o kontakt: dominika@insulinoopornosc.com
  • 04.12.13, 16:06
    www.youtube.com/watch?v=UHLH-CP4ZSM
    moja koleżanka leczyła dziecko z ciężką alergią pokarmową u tej Pani, normalnie dla mnie szokwink
  • 04.12.13, 19:34
    Trochę to długie, nie mam jak dobrać się do kompa na dłużej. Mam doświadczenia z jajkami. Od 3 lat zjadam dwa dziennie i moja d3 2 lata temu to 9 przy normie od 30. Przy niedoczynności naprawdę nie ma co liczyć na odpowiednią dietę. Nie można jej zaniedbać, ale nie wystarcza. Około 20 grudnia zbadam sobie d3 po 2 latach suplementacji i dowiem się jaki jest efekt.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 04.12.13, 21:04
    Daj koniecznie znać jak wyniki!
    --
    www.insulinoopornosc.blogspot.com
  • 06.12.13, 12:59
    dość ciekawa sprawa ...chodzi o sposób jedzenia jajek w skrócie powinno się jeść na miękko,nie pęknięte.
    Ja jestem na bakier z jajkiem tzn tylko na miękko nigdy jajecznica czy na twardo od razu mam refluks.I okazuje się ,że dzięki temu unikam jedzenia złego cholesterolu ..ale numerywink
    Umieściłam ,zawsze warto posłuchać...a rozmowa o odchudzaniu w wydaniu tego duetu jest dla mnie jak słońce w zimie..poprawia mi nastrój.
    Ja D3 tez będe robić 18tego wcześniej nie mogę jak się okazało nie mam płynności finansowejwink






  • 06.12.13, 13:19
    Może to za wcześnie ale ale zapisuje swoje obserwacje może będą mi potrzebne.
    Codziennie biorę:
    1 Euthyrox
    2x2Luteina
    1 Harmonella
    20kropli Vigantol

    Brak skutków ubocznych.
    Po pierwszych dniach-3 dni euforii,przyszedł czas powrotu do stanu pionka w szachach.
    Zero formy,wysokie tętno wysiłkowe (198) przy szybkim biegu i 177 przy truchcie,
    ospałość,doły,idą święta a tu brak inwencji.Nie mam siły na przedświąteczne porządki.
    W środę zmiana dawki na 37,5 zobaczymy
    Mam tylko wrażenie jakbym odczuwała mocniej.Dziwne nieuchwytne jednak czucie dociera do mnie w sposób bardziej bezpośredni ,rzadziej czuje się za szybą.To zdecydowanie zauważyłam.
    Nie jest mi aż tak zimno,może 2 razy dogrzewałam się gorącym prysznicem(przedtem codziennie z wyjątkiem lata)
    ataków "nerwicy"- 4 i tak jest lepiejwink
    PMS jeszcze gorszy niż był psychicznie leże,fizycznie mniej boli podbrzusze bardziej biust tego nie było.
    Nie wiem czy to kwestia dni cyklu zobaczymy....porównam

  • 07.12.13, 00:26
    1 Euthyroks tzn - ile???

    Przeczytałam Twój watek, nie znalazłam o wprowadzeniu tyroksyny i reakcji, może wyjaśni:

    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,144914060,147044879,Re_prosze_o_interpretacje_.html


  • 07.12.13, 12:18
    Tydzień z Euthyrox N25. Jest napisane w tytule podwątku smile.
    Pisała, że poszła do poleconej przez ola_dom pani doktor i dostałą receptę.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 09.12.13, 18:22
    staram się tytułować każde wydarzenie-łatwiej się czyta
    Opis w tytule wizyta dr Juchnicka.
    Co do dawkowania w tytule także -pierwszy tydzień biorę 1 tabletkę teraz wchodzę na 1,5 tabl czyli 37,5 Tyroksyny.

    Dzięki za wątki kilka objawów się zgodziło...zapomniałam że bolały mnie kolanawink

  • 10.12.13, 08:49
    Ayta. Rozważasz włączenie żelaza i masz rację. Myślę, że im wcześniej, tym lepiej. Może spróbuj iść z wynikiem ferrytyny i z narzekaniem na słabość i bladość do internisty po sorbifer lub tardyferon.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 08.12.13, 20:23
    ayta napisał(a):

    > Po pierwszych dniach-3 dni euforii,przyszedł czas powrotu do stanu pionka w szachach.
    > Zero formy,wysokie tętno wysiłkowe (198) przy szybkim biegu i 177 przy truchcie,
    > ospałość,doły,idą święta a tu brak inwencji.Nie mam siły na przedświąteczne porządki.
    > W środę zmiana dawki na 37,5 zobaczymy

    Po podniesieniu dawki znowu powinnaś poczuć "kopa". Najważniejsze, że organizm serdecznie przyjął tyroksynę - tak mu się spodobało, że już chce więcej smile. U mnie było dokładnie tak samo (na początku).

    --
    problemy ekstremy
  • 09.12.13, 15:13
    Nie wiem czy to ma związek musi mieć..po raz pierwszy w życiu opóźnia mi sie okres nie z powodu ciąży.
    Nie wiem czy to Luteina czy Euthyrox.
    To już 5 dzień...zazwyczaj miałam cykle 28,później skrócone do 26 a teraz...33 i nic.
    Dziś jest fatalnie znów płączę bez powodu moze podnieść już dawkę miałam zacząć od środy dziś poniedziałek?Tylko te kołatania serca od wczoraj się pojawiły.
    I nie wiem chyba zacznę brać żelazo bo mówią że jestem strasznie blada
    a i zaczęłam puchnąć głównie podczas snu, po nocy oczy mam jakbym piła cała noc mocne trunki...

  • 09.12.13, 16:12
    ayta napisał(a):

    > Dziś jest fatalnie znów płączę bez powodu moze podnieść już dawkę miałam zacząć
    > od środy dziś poniedziałek?Tylko te kołatania serca od wczoraj się pojawiły.

    Mi po tyroksynie przede wszystkim uspokoiło się trzepoczące serce. Więc może Twoje serce też jej potrzebuje więcej? Zwłaszcza, że tak dobrze zareagowałaś na jej wprowadzenie.

    --
    problemy ekstremy
  • 09.12.13, 18:16
    podniosę sama wcześniej o 1 dzień i zobaczę jak serce czy nie będzie tak pikać
    Olcia a co z opuchnięciami też tak miałaś...
    i ten brak miesiączki ktoś pomoże
  • 10.12.13, 09:50
    ayta napisał(a):

    > Olcia a co z opuchnięciami też tak miałaś...

    W zasadzie cały czas jestem bardziej lub mniej napuchnięta - więc trochę trudno mi stwierdzić, od czego tym razem.... BARDZO liczę na to, że jak już unormuję hormony, to i to minie. Ale na razie "daszki" na powiekach każdego rana, spuchnięty brzuch, palce czasem jak serdelki (na to najlepiej pomaga robienie na drutach albo inne ręczne robótki smile).
    Z drugiej strony mam świadomość, że jakbym utrzymywała bardzo ściśle dietę bezmleczną i bezsłodyczową (bezglutenowej przestrzegam kategorycznie), to na pewno bym tak nie puchła. Nie ma się co oszukiwać...smile

    --
    problemy ekstremy
  • 10.12.13, 10:02
    > Z drugiej strony mam świadomość, że jakbym utrzymywała bardzo ściśle dietę bezm
    > leczną i bezsłodyczową (bezglutenowej przestrzegam kategorycznie), to na pewno
    > bym tak nie puchła. Nie ma się co oszukiwać...smile

    Skąd ta pewność Ola? Jestem na diecie bezglutenowej, ale nie zauważyłam, żeby mleko lub cukier miały wpływ na puchnięcie. Za to poziom hormonów jak najbardziej. Chyba że poczyniłaś u siebie takie obserwacje. Z tym już bym nie dyskutowała.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 10.12.13, 10:38
    mama_dorota napisała:

    > Skąd ta pewność Ola? Jestem na diecie bezglutenowej, ale nie zauważyłam, żeby mleko lub
    > cukier miały wpływ na puchnięcie. Za to poziom hormonów jak najbardziej. Chyba że
    > poczyniłaś u siebie takie obserwacje. Z tym już bym nie dyskutowała.

    Kiedyś sporo na ten temat czytałam, również mówi o tym dość jednoznacznie tradycyjna medycyna chińska, a samoobserwacja to potwierdziła - po nabiale i słodyczach jestem "nabąbana" i ociężała.
    Często też udaje mi się zaobserwować "typy mleczne" - z podpuchniętymi powiekami, nalanymi twarzami - a potem okazuje się, że to nałogowcy mleka i serów.
    Choć faktycznie nie dotyczy to wszystkich, zdarzają się serolubni o zdrowym wyglądzie - widać należą do tej mniejszości, która metabolizuje kazeinę.
    --
    problemy ekstremy
  • 10.12.13, 10:43
    dzień dobry,

    chciałam nawiązać do objawów po tyroxynie w postaci opóźnionego okresu, bolących cycków, bolącego brzucha.
    Jestem pierwszy miesiąc na dawce 37,5 i dokładnie odczuwam ból cycków, brzucha, czekam na okres i ciekawa jestem czy będę w tej zaszczytnej grupie ze spóźnionym okresem.
    macie podobne doświadczenia?
  • 10.12.13, 11:23
    Załóż swój własny wątek, podaj wyniki i pokrótce objawy oraz historię choroby. Tam ci odpowiemy.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 10.12.13, 12:13
    rigolard napisała:

    > dzień dobry,
    >
    > chciałam nawiązać do objawów po tyroxynie w postaci opóźnionego okresu, bolącyc
    > h cycków, bolącego brzucha.
    > Jestem pierwszy miesiąc na dawce 37,5 i dokładnie odczuwam ból cycków, brzucha,
    > czekam na okres i ciekawa jestem czy będę w tej zaszczytnej grupie ze spóźnion
    > ym okresem.
    > macie podobne doświadczenia?

    mam w/w przez Ciebie objawy ,ale w moim przypadku pojawiły się na dwa cykle przed rozpoczęciem leczenia.Było to dla mnie novum,lekarz przepisała luteinę i teraz nie miałam ckliwości piersi.
    Właśnie dostałam okresu czyli 6 dni opóźnienia i jest zupełnie inny jakie miałam do tej pory.Bardzo skąpy,raczej plamie ,boli brzuch więc chyba muszę iść wcześniej na badania do mojej lekarki;-(
  • 20.12.13, 09:50
    Nie było mnie trochę
    chorowałam straszliwie jakaś jelitówka...coś strasznego przeżyłam,....

    niestety czuje się do kitu,wszystko wróciło...nie mogę ćwiczyć...tylko spać,spać,spać,zmęczona do granicy możliwości a muszę jakoś stanąć na nogi.
    Nie wiem czy podnieść na 50 czyli 2 tabletki czy poczekać na lekarza....mam wrażenie ze wchłonęłam te dawki jak smok..
  • 20.12.13, 10:32
    Ja bym poczekała ze 2 tygodnie. Jelitówka to praktycznie brak wchłaniania, więc trudno powiedzieć co się teraz dzieje. Mogłaś też stracić na wadze i nie byłoby dobrze mieszać w hormonach. Tak naprawdę dopiero zaczęłaś suplementację, nie ma co gonić za szybko.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 20.12.13, 13:50
    chciałabym stracić na wadze...niestety waga w górę o 2kg....zaburzenia wchłaniania jak nic
  • 20.12.13, 11:14
    ayta napisał(a):

    > Nie wiem czy podnieść na 50 czyli 2 tabletki czy poczekać na lekarza....

    Nie wiemy, kiedy masz lekarza, ale pewnie nieprędko - ja bym podniosła po 4 tygodniach od zmiany dawki - tzn. - sama tak robiłam, choć też chciałam wcześniej smile

    --
    problemy ekstremy
  • 20.12.13, 11:39
    Tak właśnie. Ja myślę sobie tak, że bardzo dobry endo potrafi odpowiednio dobrać dawkę z większą odwagą, podnosić dawkę od razu o 25, rozpocząć suplementacje od 50 mcg euthyroxu. Takie sytuacje są tu opisywane i nawet u niektórych to nieźle wychodzi. Ale my dopiero się uczymy, poznajemy reakcje swojego organizmu, więc musimy robić to bardzo ostrożnie i po drodze robić badania.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 20.12.13, 11:45
    Czesć
    przeczytałam twoją historię a głównie na chwilę obecną watki o zaleconych badaniach pdr - i jestem pod ogromnym wrażeniem. To się nazywa diagnostyka. Niestety my również mieliśmy ostatnio falstart u jednego endo, ale czytając opinie o niej to jest to jej poziom - leczy wyłącznie na pdst.TSH.... bez komentarza.....
    Mam możliwość umówienia wizyty do pdr juchnickiej i nawet jeśli nie okażą się to problemy tarczycowe ( wyniki będziemy mieli w przyszłym tyg) to i tak chcielibyśmy zasięgnąć porady w kwestii złych wyników na cholesterol jak i kortyzol. Chcialam się ciebie zapytać - jak sądzisz czy pdr może i w tej kwestii się znać?
    pozdrawiam
    ilkomo
  • 20.12.13, 13:48
    Cieszę się ,że mój watek w czymś pomagawink
    Co do drJuchnickiej trudno mi powiedzieć.Specjalizacja to endo ginekolog więc problemy kobiece w dodatku lubi najbardziej zagadnienia menopauza.
    Jak nie pójdziecie to się nie dowieciewink
    To jest lekarz ,któremu należy powiedzieć WSZYSTKO, a cholesterol skądś się bierze nie z samego"złego "jedzenia np. właśnie tarczycowe problemy się tym objawiają,hashi także.
    Będzie prosiła o WSZYSTKIE badania więc lepiej zrobić ich całą masę żeby nie chodzić dwa razy.Ja zapomniałam o USG macicy,krzywej insulinowej i teraz muszę lecieć jeszcze raz bo coś tam podejrzewa.
    Także wszelkie USG w tym tarczyca obowiązkowo,BADANIA KRWI,tsh ft4 ft3,ferrytyna,D25,B12,hormony żeńskie,krzywa trójstopniowa i najlepiej poczytać jakie jeszcze badania zrobić.I wtedy z takim pakietem iść i niech sobie pani DR kombinujewink.
  • 20.12.13, 14:34
    bardzo ci dziękuję za wyczerpujące informacje.
    właśnie takiego lekarza szukamy - który popatrzy całościowo a nie wybiórczo i oddzielnie na każdy wynik badania. Na razie błąkamy się po beznadziejnych internistach i endo równieżsad jedynie mam wsparcie dietetyka, która to czepnęła się podwyższonego cholesterolu ( uważa, że dieta jest dobra i na pewno nie powoduje zwiększenia cholesterolu) i kazała dorobić kortyzol, który również wyszedł zły....
    dodatkowo całkiem przypadkowo trafiłam na dobrą endo dziecięca, może dlatego że pracuje w szpitalu, wie jakie badania trzeba zrobić i ona - jako drugi i jedyny lekarz! spośród wielu.... - zasugerowała dorobienie Dhea-s i z tego co zauważyłam widzi w tej całej naszej historii jakiś wspólny wątek.... tylko, że pdr jest lekarzem naszego syna a my szukamy dla osoby dorosłej...
    dziękuję Ci za odpowiedź i będziemy próbować umówić się do Twojej pdr.
    pozdrawiam
    Ilkomo
  • 20.12.13, 17:19
    kortyzol to też problem z nadnerczami? zapomniałam jak nazywa się ten przypadek jak kortyzol jest podwyższony ale może świadczyć o guzkach na nadnerczach wykazuje to badanie USG, o tomografii juz nie wspomnę..oczywiście to tylko "głośne "myślenie.
  • 20.12.13, 18:34
    usg jest ok, u nas problem z za niskim kortyzolem....
  • 31.12.13, 12:34
    cześć
    mam do ciebie jeszcze pytanie - czy do dr J chodzisz prywatnie w szpitalu medicover?
    jeśli tak - to jak jest w kwestii zlecanych badań w sytuacji posiadania karty M. - czy są one uznawane w ramach abonamentu gdy wizyta jest poza nim?
    dzięki
    I
  • 31.12.13, 14:10
    ilkomo napisała:

    > cześć
    > mam do ciebie jeszcze pytanie - czy do dr J chodzisz prywatnie w szpitalu medic
    > over?
    > jeśli tak - to jak jest w kwestii zlecanych badań w sytuacji posiadania karty M
    > . - czy są one uznawane w ramach abonamentu gdy wizyta jest poza nim?
    > dzięki
    > I

    Wtrącę słówko, bo jestem w temacie. smile Mam wykupiony abonament w Medicover. Ostatnio dostałam liste badań od internisty, które zrobię i potem idę do dr Juchnickiej.

    Te badania, na które mam skierowanie są w ramach abonamentu. Płacę 150 zł miesięcznie.
    Mam nadzieję, że nic nie bedę musiała dopłacać, bo patrząc na zestawienia badań przy umowie powinnam je mieć bez dodatkowych wpłat.

    --
    Cienie? Rzecz najbardziej optymistyczna. Dowód na istnienie wokoło światła.

    Stanisław Jerzy Lec
  • 24.01.14, 09:35
    do dr Juchnickiej chodzę prywatnie do szpitala inaczej nie mam szans się dostać.
    Nie wiem jak jest z płatnością chyba nie powinno być problemów...jak podliczyłam to koszt badań które mi zleciła dr w Medi wynosi 438 zł,więc lepiej gdybyś miała je w abonamencie.
    Ja muszę błagać o litość Internistę...może coś się uda w ramach NFZ BO PRZECIEŻ SKŁADKĘ PŁACĘ OD 14LAT
  • 24.01.14, 10:01
    Dziennik pokładowy winkza oknem mróz.
    Biorę z powodzeniem 2 tabl E po 25.
    Było dobrze.
    I się skończyło.Wczoraj popłakałam się widząc dzieci jak śpiewają.Wzruszyłam się aż do szlochu...czyli zjazd hormonów jak nic.
    Dziś kołatanie serca...i nerwowość...
    Pomimo kontroli diety,biegania przytyłam 2 kg i to już mnie doprowadziło do wściekłości.
    Dochodzę do wniosku ,że organizm żyje w jakimś cyklu i stąd zjazd od 3 dni.
    "Miesiączki "miałam już trzy bo krwawię co 15 -20 dni nie wiem o co chodzi czy to po odstawieniu LUTEINY?
    Poprawa jest nie wykrwawiam się tylko plamię zużywam paczkę podpasek na 2 dni a nie paczkę na pół dnia.

    Nie stać mnie na badania,zobaczymy co dziś powie internista będę sępić co się da bo 438zł na badania to jakiś absurd.
    w LUTYM MUSZE ZROBIĆ usg TARCZYCY MIJA KWARTAŁ,dodatkowo Usg macicy i sutka...czyli kolejne 400zł.


    Ostatnie dni to spanie,szukanie "legowiska"..teraz kołatanie i deprecha
    ale nie jest mi zimnowink i tu jest różnica!Wiem ,że hormony mi pomagają.



  • 24.01.14, 12:05
    Od kiedy bierzesz dawkę 50? Zaczynając leczenie miałaś hormony bardzo bardzo nisko, więc 50 to nie jest jakoś dużo.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • 26.01.14, 14:12
    Usg tarczycy co kwartał? Nie za często?
  • 27.01.14, 09:34
    > Nie stać mnie na badania,zobaczymy co dziś powie internista będę sępić co się d
    > a bo 438zł na badania to jakiś absurd.

    Żeby zobaczyć, czy znowu nie lecisz w niedoczynność - wystarczy Ft4 i Ft3 u mnie jedno za 16 zł. A to bardzo ważne i zależy wiele.
  • 21.11.14, 09:18
    A co w końcu wyszło z tą IO?
  • 24.05.17, 18:10
    Przez długi czas byłam bardzo gruba. Wstydziłam się wychodzić na ulicę, nigdzie nie wychodziłam z dziećmi, tylko siedziałam w domu i jadłam.
    Najlepsza przyjaciółka bardzo namawiała mnie, żebym dała sobie pomóc. Spróbowała konsultacji z kompetentnym specjalistą. Po długim poszukiwaniu w Sieci zdecydowałam sie na współpracę z panem Piotrem. Szybko okaało się, że moje problemy nie wynikały jedynie ze złej diety, ale także z pewnych problemów nabytyw we wczesnym wieku. Dzięki panu Piotrowi przewartościowałam całe swoje życie, przestałam jeść i zmieściłam się w swoją ulubioną sukienkę. To nie tylko dietetyk, ale także znakomity psycholog. Dziękuję!
  • 30.05.17, 08:33
    Nie powiem nic odkrywczego jeśli napisze, że w takich sytuacjach najważniejsza jest dieta, bo to bardzo często już padało i w tym wątku i na różnych innych. Ale wiem co mówię, bo jestem emerytowanym dietetykiem i z całą odpowiedzialnością moge powiedzieć, że bez diety nic się nie da zrobić. Wiem też że ludzie często zastanawiają się, do kogo można zwrócić się o pomoc. Mogę polecić swojego kolegę po fachu, P. Piotra Żeberkiewicza. Pomógł już bardzo wielu osobom i zna się na tym, co robi. Jest profesjonalistą oraz wykwalifikowanym specjalistą. Dużo ludzi pisze o nim wiele przychylnych opinii, na tym wątku już też się chyba coś pojawiło. Zdecydowanie polecam, bo farto. Dziewczyny, zawalczcie o siebie!
  • 09.06.17, 09:45
    Polecam usługi Pana Piotra Żeberkiewicza. Osoba godna polecenia zeberkiewicz.eu/
  • 20.06.17, 09:16
    Polecam zasięgnąć porady dietetyka Pana Piotra Żeberkiewicza, super człowiek , pomoże doradzi. Serdecznie polecam smile
  • 18.07.17, 09:24
    Mój wybór na Pana Piotra Żeberkiewicza padł z zupełnego przypadku . Wyszukiwałam w internecie poradnie dietetyczne chcąc wreszcie raz a porządnie zmienić swoje nawyki żywieniowe . Na podstawie bardzo pozytywnych opinii na temat poradni dietetycznych i trafiłam mna Pana Piotra , zdecydowałam się i absolutnie nie żałuję, Jestem po ponad miesięcznej diecie i już widzę rezultaty , nie tylko w mniejszej ilości kg 😉 ale też w ogólnym samopoczuciu, większej ilości energii , podejściu do jedzenia ... same dobre zmiany !
    Przepisy są łatwe, szybkie i smaczne . Pani Piotr układa tak dietę, że posiłki zawierają składniki które lubię, tak więc nie trzeba zmuszać się do jedzenia rzeczy za którymi nie przepadamy .
    Widząc rezultaty , motywacja wzrasta 🙂
    Bardzo szczerze polecam wszystkim wizytę u pana Piotra Żeberkiewicza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.