Dodaj do ulubionych

Odzyskać życie - prośba o interpretację wyników

17.11.14, 23:04
Drogie Tarczycówki,

dajcie choć cień nadziei, że może być lepiej, że może wrócić moje dawne życie.
Bedzie długo (za co z góry przepraszam), ale chciałam naświetlić sprawe od początku – bo mozliwe ze w ciazach już cos zaczelo się dziac

4,5 roku temu zostałam po raz pierwszy mamą, wyniki tarczycy wzorowe,
Po polowie ciąza okazała się bardzo zagrozona, i doslownie lezac z nogami do góry w szpitalu, udalo się ja donosic do 32tygodnia. Córeczka długo dochodziła do siebie, w szpitalu spedziłam lacznie 3 m-ce. Córeczka była bardzo chora i zajmujaca, i tak nasze życie stanelo na glowie. Czulam się zmeczona - ale to normalne, noworodek, wczesniak, problemy zdrowotne; wlosy lecialy garsciami - ale to przeciez normalne po porodzie.
Gdy stan wlosów był zatrwazajacy trafilam do prof. Placka (jestem z Gdyni), po trichogramie – diagnoza łysienie talogenowe spowodowane stresem, przy okazaji robilam TSH, FT3, FT4, anty TG, antyTPO, wszystko było ok.
Wlosy nadal leciały, po roku i 4 m-cach zaszałam ponownie w ciaze, w ciazy wlosy troszke się uspokoily choc nadal wylatywały, nie tak jak normalnie w ciazy się mega zageszczaja.
W drugiej ciazy, TSH wzorowe.
2,5 roku temu urodziłam drugie dziecko, włosy zaczełay lecien już 3 doby po porodzie, ponownie trafilam do prof. Placka, po trichogramie diagnoza ta sama – druga coreczka tez była wczesniakiem w jeszcze gorszym stanie. Prof. powedzial ze trzeba wyeliminowac czynnik stresowy – aby wlosy przestaly wypadac, oczywiscie wiedzial ze jest to niemozliwe.
Przy okazji ponownie zrobiłam TSH, FT3, FT4, anty TG, antyTPO, wszystko było ok.

Zrobiłam także badanie ANAHep2 – wynik graniczny (powtarzałam je 2 razy w tamtym roku, ostatnio w kwietniu 214 roku, wynik jest nieoznaczalny, czyli dobrze)

Byłam zmeczona, rozdrazniona, ale wydawalo się ze w granicach normy mlodej mamy, ze zdrowowtnie klopotliwymi dziecmi.

Obie ciąze z cukrzyca ciazowa, regulowaną rygorystyczną dietą. (w pierszej ciazy schudlam 5 kg i w dniu porodu wazylam 53kg, w drugiej przytylam zaledwie 4 kg)
Obie córki karmiłam piersia tylko 1 m-c, ze wzgledów zdrowotnych
Gdyby nie lecace wlosy , dawno bym zapomniala ze cos jest nie tak.

Po drugiej ciazy, waga zaczeła systematycznie rosnac (w ciazy przytylam tylko 4 kg),
ale pożądnie niedosypialam, zle i nieregularnie się odżywialam, zycie krecilo się tylko w kolo, lekarzy i szpitali.
W ciagu ostatniego 1,5 roku czulam się jeszcze gorzej, u ginekologa zrobilam komplet badan hormonalnych, wszystko ok. TSH, FT3, FT4 także (nie robilam przeciwcial) – to był maj 2013 roku

Juz po pierwszej ciazy było mi bardzo goraco, bardzo się pocilam, ale zwalałam to na kark zmian hormonalnych, szybka druga ciaza, ale jak po roku od drugiej ciazy nie przeszlo, a się nasilalo, bylam zaniepokojona, wtedy także poprosilam ginekologa o te badania.
Juz w drugiej ciazy uczucie goraca było tak duze - rodziałam w marcu – ze ciaze zima przechdzilam w mokasynach na gołe stopy. Rok temu mogłabym zime przechodzic japonkach.
Uczucie goraca, dzusznosci, wrecz uderzenia goraca, wychodzilam z wanny i była spocona, przeszlam się z pokju do kuchni bylam mokra.
Rok temu przypałetała mi się grzybica pochwy, bardzo silna, nie chciala odpuscic, wtedy gin zasygerował zrobienie obciazenia glukoza, ujawnila się insulinoopornosc – wczesnie miala już duze epizody spadku cukru ponizej 60, ale raczej bałam się przegiecia powizej 140 po dwoch godzianch, ale w zyciu o IO wczesnien nie slyszałam.


22.01.2014


TSH
0,215 µIU/ml (0,270 4,200)

FT3
3,42 pg/ml (2,00 4,40) 59.17%

FT4
1,46 ng/dl (0,93 1,70) 59.17%


W styczniu 2014 zrobiłam trojke tarczycowa i TSH było już na granicy dolnej normy, internista kazał powtórzyc, ale ze ja nic kompletnie nie wiedzialam o chorobach tarczycy, a przyszlam w koncu do lekarza ze spadkami ckuru, więc do badan się nie spieszylam – międzyczasie, było mi jeszcze mocniej goraco, miałam wiecznie wilgotne cialo, ale nie pod pachami – tam działam jakiś nieco mocniejszy antyperspirant, często mialam tez mokra skore glowy, zacelam dość często chorowac, miesiac w miesiac konczylam antybiotykiem – wszystko zatrzymywalo mi się na gardle, migdalach, przeradzalo się w anginy,

oczywiscie stan wlosów był opłakany, masa ciala caly czas rosla, olbrzumie problemy ze snem, tak naprawdę od jesieni zeszlego roku bardzo malo spałam, sen był plytki, w nocy spałam po 2-3 godziny, zaczełam mieć problemy z podejmowaniem decyzji, szybkoscia myslenia, najdrobniejsze sprawy wydawały się nieosiagalnie wyolbrzymione, niemoc w zyciu codziennym.

w kwietniu 2014 powtorzylam badania wraz z przeciwcialami, po wynikach wiedzialam od razu ze trzeba isc do endo, zrobilam także usg tarczycy




TSH
0,006
(0,270 4,200)


FT3
6,04 (2,00 4,40) 168.33%

FT4
2,35 (0,93 1,70) 184.42%

anty-TPO
16,3 (0,0 34,0)

anty-TG
211,2 (0,0 115,0)


Pierwsza Endo
diagnoza
nadczynnosc tarczycy,
choroba Hasimoto

zalecenia
Thyrosol 10/15mg
Glucophage XR 750 na noc jedna tabletka
Propanorol 3 x 0,5 tabletki
na moje pytanie o wit D3 ( we wrzesniu 2013 roku miałam poziom 21) powiedziała ze nie ma sensu robic, bo wszyscy mamy niedobór,

Samopoczucie pogarszalo, się ale grzecznie bralam tabletki,

Za rada endo, po miesiacu brania Thyrosolu, poszlam do psychiatry, bo sugerowala depresje – szczegolnie ze względu na stan coreczek,
Dostalam Cital i Doxepin – w końcu zaczełam spac






03.06.214



TSH
<0.005 (0,270 4,200)

FT3
4,46 (2,00 4,40) 102.50%

FT4
1,72 ( 0,93 1,70) 102.60%

anty-TPO
12,2 (0,0 34,0)

anty-TG
149,5 (0,0 115,0)


Zalecenia:
Thyrozol 15/20 mg
Glucophage XR750
Propranolor 3 x 0,5 tab

Moje zle zamopoczucie szczytowało – nie mniej było strasznie goraco na dworze, co także doprowadzalo mnie do szalu w związku z moim uczuciem ciaglego goraca


Przyspieszymlam wizyte u endo
(sama doczytałam o innych badaniach i dorobiłam TRAb)

30.06.2014



TSH
0,016 (0,270 4,200)

FT3
2,78 (2,00 4,40) 32.50%

FT4
0,87

(0,93
1,70) -7.79%

anty-TPO
14,1(0,0 34,0)

anty-TG
65,5 (0,0 115,0)

P/c. p. receptorom TSH (TRAb)
Wynik badania:
6,35 IU/l powyżej 2 , wynik dodatni
 

Najpierw dr zapytala skad ja sobie wymyslam te badanie ale potem powiedziala ze dobrzez ze je zrobilam, powiedziala ze TRAb swiadczy o chorobie GB, ale nie opatrzyla tego dodatkowym komentarzem,
ustalila mi dawke na 12,5 Thyrosolu i do kontroli za 6 tyg


Mnie nadal było przeokrutnie goraco, zmeczenie siagalo zenitu, caly czas dobieralam kilogramy, w rok dobilam do +10kg

Miedzyczasie psychiatra zmienil mi tabletki na Seronil i Doxepin, ponieważ mialam duze skutki uboczne po Citalu.

Zrospaczona przyspieszylam ponownie wizyte u endo:

30.07.214


TSH

2,440 (0,270 4,200)


FT3
2,36 (2,00 4,40) 15.00%


FT4
0,64 (0,93 1,70) -37.66%

anty-TPO
12,2 (0,0 34,0)


anty-TG
37,5 (0,0 115,0)



Endo, zaleciła zmiejszenie dawki Thyrosolu do 5/10
Glucophage XR 750

lekarka była nieco zirytowana moja nadgorliwoscia co do wizyt i mimo ze jej się tam rozplakalam, ze nie mam sily wstawac z lozko, kazala przyjsc za 3 m-ce


Wtedy olśnilo mnie ze nie kazdy endo jest dobry.



Edytor zaawansowany
  • majowam 17.11.14, 23:16
    Znalazłam nowego, i tak 02.08. poszłam na pierwsza wizyte,


    Druga endo
    zmniejszyla mi dawke Tyrosolu do 5mg,
    kazała zrobic nowy TRAb i nowe usg tarczycy
    powiedziala ze wg niej przechodze aktywne zapalenie tarczycy

    28.08.2014r.



    TSH
    2,280 (0,270 4,200)

    FT3
    2,97 (2,00 4,40) 40.42%

    FT4 0,87 (0,93 1,70) -7.79%

    anty-TPO
    11,9

    anty-TG
    35,5

    Insulina
    11,3 µIU/ml (2,6 24,9)

    Po wizycie, endo zmniejszyla mi dawke do 2,5/5mg, dolozyla druga tabletke Glucophage XR 750 (insulina była robiona na czczo po zazyciu wieczorem tabletki Glucophage - wedle wskazan lekarza)

    Kazała zrobic badanie wit D3 oraz odstawic gluten (między wizytami, w trzy tygodnie dobilam kolejne 4 kg)

    Mam zrobic badania za 3 tyg i drugie za 6 tyg i przyjsc na kontrole

    19.09.2014


    TSH

    1,400 (0,270 4,200)

    FT3
    2,76 (2,00 4,40) 31.67%

    FT4
    0,96 (0,93 1,70)
    3.90%
    P/c. p. receptorom TSH (TRAb)
    Wynik badania:
    6,07 IU/l, powyzej 2, wynik dodatni
     
     
     
    Witamina D metabolit 25(OH)
    Wynik badania:
    26,30 ng/ml (30 100) -5.29%


    07.10.2014


    TSH

    0,689 (0,270 4,200)

    FT3
    3,06 (2,00 4,40) 44.17%

    FT4
    1,07 (0,93 1,70) 18.18%
    P/c. p. receptorom TSH (TRAb)
    Wynik badania:
    4,51 IU/l, wynik powyzej 2, dodatni
     

    Insulina
    12,6 µIU/ml (2,6 24,9)


    Po wizycie, dawka Thyrosolu została zmniejszona do 2,5mg,
    suplementacja D3 – 2 krople Vigantolu

    przez te 5 tygodni waga nie drgneła, nie spadła ale pierwszy raz od dłuzszego czasu nie wzrosła, choc ja czułam się obrzeknieta i napopowana,
    Na wizytach wychodzilo mi także wsokie cisnienie, nie był to efekt bialego fartucha

    Miedzyczasie, psychiatra zmienil mi Seronil na Setaloft, plus Doxepin bo po Seronilu bylam bardzo agresywna.
  • majowam 17.11.14, 23:23
    04.11.2014

    Żelazo
    123 (33 193)

    Ferrytyna
    9,0 (13,0 150,0): -2.92%

    TSH
    1,750 (0,270 4,200)


    FT3
    3,45 (2,00 4,40) 60.42%

    FT4
    1,03 (0,93 1,70) 12.99%

    Insulina
    11,6 (2,6 24,9)


    Magnez
    1,98 (1,60 2,60) 38.00%


    Witamina B12
    504,50 (191,00 663,00) 66.42%



    Czekam jeszcze na cynk i selen

    Tutaj zrobilam dodatkowe badania, bo wtedy trafilam na wasze forum.

    Endo, zmniejszyla mi dawke Thyrosolu na 2,5 mg co drugi dzien (przez 2 tyg, bo tak mialam umowiona wczesniej wizyte u niej, bo mialam zrobic usg jajnikow u ginekologa) i powiedziala ze będziemy już odstawiac na nastepnej wizycie Thyrosol bo boi się ze wpadne jej zaraz w niedoczynnosc.
    Przytyłam kolejne 3kg.
    Dala zelazo na niska ferrytyne - Sorbifer Durules 100+60, jedna tabletka
    czekam na wyniki selenu i cynku
    czekam na usg jajników

    Obecnie przyjmuje:
    Thyrosol 2,5mg co drugi dzien, po sniadaniu
    Kwasy Omega – OmegaMed Pregna, 2 tabletki po sniadaniu
    Sorbifer Durules 100+60, jedna tabletka – nie lacze już z niczym kwasnym bo jest wit C (ale nie
    wiem czy dobrze) – popoludniu
    Vigantol 500 mikrogramów/ml – 14 kropel (sama ustalilam dawke w oparciu o forum)
    Glucophage XR 750 – dwie tabletki na noc

    Za zgoda psychiatry odstwailam wszystkie jego tabletki (Setaloft, Doxepin), jakby nieco jasniej mysle bez nich – narzie spie w miare dobrze.

    Nadal jest mi bardzo goraco, chodzenie skarpetach jest dla mnie katorga - ale chodze w nich bo inaczej tak poca mi się stopy ze obcieralam stopy do krwi.

    W ciagu ostatanich 5 m-cy przytylam 15kg, z bardzo szczupłej osoby zrobilam się otyla

    Brzych mam większy niż podczas ciaz – ale w ciazy mialam bardzo malutki brzuszek, nie mniej ten jest duzy, jestem duza wszedzie, ramiona, nogi, twarz

    Jestem ciagle zmieczona,
    Chyba przez wage, bola mnie kolana, ciezko mi wstac z podlogi gdy bawie się z dziewczynkami, wstajac z lozka czuje się jak babcia, bola nogi, stawy, boli kregoslup w odcinku ledzwiowym

    Wlosy są w najtragiczniejszym stanie od kad to się zaczelo.

    Do napisanie do Was skolonila mnie sobota, i moja decyzja zeby sciac wlosy na bardzo krótko, mialam już tak duze zakola,
    Nigdy nie mialam dlugich i gestych wlosow, choc o takich marzylam, ale zawsze udawalo mi się je mieć do ramion, walczylam teraz 4 lata o te wlosy – ale w sobote się poddałam, mam krociótkie, prawie jak odrost po chemii, ale wierzcie mi nie było co ratowac, w domu odkurzlam min 2 razy dziennie.
    Te wlosy rozlozyly mnie na lopatki, tak się koszmarnie zmienilam w ciagu ostatnich 2 lat, a wlosy były tylko kropla która przechylila czare goryczy

    Z jednej strony chce wierzyc ze będzie dobrze, wiem ze trzeba czasu, ale czuje się jak w matnii,

    może dlatego, ze o chorobach dziewczynek wiem wszystko, czuje się biegla w temacie, a tutaj, dostalam jak obluchem w łeb – nie wiem nic, wszystko jest dla mnie nowe, nieznane, wszystkiego muszę doswiadczyc na wlasnej skorze.

    W piątek, 21.11 i de do endo – mam zrobic trojke tarczycowa i przeciwciala, i to usg jajnikow – mam w czwartek
    czekam na wyniki cynku i selenu

    wyczekałam także na 27.11 termin pierwszej wizyty u dr Bołt (pracuje na Akedemii Medycznej w Gdansku, jest uczniem prof. Sworczaka – polecila mi go endokrynolog moich dziewczynek z Akademii Medycznej)
    wiem o polecanej dr Mizian – Gross – ale nie przyjmuje nowych.

    Moze dacie porady co jeszcze i w jakich ilosciach suplementowac – jest troche glupia z magnezem bo nie jest zly, tak samo wit. B12, ale może trzeba?
    Czy moja dotychczasowa, druga endo, idzie dobrym tropem, trzymac się jej? - zabija mnie ta niewiedza w temacie
    Kiedy moge liczyc na jakakolwiek poprawe samopoczuci?
    Moja endo powiedziala mi ze przy obecnych wynikach nie moge schudnac, więc zebym się nie
    katowala dietami bo tylko się sflusttuje – widzicie tutaj jakieś swiatełko w tunelu?

    Mam 34 lata, wzrost 164 cm, waga 84 kg, miesiaczkuje regularnie co 26 dni, nie uzywam antykoncepcji hormonarlnej (odstawilam w maju)w teście na niedoczynnosc otrzymałam 32 punkty.
  • majowam 18.11.14, 09:38
    Jeszcze opis usg tarczycy. Oba na tym samym sprzecie, u tego samego lekarza.

    pierwsze usg 04.04.2014
    Tarczyca w typowej lokalizacji, niepowiekszona, elastyczna.
    Lewy płat o prawidłowej echogenicznosci, bez zmian ogniskowych.
    Na pograniczu 1/3 dolnej i srodkowej prawego płata tarczycy mały lity guzek o nieco obniżonej echostrukturze o wymiarach 3,2x2,5mm. W badaniu dopplerowskim naczynia widoczne sa na obwodzie tego guzka.
    W 1/3 srodkowej mniejszy guzek o podobnych cechach morfologicznych, osrednicy 1,7mm.
    Pozaguzkowy miąższ płata prawego oraz miąższ lewego płata w badaniu doppelrowskim nie wykazuje zwiekszonego przepływu naczyniowego.
    Wymiary płatów:
    - prawy: 58x15x18mm, o objetosci 8ml
    - lewy: 42x13x14mm, o objetości 4 ml
    Sumaryczna objetosć płatów wynosi ok 12ml
    (srednai wartosc referencyjna całkowitej objetosci traczycy - 18 ml)
    Powiekszonych węzłów chłonnych głebokich szyi ani zmian w tt.szyjnych: wspólnych, wewnetrznych i zewnetrznych nie stwierdzam.


    drugie usg 29.08.2014r.
    Tarczyca w typowej lokalizacji, elastyczna, niepwoiekszona.
    Lewy płat tarczycy o prawidłowej echostrukturze, bez zmian ogniskowych.
    W 1/3 srodkowej prawego płata i na pograniczu 1/3 środkowej i górnej drobne guzki lite, niemal izoehogeniczne o wymiarach odpowiednio 3,1x1,5x2,2mm na 1,5mm
    W badaniu dopplerowskim nie stwierdzam zwiekszoneg układu.
    Wymiary płatów:
    prawy: 55x15x19mm, o objetosci 7,7ml
    lewy: 56x16x17mm, o objetosci 7,8ml
    Cieśń grubisci 3,5mm, bez zmian ogniskowych
    Sumaryczna objetosc obu płatów wynosi ok 15,5ml (średnia wartość referencyjna całkowitej objętosci tarczycy - 18ml)
    Powiekszonych wezłów chłonnych głebokich szyi nie stwierdzam




    W piatek mam wizyte u endo.
    Jutro chciałabym zrobic badania: trojke tarczycowa plus przeciwciala - o to prosila endo.
    Ostatnio robilam takze ATCH oraz kortyzol - wszystko w normie.

    Poradzcie czy cos jeszcze dorobic?
  • djpa 18.11.14, 11:27
    Powodzenia u nowego endo!
    W głowie mi się nie mieści, że mimo fT4 poniżej normy tyle miesięcy kazali Ci brać Thyrosan... Współczuję! Co to za endo tak Cię urządziła??? Nic dziwnego, że byłaś ogromnie zmęczona i tyłaś, psychika kulała.

    Dodatnie TRAb-y w ilości takiej jak Twoje nie oznaczają automatycznie G-B. Gdybyś miała trab ponad 10, to co innego.
    Mam Hashi, ale trab-y też mam dodatnie. Około 10% osób z Hashi ma lekko dodatnie traby, szczególnie w trakcie tzw. rzutu choroby.
    Jeśli przeciwciała trab są dodatnie, nie powinno się leczyć na podstawie tsh, ale na podstawie fT3 i fT4.
  • majowam 18.11.14, 11:35
    Djpa,

    czyli dobrze cos czulam pod skóra, ze leczenie szło w złym kierunku?
    Czy ta druga endo która zmierza ku mniejszym dawka a ostatnio zapowiedziala ze 21.11 schodzimy najprawdopodobniej z Thyrosolu wogóle, ma dobry plan ogólnie? czy to ze od sierpnia jednak trzyma mnie na Thyrosolu to błąd i uciekac od niej? Czy raczej nie mogła mi gwałtownie odstawic Thyrosolu?

    Ta druga endo to dr Borkowska.
    Mam wizyte u niej 21.11 - iśc posłuchac co ma jeszcze do powiedzenia, czy narobiła juz wystarczajaco złego?
    Wizte u nowego (3go) mam 27.11 - wiec sumie mogłabym poczekać
  • majowam 18.11.14, 12:14
    Jeszcze jedno mnie naszło,

    jesli przyjdzie Wam do głowy jakis lek/suplement na recepte, to w czwartek ide do ginekologa który przepisze mi wszytko co bede chciała, wiec nie byłoby problemu z recepta jesli cos wskazane.
  • mami-016 18.11.14, 12:39
    Witam,

    historia bardzo podobna do mojej, z tym że u mnie wyniki o wiele gorsze. Podejrzewano mix Hashi i GB ale stanęło na Gravesie.
    Powinno się schodzić pomału z dawki thyrosolu, dlatego tak lekarz robi. Pytanie czy nie powinien wcześniej reagować, no ale tego nie zmienisz.
    Poza tym różnie organizm reaguje. Mój na ćwiartkę metizolu reagował skokiem TSH z 0,002 na 48 w ciągu 2 tygodni. I co z tego, że byłam pod ścisłą kontrolą endo, jak wiedza, doświadczenie lekarza swoje a organizm swoje wink.
    Chciałam Cię uspokoic, że jak to wszystko ogarniesz, to będzie dobrze. Potrwa to jeszcze kilka miesięcy ale nie odpuszczaj, nawet gdybyś miała do 3 endo chodzić wink.
    U mnie się skończyło jodem radioaktywnym po wielkich sensacjach, ale nie będę tu moze opisywać, bo by zajęło to tyle co Twój opis. Możesz na priv pisać z pytaniami mami-016@gazeta.pl

    Djpa ma rację, to nie musi być na stówę GB, usg też chyba nie do końca za tym przemawia. Miej się na baczności, zeby ktoś "z pamięci" diagnozy nie postawił, bo tu łatwo się zasugerować przeciwciałami, a może być jedno lub drugie lub mix.

    Najważniejsze, że jesteś na dobrej drodze. powodzenia
  • djpa 18.11.14, 16:08
    Zamów sobie Devikap dla każdego w Twojej rodzinie. Niemal na bank macie niedobory D3.
  • majowam 18.11.14, 16:22
    Mam zbadane poziom.D3 - 26, biorę 14 kropel Vigantol 500 w kroplach.
    Nie wiem czy przy takich magnezem i B12 powinnam suplementowac
  • pies_z_laki_2 20.11.14, 00:56
    Taniej ci wyjdzie kupić to:
    - www.iherb.com/Healthy-Origins-Vitamin-D3-5-000-IU-360-Softgels/
    W dwa tygodnie masz paczkę (za 4 usd) w domu, a każda porcja dzienna i tak jest tańsza niż u nas... W lecie można brać co drugi dzień (wychodzi 2,5tys dziennie) albo odstawić całkiem aż do jesieni...
  • pindzia.lindzia 20.11.14, 22:39
    Nie chcę straszyć, ale mnie ostatnio taka paczka z iherb zaginęła, a było tam suplementów za ponad 200 zł. Warto zapłacić nawet 4 razy tyle, ale mieć to, co się zamówiło i to nawet szybciej. Poza tym na Allegro już widziałam taką dawkę w takiej ilości, sprzedawcy wyczuli rynek.

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • pies_z_laki_2 21.11.14, 13:16
    Zaraz, zaraz, jeśli paczka miała wartość 200,- zł to zamówienie musiało mieć wartość powyżej 80,- usd, czyli to nie poczta, tylko dhl, tak? No to albo zapłać cło (przy mniejszym zamówieniu cła nie nalicza się wcale), albo reklamuj u kuriera, bo pewnie tam właśnie paczka się zapodziała.

    Mnie od trzech lat (odpukać!) ani jedna paczka nie zginęła i zawsze przychodzi punktualnie po dwóch tygodniach od złożenia zamówienia, ale kupuję zawsze mniej, niż za 80,- usd, mniej ni z 1,8 kg i zawsze za 4,- usd za przesyłkę, czyli paczka przychodzi pocztą, a nie kurierem.
  • pindzia.lindzia 21.11.14, 18:49
    Paczka była za 60 $ i była jeszcze możliwa wysyłka za 4 $. W każdym razie są to paczki nieubezpieczone.

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • pies_z_laki_2 19.11.14, 02:23
    Będzie trochę nie po kolei smile

    Witaj na pokładzie!
    Ale przeszłaś... z podziwem patrzę na twój hart ducha! Dzielna dziewczyna z ciebie!!!
    Badania robisz rano i na czczo?
    Dziwny ten endo, który przy takim tsh (na początku) nie zlecił trabów... hm, teraz to już nieważne.
    Posłuchaj, co ma do powiedzenia druga i trzecia endo, a jeśli w badaniach wyjdzie ci fT4 poniżej albo w okolicy dolnej granicy normy zapytaj o suplementację tyroksyną (bo odstawić metozol i tak zamierzacie, prawda?). Być może przez jakiś czas zostaniesz na metozolu równolegle z tyroksyną, to zależy od wyników.
    IO - czy stosujesz jakąś dietę (niskowęglowodanową, o niskim IG czy ładunku glikemicznym czy jakąkolwiek)? To dość spora dawka 2x750 metforminy, może z dietą zareagowałabyś lepiej, szybciej, a może można by zejść z dawki?
    Czy badałaś się w kierunku PCOS? To częste przy Hashi i przy IO, a leczy się też metforminą. Popytaj gina, bo to ważne.
    Czy badałaś się w kierunku celiakii? Jeśli nie, sugerowałabym albo badanie genetyczne, albo gastroskopię z wycinkiem i badaniem hist-pat, bo badanie p.ciał w twoim wypadku może wyjść tak jak u mnie, czyli nie wykazać nic, mimo istniejącej celiakii.
    Włosy - to prawdopodobnie skutek nie tylko stresu czy hormonów (stres to podniesiony kortyzol), ale niskiego żelaza, czyli niskiej ferrytyny. Podnoś ferrytynę nie tylko tabletkami, ale i pokrzywą w każdej postaci. Możesz z dziećmi pić sok z pokrzywy albo herbatki, abo dodawać sproszkowane liście pokrzywy do jedzenia, nie mają smaku ani zapachu, dają tylko kolor i żelazo smile I do tego wszystkie inne naturalne źródła, buraki, aronia, cz. porzeczka, suszone morele itd.
    Co teraz słychać u twoich dzieci, jak sobie radzą?
    Na dobre spanie mamy magnez (badanie sobie odpuść) w postaci cytrynianu albo mleczanu, ok. 6 mcg na kg masy ciała na wieczór.
    O matko jedyna, tak sobie myślę, czy już pierwszej w ciąży nie powinnaś była być leczona... nie chodzi o cukrzycę, tylko o tarczycę... ale teraz to już wszystko jedno... ale... czy badałaś pod tym kątem dzieci?
    Trzymaj się ciepło, od teraz na pewno będzie lepiej!!!
  • majowam 19.11.14, 17:14
    Pies z lalki.

    Juz odpowiadam:

    Badania robie zawsze rano i na czczo, jesli robię insulinę to dodatkowo pilnuję odstępu min 12h bez posiłku - insulina zawsze na czczo i po wzięciu na noc tabletki/tabletek Metforminy.

    Pierwszą endo powinnam chyba wpisac na liste lekarzy bardzo niepolecanych.

    IO - mam rozpisaną diete bezglutenowa o niskim IG przez dietetyka, stosowałam przez m-c wtedy kiedy udało mi się nie przytyc - ale potem z młodsza byłam 3 razy w szpitalu i tak juz poszło ze od października odkładam, teraz od kilku dni pilnuje juz znowu diety bo wiem ze to wazne. Czasem mam chwile zwatpienia kiedy dziewczynki maja gorsze dni ja tez czuje sie jak wyżuta i wtedy sie łamię, i mam podwójnego kaca.
    Moja endo (ta druga) ostatnio juz sama zobaczyła po wynikach insuliny ze Metformina raczej nie pomaga ale kazała nadal brac.

    W kierunku PCOS nigdy sie nie badałam, mysle ze nikt mnie nie ukierunkował, poniewaz obie ciaze udały sie za pierwszym razem a to zazwyczaj powoduje problemy z zajsciem, i pewnie lekarze sie tym sugerowali, a czy to jest to jedyne kryterium? I znów cos o czym nie mam pojecia - musze doczytac, co by znac objawy.
    Nie mniej ta druga endo pytajc czy mialam usg jajników (na ktore ide jutro) mysle ze miala to na mysli - szkoda tylko ze nie powiedziala wprost bo pewnie ma znaczenie w jakim dniu cyklu jest badanie, ale gin napewno mnie pokieruje, tyle ze jutrzejsza wizyta niewiele wniesie - jest na końcówce cyklu, nie mniej napewno z nim to omówie
    A czy PCOS mozna "nabawić" sie pozniej, np po ciazach? czy jest to dane od początku?

    Celiakia - badanie robiłam 1,5 roku temu ale tylko przeciwciała, moge dorobic genetyczne - ale jesli genetyczne wyjdzie ok, to i tak zeby wykluczyc jest potrzebna gastro z wycinkami chyba prawda? bo genetyczne pokarze tylko genetyczna skłoność a celiakia moze juz wyjsc w wycinkach, mimo ze genetycznej skłonnosci nie ma, prawda?
    Z gastroskopia jestem na bakier, moje dziewczynki maja co pol roku gastro i kolonoskopie - no ale ejsli genetyczne wyjdzie zle, mozliwe ze bede musial sie przelamac.
    Sama podejrzewan nietolerancje glutenu - poniewaz po odstawieniu , wtedy na m-c, czulam sie znacznie lepiej, nie miala gazow, boli brzucha itp
    Jem produkty mleczne ale w bardzo malej ilosc, melko do akwy musi byc ale mało, zeby zabielic - nie mniej jak na miescie wypuje kawe z sieciówki gdzie ilosc mleka jest znaczna od razu mam wielki brzuch, tak samo po bitej smietanie itp, pewnie moznaby mowic o nietolerancji laktozy, ale jak nie jem na meiscie wszytkod a sie jakos opanowac, wiem z enabial to nic dobrego, ograniczam sie tylko do jogurtu naturalnego, kapki mleka do kawy.

    Magnez zakupie i bede suplementowac.

    Jak dwa dni temu opisywałam Wam moja historie - rzadko sie zdarza zeby spojrzec tak całosciowo - takze od razu anszło mnie ze pewnie cos w ciazy sie dzialo - moglabym dojsc do wynikow, bo z ta tarczyca to pamietam ze meiscilo sie w normie labolatoryjnej i tyle, ale zadnych innych badan nie bylo w tym kierunku robionych, ale bylo minelo, mozliwe ze burza hormonow ciazowych pobudzila Hash? pewnie tak.

    Dziewczynki - jest troche lepiej - sa zaopiekowane ze swoimi problemami, nauczylismy sie z tym zyc, ale na wiosne - kiedy mnie tak juz konkretnie lwlasnie polozylo, potwierdzilismy u nich chorobe genetyczna Recklinchausena (NF 1), charateryzujaca sie nowotworzeniem zlosliwym - nie mniej wcale nie musi do tego dojsc, duzo badana kontrolsnych, rezonanse kardiolog, neurolog, gastroeneterolog, okulista, genetyk - aby wychwycic ewentualnie wczesne zmiany, nie mniej jest to takie zycie na bombie - nie widomo czy i kiedy choroba zaatakuje.
    Mysle ze to byl dla mnie trudny czas bo to bylo cos co dostalismy w gratisie - przy wszystkich tych ich problemach zdiagnozowano (a wlasciwie my zdiagnozowalismy swoim uporem) Nerofibromatoze typu pierwszego.

    Je nie czuje sie jakas super silna - kazdy musial by dac rade, spada to na czlowieka w raz z narodzinami dziecka i ejsli ty tego nie dzwigniesz to kto? Trzeba dawac rade.
  • majowam 19.11.14, 17:46
    Dzisiaj robiłam nowe wyniki - ide do endo za dwa dni i miałam zrobic wyniki po dwóch tygodniach (wyszło 12 dni) stosowania Thyrosolu w dawce 2,5mg co drugi dzień:

    TSH 0,532 (0,270-4,20)

    FT4 24.68% [ wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]

    FT3 46.67% [ wynik 3.12, norma (2 - 4.4)]

    anty TPO 8,7 (0,0-34)
    anty TG 15 (0,0-115)

    w ostatnich dniach dokucza mi ogromna sennosc, taka ze zasypiam siedzac o godzinie 10tej, chodzac nawet po sklepie ciezko mi utrzumac oczy zeby nie opadały. Brakuje mi słów, bardziej niz przed kilkoma dniami, cięzko mi sie wyslowic, i przypomniec sobie nazwy niektorych przedmiotów, naroslo uczucie odrealnienia - tak jakby wszystko dzialo sie obok, za szyba, w filmie.

    Miałam juz takie jazdy w ostatnich miesiacach, teraz sama nie wiem czy to od tarczycy, czy od odstawienia leków od psychiatry - ostawiłam 4 listopada, czyli 15 dni temu, ale objawy przyszłyby dopiero teraz?

    Jak ostatnio endo mowilam ze czuje sie taka infantylna usmuslowo, ze jeszcze niedawno - 3 lata temu gdy chodzilam do pracy (po mlodszej ktora ma 2,5 roku, nie wrocilam jeszcze do pracy, ale tak naprwde to w pracy nie bylam od 4,5 roku - po starszej wrocilam tylko na 3 m-ce i potem byla ciaza na lezaka, wiec ciezko ten okres 3 m-cy nazwac adekwatnym do oceny - czulam ze jest mi troche ciezej, ale wydawalo mi sie to normalne po 1,5 rocznej przerwie i niedospanych nocach zmartwienaich) pracowałam na giełdzie towarowej, na notowanich emisji, ropy - szybkosc decyzji, jasnosc umyslu, trafne dycyzje - to weryfikowała moja praca - teraz czuje sie na siłąch podjąc takiego wyzwania, chocby teoretycznie.
    Endo skwitowała to ze czasem szybkie dycyzje nie musialy byc trafne bo to ma do siebie nadczynnosc ze decyzje sa zazwyczaj bledne choc bardzo szybkie, wrecz pochopne. Nie chcialao mi sie juz wtedy z nia dyskutowac, bo zwyczajnie nie zaglebiala sie w to co mowie, bo gdyby decyje byly bledne szybko pokazałyby to wyniki pracy - bo tego nie da sie ukryc.
    Jak zapytalam sie wprost czy to wlasnie tarczyca moze powodowa takie "uposledzenie" kategorycznie zaprzeczyla - a my tutaj przeciez wiemy ze to bardzo czesty objaw.


  • majowam 19.11.14, 17:54
    Jutro ide do ginekologa, ktory nie ma problemu aby przepisac mi wszystko czego dusza zapragnie.
    Czy jest jakis magnez na recepte - dobrym skladzie i przyswiajalnosci, czy wystarczy zdac sie na ten z Allegro?
    Czy B12 w tabletkach jest na recepte, czy poprosic o zastrzyki, a moze nie ma takiej potrzeby?

    Vigantol i Sobifer (czy jak mu tam) mam w domu od endo
  • mami-016 20.11.14, 00:01
    Mnie gin w okresie właśnie schodzenia z metizolu, któremu towarzyszyły totalne jazdy TSH, kazał brać: omegę3, selen, cynk, wit.c i probiotyki.
    Zapytaj swojego, co on na to. Bo jedno, to fajnie że wszystko wypisze co mu powiesz, ale drugie: to dobrze żeby pomogło a nie zaszkodziło.
    Mnie wtedy ten zestaw pomógł i to dużo. Śmiem twierdzić, że suple doprowadziły do tego, że organizm zaczął normalnie reagować na łączenie metizolu i euthyroxu.
  • mami-016 19.11.14, 18:09
    Byłaś przyzwyczajona do szybkiego, na pełnych obrotach życia. Teraz wchodząc w stan lekkiej niedoczynności, Twój organizm spowalnia.
    Dla nas to duży przeskok. Dziewczyny np. z Hashi i niedoczynnością są pełne życia na początku leczenia - bo u nich to na odwrót działa: z ospałości wchodzą w stan gotowości życiowej smile.
    Ja czasem tęsknię za tym stanem z nadczynności, gdzie robiłam 10 rzeczy na raz. A teraz niestety sad
  • majowam 19.11.14, 21:55
    W dzisiejszym badaniu stosunek FT3 i FT4 jest chyba lepszy,, czy mam tylko jakieś złudzenie? ale czy spadek TSH z 1,75 do 0,532 nie jest za duży? Badania różni 15 dni w których schodzilam z dawka Thyrozolu na 2,5 mg co drugi dzień ( z wcześniejszej 2,5mg codziennie)
    Jak.jakoś czytam te przypinki na Forum.o stosunku FT3 i FT4 to wydaje mi się ze jakoś to przez chwile ogarniamsmile ale ni jak nie spinam tego ze spadkami /wzrostem (chyba dość dużymi?) w krótkim czasie TSH.
    Przepraszam, że was tak zasypuje przemyśleniami/pytaniami, ale chciałabym pójść do endokrynologa i moc rozumieć co do mnie mówi, jaki ma plan, dokąd zmierza ale przede wszystkim czy ona wygole wie jak ma mój przypadek ugryźć.Moją pierwsza endo słuchałam jak nauczyciela w podstawówce a okazało się ze zrobiła więcej szkody niż pożytkusad
  • mami-016 19.11.14, 22:13
    Mnie endo kazała badać trójkę tarczycową co 10-14 dni, więc chyba w takim tempie się to zmienia. Bo już np. euthyrox jak będziesz brała (co nastąpi zapewne w niedługim czasie), to badanie po 6 tyg. na jednej dawce.
    Muszę Ci powiedzieć, że masz bardzo ładne wyniki smile i super reagujesz na schodzenie z thyrozolu.

    Jeszcze pytanie: kazała Ci kontrolować morfologię i próby wątrobowe? Nie chce wprowadzić w błąd, bo ja miałam metizol nie thyrozol, ale ja również te badania co 2 tyg. wykonywałam.

    w morfologi zwracać uwagę na płytki krwi. próby wątrobowe wszystkie + fofsotaza zasadowa (chyba)
  • majowam 19.11.14, 22:36
    No widzisz, i od xraz mi lepiej, że ładnie reagujewink

    Tak kazała ostatnio zrobić Morfologia, Alat, Aspat dorobił sama, dziś robiłam jeszcze wapń, ze względu na duże dawki D3.
    Wszystko.ok, coś tam jednego w morfologi pod kreska, jutro spiszetak reszta wyników dobra. Fosfataza może alkaliczna? (robie takie dziewczynkom) ale dotyka endo o te fosfataze pewnie doprecyzować czy zasadowa czy inną smile
    Rozumiem, że z twojej wypowiedzi wynika ze zmierzam do niedoczynności? Skoro w perspektywie jest Eutyrox?
    Właśnie tego mi brakuje, wiedzieć co.może być, jaki jest plan na mnie ale też jeśli coś idzie nie tak jaka jest altetnatywa, inna sciezka. Choć nie wiem czy to wygole da się tak przy tej chorobie.
    Dziękuję jeszcze raz za to że dzielicie się swoją wiedzą.
  • mami-016 19.11.14, 22:42
    sprawdziłam: fosfotaza zasadowa i u mnie ten wynik był dużo przekroczony przy metizolu. Ale "z czym się to je", to nie pamiętam.
    W morfologii jeszcze sprawdzać, czy nie spadają leukocyty
  • pies_z_laki_2 20.11.14, 01:14
    > IO - mam rozpisaną diete bezglutenowa o niskim IG

    Oj, wiem, ze to indywidualne, ja zresztą też taką mam dla siebie, ale ciekawość mnie chyba zje big_grin
    jakbyś znalazła trochę wolnego czasu i "mocy przerobowych", to poproszę o więcej szczegółów, proszę, proszę, proszę smile

    > A czy PCOS mozna "nabawić" sie pozniej, np po ciazach? czy jest to dane od początku?

    Nie wiem. Być moze to jak z celiakią, musiałam ją mieć od urodzenia, ale ujawniła się w tym samym czasie co Hashi, czyli po kryzysie głębokiej niedoczynności.

    > jesli genetyczne wyjdzie ok, to i tak zeby wykluczyc jest potrzebna gastro z wycinkami chyba prawda?

    Nie, raczej odwrotnie. Jak genetycznie nie masz skłonności, to nie masz celiakii, w drugą stronę jest gorzej, bo jeśli masz "te" geny, to masz tylko skłonność, a objawów możesz nie mieć, ale z czasem mogą się pojawić... Ale...
    ... jak zwykle jest kilka ale... to może nie być nietolerancja glutenu, a np. alergia na pszenicę, albo nietolerancja nie cukru a białka, albo odwrotnie... Co za masakra, dlaczego nie można być zdrowym i jeść co się chce??? Wrrr!

    > ejsli ty tego nie dzwigniesz to kto? Trzeba dawac rade.

    No nie całkiem... jesteście bardzo dzielni, szczerze podziwiam!!! Naprawdę są rózni rodzice, wierz mi.
    A wiadomo skąd się ta przypadłość wzięła? Hm, pewnie od przodków, ale kiedyś umierało się z powodu "picia za zimnej wody ze studni", bo medycyna stała na nieco innym poziomie...
    Eh, trudna sprawa, na pewno wam ciężko, trzymajcie się mocno, bo musicie być silni!
  • majowam 20.11.14, 10:59
    Pies z laki,

    ma wersje elektroniczna z moja dieta wiec jesli chcesz moge przeslac.

    Chyba najtrudniej z ta dieta jest to ze oprocz glutenu trzeba patrzec na niski IG,

    i tak jak bezglutenowcy zajadaja sie kaszą jaglaną, to dla nas ma ona wysoki IG
    Banany - fajnie bo szybko sycą, są latwo dostępne, do tego do spakowania na wynos latwe ale ten wysoki IG..., mozna by wymieniac

    jakos nie doczytalam, a moze wy sie orjentujecie.
    Produkty bezglutenowe sa w wiekszosci oparte na mące kukurydzianej, ziemniaczanej - te skladniki jakos chyba klóca sie z niskim IG, no wiem węgle to wogole trzeba by ograniczyc...

    ja osobiscie żle sie czuje po takich mieszankach, najbardziej sluza mi produkty gryczane: chleb (kupuje chleb gryczany bezglutenowy w Biopiekarni, świeży, nie paczkowany), mąka, makaron,

    No ale szukam alternatywy
  • majowam 20.11.14, 11:22
    Obiecałam wyniki morfologii (z 4.11.2014)

    Leukocyty 8,6 (4-10)
    Erytrocyty 4,9 (3,7-5,1)
    Hemoglobina 12,8 (12-16)
    Hematokryt 39 (37-47)
    HCV 80 (80-99)
    MCH 26 (27-35)
    MCHC 32,7 (32-37)
    Płytki krwi 375 (140 440)
    RDW-CV 13,8 (11,6-14,8)
    PDW 10 (9-17)
    MPV 9,2 (9-13)
    P-LCR 17,4 (13-43)
    Neutrofile 4,89 (2-7,5)
    Limfocyty 2,88 (1-3,5)
    Monocyty 0,58 (0,2-1)
    Eozynofile 0,18 (0,1-0,5)
    Bazofile 0,0 (0,0-0,1)
    Neutrofile 57% (40-17)
    Limfocyty 33,6% (20-45)
    Monocyty 6,8% (2-10)
    Eozynofile 2,1% (1-5)
    Bazofile 0,5% (0-2)


    AST 29 (0-32)
    ALT 35 (0-33) tutaj jest troche za wysoko, nie mniej wieczorem najadłam sie orzeszkówsmile

    przy nastepnym pobraniu - zrobie ponownie
  • pies_z_laki_2 20.11.14, 14:33
    Ja też dużo gryki (sama mielę niepaloną na mąkę) i trochę żytniej 2000, czyli grubo mielonej, do tego sporo płatków owsianych (drobniejsze jako mąka), ryż brązowy, sporo fasoli, ciecierzycy i soczewicy (jako substytut mąki, np. mufiny z fasoli smile), sporo siemienia lnianego, dyni (różne odmiany bardziej i mniej mączyste), orzechy i migdały, bataty itd.

    Jaglanki niemal nie jadam, to nieszczęsne IG sad Ale nie sdamo G jest ważne, poczytaj też o ładunku glikemicznym, niektóre produkty mają wysokie IG a niski ŁG i te też możemy.

    Poza tym przy IO to nie chodzi o odstawienie czy totalne ograniczenie węgli, chodzi o taki dobór i taki rozkład węgli w ciągu dnia, żeby mieć korzyści z jedzenia potrzebnych do życia węgli, a jednocześnie nie robić sobie kuku nadmiarem albo nieodpowiednią jakością węgli.

    Z IO możemy nawet jeść produkty z wysokim IG! Zaskakujące? Wcale nie, chodzi tylko o połaczenie, w jednym posiłku musi być wysoka ilość błonnika spowalniającego działanie węgli czyli chodzi o zamianę węgli prostych na węgle złożone. Dlatego rezygnujemy z cukru i słodyczy, ale jeśli zjemy łyżkę kaszy (np. jaglanej) z dużą porcją warzyw aldente i dobrego białka (jajka, mięso, twarogi), to krzywdy sobie nie zrobimy.

    Co więcej, najpierw dietetyczka (naprawdę dobra, sprawdzona, chwalona i sensowna) zaleciła na kolację zero węgli, samo białko i warzywa z niski IG. I zdziwienie, bo pojawiła się bezsenność, zawroty głowy, osłabienie, paskudne samopoczucie, jak się okazało niedocukrzenie było tak duże, że organizm się zbuntował. Od tamtej pory węgle jadam nadal głównie na śniadanie, ale do kolacji też trochę dokładam i od razu jest lepiej.

    Razem dziennie to jakieś 120gr (różnie, czasem 80, czasem 200 gr dziennie w różnej postaci), czyli kilka cienkich kromeczek chleba żytniego z siemieniem, pieczony batat, brązowy ryż, kasza jęczmienna albo gryczna niepalona, owsianka niegotowana, kluchy leniwe albo pyzy z dyni, dzisiaj zaś piernik z cukinii z bakaliami (orzechy, pestki, owoce kolcowoju i siemię) z kawą.

    Owoce też można, chociaż mają sporo cukrów, ale mają też witaminy, mikroelementy, pektyny, błonnik, są objętościowe, nie jemy ich w kilogramach itd czyli czemu nie? Jadamy je jednak do popołudnia, na noc już nie.

    O różnicach między burakami czy marchewką na surowo vs gotowana na pewno wiesz, prawda? Czyli surowe starte na grubej tarce tak, gotowane ma za wysoki IG, czyli nie.
    Ziemniaki aldente tak, rozgotowane nie. Makarony to samo.

    A najlepsze w diecie bg i IG jest przestawienie się na inne podejście do jedzenia, na śniadanie wcale nie muszę jeść kanapek, wolę barszcz ukraiński, na kolację nie musi być pizza, wolę omlet z warzywami, obiad to niekoniecznie dużo mięsa, dużo kartofli i mało warzyw, proporcje moga być zupełnie inne.

    Ale dosyć o jedzeniu, bo się głodna robię smile Dzisiaj będzie gęsta zupa jarzynowa na rosole z indyka i kaczki (z mięska zrobię pasztet, który można jeść bez chleba)... mniam...

    Tsh ma prawo skakać, taka jest natura choroby Hashimoto, niestety. Jeśli masz względną przyjemność mieć też naszego Japończyka, to tsh, jako skutek niestabilnych hormonów tarczycowych ma prawo skakać. Człowiek nie zegarek, jak powiedziała jedna z naszych Hashimotek. I słusznie, bo nie da się nakręcić raz na zawsze.
  • pindzia.lindzia 20.11.14, 22:50
    Majowam, jeśli Twoje dzieci maja takie predyspozycje, to postaraj się utrzymywać ich poziom D3 na maximum czyli 100, tak robią ludzie z SM żeby pozbyć się objawów swojej choroby. O dziwo w Kanadzie dolna granica jest taka sama jak u nas (30), ale górna to już 200 i jakoś Kanadyjczycy nie padają jak muchy od tego. D3 działa bardzo antynowotworowo i przeciwzapalnie.
  • majowam 21.11.14, 00:14
    Mam świezytkie wyniki dziewczynek wit D3, młodsza, poziom 12, starsza poziom 21 - bede szła ustalac suplemntacja na niedobory, a nie potrzymujace, nie mniej sprawa jest bardziej skomlikowana, bo maja wysoki wapnie i fosfory - od urodzenia, i wszyscy sie boja,
    Suplementowac napewno trzeba, tylko przy takich poziomach i to po lecie, gdzie nie byly niczym smarowane a wystawiane na slonce czesto, bedzie ciezko cos zrobic z dawka 400, no nic moze nasz doktorek zdecyduje sie na jakies radykalniejsze kroki., pewnie sie załamie jak uslyszy te poziomy, bo juz byl załamany, gdy mlodsza miala poziom 18, starszej udalo nam sie podniesc swojego czasu do 25, to pial juz zachwytu, ze cos drgnelo.


    Pies z laki, czy ty masz jakies przepsisy, moze czerpiesz pomysly z jakiegos bloga?
    Tak, tak o gotowanych ziemniakach, marchewce wiem - ciaze mnie wyszkoliłysmile)
    Musze cos pokombinowac z dieta, bo to jest to co napewno od siebie moge dac.

    W usg jajników nic za bardzo nie wyszlo, bo jestem 3 dni przed miesiaczka, mam przyjsc zaraz po, na badanie. Ale dr powiedzial, ze raczej nic nie bedzie, - miesiaczki regularne, o satndardowej dlugosci, brak boli brzucha, nie mniej woli miec wszystko na papierze, i mam przyjsc w odpowiednim momencie cyklu
  • pindzia.lindzia 21.11.14, 01:26
    majowam - od tego jest witamina K2 (MK-7 - menaquinone) z soi (natto) - ona chowa zbędny wapń z krwi do kości. Przy suplementacji D3 monitoruj poziom wapnia we krwi i dokładaj K2, tak od 100 mcg w górę aż wapń zejdzie do normy.
    Możliwe, że jak uregulujesz poziom D3 to przytaczyce się uspokoją i zmaleje poziom wapnia - są takie przypadki na tym forum. Co do fosforu to niestety kompletnie się nie znam.
  • majowam 21.11.14, 09:14
    Pindzia Lindzia,

    widzisz jak to dobrze madrego posłuchacsmile))

    W ciagu 10 dni (jak przyjda wszytskie wyniki dziewczynek) bede szła na kosultacje, wiec napewno zapytam o K2, bo bylo by cos wow! Dziewczynki maja koslawaosc kolan,a nie moznabylo im tej D3 jakos wiecej suplementowac.
    Czy rzeczywiscie lekarze sa tak niedouczeni? Przeciez Wy tej wiedzy nie posiadłyscie w sposób tajemny!

    Dziewczyny!

    jesli przyjmuje teraz Vigantol 500 w dawce 14 kropli (od dwóch tygodni, poziom D3 wyjściowy - 26), skontrolowałam dwa dni temu wapń jest w normie, 9,9 norma (8,4-10,2), kiedy ewnetualnie dla mnie trzeba brac K2? Jak przekroczy norme tylko lekko, czy to musi byc juz sporo za widełkami górnymi?
    K2 zdobywa sie w soposób tajemno-allegrowysmile receptowy czy zwyczajnie dostępny jest w aptekach? cze sa tez weksze i gorsze (jak w magnezie) preparaty
  • majowam 21.11.14, 10:01
    Coś tam poczytałam o tym K2, ale pwoiedzcie - bo mysle ze Wy mozecie wiedziec wiecej niz moj dziesiejszy endo, czy K2 mozna brac rownoczesnie z Clexane (biore dawke 0,6), na aukcji znalazłam tylko info, iż przyczynia sie do prawidłowego krzepnięcia krwi
    .Dzis zapytam endo, moze udaloby sie jakos ta Clexane odstawic.
  • pies_z_laki_2 21.11.14, 13:38
    Koniecznie poczytaj o D3 w wątkach przyklejonych, są zalecania dla dzieci, jest o działaniu (niedoborów) D3 w poszczególnych grupach ryzyka, to są same materiały ściśle medyczne z pewnych źródeł, można nawet wydrukować i dać lekarzowi do ręki smile
    - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,126806484,155084034,Re_wit_D3_u_dzieci_i_doroslych.html

    A dietę chętnie poczytam, mój adres gazetowy to pies_z_laki_2@gazeta.pl smile

    Skąd czerpię inspiracje? Z głowy, z rodziny (babć i ciotek), z koleżanek, z książek kucharskich, blogów, telewizora, knajp, skąd tylko się da smile
    Bardzo polecam Smakoterapię.pl i Mama alergika gotuje, ale adresów do podczytywania jest znacznie więcej, jakby co, zrobie listę smile

    O IO koniecznie poczytaj u Dominiki na jej blogu, szczerze polecam, bo pisze z sensem, w dodatku organizuje warsztaty, wykłady i prelekcje, jest na bieżąco i można się wiele nauczyć:
    - www.insulinoopornosc.com/
  • pindzia.lindzia 21.11.14, 19:05
    Dobra, to czas na mały wykład...
    K1 odpowiada za krzepnięcie krwi, jest łatwa do kupienia w każdej aptece.
    K2 (menaquinone, Mk-7) robiona z natto (fermentowana soja) chowa wapń do kości i tylko ta forma nas interesuje. Niestety, oczywiście, nie do dostania w aptekach, ale na allegro już jest (chociażby taka allegro.pl/witamina-k-2-100-mcg-100-kaps-i4818204341.html). Niestety jest to soja, a soja osłabia pracę tarczycy, więc po miesiącu od rozpoczęcia suplementacji trzeba skontrolować hormony, a najlepiej brać ją jak najdalej od Euthyroxu (koniecznie z czymś tłustym, tak jak witaminę D3). Nie jestem w stanie określić na ile wyniki mogą się pogorszyć i czy w ogóle, ale trzeba brać to pod uwagę.
    Na co masz ten Clexane? Z takich naturalnych środków to Omega-3 ładnie rozrzedza krew i chyba witamina C też.
    Ja czerpię wiedzę z internetu, głównie ze stron anglojęzycznych, również for, czytam badania z ncbi i PubMedu. Tobie polecam książkę dr Zięby "Ukryte Terapie", tam jest ładnie opisana terapia witaminami i w większości zgadza się z moją wiedzą. Z niej wiem właśnie, że K2 pomaga też przy insulinooporności.
  • majowam 22.11.14, 21:48
    Dziewczyny,

    jestem po wizycie u mojej drugiej endo.

    Przypomne Wam ostatnie , ze srody, wyniki;
    TSH 0,532 (0,270-4,20)

    FT4 24.68% [ wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]

    FT3 46.67% [ wynik 3.12, norma (2 - 4.4)]

    anty TPO 8,7 (0,0-34)
    anty TG 15 (0,0-115)

    Pierwszy raz mam chyba tak dobry stosunek FT3 i FT4,

    dla mojej endo liczylo sie tylko TSH nic tylko to , dopiero teraz zobaczylam, uswiadomiona przez Was, ze wogole nie patrzy na na pozostale dwa wskazniki.

    Kiedys sama mi powiedziala ze jesli FT3 bedzie bardzo nisko, to nie ma mowy zebym nawet przestala tyc, a wogole na to nie patrzy (choc nie wiem czy argument akurat słuszny).

    Kazala pozostac na dawce 2,5 mg Thyrosolu co drugi dzien, bo TSH mocno spada,

    jak odwaliłam jej 10 min litanie o tym jak podle sie czuje, ze idac po sklepie nie jestem w stanie opanowac zamykajacych sie oczu o 10 rano, powiedziala , ok, ,to odstawmy na 4 dni Thyrosol, jesli nadal tak bedzie prosze brac co drugi dzien te 2,5.

    Wiztye mam 9 stycznia nastepna.
    kazała przygotwac tylko TSH,

    jak zaczelam jej delikatnie mowic o tych proporcjach, FT3 i FT4, to powiedziala ze jej tutaj TSH spada i ona na to patrzy, ale ostatecznie kazała dorobic samo FT4 do tego TSH, czyli nijak zamierza na to patrzec skoro do pary nie ma FT3.

    chyba jest jednak do odstarzału.



    27.11. czyli juz za 5 dni mam pierwsza wizyte u dr Bolt.
    Boze jaki to balast nieść na sobie taki pręgierz nadzieii idąc na wizyte - moze dlatego tyle ważesmile)

    Nie wiem co on na to wszytko powie, ale chodzenie do dotychczasowej endo mija sie chyba z celem?
    Bardzo dokładnie nakreśliłam jej moje uczucie odrealnienia, stania z boku, za szyba, jakby wszystko dzialo sie obok, w filmie czy cos. Powiedziala ze tarczyca nie daje takich objawów.

    I badz tu madry i gadaj z nia.

    Mam świeżutkie wyniki cynku (głównie ze względu na wypadajace obficie wlosy):

    Cynk: 11.86% [wynik 61.86, norma (50 - 150) ]

    powiedziala ze jest norma i nie ma zadnej potrzeby suplementacji.

    No, jak nic sie nie znam, ale wynik liże niemal dolną granicę normy, a moze w cynku to nie tak nisko? doradzicie?

    W tej chwili oprócz Thyrosolu (którego od dwoch dni nie biore, ale wg endo powinnam co drugi dzien po 2,5mg) supelemteuję:
    kwasy DHA
    wit D3
    Sorbifer
    Magnez


    Clexane 0,6 biore na okropny ból nogi - lewej łydki,
    historia zeczeła sie kwiecien /maj (w sumie w ciazy z młodsza miałam silny bol, ale D-Dimery byly tylko lekko podwyzszone, ale dopplera nie mialam, puchla tylko lewa łydka, w 7 tyg po porodzie bol byl bardzo silny, silniejszy niz w czasie ciazy, miałam badania z krwi i Dopplera, nic nie wykazałao, jakos potem sie uspokoilo, czasem wracalo ale w lekkie formie. W kwietniu bylo na tyle silne ze nie moglam spac, D-Dimery 2 tys (norma do 500) doppler - slabszy przeplyw w zyle piszczelowej, ale generalnie jakos nikt nic nie zlecal, odstawilam antykoncepcje (uzywalam NovaRing) i problem zniknoł. Miesiac temu tak mnie przyatakowało, ze jeszcze nigdy tak nie było, lewa noga bolała przeokrutnie, jkby ktos wiercil w kosci, - pewnie to rozpychajace sie żyly?. Lewa stopa puchla, musialam nosic duzo leuzniej zasznurowanego buta, potem doszlo do tego ze nosilam buta o rozmiar wiekszego zeby nie czuc dysfkomfortu, noc nie dawala ulgi, noga bolała od rana i rano byla juz spochnieta, akurat wypadała wizyta u endo - obejrzala ta noge i powiedziala zeby zaczac Clexane - wypisął mi na 30 dni (potem chce przejsc na leki doustne) i uzaleznila co dalej od tego czy bedzie jakas roznica po zastrzykach.
    Podałam pierwszy zastrzyk - ulga olbrzymia po godzinie. Jak przegapiam teraz pore zastrzyku - po 2-3 godzianch czuje ze bol wraca, zastrzyk pomaga pozbyc sie bolu.


    Probowałam rozmawaic z endo o wit K2, ale jakby nie trafiało - nie wiem moze nie miałą nic do dodania w temacie.

    za piec dni ide do nowego endo - mam wyniki ze srody - czyli 8 dni,
    bede 6 dni odstawiona od Thyroslosu - chyba nie ma sensu robic jeszcze swiezsze wyniki trójki tarczycowej?
    Niby dobrzez e endo schodzi z tej dawki - ale tak jak Wy zauwazylyscie ze robi to nad wyraz ostroznie, i tak naprawde chce mnie trzymac na tym conajmniej do 8 stycznia - powiedziala ze tak mala dawka, to wogole nie jest odczuwalna.

    Czy na samej suplementacji - moge odzyc? to ciagle uczucucie zmeczenia, niemocy w miesniach, i to nieszczesne tycie - czy to moze teraz minac tylko z suplementacji, diety niskiego IG i bezglutenowej? bo jakos nie widze spojnosci w tym co ta endo ma za plan (ona wie tylko ze przymuje wit D3 - oczywisie nie przyznałam sie jej do 7 tys) i ze mam diete bezglutenowa, o niskim IG ona nie mowi zbytnio bo twierdzi ze i tak przy takich wynikach nie moge schudnac. A mam takie odczucie jakby mnie zawieszała na swietego nigdy.

    Oj to Wam sie pozaliłam.

    Pies z laki - miala z dieta wysłałam,
    Pindzia Lindzia - dzieki za wykład i lekture


  • majowam 22.11.14, 22:13
    > W tej chwili oprócz Thyrosolu (którego od dwoch dni nie biore, ale wg endo powi
    > nnam co drugi dzien po 2,5mg) supelemteuję:
    > kwasy DHA
    > wit D3
    > Sorbifer
    > Magnez

    zapomnialam :

    1 x 2 tabletki Glucophage XR 750 na noc
    zastrzyk z Clexane 0,6
  • majowam 23.11.14, 19:53
    Dziewczyny,

    ma w czwartek wizyte u nowego (trzecie) endo dr Bolt.
    Nie ukrywam, ze z jednej strony bardzo wiele sobie po tej wizycie obiecuje, a zdrugiej ide całkiem zrezygnowana, czuje sie jak emerytka - i niedlugo chyba z tym faktem sie pogodzesad
    dzis maz powiedzial ze moze warto poszukac jakiego spradzonego endo w W-wie, ze to nie problem dojechac, a moze bylaby jakas nadzieja.

    Wczoraj mialam straszny dzien, poszlam kupic sobie jeansy - w sklepie w ktorym zazwyczaj kupuje, nie bylo mojego rozmiaru - Pan bardzo delikatnie powiedzial, ze ten najwiekszy rozmiar maja bardzo zadko, zeby zaglądać.

    Ja dziewczyny z ktorej jeszcze nie dawno spadal rozmiar 36, nie moglam sie wczoraj podzwignac.
    Niby widze siebie codziennie, mimo ze ciazko, jakos probuje zaakceptowac to jak wygladam, nie mniej, wczoraj 2 godziny po wizycie w sklepie nie moglam wrocic do domu, no wrocilam, bez jeansow rzecz jasna.

    Dziewczyny,
    powiedzcie, moze warto sie skusic na ta W-wę?
    Jesli tak to na kogo, kto jest dobry, patrzya na tez na FT3, FT4, patrzy na na ferrytyne, B12, diete - i przyjmuje jeszcze nowych pacjentów.

    Tak boje sie ze ta czwartkowa wizyta odbierze mi resztke nadzeii, ktorej zbudowanie kosztowałao mnie berdzo duzo.
  • djpa 23.11.14, 21:27
    Masz kochanego męża smile
    Trzymaj się smile
    Może już nie bierz Thyrozolu? Przeciwciała się wyciszyły, więc najbliższy czas powinien być tarczycowo spokojniejszy smile
  • pies_z_laki_2 24.11.14, 10:17
    No cóż, spodnie mam teraz mało wyjściowe, bo legginsy, a legginsy to ponoć nie są spodnie sad
    Z innych wyrosłam, ale wywalić mi żal, bo przecie jeszcze schudnę... ale nie chudnę... a przez to nie mam miejsca w szafie i jest klasyczne "ja nie mam co na siebie włożyć"...

    Wkurza to, że oprócz problemów z ciałem, które działa jakoś inaczej niż do tej pory mamy chyba większy problem z zaakceptowaniem tego nowego stanu... Ja w każdym razie mam z tym problem, już od kilku lat nie mogę na siebie w lustrze patrzeć... jakaś koszmara mnie ściga, jakaś nie całkiem ja sad

    Na szczęście takie odczucia mam coraz rzadziej, ale trwa to i trwa i wymaga ciężkiej pracy nad sobą... Psia mać!

    Czas na zmianę sklepów, w których bywamy big_grin
  • mami-016 24.11.14, 10:48
    pies_z_laki_2 napisała:


    > Czas na zmianę sklepów, w których bywamy big_grin


    He, he, dokładnie!!! ja ostatnio z zażenowaniem weszłam do takiego sklepu z dużymi rozmiarami, a pani popatrzyła na mnie i powiedziała: już szukamy najmniejszego rozmiaru smile.

    I juz nie chodzę do sklepów dla chudzielców, gdzie szukają największych, bo o zgrozo 42 czy 44 nr, ale jakie to dobijające było.
  • majowam 24.11.14, 11:43
    Dziewczyny,
    Co do miejsca w szafie,
    Mam swoje sukienki w rozmiarze 34 w pokrowcu z okienkiem, wiszą tam jak relikwiewink chyba czas się z nimi pożegnać .

    Mam małe dzieci, chodzę na spacery na plac zabaw, widzę dziewczyny z noworodkami wyglądają lepiej niż ja, jest mi ciężko z tym ze że wszyscy oceniają mnie przez pryzmat - siedzi w domu, zapuścić się baba, biedny mąż. Ileż ja bym dała żeby coś przynosiło efekty.
    Moje dziewczyny są drobne, mniejsze, zawsze wszyscy mówili to po pani, szczególnie po.pierwszej córce, teraz już nikt tak nie mówi. Ech, od tego nie wyzdrowieje!

    Już się zbieram do kupy!

    Poradźcie, przy takim poziomie cynku - suplementowac?
    Nie biorę Tyrolu 4 dzień, pociągnęła do czwartku do wizyty u nowego endo.
    Czy jeśli tydzień temu miałam robiona trójkę, jest sens robić nowe badania w środę - będę 6 dni bez Thyrozolu.
    Odpuścić druga endo - wprost mi.powiedziała ze dla niej liczy się tylko TSH.


    Czy w tym sklepie dla dużych rozmiarów są ładne rzeczy? Nigdy nie byłam, myślalam że są ram Azwyczaj babciesmile myślałam żeby przeżucic się na Happy Mum czy coś takiego ciążowe, ale toczyła niezbyt dobry kierunek - tam raczej eksponuje się brzuchsmile
    No właśnie leginsy - wybijają mi się w brzuchsad ale może kupowałam nie takie.
    Czy któraś z was po ustabilizowane hormonów powróciła do zbliżonej wagi? Nie marze nawet o 34 - ach te relikwiesmile - ale choć do 40?
  • pies_z_laki_2 24.11.14, 13:48
    Oszczędzaj żyły, mają ci starczyć do końca długiego życia!!! Badania robimy co najczęściej miesiąc, chyba że jesteś w ciąży, wtedy nawet co tydzień...

    Nie, nie wchodź nawet do tych dla wielkich bab, taka Ulla Popken to tylko namioty, koszmary jakieś nocne, nawet stare baby nie powinny tego nosić!
    Wybrałabym raczej sieciówki, w których są działy dla cienkich i dla całej reszty, jakies C&A, Kappahl, czy tp. A najbardziej to ja lubię ciuchy z ciuchlandów, tanio, więc nie żal wywalić, niespotykane, bo to pojedyncze egzemplarze, często zdarzają się perełki z metkami (powystawowe albo posezonowe), w dodatku żyłka myśliwego mi się włącza smile Taki TK Maxx, Wzorcownia czy jakieś inne pomniejsze smile

    (Do rozmiaru ze szkoły podstawowej raczej już nie wrócisz, niezależnie od choroby smile)
  • majowam 24.11.14, 14:23
    Pies z laki rozmiar 34 to ja nosiłam jeszcze 3 lata temu, Majac lat 31 i do tego urodzinowy juz jedno dzieckosmile dlatego tak ciężko mi.o tym zapomnieć.
    No właśnie przelamalam się, W tamtym tyg byłam TKMAXX, wyszłam z 3 parami spodni i 2 bluzki, co by zmierzyć w domu - gorąco jakie odczuwam powoduje że nienawidzę przebierać się w dusznych przebieralniach - wszystko wzięłam w niby rozmiarze XL a i tak wszystko.oddałam sad nie budują mnie takie sytuacjesad ja juz chociaż 40 bym chciała.

    Jak to u was było? Wrocilyscie do jakiś przeciętnych rozmiarów?

    Ja zachodze co jakiś czas do ciucholandow, w sumie od nastolatki żeby sprawdzić czy może umiem juz szukać, ale za nic nie odnajduje się tam w poszukiwaniach, w sumie w TKMAXX tez czułam się trochę jak w lumpexiewink choć do tego typu sklepów naprawdę nic nie mam.

    Może desperacja obudzi we mnie instynkt myśliwego smile
  • majowam 25.11.14, 14:43
    Dziewczyny,
    Słuchałam dziś niemiłosiernie.
    Dosłownie widziałam jak w 5 min pachną mi ręce, mogi- stopy po pewnym czasie.
    Myślałam że będzie szlaku dobremu - jestem 5 dzień bez Thyrosolu.
    Czy przy chorej tarczycy takie nagle napompowanie jest czymś typowym?
    Od kilku miesięcy czuje se zbieram wodę i moje ciało jest przystosowany nie moje, ale dziś było to.przedziwne widzieć, czuć to tak dosłownie.
  • majowam 25.11.14, 14:45
    Miało być ze spuchlam niemiłosiernie i ze palce u rąk mi spuchly - telefon włącza mi autokorekte.
  • majowam 28.11.14, 12:25
    Dziewczyny,
    Jestem po pierwszej wizycie u nowego - 3go endo.
    Wizyta 10 min, bez odsłuchania, poparzenia na obrzęki, spytała o wagę, nie mówiąc o ważenia, plik wyników przejrzał w 2 min, zapytanie tylko jaka najwyższą była dawka Thyrosolu.
    Pan dr stwierdził, że choroba GB (wcześniej mi nie powiedział, no ma Pani, nadczynność, hashi, GB, zero Komentarza, uznał chyba se ja wszystko wiem), była leczona krótka, że dawkę podtrzymujące utrzymuje się długi czas, a ja miałam zdecydowanie za krótki czas leczenia. Skoro nie biorę juz tydzień to nie ma sensu wracać ale istnieje duże ryzyko ze nadczynność wróci.
    Jako że, cytuje: bardzo dużo badań było robionych i wygole dużo, a ja Pani nie znam(ale konkretnym wywiadem nie był zainteresowany), bo jest Pani dopiero jeden raz, to narazie nic nie robimy, czekamy czy nadczynność wróci. Wyznaczył termin na 8.01.2015, kazał zrobić samo Tsh, po moich uzyskiwaniach dopisał FT4.
    Nie mniej wygole nie interesował go poziom FT3 i FT4,
    Nie zainteresował się IO, wzrostem wagi, poceniem się, puchnięciem niesamowitym zmęczeniem - dodał ze to nie są objawy tarczycy. Ze przy takich wynikach, tarczyca nie ma prawa dawać mi żadnych objawów.
    Na moje pytanie o pchnięcie, powiedział ze musze sobie znaleźć specjalistę od tkanki łącznej a na pytanie o ciągle chorowanie dodał ze to sprawa dla immunologiczny klinicznego.
    Dodał żebym przyczyny swojego złego samopoczucia szukała gdzie indziej.juz w tarczycy.

    Generalnie jestem rozczarowania, lekarz kliniczny, asystent prof.Sworczaka.
    Zero rozmowy o suplementach, choć ferrytyna poniżej normy.
    Jaka ta moja endo - druga jest, to mimo wszystko, czuje się zaopiekiwana pod względem ciśnienia, dała coś na te pchnięcie nogi Clexane, a na początku grudnia mam przyjść na lek doustny. Waży. Interesuje się waga, zaleciła dietę BG i Im, zrobiła dokładny wywiaf tez o dzieci i ma to na względzie zlecając diagnostykę w tym kierunku.

    Udało mi się wysepic termin do dr Zapaly na 24.12., tego z wczoraj musze sobie chyba odpuścić, jak myślicie?
  • majowam 29.11.14, 10:01
    Zaczeło sie jakies 3 tygodnie temu, ale codziennie czas do zasniecia sie wydluza, obecnie spełzło na godzinie 1. Jak w nocy sie wybudze, to klops, bardzo długo nie śpie, a wiadomo dzieci wstaja 5-6sad
    Biore magnez, taraz Swanson, biore na wieczór - w zasadzie na noc, moz trzrzeba wczesniej go brac?

    Boje sie ze koszmar powroci, niespanie, czarne mysli w nocy - olbrzymia niemoc rano.
  • harmoniak 29.11.14, 12:00
    "Nie zainteresował się IO, wzrostem wagi, poceniem się, puchnięciem niesamowitym zmęczeniem - dodał ze to nie są objawy tarczycy."
    No cóż, jest to nieprawda.

    Ja miałam kontakt z lekarzami związanymi z S. i przekonałam się, że wolą oni leczyć ciężkie przypadki z oczywistymi wynikami. Sama to piszesz, nie może być tak, że lekarz podczas pierwszej wizyty nie robi dokładnego wywiadu. Rozumiem, że była to wizyta prywatna.

    "tego z wczoraj musze sobie chyba odpuścić, jak myślicie?"
    Potwierdzam to co czujesz. Lekarz do bani!

    Zaraz kończy się rok, dr Mizan otwiera rejestrację zazwyczaj w styczniu. Spróbuj zadzwonić do niej, dopytać się o to.

    Co do snu, to rzeczywiście, można oszaleć przy bezsenności. Napiszę Ci jak ja sobie radziłam z tym problemem, może coś Ci się przyda smile
    - 2h przed położeniem się do łóżka gaszę światła, zostawiam włączone tylko małe lampki
    - 2h przed snem zerio ekranów - tv, kompa
    - kofeina do godziny 14, potem nic
    - nie spać w ciągu dnia
    - nie chodzić spać z pustym żołądkiem
    - czytać książki
    - wypić melisę z dwóch torebek
    - spanie w stoperach
    - nie piję za dużo wieczorem, żeby się nie wybudzać i chodzić do WC

    Trzymaj się smile

    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - test na niedoczynność i kalkulator %
    - Ferrytyna | Witamina b12 | Witamina D
  • majowam 29.11.14, 12:33
    Dzięki Harmoniak za garść rad.
    Postaram się wykorzystać.

    Oczywiście wizyta u tego nowego - skreślony endo była prywatna
    Wiem o dr Mizian i początku roku, chyba tylko dla tego chce żeby nadszedł grudzień, bo przy tym wyglądzie i samopoczuciu, spotkanie świąteczne w dużym, dwano nie widzianym gronie nie jest upragnioną rzeczą. Ale po świętach przyjdzie styczeń.
    Ciekawe ile takich jak ja jest, czekających na cud dostania się na listęwink
    W poniedziałek zadzwonię do rejestracji dr Mizian i postaram się coś bardziej sprecyzować.
    Miłego weekendu Dziewczyny!
  • majowam 28.12.14, 11:23
    Dziewczyny,

    wybaczcie , że ostatnio nie pisałam, ale mieliśmy troche kłopotów zdrowotnych z dziewczynkami.
    Nie mniej, przynależność do was zobowiązuję.

    Tak, więc:
    od 20.11. jestem bez Thyrosolu (w przyszłym tygodniu będę robić badania)
    uczucie bycia za szybą, w innym świecie, jakbym wszyła z siebie - mineło, zmeczenie troszke tez szczególnie te przedz południem, reszta objawów pozostała
    Nie mniej - moja dotychczasowa endo twierdziłą ze to nie mozliwe zeby czuc sie od tarczycy (!!!!) - z tym juz polemizowałyśmy i wiemy jak jest. Nie mniej poprosiła abym do nastepnej wizyty (9.01.) nie brała zadnych antyderpesantów od psychiatry (jestem odstawiona od Setaloft i Doxepin od 3.11.), twierdziłą ze leki te juz 20.11. byly wyplukane , nie mniej objawy od tarczycy to nie moga byc.
    15.12. byłam u psychiatry - twierdzi ze leki wyplukuje sie do ok. miesiaca, nie mniej zgodzil sie na bycie bez leków do nastepnej wizyty (23.01) a conajmniej do wizyty u endo, bo ja stwierdziła wazne zeby wiedziec po czym były te objawy.
    Najbardziej dokuczały mi problemy ze snem - choc po waszych radach (dzieki Harmoniak!!) bylo lepiej, natomiast był problem z wybudzaniem noca. Biore dwie tabletki magnezu Swansona, i 2 tabletki Neopersen forte (te jako "cos" zeby nie pozostawic mnie samej ze soba dał psychiatra na przetrwanie), jest lepiej, ale z drugiej strony byłam naprawde wykończona chorobami dziewczynek wiec moze stad lepiej spałam.
    Nie mniej ze znam jest lepiej niz było, to pewne,

    Nadal mam problem ze zmobilizowaniem sie do działania - mogłabym zalegac na kanapie niemal cały dzień, gdyby były do tego warunki - a moze to już lenistwo?

    Zaczełam sie na nowo wiecej pocic - co oczywiscie zaowocowało antybiotykiem, nie miej 4 m-ce bycia zdrową uwazam za niesaowity sukces! Raczej przypisywałam to Rybomunyl (doustna szczepionka uodparniajaca, byłam juz tak zdesperowana, ze ja zazyłam, bo co 3 tyg kończyłam antybiotykiem).
    Nie wiem czy to pocenie sie to GB? ten lekarz u którego byłam m-c temu (do którego juz nie pojde) nie mniej pwoiedzial ze GB był leczony dosc krótko i albo bedzie spokoj, powoli wejde w niedoczynnosc, albo mi przywali ponownie i to mocniej. To pocenie mnie martwi.

    Nie wiem czy ma to jakies znaczenie, ale wydłuzuły mi sie cykle.
    Od lat były ksiazkowo co 26 dni, od trzech cykli sa co 28 dni (nieco dłuzsze w krwawieniu, wczesniej krwawiłam ok 4 dni) i jakos tak bardziej moje ciało reaguje w drugiej polowie cyklu, wczesniej niczego takiego nie zauwazałam, zaczynał bolec lekko brzuch - wiedziałąm za za ok godzine bedzie krwawienie i juz. Teraz jestem zmieniaona na ciele juz od 14 dni przed, napuchnieta i taka inna, wraz ze zbizaniem sie do krwawienia objawy nasilaja sie, bol podbrzusza utrzymuje sie ok 3 dni - ale do pokonania zwyklymi srodkami przeciwbolowymi.
    Nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie.

    Byłam u swojego gin (napewno szczerze polecam do prowadzenie ciazy, ale teraz juz po mam nieco watpliwosc), miałam usg jajników zaraz po miesiaczce, wszytko ok - ale usg trwalo chyba minute - czy jesli wszystko jest ok, to tak to wyglada? powiedzial ze jajniki czyste, zadnych torbieli, macica slicznie obkurczona, mała - jabym nigdy w ciazy nie była.
    Nie miałam problemów zeby zajsc w ciaze, dwójka zrobiona za pierwszym strzałem, wiec nigdy nie podejrzewałam u siebie policystycznych jajników.

    Swieta przeszły nawet łagodnie, bo dziewczynki nam sie rozchororwały i nie jezdzilismy nigdzie - czego sie starsznie obawiałam, bo rzeczywicie w rok zmieniłam sie niedopoznania, i ni jak pasuje do tych moich czarnookich dziewuszek.
    Jedynie w drugi dzien swiat byli tesciowie u nas - ale oni zawsze "obdarza" komplementami, na co byłam gotowa.
    Nie mniej, starsznie sie stresowałam tymi rodzinnymi wystapami, i mimo ze kilka nocek konkretnie zarwanych przez dziewczynki, w sumie ciesze sie ze nie musiałam jezdzic po rodzinie.
    Wiem, ze to głupie, ale najchetniej zakopałabym sie w skorupie i wysz łabym juz odessanasmile)
    Mój maz widzi ze sprawia mi to strszny problem, z drugiej strony ciagle mówi ze nie moge zwalac wszystkiego na tarczyce i powinnam sie wziasc w garsc (i tak jest juz lepiej z rozkojarzeniem, niepamietaniem, podejmowaniem decyzji - ale daleko jeszcze od normalnosci)

    Nie mniej, jestem bardzo rozdrazniona, czepiam sie i jestem nerwowa - chyba bardziej niz bylam, moze to zasluga odstawienie psychotropow - choc nie chciałabym ich barc jesli to one mnie tak zacimily.

    Bardzo dokucza mi moja tusza, oj bardzo! Zmienione cialo, jak w jakims monstrum - lekko tyje, reczej stoje, ale 2-3 kilo sie dodatkowo uzbieralo. Niemniej w rok bedzie juz blisko 20kg!
    W obu ciazach swietnie prowadzilam diete cukrzycowa, teraz jakos nie moge, brak mi checi czy co, choc wiem ze to wazne.
    Dostałam dwie ksiazki z przepisami diety BG - nawet maz powiedzial ze moze przejsc na diete BG.
    I z jedenej strony wiem, ze to tarczyca mnie polozyła,a z drugiej codziennie czuje do siebie zal, ze znów zmarnowałam dzień, ze mogłam juz o siebie dbac, ale jak widze to swoje cialo i wydaje mi sie ze bez tasaka i odciagacza tłuszczu nic sie nie da zrobicsad((

    Alez posmeciłam!!!!

    A teraz plan na nadchodzacy czas:
    1. 31.12 usg tarczycy (polecony przez Harmoniak gabinet)

    2. poczatek stycznia badania trojki tarczycowej moze TRab? (zaczelam sie znow pocic, ostatnie robilam na poczatku pazdziernika, nie wiem czy to ma sens?), morfologia, wapno, fosfataza zasadowa, ferrytyna - akurat ma teraz od tygodnia odstawiony Sorbifer, bo jestem chora a tak to czytalam ze tylko bakcyle sie tym zywia)

    3. na 9.01. mam zaplanowana wizyte u mojej dotyczasowej endo (po ostatniej wizycie uwazalam ze juz do niej pojde bo ewidentnie dala do zrozumienia ze dla niej stosunek FT3 i FT4 nie ma znaczenia, nie mniej potem trafilam na wiekszego partacza i od razu poczyulam sie u dotychczasowej super zaopiekowana - nadcisnienie, zakrzepica, IO - ale z drugiej strony sobie tlumacze ze ona powinna lepiej zaopiekowac sie moja tarczyca) i sama nie wiem czy mam do niej isc.

    4. na 12.01 mam wyproszona pierwszą wizyte u dr Lewczuk

    5. miedzyczasie probuje sie dostac do dr Mizian
    6. mam nagrana wiztye u dr Zapały - ale sama juz nie wiem czy chwytac tyle srok za ogon?

    obecnie przyjmuje :
    sorbifer, wit D3 (7 tysiacy jednostek), magnez Swansona 2 tabletki, kwasy omega 3, wit B12 Swansona w kroplach, na noc dokładam Neopersen dwie tabletki forte na lepsze spanie
    Ramizek 5/10 na cisnienie i leki na zakrzepice.

    Pozdrawiam serdecznie!!!
  • majowam 05.01.15, 16:26
    Dziewczyny,

    załączam najnowsze wyniki oraz opis usg i liczę bardzo na Wasze wskazówki,
    w piątek ide do mojej dotychczasowej endo, za tydzień do nowej, jestem ciekawa waszych spostrzeżeń co do moich parametrów:

    TSH 0,112 (0,270-4,2)

    FT4 33.77% [ wynik 1.19, norma (0.93 - 1.7)]

    FT3 80.00% [ wynik 3.92, norma (2 - 4.4)]
    ----------------------------------------------------------------
    moje wyniki z połowy listopada:
    TSH 0,532 (0,270-4,20)

    FT4 24.68% [ wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]

    FT3 46.67% [ wynik 3.12, norma (2 - 4.4)]
    ------------------------------------------------------------------



    Ferrytyna: 5.91% [wynik 21.1, norma (13 - 150) ] podniosła sie w ciagu 2 m-cy z poziomu 9 (przyjmuje Sorbifer, 1 tabletka)
    Fosfataza zasadowa: 102.90% [wynik 106, norma (35 - 104) ] - co oznacza ten wynik?
    Potas: 125.00% [wynik 5.5, norma (3.5 - 5.1) ] - czy to coś znaczy?
    Wapń całkowity: -5.56% [wynik 8.3, norma (8.4 - 10.2) ] - tutaj niespodzianka, bo ostatnio miałam maxymalne poziomy, przyjmuje Magnez Swansona 2 tabletki i wit D3, 7 tys - mozliwe ze jest to powiązane?


    Od dnia 20.11 nie przyjmuje juz Thyrosolu, znikneły mi zaćmienia umysły, odczucie bycia za szybą, jestem wstanie zapamietac krótka liste zakupów i ja juz nawet stworzyc!!!!
    Nie mniej zaczełam znowu sie bardziej pocic - zrobiłam TRaB, ale musze czekac tydzien na wynik.
    Nie mniej od 3.11. jestem odstawiona od antydepresantów.
    Mam olbrzymie kołatanie serca, zarówno w dzień jak i w nocy - puls dochodzi do 120-115, czasem przy wysokim a czasem przy wzorowym cisnieniu.
    Znowu byłam byłam chora i skończyło sie antybiotykiem.


    Dodaje jeszcze opis najnowszego usg:
    Tarczyca dwupłatowa w typowym polozeniu.
    W miązszu obu płatów zwłoknienia, bez zmian ogniskowych.
    Unaczynienie tarczycy skąpe, bez obszarów o wzmozonym unaczynieniu.
    Wymiary płatów:
    prawy: 40x21x12mm o obj. ok 5 ml
    lewy: 38x20x11 mm o obj ok. 4,2ml

    W otoczeniu tarczycy bez patologicznych struktur.
    Wnioski:
    tarczyca o zmniejszonej objetosci ze zwłóknieniami w miązszu.
    Wskazana konsultacja specjalisty endoktynologa.
    ------------------------------------------------------------------------------
    Tarczyca sporo sie zmniejszyla, w pazdzierniku mialam ostatnie usg miala ok 15 ml - choc wykonywal to inny lekarz, teraz poszlam przez poleconego przez Was,
    ale miazsz był jednorodny, elastyczny a tutaj sa juz zwłóknienia.
    A moje niskie TSH nadal wskazuje na nadczynnosc (obecnie przeciwciala mam niskie, wysokie mialam w kwietniu - czerwcu)

    sama juz nie wiem jak do tego podejsc, jak to ugryzc.

    w lipcu TRaB byl ok 6,3, w padzierniku juz tylko 4,3
    kiedys pisałyscie ze poziom ok 10 jest juz wskazówka,
    a ja taka starsznie sie pociłam i miałam tyle obiawów GB,
    czy mozna miec nadzczynnosc a tarczyce taka mała?

    Czy nadal jestem w fazie wyczekiwania aby dosjc do niedoczynnosci?


    obecnie przyjmuje :
    sorbifer, wit D3 (7 tysiacy jednostek), magnez Swansona 2 tabletki, kwasy omega
    3, wit B12 Swansona w kroplach, na noc dokładam Neopersen dwie tabletki forte
    na lepsze spanie
    Ramizek 5/10 na cisnienie i leki na zakrzepice,
    Glukcophage 750 XR 2 tabletki.

    Zrobiłam badanie genetyczne na celiakie, mam tez przeciwciała z krwi - robiłam wczesniej - oba wyniki negatywne - czy w takim wypadku zalecana jest andal dieta BG? czy nie ma zbaczenia ze nie mam celiaki, a wskazanie jest bo gluten działa na proces autoimmunologiczny?

    Prosze poradzcie, o co przede wszystkim o co pytac nowego endo, co ewentualnie wymóc na dotychczasowym.


  • majowam 06.01.15, 12:10
    Up
  • majowam 07.01.15, 11:45
    Próbuje sobie to wszystko ułożyć.
    Moje objawy wskazują na.niedoczynność, zmniejszona tarczyca, na Hashi któremu towarzyszy niedoczynność, niższe FT4 od FT3 także wskazuje na niedoczynności.
    Natomiast moje TSH mówi.o nadczynność, ewentualna choroba GB tez jest przy nadczynności.
    Sama probobuje sobie to wytłumaczyć, by lepiej poznać wroga, ale już się gubię co i jak.
    A może niskie TSH świadczy o tym ze GB znów zaatakuje, jak przewidział to ten jeden pożal się Boże endo?
  • majowam 09.01.15, 10:08
    Czuje sie od kilku dni jakby mnie ktos przeżuł i wplułsad

    Udało mi się wczoraj dostać na nowy nabór do dr Mizian-Gross,
    wizyte mam juz 20 stycznia, mam nadzieje ze przywróci mnie do zywych.

    Wczoraj pocztałam wątek o metformine i wit B12 i wydaje sie ze robiłam błąd w suplementacji.
    do tej pory brałam tak:
    rano:
    Sorbifer, Ramizek na cisnienie

    wieczorem:
    Gluckophage 750 XR x 2
    Magnez Slowmag x 2
    Wit D3 - 7 tys
    Wit B12 - podjęzykowo
    Omegamed - x 2

    wczoraj doczytalam ze wit D3 powinno sie zazywac z conajmniej 2h przerwie od wit D3
    Metformina gryzie sie z wit B12

    czy taka rozpiska byłaby ok?

    rano:
    Sorbifer, Ramizek

    popoludniu:
    wit B12

    poznym popoludniem:
    wit D3, Omegamed

    wieczorem:
    Magnez, Gluckophage
  • jurmik 14.01.15, 15:28
    Ciekawa jestem, czy po wizytach u tylu endokrynologów jedna wizyta u mojej endo (dr Mizan-Gross, nie Mizian) jest w stanie "przywrócić Cię do życia" - ona jest na pewno dobra, ale skoro tylu endo Ci nie pomogło, to mam wątpliwości, czy kolejny endo znajdzie jakieś rozwiązanie. Ale może...?
    A próbowałaś brać na obrzęki Hydrominum (bez recepty) i pić herbatki z pokrzywy? Mnie to pomaga, jak od czasu do czasu mam spuchnięte dłonie (dlaczego puchną - nie wiem).
    Jaki masz poziom wapnia przy braniu 7 tys witaminy D? Ja miałam kiedyś z tym problem (pisałam o tym) - miałam podwyższony wapń i musiałam brać mniej wit.D (a nie brałam tak dużo) - może też masz za dużo wapnia? Teraz biorę 2 tys. i mam ostatni wynik wit.D - 42 czyli nieźle i wapń mam w normie (9,6).
    Dlaczego piszesz, że musi być 2 godz. przerwa między wit.D a B12 (bo chyba o B12 chodziło - napisałaś 2 razy wit.D)? Ja biorę wit.D rano - myślisz, że lepiej po południu czy wieczorem?
  • majowam 15.01.15, 10:17
    Jurmik,

    oczywiscie ze chodziło mi od dr Mizian-Gross a nie Mizian (to skrót myslowy).

    Przeszłam juz kilku endo, ale nie trafiłam na zadnego którego inetresowałaby poziom FT3 i FT4 a racze ich stosunek.
    Zapszeczali typowym objawom, takim jak "zaćmienie usmysłu", spowlneinie myslaenia, reakcji, osłabienie logicznego myślenia, uczucie bycia za szybą - wrecz kategorycznie wypowiadali sie, iz takie objawy nie sa spowodowane choroba tarczycy.
    Natomaist w dostepnych nam chocby na forum testach sa one wskazane za wrecz charakterystyczne.

    Wierze w to, że doświadczenie jest źródłem trafnych diagnoz.

    We wtorek byłam u dr Lewczuk:
    wizyta długa (ok godziny) bardzo dokładny wywiad,
    dokładna analiza wyników.
    Powiedziała ze napewno mam Hashi i GB,
    weszłam w nadczynnosc i ze nie wie jeszcze czy bedzie remisja, czas pokaże.
    Powiedziała ze byłam za krótko leczona Thyrozolem.
    Przepisała dawke podtrzymujaca (2,5mg).
    Bardzo dokąłdnie mnie obejrzała, rózniez nago.
    Twarz pod kazdym katem - widac było ze szukała , czy nie ma meszku na twarzy.

    Generalnie powiedziała tak:
    jak weszła Pani do gabinetu od razu widziałam ze jest Pani metaboliczna, wskazuje na to Pani twarz. To jest twarz metaboliczna.

    Ja wiedziałam ze sie bardzo zmieniłam, ale tez w bardzo krótkim czasie przytyłam bardzo duzo,
    czuję, ze moja twarz jest nie moja, ze jestem na twarzy brzudka i stara, taka jak wymieta poduszka, ale myslałam ze to od tego ze jestem taka juz bardzo okragla,

    nie mniej ona powiedziala ze to nie jest normalne, dopiero zaczela mi tlumaczyc, ze mam buzie nalaną, jak ksiazyc, nalany kark, szeroka górna partie - ramiona barki (jeszcze 4 lata temu nosilam rozmiar 34 i bylam chudą szczapą, teraz jestem wielka kobieta),
    Powiedziała, ze postara sie to wyjaśnić, ale jest pewna ze jest co jeszcze poza tym GB i Hashi,
    wspomniala o chorobie Cushinga,
    kazala zrobic test z Dex (2-3 dc) oraz DHEA-S,
    napisac wyniki mailem (bedzie to za ok tydzien) i wtedy bedziemy wiedziec czy cos w tym kierunku idzie.
    Powiedziaął ze moje wyniki są pełne sprzeczności, jednak najwazniejsze są odczucia pacjenta.

    Dla mnie to juz wiele, ze któs widzi cos z wygladu, taka wiedze zdobywa sie doswiadczeniem.

    Choroby moich dzieci nauczyly mnie aby szukac bez końca, przeszlismy z nimi dobrych 10 lekarzy, az znalezlismy takiego który natknoł sie w swojej karierze na podobny przypadek i chciał sie nad ni mi pochylić. Wiec wierze ze znajdzie sie taki który mi pomoże

    I o dziwo,

    w rozmowe wyszło, ze zadawałam konkretne pytania, wyciagałam kolejne badania, wnioskowałam z tego co ona mówiła, nie mniej dr nie była oburzona moja wiedza - a wierzcie mi ze juz nie raz spotkałam sie z oporem ze strony lekarza i jakas taka urazona duma, jesli człowiek jest choc troche zorjentowany w swojej chorobie. Dr była zadowolona ze jestem swiadoma pacjentką, i podkreslała ze to dobrze, ze bedzie łatwiej oswoich chorobe,
    wiec mimo ze zeszłam wczesniej kilku lekarzy, mozna trafic na kogos kto ma pomsyl na pacjenta.

    Wierze, iz dr Mizian-Gross moze mi pomóc, ale to okaże sie w poniedziałek - i absolutnie nie spodziewam sie jednej wizyty u dr, a mam nadzieje ze stane sie jej stała pacjentką, bo chyba nikt nie ma zludzen ze jedna wizyty niczego nie rozwiaże.

    Przyjmuje wit D3 w dawce 7 tys (ale nalezy pamietac ze jestem teraz otyła, waze 84kg przy wzroscie 164cm).
    Wapń badam za kazdym pobraniem krwi - wczesniej miałam w górnej granicy ale przy ostatnim pobraniu (5 stycznie - po 2 m-cach suplementacji) wynik jest ponizej normy
    Wapń całkowity: -5.56% [wynik 8.3, norma (8.4 - 10.2) ]

    kiedys któraś z forumowiczek zwróciła mi uwage n fosfatazę zasadową, zrobiłam ale nie umiem zinterpretować:
    Fosfataza zasadowa: 102.90% [wynik 106, norma (35 - 104) ]
    i jeszcze wyzszy potas
    Potas: 125.00% [wynik 5.5, norma (3.5 - 5.1) ]

    Hydrominum brałam, ale efektów nie było zadnych, w tym casie miałam chyba najwieksze puchniecia - oczywiscie nie uwazam ze mialo to zwiazek z Hydrominum, staram sie takze stosowc w diecie malo soli, pokrzywe,
    mam wrazenie ze nie sa to "zwykle" obrzeki.

    W któryms z watków wyczytałam, że B12 gryzie sie z metforminą a w innym ze D3 najlepiej przyjmowac w 2h odstepie od B12, wiec zastosowałam.
    W kórymś wątku także dziewczyny pisały ze D3 lepiej wchałania sie popoludniu i wieczorem, dlatego tez tak przyjmuje
  • jurmik 16.01.15, 08:50
    Nie chodziło o skrót myślowy czyli 1 czy 2 nazwiska, tylko o zmienione nazwisko - nie Mizian, tylko Mizan.
    Wspaniale, że trafiłaś do dr Lewczuk, która tak dobrze się Tobą zajęła, poświęciła Ci tyle czasu, wysłuchała, zbadała, przeanalizowała Twoje wyniki i nie miała nic przeciwko temu, że dużo wiesz, zadajesz pytania - tak przecież powinna wyglądać wizyta u lekarza, a niestety, nieczęsto tak jest.
    Skoro dr Lewczuk ma jakiś pomysł na Twoje problemy, zleciła badania, a poza tym spełniła Twoje oczekiwania, to może już nie zmieniaj endo i trzymaj się jej?

    Zdziwiłam się, dlaczego biorąc dużą dawkę wit.D masz wapń poniżej normy?
    I dlaczego masz za dużo potasu? Może jadasz za dużo pomidorów i pomarańczy? (moja babcia miewała z potasem problemy i pamiętam, że nie mogła jeść właśnie pomidorów i pomarańczy i często kazali jej badać ten potas)
    Fosfataza zasadowa ma chyba coś wspólnego z wątrobą - nie masz z nią jakichś problemów?
    Długo masz brać Thyrozol?
  • djpa 16.01.15, 10:48
    To ja tylko się Ciebie spytam po co Thyrozol skoro masz takie niskie fT4? Może znów spaść poniżej normy...
  • majowam 16.01.15, 11:05
    Jurmik,

    na pewno nie odpuszczę sobie wizyty u dr Mizan.
    Za żadko ma nabór nowych pacjetów, żeby jak mam termin w garści się wycofać.

    Moja determinacja świadczy tylko o tym jak tragicznie sie czuje, może ktos kto nie zszedł samopoczuciem swoim do podziemi nie jest w stanie tego zrozumieć, ale wierz mi ze gdyby trzeba było pojechałabym na drugi koniec Polski na konsultację.

    Co dwie opinie to nie jedna,


    DJPa,

    sama mam watpliwości co do tego Thyrosolu,
    i własnie dlatego nie zdecydowałam sie go wziąśc do wizyty u dr Mizan.

    Wiec jak widzisz Jurmik,
    nie taki ideał jak go opisałamsmile


    Pomidory jem, ale w opanowanej ilosci, czasem 3 dziennie, w jakies sałatce a czasem 2 na tydzien.
    Jem teraz w okresie zimowym mandarynki, jak mam zjem i 6 szt ale potem przez kilka dni nie jem - zanim dotacham ze sklepu, wiec chyba nie mialoby to przelozenia na wyniki.
    Owoców z cytrusów nie piję, ani soku z pomidorów też.
  • majowam 16.01.15, 11:09
    Jak już jestescie on-line,
    może bedziecie umiały mi pomóc?

    mimo, iż w gabinecie wyglądałam na ogarniętą, teraz mam wątpliwości czy dobrze zapamietałam kolejność badań.



    Mam zdobić test z Dex, zbadać androstedion, DHEA-S oraz kortyzol.



    Drugi dzien cyklu wypada jutro w sobote, trzeci dzien cyklu w niedziele. Badnia mam robic 2-3 dc.



    Może bedziecie mogły rozwiąć moje watpliowści:



    1.

    Czy dziś wieczorem o 23 borę Dexamethason i jutro rano (2 dc) pobieram kortyzol, a następnie 3 dc pobieram androstedion, DHEA-S?



    2.

    Czy dziś wieczorem o 23 borę Dexamethason i jutro rano (2 dc )pobieram androstedion, DHEA-Sa następnie 3 dc pobieram kortyzol.



    3.

    Czy w 2 dc pobieram rano androstedion, DHEA-S, tego samego dnia ale wieczorem o 23 biore tabletke Dexamethason i następnego dnia rano czyli 3 dc pobieram kortyzol.





    Miesiączkę dostałam wcześniej i jakos tak nieprzygotowana jestem a to już jutro muszę pobrać badania.
  • majowam 16.01.15, 11:40
    Udało mi sie dodzwonic do lekarza i juz znam kolejnosc.
  • jurmik 16.01.15, 12:54
    Może napisz maila do dr Lewczuk, ona najlepiej Ci odpowie, skoro zleciła te badania.
    Nie wiedziałam, że hormony nadnerczy trzeba badać w jakimś konkretnym dniu cyklu. Ciekawe, dlaczego.
    Masz niskie TSH, pewnie dlatego zaleciła Ci Thyrozol, jeśli wg niej byłaś za krótko leczona.
  • jurmik 24.01.15, 00:26
    I co z Thyrozolem - masz go dalej brać?
    A co z wapniem i potasem - jest jakiś powód nieprawidłowych wyników?
    Te wyniki zlecone przez dr Lewczuk zrobiłaś? Coś wykazały?
  • majowam 25.01.15, 17:54
    Jestem po wizycie u dr Mizan.


    Na wtorkową wizytę miałam juz częśc wyników zleconych przez dr Lewczuk.
    Mizan także powiedziała, ze jak mnie zobaczyła to wyglądam na Cushingowatą, nie mniej badania temu zaprzeczaja.
    To ze ejstem rozrosnieta u goóry, zmieniona nalana twarz, ale mam barki i ramiona pływaka, czyli jestem poszerzona a powinnam byc nieproporcjonalnie szczupła w ramionach, nogach.
    Brak rostepów. Ale przede wszytkim kortyzolu po Dex i DHEAS temu zaprzeczaja.

    Nie miałam jeszcze wyników androstendionu, ale miałam dodatkowe przeciwciała p/c receptorom TSH robione 5 stycznia, ale do wizyty dr Lewczuk jeszcze nie było ich w systemie, wiec do mizian szłam bogatsza o te 3 wyniki.

    dr Mizan powiedziała, iż
    był GB, ale ostatnie przeciwciała (choc na poczatku tak samo jak Lewczuk myslała ze nadczynnosc jest spowodowana nawrotem GB dopóki nie upewnieła sie jakie sa przeciwciała) świadczą raczej o odwrocie. Przemawia za tym także obraz usg z dnia 31.12.2014.
    Wiec Thyrosolu nie dałaby, gdzyz TSH by sie podnioslo ale rozjechaloby sie FT3 do FT4 a FT4 na tak nizkim poziomie by jeszcze spadł i nz ow dostałabym zacmienia umyslowego.
    Nie mniej trzeba by zajac sie FT3 i FT4.
    Zaleciła branie 3 x 20 Propranolol na obnizenie FT3, tym samy TSH powinnio sie takze podciagnac, stosunek FT3 do FT 4 powinien sie poprawic.

    Kazała tak jak Lewczuk odstawic narazie Glucophage, przejsc na diete niskiego IG.
    na temat schudniecia pwoiedziałą ze z tym bedzie teraz najciezej.
    Przyjmowac andal leki na zbicie cisnienia.
    Suplementowac magnez, cynk - powiedziala ze byc w dolej granicy i zeby go suplementowac, zelazo, D3 - ale z 7 tys zejsc do 5 tys, dodatkowow zaleciła suplementowanie wapnia, tez byla z dziwiona ze przy 7 tys D3 wapno takie niskie, ale rozmawiajac o diecie okazlo sie ze ja prakrycznie wykluczylam wapno z diety, kazala suplenetowac Vitrum Calcium 1250,
    na wyoski potas tez zapytala od razu o pmarancze, nie wykluczylam, iz dzien przed badaniem jadlam mandarynki np wieczorem, zwyczajnie tego nie pamietam, ale raczej sklaniala sie ku temu, iz moze to byc wynikiem ze barzo malo pije plynów, kazała zaczac duzo wicej pic.
    Do kontroli z m-c, pwoiedziala ze jest ciekawa wyników.
    oprócz trójki tarczycowej kazała dorobic, wapń,sód, potas, prolaktyne w ostatniej fazie cyklu, morfologie.

    Wiec suplementuje:
    wapń, cynk, magnez, D3, kwasy Omega, wit B12, żelazo
    Biore od wtorku wieczorem Propranolol 3 x 20, jak by mi spadalo za nisko cisnienie to zmniejszyc do 2 x dziennie, plus branie Ramizek na obnizenie cisnienia.
    Odstawialm Ramizek, bo cisnienie mam bardzo niskie, zasypiam na stojaco, dzis mialam 2 dzrzemki - moglam sobie pzowolic bo niedziela i maz w domu, od czwartku zasypiam z dziecmi o 19, dzis mnie olsnilozeby cisnienie zmierzyc - 85/50, chyba dlatego jestem taka niezywa.
    Nie wiem jak z tym walczyc, pic kawe?
    Pije jedna bardzo slaba rano,a le nie zawsze.
    W tamtym tyg jakos nie zauwazyma tego zwiazku bo codziennie od 2-3 w nocy juz nie spalam i myslam ze od tego neispania jestem taka zmeczona szybko wieczorem, nie mniej wczoraj poszlam spc znów z dziecmi, wstałam o 7,30 i juz dwa razy spała,ą teraz oczy mi sie zamykaja.

    Napisłam miala do dr Lewczuk, tak jak prosila z wynikami, napisałam takze ze nie wzielam Thyrosolu bo czekałam na wyniki przeciwciał.
    Jestem ciekawa co odpisze.

    A jak wy myslicie?
    Czy odstawic Propranolol na jedne raz dziennie? skoro mam teakie zjazdy? czy trzeba przeczekac?
    Dodam ze wczesniej miałam puls 115-120 stad tez Propranolol i tak pewnie byłby zapisany.

    a to wyniki które robiłam

    1. DHEA-S

    pobrane 2 dc, godzi 7.30



    DHE-S 176,30 uq/dl norma wiekowa 25-34 lata 98,8-340



    2. Androstendion

    pobrane 2 dc, godzi 7.30



    Androstendion 4,06 ng/ml norma wiekowa 18-53 lata 0,75-3,89



    3. Kortyzol po Dex

    pobrane 4dc, godzina 7.10



    Kortyzol po Dex 0,7 uq/dl





    Dorobiłam jeszcze dodatkowe badnia:



    4. 17-hydroprogesteron

    pobrane 2 dc, godzi 7.30



    17-hydroprogesteron 1,92 ng/ml norma dla fazy folikularnej 0,2-1,3ng/ml



    5. ACTH


    pobrane 2 dc, godzi 7.30



    ATCH 16,02 pg/ml norma 7,20-63,30



    6.Progestreon

    pobrane 2 dc, godzi 7.30



    Progesteron 0,76 ng/ml

    przeciwciała p/c receptorom TSH - 2,67IU/l

    moje wczesniejsze wyniki z lipca 2014: 6,35, nastepnie z październik a2014: 4,51

    Dr Lewczuk powiedziała do mnie ze mam zmieniona twarz, na wizyte u dr Mizan wywołałam moje zdjecia sprzed ok 2 lat - powiedziała ze nie powiedziałby ze to jest nawet ktos z moich krewnych bo nie mamy z soba nic wspólnego, jestem zmieniona nie do poznania, ja to wiedziałam, ale myslałam ze to wynik tego ze przytyłam tak duzo w krótkim czasie, i moze tez siebie inaczej odbieram, ale dr Mizan powiedział iz nie mam nic wspólnego na dzien dzisiejszy z ta osobą na zdjeciusad
  • jurmik 25.01.15, 18:16
    No to djpa miała chyba rację pisząc, po co ten Thyrozol. Ciekawe, jakie będziesz miała wyniki za miesiąc.
    No a jeszcze bardziej ciekawe, czy w końcu się wyjaśni, dlaczego się tak zmieniłaś i jak Ci pomóc.
    Moim zdaniem, to Propranolol tak na Ciebie działa, więc lepiej nie bierz go 3 razy, tylko 2 lub jeszcze mniej. Moja Mama brała kiedyś jakieś mego dawki - nie pamiętam, chyba 160 czy 200, też była taka śnieta, to potem kazali jej brać mniej. Ty dostałaś niby niedużo, ale może tak reagujesz?
    Sądząc z tego, co piszesz, chyba poświeciła Ci sporo czasu - ciekawe, jakie będą efekty.
  • majowam 26.01.15, 09:26
    Tak Jurmik,
    dr poświeciła mi 1,5h.

    Wezme dzis Propranolol 2 x razy - rano i wieczorem, jesli będę miała znów taki zjazd, to chciałabym brac tylko 1 x raz, na wieczór. Nie mniej postaram sie skontaktować z dr czy 1x da efekt obniżenia FT3, bo tylko to mnie niepokoi.

    Napisłam wczoraj maila do dr Lewczuk, tak jak prosiła z wynikami.
    Przepisałam wyniki i dodałam norkę od siebie, o tym , że nie wzięłam jeszcze Thyrosolu (pomyslałam, że przeciez nie znała jeszcze wszystkich wyników,a do tego doszedł mi wynik przeciwciał p/c recepterom TSH)


    "Pani Doktor,

    zaleciła mi Pani branie Thyrosolu 2,5mg codziennie.

    Pozwoliłam sobie zaczekać na wyniki przeciwciał p/c receptorom TSH.

    Wynik badania pobranego 5 stycznia 2015:


    przeciwciała p/c receptorom TSH - 2,67IU/l

    moje wczesniejsze wyniki z lipca 2014: 6,35, nastepnie z października2014: 4,51

    Pewnie były wyższe w kwietniu, kiedy byłam w dużej nadczynności, nie mniej nie wiedziałam, że takie badanie istnieje, stąd jego brak w tamtejszym czasie.

    Wstrzymałam się z braniem Thyrosolu, w związku z tym , iż przy jego dotychczasowym braniu i idącym za tym dodatkowym obniżaniu FT4, miałam trudności z jakimkolwiek myśleniem, czytaniem, rozumieniem.

    Mój stosunek FT3 do FT4 jest mało mówić taki sobie, zawsze po Thyrosolu, FT4 jeszcze bardziej rozjeźdzało się w stosunku do FT3, stad moje obawy.


    Czy dalszy spadek przeciwciał p/c receptorom TSH coś wnosi do obrazu?


    Proszę o dalsze wskazówki co do leczenia i wyznaczenie terminu wizyty wraz z potrzebnymi badaniami."



    Pani dr odpisałam mi:
    "Uważam, że powinna Pani brać Thyrozol - rozumiem Pani obawy, ale żeby uzyskać remisję konieczne jest przyjmowanie leków. Proszę przyjmować przynajmniej Thyrozol 2,5mg co drugi dzień. Kontrola TSH, FT4 za 5 tygodni i wówczas zapraszam na wizytę - wówczas odpowiem na inne Pani pytania."

    no i powiedzcie co robić?
    Niby nawet jestem w stanie zrozumieć to ze ona uważa ze Thyrosol jest mi niezbędny,
    nie mniej zlecenie badań TSH i FT4 mowi, ze nie ma zamiaru patrzeć na FT3 i korelacje FT3 do FT4, mimo moich powyższych sugestii.

    Pani dr do odstrzału???
  • djpa 26.01.15, 10:18
    Czyli tak naprawdę nigdy nie miałaś bardzo wysokich przeciwciał trab - to dobrze. smile Myślę, że wszystko się unormuje bez Thyrozolu smile
    Miałam tylko raz badane te przeciwciała i miałam je trochę za wysokie, około 1.8 przy normie do 1. Przypuszczam, że gdy przechodziłam poporodowe zapalenie tarczycy mogły one być jeszcze wyższe. Mimo to nigdy nie miałam potrzeby brania Thyrozolu. Tobie też życzę, aby tsh i fT4 urosły ładnie i było coraz lepiej, bez potrzeby Thyrozolu smile Mizan się trzymaj smile
  • jurmik 26.01.15, 10:19
    To faktycznie trudna decyzja.
    A może zrób już wyniki tarczycowe i zobacz, czy jak nie bierzesz Thyrozolu tylko ten Propranolol, to Ci się wyniki zmieniają, tak jak Ci mówiła dr Mizan, czy też z powodu niebrania Thyrozolu jeszcze spadło TSH czyli wraca Ci nadczynność - a więc dr Lewczuk ma rację, że trzeba brać - i będziesz wiedziała, która ma rację.
    W nadczynności wyniki chyba zmieniają się szybko, bo badania robi się często (moja kumpela leczona kiedyś na nadczynność musiała na początku latać do laboratorium chyba co tydzień czy co 2 tygodnie)
    Jak się tak zastanowić, to skoro od dawna nie bierzesz Thyrozolu, a przeciwciała wywołujące nadczynność Ci spadają, to chyba znów nadczynność Ci nie grozi - ale może jest inaczej?
    Ciekawe, jaki dr Lewczuk będzie miała pomysł na Twój metaboliczny - jak pisałaś - wygląd. Może nie rezygnuj z niej choćby z tego powodu, może coś wymyśli.
  • majowam 26.01.15, 10:36
    Djpa,
    Właśnie Mizan powiedziała ze jest pewna że przeciwciała były powyżej 10 wtedy w kwietniu kiedy wyniki były najgorsze, a jak już zrobiłam badania w lipcu (bo sobie sama wynalazlam takie badanie) po 3 m-cach brania Thyrosolu to wynik był 6,35.
    Generalnie jej badania przeciwciał brakowało od początku leczeni.

    Jurmik,
    Cały czas myślę o tym ze ktoś albo Mizan albo Lewczuk mogą wpaść co zrobić z tym metabolicznych wyglądem.

    Wizyta u Mizan wypada mi przed wizytą u Lewczuk, będę mądrzejszy o dodatkową wizytę u Mizan.
    Lewczuk najwyżej pokarze te badania nowe ze niby tak reaguje na Thyrosol, a będzie juz ewentualnie widać czy
  • majowam 26.01.15, 10:45
    Leczenie Mizan pomoże, a możliwe ze Lewczuk wpadnie na jakiś pomysł dodatkowych badań. Choć Mizan powiedziała ze o tym będzie myśleć jak to ugryźć.

    Ja nie biorę Thyrosolu od 20. Listopada, w tym czasie przeciwciała spadły, ale też pokazała się nadczynność, nie mniej tez FT4 odjechali jeszcze bardziej w dół.

    Do Mizan pójdę z pewnością, do Lewczuk przede wszystkim z ciekawości czy uda się jej coś wskazać w jakim.kierunku iść z ta metabolika.

    Kiedyś już któraś z Was mi pisała że w nadczynności badania co dwa tygodnie pokazują juz rezultaty.


  • jurmik 26.01.15, 10:55
    Na tym forum wiele razy dziewczyny pisały, że jak się bierze hormony, to nawet zerowe TSH nie mówi o nadczynności, jak FT4 jest niskie. To u Ciebie, jak FT4 jest b.niskie, a FT3 wyższe, ale nie ponad normę i tylko TSH jest obniżone, to jest to nadczynność czy nie? Bo już się pogubiłam...Na logikę - nadczynność to wtedy, jak tarczyca produkuje za dużo hormonów, a najważniejszy hormon mówiący o pracy tarczycy to FT4 przecież.
  • majowam 26.01.15, 10:59
    Generalnie Mizan była zdania że trzeba pobudzić Tsh poprzez obniżenie FT3, wiec jako takiej.nadczynności jie widział.

    Pisząc we wcześniejszym poście "nadczynność" miałam na myśli wartość Tsh poniżej normy która się pojawiła w wynikach.
  • djpa 26.01.15, 11:39
    Rozumiem, że idealna sytuacja ma wyglądać tak: fT3 spadnie -> TSH wzrośnie -> fT4 wzrośnie -> fT3 wzrośnie i będzie wszystko OK.
    Ft3 i fT4 pokazują teraz na niedoczynność, a tsh na nadczynność. Jest szansa, że wszystko się wyrówna. Byle tsh urosło.
  • majowam 26.01.15, 11:43
    Dokładnie tak
  • jurmik 28.01.15, 17:22
    A może jednak sprawdź to TSH wcześniej? Bo jak nie będzie rosło, to może powinnaś zadzwonić do dr i zapytać, co dalej, nie czekając na kolejną wizytę?
    Czujesz się dalej marnie?
  • majowam 06.02.15, 12:55
    Dziewczyny,

    proszę pomóżcie.
    Odebrałam dziś wyniki. Zrobiłam sama, po pełnych 2 tygodniach (16 dni) leczenia Propanololem.
    Musiałam zrobić prolaktynę w trzeciej fazie, to i za jednym wkłuciem sprawdziłam trójkę tarczycową.

    TSH 0,245 (0,270-4,2)
    FT4 0% [ wynik 0.93, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 42.92% [ wynik 3.03, norma (2 - 4.4)]
    ----------------------------------------------------------------
    wyniki z 5.01.2015

    TSH 0,112 (0,270-4,2)

    FT4 33.77% [ wynik 1.19, norma (0.93 - 1.7)]

    FT3 80.00% [ wynik 3.92, norma (2 - 4.4)]
    ----------------------------------------------------------------
    moje wyniki z połowy listopada:
    TSH 0,532 (0,270-4,20)

    FT4 24.68% [ wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]

    FT3 46.67% [ wynik 3.12, norma (2 - 4.4)]
    ------------------------------------------------------------------

    Generalnie przewegetowałam te dwa tygodnie.
    Było lepiej niż jak Wam ipisywałam ostatnio, ale dlatego ze zmieniłam Propanolol z 3 na 2 razy dziennie. I pierwszy raz prałam w godzinach 12-14, zeby nie miec porannego znjazdu.

    Nie mniej ledwo co pamietam te dwa tygodnie.
    Duzo spałam, zasypiałam z dziecmi. W dzien juz nie spałam, ale nie miałam na nic siły.
    Zaczełam sie bardziej pocic - a juz myslałam ze wiecej nie moznasad
    Jestem słaba, zamknełam sie calkiem w domu.
    Najmniejsza aktywność, chocby pojscie do sklepu, powoduje ze jestem cała mokrasad
    Juz nie wiem jak funkcjonowacsad
    Jakos straciłam nadzieje na to ze jeszcze wroce do normalnego zycia.

    Nie mniej dzieciaki miałay zapalenie oskrzeli, mnie takze rozlozylo, i jestem na 5 dniu Zinnat, myslam ze moze od tego sie tak zle czuje. Choc zazwyczaj antybiotykoterapie znosze bardzo dobrze.


    Niby założonia dr Mizan sie spełniły - FT3 spadło, TSH się podniosło, ale FT4 - czy to od tego czuje sie tak podle i bezsilnie?

    wizyte mam za 2 tygodnie, mozliwe ze wyniki sie zmienią, i trzebabylo miesiaca?
    Straszne ejst to ze jako 34 letnia kobieta, zaliczam kolejny juz miesiac do zmarnowanych i do zapomnienia, boje sie ze minie mi tak cała pozna młodosc, dzieciństwo dziecisad
  • majowam 06.02.15, 13:10
    mam już tez wyniki prolaktyny - 3 faza cyklu:

    prolaktyna: 196.22% [wynik 41.1, norma (4.8 - 23.3) ]

    wczesniej miałam badaną prolaktyne po metaclopramidzie - skok był 3krotny, czyli miescił sie w normie.

    prolaktyne miałam wtedy podwyższona, ale nie tak - stą proźba dr aby powtórzyć cama bez testy z MCT.

    w związku z tym , iż zarówno dr Lewczuk jak i Mizan zaleciły odstawienie metforminy, zrobiłam glukoze i insulinę:

    glukoza: 65.52% [wynik 89, norma (70 - 99) ]
    insulina: 55.16% [wynik 14.9, norma (2.6 - 24.9) ]

    sama nie wiem czy powinnam zrobić obciązenie glukozą (robiłam rok temu w styczniu),
    czy zrobić krzywą glukozowo-insulinową
    Niby jedna i druga dr mowila ze nie, ale martwi mnie ze ta insulina jest taka wysoka.

  • jurmik 06.02.15, 15:14
    No to niezbyt miłe wieści.
    TSH troszkę wzrosło, ale pewno miało podskoczyć bardziej. Może to za mało czasu, a może ta infekcja na to wpłynęła?
    Pamiętam, jak mi dr mówiła wielokrotnie, że w czasie stresów czy też infekcji organizm zużywa więcej hormonów tarczycy - może dlatego FT4 Ci tak spadło? Myślę, że od tego możesz się tak słabo czuć - pewnie dostaniesz Eutyrox, jak dalej będziesz miała tak niski poziom. Na pewno trzeba obniżyć prolaktynę - czytałam, że jak jest podwyższone TSH, to rośnie też prolaktyna, ale Ty masz jeszcze za niskie TSH, więc to chyba nie od tego.
    Ciekawe, jakie będą wyniki za 2 tygodnie i jak się będziesz czuła - może chociaż trochę lepiej?
    Czy ta Twoja insulina jest wysoka (55% normy) - tego nie wiem, ale jak Cię to niepokoi, to zrób krzywą insulinowo-glukozową - bo może jednak powinnaś brać metforminę?
    A wapń i potas masz już w normie?
  • majowam 06.02.15, 15:45
    wapń i potas zbadam za dwa tygodnie przed wizytą, wtedy tez zbadam ponownie trojke tarczycowa.
    Pamietam, ze dwóch lekarz, mimo iż norma insuliny wynosi do 24,9 mowiło mi że insulina powinna być jednocyfrowa.
    Nie mniej przy metforminie, insulina po wzięciu tabletki wieczorem, rano była na poziomie 12-13, i stad te dwie lekarki uznały ze metformina u mnie nie działa.

    Eutyrox, przy tak niskim TSH?
    Kurcze, ja sie na tym naprawde nie znam.
    Wogóle nie mam teraz pomysłu na podniesienie FT4.

    Zobaczymy jak bedzie po tych dwóch tygodniach.

    To uciekam do swojej skorupy, i wegetuje dalej.sad
  • jurmik 06.02.15, 17:19
    Ja też się nie znam, albo inaczej - leczę się na niedoczynność i w tym jestem już trochę obeznana po paru latach leczenia, wizyt u endo i czytaniu tego, co piszą forumki. Ty niby nie masz niedoczynności, choć FT4 masz na dole normy i zmniejsza Ci się tarczyca, a objawy masz - przynajmniej część - jak w niedoczynności. Dlatego napisałam o Eutyroxie, ale może dostaniesz co innego.
    Ciekawe, co myślą inne forumowiczki?
    Życzę Ci, by te 2 tygodnie były lepsze.
  • majowam 06.02.15, 17:33
    No własnie Jurmik,

    czuje sie jak w głębokiej niedoczynnościsad

    dziki, za zyczenia!smile
  • djpa 06.02.15, 19:38
    Nie mogłabyś zadzwonić do endo z tymi wynikami i samopoczuciem? fT4 i objawy pokazują głęboką niedoczynność, a nie jest dobra i zdrowa rzecz...
    Najlepiej aby CI przepisali tabletki z TSH ;D
  • djpa 06.02.15, 19:41
    Majowa, gdybyś brała ten Thyrosol czy jak mu tam - to dopiero byś się źle czuła, a fT4 mogłoby być poniżej normy!
  • majowam 06.02.15, 20:14
    Djpa,
    A jakie to rabletki co zawierają Tsh?
    Ja juz nic z tego nie rozumiem.
    Mogę zadzwonić we wtorek, dr Mizan ma wtedy włączony telefon na rejestracji. Nie wiem czy da się z nią skonsultować tak na odległość, ale może chociaż przyspiesze wizytę.
    Chyba, że Wy się orientujecie, czy można się jakoś z dr skontaktować.
  • djpa 06.02.15, 20:58
    Właśnie nie ma takich tabletek...
    Może niepotrzebnie mieszam.
    Myślę, że warto abyś zadzwoniła do Mizan i powiedziała co i jak z Tobą, bo z tego co piszesz, jest gorzej?
  • jurmik 06.02.15, 21:57
    We wtorki i środy wieczorem - od 19tej do 21ej można zadzwonić bezpośrednio do dr - nr 501 945 889 - ja tak czasem konsultuję z nią wyniki. Zadzwoń do niej, powiedz, jak się czujesz - powinna coś poradzić czy przyspieszyć wizytę - nie wiem.
    A może zacznij brać Propranolol tylko raz dziennie, bo może to od niskiego ciśnienia jesteś też taka słaba i pocisz się?
  • majowam 07.02.15, 07:43
    Dzięki Dziewczyny!
    Jurmik napewno zadzwonię we wtorek do dr.
  • majowam 07.02.15, 07:50
    A i jeszcze.
    Jak biorę Propranolol dwa razy dziennie, ciśnienie mam w normie - odstawiłam Ramizek na obniżenie ciśnienia. Ciśnienie mam zazwyczaj ok 130/70-80.
    Wcześniej jak brałam 3 razy dziennie to zbijalo mi do 80/50.
  • harmoniak 07.02.15, 09:48
    Jurmik, usunęłam Twój post, bo nasza dr nie życzy sobie, żeby podawać nr do niej publicznie. Wtedy dzwonią do niej nie-pacjenci i ma mniej czasu dla stałych pacjentów. I tak jest czasami trudno się dodzwonić. Jeśli się nie zgadzasz to daj znać smile

    Majowam,
    jak nie spisałaś numeru to napisz do mnie na harmoniak@gazeta.pl
    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - test na niedoczynność i kalkulator %
    - Ferrytyna | Witamina b12 | Witamina D
  • jurmik 07.02.15, 10:16
    Ok, choć ten nr komórkowy jest też w internecie.
  • balbinaaaa 07.02.15, 11:34
    Witam. Pozwólcie ze opiszę mój przypadek. Może ktoś mi jakoś pomoże. Jestem juz bezsilna. Od pół roku czuje się fatalnie. Zaczęło się od słabości nerwowości uczucia głodu jakby niedocukrzenia. Badania wykazały przepukline rozworu przelykowego refluks. Biorę pół roku controloc. Przytyłam 8 kg w ciągu 6 Msc. Samopoczucie fatalne. Osłabienie senność rozkojarzenie niechęć do najprostszych czynności nerwowość depresja (?). 2 tyg. Temu usg wykazało duży guz na tarczycy. Biopsja na cito. Na szczęście guz koloidowy. Ale duży. Czasem dusi. Endokrynolog powiedziała nie ma potrzeby operacji bo wyniki. - TSH 0,99 ft3 - 5,6. Ft4 - 12,5. Nie dała żadnych leków. Jak dla mnie mam objawy typowo tarczycowe. Czy to możliwe żeby to przez tego guzy chociaż wyniki w normie? Myślałam jeszcze o nadnerczavh. Ale endokrynolog mnie zbyla - miałaby pani bordowe rozstępy. Rozstępów nie mam ale jesteś jakaś napuchnieta zwłaszcza w okolicach szyi i brzucha. Nue wiem co robić. Jak sobie pomóc. Iść do innego endokrynologa? Szukać przyczyny gdzie indziej? Samopoczucie osłabienie nerwy i tycie to najbardziej nasilone objawy. Pomóżcie kochane. Pozdrawiam was bardzo serdecznie
  • zanyen 07.02.15, 11:54
    balbinaaaaa, załóż swój osobisty wątek, tam dostaniesz odpowiedź, to jest wątek innej osoby.

    --
    www.pixoto.com/z.stelmaszek
  • harmoniak 07.02.15, 11:58
    Sprawdziłam i masz rację, przywróciłam post smile
    Podtrzymuję jednak, że jest to nr dla stałych pacjentów dr.

    Natomiast nr do rejestracji można znaleźć tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,105341305,105429191,Psychofinka_Wazne_.html

    --
    pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
    - test na niedoczynność i kalkulator %
    - Ferrytyna | Witamina b12 | Witamina D
  • jurmik 08.02.15, 00:02
    Z tego, co wiem, jest to faktycznie numer tylko dla pacjentów, których endo zna i umawia się z nimi na telefon, aby sprawdzić wyniki (np. gdy zmienia dawkę leku na wizycie, nie każe przychodzić za miesiąc z nowymi wynikami, prosi o telefon. W ciąży nie każe co chwilę przychodzić z nowymi wynikami na wizytę, wystarczą konsultacje wyników przez telefon - o ile wszystko jest w porządku i chodzi tylko o zmianę dawki leków).
    Ale jak się coś dzieje, na pewno można do niej zadzwonić i się poradzić.
  • majowam 21.02.15, 19:56
    Hej Dziewczyny!

    tak jak zamierzałam zadzwoniłam prawie te dwa tygodnie temu do dr w sprawie mojego kiepskiego (pogarszającego się od wizyty) samopoczucia oraz słabszych wyników które kontrolnie sobie zrobiłam.
    Dr od razu po przeczytaniu jej wyników zapytała mnie czy nie miałam czasem infekcji. Oczywiście potwierdziłam jej , że byłam chora i brałam antybiotyk. I o sam antybiotyk nie chodzi tylko infekcje, jako taką. Wytłumaczyła mi, że w czasie infekcji organizm zużywa więcej hormonów (najbardziej zaskoczył ją tak duzy spadek FT4 oraz dosc mały, do zamierzonego przyrost TSH).
    Powiedziała ze przesuniemy wizyte o kilka dni (tyle ile sie da przed jej urlopem, miałam na 19, przesunelismy na 23.02) bo tutaj kazdy dzien po infekcji powinien miec przelozenie na wyniki, a te jesli nie pojda w porządanym kierunku będą powodowały, że bedziemy musieli jednak wrócić do Thyrosolu.
    W piatek robiłam badani na poniedziałkową wizytę. Równo dwa tygodnie po ostatnich badaniach (wykonywanych na ostatnim dniu antybiotyku).

    wyniki z 20.02.2014
    TSH 0,837
    FT4 12.99% [ wynik 1.03, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 42.08% [ wynik 3.01, norma (2 - 4.4)]

    --------------------------------------------------------------
    wyniki z 6.02.2015
    TSH 0,245 (0,270-4,2)
    FT4 0% [ wynik 0.93, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 42.92% [ wynik 3.03, norma (2 - 4.4)]
    ----------------------------------------------------------------
    wyniki z 5.01.2015

    TSH 0,112 (0,270-4,2)
    FT4 33.77% [ wynik 1.19, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 80.00% [ wynik 3.92, norma (2 - 4.4)]
    ----------------------------------------------------------------
    moje wyniki z połowy listopada 2014:

    TSH 0,532 (0,270-4,20)
    FT4 24.68% [ wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 46.67% [ wynik 3.12, norma (2 - 4.4)]
    ------------------------------------------------------------------


    wydaje się, że jednak Propranolol powoduje, że FT3 spada, podnosi sie TSH i podnosi sie FT4.
    Od dobrego tygodnia, mam lepsze dni, a nastepnego dnia mam totalny zjazd w przepasc Ale biore to za dobra karte, ta sinusoide, ze sa jakiekolwiek reakcje, ze jakiekolwiek przeblyski są. No tak to sobie tłumaczęsmile tez tak myslicie.

    Najbardziej doskwierało mi to uporczywe pocenie się, poprostu zalewałam sie potem. Po pojsciu do sklepu i przyniesieniu małej rekamówki zakupów (nie żeby kilogramy dzwigać), musiałm sie kąpac, majtki i stanik mokre od potu, i tak kilka razy dziennie.
    Oświeciło mnie jakieś poltora tygodnia temu, ze biore na spanie Hydroxyzynę, w skutkach ubocznych jest nadmierne pocenie sie jako objawa uboczny bardzo rzadki. Ale ja po wszystkich psychotropach od psychiatry miałam wszelkie możliwe skutki uboczne.
    Nie doszłam do etapu pocenie się a raczej nie niepocenia sie, sprzed jakiegos miesiąca (Hydroxyzyne biore od 23.01.2015), ale jest lepiej niz było jeszcze dwa tygodnie temu.

    Dodatkowo zrobiłam badania o które prosiła mnie dr

    sód: 55.56% [wynik 141, norma (136 - 145) ]
    potas: 75.00% [wynik 4.7, norma (3.5 - 5.1) ]
    potas wszedł w normę, tzn spadła
    wapń: 72.22% [wynik 9.7, norma (8.4 - 10.2) ]
    wapń jest na takim poziomie, ale codziennie od 20.01.20015 skomplementuję w dawce 500mg (Vitrum Calcium 1250), ostatnio był poniżej normy

    te dorobiłam sama
    kwas foliowy: 16.10% [wynik 6.87, norma (4.6 - 18.7) ]
    ALT: 63.64% [wynik 21, norma (0 - 33) ]
    AST: 65.63% [wynik 21, norma (0 - 32) ]
    fosfataza zasadowa: 117.39% [wynik 116, norma (35 - 104) ]

    fosfataza zasadowo znów powyżej normy, ostatnio była
    Fosfataza zasadowa: 102.90% [wynik 106, norma (35 - 104) ]
    i dr pytała mnie czy miewam bóle po prawej stronie brzucha, nigdy nic mnie boli, poza tym ze dosc czesto jestem wzdęta, no ale to nie od tego.
    Cholesterol jak i enzymy mam dobre a ta fosfataza zasadowa wybija mi się górą.
    Czy przy
    kwas foliowy: 16.10% [wynik 6.87, norma (4.6 - 18.7) ]
    powinnam suplementować kwas foliowy?

    robiąc badanie wapnia, dzień wcześniej wzięłam normalnie tabletkę suplementu, czy wynik jest wiarygodny czy raczej zawyżony?

    odezwę się na pewno w poniedziałek po wizycie u dr.
  • majowam 25.02.15, 13:17
    Hej Dziewczyny!

    jestem poniedziałkowej konsultacji u Pani dr.
    Powiedziała ze czekała w napieciu na moje wyniki, bo sama miała chwilę zwątpienia po moim telefonie, czy jednak nie dac Thyrosolu.
    Powiedziała ze wyniki poszły w pożądanym przez nią kierunku,a były to tylko dwa tygodnie od ostatnich badań.
    Oczywiście czekmy na top żeby FT4 podeszło wyżej bo jest zarazie nisko, jednak odbiło sie od 0%.
    Teraz zchodze z dawki Propanololu, do 1 x dziennie, zeby FT3 juz dalej nie leciało,
    za 3 tyg mam zrobic trójkę tarczycową i zobaczymy jak ma sie TSH i reszta, nie mniej dr nakresliła ze wczesniej czy pozniej czeka mnie Eutyrox, ale narazie nie wiadomo na jakim poziomie ustali sie TSH, FT3 i FT4, mozliwe ze jak zejdziemy z Propanololu to zależy ile czasu ta moja tarczyca bedzie trzymała dobre poziomy, jak poradzi sobie FT3 i FT4 i mozliwe ze jakis czas sobie pociagnie organizm sam, ale perspektywa jest jednak ze czkamy sobie na niedoczynnosc.

    to tyle jeśli chodzi o sama tarczycę stricte.

    Prolaktyna zdecydowanie za wysoka.
    Dostałam Dostinex , poł tabletki raz na tydzień.
    Dr powiedziała ze mozliwe ze od tego tez tak przytyłam, mam wypryski, meszek na twarzy.
    Choć od zawsze byłam owłosionasmile jestem ciemnej karnacji i mam czarne włosy.

    Wyniki wapnia, które weszły po suplemetacji miesiacznej w norme, swiadcza o tym , iz poprzedni wynik był skutkiem niedoborów i wapno mam nadal brac

    Zwiekszylismy dawke żelaza, i dołozylismy kwas foliowy.
    Dostałam oprócz Sorbiferu Thardyferon, tak na zmiane zeby brac, ale sama nie wiem czy probowac, skoro Sorbifer dobrze toleruje, a kiedys slyszalam ze po Thardyferonie czesto boli brzuch. Sorbiferu od dwóch dni biore 2 tabletki i narazie brzuch mnie nie boli.

    Mam zrobic 3 punktową krzywą insulinowo-glukozową oraz usg brzucha - w związku z tym fosfataza zasadowa jest podwyzszona.


    Dr zasugerowała zebym przeszła na diete bezglutenową, przynajmniej zeby spróbować.

    Dała nadzieje ze jestesmy w jakims lepszym momencie, ze do lata powinnam sie lepiej poczuc. Powiedziała ze droga jest długa ale ma nadzieje ze juz nie bede sie musiała krecic w kółko.

    Sama byla zaskoczona ze ta potliwosc byla spwodowana Hydroxyzyna, nie mniej jest to bezsprzeczne.

    Nie mniej, jestem bardzo zmeczona - dr powiedziała ze to od niskiego zelaza, i ze jeszcze troche i bedzie lepiej. Ale mnie sie oczy zamykaja od 9 rano (fakt ze mlodsza córa, regularnie ostatnio zarywa nocki). Nie spie w dzien, zmuszam sie zeby coś śam robic, ale z checia bym zawineła sie na łóżko. Tylko wydaje mi sie ze z ta sennoscia jest bardziej niz bylo.

    Przez m-c przytyłam kolejne 2 kg, wczesniej w bardzo duzej wadze ale stałam od listopada, i teraz nie wiadomo, czy to od tych spadków hormonów które miałam, czy od odstawienia Glucophage XR, czy od tej wysokiej prolaktyny.
    Ale tez przez ten czas moja aktywnosc jakakolwiek byla zredukowana do minimum egzystecji przez te zalewajace poty. Nie mniej an codzien nie uprawiam ajkiegos sportu, ale teraz to staralam sie nawet wyjscia do spozywczaka przekierowac na meza, bo bylo to dla mnie wyzwaniem.


  • jurmik 25.02.15, 18:42
    Hej ,no to dobrze, że bez Tyrozolu nie masz nadczynności, czyli dr miała rację, żebyś go nie brała. Ostatnio pisałaś, że masz FT4 na poziomie 0% i ciągle niskie TSH - a jak teraz?
    Nie wiem, jak inni, ale u mnie niskie żelazo dawało kiedyś ogromne zmęczenie i spadek formy - na szczęście teraz pilnuję wyników, diety, czasem biorę żelazo i jest ok. Ja Tardyferon wolę nawet od Sorbiferu.
  • majowam 25.02.15, 19:03
    Jurmik,

    to moje najświeższe wyniki:

    wyniki z 20.02.2014
    TSH 0,837
    FT4 12.99% [ wynik 1.03, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 42.08% [ wynik 3.01, norma (2 - 4.4)]

    --------------------------------------------------------------
    wyniki z 6.02.2015
    TSH 0,245 (0,270-4,2)
    FT4 0% [ wynik 0.93, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 42.92% [ wynik 3.03, norma (2 - 4.4)]
    ----------------------------------------------------------------
    wyniki z 5.01.2015

    TSH 0,112 (0,270-4,2)
    FT4 33.77% [ wynik 1.19, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 80.00% [ wynik 3.92, norma (2 - 4.4)]
    ----------------------------------------------------------------
    moje wyniki z połowy listopada 2014:

    TSH 0,532 (0,270-4,20)
    FT4 24.68% [ wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 46.67% [ wynik 3.12, norma (2 - 4.4)]
    ------------------------------------------------------------------
    TSH wzrosło, FT3 praktycznie zostało na tym samym poziomie a FT4 podciągneło się troszke z tego zera.


    dr takze powiedziała ze to olbrzymie zmeczenie to od niskiego żelaza.
    Zaczynałam w listopadzie z poziomem 9, potem w styczniu było ok 20,
    TRoche sie zdziwiłam, ze przy wzroście nadal a nawet bardziej czuje to zmeczenie, ale wg dr poziom ejst jeszcze naprawde niski i moge tak to odczuwać.

    W takim razie spróbuje ten Tardyferon także, i uzbrajam się w cierpliowść.
  • jurmik 25.02.15, 21:57
    No to jest wyraźna różnica w TSH - 0,1 czy 0,2 a 0,8 - i to bez żadnego Tyrozolu. Widać dobrze wyczuła Twoją tarczycę.
    Życzę Ci, by dalej sprawdzały się przepowiednie endo - może powoli odzyskasz życie.
    Daj znać, co będzie dalej.
  • majowam 25.02.15, 22:15
    dzieki Jurmik,
    na pewno bede sie odzywac.

    Mam nadzieje ze niedlugo poczuje wyrazna poprawe i wszystko pojdzie wg scenariusza dr.
  • martoludek 05.03.15, 16:05
    Witaj,
    jak udało Ci się dostać do doktor? Dzwoniłam do rejestracji, jednak na poczcie jest informacja, iż nowych pacjentów nie rejestrują sad

    Pozdrawiam,
    Marta
  • majowam 05.03.15, 19:24
    Marta,
    Dr przyjmuje nowych pacjentów tylko raz w roku, na początku stycznia. W tym roku "nabór" był 8go stycznia.
    Wtedy też udało mi się dostać jako jowy pacjent.
  • miroslaw111 05.03.15, 19:37
    majowam ,

    jest ładna poprawa w leczeniu , wyniki nie są idealne ( ft4 mniejsze od ft3 ? ) ale nie są złe nie powinny dawać silnych objawów ... może czas badać witaminy , mikroelementy
  • majowam 05.03.15, 21:06
    Mirosław,
    Suplementuje D3, Magnez, B12, żelazo od połowy listopada dopiero, a może już.
    Od połowy stycznia także wapno i cynk.

    Czuje znaczna różnicę w samopoczuciu, aż sama jestem ciekawa wyników w połowie marca.
  • jurmik 05.03.15, 21:24
    Poprawa w leczeniu? Z tego, co piszesz, raczej w nieleczeniu tarczycy - wszystko wskazuje na to, że decyzja dr o niedawaniu Tyrozolu była słuszna. Ciekawe, jakie byłyby wyniki i jak byś się czuła, gdybyś wzięła ten lek, jak proponowała inna endo?
    Co do rejestracji nowych pacjentów - wiem, że trwała ona dlużej niż 1 dzień, bo znajoma zarejestrowała się ok.20 stycznia, ale za to dopiero na czerwiec ma wyznaczoną pierwszą wizytę. Ale skoro - jak piszesz - Twoja pierwsza wizyta trwała długo, to nie ma co się dziwić.
    Ja - jako stała pacjentka - chcę mieć dalej możliwość dostania się na wizytę w ciągu 1-2 tygodni, tak jak zawsze, więc się cieszę, że nie przyjmuje wszystkich, bo wtedy czekałabym pewnie miesiącami.
  • miroslaw111 05.03.15, 21:53
    no ale wyniki są ładne , skąd to złe saopoczucie ? wapna bym nie suplementował bez analizy jego niedoboru
  • majowam 05.03.15, 22:33
    Wapń w styczniu miałam na poziomie 8.3 (-5,5%) stąd suplementacja.
    Miałam chorobę Graves Basedow w mixie z Hashi, teraz "czekam" na niedoczynnośćwink
  • martoludek 05.03.15, 22:35
    Dziękuję Majowam za info. Kurczę czekać rok to trochę długo, muszę szybciej kogoś znaleźć. A może mogłabyś się zapytać doktor kogo by poleciła oprócz samej siebie smile Byłabym przeogromnie wdzięczna smile
  • majowam 06.03.15, 11:55
    Marta,

    pewnie, że mogę zapytać.
    Nie mniej będę rozmawiać z dr dopiero w drugiej połowie marca.
    Tam w te dni kiedy jest czynna rejestracja wt i czw, Pan który odbiera telefony podaje jakies namiary na innych endo. Przy mnie były 3 telefony i pytał czy dac namiary na innych lekarzy.
    Wiec możesz także tak spróbować się dowiedzieć.

    Jurmik,

    ja byłam pierwszą zarejestrowaną pacjentką, właśnie ten pan w rejestracji mi nawet gratulowałsmile)

    Byłam na wizycie właśnie 20 stycznia i przy mnie nawet Pan odsyłał telefonicznie i zapraszał na początek przyszłego roku, ale ja byłam na 12.00, może akurat twoja znajoma miała jakiś promyk szczęścia i miejsce na nią czekało - może nie zapełniły się miejsca tego 8go.
  • jurmik 06.03.15, 17:21
    Ja nie wiem dokładnie, kiedy ona się rejestrowała, mówiła, że koło 20tego, ale pewnie było to parę dni wcześniej, w każdym razie na pewno później niż 8.01.
    Ale miałaś farta z tą rejestracją! Oby dalej Ci się tak udawało!
  • majowam 18.04.15, 14:44
    Hej Dziewczyny,

    nie odzywałam się dość długo, bo samopoczucie pogarszało się z dnia na dzień i wiary i siły już mi brakuje.
    Badania (na dwóch dawkach Propranololu: 2*20mg) - oczywiście rano na czczo

    16.03.2015
    TSH -0,459 (0,270-4,2)
    FT4 38.96% [ wynik 1.23, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 62.92% [ wynik 3.51, norma (2 - 4.4)]

    31.03.2015 (juz na jednej dawce Propranololu, 1*20 mg) - badania rano na czczo
    TSH 0,379 (0,270-4,2)
    FT4 35.06% [ wynik 1.2, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 47.08% [ wynik 3.13, norma (2 - 4.4)]

    tutaj zrobiłam też przeciwciała przeciwko receptorom TSH (TRAb) - wynik miałam po tygodniu
    przeciwciała przeciwko receptorom TSH (TRAb) : 4,42 (wynik dodatni powyżej dwóch)

    do zrobienia TRAb skłoniło mnie coraz gorsze samopoczucie i wzmożone i tak już intensywne pocenie się.

    Na wizycie - dr nie znała jeszcze wyniku TRAb - ale zleciła mi je na moje bardzo, ale to bardzo duże jęczenie o poceniu się, bo wyniki do tego ją nie skłaniały - ja zrobiłam je sama kilka dni wczesniej i czekałam na wynik.
    PO tej wizycie (nie znajac jeszcze wyników TRAb) dr zaleciła że zostajemy dalej na dawce Polpranololu 1*20mg.


    Już po wiadomych dodatnich TRAb dr zleciła zrobienia wyników na koniec miesiąca (czyli po 4 tygodniach od tych i kontakt z dr). Jeśli TSH spadnie to będziemy musieli włączyć jednak Thyrosol.
    Sama dr powiedziała, ze jest zaskoczona , że to idzie w tym kierunku, bo jednak obstawiała kierunek niedoczynność.

    Jestem zła, wściekła - ze ten mój organizm nie reaguje. Ze się buntuje i nie poddaje leczeniu.
    16.04. minął rok jak odebrałam nagle fatalne wyniki tarczycowe - minął rok, a ja czuje się fatalnie, cięższa o 25kg, z dużym obrzękiem śluzowatym, bardziej świadoma ale nadal w martwym punkcie.
    Jedyny plus , że od ok stycznie odzyskałam jako taką jasność umysłu i to pozostało.

    Międzyczasie robiłam także krzywą insulinowo-glukozową po obciążeniu 75g glukozy:
    Glukoza na czczo: 92 mg/dl
    Glukoza po 2h po obciążeniu 75g glukozy: 151 mg/dl

    Insulina na czczo: 13 µIU/ml
    Insulina po 2h po obciążeniu glukoza 75g: 99,8 µIU/ml

    dr powiedziała ze duza insulinooporność i zleciła powrót do Glucophage 750XR - jedna tebletka na noc,

    po tygodniu byłam u diabetologa, kazał zwiększyć do dwóch tabletek jednorazowo na wieczór.

    Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
    Wegetuję - boje się zbliżającego się lata i chyba podwójnych siódmych potów - już teraz życie mam podporządkowane poceniu się, a ograniczyłam je do minimum i tak w wielu sferach.

    Ktoś ma jakiś pomysł co z tym moim niezdyscyplinowanym organizmem?
    Za wszelkie wskazówki będę bardzo wdzięczna.



  • jurmik 20.04.15, 08:12
    Szkoda, że te Twoje wyniki tak się zachowują - gdyby chciała Ci się zrobić niedoczynność, dostałabyś Eutyrox i byłoby lepiej - tak myślę. Patrząc na niskie FT4 i FT3 też pomyślałabym, że zaczyna Ci się niedoczynność, ale masz coraz niższe TSH, co może nie jest najważniejsze, ale skoro rosną Ci TRABY i bardzo się pocisz - to trudno się upierać, że to niedoczynność - więc chyba trzeba dalej czekać.
    A czy oprócz pocenia masz jeszcze jakieś objawy nadczynnośći? Jak masz niskie FT4 i FT3, to chyba nie powinnaś, choć i pocić się nie powinnaś.
    Jedyne pocieszenie, to że jednak wróciła Ci jasność umysłu, jak piszesz - może jednak wszystko powoli będzie szło w dobrą stronę? Życzę Ci tego. A byłaś potem jeszcze u dr Lewczuk?
  • majowam 20.04.15, 08:41
    Nie, nie byłam u dr Lewczuk. Ale jestem w takiej rozrywce, że zapisałam się - mam termin na 6.05.
    To pocenie się determinuje całe moje życie, przejście 500 m w tempie żółwio- spacerowy powoduje że nadaje się do kąpieli. Jestem mokra na plecach, klatce piersiowej, wszędzie, o wilgotnej ciągle głowie nie wspomnę.
    Jakiś m-c temu znowu zaczęły mi bardzo wypadać włosy.
    Skóra się bardzo pogorszyła.mam całe plecy w wypryskach, twarzy tez nie oszczędza.
    Nie jestem już taka senna jak kiedys w dzień, ale też nie mam powera ale raczej i tak interpretowalabym to jako zmiana w długiej perspektywie na plus.
    Fakt ze od 19 jestem juz bardzo zmęczona, ale da się z tym żyć.
    Tak naprawdę to to wszystko jest takie ninieadekwatne, bo świadomie i tez nieświadomie bardzo zmieniłam moje życie pid swoje niedomagania. Ostatnio musiałam mieć jeden dzień normalny, tak jak zapewne wy wszyscy. Dzieci wcześnie do przedszkola, o 8 w autobus, termin, podróż, powrót i potem zebranie w przedszkolu. Czułam ze w połowie dnia chce wysiąść. A wejście do pełnego autobusu spowodowało ze byłam.juz 3 raz mokra od wyjścia z domu. To jest tak ze często musze nawet majtki zmienić bo są całe wilgotne, rak jakby moje ciało całe parowalo.
    Byłam u tego diabetologa bo już myślałam, że się tak pole z tego cukry i.insuliny, ale powiedział ze nie w takich ilościach.
    Jestem często też czerwona na buzi. Cała twarz mam obrzeknieta i zmieniona. Dłonie tez często - parowkowate palce, jeśli pochodzę godzine- dwie to nogi tez pachną.
    Jestem nerwowa, często od samego rana zła - ale to chyba z frustracji i niemocy zmiany stanu w którym tkwie.
    Czuje się jakby ktoś wsadził mnie w nieswojo ciało i zmienił odczucia.
  • majowam 20.04.15, 08:43
    Oczywiście jestem w rozterce a nie rozrywce*
  • jurmik 20.04.15, 09:05
    Oczywiście napisz, co dalej - to się w końcu musi jakoś dać wyjaśnić. Powodzenia!
  • djpa 20.04.15, 11:30
    Może fakt, że przytyłaś w krótkim czasie 25 kg potęguje pocenie? Może organizm nie nauczył się funkcjonować z tyloma dodatkowymi kg? Może to jakaś inna przyczyna? Trab wyszły dodatnie, ale nie są bardzo duże.
  • majowam 20.04.15, 11:40
    Djpa,
    Wiem, że nie są duże, nie mniej dr sama była zdziwiona tendencja, że TRAb są dodatnie a TSH systematycznie spada.
    Ja osobiście myślę że waga ma tutaj duże znaczenie jeśli chodzi o pocenie się. Martwi mnie tylko, ze to znów się zaczęło jakieś półtora miesiąca temu z tendencja do wzrastania.
    Wcześniej widzialam minimalne spadki pocenia się, choć pewnie do normalnego człowieka mi daleko.
    W ostatnich dwóch miesiącach nie przytyłam.

  • moniqua_2 21.04.15, 11:08
    Witam, przeczytałam cały wątek - choć w większości to czarna magia dla mnie, ale dużo się dowiedziałam. Podziwiam Waszą wiedzę dziewczyny i Twoje zacięcie majowam. Życzę powodzenia abyś w końcu wyszła na prostą.
  • majowam 21.04.15, 12:49
    Monika,
    Szacunek, że chciało ci się czytać te moje wypociny - dosłownie wink
    Każdy z nas ma za sobą jakąś historię i to, że nie jest moze obszerna czy dynamiczna to i tak jest walka.
    Dasz rade i T! Życzę tylko szybszego tempa.
  • jurmik 07.05.15, 21:42
    Minęło już trochę czasu od Twojego ostatniego wpisu - napisz, co dalej z Tobą i Twoimi dziwnymi wynikami. Jest lepiej ? Jak z wynikami - wyjaśniło się coś? Dostałaś jakieś leki na tarczycę od jednej czy drugiej endo?
  • jurmik 11.06.15, 20:33
    Hej, ponawiam pytanie - jest już dobrze i dlatego przestałaś kontynuować swój wątek czy przeciwnie - jest źle? Leczysz się czymś? Jesteś w kontakcie z którymś z endo czy odpuściłaś wszystko?
    Tyle pisałaś na początku, wiec jestem ciekawa dalszego ciągu Twojej historii (inni pewnie też).
  • majowam 09.07.15, 14:48
    Witam się letnio,

    nie odzywałam się, bo straciłam wszelkie nadzieję, na lepsze jutro.
    Od marca jestem bez leków, robię badania co 4 tyg, wyniki róznią sie miejscami dziesiętnymi.
    Dr Mizan mówi, ze nie są ani na nadczynnosc ani na niedoczynnosc, jak jednego miesiaca bardziej sie gibią w jedną strone, i ona mysli juz za miesiac Eutyrox bedzie mogłą mi dac, to NAatepne wyniki wracaja do punktu wyjscia. Powiedziała, ze nie trafiła jeszcze takiego opornego organizmu
    Najbardziej martwi mnie cały czas dodatni wynik Graves-Basedov i nieleczenie tego (po dodatnim w tamtym roku, w styczniu wynik był ujemny - leczone na poczatku Thyrosolem, potem Propranololem) - rozumiem, argumenty dr, ze jeszcze nie teraz, ale jest mi ciezko.

    Liczyłam , ze jak przyjdzie pozna wiosna/lato, jakos uda się opanowac moje pocenie się, ale jest tragicznie, tak jak rok temu, glowę mam mokra non stop, i plecy i dekold caly czas wilgotne. Schylenie się po cos na podlogę, powduje ze zaczerwienienie na twarzy pozstaje przez kilkanascie minut - tak naprawde czesto zaczerwienienie utrzymuje się bez wyraznego powodu - typu wysiłek, i nie jest to czerwienienie się od zawstydzenia.
    Cały czas biore Dostinex raz w tyg 1/2 tab na zbicie prolaktyny - to już 5 miesiecy jak to stosuje.
    Po zrobieni krzywej insulinowow-glukozowej, wróciłam do Glucophage 750XR, 2tabletki na noc

    Na szczescie nie wrociła mgła mozgowa, i jakos trzeźwiej ogarniam rzeczywistosc. Nadal mam problemy ze spaniem, zasypiam poźno i budze sie po ok 5 h.

    Udało mi sie schudnąć ok 5kg (kropla w morzu przy tym co przytyłam, ale jest jakies swiatło w tunelu), nie mniej odstawiłam nabiał (w miejsce tego jem produkty kozie) oraz gluten - ten to powiedzmy ze w 85-90% wykluczyłam, i raczej mysle ze to zasługa tej eliminacji, ze waga ruszyła.

    Od stycznia próbowałam zdiagnozować uporczywy suchy kaszel, ostatecznie okzało się ze to refluks, przyjmuje IPP.


    Moje ostatnie wyniki:

    16.03.2015
    TSH -0,459 (0,270-4,2)
    FT4 38.96% [ wynik 1.23, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 62.92% [ wynik 3.51, norma (2 - 4.4)]

    31.03.2015 (juz na jednej dawce Propranololu, 1*20 mg) - badania rano na czczo
    TSH 0,379 (0,270-4,2)
    FT4 35.06% [ wynik 1.2, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 47.08% [ wynik 3.13, norma (2 - 4.4)]

    przeciwciała przeciwko receptorom TSH (TRAb) : 4,42 (wynik dodatni powyżej dwóch)

    29.04.2015
    TSH 0,819 (0,27-4,2)
    FT4 23.38% [ wynik 1.11, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 50% [ wynik 3.2, norma (2 - 4.4)]



    19.05.2015
    TSH 0,698 (0,27-4,2)
    FT4 24.68% [ wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 68.75% [ wynik 3.65, norma (2 - 4.4)]
    FERRYTYNA: 10.95% [wynik 28, norma (13 - 150)


    10.06.2015

    TSH 0,718 (0,27-4,2)
    FT4 28.57% [ wynik 1.15, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 62.92% [ wynik 3.51, norma (2 - 4.4)]
    przeciwciała przeciwko receptorom TSH (TRAb) : 4,45 (wynik dodatni powyżej dwóch)


  • jurmik 10.07.15, 20:02
    Dzięki, że się odezwałaś. No to faktycznie, jesteś biedna, bo ani nie jesteś zdrowa, ani nie jesteś na tyle chora, by Cię leczyli. Te przeciwciała TRAB zatrzymały się na tym samym poziomie (4 i coś tam) - więc pewnie jak one się nie zmieniają, to i wyniki masz ciągle podobne. Pytanie - czy w końcu pójdą do góry i zrobi Ci się nadczynność i dostaniesz znów leki, czy też spadną i zrobi się ta niedoczynność, która chyba byłaby dla Ciebie najlepsza.
    5 kg schudnięcia (niby nie dużo, ale zawsze coś) i lepsza głowa to jakieś sukcesy - życzę następnych.
    A byłaś u tej drugiej endo? Jak pisałaś, miała na początku jakieś pomysły - może warto iść?
  • majowam 14.07.15, 13:26
    No i jestem,

    z poczuciem tragicznym. Mam caly czas zadyszkę nawet ja siedze, puls w okolicach 120 (juz sama doraźnie zaczełam brać Propranolol). Jestem cały czas mokra, nawet jak tylko siedze.
    Od dwóch tygodni mam niemal caly czas bóle głowy.
    Od 5 dni śpie bardzo zle, i jestem cały czas mokra, bódze sie z bólem głowy.
    Dziś nie miąłam prawie sił dojść do labolatorium - może z 500m, myśłam, ze to dlatego ze jestem na czczo, choc zesto o tej godzinie jestem na czczo.

    Zrobiłam dziś badania i jeszcze uwierzyć w to nie mogę, do jakiej riuny doprowadził się moj organizm w miesiac:
    14.07.2015
    TSH 0,009 (0,27-4,2)
    FT4 298% [4,0 (0,93-1,7)]
    FT3 424% [12,18 (2-4,4)]

    zrobiłam tez przeciwciała przeciwko receptora TSH, ale beda w ciagu 8 dni (moze byc wczesniej, max 8 dni), ale pewnie Graves-Basedov, znów postanowił mnie zaatakowac i zmienic lato w koszmar, bo juz nie mowie, ze cały zycie wydaje mi sie koszmarem.

    bede póbowała dzownic dzis do dr Mizan, ale nie wiem czy nie jest na urlopie.

    Czuje, ze nigdy nie wyjde z tego koszmaru, tyle miesiecy wlaki i nic.

    dla przypomnia moje wczesniejsze wyniki

    10.06.2015
    TSH 0,718 (0,27-4,2)
    FT4 28.57% [ wynik 1.15, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 62.92% [ wynik 3.51, norma (2 - 4.4)]
    przeciwciała przeciwko receptorom TSH (TRAb) : 4,45 (wynik dodatni powyżej dwóch)

    19.05.2015

    TSH 0,698 (0,27-4,2)
    FT4 24.68% [ wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 68.75% [ wynik 3.65, norma (2 - 4.4)]
    FERRYTYNA: 10.95% [wynik 28, norma (13 - 150)

    29.04.2015
    TSH 0,819 (0,27-4,2)
    FT4 23.38% [ wynik 1.11, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 50% [ wynik 3.2, norma (2 - 4.4)]
  • djpa 14.07.15, 15:26
    Współczuję!
    Bierz Propranolol, bierz i szukaj endo, ewentualnie lekarza rodzinnego.
    Może jakiś stres wyzwolił nadczynność?

    Z lekami IPP uważaj, bo po nich spada pH żołądka, przez co wiele rzeczy gorzej się wchłania. Np. żelazo (a Ty masz niską ferrytynę). Warto o tym IPP i refluksie Mizan powiedzieć.
  • majowam 14.07.15, 15:47
    Djpa,
    Udalo mi sie skontaktowac z rejestracja dr Mizan, dzis wieczorem mam dzownic do dr, w czwartek jestem wpisana na wizyte, wiec szybko udalo sie wyskrobac termin.
    Czuje sie mimo wszystko, jakby podcieto mi skrzydla. Myślałam, ze to, ze udalo mi sie.odstawic gluten i nabial, waga ruszyla, to byl dobry znak. Teraz wszytsko sie posypalo.
    IPP wiem ze maja takie dzialanie biore gdy. Kaszel jest juz.uporczywy. Gdy jest taki.jak.do wymiotow to wtedy ratuje sie IPP. Coś za cos, niestety.
    Czuje sie jak w.jakims.koszmarze, jakby czas cofnol sie o rok. Wiosna.i.lato w takim stanie sa skazane na zapomnienie, jesien i zima.to znowu wegetacja. Kolejny.rok zycia.moich dzieci idzie w zapomnienie.
    Tak strasznie mi zal, ze.mimo.wysilkow, znow sie.nie udalo. Tak bardzo bym chciala.odzyskac to swoje zycie.
  • majowam 14.07.15, 17:13
    W ostatnim czasie nie mialam większych stresow. Duza dawka byla kwiecien i do ok polowy maja. Wtedy wyniki trzymaly sie sztywno.Teraz te dwa m- ce jest względnie spokojnie.
  • majowam 14.07.15, 20:34
    Jestem po telefonie do dr Mizan.
    Oczywiscie powiedziala, ze wizyta w czwartek bezwzględnie konieczna. Aby dotrwac do czwartku, Propranolol 3x 20mg.
    Powiedziala, ze zmiany takiej spodziewalaby sie w okresie min pol roku a nie miesiaca i pewnie TRAb sa powyzej 10 (jeszcze na nie czekam).
  • jurmik 15.07.15, 08:38
    Ale masz pecha, że tak dziwnie zachowuje się Twoja tarczyca! Tyle miesięcy wyniki FT4 miałaś na niskim poziomie i wyglądało na to, że ta Twoja tarczyca powoli słabnie, a tu nagle taaaaka zmiana! Pewnie coś zdarzyło się takiego, co to spowodowało - nie wiem, a może te upały? Nie opalałaś się wtedy? Podobno słońce pobudza tarczycę, no ale żeby aż tak? Może dr wymyśli, skąd taka zmiana. Tak czy inaczej, dostaniesz leki i będzie lepiej!
  • jurmik 20.08.15, 23:40
    Dawno już nic nie pisałaś - bierzesz leki? Jest lepiej?
  • majowam 10.09.15, 11:42
    Chyba dziś nadszedł dzień żeby napisać.
    Wczesniej nie dałam rady, chyba już starciłam nadzieje, ze to zycie mozna odzyskać.

    No ale do konkretów:
    w połowie lipca byłam na wizycie u dr Mizan, dostałam Thyrosol 40mg (40/40), Porpranolol 120,g (40/40/40).
    Po ok. tygodniu od wizyty miałam tez przeciwciała TRAb - 9 (powyżej 2, wynik dodatni).
    W skrocie - zaatakował znów GB, idziemy wysokimi dawkami Thyrosolu, i zaczynamy schodzic stopniowo i wyniki wtedy powinny sie trzymać. Jesli wyniki nie bedą sie trzymać i beda lecieć, bedziemy myslec o wycięciu tarczycy, bo ona bedzie co chwile mnie atakaowac. Niby mowa była, ok ok 3 m-cach, choc teraz widze ze bedzie to pewnie trwało dłużej, ale dr powiedziła ze na pewno rok nie bedzie mnie meczyc z takim stanem- ale nie jestem pewna czy tak bedzie na pewno.
    Miałam pobrać Thyrosol w tych dawkach trzy tygodnie, zrobić badania i sie odezwać.
    W tym czasie wyjechalismy z dziecmi do moich rodziców - było tam nieziemsko goraco, co z moimi potami z GB niedawało szansy na zycie (no ale przezyłamsmile). Bylismy tam trzy tygodnie (w całe wakacje mozliwe ze byłam łącznie z trzy godziny na słońcu, tylko gdy trzeba było gdzies przejsc i było słonce, ale to absulutna koniecznosc musiała byc. Czułam sie tak źle ze potrafiłam zmieniac wazne plany, jesli musiałabym poprzebywac dłuzsza chwile w nasłonecznionym miejscu; wiec kewstia pobudznia tarczycy przez słonce odpada, choc dr tez mnie o to pytałą, gdy trafiłam do niej z tymi kosmicznymi wynikami).
    Po tych trzech tyg, od wizyty zrobiłam badania:
    (nie mam ich, bo robiłam w innym miescie i nie zczytały mi sie elektronicznie, ale cos tam pamietam)

    05.08.2015
    TSH - nieoznaczalne (mniej niz 0,0005)
    FT4 - 200% normy (wczesniej było 300%)
    FT3 0 300% normy (wczesniej było 400%)

    dr zapytała mnie czy czuje sie lepiej, odpowiedziałam ze nie czuje sie lepiej, ale mimo fatalnych warunków atmosferycznych (bylismy w tej goraczce u rodziców) nie czuje sie gorzej (było tragicznie, ale poziom był constans) wiec uwazam to za poprawe, bo nawet zdrowi ludzi czuli sie w tym skwarze zle.
    Ustalilismy, ze po kolejnym tyg zchodze z 40 Thyrosolu na 30mg (20/10), i z Pprpranololu z 120mg na 80mg (40/20/20)
    Po kolejnych dwoch tygodniach znów zeszlismy z dawki na Thyrosol 20mg (10/10)

    Miedzyczasie wrócilismy do Trojmiasta - tutaj pogoda była bardziej do zycia, bo chocciaz wiatr był, poczułam sie troszke lepiej (wierzcie mi ze u rodziców czułam ze konam), po ok tygodniu, półtora, znów zaczełam sie pocic (bardzo) bo i tak caly czas sie pociłam. Ale było juz znacznie chłodniej, np wieczorem, okna otwrte na przestrzał, w domu wrecz zimno, a ja stoje i ze mnie cieknie.
    Zrobiłam wyniki, w stosunku do ostatnich, poprawiły sie, a ja wyrazie czułam sie gorzej i te zalewajace poty nawet gdy dosłownie nic nie robiłam.

    26.08.2015
    TSH 0,005 (0,27-4,2)
    FT4 46.75% [ wynik 1.29, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 89.17% [ wynik 4.14, norma (2 - 4.4)]

    Dr podjeła decyzje, ze mimo lepszych wyników wracamy do wyzszej dawki Thyrosolu 30mg (20/10) i powiedziała ze ewidentnie moje samopoczucie wyprzedza wyniki z krwi, ze na poziomie komórkowym jeszcze nie widac zmian a organizm je doczuwa, i ze nie bedziemy czekac na pogorszenie wyników tylko zwiekszamy dawke.
    Na trzecia dobe po podwyzszeniu dawki, przestałam sie tak pocic, wróciłam do stanu po powrocie od rodziców, tzn, mogłam gdzies wyjsc, cos zrobic, natomiast jest to dalekie od komfortu ale jest lepiej. Ale wydaje sie ze decyzja o podwyzszeniu dawki mimo poprawy wyników dr była trafna.

    Wczoraj robiłam kolejne wyniki:
    09.09.2015
    TSH 0,033 (0,27-4,2)
    FT4 5.19% [ wynik 0.97, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 44.17% [ wynik 3.06, norma (2 - 4.4)]

    Poce sie juz tak lepiej, czyli utrzymało sie to jak po polepszeniu, (piszac da sie zyc, mysle o tym okrojonym zyciu jakie wiode, wyklucza to mnóstwo zwyczajnych czynnosci, no ale jest poprawa do tego co było na poczatku lipca)
    Dr powiedziała, ze jeszcze przez tydzień mam utrzymać te wyzsze dwaki, za tydzień mam zadzwonic to ustalimy nowe dawkowanie, a za dwa tygodnie nowe badania.

    Jedyne co sie zmieniło, to to ze mimo iz pocenie nie powrociło w takiej formie, to jestem strasznie zmeczona. Dopada mnie ok 12 w południe, nie moge utrzymac oczu, czuje sie jakbym przeniosłą sie w jakis letarg, to ze mi sie niczego nie chce to bym jakos sobie wytłumaczyła, a to zmeczenie jest tak silne ze musze walczyc zeby oczy utrzymac. Jakos kolo 14 musze sie zebrac, leciec po dziewczynki i jakos funkcjonuje ale mam wrazenie ze robie to ostatkami sił (nie jest to bycie za szyba, miałam to rok temu i wiem jakie to uczucie) i gdybym mogła padłabym z nimi po 19, ale cos tam sie pokrzatam. Zasypiam potem nawet nie wiem kiedy, ale zazwyczaj budze sie ok 4, czasem uda mi sie pospac do 6 - niby jestem wyspana - nie jak kiedys ze wstaje mega zmeczona juz rano, no moze nie jestem jak młody Bóg, ale napewno jest lepiej niz kiedys, mimo to ok 11-12 zmeczeni znów dopada.
    Mówiłam o tym wczoraj dr, myslałam ze to moze od tak niskiego FT4. Ale dr kazała sprobowac srodki od psychiatry - dostałam 3m-ce temu Mitragen (jako na spanie, o bardzo lekkim działaniu antydepresyjnym), ale ja sie tak boje (odstawiłam w listopadzie wszystkie leki od psychiatry, bo miałam mega skutki uboczne - próbowałam 5 roznych leków - i juz w końcu nie wiedziałam jakie skutki daja leki a jakie tarczyca)
    Dr twierdzi ze moze jestem taka zmeczona przez takie długotrwałe zmeczenie, niedospanie.
    Mam mieszane uczucia co do tego, choc psychiatra na ostatniej wizycie (1,5 tyg temu) mowił ze by juz spróbował właczyc ten Mitragen, ze nie chciałby zebym dłuzej czekała.

    Od tyle u mnie.
    W lisopadzie bedzie rok, jak odezwałam sie pierwszy raz na forum.
    Przewegetowałam niemal caly rok.
    Maja ma juz 5 lat i chodzi do zerówki (w przedszkolu) jest juz taka duza, a ja wspominam jej dzieciństwo jako koszmar, po tych wczesniaczych i innych problemach nadeszła tarczyca, i zrujnowała mnie doszczetnie.
    "Przespałam" całe dzieciństwo moich dzieci.
    Hania ma 3 lata, ale obie mówia, ze ja z nimi nic nie robie, i ze jestem nudna - ale ja naprawde nie mam siły, walcze o kazdy krok, zeby mi sie chiałosad i marze o odzyskaniu sił.

    Nie biore teraz zelaza, ale kupilismy Thermomix i pijam niemal codziennie sok z pietruszki, hemoglobina podskoczyła pierwszy raz do 14 (nie robiłam ferrytyny, ale przy nastepnym wkłuciu za półtora tyg moge zrobic).
  • majowam 15.09.15, 20:02
    Jestem świeżo po rozmowie z dr Mizan.
    Jest bardzo zorientowana na usunięcie tarczycy.
    Daje mojej jeszcze dwa tygodnie.
    Kontrolne badania cały czas na 30 mg Thyrosolu i za dwa tygodnie na wizycie podjęcie decyzji.
    Poleca szpital MSWiA w Gdańsku.

    Jakie macie doświadczenia w temacie?

  • djpa 15.09.15, 20:54
    Jeśli masz być na przemian w nadczynności i niedoczynności, to chyba pomysł dobry. A Ty jak myślisz? smile Choć życie bez tarczycy nie jest sielanką. Wycięcie tarczycy tak naprawdę oznacza zamianę jednych problemów na inne. Jednak wydaje mi się z wpisów na forum, że osoby bez tarczycy prowadzone przez dobrego endo czują się całkiem przyzwoicie smile
  • majowam 16.09.15, 07:32
    Djpa,

    co ja myślę...? hmm
    w lipcu sama własnymi rekoma byłam gotowa przeprowadzić sobie operacje usunięcia tarczycy, choćby nożem kuchennem,
    Myslałam, że wtedy będzie juz wszytko dobrze.
    Potem ochłonełam i poczytałam rzeczowe wypowiedzi.
    Zdaje sobie sprawę z przebiegu operacji, rekonwalescencji.
    Powikłania - w moim bliskim otoczeniu jest ich kilka - głównie głos, długa rehabilitacja i taki sobie stan tego głosu po rehabilitacji (w innym miescie wiec nie mam odniesienia do Trójmiasta)
    Najbardziej jednak obawia sie długiego dochodzenia do optymalnej dawki Eutyroxu, wielomiesiecznego bujania sie z duza niedoczynnoscia.
    Choc moze dr Mizan poprowadziłaby to niezle?
    Zawiodłam sie juz tyle razy na moim organizmie, że narazie cieżko mi zakładać, że po, szybko by się pozbierał.
    Jednak chyba nie mam wyjścia.

  • djpa 16.09.15, 21:52
    Cokolwiek nie postanowisz i cokolwiek się nie stanie - będziemy z Tobą Cię wspierać na forum smile
  • jurmik 16.09.15, 23:42
    Wróciłam z wyjazdu i przestudiowałam dziś wszystkie Twoje wypowiedzi. Djpa ma chyba rację - nie masz innego wyjścia, tylko zaufać endo i zrobić porządek z tarczycą. Skoro tak bardzo wpływa ona na Twoje życie, a to życie jest takie, jak piszesz czyli kiepskie, to - moim zdaniem - szkoda tego życia, szczególnie że masz dzieci. One na pewno wolałyby mieć zdrową mamę, więc choćby dla nich musisz jak najszybciej wrócić do zdrowia.
    Z tego, co wiem, teraz wycina się całą tarczycę, a więc chyba nie jest trudno dobrać dawkę potrzebnych po operacji hormonów. A tarczycę masz przecież nie jakąś wielką, więc chyba niczego Ci nie uszkodzą.
    A może idź jeszcze do jakiegoś innego endo (byłaś przecież u kilku) i zapytaj, co myślą o operacji? Zawsze co 2 głowy, to nie jedna.
    Ja jednak myślę, że gdybym była na Twoim miejscu, to wolałabym się pozbyć tej tarczycy.
    Życzę dobrej decyzji!
  • maciejka41 17.09.15, 21:08
    majowam...Boże, jak ja to czytam to tylko mogę współczuć, bo jeśli chodzi o pocenie to ja mam IDENTYCZNIE..! chyba już gorzej być nie może. Jestem po dawce jodu 17.08.2015 (jod - DAWKA 20m Ci -tj.740 ) Przed jodem tak miałam i po jodzie też tak samo, ale może jak zacznę leczenie to się unormuje. Wizytę u endo mam 28.09.br Pozdrawiam serdecznie - trzymajmy się i nie dajmy się - musi być wreszcie dobrze. Pozdrawiam Anna.
  • majowam 20.09.15, 13:54
    Dzięki dziewczyny za wsparcie i za wasze komentarze.
    To bardzo ważne, że mogę się z kimś podzielić rozterkami.

    Biorąc wszystkie za i przeciw, decyzja nasuwa się sama.
    Nawet jeśli po operacji organizm zafunduje mi hustawkę, i choćbym rok miała dochodzić do dawki docelowej i do jakiegoś sensownego samopoczucia, to tylko rok w stosunku do reszty zycia.
    Choć nie jest łatwo na codzień tak mysleć.

    Zdecydowałam, że lepiej załatwić to wczesniej niz pozniej.
    Zadzwoniłam do szpitala MSWiA, terminy 3-4 miesiace (jeszcze niedawno były ok 1 m-ca, tak mówiła Mizan, ale wspominała ze teraz sie wydłużyło).
    Nie chciałabym odwlekać tego do przełomu stycznia/lutego. Boje się, ze znów przewegetuje wione i lato.
    29.09. mam wizyte u Mizan, wtedy dostane skierowanie, od razu po tej wizycie umówiłam sie do chirurga ze szpitala, który te operacje wykonuje, mam nadzieje, że uda mi się jakos przyspieszyć termin choćby o 2 m-ce.

    Mciejka,
    strasznie mi przykro, ze tez musisz przez to przechodzić.
    Ja czasem pocę się na sama myśl, że będę musiała się schylić, obłęd!
    Mnie Mizan mowiła, że są dwie drogi leczenia właśnie jod, jak Ty, oraz radyklanie - wycięcie.
    Nie mniej, powiedziała, że znając moj organizm, tzn własnie nie znając co zrobi, zaskakiwał nas juz tyle razy i to z impetem, powiedziała, że nie zdecydowałaby się akurat u mnie na jod. Argumentowała, to tym, że nigdy nie wiadomo ile tarczycy się zniszczy a nie chiałaby testować zaskakiwania moim nieprzewidywalnym organizmemsmile, jest potem trudniej dobrać optymalna dawkę i jest szansa ze znów dojdzie do zapalenia - czego obawiała się najbardziej. Ważnym argumentem było także to, że trzy tygodnie nie mogłabym mieć kontaktu z dziećmi.

    A jak było z tobą wcześniej?
    masz swój wątek?

    Za tydzień , przed wizytą robię badania.
    Miałam lepsze dwa dni (nie w kupie, rozdzielone), była jakas moc, ogarnęłam w domu tam gdzie już kipiało, natomiast ze spaniem straszny regres. Śpię po 3h (skąd ta moc?), ale zaczęłam puchnąć, na twarzy to klasycznie, ale zaczęły mi puchnąć nogi i dłonie.A już tak dawno nie miałam z tym problemu. Raczej wyniki się nie poprawią.
  • harmoniah 24.09.15, 22:38
    Jejku majowam.. probowalas jeszcze naturalnych metod leczenia? tez mam stwierdzonego niedawno basedova i problemy z oczami ale szukam, szukam..nie dam się tak łatwo!
  • majowam 26.09.15, 13:03
    Nie, nie próbowałam.
    Jestem od niedawna jakiakies grupie od metod naturalnych na FB, na razie czytam. Roznie tam z tym, sa jakies watki o wit D3 i tez głupoty sie wkradaja, nie wiem czy czy przy tak podłym samopoczuciu, wykluczającym mnie z zycia juz na tyle czasu mam jeszcze siłe próbować z metodami naturalnymi. Tutaj jakos wam ufam. Czytałam nawet wczoraj o instytucie Revitum, mogłabym pewnie w Trojmieście znalezc jakiegoś homeopate cz innego szarlatana. Ale na to potrzeba wiecej czasu, chyba.
    To mój trzeci atak GB, trezci i chyba najgorszy, czuje jak mnie wyniszcza, zabiera mi okruchy jakie zostały z mojego zycia. Teraz przy próbie schodzenia z dawek tarczyca znów szaleje, wiec raczej nie odpusci łatwo. Nie wiem czy jest sens zostawiac ją, jak jest przeciw mnie.
  • djpa 26.09.15, 18:04
    Majowa, pamiętaj, że dr Mizan ma dziesiątki lat praktyki leczenia tarczycy i do tego jest myślącym lekarzem, słuchającym pacjenta. smile
  • majowam 01.10.15, 19:56
    Dziewczyny,
    robiłam we poniedziełek wyniki przed wizytą u Mizan.
    wcześniejsze wyniki:
    09.09.2015
    TSH 0,033 (0,27-4,2)
    FT4 5.19% [ wynik 0.97, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 44.17% [ wynik 3.06, norma (2 - 4.4)]


    a tutaj najświeższe wyniki:

    28.09.2015
    TSH - 9,85 (0,27-4,2)
    FT4 -41.56% [ wynik 0.61, norma (0.93 - 1.7)]
    FT3 27.08% [ wynik 2.65, norma (2 - 4.4)]

    wtedy wszystko stało się jasne.
    Ostatnie dwa tygodnie najchetniej wykresliłabym z zycia.

    Oczywiście z naddczynnośći wpadłam w niedoczynność polekową.
    Dr na wizycie powiedziałaa mi, że pacjentki z nadczynnoscia wpadajac w niedoczynnosc polekową mówią ze jest to najgorszy stan jaki mozna przejsc. U mnie zadziałał jeszcze jak zwykle czas, wszystko dzieje sie na krótkim odcinku czasu.

    Nie mniej do konkretów:
    Dr potwierdziła, ze operacja całkowitego usunięcia tarczycy jest dla mnie najlepszym wyjściem.
    Dostałam skierowanie w trybie pilnym. Terminy szokujące, najwcześniej kwiecień 2016 (dr polecała dokładnie szpital MSWiA w Gdańsku przy Kartuskiej). Niedawno termin oczekiwania wynosił około miesiąca. Nie mniej cos tam zdziałałam, zawalczyłam i udało się wyszarpać termin w trybie pilnym na 4 listopada 2015.
    Teraz muszę zaszczepić się na zółtaczkę.
    jutro jestem umówiona na pierwsza dawkę, zrobimy tryb przyspieszony i zamkniemy się w 21 dni z trzema dawkami.

    Przy okazji badań zrobiłam inne:
    Magnez: 40.00% [wynik 2, norma (1.6 - 2.6) ]
    Witamina B12: 79.81% [wynik 567.7, norma (191 - 663) ]
    Ferrytyna: 22.48% [wynik 43.8, norma (13 - 150) ]
    Witamina D3: 107.70% [wynik 32.31, norma (0 - 30) ] wynik powyżej 30 - wynik wystarczający

    Na pewno przed operacją bede teraz łykać zelazo, zeby jeszcze podniesc ferrytynę.
    Ostatnio długo nie suplementowałam D3, a w zasadzie na słońcu przez całe lato byłam zaledwie kilka godziny, czy przy takim poziomie D3 suplementować? Pamietam z pocztków lektury, ze dobrzez aby mieć poziom ok 50. Aby utrzymac ten poziom wystarczyłoby pewnie ze 2 tys jednostek, ale zeby trochę podnieść 4-5 tyś?

    Chciałabym jak najbardziej wzmocnic się przed zabiegiem.
    Czy Magnez i B12 potrzebuje suplementacji? nie mam pojęcia jak ma się norma do stanów jakie powinno się mieć przy chorej tarczycy, bo same wyniki ładnie mieszczą się w wartościach procentowych.

    Podpowiecie, co suplementować i w jakich ilościach?

    Teraz przez tydzień od zrobienie wyników, miałam nie brać Thyrosolu, i w srode mam zbadac samo TSH, aby zobaczyc jak szybko zareagowało. W ciagu nastepnych 3 tygodni TSH musi byc w normie labolatoryjnej - tak trzeba do operacji.
    Jestem umówiona z dr na telefon w srode, wtedy ustalimy dawkowanie na ostatnie trzy tygodnie.
    Trzymajcie kciuki!

  • jurmik 01.10.15, 21:13
    Już trzymam!!!
    Chyba dobrze, że zrobiła Ci się ta niedoczynność, bo dzięki temu weźmiesz mniej tabletek do czasu operacji.
    Ja bym brała 2 - 3 tys. j wit.D - bo jak długo nie brałaś i nie bywałaś na słońcu, to i tak masz nieźle.
    Jeszcze raz - trzymam kciuki, napisz, co dalej.
  • majowam 05.11.15, 10:33
    Dziewczyny,
    Jestem 1,5h przed operacją.
    Ciężko było się do niej przygotować, badania co 6-7 dni, bo wyniki szalały.
    Ostatecznie jestem, wyniki do przełkniecia dla anestezjologa.

    Czekam teraz na te swoje nowe życie.

    Wizyta u Mizan, za 4 tygodnie, wtedy tez trójka tarczycowa. Do tego czasu mam brać Euturox 75.

    Trzymajcie kciuki!!
  • djpa 06.11.15, 09:24
    Hej, Majowa, co u Ciebie? Jak żyjesz? smile
  • jurmik 06.11.15, 09:42
    Daj znać, czy wszystko poszło dobrze i jak się żyje zaraz po operacji? Boli? A co z głosem? Myślę, że chyba dobrze, że Cię wysłano na operację - masz wreszcie szansę na normalne życie bez takich huśtawek.
  • majowam 06.11.15, 13:23

    Jestem po. Bylo dlugo, az 4 h (standardowo trwa ok 2h), Tarczyca miala byc mala, wg usg ok 9 ml, byla wielka, ok 15 ml każdy plat, byla schowana jakby na bokach szyi i za uszami. Przez to blizna musiala byc szersza bo nie dalo by się inaczej tego z za uszu usunąć.
    Wczoraj strasznie mnie mdlilo po znieczuleniu, ale teraz juz prawie przeszło. Głos bardzo ochryply i slaby ale jest, wiec rokuje dobrze, ze struny nie uszkodzone. Teraz dostaje Hydrokortyzon na obkurczenie, ewentualnie pojde w poniedziałek na konsultacje do laryngologa.
    W prawym placie były guzki i prawdopodobnie one powodowały, ze nie mozna bylo ustawic mi tych hormonow.


  • majowam 06.11.15, 15:25
    Doba po operacji.

    Mam się calkiem dobrze. Rana prawie nie boli ( daja dożylnie srodki przeciwbólowe). Chrypa schodzi, gardlo juz duzo mniej boli, od intubacji, pomogly tabletki Orofar Max, sa z lidokaina.

    Chodzę, jem, mówię.

    Czuję lekkie dretwienia konczyn, twarzy. Wzięli godzinę temu krew na wapń, aby sprawdzić jego poziom, chodzi o przytatczyce.
    Mam nadzieję, ze w domu bede czuc sie rownie dobrze i ze przy dzieciakach bedzie jak wypoczac. No i ze rana, wieksza niz zakładano, dobrze sie zablizni.
    W czwartek mam zdjecie szwów, to chirurg ( umowilam się do tego z oddziału, do ktorego szlam na konsultacje) oceni mi ta ranę.
  • djpa 06.11.15, 21:16
    Jeśli tarczyca była taka duża, to nie dziwne, że potrafiła zrobić Ci się taka duża nadczynność w tak krótkim czasie.
    Ale to już za Tobą smile
  • jurmik 07.11.15, 00:21
    Jak to dobrze, że pozbyłaś się tej tarczycy! Szczególnie jak była taka, jak piszesz - duża i z guzkami (ciekawe, czemu w usg pisali inaczej?)
    Dobrze, że z głosem nie masz większych problemów, oby wapń nie wariował po operacji!
    Zdrowiej i dawaj znać co jakiś czas, jak wracasz do normalnego życia.
  • majowam 07.11.15, 10:25
    Wapń wczoraj spadl, ze mrowienia były bardziej odczuwalne.
    Dostalam suplemenracje.
    Dziś juz do domu, choc sama sie ich zapytalam czy nie lepiej zostac dzien dluzej, bo się boje tych niskich wapni. Ale powiedzieli, ze z takimi poziomami wypuszczaja. Dzis po suplementacji był 7.68, dla nich granicą jest 7,5.
    Mimo wszystko chyba wolalabym zostac jeszcze jeden dzień. Ale nie dało sie z nimi gadac.
    Dali suplemtacje do domu i jak beda mrowienia, to do nich przyjechac. W zwiazku z tym ze mam labolatorium pod domem, to powiedzieli, zeby ewentualnie zrobic tam badania i do nich zadzwonić.

    Jurmik,
    Lekarz tlumaczyl mi, ze nie bylo widac tych guzkow w usg ani tego ze ta tarczyca taka duza, bo bylo to schowane za uszami.

    Generalnie czuje sie dobrze, znacznie lepiej niz moglam przypuszczac.
    Najbardziej dokucza caly czas gardlo po intubacji, jest opuchnięte i bolace. Ale juz po nocnym zastoju, rano jedzac, pijąc jest znosnie.

    W czwartek sciagniecie szwów. Chirurg mowil, ze od razu po zdjeciu mozna nakleic silikonowy plaster Sutricon. Pielegniarki mowia, ze nie, ze mozna sobie bardziej zaszkodzic, ze bliznowiec mozna zrobić - choć mnie sie wydawalo, ze do bliznowców to trzeba miec skłonność. Ale tutaj kazda pielegniarka i każdy lekarz mowi co innego.
    I teraz to zglupialam calkiem.
  • jurmik 07.11.15, 15:56
    To świetnie, że czujesz się dobrze, oby Ci ten wapń nie spadał tylko - może trzeba brać wapno, bo D3 przecież bierzesz.
    Zadzwoń do endo, na pewno będzie wiedziała, czy coś kleić czy nie.
    Tylko nie rozumiem, jak tarczyca mogła Ci wejść za uszy, przecież czułabyś, że coś tam masz. Słyszałam o tarczycy wewnętrznej, jak się powiększa i wchodzi do klatki piersiowej, ale za uszy? Szukałam w necie, ale nic nie znalazłam.
  • majowam 10.11.15, 11:04
    Jurmik,

    Tez wcześniej o takim czymś nie słyszałam, lekarz też byl zaskoczony.
    Wczoraj wrocilam do szpitala, bo mrowienia się nasilaly a bralam już bardzo duzo wapnia. W badaniach wyszedl najwiekszy spadek. Ustawili inaczej leczenie doustne, jesli się nie poprawi to zrobią wlew dożylny.
    Liczę jednak, ze przytarczyce "obudza" sie juz po operacji i zaczna produkowac jak trzeba

    Rana goi sie dobrze (dostalam uczulenia ma.plaster z opatrunku i bylam z odkryta, wprawdzie już zasklepiala rana, na wierzchu, wiec licze, ze zadna szpitalna bakteria mnie nie dopadnie). Ruchomosc szyi super.
    Nadal mam, szczególnie po nocy, w dzien sie rozrusza, bol gradla, migdalow - dzis pytalam lekarza, czy to po intubacji, to powiedzial, ze tarczyca byla bardzo pod rzuchwe, mogdaly i az za uszy wbudowana, i ze musieli tam Dużo wycinac, stad takie uczucie teraz, ale z kazdym dniem bedzie lepiej.
    Generalnie traktowalabym to jako lekką niedogodność.

    Od 3 dni biore Letrox 75, nie czuje zadnych skutkow ubocznych, biore to na plus.
    Dostalam tylko brzydkich wypryskow na twarzy, ciekawe czy.moze byc to od Letroxu, czy moze z braku tarczycy, czy moze zbieg okolicznosci.

  • jurmik 30.11.15, 11:27
    Minęło już sporo czasu od Twojej operacji i nic nie piszesz - jest dobrze czy też nie? Napisz, jak Ci teraz, no i czy - jak w tytule Twojego wątku - odzyskujesz życie?
  • jurmik 20.12.15, 23:35
    Czegoś nie rozumiem - poświęcałaś tyle czasu na pisanie o swoich problemach, a teraz, jak jesteś po operacji, nie chcesz nawet w kilku zdaniach napisać, jak jest? Napisz, by inni wiedzieli, czy warto decydować się na taki krok.
  • majowam 31.12.15, 11:23
    Hej,

    zdecydowanie polecam. Oczywiście adekwatnie do wskazań, ale zdecydowa warto odłożyć strach przed operacją na bok, bo komfort życia wzrasta diametralnie.

    Dokończę wpis o moim czasie pooperacyjnym:

    tak, wiec przyjeto mnie drugi raz do szpitala ze względu na teżyczkę, spedziłam mam jeszcze 4 dni. Ostetcznie wypisano mnie w bardzo dobrej formie do domu, ze ściągniętymi szwami (była juz 8 dni po operacji).

    Wapń bardzo niski, i wyszłam na bardzo dużych dawkach wapnia do suplementacji, ale poziom sukcesywnie sie podnosił. Mimo, że mineły niemal 2 mce od operacji, wapń jednak nie chce podnosic sie juz tak ładnie (ale nie spada ponizej normy jak wczesniej) i nadal biore dosc spore dawki, ale 2 tyg robiłam parathormon i poziom jest ponad dolna granice, PTH 28 (15-65) , dr Mizan mówiłą, ze przytarczyce sa "zdechłe" ale pracuja i trzeba dac im troche czasu, wiec jestem spokojna.

    Przez pierwszy miesiąc, czułam sie jak młody Bóg.
    Wiedziałam, że tarczyca zabrała mi kawał, życia, ale dopiero po operacji uświadomiłam sobie jak wiele z zycia przez te ostatnie lata straciłam.

    Minął 3 grudnia (operacje miałam 5 listopada), pierwsza wizyta u dr Mizan.
    Histopatologia dobra, guzek łagodny.
    Cały czas od opercaji byłam na Letrox 75, wyniki po trzech tyg
    TSH 4,4
    FT3 i FT4 = 30% normy

    Dawke podnieslismy do Letrox 100,
    po 2-3 dnaich zaczeły sie dziwne zjazdy, ze nie mogłam sie podniesc z łózka, brak sił, zmeczenie. zaczełam puchnac na twarzy (szczegolnie pod oczami) - po operacji bardzo duzo opuchlizny z twarzy zeszło. Dołozenie po cwiartce Letrox 50 dawało super efekt powera, i znikała opuchlizna. KOnsultowałam to z Dr, kazała wtedy podnosic pomału dawke. Doszłam w końcu do dawki Letrox 162,5. Ale power nie wracał, w ostatnim tygodniu opuchniecie twarzy było juz tak duze jak przed operacja, poza poceniem, które nie wróciło, czułam sie zmeczona, wygladałam, na "styraną" zyciem. Zrobiłam badania.
    TSH: 0,0738
    FT3 - 98% normy
    FT4 - 124% normy

    Czyli nadczynnosc polekowa.
    Od środy jestem na Letrox 125, za miesiac mam zrobic badania.

    mam nadzieje, ze uda mi sie wrocic do tego fajnego czasu sprzed operacji, a dr mówiłą wtedy ze jak znajdziemy optymalna dawke to bedzie jeszcze lepiej.
    Czekam. Mocno czekam.

    Jakos zaspałam, ze to objawy nadczynnosci, wczesniej nie znałam niedoczynnosci, nie wiedziałam ze tak szybko moze przejsc w ten stan. Nie mniej moj organizm juz tak duzo niespodzianek sprawiał, ze powinnam sie przyzwyczaic.

    Po operacji spadła mi hemoglobina z 14 do 12,8, zaczełam brac zelazo (do tej 14 tez bardzo długo dochodziłam), dwa tygodnie temu ferrytyna wynosiła ledwie 20, wiec zaczynam znów od nowa. Pije codziennie sok z pietruszki, co by szybciej odbic sie od dna.

    Nie biore Vigantol, czyli wit D3.
    Do wapna ktore musze brac, dali mi Alfadiol 1uq (dla lepszego wchłaniania wapnia), to postac aktywnej witaminy D3, nie wiem ile tego brac zeby dostarczac odpowiednik ok. 5-6 tys jednostek D3.

    Po operacji przestałam brac Polpranolol, cisnienie wzrosło i musiałm wrocic do tabletek na nadcisnienie.

    Aktualnie biore
    Letrox 125 - rano na czczo
    Wapno Calperos 1000 (400mg) 6 tabletek: 2x3 (po sniadaniu i po kolacji)
    Alfadiol 1Uq - do porannej porcji wapnia
    Ramizek 5/10 - tabletki na nadcisnienie (po śniadaniu)
    Tardyferon +Sorbifer - do obiadu, lub jakies popludniowej przekaski
    Glocophage 750XR - 2 tabletki wieczorem

    Zastanawiam sie nad przejscie na wieczorne dawkowanie Letrox (dr Mizan wspominała mi o tym ze mozna tak), badz podzieleniu dawki, na poł, albo 100 rano 25 wieczorem.
    Dla poprawy snu.
    przeczytałam watek o wieczornym braniu Tyroksyny, musze tylko wybrac lepszy dzien niz Sylwestra by spróbować.

    Ten ostatni czas jest dla mnie ciezki, ale wiem ze to chwilowe, ze trzeba wyjsc z nadczynnosci.
    Pokazano mi jak wspaniale moge sie czuc (ten meisiac po operacji) i nie dam sobie tego odebrac.

    Gdyby ktoś miał jakies pytanie odnosnie operacji, czasu po operacji. Postarm sie odpowiedziec.

  • senciak 31.12.15, 19:36
    Witaj, ja po operacji również poczułam się jak młody Bóg, niestety u mnie dalsze miesiące były zdecydowanie gorsze. Jestem połtora roku po drugiej operacji tarczycy. Ale chciałam wspomnieć o nocnym braniu tyroksyny - ja biorę ją własnie na noc już 48 dni. Efektu nasennego nie zauważyłam, jednak ładnie podnosi FT4 - czytałam że efektem nocnym jest jej większe stężenie we krwi niż przy dawkowaniu porannym. Dodam,że biorę w dzień świnię ( 3x) i na noc właśnie tyroksynę.
  • majowam 02.01.16, 19:06
    Senciak,

    dziekuję za odezew.
    Próbowałam odnleżć twój wątek, ale nie udało się.
    Może podeślesz linka?
    Nasówa mi się kilka pytań (może twój watek by mi na nie odpowedział)
    dlaczego miałaś druga operację (miałaś wczesniej wyinany tylko jedn płat tarczycy? tarczyca odrosła?)
    Czy twoje złe samopoczucie juz po operacjach (pomijajac ten ejden krótki czas kiedy czułaś się podobnie jak ja jak Małody Bóg) był podyktowany wynikami trójki tarczycowej?

    Ja teraz mam nadczynnośc polekową, wiec licze na to, że po uzyskaniu prawidłowych poziomów samopoczucie sie unormuje.
    Teraz nikt by nic nie zrobił z moim złym samopoczuciem, bo z takimi wynikami nie mam ptawa sie dobrze czuc. Ale jesli po unormowaniu sie wyników, moje samopoczucie nie poprawi sie, bede drążyć temat.
    Jestem teraz na Letrox 125, wczoraj wziełam rano 100 a wieczorem 25 (nie spałam jakoś lepiej, ale byłam mega zmeczona po sylwestrze i wtedy jeszcze gorzej spie jak jestem przemeczona).
    Dzis wziełam rano 62,5, wieczorem wezme 62,5 i zobacze jak ze snem. Napewno spróbuje wziąć cała dawke na noc, ale jeśli nie bedzie mi lepiej to chyba wróce do porannego brania. Czesto robie duzo innych badan na czczo i tak bedzie mi łatwiej (jesli z wieczornego brania nie bedzie korzysci).
    To co piszecie o lepszej przemianie w nocy ma na mysli tylko przemiane na korzysc FT3? Ja zawsze mam problem z FT4, które jest zazwyczaj duzo niższe niz FT3, wiec nie wiem czy ta lepsza przemiana dotyczy tez FT4. I czy twedy ma to dla mnie znaczenie, bo jesli tak, to chocby dlatego wartoby przejść na nocne dawkowanie.

    Ciekawa jestem dziesiejszego znu w nocy po dawce 62,5.
  • senciak 03.01.16, 12:13
    Majowa cześć smile nie wiem o który wątek Ci chodzi bo jest już ich kilka. Ostatni nazywa się "świnki wątek senciaka" Drugą operacje miałam z powodu "odrostu" lewy płat tarczycy osiągnął 27 ml i było to bardzo niekomfortowe
  • senciak 03.01.16, 12:29
    Moje samopoczucie po pierwszej operacji nie było tak tragiczne jak po drugiej. Pierwsza odbyła się w 2001 roku a druga w 2014. Tarczyca odrosła mi już dawno - 2 do 3 lat po operacji ale jakoś tak się z nią bujałam - zatem miałam własne hormony. Po drugiej operacji krótko - było super wspaniale, oprócz incydentów pooperacyjnych gdzie było mi bardzo gorąco co ozdwierciedlała czerwona twarz i robiło mi się słabo, co lekarze skwitowali stwierdzeniem " to normalne, tak musi być". Po niedługim czasie moje samopoczucie stało się potworne - tak fizycznie jak i psychicznie byłam wrakiem. Przeszłam gehenne z lekarzami i własne eksperymenty z medykamentami pod Lthyroxinu poprzez Lthyroxin lączony z Thybonem po 2 a nawet trzy rodzaje "świni". Moje złe samopoczucie BYŁO odwierciedlone w wynikach czyli FT3 i FT4 - poniżej 20%
    Nadczynność polekową znam dobrze - sama się w nią wpędziłam podczas swoich eksperymentów ze świnią. Ale odstawienie świni na 4 dni dało od razu poprawę samopoczucia. Ponieważ moja świnia ma takie a nie inne "parametry" T3 i T4 zaeksperymentowałam z T4 czyli Lthyroxinem na noc - dlaczego na noc - jak już wspomniałam - nocne dawkowanie daje większe stężenie T4 we krwi. W tej chwili biorę jak już chyba wspomniałam 37,5 mcg Lthyroxinu. Przy świni miałam nieustannie zbyt niskie FT4 obecnie wyniki mam śliczne 74,44% FT4 i67,86% FT3.
    Gdybym wiedziała o takich stanach jakie mnie czekają po operacji drugiej to chyba wolałabym męczyć się z tymi 27 ml własnego odrostu.
  • jurmik 03.01.16, 16:00
    Majowam, dzięki, że się odezwałaś. Z Twoich wpisów wynika, że decyzja o operacji chyba była właściwa i wierzę, że odzyskasz w pełni swoje normalne życie - życzę Ci tego noworocznie.
    Senciak - a wiadomo, czemu Ci tarczyca odrosła? Brałaś leki, robiłaś co jakiś czas usg? Mieszkasz zdaje się w Niemczech - jak często chodziłaś na wizyty do tamtejszych endo? Tam jest lepiej z leczeniem niż u nas? Chyba nie czeka się rok czy 2 lata na wizytę i chyba TSH nie jest jedynym wynikiem, jaki zlecają?
  • senciak 03.01.16, 16:08
    Czemu odrosła mi tarczyca? Pewnie to rodzinne - mojej matce też odrosła i też była powtórnie operowana wink A tak serio- nie wiadomo , ale pewnie przyczynil się do tego konował endokrynolog i konował lekarz rodzinny właśnie w Niemczech. Leki brałam non stop - ostatnia dawka 100 mcg Lthyroxinu. USG 1 raz na rok zlecone przez endokrynologa. Jeśli chodzi o kompetencje lekarzy to nie są one wcale inne od kompetencji polskich bądź amerykańskich lekarzy. Na wizytę na kasę chorych czeka się nawet kilka miesiecy. TSH najczęściej jest jedynym wynikiem u lekarza rodzinnego a taki to lekarz leczy tu tarczycę. Co z tego że endokrynolog zleca oba badania F skoro ich nie interpretuje prawidłowo?
  • majowam 03.01.16, 19:10
    Senciak,

    twój 'swiński' watek znalazłam. Mysląłm, ze masz jakis taki długi odnosnie całego przebiegu choroby, 'śiwński' został wyodrebniony, zeby moznabyło lepiej odnalezc takie stosowanie.
    ja czekałam na operacje (byłam przyjeta dzien wczesniej) to siedziały na korytarzy takie starsze panie, czekały a zapisy na opercje. Jedna własnie mówiła, ze jeje tarczyca odrosła po 30 latach, pomyslam sobie, ze pewnie nie wycieli jej do końca (wczesniej nie wkrecalam sie w takie tematy, zeby stracha sobie przed operacja nie robic).
    Jak widac, pewnie ta Pani nic nie zmyslała.

    Rozumiem, Senciak ze lekarze po pierwszej operacji zapewniali cie ze wycieli ci wszystko? Fakt chirurg wieczorem przed operacja, jak go syta.łam o odrastanie (slyszałam te Panie na korytarzu, to juz mnie meczył ten temat) powiedział ze tak czasem sie dzieje. Ja nie drazyłam wtedy juz tematu.

    Ja miałam tak powracjacego Graves-Basedow, ze zyc sie nie dało. Do dzis twierdze ze ta operacja to najlepsze co mnie spotkało. Przede wszystkim to pocenie się. Na szczescie tego juz nie ma.
    Przez ten pierwszy mc czułam sie tak wysmienicie, ze zaczełam myslec o powrocie do pracy, o kolejnych studiach, jakies własnej działalnosci. Od lat juz nie myslalm tak o sobie.
    Dzis nadal sie nie poce (ufff) ale jestem zmeczona, jak juz pisałam wczesniej, taka z twarzy "styrana zyciem", nawet nie wiem jak mc temu mogłam miec tak dalekosiezne plany?!
    Mam nadzieje ze jak wyjde z tej nadczynnosci polekowej to jednak mi sie poprawi.

    Najgorsze, jest to, ze ktos tam dał mi posmakować jak znów smakuje życie (przez ten pierwszy mc) a teraz jakby to zabrał, w zaledwie 3 dni sie tak złożyłamsad((( i nie moge wrocic do tego fajnego stanu.

    Nie mniej narazie bede walczyc!!!



  • senciak 03.01.16, 20:26
    może pomyśl o świni, wtedy z bardzo dużą dawką prawdopodobieństwa wrócą Twoje plany.
  • majowam 04.01.16, 19:59
    Dzieki Twojemu watkowi Senciak, wiem, ze swinia mozna sie poratowac i zyc całkiem znosnie.

    Ja biore Letrox dopiero 7 tygodni (pierwsze 3 tyg - 75mg, nastepne 3 tyg - doszłam do dawki 162,5mg i tutaj sie przedawkowałam, tylko nie wiem dokładnie kiedy, teraz jestem na 125mg), Musze wyjsc z tej nadczynnosci, która sobie sprezentowałam, i wtedy bede mogła po jakims czasie stwierdzic jak mi z tym Letroxem (mama mimo wszytsko nadzieje ze uda mi sie dojsc do dobrych wyników).
    Nie ukrywam, ze wolałabym sie jakos dogadac z Letroxem, i prowadzic ta niedoczynnosc w soposób nieskomplikowany
    Nie mniej, bede czujna.
  • senciak 04.01.16, 22:17
    majowa ale czemu tak długo z tej nadczynnosci wychodzisz? Ja też mam nadzieję że Ci się uda z Letroxem. A jakby co to wiesz, że jest alternatywa. Gdybyś miała taką potrzebę pytaj - chętnie Ci poradzę co i jak ze świnią.
  • majowam 05.01.16, 12:41
    Chyba nie tak długo. Po operacji zaczelam brac Letrox 75. Po 3 tyg wynik mialam TSH 4,4; FT3, FT4 oba na 30% normy.
    Od wtedy, od 4.12. Mialam brac Letrox 100, międzyczasie dochodzily objawy i w ciagu m-ca doszlam do dawki 162,5. Wiec ta nadczynnosc zrobila się gdzies po drodze. M-c temu jej nie bylo.
    Przed sama operacja, bylam badana co tydzień, przez 6 tyg, zeby nie byc w nadczynnosci ( dawki Thyrosol - bralam go na chorobe Graves Badedow - mialam zmieniane dwa razy w tyg) inaczej nie zostalabym poddana operacji.
  • giovanna32 03.01.16, 22:00
    witam, ja mam problemy z tarczycą od dwóch miesięcy,nie radzę sobie z objawami, są mega męczące, oblewa mnie pot, kołatanie serca, uczucie pieczenia rąk i karku, niepokój, potrafię 2 dni w ogóle nie jeść i mam biegunki. nastrój jednego dnia euforia i ogólne szczęście następnego mega dół. zwiekszoną mam dawkę Euthyroxu z 25 mg na 50, TSH po 2 miesiącach leczenia wzrosło z 3,80 na 5,101. jak długo trwa złe samopoczucie i jak długo dochodzi do unormowania hormonów?, mam takie rzuty tych objawów, które trwają od kilku minut do nawet kilku dni, schudłam 8 kilo od 3 miesięcy i nadal chudnę. Chodzę również do psychiatry i biorę antydepresanty, chociaż nigdy depresji nie miałam. czy ktoś a podobne problemy???? szukam wszędzie pomocy.
    Odpowiedz
  • majowam 04.01.16, 18:43
    Giovanna32,
    załóż swój osobisty watek, skopiuj to co napisałaś tutaj, dodaj cos jeśli czegoś nie ujełaś.
    Tak bedzie łatwiej pisac twoją historię i łatwiej odnalezć.

    Na samej niedoczynność znam się jeszcze niewiele, dopiero zaczynam moją przygodę po nadczynności.
    Nie mniej zanim zdiagnozowałam chora tarczycę, także wylądowałam u psychiatry.
    Miałam 4 różne psychotropy, plus tabletki na spanie.
    Po każdym miałam takie skutki uboczne, ze lepiej było juz ich nie brac. Na poczatku trudno było mi to powiązać, ale po odstawieniu objawy mijały lub malały.
    Może u ciebie objawy tarczycy nakładają się zse skutkami ubocznymi leków od psychiatry?

    Czekamy na twój osobisty wątek.

  • jurmik 03.04.16, 09:07
    Hej, hej, minęło sporo czasu, nauczyłaś się już żyć bez tarczycy? Lepiej Ci się żyje bez tarczycy niż z nią? I - jak w tytule - odzyskałaś życie? Oby!!!
  • majowam 25.04.16, 13:01
    Hej,
    za 10 dni mija pół roku od operacji.
    Juz nawet dawno zapomniałam , że ją miałam, tzn wydaje mi się, iż było to lata świetlne temusmile
    Czuję, się bardzo dobrze. Mam dużo energii, trzeźwość myślenia, śpię normalnie i mam odczucie, że jestem wyspana, poza oczywiście przyczynami nie zdrowotnymi (wiadomo jak to jest przy dzieciachsmile)
    Od operacji udało mi się schudnąć 7kg, choc nikt nie chce w to wierzyc, i mówi, że pewnie kłamie bo na pewno dużo wiecej - nie mniej jest to efekt schodzącej opuchlizny. Bardzo po mału odzyskuje namiastke dawnych rysów twarzy, mam nadzieję, ze bedzie to dalej stopniowo postępować.
    Od marc zaczęłam szkołę - celem przekwalifikowania, ale to jeszcze nie teraz.
    Nie uprawnienia chciałabym zrobić teraz, doszkalac się, by potem móc w odpowiednim momencie móc podją c wyzwanie. Jestem 8h w szkole (weekendy), razem z drogą zajmuje mi to 11h, myślę, przyswajam, pisze testy z bardzo dobrym wynikiem. Oczywiscie ze po takiej sobocie jestem padnieta i zasypiam o 21, ale mysle ze to naturalne. Do niedawna jeszcze wegetowałam.
    Nie mniej przed operacja nie byłam w stanie spamietac dwóch przeczytanych zdań.
    Wiec jakosc zycia poprawiła sie diametralnie.
    Wyniki natomiast.
    Cały czas jestem w nadczynności.
    Obecnie 3 mc biorę dawke Letrox 112, dochodziłam juz do dolnej granicy normy i byłam pewna ze w następnym miesiącu będę w normie i dawka 112 bedzie moją docelową. Ale zrobiłam wyniki i okazało się ze wynik 3 miesca po przecinku, zagalopwane znów w naddczynność.
    Mizan sama nie wiedziała dlaczego się tak stało . Wz wiązku z tym , że czuje się dobrze (a sama Mizan ma czasem obawy o mój nieprzewidywalny organizm), postanowiłysmy, ze jesli nie odczuwam skutków nadczynnośći mogę jeszcze miesiąc zostac na dawce 112. Będę robić wyniki 4 maja, sama jestem ciekawa jak sie teraz kształtują. Jedyne co zmieniłam w tym czasie, to rzeczywiscie zaczełam jesc sniadane ok 30-50 min po Letrox, a nie jak wczesniej po 2 h od wzięcia leku. Podobno to poprawia wchłanianie, masa ciała zmniejszyła sie nie jakos drastycznie, nie mniej moze organizm rzeczywiscie bedzie potrzebował dawki blizej 100. W czwartek tez ide na pierwsze usg po operacji. Mam nadzieje ze nic tam nie odrasta i bedzie to tylko formalnosc.

    Nawiązując do pytania:
    szarpię to swoje życie po kawałku, próbując złozyc je w jako taką całość. Mam wrażenie ze jestem na dobrej drodze, zeby odzyskać swoje życie lub znależć droge jak zyć na nowosmile))
  • majowam 25.04.16, 13:05
    Acha,
    nadal borykam się z niskimi wpniami.
    Tzn wapń jest w srodku normy, anie mniej jestem nadal na dosc sporej suplementacji (2x3 tabl Celperos 1000 - 400mg, czyli 2400mg plus Alfadiol - 1uq), zejscie z dawki powoduje spadek wapnia ponizej normy. Bede robic na wizyte do Mizan Parathormon (był 26 potem 29, teraz powinien byc wyzszy), jak podniosł sie minimalnie tzn ze jednak te przytarczyce próbuja podjąc pracę.
    Poza tym ze denerwuje mnie branie tylu tabletek to jakos tego nie czyuje, casem jak zapomne dostaje mrowienia na twarzy i juz wiem ze zapomniałam wziąć wapna. Zobaczymy co pokarze teraz PTH
  • jurmik 04.05.16, 23:50
    Super, że wracasz do normalnego życia! Jak dobrze, że dałaś sobie wyciąć tarczycę - bez tej decyzji chyba nie udałoby Ci się odzyskać życia!
    Podaj swoje ostatnie wyniki, zwłaszcza ciekawy jest parathormon - rośnie czy nie? Dr zmniejszyła Letrox czy nie?
  • jurmik 05.09.16, 18:45
    Minęło 5 miesięcy, skoro się nie odzywasz, to chyba wszystko jest dobrze, prawda?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.