Dodaj do ulubionych

Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację

14.03.14, 10:04
Witam,
Bardzo proszę o pomoc bo już sama nie wiem co robić. Od jakiegoś czasu, przeszło półtora roku jestem pod obserwacją pani doktor w kierunku hashimoto. Tzn. Hashimoto mam (ponieważ obraz usg jest nieprawidłowy, tarczycą niejednorodna)ale badania poniższe w normie -wg pani doktor. A niestety od jakiegoś miesiąca czuję się coraz gorzej, typowe objawy nadczynności- osłabienie, bezsenność, drażliwość,nie mam siły ani ochoty na nic. Dodatkowo mam kołatania uporczywe, być może związane z brakiem suplementacji magnezu, przy tak niskich poziomach d3. Ale o tym też nie powiedziano mi, wyczytałam to dzięki tym forum. Dzisiaj zrobiłam przepisane przez panią doktor badania tsh i wapń, bo inne niepotrzebne, jestem bez żadnych leków oprócz d3 vigantol w kroplach - 8 kropli od 3 tyg. Nie wiem co dalej. Zapisałam się też na jutro na badanie tężyczki-może wyjaśni mój stały niedobór d3.

Badanie z marca 2013 r.
Tsh-3,160 norma 0,270-4,20
T4-0,92 norma 0,93 - 1,70
T3-2,96 norma 2,00-4,40
Anty TPO - 15,91 norma do 34,00
Anty Tg - 68,74 norma do 115,00
D3-16,3-przyjmowałam vigantolette 1tabletkę

Wyniki z sierpnia 2013
Tsh 3,6 norma jw- na pewno spadnie to słowa pani doktor(ponieważ byłam po antybiotyku -infekcja)
T4 0,98

Wyniki z grudnia
Tsh 2,67-norma jw-rzeczywiście spadło, czyli wszystko gra
D3-18 (mimo że brałam całe lato)
Innych badań nie przepisała, na moje pogarszające się psychiczne samopoczucie, senność do południa, ciężkość ciała-dostałam radę aby jechać do spa bo może jestem przemęczona
Proszę o radę co robić
Lucyna
Edytor zaawansowany
  • ola_dom 14.03.14, 10:10
    Nie bierzesz tyroksyny????
    CO w takim razie pani doktor "obserwuje"???
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 14.03.14, 10:33
    No chyba kiedy padnę, a ja durna ponieważ w miarę dobrze się czułam przez ten czas, to uspiłam swoją czujność, i zaufałam jej, a złe samopoczucie zwalałam na stres, nerwicę itp. Bo przecież pacjent jak nie ma takiej oczywistej objawowo choroby to na pewno ma szajbę i tyle. A teraz jak zaczęłam czuć się gorzej i czytać to forum to włos mi się zjeżył..
  • mama_dorota 14.03.14, 10:34
    O to samo miałam zapytać. TSH za wysokie, ft4 było na granicy, a teraz już pod kreską. To nie jest dobry lekarz, a ty nie masz kołatań od nadczynności, tylko od niedoczynności. Mam nadzieję, że to nie były wizyty prywatne, bo jeśli były, to za ciężkie pieniądze pani doktor cię zaniedbywała.

    Z czego wiadomo, ze masz Hashimoto? Z USG?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.03.14, 10:41
    Hashimoto mam orzeczone z usg, bo wyniki wg pani doktor w normie. Wizyty były w luxmedzie w ramach abonamentu. Jestem z Warszawy, znalazłam już lekarza poleconego po. Sylwię Pietrzyk ale termin dopiero na 26 marca.
    Dziękuję za tak szybki odzew..
    Nie mogę sobie darować że dałam się doprowadzić do takiego stanu przez własną nieuwagę i brak czujności
  • ola_dom 14.03.14, 10:50
    lucyna_maj napisała:

    > Nie mogę sobie darować że dałam się doprowadzić do takiego stanu przez własną nieuwagę i brak czujności

    Jaką nieuwagę? Jaki brak czujności? Przecież regularnie (jak rozumiem) chodziłaś do lekarza, badałaś się, kontrolowałaś wyniki. Nie jest Twoją winą, że nie kończyłaś medycyny ze specjalizacją w endokrynologii. Miałaś jedynie pecha, że trafiłaś na niedouczoną konowałkę, która robi eksperymenty na ludziach. Ale nie jesteś jedyna - to forum żyje i ma się dobrze "dzięki" podobnym partaczom... smile

    Wpisz ową "panią doktor" na listę niepolecanych lekarzy - ku przestrodze. Koniecznie!
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • adasion 16.03.14, 00:24
    Wiesz... ja też byłam u p.Pietrzak, bo była polecana na forum. I już więcej nie pójdę do niej.
    Bo:
    - na kolejną wizytę miałam zrobić tylko TSH, wolne hormony nie;
    - z uwagi na b. niską ferrytynę dostałam żelazo, które miałam brać rano, na czczo, 20 minut po Euthyroxie; z forum dowiedziałam się, że Fe należy przyjmować jak najdalej czasowo od Eu
    - nie dostałam żadnej info nt wprowadzania Eu - że trzeba stopniowo itp, ja miałam zacząć od razu od 50; inna sprawa, że nawet na tej 50 nie czuję żadnej zmiany samopoczucia, więc tu może wiedziała, może trafiła wink
    - wit D miałam na dolnej granicy normy - zero komentarza na ten temat

    Na plus - od razu postawiła diagnozę (Hashi) i dostałam Euthyrox, ale miałam też nieciekawe USG i wysokie przeciwciała, więc raczej trudno było o inną diagnozę.
  • czupakabra27 14.03.14, 10:35
    Lucyno, należy Ci się suplementacja hormonem. Lekarza masz fatalnego. Co on niby obserwuje? Jak choroba pozbawia Cię sił?
    Podstawowa sprawa. Zawsze badamy wolne formy hormonów we krwi czyli ft3 i ft4, anie t4 i t3. Jeśli lekarz bada tylko t4 to znaczy, że jest bardzo starej daty lekarzem i nie korzysta z rozwoju medycyny.
    Jeśli chodzi o wit.D. To Twój wynik jest o tyle normalny, że dawką 1tys jednostek i to w formie źle wchłanialnego Vigantoletten nie jesteśmy sobie w stanie nic podnieść. Na forum korzystamy głownie z wit D w formie olejowej i to od 2tys jednostek w górę. Ja np. przez całą zimę biorę 5tys i nie mam żadnych efektów ubocznych. Wit D ogólnie źle się wchłania. Trudno przedawkować, szczególnie przy takim wyniku jak Twój.
    Jeśli chodzi o próbę tężyczkową to mylisz skutek z przyczyną. Jeśli wynik będzie dodatni, to nie poznasz CZEMU wit D źle Ci się wchłania, ale dowiesz się ŻE wit D źle się wchłania. Czyli nic nowego. Bad. oczywiście można zrobić, po to żeby wyjaśnić różne objawy i mieć lepsza motywację do brania wit D i magnezu.
    Skąd jesteś?
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • ola_dom 14.03.14, 10:42
    czupakabra27 napisała:

    > Jeśli chodzi o wit.D. To Twój wynik jest o tyle normalny, że dawką 1tys jednostek i to w formie
    > źle wchłanialnego Vigantoletten nie jesteśmy sobie w stanie nic podnieść. Na forum
    > korzystamy głownie z wit D w formie olejowej i to od 2tys jednostek w górę.

    Na szczęście Lucyna bierze już Vigantol w słusznej dawce 8 kropli dziennie - czyli trochę ponad 5000 jednostek (ja biorę identycznie i sobie chwalę).
    I na tym warto zostać, bo to jest dobra dawka. A i forma odpowiednia - olejowa.

    > Ja np. przez całą zimę biorę 5tys i nie mam żadnych efektów ubocznych. Wit D ogólnie źle się wchłania.
    > Trudno przedawkować, szczególnie przy takim wyniku jak Twój.

    Chyba nie ma szans nawet - biorę tyle od ponad 7 miesięcy i ledwie przekroczyłam dolną granicę normy. Zaczynając od poziomu ok. 13 (teraz - 38).

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 14.03.14, 10:45
    Biorę teraz Vit. D w kroplach vigantol 8 kropli (1 kropla zawiera 500 mikrogramów cholekalcyferolu). Dziewczyny a jaki magnez polecacie, tak aby się najlepiej wchłaniał.
  • czupakabra27 14.03.14, 10:48
    No tak. Tak się wkurzyłam, że nie dostałaś hormonu że nie doczytałamsmile
    Co nie zmienia faktu, że wit źle się wchłania. Jej uzupełnianie to często praca na lata.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • lucyna_maj 14.03.14, 10:56
    Ja jestem też wnerwiona swoją głupotą, już nawet do psychiatry miałam lecieć, bo tarczycy o swoje złe samopoczucie nie podejrzewałam, bo pani doktor po szkołach i w szpitalu pracuje,a ja przecież rozhisteryzowana hipochondryczka..a teraz zanim się do pionu doprowadzę do minie trochę czasu, no wściekła jestem strasznie..
  • czupakabra27 14.03.14, 10:58
    Nie dziwię się, że jesteś zła, ale teraz otwiera się przed Tobą pole do leczenia i poprawy samopoczuciasmile Niskie hormony, niska wit D, prawdopodobieństwo tężyczki. Tutaj można działać.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • mama_dorota 14.03.14, 11:11
    Najlepiej zaopatrz się też w książkę "Jak żyć z Hashimoto". Zawsze w razie wątpliwości to jednak inny autorytet, niż samo forum, czasem to ma znaczenie, gdy kolejny lekarz mówi ci, że coś wymyślasz. Książka została napisana przez lekarzy dla pacjentów.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.03.14, 11:16
    Dziękuję za wszystkie rady, czekam jeszcze na dzisiejsze wyniki tsh, wieczorem będę je miała i pewnie jeszcze trochę was pomęczęsmile
  • lucyna_maj 14.03.14, 11:12
    Pole do leczenia-dobrze powiedzianesmile pewnie też pole do zamęczania na forum dziewczyn tarczycowych weteraneksmile no tak trzeba się brać w garść i działać.
  • djpa 14.03.14, 10:57
    1 tabletkę Vigantoletten dostawał mój syn codziennie jako niemowlę ważące mniej niż 9kg big_grin
    Z pewnością taka dawka nie pomoże dorosłemu ważącemu znacznie więcej jeśli ma niedobory!
    Tu poczytaj:
    diabetologia.mp.pl/wytyczne/show.html?id=92799
  • lucyna_maj 14.03.14, 11:14
    Teraz już to wiem, ciekawe tylko że mój lekarz tego nie wiedział tylko zalecał mi tak małą dawką..
  • ola_dom 14.03.14, 11:26
    lucyna_maj napisała:

    > Teraz już to wiem, ciekawe tylko że mój lekarz tego nie wiedział tylko zalecał mi tak małą dawką..

    Mi internista zalecił 2 krople Vigantolu... Zaraz po tym, jak długo dyskutowaliśmy, jaka to ważna jest ta witamina D i jakie to wszyscy mamy jej niedobory i dlaczego...smile
    Najpewniej Twój i mój (i cała masa innych lekarzy) poprzestała na wiedzy sprzed 30 lat (czyli takiej, jaką i ja posiadłam w szkole podstawowej), że przedawkowanie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach jest bardzo niebezpieczne, więc lepiej nie przesadzić... Stara dobra szkoła - więc po co zmieniać, nie? wink
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • mama_dorota 14.03.14, 11:34
    Moja endo widząc, że już weszłam minimalnie z d3 do normy kazała mi zmniejszyć dawkę z 5000j, która sama sobie zaordynowałam i którą była przestraszona, do 1000j. Ta informacja + coś jeszcze spowodowała, że planowałam już do niej nie wracać, ale potem poszdł do niej mój kolega z pracy i okazało się, że w trakcie miedzy moją, a jego wizytą endo była na jakimś sympozjum i przywiozła stamtąd rewelacje, że potrzebne są takie wysokie dawki przy niedoborach, a podtrzymująca dawka to 1000-3000j. Tak więc jeszcze do niej pójdę big_grin.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.03.14, 11:36
    Otóż to, zawsze też można zrzucić wszystko na nerwicęsmilejeśli pacjent za bardzo dociekliwy i niecierpliwy.
    Prawdę mówiąc to w grudniu na wizycie moja endo też zaleciła mi 2 krople mimo że widziała jak przez przez 8 miesięcy nie podniosło mi się ale spadło...do 8 podniosła mi kardiolog u której byłam z kołataniami, bo endo umyła ręce bo to nie od tarczycy.
  • lucyna_maj 14.03.14, 12:43
    Dziewczyny, jeszcze jedno pytanie czy przy niedoczynności mogą boleć stawy? Palców, łokci..
  • ola_dom 14.03.14, 12:49
    lucyna_maj napisała:

    > Dziewczyny, jeszcze jedno pytanie czy przy niedoczynności mogą boleć stawy? Palców, łokci..

    Mogą, jak najbardziej.
    Mogą też boleć od glutenu - bo w ogóle celiakia lubi się z Hashimoto i nawet jeśli nie ma celiakii jako takiej, to przy Hashimoto warto z glutenu zrezygnować.
    Ja "zaczęłam" od celiakii - i to właśnie bolące stawy (kolano, któremu nigdy nic złego się nie stało, żadnej kontuzji) naprowadziły mnie na trop glutenu.
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • mama_dorota 14.03.14, 12:52
    Mnie stawy bolały od niedoczynności i mięśnie też. Sztywniałam i ciężko było mi się rano rozruszać.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.03.14, 13:11
    No właśnie to samo mam, muszę się rano rozruszać, ale stawy i tak pobolewają. Wizytę u endokrynologa udało mi się załatwić na wtorek rano, tylko zastanawiam się jakie badania jeszcze dorobić. Będę mieć tsh i wapń, lipidogram. Może zrobię sobie jeszcze ft3 i 4, a poziom magnezu, ferrytyny i b12 też robić? Czy wy suplementujecie magnez w ciemno?
  • ola_dom 14.03.14, 13:21
    lucyna_maj napisała:

    > Czy wy suplementujecie magnez w ciemno?

    Dziewczyny tutaj wytłumaczyły mi, że póki co nie ma badania, które by miarodajnie przedstawiało poziom magnezu w tkankach - a poziom magnezu we krwi (czyli tak, jak się go bada) nie ma większej wartości.
    Magnezu na szczęście praktycznie nie da się przedawkować (no, najwyżej człowieka przeczyści - ale niektórym to akurat potrzebne),
    więc łykamy do oporu smile

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • mama_dorota 14.03.14, 13:25
    Tak, te wszystkie badania, które wymieniłaś naprawdę należy zrobić. Magnez można suplementować, gdy są objawy niedoboru bez badań. Badanie magnezu we krwi niewiele mówi o jego poziomie w tkankach.

    Jeśli masz niskie b12, to możesz mocniej odczuwać bóle mięśni. Rosteda na sąsiednim forum pisała, że przy niskiej b12 bolało ją, gdy leżała na niej kołdra. Mnie od niskiej b12 (w normie, kilkanaście %) bardziej bolały wszelkie urazy, nawet stuknięcie ręką o stół, to był niepokojąco silny ból i długo trwało, zanim przeszedł.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • harmoniak 14.03.14, 15:14
    Ja byłam w podobnej sytuacji, już w 2005 miałam TSH=3 i objawy niedoczynności, ale leczenie nastąpiło dopiero w 2008. To jest naprawdę okropne.

    Grunt, że można z tego wyjść i pomóc innym, żeby przez to nie przechodzili. Mam na myśli najbliższe otoczenie, rodzinę, bo na Forum "obsługujemy" bardzo małą część chorych. I tak to się toczy, już 5 lat jestem na Forum i w zasadzie cały czas te smutne historie się powtarzają.

    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - test na niedoczynność i kalkulator %
    - Ferrytyna | Witamina b12 | Witamina D
  • lucyna_maj 14.03.14, 17:22
    To właśnie jest budujące, że dzięki wszystkim życzliwym osobom na forum, nie jesteśmy same ze swoją chorobą, zwłaszcza na początku..kiedy nie wiadomo co z czym jeśćsmile
    Ja dowiedziałam się z jednego wątku więcej niż przez prawie dwa lata od lekarza...a teoretycznie powinno być na odwrót..
  • kociubinska_hermenegilda 15.03.14, 10:43
    To forum i osoby tu 'pracujące' mają zbawienny wpływ. Bez niego wiele osób skazanych by wciąż było na lekceważenie ze strony niedouczonych medyków. Należą się Wam wielkie slowa podziękowania. smile
  • lucyna_maj 15.03.14, 18:55
    Odebrałam dziś wyniki niestety tylko część, które zostały mi przepisane przez moją uczoną panią doktor, resztę muszę zrobić na swój koszt w poniedziałek
    Tsh 3,3 (wzrosło od grudnia z 2,6) norma 0,27-4,2 czyli idzie w niedoczynność

    Wapń 2,45 norma 2,15-2,55
    Lipidogram cały ok
    Robiłam również dzisiaj próbę tężyczkową i wyszła dodatnia. Pani doktor zaleciła mi suplementację magnezem w dawcę maksymalnej z opakowania. Powiedziała mi też że najlepiej pytać w aptece o magnez zarejestrowany jako lek, jej zdaniem najlepszy jest magne b6. Z kolei w aptece pani powiedziała że najlepiej przyswajalny jest preparat z cytrynianem magnezu i weź tu bądź mądrasmile
  • djpa 15.03.14, 19:13
    Cytrynian naprawdę dobrze się wchłania.
    Możesz brać połowę maksymalnej dawki z Magne B6 i połowę cytrynianu. smile O ile nie masz poważnej choroby nerek, magnezu nie przedawkujesz smile
  • omepcia 15.03.14, 20:33
    Moim zdaniem nie potrzebujesz Euthyroxu. Jeszcze nie teraz. Po pierwsze - nie masz dodatnich przeciwciał, po drugie - z samego USG nie można rozpoznać choroby Hashimoto, po trzecie - TSH jest może wysokie jak na Twój wiek (domyślam się, że nie jesteś wiekową starszuką) ale przy 3,3 nie trzeba jeszcze koniecznie Euthyroxu włączać.
    Ja bym stawiała na jakąś inną chorobę, która jest przyczyną objawów.
    A może napisz coś więcej - czy miesiączkujesz regularnie? Jak długie są cykle? Jakie leki przyjmujesz?? Ile masz lat? jaka pracę wykonujesz??
    I mam ogromna prośbę - najłatwiej jest oceniać kogoś na forum, pisać jaki jest niedobry i nieczuły (mam tu na myśli wpisy na temat lekarki). A może jednak same skończcie studia medyczne, zróbcie specjalizację i potem się wypowiadajcie.
    Nie bronię lekarzy - zdarzają się nieuki, gbury i chamy, jak w każdej grupie zawodowej - ale macie prawa oceniać nie znając dokładnie sytuacji!

  • pies_z_laki_2 16.03.14, 00:58
    > Moim zdaniem nie potrzebujesz Euthyroxu. Jeszcze nie teraz. Po pierwsze - nie masz dodatnich przeciwciał, po drugie - z samego USG nie można rozpoznać choroby Hashimoto, po trzecie - TSH jest może wysokie jak na Twój wiek (domyślam się, że nie jesteś wiekową starszuką) ale przy 3,3 nie trzeba jeszcze koniecznie Euthyroxu włączać.


    A co ma piernik do wiatraka???
    Dziewczyna od pomad roku ma za niski poziom hormonów tarczycy, za wysoki poziom tsh i objawy, na co tu czekać???
  • omepcia 15.03.14, 20:39
    I jeszcze jedna myśl - może warto zrobić test ciażowy?? Choć z takim TSH ciąża przychodzi z trudem, to nic nie jest niemożliwesmile
  • mama_dorota 15.03.14, 20:59
    Nie trzeba byc lekarzem, aby ocenic pewne rzeczy. Wiele mozna pomoc dzielac sie wlasnym doswiadczeniem. Czekalam na leczenie 6 lat od pierwszej wizyty u endo, ktory uznal, ze moim problemem nie jest tarczyca. Po tych 6 latach trafilam do niego znowu z podobnymi problemami i on sam przyznal, ze w trakcie sie doszkolil, postawil diagnoze i od razu wypisal euthyrox przy TSH 2,02 i ft4 ciut ponizej polowy normy, co w kilka miesiecy odmienilo moje zycie i czyni zr mnie dozgonnie mu wdzieczna osobe.

    Nigdy osobiscie nie nazywam lekarzy nieukami, nie moge jednak zrozumiec po co czekac az hormony zjada ponizej normy. Czemu to ma sluzyc? Pani dr juz zdiagnozowala pacjentke. Sama ta informacja stawia jej postepowanie w zlym swietle. Wierze w cudowne ozdrowienie i znam takie przypadki, ale nic nam nie wiadomo o tym, by pani dr modlila sie nad pacjentka czekajac na cud. Wiec na co czeka?

    Ps. Jestes lekarzem?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • omepcia 15.03.14, 21:22
    Szczerze powiem, że już zgłupiałam - Lucyna ma to Hashimoto czy nie?? Bo moim zdaniem, jeśli przeciwciała są ujemne a jedynie tarczyca w USG jest niejednorodna to nie można mówić o autoimmunologicznej chorobie tarczycy.
    I jak już pisałam poprzednio - ja bym szukała innej przyczyny objawów.
    Swoją drogą - forum to nie jest najlepsze miejsce ani do stawiania diagnozy ani do leczenia.
    A endokrynologa, jeśli nie przypadł do gustu - można zmienić.
    Szkoda tylko, że terminy wizyt takie odległesad

  • lucyna_maj 15.03.14, 22:12
    No właśnie na podstawie usg lekarka rozpoznała hashimoto, ale nie włączyła leczenia euthyroxem, a wszystkie objawy niedoczynności lekceważy, zwalając a to na przemęczenie, a to sugerując depresję, a to na pogodę. Poza tym z jej toku myślenia leczy się wyniki,a nie objawy, a wyniki są w normie luxmedowskiej.
    W ciąży nie jestem, mam 39 lat, cykle nieregularne ale tylko czasami 3, 4 w roku 2013, (różnica do 10 dni to nie jest niereularność wg lekarki). Ja nie prosiłam na forum o diagnozę, i nie zauważyłam też żeby ktokolwiek mi ją postawił, ja wpisy dziewczyn odczuwam jako rady osób które żyją z tą chorobą jakiś czas i znają ją o wiele lepiej ode mnie. A lekarza zmienię na pewno, bo Zapisałam się już do innego. Tak napradwę to znaleźć dobrego endokrynologa to jak szukać igły w stogu siana.
  • mama_dorota 15.03.14, 22:28
    Bardzo wielu osobom postawiono diagnize na podstawie obrazu z USG. Jasne, ze forum nie jest najlepszym miejscen do leczenia sie. Osobiscie mialam duza rezerwe, gdy kolezanka podsylala mi linki. Pytalam, czy tu sa lekarze, jakie prawo maja uzytkownicy, by cie doradzac, to bylo jeszcze wtedy forum hashimoto, gdzie moderacja miala podejscie zgadzasz sie albo wynocha. Bardzo sie zdziwilam, gdy okazalo sie,ze forum mialo racje w kwestii typowych przy niedoczynnosci niedoborow i przyspieszylo znacznie moja eutyreoze. Poczytaj sobie rozne watki. Sama sie zdziwisz.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 15.03.14, 22:31
    Przepraszam najmocniej za kulawa smartfonowa pisownie. Staram sie poprawiac, ale i tak wielu bledow nie zauwazam.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • djpa 16.03.14, 09:32
    Właścicielka wątku ma ewidentną niedoczynność tarczycy: fT4 poniżej normy i objawy, a lekarka widząc to nadal kazała jej czekać. Smutne to bardzo sad

    Omepcia, sama piszesz, że przy TSH około 3.0 trudniej o ciążę. Płodność to oznaka zdrowia organizmu, płodność to nie jest choroba. Jeśli więc takie TSH utrudnia zajście w ciążę, to znaczy, że takie TSH nie jest oznaką pełnego zdrowia kobiety w wieku rozrodczym, prawda? smile Hormony tarczycy wpływają na każdą komórkę ciała, nie tylko na aspekt kobiety odpowiedzialny za płodność. Należy więc mniemać, że jeśli płodność szwankuje przy TSH około 3.0, to cała reszta organizmu też kuleje. smile

    Tak czy siak to hormony tarczycy wpływają na każdą komórkę ciała, TSH ma wpływ jedynie na tarczycę, więc fT4 poniżej normy, pomijając TSH, już jest wystarczające do tego aby leczyć niedoczynność tarczycy.

    Moja endo nie zostawiłaby takiego przypadku z fT4 poniżej normy i fatalnym samopoczuciem do obserwacji.
  • omepcia 16.03.14, 10:00
    Miałam na myśli coś innego - ja bym dziewczynę najpierw dobrze zdiagnozowała zanim włączyłabym leczenie, o to mi chodziło. Nie twierdzę, że nic jej nie jest - ale trzeba wiedzieć dokładnie z jaką chorobą ma się do czynienia.
    To jest problem forowych porad - nie widzi się człowieka, ma się jedynie pogląd na podstawie tego, co napisze. A to chyba zbyt mało, żeby się tak autorytatywnie wypowiadać.
    Mam nadzieję, że jasno przedstawiłam swoja myślsmile I nie mam na celu absolutnie obrażać tu żadnego z udzielająchych porad forowicza.
  • lucyna_maj 16.03.14, 15:49
    No właśnie się zastanawiam co mogłabym sobie jeszcze zdiagnozować. U neurologa byłam jest ok, u gastronomia byłam jest ok (leczę dyspepsję). Byłam dziś u internisty z uwagi na kołatania i z prośbą o przepisanie badań. Dostałam tylko ferrytynę, magnez, morfologię,holter, ft3 i ft4 nie-bo nie ma wskazań, bo tsh 3,3 jest w normie i endokrynolog wie co robi skoro nie przepisał leczenia euthyroxem. A na moje ale ft4 było poniżej normy,odpowiedź no ale tsh jest w ńormie...Diagnoza-nerwica i mniej czytać w internecie a więcej słuchać lekarzy niech oni się martwią co mi jest.. Tężyczkę równieź mi obalił bo badanie jest niewiarygodne u znerwicowanych osób, a poza tym tężyczka to jest niedobór wapnia a ten mam w normie, a nie magnezu...I weź tu bądź mądra...zobaczymy co powie endokrynolog we wtorek
  • lucyna_maj 16.03.14, 15:50
    lucyna_maj napisała:

    > No właśnie się zastanawiam co mogłabym sobie jeszcze zdiagnozować. U neurologa
    > byłam jest ok, u gastronomia byłam jest ok (leczę dyspepsję). Byłam dziś u inte
    > rnisty z uwagi na kołatania i z prośbą o przepisanie badań. Dostałam tylko ferr
    > ytynę, magnez, morfologię,holter, ft3 i ft4 nie-bo nie ma wskazań, bo tsh 3,3 j
    > est w normie i endokrynolog wie co robi skoro nie przepisał leczenia euthyroxem
    > . A na moje ale ft4 było poniżej normy,odpowiedź no ale tsh jest w ńormie...Dia
    > gnoza-nerwica i mniej czytać w internecie a więcej słuchać lekarzy niech oni si
    > ę martwią co mi jest.. Tężyczkę równieź mi obalił bo badanie jest niewiarygodne
    > u znerwicowanych osób, a poza tym tężyczka to jest niedobór wapnia a ten mam w
    > normie, a nie magnezu...I weź tu bądź mądra...zobaczymy co powie endokrynolog
    > we wtorek


    U gastrologa-oczywiście a nie u gastronomiasmile
  • lucyna_maj 16.03.14, 15:52
    A i jedynym objawem tężyczki jest wyginanie palców rąk i wykazywanie ust....a tego też nie mam więc i tężyczki nie mam....badanie robiła mi neurolog-to z założenia chyba wie co pisze i co diagnozuje, a tu się okazuje że nie wie
  • lucyna_maj 16.03.14, 16:18
    Test na niedoczynność wynik 28- jeszcze to mi się przypomniałosmile
  • djpa 16.03.14, 17:44
    Tężyczka i tężyczka utajona to są dwie różne rzeczy smile
    Magnez grzecznie łykaj smile Witaminy D3 pilnuj. Świetnie, że dali skierowanie na ferrytynę.
    28 to spory wynik. Szukaj lepszego endo!

    Mi Hashimoto zdiagnozowano jedynie na podstawie usg tarczycy, 9 lat temu. Żaden lekarz nie miał wątpliwości, że to Hashimoto, żaden nie kazał mi badać dodatkowo przeciwciał. Dla wszystkich diagnoza z usg była oczywista smile
  • mama_dorota 16.03.14, 17:50
    Noz sie w kieszeni otwiera. Ft4 ponizej normy, objawy niedoczynnosci ewidentne, stwierdzone hashimoto, a tu wszysvy lekarze na to slepi, bo tsh niby dobre.

    Dr Pietrzyk ma na forum rozne opinie. Rozne osoby u niej zaczynaly, a potem odchodzily, tylko teraz nic bardziej nir jest potrzebne od recepty i chocby po to warto do niej pojsc.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 16.03.14, 18:26
    No otwiera się to prawda, we wtorek jak już pisałam idę do innego endo, zobaczymy jak się zachowa. Najgorsze jest to że część lekarzy na których ja akurat trafiłam, to zaczynają powoli traktować mnie jak szaleńca, bo ciągle coś chce, jakieś skierowania na badanie nie mające podstaw, no i zaczyna przylegać łatka " uwaga szajba"smile mam wrażenie że lekarze najlepiej lubią leczyć takie wdzięczne oczywiste w objawach choroby...jakaś angina, nadciśnienie a jak już objawy wychodzą poza ramy czyli nie są tak oczywiste to już....za dużo pani czyta,to nerwica....ale nie poddaję się szukam dobrego endo,oby ten wtorkowy okazał się właściwysmile
    Dziękuję za wsparciesmile
  • lucyna_maj 17.03.14, 08:11
    Dziewczyny, jeszcze jedno pytanie wyliczyłam sobie dzisiaj objętość tarczycy i wyszło mi 8,044 jak to interpretować? Dodam że usg miałam robione ostatni raz w 2011, potem już nie było zlecane. W ogóle jak często się powinno robić usg tarczycy?
  • czupakabra27 17.03.14, 09:54
    Lucyno, proszę Cie przeczytaj ten artykuł dotyczący tężyczki. Wszystkiego się dowiesz. Ja miałam to wątpliwe szczęście, że miałam i ataki tężyczki jawnej i to ona utorował mi drogę do diagnozy u dr Toruńskiej.

    www.emg-neurolog.pl/tezyczka.pdf
    Badanie było tylko ostatecznym potwierdzeniem dla mnie bo:
    -nie brałam leków jak zalecała mi dr T bo po diagnozę przyszłam biorąc już takie dawki magnezu i wit D jakie zaleca dr, a ja potrzebowałam więcej.
    -dla pakietowego neurologa z Luxmedu dodatni wynik próby był nieistotny. Usłyszałam, że tężyczka pojawia się "od nerwów". Taaawink Dobrze, że suplementować mogę się sama i łaska lekarza nie jest mi potrzebna.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • lucyna_maj 17.03.14, 10:23
    Dziękuję za artykuł, przeczytałamsmile, też to samo usłyszałam od luxmedowego lekarza...nerwysmile no i że nerwusom nie robi się tego badania bo wychodzi niewiarygodne..na szczęście jestem zapisana do tej pani doktor na za tydzień, a magnez i d3 już biorę.
    Mam tylko pytanie dotyczące objętości, doszukałam się usg tarczycy z 2010 i ma objętość 6,552ml. A w 2011 - 8,044 czy to możliwe że tarczyca się powiększyła bez żadnego leczenia?
  • mama_dorota 17.03.14, 10:45
    Każdy lekarz może zmierzyć trochę inaczej, w innymi miejscu. Tak czy siak jest zdecydowanie za mała. Powinna mieć 13-18 ml.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 17.03.14, 10:46
    Wystarczy co 3 lata. U ciebie badano, ale nic z tym nie robiono...
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 18.03.14, 07:18
    Mam już najnowsze wyniki, zobaczymy co powie dziś lekarz.
    A więcsmile
    Sód 139 n:136-145
    Ferrytyna 21,40 n: 13-150
    Magnez 0,94 n: 0,66-1,7
    Wapń 2,48 n: 2,15-2,5
    Eozynofile 0,07 n: 0,10-0,50
    Poza tym cała morfologia jak u koniasmile

    Tsh z piątku 3,3 n: 0,27-4,20
    Tsh z poniedziałku (nie zauważyłam że w zleceniu lekarz dopisał też tsh) 2,20
    Ft4 z poniedziałku 1,07 n: 0,93-1,7 procenty 18,8
    Ft3 z pon. 2,8 n: 2-4,4 procenty 33,33

    Zastanawia mnie to duże wahnięcie tsh, tylko 3 dni różnicy a znacznie się zmniejszyło..


  • lucyna_maj 18.03.14, 09:55
    Byłam dziś u lekarza,niestety brak wskazań do leczenia euthyroxem. Badania w normie, tsh nieznacznie podwyższone, ale jeśli nie chcę zachodzić w ciążę to na razie nie ma wskazań do brania hormonu, a że samopoczucie złe i sucha skóra i zaburzenia cyklu itp.itd.? To nie od tarczycy trzeba szukać gdzie indziej, no kurczę to od czego?może od vitd3 bo niska, może mam jaką chorobę reumatoidalną (fakt bolą mnie kostki). Na niska ferrytynę też mi nic nie dał bo w normie. No i jestem w kropce....wynika z tego że chyba tylko psychiatra mnie czeka...nie wiem co robić..ten lekarz miał B. Dobre opinie w internecie, a tu klops...porażka
  • ola_dom 18.03.14, 10:10
    lucyna_maj napisała:

    > tsh nieznacznie podwyższone, ale jeśli nie chcę zachodzić w ciążę to na razie nie ma wskazań
    > do brania hormonu

    hmm.... to może następnemu lekarzowi powiedz, że koniecznie chcesz zajść w ciążę...?
    Nie żartuję, tak radziły tutaj dziewczyny - wielka szkoda, że trzeba się uciekać do takich metod, ale skoro nic innego nie działa - to cóż zrobić?
    Poza tym - nie chce mi się już komentować tego, że "starające się leczymy, a niestarające - niech spadają! Mogą sobie żyć jak zombie, pfff..."...

    > ten lekarz miał B. Dobre opinie w internecie, a tu klops...porażka

    A co to konkretnie za lekarz? Bo wiesz - ja jakiś czas temu poszłam do swojego internisty (tylko po receptę na Euthyrox, bo do endo bardzo trudno się dostać), który ma super opinię wśród moich znajomych, a i ja sama miałam do niego wielkie zaufanie i jak najlepsze zdanie o nim - który na wieść o tym, że dostałam tyroksynę i wreszcie zaczęłam wracać do żywych, o mało się nie zagotował - bo przecież "wyniki mam w normie i jestem w eutyreozie!". Należy tu wspomnieć o tym, że trochę wcześniej lekką ręką zapisał mi psychotropy (sam, nie prosiłam go o nic podobnego) na lepszy humor... Ale to tyroksyna miała mi "zrobić wielką krzywdę", bo przecież psychotrop to jak landrynka, albo jakiś suplemencik ledwie...uncertain

    A dostałam tyroksynę przy lepszych wynikach niż Twoje. I już nie pozwolę jej sobie zabrać!

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 18.03.14, 10:54
    A mogłabyś mi polecić jakieś lekarza, jeśli jesteś z Warszawy oczywiście. Ja byłam dziś u dr Marcina Dębskiego, wcześniej leczyłam się u dr Sapielak z luxmedu. W tym szale Zapisałam się też do polecanej dr Pietrzyk ale jeszcze nie byłam. Mam wrażenie że jestem traktowana jak wariat, nikogo nie obchodzi moje samopoczucie tylko wyniki. Od kiedy to leczy się kartki a nie człowieka...czuję się jak w matrixie nikt nie chce mnie słuchać..wyniki ma pani w normie=czego pani szuka...
  • lucyna_maj 18.03.14, 10:56
    Mi też internista powiedział że teraz psychiatrzy przepsiują takie dobre, nowoczesne leki...pewnie aż żal nie brać
  • mama_dorota 18.03.14, 11:02
    lucyna_maj napisała:

    > Mi też internista powiedział że teraz psychiatrzy przepsiują takie dobre, nowoc
    > zesne leki...pewnie aż żal nie brać

    Witaminki wink
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • ola_dom 18.03.14, 11:26
    lucyna_maj napisała:

    > A mogłabyś mi polecić jakieś lekarza, jeśli jesteś z Warszawy oczywiście.

    Jasne - wszystkim polecam dr Ewę Juchnicką z Medicoveru. Najłatwiej można się do niej dostać w szpitalu Medicover na Wilanowie.
    Poważnie traktuje pacjentki, zleca wszystkie badania, SŁUCHA I PYTA O SAMOPOCZUCIE. Poza tym mam wrażenie, że się stale doszkala - wie dużo np. na temat witaminy D i zaleca sensowne dawki (tylko z rozpędu przepisuje Vigantoletten - warto wtedy poprosić o Vigantol, bo "wolę krople").
    Była już u niej m.in. ayta (ma tutaj swój wątek) - od razu wytłumaczyła jej, dlaczego ma małą tarczycę, choć nie ma przeciwciał, i tak dalej...

    Na pewno nie potraktuje Cię jak histerycznej hipochondryczki i nie odeśle do psychiatry smile
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 18.03.14, 12:55
    Ola, Zapisałam się do p. Doktor już na czwartek ale na Puławską, ktoś zrezygnował i dlatego zrobiło się wolne miejscesmile czekam z niecierpliwością..może mnie nie pognasmile
  • mama_dorota 18.03.14, 13:00
    Super, że znalazł się taki termin.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • ola_dom 18.03.14, 13:35
    lucyna_maj napisała:

    > Ola, Zapisałam się do p. Doktor już na czwartek ale na Puławską, ktoś zrezygnował i dlatego
    > zrobiło się wolne miejscesmile czekam z niecierpliwością..może mnie nie pognasmile

    Ale miałaś farta! Tam praktycznie nie ma szans się dostać, ja zawsze poluję tylko na wizyty, które się zwolniły smile
    Nie pogna Cię, na pewno nie. Poczytaj sobie mój wątek i wyniki - miałam lepsze od Twoich, a dostałam leczenie.
    Trzymam kciuki!

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 18.03.14, 13:48
    Aż ręcę z radości zacieram, że termin się znalazł, ze forum znalazłam i mogę pomarudzićsmile dziewczyny kochane,a jeszcze jeden objaw mnie zastanawia: mam objawy niedocukrzenia jeśli nie zjem na czas, tzn. Czuję głód i w jeśli nie zjem w przeciągu 5-10 min to zaraz robi się dziwnie, koszmarnie mnie śsie w żołądku i tak jakby mi się słabo robiło,tak lekko, zjem i od razu przechodzi..
  • ola_dom 18.03.14, 13:58
    lucyna_maj napisała:

    > mam objawy niedocukrzenia jeśli nie zjem na czas, tzn. Czuję głód i w jeśli nie zjem w
    > przeciągu 5-10 min to zaraz robi się dziwnie, koszmarnie mnie śsie w żołądku i tak jakby mi się
    > słabo robiło,tak lekko, zjem i od razu przechodzi..

    Powiedz o tym pani doktor. To jedyna lekarka, która kiedyś zleciła mi krzywą cukrową i insulinową, z których jasno wyszło, że mam hipoglikemię i muszę na to uważać - a objawy mam takie same, jak opisałaś.
    A cukier na czczo mam śliczny, jakby kto pytał.
    Aha - tylko mnie niestety nie przechodzi od razu. Bywało tak, że po takim niedocukrzeniu byłam roztelepana przez pół dnia. Ale może mam gorszą hipoglikemię niż Ty? Może jeszcze nie doszłaś do tego etapu smile.
    W każdym razie (także za radą dr Juchnickiej) jem dużo bardziej regularnie i jadam dwa tzw. małe posiłki dziennie dodatkowo - coś niedużego, białkowego - właśnie po to, żeby uregulować cukier.

    Jednym słowem - koniecznie o tym wspomnij na wizycie, bo to kolejny temat, który dr Juchnicka zna i zwraca na niego uwagę. I MA POJĘCIE - bo niektórzy mimo zwracania uwagi niekoniecznie coś wiedzą...

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • mama_dorota 18.03.14, 16:28
    A co to jest na przyklad to male bialkowe?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • ola_dom 18.03.14, 17:05
    mama_dorota napisała:

    > A co to jest na przyklad to male bialkowe?

    Kawałek kabanosa (ja zjadam taki ok. 5-6 cm), kawałek suszonej kiełbasy, jajko na twardo, kawałek dobrego żółtego sera (choć staram się nie jeść nabiału, jak mogę go ominąć) czy naturalny jogurt (w pracy nie jadam, bo często brzuch mnie boli po jogurcie).
    Oczywiście jak ktoś jest w domu, to ma większe pole do popisu - ja mówię o przegryzkach wygodnych w pracy.
    Coś jak drugie śniadanie i potem podwieczorek - żeby wypadło mniej więcej w środku pomiędzy śniadaniem i obiadem, a potem obiadem i kolacją.
    Nie chodzi o konkretny posiłek, tylko o przegryzkę, która:
    1. poruszy metabolizm
    2. wyrówna poziom cukru, ale nie "nachalnie" - a do tego białko nadaje się najlepiej.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 18.03.14, 16:35
    Ja cukier oczywiście też mam w normie na czczosmile ale jak gdzieś wychodzę to muszę mieć coś przy sobie jedzenia na potem i na w razie czegosmile banany najlepiej mi pasują albo wafle ryżowe...wspomnę na pewno,dziękuję Ola
  • pies_z_laki_2 19.03.14, 03:40
    Jeśli masz insulinooporność (czyli nadmiernie wysoka insulina po posiłku, a cukier na czczo w normie, a po posiłku i wyrzucie insuliny za niski, czyli niedocukrzenie, jak napisałaś), to powinnaś jadać tylko produkty / posiłki z niskim IG, a banany i ryż / chlebki ryżowe mają IG wysokie... Zmień na coś warzywnego i białkowego.
  • lucyna_maj 19.03.14, 08:16
    Właśnie ja po posiłku czuję się lepiej, niedocukrzenie mam przed posiłkiem. To prawda że najlepiej jest zjadać posiłki które mają niski IG, ale te banany działają na mnie wyjątkowo dobrze może że ze względu na podrażniony żołądek, często mnie " muli"smile
  • mama_dorota 19.03.14, 08:36
    Z niskim IG chodzi o to, aby zbyt wysokimi dawkami cukru nie dopuszczać do kolejnych dużych wyrzutów insuliny, bo to w konsekwencji prowadzi do cukrzycy.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 20.03.14, 10:55
    Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie Wit B 12, endo powiedział mi że jeśli w morfologia MCV jest w normie tzn. Że Wit b12 też jest w normie i nie ma sensu jej badać...zastanawiam się czy to nie jest tak jak z ferrytyną...morfologię, hemoglobinę mam w normie, idealną wręcz a Ferrytyna blisko dolnej granicy ok 21 o ile pamiętam
  • mama_dorota 20.03.14, 11:04
    Przeczytałam na forum i sprawdziłam na sobie, że jest dokładnie tak:
    jak masz b12 nisko i ferrytynę nisko, to morfologia wychodzi ślicznie.

    Jak b12 jest za mało, to krwinka ma kiepską budowę i jest duża, jak jest niska ferrytyna, to krwinka jest mała, a jak masz słabą ferrytynę i b12, to krwinka jest "w sam raz".

    A badanie żelaza pokazuje tylko ile masz go we krwi akurat dzisiaj, w tej chwili. Możesz mieć dobry poziom żelaza, bo na przykład wczoraj jadłaś wołowinę z buraczkami. Ferrytyna odzwierciedla to, co jest zmagazynowane i lepiej obrazuje poziom żelaza w tkankach. Przed pierwszym swoim badaniem ferrytyny jadałam wołowinę 2 razy w tygodniu, do tego ogólnie sporo mięsa, bo czułam taką potrzebę, a ferrytyna mi wyszła 8%. B12 miałam kilkanaście %, niby nie tak źle, ale chyba ten niedobór dał mi najwięcej popalić.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 20.03.14, 11:18
    Mój synek jak miał roczek, też zmagał się z anemią, jadł wszystko, morfologię miał ok, żelazo w normie, a Ferrytyna była poniżej normy. Ale mieliśmy mądrego hematologa i powiedział że nie wypuści nas dopóki Ferrytyna się nie podniesie. Rok to trwało aż się uzupełniły zapasy żelaza.
    Czyli b12 zbadaćsmile
  • lucyna_maj 20.03.14, 18:42
    Olu byłam w końcu u "twojej" pani dr i jeszcze raz dziękuję za polecenie! smile jestem pod wrażeniem...pani dr powiedziała że ze wszystkiego mnie wyprowadzi..
    oczywiście zdziwiła się że nikt nie leczył u mnie niedoczynności przy hashi, i okazało się że ferrytyna na poziomie 20 to nie jest w normie dla mnie-dostałam biofer folic, i dostałam większą dawkę wit. d3 na 2 tygodnie -20 kropli, potem zmniejszyć do 8 kropli, i o tężyczce pogadałam i o bezsenności, że się unormuje a na razie mogę melatoninę pobrać i przede wszystkim okazało się że wariatem też nie jestemsmile a już miałam tylu doradców lekarzy aby te "cukiereczki" sobie pobrać, bo nie szkodzą, a wręcz niewiarygodnie pomogąsmile
    no i najważniejsze dostałam leczenie euthyroxem na początek przez dwa tygodnie w dawce 25 a potem zwiększyć do 37,5 i zrobić za 4 tyg.ft4 -bo musi być w połowie normy.
    Mam nadzieję że dawka będzie dobra..
    Poza tym pani dr "obskoczyła" też moją torbiel na jajnkiku-też dostałam leczenie...no full servicesmile
    w ogóle jest przemiła, wszystko dokładnie tłumaczy no same ochy i achy...szkoda że wcześniej na nią nie trafiłam...nie spotkałam się dotychczas z takim podejściem lekarza do pacjenta..poczułam się ważna
  • lucyna_maj 21.03.14, 09:14
    Dziewczyny czy ja mogę jeszcze ponarzekać? Mam nadzieję że mnie nie przegonicie..osiągnęłam chyba dzisiaj jakieś apogeum swojej choroby...nie wiem już co mam myśleć...leczenie mam to wiem...ale czuję się podle, po prostu ledwo się zwlokłam żeby się ubrać, a potem utrzymać na nogach..najchętniej to bym leżała...dziwi mnie to że kiedyś przy podobnych wynikach czułam się w miarę ok, a teraz człowiek wrak...
    Zastanawiam się też czy nie zacząć bra euthyroxu od 12,5 przez kilka dni a potem stopniowo zwiększać, tylko co ile dni?
  • ola_dom 21.03.14, 09:53
    Najpierw się ucieszę, że wreszcie trafiłaś na dobrego lekarza, poniekąd za moją przyczyną smile

    lucyna_maj napisała:

    > Dziewczyny czy ja mogę jeszcze ponarzekać? Mam nadzieję że mnie nie przegonicie
    > ..osiągnęłam chyba dzisiaj jakieś apogeum swojej choroby...nie wiem już co mam
    > myśleć...leczenie mam to wiem...ale czuję się podle, po prostu ledwo się zwlokłam żeby się
    > ubrać, a potem utrzymać na nogach..najchętniej to bym leżała...dziwi mnie to że kiedyś przy
    > podobnych wynikach czułam się w miarę ok, a teraz człowiek wrak...

    a ponarzekać tutaj zawsze możesz - choć może nie masz się czym tak bardzo przejmować, bo np. ja wczoraj zasnęłam jak zabita o 20:15, potem ostatkiem sił "przepakowałam się" do łóżka ok. 23:00 i byłam strasznie wściekła na mojego faceta, że "muszę" to robić, bo mnie obudził i powiedział, że trzeba się normalnie położyć spać;
    a dzisiaj ledwie się zwlokłam z łóżka i właśnie doczołgałam się po kawę. Żeby w ogóle utrzymać powieki w górze.
    Moim zdaniem coś się przewala w pogodzie i stąd to samopoczucie. Bo w ostatnich dniach czułam się już naprawdę dobrze.
    Fakt, mam teraz sporo nerwów i stresu - to nie pomaga. Ale też nie powinno mnie zwalić w takim stopniu!
    Zdecydowanie uważam, że to kwestia marca i marcowej pogody. Ale to na szczęście mija smile
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 21.03.14, 10:50
    Ja chyba jestem wykończona już wszystkim, brakiem snu, hormonu, witamin i nie wiem czego jeszcze. Mam tylko nadzieję że wyjdę ze stanu zombi..
    A jeszcze odnośnie euthyroxu to z jakiej dawki startować? 25 czy 12,5 i co ile dni zwiększać
  • ola_dom 21.03.14, 11:08
    lucyna_maj napisała:

    > A jeszcze odnośnie euthyroxu to z jakiej dawki startować? 25 czy 12,5 i co ile dni zwiększać

    Ja bym łykała przez tydzień 12,5, a potem przez 2-4 tygodnie 25.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 21.03.14, 12:28
    i po 4 tyg.sprawdzić poziom ft4, i wtedy dalej podwyższać? pani dr prosiła żebym dopodwyższała do 37,5.

    jeszcze jedno pytanie jak to jest z nadnerczami? jeśli miałam w 2011 robione badania w warunkach ambulatoryjnych a potem szpitalnych na kortyzol i ACTH i wyszły dobre, tzn. że one wyszły dobre ale tylko w tamtym czasie i mogą ulec zmianie? czy wystarczy zrobić takie badanie raz żeby wiedzieć jak pracują nadnercza.

    tak w ogóle sprawdzam te swoje różne stare i wyniki i patrzę a tu poziom wit. d3 z 2011 roku w wielkości całe 11 ! oczywiście nikogo to nie zdziwiło i nic nie brałam wtedy, ale teraz to bym chciała 3letnie braki w dzień uzupełnić..smileno im więcej was czytam to więcej mi się z powodu mojej choroby włos jeży....tyle czasu zmarnowałam..


  • lucyna_maj 22.03.14, 13:55
    Dziewczyny, ja jeszcze raz o tych nadnerczach, męczyło mnie to że objawy nadnerczowe podobne są do niedoczynności (którą mam). Zastanawiam się czy warto juś teraz zbadać hormony nadnerczy, żeby mieć pewność co do leczenia..test ciśnieniowy raz tylko wyszedł mi prawidłowo, 2 razy ciśnienie po wstaniu było niższe...i teraz jestem w kropce...nadmienię że jak pisałam wyżej miałam kiedyś robiony kortyzol i było ok, ale czy to jest miarodajne-to co było kiedyś?
  • pies_z_laki_2 22.03.14, 15:46
    Możesz zbadać kortyzol w dobowej zbiórce moczu, lepiej niż rano z krwi, bo na pojedynczy poziom ma wpływ stres, odległość między wstaniem a badaniem, no i pewnie wiele innych czynników.
  • lucyna_maj 22.03.14, 16:32
    Dziękujęsmile
  • mitaata 31.03.14, 08:51
    Hej,
    Wasze forum jest bardzo ciekawe i wiele się dowiedziałam czytając Was smile
    ja raczkująca w temacie Hashi smile
    Wyniki TSH i T4 w normie ale mam przeciwciała i lekarz stwierdził, że mam Hashi ale tarczyca sobie radzi, więc będziemy ją obserwować (kontrola co 3 miesiące), bo ona z czasem wpadnie w niedoczynność, ale my to wyłapiemy i wtedy włączymy leczenie. Moje pytanie dotyczy insulinooporności, którą u mnie stwierdzono... Może któraś w Was ma ten sam problem, bo lekarz napisał mi w zaleceniach, że mam jeść tylko ryby, drób, warzywa i owoce... Wiem, że mam wyeliminować cukry to oczywiste, ale co z węglowodanami?? Nie mogę jeść chleba żytniego, czy ryżu brązowego?? Wydaje mi się to niemożliwe.. Badam się też pod kątem zespołu androgennego... Jakaś masakra... Będę wdzięczna za podpowiedź, pozdrawiam
  • mama_dorota 31.03.14, 09:05
    Załóż własny wątek i w temacie wpisz coś o Hashi i insulinooporności. Podaj tam swoje wyniki tarczycowe, także te w normie, zrób test na niedoczynnosć (u góry forum) i podaj obawy oraz wynik. Tam ci odpowiemy, bo to jest wątek innej osoby.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 22.03.14, 23:21
    Droga Lucy! Jak to miło, że ty też nie jesteś wariatem wink.

    Tak szczerze, to sama siebie podejrzewałam o zaburzenia psychiczne z powodu nasilającej się nerwowości. Przy nadziei trzymała mnie wypowiedź jakiegoś psychiatry z tv, że osoba faktycznie chora prędzej uzna za obłąkanyvh wszystkich wokół, niż zobaczy problem u siebie. Także samoświadomość pewnej nienormalności naszego zachowania (czemu tak łatwo się złoszczę lub płaczę) albo samopoczucia (czemu jest mi 'wszystko') jest dowodem zdrowia psychicznego.

    Pogorszenie samopoczucia może być spowodowany euthyroxem. Ja tak miałam przez pierwsze tygodnie. Dopiero włączenie żelaza pomogło, a potem b12 jeszcze poprawiło.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 23.03.14, 08:25
    Dziękuję Dorotko za pokrzepiające słowa....a myślałam że tylko ja mam takie myśli że coś ze mną nie tak i już chyba tylko psychiatra mnie wyleczysmile
    Ja na razie biorę euthyrox dopiero drugi dzień i to po 12,5 więc nie sądzę żebym odczuwała już jakąś poprawę...ja w ogóle czuje się nieciekawie...tak samo jak przed leczeniem...najbardziej dokucza mi bezsenność...dzisiaj np. Usnęłam ani na chwilę i już czuję się jak zombi, a normalnie to śpię po 4 , 5 godzin...i przez to chyba jestem najbardziej wykończona...i psychicznie i fizycznie...pani doktor pocieszyła mnie że jak ureguluję hormony to i bezsenność minie...pociecha dobra, tylko że hormony nie regulują się hop siup niestety, więc przyjdzie mi się wyspać chyba za parę tygodni...
    Pozdrawiam
    L.
  • lucyna_maj 23.03.14, 08:27
    Ciekawi mnie ta b12. Bo w końcu jej nie sprawdziłam ale chyba się połaszę jednak...bo żelazo uzupełniam,magnez też...a b12 nie, bo niby morfologia w normie i nie trzeba...
  • mama_dorota 24.03.14, 09:19
    Ja bym sprawdziła b12. Tez miałam morfologię w normie. A jak jest mało b12, to żelazo też słabo się wchłania. Tylko ze biofer to jest wg mnie słaby preparat.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 24.03.14, 16:54
    Na pewno zrobię bo nie daje mi spokoju ta witamina, a co proponujesz zamiast bioferu? Biorę i tak 3 X 1 tab, a nie jak mi przepisała endo 2x1..oj żeby się tego jeszcze wszystkiego nauczyć długa droga przede mnąsmile podziwiam waszą wiedzę tarczycową...
  • mama_dorota 25.03.14, 09:14
    Spróbuj następnym razem przekonać panią dr do preparatu na receptę np. tardyferon, sorbifer durules. Poczytaj w necie jaka jest różnica w ilości żelaza. Na samopoczucie bieżące biofer mnie i synowi dobrze pomógł, ale na uzupełnienie niedoborów jest za słaby. Te mocniejsze preparaty i tak potrzebują długiego czasu (rok-dwa?), aby uzupełnić zapasy w szpiku i innych tkankach.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 25.03.14, 09:21
    Dziewczyny-hashimotkismile mam dylemat pewnie takiej niedoświadczonej początkującej...biorę euthyrox dopiero od soboty w dawce12,5...czy możliwe jest żebym już potrzebowała zwiększyć dawkę? Wydaje mi się że przez te dwa pierwsze dni moje samopoczucie troszkę się polepszyło, a dzisiaj znowu siadło....poza tym (w to już w ogóle nie wiem czy wierzyć) dziś w nocy bolał mnie bardzo kręgosłup, a ponieważ nadal mam problemy ze spaniem to sobie koło 4 rano już łyknęłam euthyrox i ból ustąpił i nie wiem czy doczekałem się w końcu że mój organizm też ucieszył się z euthyroxu czy po prostu to by czysty przypadek, bo zamulenie, osłabienie czy kołatania i inne takie dziwności jeszcze zostały...ale wiem że dopiero zaczynam...ech szkoda ze nie można tak sobie łyknąć od razu jakiejś daweczki i wszystko wraca do normy...uczy cierpliwości ta choroba bardziej niż dziecismile
  • djpa 25.03.14, 09:30
    Endo powiedziała, ze od razu masz brać 25, więc bierz smile Nawet dziś między posiłkami możesz wziąć 12.5 Euthyroxu, wtedy będzie razem 25 na dzisiejszą dobę.

    Każdy ma inny organizm, akurat ja świetnie znoszę zwiększanie dawki, bez żadnego problemu z dnia na dzień wchodziłam od razu na dawkę większą o 25, czy nawet 50. Inni muszą to robić powoli, nawet po ćwierć tabletki. Teoretycznie im szybciej dojdziesz do dawki proponowanej przez endo, tym szybciej powinnaś lepiej się czuć - bez zamulenia na przykład.

    Załóż zeszyt, notuj wyniki, objawy i dawkę, jak się czujesz, na co Euthyrox być może pomógł, a na co nie itd. Ucz się siebie, tyroksyny. To ułatwi Tobie i endo dawkowanie, poprawi jakość życia.
  • djpa 25.03.14, 09:35
    Pierwszą receptę na Euthyrox dostałam na E50, a endo mi tłumaczyła, że mam brać przez około tydzień czy dłużej po pół tabletki (czyli 25), a potem całą (czyli 50). Tłumaczyła mi, że gdybym zauważyła coś z sercem, było mi gorąco czy coś, to dłużej zostać na dawce 25.

    Po 4-5 dniach na dawce 25 stwierdziłam, że nie czuję jej wcale, więc przeszłam następnego dnia na 50. Nie miałam żadnych objawów ubocznych, wręcz przeciwnie, poczułam, że żyję. Gdybym miała zwiększać o 6.25 czy o 12.5 co parę tygodni, to jeszcze długo bym wegetowała. Ale to ja mam taki organizm, każdy ma swój organizm, swój własny i wyjątkowy big_grin
  • lucyna_maj 25.03.14, 10:33
    Dziękuję, Tak więc i ja zrobię...zwiększęsmile ja mam na razie dojść przez miesiąc do 37,5....pewnie docelowo i tak może być więcej, zobaczymy

    Tak sobie myślę dziewczyny, że wy właściwie odwalcie pracę za lekarzy, i to tę czarniejsząsmile żaden lekarz nie poświęcił mi tyle uwagi i zainteresowania moim przypadkiem co wysmile chociaż mam teraz endo która zechciała mnie leczyć i złego słowa o niej nie mogę powiedzieć...no chyba tylko tyle że wizyta mogłaby być trochę tańszasmile ale zdrowia się nie da wycenić..
  • mama_dorota 25.03.14, 10:37
    Najważniejsze, to samemu się nauczyć radzić sobie z chorobą. Najlepszy lekarz to ten, który da ci konkretne wskazówki jak sobie radzić, gdy nie będziesz mogła się z nim spotkać.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • djpa 25.03.14, 11:02
    Forum to nie lekarz, to grupa wsparcia i zachęty smile
  • lucyna_maj 25.03.14, 13:10
    To prawda, ale kiedy czytam różne wątki na forum i wasze odpowiedzi i to jak wy się orientujecie, kiedy zwiększyć i o ile i to w dodatku wszystko jest powiązane z objawami to sobie myślę...za Chiny ludowe tego nie ogarnę, no nie ma siłysmile
    Pozdrawiam dziewczyny czekam jeszcze na b12 to się pochwalęsmile
  • mama_dorota 25.03.14, 13:28
    Ogarniesz. Zobaczysz smile. Będziesz najlepszym specjalistą od samej siebie. Trzeba troskliwie traktować własne ciało. Jak coś mu dolega, to nie ignorować, tylko rozważyć.

    No i korzystać z testu na niedoczynność.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 26.03.14, 14:07
    Dziewczyny ja z dwoma rzeczamismile
    I. Odebrałam wynik b12 302,30 norma 191,00-663,00 czyli 23,58%. I sama nie wiem, czy suplementować bo wynik taki się wydaje nie najgorszy. A jak suplementować to czym, bo gdzieś wyczytałam że stosujecie jakieś kropelki, tylko gdzie się je kupuje?
    II. To trochę narzekanie,ale wybaczciesmile podniosłam dzisiaj euthyrox z całe 12,5 na całe 25 i kurczę różnicy nie widzę muli od rana, spać mi się chce,że ledwo chodzę..ale myślę że pewnie muszę jeszcze poczekać bo dawka mała i krótko biorę, i moje palce-stawy też bolą więc nic się nie zmieniasmile a jeszcze jedno czy takie szumu, pieski w uszach to przypadkiem nie jest od niedoboru żelaza? Ferrytynę też mam niską i biorę ten biofer folic 3x1
    Pozdrawiam
    L.
  • mama_dorota 26.03.14, 16:37
    "Czy mam anemię?

    Niedokrwistość nie jest chorobą samą w sobie, lecz objawem innych schorzeń. To sygnał alarmowy, że z naszym organizmem dzieje się coś złego. Objawów anemii jest wiele, ale zazwyczaj nie są one tak charakterystyczne, żeby wzbudzić nasz niepokój. O tym, że mamy niedokrwistość, dowiadujemy się najczęściej z wyników badań - żeby mocno odczuwać jej skutki, poziom hemoglobiny we krwi musiałby nam spaść poniżej 7 g/dl - to prawie o połowę poniżej normy.

    Na szczęście proste badanie krwi może rozwiać nasze wątpliwości. Powinno się je wykonywać przynajmniej raz w roku, a już na pewno, jeśli:

    - czujemy osłabienie, zmęczenie i senność;

    - mamy bardzo bladą skórę i śluzówki;

    - latają nam mroczki przed oczami;

    - mamy bóle w klatce piersiowej;

    - zdarzają się nam omdlenia;

    - mamy uczucie duszności po wysiłku;

    - mamy zawroty i bóle głowy;

    - czujemy szum w uszach;"


    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75476,6550860,Anemia__czyli_slaba_krew.html#ixzz2x5EK79Gg


    Wynik b12 nie jest zły, ale nie ma obawy o przedawkowanie. Jak chcesz, to możesz przez miesiąc brać b12 i wtedy też żelazo lepiej będzie się wchłaniać. Krople PP b_complex z witaminą b12 1200mcg to 60 dawek. Koszt nie taki duży:
    allegro.pl/zdrowie?string=b12+1200
    Ja po euthyroxie poczułam się najpierw gorzej, dopiero po około miesiącu lepiej, więc spokojnie poczekaj.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 26.03.14, 20:08
    Dziękuję Dorotko, tak mi coś te szumy nie dawały spokoju...większość objawów tam podanych to i tak mam,tylko to nigdy nie wiadomo czy to tarczycową czy żelazowe...ale i na tarczycę i na niedobór żelaza muszę coś brać więc różnicy większej nie mamsmile
  • lucyna_maj 01.04.14, 10:00
    Dziewczyny, niestety znowu muszę zawrócić wam głowę, być może nie jest to aż tak duży problem, ale od dwóch dni spadło mi ciśnienie, zawsze miałam w normie ( 120-110/80-70) a teraz 95-90/ok.60+-...zastanawiam się od czego, dodatkowo jest mi ciężko oddychać ( to może być niedobór żelaza, biorę teraz tardyferon, ale dopiero od 4 dni, albo to niskie ciśnienie) biorę też b12 w kroplach 2x1 ml,. Czy możliwe jest, aby to ciśnienie obniżył mi magnez? Biorę już od dwóch tygodni wprawdzie i nie miałam takich dolegliwości, ale biorę w 7 tabl. Dziennie magne b6.
    Dawka euthyroxu od dzisiaj 31..podwyższałam stopniowo,zaczęłam od 12,5.....(biorę euthyrox od 10 dni) . Przez to ciśnienie samopoczucie podłe, szybko się męczę, jestem dosyć zakręcona i słaba.
    Pozdrawiam L.
  • djpa 01.04.14, 10:11
    Może być przez magnez. smile
  • lucyna_maj 01.04.14, 10:29
    Czyli powinnam albo zmniejszyć dawkę albo odstawić, tylko że tężyczka mi wyszła, żeby było śmieszniej...oj i znowu zabawa na całego, co tu zrobić żeby było dobrzesmile
    Rozumiem że nie może to być kwestia preparatu tylko magnezu w ogóle?
  • czupakabra27 01.04.14, 10:36
    Mnie przez pierwsze dni na Euthyroxie też spadło ciśnienie. Do tego ból głowy jakby czołg przejechał mi po czaszce. Na szczęście był to efekt przemijający.
    Jeśli myślisz, że to magnez to może troszkę zmniejsz dawkę, albo podziel ją na mniejsze porcje w ciągu dnia? Nie możesz zrezygnować zupełnie ale z takim ciśnieniem też nie ma się co męczyć.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • lucyna_maj 01.04.14, 10:40
    Wezmę może na razie 3 x1 tabl....i zobaczę...głowa oczywiście też mnie boli...aby przeczekać do lepszego jutrasmile
    Dziękuję dziewczyny
  • czupakabra27 01.04.14, 10:59
    Może Twój organizm nie radzi sobie z wprowadzeniem wszystkiego naraz, bo i hormon i magnez w uderzeniowej dawce. Na pewno wyjdziesz na prostą, ale trzeba troszkę czasusmile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • mama_dorota 01.04.14, 11:02
    Ja zaczęłam od samego euthyroxu i na początku było tylko gorzej. Poprawiło się po około miesiącu, gdy dołączyłam żelazo. Co do magnezu, to harmoniak radziła brać go na noc, bo zamula. Może w takim razie trochę go mniej z tabletki, w ciągu dnia woda mineralna typu słotwinka czy muszynianka, a jak sytuacja się unormuje, to wtedy więcej magnezu.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 01.04.14, 11:08
    Żelazo biorę...ale czekam na poprawę po euthyroxie... W końcu muszę wziąć pod uwagę ze ok 3 lat byłam w nieleczonej niedoczynności, no to od razu mi się nie poprawi,nawet jakbym chciała tak jak chcę czyli bardzo..aby do końca 1 miesiąca na euthyroxiesmile czyli jeszcze jakieś 2,5 tygodniasad
    A o wodzie nie pomyślałamsmile dziękuję
  • mama_dorota 01.04.14, 11:18
    Ta woda to moje ostatnie forumowe odkrycie tongue_out.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • czupakabra27 01.04.14, 11:27
    Trzeba tylko pamiętać żeby nią tyroksyny nie popijaćwink
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • mama_dorota 01.04.14, 11:40
    Tak. Tego lepiej nie robić. Najlepiej destylowaną wink.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 01.04.14, 17:41
    No tak, teraz wydaje mi się to logiczne, a ja popijaliśmy tyroksynę czym popadnie, ice-tea, nałeczowianka itp..ale rzeczywiście tyroksynę jest wymagająca i wielu rzeczy nie toleruje...a destylowana jest czyściutka.....

    Ale żeby nie było tak różowo odebrałam ostatni wynik mojego badania siebie:

    Kortyzol w DZM 260 n: 38-208

    Czyli jest podwyższony, ale zupełnie nie wiem co to oznacza...o ile dobrze pamiętam to chyba czupakabra miała problemy z tym kortyzolem,ale nie pamiętam jak się u niej to potoczyło i czy to była ona...czytam to forum non stop i mam natłok wiedzysmile
  • czupakabra27 01.04.14, 18:16
    Dorotko, nie zartuj mimo za dzis prima aprilissmile

    Lucy, tyroksyne jak wiele lekow dobrze popijac przegotowana kranowka. Woda tzw. zrodlana tez jest chyba ok.

    Nie mialam problemu z kortyzolem ale pare badan zrobilamwink
    Moja pierwsza endo kazala zrobic dzm przed rozpoczeciem tyroksyny.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • mama_dorota 01.04.14, 18:56
    czupakabra27 napisała:

    > Dorotko, nie zartuj mimo za dzis prima aprilissmile

    Nie myślałam, że ktoś się nabierze.

    Lucynka, destylowana wcale nie nadaje się do picia.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • mama_dorota 01.04.14, 19:34
    Tak mi przyszło do głowy, że może tu przypadkiem TT zajrzeć i potem mnie obsmarować, że zalecam ludziom popijanie tyroksyny wodą destylowaną.

    suspicious

    tongue_outtongue_outtongue_out
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 01.04.14, 19:35
    Jeszcze się nie napiłamsmile ale w tym szale, co zrobić żeby sobie pomóc, to kto wie co bym wypiłasmile
    Dziewczynki a co radzicie z tym kortyzolem drążyć temat czy zostawić?
    Dorotko tylko nie pisz że wyciąćsmile bo kto wie...smile
  • mama_dorota 01.04.14, 19:44
    Ja bym zostawiła, bo najprawdopodobniej sam opadnie jak wyjdziesz z niedoczynności. Jeśli to tylko możliwe, to dużo śpij, podobno przy problemach z nadnerczami najlepiej chodzić spać jak najwcześniej.

    A co niby miałabyś wyciąć? Nadnercza? wink Nie, nie wycinaj.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • czupakabra27 01.04.14, 21:52
    Lucy nie wycinaj sobie w szale nadnerczysmilesmilesmile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • lucyna_maj 02.04.14, 07:38
    Szał opanowałam, nadnercza zostałysmilesmile
  • lucyna_maj 03.04.14, 20:47
    Dziewczyny,
    Muszę się tym pochwalićsmile niby nic a jednak, jak wiecie biorę euthyrox dopiero dwa tygodnie i to w małej dawce na razie, a co zauważyłam? Że życie we mńie wróciło, ze mogłam posprzątać dzisiaj (co jeszcze niedawno było dla mnie dużym wysiłkiem) i taka mała drobnostka - mój łokieć- lewy...miałam na nim bardzo sucha zrogowaciałą skórę, żaden krem, a smarowałam przeróżnymi cudami, nie pomagał dłużej niż na dwie godziny, po tym czasie skóra znowu się łuszczyła i była bardzo wysuszona, od kilku dni nie smaruję niczym, a łokieć- gładki (no tak na 90%), żebym nie wpadła w zbytnią euforięsmile
    a przecież leczenie nie było mi potrzebne, lepiej do spa pojechać
    Zobaczymy jak zrobię pierwsze badania, nie mogę się już doczekać, właściwie wszystko zaczęło mnie cieszyćsmile
    Pozdrawiam
    L.
  • djpa 03.04.14, 21:32
    O, u mnie skóra na łokciach to też dobry wskaźnik tego, czy trzeba zrobić badania czy nie smile

    Zapisuj sobie takie obserwacje smile
  • mama_dorota 03.04.14, 22:31
    A u mnie skora na glowie.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • pies_z_laki_2 04.04.14, 11:04
    > biorę euthyrox dopiero dwa tygodnie i to w małej dawce na razie, a co zauważyłam?
    > Że życie we mńie wróciło

    Hehehe, znam lekarzy, którzy takie rzeczy komentują krótko: "Efekt placebo" tongue_out
    (co jest bzdurą, skoro łykasz hormony, a nie skrobię z barwnikiem smile)
  • lucyna_maj 09.04.14, 18:49
    Dziewczyny, mam problemsmile
    Biorę już wszystko:
    B12 puritan's 2x 1 ml
    Tardyferon 1tabl+Wit C 500 Olimpu
    Magnez 5 tabl.(3 Slow mag i 2 )magne b6
    Wit. D 3 od 5 dni 8 kropli, wcześniej dwa tyg. 20 i
    Omega3 Olimpu
    I oczywiście euthyrox 37,5
    I...popękały mi kąciki ust?no niby nic ale tak się zastanawiam czego za mało, no matko jedyna!

    A ten euthyrox to bym chętnie podwyższyła o 6kę,ale pani dr zaleciła mi dwa tyg na 37,5 i zrobić badania, ale kostki bardzo mnie bolą i czuję że powinnam podwyższyć, a może poczekać?
    Dziewczyny pomóżciesmile

  • pies_z_laki_2 12.04.14, 01:55
    Przy tsh powyżej 2 (a ty miałaś powyżej 3) ja bym nie bała się dawki 50, bo to i tak niewielka dawka... Ale badania robimy nie wcześniej, niż 4 tyg od zmiany dawki (podniesienia czy obniżenia, a u ciebie od wdrożenia), a więc zrobiłabym badania równo 4 tyg na 37,5 i wtedy decydowała czy wejść wyżej, czy nie.
  • lucyna_maj 12.04.14, 16:29
    Dziękuję za radę, może jakoś wytrzymam, ale czuję się coraż gorzej, senność i ospałość dają mi się we znaki, o bólach palcy i głowy nie wspomnę..dlatego też mi się wydaje że na dawce 37,5 to ja długo nie pojadę, trzeba będzie zwiększyć..a czas niemiłosiernie mi się dłuży..
    Pozdrawiam
    L.
  • mama_dorota 12.04.14, 19:23
    A ja mam trochę inne zdanie. Radziłabym podnieść i wtedy odczekać 4 tygodnie. Miałam podobną sytuację na początku swojego leczenia. 25 mikro pomogło na krótko, potem samowolnie trochę podniosłam, a jak o tym powiedziałam endo, to pochwalił i jeszcze zalecił podnieść do 50-ciu. Dopiero na tej dawce robiłam badania.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 12.04.14, 20:05
    No właśnie Dorotko, mnie tak korci żeby podnieść, dlatego ponieważ nie czułam się źle przy podnoszeniu dawki, podnosiłam tylko co 6, i na trzeci dzień od podniesienia odczuwałam lepsze samopoczucie. Niestety starczało tego samopoczucia tylko na kilka dni, ale dawka jest mała.

    Jeszcze mam pytanie podsumowujące...jeśli teraz podniosę dawkę o 6 np. To badania będę mogła zrobić dopiero za 4 tygodnie? A jeśli podniosę o 6, za tydzień o 6 to badania za4 tyg.od drugiej 6? Zawsze trzeba być 4 tyg.na jednej dawcę żeby zrobić badanie?
    I jeszcze jednosmile czy mogę podnosić nieznacznie dawkę dotąd aż poczuję się na dłużej lepiej i wtedy zrobić badanie, czyli czy można tak na czuja trochę ustawić sobie dawkę, może nie na czuja ale na podstawie dobrego samopoczucia....mam nadzieję że nie zagmatwałam
  • mama_dorota 12.04.14, 22:41
    Taką metodą można przedobrzyć, bo tyroksyna jest jak bomba z opóźnionym zapłonem. To, co połkniesz jutro będzie krążyło w twoim orgznizmie jeszcze jakiś czas, zanim się uaktywni. Potem następne dawki itd. Nie od razu poczujesz, gdy będzie jej za dużo. Lepiej dojść powoli do 50-ciu, a potem już poczekać te 4 tygodnie na stałej dawce i zrobić badania.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 13.04.14, 14:43
    Dziękuję, teraz już wszystko wiemsmile dołożyłam sobie dzisiaj jeszcze ćwiarteczkę 25- ki, czyli biorę teraz jakieś 43 euthyroxu i przetrzymam 4 tyg. I zrobię wtedy badania na tej dawce.
    Pozdrawiam
  • lucyna_maj 14.04.14, 04:04
    No i niestety nie wiem czy dobrze zrobiłam dokładając tę ćwiarteczkę, bo w nocy przyplątało mi się dziwne kołatanie serca, jakby miało mi wyskoczyć z klatki piersiowej, przy pulsie 90, czyli w sumie nie takim dużym. Dodatkowo uczucie dziwnego lęku czy nawet paniki. Przez to uczucie nie mogłam usnąć, a potem jak usnęłam wybudzałam się. Wzięłam validol, ale na niewiele mi pomógł. Tętno spadło do 75, a ja dalej mam uczucie jakby serce chciało wyskoczyć..

    Nie wiem co robić...może jednak za szybko podnosiłam dawkę? A może to jest jakiś niedobór czegoś, albo za dużo? Cały czas słyszę szum w uszach (niedobór żelaza?). Biorę przecież 1tabl. tardyferonu, a nie odczuwam ulgi ( Ferrytyna na poziomie 13% )..
  • mama_dorota 14.04.14, 08:25
    Przy podnoszeniu dawki tak czasem bywa przez kilka dni.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.04.14, 09:04
    A ja dostałam szału, przestraszyłam się i dzisiaj wzięłam tylko 37,5. Nie na moje nerwy taka choroba...chyba zostanę na 37,5 do końca tygodnia i zrobię badanie, żebym cokolwiek wiedziała...najgorzej działa też na mnie że nic nie wiem...a tak na logikę to chyba przy tak krótkim braniu to te moje hormony nie miały szans tak bardzo pogalopować...no ale logika logiką a głowa swoje...już nie mam siły do swojej psychiki..
  • ola_dom 14.04.14, 09:37
    lucyna_maj napisała:

    > A ja dostałam szału, przestraszyłam się i dzisiaj wzięłam tylko 37,5.
    > no ale logika logiką a głowa swoje...już nie mam siły do swojej psychiki..

    Lucyno, weź pod uwagę też to, co się akurat dzieje w pogodzie. To także może być przyczyną Twojego gorszego samopoczucia (głowa, serce, etc.)
    Ja jestem na tej samej dawce od ponad miesiąca, a w ostatnich dniach mało nie sfiksuję. Dziś rano zrobiło mi się wręcz słabo. I nie wiem, czy po wczorajszym (zbyt obfitym i ciężkim) obiedzie, czy po kieliszku brandy, które wypiłam, żeby przestała boleć mnie głowa, która wieczorem chciała mi pęknąć, czy jeszcze po czym....
    A najpewniej właśnie od pogody, która się wścieka.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • mama_dorota 14.04.14, 09:50
    Lucynko, spokojnie. Wiele osób ma chwile strachu, gdy organizm reaguje negatywnie. Nauczysz się i nie ma innej metody, niż prób i błędów. Rozmawiałam jakiś czas temu z dziewczyną, której endo kazała z dnia na dzień podnieść dawkę o 25. Ona źle się wtedy poczuła i po kilku dniach wróciła do starej dawki. Ale endo miała rację i na starej dawce zaczęły wracać stare problemy. Jak z nią rozmawiałam, to była na skraju histerii. Powoli dawkę podniosła i potem było znów lepiej.

    Jasne, że jeśli organizm odbiera to źle, jak najbardziej możesz jeszcze poczekać. Ja początkowo podnosiłam nawet o 1/8 tabletki, bo się bałam. Przydatny na takie sytuacje jest też propranolol. Lekarz ogólny może wypisać receptę. Wtedy jak serce zachowuje się w taki niepokojący sposób, to możesz go wziąć i po 1-2 godzinach jest poprawa na kilka godzin. Naprawdę warto go mieć.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.04.14, 10:45
    Dziękuje dziewczyny za słowa otuchy, wiele dla mnie znaczą, bo przynajmniej wiem że to nic złego...no muszę przeczekać i wypracować sobie swój sposób na zmagania się z chorobą...tylko tak szczerze to lubię się was poradzić, bo sama nie dałabym rady się opanować, poza tym nie znam się tak dobrze na chorobie jak wy...
    w środę będę u internistki to może uda mi się poprosić o propranolol i zacznę jeszcze ostrożniej podnosić dawkę. I żebym miała spokojną głowę zrobię sobie badania pod koniec tygodnia, żebym cokolwiek zobaczyła, że może chociaż troszkę to idzie do górysmile
  • mama_dorota 14.04.14, 10:50
    Badania warto zrobić, ale na tym etapie traktować je tylko kontrolnie (czy nie za dużo) ft4 we krwi.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.04.14, 11:09
    mama_dorota napisała:

    > Badania warto zrobić, ale na tym etapie traktować je tylko kontrolnie (czy nie
    > za dużo) ft4 we krwi.

    Tak, tylko w ramach "poglądowych".
    Endo zaleciła mi też zrobienie, po miesiącu, Wit. D3 ( może dlatego że brałam przez dwa tyg. 20 kropli, bo tak w ogóle to biorę już od prawie roku tylko wcześniej w dawkach dla niemowląt) żelaza i b12, ale zamiast żelaza to bym zrobiła ferrytynę oczywiście..po miesiącu to pewnie nie będzie widać wielkiej różnicy, ale może coś się zadzieje to i głowa się uspokoismile

  • mama_dorota 14.04.14, 11:13
    Ale b12 i d3 trzeba najpierw odstawić na 2 tygodnie, żeby zbadać. Jeśli nie odstawisz, to wynik będzie zafałszowany. Nie wiem jak jest z ferrytyną. Na forach się pisze, że jej dotyczy to samo, ale ja nie jestem pewna. Wydaje mi się, że organizm potrzebuje trochę czasu, aby połknięte żelazo miało wpływ na stężenie ferrytyny. To jest właśnie wyższość tego badania nad samym żelazem. Są też inne.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.04.14, 11:38
    No właśnie o tym odstawienia to już lekarz mnie nie poinformował, nigdy zresztą żaden lekarz nie mówił mi żeby odstawić na jakiś czas Wit. D3 przed zbadaniem....więc...zaraz, zaraz ja tę swoją marną d3 wynik 18 miałam bez odstawienia! Nie wiedziałam że trzeba....to ciekawe ile miałam naprawdę...no chyba ze jest tak że wynik bez odstawienia różni się tylko nieznacznie od tego z odstawieniem, dlatego lekarze nie mówią nam o odstawiamiu np. Wit d3 przed badaniem...przynajmniej moi.
  • mama_dorota 14.04.14, 11:41
    Możliwe, że niewiele się różni. Wg mnie szkoda pieniędzy w tym momencie. Odstawiłabym dopiero latem, pod warunkiem opalania, a brała w dni bez opalania. Pod koniec lata 2 tygodnie przerwy i wtedy dopiero badanie. D3 naprawdę bardzo opornie się podnosi, a o przedawkowaniu to nie ma mowy.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 16.04.14, 21:29
    Ponownie proszę o interpretacjęsmile
    Oczywiście wiem że wynik nie musi być bardzo miarodajne, ponieważ leczę się dopiero od miesiąca i to na różnej dawce ( tydzień dawka 12,5, tydzień 25 i dwa 37,5) od wczoraj biorę dodatkowo trzy czyli razem ok 40. Chciałabym tylko prosić o informację czy to wszystko idzie w dobrym kierunku i czy warto jeszcze podnosić dawkę, czy na razie się zatrzymać na 4 tygodnie i na jednej dawce zrobić badanie...oczywiście samopoczucie jeszcze nie najlepsze..ale już nie będę narzekaćsmile

    17.03
    Tsh 3,3 n: 0,270-4,2 ( 73,54%)
    Ft4 1,07 n:0,93 - 1,70 ( 18,8%)
    Ft3 2,8 n: 2,00-4,40 ( 33,3%)

    16.04 normy j.w.
    Tsh 1,62 (34,35%)
    Ft4 1,36 (55, 84%)
    Ft3 2,92 (38,33%)
  • mama_dorota 17.04.14, 09:02
    Ładnie organizm zareagował na tyroksynę. TSH spadło, ft4 sporo urosło. smile Na ten moment bardzo dobrze. Jeśli jeszcze samopoczucie choć trochę lepsze, to super.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 17.04.14, 12:37
    Czyli na razie utrzymać tę dawkę 40 mikro?na 4 tygodnie?

    A żeby było śmieszniej to sprawdziłam sobie też ferrytynę ( biorę tardyferon 1 tabletkę-80 mg), biorę prawie miesiąc i wiem że to krótko, ale wynik:
    20 n: 13-150 czyli 5,11%
    A 17 .03 było 21,40 czyli 6,13%
    Coś mi się słabo wchłania tylko ciekawe czy dlatego że krótko czy mam jakiś problem z wchłanianiem.
    Czuję się niezbyt dobrze, bez sił właściwie..
  • mama_dorota 17.04.14, 12:41
    Mnie się ferrytyna z 8% do 50% podniosła po półtora roku suplementacji podobnym preparatem.

    Myślę, że możesz zostać na 40, a możliwe, że za kilka dni uznasz, że warto podnieść do 50. To będzie zależało od twojego samopoczucia. Zobaczysz. Poza 50 lepiej już nie iść bez badań trójki tarczycowej na dawce przez 4-6 tygodni.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 17.04.14, 16:50
    Dziękuję Dorotko,
    wiedziałam że Ferrytyna się podnosi powoli, ale że aż tak wolno to nie przypuszczałam, no ale cóż poczekamsmile ale zwiększać dawki nie trzeba chyba? Biorę 80 żelaza mg na dobę, razem z Wit C 500 mg żeby miało lepiej dogadzam, a ono nic...leży.
    Z tyroksyną też już wszystko wiem.
    Pozdrawiam świąteczniesmile
  • lucyna_maj 18.04.14, 14:41
    Muszę podzielić się z wami swoją sensacją, czyli poziomem Wit. D3, ponieważ robiłam badania trójki, a Wit. D3 była w atrakcyjnej cenie ( całe 40 zł) to sobie zrobiłam.

    Wynik całe 60 co jest oznaczone jako : podwyższony poziom

    Nadmienię iż suplementowałam Wit. Od zeszłego marca, najpierw vigantolette 1tabl. Od sierpnia 2 krople vigantolu, w grudniu - nie zrobiłam przerwy przed badaniem i miałam poziom tylko 18.
    teraz od 22 marca przez dwa tyg. Brałam 20 kropli dziennie, potem do teraz 8 kropli i poziom Wit podniósł się do 60 , robiłam przerwę na badanie ale tylko 3 dni. Ciekawe gdzie jest haczyksmile
    Muszę więc obniżyć dawkowanie chyba na dwie krople i zrobię eksperyment za miesiąc zbadaj sobie poziom Wit. D3 po dwutygodniowej przerwie w braniu...
    Żeby Ferrytyna chciała mi się tak podnieść to byłoby supersmile
  • mama_dorota 18.04.14, 15:30
    Jaka jest norma dla tego wyniku. Haczyk jest w zbyt krotkiej przerwie od suplementacji, ale tak duzymi dawkami mogl sie mocno podniesc.

    Uwazam, ze d bierzesz za duzo. Moze przejdz na 1-2 krople dziennie. C w ogole lepiej odstawic i popijac zelazo kwasnym sokiem.

    Rowniez wesolych Swiat smile

    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 18.04.14, 18:55
    Norma dla 60 jest 50-70 - podwyższony poziom.
    Tak wiem muszę zejść na jedną góra dwie krople, za miesiąc półtora zrobię badanie i zobaczymy czy się utrzyma...ciekawe jak mój wapń
  • pies_z_laki_2 19.04.14, 01:28
    >robiłam przerwę na badanie ale tylko 3 dni. Ciekawe gdzie jest haczyk

    Właśnie tu, za krótka przerwa smile

    Ja bym od maja zrobiła sobie przerwę w przyjmowaniu D3, a badanie poziomu zrobiłabym dopiero jesienią, czyli po lecie i opalaniu, a przed zimą i ew. przedłużeniem suplementacji.
  • djpa 18.04.14, 15:35
    A który to był metabolit witaminy D3?

    Norma na 25-OH D3 zwykle jest od 30 do 80 lub 100.
  • lucyna_maj 18.04.14, 18:59
    To był 25 oh
    Mam rozpiskę na wyniku i tak
    <10 ng/ml poważny niedobór
    10-20 niedobór
    20-30 suboptymalny niedobór
    30-50 właściwy poziom
    50-70 podwyższony poziom
    70-150 wysoki ale nietoksyczny
    > 150 toksyczny
  • mama_dorota 18.04.14, 15:33
    80 to duzo i wystarczy. Najpierw organizm uzupelnia braku w szpiku, potem ferrytyna wzrosnie, ale nie martw sie. Na biezace potrzeby tez ma, ci trzeba.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 04.06.14, 18:39
    Witam ponowniesmile
    Myślałam, że wszystko ładnie mi się wyprostuje i nie będę już Wam zawracać głowy, ale nie chce. Dla przypomnienia stare wyniki, początek leczenia:

    Dawka E podniesiona od wprowadzonej 12,5 do 37,5
    17.03.2014
    Tsh 3,3 n: 0,270-4,2 ( 73,54%)
    Ft4 1,07 n:0,93 - 1,70 ( 18,8%)
    Ft3 2,8 n: 2,00-4,40 ( 33,3%)

    Dawka E ok 43
    16.04 normy j.w. 2014
    Tsh 1,62 (34,35%)
    Ft4 1,36 (55, 84%)
    Ft3 2,92 (38,33%)

    Od 8.05.2014 dawka podniesiona do 50 E i na tej dawce wytrzymałam 4tyg. I oto wyniki

    Tsh 1,26 (25,19%) n: 0,27-4,2
    Ft3 3,69 (60,56%) n: 2,6-4,4
    Ft4 1,4 (66,67%) n: 1-1,6

    I na moje oko wyniki są niezłe, a samopoczucie kiepskie: ospałość, kłopoty z pamięcią, trudności z nagraniem powietrza, brak energii przez prawie cały dzień dopiero wieczorem na godzinę,dwie się ożywiam, poza tym wiecznie mi zimno i oczy któregoś razu miałam spuchnięte, rano szybko się wybudzam. No ogólnie tak jakbym wracała do samopoczucia sprzed leczenia.

    Oczywiście biorę mg, żelazo, b12 zaprzestałam po wypiciu całej butli, Wit. D3, orzechy brazylijskie 2 czasami 3 i 4 sztuki bo pyszne są.
    I teraz jestem w kropce bo samopoczucie nijak się ma do wyników..
    Czy możliwe że dawka jest za mała? I czy należałoby ją podwyższyć? Czy może jeszcze za krótko się leczę i gospodarka hormonalna nie zdążyła się unormować..sama nie wiem, więc proszę o rady.
    Pozdrawiamsmile
    L


  • mama_dorota 04.06.14, 21:23
    Masz jeszcze sporo zapasu normy, którą warto wypróbować. Może być tak, że przy 80 czy 90% normy będzie ok. Dla mnie tyle, co masz teraz to by był jeszcze za słaby wynik. Tylko podnosić dawkę trzeba ostrożnie.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • ola_dom 05.06.14, 10:22
    lucyna_maj napisała:

    > Ft3 3,69 (60,56%) n: 2,6-4,4
    > Ft4 1,4 (66,67%) n: 1-1,6

    > I na moje oko wyniki są niezłe, a samopoczucie kiepskie: ospałość, kłopoty z pamięcią,
    > trudności z nagraniem powietrza, brak energii przez prawie cały dzień dopiero wieczorem na
    > godzinę,dwie się ożywiam, poza tym wiecznie mi zimno i oczy któregoś razu miałam
    > spuchnięte, rano szybko się wybudzam. No ogólnie tak jakbym wracała do samopoczucia
    > sprzed leczenia.

    trochę jakbym widziała swój wątek - śliczne wyniki na równym poziomie ok. 60%, a samopoczucie w dole.
    Z tym, że ja miałam jednocześnie TSH poniżej normy, co zaniepokoiło lekarkę, więc - ponieważ i tak czułam się byle jak - obniżyłam dawkę - trochę dla eksperymentu, a trochę z bezradności.
    Nie polecam tego w żadnym razie!
    Po obniżeniu wyniki spadły do rekordowo niskiego poziomu ok. 30%, więc wróciłam na starą dawkę - i bardzo jestem ciekawa wyników z wczorajszego badania.
    Oczywiście jestem niemal zdecydowana na zwiększenie dawki, bo wciąż nie czuję się świetnie, ani nawet całkiem dobrze.
    Być może ja także muszę mieć poziom hormonów wyżej niż owe 60%. Ale tego jeszcze nie wiem, jeszcze wyżej nigdy (od kiedy się badam) nie miałam...smile
    Ale już się nie mogę doczekać wyników i jutrzejszej nowej dawki big_grin


    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • djpa 05.06.14, 10:46
    Możesz też zostać na dawce takiej jakiej jesteś. W dość krótkim czasie hormony poszły ładnie do góry - może nadnercza nie wyrabiają przy takim wzroście, a może organizm potrzebuje czasu aby się przyzwyczaić i by wykorzystać te hormony, które już ma.
    Często jest tak, że wyniki wyprzedzają objawy.
    Tak czy siak, głowa do góry, będzie lepiej smile
  • lucyna_maj 06.06.14, 07:32
    Dziękuję za radysmile
    Przemyślałam sobie wszystko i doszłam do wniosku, że żeby się dowiedzieć jakie poziomy hormonów są dla mnie optymalne, muszę spróbować jeszcze troszkę podnieść. Nie czuję się dobrze na 60% więc może będę się czuła lepiej na wyższych, ale żeby się o tym przekonać to muszę je podnieść. Na razie bardzo ostrożnie o 6, a potem ewentualnie o 12,5 i tak zostanę prze 4 tygodnie.
    Jeszcze do głowy przyszła mi myśl ( gdzieś ktoś przytaczał cytat z książki "żyć z hashimoto", że tsh u osób które przyjmują tyroksynę powinno być poniżej lub w okolicach 1), że może być tak że moje tsh jest jeszcze nieznacznie za wysokie. Ostatnio na początku maja byłam u luxmedowskiego pakietowego profesora endokrynologa, który absolutnie nie zgodził się na wystawienie skierowania na ft3 i ft 4, a tylko na tsh. Tłumacząc, że jak już się rozpoczęło leczenie, to zwracamy uwagę tylko na tsh, bo jest najbardziej czułe.

    Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, jak to sama na swoje nieszczęście, no właściwie to szczęście, zostałam skierowana na gastroskopię. Przy okazji wizyty mojej mamy u gastrologa, kiedy to weszłyśmy razem, poprosiłam lekarza pod koniec już wizyty, aby przepisał mi tardyferon, zgodził się bez problemu, ale zainteresował się dlaczego go biorę, wiec opowiedziałam całą historię o hashi i niedoborach, na co pan doktor zalecił mi zrobienie gastroskopii, z wycinkiem z dwunastnicy, aby sprawdzić czy nie mam nietolerancji glutenu. Jak powiedział, bardzo często u osób z hashimoto występuje nietolerancja glutenu, zniszczone kosmki, a co za tym idzie nieprawidłowe wchłanianie. Więc teraz jak już zdobędę skierowanie od rodzinnego to czeka mnie to jakże przyjemne badanie.
    Pzdrsmile
  • mama_dorota 06.06.14, 08:36
    > . Ostatnio na początku maja byłam u luxmedowskiego pakietowego profesora endokr
    > ynologa, który absolutnie nie zgodził się na wystawienie skierowania na ft3 i f
    > t 4, a tylko na tsh. Tłumacząc, że jak już się rozpoczęło leczenie, to zwracamy
    > uwagę tylko na tsh, bo jest najbardziej czułe.

    Ach ci profesorowie, co jedne to "lepszy". Naprawdę im mniej tytułów, tym bardziej lekarz jest od leczenia, nie od mędrkowania.

    A gastrolog ma głowę na karku i mówił z doświadczenia.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • ola_dom 06.06.14, 10:10
    mama_dorota napisała:

    > A gastrolog ma głowę na karku i mówił z doświadczenia.

    Z jedną uwagą - przy gastroskopii można stwierdzić celiakię, a nie nietolerancję glutenu.
    Z grubsza wychodzi na jedno - trzeba odstawić gluten,
    ale dla niektórych to może stanowić różnicę, bo "nietolerancja" wydaje się niektórym mniej groźna od celiakii i czasem uznają, że jak sobie pozwolą na malutki glutenik od czasu do czasu - to nic się nie stanie. Stanie się, jeśli to jest celiakia.
    Ale tak czy siak - gastrologowi należy się wdzięczność i pochwała.
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • mama_dorota 06.06.14, 10:16
    Celiakia = nietolerancja glutenu.

    Jest też alergia, czyli nadwrażliwość na gluten.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • ola_dom 06.06.14, 10:22
    mama_dorota napisała:

    > Celiakia = nietolerancja glutenu.

    Fakt, pomyliła mi się z nadwrażliwością, która...

    > Jest też alergia, czyli nadwrażliwość na gluten.

    ...nie jest alergią. Bo alergię można zdiagnozować badaniami - a nadwrażliwości już nie. Nadwrażliwość rozpoznaje się wyłącznie po "odczuciach" pacjenta - co także można znaleźć na tej samej stronie, którą podałaś:

    www.celiakia.pl/nadwraliwo-na-gluten/

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • mama_dorota 06.06.14, 10:25
    Czyli wyodrębnia się celiakię (nietolerancję glutenu), nadwrażliwość i alergię, tak?

    No to ja mam nadwrażliwość. Ważne, że dieta jest jedna wink.

    I zgadza się, najlepszym testem jest 10-14 dniowa dieta bezglutenowa.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • ola_dom 06.06.14, 11:10
    mama_dorota napisała:

    > Czyli wyodrębnia się celiakię (nietolerancję glutenu), nadwrażliwość i alergię, tak?

    Tak jest, przy czym można mieć jedno z drugim i trzecim. To tylko takie w sumie teorie, bo czy się ma jedną, czy dwie dolegliwości, wszystko sprowadza się do niejedzenia glutenu.

    > No to ja mam nadwrażliwość. Ważne, że dieta jest jedna wink.

    No właśnie - do tego najważniejsze jest, że ma być ścisła.
    Zresztą - nie przechodzi się na dietę dla mamy, taty, dziecka czy szefa - na dietę przechodzi się dla siebie, żeby się dobrze czuć. Nikomu nie robimy łaski wykluczając gluten.

    > I zgadza się, najlepszym testem jest 10-14 dniowa dieta bezglutenowa.

    I na pewno mniej dotkliwym niż gastroskopia smile

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 06.06.14, 11:37

    > > I zgadza się, najlepszym testem jest 10-14 dniowa dieta bezglutenowa.
    >
    > I na pewno mniej dotkliwym niż gastroskopia smile
    Tez to zasugerowałem lekarzowi, ale upierał się ze gastroskopia da wynik jednoznaczny, a dieta spowoduje w konsekwencji odbudowę kosmków w dłuższej perspektywie i wtedy trudno będzie postawić wiarygodną diagnozę. W sumie tak sobie myślę, że jak ktoś się uprze i zaprze że taką dietę chce i będzię stosować już zawsze to rzeczywiście gastroskopia niepotrzebna. (Jeśli jeszcze dodatkowo jeśli w trakcie diety jest poprawa to znaczy że problem z glutenem jednak jest, właściwie był)
  • ola_dom 06.06.14, 11:52
    lucyna_maj napisała:

    > > > I zgadza się, najlepszym testem jest 10-14 dniowa dieta bezglutenowa.
    > > I na pewno mniej dotkliwym niż gastroskopia smile
    > Tez to zasugerowałem lekarzowi, ale upierał się ze gastroskopia da wynik jednoznaczny,

    Wszystko prawda - o ile komuś zależy na diagnozie z pieczątką.

    > a dieta spowoduje w konsekwencji odbudowę kosmków w dłuższej perspektywie i wtedy
    > trudno będzie postawić wiarygodną diagnozę.

    Tak - W DŁUŻSZEJ PERSPEKTYWIE. Gdyby kosmki chciały odrastać po dwóch tygodniach, to byłoby cudownie i fantastycznie. Po takim czasie być może mogą zanikać przeciwciała (na pewno nie wiem), ale nie odbudują się kosmki.

    > W sumie tak sobie myślę, że jak ktoś się uprze i zaprze że taką dietę chce i będzię stosować
    > już zawsze to rzeczywiście gastroskopia niepotrzebna. (Jeśli jeszcze dodatkowo jeśli w trakcie
    > diety jest poprawa to znaczy że problem z glutenem jednak jest, właściwie był)

    Otóż to. Jednym zależy na diagnozie, a innym na poprawie samopoczucia smile
    Ja nie mam diagnozy na papierze. Ale glutenu nie tykam w żadnej postaci i żadnym razie.

    Są jeszcze tacy, którzy bardzo liczą na to, że kiedyś będą mogli wrócić do jedzenia glutenu (o ile to jest alergia albo nadwrażliwość) i dlatego tak uparcie zależy im na diagnozie.

    Niestety - z moich obserwacji i osobistego doświadczenia z alergiami widzę, że gluten jest tak złośliwym i silnym alergenem, że jeśli ktoś już miał z nim problem, to nigdy nie będzie mógł do niego w pełni BEZKARNIE wrócić. Nie wszystkie alergeny są jednakowo jadowite, ale akurat gluten do nich należy, więc jeśli nawet organizm się uspokoi po jakimś czasie, to i tak w zasadzie nie ma szans na jedzenie bułeczek na każde śniadanie.
    Być może po jakimś czasie (liczonym w latach, nie w miesiącach) nie trzeba już tak obsesyjnie i histerycznie sprawdzać każdej etykiety (jak to trzeba robić przy celiakii) - ale to jedyne ustępstwo, na jakie można sobie EWENTUALNIE potem pozwolić.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • mama_dorota 06.06.14, 12:00
    Ja bym poszła na tę gastroskopię, a potem zastosowała dietę. I to nie dla świętego spokoju. Warto wiedzieć, co jest, choćby z uwagi na ryzyko wystąpienia problemu u dzieci.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 06.06.14, 12:45
    No ja też pójdę, skoro już mi zlecił, to mimo, iż badanie jest okropne jednym słowem, ale wiem że on robi je wyjątkowo szybko i sprawnie (już kiedyś mi robił gastroskopię). A nuż nie będzie konieczna dieta? Wtedy mogłabym porozmawiać o przyczynach złego wchłaniania, zawsze to dobrze mieć przychylnego lekarza w tych czasachsmile
  • mama_dorota 06.06.14, 12:48
    Nie zawsze jest okropne. Kiedyś moja koleżanka szła na nie jak na ścięcie, a wróciła zachwycona, ze tak dobrze i spokojnie je przeprowadzono. Mówiła, ze gdyby się bardziej rozluźniła, to już byłoby całkiem dobrze.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 06.06.14, 12:53
    mama_dorota napisała:

    > Nie zawsze jest okropne. Kiedyś moja koleżanka szła na nie jak na ścięcie, a wr
    > óciła zachwycona, ze tak dobrze i spokojnie je przeprowadzono. Mówiła, ze gdyby
    > się bardziej rozluźniła, to już byłoby całkiem dobrze.

    A mówimy o gastroskopii? smilesmile
  • mama_dorota 06.06.14, 12:59
    Tak. mówimy o gastroskopii smile. Także rozluźnienie przede wszystkim. Przy koleżance i lekarzu wykonującym zabieg siedziała pielęgniarka, głaskała ją po ręce i prosiła o rozluźnienie. To było kluczowe. Na pewno nie zaszkodzi, a wg nich minimalizuje przykrości.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • czupakabra27 06.06.14, 19:45
    Ja bym sie jednak upierala ze "nadwrazliwosc" to alergia, tyle ze typu poznego. W ost Wysokich obcasach byl o tym artykul. To co nazywamy nadwrazliwoscia jest zwykle alergia igg zalezna. Mozna ja zdiagnozowac, tylko testy sa drogie i nikt ich nie refunduje. Ja robilam najtanszy FoodDetective i po nim przeszlam pare lat temu na diete. Zdarza mi sie wracac czasowo do glutenu ale na dluzsza mete nic dobrego z tego nie wynika.
    Dokladniejsze testy robia w Poznaniu (mozna wyslac krew) ale cena zabija.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • lucyna_maj 14.07.14, 19:03
    Dziewczyny,
    Proszę o interpretację badań kolejny razsmile
    Badania z
    04.06.2014 dawka E 50
    TSH - 1,26 n. (0,27-4,2)
    FT3 - 3,69 n. (2,6-4,4) )60,56%
    FT4 - 1,4 n. (1-1,6) 66,67 %

    Badania z
    12.07.2014 dawka E 62,5
    TSH - 0,121 n. (0,40-4,00)
    FT3 - 3,29 n. (1,8-4,2) 62,08%
    FT4 - 1,45 n. (0,8- 1,9) 59,09%

    I wyniki niby ok, niby ale ft3 wyższe od ft4.
    I niby ok, a samopoczucie nie ok...senność,zmęczenie, brak energii, uczucie waty w głowie, nie mam ochoty na nic, włosy wychodzą mi nadmiernie i w ogóle do niczego...
    I co robić...?
    Pozdrawiam
    L.
  • mama_dorota 14.07.14, 19:08
    Napisz najpierw jak sama uważasz, co powinnaś teraz zrobić.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 14.07.14, 19:18
    mama_dorota napisała:

    > Napisz najpierw jak sama uważasz, co powinnaś teraz zrobić.

    Ja bym zwiększyła dawkę, chociażby dlatego że czuję się źle, ale nie wiem czy można to zrobić bo ft3 jest wyższe niż ft4. Ale koleżance, endo z Gdańska podyzszała dawkę euthyroxu tylko po objawach, nawet nie patrząc na ft3 i ft4.
  • mama_dorota 14.07.14, 19:33
    Ft3 jest wyższe od ft4 wtedy, gdy dawka jest za niska. Myślę, że warto podnieść do 75.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • czupakabra27 14.07.14, 21:14
    Jesli czujesz ze trzeba troche podniesc to podniessmile Nie dajmy sie jednak zwariowac, 3% roznicy to wyrownane hormony. Czasem niepokoi mnie dazenie do tego zeby hormony byly do miejsca po przecinku procentowo takie same. Jestesmy zywymi organizmami, nie da sie tak matematyczniewink
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • lucyna_maj 14.07.14, 23:08
    czupakabra27 napisała:

    > Jesli czujesz ze trzeba troche podniesc to podniessmile Nie dajmy sie jednak zwar
    > iowac, 3% roznicy to wyrownane hormony. Czasem niepokoi mnie dazenie do tego ze
    > by hormony byly do miejsca po przecinku procentowo takie same. Jestesmy zywymi
    > organizmami, nie da sie tak matematyczniewinkl

    Myślę, że nie chodzi chyba o dążenie do wyrównania hormonów do jakiegoś miejsca po przecinku, tylko do poprawy samopoczucia.
    Znajomej, która leczy się w Gdańsku, lekarz zadawał pytanie jak się pani czuje, a dopiero potem patrzył na badania, podnosił jej dawkę sugerując się głownie objawami. Aż w końcu doszła do setki chyba i poczuła że w końcu żyje- jak to określiła.

  • czupakabra27 15.07.14, 07:30
    No wlasnie. Chodzi o to by sie dobrze czuc. Optymalna dawke znajdziesz samasmile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • mama_dorota 15.07.14, 07:52
    > Myślę, że nie chodzi chyba o dążenie do wyrównania hormonów do jakiegoś miejsca
    > po przecinku, tylko do poprawy samopoczucia.
    > Znajomej, która leczy się w Gdańsku, lekarz zadawał pytanie jak się pani czuje,
    > a dopiero potem patrzył na badania, podnosił jej dawkę sugerując się głownie o
    > bjawami. Aż w końcu doszła do setki chyba i poczuła że w końcu żyje- jak to okr
    > eśliła.

    I tak właśnie powinno być. Ja tak robię. Nigdy nie miałam całkiem wyrównanych hormonów. Na samej tyroksynie ft4 wyższe od f3 o kilkanaście - 30%. Dopiero 40% to było za dużo. Z małym dodatkiem t3 mam różnicę około 10% i czuję się świetnie. Tyle że przy samopoczuciu "niedoczynnym" ft3 wyższe od ft4 w %, choćby o niewiele, jeszcze tylko potwierdza, że dawka jest za niska.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 15.07.14, 13:08

    > I tak właśnie powinno być. Ja tak robię. Nigdy nie miałam całkiem wyrównanych h
    > ormonów. Na samej tyroksynie ft4 wyższe od f3 o kilkanaście - 30%. Dopiero 40%
    > to było za dużo. Z małym dodatkiem t3 mam różnicę około 10% i czuję się świetni
    > e. Tyle że przy samopoczuciu "niedoczynnym" ft3 wyższe od ft4 w %, choćby o nie
    > wiele, jeszcze tylko potwierdza, że dawka jest za niska.

    Właśnie chciałam uzyskać potwierdzenie, czy można podwyższyć dawkę, bo te nieszczęsne tsh trochę mnie zmyliło..pamiętam chyba że Ola_dom miała problem z lekarzami właśnie z powodu niskiego tsh... Muszę poszperać jej wątek i poczytać
  • ola_dom 15.07.14, 13:25
    lucyna_maj napisała:

    > Właśnie chciałam uzyskać potwierdzenie, czy można podwyższyć dawkę, bo te nieszczęsne
    > tsh trochę mnie zmyliło..pamiętam chyba że Ola_dom miała problem z lekarzami właśnie z
    > powodu niskiego tsh... Muszę poszperać jej wątek i poczytać

    Kłaniam się smile
    Ano miałam - przez "wyjściowe" niskie TSH przez kilka ładnych lat nie byłam w ogóle leczona.
    Potem moja endo - ta sama, którą Ci poleciłam - wdrożyła leczenie patrząc na niskie ft4.
    Po jakimś czasie (weszłam już wtedy na dawkę 100 mcg) zleciła mi TSH - i faktycznie wyszło poniżej normy. A czego można było się spodziewać, skoro już na wejściu było niziutkie???
    A ponieważ ja wciąż nie czułam się świetnie, to uznałam, że spróbuję i wrócę na dawkę 88 mcg.
    Opisałam to w moim wątku jako "skutki eksperymentu" - z którego nadal się wygrzebuję...
    W każdym razie - nadal badam tylko ft3 i ft4, na TSH nie wydaję pieniędzy - na pewno jest poniżej normy;
    a w tej chwili weszłam już na dawkę 112 mcg i czuję, że to wreszcie może być TO.
    Nigdy więcej nie zgodzę się na powtórzenie tego "eksperymentu", nie zmniejszę dawki, dopóki wolne hormony nie będą wskazywały na nadczynność - a do tej wciąż mi jeszcze daleko.

    Był też inny ciekawy wątek dziewczyny, której lekarz - na podstawie samego TSH - kazał w ogóle odstawić tyroksynę. Nie wiem, czy nie jest nawet przyklejony, bo jej stan i objawy były znamienne. Niestety nie pamiętam nicku też dziewczyny sad
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 16.07.14, 18:58
    Byłam dziś u lekarza, bo wypadałoby żeby ktoś raz na jakiś czas tyroksynę mi przepisał. Ponieważ dr Juchnicka przyjmuje bardzo daleko ode mnie, więc pomyślałam, że skoro wykonała najtrudniejsze czyli postawiła mi diagnozę i wdrożyła leczenie, to żeby to leczenie kontynuować mogę iść do lekarza który przyjmuje bliżej. Ten również ma dobre opinie i w dwóch szpitalach pracuje. I co? I dowiedziałam się że mam, przy wynikach post wyżej, lekką nadczynność. Bo Tsh za niskie, ft4 i ft 3 nie wzbudziły jego zainteresowania. Stwierdził ze jestem szczupła i nie potrzebuję tyle tyroksyny( mam 164 cm i 56 kg-jestem normalna, nie chuda). I że dawka 62,5 jest dla mnie za duża i mam zmniejszyć do 50. Powiedziałam ze ja mam objawy niedoczynności: senność, ospałość, brak energii itp. Ale dowiedziałam się ze takie objawy mogą być przy lekkiej niedoczynności jaką leczę, bo nigdy duża nie była, podczas przedawkowania tyroksyny.
    Objawy nadczynności z pierwszej lepszej strony:
    Do zasadniczych objawów dołączają się jeszcze w różnym stopniu wyrażone:
     chudnięcie,
     drżenie rąk,
     nadmierna ruchliwość i wzmożona pobudliwość nerwowa,
     zwiększona potliwość,
     skłonność do biegunek,
     uczucie wzmożonego kołatania serca,
    Nie mam żadnych z powyższych!

    A i b12 w normie, całe 19%, oczywiście suplementować nie trzeba. Na następną wizytę mam zbadać tsh i przyjść we wrześniu.

    No ręce mi opadły i doszłam do wniosku, że chyba leczyć się w Warszawie nie będę. Kuzynka leczy się w Gdańsku, jest bardzo zadowolona, bo nie pamięta co to hashimoto. 3 godziny jazdy i może ktoś w końcu będzie mógł się mną zająć właściwie.

    Dziewczyny gdzie leczycie się w Warszawie? Ola czy ty nadal u swojej pani dr?
  • mama_dorota 16.07.14, 19:06
    Nie masz zaswiadczenia o chorobie od dr Juchnickiej? Z czyms takim wystarczy internista do wypisywania recept. Dawke i tak najlepiej dobierac samodzielnie na podstawie objawow i ft3/ft4.


    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 16.07.14, 19:10
    No właśnie nie mam, i od tego też zapomniałam wziąć, a tak pamiętałam.
  • ola_dom 16.07.14, 22:01
    lucyna_maj napisała:

    > No ręce mi opadły i doszłam do wniosku, że chyba leczyć się w Warszawie nie będę.
    > Kuzynka leczy się w Gdańsku, jest bardzo zadowolona, bo nie pamięta co to hashimoto. 3
    > godziny jazdy i może ktoś w końcu będzie mógł się mną zająć właściwie.

    Jeśli masz taką możliwość - to sądzę, że to najsensowniejsze wyjście...

    > Dziewczyny gdzie leczycie się w Warszawie? Ola czy ty nadal u swojej pani dr?

    Mnie firma już przeniosła z Medicoveru i nie chodzę do dr Juchnickej. Ale to właśnie ona niestety przestraszyła się niskiego TSH i poleciła mi zmniejszyć dawkę...uncertain
    Co było potem - już pisałam.
    Teraz będę szła po receptę do nowej endo i pokażę jej tylko wynik wolnych hormonów. Zresztą - tylko takie mam, TSH nie badam, bo mi szkoda kasy, i tak wyjdzie poniżej normy, a ja dopiero na dawce 112,5 czuję, że zaczynam wychodzić z niedoczynności.
    Jak kogoś niepokoi moje niskie TSH przy równie niskim "wyjściowym" ft4 - to niech się zajmie moją przysadką. Bo ona ewidentnie daje dupy. Ale niech mi teraz nie odbiera jedynej protezy, dzięki której zaczęłam wracać do żywych.
    Naprawdę, liczę się z tym, że to może być problem z przysadką, która niedostatecznie stymuluje tarczycę - ale tak właśnie jest - NIE STYMULUJE JEJ DOSTATECZNIE, WIĘC TARCZYCA JEST NIEDOCZYNNA. A ja ledwie żywa.
    Nie zejdę z tej dawki, choćbym miała okradać apteki z Euthyroksu. No chyba, że w końcu schudnę, albo z innego powodu zaczną mi dokuczać objawy nadczynności. Na razie nie wiem, co to w ogóle oznacza...
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • pies_z_laki_2 17.07.14, 13:21
    > Naprawdę, liczę się z tym, że to może być problem z przysadką, która niedostate
    > cznie stymuluje tarczycę - ale tak właśnie jest - NIE STYMULUJE JEJ DOSTATECZNI
    > E, WIĘC TARCZYCA JEST NIEDOCZYNNA. A ja ledwie żywa.

    A nie bierzesz pod uwagę koncepcji, że jednorazowa dawka tyroksyny łykana rano blokuje chwilowym nadmiarem T4 reakcję przysadki? Że niskie tsh to skutek łykania T4 raz dziennie? Może jakbyśmy miały pompę z T4 zaszytą do ciągłego, czy pulsacyjnego po kilka razy na dzień wstrzykiwania maleńkiej dawki T4, to przysadka nie bombardowana jednorazową dawką miałaby powód do klasycznej reakcji...

    Ja mam tsh poniżej normy, zero objawów nadczynności, a od kilku lat nie podejrzewam swojej przysadki o jakieś niedoróbki big_grin Ale jeśli masz wątpliwości, to może zbadaj kiedy wszystkie inne hormony, które przysadka produkuje, jeśli wszystkiego byłoby za mało, to być może można by wnioskować, że twoja przysadka jest niesprawna? (nie wiem, tak sobie gdybam)
  • ola_dom 17.07.14, 13:50
    pies_z_laki_2 napisała:

    > A nie bierzesz pod uwagę koncepcji, że jednorazowa dawka tyroksyny łykana rano
    > blokuje chwilowym nadmiarem T4 reakcję przysadki? Że niskie tsh to skutek łykania T4 raz
    > dziennie?

    Brałabym pewnie, gdyby nie to, że ja NIGDY nie miałam TSH wyżej niż 0,7... W badaniach sprzed 8 lat - takie miałam wtedy wyniki:

    2006
    TSH – 0,333 (0,27-4,2)
    fT4 – 1,04 (0,93-1,7) 14,29%
    fT3 – 4,91 (3,1-6,8) 48,92%

    Od tamtego czasu TSH nieznacznie rosło, ale ostatecznie urosło "aż" do:
    2012
    TSH - 0,699 (0,27-4,2),
    gdzie przy takim TSH miałam:
    fT4 – 13,26 (12-22) 12,60%

    Dlatego właśnie podejrzewam, że to przysadka się marnie spisuje. Bo tyroksynę łykam dopiero niecały rok.
    O przysadce na tyroksynie nic nie mówię smile

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 17.07.14, 20:44
    Rzeczywiście Ola, miewasz bardzo niskie tsh. Mnie zresztą też spadło dosyć dużo.
    Odnośnie tsh, przepraszam dziewczyny że zapytam, ale czy są jakieś naukowe dowody, że przy chorobie hashimoto, wtedy kiedy jest niedoczynność, nie patrzymy na tsh. Bo lekarze do których ja chodziłam, do których wy też chodziłyście, leczą wg schematu wysokie tsh=za mało tyroksyny=zwiększ dawkę; małe tsh=za dużo tyroksyny=zmniejsz dawkę. Prosto, bez zbędnego namysłu, sama bym tak mogła leczyć. Cały czas zastanawiam się, zresztą to się przewija co jakiś wątek na forum, dlaczego lekarze są tak uparci i w większości nie chcą patrzeć na całą trójkę, tylko na tsh, przecież w większości przypadków to się nie sprawdza. I są to lekarze z tytułami doktora, profesora (u takich byłam). I pracują w szpitalach...Pojąć i nadziwić się nie mogę dlaczego ja mam być mądrzejsza od endokrynologa i leczyć się sama,przecież nie kończyłam tych bardzo trudnych studiów, więc z założenia moja wiedza to zaledwie promilek wiedzy lekarskiej.
  • pies_z_laki_2 18.07.14, 13:56
    > dlaczego lekarze są tak uparci i w większości nie chcą patrzeć na całą trójkę,

    Bo takie mają zalecenia polskiego związku czy innego stowarzyszenia endokrynologów polskich. A kto te zalecenia produkuje? Ci właśnie lekarze, głównie z tytułami profesorskimi... smile i koło się zamyka...

    A skąd u nas inna koncepcja? Żeby sprawdzać hormony tarczycy, a nie tylko hormon przysadki?
    Ano myślę, że z dwóch powodów, jeden to doświadczenie wielu (setek? tysięcy?) Hashimotek nie tylko tu na forum, ale na świecie... Internet jest genialny, można poczytać co na ten temat sądzą nie tylko lekarze, ale i ich pacjenci...
    A po drugie podaj mi sensowny argument za tym, że cała trójka tarczycowa służy do monitorowania choroby i ciężarnej, a u nie-ciężarnej wystarczy tsh... U mnie sprawdza się badanie całej trójki, a ciąży na pewno nie jestem i nie będę big_grin
    No i trzeci temat: już kiedyś pytałam o badania nt. reakcji przysadki na jednorazową sporą dawkę tyroksyny, obawiam się, że tego nikt nie sprawdzał w badaniach ze ślepą próbą i takie tam inne restrykcje. Że na takie badania jeszcze sobie poczekamy... Na badanie potwierdzające (albo nie potwierdzające) moją tezę... Ja ich nie zrobię, bo nie mam narzędzi... a którego endo obchodzi ten temat? Nasz jakiegoś? Skoro wystarczy sprawdzić tsh i tyle...
  • djpa 18.07.14, 15:45
    W książce Jak żyć w Hashimoto masz argumenty przeciw leczeniu Hashi tylko na podstawie TSH:
    Wszystkich mogę nie pamiętać, ale:
    1. Przeciwciała. Te typu TRAb wpływają na wysokość TSH. 10% osób z Hashi ma te przeciwciała. Ja mam, więc u mnie leczenie mając za wskaźnik tylko tsh odpada. Mając Hashi należy przypuszczać, że możesz mieć różne przeciwciała zaburzające TSH.

    2. Leczenie hormonem T3. W książce piszą, że takie leczenie kasuje, niemal zeruje TSH i niekoniecznie oznacza to nadczynność.

    3. Fizjologia. Każda komórka ciała jest wrażliwa, jest sterowana za pomocą T3. Na poziom TSH reaguje tylko tarczyca. Książkę napisali lekarze praktycy i zauważyli, że zwykle trzeba badać wszystkie trzy hormony aby pomóc pacjentowi.

    Inne argumenty, które znam, ale nie są z książki.
    4. Dopóki nie ma się całkowitej pewności, że sprzężenie podwzgórze - przysadka - tarczyca działa w 100% dobrze, nie powinno się leczyć patrząc tylko na TSH (pomijając objawy i wolne hormony).

    5. Nie ma dowodów naukowych na to, że układ podwzgórze - przysadka - tabletka raz na dobę zachowuje się analogicznie jak podwzgórze - przysadka - tarczyca. Nie ma dowodów naukowych na to, że tsh reaguje tak samo na własne hormony tarczycy jak i na sztuczne hormony z tabletki podawane raz na dobę.

    Masz zupełną racę, co do tego: wg schematu wysokie tsh=za mało tyroksyny=zwiększ dawkę; małe tsh=za dużo tyroksyny=zmniejsz dawkę. Prosto, bez zbędnego namysłu, sama bym tak mogła leczyć.
  • lucyna_maj 18.07.14, 18:01
    Dziękuję za informację, wiele mi się rozjaśniło. Przeglądałam teraz książkę "jak żyć z hashimoto" i rzeczywiście zalecają badanie trójki tarczycowej jednocześnie, ale znalazłam też coś takiego:
    Jakie znaczenie mają niskie wartości tsh?
    Wartości tsh poniżej 0,3m/Ul są za niskie. Tarczyca wytwarza za dużo hormonów lub przyjmowana ilość hormonów jest za duża. Z tego powodu zostaje zmniejszone wytwarzanie tsh w przysadce.

    Zalecają też właśnie żeby badać całą trójkę i żeby poziom tsh powinien optymalnie wynosić od 0,3 do 1. A większość dziewczyn nie bada tsh tylko ft3 i ft4 i właściwie jak czytam forum to właśnie dzięki takiej kontroli dobierają sobie optymalną dawkę i czują się dobrze. I wcale się nie dziwię skoro ja mając tsh 0,121 czuję się nadal niedoczynnie (no chyba że całkiem zgłupiałam i nie odróżniam niedoczynności od nadczynności), więc to się nijak ma do teorii tsh niskie=nadczynność. Albo jak piszą w książce, hormony we krwi mogą być mieć prawidłowe wartości a samopoczucie adekwatne do hormonów czyli dobre może pojawić się za jakiś czas. Tylko teraz jest pytanie skąd to wiedzieć? Czekam 5 tyg. Na jednej dawce i nadal źle się czuję, ale czy to już wystarczy? Czy może hormony we krwi są w prawidłowe a samopoczucie je dogoni?
    Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie przeciwciał trab. Czy wystarczy zbadać je raz? Czy zasada jest tak jak przy anty TPO, raz są, raz ich nie ma
    Pozdrawiamsmile
  • mama_dorota 21.07.14, 09:51
    Ja badam TSH dla lekarza. Gdy nie mam od niego skierowania, a chcę zrobić badania, to TSH nie badam, bo wiem, że i tak będzie za niskie. Nawet gdy muszę podnieść dawkę mam za niskie TSH, więc po co płacić 12 zł za coś, co jest mi niepotrzebne? I mojemu lekarzowi też za niskie TSH nie przeszkadza. Powiedział mi kiedyś, że teoretycznie powinien być w normie, ale jakoś tak jest, że zazwyczaj jego pacjenci nie mogą jednocześnie mieć TSH w normie i czuć się dobrze.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 21.07.14, 17:59
    mama_dorota napisała:

    > Ja badam TSH dla lekarza. Gdy nie mam od niego skierowania, a chcę zrobić badan
    > ia, to TSH nie badam, bo wiem, że i tak będzie za niskie. Nawet gdy muszę podni
    > eść dawkę mam za niskie TSH, więc po co płacić 12 zł za coś, co jest mi niepotr
    > zebne? I mojemu lekarzowi też za niskie TSH nie przeszkadza. Powiedział mi kied
    > yś, że teoretycznie powinien być w normie, ale jakoś tak jest, że zazwyczaj jeg
    > o pacjenci nie mogą jednocześnie mieć TSH w normie i czuć się dobrze.

    Pocieszyłaś mnie Dorotko, wygląda na to że ja też to takich osób należę, dziwne tylko, że lekarz z doktoratem, stwierdził że mam lekką nadczynność bo tsh poniżej normy, nawet niedoczynne samopoczucie dopasował to nadczynności, bo każdy jest inny. No ale jak czytam to forum to takich jest więcej niż mniej. Tego skreślam, bo tak to się sama mogę leczyć.
  • mama_dorota 21.07.14, 18:14
    Lucynko, a czego właściwie oczekujesz od lekarza endokrynologa? Możesz wypunktować?
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 21.07.14, 18:39
    Nie napiszęsmilebo zdaję sobie sprawę że za dużo oczekuję...wiem co masz na myśli...w myśl zasady chcesz być zdrowy lecz pacjencie się sam.
    Ale jakbyś mnie zapytała jaki jest mój wymarzony lekarz endo, to bym mogła się rozpisać...wtedy nie musiałabym wchodzić na forum zamęczając was nawet błahym problemem, bo czuwałby nade mną i moją dawką mój wymarzony endo..o!smile
    Zresztą jak już wiele osób pisało w swoich wątkach, tak i ja powtórzę, wiedzę która tu zdobyłam, nie przekazał mi nawet w ociupince żaden endokrynolog.
    Ale może jeszcze znajdę swojego "księcia"smile
  • pies_z_laki_2 19.07.14, 12:58
    Rozszerzam kolumnę na cała stronę smile

    > Czekam 5 tyg. Na jednej dawce i nadal źle się czuję, ale czy to już wystarczy? Czy może
    > hormony we krwi są w prawidłowe a samopoczucie je dogoni?

    A jak tam ew. niedobory, co z innymi ew. chorobami, czy nieprawidłowościami? Może to one ci brużdżą? Z drugiej strony nie istnieje dawka optymalna jednakowa dla wszystkich, każdy ma inną tarczycę, inny organizm, inny tryb życia, a więc i inne zapotrzebowanie. Dodać do tego można opinię mojej endo, że z niedoczynności wychodzi się mniej więcej tyle samo czasu, co się w nią wpadało... I to właśnie jest kolejny powód, dla którego przy ustawianiu dawki warto kontrolować trzy parametry, bo dawka ma być dostosowana do konkretnej osoby i sytuacji. A takich kombinacji jest zylion... i dlatego zawsze tak dopytujemy o mnóstwo szczegółów, bo każdy może mieć wpływ na to, o co pytasz smile
  • lucyna_maj 19.07.14, 22:31
    Nareszcie, kolumna powróciła na swoje miejsce, ja nie umiałam tego zrobićsmile

    Co do niedoborów to podnoszę ferrytynę, z 5% w kwietniu weszłam na 20 w czerwcu, Wit b12 miałam 23% w marcu pobrałem w kroplach cała butlę PP i w czerwcu miałam 20% czyli coś się słabo wchłonęła. Mam zamiar kupić sobie swansona w tabletkach 1000 mg, z metylokobalaminą, bo wyczytałam że lepiej się wchłania niż krople w których składzie jest cyjanokobalamina która to postać nie wchłania się zbyt dobrze. Jestem poza tym zapisana na gastroskopię we wrześniu, aby wykluczyć problemy z glutenem.
    D3poziom 60 w kwietniu, zbadam sobie na nowo po wakacjach

    > Dodać do tego można opinię mojej endo, że z niedoczynnoś
    > ci wychodzi się mniej więcej tyle samo czasu, co się w nią wpadało...
    O nie! Nie leczyłam się a byłam pod obserwacją ok. 3 lat, tyle wiem, a ile wcześniej to sama nie wiem. Więc zostało mi jeszcze 2,5 roku, oby niesmile
  • lucyna_maj 02.03.15, 12:48
    Od 19 lutego wdrożyłam 1/4 novo i delikatnie obniżyłam euthyrox. Czyli byłam na dawce 75E i 3,5Ft3 z novo. Od wczoraj podniosłam ft3 z novo do 7 mg, euthyrox zostawiłam na 75 mg.
    I szczerze nie zauważyłam żadnej poprawy w samopoczuciu. Ani energii, ani radosnego nastroju a oczy ledwo otwieram. Dlatego zastanawiam się po jakim czasie odczuję różnicę i czy w ogóle poczuję. Już rok męczę się z ustawianiem dawki i dalej chodzę przymulona, zmęczona i nic mi się nie chce..
    L.
  • lucyna_maj 11.08.14, 17:42
    Dziewczyny, znowu proszę o zerknięcie czy to wszystko idzie w dobrym kierunku.
    Ponieważ moje samopoczucie nie było wciąż zadowalające podnisiłam dawkę E.

    Przedostatnie badanie: dawka 62,5
    12.07.2014
    tsh 0,121. (n. 0,40-4,00)
    Ft3 3,29 (n. 1,8 - 4,2) 62,08%
    Ft4 1,45 ( n. 0,8-1,9) 59,09%

    Następnie, ponieważ nadal nie czułam się dobrze podniosłam dawkę o ok. 6 na 68, a po dwóch tygodniach dobiłam do 75
    I zrobiłam badanie na mieszanej dawce: dwa tygodnie 68 i dwa 75 i oto wyniki, które bardzo mnie zdziwiły bo powinnam się czuć idealnie, a tak nie jest. Najbardziej dokucza mi kołatanie serca, wahania nastrojów, wypadanie włosów, łatwa męczliwość, bóle stawów-dłoni, niskie ciśnienie, zero zapału do czegokolwiek, no nic mi się nie chce, ospałość. W teście wyszło mi 19 pkt, z 27 na początku leczenia, a ostatnio jakieś 1,5 m-ca temu miałam 13.

    09.08.2014
    Tsh 0,009
    Ft3 3,9 (n. 1,8-4,2) 75%
    Ft4 1,63 (n. 0,8-1,9) 87,5%
    Potas 4,5 (n. 3,5 -5,1) 62,5%
    Wapń 2,4 (n.2,1-2,55) 66,6%

    Ferrytyna z 0.7 czerwca 20,44%, a b12 19,29%. Cały czas suplementuję więc nie badałam.

    Zrobiłam jeszcze usg tarczycy :
    Echogeniczność nieprawidłowa, obniżona z licznymi drobnymi ogniskami hypoechogenicznymi odpowiadającym naciekom zapalnym. Przepływ tarczycowy nie jest wzmożony, brak guzków, objętość 6,24. Przez trzy lata zmniejszyła się nieznacznie bo było 6,4.
    Usg jak na moje oko, standardowe, niczego lepszego się nie spodziewałam.
    Niepokoi mnie tylko to moje samopoczucie zupełnie nieadekwatne do wyników, zastanawiam się gdzie zrobiłam błąd, co jest nie tak? Dawki chyba nie ma sensu podnosić, bo wolne hormony i tak są wysoko, a tsh straszy swoim poziomem.
    Kurczę czy ja ńie mogłabym być książkowym przykładem leczenia niedoczynności? Tylko zawsze coś nie tak.
    Wymyślcie coś sensownego dziewczyny, bo ja głowy już nie mamsmile
  • mama_dorota 11.08.14, 18:07
    Teraz musisz być ostrożna, bo przedobrzysz :;.
    Hormony masz już wysoko i prawdopodobnie jeszcze się podniosą, skoro badanie zrobiłaś przed czasem. I to może być moment, w którym albo za kilka tygodni ci się poprawi, albo pojawi się lekka nadczynność polekowa, może nawet już się pojawiła. Jej objawy niestety często raczej przypominają niedoczynność, stad nawet w wyniki w teście mogą się podnieść.

    Musisz być czujna. Jeśli teraz będzie się robiło coraz gorzej, trzeba będzie dawkę obniżyć. Pomoc tez może jeden dzień bez euthyroxu.

    Jest jednak pewne 'ale'. Czy suplementujesz żelazo? Podobną sytuacje miałam, gdy je odstawiłam za wcześnie. Przy podobnych wynikach.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 11.08.14, 18:30
    Dziękuję Dorotko za rady, właśnie dlatego zrobiłam nieprzepisowo za wcześnie badanie, żeby trzymać rękę na pulsie. Żelazo suplementuję, ale przyznaję się że zdarza mi się zapomnieć dzień czy dwa, w sumie mogłam sobie oznaczyć. Najbardziej wredne jest to że żeby się przekonać czy będę się czuć adekwatnie do wyników, to muszę poczekać, a wtedy może zdarzyć się i tak że super samopoczucie które miało nadejść przemieni się w nadczynność polekową.
    Mam jeszcze dwa tygodnie żeby zrobić badanie na 75 i wtedy byłoby to badanie po czterech tygodniach na jednej dawce, albo obniżyć o 6 i znowu czekać cztery tygodnie żeby zrobić badanie? Bo rzut to chyba na pewno nie jest, przeciwciała mam niskie.
    I bądź tu człowieku mądry...
  • mama_dorota 11.08.14, 18:55
    Musisz rozważyć, obserwować, czy będzie coraz lepiej, czy coraz gorzej. U mnie nadczynność wiąże się z obsesjami. Natrętna myśl powraca i nie mogę się jej pozbyć. 1-2 dni przerwy z żelazem nie ma znaczenia.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 12.08.14, 11:03
    Jednak zmniejszyłam dawkę, o 6 czyli biorę teraz ok 68. Przemyślałam i trochę się przestraszyłam nadczynności polekowej, też tak mi się wydaje ze hormony jeszcze się podniosą ( podnoszą mi się ładnie sukcesywnie odkąd zwiększam dawkę ), a wtedy mogą wyjść poza normę. Poza tym nie zauważyłam spektakularnej różnicy między samopoczuciem kiedy hormony były na poziomie 50,60 a teraz 80 %. Oprócz większych dolegliwości sercowych nerwicowych, taki wew.niepokój. Mam nadzieję że po obniżeniu o 6 hormony gwałtownie nie spadną, a już nie będą rosnąć. Myślę też że chyba powinnam przeczekać na jednej dawce 6 tyg. A nie 4 jak zawsze.
  • lucyna_maj 12.08.14, 11:42
    Znalazłam jeszcze jeden trop, może moje dolegliwości sercowe, niepokój itp. Pochodzą od niedoboru magnezu, a nie od tarczycy? Mimo iż suplementuję go dużo ok 300-400 mg na dzień, cały czas czuję drgania powieki, okolicy ust. Stosuję różne preparaty, magne b6, magne b6 max, magnezin, magnesol i tak jakby żaden nie chciał się wchłonąć. Mam zdiagnozowaną tężyczkę, więc może tu gdzieś jest trop...już sama nie wiem, chyba do wróżki pójdę może mi coś powiesmile
  • mama_dorota 12.08.14, 12:04
    A wapń bierzesz? Jaki i w jakiej dawce? A witaminę d3? Pewnie pisałaś, ale trudno szukać.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 12.08.14, 13:08
    Wapń biorę codziennie jedną tabletkę, czasami robię przerwę na 2,3 dni, bo bałam się przedobrzyć, biorę calcium sandoz 500 mg. W ostatnim badaniu sprzed 3 dni miałam wapń w górnej granicy normy. D3 rzeczywiście biorę teraz rzadko, jak jest zachumorzone niebo 4 krople vigantolu, a tak staram się korzystać ze słońca, ale na ile mi się sama wytworzy to w sumie nie wiem. Miałam zrobić badanie we wrześniu, jak juz pogoda nie będzie taka słoneczna, ale nie wiem czy warto zrobić wcześniej. Może bym sobie machnęła razem z ferrytyną?
  • pies_z_laki_2 12.08.14, 15:45
    Poczytaj od tego postu kilka w dół:
    - forum.gazeta.pl/forum/w,94641,151247653,152715825,Re_Wczesna_ciaza_a_TSH_pomozcie.html

    (magnez do kąpieli)
  • lucyna_maj 13.08.14, 08:09
    Dziękuję.
    Zamierzam też spróbować magnezu w proszku do rozpuszczania i picia, któraś z dziewczyn bardzo sobie chwaliła. Może coś w końcu pomoże i zacznie się wchłaniać
  • pies_z_laki_2 13.08.14, 13:43
    Do rozpuszczania? Jedna chwaliła, inna wręcz przeciwnie...

    Zacznij od mniej inwazyjnego sposobu, czyli od oliwki magnezowej stosowanej na skórze, nie do żołądka...
  • lucyna_maj 14.08.14, 11:56
    O taki mi chodziło, żeby nie było że coś pokręciłam.

    czupakabra27  29.11.13, 10:19 Odpowiedz
    www.sfd.pl/sklep/Hi-Tec_Nutrition_Magnesium_Citrate-opis1336.html
    Kupowalam tutaj ale na all tez jest.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html

    A ten magnez z którego można zrobić oliwkę do smarowania to jest ten sam w którym się można kąpać?
  • pies_z_laki_2 14.08.14, 13:12
    To ten czysty do celów spożywczych albo do celów laboratoryjnych, czy jakoś talk.
    Muktprega wczoraj chyba dawała odnośnik do sklepu, gdzie kupiła ten magnez, poszukaj na forum, na pewno znajdziesz.
  • lucyna_maj 20.08.14, 17:03
    Ponieważ nie chcę tworzyć nowego wątku dotyczącego mojego syna, pozwoliłam sobie zadać pytanie tu, u siebie.
    Czytając różne wątki, dowiedziałam sie że m.inn syn Doroty miał anemię i suplementowałam żelazo, dlatego też pozwoliłam sobie wezwać na pomoc mamę-dorotęsmile po prostu nie przypomina mi się nikt inny kto zmagałby się z niedoborem żelaza u dziecka.

    O co chodzi: zrobiłam mojemu synowi badania ( jest leczony na niedoczynność bez hashi, 25 E) ferrytyny i d3. Kontrolnie, bo choć ma trochę ciałka, i nie wydawał się blady po lecie, miał B.podkrązone oczy, ma również kłopoty ze snem. I wyszedł niedobór d3 ferrytyny

    Ferrytyna 11 (20-150)
    D3 18

    Do endo idziemy dopiero w październiku, a do tego czasu mógłby juz coś brać. Jego endo zresztą nigdy mi nie zleciła badań ferrytyny.
    Zastanawiam się też czy wybrać się do pediatry żeby rozszerzyć diagnostykę (choćiaż nie wiem czy warto, dowiem się ewentualnie ze morfologię ma słabą, a nie zmieni to faktu ze żelazo i tak musi brać).
    Jakie żelazo mogę mu podawać? Mam tardyferon, nie wiem czy nie za silny dla niego.
    Jak to wyglądało u twojego syna?

  • lucyna_maj 20.08.14, 18:09
    Małe sprostowanie, myslałam, że dobrze zapamiētałam wyniki syna, ale się pomyliłam

    ferrytyna 22 norma 30-400, czyli -2,16%
  • pies_z_laki_2 23.08.14, 14:09
    Na pewno nie zaszkodzi od dzisiaj faszerowanie syna pokrzywą, natką pietruszki i w ogóle zielonymi liśćmi w postaci siekanej, wyciskanej, zupnej czy szpinakopodobnej). Do tego poszukaj innych dobrych naturalnych źródeł żelaza, pewnie owoce dzikiej róży, acerola, czarna porzeczka, aronia, żółtko jajka, wątróbka czy inne takie.

    Ja suszę całe lato liście pokrzywy, przecieram przez sitko i mam przez zimę i wczesną wiosnę co dodawać do jedzenia. Może jeśli nie masz własnej (jeszcze można nazbierać i wysuszyć, tylko trzeba zbierać same młode liście z czubka rośliny), to kup suszoną w aptece, możesz zmielić i dodawać do jedzenia, albo parzyć jak herbatkę, to naprawdę doskonałe źródło żelaza.
  • lucyna_maj 23.08.14, 14:41
    Dziękuję za rady,
    piesku,
    syn jest niejadkiem i mam problem zżeby go przekonać do spróbowania czegoś nowego. Ale od jakiegoś czasu codziennie domaga się jajecznicy, więc organizm upomina się o swoje. Pokrzywę mam ususzona ale pilam z niej herbatki, ale spróbuję tez mu coś przemycic. Na wszelki wypadek zapisalam go do pediatry, może będzie łaskawa zlecić mu dalszą diagnostykę no i przepisze żelazo. Mamy nieszczesny pakiet w luxmedzie więc może coś wydebie. Kiedys chodzilam tam do hemŕatologa z mlodszym synem po tym jak nabawił się anemii po ospie i zapaleniu pluc w wieku 2 miesiecy, i ten lekarz profesor, w trakcie leczenia juz nie bral pod uwagę morfologii tylko ferrytyne właśnie. Powiedział, ze dopoki nie będzie w górnej granicy to nas od siebie nie puści, rok to trwało. Już nawet zła byłam, bo co dwa miesiące na badania, ale teraz widzę jaki to miało sens.

    Dorotko,
    syn ma 11 lat i wazy 45 kg i na anemika zupełnie nie wygląda, zaniepokoily mnie podkrazone oczy i klopoty ze snem. Moja ferrytyna podnosi się też w bardzo żółwim tempie, przez dwa m-ce 7 jednostek mi się podwyższyła z 40 na 47, czyli pewnie z rok mi się zejdzie żeby wyskoczyła w górną granicę normy.
  • djpa 23.08.14, 21:36
    Świetnie, że tak profesor tej ferrytyny u Twojego młodszego pilnował! Mój syn jako wcześniak powinien był przyjmować żelazo cały pierwszy rok życia (niemal wszystkie wcześniaki mają anemię). Niestety z różnych powodów tak nie było i anemie zdarzały mu się co jakiś czas. Pediatra przepisywała żelazo a miesiąc, w dodatku trójwartościowe i uważała, że powinno być OK.
  • mama_dorota 22.08.14, 17:45
    Znacznie większe doświadczenie ma z anemia u dziecka djpa, ale napiszę, co wiem. Nie wiem ile lat ma twój syn. Moj 12-latek, waga wtedy ok. 40 kg, brał najpierw 2, a po kilku tygodniach 1 tabletkę sorbiferu przy podobnych wynikach. Trwało to chyba ze 2 miesiące. Wyszedł z anemii znacznie szybciej, niż ja, choć wynik ferrytyny miał gorszy. Ferrytyny lekarz poz nie zleca. Podobno nie może.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • czupakabra27 20.08.14, 18:48
    Chwalilam, chwalilamsmile
    Czulam sie po nim dobrze ale po 3 butlach zrezygnowalam. Mialam juz dosc oranzady pomaranczowejsmile Teraz biore troche tabletek, troche cytrynianu Swanson do rozpuszczania. Ohydek, ale bez slodzikow i dosmaczania. Magnez farmaceutyczny jest na all. Trzeba kupic kapsulki i lykac. Pindzia-lindzia o tym pisala.
    U mnie magnez generalnie wchlania sie tragicznie, albo bardzo go zuzywam. Oliwa na mojej skorze sie nie sprawdza bo po kilku posmarowaniach suszy i pali zywym ogniem.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • lucyna_maj 21.08.14, 07:49
    no właśnie ja też pochłaniam różne magnezy i slow mag i magne b6 max i magnesol i powieka jak drgała tak drga, żelazo też mi się nie wchłania prawie wcale, dlatego już się łapię tego co to ludzie chwalą, a może pomożesmile Ale ja mam stwierdzoną tężyczkę więc może gorzej wchłaniam, mam zamiar wykluczyć gluten, może wtedy coś się ruszy
    A jak nazywa się ten magnez farmaceutyczny?
  • czupakabra27 21.08.14, 08:58
    Ja też mam oczywiście stwierdzoną tężyczkę z wszelkimi atrakcjami. Utajoną i jawną. Teraz to już raczej tylko utajoną. Nie mogę ani na moment odpuścić z magnezemsad

    Magnez np:
    allegro.pl/listing/listing.php?order=m&string=magnez+farmaceutyczny&search_scope=wszystkie+dzia%C5%82y&bmatch=seng-v6-3-default-0718
    --
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
  • lucyna_maj 21.08.14, 09:57
    ja mam stwierdzoną utajoną, ale przypomniałam sobie niedawno, że mając 20 lat trafiłam do szpitala z częstoskurczem, kręczem szyi, wykręcaniem ust i pamiętam że słyszałam jak lekarze mówili że to przez niedobory wapnia, dostałam kroplówkę i przeszło. Teraz wiem że to był objaw tężyczki jawnej, wtedy nikt tego tak nie nazywał i oczywiście nie informowali mnie o jakiejkolwiek kontroli wapnia itp. , ale było to całe 20 lat temu. Całe szczęście nie powtórzyło się to nigdy. Ale utajona to sobie chyba szaleje nadalsmile
  • lucyna_maj 01.10.14, 08:38
    Dziewczyny proszę po raz kolejny o poradę, czy mój tok myślenia jest prawidłowysmile

    przedostatnie badania na dawce (dwa tyg 75 i dwa 68,%) 09.08.2014
    Tsh 0,009
    Ft3 3,9 (n. 1,8-4,2) 75%
    Ft4 1,63 (n. 0,8-1,9) 87,5%

    I ostatnie badanie z 27.09.2014 po 7 tygodniach na dawce 68,5 (pierwszy raz tak cierpliwie wyczekałam na tej samej dawce. Wyniki nie są najlepsze, a nie wiem jakie by były gdybym się posłuchała lekarza i zeszła na dawkę 50, no bo TSH nadczynne.

    27.09TSH 0,012
    FT4 1,44 (0,8-1,9) 54,9%
    FT3 2,69 (1,8-4,2) 37,08%

    O objawach nie będę się rozwodzić bo dalej jestem w niedoczynności, tak sądzę, więc jestem świadoma że wiele może mi dokuczać, dopóki z tego nie wyjdę, ale zdziwił mnie wynik ATG, nigdy nie miałam podwyższonego i to aż tyle. Czy to świadczy o wzmożeniu procesu zapalnego, czy to może świadczy o rzucie? A i na mój gust dawka jest do podniesienia, tylko sama nie wiem chyba na razie na 75 i badania za 5 -6 tyg, czy może podnieść o 12 mikro?
    ATG 428,3
    ATPO 72
    Pozdrawiam serdecznie, bo dawno nie marudziłamsmile
  • pies_z_laki_2 02.10.14, 05:52
    Tak.

    Tak, to mógł być rzut, tak, możesz już podnieść, tak, tsh przy suplementacji tyroksyną lubi spadać niżej, niż pokazuje norma... Super, że jesteś "uświadomiona" i świetnie wnioskujesz, będziesz się dobrze prowadziła, niezależnie od tego, co wymyśli endo big_grin
  • lucyna_maj 02.10.14, 11:59
    Dziękuję, bardzo mi Twoje słowa skrzydeł dodałysmilesmile czyli wszystko wiem
  • lucyna_maj 07.12.14, 11:09
    Witam ponowniesmile
    Ponieważ ni w ząb nie mogę ustawić sobie hormonów, samopoczucie byle jakie, rano ledwo wstaję, jakoś przemęczę się do popołudnia, ok 18 dopiero wraca do mnie życie. Wieczorem jest mi tak zimno, że usypiam pod dwoma kołdrami. Nic mi się nie chce, chciałabym w końcu mieć siłę i energię a tu klops.

    Moje ostatnie wyniki z 08.11

    TSH 0,021
    Ft4 1,52 - 76,42%
    Ft3 3,00 - 41,67%

    Wit d3. - 44,41
    Ferrytyna 66,12 tj. 38,77%
    B12. 693. (n 191-663)

    Biorę euthyrox 75 mg, tardyferon raz wieczorem 80mg, 2,3 orzechy brazylijskie rano i 8 kropli d3, oczywiście magnez.
    Byłam ostatnio u lekarza i zaproponowała mi wprowadzenie novothyralu, 37,5 euthyroxu i pół tabletki novo 75. Ale sama nie wiem, co robić..wiem że euthyroxu nie ma co zwiększać bo różnica między ft3 a ft4 pewnie się jeszcze się powiększy, zmniejszać chyba też nie ma co. A co zrobić żeby przemiana była lepsza? A może jeszcze poczekać może się wszystko wyrówna czy wprowadzić novo (uprzedziła mnie że po novo czasami jest gorzej niż lepiej) imama nie wiem. Leczę się od marca a wlecze się to strasznie..
    Pozdrawiam
    Lucyna
  • lucyna_maj 07.12.14, 11:11
    Jeszcze wspomnę że od końca września jestem na diecie bezglutenowej a szału nie masad
  • pindzia.lindzia 07.12.14, 13:26
    Lucyna, jak masz tężyczkę, to takimi śmiesznymi dawkami się nigdy nie wyleczysz! Cytat z wątku nadter:
    "Aby suplementacja wapnia i magnezu była skuteczna trzeba je łączyć z wit. D3 i łykać je w odpowiednich proporcjach. Suplementacja samym wapniem niewiele pomaga, samym magnezem - również.

    Magnez suplementuje się obliczając zapotrzebowanie swojego organizmu - 6mg. magnezu na 1 kg ciała, wapnia dwa razy więcej.

    Moje leczenie: rano ze śniadaniem wapń i 2000j. d3, do drugiego śniadania magnez, wieczorem z kolacją wapń i 2000j. d3 a magnez tuż przed snem.

    Teoretycznie kuracja magnezem i wapniem powinna trwać 3 tygodnie, potem na kolejne 3 tygodnie zmniejszamy dawkę o połowę, czyli można np. wapń brać tylko raz - rano a magnez też raz - przed snem.
    Po takiej kuracji robimy przerwę i obserwujemy jak zachowuje się nasz organizm.

    W praktyce leczenie tężyczki może trwać do roku - w zależności od tego jak duże niedobory ma dany organizm. "

    Jak masz siłę czekać to jedz te orzechy (ale 4 dziennie max 4 godziny po Euthyroxie) albo 200 ug w tabletkach, bo tutaj mamy przynajmniej pewność, ile tego selenu jest. Warto brać tak czy siak, przeciwciała spadają.

    A jeśli nie chcesz czekać, to Novo jest jedynym rozwiązaniem w naszym kraju dla Ciebie. Powiedz jaki endo tak chętnie je wypisuje smile U Ciebie nawet 5 T3 może się sprawdzić, poczytaj wątki o Thybonie i Novothyralu, często trzeba kombinować i dodawać/odejmować T4, często się badać. A na pewno powoli wprowadzać. I dalej uzupełniać niedobory. Takich subtelności endo nie pojmują i dlatego mówią, że "po novo czasami jest gorzej niż lepiej".

    Z tym żelazem to może warto przyśpieszyć, bo u mnie niska ferrytyna przy wprowadzaniu T3 dawała wrażenie a la stan przedzawałowy. Dwa tygodnie później już dawno o bólu zapomniałam i mogłam bez problemu wprowadzić drugą 5-tkę, ale ja mam żelazny żołądek i brałam 400 mg żelaza dziennie (poprzednio w 18 dni uzupełniłam zapasy (miałam jakieś 10% normy, doszłam do 75%, ferrytyny oczywiście). Nie znam jednak nikogo na forum, kto by w ogóle spróbował takiej dawki, większość boli brzuch i w ogóle nie ma co brać. Jeśli zdecydujesz się na T3, to gdybyś przy wprowadzaniu miała "zawał", to już będziesz wiedziała co robić smile

    A dieta bezglutenowa to nie wszystko, trzeba też zrezygnować z nabiału, czasem psiankowatych, a czasem to zrobić tonę testów i wtedy to dopiero wychodzi... Generalnie wszyscy polecają Protokół Autoimmunologiczny Paleo, lepszy od nawet najdroższych testów. Jeśli chcesz obiektywnie stwierdzić skuteczność diety, to zmierz sobie przeciwciała przed, 6 miesięcy po, rok po. Tak, tyle się czeka aż one spadną.

    Generalnie to cierpliwości życzę, bo leczenie od lutego to nie jest naprawdę długo. No a dostać Novo po 10 miesiącach leczenia to już w ogóle zaszczyt w naszym wariatkowie wink
    Ja się leczę 3 lata, a dopiero teraz wprowadzam Novo i bynajmniej nie jest on od endokrynologa ani żadnego lekarza, którego odwiedzam w gabinecie. TSH 3 miałam już 7 lat temu, wyniki widziało 18 lekarzy i żaden się nie zdziwił, że 17-latka ma takie wyniki. No to ja się nie dziwię, czemu są takie kolejki do psychiatryków i ludzie śpią na dostawkach, skoro prostej niedoczynności nie potrafią zdiagnozować wink

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • lucyna_maj 07.12.14, 13:52
    Dziękuję za radysmile magnez łykam jedną tabl. W dzień i dwie na noc, razem ok. 390 mg. Ale fakt o wapniu zapomniałam. Pani dr od tężyczki zalecała 1000mg, ale skupiłam się bardziej na hashi niż na tężyczce. Właściwie sama nie wiem które objawy mogłyby być od tężyczki a które od tarczycy. Tym bardziej że wartości moich hormonów też nie powalają.
    Ja juź się nie leczę u endo, bo nie znalazłam w Warszawie jakiegoś sensownego, fakt nie byłam u wszystkich, ale ręce mi opadły po wizytach u niektórych, więc leczę się u internisty.
    Mam mętlik w głowie właśnie dlatego bo sama nie wiem co robić, czy jeszcze dać szansę niedoborom, ale z kolei aż taki braków nie mam jak miałam na początku, czy wziąć novo, którego niestety się boję, właśnie przez te objawy sercowe i dobieranie dawki.
  • ola_dom 07.12.14, 14:51
    lucyna_maj napisała:

    > Ja juź się nie leczę u endo, bo nie znalazłam w Warszawie jakiegoś sensownego,
    > fakt nie byłam u wszystkich, ale ręce mi opadły po wizytach u niektórych, więc
    > leczę się u internisty.

    W Warszawie? U KOGO???

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • lucyna_maj 07.12.14, 15:13
    U dr Mandziewskiej
  • ola_dom 07.12.14, 15:21
    lucyna_maj napisała:

    > U dr Mandziewskiej

    Dziękuję!
    smile

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • pindzia.lindzia 07.12.14, 15:07
    Ale Novo co najwyżej uwypukli problemy, które już od dawna są i wymagają zajęcia się nimi. Przy wprowadzaniu T3 są w zasadzie tylko dwa: niedobór żelaza i za niski kortyzol, można je od siebie odróżnić i zacząć leczyć. A one i tak byłyby coraz głębsze bez leczenia, a Ty nie miałabyś pojęcia "o co kaman". To tak jak lepiej mieć tężyczkę jawną niż utajoną, łatwiej zdiagnozować, no bo skoro masz już ten szajs w sobie, to lepiej o tym wiedzieć i się go jak najszybciej pozbyć, prawda?
    Ale rozumiem, są ludzie, co przez 30 lat do lekarza nie chodzą, bo się boją, że jeszcze coś im zdiagnozują. My jednak nie możemy sobie pozwolić na luksus czekania, ta choroba jak czasem (tutaj brzydkie słowo), to się tylko na rentę człowiek nadaje. A tu trzeba być czujnym, ostrożnym, walecznym i realistycznie nastawionym. Realistycznie nie znaczy "buuu, do końca życia będzie coraz gorzej, po co z łóżka wstawać", tylko "jest jak jest, ale nie ma na co czekać tylko trzeba zakasać rękawy i się wziąć za swoje zdrowie". Bo to jest nie tylko nasze zdrowie, ale też naszej rodziny, która to widzi i naszych dzieci, które mogą to odziedziczyć. Swoich nie mam, ale gdybym miała, to bym chciała mieć wszystkie patenty na leczenie chorób, które mogę im przekazać. Poza tym mam sporo kobiet w rodzinie, wszystkie pełnoletnie mają Hashi, ale ja mam najcięższy przebieg i moje odkrycia mogą im oszczędzić lat cierpienia (jeśli mnie w ogóle posłuchają, oczywiście).

    A co do lekarzy i ich poziomu, to zamiast się ciągle rozczarowywać proponuję:
    -przestać oczekiwać od nich czegokolwiek dobrego, co najwyżej się człowiek mile zaskoczy
    -zaoszczędzone pieniądze zainwestować w badania, suple, odpowiedni hormon tarczycy
    -powstałą w ten sposób energię zainwestować w krzewienie wiedzy na temat Hashimoto, powtórzyć x razy aż zbierze się nas tłumek
    -umówić się pewnego dnia i pójść tłumem pod Ministerstwo Zdrowia z żądaniem obniżenia normy TSH, refundacją badań wolnych hormonów (chociaż co jakiś czas), wprowadzenia T3 i naturalnych hormonów tarczycy do Polski. Oczywiście to tylko taki jaskrawy przykład, można też robić strony internetowe, pisać listy do Arłukowicza czy kogoś obok, wykupić reklamę, może by zrobili taki wątek w Klanie (no wiecie, misja publiczna)...skoro Monika kiedyś reklamowała klinikę chirurgii estetycznej, to chyba są bardzo otwarci na propozycje wink

    Bo teraz to my jesteśmy trochę jak psychiatryczni pacjenci...źle nas leczą, więc źle się czujemy i nawet nie mamy siły się zbuntować (o ile ktokolwiek wie, że jest o co się buntować, zbyt zajęty swoją depresją/nerwicą/przewodem pokarmowym/sercem/mięśniami/kośćmi/otyłością).

    P.S. Kurde, nie dziwię się, że Endo boją się Novo, skoro po nim wpadam w takie waleczne tony wink
  • lucyna_maj 07.12.14, 15:18
    Czyli zrobić sobie kortyzol z krwi jeszcze? Żelaza nie mam wcale na tak niskim poziomie ale i też nie w połowie normy. Ja jak już wspomniałam nie chodzę do endo, leczyłam się przez jakiś czas sama dzięki pomocy dziewczyn z forum oczywiście. Suplementy biorę itd. tylko efekt mizerny i to mnie wnerwia
  • pindzia.lindzia 07.12.14, 16:36
    Kortyzol z krwi podobno jest niewiele wart, chociaż polecany dr Niewiedzioł zlecił mi badanie na takiej zasadzie: przychodzisz rano na czczo do przychodni, siedzisz w jednym miejscu przez 2 godziny, nie ruszasz się nawet na siku, nie denerwujesz się, a potem hop na pobranie. I rzeczywiście, kortyzol wyszedł ładny, w środku normy, a jak potem powtarzałam badanie wg zaleceń innego endo (czyli bez zaleceń w zasadzie) to był ponad normę, lekarka i tak zwaliła to na depresję i nic z tym nie zrobiła. A zapewniam, że przy pierwszym badaniu byłam w depresji, a przy drugim już prawie nie. Natomiast przy tym pierwszym badaniu pielęgniarka ostrzegała mnie, żebym przyszła za 50 minut, bo kortyzol nie może czekać tylko powinien od razu iść do labu, ale ja byłam już bardzo głodna, niewyspana, bez hormonów i w ogóle nie wierzyłam w sens tych badań (dr myślał, że mam niedoczynność nadnerczy), więc się nie zgodziłam na czekanie, może tu jest pies pogrzebany.
    Wg mnie najlepszym testem nadnerczy jest wzięcie T3 i obserwacja, jak dają radę. Nadczynność nadnerczy, zmęczone nadnercza, a potem niedoczynność nadnerczy mogą być wtórne do źle ustawionych hormonów tarczycy, to jest jak z prolaktyną czy cholesterolem, powinno samo się naprawić. Nie wiem jak z Twoim angielskim, ale poczytaj sobie o zmęczeniu nadnerczy (adrenal fatigue), po angielsku to jest morze informacji, tam jest wszystko, objawy, leczenie.
    Generalnie najlepszy to test dobowy ze śliny, ale kosztuje 300zł i wyniki lecą do Niemiec.
  • lucyna_maj 07.12.14, 17:02
    Na początku leczenia zrobiłam sobie poziom kortyzolu z dobowej zbiórki moczu, był podwyższony, ale nikt nie zwrócił na to uwagi a ja dałam sobie spokój.
    Chyba jednak poczekam jeszcze z tydzień i zrobię sobię trójkę tarczycową i wtedy będę wiedziała jaka jest tendencja - do wyrównania hormonów czy do różnicy między t3 a t4. Jeśli różnica się utrzyma to chyba spróbuję novo. W międzyczasie wzmocnię sobie nadnercza Wit C ( to pamiętam że wzmacnia) i może czymś jeszcze muszę doczytać.
    Jeszcze jedna myśl mnie nachodzi a gdybym jednak zmniejszył euthyrox np. O 6 mikro czy jest szansa że ft3 pójdzie w górę.
  • lucyna_maj 23.12.14, 10:28
    Dziewczyny,
    Od 04.10. 2014 na dawce 75 E

    wyniki z 08.11

    TSH 0,021
    Ft4 1,52 - 76,42%
    Ft3 3,00 - 41,67%

    Wit d3. - 44,41
    Ferrytyna 66,12 tj. 38,77%
    B12. 693. (n 191-663)
    Lekarka przepisała mi do ewentualnego wdrożenia novothyral, z uwagi na niskie FT3, ale nie brałam, przeczekałam i mam takie to oto wyniki na dawce, jak wspomniałam 75 mgE.
    17.12.2014
    TSH 0,238
    FT4 1,28 - 43,64%
    FT3 2,48 - 28,33%

    Na moje oko dawkę trzeba podwyższyć, a novo zostawić na gorsze czasy, tylko czy ta różnica między FT4 a FT3 się nie będzie powiększać?
    Pozdrawiamsmile
  • djpa 23.12.14, 11:02
    Masz dobre oko smile
    Poczekaj z Novo. Wprowadzanie Novo gdy fT4 nie jest u góry normy (zależy od człowieka, ale około powyżej 66%) i jednocześnie fT3 niskie, nie jest dobrym pomysłem.
    Dobrze, że poczekałaś z Novo smile Euthyrox warto zwiększyć. smile Powinny oba hormony pójść do góry.
  • lucyna_maj 23.12.14, 11:18
    Dziękujęsmile
  • lucyna_maj 31.01.15, 07:40
    Dziewczyny, ja znowu z prośba o interpretację..poprzednie wyniki:

    17.12.2014
    TSH 0,238
    FT4 1,28 - 43,64%
    FT3 2,48 - 28,33%
    Miałam wprowadzić novo, z uwagi na niskie ft3 w badaniach wcześniejszych, nie wprowadziłam zrobiłam wtedy to badanie i podniosłam euthyrox na 87,5. Po 5 tyg. Zrobiłam badania i wyniki poniżej:
    30. 01.2015
    TSH 0,228
    FT4 1,47 - 70,13%
    FT3 2,67- 27,92%

    Czyli ft4 ładnie w górę a ft3 ani drgnęło. Selen, żelazo, cynk itp. Brałam, czy warto wprowadzić już novo( mam novo 75) czy zaczekać tylko na co?
    Pozdrawiam
    Lucyna
  • mama_dorota 31.01.15, 07:57
    Nie ma na co czekać. Trzeba wprowadzić novo.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 31.01.15, 08:01
    Dziękuję,też tak myślęsmile w novo 75 jest 15 mcg ft3 od jakiej dawki ft3 warto zacząć?
  • mama_dorota 31.01.15, 15:09
    Zawsze najlepiej zacząć ostrożnie, czyli od ćwiartki novo. Masz bardzo niskie FT3, więc jeśli będziesz to dobrze tolerować możesz spróbować podnieść po kilku dniach do połowy tabletki. Oczywiście uzupełniasz dawkę t4 za pomocą euthyroxu.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 18.02.15, 10:56
    Dziewczyny,
    Z uwagi na poprzednie wyniki niskie Ft3 wyższe Ft 4 miałam wprowadzić novo, ale z uwagi na fakt iż jestem dosyć bojaźliwa, zrobiłam jeszcze trójkę tarczycową, żeby mieć zupełną pewność i teraz już zupełnie nie wiem co robić i jak interpretować te wyniki 7 tygodni na jednej dawce
    TSH 0,106
    Ft4 - 105%
    Ft3 - 16,11%
    I teraz czy obniżyć Euthyrox - odczekać? czy dodać novo ?
    Nadczynnie chyba się nie czuję, wręcz przeciwnie - nie mam energii, siły, czuję senność itd. Nie mam kołatań, mam tylko bezsenność, tzn wybudzam się po 4-5 godzi. snu.
    Co to za czort?Czy to rzut? kurcze nie wiem czy za dużo sama nie myślę i nie kombinuję...a jak na razie nic dobrego z tego nie wychodzi
    Pozdrawiam
    L.
  • lucyna_maj 18.02.15, 10:58
    dodam jeszcze że:
    ferrytyna na poziomie 34,65%
    B12 - 50%
    D3 41,92
  • djpa 18.02.15, 11:16
    Po zwiększeniu dawki fT3 nie poszło do góry, ale w dół, a endo Novo przepisał. Dałaś szansę swojemu fT3, ale fT3 nie skorzystało wink Dlatego może lepiej spróbować Novo? Ćwierć nie powinno zaszkodzić przy takich wynikach. Euthyrox należy obniżyć nieco, bo fT4 wyszło poza normę. Należy wziąć pod uwagę, że Novo też ma w sobie tyroksynę.
  • lucyna_maj 18.02.15, 13:23
    dokładnie takie miałam przemyślenia, dawkę 88E miałam od końca grudnia i ft4 rosło a ft3 maleje...dziękuję bardzo, czyli tak źle ze mną nie jest, bo coś mądrego mi jeszcze przychodzi do głowysmile
  • lucyna_maj 02.03.15, 12:49
    Od 19 lutego wdrożyłam 1/4 novo i delikatnie obniżyłam euthyrox. Czyli byłam na dawce 75E i 3,5Ft3 z novo. Od wczoraj podniosłam ft3 z novo do 7 mg, euthyrox zostawiłam na 75 mg.
    I szczerze nie zauważyłam żadnej poprawy w samopoczuciu. Ani energii, ani radosnego nastroju a oczy ledwo otwieram. Dlatego zastanawiam się po jakim czasie odczuję różnicę i czy w ogóle poczuję. Już rok męczę się z ustawianiem dawki i dalej chodzę przymulona, zmęczona i nic mi się nie chce..
    L.
  • mama_dorota 02.03.15, 12:56
    Trudno powiedzieć kiedy poczujesz poprawę. Ostatnie twoje badanie pokazuje tylko kilkanaście % ft3, więc bardzo niziutko. Ja zaczynając z novo miałam 60% ft3, zastosowałam 5 mikro i tak było dobrze. Co do radosnego nastroju to nic takiego osobiście po novo nie czułam i nie czuję. Po prostu zamiast przymulenia było normalnie.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 18.03.15, 07:39
    Dziewczyny,
    Zrobiłam badania po 3 tygodniach brania novo w dawce 7 mikro i 75 tyroksyny łącznie. I tak
    FT4 - mam na poziomie 40%
    FT - 60%
    zwiększyłam sobie tyroksynę z Euthyroxu o 6,25. Czy to wystarczy?
    Samopoczucie nadal daleko do normalnego. Strasznie mi skaczą te hormony ft 3 ładnie wzrosło, ale FT 4 dosyć mocno zmalało ze 105 % na 40%. -oczywiście po zmniejszeniu dawki o 12. Kurcze bujam się już rok z tym ustalaniem dawki, i efektu jako takiego nie widać. Wydaje mi się że coś mi w organizmie jeszcze bruździ...tylko nie wiem co
  • lucyna_maj 19.03.15, 09:38
    podbijamsmile
  • mama_dorota 19.03.15, 11:16
    Możesz podnieść o 6,25, ale możliwe, ze 12,5 byłoby lepsze. Wiem, ze dopiero brałaś, ale niektórzy zaczynając brać t3 potrzebują też podnieść dawkę t4.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 19.03.15, 12:04
    Dziękuję Dorotko, przeczytałam teraz wątek czupakabry (mam nadzieję że nie pokręciłam) i zauważyłam że miała identyczne problemy przy wprowadzaniu novo i w ogóle bardzo podobne objawy do moich. Czasami wydaje mi się, że już nie dobiorę sobie tego właściwego dawkowania, no tak opornie to idzie, że się odechciewa. Dobrze, ze chociaż tu można się poradzićsmile
    Pozdrawiam
    L.
  • lucyna_maj 19.03.15, 12:29
    niedoborów dużych nie mam, tak mi się wydaje przynajmniej.
    wit. D - 42 - suplementuję 10 kropli (5 tys.jednostek)
    Ferrytyna 35% - suplementuję 1 tabletkę tardyferonu
    B12 51% - odpoczywam od niej na razie
    Suplementuję cynk 20 mg, magnez Swansona 1,5 tabletki, wit. b2, b6. wit. C-1000mg

    Innych chorób zdiagnozowanych nie mam.
    Mam zalecenie zrobienia kortyzolu dobowego ze śliny, ale nie jest tani, poza tym zastanawiam się co da mi wynik i czy znajdę kogoś kto będzie umiał go zinterpretować. Waham się czy warto.

    Poza tym, mam ochotę już od jakiegoś czasu przebadać się czy nie mam jakiejś choroby odkleszczowej. Ugryzł mnie kleszcz dwa razy w życiu, dosyć dawno i nie miałam nigdy rumienia itp. choć wiem że nie musi to być wyznacznikiem braku choroby odkleszczowej. Problemem dla mnie jest wybór wiarygodnego testu. Robiłam kiedyś po drugim ugryzieniu elisę ale wyszła prawidłowa, a jak wiadomo elisa wiarygodna nie jest, chociaż mojemu mężowi potiwerdziła boleriozę. I tak, co już się zbieram do zrobienia, czytam o tych tetach, to się okazuje że ten małowiarygodny, inny jeszcze mniej i tak zostaje...Piesku czy dobrze kojarzę, że chorowałaś na jakąś odkleszczówkę? Czy mogłabyś mi poradzić jak się do tego zabrać i czy warto w ogóle. Reumatolog u którego byłam w zeszłym roku ( bóle stawów ręki), wykluczył boleriozę właściwie na oko. Powiedział, że na 100% miałabym bóle wędrujące.
    L.
  • lucyna_maj 13.06.15, 00:09
    Dziewczyny, proszę o interpretację, czuję się źle...bez siły, bez energii, jak po ciężkiej chorobie, w nocy nie śpię, w dzień usypiam, a najgorsze, że hormony chyba nie są takie złe:
    Ft 4 : 68,18%
    Ft3 : 52, 11%
    Tsh. : 0,0101
    I to tsh spędza sen z powiek internistom u których byłam i mojej endo też się nie podoba...zalecają zmniejszyć dawkę...a ja już nie wiem co robić, bo nic nie idzie na lepsze po roku przszło leczeniasad
    Lucyna
  • mama_dorota 16.06.15, 14:16
    Dopiero teraz przeczytałam to, co napisałaś. Zrób, proszę, test na niedoczynność i wklej tu objawy oraz wynik. czasem nadczynność daje objawy podobne jak w niedoczynności, ale trudno uwierzyć, że przy takich wynikach. TSH ... przecież przy novo spada blisko zera, a u ciebie jeszcze do zera ma kawałek. Ja mam niższe niż ponad 3 lata i jeszcze się nie przekręciłam.
    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 16.06.15, 18:43
    Dziękuję Dorotko za odzew, a to wynik mojego testu
    1. Objawy, które odczuwasz
    duże zmęczenie, ospałość, ociężałość
    nieregularne miesiączki, ciężki PMS (napięcie przedmiesiączkowe), torbiele na jajnikach lub endometrioza
    nie pojawiający się wcześniej brak ochoty na seks
    pogorszenie wzroku lub słuchu
    trudność w nabraniu powierza (bez konkretnego powodu)
    wahania nastroju, w szczególności niepokój, panika lub fobia
    problemy z dziąsłami
    bóle kończyn, niezwiązane z podejmowanym wysiłkiem
    uczucie braku równowagi
    wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom
    zwiększone wypadanie włosów, obserwowane podczas czesania się lub podczas brania prysznica
    trudność z utrzymaniem stałego poziomu energii przez cały dzień
    2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś
    brak
    3. Historia zdrowotna Twojej rodziny
    brak
    4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie)
    osłabienie mięśni
    blady kolor ust lub żółciejąca skóra
    suche usta i/lub suche oczy
    nadmiernie sucha lub szorstka skóra
    utrata 1/3 zewnętrznej części brwi

    Jest mi strasznie smutno ze nic na mnie nie działa..
  • mama_dorota 16.06.15, 21:39
    Czy ta senność i zmęczenie ma miejsce przez cały dzień, czy w pewnych porach? Jak ze snem? Śpisz jak kamień, czy często się budzisz? Opisz jak najdokładniej.

    --
    inteligentny-projekt.pl

    kazdystudent.pl
  • lucyna_maj 16.06.15, 22:05
    Senność i zmęczenie zaczyna się po około 2,3 godzinach od obudzenia. Potem narasta i trwa to zazwyczaj do późnego popołudnia, ożywiam się od około 18 i mam więcej siły tak do 22,23. Ze snem różnie, często mam problem z zaśnięciem od razu po położeniu się, ale jak już usnę to śpię dosyć twardo ale krótko, bardzo często wybudzam się około 4 , 4:30 rano ale już od 6, 6:30 nie śpię. Czyli śpię na dobę max 6 , 7 godzin, a często i krócej. Nie jestem w stanie spać około 8 i więcej godzin.
  • lucyna_maj 09.09.15, 13:15
    Dziewczyny bardzo proszę o radę co zrobić z dawką biorę Letrox i Novo tj: 100 tyroksyny i 7,5 T3
    tsh 0,01
    Ft4 97,40%
    Ft3 62,5
    ferrytyna 47%
    czy w takim wypadku powinnam zejść z letroxu? czy to wystarczy?
    Dziękuję i pozdrawiam
    L.
  • lucyna_maj 10.09.15, 16:42
    Obserwuję to forum i zastanawiam się dlaczego to forum jest martwe od jakiegoś czasu...posty sobie wiszą i wiszą i wiszą...niestety nie to co było kiedyś...dyskusje...porady...szkoda

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.