Dodaj do ulubionych

Witamina C

02.12.14, 10:58
Pindzia.lindzia, napiszesz coś więcej o wit. C? Jaki preparat zażywasz, w jakiej dawce?

Podałaś m.in. chyba to źródło smile
www.akademiawitalnosci.pl/najlepszy-kwas-pod-sloncem-l-askorbinowy/
--
pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
- test na niedoczynność i kalkulator %
- Ferrytyna | Witamina b12 | Witamina D
Edytor zaawansowany
  • pindzia.lindzia 02.12.14, 21:04
    Ooo, widzę, że jestem wywołana do tablicy smile
    Ale się powtórzę - odsyłam do Akademii Witalności, bo tam jest wszystko. Mogę najwyżej dodać swoje refleksje:
    -zapotrzebowanie zwiększa się, im bardziej jesteśmy chorzy
    -witamina C reguluje wydzielanie kortyzolu, czyli odciąża nasze często zmęczone nadnercza
    -dla nas powinna być komplementarną terapią do witaminy D3, wapnia, magnezu przeciw osteoporozie, bo nie chodzi tylko o to, żeby kości były twarde, co mierzy densytometria i czym się lekarze tak podniecają, tylko żeby kość była też elastyczna, wtedy dopiero jest odporna na złamania. Szczegóły są w książce dr Zięby "Ukryte terapie".
    -witamina C działa jak przeciwutleniacz, więc może zapobiec rozkładowi neuroprzekaźników i m.in. dlatego działa na 30% osób z depresją
    -pomaga usuwać metale ciężkie
    -i niestety - jeśli mamy bałagan w jelitach, to możliwe, że nie doczekamy efektu tylko pobiegniemy do klozetu - na to sposobem jest wersja liposomalna "home-made", sprzęt do jej zrobienia to co najmniej 100 zł i jest mega paskudna w smaku (surowe jajko z cytryną i rzepakiem). Dla mnie branie jej to nie problem, ale znam osobę, która musiała powstrzymywać wymioty i za Chiny nie chce jej brać, chociaż jej właśnie bardzo pomaga. Natomiast w tej wersji można zażyć nawet 10x tyle co w zwykłej wersji.
    -pomaga na alergię - całe lata faszerowałam się lekami na alergię, kiedyś to nawet dyski musiałam "wciągać", po kwasach Omega-3 został tylko uciążliwy katar, a teraz wystarczy raz na jakiś czas wypić szklankę z łyżeczką witaminy C i kataru nie ma. Czytałam też o przypadku, że 1g dziennie "wyleczył" kogoś z alergii słonecznej.
    -i jak ma się inne problemy hormonalne, to po suplementacji produkcja np. progesteronu może wystrzelić smile

    Ja kupuję 1 kg na All od użytkownika minerały-ziemi i wiem, że to jest dobra witamina C.
    Próbowałam różnych dawek, natomiast teraz już się nasyciłam i małe dawki już mnie "rozwalniają". Dzisiaj to już w ogóle straciłam rachubę, bo chyba jestem jednocześnie przeziębiona i mam grypę żołądkową albo zatrucie, ale tak to jest jak się siedzi tygodniami w domu, upośledzając swoją odporność i jeszcze w tym domu jest tak zimno (w przedpokoju, kuchni i łazience mam chyba 5 stopni, dopiero dziś się złamałam i włączyłam prądożerny grzejnik elektryczny).

    Co do dawki: na Akademii Witalności jest napisane, że przeciętny człowiek może wziąć i 100 g dziennie, dlatego trzeba sprawdzić gdzie jest nasza "bariera jelitowa" i 3/4 tej dawki to nasza dawka optymalna.

    Cudów nie oczekujcie, bo nawet zwolennicy witamin mówią, że jest tyle potencjalnych niedoborów, że trafienie na ten swój (albo raczej ich kombinację) może potrwać, a zbadać poziomu witaminy C w organizmie nie można w Polsce, więc zostaje tylko testować i próbować. Możecie sobie zrobić "sprajta", rozpuścić czubatą łyżeczkę w szklance niegazowanej, chłodnej wody i popijać powoli przez cały dzień, na pewno nie zaszkodzi.
  • ada1214 02.12.14, 21:17
    A ja bym chciala ostudzic ten zapal. Po pierwsze wit C jak kazda inna moze zaszkodzic w nadmiarze poprzez wyplukiwanie innych cennych skladnikow. O tym tez na AW pisze, albo moze nie dokladnie na AW tylko w broszurze ichniej. Po drugie wit C w dawce bodajze powyzej 1500 mg usuwa zelazo (tak tak, do 1000 mg pomaga przyswajac, powyzej 1500 mg usuwa). Po trzecie liposomal wykonany metoda domowa jest ponc tylko emulsja i nie ma niestety wlasciwosci liposomalu wykonanego metoda profesjonalna.
  • calabrien 02.12.14, 21:49
    I akurat witaminę C dość łatwo jest dostarczyć z pokarmem (1 kiwi zawiera 100% dziennego zapotrzebowania) więc po co wspomagać się sztucznie? Dorzucę do tego co napisała Ada, że nadmierna podaż witaminy mogą zmniejszać wchłanianie doustnych leków przeciwzakrzepowych z przewodu pokarmowego, oraz modyfikować działanie dikumarolu i warfaryny.

    Jeżeli ktoś spożywa duże ilości witaminy C/bądź ją suplementuje lepiej niech ją odstawi parę dni przed badaniami ponieważ może fałszować wyniki min. badanie glukozy w moczu (może spowodować wynik fałszywie ujemny), badanie na krew utajoną w kale, zmniejsza czułość testu na bilirubinę,
  • calabrien 02.12.14, 21:51
    Jeszcze dodam, że co prawda nie jest toksyczna w dużych dawkach, ale może prowadzić do powstawania kamieni nerkowych.
  • pindzia.lindzia 03.12.14, 04:30
    Pozwolę się nie zgodzić.
    Liposomalna "home-made" może nie jest idealna, na AW pisze się o 70% zliposomowanych cząstek, ale jak wyjaśnisz, że mogę wziąć jej 10x tyle, nawet na raz i mnie nie czyści? Coś jednak się musiało z nią stać, skoro nie wiąże wody w jelitach.
    Z tym zapotrzebowaniem nie jest tak łatwo, bo zapotrzebowanie na witaminę C się zmienia w zależności od poziomu stresu, zarazków, metali ciężkich. I tak jednego dnia to kiwi może Ci wystarczy, a jeśli się zdenerwujesz albo coś złapiesz to i kilogram kiwi Ci nie pomoże.
    Co do fałszowania wyników to takie rzeczy podobno wychodzą tylko na glukometrach starego typu, bo rzeczywiście, witamina C jest formą glukozy, ale nowe glukometry nie powinny mieć tego problemu. Co do reszty to nie wiem.
    Z wypłukiwaniem reszty składników, to przecież tak jest też z innymi: D3 obniża poziom magnezu i wapnia, magnez wapnia, wapń magnezu, a tak chętnie brana przez nas witamina B12 obniża poziom innych witamin z grupy B, wcale nie mniej potrzebnych i powinno się brać do niej dobry B-complex.
    A z kamieniami nerkowymi to już w ogóle mit, to za mała ilość witaminy C i magnezu, B6, powoduje powstawanie kamieni nerkowych.
    A jak dalej nie wierzycie, to jest tysiące pacjentów lekarzy ortomolekularnych i nawet forum na temat witaminy C w każdej możliwej formie. Jedna pani opisuje, że ta właśnie domowa, liposomalna, witamina C cofnęła u jej mamy początki demencji nie mającej wg współczesnej medycyny szans na cofnięcie (po dwóch miesiącach zdała wzorowo test zegara, wcześniej potrafiła tylko napisać 4 cyfry i to w złych miejscach), a potem pomogła jej powrócić do formy po wypadku, gdzie też lekarze mówili tylko o wózku inwalidzkim do końca życia, a takich historii jest naprawdę dużo.
    Oczywiście mainsteamowa medycyna będzie po niej leciała jak po łysej kobyle, tak jak lecą po wszystkich suplementach, które mogłyby zastąpić tysiące leków na rynku. Przykład: miałam ostatnio w ręku amerykański leksykon psychiatrii, czytałam o leczeniu depresji i jako metoda alternatywna była podana witamina D3, z wielce zachęcającą adnotacją, że na razie żadne badanie nie dowiodło jej skuteczności. Powoływali się na badanie, gdzie pacjentom dali jednorazowo 500 000 IU i obserwowali ich przez rok. Oczywiście efektów żadnych nie było, ale przecież:
    -taka dawka jednorazowa to nawet nie jest bezpieczna (mnie z moimi złogami zabiłaby mnie na miejscu)
    -im większa dawka jednorazowa, tym ma krótszy okres półtrwania i krócej działa
    -to równowartość 1369 IU dziennie! Czy komukolwiek taka mała dawka by pomogła?
    -pacjencji z depresją często są otyli (przez leki, depresję, złe odżywianie), witamina D3 rozpuszcza się w tłuszczach, więc już w ogóle...
    W ten sposób manipuluje się badaniami laboratoryjnymi i zmusza lekarzy, żeby przepisywali nam rzeczy, które niekoniecznie powinno się brać, zamiast tego, co nam naprawdę potrzeba. Dla równowagi podawałam kiedyś badanie, gdzie dali pacjentom z depresją dawki 20 000 IU oraz 40 000 IU tygodniowo w porównaniu z placebo i po roku była wielka poprawa w zależności liniowej od dawki. To było też profesjonalne badanie opublikowane na PubMedzie, tylko dlaczego nie wspomnieli o nim w tej amerykańskiej książce? Pozostawiam Wam to do rozwagi, oczywiście zrobicie jak chcecie.


    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • ada1214 03.12.14, 10:48
    > Oczywiście mainsteamowa medycyna będzie po niej leciała jak po łysej kobyle, ta
    > k jak lecą po wszystkich suplementach,

    Widzisz, i tu Cie zaskocze. Moj sceptycyzm do megadawek Vit C zaszczepil producent suplementow, ktore spozywam. Mialam z nimi dosc obszerna korespondencje i to oni skutecznie ochlodzili ten hurraentuzjazm odnosnie wit C. I dlatego ja im wierze bardziej niz producentom supli, ktorzy bezkrytycznie wychwalaja jakis produkt (tak, oni tez chca sprzedac jak najwiecej i zarobic dokladnie tak jak Big Pharma).
    Ich stanowisko jest takie, ze bezpieczna dawka wit C to jest do 1000 mg.
  • zanyen 03.12.14, 15:11
    Ja się zgodzę z adą1214 - wiadomo, warto dbać o to, żeby forma tej witaminy była dobrze przyswajalna, ale również myślę, że 1000 mg spokojnie wystarczy - czasem mniej znaczy więcej i do wszystkiego potrzebny jest umiar. A tymczasem przypomnieliście mi o wit. C i chyba ją sobie dorzucę do codziennego zestawu smile
  • ada1214 03.12.14, 15:28
    Ja dodam jeszcze ze normy zalecanego dziennego spozycia wit c to 60 mg. Tak, ja sobie oczywiscie zdaje sprawe ze te normy sa przestarzale i niewystarczajace, ale jednak 1000 mg to jest prawie 2000% tej dawki. Czy nie wystarczy?
    Z drugiej strony zdaje sobie sprawe, ze na pewno sa pacjenci, ktorzy rzeczywiscie potrzebowalilby wiecej niz 1000 mg. Pytanie tylko czy ich organizm to przyjmie, i nie mam tu na mysli rozwolnienia. Na AW wyraznie MArlena pisala, ze przed rozpoczeciem kuracji wiekszymi dawkami koniecznie trzeba upewnic sie, ze ma sie wystarczajace zasoby wszystkich innych mikro i makro elementow oraz witamin. I teraz, konia z rzedem temu, kto, bedac chory, ma wystarczajace zasoby? Gdyby mial wystarczajace, to nie bylby chory, nie?

    Inna sprawa, ze kiedy jest sytuacja nagla, jakas ciezka choroba, to wtedy- ja osobiscie- tez bym zaryzykowala nawet olbrzymie dawki wit. C. Ale jest to sytuacja kiedy wit C traktuje sie jako lekarstwo, a wiec dosc krotko sie bierze i wtedy trzeba bedzie sie liczyc z tymi wszystkimi stratami, jakie megadwki wit C moga spowodowac, i ktore trzeba bedzie uzupelnic, z tym ze w obliczu ciezkiej choroby jest to mniejszym zlem. Natomiast branie megadawek ot tak sobie, profilaktycznie, przez dlugi czas, to moim zdaniem nieporozumienie.

    Zwolennicy megadawek czesto argumentuja, ze L. Pauling, zjadajacy olbrzymie ilosci wit C , zmarl w poznym bardzo wieku (90 lat czy cos kolo tego) No fajnie, ale jakos przemilcza sie fakt, ze jego wpolpracownik, rowniez faszerujacy sie wit C, zmarl duzo mlodziej na bodajze udar (tu ni epamietam dokladnie, nie chce mi sie szukac, ale wiem ze to bylo cos powaznego)

  • miroslaw111 25.01.15, 21:26
    Ja biorę tyle supli że nie wiem które konretnie przyniosły ulgę , ale wit C szybko po zażyciu powoduje "lekkość " ( placebo ?) norma podstawowa niby 80mg toteż brałem 600-900 , teraz nieco więcej , ale widzę że to i tak nieduże dawki ,wit C działa na bardzo wiele rzeczy , jakbym miał tworzyć ranking to obok wit D3 , magnezu i którejś z grupy B to witamina najlepiej odczuwalna podczas suplementacji

    wg Zięby naturalna jest najlepsza , długo się utrzymuje w organiżmie , syntetyczna jest dobra bo jest tania, działa krótko ale w trakcie zapotrzbowania można ładować po kilka gram

    witamina ta bardzo zakwsza ,trzeba więc neutralizować
  • miroslaw111 25.01.15, 21:35

    > Zwolennicy megadawek czesto argumentuja, ze L. Pauling, zjadajacy olbrzymie ilo
    > sci wit C , zmarl w poznym bardzo wieku (90 lat czy cos kolo tego) No fajnie,
    > ale jakos przemilcza sie fakt, ze jego wpolpracownik, rowniez faszerujacy sie w
    > it C, zmarl duzo mlodziej na bodajze udar (tu ni epamietam dokladnie, nie chce
    > mi sie szukac, ale wiem ze to bylo cos powaznego)

    argumenty typu że kierowca A był szybszy od kierowcy B chociaż miał również białe auto i to dowodzi jednak na niejednoznaczą przewagę białych nad innymi jest słabe ...

    wmarketingu takie podejście to podstawa,ale forum ludzi chcących się leczyć nie sprzedawać
  • ola_dom 05.12.14, 09:37
    Przytoczę teraz coś, co nie jest żadnym miarodajnym źródłem, ale od kiedy zobaczyłam te zdjęcia, nie mogę zapomnieć swojego wrażenia. I nadziei, jaką dają smile

    Zwracam uwagę, co pani ma w swoim opisie:

    Hashimoto's, Insulin Resistance, Celiac/Gluten Intolerance
    Armour and lots of Vitamin C!
    Gluten, dairy and soy free


    bo cały czas, od kiedy zobaczyłam efekty, dźwięczy mi w głowie to" lots of Vitamin C" - z wykrzyknikiem, więc rozumiem, że to naprawdę "lots of"....

    a tu zdjęcia "przed" i "po":

    forums.realthyroidhelp.com/viewtopic.php?f=15&t=12600
    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • djpa 24.01.15, 12:48
    Dziękuję za wątek o witaminie C big_grin

    Kupiliśmy 1 kg w proszku na początku grudnia i jest to moje odkrycie sezonu, bo po raz pierwszy od parunastu lat nie jestem wiecznie podziębiona. W zasadzie od grudnia nie miałam nawet "normalnego" kataru, tylko raz mały katar smile

    W sezonie nigdy nie byłam zupełnie zdrowa dłużej niż tydzień, maksymalnie 10 dni. Co chwila zdarzały mi się podziębienia: ból gardła, katar nie za duży, nieco bólu głowy, zmęczenie, trzeba było jedno lub dwa popołudnia spędzić w łóżku i odpoczywać. Nie było to przyjemne, bo jeśli się nie dopilnowałam, to robiło się z tego większe przeziębienie.

    Teraz zdarza się podobnie często jak kiedyś, że zaboli mnie gardło, ale wtedy jak najszybciej biorę C i po 3-4 godzinach jest po sprawie. Jeśli nic się nie dzieje, biorę C raz na dobę około 1g.

    Działanie na mnie witaminy C jest naprawdę niesamowite smile Ogromnie się cieszę i dziękuję smile

    Zwykle jadałam sporo cytrusów, ale nie pomagały w ten sposób, w jaki pomaga mi C.

    Nie zauważyłam, aby C działało jakoś u mnie na nadnercza, ale ja u siebie nie widzę objawów od osłabionych nadnerczy.
  • pindzia.lindzia 24.01.15, 16:25
    A ja się też ogromnie cieszę smile

    Zauważyłam, że do wielu Hashimotek przylepiają się infekcje różnego rodzaju i trzymają ich o wiele dłużej niż zdrowych, upośledzając normalne funkcjonowanie nawet lata przed wykryciem niedoczynności (miałaś tak djpa?). Tak profilaktycznie polecam Omega-3 (330 mg EPA i 220 mg DHA dziennie, dobry skład i cenę ma Omega-3 Nutro-Pharma), działa też dobrze na Hashimoto, a doraźnie to nic nie pobije witaminy C smile W razie jakiś problemów polecam artykuły na Akademii Witalności, Marlena poruszyła wiele wątków związanych z braniem witaminy C.

    Prawda się zawsze w końcu obroni smile

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • djpa 24.01.15, 17:42
    Brałam właśnie to Omega o którym piszesz - na moje przeziębienia nie działało. D3 też mi nie pomogło. Dopiero witamina C smile

    Pracuję z ludźmi, mam dzieci w przedszkolu, teraz w szkole, odbieram ich, czekam w szatni, tu ciepło tu zimno, podróżuję codziennie różnoraką komunikacją miejską, najczęściej w godzinach szczytu w korkach. Nawet w wakacje zdarzały mi się duże katary trwające po 2-3 tygodnie. To się nie brało znikąd, po prostu ktoś z otoczenia był przeziębiony i łapałam. Nie rozkładałam się, ale przechodziłam mini-infekcje, takie lekkie przeziębienia.

    W zeszłym sezonie od końca września do końca października bolało mnie gardło i byłam podziębiona, niemal bez dnia przerwy. Z tego powodu przesiadłam się z zatłoczonego autobusu jadącego 40minut na nieco mniej zatłoczony pociąg jadący 13 minut. W efekcie było lepiej z gardłem, ale nie tak zupełnie dobrze jak teraz smile
  • miroslaw111 25.01.15, 21:42
    djpa napisała:

    > Brałam właśnie to Omega o którym piszesz - na moje przeziębienia nie działało.
    > D3 też mi nie pomogło. Dopiero witamina C smile
    >
    > Pracuję z ludźmi, mam dzieci w przedszkolu, teraz w szkole, odbieram ich, czeka
    > m w szatni, tu ciepło tu zimno, podróżuję codziennie różnoraką komunikacją miej
    > ską, najczęściej w godzinach szczytu w korkach. Nawet w wakacje zdarzały mi się
    > duże katary trwające po 2-3 tygodnie. To się nie brało znikąd, po prostu ktoś
    > z otoczenia był przeziębiony i łapałam. Nie rozkładałam się, ale przechodziłam
    > mini-infekcje, takie lekkie przeziębienia.


    D3 jest rozupuszczalna w tłuszczach i potrzbna jest długa suplementacja chyba że przyjmiesz 20-30tyś jm przez kilka dni , wit C wchłania się natychmiastowo ... dlatego jej działanie to jak włączenie "odkurzacza" szybko i po kłopocie ,ale sama nie załatwi wszystkiego

    ja pomimo poważnej infekcji mam odporność większą niż kiedyś zdrowy , mogę biegać -maszerować po lesie przez 4h w śniegu i nawet odpornąć się nie zająknie , w grudniu wpadłem do lodowatej rzeki i jeszcze ponad 1h docierałem do domu ... oczywiście na chociażby dzień przewy w pracy nie mogłem sobie pozwolić

    na odporność mają duży wpływ preparaty roślinne - pau`d arco , cats claw myślę że są silnymi stymulantami odporności już w ilości 2kapsułek dziennie
  • djpa 25.01.15, 22:01
    Mnie również 4 godziny w lesie zimą nie doprowadzały do przeziębienia. Do jeziora zimą nie wpadłam, więc nie wiem i mam nadzieję nie mieć takiej przyjemności big_grin Ale 40 minut rano w zatłoczonym autobusie, potem 10 minut w zatłoczonym tramwaju, a po południu powtórka z rozrywki w kolejności odwrotnej - robiły swoje. Niemniej innych takie coś nie ruszało, nie przeziębiali się ciągle. I to mnie nurtowało.

    W chorobach auto nie powinno się w ten sposób stymulować odporności - chodzi o cats claw i podobne.
  • miroslaw111 25.01.15, 23:02
    prawdopobnie ruch też wzmaga odporność, nie wyobrażam sobie jeżdzeńia komuniakacją kilkadziesiąt inut , przeziębienie gotowe , organizm musi pracować na min 60-70% możliwości

    do rzeki wpadłem na nieznajomym ternie po zmroku , zaobserwowałem jedynie że następnego dnia organizm walczy

    co do autoimmuno temat szeroki , póki co trzeba robić badania

    C poleca każdemu , kilogram czd
  • djpa 24.01.15, 17:58
    W czasie liceum byłam zdrowa jak koń.

    Gdy pojawiła się niedoczynność (o której nie wiedziałam), zaczęłam bardzo często i mocno chorować na przeziębienia. Miałam ogromne katary, które ciągnęły się tygodniami. Były tak duże, że miałam bolesne strupy pod nosem i na nosie.

    Po paru latach męki z katarami pojawiły się szczepionki na grypę, które, o dziwo, pomagały mi. Dzięki szczepionkom nie przeziębiałam się częściej niż 2-3 razy w roku. Szczepiłam się co rok przez około 6 lat, w sumie 2 razy po diagnozie Hashimoto, jednak ostatnia szczepionka nie "zadziałała", czyli łapałam przeziębienia, a poza tym doczytałam w końcu, że przy Hashimoto nie powinnam.

    Ogólnie po 4 latach bycia w ciąży i/lub karmienia, znów każde przeziębienie to był mega katar, spływający ciurkiem z nosa, rozsadzający głowę, nie pozwalający spać i trwający 3-4 tygodnie.

    Pomogło uzupełnienie ferrytyny i podniesienie fT3 (Novo), ale nadal katary były spore i trwały 2 tygodnie.

    W kolejnym sezonie przeczytałam o D3 (i Omega 3). Jej podniesienie, razem z coraz większą wprawą w pilnowaniu poziomu fT3, spowodowało, że przeziębienie trwało standardowo, jak u zdrowego 7 dni i nie było tak przykre. W dodatku przeziębiałam się rzadziej.

    Potem przeszłam na branie Euthyroxu przed snem, co skróciło czas przeziębień do 4-5 dni, bo w nocy po Euthyroxie wygrzewałam się porządnie , ale zostały te częste podziębienia - też męczące. Te podziębienia powodowały, że starałam się prowadzić oszczędny tryb życia, nie latałam po koleżankach, jak najwięcej w domu, w kościele nie śpiewałam, bo w sezonie grzewczym kończyło się na bólu gardła.

    Teraz biorę C i póki co jest super smile Jeśli coś łapie- a łapie czasem - to się szybko kończy na bólu gardła, nie dochodzi do fazy kataru smile
  • pindzia.lindzia 24.01.15, 21:39
    I świetnie, Twoje cierpliwe poszukiwania zostały nagrodzone smile Do ilu dobiłaś z witaminą D3?

    Możliwe, że moje poszukiwania przyczyn "depresji" też niedługo będą, jak się uda, to będę na pewno tym trąbić na lewo i prawo big_grin Póki co, to byle do 9-tego lutego.
  • djpa 24.01.15, 21:48
    W ostatnią zimę brałam 5000IU, w wakacje nie unikałam słońca, a końcem września wynik 30.1, norma od 30 big_grin. Ale niestety, na Pomorzu w sierpniu było niemal ciągle zimno i pochmurno, a we wrześniu słońce za słabo tu świeci aby D3 produkować, za niski indeks UV. Więc praktycznie badania robiłam niemal po 2 miesiącach bez D3. Teraz znów biorę 5 tysięcy codziennie, chyba, że zapomnę.

    Dlaczego do 9 lutego?
  • zanyen 25.01.15, 11:03
    Jakoś branie tej d3 nie chce mi wejść w krew... Tyroksynę łykam, magnez łykam, o neotigasonie pamiętam na ogół, a d3 mi się przypomina raz na tydzień ;/ trza by się zmobilizować, zwłaszcza przy takiej pogodzie.

    Ja wit. C brałam kilka lat temu, jak zaczęłam tak strasznie marznąć jesienią i zimą. Trochę rozgrzewała. Jod też trochę rozgrzewał tongue_out zostało mi jeszcze opakowanie jodu z zeszłej jesieni...
  • pindzia.lindzia 25.01.15, 13:49
    Djpa, o ile nie ważysz 50 kg, to może być za mało tej D3 dla Ciebie (celuj w 1000 IU dziennie na 10 kg) i w ogóle dla mnie absurdem jest odstawianie D3 na lato, w naszym klimacie ?! O ile nie spędziłyście chociaż godziny na plaży w bikini w pełnym stopniu przy 25 stopniach Celsjusza, to bym dawki nie odpuszczała. Babeczki, celujcie w poziom powyżej 70 i same zobaczycie, witamina C może stać się zbędna smile
    Zanyen, na innym forum założyłam temat o suplementach w depresji, jest tam artykuł o D3, przeczytaj proszę, to przestaniesz zapominać smile

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • zanyen 25.01.15, 14:02
    pindzia.lindzia, właśnie godzinę temu mnie oświeciło, dlaczego ta d3 mi może nie wchodzić. Ja wiele lat brałam retinoidy na skórę, które mogą powodować wypłukiwanie wapnia z kości do krwi i zwapnienia pozaszkieletowe. Oczywiście o k2 doczytałam dopiero tutaj. Ponieważ niecałe 2 tygodnie temu wróciłam do neotigasonu (i jak na razie okazuje się, że działa skuteczniej niż wcześniej - widać, że lepszy metabolizm to lepsze przyswajanie leku; ale też wapń we krwi mógł mi pójść w górę), to chyba najpierw zaopatrzę się w wit. K2, a potem spróbuję dorzucać d3.

    Strasznie skomplikowane te suple czasem.
  • djpa 25.01.15, 15:31
    Haha, zwykle ważę 49 kg smile
    Lipiec zwykle spędzałam na samym południu Polski na wsi, codziennie pilnie korzystając ze słońca smile Słońce jest tam bardzo ostre, aż trzeba uważać by nie przesadzić, a temperatura 25 stopni to minimum, zwykle ponad 30. Nie było sensu brać D3.

    Nie sądzę aby C była zupełnie zbędna. C to C, D to D, każda ma swoją rolę.
  • ada1214 25.01.15, 22:30
    Djpa,
    nastepnym razem przy opalaniu posmaruj sobie skore tluszczem nienasyconym jakims, podobniez pod wplywem promieni slonecznych ten tluszcz zamienia sie w vit D, ktora zostaje przez skore wchlonieta.

    A propos wielkich dawek i slabego wchlaniania: ja bym sie rozgladnela za innym preparatem, bo to troche dziwne chyba..? I ma pytanie, nie macie problemow z nerkami lub woreczkiem zolciowym przy tak duzych dawkach? Ponoc 3000 to jest taka bezpieczna granica.
  • djpa 26.01.15, 11:33
    Mnie się wydaje, że wchłaniam D bardzo dobrze, ale ona się zużywała szybko przez te infekcje. Poza tym D3 dość szybko spada, jeśli się nie uzupełnia.

    Witaminę D biorę od 2010 roku i jak dotąd nie mam problemów z woreczkiem czy nerkami. W badaniach wapń mam w połowie normy lub poniżej połowy normy.

    5 tysięcy to nie jest wielka dawka. Czytałam, że 4 tysiące jest dawką bezpieczną dla kogoś, kto nie wie ile ma D3. Jeśli wie, że ma niedobór, może brać więcej.

    Paradoksalnie problemy z nerkami można mieć od niedoboru D3, bo wtedy może rosnąć parathormon powyżej normy, który będzie wyciągał wapń z kości i wapń z kości może się odkładać w nerkach.

    Smarowałam się latem jakimś olejem z olejkiem goździkowym - na komary, bo było ich pełno. Ładnie pachniało, komary tak nie lgnęły, ale nie mam pojęcia czy coś pomagało na produkcję D3?
  • djpa 26.01.15, 11:44
    To był ręcznie robiony olejek, na bazie oleju. Nie był to olej rzepakowy ani słonecznikowy, ale jaśniejszy i rzadszy. Bardzo przyjemny. Niestety, nie pamiętam jaki to był dokładnie, na pewno jakiś jadalny plus goździki sad
  • ada1214 26.01.15, 13:54
    smile

    Ja przy braniu 2000j. podnosze sobie poziom o ok. 1 dziennie czyli 30 oczek w gore w ciagu miesiaca (w odniesieniu do norm 70-90). Szkoda tylko, ze wit D tak zle na mnie dziala, ze musze robic czeste i dlugie przerwy. Ale gdybym zalozmy mogla brac bez problemow, to taka dawka jak piszesz, 4000 czy 5000 doprowadzilabym do przedawkowania w ciagu miesiaca. Tak wiec te "bezpieczne" dawki to bardzo sliska rzecz...

    O wytwrzaniu wit D z posmarowanego na skorze oleju o niedawno wycztalam i bede stosowac. Tylko nie wiem, czy nie zaszlo przeklamanie- w publikacji mam napisane ze ma to byc olej nienasycony, a przeciez w naszych organizmach na przyklad wit D wytwarzana jest z cholesterolu czyli nasyconego? A wit D w tabletkach wutwarzana jest z runa owczego, czyli tez nasycony przeciez ?
  • ola_dom 26.01.15, 10:24
    Ja także napaliłam się na tę witaminę C, kupiłam kwas L-askorbinowy CZDA, prawie kilo, a jakże - i po kilku dniach musiałam odstawić... sad
    Wzdęcia, jakie po nim miałam, przechodziły wszelkie ludzkie granice. Ostatnio tak mnie męczyło, jak jadłam gluten, bo jeszcze nie wiedziałam, że mi nie wolno...
    No i potem doczytałam - że owszem, że jak się ma "nieporządek w jelitach", to kwas L-askorbinowy je "ujawni". Nie, nie spowoduje - ale wyciągnie na wierzch...
    No i ja rozumiem, że moje objawy to nie jest wina witaminy C - ale co z tego, skoro i tak nie mogę jej używać sad
    I niestety nie wiem, CO konkretnie mam w tych jelitach nie tak, że tak histerycznie zareagowały na witaminę, a i prędko się nie dowiem, bo badania mam mieć dopiero w kwietniu (terminy...). Ale nawet jak się dowiem - pytanie, czy i jak uda się je rozwiązać?
    Więc w tej chwili kwas stoi i na półce i czeka na jakąś ewentualną infekcję - wtedy będę się nim ratować. Ale na co dzień - nie da rady...sad

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • miroslaw111 26.01.15, 12:06
    ja biorę tylko 1g na dzxień pewnie za mało , ale mam kwaśny organizm czytaełem że sodku trzeba dodać też CZDA i wtedy możnabyz 5gram na dzień ciągnąć

    djpa przypomnij jaki to był olej do opalania bo ja po artykułach na temat chemii do opalania już wolę się bez opalać, wiem że na kokosowym jest niezły efekt , aha opalać się wolno tylko w południe
  • ola_dom 26.01.15, 12:08
    miroslaw111 napisał:

    > ja biorę tylko 1g na dzxień pewnie za mało , ale mam kwaśny organizm czytaełem
    > że sodku trzeba dodać też CZDA i wtedy możnabyz 5gram na dzień ciągnąć

    "sodku" czyli sody oczyszczonej?
    No to wtedy to bym pewnie już całkiem wybuchła big_grin

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • myszka19891 26.01.15, 14:11
    jeśli mogę zapytać,
    jak spożywacie ta witamine c? na lyzeczke i do buzi? czy jakos inaczej, i jak odmierzacie?
    sama mam problemy ze zdrowiem, kaszel caly rok może to by było rozwiązanie?
    a co do suplementacji witamina d, jeśli ja suplementuje to badac wapn i brac do tego witamine k2? czy jak polecacie?
  • djpa 26.01.15, 15:39
    Na łyżeczkę i do buzi raczej się nie da - za kwaśne.
    Mam małą plastikową łyżeczkę. Odmierzam nią około 1/3 płaskiej łyżeczki i wsypuję do kubeczka (pół szklanki), do tego łyżeczka miodu - inna łyżeczka, normalnej wielkości. Zalewam lekko letnią wodą. Mieszam i piję.

    Myszko, wypróbuj najpierw C z apteki albo innego sklepu, gdzie jest C i bierz więcej niż piszą. Zobaczysz jak CI służy. Ja tak właśnie robiłam zanim kupiłam kilo C. Najpierw się upewniałam przez tydzień, że dobrze na mnie działa.
  • myszka19891 26.01.15, 16:07
    dziekuje djpa, tak zrobie,
    a powiedz czy bierzesz tylko d3 czy do tego cos jeszcze?
  • djpa 26.01.15, 19:08
    Biorę hormony tarczycy wink
    Magnez - po południu mleczan, rano cytrynian.
    Witaminę B complex - aby ranki przy paznokciach się nie robiły.
    Co parę dni cynk - aby się białe plamki na paznokciach nie robiły i na apetyt. Cynk pomaga mi na apetyt. Cynk biorę z witaminą E - wg ulotki cynk i E się lubią. 1 kapsułka E z apteki.
    Witaminę D3 biorę z kwasami Omega 3 oraz witaminą A. Witamina A pomaga mi na wzrok, po tej witaminie mam sokoli wzrok w swoich okularach wink 1 kapsułka witaminy A z apteki.
    Witamina K2 - biorę od niedawna i jeszcze nie wiem z czym to brać? smile
    Od niedawna także biorę takie ziele jakie ma Castagnus - na prolaktynę. Mam ją cały czas, już od 20 lat, trochę za wysoką.
    No i witamina C. Tę lubię pić rano przed śniadaniem. Nie wiem czy to dobry pomysł takie kwaśne na pusty żołądek, ale tak mi służy i smakuje.
  • pindzia.lindzia 26.01.15, 19:33
    Myszka19891 - odpisałam Ci w temacie o witaminie D3 i K2 - tam jest wszystko.

    Co do witaminy C, to ja robię kapsułki, bo się boję o szkliwo i tak mi łatwiej, ale co kto lubi. Zanim się za to zabierzecie, to polecam WSZYSTKIE artykuły na Akademii Witalności oraz komentarze - tam jest poruszony cały temat. A z aptecznych to polecam jedynie 1 gramowe kapsułki Olimp-Labs - drogie jak ...., ale te musujące przeczyszczą o wiele szybciej niż sama witamina C przez słodziki, które przecież zdrowe nie są, a te tabletki 200 mg to pomijam milczeniem.

    Co do opalania to ortomolekularni fajnie o tym piszą - żeby się posmarować jakimś antyoksydantem np. witaminą E w płynie na skórę albo połknąć antyoksydant np. selen 300 mg, tuż przed opalaniem. Najlepiej jedno i drugie smile Jeśli będę miała okazję się porządnie opalać i znajdę coś konkretnego w dobrej cenie to chętnie napiszę.

    Djpa - 9 luty to najpóźniejszy termin wyników tajemniczego testu wink

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • djpa 26.01.15, 12:24
    To nie był olej do opalania, ale jakiś jadalny i goździki. Nie pamiętam jaki sad
  • pindzia.lindzia 26.01.15, 19:25
    ola_dom napisz jak brałaś tą witaminę C - jaką dawkę co ile minut/godzin, ile wzięłaś przed "wybuchem"...Ja pęcznieję jak sobie dam za duże tempo. Może dla Ciebie tamta dawka to było za dużo? Nie ma jednej dobrej dawki dla każdego na każdy dzień. W luźną sobotę wejdzie mniej niż w zapracowany czwartek, a dawki się kumulują. Napisz proszę smile

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • ola_dom 27.01.15, 10:00
    pindzia.lindzia napisała:

    > ola_dom napisz jak brałaś tą witaminę C - jaką dawkę co ile minut/godzin, ile wzięłaś przed
    > "wybuchem"...Ja pęcznieję jak sobie dam za duże tempo. Może dla Ciebie tamta dawka to było
    > za dużo? Nie ma jednej dobrej dawki dla każdego na każdy dzień. W luźną sobotę wejdzie
    > mniej niż w zapracowany czwartek, a dawki się kumulują. Napisz proszę smile

    Piłam ją rano - o ile dobrze teraz pamiętam... rano na czczo. I było to jakieś pół łyżeczki - ew. płaska (mam taką miarkę z IKEI, takie miareczki używane do pieczenia, i to była najmniejsza - chyba 2,5 ml - teraz nie pamiętam dokładnie).
    Piłam ten kwas przez kilka dni, ze 4-5, aż zorientowałam się, że mój brzuch jak balon bierze się właśnie od witaminy. Poszukałam szybko, czy dobrze mi się wydaje - i internet potwierdził sad.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • miroslaw111 27.01.15, 12:03
    pół łyżeczki na czczco rano to może być 1,5 grama dla niektórych to jednorazowo zbyt dużo
  • ola_dom 27.01.15, 12:26
    miroslaw111 napisał:

    > pół łyżeczki na czczco rano to może być 1,5 grama dla niektórych to jednorazowo zbyt dużo

    Nie jestem pewna, czy to jest problem w ilości. Tak by mogło być, gdyby mnie przeczyściło po witaminie - ale nic podobnego się nie stało.
    A że mam bałagan (ale konkretnie jaki?) w jelitach, to raczej wątpliwości nie mam.
    W każdym razie - na razie odstawiłam kwas L-askorbinowy i nie mam odwagi próbować od nowa...

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • pindzia.lindzia 29.01.15, 12:15
    Ola_dom, a dlaczego na czczo? Nigdzie nie czytałam, żeby ktoś brał witaminę C na pusty żołądek, witamina C wiąże wodę w jelitach, a jedzenie pewnie ten proces znacznie zmniejsza. Przed biegunką jest właśnie często bulgotanie, więc jeśli chcesz, to spróbuj pół tej łyżeczki po obiadku i może będzie ok smile

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • ola_dom 29.01.15, 12:31
    pindzia.lindzia napisała:

    > Ola_dom, a dlaczego na czczo?

    Pewnie dlatego, że od jakiegoś czasu mój facet pija dla zdrowia na czczo wodę z cytryną - a ja się dołączyłam - no i pomyślałam, że ta witamina będzie w sam raz zamiast.

    > Przed biegunką jest właśnie często bulgotanie, więc jeśli chcesz, to spróbuj pół tej łyżeczki po
    > obiadku i może będzie ok smile

    Tak zrobię smile
    Choć wcale nie miałabym nic przeciwko biegunce raz na jakiś czas - po całym życiu z zaparciami to byłoby nawet całkiem pożądane. Tyle że mi w sumie bulgotało po tej witaminie w brzuchu, całkiem głośno czasem - ale na tym się kończyło. No i na balonie, jak w dalekiej ciąży...

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • zanyen 29.01.15, 12:35
    Moja rodzina namiętnie pija wodę z cytryną o poranku, ja jakoś wolę mocną herbatę.

    Muszę się zastanowić nad jakąś opcją anty przeziębieniową, bo ostatnio infekcja za infekcją... crying
  • ola_dom 29.01.15, 12:43
    zanyen napisał(a):

    > Moja rodzina namiętnie pija wodę z cytryną o poranku, ja jakoś wolę mocną herbatę.

    Herbata obowiązkowo, ale to już do śniadania. Na czczo cytryna - albo nic smile

    > Muszę się zastanowić nad jakąś opcją anty przeziębieniową, bo ostatnio infekcja za infekcją... crying

    Witaminka D?
    W zasadzie nie choruję od zeszłego roku, a w ostatnich latach bywało już kiepsko.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • zanyen 29.01.15, 12:51
    No właśnie muszę się wziąć za wit. d porządnie. No i chyba coś pokombinuję na własną odpowiedzialność z dawką, bo od włączenia neotigasonu skóra goi się świetnie, a ja coraz bardziej padam na nos. Nie znalazłam informacji na temat interakcji tych 2 leków, ale moje zapiski dość jednoznacznie pokazują różne rzeczy. Ehhhh...
  • stapelia 29.01.15, 13:12
    djpa - i jak ci z Castagnusem? dla mnie to rewelacja- zapomniałam co to PMS, plamienia przed okresem i cykle mi sie wyrównałysmile)

    --
    pozdrawiam
    Stapelia
    doggiewoogie.pl
  • djpa 29.01.15, 19:31
    Jeszcze niestety nic. Ten z apteki w ilości 1 tabletka na mnie nie nie działał, biorę więcej i się okaże. Dam znać smile Twój wpis jest bardzo zachęcający! smile
  • stapelia 30.01.15, 08:12
    Ja kupiłam swansona i zażywam 3 miesiące. Juz przy drugim cyklu było lepiej
    --
    pozdrawiam
    Stapelia
    doggiewoogie.pl
  • djpa 30.01.15, 09:44
    Dziękuję, że o tym piszesz smile Też mam Swansona, ale dopiero od 3 tygodni. Czyli czekam cierpliwie smile
  • pindzia.lindzia 01.02.15, 01:03
    Zanyen, nie mogłam zignorować Twojego posta. Cytuję ulotkę neotigastonu z doz.pl:
    "Długotrwałe leczenie podtrzymujące może wywołać zwapnienia pozaszkieletowe."

    Odstaw ten syf! To Ci tak samo bruździ, ja mi bruźdźi Solian. Niby pomaga, a wyciąga wapń z kości, podkręca stan zapalny, jesteś senna, smutna, zmęczona, karmi Hashimoto i Bóg wie co jeszcze, osteoporoza się robi, a D3 nie da się na tym uzupełniać, a może tego własnie potrzebujesz do zdrowej skóry (i wieeelu innych). Jak się upierasz, to zastosuj jakąś kombinację K2, a potem stopniowe włączanie D3 w coraz większych dawkach albo odstaw neotigaston na miesiąc, zrób czystkę wapniową (K2, D3, może niacyna jako przepychaczka) i jeśli jeszcze będziesz chciała to wróć z modyfikacją protokołu. Ja przez dwa lata byłam przekonana, że nie dam rady D3 uzupełniać, a miesięczna przerwa w Solianie mi to umożliwiła.

    Szczegóły są w moim wątku, tam też opisałam, jak można określać dawki dla siebie, bo nie ma gotowych receptur dla wszystkich na zawsze.

    --
    Powodem problemów z sercem (przy podwyższaniu Euthyroxu lub bez), depresji, nerwicy, migren, zaparć, uczuciu guli w gardle, skurczów, drętwień, problemów ze snem jest niedobór MAGNEZU! Tylko nie mówcie, że bierzecie od lat, z pewnością bierzecie za mało. Potrzebujecie co najmniej 400 mg JONÓW magnezu, czyli np. 6 tabletek SlowMagu albo 2 tabletki cytrynianu magnezu Swansona (do kupienia na All) DZIENNIE. Zero kawy, herbaty i alkoholu.
  • zanyen 01.02.15, 22:57
    Ja ulotkę neotigasonu doskonale znam, brałam go wiele lat. Biorę go 2 tygodnie i znakomicie wygaja mi skórę, a w tym momencie to dla mnie ważne. Nie mogę go odstawiać w tym momencie. Sama witaminy d3 i tyroksyna niestety nie leczą mi skóry, a ja też potrzebuję czasem odpocząć od tego wszystkiego. D3 wzięłam przez ostatnie 3 dni ze względu na infekcje ucha, a od dziś już robię przerwę i najpierw k2.

    Dokupię k2, na razie 3 dni brałam d3 ze względu na infekcje. Podbiłam też tyroksynę, bo wygajanie skóry pożera mi straszne jej ilości, i od 4 dni odżyłam. Badania rozmaite mam robić w najbliższym czasie. Może zrobię też poziom wapnia. Jak będę wiedzieć coś więcej, to dam znać smile

    Dziękuję za troskę, Pindziu smile
  • miroslaw111 02.02.15, 14:04
    wapń koniecznie , magnez też chociaż słabo mierzalny jest no i nikt tymbardziej chory nie ma jego niedoborów,
    można jesszczefosfor zbadać
  • zanyen 02.02.15, 16:46
    Mirosławie111, pozwól, że się upewnię, bo odnoszę wrażenie, że się przejęzyczyłeś - naprawdę masz na myśli to, że "nikt, a tym bardziej chory nie ma niedoborów magnezu"?

    Zgodzę się z tym, że badanie magnezu z krwi jest mało wiarygodne, ale absolutnie nie zgadzam się z tym, że ludzie mają wystarczający poziom magnezu, a już zwłaszcza osoby z długo nieleczoną niedoczynnością. Magnez, żelazo, b12, d3 to jedne z najczęstszych niedoborów, które się tworzą przy okazji hashimoto i nie powinno się tego lekceważyć.

    Dzięki za podpowiedzi co do badań. Pozdrawiam.

    --
    [url=http://www.pixoto.com/z.stelmaszek]Moje fotografie[/url]
  • miroslaw111 02.02.15, 17:41

    > Zgodzę się z tym, że badanie magnezu z krwi jest mało wiarygodne, ale absolutni
    > e nie zgadzam się z tym, że ludzie mają wystarczający poziom magnezu, a już zwł
    > aszcza osoby z długo nieleczoną niedoczynnością. Magnez, żelazo, b12, d3 to jed
    > ne z najczęstszych niedoborów, które się tworzą przy okazji hashimoto i nie pow
    > inno się tego lekceważyć.

    Oczywiście się przejęzyczyłem , chodzi o to że raczej nikt nie ma Magnezu za dużo smile
    ZwłasZcza chorzy mogą ten pierwiastek suplementować do woli , a jest to nawet wielce wskazane , przy chorej tarczycy i przyjmowaniu dużo witD3 - ta potrzebuje Magnezu , Magnez też nieco zbija nadmiar wapnia,który również się obserwuje u chorych

    zgadza się do najczęstszych niedoborów np chorób zakażnych jak borelioza pierwsze co leci z organizmu to w moim przypadku był magnez,potem witamina D3 , B12 , żelazo było kolejne po prawie rocznej infkecji poniżej poziom normy

    kolejne witaminy i pierwiatki to b complex, C w mniejszym stopniu E i A
    z minerałów gównie cynk,selen , o jodzie to szersza sprawa jedni muszą inni nie
  • grzegorz290 02.08.18, 14:46
    Witamina c najlepsza jest w sklepie www.allchemik.pl nawet autorka akademii witalności polecała m ten sklep. Myslę że pisząc takiego bloga ma sporą wiedzę i wie gdzie należy kupować.
  • grzegorz290 02.08.18, 14:47
    Witamina c najlepsza jest w sklepie allchemik.pl/search/?fraza=kwas+l+askorbinowy&submit.x=32&submit.y=18&submit=+szukaj+%C2%BB+ nawet autorka akademii witalności polecała m ten sklep. Myslę że pisząc takiego bloga ma sporą wiedzę i wie gdzie należy kupować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.